29.08.2015 Views

STRAŻACKI

STRAŻACKI - Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej ...

STRAŻACKI - Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej ...

SHOW MORE
SHOW LESS
  • No tags were found...

Transform your PDFs into Flipbooks and boost your revenue!

Leverage SEO-optimized Flipbooks, powerful backlinks, and multimedia content to professionally showcase your products and significantly increase your reach.

KURIER<br />

Nr 140-141<br />

Styczeń-Luty 2012 r.<br />

ISSN 1644 - 4086<br />

<strong>STRAŻACKI</strong><br />

CZASOPISMO STRAŻAKÓW WOJEWÓDZTWA ŁÓDZKIEGO


KURIER <strong>STRAŻACKI</strong> NR 139-140<br />

SPIS TREŚCI<br />

Wydawca: Komenda Wojewódzka<br />

PSP w Łodzi, ul. Wólczańska 111/113<br />

90-521 Łódź<br />

Kontakt: tel. (42) 63-15-167<br />

kurier@straz.lodz.pl<br />

Kurier Strażacki jest dostępny<br />

w formie elektronicznej na stronie<br />

internetowej www.straz.lodz.pl<br />

4<br />

6<br />

10<br />

13<br />

16<br />

19<br />

20<br />

21<br />

22<br />

23<br />

24<br />

Łańcuch przeżycia<br />

Strażak dwóch żywiołów<br />

Ochrona zabytków - po strażacku<br />

Historia pewnej ulicy<br />

Dwa miliony na kółkach<br />

Kobieta - komendant<br />

Łódzcy strażacy na planie<br />

u Czesława M.<br />

Z chirurgiczną precyzją<br />

Forum rzeczników<br />

Krzyżówka<br />

Kalendarz wojewódzkich zawodów<br />

sportowych na 2012 rok<br />

Dla sentymantalnych<br />

(Nie)typowe akcje<br />

KS<br />

redaktor naczelna: Anna Cydzik-Mularczyk<br />

rada redakcyjna: kpt. Adam Antczak, asp. sztab. Leszek<br />

Błaszczyk, st. kpt. Dariusz Hałat, asp. sztab. Andrzej Janiczek,<br />

bryg. Mariusz Konieczny, kpt. Arkadiusz Makowski,<br />

st. kpt. Mariusz Makówka, ogn. Witold Nowak, bryg. Jacek<br />

Szeligowski, st. kpt. Jarosław Wasylik, mł. bryg. Paweł<br />

Woźniak.<br />

skład: Anna Cydzik-Mularczyk<br />

Rada redakcyjna zastrzega sobie prawo do stosowania zmian<br />

i skrótów. Nakład 800 egz.<br />

Drodzy czytelnicy<br />

W 2012 roku mija 20 lat istnienia<br />

Państwowej Straży Pożarnej jako<br />

formacji zawodowej, w pełni<br />

profesjonalnej i wyposażonej<br />

w specjalistyczny sprzęt. Przez te<br />

wszystkie lata również strażacy<br />

województwa łódzkiego pracowali<br />

na taki wizerunek, zyskując sobie<br />

szacunek i zaufanie społeczne.<br />

Rok ubiegły był czasem obfitującym w interwencje,<br />

które związane były z pożarami, wypadkami<br />

na drogach oraz ze zjawiskami meteorologicznymi,<br />

niosącymi ze sobą tragiczne<br />

skutki. Wszyscy pamiętamy dobrze nawałnice,<br />

jakie przeszły przez tereny naszego województwa<br />

i najdotkliwiej obeszły się z mieszkańcami<br />

powiatu opoczyńskiego. Zetknęliśmy się również<br />

z katastrofą pociągu osobowego, najtragiczniejszą<br />

w skali kraju od ponad 30 lat. Zdarzenie,<br />

które miało miejsce w powiecie piotrkowskim<br />

było ogromnym sprawdzianem umiejętności<br />

współpracy m.in. z Państwowym Ratownictwem<br />

Medycznym i Policją. Zdaliśmy<br />

ten trudny egzamin i dzięki temu jesteśmy bogatsi<br />

o nowe doświadczenia.<br />

Niewątpliwie prowadzenie tego typu akcji<br />

ratowniczych nie powiodłoby się gdyby<br />

nie wyszkolenie strażaków i wyposażenie ich<br />

w nowoczesne narzędzia do pracy, o które przez<br />

lata zabiegamy. Rok 2011 to także czas starań<br />

o doposażenie jednostek ratowniczo-gaśniczych<br />

w sprzęt i samochody, tworzenia Centrum Powiadamiania<br />

Ratunkowego oraz wdrażania nowoczesnych<br />

systemów teleinformatycznych.<br />

Niezmiernie ważną rolę w tej dziedzinie odgrywają<br />

fundusze unijne oraz pomoc władz województwa,<br />

dzięki którym niezaprzeczalnie<br />

zwiększa się bezpieczeństwo mieszkańców naszego<br />

regionu i minimalizowane są straty związane<br />

z miejscowymi zagrożeniami.<br />

Strażacy województwa łódzkiego poza podejmowanymi<br />

działaniami ratowniczo-gaśniczymi<br />

angażowali się także w inicjatywy społeczne,<br />

humanitarne i sportowe, przyczyniając<br />

się tym samym do propagowania bezpiecznych<br />

zachowań, poprawy bezpieczeństwa pożarowego,<br />

wspierania honorowego krwiodawstwa<br />

i promowania idei sportowych, a tym samym<br />

tężyzny fizycznej, jakże niezbędnej w wykonywaniu<br />

zawodu strażaka. Odniesione w zawodach<br />

strażackich sukcesy na arenie krajowej<br />

i międzynarodowej wspomagają utrzymanie dobrego<br />

imienia Państwowej Straży Pożarnej województwa<br />

łódzkiego.<br />

Kolejne miesiące przyniosą nowe zadania<br />

do realizacji. Jestem przekonany, że również<br />

w tym roku strażacy w myśl słów „Bogu na chwałę,<br />

ludziom na pożytek” będą angażowali się<br />

w wykonywanie zadań służbowych na rzecz poprawy<br />

szeroko rozumianego bezpieczeństwa<br />

mieszkańców naszego województwa.<br />

Łódzki Komendant Wojewódzki PSP w Łodzi<br />

nadbryg. Andrzej Witkowski<br />

KS<br />

2<br />

3


KURIER <strong>STRAŻACKI</strong> NR 139-140<br />

KS<br />

Przemysław Osiński<br />

ratownik medyczny<br />

mgr Zdrowia Publicznego<br />

Łańcuch przeżycia<br />

Co roku w Europie u 275 000 osób dochodzi<br />

do nagłego zatrzymania czynności serca,<br />

czyli zatrzymania krążenia. Z tej liczby<br />

tylko 5% pacjentów udaje się uratować.<br />

Aby zwiększyć szanse<br />

przeżycia osób, u których doszło<br />

do nagłego zatrzymania<br />

krążenia (NZK), stworzono<br />

koncepcję udzielania pomocy<br />

według sekwencji czterech<br />

czynności i nazwano ją łańcuchem<br />

przeżycia. Zakłada ona,<br />

iż czynności wykonane przez<br />

przygodnych świadków, przyczynią<br />

się do uratowania tym<br />

osobom życia.<br />

Łańcuch przeżycia składa<br />

się z następujących ogniw:<br />

wczesnego rozpoznania NZK<br />

i wezwania pomocy, rozpoczęcia<br />

resuscytacji, wczesnej defibrylacji<br />

przy użyciu zautomatyzowanego<br />

defibrylatora zewnętrznego<br />

(Automated External<br />

Defibrillator - AED), zaawansowanych<br />

zabiegów resuscytacyjnych.<br />

Pierwsze ogniwo w łańcuchu<br />

przeżycia to wczesne rozpoznanie<br />

i wezwanie pomocy<br />

medycznej. Gdy u osoby dojdzie<br />

do zatrzymania czynności<br />

serca, jej życie będzie zależało<br />

od reakcji przygodnych świadków,<br />

którzy szybko je rozpoznają<br />

i podejmą odpowiednie<br />

działania. Przede wszystkim<br />

muszą oni upewnić się, że<br />

dana osoba jest nieprzytomna.<br />

Jeśli dodatkowo nie oddycha<br />

lub jej oddech jest nieprawidłowy<br />

(agonalny) oznacza<br />

to, że doszło u niej do zatrzymania<br />

krążenia. Szybko należy<br />

o tym powiadomić służby ratunkowe,<br />

dzwoniąc pod numer<br />

alarmowy 999 lub 112.<br />

Drugie ogniwo w łańcuchu<br />

przeżycia to wczesna resuscytacja.<br />

Jeśli osoba będąca<br />

świadkiem zatrzymania krążenia<br />

rozpozna je, powinna jak<br />

najszybciej rozpocząć uciskanie<br />

klatki piersiowej połączone<br />

z oddechami ratowniczymi<br />

w stosunku 30:2. Dzięki temu<br />

przez pewien czas podtrzymany<br />

zostanie przepływ krwi<br />

do serca i mózgu. Jeśli z jakiś<br />

przyczyn np. braku umiejętności,<br />

osoba udzielająca pomocy<br />

nie chce wykonywać oddechów<br />

ratowniczych może<br />

z nich zrezygnować, skupiając<br />

się na uciśnięciach klatki piersiowej.<br />

Trzecie ogniwo w łańcuchu<br />

przeżycia to wczesna<br />

defibrylacja. Jeśli w miejscu,<br />

w którym doszło do zatrzyma-<br />

nia krążenia znajduje się AED,<br />

należy go przynieść i podłączyć<br />

do pacjenta. Defibrylator<br />

wykona analizę rytmu serca<br />

i gdy będzie to konieczne,<br />

przez naklejone na klatkę<br />

piersiową elektrody dostarczy<br />

do niego impuls elektryczny,<br />

aby przywrócić mu prawidłowy<br />

rytm. Jeśli w ciągu<br />

pierwszych 3 minut<br />

od chwili utraty przytomności<br />

przez osobę<br />

poszkodowaną świadkowie<br />

rozpoczną resuscytację<br />

i wykonają defibrylacje, szanse<br />

uratowania takiej osoby<br />

wzrosną do 75%.<br />

Czwarte ogniwo w łańcuchu<br />

przeżycia to zaawansowane<br />

zabiegi resuscytacyjne.<br />

Pomocy na takim poziomie<br />

udzielają zespoły ratownictwa<br />

medycznego wyposażone<br />

w odpowiedni sprzęt medyczny<br />

i leki. Po przybyciu na miejsce<br />

wezwania kontynuują resuscytację,<br />

a następnie transportują<br />

pacjenta do szpitala.<br />

Łańcuch przeżycia jest<br />

tak silny, jak jego najsłabsze<br />

ogniwo. Pominięcie jednego<br />

z nich oznacza zmniejszenie,<br />

a nawet odebranie szansy uratowania<br />

osoby, u której doszło<br />

do zatrzymania krążenia. Dlatego<br />

wszystkie czynności łańcucha<br />

przeżycia należy wykonywać<br />

prawidłowo, szybko<br />

i zdecydowanie. W tych miejscach<br />

gdzie przebywają osoby<br />

przeszkolone w udzielaniu<br />

pierwszej pomocy i gdzie dostępny<br />

jest AED łańcuch przeżycia<br />

jest bardzo silny, a przeżywalność<br />

sięga 75%.<br />

4<br />

5


KURIER <strong>STRAŻACKI</strong> NR 139-140<br />

STRAŻAK DWÓCH ŻYWIOŁÓW<br />

Rozmowa z ogn. Witoldem<br />

Nowakiem z KP PSP<br />

w Zduńskiej Woli<br />

Czy służba w PSP była Twoją<br />

pierwszą pracą?<br />

Do PSP przyjąłem się latem<br />

1999 roku, wcześniej pracowałem<br />

jako tkacz na krosnach<br />

a jeszcze wcześniej byłem<br />

motorzystą na tankowcu,<br />

holowniku i marynarzem na<br />

pogłębiarce.<br />

To może od początku...<br />

Po szkole średniej, jak<br />

wielu młodych ludzi, nie bardzo<br />

wiedziałem co chciałbym<br />

w życiu robić.<br />

Z cyklu Niecodzienni strażacy<br />

Zdecydowałem się na studia socjologiczne<br />

na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.<br />

Jednak po kilku miesiącach stwierdziłem, że<br />

to nie dla mnie. Zastanawiałem się nad innym kierunkiem.<br />

W międzyczasie rozpoczął się pobór do<br />

wojska mojego rocznika. Koledzy zaczęli znikać<br />

z ulic miasta. Wykluła mi się wtedy myśl, żeby<br />

przez wojsko dostać się do floty handlowej.<br />

Co zrobiłeś?<br />

Zgłosiłem się na ochotnika, z zastrzeżeniem,<br />

że chcę dostać się do Marynarki Wojennej. Gdyby<br />

pan widział minę majora w WKU, patrzył na<br />

mnie jak na wariata. To były jeszcze czasy, kiedy<br />

pobór był obowiązkowy i każdy o zdrowych zmysłach<br />

usiłował się wykręcić z armii. Początkowo<br />

mruczał coś, że widziałby mnie jako kaprala w lasach<br />

Gołdapi. Jednak twardo stałem przy swoim<br />

i dostałem skierowanie na specjalistyczne<br />

badania do kliniki<br />

MSWiA we Wrocławiu, w celu<br />

weryfikacji, czy się nadaję na<br />

marynarza.<br />

W maju 1995 roku rozpocząłem<br />

służbę wojskową<br />

w Marynarce Wojennej. Po<br />

wyjściu do cywila zatrudniłem<br />

się w firmie zajmującej się<br />

pogłębianiem basenów portowych.<br />

Przez kilka miesięcy<br />

pracowałem jako marynarz na<br />

pogłębiarce, wtedy poznałem<br />

port w Gdyni dogłębnie. Jakiś<br />

czas później przenieśli mnie na<br />

holownik, gdzie pracowałem<br />

w charakterze motorzysty. To<br />

był wspaniały okres w moim<br />

życiu.<br />

Co było potem?<br />

W międzyczasie uczęszczałem<br />

na różnego rodzaju<br />

kursy, które były niezbędne<br />

do pracy we flocie handlowej.<br />

Ukończyłem kurs indywidualnych<br />

technik ratunkowych,<br />

kurs bezpieczeństwa osobistego<br />

i odpowiedzialności wspólnej,<br />

kurs stopnia podstawowego<br />

ochrony przeciwpożarowej<br />

dla załóg pływających, kurs<br />

pierwszej pomocy medycznej,<br />

kurs eksploatacji zbiornikowców<br />

do przewozu produktów<br />

naftowych, zdobyłem kwalifikacje<br />

w zakresie eksploatacji<br />

urządzeń i instalacji energetycznych<br />

na jednostkach pływających,<br />

w końcu zdałem egzamin<br />

w Urzędzie Morskim w<br />

Gdyni i dostałem międzynarodowe<br />

świadectwo motorzysty<br />

okrętowego.<br />

KS<br />

6<br />

7


KURIER <strong>STRAŻACKI</strong> NR 139-140<br />

KS<br />

Czyli mogłeś już wypłynąć<br />

na szerokie wody?<br />

Teoretycznie tak, ale okazało<br />

się, że zdobycie kontraktu<br />

nie jest rzeczą prostą. Przez<br />

kolejnych kilka miesięcy odwiedzałem<br />

różne agencje morskie<br />

w poszukiwaniu upragnionego<br />

statku, bezskutecznie.<br />

Rynek pracy dla marynarzy<br />

jest dość wątły a środowisko<br />

hermetyczne. Ciężko jest<br />

się przebić, szczególnie komuś<br />

młodemu bez tzw. znajomości.<br />

Ale w końcu wypłynąłeś...<br />

Tak. Miałem sporo szczęścia.<br />

W najmniej oczekiwanym<br />

momencie odezwała się<br />

do mnie firma z Warszawy<br />

mustrująca załogi pod cypryjską<br />

banderą. Zaciągnąłem się<br />

do floty tankowców.<br />

Co robiłeś?<br />

Zatrudniony byłem na stanowisku<br />

motorzysty i współpracowałem<br />

na jednej wachcie<br />

z drugim mechanikiem. Do<br />

Co utkwiło Ci w pamięci najbardziej?<br />

Cóż … trochę tego jest.<br />

Skaliste ujście Cieśniny Gibraltarskiej,<br />

bieda i jednocześnie<br />

uśmiechnięci mieszkańcy<br />

Ghany, bezkres Oceanu Atlantyckiego.<br />

Ławica barakud na<br />

Morzu Arabskim. Pamiętam<br />

niesamowicie gwieździste niebo<br />

i Krzyż Południa u wybrzeży<br />

Brazylii, spokojne wody<br />

Oceanu Indyjskiego, ciągnące<br />

się tuż przy horyzoncie brzegi<br />

Przylądka Dobrej Nadziei, duchotę<br />

w Zatoce Perskiej. Zaciszne<br />

i urokliwe uliczki portowego<br />

miasteczka Sao Francisco<br />

do Sul, wesołe delfiny<br />

i wielkie albatrosy, które towarzyszyły<br />

nam na otwartym<br />

oceanie. Ciekawym doświadczeniem<br />

był rejs tankowcem<br />

po rzece Paranie w Argentynie.<br />

Płynęliśmy tam po olej roślinny<br />

do rafinacji. Pamiętam<br />

niesamowicie rozległą deltę<br />

tej rzeki, olbrzymie mosty,<br />

pod którymi przepływał tanmoich<br />

obowiązków należała<br />

obsługa wirówek do mazutu,<br />

agregatów prądotwórczych,<br />

pomp zęzowych i wody słodkiej,<br />

oraz pomp do przepompowywania<br />

ładunku, kontrola<br />

temp. i ciśnienia silnika głównego<br />

(wielkiego jak trzy piętrowy<br />

blok) 12000 KM! Maszynownia<br />

tego 150 metrowego<br />

tankowca o ładowności prawie<br />

40 tys. BRT przypominała<br />

kombinat, cztery kondygnacje,<br />

dużo różnego rodzaju maszyn,<br />

urządzeń, zaworów, sprężarek<br />

itd.<br />

Jakie kraje odwiedziłeś?<br />

Byłem w Hiszpanii i<br />

Francji od strony morza Śródziemnego,<br />

w Afryce zachodniej<br />

odwiedziłem Wybrzeże<br />

Kości Słoniowej i Ghanę, następnie<br />

statek zabrał mnie do<br />

Brazylii i Argentyny, na koniec<br />

były wody Zatoki Perskiej,<br />

Iran i Zjednoczone Emiraty<br />

Arabskie.<br />

kowiec, nocne światła Montevideo,<br />

Buenos Aires i dżunglę<br />

jak w National Geografic.<br />

I po czymś takim zdecydowałeś<br />

się na straż ? Nie chciałeś<br />

pływać dalej?<br />

Oczywiście, że chciałem,<br />

przynajmniej jeszcze trzy kontrakty,<br />

ale po tym rejsie miały<br />

miejsce wydarzenia, które na<br />

zawsze odmieniły moje życie.<br />

Co się wydarzyło?<br />

Miałem przyklepany kolejny<br />

kontrakt z tej samej firmy,<br />

tyle że statek miał pływać<br />

z ropą u wybrzeży USA. Nie<br />

wspomniałem wcześniej, ale<br />

mojej mamie nie podobało<br />

się, że pracuje jako marynarz.<br />

Z czasem jej obawy i niezadowolenie<br />

nabierały na sile i każdego<br />

dnia namawiała mnie, żebym<br />

poszukał innej bezpieczniejszej<br />

pracy na lądzie. Kilka<br />

tygodni przed podpisaniem<br />

kontraktu na drugi rejs, atmosfera<br />

w domu była tak gęsta<br />

i rozpaczliwa, że obiecałem<br />

matuli tym razem nie popłynąć.<br />

Zadzwoniłem do firmy<br />

prosząc o inny termin. Po tym<br />

fakcie ja chodziłem jak struty.<br />

Aż do dnia, kiedy usłyszałem<br />

wiadomość w dzienniku telewizyjnym,<br />

że na statku na którym<br />

miałem się znaleźć, doszło<br />

do wybuchu par paliwa<br />

w zbiorniku przylegającym do<br />

siłowni okrętowej. Cała sześcioosobowa<br />

obsada maszynowni<br />

zginęła na miejscu. Byłem<br />

wstrząśnięty jednocześnie<br />

szczęśliwy, że żyję. Mogę<br />

śmiało powiedzieć, że matka<br />

podarowała mi drugie życie…<br />

Tego dnia dotarło do mnie, że<br />

koniec z pływaniem!<br />

I wybrałeś pracę w PSP?<br />

Tak, przynajmniej starałem<br />

się dostać do PSP uważając,<br />

że to nietuzinkowe zajęcie.<br />

Jednak musiałem poczekać<br />

jeszcze półtora roku zanim<br />

udało mi się dostać pracę<br />

w straży. W tym czasie wykonywałem<br />

zawód tkacza.<br />

Jesteś zadowolony z wyboru?<br />

Bardzo, po dwunastu latach<br />

przepracowanych w PSP<br />

jestem dumny, że mogę pomagać<br />

innym. Staram się być<br />

coraz lepszy, podnoszę swoje<br />

kwalifikacje, za rok bronię pracę<br />

licencjacką a do czterdziestki<br />

planuję zrobić magistra. Fajne<br />

jest to, że pracuję w swoim<br />

rodzinnym mieście, które dobrze<br />

znam i rozumiem. Satysfakcja<br />

jaką odczuwam łagodzi<br />

stres związany ze służbą i daje<br />

mi siłę do dalszej pracy. Robię<br />

to „ żeby inni mogli żyć”.<br />

Z ogn. Witoldem Nowakiem<br />

z JRG KP PSP w Zduńskiej<br />

Woli rozmawiał asp. sztab.<br />

Leszek Błaszczyk.<br />

8<br />

9


KURIER <strong>STRAŻACKI</strong> NR 139-140<br />

KS<br />

Ochrona zabytków – po strażacku<br />

Pewna mądra sentencja<br />

mówi: „naród bez<br />

historii – ginie”.<br />

Otóż okazuje się, że<br />

narody, które nie dbają<br />

i nie szanują swojej<br />

historii w chwilach<br />

kryzysu łatwo ulegają<br />

degradacji, ponieważ<br />

zanika siła spajającej je<br />

tożsamości narodowej.<br />

Moda na rewitalizację<br />

W naszym społeczeństwie<br />

w podejściu do ochrony<br />

zabytków w ostatnich latach<br />

daje się zauważyć bardzo pozytywny<br />

trend polegający na<br />

tym, że baczniej przyglądamy<br />

się obiektom i eksponatom zabytkowym.<br />

Przy wykorzystaniu<br />

funduszy: unijnych, ministerstwa,<br />

władz lokalnych,<br />

podmiotów gospodarczych<br />

a także osób prywatnych, wiele<br />

bezcennych dla dziedzictwa<br />

narodowego obiektów jest remontowanych<br />

i odnawianych.<br />

Wiele firm uznało, że posiadanie<br />

siedziby w postaci<br />

odrestaurowanego pałacu<br />

pofabrykanckiego jest modne.<br />

Dzięki temu obiekt, który<br />

niszczał przez wiele lat może<br />

odnowiony służyć, ciesząc<br />

oko wszystkich. Przykładem<br />

może być Pałac Biedermanna<br />

w Łodzi – obecnie siedziba<br />

firmy ATLAS. W dogorywających<br />

halach pofabrycznych<br />

zagraniczny inwestor otworzył<br />

czterogwiazdkowy Hotel<br />

Andel’s. Obok niego, na murach<br />

dawnej fabryki Izraela<br />

Poznańskiego powstało znane<br />

w całym kraju centrum handlowe<br />

Manufaktura.<br />

Przywracając dawną<br />

świetność budynków, należy<br />

uwzględnić obecne wymagania<br />

przepisów przeciwpożarowych<br />

i techniczno-budowlanych,<br />

których zazwyczaj<br />

obiekty zabytkowe nie spełniają.<br />

Dotyczy to szerokiej<br />

gamy wymagań obejmujących<br />

m.in.: klasyfikację pożarową<br />

i ogniową elementów konstrukcyjnych,<br />

warunki ewakuacji,<br />

zaopatrzenie wodne do<br />

zewnętrznego gaszenia pożaru,<br />

wyposażenie obiektów w<br />

nowoczesne urządzenia przeciwpożarowe,<br />

dojazd pożarowy<br />

i inne. Wspólnym wysiłkiem<br />

architektów i strażaków<br />

w zabytkach, które trudno dostosować<br />

do obowiązujących<br />

wymagań ochrony przeciwpożarowej,<br />

stosuje się rozwiązania<br />

zastępcze pozwalające zachować<br />

poziom zabezpieczeń<br />

na optymalnym poziomie.<br />

Hotel Andel’s<br />

foto: www.architektura.info.pl<br />

Dzięki temu możliwe jest zaakceptowanie<br />

istniejących już<br />

warunków architektonicznych<br />

obiektu, cennych ze względu<br />

na wartość historyczną.<br />

Funkcjonariusze pionu<br />

kontrolno-rozpoznawczego<br />

komend powiatowych/miejskich<br />

PSP woj. łódzkiego od<br />

2008 r. w ramach realizacji<br />

zadań Programu Rządowego<br />

„Razem Bezpieczniej” kontrolują<br />

obiekty zabytkowe wskazane<br />

przez konserwatora zabytków<br />

znajdujące się w „Rejestrze<br />

zabytków nieruchomych”.<br />

Spośród tych obiektów<br />

szczególny nacisk położono<br />

na obiekty starej zabudowy<br />

mieszkalnej i obiekty sakralne.<br />

Nieodnawiane i nieremontowane<br />

obiekty starych<br />

kamienic czynszowych stanowią<br />

dużą część infrastruktury<br />

mieszkaniowej naszych<br />

miast. Od wielu lat odnotowuje<br />

się w tych miejscach groźne<br />

w skutkach pożary, pociągające<br />

za sobą ofiary śmiertelne<br />

i duże straty materialne. Kontrole<br />

prowadzone przez strażaków<br />

przyczyniają się do wdrożenia<br />

postępowań administracyjnych,<br />

mających na celu<br />

usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości<br />

i wieloletnich<br />

zaniedbań.<br />

Niewystarczający<br />

„Trójstopniowy System<br />

Zabezpieczenia”<br />

Na terenie woj. łódzkiego<br />

znajduje się ponad trzysta<br />

parafii Kościoła Katolickiego<br />

oraz kilkadziesiąt parafii<br />

innych związków wyznaniowych.<br />

Większość z obiektów<br />

sakralnych jest mocno wpisana<br />

w historię „małych ojczyzn”<br />

i stanowi bezcenne dziedzictwo<br />

kultury. Wyposażenie<br />

tych obiektów – to najczęściej<br />

cenne eksponaty, mające<br />

wartość muzealną. Jednak, jak<br />

wynika ze statystyk KW PSP<br />

w Łodzi, niewiele z nich wyposażonych<br />

jest w System Sygnalizacji<br />

Pożarowej. „Trójstopniowy<br />

system zabezpieczenia”<br />

– Bóg Ojciec, Syn<br />

Boży i Duch Święty<br />

nie zawsze jest<br />

skuteczny.<br />

Ze względu<br />

na specyfikę tych<br />

obiektów najwłaściwszym<br />

i jak dotąd<br />

najlepszym sposobem<br />

zabezpieczenia<br />

jest wyposażenie<br />

ich w System<br />

Sygnalizacji<br />

Pożarowej (SSP),<br />

który jest najnowocześniejszym<br />

sposobem wczesnej<br />

detekcji pożaru,<br />

umożliwiającym<br />

szybkie podjęcie<br />

działań zap<br />

o b i e g a w c z y c h .<br />

Wcześnie wykryte<br />

przez czujkę pojawienie<br />

się zadymienia<br />

lub płomieni<br />

pozwala na<br />

przekazanie sygnału<br />

alarmowego zanim<br />

pożar się rozwinie.<br />

Umożliwia<br />

to podjęcie działań<br />

ratowniczo-gaśniczych<br />

w ciągu kilku<br />

minut. W zależności<br />

od warunków<br />

i charakterystyki<br />

obiektu SSP może<br />

uruchomić system<br />

samogaszący<br />

(np. wykorzystujący<br />

mgłę wodną),<br />

lub zaalarmować<br />

najbliższą jednostkę<br />

PSP lub OSP z<br />

KSRG, a także poinformować<br />

o po-<br />

zgliszcza po pożarze kościoła w Sołku<br />

w woj. opoczyńskim<br />

zbór karaimski - pokaz działania systemu<br />

SSP, który uruchomił system gaszenia<br />

przez mgłę wodną<br />

pożar kościoła<br />

10<br />

11


12<br />

KURIER <strong>STRAŻACKI</strong> NR 139-140<br />

jawieniu się osób niepowołanych<br />

na terenie obiektu.<br />

W oparciu o § 28. 1 pkt.<br />

14 rozporządzenia MSWiA<br />

z dnia 7 czerwca 2010 r.<br />

w sprawie ochrony przeciwpożarowej<br />

budynków, innych<br />

obiektów budowlanych i terenów<br />

(Dz.U. z 2010 r. Nr 109<br />

poz. 719) do instalowania<br />

systemu SSP są zobowiązane<br />

obiekty wyznaczone przez<br />

Głównego Konserwatora Zabytków<br />

w porozumieniu z Komendantem<br />

Głównym PSP.<br />

Jednakże w praktyce dnia codziennego<br />

instalowanie SSP<br />

napotykało na problemy finansowe.<br />

Do niedawna tylko<br />

kilka kościołów posiadało<br />

ten system. Zmiana nastąpiła<br />

z chwilą wejścia naszego<br />

kraju do Unii Europejskiej.<br />

W chwili obecnej przy wsparciu<br />

środków unijnych, ministerialnych,<br />

samorządowych<br />

i organizacji pozarządowych<br />

nawet duże kompleksy obiektów<br />

mogą być wyposażone<br />

w SSP. Dotyczy to także zespołów<br />

klasztornych, obejmujących<br />

nie tylko budynek kościoła<br />

ale również budynki<br />

mieszkalne przeznaczone dla<br />

zakonników i inne niezbędne<br />

do funkcjonowania zakonów.<br />

Istnieje także możliwość<br />

pozyskania funduszy dla niewielkich<br />

parafii lokalnych.<br />

W chwili obecnej na terenie<br />

woj. łódzkiego znajduje<br />

się 21 obiektów sakralnych<br />

zobligowanych do wyposażenia<br />

w SSP, w tym: podłączonych<br />

- 13, wyposażonych - 2<br />

i niewyposażonych - 6.<br />

Seminarium<br />

szkoleniowe<br />

Prezentacja zalet SSP<br />

jako nowoczesnej i skutecznej<br />

metody zapobiegania pożarom<br />

było celem seminarium<br />

szkoleniowego pt. „Bezpieczeństwo<br />

pożarowe obiektów<br />

sakralnych”, które odbyło<br />

się 14 grudnia 2011 r. na Zamku<br />

Królewskim w Piotrkowie<br />

Trybunalskim. Seminarium<br />

objął patronatem honorowym<br />

J.E. Arcybiskup dr Władysław<br />

Ziółek, a głównym adresatem<br />

przedstawianego materiału<br />

byli proboszczowie parafii<br />

i przełożeni zgromadzeń zakonnych<br />

z terenu województwa<br />

łódzkiego.<br />

Seminarium zorganizowały:<br />

Wydział Kontrolno-<br />

Rozpoznawczy Komendy Wojewódzkiej<br />

PSP w Łodzi i Komenda<br />

Miejska PSP w Piotrkowie<br />

Trybunalskim.<br />

Zaproszony na Seminarium<br />

przedstawiciel Narodowego<br />

Instytutu Muzealnictwa<br />

i Ochrony Zbiorów<br />

Krzysztof Osiewicz przedstawił<br />

uczestnikom spotkania<br />

zalety nisko i wysokociśnieniowych<br />

systemów wykorzystujących<br />

mgłę wodną, które<br />

chronią już kilkadziesiąt bezcennych<br />

drewnianych kościółków<br />

na terenie kraju.<br />

Wykład i prezentacja<br />

oparte na wieloletnim<br />

doświadczeniu<br />

(Instytut dotychczas<br />

nieodpłatnie<br />

opracował i zaopiniował<br />

ponad 250<br />

projektów instalacji<br />

wykorzystujących<br />

SSP) spotkały się<br />

z dużym zainteresowaniem.<br />

Ciekawy wykład wygłosił<br />

również Miejski Konserwator<br />

Zabytków w Łodzi Bartosz<br />

Walczak, który w oparciu<br />

o przykłady przedstawił wyniki<br />

wieloletnich starań zakończonych<br />

podłączeniem do<br />

monitoringu sześciu zabytkowych<br />

kościołów i kaplic zlokalizowanych<br />

na terenie Łodzi.<br />

Procedury pozyskiwania<br />

środków na ten cel z różnych<br />

źródeł w sposób bardzo kompetentny<br />

przedstawił obecny<br />

na seminarium Radca Ministra<br />

Kultury i Dziedzictwa<br />

Narodowego Krzysztof Sałaciński.<br />

W ocenie uczestników seminarium<br />

było niezwykle cenną<br />

inicjatywą. Przyczyniło się<br />

do przekazania istotnych informacji<br />

i wiedzy praktycznej,<br />

umożliwiającej ochronę<br />

unikatowych architektonicznie<br />

obiektów sakralnych, które<br />

jako bezcenne dziedzictwa<br />

minionych epok naszego narodu<br />

muszą przetrwać dla następnych<br />

pokoleń.<br />

mł. bryg. Paweł Pławski<br />

Historia pewnej ulicy<br />

To był zwykły lipcowy<br />

dzień, ciepły z przelotnymi<br />

burzami. Tomek następnego<br />

dnia zaczynał urlop i zamierzał<br />

zabrać swoja żonę Elę<br />

do Warszawy. Byli rok po ślubie.<br />

Na początku lipca obchodzili<br />

pierwszą rocznicę. Siedzieliśmy<br />

w domu w czwórkę<br />

ja, moja siostra Elżbieta, jej<br />

mąż Sławek i ich synek Pawełek<br />

- chrześniak Tomka. Piliśmy<br />

kawę jedliśmy jakieś ciasto<br />

i piliśmy szampana. Kto<br />

z nas go kupił i dlaczego? - nie<br />

pamiętam. Siostra z mężem poszli<br />

po coś do sklepu a ja zostałam<br />

sama z Pawłem. W tym<br />

momencie rozległ się dźwięk<br />

syreny – wspomina Jolanta<br />

Brol –siostra chor. Tomasza<br />

Grzesika.<br />

Dzień jak co dzień<br />

W remizie trochę pusto,<br />

bo to sobota. Kierowcy krzątają<br />

się przy wozach, poprawiając<br />

jakieś drobiazgi. Jest ich<br />

trzech. Pozostałą załogę stanowią<br />

druhowie OSP przybywający<br />

do remizy na dźwięk syreny.<br />

Do niedawna Naczelnikiem<br />

OSP był druh Józef Grzesik<br />

– bardzo oddany strażak,<br />

ale i wymagający dowódca.<br />

Wraz z rodziną mieszka 300<br />

metrów od remizy. Ma pięcioro<br />

dzieci w tym dwóch synów,<br />

których zaraził pasją do straży<br />

pożarnej. Jeden z nich - Tadeusz<br />

wkrótce wybiera szkołę<br />

wojskową i wyjeżdża do<br />

Warszawy. Drugi – Tomasz<br />

ku uciesze ojca realizuje młodzieńcze<br />

pasje i zostaje strażakiem.<br />

Wkrótce kończy zaocznie<br />

Szkołę Chorążych Pożarnictwa<br />

w Krakowie i jest<br />

pierwszym chorążym w sieradzkiej<br />

straży pożarnej. Zajmuje<br />

się sprawami operacyjno-szkoleniowymi.<br />

19-go lipca<br />

jest po służbie i szykuje się<br />

do wyjazdu do Warszawy do<br />

brata, gdzie są już jego rodzice.<br />

Mieszka w bloku przy remizie,<br />

w pokoju, który wynajęli wraz<br />

z żoną tuż po ślubie niespełna<br />

rok temu. Ma zatem przy sobie<br />

WESELE TOMASZA GRZESIKA<br />

to, co kocha najbardziej, czyli<br />

żonę i pasję.<br />

W domu obok mieszka<br />

17-letni Romek Piwnik, uczeń<br />

Zespołu Szkół Zawodowych<br />

nr 1 w Sieradzu. Jest zafascynowany<br />

strażą i praktycznie<br />

wychowuje się na placu komendy.<br />

Trwają wakacje więc<br />

Romek ciągle przesiaduje<br />

w remizie, licząc że na coś się<br />

KS<br />

ROMEK SIADAŁ NA OKNIE<br />

NASZEGO BIURA I ŚPIEWAŁ<br />

NAM „POZIOMKI” –<br />

WSPOMINA IRENA ZAJĄC<br />

przyda. Jest w końcu strażakiem<br />

– członkiem młodzieżowej<br />

drużyny pożarniczej. Jego<br />

ulubionym strażakiem i wzorem<br />

do naśladowania jest Tadeusz<br />

Skrzypiński – jeden<br />

z trzech kierowców pełniących<br />

dziś służbę. Mówi na niego<br />

wujek, a wujek Tadek bardzo<br />

lubi chłopca i opiekuje się nim<br />

na terenie komendy, a zdarza,<br />

13


KURIER <strong>STRAŻACKI</strong> NR 139-140<br />

KS<br />

że czasem zabiera go ze sobą<br />

do akcji.<br />

Jak zwykle było co robić<br />

przy operacyjnym Gazie. Wujek<br />

z Romkiem picowali „gazika”.<br />

Zrobiło się pochmurno,<br />

a od strony Zduńskiej Woli<br />

nadciągały nad miasto ciężkie,<br />

burzowe chmury. Nieźle wtedy<br />

przylało.<br />

Jechali do pożaru<br />

Około godziny 15.20 dyżurny<br />

punktu alarmowego<br />

przyjmuje zgłoszenie pożaru<br />

w okolicy Szadku. Syrena<br />

strażnicy wzywa druhów do<br />

wyjazdu. Tomek przerywa pakowanie<br />

walizek i przybiega<br />

do remizy. Operacyjny Gaz już<br />

czeka na kogoś z kierownictwa<br />

komendy, aby udać się na dowodzenie<br />

działaniami. Romek<br />

liczy, ze wujek Tadek pozwoli<br />

mu jechać z nimi na kolejną<br />

wakacyjną przygodę. Zajmuje<br />

miejsce z tyłu, tuż obok<br />

radiostacji i akumulatorów do<br />

niej. Z przodu siedzi chor. Tomasz<br />

Grzesik. Przestaje padać<br />

lecz drogi są śliskie, pełne liści<br />

i niewielkich gałęzi, które<br />

spadły po podmuchach silnego<br />

wiatru. Ruszają. Jadący ulicą<br />

Sienkiewicza operacyjny Gaz<br />

tuż przez mostem na Żeglinie<br />

wpada w poślizg. Uderza<br />

w drzewo, łamiąc je spada ze<br />

skarpy i staje w płomieniach.<br />

Znajdujące się pod siedzeniami<br />

kanistry z paliwem zapalają<br />

się. Wewnątrz są Tomek i Romek,<br />

siła uderzenia wyrzuca<br />

z pojazdu wujka Tadka. Wracający<br />

znad rzeki wędkarze wyciągają<br />

z wraku nieprzytomnego<br />

Romka i po chwili również<br />

Tomka, który jest znacznie<br />

bardziej poparzony. Z powodu<br />

braku karetek przyjazd<br />

pogotowia opóźnia się. Strażacy<br />

przywożą lekarza na miejsce<br />

strażackim samochodem.<br />

Unoszący się na zachód<br />

od miasta gęsty dym przyciąga<br />

tłumy gapiów. Biegną z całej<br />

okolicy. Jest wśród nich młody<br />

kilkunastoletni Marek Barlak<br />

– kuzyn Tomka, dla którego<br />

Tomek był wzorem do naśladowania.<br />

To co zobaczył to<br />

było zbyt wiele dla tak młodego<br />

chłopca. Wrócił do domu<br />

i zamknął się w pokoju. Długo<br />

nikomu nie otwierał i nie mógł<br />

nic powiedzieć.<br />

Wspomnienia siostry<br />

Tomka<br />

Tato miał radio, które<br />

przerobił i dostroił tak, że<br />

mógł słyszeć rozmowy między<br />

kierowcami a dyżurnym<br />

na centrali w remizie. Jako<br />

emeryt chciał w dalszym ciągu<br />

brać udział w codziennym<br />

życiu straży. Całe nasze życie<br />

było z nią związane. Kiedy<br />

zawyła syrena tego lipcowego<br />

dnia włączyłam radio żeby<br />

dowiedzieć się co i gdzie się<br />

dzieje. Usłyszałam, że „nasi<br />

mieli wypadek”. Żadnych nazwisk<br />

ani okoliczności. Nasłuchuje<br />

co się stało i komu. Przecież<br />

znałam większość członków<br />

straży. W tym czasie wróciła<br />

siostra z mężem. Nikt z nas<br />

nie dopuszcza do siebie myśli,<br />

że to może dotyczyć Tomka - on<br />

przecież szykuje się do wyjazdu<br />

do Warszawy. Za moment<br />

CHOR. TOMASZ GRZESIK<br />

słyszymy nazwiska: Skrzypiński,<br />

Piwnik i Grzesik. Serce<br />

skoczyło mi do gardła. Natychmiast<br />

z siostrą pobiegłyśmy do<br />

szpitala. Zobaczyłam mojego<br />

brata na noszach. Miał na sobie<br />

resztki munduru. Nie wiem<br />

czy nas rozpoznał, bo nie reagował<br />

na nasze glosy. Nie pozwolili<br />

nam wejść do szpitala.<br />

To był ostatni raz kiedy widziałam<br />

mojego brata przy życiu.<br />

W nocy rodzice wrócili<br />

z Warszawy. Z dworca przywieźli<br />

ich wozem strażackim.<br />

Cały czas mieliśmy bardzo<br />

duże wsparcie ze strony<br />

straży. Romek Piwnik zmarł<br />

tego samego dnia. Wiedzieliśmy<br />

ze stan Tomka jest bardzo<br />

ciężki, ale nikt nie myślał<br />

o najgorszym, nawet kiedy<br />

doktor Felchner (doskonały<br />

chirurg) powiedział: „jeśli<br />

przeżyje siódmą noc to ma<br />

szanse” . Niestety nie dane mu<br />

było zostać z nami. Następnego<br />

dnia został przewieziony do<br />

Łodzi do szpitala wojskowego,<br />

gdzie pomimo wysiłków lekarzy<br />

zmarł 26 lipca.<br />

Wszyscy go lubili. Był silny,<br />

dobrze zbudowany (ćwiczył<br />

zapasy), ale nigdy się nie<br />

bił. Był raczej rozjemcą. Lubił<br />

tańczyć, żartować, płatać<br />

figle. Będąc jeszcze w szkole<br />

średniej, grał w szkolnym teatrze.<br />

Pamiętam jak ćwiczył<br />

tekst „Noc cudów” Gałczyńskiego.<br />

Tańczył w zespole tanecznym,<br />

który między innymi<br />

brał udział w Turnieju Miast<br />

między Sieradzem a Łowiczem<br />

oraz w filmie „Jeszcze słychać<br />

śpiew i rżenie koni”. Kochał<br />

życie i perkusję. Grał na zabawach<br />

i weselach. Nawet na<br />

swoim weselu nie powstrzymał<br />

się przed zagraniem.<br />

Ostatnie chwile<br />

razem<br />

Wszyscy trzej strażacy<br />

po wypadku na krótko znaleźli<br />

się w jednej szpitalnej sali.<br />

Romek, choć mniej poparzony<br />

miał rozległe obrażenia wewnętrzne<br />

i pękniętą podstawę<br />

czaszki. Zmarł na bloku operacyjnym<br />

niespełna trzy godziny<br />

po wypadku. Chor. Tomasz<br />

Grzesik z oparzeniami<br />

80% powierzchni ciała zmarł<br />

w szpitalu wojskowym w Łodzi<br />

26 lipca. Tadeusz Skrzypiński<br />

nie ucierpiał na skutek<br />

pożaru, ale jego obrażenia<br />

były na tyle poważne, że długo<br />

dochodził do siebie. Poza<br />

tym emocjonalnie tak przeżył<br />

to wydarzenie, że już nigdy nie<br />

był tym samym człowiekiem.<br />

Irena Zając – pracownik<br />

cywilny komendy wspomina:<br />

Romek każdą wolną chwilę<br />

spędzał w straży. Był niezwykle<br />

Radia, które przyniosło<br />

tę smutną wiadomość nikt<br />

już nigdy nie włączył. Wylądowało<br />

w śmietniku.<br />

pogodnym chłopcem. Pamiętam<br />

jak przychodził do nas do<br />

biura, siadał na oknie i śpiewał<br />

mi „Poziomki”. Przesiadywał<br />

też często w kinie Nysa,<br />

gdzie wpuszczał go zaprzyjaźniony<br />

operator. Wszyscy go lubili.<br />

Żyliśmy tu jak w rodzinie<br />

i ogromnie przeżyliśmy ten wypadek.<br />

Pogrzeby były dwa. Pamiętam,<br />

że Komendant Folusiak<br />

wylądował „na dywanie”<br />

u I sekretarza za to, że sztandary<br />

weszły do kościoła. Był<br />

zakaz wchodzenia do kościoła<br />

w mundurach, który oczywiście<br />

wszyscy, prócz najwyższych<br />

rangą, złamali. Było o to<br />

trochę hałasu, ale warto było,<br />

bo wszyscy czuli, że muszą pożegnać<br />

kolegów. Zresztą takie<br />

to były czasy, że komendant<br />

musiał chodzić do kościoła po<br />

kryjomu.<br />

Od 21 lipca aż do 23-go<br />

czyli do dnia pogrzebu Romek<br />

leżał w świetlicy w remizie,<br />

tak samo jak Tomek kilka dni<br />

później. Każdy mógł przyjść,<br />

złożyć kwiaty i pomodlić się.<br />

Przychodziły tłumy mieszkańców<br />

– wspomina Włodzimierz<br />

Piwnik – starszy brat Romka.<br />

Dziś następne pokolenia<br />

Sieradzan nie mogą pamiętać<br />

tamtych tragicznych wydarzeń.<br />

Przybyło mieszkańców, przybyło<br />

problemów a ubyło wolnego<br />

czasu. Czasu zadumy nad<br />

przemijającymi bezpowrotnie<br />

kolejnymi dniami z naszego<br />

życia. Przybyło również ulic.<br />

Jedna z nich nosi nazwę Tomasza<br />

Grzesika i Romana Piwnika.<br />

Przy tej ulicy swoją siedzibę<br />

ma Komenda Powiatowa<br />

PSP w Sieradzu, a tuż przy<br />

wejściu do Komendy znajdziecie<br />

obelisk upamiętniający<br />

tragicznie zmarłych strażaków,<br />

którzy zginęli niosąc pomoc<br />

potrzebującym. Oto historia<br />

pewnej ulicy……<br />

st. kpt. Jarosław Wasylik<br />

KOLEDZY ŻEGNALI<br />

STRAŻAKÓW<br />

14<br />

15


KURIER <strong>STRAŻACKI</strong> NR 139-140<br />

DWA MILIONY NA KÓŁKACH<br />

Komenda Wojewódzka<br />

PSP w Łodzi w ubiegłym<br />

roku realizowała kolejny projekt<br />

związany z modernizacją<br />

Państwowej Straży Pożarnej<br />

województwa łódzkiego.<br />

Tym razem w ramach partnerskiego<br />

projektu z kilkoma Komendami<br />

Wojewódzkimi PSP<br />

w kraju pn. „Bezpieczne Centrum<br />

– doposażenie jednostek<br />

organizacyjnych Państwowej<br />

Straży Pożarnej w<br />

ciężkie<br />

pojazdy i sprzęt specjalistyczny<br />

do ratownictwa technicznego<br />

na drogach”.<br />

Projekt współfinansowany<br />

ze środków Europejskiego<br />

Funduszu Rozwoju Regionalnego<br />

w ramach Programu Operacyjnego<br />

Infrastruktura i Środowisko.<br />

Zakres rzeczowy projektu<br />

to doposażenie bazy sprzętowej<br />

jednostek ratowniczo-gaśniczych<br />

Państwowej Straży<br />

Pożarnej w Łodzi, Kielcach,<br />

Poznaniu, Toruniu i Warszawie,<br />

poprzez zakup: 3 ciężkich<br />

samochodów ratownictwa<br />

drogowego do usuwania<br />

skutków kolizji (typ Mega<br />

City) oraz 9 ciężkich pojazdów<br />

ratownictwa technicznego.<br />

Koszt realizacji projektu<br />

to 26 498 999,99 zł, z czego<br />

22 524 149,99 zł to środki<br />

finansowe z Europejskiego<br />

Funduszu Rozwoju Regionalnego<br />

a 3 974 850,00 zł pochodzi<br />

z Budżetu Państwa.<br />

Dwa z dwunastu pojazdów<br />

zasiliły wyposażenie JRG<br />

w Łodzi i Piotrkowie Trybunalskim.<br />

Komenda w Łodzi<br />

otrzymała ciężki samochód ratownictwa<br />

drogowego (SCRd),<br />

natomiast Komenda w Piotrkowie<br />

Trybunalskim ciężki samochód<br />

ratownictwa technicznego<br />

(SCRt).<br />

W tym artykule przedstawiony<br />

zostanie ciężki samochód<br />

ratownictwa drogowego<br />

(typ Mega City) na podwoziu<br />

Scania G440.<br />

Pojazd ten przystosowany<br />

jest do bezpośredniego prowadzenia<br />

akcji ratowniczych z<br />

zakresu ratownictwa technicznego,<br />

do holowania uszkodzonych<br />

pojazdów, podnoszenia<br />

i przenoszenia ciężarów z wykorzystaniem<br />

żurawia, przeciągania<br />

ciężarów i pojazdów<br />

z wykorzystaniem przeciągarek<br />

hydraulicznych, holowania<br />

niesprawnych pojazdów z wykorzystaniem<br />

wysięgnika holowniczego<br />

lub do współdziałania<br />

z innymi jednostkami<br />

specjalistycznymi z wykorzystaniem<br />

wyposażenia sprzętowego<br />

pojazdu.<br />

Samochód posiada nowoczesną,<br />

dwudrzwiową, kabinę<br />

z miejscami załogi w układzie<br />

1+1+1. Wnętrze kabiny<br />

jest wyciszone i wyposażone<br />

w układ ogrzewania, wentylacji<br />

i klimatyzacji. Duża moc<br />

silnika o mocy maks. 440 KM<br />

(324 kW) przy 1900 obr/min.<br />

i maks. momencie obrotowym<br />

2300 Nm przy 1000-1300 obr/<br />

min. zapewnia dobrą dynamikę<br />

pojazdu. Budowa nadwozia<br />

KS<br />

umożliwia funkcjonalne rozmieszczenie<br />

sprzętu, co miejmy<br />

nadzieję zapewni komfortową<br />

obsługę.<br />

Strażacka Scania posiada<br />

6-cylindrowy wysokoprężny<br />

silnik rzędowy o pojemności<br />

13 dm 3 z bezpośrednim<br />

wtryskiem paliwa spełniający<br />

wymogi Euro 5, wyposażony<br />

w dwustopniowy układ<br />

EGR, układ wtryskowy Scania<br />

common rail XPI, VGT, 4<br />

zawory na cylinder, chłodnicę<br />

powietrza doładowującego<br />

oraz układ sterowania silnikiem<br />

EMS S7, umożliwiający<br />

regulację prędkości obrotowej<br />

oraz hamowanie stałą prędkością<br />

jazdy. Skrzynia biegów<br />

typu GRS905 12+2-biegowa,<br />

dwuzakresowa z półbiegami,<br />

dwoma biegami pełzającymi<br />

i dwoma biegami wstecznymi.<br />

Podstawowym wyposażeniem<br />

samochodu są:<br />

Żuraw hydrauliczny: producent<br />

HIAB typ 211 XS Duo<br />

EP3 zamontowany za kabiną<br />

załogi, posiadający podstawowe<br />

parametry użytkowe: maksymalny<br />

moment udźwigu 192<br />

16<br />

17


18<br />

KURIER <strong>STRAŻACKI</strong> NR 139-140<br />

kNm, maksymalny udźwig<br />

przy max. wysięgu 1800 kg<br />

i maksymalny wysięg 10,5 m.<br />

Wysięgnik holowniczy:<br />

czyli urządzenie do holowania<br />

i podnoszenia uszkodzonych<br />

samochodów składające się z<br />

ramienia głównego podnoszonego<br />

hydraulicznie oraz wysuwanego<br />

hydraulicznie wysięgnika.<br />

Możliwe jest sterowanie<br />

bezprzewodowe z odległości<br />

60 metrów. Parametry ramienia<br />

głównego podnoszonego hydraulicznie:<br />

kąt podnoszenia w<br />

zakresie od – 5 0 do +35 0 minimalny<br />

udźwig mierzony na głowicy<br />

przy maksymalnym wysuwie<br />

ramienia 12 000 kg, minimalny<br />

udźwig mierzony na głowicy<br />

przy złożonym ramieniu<br />

30 000 kg. Parametry wysięgnika<br />

wysuwanego hydraulicznie:<br />

pełny wysuw 2,2 m ruch roboczy<br />

w zakresie od - 16 0 do 20 0 .<br />

Minimalna nośność w widłach<br />

wysięgnika przy maks. wysuwie<br />

wynosi 10 000 kg, natomiast minimalna<br />

nośność w widłach wysięgnika<br />

przy min. wysuwie to<br />

15 000 kg.<br />

Elementami układu wysięgnika<br />

są przeciągarki hydrauliczne:<br />

maksymalna siła<br />

uciągu przeciągarki głównej<br />

w linie 30 t, natomiast przeciągarki<br />

pomocniczej 22,5 t.<br />

Zabudowa pojazdu składa<br />

się z ramy pomocniczej, na<br />

której osadzone zostały oprócz<br />

wymienionych urządzeń moduły<br />

ze skrytkami sprzętowymi<br />

w postaci konstrukcji kratownicowej<br />

spawanej ze szkieletem<br />

wykonanym z zamkniętych<br />

profili ze stali nierdzewnej.<br />

Skrytki sprzętowe zamykają<br />

z boków aluminiowe żaluzje,<br />

w dolnej części skrytek<br />

zainstalowano odchylane<br />

lub wysuwne podesty robocze<br />

ułatwiające dostęp do górnych<br />

półek. Wejście na dach odbywa<br />

się za pomocą drabinek zamocowanych<br />

z tyłu po prawej<br />

stronie i lewej. Miejsce pracy<br />

wokół pojazdu oświetlają dodatkowo<br />

lampy LED umieszczone<br />

w listwach górnych żaluzji<br />

oraz lampy halogenowe<br />

umieszczone wewnątrz skrytek.<br />

W skrytkach znajduje się<br />

sprzęt niezbędny do prowadzenia<br />

działań ratowniczych<br />

na drogach. Samochód posiada<br />

bogate wyposażenie, są<br />

w nim m.in.: przenośny agregat<br />

prądotwórczy o mocy 6,5<br />

kVA, maszt oświetleniowy<br />

przenośny, zestaw narzędzi<br />

ratowniczych o napędzie hydraulicznym<br />

wraz z akcesoriami<br />

pomocniczymi, zestaw<br />

ciężkich podnośników hydraulicznych,<br />

pilarka łańcuchowa<br />

z napędem spalinowym, piła<br />

tarczowa z napędem spalinowym,<br />

zestaw narzędzi z napędem<br />

elektrycznym i pneumatycznym<br />

oraz zestaw sprzętu<br />

do udzielania kwalifikowanej<br />

pierwszej pomocy.<br />

Pojazd tego typu, nowoczesny,<br />

wyposażony w sprzęt<br />

najnowszej generacji usprawni<br />

ratownictwo na drogach,<br />

wpłynie pozytywnie na zabezpieczenie<br />

obszaru zdarzenia.<br />

Dzięki niemu strażacy dojadą<br />

na miejsce akcji szybciej,<br />

a wykonywane czynności będą<br />

efektywniejsze i bardziej precyzyjne.<br />

Bogate wyposażenie<br />

wysokiej klasy umożliwi<br />

skuteczniejszą i szybszą pomoc<br />

osobom poszkodowanym<br />

w zdarzeniach drogowych.<br />

W następnym numerze<br />

Kuriera Strażackiego przedstawiony<br />

zostanie samochód<br />

ciężki ratownictwa technicznego<br />

(SCRt), który został zakupiony<br />

w ramach tego samego<br />

projektu.<br />

kpt. Arkadiusz Makowski<br />

KOBIETA – KOMENDANT<br />

3 lutego 2012 roku pierwszy<br />

raz w 125-letniej historii<br />

łódzkiego pożarnictwa stanowisko<br />

Łódzkiego Komendanta<br />

Wojewódzkiego PSP objęła<br />

Kobieta.<br />

Pani Agnieszka Łobacz,<br />

bo to o niej mowa, na co dzień<br />

prowadzi własną firmę. 3 lutego,<br />

na jeden dzień zajęła zaszczytną<br />

funkcję Łódzkiego<br />

Komendanta Wojewódzkiego<br />

PSP. Certyfikat, który pozwolił<br />

jej dowodzić strażakami naszego<br />

województwa wylicytowała<br />

na 20 finale Wielkiej Orkiestry<br />

Świątecznej Pomocy.<br />

Już w pierwszych<br />

chwilach jej<br />

pobytu w komendzie<br />

wojewódzkiej dopadła<br />

ją sława i rzesza<br />

dziennikarzy, którzy<br />

wypytywali jak czuje<br />

się w nowej roli.<br />

Trochę zaskoczona<br />

rozpoczęła służbę od<br />

licznych wywiadów.<br />

Dzięki odprawie<br />

z udziałem naczelników<br />

poszczególnych<br />

wydziałów komendy,<br />

którzy po krótce<br />

objaśnili czym się zajmują<br />

Pani Agnieszka miała możliwość<br />

poznać obszary działalności<br />

Komendy Wojewódzkiej<br />

Państwowej Straży Pożarnej<br />

w Łodzi.<br />

Dowiedziała się również<br />

jakie umiejętności i kwalifikacje<br />

powiniem posiadać strażak.<br />

Podczas wizyty w Jednostce<br />

Ratowniczo-Gaśniczej nr<br />

2 zobaczyła komorę dymową.<br />

Widziała także samochody<br />

strażackie i codzienne życie<br />

strażaków na jednostce.<br />

Spodobała się jej bardzo atmosfera<br />

tam panująca, którą<br />

określiła jako „rodzinną”.<br />

KS<br />

ACM: Jak minął Pani dzień<br />

na stanowisku Łódzkiego<br />

Komendanta Wojewódzkiego<br />

PSP?<br />

A.Ł.: Dzień był pełen wrażeń.<br />

Jednak gdybym miała możliwość<br />

wyboru stanowiska pracy<br />

w straży najchętniej widziałabym<br />

się w roli strażaka<br />

pełniącego służbę na Wojewódzkim<br />

Stanowisku Koordynacji<br />

Ratownictwa, który<br />

przypomina mi dział logistyczny.<br />

Wpływają tam zgłoszenia,<br />

widać na monitorach<br />

co się dzieje, jakie samochody<br />

zostały wysłane do akcji. Myślę,<br />

że w takiej dziedzinie bym<br />

się odnalazła.<br />

ACM: Jak ocenia Pani pracę<br />

strażaka?<br />

A.Ł.: Strażak wśród wszystkich<br />

służb mundurowych jest<br />

u mnie zawsze na pierwszym<br />

miejscu. Podziwiam ich pracę,<br />

można liczyć na nich w każdej<br />

sytuacji. To nie tylko moje<br />

zdanie. Strażacy przecież cieszą<br />

się największym zaufaniem<br />

społecznym.<br />

ACM: Nie pierwszy raz bierze<br />

Pani udział w licytacji...<br />

A.Ł.: To prawda, jestem z orkiestrą<br />

Jurka Owsiaka od 20<br />

lat. Zawsze, kiedy tylko mogę<br />

licytuję i wspomagam ich<br />

działania. Wydaje mi się, że<br />

robią coś wyjątkowego i dlatego<br />

też pomagam. Daje mi to<br />

ogromną satysfakcję.<br />

19


KURIER <strong>STRAŻACKI</strong> NR 139-140<br />

Łódzcy strażacy na planie u Czesława M.<br />

Z chirurgiczną precyzją<br />

KS<br />

Dwóch łódzkich strażaków<br />

– sekc. Marcin Spławski<br />

z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej<br />

nr 5 oraz kpt. Maciej<br />

Kwapisz z Jednostki Ratowniczo-<br />

Gaśniczej nr 4 KM PSP<br />

w Łodzi wystąpiło w teledysku<br />

grupy Czesława Mozila.<br />

tyści byli mieszkańcami miasta<br />

apokaliptycznego. Nie był<br />

sprecyzowany ani czas ani dokładne<br />

miejsce, miały one być<br />

ła charakter całego albumu,<br />

który oparty został na tekstach<br />

Czesława Miłosza.<br />

„Współpraca była rzeczowa<br />

i przyjemna. Strażacy<br />

zapoznani ze swoimi<br />

rolami grali wg scenariusza.<br />

Ich udział w teledysku<br />

był dobrowolny i bez wynagrodzenia.<br />

Do odegrania<br />

ról nie trzeba było ich<br />

długo namawiać” – mówi<br />

reżyserka Alicja Petruszka.<br />

Nie były to pierwsze<br />

doświadczenia p. Marcina<br />

i Macieja z kamerą. Nie<br />

wykluczone, że naszych<br />

strażaków zobaczymy kiedyś<br />

na czerwonym dywanie.<br />

Strażak ocalił palec 2-letniej dziewczynki<br />

podczas nietypowej akcji ratowniczej.<br />

W grudniu zeszłego roku<br />

późnym wieczorem o godz.<br />

23.15 zastęp Państwowej Straży<br />

Pożarnej z JRG Nr 3 KM<br />

PSP w Łodzi został zadysponowany<br />

do niecodziennej<br />

akcji.<br />

Pomocy<br />

potrzebowała<br />

2-letnia<br />

dziewczynka, której paluszek<br />

wskazujący lewej ręki utkwił<br />

w metalowym odpływie umywalki.<br />

Ojcu dziewczynki udało<br />

się wcześniej rozmontować<br />

w domu elementy urządzenia.<br />

Zawiózł dziewczynkę do oddziału<br />

chirurgicznego w szpitalu<br />

im. J. Korczaka. Tam jednak<br />

lekarzom przy pomocy dostępnych<br />

narzędzi nie udało<br />

się uwolnić palca dziecka.<br />

Na pomoc wezwani zostali<br />

strażacy, którzy<br />

podjęli działania<br />

starając się nie<br />

spowodować<br />

obrażeń wtórnych.<br />

Niestety metalowej części<br />

nie udało się przeciąć przy<br />

użyciu cęgów, ponieważ istniało<br />

ryzyko uszkodzenia zsiniałego<br />

już paluszka. Czas naglił.<br />

Szczęście w nieszczęściu,<br />

jeden ze strażaków ogniomistrz<br />

Rafał Markowiak – pasjonat<br />

modelarstwa wpadł na<br />

pomysł użycia swojej miniszlifierki.<br />

Gdy dostarczono sprzęt,<br />

ogniomistrz z chirurgicznostrażacką<br />

precyzją przez ponad<br />

pół godziny przecinał metalową<br />

część umywalki. Udało<br />

się. Paluszek został uwolniony.<br />

Poszkodowana dziewczynka<br />

pozostała w szpitalu na obserwacji.<br />

oprac. red.<br />

Nagranie powstało w<br />

zimnych i ponurych murach<br />

fabryki Scheiblera i Grohmana<br />

w Łodzi. Strażacy jako sta-<br />

u n i w e r s a l -<br />

ne. Scenografia<br />

i panująca<br />

atmosfera<br />

w pełni odda-<br />

oprac. red.<br />

foto: Barbara Kaja-<br />

Kaniewska<br />

Dzięki tym strażakom z jednostki ratowniczo-gaśniczej<br />

nr 3 w Łodzi (od lewej starszy aspirant Tomasz<br />

Latarski, aspirant Leszek Woźniak, ogniomistrz<br />

Paweł Wierzbicki i ogniomistrz Rafał Markowiak)<br />

udało się dostarczyć do szpitala niezbędny<br />

sprzęt i uratować palec dziecka.<br />

fot. Janusz Kubik<br />

20<br />

21


KURIER <strong>STRAŻACKI</strong> NR 139-140<br />

KS<br />

rzecznik.strazak.org<br />

Forum - grupa dyskusyjna została założona z myślą o wymianie<br />

doświadczeń, opinii i wiedzy między osobami wykonującymi<br />

zadania rzeczników prasowych. Dzięki niej powstanie baza<br />

wiedzy oraz katalog dobrych praktyk, który posłuży do poprawy<br />

jakości pracy rzecznika prasowego.<br />

Do rejestracji w serwisie zaprasza – st. kpt. Marcin Janowski<br />

rzecznik prasowy Podlaskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP<br />

w Białymstoku<br />

Pierwsze, jedyne takie Forum rzeczników<br />

prasowych PSP mieści się na stronie<br />

internetowej:<br />

rzecznik.strazak.org<br />

Pionowo<br />

2. marka policyjnego radiowozu<br />

3. zbieracz - potocznie<br />

5. M8/8<br />

7. po przyjeździe na miejsce zdarzenia<br />

8. pompa pływająca<br />

9. nieco zapomniany siekierołom<br />

11. wysysacz głębinowy<br />

12. tytułowy bohater bajki o strażaku<br />

Poziomo<br />

1. nie było jej od<br />

czterech lat<br />

4. druhu nie mów na<br />

niego trójnik!!!<br />

6. szef kierowców<br />

10. jeden ze związków<br />

zawodowych<br />

strażaków<br />

13. śpiewał że płonie<br />

stodoła<br />

14. segregacja<br />

poszkodowanych<br />

15. tam był pożar wg<br />

Niebiesko Czarnych<br />

16. pali się<br />

Kalendarz wojewódzkich zawodów sportowych na 2012 rok<br />

NAZWA IMPREZY TERMIN MIEJSCE<br />

XIV Mistrzostwa Województwa Łódzkiego<br />

Strażaków w Halowej Piłce Nożnej<br />

XIV Mistrzostwa Województwa Łódzkiego<br />

w Sporcie Pożarniczym<br />

Młodzieżowe Zawody Sportowo -<br />

Pożarnicze szczebla wojewódzkiego<br />

XIV Mistrzostwa Województwa Łódzkiego<br />

Strażaków w Lekkoatletyce<br />

III Zawody Województwa Łódzkiego<br />

Strażaków Państwowej Straży Pożarnej<br />

„Najsprawniejszy Strażak Przetrwa”<br />

XIII Mistrzostwa Województwa Łódzkiego<br />

Strażaków w Pływaniu<br />

XIV Mistrzostwa Województwa Łódzkiego<br />

Strażaków w Piłce Siatkowej<br />

XIII Mistrzostwa Województwa Łódzkiego<br />

Strażaków w Tenisie Stołowym<br />

Dla sentymentalnych<br />

Budynek dawnej JRG 11 przy ulicy<br />

Sienkiewicza 54. Jednostka mieściła<br />

się tu do marca 2002 roku.<br />

Dziś jest już tylko wspomnieniem.<br />

finałkwiecień<br />

finał - do ustalenia<br />

16-17 maja Łódź, Sieradz<br />

26 maja Skierniewice<br />

12 września Bełchatów/Kleszczów<br />

wrzesień<br />

listopad<br />

październik,<br />

listopad<br />

grudzień<br />

Łódź<br />

Łask<br />

finał - Zgierz<br />

Wieluń<br />

W kwietniu 2008 roku budynek spłonął.<br />

W akcji gaśniczej brali udział<br />

strażacy, którzy służyli w JRG 11<br />

w czasach jej świetności.<br />

22<br />

23


(Nie)typowe<br />

akcje<br />

stycznia br. strażacy<br />

9 z JRG 1 KM PSP w Łodzi<br />

zostali wezwani do pożaru<br />

na ulicy Marynarskiej w<br />

Łodzi. Sforsowali drzwi do<br />

mieszkania, zlokalizowali<br />

pożar i ugasili go. W trakcie<br />

przeszukiwania pomieszczeń<br />

natrafili na leżącego na<br />

podłodze pitbulla. Zwierzę<br />

z oznakami podtrucia<br />

tlenkiem węgla<br />

ewakuowali na balkon.<br />

Psu podali 100%<br />

tlen. Tlenoterapię<br />

prowadzili do czasu aż<br />

zwierzę odzyskało siły.<br />

Gdyby nie brak ogona,<br />

na pewno zamerdałby<br />

z radości.<br />

precyzyjnym zadaniem<br />

Z zetknęli się strażacy<br />

z JRG 3 KM PSP w Łodzi.<br />

12 stycznia br. zostali wezwani<br />

do kotka, który zapewne<br />

w poszukiwaniu smacznego<br />

kąska penetrował kontener<br />

na śmieci. Gdy nasycił się<br />

wystarczająco postanowił<br />

przecisnąć się przez rurę<br />

spustową. Ta okazała się zbyt<br />

wąska i kotek utknął bez<br />

możliwości samodzielnego<br />

wydostania się ze stalowego<br />

kołnierza. Na pomoc ruszył<br />

strażak ze szlifierką kątową.<br />

Po 1,5 godzinnych staraniach,<br />

kotek był wolny. Wolnością<br />

nie nacieszył się jednak zbyt<br />

długo. Został przekazany<br />

w ręce pracowników<br />

schroniska dla zwierząt.<br />

grudnia 2011 r. strażacy<br />

27 z JRG KP PSP<br />

w Pabianicach wyjechali na<br />

pomoc psu, który utknął<br />

w szczelinie pomiędzy kabiną<br />

a szybem windowym. By go<br />

uwolnić przybyli na miejsce<br />

strażacy użyli łomu. Odgięli<br />

nim kabinę uwalniając psa<br />

z pułapki. Oswobodzonego<br />

huskiego zabrała<br />

szczęśliwa i wdzięczna<br />

strażakom właścicielka.<br />

nocy z 8 na 9<br />

W stycznia ptasznik<br />

czerwonoodwłokowy<br />

(pająk określany<br />

przez hodowców jako<br />

zwierzę o dość nerwowym<br />

temperamencie) mieszkający<br />

w jednym ze zduńskowolskich<br />

budynków wielorodzinnych<br />

wykorzystując nieuwagę<br />

swojego właściciela<br />

postanowił urządzić<br />

sobie nocny spacer po<br />

mieszkaniu swojego pana.<br />

Wystraszeni domownicy<br />

wezwali strażaków, którzy<br />

w ochronnych ubraniach<br />

pszczelarskich przy użyciu<br />

podbieraka i rojnicy umieścili<br />

milusińskiego w jego<br />

dotychczasowym lokum.<br />

ACM

Hooray! Your file is uploaded and ready to be published.

Saved successfully!

Ooh no, something went wrong!