11.09.2021 Views

Głos Polonii w USA / The Voice of Polonia in the USA | Wrzesień / September | 2021

  • No tags were found...

Create successful ePaper yourself

Turn your PDF publications into a flip-book with our unique Google optimized e-Paper software.

GŁOS POLONII W <strong>USA</strong><br />

<strong>the</strong> voice <strong>of</strong> polonia <strong>in</strong> <strong>the</strong> usa<br />

NUMER 10 / WRZESIEŃ <strong>2021</strong><br />

WYDANIE BEZPŁATNE<br />

ŚWIĘTUJEMY PIERWSZE URODZINY!<br />

CELEBRATING OUR ONE YEAR ANNIVERSARY!


2 WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

<strong>Głos</strong> <strong>Polonii</strong> w <strong>USA</strong><br />

<strong>The</strong> <strong>Voice</strong> <strong>of</strong> <strong>Polonia</strong> <strong>in</strong> <strong>the</strong> <strong>USA</strong><br />

Bezpłatny Miesięcznik Polonijny<br />

w Stanach Zjednoczonych<br />

www.glospolonii.org<br />

facebook.com/glospoloniiusa<br />

Napisz do nas<br />

redakcja@glospolonii.org<br />

Oddziały w <strong>USA</strong><br />

Colorado, <strong>USA</strong>:<br />

Agnieszka Nałęcz-Gembicka<br />

720-965-5355<br />

Nowy Jork, <strong>USA</strong>:<br />

Agata Drogowska<br />

872-305-8679<br />

Anna Maleady<br />

917-860-6931<br />

New Jersey, <strong>USA</strong>:<br />

Katarzyna Zawada<br />

609-256-1341<br />

Nevada, <strong>USA</strong>:<br />

Lucyna Ross<br />

LRoss<strong>Voice</strong>Poloni702@gmail.com<br />

Redakcja<br />

Redaktor Naczelny:<br />

Katarzyna Żak, 720-233-9213<br />

Korekta: Joanna Skrzypczak,<br />

Agnieszka Nałęcz Gembicka<br />

Adm<strong>in</strong>istracja: Barbara Wołoch<br />

Dystrybucja: Piotr Trela<br />

Redakcja - Oddział w Polsce<br />

Lidia Sadowska-Fryszer<br />

warszawa@glospolonii.org<br />

Dział kultury<br />

Lidia Sadowska-Fryszer<br />

Fundacja Mecenat Kultury<br />

Opracowanie graficzne<br />

Maciej Fryszer<br />

Fundacja Mecenat Kultury<br />

Dział reklamy<br />

Sandra Hill<br />

reklama@glospolonii.org<br />

Media społecznościowe<br />

Katarzyna Zawada<br />

Cennik reklam<br />

$30/miesiąc<br />

$240/rok ($20/miesiąc)<br />

Prenumerata<br />

$3/wydanie, $36/rok<br />

Grafika na okładce<br />

Archiwum redakcji<br />

GŁOS POLONII W <strong>USA</strong><br />

<strong>the</strong> voice <strong>of</strong> polonia <strong>in</strong> <strong>the</strong> usa<br />

Współpraca w bieżącym wydaniu:<br />

Anna Bralska<br />

Anna Cymer<br />

Anna Maleady<br />

Adriana Czyż, psycholog<br />

Agata Drogowska<br />

Andrzej Wiktor<br />

Culture.pl<br />

Dom<strong>in</strong>ika Orwat<br />

Elizabeth Wimer<br />

Ewa Petrocco<br />

Fundacja Kościuszkowska<br />

Fundacja Mecenat Kultury<br />

Fundacja Polskiego Godła Promocyjnego<br />

„Teraz Polska”<br />

Greg Pilch<br />

Ilona Wida<br />

Iwona Santiago<br />

Iwona Podzorski<br />

Jacek Szynakiewicz<br />

Joanna Turyńska<br />

Joanna Pelka<br />

Justyna Lopez<br />

Kamil Broszko<br />

Katarzyna Zawada<br />

Katarzyna Paciorkowska Holmes<br />

Karol<strong>in</strong>a Naziemiec<br />

Konsulat Generalny RP w Nowym<br />

Jorku<br />

Ks. Stanisław Michałek<br />

Ks. pr<strong>of</strong>. dr hab. Jan Krokos<br />

Ks.Mirosław Frankowski<br />

Łukasz Oprawski<br />

Marzena Tataj<br />

Małgorzata Grondalski<br />

Marian Różyc<br />

Oliwier Wasilewski<br />

Pr<strong>of</strong>esor Adam Żukiewicz<br />

Parafia Św. Józefa w Denver Colorado<br />

Polish American Society <strong>of</strong> El Paso<br />

Polish American Social Club <strong>of</strong> Las<br />

Vegas<br />

Polam FCU<br />

Polski Klub w Denver<br />

Polski Klub “Podhale” Colorado<br />

Spr<strong>in</strong>gs<br />

Polska Szkoła w Denver<br />

Sylwia Jabłońska<br />

Stan Borys<br />

Śląski Fundusz Rozwoju<br />

<strong>The</strong> Kosciuszko Foundation<br />

Robert Bruzgo<br />

Wojciech Golik<br />

Wojciech Kaniewski<br />

Zabookowana.pl<br />

Dystrybucja<br />

ARIZONA: Our Lady Of Czestochowa Parish, Jana's Bakery & Deli<br />

CALIFORNIA: Polam FCU / Redwood City, Konsulat Generalny RP w Los<br />

Angeles<br />

COLORADO: Polski Klub w Denver, Parafia Św. Józefa w Denver, European<br />

Gourmet, Gastronom, Europa Deli, Euro Market & Deli (Colorado Spr<strong>in</strong>gs),<br />

M&I International Market, Arash International Market, Royal Bakery, Elegant<br />

Bakery, Cracovia Restaurant, Golden Europe Restaurant, K<strong>in</strong>ga’s Lounge,<br />

Pierogi Factory, <strong>The</strong> Polish Pottery Outlet, <strong>The</strong> Gentleman's Collection /<br />

Colorado Mills Mall<br />

CONNECTICUT: Polam FCU, New Brita<strong>in</strong><br />

ILLINOIS: Chicago: Alex SuperDeli, Lassak Deli, Polish Deli (Norridge)<br />

MINNESOTA: Sikora’s Polish Market / M<strong>in</strong>neapolis<br />

MICHIGAN: PIAST Institute w Hamtramck<br />

MISSOURI: Konsulat Honorowy RP w St. Louis<br />

MARYLAND: Kiełbasa Factory<br />

NEVADA: Las Vegas: Consulate RP <strong>in</strong> LV, Polish Deli, Pierogi Village<br />

NEW YORK: Konsulat RP w Nowym Jorku, Fundacja Kościuszkowska,<br />

Greenpo<strong>in</strong>t: piekarnia Syrena, Cracovia W<strong>in</strong>es & Liquors, Greenpo<strong>in</strong>t W<strong>in</strong>e<br />

& Liquors, Dunne’s Polemost Liquors, New Poland Food Market<br />

NEW JERSEY: Agencja Spójnik, Super Delikatesy Polish Groceries & Deli,<br />

Agencja J&K Eurotravel, European Bakery<br />

TEXAS: Konsulat Generalny RP Houston, St. Stanislaus Kostka Catholic<br />

Church / Anderson, St. Stanislaus Catholic Church / Chappell Hill, Our Lady<br />

<strong>of</strong> Czestochowa Polish Church / Houston, European <strong>in</strong> European <strong>in</strong> Texas<br />

Market & Cafe / Southlake, Polish American Society <strong>of</strong> El Paso / El Paso<br />

PENNSYLVANIA: <strong>The</strong> Associated Polish Home <strong>of</strong> Philadelphia<br />

OD REDAKCJI<br />

Drodzy czytelnicy,<br />

pierwszy rok za nami!<br />

80-te urodz<strong>in</strong>y Legendy<br />

Z okazji jubileuszu 80-tych urodz<strong>in</strong>,<br />

redakcja <strong>Głos</strong>u <strong>Polonii</strong> w <strong>USA</strong> pragnie<br />

złożyć Stanowi Borysowi życzenia<br />

zdrowia, wszelkiej pomyślności oraz<br />

dalszych sukcesów estradowych.<br />

Stana Borysa nie trzeba nikomu<br />

przedstawiać. Artysta obecny jest na<br />

polskiej estradzie od ponad 60 lat. Jest<br />

autorem 17 albumów i dwóch tomów<br />

poezji "Daleko Donikąd" i "Co jest<br />

urokiem tego życia". W swojej wieloletniej<br />

karierze dał się poznać nie tylko<br />

jako wokalista, piosenkarz, muzyk,<br />

autor takich utworów jak "Jaskółka<br />

uwięziona" czy "Anna" ale również<br />

jako poeta i aktor.<br />

80-te urodz<strong>in</strong>y obchodził w Wojewódzkim<br />

Domu Kultury w Rzeszowie<br />

pod patronatem Marszałka Województwa<br />

Podkarpackiego, w stolicy<br />

regionu, w którym przyszedł na świat<br />

i gdzie rozpoczynał swoją karierę estradową.<br />

Życzenia urodz<strong>in</strong>owe złożył<br />

artyście sam Prezydent RP Andrzej<br />

Duda.<br />

Wrześniowa noc tak piękna<br />

Choć pachnie już jesienią...<br />

Księżyc lśni pełnym blaskiem<br />

I gwiazdy na niebie się mienią...<br />

Zmęczona dniem co mija...<br />

Z kubkiem herbaty siadam...<br />

I wszystkie myśli w głowie...<br />

W najprostsze wersy składam<br />

Co dał mi dzień dzisiejszy...?<br />

I co mi noc przyniesie....?<br />

Pytania i odpowiedzi...<br />

Do Ciebie noc zaniesie...<br />

A ja Ci podziękuję<br />

Że się mogłam obudzić...<br />

Że dałeś mi dość siły...<br />

Że się nie muszę łudzić..<br />

Historia <strong>Głos</strong>u <strong>Polonii</strong><br />

w <strong>USA</strong> rozpoczęła się<br />

w Colorado. Rok później<br />

jesteśmy w 14 Stanach i 50<br />

punktach odbioru.<br />

Jeśli miałabym opisać<br />

ostatni rok w kilku słowach,<br />

to był to czas pracy<br />

zespołowej, rozwoju i nauki.<br />

Pamiętam jak dziś, kiedy po raz pierwszy przyszedł<br />

mi do głowy pomysł stworzenia gazety. Następnie<br />

nosiłam tę myśl w swojej głowie przez wiele miesięcy,<br />

ważąc wszystkie za i przeciw. Wiedziałam, że nie<br />

chcemy wydawać kolejnej lokalnej gazety polonijnej.<br />

W dobie <strong>in</strong>ternetu i przekazu elektronicznego,<br />

w świecie zdeterm<strong>in</strong>owanym przez media elektroniczne,<br />

tradycyjna prasa drukowana przechodzi<br />

przemiany, a na rynku utrzymują się często już tylko<br />

najstarsze tytuły. Taka rzeczywistość.<br />

Musieliśmy zatem stworzyć coś, czego nie było. <strong>Głos</strong><br />

<strong>Polonii</strong> w <strong>USA</strong> to nazwa nieprzypadkowa. Narodził się<br />

pomysł medialnej platformy polonijnej, tworzonej<br />

przez Polonię dla <strong>Polonii</strong> i Rodaków w Polsce, <strong>in</strong>formującej<br />

o życiu ośrodków oraz <strong>in</strong>icjatyw polonijnych<br />

w Stanach Zjednoczonych, a także o wydarzeniach<br />

z Polski.<br />

Przez rok zapukaliśmy do wielu polonijnych drzwi<br />

w wielu miastach Stanów Zjednoczonych, nawiązaliśmy<br />

także cenne redakcyjne kontakty w Polsce.<br />

Niektórzy autorzy zatrzymują się u nas na chwilę, cykliczne<br />

teksty <strong>in</strong>nych czytają Państwo co miesiąc. Internet<br />

ze swoją <strong>in</strong>tegracyjnością, nasi stali i nowi korespondenci,<br />

pozwalają nam na uczestnictwo w wielu<br />

ważnych wydarzeniach, mających miejsce w różnych<br />

zakątkach ziemskiego globu.<br />

Jestem szalenie dumna z naszej globalnej redakcji!<br />

To stwierdzenie to nie przesada. Co miesiąc, wspólnie<br />

i <strong>in</strong>teraktywnie tworzymy dla Was kolejne numery<br />

<strong>Głos</strong>u <strong>Polonii</strong> <strong>USA</strong> z różnych zakątków <strong>USA</strong> i Polski.<br />

Co dalej?<br />

W czasie ostatniego roku, dużo dowiedzieliśmy się<br />

o naszych czytelnikach. <strong>Głos</strong> <strong>Polonii</strong> w <strong>USA</strong> przypadł<br />

wielu z Was do gustu, co nas motywuje i za co jesteśmy<br />

ogromnie wdzięczni. Chcemy docierać do kolejnych<br />

ośrodków polonijnych, w miejscach, w których<br />

jeszcze nas nie ma. Planujemy kontynuację wydania<br />

drukowanego i elektronicznego, dalszą obecność na<br />

Facebooku, a także debiut nowej platformy <strong>in</strong>ternetowej<br />

oraz Fundacji. Więcej <strong>in</strong>formacji wkrótce.<br />

Na koniec chciałbym bardzo serdecznie podziękować<br />

wszystkim Wam, którzy od roku tworzą z nami<br />

<strong>Głos</strong> <strong>Polonii</strong> w <strong>USA</strong>: kolegom z redakcji, dziennikarzom,<br />

autorom artykułów i korespondentom, kolporterom,<br />

pracownikom drukarni, sponsorom, a także<br />

osobom prywatnym wspierającym gazetę f<strong>in</strong>ansowo.<br />

Dziękuję również mojej rodz<strong>in</strong>ie. Ta gazeta jest<br />

WASZĄ ZASŁUGĄ, owocem Waszego zaangażowania<br />

i wsparcia. Dziękuję. Jestem wdzięczna.<br />

Życzę naszej Redakcji i Wam, drodzy czytelnicy, kolejnego<br />

udanego roku.<br />

Więc nim się spać położę<br />

Nim trud codzienny m<strong>in</strong>ie...<br />

Modlitwy szept cichutki<br />

Niech w górę hen popłynie...<br />

Ania Bralska<br />

Dwie strony lustra<br />

W imieniu Redakcji,<br />

Katarzyna Żak<br />

Redaktor Naczelny


POLONIA MISSOURI<br />

Jeszcze jedna opowieść imigranta<br />

Z Pr<strong>of</strong>esorem Wojciechem Golikiem, Konsulem Honorowym RP w St. Louis w Missouri, rozmawia Jacek Szynakiewicz<br />

WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

3<br />

JSz: W grudniu 2020 rozmawiałem<br />

dla <strong>Głos</strong>u <strong>Polonii</strong> <strong>USA</strong><br />

z Pr<strong>of</strong>esorem Wojciechem Kaniewskim.<br />

To dzięki Wojtkowi<br />

Kaniewskiemu miałem okazję<br />

poznać się z Tobą. Z Wojtkiem<br />

Kaniewskim znacie się już od<br />

ponad 30-tu lat, wspólnie grywaliście<br />

i grywacie, obecnie<br />

dzięki ZOOMowi, w brydża<br />

sportowego. Wojtek podzielił<br />

się z Czytelnikami <strong>Głos</strong>u <strong>Polonii</strong><br />

swoją amerykańską przygodą.<br />

Dzisiaj poznamy, co i jak<br />

przywiodło Ciebie i całą Twoją<br />

najbliższą Rodz<strong>in</strong>ę do Ameryki<br />

i jak tutaj się realizujecie.<br />

WG: Nasza przygoda rozpoczęła<br />

się jeszcze podczas studiów pod<br />

koniec lat siedemdziesiątych na<br />

Politechnice Poznańskiej, gdzie<br />

studiowałem na kierunku Podstawowych<br />

Problemów Techniki<br />

(PPT) na Wydziale Budowy Maszyn.<br />

To był taki trochę teoretyczny<br />

kierunek – istniał tylko w Warszawie<br />

i Poznaniu. Na studiach poznałem<br />

symulacje komputerowe różnych<br />

zagadnień w mechanice i to<br />

mnie zafascynowało. Fakt, że można<br />

przewidzieć zachowanie konstrukcji<br />

mechanicznych za pomocą<br />

modelowania matematycznego<br />

i programów komputerowych był<br />

dla mnie objawieniem. Chciałem<br />

to dalej studiować. Pod koniec<br />

studiów na politechnice, ja i kilku<br />

moich kolegów z kierunku zaczęliśmy<br />

kompletować dokumenty<br />

na studia doktoranckie w Instytucie<br />

PPT Polskiej Akademii Nauk.<br />

To był rok 1981 - przepiękny czas<br />

Solidarności. Studia mieliśmy<br />

kończyć rok później, a dokumenty<br />

miały być wysłane do PAN-u na<br />

początku 1982. Wszyscy wiemy,<br />

co nastąpiło 13-go grudnia 1981.<br />

Stan wojenny. W styczniu 82 r. dowiedzieliśmy<br />

się, że studia doktoranckie<br />

PPT w Warszawie zostały<br />

zlikwidowane. Podobno z powodu<br />

zbyt dużego zaangażowania pr<strong>of</strong>esorów<br />

w strukturach powstającej<br />

wówczas „Solidarności”. Co robić<br />

dalej? Miałem stypendium fundowane<br />

przez Fabryce Materiałów<br />

i Wyrobów Ściernych „KORUND”<br />

w Kole, studia magisterskie ukończyłem<br />

w czerwcu 82 r., więc w lipcu<br />

stawiłem się do pracy w „Korundzie”.<br />

„KORUND” był wielkim zakładem<br />

przemysłowym – jedynym<br />

tego typu w Polsce. Produkował<br />

ściernice, czyli koła szlifierskie, dla<br />

praktycznie wszystkich polskich<br />

zakładów mechanicznych. Praca<br />

była ciekawa - byłem <strong>in</strong>żynierem<br />

technologiem na wydziale mechanicznym.<br />

Dużo się tam nauczyłem<br />

od moich kolegów z zakładu, choć<br />

czas był bardzo smutny – stan wojenny,<br />

zakład kontrolowany przez<br />

wojsko, a nasze nastroje można<br />

sobie łatwo wyobrazić. Strajków<br />

wtedy w „Korundzie” nie było,<br />

ale na terenie zakładu pojawiały<br />

się protestacyjne ulotki i gazetki<br />

ścienne.<br />

W stanie wojennym zacząłem<br />

więc rozwijać swoje <strong>in</strong>żynieryjne<br />

umiejętności, ale nie przestawałem<br />

myśleć o doktoracie. Jeszcze<br />

w 81 r. promotor mojej pracy<br />

magisterskiej, dr. <strong>in</strong>ż. Krzyszt<strong>of</strong><br />

Grysa (obecnie pr<strong>of</strong>esor i były rektor<br />

Politechniki Świętokrzyskiej<br />

w Kielcach), poprosił mnie kiedyś<br />

do swojego gab<strong>in</strong>etu i opowiedział<br />

mi o programie doktoranckim<br />

z matematyki stosowanej na Uniwersytecie<br />

Stanowym w Nowym<br />

Meksyku (NMSU), w Stanach Zjednoczonych.<br />

Oczywiście w obecnych<br />

czasach wszystkim dobrze<br />

wiadomo, że duże amerykańskie<br />

uniwersytety mają rozbudowane<br />

programy doktoranckie w najrozmaitszych<br />

dziedz<strong>in</strong>ach i studiują<br />

na nich studenci z całego świata.<br />

Ale wtedy, w 1981 roku, w Poznaniu<br />

o wyjazdach na studia doktoranckie<br />

do <strong>USA</strong> nie słyszało się<br />

zupełnie. Dr Grysa dowiedział się<br />

o takiej możliwości od swojego kolegi<br />

i współpracownika – pr<strong>of</strong>esora<br />

mechaniki na NMSU. W tamtym<br />

czasie w Polsce naukowcy wyjeżdżali<br />

na Zachód na staże i kontrakty<br />

naukowe, ale byli to już ludzie co<br />

najmniej z doktoratami. A ja wtedy<br />

miałem jeszcze rok do magisterki.<br />

Doktor Grysa mocno mnie zachęcał<br />

do złożenia podania o przyjęcie<br />

na studia doktoranckie na<br />

NMSU. Byłem oczywiście bardzo<br />

zaszczycony samym pomysłem,<br />

ale nie bardzo wiedziałem, czy<br />

uda mi się dostać tam jakieś stypendium.<br />

Po namyśle zdecydowałem,<br />

że podanie do Stanów wyślę.<br />

Oczywiście potrzebne były rekomendacje<br />

z Politechniki, <strong>of</strong>icjalne<br />

wyciągi moich ocen, itd. Pamiętam,<br />

że pr<strong>of</strong>esorowie, których poprosiłem<br />

o referencje, mocno się dziwili,<br />

ale wszyscy chętnie wysyłali swoje<br />

listy rekomendacyjne do NMSU.<br />

Nadziei wielkich na przyjęcie nie<br />

miałem. Zresztą zaraz nastał stan<br />

wojenny, w czasie którego razem<br />

z żoną kończyliśmy pisać swoje<br />

prace magisterskie.<br />

Wielkie więc było moje zaskoczenie,<br />

gdy jakoś chyba w kwietniu,<br />

w piątym miesiącu stanu wojennego,<br />

otrzymałem <strong>of</strong>icjalny list<br />

z NMSU z <strong>of</strong>ertą stypendium. Czas<br />

rozpoczęcia studiów: jesień 82.<br />

Proszę sobie wyobrazić stan mojego<br />

ducha! Stan wojenny, cały kraj<br />

pogrążony w traumie, nie wiadomo,<br />

co będzie z nami wszystkimi<br />

dalej, rodzi nam się syn, a tu taka,<br />

nie do odrzucenia, <strong>of</strong>erta!<br />

Po wizycie na milicji w celu<br />

uzyskania paszportu dowiedziałem<br />

się, że to nie będzie możliwe.<br />

Nie dałem jednak za wygraną.<br />

Listownie uzyskałem przełożenie<br />

daty rozpoczęcia studiów na<br />

NMSU na następny rok i po roku<br />

starań i kilku wizytach w M<strong>in</strong>isterstwie<br />

Szkolnictwa Wyższego<br />

i w M<strong>in</strong>isterstwie Przemysłu Ciężkiego,<br />

w kwietniu 1983 dostałem<br />

paszport i wyjechałem na studia.<br />

Cały ten proces był bardzo ciężki<br />

i skomplikowany i nadaje się na<br />

zupełnie oddzielny artykuł.<br />

JSz: Jesteś w Las Cruces. Podejmujesz<br />

studia doktoranckie<br />

na wydziale matematyki, a także<br />

od zaraz zatrudniają Cię na<br />

Uniwersytecie do zajęć ze studentami,<br />

a ponadto dorabiasz.<br />

Żona z Synem w Kole. Co dalej?<br />

WG: Mijają kolejne miesiące.<br />

Znakomici pr<strong>of</strong>esorowie, wielka<br />

biblioteka uniwersytecka całkowicie<br />

dostępna dla studentów,<br />

mnóstwo kolegów z całego świata.<br />

Studia idą dobrze, ale bardzo<br />

brakuje mi małżonki i syna. Nasze<br />

listy chodzą bardzo wolno,<br />

czyta je cenzura. Żona nadal nie<br />

ma żadnej odpowiedzi w sprawie<br />

swojego paszportu. Wszyscy się<br />

denerwujemy. Po roku, pod koniec<br />

drugiego semestru decyduję się<br />

na powrót do Kraju i kupuję bilet<br />

w jedną stronę. Sześć dni przed<br />

moim odlotem z Ameryki uczelniani<br />

koledzy zabierają mnie na<br />

ostatni wyjazd w okolice Santa Fe.<br />

Wracamy z wycieczki w niedzielę,<br />

w poniedziałek jest odlot. Idę na<br />

uczelnię odebrać ostatnią pocztę<br />

i znajduję tam telegram od żony<br />

sprzed dwóch dni z jednym słowem:<br />

PRZYJEŻDŻAMY!<br />

Muszę powiedzieć, że dopiero<br />

po powitaniu małżonki z synem<br />

na lotnisku w El Paso mogliśmy<br />

sobie wreszcie powiedzieć: jesteśmy<br />

znowu razem - może dzięki<br />

szczęściu, dzięki życzliwym osobom<br />

i nieznanym nam zbiegom<br />

okoliczności, a może, trzykrotnie,<br />

w najważniejszych momentach,<br />

dzięki wspomagającemu nas Palcowi<br />

Bożemu. Radości nie było<br />

końca.<br />

Przez cztery kolejne lata mieszkamy<br />

w Las Cruces. Kończę studia<br />

doktoranckie; Żona robi drugi <strong>in</strong>żynierski<br />

fakultet; rodzi nam się<br />

drugi syn. Nowy Meksyk: wspaniały,<br />

egzotyczny, pustynny i górski<br />

stan, serdeczni i pomocni ludzie.<br />

Ale czas ruszać dalej - wyjeżdżamy<br />

do St. Louis w Missouri, gdzie<br />

otrzymałem pracę na uniwersytecie.<br />

JSz: W St. Louis wchodzisz<br />

w nowe środowisko naukowe,<br />

ale również rozpoczynacie poznawanie<br />

i włączanie się w życie<br />

polskiego środowiska. Tutaj też<br />

spotykasz Wojtka Kaniewskiego,<br />

który tak wspaniale opisał<br />

swoją amerykańską przygodę<br />

z Monsanto.<br />

WG: Tak, do St. Louis przyjechaliśmy<br />

w lecie 88 r. Ja zaczynam pracę<br />

na Uniwersytecie Missouri w St.<br />

Louis (UMSL), a żona w jednej<br />

z firm <strong>in</strong>żynierii środowiska. Praca<br />

nas bardzo absorbuje, a jednocześnie<br />

wchodzimy w polonijne środowisko.<br />

Na początek tylko towarzysko,<br />

ale nasze kontakty szybko<br />

się rozszerzają i pogłębiają. Mamy<br />

małe dzieci i naturalnie <strong>in</strong>teresujemy<br />

się sprawami szkolnictwa. Przy<br />

jedynej polskiej parafii rzymsko-<br />

-katolickiej pod wezwaniem św.<br />

Stanisława Kostki nie było wtedy<br />

sobotniej szkółki języka polskiego<br />

- szybko udało się nam ją zorganizować<br />

i przez pierwszy rok byłem<br />

nawet jej dyrektorem. Jednocześnie<br />

wszyscy przeżywamy wybory<br />

w Polsce w 1989 r.; te pierwsze<br />

demokratyczne! U nas przy parafii<br />

zorganizowano okręg wyborczy<br />

i z Żoną mogliśmy głosować! Co to<br />

było za wydarzenie! A jego rezultaty<br />

przerosły nasze najśmielsze<br />

oczekiwania!<br />

Praca naukowa zajmuje mi jednak<br />

dużo czasu. Przez następne 11<br />

lat pracuję na UMSL – specjalizuję<br />

się w konstruowaniu szybkich algorytmów<br />

do aproksymacji rozwiązań<br />

równań różniczkowych<br />

i całkowych. Algorytmy takie mają<br />

szerokie zastosowania w komputerowych<br />

symulacjach problemów<br />

w mechanice i elektromagnetyce.<br />

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych<br />

przez trzy lata pracuję nad projektami<br />

badawczymi koncernu Boe<strong>in</strong>g<br />

Corporation. Była to ciekawa<br />

przygoda – nasz zespół badawczy<br />

używał nowego matematycznego<br />

narzędzia, tzw. falek (wavelets),<br />

do przyspieszania symulacji komputerowych<br />

odbić fal elektromagnetycznych<br />

od powierzchni nowo<br />

konstruowanych samolotów.<br />

Konkurencyjny zespół głównie<br />

z Uniwersytetu w Ill<strong>in</strong>ois (UIUC)<br />

używał do tego celu tzw. multipoles.<br />

Bardzo było ekscytujące brać<br />

udział w takim współzawodnictwie!<br />

Trzeba uczciwie przyznać,<br />

że po kilku latach okazało się, że<br />

multipoles są łatwiejsze w użyciu<br />

i one teraz stanowią główny kręgosłup<br />

symulacji komputerowych<br />

w elektromagnetyce.<br />

W 2001 roku otrzymałem bardzo<br />

atrakcyjną propozycję pracy<br />

na prywatnym Uniwersytecie<br />

L<strong>in</strong>denwood, gdzie pracuję do<br />

dnia dzisiejszego, obecnie na stanowisku<br />

prodziekana wydziału<br />

nauk matematycznych i przyrodniczych.<br />

Gdzieś na początku nowego<br />

wieku w naszym polonijnym kółku<br />

zaczęliśmy jeździć na nartach. Najpierw<br />

na małej górce pod St. Louis,<br />

potem spotykaliśmy się co roku<br />

w Kolorado. Bardzo się podczas<br />

tych wyjazdów zaprzyjaźniliśmy<br />

i powstało wtedy parę ciekawych<br />

pomysłów. Jednym z nich była<br />

nowa lokalna organizacja polonijna<br />

stworzona przez jednego z kolegów.<br />

Celem jej było (i jest nadal)<br />

propagowanie polskiej kultury<br />

i historii w środowisku amerykańskim.<br />

Na sponsorowanej przez<br />

tę organizację wystawie o Janie<br />

Karskim na St. Louis University<br />

zostałem poproszony do prowadzenia<br />

dyskusji panelowej. Potem<br />

zaangażowałem się w przeniesienie<br />

tej wystawy na uniwersytet.<br />

I to wciągnęło mnie z powrotem<br />

do działalności polonijnej.<br />

Czas płynie bez ustanku. Nasze<br />

prace zawodowe absorbują nowymi<br />

wyzwaniami. Żona pracuje<br />

<strong>in</strong>tensywnie w ochronie środowiska.<br />

Na początku obecnego wieku<br />

żona zostaje <strong>in</strong>żynierem ochrony<br />

środowiska przy rozbudowie lotniska<br />

Lambert w St. Louis. Po zakończeniu<br />

rozbudowy przez długi<br />

czas kieruje na lotnisku komórką<br />

ochrony środowiska. Obaj Synowie<br />

kończą studia stomatologiczne<br />

kontynuując dawne tradycje<br />

rodz<strong>in</strong>ne. Starszy Syn praktykuje<br />

w Atlancie w stanie Georgia,<br />

a młodszy w Houston w Texasie.<br />

A upływający czas przynosi nam<br />

wszystkim nowe wyzwania. Emigranci<br />

z lat 80-tych zbliżają się do<br />

wieku emerytalnego. Wielu z nich<br />

pracowało zarówno i w Polsce<br />

i w <strong>USA</strong>. Teraz starają się o emerytury<br />

w obu krajach. Jeden z moich<br />

przyjaciół w St. Louis po zapoznaniu<br />

się z ustawami emerytalnymi<br />

zorientował się, że umowa między<br />

Polską a Stanami Zjednoczonymi<br />

o zabezpieczeniu społecznym wymaga,<br />

aby wyliczać dwa świadczenia<br />

emerytalne: jedno pełne, a drugie<br />

proporcjonalne. Emeryt, wedle<br />

prawa polskiego, ma prawo wyboru<br />

korzystniejszego świadczenia.<br />

Amerykańskie prawo emerytalne<br />

potrąca część polskiej emerytury,<br />

gdy jest ona pełna, a nie proporcjonalna.<br />

A polska adm<strong>in</strong>istracja<br />

przyznaje wyłącznie pełne emerytury,<br />

pomimo tych potrąceń.<br />

Podobny problem w <strong>USA</strong> dotyczy<br />

wielu <strong>in</strong>nych grup pracowniczych.<br />

Dodam, że w wyniku działań i <strong>in</strong>terpelacji<br />

wielu osób i organizacji,<br />

w Kongresie <strong>USA</strong> będzie teraz<br />

głosowany projekt ustawy „Social<br />

Security Fairness Act <strong>of</strong> <strong>2021</strong>” dotyczący<br />

uchylenia potrąceń emerytalnych.<br />

Ale wracając do naszego wątku<br />

z lat wcześniejszych. W trakcie<br />

jednej z koleżeńskich rozmów<br />

powstał pomysł za<strong>in</strong>teresowania<br />

tą sprawą krajowego zarządu<br />

Kongresu <strong>Polonii</strong> Amerykańskiej<br />

(KPA), organizacji mającej w swym<br />

statucie ochronę <strong>in</strong>teresów <strong>Polonii</strong>,<br />

a także lobb<strong>in</strong>g polityczny<br />

w <strong>in</strong>teresie Państwa Polskiego<br />

i Polaków w ogólności. Wielkie<br />

było moje zdziwienie, iż organizacja<br />

ta nie posiada oddziału w Missouri.<br />

Postanowiliśmy taki oddział<br />

założyć. W 2016 roku Oddział<br />

Missouri KPA został <strong>of</strong>icjalnie zarejestrowany<br />

w biurze stanowego<br />

sekretarza i na założycielskim zebraniu<br />

wybrano mnie przewodniczącym.<br />

W tymże samym roku<br />

przyjęto nas do krajowej KPA. Jednym<br />

z członków zarządu nowego<br />

oddziału został ówczesny Konsul<br />

Honorowy RP w St. Louis, pan Robert<br />

Ogrodnik. Pan Konsul Ogrodnik<br />

służył przez szereg lat swoimi<br />

radami naszemu oddziałowi przy<br />

Dokończenie na str. 6


4 WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

POLONIA TEXAS<br />

POLONIA CALIFORNIA<br />

Pożegnanie i przywitanie polskich żołnierzy<br />

Justyna Lopez, Prezes Polish American Society <strong>of</strong> El Paso<br />

Chorąży Krzyszt<strong>of</strong> Fiołka, starszy chorąży Michał Rózga,<br />

gospodarz spotkania Artur Szymański<br />

W połowie czerwca bieżącego roku<br />

miała miejsce uroczystość, która od<br />

kilku lat jest tradycją dla polskiej<br />

wspólnoty w El Paso. Co roku o tej<br />

porze jeden żołnierz z Polski rozpoczyna<br />

roczne stypendium na Akademii<br />

Sierżantów i Majorów w El Paso,<br />

podczas gdy jego poprzednik owe stypendium<br />

kończy.<br />

W tym roku żegnaliśmy starszego<br />

chorążego sztabowego Michała Rózgę,<br />

który po 12 miesiącach spędzonych<br />

z nami stał się nie tylko częścią<br />

naszego Stowarzyszenia, ale i bardzo<br />

bliskim przyjacielem.<br />

Michał uwielbiał wędrować po<br />

mniej lub bardziej odległych szlakach<br />

górskich i to właśnie on wyznaczał<br />

trasy na nasze organizacyjne<br />

wędrówki z flagą (3. maja, 11. listopada).<br />

Podczas wędrówek Michał<br />

z dumą niósł polską flagę i niejednokrotnie<br />

z największą ostrożnością<br />

i szacunkiem wyplątywał ją z ciernistych<br />

chaszczy, których na teksańskiej<br />

pustyni nie brakuje.<br />

Na miejsce Michała przyjechał<br />

tymczasem chorąży Krzyszt<strong>of</strong> Fiołka,<br />

którego <strong>of</strong>icjalnie przywitaliśmy podczas<br />

tej samej uroczystości. O tym,<br />

jak ważni są dla nas polscy żołnierze<br />

może świadczyć fakt, że na przyjęcie<br />

na ich cześć przybyli wszyscy członkowie<br />

Stowarzyszenia.<br />

Gospodarze imprezy, Ania i Artur<br />

Szymańscy, dołożyli wszelkich starań,<br />

aby wszyscy dobrze się bawili. Na<br />

grillu nie zabrakło nawet prawdziwej<br />

polskiej kiełbasy przygotowanej właśnie<br />

przez Anię i Artura!<br />

Pragniemy jeszcze raz podziękować<br />

Michałowi za tak czynny udział<br />

w życiu naszej społeczności. Krzyszt<strong>of</strong>owi<br />

zaś życzymy, aby jego pobyt<br />

w El Paso był jak najbardziej owocny.<br />

Justyna Lopez<br />

Pochodzi z Bydgoszczy, absolwentka Germanistyki na UAM w Poznaniu<br />

oraz Studiów Europejskich na wydziale socjologii Otto-Friedrich-<br />

Universitat w Bambergu. W El Paso od 2010 roku. Prezes Stowarzyszenia<br />

im. Generała Kazimierza Pułaskiego w El Paso. Nauczyciel jezyka<br />

niemieckiego w El Paso Community College i El Paso Education Initiative.<br />

Prywatnie żona, właścicielka czterech psów i trzech kotów,<br />

miłośniczka kwiatów i natury.<br />

Parafia Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles<br />

Karol<strong>in</strong>a Naziemiec<br />

Fot. Karol<strong>in</strong>a Naziemiec<br />

W niedzielę, 29 sierpnia, w naszym kościele pod<br />

wezwaniem Matki Bożej Jasnogórskiej przy Adams<br />

Blvd. w LA, odbył się Odpust Parafialny. Po kilku latach<br />

przerwy, nowy Proboszcz parafii, ks. Mirosław<br />

Frankowski postanowił wznowić to wydarzenie.<br />

Było to o tyle nietypowe, że w zeszłym roku, przez<br />

Covid, kościoły były zamknięte i większość parafian<br />

rozpierzchło się ... Nikt nie wiedział czy tegoroczny<br />

Odpust będzie sukcesem czy też nie.<br />

Ksiądz zorganizował wolontariuszy, nawet kilkoro<br />

przyjechało z jego byłej parafii w Detroit i wszyscy<br />

razem pomogli w przygotowaniach do Odpustu.<br />

Był to jednodniowy 'event', który zaczął się po Mszy<br />

Św. o 9 am i trwał <strong>of</strong>icjalnie do 7 pm. Przed salą parafialną,<br />

przy Polskiej Szkole, ustawiono namioty<br />

i stoiska z jedzeniem jak i stoliki dla uczestników.<br />

Dla tych, którzy chcieli spędzić czas w pomieszczeniu<br />

i chłodzie dostępna była również sala parafialna.<br />

Główne uroczystości rozpoczęły<br />

się po Mszy Św, o 12 pm, którą<br />

celebrowało trzech księży, przy<br />

akompaniamencie zespołu muzycznego<br />

założonego przez ks.<br />

Frankowskiego. Msza była transmitowana<br />

na żywo, tak aby wielu<br />

z parafian i rodz<strong>in</strong>, które obecnie<br />

przebywają w Polsce mogło się<br />

połączyć wirtualnie. Kazanie wygłosił<br />

Paul<strong>in</strong> Wieliczko, który przyleciał do nas aż<br />

z Rzymu jako przedstawiciel Koła Przyjaciół Fundacji<br />

Jana Pawła II.<br />

Oprócz tradycyjnego jedzenia (pierogi, kiełbasa,<br />

chleb ze smalcem i ogórkiem, pączki, ciasta i kremówki)<br />

i napojów, w programie znalazł się występ<br />

zespołu Mariachi oraz występ naszego Proboszcza<br />

z kolegą księdzem Janasem z Chicago. Wielu parafian<br />

było miło zaskoczonych tym występem. Ksiądz<br />

Proboszcz okazał się prawdziwym wodzirejem! Nie<br />

zabrakło również loterii z nagrodami ufundowanymi<br />

przez liczne organizacje polonijne działające<br />

w LA.<br />

Goście dopisali. Dorośli mogli się bawić spokojnie<br />

wiedząc, że dzieci były pod dobrą opieką naszych<br />

Pań w przedszkolu, które zorganizowały im ciekawy<br />

plan zabaw. Na Odpust dotarli również przedstawiciele<br />

polskiej parafii w Yorba L<strong>in</strong>da, OC. Przed nimi<br />

'Dożynki' już za parę tygodni. Miejmy nadzieje, że<br />

wielu z nas uda się z rewizytą do Orange County!<br />

Słowo od ks. Proboszcza: ”Moja wdzięczność dla<br />

wszystkich którzy zaangażowali się w przygotowanie<br />

i prace podczas Odpustu, jak i tym którzy przybyli<br />

i tworzyli cudowna atmosferę wspólnoty.”<br />

Redakcja <strong>Głos</strong>u <strong>Polonii</strong> serdecznie dziękuje również<br />

Panu Andrzejowi Kozłowskiemu za zdjęcia z Odpustu.<br />

Więcej zdjęć na str. 20<br />

Fot. Karol<strong>in</strong>a Naziemiec<br />

Fot. Andrzej Kozłowski<br />

Karol<strong>in</strong>a Naziemiec<br />

Polka mieszkająca w LA od 19 lat. Z wykształcenia muzyk: altowiolistka<br />

i wokalistka jazzowa występująca pod imieniem KaroliNa, ukończyła USC w 2004r.<br />

i od tego momentu zaczęła się jej pr<strong>of</strong>esjonalna kariera muzyczna. W 2015 roku<br />

wydała płytę „Songs <strong>of</strong> Hope” poświęcona bohaterom II Wojny Światowej. Można<br />

ja znaleźć na YouTube. Ostatnie nagranie to „Besame Mucho” by KaroliNa. Oprócz<br />

muzyki, jej hobby to podróże i fotografia.<br />

Fot. Karol<strong>in</strong>a Naziemiec


WRZESIEŃ<br />

POLONIA NOWY JORK POLONIA NEVADA<br />

<strong>2021</strong> 5<br />

Podziękowanie za służbę w czasie pandemii<br />

Agata Drogowska<br />

Podczas lata <strong>2021</strong> roku uczestniczyłam<br />

w wyjątkowej uroczystości<br />

w Konsulacie Generalnym<br />

RP w Nowym Jorku.<br />

„Thank you for your service”<br />

- takie hasło przyświecało wydarzeniu<br />

za<strong>in</strong>icjowanemu przez<br />

Stowarzyszenie Medicus, które<br />

reprezentowali szefowie doktor<br />

Tadeusz Pyz i doktor Anna Pyz.<br />

Przedstawiciele NYPD i FDNY Pulaski<br />

Association byli specjalnymi<br />

gośćmi tego wieczoru.<br />

Konsul Generalny Adrian Kubicki,<br />

osobiście podziękował nowojorskim<br />

służbom mundurowym<br />

i pracownikom ochrony zdrowia<br />

za ich codzienne poświęcenie<br />

w ciągu ich 16 miesięcznej służby<br />

w czasie walki z pandemią w Nowym<br />

Jorku. Szczególne podziękowania<br />

zostały skierowane do<br />

wszystkich policjantów, strażaków<br />

i medyków polskiego pochodzenia,<br />

którzy byli w tym czasie i nadal<br />

są wspaniałymi ambasadorami<br />

Polski.<br />

Każdy z przybyłych gości, lekarzy,<br />

policjantów i strażaków, dostał<br />

osobiste podziękowanie od Konsula<br />

Generalnego Adriana Kubickiego<br />

w postaci specjalnego dyplomu.<br />

Dodatkowo szefowie każdej<br />

organizacji dostali podziękowanie<br />

dla swoich organizacji. Dla uhonorowanych<br />

wielka radość i huczne<br />

brawa uznania od zgromadzonych.<br />

Dla reszty gości ulga, że pandemia<br />

się kończy, i że powoli wracamy do<br />

normalnego życia.<br />

Tego wieczoru poznaliśmy również<br />

nowo przybyłego do Nowego<br />

Jorku, Vice Konsula Stanisława<br />

Starnawskiego.<br />

Podczas uroczystości, Konsul<br />

Generalny Adrian Kubicki, w imieniu<br />

Prezydenta RP Andrzeja Dudy,<br />

wręczył medale za <strong>of</strong>iarność i odwagę,<br />

panu Del Olsen i pani Gail<br />

Yando jako wyraz wdzięczności za<br />

uratowanie czterech Polaków tonących<br />

w Atlantyku. Dla 72-letniego<br />

Ryszarda Kiezika, 66-letniego<br />

Zenona Sucharskiego, 64-letniego<br />

Jana Kacperskiego i 48-letniego<br />

Rafała Sendeckiego, wyprawa<br />

wędkarzy 13 października 2019<br />

mogła zakończyć się tragicznie.<br />

Przypadek zrządził, że w tym<br />

samym czasie w niedalekiej odległości<br />

na katamaranie pływała<br />

para seniorów - 70-letni Del Olsen<br />

i 77-letnia Gail Yando. Dwójka seniorów<br />

z trudem wciągnęła czterech,<br />

rosłych mężczyzn na swój<br />

katamaran ratując im przy tym<br />

życie. Dodatkowym utrudnieniem<br />

był brak kontaktu z wędkarzami,<br />

którzy nie mówili po angielsku.<br />

Wszystko jednak zakończyło się<br />

szczęśliwie. Gail wspom<strong>in</strong>ała, że<br />

kiedy usłyszała, jak rybacy zaczynają<br />

żartować po polsku i śmiać<br />

się, to ją uspokoiło, że czują się już<br />

dobrze.<br />

Agata Drogowska<br />

Dziennikarka, artystka, absolwentka Akademii Sztuk<br />

Pięknych w Poznaniu, reżyser, absolwentka New York<br />

Film Academy, promotorka k<strong>in</strong>a polskiego, prezes<br />

i założyciel Polish Filmmakers NYC. Pochodzi<br />

z Poznania. W Nowym Jorku od 2009 roku.<br />

Goście wieczoru z nowym Vice Konsulem Stanisławem Starnawskim<br />

Del Olsen i Gail Yando<br />

Polish American Social Club <strong>of</strong> Las Vegas<br />

Iwona Podzorski, Wiceprezes<br />

Koncert pt. "Nie Żałuje" poświęcony<br />

twórczości Agnieszki<br />

Osieckiej zorganizowany<br />

przez Polish American Social<br />

Club <strong>of</strong> Las Vegas odbył się<br />

w sobotę 28 sierpnia, <strong>2021</strong><br />

w Family Music Center w Las<br />

Vegas. Kultowe przeboje do<br />

tekstów Agnieszki Osieckiej<br />

wykonywali członkowie wokalnej<br />

grupy "Sami Swoi".<br />

Była to pierwsza kulturalna<br />

impreza zorganizowana<br />

przez Klub od wybuchu pandemii,<br />

dlatego tym bardziej<br />

było miło spotkać się z Polonią<br />

po tak długiej przerwie.<br />

Iwona Podzorski<br />

Informatyk, studiowała prawo adm<strong>in</strong>istracyjne na Uniwersytecie Łódzkim.<br />

Ukończyła Informatykę i Zarządzanie na Uniwersytecie Nevada w Las Vegas.<br />

Wieloletni Prezydent Polish American Social Club <strong>of</strong> Las Vegas. Tancerka<br />

w zespole “Piast”. Dyrektor Kreatywny grupy “Sami Swoi.” Mężatka, ma dwóch<br />

synów. Lubi podróże, wycieczki piesze i dobrą książkę. Pochodzi z Zawiercia.<br />

Od 1994 roku mieszka w Las Vegas.


6 WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

POLONIA MISSOURI<br />

Czytaj dalej...<br />

Jeszcze jedna opowieść imigranta Dokończenie ze strony 3<br />

planowaniu różnych <strong>in</strong>icjatyw<br />

politycznych i społeczno-kulturalnych.<br />

Funkcja przewodniczącego<br />

obejmowała między <strong>in</strong>nymi<br />

udział w krajowych zjazdach KPA<br />

w Chicago i w Waszyngtonie. Propagowałem<br />

tam m.<strong>in</strong>. nasze stanowisko<br />

w sprawach emerytur<br />

dla <strong>Polonii</strong> w <strong>USA</strong>. W Waszyngtonie<br />

brałem też udział na Kapitolu<br />

w akcji <strong>in</strong>formowania reprezentantów<br />

Kongresu <strong>USA</strong> w zakresie<br />

polityki amerykańskiej dotyczącej<br />

Polski. W ramach <strong>in</strong>nych <strong>in</strong>icjatyw<br />

Zarząd naszego oddziału organizował<br />

(i nadal organizuje) różne<br />

imprezy społeczno-kulturalne jak<br />

pikniki, wycieczki i wystawy a także<br />

organizuje lub współuczestniczy<br />

w organizowaniu polskich<br />

uroczystości państwowych czy<br />

historycznych.<br />

JSz: Niedawno m<strong>in</strong>ęły trzy<br />

lata od momentu, kiedy do posiadanych<br />

tytułów dołącza tytuł<br />

Konsula Honorowego Rzeczypospolitej<br />

Polskiej w Stanie<br />

Missouri. Czy łączą się z tym<br />

momentem jakieś szczególne<br />

wspomnienia, kiedy M<strong>in</strong>ister<br />

Spraw Zagranicznych RP, Pr<strong>of</strong>esor<br />

Jacek Czaputowicz, postanowił<br />

mianować Cię Konsulem<br />

Honorowym?<br />

WG: No właśnie. Sprawa miała<br />

się tak. Pan Konsul Ogrodnik, który<br />

był pierwszym konsulem honorowym<br />

w St. Louis, postanowił pod<br />

koniec 2015 roku przejść w stan<br />

spoczynku. Pełnił tę funkcję, jak<br />

wszyscy honorowi konsulowie,<br />

społecznie przez 15 lat. Jego praca<br />

była bardzo ceniona przez nasze<br />

środowisko polonijne i wszyscy<br />

byli zgodni, że jego następca<br />

będzie miał doskonały wzór do<br />

naśladowania. Po konsultacjach<br />

z ówczesnym Konsulem Generalnym<br />

w Chicago, Panem Piotrem<br />

Janickim, Pan Konsul Ogrodnik zaczął<br />

szukać kandydatów, których<br />

mógłby zarekomendować na swoje<br />

miejsce. Z tego co wiem, było<br />

kilku kandydatów na tę pozycję<br />

i M<strong>in</strong>isterstwo Spraw Zagranicznych<br />

w Warszawie poprzez swoje<br />

Jacek Szynakiewicz<br />

Urodzony nad Notecią. Absolwent Politechniki Gdańskiej oraz<br />

UAM w Poznaniu. „Z krwi i kości” przeciwnik powojennego<br />

politycznego porządku w Polsce, działacz opozycyjny<br />

i dlatego ląduje w „<strong>in</strong>ternacie” w dn. 13-go grudnia<br />

1981 r. Emigracja pozwala rozpocząć nowe rodz<strong>in</strong>ne życie<br />

w Colorado od marca 1983 r. Jedną z przygód w Colorado było<br />

„prezesowanie” Polskiemu Klubowi w Denver. Podróże, narty,<br />

brydż, wędkowanie i Kochane Wnuczki trzymają emeryta przy<br />

siłach.<br />

organy (ambasady, konsulaty, <strong>in</strong>ne<br />

kontakty i kanały) długo zbierało<br />

<strong>in</strong>formacje o naszych kwalifikacjach<br />

do pełnienia takiej funkcji.<br />

Na pewno w takich analizach bierze<br />

się pod uwagę obecne i przeszłe<br />

zaangażowanie w działalność<br />

dla dobra <strong>Polonii</strong> i Polski, osiągane<br />

sukcesy w takich działaniach, postawę<br />

moralno-etyczną kandydata,<br />

zawodowe osiągnięcia, stopień<br />

znajomości języków, wykształcenie.<br />

Ja dowiedziałem się dopiero<br />

w 2016 roku, że moja kandydatura<br />

brana jest pod uwagę. Muszę<br />

przyznać, że byłem tą propozycją<br />

niezwykle zaskoczony i oczywiście<br />

bardzo zaszczycony. Miałem<br />

pewne wątpliwości, czy możliwe<br />

będzie łączenie obowiązków konsula<br />

z moją pracą zawodową na<br />

uniwersytecie. Konsul Ogrodnik<br />

szybko rozwiał te obiekcje opowiadając<br />

o swoich doświadczeniach<br />

w pracy konsularnej, którą<br />

łączył z pracą w zarządzie jednej<br />

z wielkich firm przemysłowych<br />

w St. Louis. Po długim procesie<br />

weryfikacyjnym zarówno polskiego<br />

M<strong>in</strong>isterstwa Spraw Zagranicznych,<br />

jak i amerykańskiego<br />

Departmentu Stanu, zostałem na<br />

początku 2018 roku po<strong>in</strong>formowany,<br />

że będę powołany na stanowisko<br />

Konsula Honorowego RP na<br />

Stan Missouri. Oficjalny akt powołania<br />

został podpisany 27 lutego<br />

2018 roku przez M<strong>in</strong>istra Spraw<br />

Zagranicznych, Pr<strong>of</strong>esora Jacka<br />

Czaputowicza. Sam akt nom<strong>in</strong>acji<br />

został mi wręczony przez Pana<br />

Ambasadora RP, Pr<strong>of</strong>esora Piotra<br />

Wilczka podczas uroczystości <strong>in</strong>auguracyjnej<br />

we wrześniu tego samego<br />

roku w St. Louis. Jego wizyta<br />

połączona była z zorganizowaną<br />

przeze mnie konferencją ekonomiczną<br />

na Uniwersytecie L<strong>in</strong>denwood<br />

przedstawiającą możliwości<br />

<strong>in</strong>westycyjne w Polsce. Brali w niej<br />

udział przedstawiciele dużych<br />

firm z naszego terenu, jak również<br />

przedstawiciele władz stanowych<br />

i <strong>in</strong>stytucji rozwoju biznesu w Missouri.<br />

Ambasador Wilczek był na<br />

tej konferencji gościem honorowym<br />

i wygłosił <strong>in</strong>teresujące przemówienie,<br />

po którym nastąpił referat<br />

radcy ekonomicznego naszej<br />

ambasady.<br />

JSz: Czy kadencja Konsula<br />

Honorowego jest dożywotnią<br />

kadencją? Czy po jakimś czasie<br />

może się zakończyć, czy można<br />

z niej zrezygnować?<br />

WG: Konsulowie honorowi powoływani<br />

są na okres pięciu lat.<br />

Nie jest to więc kadencja dożywotnia.<br />

Każdego roku piszemy roczny<br />

raport z naszej działalności, który<br />

oceniany jest przez odpowiedni<br />

konsulat generalny, ambasadę i na<br />

końcu zatwierdzany przez MSZ.<br />

Po pięciu latach od daty powołania<br />

M<strong>in</strong>isterstwo Spraw Zagranicznych<br />

decyduje na podstawie<br />

oceny wypełnianej przez Konsula<br />

pracy o ewentualnym przedłużeniu<br />

kadencji. Nie jest to proces automatyczny<br />

i zawsze poprzedzany<br />

jest oceną wieloaspektowej pracy<br />

konsula w przypisany mu regionie.<br />

JSz: Jak wypełnia się, jak sprawuje<br />

się, funkcję Konsula Honorowego?<br />

Co należy do zakresu<br />

najbardziej podstawowych<br />

obowiązków, zarówno wobec<br />

Rzeczypospolitej Polskiej jak<br />

i <strong>Polonii</strong> w danym okręgu?<br />

WG: Obowiązki konsula honorowego<br />

można podzielić na trzy<br />

obszary: a). działanie na rzecz<br />

rozwoju przyjaznych stosunków<br />

oraz współpracy gospodarczej,<br />

kulturalnej i naukowo-technicznej<br />

pomiędzy Rzecząpospolitą Polską<br />

a Stanami Zjednoczonymi Ameryki;<br />

b). sprawowanie opieki nad<br />

obywatelami polskimi, przebywającymi<br />

w okręgu konsularnym; c).<br />

udzielanie im pomocy oraz ochrona<br />

praw i <strong>in</strong>teresów tych obywateli<br />

a także ochrona praw i <strong>in</strong>teresów<br />

Rzeczypospolitej Polskiej w okręgu<br />

konsularnym. Każdy z tych<br />

obszarów jest oczywiście bardzo<br />

szeroki i w swojej pracy jesteśmy<br />

asystowani przez konsulaty generalne,<br />

jak również <strong>in</strong>ne placówki<br />

rządu polskiego (np. izby handlu<br />

zagranicznego). Jesteśmy do<br />

pewnego stopnia przedłużeniem<br />

konsulatów generalnych na nasze<br />

tereny. Niezwykle ważna jest<br />

współpraca z lokalnymi organizacjami<br />

polonijnymi i parafiami –<br />

bez ich zaangażowania i poparcia<br />

nasza działalność byłaby bardzo<br />

ograniczona.<br />

Konsulat Honorowy RP w St.<br />

Louis posiada biuro do przyjmowania<br />

<strong>in</strong>teresantów i organizowania<br />

niektórych uroczystości. Wiele<br />

spraw załatwia się telefonicznie<br />

i poprzez email, szczególnie teraz<br />

podczas pandemii Covid19. Co<br />

roku (z wyjątkiem 2020) organizujemy<br />

dyżury paszportowe w St.<br />

Louis, op<strong>in</strong>iowane są wnioski<br />

o odznaczenia, pomagam w uzyskaniu<br />

<strong>in</strong>formacji w różnych<br />

sprawach dotyczących prawa cywilnego,<br />

czasem jestem proszony<br />

o pomoc w sytuacjach dotyczących<br />

aresztowania albo zgonu obywatela<br />

polskiego. Generalnie staram się<br />

usprawniać kontakty pomiędzy<br />

polskimi obywatelami a polskimi<br />

<strong>in</strong>stytucjami. Staram się również<br />

oddziaływać na amerykańską op<strong>in</strong>ię<br />

publiczną. Kilka razy zdarzało<br />

mi się wysyłać listy protestacyjne<br />

do lokalnych mediów i polityków<br />

albo zabierać głos na forum publicznym<br />

w sprawach dotyczących<br />

<strong>in</strong>teresów Rzyczypospolitej Polskiej.<br />

Ostatnio np. opublikowano<br />

mój list do redakcji St. Louis Post<br />

Dispatch dotyczący absurdalnych<br />

oskarżeń o współpracę Polski<br />

z Hitlerem wygłoszonych przez<br />

Put<strong>in</strong>a i przedrukowanych w prasie<br />

amerykańskiej. Kontaktuję<br />

się również z lokalnymi mediami<br />

apelując o umieszczaniu materiałów<br />

dotyczących polskich spraw<br />

– z okazji 40-lecia „Solidarności”<br />

w naszej prasie ukazał się o niej<br />

długi artykuł.<br />

JSz: W Twoim przypadku, jesteś<br />

zawodowo czynnym, w pełni<br />

zaangażowanym Pr<strong>of</strong>esorem<br />

Matematyki na Uniwersytecie<br />

L<strong>in</strong>denwood, jak starcza Ci czasu<br />

na godne wypełnianie „konsulowego<br />

powołania”?<br />

WG: Z tym bywa niekiedy różnie.<br />

Są okresy, kiedy praca na Uniwersytecie<br />

zabiera mi dużo czasu<br />

– szczególnie sprawy adm<strong>in</strong>istracyjne<br />

dziekanatu. Wtedy ważne są<br />

priorytety; te sprawy trzeba załatwić<br />

od razu, <strong>in</strong>ne mogą trochę poczekać.<br />

Ale zwykle udaje się jedno<br />

z drugim pogodzić. Choć czasami<br />

muszę odkładać <strong>in</strong>ne moje projekty<br />

– na te przyjdzie czas na emeryturze.<br />

JSz: Zbliżając się do końca<br />

naszej rozmowy, wróćmy do<br />

matematyki, a więc zapytam<br />

o różnice w nauczaniu matematyki<br />

w Polsce i tutaj w Stanach;<br />

czy są jakieś oczywiste, od razu<br />

zauważalne, widoczne „gołym<br />

okiem”? Gdzie, z której strony<br />

Atlantyku, jest łatwiej nauczać<br />

matematykę czyli jakbyś porównał<br />

studentów tu i tam?<br />

WG: To bardzo ciekawe pytanie.<br />

Muszę zacząć od tego, że wyjechałem<br />

z Polski zaraz po moich magisterskich<br />

studiach. Nie miałem<br />

więc okazji uczyć studentów w Polsce.<br />

Mogę tylko porównać moje<br />

studenckie doświadczenia z Polski<br />

do obserwacji studentów na uczelniach<br />

w Missouri. Jedną różnicą,<br />

którą widzę porównując studentów<br />

z Polski lat siedemdziesiątych,<br />

a studentami amerykańskimi jest<br />

bardzo duże zaangażowanie tych<br />

drugich w part-time jobs. Czasami<br />

odbija się to negatywnie w wynikach<br />

semestralnych. Wiąże się<br />

to oczywiście z odpłatnością za<br />

studia w <strong>USA</strong> i faktem, że studenci<br />

w tamtej Polsce mieli trudniej<br />

znaleźć dorywczą pracę. Zapewne<br />

obecnie w Polsce to się mocno<br />

zmieniło. Utalentowanych studentów<br />

nie brakowało i nie brakuje<br />

ani w Polsce, ani u nas w Missouri.<br />

Podobnie jest z pr<strong>of</strong>esorami. Ja, jak<br />

pewnie każdy z nas, miałem wielu<br />

dobrych pr<strong>of</strong>esorów w Polsce,<br />

a niektórych po prostu wybitnych.<br />

Zdarzali się także wykładowcy<br />

przeciętni, których za dobrze nie<br />

pamiętam. Podobnie jest tutaj. Jeśli<br />

chodzi o pedagogikę wykładów,<br />

to my zadajemy o wiele więcej<br />

zadań i projektów do wykonania<br />

w domu, które są częścią oceny całego<br />

przedmiotu (kursu). W Polsce<br />

polegano (z różnym skutkiem) na<br />

dojrzałości studentów i podstawą<br />

oceny było parę kolokwiów<br />

i egzam<strong>in</strong> końcowy. Uważam, że<br />

sprawdzanie prac domowych jest<br />

efektywniejsze w przypadku studentów,<br />

którzy z tą dojrzałością<br />

mają kłopoty.<br />

JSz: W imieniu <strong>Głos</strong>u <strong>Polonii</strong><br />

w <strong>USA</strong> dziękuję bardzo serdecznie<br />

za rozmowę.<br />

Wojciech Golik - absolwent Politechniki Poznańskiej<br />

i New Mexico State University. Pr<strong>of</strong>esor matematyki<br />

i prodziekan na L<strong>in</strong>denwood University w St. Charles.<br />

Od 2018 roku Konsul Honorowy RP w Stanie Missouri.<br />

Zapalony brydżysta i narciarz, miłośnik historii.<br />

REKLAMA<br />

Ewa Petrocco<br />

<strong>The</strong>rmomix <strong>in</strong>dependent consultant #110956<br />

Tel: 720-224-3225<br />

email: eroko@skybeam.com<br />

https://shop.<strong>the</strong>rmomix.com/consultant/110956<br />

Iwona Santiago<br />

<strong>The</strong>rmomix <strong>in</strong>dependent consultant #111676<br />

Tel: 201-696-5804<br />

email: iwona732003@yahoo.com<br />

https://shop.<strong>the</strong>rmomix.com/consultant/111676


WRZESIEŃ<br />

POLONIA COLORADO <strong>2021</strong> 7<br />

Parafia Św. Józefa w Denver.<br />

Festiwal Polskiego Jedzenia <strong>2021</strong><br />

W niedzielę 29 sierpnia, po rocznej przerwie spowodowanej<br />

pandemią Covid-19, Parafia Św. Józefa w Denver zorganizowała<br />

kolejny Festiwal Polskiego Jedzenia w Colorado.<br />

W odpowiedzi na liczne prośby o kontynuację Festiwalu,<br />

mając na względzie bezpieczeństwo wolontariuszy i gości,<br />

tegoroczny Festiwal miał, wyjątkowo, nieco mniejszy<br />

format. Na miejscu można było skosztować tradycyjnych<br />

polskich potraw i deserów, oraz napić się orzeźwiającego<br />

polskiego piwa. Pogoda dopisała, w tym roku nie zaskoczył<br />

nas deszcz, a więc był to piękny dzień i okazja do spotkania<br />

z przyjaciółmi i wsparcia naszej polskiej Parafii.<br />

W niedalekiej przyszłości, na ile pozwoli pogoda, Komitet<br />

Organizacyjny Festiwalu planuje zorganizowanie kilku<br />

mniejszych pikników parafialnych, o których po<strong>in</strong>formujemy<br />

wszystkich odpowiednio wcześniej w ogłoszeniach<br />

po Mszach Świętych, oraz przez Facebook Parafii (https://<br />

www.facebook.com/stjosephpolishparishdenver) i Facebook<br />

Festiwalu (https://www.facebook.com/polishfoodfestival)<br />

Ksiądz Stanisław kieruje serdeczne podziękowania dla<br />

wszystkich wolontariuszy (parafian i przyjaciół naszej Parafii),<br />

którzy pomogli w organizacji Festiwalu,<br />

jak również dla tych, którzy przygotowali<br />

polskie potrawy.<br />

Dziękujemy również pani Elizabeth<br />

Wimer z Captur<strong>in</strong>g <strong>the</strong> Memories Photography<br />

za <strong>of</strong>icjalne fotografie z Festiwalu.<br />

Więcej zdjęć na str. 10<br />

Polska Szkoła w Denver<br />

Mgr Małgorzata Grondalski, Dyrektor<br />

Polska Szkoła w Denver jest jedyną<br />

polską szkołą w Kolorado, z 25-letnimi<br />

tradycjami, gdzie zajęcia odbywają się<br />

w niedzielę po mszy świętej, w godz<strong>in</strong>ach<br />

od 11:45 - 14:45. Szkoła działa przy parafii<br />

Św. Józefa i ściśle z nią współpracuje. Nasza<br />

szkoła szczyci się posiadaniem własnego<br />

hymnu szkolnego. Posiada również bibliotekę<br />

z ponad 800 pozycjami wartościowych<br />

książek dla dzieci i młodzieży.<br />

W ostatnim roku szkolnym (2020/<strong>2021</strong>)<br />

do szkoły uczęszczało 86 dzieci, czyli 1/3<br />

mniej niż w poprzednim roku. Zwykle<br />

mamy dzieci w klasach od przedszkola do<br />

klasy 8 oraz klasę językową, gdzie uczą się<br />

dzieci, które słabo lub w ogóle nie mówią<br />

po polsku. Ze względu na pandemię przedszkole<br />

nie jest na dzień dzisiejszy <strong>of</strong>erowane.<br />

Dzieci z rodz<strong>in</strong> mieszanych stanowią<br />

41% wszystkich uczniów.<br />

Inauguracja roku szkolnego <strong>2021</strong>/2022<br />

odbędzie się 12 września <strong>2021</strong> r. o godz<strong>in</strong>ie<br />

11:30 i zajęcia będą trwać do połowy<br />

maja 2022 r. Wszystkie <strong>in</strong>formacje związane<br />

ze szkołą (zapisy, kalendarz szkolny,<br />

itp.) są dostępne na stronie <strong>in</strong>ternetowej<br />

szkoły polskaszkola.swietyjozef.org oraz<br />

na na naszym Facebooku facebook.com/<br />

polskaszkoladenver. Po więcej <strong>in</strong>formacji<br />

można wysłać email na adres: dyrektorszkolydenver@gmail.com<br />

Uczniowie, poza programem dydaktycznym<br />

w zakresie języka polskiego i historii,<br />

który jest oparty na podręcznikach<br />

i ćwiczeniach rekomendowanych przez<br />

Zrzeszenie Nauczycieli Polskich w Ameryce,<br />

mają okazję spotykać się z ciekawymi ludźmi.<br />

Warto wspomnieć o spotkaniu w 2018<br />

roku z Sybiraczkami,<br />

panią Ziutą Nowicką<br />

i panią Krystyną Orłowską.<br />

Obie już obecnie nie żyją. To była<br />

niezwykła lekcja pod hasłem “Tułacze dzieci<br />

– żywa lekcja historii”. Uczniowie mogli<br />

poznać fakty oraz osobiste wspomnienia<br />

naocznych świadków wydarzeń z lat II wojny<br />

światowej i tragedię zsyłki na Syberię.<br />

Szkoła zarejestrowana jest w bazie danych<br />

Ośrodka Rozwoju Polskiej Edukacji za<br />

Granicą co pozwala naszym uczniom i nauczycielom<br />

o ubieganie się i posiadanie<br />

polskich legitymacji szkolnych oraz otwiera<br />

szerokie możliwości współpracy nie<br />

tylko z organizacjami na terenie Stanów<br />

Zjednoczonych, ale również z macierzystą<br />

Polską.


8 WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong> POLONIA COLORADO<br />

Polski Klub w Denver<br />

Szanowni Członkowie i przyjaciele Polskiego Klubu w Denver,<br />

Po wakacyjnej przerwie, Polski Klub w Denver otwiera się na spotkania<br />

i wznawia regularną działalność.<br />

W niedzielę 19 września w godz<strong>in</strong>ach 14:00 do 16:00, Zarząd Klubu zaprasza<br />

wszystkich za<strong>in</strong>teresowanych na zebranie członków, gdzie jak zawsze<br />

będziemy omawiać bieżące sprawy Klubu oraz odpowiadać na pytania<br />

członków.<br />

W sobotę 25 września, po rocznej przerwie spowodowanej pandemią Covid-19,<br />

powraca doroczny piknik Polskiego Klubu w Allen Park w Arvadzie.<br />

POTRZEBNI WOLONTARIUSZE<br />

Zwracamy się do wszystkich członków i sympatyków Klubu z prośbą<br />

o wsparcie nas w przygotowaniu pikniku, który będzie jednocześnie fundraiserem<br />

na Klub. Potrzebujemy wolontariuszy do pomocy przy rozstawieniu<br />

i złożeniu sprzętów, oraz do sprzedaży jedzenia podczas pikniku.<br />

Serdecznie prosimy również o donacje ciast i deserów, które zostaną sprzedane<br />

a cały dochód przeznaczony na potrzeby Klubu.<br />

ZOSTAŃ SPONSOREM PIKNIKU<br />

Jak co roku, zapraszamy wszystkich polonijnych przedsiębiorców oraz<br />

prywatnych darczyńców do wsparcia Klubu. Istnieją dwie możliwości<br />

sponsorowania pikniku:<br />

- wynajem stanowiska<br />

- donacja na gry i zabawy dla dzieci<br />

Chętnych wolontariuszy i sponsorów zapraszamy do kontaktu:<br />

Agnieszka Nałęcz Gembicka: 720-965-5355<br />

Kasia Żak: 720-233-9213<br />

Małgosia Jońska: 970-280-2945<br />

Polski Klub „Podhale”<br />

w Colorado Spr<strong>in</strong>gs<br />

Polski Klub „Podhale” w Colorado Spr<strong>in</strong>gs zaprasza na piknik! Jest to impreza<br />

gotówkowa, na miejscu nie będzie czytników kart kredytowych, organizatorzy<br />

proszą gości o przyniesienie gotówki. Dla dzieci planowany<br />

jest mecz piłki nożnej, turniej tenisa stołowego, stacja artystyczna z artykułami<br />

do malowania i przy sprzyjającej pogodzie – walka na balony wodne.<br />

REKLAMA<br />

THE KOSCIUSZKO FOUNDATION<br />

UPCOMING<br />

EVENTS<br />

<strong>2021</strong><br />

2022


FUNDACJA POLSKIEGO GODŁA PROMOCYJNEGO TERAZ POLSKA<br />

Najlepsi z najlepszych!<br />

F<strong>in</strong>ał 31. edycji Konkursu „Teraz Polska”<br />

Kamil Broszko<br />

WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

9<br />

fot. Kamil Broszko, Teraz Polska<br />

Konkurs „Teraz Polska” zmienia się,<br />

podobnie jak krajowa i globalna gospodarka.<br />

W tegorocznej edycji nagrodzono<br />

produkty i usługi z różnych branż, m.<strong>in</strong>.<br />

biotechnologicznej, OZE, <strong>in</strong>formatycznej,<br />

f<strong>in</strong>ansowej, medycznej, budowlanej,<br />

elektrotechnicznej, bezpieczeństwa<br />

czy edukacyjnej. Zwycięzców łączy to,<br />

że <strong>of</strong>erują najwyższą jakość i pochodzą<br />

z Polski.<br />

Jeszcze kilka lat temu reprezentacja<br />

branżowa w Konkursie „Teraz Polska” miała<br />

nieco <strong>in</strong>ny skład. Przeważały produkty<br />

spożywcze, budowlane, przemysłowe itp.<br />

Owe sektory, które cechowały naszą gospodarkę<br />

i stanowiły o jej sile, dziś wciąż<br />

dają powody do dumy, lecz muszą podzielić<br />

się miejscem z nowoczesnymi specjalizacjami.<br />

Nasz świat szybko idzie do przodu,<br />

fot. Kamil Broszko, Teraz Polska<br />

fot. Kamil Broszko, Teraz Polska<br />

ale prawdziwe przyspieszenie wiąże się<br />

z dwoma zjawiskami o wielkim wpływie,<br />

nie tylko na wszystkich Polaków, ale całą<br />

globalną populację. Pierwszym zjawiskiem<br />

jest pandemia COVID-19. Zmiany, które<br />

spowodowała, były poważne dla części<br />

gospodarki, ale z drugiej strony pojawiły<br />

się potrzeby, na które tylko zaradni i <strong>in</strong>nowacyjni<br />

przedsiębiorcy potrafili odpowiedzieć.<br />

Wystarczy wymienić popyt na<br />

maseczki w pierwszym okresie epidemii<br />

i przebranżowienie zakładów tekstylnych,<br />

ukierunkowane na ich produkcję. Jednak<br />

najbardziej sztandarowym przykładem są<br />

tu firmy z obszaru farmacji, biotechnologii<br />

i technologii medycznych. Ich znaczenie,<br />

choć już było ogromne, niepomiernie<br />

wzrosło. I również w gronie tegorocznych<br />

laureatów Konkursu „Teraz Polska” mamy<br />

bardzo silną reprezentację wymienionych<br />

branż, co stanowi<br />

swoisty znak czasu. – Myślę, że<br />

dla każdego Godło „Teraz Polska”<br />

oznacza przede wszystkim jakość<br />

i zaufanie. My, jako firma, wierzymy<br />

w to, co robimy, w swoje produkty,<br />

w pracowników i ich pomysły.<br />

Wystartowaliśmy w konkursie<br />

o Godło „Teraz Polska”, aby pokazać<br />

wszystkim, że GeneMe, jakość<br />

i zaufanie to synonimy – mówi dr<br />

<strong>in</strong>ż. Dawid Nidzworski, prezes<br />

GeneMe Sp. z o.o.<br />

Nie mniej ważne dla naszej<br />

przyszłości są dziś zmiany klimatyczne.<br />

To problem, z którym<br />

boryka się cały świat, i oczywiście<br />

wszędzie na świecie rządy,<br />

<strong>in</strong>stytucje, ale też firmy czynią<br />

starania, aby zaradzić owej trudnej sytuacji.<br />

A na przykładzie laureatów Konkursu<br />

„Teraz Polska” reprezentujących branże<br />

energii odnawialnej może się wydawać, że<br />

za chwilę Polska stanie się prawdziwą zieloną<br />

awangardą. – Od początku stawiamy<br />

na <strong>in</strong>nowacyjność, wysoką jakość i pilnujemy,<br />

aby produkty spełniały rygorystyczne<br />

normy. Dzięki temu nasza <strong>of</strong>erta doceniana<br />

jest na wielu europejskich rynkach. Zawsze<br />

naszą domeną były nowe technologie, dlatego<br />

od dekady <strong>of</strong>erujemy <strong>in</strong>nowacyjne rozwiązania<br />

dla fotowoltaiki. Dzięki nagrodzonej<br />

sieci Corab Partner nowoczesne systemy<br />

fotowoltaiczne produkują zieloną energię<br />

na tysiącach dachów polskich domów czy<br />

firm – mówi Henryk Biały, prezes zarządu<br />

Corab. – Jesteśmy polskim startupem<br />

z rodzimym kapitałem, dlatego decyzja<br />

o udziale w Konkursie „Teraz Polska” na tym<br />

etapie rozwoju firmy była dla nas naturalna.<br />

Już od sześciu lat z pasją i energią rozwijamy<br />

Sunday Polska. Od początku działalności<br />

na pierwszym miejscu stawialiśmy jakość<br />

świadczonych usług i pr<strong>of</strong>esjonalną obsługę<br />

klienta – przekonuje Marc<strong>in</strong> Pieczora,<br />

prezes zarządu Sunday Polska.<br />

Wśród laureatów nie brakuje też specjalizacji,<br />

które odpowiadają na <strong>in</strong>ne współczesne<br />

problemy i potrzeby konsumentów.<br />

Nowoczesne f<strong>in</strong>anse, bezpieczeństwo, edukacja,<br />

<strong>in</strong>formatyka stają się dziś krajową<br />

domeną, co z roku na rok znajduje coraz<br />

silniejsze odzwierciedlenie w Konkursie<br />

„Teraz Polska”. Oczywiście wciąż wielką<br />

siłą naszej gospodarki są firmy reprezentujące<br />

branże tradycyjne, dzięki swej renomie<br />

znane nie tylko w kraju, ale i na świecie.<br />

– Konkurs „Teraz Polska” jest dla nas<br />

swego rodzaju lustrem, w którym możemy<br />

się przejrzeć. Ukazuje szczery obraz tego,<br />

jak postrzegają nas nasi klienci, specjaliści<br />

z branży czy jury Konkursu, a nie to, jak my<br />

sami chcielibyśmy być postrzegani. Przystępując<br />

do rywalizacji o Godło „Teraz Polska”,<br />

chcemy pokazać, że jesteśmy gotowi na<br />

zweryfikowanie przez rynek. Jednocześnie<br />

mamy nadzieję, że spójny przekaz, jaki stoi<br />

za naszą marką – polskiej, rodz<strong>in</strong>nej firmy,<br />

która od lat konsekwentnie się rozwija – zostanie<br />

doceniony i znajdziemy się w gronie<br />

firm, które z dumą mogą reprezentować<br />

nasz kraj na arenie międzynarodowej –<br />

mówi Janusz Gawiński, dyrektor generalny<br />

Jawor-Parkiet. – Godło „Teraz Polska”,<br />

przyznane naszym albumom o sztuce,<br />

wydawanym w różnych językach, i służące<br />

przede wszystkim promocji Polski, traktujemy<br />

jako dowód uznania dla naszej pracy.<br />

To także zwrócenie uwagi na polską kulturę<br />

i jej osiągnięcia, które nie zawsze są należycie<br />

doceniane. Nie tylko nauka i technologia,<br />

ale również sztuka jest doskonałą wizytówką<br />

naszego kraju i powodem do dumy<br />

– mówi Bogdan Szymanik, dyrektor<br />

i współwłaściciel Wydawnictwa BOSZ.<br />

Godło „Teraz Polska” jest najbardziej<br />

rozpoznawalnym i najwyżej cenionym<br />

znakiem jakości i polskiego pochodzenia.<br />

– Polacy wybierają produkty i usługi oznaczone<br />

Godłem „Teraz Polska”, bo właśnie<br />

takich produktów i usług potrzebują. Są<br />

świadomymi konsumentami i wiedzą, że to<br />

jest najlepsze dla nich, dla ich rodz<strong>in</strong> i dla<br />

całej polskiej gospodarki. Polacy, co również<br />

wynika z badań, są świadomymi patriotami<br />

i pocieszające jest, że dotyczy to wszystkich<br />

pokoleń, w tym również ludzi młodych –<br />

fot. Kamil Broszko, Teraz Polska<br />

mówi Krzyszt<strong>of</strong> Przybył, prezes Fundacji<br />

Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz<br />

Polska”. – Dotychczas w Konkursie wzięło<br />

udział 5 tys. polskich firm – reprezentujących<br />

wszystkie branże krajowej gospodarki<br />

– spośród których nagrodzono łącznie ponad<br />

750. Biorą w nim udział zarówno duże<br />

polskie przedsiębiorstwa z sukcesami eksportowymi,<br />

jak i małe firmy rodz<strong>in</strong>ne. Jest<br />

to możliwe, gdyż podstawowym kryterium<br />

oceny jest jakość <strong>of</strong>erowanych produktów<br />

i usług, a nie wielkość przedsiębiorstwa –<br />

podkreśla pr<strong>of</strong>. Michał Kleiber, przewodniczący<br />

Kapituły Godła „Teraz Polska”.<br />

– Polscy przedsiębiorcy budują nowoczesną,<br />

<strong>in</strong>nowacyjną gospodarkę, zaś ich produkty<br />

i usługi zyskują zaufanie i lojalność klientów,<br />

którzy wiedzą, jak wielką siłę rynkową<br />

ma patriotyzm konsumencki. A najlepszą<br />

wskazówką w tym przypadku jest Godło „Teraz<br />

Polska”, bo pozwala wybierać produkty<br />

i usługi racjonalnie i patriotycznie, wskazując<br />

najwyższą jakość i krajowe pochodzenie<br />

– twierdzi Michał Lipiński, dyrektor<br />

Konkursu „Teraz Polska”.<br />

Gala „Teraz Polska” była także okazją<br />

do wręczenia, po raz pierwszy, nagrody<br />

„Młody Promotor Polski” tym, którzy swój<br />

osobisty sukces potrafili przekuć dla dobra<br />

wspólnego i dla prestiżu kraju. Kapituła<br />

nagrody nom<strong>in</strong>owała osoby w trzech kategoriach:<br />

nauki – chemika, pr<strong>of</strong>. Marc<strong>in</strong>a<br />

Porębę, kultury – pianistę Piotra Alexewicza<br />

oraz sportu – szachistę Jana Krzyszt<strong>of</strong>a<br />

Dudę. Decyzją Pierwszej Damy Agaty Kornhauser-Dudy<br />

Młodym Promotorem Polski<br />

<strong>2021</strong> został Piotr Alexewicz. - Ta nagroda<br />

jest dla mnie niespodziewanym i oczywiście<br />

wielkim wyróżnieniem. Występuję na wielu<br />

międzynarodowych konkursach, gram<br />

wiele zagranicznych koncertów i wszędzie<br />

jako Polak reprezentuję nasz kraj. Dlatego<br />

cieszę się, że moje dotychczasowe działania<br />

na rzecz Ojczyzny zostały dostrzeżone.<br />

– powiedział po odebraniu statuetki Piotr<br />

Alexewicz.<br />

Warto wspomnieć, że zakończenie 31.<br />

edycji Konkursu „Teraz Polska” jest również<br />

momentem, od którego można zgłaszać<br />

produkty i usługi do 32. edycji. - Już<br />

dzisiaj zachęcam do startu w kolejnej edycji<br />

Konkursu. Warto ubiegać się o Godło „Teraz<br />

Polska”, ponieważ jest ono dla klientów najlepszą<br />

i uznawaną przez nich samych wskazówką,<br />

że dany produkt lub usługa cechują<br />

się najwyższą jakością i polskim pochodzeniem<br />

– zachęca Michał Lipiński, dyrektor<br />

Konkursu „Teraz Polska”.


10 WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

GOSPODARKA<br />

Europejskie Forum Przyszłości EFP.<br />

Śląsk rozmawia o pieniądzach<br />

Łukasz Oprawski<br />

Trzy dni, dziesiątki ważnych<br />

spotkań, jedno województwo.<br />

Śląsk jest zaliczany do najbardziej<br />

zurbanizowanych regionów w Europie<br />

Środkowo-Wschodniej, a na<br />

obszarze stanowiącym niecałe 4<br />

proc. powierzchni Polski żyje ponad<br />

4,5 miliona mieszkańców. To<br />

właśnie tutaj, na Stadionie Śląskim,<br />

miejscu wyjątkowym dla milionów<br />

Polaków, w dniach 6-8 października<br />

odbędzie się Europejskie Forum<br />

Przyszłości. EFP to całkiem nowa<br />

impreza na mapie wydarzeń gospodarczych<br />

w Polsce i jednocześnie<br />

<strong>in</strong>icjatywa o charakterze ponadregionalnym,<br />

której głównym<br />

zadaniem jest promocja śląskiej<br />

przedsiębiorczości. Forum Ekonomiczne<br />

będzie także doskonałą<br />

okazją do dyskusji na temat gospodarki<br />

i rozwoju nowoczesnych<br />

technologii. Tutaj znajdą coś dla<br />

siebie także fani elektromobilności,<br />

dronów czy zwolenników ochrony<br />

środowiska.<br />

Dumą Forum będzie udział w imprezie<br />

słynnej marki z dol<strong>in</strong>y krzemowej<br />

- Plug and Play. Wszystko to<br />

w kontekście rozpoczynającej się<br />

transformacji Śląska. Poza licznymi<br />

panelami eksperckimi impreza<br />

obfitować będzie w wydarzenia<br />

z pogranicza sportu i muzyki.<br />

Pierwszy dzień imprezy zakończy<br />

uroczysta gala w Filharmonii Śląskiej<br />

w Katowicach, gdzie zorganizowany<br />

zostanie koncert orkiestry<br />

w oparciu o najnowsze technologie.<br />

Zespołowi muzyków będzie przewodzić<br />

hologram, a to nie jedyna<br />

niespodzianka związana z zastosowaniem<br />

najnowszych technologii.<br />

Ostatniego dnia Forum odbędzie<br />

się Polski Turniej Elim<strong>in</strong>acyjny do<br />

Mistrzostw Świata IESF w Izraelu<br />

z udziałem najlepszych polskich<br />

zespołów e-sportowych.<br />

Jednym z ważnych elementów<br />

EFP będzie konkurs dla startupów.<br />

Plebiscyt o charakterze międzynarodowym,<br />

stanowiący <strong>in</strong>tegralną<br />

część Europejskiego Forum Przyszłości,<br />

którego f<strong>in</strong>ałowa sesja połączona<br />

będzie z rozstrzygnięciem<br />

konkursu oraz galą wręczenia nagród.<br />

Najlepsze startupy podzielą<br />

się kwotą 150 000 złotych i być<br />

może w przyszłości zostaną uznane<br />

za ,,śląskie jednorożce”, na które<br />

z zachwytem spoglądać będzie cały<br />

region. Na tym jednak nie koniec<br />

rywalizacji. Dnia 6 i 8 października<br />

można będzie wziąć udział<br />

w Debatach Oksfordzkich, których<br />

f<strong>in</strong>ał przypada na ostatni dzień imprezy.<br />

Do udziału w turnieju debat<br />

zostali zaproszeni uczniowie szkół<br />

średnich z całego województwa<br />

śląskiego.<br />

Cel Forum jest prosty. Organizatorom<br />

zależy na stworzeniu platformy<br />

dla stałego, cyklicznego dialogu<br />

z udziałem przedsiębiorców, biznesmenów,<br />

wybitnych osobowości<br />

polityki i świata nauki na tematy<br />

o istotnym znaczeniu dla Europy,<br />

Polski i oczywiście województwa<br />

śląskiego. Transformacja energetyczna,<br />

która pociągnie ogromne<br />

zmiany całego regionu, nowe technologie<br />

cyfrowe zmieniające niemal<br />

wszystkie gałęzie gospodarki<br />

to tylko kilka kwestii, które znajdą<br />

odzwierciedlenie w programie<br />

wydarzenia. Udział w EFP będzie<br />

bezpłatny, a impreza odbędzie się<br />

w formule hybrydowej, stacjonarnie<br />

na Stadionie Śląskim wraz<br />

z możliwością udziału zdalnego.<br />

Wszystko z zachowaniem obowiązujących<br />

standardów bezpieczeństwa<br />

epidemicznego. Zapraszam na<br />

stronę <strong>in</strong>ternetową Europejskiego<br />

Forum Przyszłości – https://efp-silesia.pl/<br />

Śląski Fundusz Rozwoju - organizator<br />

EFP.<br />

Śląski Fundusz Rozwoju to wyspecjalizowana<br />

<strong>in</strong>stytucja f<strong>in</strong>ansowa,<br />

której celem jest zbudowanie<br />

w województwie śląskim trwałego<br />

wieloletniego systemu f<strong>in</strong>ansowania<br />

mikro, małych i średnich<br />

przedsiębiorstw oraz jednostek<br />

samorządu terytorialnego. Spółka<br />

organizuje programy wsparcia<br />

dla śląskich firm w oparciu o f<strong>in</strong>ansowe<br />

<strong>in</strong>strumenty zwrotne (tj.<br />

pożyczki, gwarancje, poręczenia,<br />

<strong>in</strong>strumenty kapitałowe), a także<br />

poręczenia kredytów, leas<strong>in</strong>gów,<br />

transakcji faktor<strong>in</strong>gowych i wadialnych.<br />

W ramach realizowanych<br />

przez ŚFR zadań, przedsiębiorcy<br />

z województwa śląskiego mają do<br />

dyspozycji nowoczesne produkty<br />

f<strong>in</strong>ansowe dopasowane do <strong>in</strong>teligentnych<br />

specjalizacji regionu.<br />

Przekazywane przedsiębiorcom<br />

środki powracają do Funduszu,<br />

a następnie są re<strong>in</strong>westowane.<br />

Organizując Europejskie Forum<br />

Przyszłości, ŚFR dąży do stworzenia<br />

platformy stałego dialogu<br />

z udziałem wybitnych osobowości<br />

ze świata polityki, gospodarki i nauki<br />

na tematy istotnym znaczeniu<br />

dla regionu, Polski i Europy.<br />

Łukasz Oprawski<br />

Absolwent Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego<br />

w Warszawie, międzywydziałowych studiów podyplomowych<br />

SGH-SGGW, studiów podyplomowych EMBA oraz <strong>The</strong> Institute<br />

<strong>of</strong> World Politics w Waszyngtonie. Założyciel Kongresu 590<br />

w Polsce - cyklicznego, corocznego wydarzenia gospodarczego,<br />

skupiającego przedstawicieli polskiego biznesu, nauki,<br />

polityki i legislacji oraz gości zagranicznych, głównie z <strong>USA</strong>.<br />

Prezes Śląskiego Funduszu Rozwoju.<br />

Czytaj dalej...<br />

Festiwal Polskiego Jedzenia <strong>2021</strong> Dokończenie ze strony 7


FELIETON<br />

Kontrowersje wokół GMO<br />

Wojciech K. Kaniewski<br />

WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

11<br />

Zacznijmy od wyjaśnienia, co to<br />

GMO. To wymyślone przez kogoś<br />

z Partii Zielonych (NGO), negatywne<br />

określenie rośl<strong>in</strong> genetycznie<br />

modyfikowanych (ulepszanych),<br />

mające na celu zniechęcenie do nich<br />

ogółu społeczeństwa. Nie chodziło<br />

im o wszystkie organizmy, lecz<br />

o wprowadzane do powszechnego<br />

użycia rośl<strong>in</strong>y ulepszane genetycznie.<br />

Upowszechniono skrót GMO<br />

od „organizmy”, a nie bardziej precyzyjne<br />

GMR (ang. GMP) od słowa<br />

„rośl<strong>in</strong>y”. Słowo „organizm” kojarzy<br />

się ludziom w pierwszej kolejności<br />

z bakteriami, wirusami itp., a dopiero<br />

potem z rośl<strong>in</strong>ami, zwierzętami,<br />

czy ludźmi. A wszystko, co żyje<br />

to organizmy. Powszechnie używa<br />

się określenia „organizmy chorobotwórcze”.<br />

Nie słyszałem jednak, by<br />

ktoś na obiad miał podane jakieś<br />

organizmy. A większość tego co<br />

konsumujemy, pochodzi z jakichś<br />

organizmów. Też nikt nie powie, jedząc<br />

pomidora: „ależ to smakowity<br />

organizm”. Tylko dlaczego tej partii<br />

zależy na obrzydzaniu nam żywności<br />

pochodzącej z rośl<strong>in</strong> genetycznie<br />

ulepszanych? Otóż wcale im<br />

na tym nie zależy, bo to wbrew ich<br />

ogólnym ideom. Niestety, skusili się<br />

na f<strong>in</strong>ansowanie swojej partii przez<br />

potężne koncerny chemiczne, produkujące<br />

pestycydy, które tracą na<br />

wprowadzaniu takich rośl<strong>in</strong> do<br />

masowych upraw. Rośl<strong>in</strong>y modyfikuje<br />

się genetycznie, by same mogły<br />

się bronić przed szkodnikami<br />

i patogenami, co w znacznym stopniu<br />

elim<strong>in</strong>uje ilość stosowanych<br />

pestycydów, obniżając dochody ich<br />

producentów, ale zgodnie z ideami<br />

Partii Zielonych chroni środowisko<br />

naturalne. To konflikt <strong>in</strong>teresów,<br />

ale pieniądze na potrzeby partii<br />

okazały się ważniejsze.<br />

Wróćmy do początków afery<br />

znanej obecnie pod kryptonimem<br />

„GMO”. Zaraz po udanym przeniesieniu<br />

genu z bakterii do <strong>in</strong>nej,<br />

niespokrewnionej z nią bakterii,<br />

nasz rodak pr<strong>of</strong>. Wacław Szybalski<br />

pomyślał, że można by spróbować<br />

wprowadzić do rośl<strong>in</strong>y obcy gen<br />

poprawiający jej cechy użytkowe.<br />

Natychmiast też w 1978 roku zgłosił<br />

w <strong>USA</strong> zastrzeżenie patentowe<br />

na swój pomysł. By jednak uzyskać<br />

patent musiałby udowodnić, że<br />

jest to możliwe. Ja, po powrocie<br />

z kontraktu naukowego w <strong>USA</strong><br />

zorganizowałem konferencję naukową<br />

o ochronie rośl<strong>in</strong> w Błażejewku<br />

pod Poznaniem, na którą<br />

zaprosiłem pr<strong>of</strong>. Szybalskiego jako<br />

gościa honorowego. Ten po obradach,<br />

przy piwie opowiedział nam<br />

o swoim pomyśle. Zaproponował<br />

bym w jego laboratorium w Madison<br />

w stanie Wiscons<strong>in</strong> spróbował<br />

wprowadzić jakiś gen do rośl<strong>in</strong>y,<br />

aby mógł uzyskać na to patent. Ja<br />

po uratowaniu amerykańskiego<br />

chmielu przed wirusami, obiecałem<br />

powrócić do <strong>USA</strong>, by zaradzić<br />

epidemii wirusów w ziemniakach.<br />

Wówczas jeszcze nie wiedziałem,<br />

że nasze władze odmówią mi wydania<br />

paszportu służbowego, co<br />

opóźni mój wyjazd. Poza tym naprawdę<br />

nie wiedziałem jak się za<br />

to zabrać. Musiałem odmówić, ale<br />

w swoje miejsce poleciłem mojego<br />

młodszego, bardzo zdolnego kolegę<br />

Józefa Bujarskiego i tak zaczął on<br />

swoją, błyskotliwą karierę w <strong>USA</strong>.<br />

Męczył się bezskutecznie przez<br />

dwa lata, ale transgenicznej rośl<strong>in</strong>y<br />

nie udało mu się osiągnąć. Ja też<br />

bym sobie z tym samodzielnie nie<br />

poradził. Potrzebne były różnorodne<br />

umiejętności.<br />

Pomysł podchwycił <strong>in</strong>ny wielki<br />

Polak, dr Ernest Jaworski - ówczesny<br />

dyrektor naukowy firmy Monsanto.<br />

Zatrudnił trzech młodych<br />

naukowców reprezentujących<br />

różne specjalności, by ci spróbowali<br />

wprowadzić jakikolwiek gen,<br />

do jakiejkolwiek rośl<strong>in</strong>y. Pierwsi<br />

na świecie wprowadzili oni w 1984<br />

roku gen GUS do petunii (łatwy do<br />

wykrycia jego produktu – beta -<br />

glukoronidazy w rośl<strong>in</strong>ie, a więc<br />

uzyskania dowodu, że w niej jest<br />

i funkcjonuje). Po tym sukcesie<br />

rozpoczęły się dyskusje jakie geny<br />

można by wprowadzać do rośl<strong>in</strong><br />

użytkowych w celu poprawy ich<br />

właściwości. Na pierwszy ogień<br />

poszedł pomidor, uznano bowiem,<br />

że może on poddawać się transformacji<br />

tak jak petunia, a ma istotne<br />

znaczenie gospodarcze. Pomyślano<br />

wówczas nad trzema możliwymi<br />

ulepszeniami pomidora: odpornością<br />

na wirusa mozaiki tytoniu<br />

TMV, odpornością na stonkę ziemniaczaną<br />

i tolerancją herbicydu<br />

Roundup (glifosate). Powołano<br />

trzy zespoły, by nad tym pracowały.<br />

Do prowadzenia doświadczeń<br />

nad odpornością na wirusy potrzebny<br />

był im wirusolog. Zaproponowali<br />

to stanowisko mojemu szefowi<br />

z USDA z Prosser, WA Pete'owi<br />

Thomasowi. Ten odmówił i stwierdził,<br />

że to ja lepiej się do tego nadaję,<br />

ponieważ równocześnie jestem<br />

chemikiem, biochemikiem i wirusologiem.<br />

Jednak, aby mnie - obcokrajowca<br />

zatrudnić, musieli ogłosić<br />

konkurs na to stanowisko, na który<br />

zgłosiło się 120 chętnych, głównie<br />

Amerykanów. Konkurs wygrałem<br />

i zostałem ich jedynym wirusologiem.<br />

Jeszcze w Prosser zacząłem<br />

konsultować dla Monsanto i szkolić<br />

mojego przyszłego asystenta (Keitha<br />

O'Connela). Wiosną 1987 roku<br />

przeniosłem się już na stałe do St.<br />

Louis i podjąłem to nowe dla mnie<br />

zadanie.<br />

Okazało się, że spośród licznych<br />

l<strong>in</strong>ii transgenicznych pomidorów,<br />

które uzyskano we współpracy<br />

z Wash<strong>in</strong>gton University (dr Roger<br />

Beachy), kilka jest całkowicie<br />

odpornych na tego wirusa. Szybko<br />

uzyskałem z nich l<strong>in</strong>ie homozygotyczne,<br />

potrzebne do pierwszego<br />

na świecie testu polowego, na przeprowadzenie<br />

którego uzyskaliśmy<br />

zgodę stanu Ill<strong>in</strong>ois po odmowie<br />

władz stanu Missouri. Już wówczas<br />

niektórzy bali się nieznanego.<br />

Podczas tych badań miał miejsce<br />

<strong>in</strong>cydent. Gdy pierwszy zmodyfikowany<br />

pomidor się lekko zaróżowił,<br />

natychmiast z ciekawości go<br />

zjadłem. W ten sposób stałem się<br />

pierwszym na świecie konsumentem<br />

GMO. Zostałem za to ukarany,<br />

ponieważ wszyscy z niecierpliwością<br />

czekali na nasiona tego unikalnego<br />

pomidora. Mój czyn opóźnił<br />

nasze prace o kilka dni, ale nie<br />

żałuję.<br />

Z uzyskaniem pomidorów odpornych<br />

na stonkę i tolerujących<br />

Roundup było dużo trudniej, więc<br />

pierwszy test polowy latem 1987<br />

roku udał się tylko w odniesieniu<br />

do testowania odporności na<br />

wirusa. Później opracowano metody<br />

transformacji wielu <strong>in</strong>nych,<br />

ważniejszych gospodarczo rośl<strong>in</strong><br />

uprawnych, a my wymyślaliśmy<br />

kolejne możliwości ich ulepszania.<br />

Ostatecznie o produktach handlowych<br />

decydowała ekonomia. Proces<br />

legislacyjny pozwalający legalnie<br />

uprawiać te rośl<strong>in</strong>y był długi<br />

i bardzo kosztowny (około 50 milionów<br />

dolarów na jeden produkt).<br />

Tymczasem koncentrowaliśmy się<br />

na badaniach bezpieczeństwa tych<br />

rośl<strong>in</strong> dla środowiska oraz jako<br />

pożywienia dla ludzi i zwierząt.<br />

W końcu w 1994 roku ukazał się<br />

na rynku pierwszy produkt genetycznie<br />

zmodyfikowany - pomidor<br />

o przedłużonym okresie trwałości.<br />

Aby go kupić stałem w dwustumetrowej<br />

kolejce przed sklepem<br />

spożywczym w San Francisco - tak<br />

wielu Amerykanów chciało spróbować<br />

tej nowości. Produkt okazał<br />

się niewypałem, bo firma Calgene<br />

stransformowała przemysłową<br />

odmianę pomidora, niesmaczną<br />

i zbankrutowała. Od tego czasu<br />

liczba różnych upraw (zarówno<br />

gatunków rośl<strong>in</strong> jak i sposobów<br />

ich ulepszania) i ich areał zaczęły<br />

law<strong>in</strong>owo rosnąć. Powierzchnia<br />

tych upraw przekroczyła już 200<br />

milionów hektarów, uprawianych<br />

przez około 20 milionów rolników<br />

w ponad 30 krajach. A to tylko dane<br />

o uprawach legalnie zarejestrowanych.<br />

Nielegalnych upraw tych rośl<strong>in</strong><br />

jest sporo, nawet w Polsce. Robi<br />

się to w krajach, które takich upraw<br />

zabraniają ze względu na korzyści<br />

ekonomiczne rolnika.<br />

Moją ambicją byłoby pierwszym<br />

krajem Europy uprawiającym rośl<strong>in</strong>y<br />

transgeniczne była Polska.<br />

W tym celu należało stworzyć odpowiednie<br />

prawodawstwo. Nasz<br />

rząd wyznaczył do tego zadania<br />

pr<strong>of</strong>esora Tomasza Twardowskiego<br />

z PAN a mnie poproszono<br />

o udzielenie mu pomocy. Na spotkaniu<br />

z Tomkiem zaproponowałem<br />

by wzorować się na już<br />

sprawdzonym prawodawstwie<br />

amerykańskim, on jednak był <strong>in</strong>nego<br />

zdania. Stwierdził, że prawo<br />

amerykańskie jest zbyt mało rygorystyczne<br />

i postanowił oprzeć się<br />

na prawie holenderskim, najbardziej<br />

rygorystycznym w UE, a nawet<br />

jeszcze je zaostrzyć. Tak nasze<br />

drogi się rozeszły.<br />

Tymczasem czyniłem różne kroki,<br />

które miały przekonać Polaków do<br />

żywności modyfikowanej. Po sukcesie<br />

ziemniaków odpornych na<br />

stonkę w <strong>USA</strong> zorganizowałem we<br />

współpracy z pr<strong>of</strong>esorem Jerzym<br />

J. Lipą z Instytutu Ochrony Rośl<strong>in</strong><br />

w Poznaniu trzyletnie testy polowe<br />

w Polsce z tymi ziemniakami. Testy<br />

wypadły wspaniale; żadna stonka<br />

nie tknęła naszych ziemniaków,<br />

a te regularnie opryskiwane <strong>in</strong>sektycydem<br />

bywały w międzyczasie<br />

atakowane i uszkadzane. By uniknąć<br />

zarzutu próby wprowadzania<br />

do Polski amerykańskich odmian<br />

ziemniaków przemyciłem do <strong>USA</strong><br />

polską odmianę ziemniaka Bzura<br />

i wprowadziłem do niej gen odporności<br />

na stonkę. Załatwiłem też<br />

zgodę na nieodpłatne wprowadzenie<br />

tego genu do <strong>in</strong>nych polskich<br />

odmian ziemniaków. Mogłem to<br />

szybko wykonać w <strong>USA</strong>, ale stwierdzono,<br />

że w Polsce mamy wystarczająco<br />

wielu dobrych naukowców,<br />

by zrobić to samemu. To prawda,<br />

ale do dziś tego nie zrobiono, a nawet<br />

gdyby chciano, trzeba by uzyskać<br />

zgodę Monsanto na użycie ich<br />

opatentowanych metod i elementów<br />

genetycznych. Zorganizowałem<br />

w Warszawie w M<strong>in</strong>isterstwie<br />

Rolnictwa konferencję, na której 80<br />

naukowców ze świata dyskutowało<br />

o uprawach rośl<strong>in</strong> transgenicznych<br />

nie znajdując żadnych przeciwwskazań.<br />

Po konferencji odbyłem<br />

rozmowę z m<strong>in</strong>istrem Andrzejem<br />

Lepperem, o możliwości takich<br />

upraw w Polsce.<br />

Ten uczciwie stwierdził, że się na<br />

tym nie zna i pozostawia decyzje<br />

w tych sprawach dyrektorowi Departamentu<br />

Produkcji Rośl<strong>in</strong>nej,<br />

Bożenie Nowickiej. Natychmiast<br />

udałem się do niej, by przedstawić<br />

swoje plany. Ku mojemu zaskoczeniu<br />

wiedziała już z jaką sprawą<br />

przychodzę i stwierdziła, że nie<br />

mamy o czym rozmawiać, bowiem<br />

genetyczne modyfikowanie rośl<strong>in</strong><br />

jest sprzeczne z jej religią. Nie chciała<br />

zdradzić, co to za religia. Zapewne<br />

nie katolicka, bo już wówczas<br />

nasz papież Jan Paweł II był wielkim<br />

zwolennikiem upraw rośl<strong>in</strong><br />

genetycznie zmodyfikowanych, co<br />

publikowano w <strong>USA</strong>, Polsce i pewnie<br />

w wielu <strong>in</strong>nych krajach. Wstąpiła<br />

we mnie nadzieja, gdy m<strong>in</strong>istrem<br />

rolnictwa został młody Jarosław<br />

Kal<strong>in</strong>owski. Sponsorowałem mu<br />

udział w wielkiej konferencji w St.<br />

Louis na temat bezpieczeństwa rośl<strong>in</strong><br />

genetycznie modyfikowanych.<br />

Zgodził się przyjechać, wobec tego<br />

wysłałem mu bilet pierwszej klasy<br />

i pojechałem odebrać go z lotniska.<br />

Nie przyleciał i nigdy się z tego nie<br />

wytłumaczył. Moje nadzieje prysły!<br />

Po niepowodzeniach w Polsce<br />

nieoczekiwanie zwrócił się do nas<br />

przedstawiciel rządu włoskiego<br />

z prośbą o pomoc w opanowaniu<br />

epidemii wirusa mozaiki ogórka<br />

(CMV) w ich uprawach pomidorów.<br />

To było coś dla mnie!<br />

Pojechałem do Rzymu na negocjacje<br />

mając zgodę Monsanto by<br />

udzielić pomocy nieodpłatnie, byle<br />

tylko ktoś w Europie legalnie zaczął<br />

uprawiać rośl<strong>in</strong>y transgeniczne.<br />

Włosi zażądali by użyć genów z ich<br />

lokalnych wirusów i przy okazji<br />

przeszkolić pracowników naukowych<br />

z Instytutu Patologii Warzyw<br />

w Rzymie kierowanego przez pr<strong>of</strong>.<br />

Mar<strong>in</strong>a Barba (w imieniu rządu<br />

negocjował pr<strong>of</strong>. Qwaqwarelli). Na<br />

to mogłem się zgodzić, ale aby nie<br />

wyglądało to, że to nam bardziej<br />

zależy niż im, zażądałem częściowego<br />

zwrotu kosztów w postaci<br />

symbolicznego miliona dolarów.<br />

Dopracowaliśmy szczegóły i umowę<br />

podpisano, więc błyskawicznie<br />

zrobiliśmy im ich pomidory odporne<br />

na tego wirusa. Włoskie prawodawstwo<br />

wymagało pięcioletnich<br />

doświadczeń polowych na terenie<br />

całych Włoch przed udostępnieniem<br />

nasion rolnikom. Mnie to odpowiadało,<br />

bowiem przez pięć lat<br />

3-5 razy w roku bywałem w Rzymie<br />

nadzorując testy na terenie całych<br />

Włoch, przy okazji udzielając Watykanowi<br />

konsultacji w sprawach<br />

GMO. Tuż przed dostarczeniem<br />

nasion tych pomidorów rolnikom<br />

nowym m<strong>in</strong>istrem rolnictwa<br />

Włoch został członek Partii Zielonych<br />

i wszystko odwołał, ale milion<br />

dolarów zapłacili.<br />

Nasiona zostały zdeponowane<br />

do archiwum na czas nieokreślony.<br />

Tak to nieuczciwi i niedouczeni politycy<br />

działają na szkodę własnego<br />

kraju. O pomoc zwróciły się do nas<br />

też rządy Rosji, Bułgarii i Rumunii<br />

by uodpornić ich główne odmiany<br />

ziemniaków na stonkę. Te programy<br />

również nadzorowałem, zakończyły<br />

się sukcesem, ale nie zostały<br />

wprowadzone w życie wskutek<br />

negatywnej atmosfery wokół GMO<br />

wytworzonej przez Unię Europejską.<br />

Ponieważ uprawy rośl<strong>in</strong> odpornych<br />

na wirusy uznano za mało<br />

opłacalne („tylko” 60 miliardów<br />

dolarów rocznie strat, powodowanych<br />

przez wszystkie wirusy we<br />

wszystkich uprawach), dział wirusologii<br />

w Monsanto uległ likwidacji,<br />

a mnie polecono propagowanie<br />

GMO na świecie poprzez naukę.<br />

W Meksyku zrobiliśmy ich ziemniaki<br />

odporne równocześnie na 3 najważniejsze<br />

wirusy. W Afryce pracowaliśmy<br />

nad słodkim ziemniakiem<br />

i maniokiem odpornymi na wirusy.<br />

Dla pięciu państw Azji zrobiliśmy<br />

papaję odporną na wirusa PRSV,<br />

przy okazji szkoląc ich naukowców.<br />

W trakcie realizacji programów<br />

azjatyckich miał miejsce ciekawy<br />

<strong>in</strong>cydent. W Kuala Lumpur dumny<br />

m<strong>in</strong>ister rolnictwa pokazał mi ich<br />

nowo otwarty ośrodek ochrony<br />

społeczeństwa przed GMO. Było<br />

to wspaniale wyposażone laboratorium,<br />

zatrudniające około 40<br />

pracowników, mające na celu poszukiwanie<br />

nielegalnej obecności<br />

GMO w żywności. Pośrodku jednego<br />

z pomieszczeń stała imponująca<br />

piramida od podłogi do sufitu<br />

ułożona z puszek sardynek w oleju.<br />

Zamierzali zbadać czy olej nie pochodzi<br />

z genetycznie zmodyfikowanej<br />

soi. Chcieli w tym oleju szukać<br />

DNA metodą PCR (polimerase<br />

cha<strong>in</strong> reaction). Jednak w oleju nie<br />

ma żadnego DNA, również pochodzącego<br />

z transgenu! Cała praca na<br />

marne! To tak jakby kazać komuś<br />

analizować powierzchniową wodę<br />

morską na obecność złota. Parano-<br />

Dokończenie na str. 12


WRZESIEŃ<br />

12 <strong>2021</strong><br />

FINANSE<br />

Unia Kredytowa a Bank – podobieństwa i różnice<br />

Przy rosnących opłatach i niepewnych<br />

przepisach bankowych<br />

wielu konsumentów zwraca się do<br />

unii kredytowych szukając alternatywy.<br />

Decydując się na wybór pomiędzy<br />

bankiem a unia kredytową - spółdzielczą<br />

kasą kredytową, ważne<br />

jest, aby zastanowić się, która<br />

z nich najlepiej odpowiada Twoim<br />

potrzebom f<strong>in</strong>ansowym. Chociaż<br />

zarówno banki, jak i spółdzielcze<br />

kasy pożyczkowe działają na podstawie<br />

podobnych przepisów regulowanych<br />

przez federalne agencje<br />

w zakresie pożyczek, kredytów<br />

hipotecznych i bezpieczeństwa,<br />

doświadczenia klientów mogą być<br />

bardzo odmienne.<br />

Większość unii kredytowych<br />

i banków zapewnia podobną<br />

ochronę depozytów, do 250,000<br />

USD w zdeponowanych środkach<br />

ubezpieczonych od ich utraty.<br />

Ubezpieczenie zapewnia NCUSIF<br />

(<strong>The</strong> National Credit Union Share<br />

Insurance Fund) a w przypadku<br />

banków jest to FDIC (<strong>The</strong> Federal<br />

Deposit Insurance Corporation).<br />

Kluczowa różnica pomiędzy<br />

bankami a uniami kredytowymi<br />

jest taka, że banki są <strong>in</strong>stytucjami<br />

nastawionymi na zysk w których<br />

właścicielami są akcjonariusze<br />

oraz <strong>in</strong>westorzy. Głównym celem<br />

działania banków jest maksymalizacja<br />

zysków i wypłaty dywidend<br />

dla akcjonariuszy. Unie kredytowe<br />

są natomiast organizacjami<br />

non-pr<strong>of</strong>it, których właścicielami<br />

są sami członkowie. Dodatkowo<br />

spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe<br />

wypracowane zyski<br />

zwracają swoim członkom na<br />

kilka różnych sposobów, w tym<br />

pobierając mniejsze odsetki od<br />

pożyczek, pobierając niższe opłaty<br />

czy płacąc wyższe oprocentowanie<br />

na kontach oszczędnościowych.<br />

Mogą również wypłacać dywidendy<br />

członkom, jeśli dana unia kredytowa<br />

posiada nadwyżki dochodów.<br />

Otwarcie konta w banku jest<br />

bardzo proste a banki nie mają<br />

specjalnych wymagań dla nowych<br />

klientów. W przypadku unii kredytowych<br />

nie możesz po prostu<br />

dołączyć do dowolnej organizacji<br />

i otworzyć w niej konto - musisz<br />

spełniać pewne kwalifikacje, aby<br />

zostać członkiem unii. Niektóre<br />

kasy kredytowe bardzo restrykcyjnie<br />

określają, kto może się przyłączyć,<br />

podczas gdy banki są otwarte<br />

dla każdego.<br />

W bankach korporacyjnych często<br />

spotkasz się z tzw. zimną lub<br />

zautomatyzowaną obsługą klienta,<br />

która często jest spójna ze względu<br />

na jednolite praktyki szkoleniowe<br />

pracowników. Bezosobowa obsługa<br />

dotyczy również pożyczek<br />

a zwłaszcza ich odmów i bardzo<br />

ogólnikowych wyjaśnień powodów<br />

takich decyzji. Będąc częścią społeczności,<br />

członkowie unii kredytowych<br />

otrzymują bardziej spersonalizowaną<br />

obsługę niż to, co <strong>of</strong>erują<br />

duże banki. Można to porównać do<br />

obsługi klienta w małych butikach<br />

w przeciwieństwie do sklepu wielkopowierzchniowego.<br />

Unie kredytowe<br />

mogą być bardziej skłonne do<br />

zatwierdzania pożyczek dla swoich<br />

członków, a w ramach swoich usług<br />

zapewniają również niezbędną<br />

edukację f<strong>in</strong>ansową, która w obecnych<br />

czasach jest niewątpliwie dużym<br />

atrybutem.<br />

Zarówno banki jak i spółdzielcze<br />

kasy oszczędnościowo-kredytowe<br />

zazwyczaj <strong>of</strong>erują ten sam poziom<br />

obsługi onl<strong>in</strong>e poprzez aplikacje<br />

telefoniczne, depozyty czeków<br />

poprzez urządzenia mobile oraz<br />

rozbudowaną sieć bankomatów.<br />

Niektóre unie kredytowe zwracają<br />

opłaty pobierane przez bankomaty<br />

spoza sieci, co pozwala na bezpłatną<br />

wypłatę środków w większej<br />

liczbie miejsc. Unie kredytowe jak<br />

i banki posiadają programy nagród,<br />

które przyznają klientom punkty<br />

lub premie za transakcje dokonywane<br />

za pośrednictwem kart debetowych<br />

i kredytowych.<br />

Oprócz narzędzi onl<strong>in</strong>e, wiele unii<br />

kredytowych <strong>of</strong>eruje również sem<strong>in</strong>aria<br />

dotyczące ważnych tematów<br />

f<strong>in</strong>ansowych, takie jak zarządzanie<br />

kartami kredytowymi, zapobieganie<br />

kradzieży tożsamości, zakup<br />

domu, planowanie przejścia na<br />

emeryturę lub planowanie zakupu<br />

nieruchomości.<br />

Obydwie <strong>in</strong>stytucje f<strong>in</strong>ansowe<br />

zazwyczaj <strong>of</strong>erują konsumentom<br />

te same produkty i usługi, to jednak<br />

istnieje duża różnica między<br />

uniami kredytowymi a bankami -<br />

a wszystko sprowadza się do tego,<br />

w jaki sposób te dwie <strong>in</strong>stytucje<br />

prowadzą działalność i dlaczego<br />

istnieją. Aby zdecydować, gdzie<br />

utrzymać lub rozpocząć swoje relacje<br />

f<strong>in</strong>ansowe, zastanów się, co<br />

jest dla Ciebie ważne. Spółdzielcze<br />

kasy pożyczkowe posiadają potencjał<br />

do zawierania lepszych transakcji<br />

ze względu na brak <strong>in</strong>westorów<br />

zewnętrznych z motywami do<br />

zwiększania zysków. To podejście<br />

zorientowane na członków przekłada<br />

się na lepsze <strong>of</strong>erty pożyczkowe,<br />

bezpłatne rachunki czekowe co<br />

z kolei ma wymierne korzyści dla<br />

Twojej kieszeni.<br />

Podsumowując, wybierając pomiędzy<br />

bankiem a unią kredytową,<br />

zwróć uwagę na opłaty, m<strong>in</strong>imalne<br />

wymagania dotyczące depozytów,<br />

wymagania dotyczące dziennego<br />

salda, odsetki płacone na kontach<br />

oszczędnościowych i pobierane od<br />

pożyczek oraz reputację poszczególnych<br />

<strong>in</strong>stytucji f<strong>in</strong>ansowych.<br />

Czytaj dalej...<br />

Kontrowersje wokół GMO Dokończenie ze strony 11<br />

ja zaszła tak daleko, że marnuje się<br />

czas i pieniądze, byle tylko uspokoić<br />

rozhisteryzowanych ludzi, stąd te<br />

napisy „wolne od GMO” nawet na<br />

produktach nie mających szansy na<br />

ich obecność. Pomimo olbrzymich<br />

wysiłków przekonania ludzi do rośl<strong>in</strong><br />

modyfikowanych, wszystko na<br />

nic! W końcu Monsanto i ten program<br />

zawiesiło, a ja powróciłem<br />

do Polski, by edukować naszych<br />

studentów na poznańskim UAM i tu<br />

propagować nowoczesną biotechnologię.<br />

Jak widać, mało skutecznie.<br />

W ramach mojego obowiązku<br />

propagowania upraw rośl<strong>in</strong> modyfikowanych<br />

na świecie szczególnie<br />

skupiłem się na Polsce. Udzielałem<br />

wywiadów, potem publikowanych.<br />

Organizowałem spotkania dyskusyjne<br />

i konferencje. Nagraliśmy<br />

kilka programów TV, niestety emitowanych<br />

niby dla rolników bardzo<br />

wcześnie rano. W pamięci pozostała<br />

mi polemika na antenie radiowej<br />

z przeciwnikiem upraw GMO, który<br />

przedstawił mi się jako przewodniczący<br />

polskiego oddziału partii zielonych,<br />

nie podając nazwiska. Przez<br />

prawie godz<strong>in</strong>ę przekonywałem go<br />

i słuchaczy do upraw rośl<strong>in</strong> modyfikowanych.<br />

Słuchacze dzwonili<br />

z pytaniami i komentarzami, opowiadając<br />

się po jednej ze stron.<br />

Polemikę wyraźnie wygrałem uzyskując<br />

poparcie 77% słuchaczy. Po<br />

programie siedliśmy do wspólnej<br />

kawy. Pytam, czy go przekonałem.<br />

On cynicznie stwierdził, że nie musiałem<br />

go do niczego przekonywać,<br />

a nas (Monsanto) i tak nie stać na<br />

zmianę jego publicznych wypowiedzi.<br />

Tak działa skorumpowana<br />

partia zielonych!<br />

Pozostała kwestia obaw o bezpieczeństwo<br />

tych upraw. Nad tym<br />

pracowaliśmy najwięcej. To żmudna<br />

praca, dająca niewiele satysfakcji,<br />

ale konieczna. Ja oczywiście<br />

koncentrowałem się nad swoimi<br />

rośl<strong>in</strong>ami odpornymi na wirusy.<br />

Brak ich szkodliwości był dla mnie<br />

oczywisty, ale i tak musiałem to<br />

udowadniać.<br />

Wprowadzaliśmy do rośl<strong>in</strong>y zawierającej<br />

zwykle ponad 100 000<br />

niezbyt dobrze scharakteryzowanych<br />

genów jeden znany gen,<br />

konsumowany przez ludzkość od<br />

tysiącleci. Porównywałem nasze<br />

rośl<strong>in</strong>y z tymi samymi, ale porażonymi<br />

wirusem, których konsumpcja<br />

nigdy nie budziła zastrzeżeń.<br />

W naszej odpornej rośl<strong>in</strong>ie jemy<br />

jeden gen wirusowy, a w zakażonej<br />

6 -12 w zależności od gatunku wirusa,<br />

łącznie z tym naszym. Konsumując<br />

żywność z zakażonej rośl<strong>in</strong>y<br />

spożywamy mniej więcej milion<br />

razy więcej białka wirusowego niż<br />

w rośl<strong>in</strong>ie transgenicznej. Rośl<strong>in</strong>y<br />

zmodyfikowane nie stanowią zagrożenia<br />

dla okolicznych upraw,<br />

a chore są źródłem wirusa dla sąsiednich<br />

rośl<strong>in</strong>. Niezliczone są doświadczenia<br />

polegające na karmieniu<br />

różnych zwierząt paszą z rośl<strong>in</strong><br />

modyfikowanych lub produktem<br />

ich genów w ilościach miliony<br />

razy przekraczających ich zwykłe<br />

spożycie. Dla zabawy urządzałem<br />

konkursy z dużymi nagrodami, kto<br />

po wyglądzie, smaku czy zapachu<br />

rozróżni rośl<strong>in</strong>ę zmodyfikowaną<br />

od zwykłej. Nikomu się nie udało.<br />

Dzieci szkolne lubiły konkursy polegające<br />

na znalezieniu choć jednej<br />

żywej stonki na polu ziemniaków<br />

na nią odpornych lub znalezieniu<br />

choć jednego chwastu na polu soi<br />

lub kukurydzy tolerujących Roundup.<br />

Niemożliwe!<br />

Rośl<strong>in</strong>y genetycznie modyfikowane<br />

uprawia się na świecie masowo<br />

od ponad 25 lat. Nie było dotychczas<br />

ani jednego udokumentowanego<br />

przypadku szkody na zdrowiu<br />

jakiegokolwiek człowieka<br />

czy zwierzęcia spowodowanej ich<br />

spożyciem nie mówiąc już o spowodowaniu<br />

śmierci. Ostatnio bardzo<br />

propaguje się rolnictwo ekologiczne,<br />

tzw. organiczne. Mimo, że<br />

obecnie w krajach rozw<strong>in</strong>iętych<br />

takie uprawy zajmują znikomy<br />

areał ich szkodliwość jest dobrze<br />

udokumentowana, a jednak nikt<br />

się ich nie boi w przeciwieństwie<br />

do GMO, bo nikt nikogo nimi nie<br />

straszy, a wręcz namawia do konsumpcji<br />

z chęci zysku. W <strong>USA</strong> od<br />

ponad 50 lat prowadzi się statystyki<br />

zgonów spowodowanych<br />

spożyciem żywności ekologicznej.<br />

Umiera tam rocznie średnio 250<br />

osób zatrutych bakteriami E. Coli<br />

157, głównie po spożyciu sałaty lub<br />

surowego szp<strong>in</strong>aku. Głośne były<br />

ostatnio zatrucia ekologicznymi<br />

kiełkami w Niemczech - pomimo<br />

tuszowania tego faktu przez Zielonych.<br />

A jednak jakiś biurokrata<br />

w Unii Europejskiej domaga się by<br />

państwa członkowskie Unii zwiększyły<br />

areał upraw ekologicznych<br />

do 25%. Skąd weźmie ręce do pracy?<br />

Czy wystarczy nam wówczas<br />

żywności? Co z kosztami? Nie obchodzą<br />

go chorzy i zmarli? Nie, bo<br />

tak sobie wymyślił i będzie dzielnie<br />

walczył z bezpiecznymi uprawami<br />

GMO. Ale dziwnie przymyka oko na<br />

masowe sprowadzanie do Europy<br />

transgenicznej soi czy kukurydzy,<br />

bo tego potrzebujemy i jest tanie.<br />

Dlaczego w krajach rozwijających<br />

się nie uprawia się masowo zbóż<br />

wzbogaconych w prowitam<strong>in</strong>ę<br />

A (technologia opracowana ponad<br />

20 lat temu) by zapobiec ślepocie<br />

dzieci? Bo żaden pazerny koncern<br />

by na tym nie zarobił, za to rozpowszechniła<br />

się „reklama” produktów<br />

spożywczych jako „wolnych od<br />

GMO”. Takiego produktu właśnie<br />

nie kupię!<br />

Tak więc straszenie ludzi GMO<br />

i zabranianie w wielu krajach takich<br />

upraw nie ma żadnego uzasadnienia<br />

poza ochroną <strong>in</strong>teresów<br />

europejskich koncernów chemicznych.<br />

Na ten temat mógłbym mówić<br />

bez końca, tylko po co, kiedy<br />

tego i tak nikt nie słucha!<br />

Wojciech Kaniewski<br />

„Dziecko” II-giej Wojny Światowej, Poznaniak. Pr<strong>of</strong>esor Doktor<br />

Habilitowany. Zawodowo odsyłam do artykułu. Najprzyjemniej<br />

wspom<strong>in</strong>am narciarskie zjazdy w Colorado, w Copper<br />

Mounta<strong>in</strong>, A-Bas<strong>in</strong>, Steamboat Spr<strong>in</strong>gs, Vail, Loveland itd.<br />

„Zakręcony” brydżysta, podróżnik, a na dobre wędzone<br />

szproty polecam wyjazd na plażę w Nazare w Portugalii, taka<br />

portugalska Villa Tatra. Na zawodową pogawędkę o wirusach<br />

i nie tylko zapraszam do Poznania gdzie najlepiej spędza się<br />

emerytalne lata.


PORADY PSYCHOLOGICZNE<br />

WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

13<br />

Kilka słów o wypaleniu zawodowym<br />

Adriana Czyż, psycholog<br />

W dzisiejszych czasach zespół<br />

wypalenia zawodowego osiąga<br />

niemalże rozmiary epidemii. Ludzie<br />

coraz częściej są wyczerpani<br />

nie tylko fizycznie, ale przede<br />

wszystkim duchowo i emocjonalnie.<br />

Wymagania nowoczesnej<br />

codzienności osłabiają nasz entuzjazm<br />

i energię. Miejsca pracy to<br />

zwykle zimne i wymagające środowisko.<br />

Koncentracja na wynikach,<br />

rywalizacja, strach o utratę<br />

zatrudnienia powoduje, że ludzie<br />

stają się cyniczni i zdystansowani.<br />

Zaangażowanie i oddanie pracy<br />

staje się wartością unikatową.<br />

W takich warunkach trudno o poczucie<br />

satysfakcji z wykonanego<br />

zadania czy radość związaną<br />

z osiągnięciem sukcesu.<br />

Wypalenie zawodowe to negatywna<br />

konsekwencja nakładania<br />

się określonych czynników występujących<br />

jednocześnie u pracownika<br />

oraz po stronie pracodawcy<br />

(np. presja czasowa), które<br />

tworzą specyficzny „mechanizm”<br />

wpływający na rozwój wypalenia<br />

zawodowego.<br />

Syndrom ten występuje u osób<br />

pracujących w zawodach wymagających<br />

nieustannego, zaangażowanego<br />

kontaktu z drugim człowiekiem,<br />

gdzie koszty tak bliskiej<br />

<strong>in</strong>terakcji prowadzą do obniżenia<br />

satysfakcji zawodowej. To również<br />

stan frustracji i wyczerpania<br />

dotykający osoby zawodowo zajmujące<br />

się pomaganiem <strong>in</strong>nym,<br />

które angażują w swoją pracę<br />

duże zasoby własnej energii fizycznej<br />

i psychicznej. Efektem<br />

tego stanu jest częściowa lub całkowita<br />

utrata motywacji do wykonywania<br />

pracy.<br />

Reasumując, wypalenie zawodowe<br />

to stan zmęczenia i wyczerpania<br />

emocjonalnego. Stan<br />

ten jest końcowym efektem sukcesywnej<br />

utraty złudzeń. Rozczarowanie<br />

jest spowodowane<br />

niepowodzeniem w realizacji pożądanego<br />

celu, długotrwałym zaangażowaniem<br />

w sytuacje emocjonalnie<br />

obciążające bądź jest<br />

konsekwencją po prostu „pracy<br />

z ludźmi”.<br />

Stopień wypalenia jest tym<br />

większy im wyższy jest stopień<br />

motywacji u danej osoby, im<br />

większe jest oddanie sprawie<br />

i zaangażowanie osobiste oraz<br />

im większy jest brak dopasowania<br />

między charakterem<br />

jednostki a rodzajem wykonywanej<br />

pracy.<br />

Zespół wypalenia zawodowego<br />

świadczy o rozbieżności pomiędzy<br />

tym kim człowiek jest a tym<br />

co musi robić. To rozpad wartości,<br />

załamanie człowieczego ducha<br />

i jego woli oraz utrata godności.<br />

Ten przewlekły stan rozprzestrzenia<br />

się powoli, stopniowo<br />

prowadząc do destrukcji ludzkiej<br />

duszy. Ta destrukcja ma trzy<br />

wymiary: wyczerpanie, cynizm<br />

i depersonalizację, oraz brak skuteczności.<br />

Zespół wypalenia zawodowego<br />

jest konsekwencja długotrwałego<br />

procesu, który przebiega zwykle<br />

według uogólnionego schematu<br />

trzech etapów. Pod wpływem<br />

stresującej pracy jako pierwsze<br />

pojawia się wyczerpanie emocjonalne.<br />

Próbą obrony przed<br />

konsekwencjami wyczerpania<br />

jest tworzenie przez człowieka<br />

mechanizmów obronnych prowadzących<br />

do depersonalizacji<br />

czyli bezdusznego, negatywnego<br />

traktowania ludzi, którzy<br />

są odbiorcami jego działania.<br />

Jednakże, w związku z charakterem<br />

pracy, która wymaga zaangażowania<br />

w pracę z drugim<br />

człowiekiem, a jednocześnie na<br />

skutek depersonalizacji i reakcji<br />

odbiorcy usług, w ostatnim stadium<br />

obniżone zostaje poczucie<br />

własnych kompetencji i osiągnięć<br />

zawodowych. Pojawia się uczucie<br />

nieprzerwanego braku satysfakcji<br />

zawodowej.<br />

Przyczyny tworzenia się i rozwoju<br />

zespołu wypalenia zawodowego<br />

najprościej podzielić na<br />

dwie podstawowe grupy. Z jednej<br />

strony są to czynniki <strong>in</strong>dywidualne,<br />

uwarunkowane osobowościowo<br />

np. niskie poczucie własnej<br />

wartości, niepewność i chwiejność<br />

tożsamości, nadwrażliwość<br />

i znaczna reaktywność, brak tolerancji,<br />

mała autonomia, zależność,<br />

perfekcjonizm, zewnętrznie<br />

ulokowane poczucie kontroli,<br />

unikowe mechanizmy obronne,<br />

postawa obronna, brak umiejętności<br />

radzenia sobie oraz te uwarunkowane<br />

umiejętnościami jednostki<br />

np. niedostateczne kompetencje<br />

zawodowe, małe poczucie<br />

skuteczności własnych działań,<br />

mistycyzm i idealizm zawodowy,<br />

niedostateczne kompetencje <strong>in</strong>terpersonalne.<br />

Z drugiej wszystkie<br />

te czynniki wynikające z niewłaściwego<br />

funkcjonowania organizacji<br />

samej w sobie np. przeciążenie<br />

pracowników pracą, niejednoznaczność<br />

obowiązków, brak<br />

sprawiedliwości systemu, trudne<br />

środowisko pracy, pośpiech, duża<br />

kontrola i brak pomocy w wykonywaniu<br />

powierzonych zadań,<br />

niewłaściwa rekompensata<br />

w porównaniu do nakładu pracy,<br />

doświadczenie marg<strong>in</strong>alizowania<br />

w pracy, brak możliwości rozwoju<br />

zawodowego, konflikt ról zawodowych<br />

i społecznych, sprzeczność<br />

wartości oraz czynniki <strong>in</strong>terpersonalne<br />

tj. niewłaściwe<br />

kontakty z przełożonymi i współpracownikami,<br />

konflikty, urazy<br />

i pretensje, rywalizacja, brak zaufania,<br />

zaburzona komunikacja<br />

oraz agresja słowna, mobb<strong>in</strong>g,<br />

zła atmosfera pracy. Pracownicy<br />

długotrwale narażeni na oddziaływanie<br />

w/w determ<strong>in</strong>antów<br />

tracą zaangażowanie oraz nie<br />

dostrzegają sensu w podejmowanych<br />

działaniach. Cechą charakterystyczną<br />

w ich zachowaniu<br />

jest jednoczesne występowanie<br />

uczucia wszechmocy oraz zupełnej<br />

niekompetencji.<br />

Objawy wypalenia zawodowego<br />

można podzielić na cztery<br />

grupy:<br />

Symptomy fizyczne: nieustanne<br />

zmęczenie, unikanie aktywności<br />

ruchowej, problemy ze snem,<br />

wahania wagi i brak apetytu, bóle<br />

głowy, nadciśnienie, napięcia<br />

mięśniowe, problemy gastrologiczne,<br />

spadek potrzeb seksualnych,<br />

nadużywanie różnego<br />

rodzaju używek np. alkoholu, leków,<br />

tytoniu, częste choroby bez<br />

wyraźnych przyczyn;<br />

Symptomy emocjonalne<br />

i behawioralne: problemy ze<br />

zrelaksowaniem się, niedające<br />

się opanować uczucie znużenia,<br />

obniżony nastrój, drażliwość<br />

w stosunku do <strong>in</strong>nych osób, negatywizm<br />

w postawie i myślach,<br />

poczucie osamotnienia i wyobcowania,<br />

stany lękowe, uczucie<br />

pustki i bezcelowości, wyuczona<br />

bezradność i depresja;<br />

Symptomy rodz<strong>in</strong>ne i społeczne:<br />

brak za<strong>in</strong>teresowania<br />

bądź złość wobec członków rodz<strong>in</strong>y,<br />

niewywiązywanie się z domowych<br />

obowiązków, unikanie<br />

wspólnego wypoczynku, unikanie<br />

pobytu w domu, nadmierne<br />

przesiadywanie przed telewizorem<br />

bądź komputerem jako forma<br />

ucieczki od problemów;<br />

Symptomy związane z pracą:<br />

brak zapału, uciążliwe uczucie<br />

braku czasu, niechętne wychodzenie<br />

do pracy, poczucie braku<br />

wystarczających kompetencji, rosnące<br />

niezadowolenie z wykonywanej<br />

pracy, pielęgnowanie w sobie<br />

złości i żalu wobec otoczenia,<br />

trudności w wyrażaniu własnego<br />

zdania, dokonywaniu ocen, podejmowaniu<br />

decyzji, niechęć do<br />

nowych wyzwań, obowiązków,<br />

obniżenie potrzeby identyfikacji<br />

z zespołem współpracowników.<br />

Znajomość i umiejętność<br />

uchwycenia pierwszych symptomów,<br />

które są następstwem<br />

pogłębiającego się stanu zmęczenia<br />

fizycznego, emocjonalnego<br />

i psychicznego wyczerpania<br />

pozwala odpowiednio<br />

wcześnie reagować na sygnały<br />

ostrzegawcze czy rozpoznać<br />

ewentualne stadium syndromu.<br />

Fenglar wyróżnił dziesięć<br />

następujących po sobie etapów<br />

wypalenia zawodowego: 1.<br />

grzeczność i idealizm, 2. przepracowanie,<br />

3. coraz rzadsza<br />

grzeczność, 4. poczucie w<strong>in</strong>y, 5.<br />

coraz mniejszy wysiłek wkładany<br />

w uprzejmość, solidność i odpowiedzialność,<br />

6. brak sukcesów,<br />

7. bezradność, 8. utrata nadziei,<br />

9. wyczerpanie, apatia, złość,<br />

awersja w stosunku do klientów,<br />

10. właściwe wypalenie objawiające<br />

się oskarżaniem siebie, cynizmem,<br />

sarkazmem, ucieczką, nieusprawiedliwioną<br />

nieobecnością,<br />

reakcjami psychosomatycznymi,<br />

pochopnymi decyzjami, rezygnacją<br />

z pracy, a nawet samobójstwem.<br />

Osoba z syndromem wypalenia<br />

zawodowego doświadcza nie tylko<br />

wyniszczenia cielesnego, ale<br />

również emocjonalnego i <strong>in</strong>telektualnego<br />

wyczerpania. Stan ten<br />

wpływa zarówno na płaszczyznę<br />

życia zawodowego jak i na jakość<br />

czasu wolnego od pracy. Skutki<br />

wypalenia zawodowego dotykają<br />

zatem nie tylko środowiska pracy<br />

jednostki, ale również jej życia<br />

rodz<strong>in</strong>nego i społecznego. Koszty<br />

wypalenia zawodowego ponoszą<br />

i pracownicy, i organizacja.<br />

Z perspektywy jednostki rezultatem<br />

spirali wypalenia jest coraz<br />

gorsza umiejętność radzenia<br />

sobie ze stresem. Wypalający się<br />

pracownicy wyc<strong>of</strong>ują się z obowiązków<br />

zawodowych, nie kończą<br />

powierzonych zadań, poświęcają<br />

pracy mniej czasu i energii,<br />

coraz częściej są nieobecni, ale<br />

przede wszystkim wykonują tylko<br />

to co jest absolutnie niezbędne.<br />

Oprócz tego, że robią mniej,<br />

pracują też gorzej. Chroniczne<br />

zmęczenie, drażliwość i chłód<br />

emocjonalny wpływają również<br />

na relacje rodz<strong>in</strong>ne i towarzyskie,<br />

czego efektem jest coraz mniejsza<br />

ilość wsparcia społecznego.<br />

Oczywiste jest, że wypalenie<br />

zawodowe pracowników kosztuje<br />

organizację pieniądze. Pracownik<br />

dotknięty syndromem<br />

wypalenia zawodowego, jeśli<br />

nawet nie zrezygnuje z pracy jest<br />

tak mało efektywny i wydajny, że<br />

jakość wykonywanych przez niego<br />

obowiązków jest drastycznie<br />

niska. Spiralę nakręca dodatkowo<br />

negatywna ocena wykonywanych<br />

czynności zmniejszając zadowolenie<br />

i poczucie satysfakcji.<br />

Taka postawa pracownika<br />

wpływa dez<strong>in</strong>tegrująco, a nawet<br />

demoralizująco na cały zespół<br />

współpracowników. Kiedy wypalenie<br />

staje się już poważnym<br />

problemem organizacji, a sytuacja<br />

wymyka się spod kontroli,<br />

niezbędna jest <strong>in</strong>terwencja kryzysowa.<br />

Aby zmniejszyć niedopasowanie<br />

pomiędzy pracownikiem<br />

a wykonywaną przez niego pracą<br />

należy zadanie potraktować<br />

całościowo i skoncentrować się<br />

zarówno na osobie jaki i miejscu<br />

pracy.<br />

Wśród metod leczenia wypalenia<br />

zawodowego wymienia<br />

się najczęściej:<br />

Wzmocnienie kompetencji<br />

<strong>in</strong>dywidualnych poprzez uczestnictwo<br />

w różnego rodzaju warsztatach<br />

(relaksacji, zarządzania<br />

czasem, radzenia sobie ze stresem,<br />

asertywności, umiejętności<br />

<strong>in</strong>terpersonalnych i pracy w zespole,<br />

pr<strong>of</strong>ilaktyki i leczenia wypalenia<br />

zawodowego), podwyższenie<br />

kompetencji zawodowych,<br />

coach<strong>in</strong>g <strong>in</strong>dywidualny, men-<br />

Dokończenie na str. 20<br />

Adriana Czyż<br />

Psycholog o specjalności psychopr<strong>of</strong>ilaktyka i pomoc<br />

psychologiczna. Prowadzi prywatny gab<strong>in</strong>et oraz pracuje<br />

w pieczy zastępczej, gdzie zajmuje się diagnozą i wsparciem<br />

psychologicznym dzieci umieszczonych w rodz<strong>in</strong>ach zastępczych.<br />

Prywatnie żona i mama dwójki dzieci. Nieustannie myli<br />

kierunki i tak już prawdopodobnie zostanie. Hobby: k<strong>in</strong>o noir,<br />

k<strong>in</strong>o europejskie i podróże, jeżeli tylko jest możliwość.


14 WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

ZDROWIE<br />

Apteka w kuchni<br />

Marian M. Różyc<br />

Drodzy Rodacy, nazywam się Marian M. Różyc. Jestem badaczem<br />

medycyny niekonwencjonalnej, dyplomowanym ekspertem żywieniowym<br />

(<strong>The</strong> American Association <strong>of</strong> Nutritional Consultants), dyplomowanym<br />

ekspertem medycyny alternatywnej i suplementacji.<br />

Od pięćdziesięciu lat zajmuję się badaniem wpływu żywności na<br />

stan zdrowia człowieka. Hipokrates, ojciec Medycyny Niekonwencjonalnej,<br />

powiedział: "Twoje pożywienie pow<strong>in</strong>no być lekarstwem<br />

a twoje lekarstwo pow<strong>in</strong>no być pożywieniem." Pomogłem wielu ludziom<br />

wyleczyć się z chorób chronicznych uznanych w medycynie<br />

konwencjonalnej za nieuleczalne (nadciśnienie tętnicze, cukrzyca,<br />

dna moczanowa, a sam wyleczyłem się z raka skóry). Jestem również<br />

autorem książek: „Rak to nie wyrok" i „Apteka w kuchni".<br />

W obecnym oraz kolejnych wydaniach <strong>Głos</strong>u <strong>Polonii</strong> w <strong>USA</strong>, zabiorę<br />

Państwa w podróż promującą zdrowie poprzez odpowiednie żywienie<br />

cytując fragmenty mojej książki “Apteka w Kuchni” gdzie opisuję, jak<br />

wyleczyć trzydzieści dwie chroniczne choroby uznane w medycynie<br />

akademickiej za nieuleczalne. Metody jakie opisuje w mojej książce<br />

pochodzą z badań najlepszych biochemików-dietetyków. Zapraszam<br />

do czytania i życzę przyjemnej lektury.<br />

Rozdział 2<br />

Dieta promująca zdrowie<br />

Stosuj dietę opartą przede<br />

wszystkim na żywności rośl<strong>in</strong>nej!<br />

Udowodniono, że pewne nawyki<br />

dietetyczne mogą zapobiegać różnym<br />

schorzeniom. W dodatku badania<br />

wykazują, że niektóre diety<br />

i żywność mają lecznicze właściwości.<br />

Celem tego rozdziału jest<br />

przedstawić rosnącą popularność<br />

leczenia żywieniem, które opiera<br />

się na zdrowej diecie. Dziesięć<br />

podstawowych zasad stosuje się<br />

na całym świecie. Nasz przewód<br />

żołądkowo-jelitowy jest zdolny do<br />

trawienia zarówno zwierzęcej, jak<br />

i rośl<strong>in</strong>nej żywności. Nasze zęby<br />

w większości są przystosowane<br />

do gryzienia i rozrywania żywności<br />

rośl<strong>in</strong>nej. Tylko cztery kły są<br />

przystosowane do gryzienia mięsa.<br />

W dodatku długi przewód jelitowy<br />

jest przystosowany do trawienia<br />

żywności rośl<strong>in</strong>nej. W przypadku<br />

<strong>in</strong>nych ssaków, np. goryli, jeden<br />

procent zjadanych przez nich kalorii<br />

pochodzi z mięsa <strong>in</strong>nych zwierząt,<br />

a reszta z żywności rośl<strong>in</strong>nej.<br />

Doświadczenia dwóch lekarzy<br />

Na olbrzymim pancerniku angielskim<br />

podczas drugiej wojny światowej<br />

lekarz Piotr Cleave (ur. w 1907<br />

r.) miał wiele kłopotów ze zdrowiem<br />

marynarzy. Ciągle dokuczały<br />

im zaparcia - zresztą zawodowa<br />

dolegliwość ludzi morza. Dr Cleave,<br />

przechadzając się po statku, rozmyślał<br />

nad zmianami, jakie zaszły<br />

w sposobie odżywiania się ludzi. Jakieś<br />

200 tysięcy lat temu człowiek<br />

zaczął jeść żywność gotowana, aż<br />

w końcu się do niej przyzwyczaił.<br />

Nie więcej niż 100 lat temu postęp<br />

techniczny pozwolił na coraz to<br />

dokładniejsze oczyszczanie produktów<br />

spożywczych, a szczególnie<br />

mąki i cukru. Zastąpienie kamieni<br />

młyńskich przez metalowe,<br />

powierzchniowe, spowodowało<br />

ogromne przyspieszenie wyrobu<br />

mąki oraz wypieku pieczywa.<br />

Produkt, który nasi przodkowie<br />

nazywali chlebem, zmienił się zupełnie.<br />

Przede wszystkim w skutek<br />

tych udoskonaleń usunięto<br />

z mąki otręby. Podobnie stało się<br />

z cukrem, a także z solą. Nasza dzisiejsza<br />

sól to niemal czysty NaCL<br />

(chlorek sodu), podczas gdy w soli<br />

kopalnianej i morskiej znajdują się<br />

makro i mikro elementy. Zastanawiające<br />

jest na przykład, dlaczego<br />

stosunkowo najzdrowsi ludzie żyją<br />

w Japonii, Wenezueli i Hiszpanii.<br />

Może właśnie dlatego, że w tych<br />

krajach nie używa się <strong>in</strong>nej soli jak<br />

tylko morskiej?<br />

Sól przywieziona z Hiszpanii i badana<br />

w Krakowie zawierała wiele<br />

cennych mikroelementów, m.<strong>in</strong>.<br />

selenu. Wyniki badań przesłano<br />

hiszpańskim lekarzom, dla których<br />

były one wielką niespodzianką. Po<br />

prostu składem soli nikt się tam<br />

nie <strong>in</strong>teresował. Podobnie nikogo<br />

nie <strong>in</strong>teresował dawniej fakt, że<br />

produkty spożywcze pozbawia się<br />

błonnika. Sądzono, że skoro nie dostarcza<br />

on żadnych istotnych dla organizmu<br />

składników ani kalorii, ani<br />

wartości odżywczych, uznano go<br />

za bezużyteczny, zgodnie z wiedzą<br />

XIX wieku. Piotr Cleave doszedł do<br />

wniosku, że człowiek jeszcze się nie<br />

przystosował do tak oczyszczonego<br />

pożywienia i że jeszcze wciąż potrzebuje<br />

tego „zbędnego balastu".<br />

Gdy go brakuje, cierpi na rozmaite<br />

dolegliwości, np. owrzodzenia<br />

przewodu pokarmowego, choroby<br />

uzębienia, otyłość a w dłuższej perspektywie<br />

nawet na nowotwory.<br />

Dr Piotr Cleave pisał na ten temat<br />

w wielu książkach i artykułach,<br />

które przeszły niezauważone. Powoływał<br />

się zresztą na Hipokratesa,<br />

który już 400 lat przed naszą erą<br />

polecał otręby jako środek rozwalniający.<br />

W 1917 roku w Danii piekarze<br />

musieli złożyć zobowiązanie,<br />

że będą wypiekali chleb z mąki pochodzącej<br />

z pełnego przemiału, aby<br />

wykorzystać do maksimum ziarno<br />

zbóż, co w rezultacie obniżyło<br />

śmiertelność w tym kraju o 17%.<br />

Możliwe, że wszystkie te rewelacje<br />

dr. Cleave'a jeszcze długo leżałyby<br />

w zapomnieniu, gdyby nie dr Denis<br />

Burkitt.<br />

Dr Burkitt wysłany pod koniec<br />

wojny przez władze wojskowe do<br />

Afryki, tak sobie ją upodobał, że<br />

pracował jako lekarz w Ugandzie<br />

przez jeszcze wiele lat. Spotkał<br />

się tam z nieuleczalną białaczkopodobną,<br />

nowotworową chorobą<br />

dzieci, która objawiała się guzami<br />

występującymi w szczękach, nerkach<br />

i brzuchu. Poświęcił wiele<br />

lat badaniu tej choroby, aż odkrył,<br />

że jest to nowotwór układu limforetikularnego,<br />

nazywany odtąd<br />

chłoniakiem Burkitta. Ta choroba,<br />

pospolita w Ugandzie, była prawie<br />

nieznana w Afryce Południowej,<br />

czyli 3 tysiące kilometrów dalej.<br />

Aby stworzyć mapę jej występowania,<br />

dr Burkitt przejechał samochodem<br />

mieszkalnym około 15 tysięcy<br />

kilometrów po Afryce. Dzięki<br />

temu mógł odkryć, że chłoniak<br />

występuje tylko tam, gdzie temperatura<br />

nie spada nigdy poniżej<br />

15°C, a opady nie przekraczają 75<br />

milimetrów na rok. Doszedł więc<br />

do wniosku, że wirusa powodującego<br />

tego raka przenosi najprawdopodobniej<br />

jakiś owad, który żyje<br />

tylko w tej temperaturze i przy tych<br />

opadach. Za swoją pracę dr Burkitt<br />

uzyskał najwyższą nagrodę,<br />

jaką przyznają Stany Zjednoczone<br />

w dziedz<strong>in</strong>ie medycyny. Nie poprzestał<br />

on zresztą na badaniach,<br />

zalecił również środek chemiczny,<br />

który pozwala zmniejszyć nasilenie<br />

tej choroby.<br />

W każdym razie wszystko to<br />

wraz z głośną nagrodą przyczyniło<br />

się do sławy dr Burkitta w przeciwieństwie<br />

do zupełnej ciszy wokół<br />

odkryć dra Cleave'a. W 1966<br />

roku dr Burkitt wrócił do Anglii<br />

i tam - zupełnie przypadkowo -<br />

u wspólnych przyjaciół poznał dr.<br />

Cleave'a. Ten przedstawił mu swoje<br />

filoz<strong>of</strong>iczno-praktyczne dociekania<br />

i zaczęli wspólnie zastanawiać się,<br />

dlaczego ludność afrykańską nie<br />

dotykają te dolegliwości i choroby,<br />

które trapią ludność krajów uprzemysłowionych.<br />

Będąc w Afryce, dr<br />

Burkitt stworzył, głównie wśród<br />

lekarzy misjonarzy, niejako sieć<br />

współpracowników-korespondentów,<br />

którzy mu nadsyłali wyniki<br />

obserwacji jeszcze przy badaniach<br />

nad chłoniakiem. Dr Cleave i dr<br />

Burkitt wykorzystali ponownie<br />

te kontakty. Ankiety tak<br />

skonstruowano, aby<br />

uzyskać odpowiedzi na<br />

pytania nurtujące dr.<br />

Cleave'a. Czy rzeczywiście<br />

odżywianie ma taki<br />

wpływ na nasze zdrowie,<br />

jak się przypuszcza? Czy<br />

w Afryce równie częste<br />

są: zapalenie wyrostka<br />

robaczkowego, uchyłki<br />

jelit, wrzody żołądka,<br />

polipy, hemoroidy itd?<br />

Burkitt zebrał także dodatkowe<br />

<strong>in</strong>formacje, nie<br />

tylko ze swoich podróży,<br />

ale też z różnych szpitali w Indiach<br />

i Stanach Zjednoczonych. Po pięciu<br />

latach mieli dane z dwustu szpitali<br />

z dwudziestu krajów. Wniosek był<br />

jasny: wszystkie choroby naszych<br />

czasów były niezwykle rzadkie<br />

wśród ludności krajów nieuprzemysłowionych<br />

i zachowujących<br />

jeszcze tradycyjne zwyczaje żywieniowe.<br />

Na przykład w przeciągu<br />

13 lat wystąpiły tylko trzy<br />

przypadki guzów jelitowych na<br />

2500 łóżek w znajdującym się na<br />

południu Afryki szpitalu. W rejonach<br />

wiejskich Afryki wschodniej<br />

rak odbytu stanowił 1,1% wszystkich<br />

przypadków raka, podczas gdy<br />

w Europie zachodniej prawie 15%.<br />

Uczhyłkowatość jelit, która dokucza<br />

co piątemu obywatelowi Stanów<br />

Zjednoczonych po czterdziestce,<br />

jest prawie nieznana w Afryce.<br />

Operacje wyrostka robaczkowego<br />

zdarzały się co najmniej trzy razy<br />

w rok w 25 szpitalach afrykańskich.<br />

Kiedy zapytano o to czterech chirurgów<br />

z tych szpitali powiedzieli,<br />

że nie operowali wyrostka w ciągu<br />

30, 28, 18, 17 la pracy. Co ciekawe,<br />

przejęcie europejskich zwyczajów<br />

żywieniowych przez tamtejszych<br />

mieszkańców od razu zwiększyło<br />

liczbę wypadków „zapalenia ślepej<br />

kiszki". W Ugandzie od roku 1952<br />

do 1969 liczba wypadków zapalenia<br />

wyrostka zwiększyła się 20 razy<br />

(dane ze szpitala Mulego w Kampali).<br />

W jednym ze szpitali w Ghanie<br />

z 10 wypadków na rok w latach<br />

czterdziestych XX wieku doszło<br />

do 145 w 1965 r. Wśród ludności<br />

murzyńskiej w Nowym Orleanie<br />

(Stany Zjednoczone) przypadki<br />

zapalenia wyrostka były w 1930 r.<br />

4 razy rzadsze niż u ludności białej,<br />

ale w 1950 r. były już tylko 2 razy<br />

rzadsze. Przed wojną Japończycy<br />

prawie nie cierpieli na zaburzenia<br />

spowodowane przez bakterię Coli.<br />

Jednak, gdy przejęli nieco amerykańskich<br />

zwyczajów żywieniowych,<br />

zaczęli chorować. Ci z nich,<br />

którzy wyemigrowali na Hawaje<br />

i do Kaliforni, potrzebują jednej generacji,<br />

aby zapadać na wszystkie<br />

dolegliwości i choroby tych, wśród<br />

których mieszkają. Co się dzieje<br />

w przewodzie pokarmowym, kiedy<br />

się zmienia odżywianie?<br />

Dr Burkitt odkrył to dzięki doktorowi<br />

Aleksandrowi Walkerowi, który<br />

jest biochemikiem i pracował na<br />

południu Afryki. Walker prowadził<br />

doświadczenia nad przyswajaniem<br />

wapnia przez organizm, badając<br />

wolontariuszy w więzieniu. Zauważył,<br />

że czarni oddają stolec co najmniej<br />

dwa razy dziennie i że stolec<br />

jest przeciętnie 3 razy obfitszy niż<br />

u białych. Gdy podał badanym koloryzujące<br />

pigułki, mógł dostrzec,<br />

że czarni więźniowie wydalali je<br />

po 9 godz<strong>in</strong>ach, podczas gdy biali<br />

więźniowie potrzebowali na to 27<br />

godz<strong>in</strong>! Czarni otrzymywali swoje<br />

tradycyjne jedzenie bogate w celulozę.<br />

Biali jedli swój biały chleb<br />

i żywność niemal pozbawioną<br />

błonnika. Wśród czarnych operacje<br />

wyrostka należały do niesłychanej<br />

rzadkości. Wśród białych były częste.<br />

Podobnie z zaparciami, czarni<br />

nie znali ich wcale. Burkitt postanowił<br />

całą sprawę zbadać, tym razem<br />

wybrał pensje dla angielskich<br />

panienek w wieku od 1l do 19 lat.<br />

Wolontariuszki dostawały po 14<br />

g otrąb oraz pieczywa z pełnego<br />

przemiału dziennie zamiast tradycyjnego<br />

białego. Po dwudziestu<br />

dniach takiej diety czas wydalania<br />

skrócił się o 29%, a jego skutek<br />

powiększył się o 21%. Badania pokazały,<br />

że Afrykanie jadają ok. 27<br />

g błonnika dziennie, z tego około<br />

15,5 g pochodzi z ziarna zbóż, 6 g<br />

z warzyw i ziemniaków, a 5, 5 g ze<br />

świeżych owoców. W zachodniej<br />

Europie nie dostarcza się organizmowi<br />

więcej niż około 6,4 g błonnika<br />

dziennie. Dlatego Afrykanie<br />

nie mają trudności z wypróżnianiem.<br />

Europejczycy - przeciwnie -<br />

mają trudności z pełnym opróżnianiem<br />

jelit, aż wreszcie dochodzi do<br />

zapalenia wyrostka, hemoroidów,<br />

a nieraz kończy się nowotworem.<br />

Wnioski, do których doszedł dr<br />

Cleave, przechadzając się po pancerniku<br />

„Król Jerzy V", znalazły<br />

potwierdzenie. Ale dlaczego trzeba<br />

było na to oczywiste odkrycie<br />

aż tak długo czekać? Dr Burkitt to<br />

klasyczny przykład nowoczesnego<br />

lekarza, który potrafi wyjść poza<br />

granice swojej specjalizacji dla<br />

osiągnięcia celu, jakim jest zdrowie<br />

społeczności. To właśnie on<br />

dał nam odpowiedź na to pytanie:<br />

wyobraźcie sobie odkręcony kurek,<br />

z którego cieknie woda do basenu<br />

czy wanny. Woda się przelewa<br />

i ścieka na ziemię. Energiczni, pełni<br />

poświęcenia pracownicy wycierają<br />

i zbierają wodę. Żadnemu nie<br />

przyjdzie na myśl, żeby zakręcić<br />

kurek. Ta cieknąca woda to choroby,<br />

którymi zapełniają się szpitale.<br />

Ludzie, którzy usuwają wodę, to<br />

lekarze chirurdzy operujący wyrostki,<br />

żylaki, hemoroidy itd. Nic<br />

nie robią, żeby zakręcić kurek. Dla-<br />

Dokończenie na str. 15


WRZESIEŃ<br />

ZDROWIE <strong>2021</strong> 15<br />

Jak ubiegać się o Medicare<br />

Oliwier Wasilewski<br />

Gdyby ktoś mnie zapytał, z jakim<br />

pytaniem dotyczącym Medicare<br />

najczęściej zwracają się do<br />

mnie klienci, odpowiedziałbym<br />

tak: Panie Oliwierze za parę miesięcy<br />

mój mąż kończy 65 lat (lub<br />

przechodzi na emeryturę), co<br />

trzeba teraz zrobić? Sposób wystąpienia<br />

o świadczenia Medicare<br />

będzie się różnić w zależności<br />

od naszej <strong>in</strong>dywidualnej sytuacji.<br />

Na potrzeby artykułu rozważmy<br />

więc trzy najczęściej występujące<br />

przypadki:<br />

Przypadek 1. Gdy w perspektywie<br />

najbliższych trzech miesięcy<br />

ukończymy 65 lat. Celowo<br />

piszę tu o trzech miesiącach, gdyż<br />

wystąpić o Medicare możemy<br />

najwcześniej na trzy miesiące<br />

przed miesiącem urodz<strong>in</strong>. W takim<br />

przypadku, nasze pierwsze<br />

kroki kierujemy do biura Social<br />

Security. W obecnych czasach niedosłownie,<br />

gdyż niektóre biura są<br />

nadal zamknięte i obsługują <strong>in</strong>teresantów<br />

telefonicznie lub przez<br />

<strong>in</strong>ternet. Na stronie biura Social<br />

Security znajduje się wyszukiwarka<br />

przypisanych do naszego<br />

kodu pocztowego (zip code) oddziałów<br />

(https://www.ssa.gov/<br />

locator) - warto sprawdzić przed<br />

planowaną wizytą. Po wpisaniu<br />

naszego kodu pocztowego uzyskamy<br />

<strong>in</strong>formacje o konkretnym<br />

oddziale: adres, fax i numer telefonu.<br />

Dzwonimy pod wskazany<br />

numer i po zgłoszeniu się urzędnika<br />

(możemy się zapytać, czy<br />

mówi po polsku) <strong>in</strong>formujemy<br />

go, że chcemy przystąpić do Medicare<br />

części A i B. Po sprowadzeniu<br />

naszej tożsamość (numeru<br />

Social Security, miejsca urodz<strong>in</strong><br />

i nazwiska panieńskiego matki),<br />

zostanie nam wyznaczony term<strong>in</strong><br />

rozmowy (<strong>in</strong>terview), czyli<br />

na telefoniczne przyjęcie aplikacji.<br />

Zachęcam, by nie zostawiać<br />

spraw związanych z Medicare<br />

na ostatnią chwilę, gdyż obecnie<br />

okres oczekiwania na tę rozmowę<br />

może wydłużyć się nawet do<br />

kilka tygodni. Możemy też być poproszeni<br />

o dosłanie oryg<strong>in</strong>ałów<br />

wymaganych dokumentów. Najczęściej<br />

są to amerykański paszport,<br />

ewentualnie certyfikat naturalizacji,<br />

a od rezydentów zielona<br />

karta i akt urodzenia (może być<br />

po polsku). Zalecam wysłanie<br />

dokumentów pocztą korzystając<br />

z opcji Registered Mail, gdyż takowa<br />

daje możliwość śledzenia<br />

przesyłki. W przeciągu kilku dni<br />

po odbyciu rozmowy z urzędnikiem<br />

Social Security, zostanie<br />

nam przypisany numer Medicare,<br />

czyli tzw. MBI numer, który zostanie<br />

zarejestrowany w systemie<br />

Medicare, a w perspektywie kilku<br />

tygodni zostanie nam wysłana<br />

pocztą karta identyfikacyjna, czyli<br />

tzw. Medicare card.<br />

Przypadek 2. Gdy mamy już<br />

więcej niż 65 lat i tracimy ubezpieczenie<br />

z pracy. W takim przypadku<br />

procedura postępowania<br />

będzie uzależniona od tego czy<br />

posiadamy już wcześniej wydany<br />

numer Medicare. Dzieje się tak<br />

najczęściej, kiedy osoba przy występowaniu<br />

o amerykańską emeryturę<br />

zdecydowała się jednocześnie<br />

wypełnić aplikację o Medicare<br />

część A, ale z tytułu posiadanego<br />

ubezpieczenia z pracy nie<br />

aktywowała części B. Osoby takie<br />

posiadają najczęściej wydaną już<br />

kartę Medicare z wpisaną na niej<br />

częścią A. W takim przypadku nie<br />

musimy osobiście kontaktować<br />

się z biurem Social Security, gdyż<br />

wystarczy, że wyślemy faxem lub<br />

drogą pocztową aplikację o cześć<br />

B, która oznaczona jest symbolem<br />

CMS-40B oraz formularz potwierdzający<br />

posiadanie ubezpieczenia<br />

z zakładu pracy, oznaczony<br />

symbolem CMS-L564. Obydwa<br />

dokumenty w postaci PDF są do<br />

pobrania w <strong>in</strong>ternecie po wpisaniu<br />

ich oznaczeń w np. wyszukiwarkę<br />

Google. Aplikację CMS-40B<br />

wypełniamy sami pamiętając, że<br />

w punkcie 12. wpisujemy miesiąc,<br />

od którego chcemy aktywować<br />

część B, np. 10/1/<strong>2021</strong>,<br />

natomiast formularz CMS-L564<br />

wypełnia nasz pracodawca. Po<br />

przygotowaniu aplikacji, biuro<br />

Social Security wyśle nam listownie<br />

potwierdzenie jej aktywacji,<br />

a w następnej kolejności otrzymamy<br />

uaktualnioną o cześć B,<br />

nową kartę Medicare. Osoby,<br />

które nie posiadają wydanego numeru<br />

Medicare i aktywnej części<br />

A, muszą postępować tak jak to<br />

opisałem w Przypadku 1.<br />

Przypadek 3. Osoby, które<br />

zaczęły pobierać amerykańską<br />

emeryturę przed 65 rokiem życia.<br />

W takim przypadku Medicare<br />

część A i B jest wydawane automatycznie,<br />

a karta Medicare jest<br />

najczęściej przesyłana do nas na<br />

kilka miesięcy (3-4) przed miesiącem<br />

urodz<strong>in</strong>. Osoby, które chcą<br />

„zawiesić” część B mogą to uczynić<br />

robiąc tzw. Opt out.<br />

Pamiętajmy jednak, że Medicare<br />

nie pokrywa wszystkich kosztów<br />

leczenia szpitalnego i ambulatoryjnego,<br />

nie jest też planem<br />

dającym zniżki na leki. Na rynku<br />

ubezpieczeń Medicare istnieje<br />

szeroka gama planów uzupełniających<br />

luki w pokryciu Medicare.<br />

Więcej <strong>in</strong>formacji na temat<br />

Medicare znajdziecie Państwo<br />

na mojej stronie www.UbezpieczeniaMedicare.com<br />

gdzie<br />

szczegółowo opisuję następujące<br />

zagadnienia::<br />

- Coroczny okresu zapisów do<br />

planów Medicare<br />

- Medicare w czasie Pandemii<br />

Covid-19<br />

- Przystępujemy do Medicare<br />

- Wybór ubezpieczenia Medicare<br />

- Suplementarne ubezpieczenia<br />

do Medicare<br />

- Plany Medicare Advantage<br />

- Medicare a plant na leki<br />

- Medicare a wyjazd do Polski<br />

- Medicare a Cobra<br />

- Kary w ubezpieczeniu Medicare<br />

- Program “Extra Help” w Medicare<br />

W celu dobrania odpowiedniego<br />

planu zapraszam Państwa<br />

do odbycia ze mną bezpłatnej<br />

konsultacji. Proszę<br />

dzwonić pod numer 773-620-<br />

5258.<br />

Oliwier Wasilewski<br />

Absolwent Politechniki Lubelskiej i Loyola University w Chicago (MBA). Zagadnieniami<br />

ubezpieczeń Medicare zajmuje się już ponad dwanaście lat. Pracował dla UnitedHealthcare<br />

(oddział Medicare Solutions), jako manager niezależnych agentów ubezpieczeniowych<br />

i dyrektor rynków etnicznych na stan IL. Był odpowiedzialny za stworzenie kompleksowej<br />

strategii wprowadzenia produktów ubezpieczeń Medicare tej firmy na rynek polonijny.<br />

Asystował w przygotowaniu i tłumaczeniach materiałów edukacyjnych, sprzedażowych<br />

i market<strong>in</strong>gowych. Obecnie właściciel agencji ubezpieczeniowej Health Insurance Center<br />

i agent ubezpieczeniowy na stany IL, WI, FL, CO, AZ i CT. Telefon kontaktowy 773-620-5258.<br />

Czytaj dalej...<br />

Apteka w kuchni Dokończenie ze strony 14<br />

czego? Bo za zakręcenie kurka płaci się cztery<br />

razy mniej niż za wytarcie podłogi. A przemysł<br />

bardzo dużo za<strong>in</strong>westował w produkcję<br />

ścierek i szczotek, czyli w leki, <strong>in</strong>strumenty<br />

chirurgiczne, stoły operacyjne, szpitale itp.,<br />

że gdyby zakręcić kurek, zbyt wiele ludzi nie<br />

znalazłoby dla siebie pracy".<br />

Tak złośliwy obrazek nie przysparzał mu<br />

przyjaciół, ale się upamiętnił. Może dlatego<br />

świat bardziej przejął się tym, co mówił dr<br />

Burkitt niż stwierdzeniami doktora Cleavel'a.<br />

Następni badacze wyjaśnili mechanizmy, jakie<br />

działają w naszych jelitach. Według jednej<br />

z hipotez, by zapewnić tranzyt przez jelita,<br />

potrzebne jest ok. 10 mm słupa rtęci, ale<br />

przy braku i niedoborze błonnika to ciśnienie<br />

wzrasta nieraz do 90 mm, czyli musi być<br />

nienormalnie duże, co przynosi niekorzystne<br />

skutki dla organizmu. Inna hipoteza zakłada,<br />

że wszystkiemu jest w<strong>in</strong>na flora bakteryjna.<br />

Rzeczywiście, ta która znajduje się w jelitach<br />

Afrykanów znacznie różni się od tej<br />

u Europejczyków. Jeszcze <strong>in</strong>na hipoteza<br />

opiera się na twierdzeniu, że nadmierne jedzenie<br />

tłuszczów przez Europejczyków nie<br />

tylko zmieniło ich florę bakteryjną, ale też<br />

spowodowało zwiększenie wydzielania żółci,<br />

a także podniosło ryzyko zachorowania na<br />

raka. Dr Burkitt dodaje do tych hipotez swoją,<br />

stwierdzając, że powolny proces wydalania<br />

przy niedoborach błonnika daje bakteriom<br />

więcej czasu, by się rozmnażały. Taka koncentracja<br />

bakterii w jelitach automatycznie<br />

pociąga za sobą powstawanie kancerogennych<br />

warunków. Guzy i nowotwory odbytu<br />

są częste, bo kał zalega na dłużej w końcowej<br />

części jelita grubego. Związki przyczynowe<br />

między nowotworem i <strong>in</strong>nymi chorobami<br />

przewodu pokarmowego a odżywianiem są<br />

wciąż jeszcze badane. Dr Burkitt twierdzi:<br />

“człowiek nauczył się strzec przed cholerą,<br />

unikając skażonej wody sto lat przed tym, zanim<br />

wirus tej choroby został wyizolowany".<br />

Przy czym jadanie żywności bogatej w błonnik<br />

nie jest żadną nowością, ale powrotem<br />

do tego, do czego nasz organizm był przyzwyczajony<br />

przez całe tysiąclecia. Dla tych,<br />

którzy lubią tabelki, przedstawiam dane, ile<br />

błonnika można znaleźć w porcji różnych<br />

produktów. Ale dodajmy, że ostatnio uważa<br />

się, iż tym czynnikiem w błonniku, który obniża<br />

cholesterol, ratuje serce itp., jest krzem.<br />

Okazało się bowiem, że skutecznie działają<br />

otręby bogate w ten pierwiastek. Dziś mówi<br />

się nawet: Krzem jest dowodem skuteczności<br />

otrąb". Usuwając błonnik z produktów spożywczych,<br />

usuwa się też krzem.<br />

Co jeść i jak jeść<br />

Nie należy sobie wyobrażać, że dorzucenie<br />

garści otrąb do naszego codziennego menu<br />

uchroni nas przed wszystkimi chorobami<br />

współczesnej cywilizacji. Niemniej jednak<br />

może pomóc. Przy tym badania przeprowadzone<br />

na zwierzętach dowodzą, że nie tylko<br />

otręby są skuteczne, podobnie działa ta sama<br />

ilość błonnika dostarczona w formie pełnego<br />

ziarna (ciemne pieczywo, kasze itp.). Należy<br />

jadać surowe warzywa i owoce, najlepiej<br />

nieobrane. Ważne jest również odpowiednio<br />

długie przeżuwanie pokarmu. Błonnik<br />

jest „wypełniaczem", daje uczucie sytości, ale<br />

nie tuczy. Przechodząc szybciej przez przewód<br />

pokarmowy, obniża produkcję <strong>in</strong>sul<strong>in</strong>y<br />

i cholesterolu, a także hamuje przemianę cukru<br />

na tłuszcz. Pr<strong>of</strong>. Tremolieres twierdzi, że<br />

wystarczy 300 g białego pieczywa zastąpić<br />

300 g chleba razowego, aby podwoić naszą<br />

dzienną porcję błonnika. Grupa angielskich<br />

uczonych z uniwersytetu w Edynburgu zaleca,<br />

aby codziennie dostarczać. organizmowi<br />

15g otrąb (ok. 1 kopiastej łyżki) oraz 200 g<br />

warzyw I owoców bogatych w celulozę. Można<br />

też te 15 g otrąb zastąpić 65 g mąki pszennej<br />

z pełnego przemiału. Ale jak poznać,<br />

czy mamy w organizmie dostateczną ilość<br />

błonnika? Dr Burkitt podaje: jeśli stolec ma<br />

właściwą konsystencję, jest miękki i bez trudu<br />

wydalany – to w porządku. Aby tak było,<br />

warto też unikać nadmiaru cukru i słodyczy,<br />

a także tłuszczów. Nadmierne ich spożycie<br />

koreluje też z częstotliwością występowanie<br />

raka piersi, miażdżycy i zawałów.<br />

Kilka rad żywieniowych<br />

Jedzenie pow<strong>in</strong>no być smaczne, sprawiać<br />

przyjemność i radość, a także być celebrowane.<br />

Nie za dużo, nie za mało, ale wystarczająco.<br />

Kiedy WHO miało odpowiedzieć jednym<br />

hasłem na pytanie jak się odżywiać, po wielu<br />

naradach ustalono, że „pierwszą zasadą racjonalnego<br />

odżywiania jest urozmaicenie<br />

w jedzeniu". Jedząc wszystko, czyli jak najbardziej<br />

różnorodne produkty, można mieć<br />

większą pewność, że organizm otrzymał to,<br />

czego potrzebuje. Dla organizmu ważne jest<br />

regularne odżywianie, czyli o stałych porach.<br />

Prawidłowe odżywianie opiera się na 7 fundamentalnych<br />

składnikach. Są to: białka,<br />

tłuszcze, węglowodany, witam<strong>in</strong>y, składniki<br />

m<strong>in</strong>eralne, błonnik i woda. Porcje każdego<br />

z tych składników trzeba organizmowi dostarczać<br />

codziennie. Białko buduje i odbudowuje.<br />

Za dużo tłuszczów powoduje przyrost<br />

tkanki tłuszczowej! Ale NNKT, czyli Niezbędne<br />

Nienasycone Kwasy Tłuszczowe są dla nas<br />

niezbędne! Najwięcej jest ich w olejach rośl<strong>in</strong>nych.<br />

Węglowodany dostarczają energii,<br />

ale np. cukier “zjada” nam zęby. Witam<strong>in</strong>y,<br />

składniki m<strong>in</strong>eralne, błonnik są konieczne.<br />

Wprawdzie witam<strong>in</strong>y nie są źródłem energii,<br />

nie służą jako budulec, ale pośredniczą<br />

we wszystkich procesach życiowych. Są one<br />

różnorodne i spełniają najrozmaitsze funkcje.<br />

Podobnie sole m<strong>in</strong>eralne, a także błonnik<br />

(o czym sporo jest w tej książce). Bardzo<br />

ważną rolę odgrywa też przygotowywanie<br />

posiłków. Posiłek musi być małym cudem<br />

z punktu widzenia fizjologiczno-żywieniowego,<br />

czyli pow<strong>in</strong>ien być dobrze przemyślany.<br />

Aby dobrze się odżywiać, wcale nie trzeba<br />

kupować najdroższych produktów, wprost<br />

przeciwnie. Badania wykazały, że najgorzej<br />

odżywiają się nędzarze i milionerzy. Chociaż<br />

obecnie największe autorytety twierdzą, że<br />

sprawa odżywiania jest dla naszego zdrowia<br />

niezwykle ważna, to jednak nie należy<br />

się łudzić, że rozwiąże wszystkie nasze problemy<br />

zdrowotne. Odżywianie jest jednym<br />

z warunków pełnego zdrowia, może nawet<br />

najważniejszym, ale cywilizacja przyniosła<br />

wiele destrukcyjnych wpływów, takich jak:<br />

promieniowanie jonizujące i niejonizujące,<br />

szkodliwe emisje przemysłowe, a także samochodowe,<br />

zanieczyszczenie wód i atmosfery,<br />

brak ruchu itd. Nie wspom<strong>in</strong>ając już<br />

o tytoniu czy alkoholu.<br />

Otręby są dzisiaj łatwo dostępne. Trzeba<br />

tylko uświadomić ludziom, jak ważne jest<br />

jedzenie chleba razowego. Tym bardziej, że<br />

nowotwory przewodu pokarmowego nigdy<br />

nie były tak częste, jak obecnie. Odpowiednią<br />

polityką żywieniową można ludziom ogromnie<br />

pomóc w ochronie zdrowia, a w naszym<br />

kraju nie jest to wcale takie trudne do przeprowadzenia.


16 WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

FELIETON<br />

12 września <strong>2021</strong> roku. Błogosławieni:<br />

Prymas Polski i Służebnica Krzyża<br />

Ksiądz Pr<strong>of</strong>esor Doktor Habilitowany Jan Krokos; Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie<br />

23 października 1978 roku,<br />

spotykając się z rodakami w Auli<br />

Pawła VI na Watykanie Jan Paweł<br />

II, rozpoczynając swą długą posługę<br />

Piotra naszych czasów, tak<br />

zwrócił się do księdza kardynała<br />

Stefana Wyszyńskiego: „Czcigodny<br />

i Umiłowany Księże Prymasie!<br />

Pozwól, że powiem po prostu, co<br />

myślę. Nie byłoby na Stolicy Piotrowej<br />

tego Papieża Polaka, który<br />

dziś pełen bojaźni Bożej, ale<br />

i pełen ufności rozpoczyna nowy<br />

pontyfikat, gdyby nie było Twojej<br />

wiary, nie c<strong>of</strong>ającej się przed<br />

więzieniem i cierpieniem, Twojej<br />

heroicznej nadziei, Twego zawierzenia<br />

bez reszty Matce Kościoła,<br />

gdyby nie było Jasnej Góry i tego<br />

całego okresu dziejów Kościoła<br />

w Ojczyźnie naszej, które związane<br />

są z Twoim biskupim i prymasowskim<br />

posługiwaniem…”. Nie byłoby<br />

i tego Świętego Jana Pawła II, który<br />

– mówiąc metaforycznie – oczekuje<br />

dziś na Prymasa Tysiąclecia,<br />

by w gronie zbawionych chwalić<br />

Boga przez Maryję – per Mariam<br />

soli Deo. Mówiąc metaforycznie, bo<br />

akt beatyfikacji czy kanonizacji nie<br />

sprawia, że oto w tym momencie<br />

ktoś zostaje przyjęty do grona zbawionych.<br />

Jest to uroczysta deklaracja<br />

Kościoła, którą chrześcijanie<br />

przyjmują w wierze, że oto sam Bóg<br />

w Trójcy Świętej Jedyny pozwala<br />

nam poznać, iż Niebo jest otwarte<br />

dla ludzi nie tylko anonimowych,<br />

których czcimy w Uroczystość<br />

Wszystkich Świętych, lecz także<br />

znanych nam z imienia i nazwiska.<br />

Są oni darem samego Boga dla Kościoła<br />

i świata, czyli dla wszystkich,<br />

są darem świadczącym o Bożym<br />

Miłosierdziu i o tym, że pomimo<br />

własnej słabości i grzeszności (bo<br />

przecież, jak poucza św. Jan, jeśli<br />

ktoś mówi, że nie ma grzechu, to<br />

sam siebie oszukuje – 1 J 1,8), naśladując<br />

w swym życiu Chrystusa<br />

Pana, osiąga się wieczne zbawienie.<br />

Tym samym są z woli Bożej dla<br />

nas wzorem, który należy rozważać<br />

i odczytywać w ich bogactwie i różnorodności.<br />

I co ciekawe i zastanawiające.<br />

Choć znamy imiona i nazwiska<br />

tysięcy zbawionych, a ufamy, że<br />

obok nich są nieprzeliczone rzesze<br />

świętych, nieznanych nam z imienia,<br />

nie znamy ani jednego imienia<br />

kogoś, przed którym bramy niebios<br />

pozostają zamknięte. Czyż nie jest<br />

to wyrazem Bożego Miłosierdzia,<br />

które nikogo nie przekreśla i ciągle<br />

daje szansę, byśmy modląc się za<br />

zmarłego, pokutując i czyniąc dobre<br />

uczynki wysłużyli mu radość<br />

zbawienia wiecznego?<br />

12 września w Świątyni Opatrzności<br />

Bożej w Warszawie Kościół,<br />

podczas uroczystości beatyfikacyjnej,<br />

przedstawił nam dwoje obdarzonych<br />

już przez Boga darem<br />

przebywania z Nim w niebie jako<br />

pomoc w naszej ku Niemu drodze:<br />

kardynała Stefana Wyszyńskiego<br />

i matkę Elżbietę Różę Czacką.<br />

Pierwszy wielki Prymas Polski,<br />

określany mianem Prymasa Tysiąclecia,<br />

druga – niewidoma Służebnica<br />

Krzyża. Pierwszy urodzony<br />

3 sierpnia 1901 r. w Zuzeli nad<br />

Bugiem w wielodzietnej rodz<strong>in</strong>ie<br />

pochodzącego ze zubożałej szlachty<br />

organisty Stanisława i Julianny<br />

Wyszyńskich. Druga, hrabianka,<br />

urodzona 22 października 1876<br />

r. w Białej Cerkwi, szósta z siedmiorga<br />

dzieci Feliksa Czackiego<br />

i Z<strong>of</strong>ii z Ledóchowskich. Ich bogate<br />

życiorysy bez trudu można znaleźć<br />

chociażby w <strong>in</strong>ternecie – nie<br />

ma sensu ich powielać, ale warto<br />

i należy odczytywać je jako znaki<br />

Bożej Opatrzności dla każdego<br />

z nas w naszej drodze przez ziemię<br />

ku Niebu.<br />

Życie i dzieło księdza kardynała<br />

Prymasa Stefana Wyszyńskiego<br />

ujawnia, że wszelka moc dobra<br />

pochodzi ostatecznie od samego<br />

Boga. Wyświęcony „dla jednej<br />

Mszy świętej”, jak mawiano, gdyż<br />

chory, leżąc samotnie 3 sierpnia<br />

1924 r. podczas święceń na posadzce<br />

kaplicy Matki Bożej we<br />

włocławskiej bazylice katedralnej,<br />

zastanawiał się, czy uda mu się po<br />

Litanii do Wszystkich Świętych stanąć<br />

na nogi, a przeżył lat 80, służąc<br />

Kościołowi i Ojczyźnie rzetelnie<br />

znając i rozpoznając zmieniającą<br />

się rzeczywistość społeczną oraz<br />

dogłębnie rozumiejąc naukę Kościoła,<br />

wyrastającą z Chrystusowej<br />

Ewangelii. Był realistą w patrzeniu<br />

na świat i w rozumieniu prawdy<br />

objawionej, co nie było i nie jest<br />

antagonizmem, lecz głębokim zrozumieniem,<br />

że – jak to po latach 2<br />

czerwca 1979 r. na Placu Zwycięstwa<br />

w Warszawie powiedział Jan<br />

Paweł II – „Człowieka (...) nie można<br />

do końca zrozumieć bez Chrystusa<br />

(…) Nie można też bez Chrystusa<br />

zrozumieć dziejów Polski …”.<br />

A zatem nie można bez Chrystusa<br />

zrozumieć także jej teraźniejszości.<br />

Ten oświetlony Ewangelią realizm,<br />

wbrew stanowisku wielu,<br />

także niektórych polskich biskupów<br />

i pracowników Stolicy Apostolskiej,<br />

kazał Stefanowi Wyszyńskiemu<br />

już jako Prymasowi Polski<br />

podjąć dialog z komunistyczną<br />

władzą i prowadzić go, mimo<br />

traktowania go przez władzę nieszczerze<br />

i <strong>in</strong>strumentalnie. Ksiądz<br />

Prymas znał doktrynę komunizmu<br />

lepiej niż wielu komunistów.<br />

Studiował ją i studiował katolicką<br />

naukę społeczną, a jako pr<strong>of</strong>esor<br />

sem<strong>in</strong>arium włocławskiego, przed<br />

wojną, zapoznawał z nią kleryków<br />

i słuchaczy Chrześcijańskich<br />

Uniwersytetów Robotniczych. Nie<br />

miał złudzeń: zdawał sobie sprawę,<br />

że nowy porządek polityczny i społeczny<br />

w powojennej Polsce nie jest<br />

efemerydą, nie przem<strong>in</strong>ie szybko,<br />

nie pozostawiając śladów, a jednocześnie<br />

wiedział, że Kościół musi<br />

spełniać swoje zadanie wobec ludzi<br />

w rzeczywistości ziemskiej takiej,<br />

jaka ona jest, bo życie konkretnego<br />

człowieka na ziemi to czas jego<br />

zbawienia – i nie można czekać na<br />

lepsze czasy. Dlatego – oprotestowane<br />

przez wielu – Porozumienie<br />

z rządem komunistycznym z 1950<br />

r., wsparcie dla Władysława Gomułki<br />

w 1956 r., gdy ten przejmował<br />

władzę po latach stal<strong>in</strong>owskich<br />

represji, czy dla Edwarda Gierka,<br />

który po krwawych wydarzeniach<br />

grudnia 1980 r. obejmował władzę.<br />

A przecież kardynał Wyszyński<br />

nie był łatwowierny, bezkrytyczny<br />

czy naiwnie uległy. Gdy przez<br />

ówczesne władze zostały przekroczone<br />

granice <strong>in</strong>gerencji w posłannictwo<br />

Kościoła, gdy aresztowano<br />

niesprawiedliwie biskupów i księży,<br />

gdy adm<strong>in</strong>istracyjne zaczęto<br />

decydować o obsadzaniu stanowisk<br />

kościelnych, Ksiądz Kardynał<br />

Prymas wypowiedział twarde non<br />

possumus, jako że rzeczy Bożych<br />

na ołtarzach cesarza składać nie<br />

wolno – i zapłacił za to trzyletnim<br />

uwięzieniem. Protestował w jakże<br />

szczególny sposób, gdy w 1968 r.<br />

podczas wypadków marcowych<br />

doszło do pobicia studentów. Wołał:<br />

„Nie wolno bić! Chrześcijan<strong>in</strong><br />

nigdy na nikogo ręki nie podnosi,<br />

bo w każdym widzi godność dziecięcia<br />

Bożego” mówił tym, którzy<br />

bijąc, zapomnieli być może, że są<br />

chrześcijanami, że są ludźmi. Mówił<br />

to, zdając sobie sprawę, że za<br />

wydarzeniami z ulic miast działy<br />

się rozgrywki wewnątrz rządzącej<br />

partii. Podobnie i później, gdy przyszedł<br />

grudzień 1970 r., czerwiec r.<br />

1976 i lato „Solidarności” 1980 r.,<br />

wpierając słuszne postulaty strajkujących,<br />

wzywał do roztropności,<br />

bo wiedział, że nie wszystkim zależy<br />

na dobru narodu, lecz wielu<br />

zechce wykorzystać zryw, rodzący<br />

się z bólu, dla wygrania spraw własnych<br />

lub cudzych.<br />

Nie zrozumie tych działań Księdza<br />

Kardynała Prymasa, kto nie<br />

zechce w nim widzieć pasterza,<br />

biskupa zatroskanego o zbawienie<br />

każdego człowieka, także osobistego<br />

wroga. Symptomatyczne<br />

jest odprawienie przez niego<br />

Mszy świętej za Bolesława Bieruta,<br />

na wieść o jego śmierci w Moskwie.<br />

Ksiądz Prymas wiedział,<br />

że źródłem wszelkiego dobra jest<br />

Bóg, a człowiek – na ile złączy się<br />

z Bogiem. Dlatego wierzył w nawrócenie<br />

człowieka, nawet jeśli<br />

ten uznaje się za nieprzyjaciela<br />

Boga, i wiedział, że wszelka odnowa<br />

w wymiarze <strong>in</strong>dywidualnym<br />

i społecznym musi mieć mocny<br />

fundament moralny. Dlatego program<br />

odnowy Narodu przez Wielką<br />

Nowennę, przygotowującą do<br />

1000-lecia Chrztu Polski, i związane<br />

z tym wydarzeniem sławne orędzie<br />

do biskupów niemieckich ze<br />

słowami „przebaczamy i prosimy<br />

o przebaczenie”. Wielka mądrość<br />

i roztropność Prymasa Tysiąclecia<br />

ujawniała się i w tym, że doceniał<br />

wszelkie, nawet najmniejsze dobro,<br />

które zawsze jest czymś lepszym,<br />

Kardynał Stefan Wyszyński,<br />

fot. Instytut Prymasowski<br />

Ks. pr<strong>of</strong>. dr hab. Jan Krokos<br />

od jego braku, a także wszelkie<br />

okoliczności, które pozwalały jakiemuś<br />

dobru zaistnieć. Dlatego<br />

tłumaczył posłom katolickim<br />

z czasów PRL, że nie można łatwo<br />

rezygnować z zasiadania w Sejmie,<br />

bo dzięki temu przynajmniej wiadomo,<br />

co się „tam” dzieje. Wspierał<br />

też Akademię Teologii Katolickiej<br />

w Warszawie (przekształconą<br />

w Uniwersytet Kardynała Stefana<br />

Wyszyńskiego), bo mimo iż powstała<br />

z naruszeniem prawa i była<br />

wymierzona przeciw Kościołowi,<br />

rzetelną pracą akademicką dobrze<br />

służyła Kościołowi i Polsce.<br />

W tę charakterystykę posługiwania<br />

kardynała Prymasa Stefana<br />

Wyszyńskiego, także w wymiarze<br />

społecznym, którego rdzeniem<br />

i fundamentem była troska o zbawienie<br />

osób powierzonych jego<br />

pasterskiej pieczy, wpisuje się<br />

przyjęcie przez niego odpowiedzialności<br />

za Kościół grekokatolicki<br />

w Polsce, zdelegalizowany przez<br />

władze komunistyczne, a także za<br />

resztki Kościoła ormiańskokatolickiego,<br />

jaki znalazł się w granicach<br />

Polski – oba nie tylko przetrwały<br />

czas PRL, lecz i się odradzają. Swą<br />

troską pasterką Prymas objął także<br />

Polonię. Z woli Stolicy Apostolskiej,<br />

tak jak wcześniej kardynał<br />

Prymas August Hlond, został jej<br />

protektorem, a spełniał to zadanie<br />

poprzez swojego delegata, rezydującego<br />

w Rzymie: najpierw przez<br />

przyszłego kardynała Władysława<br />

Rub<strong>in</strong>a, a potem – przez abp. Szczepana<br />

Wesołego. Z Polonią spotykał<br />

się przede wszystkim w Polsce<br />

i w Rzymie. Zrozumie to ten, kto<br />

pamięta lub wie, że w czasach PRL<br />

wyjechać z Polski można było jedynie<br />

za zgodą władz, a ta kilkakrotnie<br />

odmawiała paszportu Księdzu<br />

Prymasowi nawet, gdy miał udać<br />

się do Rzymu na sesję soborową<br />

czy konsystorz. Troszcząc się o Polaków<br />

za granicą pisał: „Pozostaje<br />

mi tylko prosić was, umiłowani<br />

w Chrystusie rodacy, byście zachowali<br />

radość z waszego powołania<br />

do wielkiej rodz<strong>in</strong>y Chrystusowej<br />

(…). Byście współdziałali z Kościołem<br />

świętym w budowaniu Mistycznego<br />

Ciała Chrystusowego, to<br />

jest Kościoła, którym wy jesteście,<br />

zespoleni z Ojcem świętym, z biskupami<br />

i kapłanami. Błogosławię<br />

was całym sercem i oddaję pod<br />

szczególną opiekę Bogurodzicy<br />

Dziewicy, Bogiem sławionej Maryi”.<br />

A matka Róża Czacka, której<br />

poświęcam mniej miejsca, jakby<br />

była drugą stroną medalu świętości.<br />

Utraciwszy wzrok w wieku<br />

22 lat, a wraz z nim – można by<br />

powiedzieć – możliwość pełnego<br />

wykorzystania swoich zdolności,<br />

umiejętności i tego wszystkiego, co<br />

łączy się z wysokim statusem społecznym,<br />

dostrzegła tych, których<br />

się nie dostrzega, będąc w pełni<br />

sprawnym fizycznie i umysłowo.<br />

Dostrzegła niewidomych i im poświęciła<br />

swe życie. Złożyła śluby<br />

zakonne, założyła Towarzystwo<br />

Opieki nad Ociemniałymi, którego<br />

staraniem powstały w Warszawie<br />

ochronka, szkoła powszechna,<br />

warsztaty, biblioteka brajlowska<br />

oraz tzw. patronat, obejmujący<br />

na terenie miasta dorosłych niewidomych<br />

i ich rodz<strong>in</strong>y. Dzięki jej<br />

staraniom zostało powołane Zgromadzenie<br />

Sióstr Franciszkanek<br />

Służebnic Krzyża, które dziś służy<br />

przede wszystkim niewidomym<br />

w kraju i za granicą, a Laski pod<br />

Warszawą, będące centrum dzieła,<br />

stały się nie tylko nowoczesną<br />

placówką dającą niewidomym<br />

wychowankom wykształcenie, pozwalające<br />

im godnie żyć, lecz także<br />

znaczącym ośrodkiem duchowości<br />

franciszkańskiej, przyciągają<br />

poszukujących głębszego sensu<br />

własnego życia.<br />

Tak oto ci Dwoje, Prymas Polski<br />

i Służebnica Krzyża przez<br />

akt beatyfikacji stają się na naszych<br />

oczach darem Boga dla<br />

nas, szukających własnej drogi<br />

ku Niemu.<br />

Filoz<strong>of</strong>, długoletni dziekan i prodziekan Wydziału<br />

Filoz<strong>of</strong>ii Chrześcijańskiej Uniwersytetu Kardynała<br />

Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Wcześniej,<br />

w latach 1984 - 2001 pracował w Sekretariacie Prymasa<br />

Polski Kardynała Józefa Glempa.<br />

Matka Elżbieta Róża Czacka,<br />

fot. Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi


MUZYKA<br />

Beethoven <strong>in</strong> <strong>The</strong> Rockies<br />

Adam P. Żukiewicz, Pr<strong>of</strong>essor <strong>of</strong> Piano, University <strong>of</strong> Nor<strong>the</strong>rn Colorado<br />

WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

17<br />

Jesienią obecnego roku odbędzie<br />

się <strong>in</strong>auguracyjna seria koncertowa<br />

Beethoven <strong>in</strong> <strong>The</strong> Rockies, efekt<br />

współpracy wielu organizacji<br />

działających w Kolorado, których<br />

wspólnym celem jest promowanie<br />

muzyki i sztuki, jak również wartości<br />

emanujących z życia i twórczości<br />

Beethovena, które głęboko odzwierciedlają<br />

najwyższe wartości<br />

kultury Stanów Zjednoczonych.<br />

Głównymi wydarzeniami projektu<br />

będą koncerty artystów pochodzących<br />

bądź żyjących w Kolorado,<br />

jak również znakomitych<br />

gości, prezentujących muzykę<br />

i sztukę przedstawiajacą nie tylko<br />

twórczość Beethovena, ale również<br />

sztukę wywodząca się ze źródeł<br />

kulturalnych przedstawicieli lokalnych<br />

społeczności.<br />

Jednym z kluczowych punktów<br />

programu będzie koncert fortepianowy<br />

współorganizowany i wykonany<br />

w Klubie Polskim w Denver,<br />

na który szczególnie zapraszam.<br />

Dokładny term<strong>in</strong> znajdą Państwo<br />

wkrótce na stronie Klubu (www.<br />

polishclub<strong>of</strong>denver.com). W programie<br />

oczywiście utwory Chop<strong>in</strong>a,<br />

jak również Beethovena, mistrzowsko<br />

wykonane przez laureatów<br />

wielu konkursów pianistycznych,<br />

a obecnie studentów University <strong>of</strong><br />

Nor<strong>the</strong>rn Colorado.<br />

Zapraszam do zapoznania się<br />

z kalendarzem koncertów Beethoven<br />

<strong>in</strong> <strong>The</strong> Rockies na naszej stronie<br />

(www.beethoven <strong>the</strong> rockies.com)<br />

i do wsparcia naszych artystów Wasza<br />

obecnością.<br />

University <strong>of</strong> Nor<strong>the</strong>rn Colorado Campus Commons Performance Hall<br />

Nauka gry na <strong>in</strong>strumencie.<br />

Jest już za późno…<br />

Nie jest za późno!<br />

Katarzyna Paciorkowska Holmes<br />

Adam Żukiewicz<br />

Jest pianistą pochodzącym z Polski, laureatem wielu konkursów<br />

pianistycznych i nagród artystycznych. Występował w większości<br />

krajów Europy, jak również w Ameryce Północnej, Japonii,<br />

Brazylii, Hong Kongu i Macau. Jego koncerty były transmitowane<br />

w TV, radiu i <strong>in</strong>ternecie w Polsce, <strong>USA</strong>, Kanadzie, Włoszech<br />

i Słowenii. Adam Żukiewicz jest Doktorem Sztuk Muzycznych<br />

(University <strong>of</strong> Toronto) i Magistrem Muzyki (Indiana University).<br />

Studiował w Royal Academy <strong>of</strong> Music (Londyn), United World<br />

College <strong>of</strong> <strong>the</strong> Adriatic oraz w Państwowym Liceum Muzycznym<br />

im. Karola Szymanowskiego we Wrocławiu. Od 2015 roku jest<br />

Pr<strong>of</strong>esorem Fortepianu na Uniwersytecie Północnego Kolorado.<br />

Prowadzi również zajęcia fortepianu i kameralistyki w ramach<br />

International Music Festival <strong>of</strong> <strong>the</strong> Adriatic w Du<strong>in</strong>o (Włochy).<br />

<strong>Wrzesień</strong>, nowy rok szkolny! Rodzice<br />

zapisują pociechy na różne<br />

dodatkowe zajęcia. Między <strong>in</strong>nymi<br />

naukę gry na <strong>in</strong>strumencie. Czy jest<br />

to zajęcie tylko dla małych, młodych<br />

dzieci? Czy dla nas, dorosłych<br />

jest już za późno, aby nauczyć się<br />

grać? Otóż nie jest za późno!<br />

Oczywiście wielu wybitnych muzyków<br />

zaczynało grać jako małe<br />

dzieci, ale ku naszemu pocieszeniu<br />

neurobiolodzy z uniwersytetu<br />

w Kalifornii odkryli, że choć trochę<br />

trudniej, dorosła osoba może nauczyć<br />

się grać i to nawet dobrze, na<br />

wybranym <strong>in</strong>strumencie.<br />

Naukowiec Norman We<strong>in</strong>berger<br />

pisze, iż ”Wielu ludzi uważa,<br />

że mózg nie jest już tak bardzo<br />

plastyczny później, po okresie dojrzewania.<br />

Faktem jest jednak to, że<br />

nasz mózg utrzymuje stale możliwość<br />

przemiany”. Dla początkującej<br />

dorosłej osoby, nauka muzyki,<br />

a raczej gry na <strong>in</strong>strumencie, może<br />

przypom<strong>in</strong>ać połączenie jazdy na<br />

łyżwach i naukę języka arabskiego<br />

i to w tym samym czasie. Pomyślmy,<br />

dlaczego?<br />

Kiedy siedzimy zgarbieni nad<br />

klawiatura pian<strong>in</strong>a czy próbujemy<br />

wydobyć dźwięki na skrzypcach za<br />

pomocą smyczka, używamy do tego<br />

mięśni i prawie wszystkie swoje<br />

zmysły. Nasz mózg pracuje bardzo,<br />

bardzo ciężko, gdyż czytamy nuty,<br />

liczymy wartości nut i wszystkie te<br />

czynności mają się składać na zagranie<br />

pewnego utworu. Zupełnie<br />

<strong>in</strong>aczej nasz mózg pracuje, kiedy<br />

uczymy się na przykład języka<br />

obcego, bo to się odbywa w jednym<br />

jego obszarze. Nauka gry na<br />

<strong>in</strong>strumencie natomiast, odbywa<br />

się w różnych jego obszarach. We<strong>in</strong>berger<br />

przytoczył iż ”kiedy robione<br />

były skany mózgu muzyków,<br />

odnaleziono w nich aktywność<br />

właśnie nie w jednym, a w wielu<br />

jego regionach”.<br />

Dojrzewające dzieci produkują<br />

nieustannie nowe komórki podczas<br />

dorastania i niektóre z nich<br />

są przeznaczone właśnie na naukę<br />

gry <strong>in</strong>strumentu. Dorośli niestety,<br />

muszą używać komórek, które już<br />

mają i które są zmuszone kreować<br />

nowe połączenia czy synapsy między<br />

sobą.<br />

Ale nie martwmy się zbyt wiele.<br />

Atutem dla dorosłych jest na przykład<br />

to, że widzimy i słyszymy rzeczy<br />

w muzyce, których dzieci nie<br />

dostrzegają. Potrafimy analizować<br />

utwór jako całość i potem rozebrać<br />

go na części pierwsze, u dzieci jest<br />

odwrotnie. Uczą się po kawałku,<br />

w częściach, a później tworzą<br />

z tego utwór. Dodatkowo przez to,<br />

iż mamy więcej doświadczenia życiowego<br />

na co składają się między<br />

<strong>in</strong>nymi różne emocje, potrafimy<br />

więcej emocji również przekazać<br />

podczas wykonywania kompozycji.<br />

U dzieci często odbywa się to<br />

mechanicznie i na płaszczyźnie<br />

czysto wykonawstwa technicznego.<br />

Oczywiście zdarzają się mali<br />

geniusze z tak zwana “ stara dusza”<br />

i mogą zachwycić nas dojrzałym,<br />

emocjonującym występem.<br />

Jeszcze jedną, małą przeszkodą,<br />

przez którą dorośli mają trochę<br />

więcej dystansu do nauki gry na<br />

<strong>in</strong>strumencie jest strach. Na przykład<br />

przed byciem niekompetentnym,<br />

ponieważ jesteśmy już<br />

kompetentni w tak wielu <strong>in</strong>nych<br />

dziedz<strong>in</strong>ach życia, i automatycznie<br />

boimy się porażki czy wyśmiania.<br />

Tak więc o tyle ciężej nam podjąć<br />

nowe wyzwanie, które jest przecież<br />

tak bardzo <strong>in</strong>ne od wszystkiego co<br />

jest nam znajome.<br />

Nie jest to bynajmniej wymówka<br />

i jeżeli Państwo czują pasje do muzykowania,<br />

gorąco zachęcam do<br />

nauki. Ja osobiście miałam studenta<br />

nawet 85 letniego. Pan na emeryturze,<br />

który zawsze marzył o tym,<br />

aby grać, ale nigdy nie miał czasu!<br />

Nauka na pian<strong>in</strong>ie przychodziła<br />

mu zaskakująco szybko, sprawiała<br />

wielka radość i nie musiałam prosić,<br />

aby mój uczeń ćwiczył.<br />

Gra na <strong>in</strong>strumencie ćwiczy pamięć<br />

i koncentrację, ćwiczy opanowanie<br />

i cierpliwość oraz łagodzi<br />

stres czy depresje. Dodatkowo<br />

wspomaga przepływ krwi do mózgu<br />

i pomaga w jego rekonwalescencji.<br />

Ponad wszystko jednak<br />

poprawia nam humor i powoduje<br />

uśmiech na twarzy i w duszy, przywołuje<br />

wspomnienia (jak piosenka<br />

Starego Dobrego Małżeństwa “Jest<br />

już za późno, nie jest za późno”, którą<br />

nauczyłam się grać na gitarze).<br />

Sięgnijmy więc nawet po harmonijkę<br />

ustną czy hawajskie ukulele (na<br />

którym bardzo szybko można nauczyć<br />

się kilku chwytów i śpiewać<br />

z jego akompaniamentem). Wielu<br />

naukowców dokonywało swoich<br />

największych życiowych odkryć po<br />

50 roku życia jak np. Albert E<strong>in</strong>ste<strong>in</strong>.<br />

My również możemy dokonać<br />

swojego największego muzycznego<br />

odkrycia. Odkrycia jak wielka<br />

radość i satysfakcję przynosi muzykowanie!<br />

A co Państwu w duszy<br />

gra?<br />

Jeśli ktoś z Państwa lub Państwa<br />

dzieci, chciałby nauczyć się<br />

gry na pian<strong>in</strong>ie, flecie poprzecznym,<br />

ukulele czy emisji głosu,<br />

serdecznie zapraszam do kontaktu<br />

ze mną. Jestem dyplomowanym<br />

muzykiem oraz nauczycielem<br />

muzyki z wieloletnim<br />

stażem pracy w szkołach oraz<br />

w domach prywatnych: kasiamusica@gmail.com<br />

Kasia Paciorkowska Holmes<br />

Muzyce oddana, multi<strong>in</strong>strumentalistka,<br />

dyrygentka, nauczycielka. Miłośniczka natury,<br />

słowa i dobrej książki. Matka Polka dwóch córek,<br />

kobieta pracująca. Urodzona w Bielsku-Białej.<br />

W <strong>USA</strong> mieszka od 2000 roku.


18 WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

Polska moda XX wieku w 10 hasłach<br />

Anna Cymer<br />

Sesja strojów Domu Mody "Telimena", kolekcja jesień/zima, 1989, Łodz, czerwiec 1988,<br />

fot. Andrzej Wiernicki/East News<br />

To, jak się ubieramy jest zwierciadłem<br />

przemian historycznych, ważnych zdarzeń<br />

społecznych, kultury, ekonomii i polityki.<br />

Dobrze to widać w XX-wiecznych<br />

dziejach polskiej mody.<br />

Banałem jest stwierdzenie, że moda<br />

– to coś więcej niż tylko zmieniające się<br />

kroje sukienek czy garniturów, fasony<br />

torebek i kapeluszy. Ubiór może być demonstracją,<br />

wyrazem buntu lub przeciwnie,<br />

chęcią dopasowania się do grupy;<br />

jest zapisem nie tylko trendów, ale i społecznych<br />

nastrojów czy aspiracji, nawet<br />

pamiątką po ważnych zdarzeniach. Za<br />

pomocą mody można kształtować umysłowość<br />

ludzi, wzbudzać w nich nowe<br />

potrzeby, ale i pobudzać kreatywność.<br />

Oglądanie m<strong>in</strong>ionych trendów z perspektywy<br />

czasu staje się swoistą encyklopedią<br />

przemian społecznych, ekonomicznych,<br />

politycznych, kulturalnych.<br />

Nie <strong>in</strong>aczej było w burzliwym i obfitującym<br />

w tragiczne zdarzenia XX wieku.<br />

Ślady ówczesnych dramatów, wielkich<br />

przemian, rewolucji politycznych, społecznych,<br />

technologicznych łatwo dostrzec<br />

i w tym, jak ewoluowała moda.<br />

Przejście z epoki eleganckich, prywatnych<br />

domów mody przez państwowe<br />

przedsiębiorstwa, bazarowe stragany do<br />

międzynarodowych sklepów sieciowych<br />

w centrach handlowych – to przecież zapis<br />

dziejów ekonomicznych naszej części<br />

świata. Magazyny kobiece są do dziś<br />

cennym źródłem <strong>in</strong>formacji o sposobie<br />

życia, o codzienności kolejnych pokoleń,<br />

a zmieniające się i demonstrujące strojem<br />

kontrkultury pokazują, wobec czego<br />

buntowali się młodzi i jak ewoluowały<br />

wyznawane przez nich wartości.<br />

1. Dom mody<br />

Pierwsze domy mody powstawać<br />

zaczęły w Europie w pierwszej połowie<br />

XIX wieku; na ziemie polskie ten pomysł<br />

biznesowy dotarł zaledwie kilka dekad<br />

później, bo jeden z najstarszych i najbardziej<br />

ekskluzywny Dom Mody Herse<br />

działał w Warszawie już w 1868 roku.<br />

W eleganckich domach mody stylowi<br />

mieszczanie zaopatrywali się w garderobę,<br />

ale wizyty w takich miejscach, zakupy<br />

u Hersego, ale i w Domu Braci Jabłkowskich<br />

czy u Zmigryderów były zarazem<br />

ważne dla budowania wizerunku i pozycji<br />

towarzyskiej.<br />

2. Żurnale i poradniki<br />

Kwestie wyglądu i porady związane<br />

z dbaniem o siebie pojawiać się zaczęły<br />

na łamach prasy mniej więcej w tym<br />

samym czasie, co domy mody, bo pierwszym<br />

wydawnictwem, które pozycjonowało<br />

się jako „magazyn dla kobiet”<br />

był wydawany od 1865 roku „Bluszcz”.<br />

Na przestrzeni XX wieku pism dla pań<br />

(w tamtych czasach przygotowywano<br />

dla nich tylko takie publikacje) wychodziły<br />

dziesiątki i każde z nich z pewnością<br />

miało swój wpływ na kształtowanie<br />

się poglądów i sposobu życia – choćby<br />

dlatego, że były niezwykle popularne,<br />

chętnie czytane. Ukazujący się od 1945<br />

roku magazyn „Moda i Życie Praktyczne”<br />

radził, jak w tuż powojennej rzeczywistości<br />

ładnie wyglądać, ale i jak z odpadków<br />

zrobić zabawkę dla dziecka; najbardziej<br />

popularne w latach 60. „ Ty i Ja” kształtowało<br />

gust i otwierało na nowe zjawiska<br />

kulturowe, stałe rubryki w „Przekroju”<br />

pokazywały modne stroje, ale i radziły,<br />

jak je uszyć, „Zwierciadło”, „Kobieta i Życie”,<br />

„Przyjaciółka” doradzały w kwestii<br />

stroju, ale i urządzania wnętrz, gotowania,<br />

savoir-vivre itd.<br />

3. Chłopczyce i bik<strong>in</strong>iarze<br />

Strój – to najprostszy i najlepszy sposób<br />

zademonstrowania swojej postawy<br />

życiowej, poglądów, przynależności do<br />

jakiejś grupy. Zanim moda się zdemokratyzowała,<br />

jeszcze w latach 20. czy 30. po<br />

ubiorze bez trudu można było odgadnąć,<br />

do jakiej grupy społecznej należy obserwowana<br />

osoba. Tak samo jeszcze przed II<br />

wojną światową za skandalistki uważano<br />

panie noszące spodnie lub odsłaniające<br />

łydki; atrybuty stroju lub fryzury pozwalały<br />

bezbłędnie odgadnąć, że ma się do<br />

czynienia z bik<strong>in</strong>iarzem czy dżolero – a to<br />

jeszcze w latach 50. Prawdziwy wysyp<br />

subkultur, lata 80. to czas, kiedy strój stał<br />

się po prostu „<strong>of</strong>icjalnym komunikatem”<br />

określającym osobę.<br />

4. Miss <strong>Polonia</strong><br />

Pierwszy ogólnokrajowy konkurs<br />

piękności w Polsce zorganizowano<br />

w 1929 roku. Przed II wojną światową<br />

odbyły się jeszcze cztery edycje konkursu,<br />

próba jego reaktywacji w latach 50.<br />

nie powiodła się i dopiero od 1984 roku<br />

impreza stała się wydarzeniem cyklicznym.<br />

Dziś popularność konkursu przygasła,<br />

ale przez dekady ten „przegląd”<br />

urody młodych kobiet wzbudzał ogromne<br />

za<strong>in</strong>teresowanie i emocje, a laureatki<br />

konkursu stawały się gwiazdami. Konkurs<br />

Miss <strong>Polonia</strong> jest także encyklopedią<br />

zmieniających się makijaży, fryzur,<br />

strojów, które później były chętnie naśladowane.<br />

5. Zrób to sam(a)<br />

W drugiej dekadzie XXI wieku rękodzieło<br />

przeżywa renesans – modne jest<br />

samodzielne szycie, robienie kosmetyków,<br />

tworzenie prezentów, przeróbki już<br />

istniejących przedmiotów w duchu „zero<br />

waste” itd. Jeśli przyjrzeć się historii polskiej<br />

mody – nie raz w przeszłości idea<br />

„zrób to sam” była jedną z najbardziej<br />

popularnych. Przed laty jednak jej popularność<br />

wynikała przede wszystkim<br />

z potrzeby i wiecznego niedoboru. Tuż<br />

po II wojnie światowej stroje „tworzyło<br />

się” (bo nawet nie zawsze można było<br />

uszyć) ze wszystkiego, co się znalazło<br />

– przykładem palta z kołder i koców;<br />

w kryzysowych latach 80. prawie każda<br />

rodz<strong>in</strong>a miała maszynę do szycia, wiele<br />

pań robiło na drutach, a majsterkowanie<br />

przestało być hobby, a stało sposobem<br />

ma wyposażenie domu w potrzebne elementy<br />

wyposażenia. Samodzielnie robiona<br />

moda była udziałem Polek i Polaków<br />

wiele razy na przestrzeni XX wieku.<br />

6. Moda ze szczęki<br />

Transformacja polityczna i gospodarcza<br />

1989 roku była upragniona i wy-<br />

"Reason & Flair. A century <strong>of</strong> fashion <strong>in</strong> Poland", autor: Karol<strong>in</strong>a Sulej, wydawnictwo: Instytut Adama Mickiewicza<br />

z OsnoVa, <strong>2021</strong>, fot. materiały prasowe wydawcy<br />

KULTURA<br />

Artykuł jest <strong>in</strong>spirowany anglojęzyczną<br />

książką “Reason<br />

and Flair. A century <strong>of</strong><br />

fashion <strong>in</strong> Poland”<br />

"Reason & Flair. A century<br />

<strong>of</strong> fashion <strong>in</strong> Poland" to<br />

tytuł książki-albumu, który<br />

podsumowuje ostatnie sto<br />

lat polskiej mody i kultury.<br />

Wydawcą publikacji jest Instytut<br />

Adama Mickiewicza<br />

we współpracy z wydawnictwem<br />

OsnoVa.<br />

"Reason & Flair „wydana w języku angielskim, bogato ilustrowana<br />

książka skierowana jest do zagranicznych odbiorców –<br />

specjalizujących się w dziedz<strong>in</strong>ie mody dziennikarzy, studentów<br />

kierunków związanych z modą, antropologią, socjologią i historią<br />

kultury, a także projektantów. Celem publikacji jest przedstawienie<br />

nie tylko historii ubioru, ale również opowiedzenie<br />

o Polsce – jej kulturze i społeczeństwie.<br />

Każdy rozdział w albumie poświęcony jest <strong>in</strong>nej dekadzie w historii<br />

polskiej mody. Autorzy rozpoczynają od czasu odzyskania<br />

przez Polskę niepodległości w 1918 roku, momentu wielkich<br />

nadziei i oczekiwań. Nawiązywano w tym czasie do najlepszych<br />

wzorów Francji, Włoch. II wojna światowa sprawiła, że moda<br />

nieco straciła na swoim znaczeniu, chociaż nadal wchodziła<br />

w dialog z otaczającą rzeczywistością.<br />

Po zakończeniu wojny w 1945 roku polska moda została podporządkowana<br />

ideologii. Więcej swobody przynoszą lata 60.<br />

i 70. XX wieku – to czas powstania przedsiębiorstwa państwowego<br />

"Moda Polska" pod opieką Jadwigi Grabowskiej, której<br />

projekty wzbudzały podziw w Europie Zachodniej. Wielkie zmiany<br />

przyniosły lata 80. To czas subkultur, pierwszych rockowych<br />

festiwali i sprzeciwu wobec władzy komunistycznej.<br />

Współcześnie polska moda młodego pokolenia nie chce już<br />

naśladować dokonań <strong>in</strong>nych, ale tworzyć własną historię opartą<br />

o bogatą tradycję. Polska ma szansę być w awangardzie, a dzięki<br />

swojemu doświadczeniu stać się punktem odniesienia.<br />

"Album ten to nie tylko opis polskiej branży czy przemysłu, ale<br />

mody w jej wielu odsłonach – artystycznej, codziennej, kulturowej,<br />

społecznej. Jestem przekonana, że do pewnych historii<br />

i doświadczeń zbiorowych da się dotrzeć tylko za pomocą mody<br />

oraz że taka soczewka zbliży do zrozumienia historii danego<br />

kraju nawet tych, dla których jego losy są egzotyczne" – mówi<br />

Karol<strong>in</strong>a Sulej, pisarka i redaktorka książki.<br />

Wydawca: Instytut Adama Mickiewicza<br />

Redakcja: Karol<strong>in</strong>a Sulej<br />

ISBN: 9788360263617<br />

Okładka: twarda<br />

Liczba stron: 272<br />

Do kupienia w księgarniach onl<strong>in</strong>e Contemporary Lynx oraz Bęc Zmiana<br />

http://store.contemporarylynx.co.uk/product/reason-and-flair-a-century-<strong>of</strong>fashion-<strong>in</strong>-poland-book<br />

https://sklep.beczmiana.pl/pl/p/Reason-and-Flair.-A-century-<strong>of</strong>-fashion-<strong>in</strong>-<br />

Poland/5905<br />

Publikacja d<strong>of</strong><strong>in</strong>ansowana ze środków MKiDN jako część koordynowanego<br />

przez Instytut Adama Mickiewicza międzynarodowego programu kulturalnego<br />

realizowanego w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata<br />

2017–2022.<br />

Tekst pochodzi z portalu Culture.pl<br />

Culture.pl to serwis <strong>in</strong>formujący o najważniejszych zjawiskach<br />

i tendencjach w kulturze polskiej oraz o wydarzeniach kulturalnych<br />

organizowanych w Polsce i za granicą. To największe<br />

i najbardziej wszechstronne źródło wiedzy o twórcach i dziełach<br />

oraz publikowane na bieżąco recenzje, analizy i omówienia autorstwa<br />

pr<strong>of</strong>esjonalistów fascynujących się historią i socjologią<br />

kultury, estetyką i poszczególnymi dziedz<strong>in</strong>ami twórczości.<br />

Portal Culture.pl prowadzony jest przez Instytut Adama Mickiewicza<br />

– państwową <strong>in</strong>stytucję kultury, której organizatorem<br />

jest M<strong>in</strong>ister Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.<br />

Anna Cymer: Historyczka architektury,<br />

absolwentka historii sztuki na<br />

Uniwersytecie Warszawskim, niedoszła<br />

absolwentka Studium Fotografii<br />

ZPAF. Stypendystka M<strong>in</strong>istra Kultury<br />

i Dziedzictwa Narodowego, laureatka<br />

Nagrody Dziennikarskiej Izby Architektów<br />

RP. Autorka książki "Architektura<br />

w Polsce 1945 - 1989". Warszawianka,<br />

która uwielbia Górny Śląsk, w Culture.pl pisze o architekturze<br />

starej i nowej oraz o designie, który zmienia ludzkie życie.


KULTURA<br />

WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

19<br />

czekana. Wśród wielu pozytywnych zmian<br />

miała przynieść dostęp do dóbr „z Zachodu”,<br />

przez dekady w Polsce trudno dostępnych.<br />

Zanim jednak wyrosły tu centra handlowe<br />

<strong>of</strong>erujące produkty identyczne jak za zachodnią<br />

granicą, wizerunek Polek i Polaków<br />

kształtowały bazary i targowiska, stanowiące<br />

okres przejściowy między świeżo<br />

upadłym systemem państwowego handlu<br />

a nowoczesnymi sklepami ze świata kapitalizmu.<br />

Charakterystyczne budynki „szczęki”,<br />

łóżka polowe, namioty, ale i folie rozkładane<br />

na chodniku były na początku lat 90. najpopularniejszymi<br />

„domami mody”, w których<br />

swój wizerunek kreowało całe pokolenie. To<br />

może dziś wstydliwy, ale ważny etap rozwoju<br />

polskiej mody, ale przede wszystkim gospodarki.<br />

Bo w tych blaszanych „szczękach”<br />

rodził się także młody polski kapitalizm.<br />

7. Polskie marki<br />

Jedną z najstarszych do dziś istniejących<br />

modowych marek na świecie jest Hermès,<br />

stworzony w 1837 roku, za nim znajduje się<br />

Louis Vuitton, którego datą narodz<strong>in</strong> jest rok<br />

1854. Polska takich marek się nie doczekała,<br />

co nie zmienia faktu, że na modowej mapie<br />

kraju zaistniały firmy na tyle ważne, wyraziste,<br />

rozpoznawalne, że zapisały się w historii<br />

na trwałe. Wśród najstarszych są domy<br />

mody – Herse czy Braci Jabłkowskich (ten<br />

drugi w latach 90. był reaktywowany, co<br />

najlepiej świadczy o sile tej marki). Założona<br />

w 1958 roku Moda Polska była przez wiele<br />

dekad najważniejszym związanym z moda<br />

przedsiębiorstwem w kraju, dostarczając<br />

stroje, ale i kształtując sposób życia i bycia.<br />

W tym samym roku powstał dom mody „Telimena”;<br />

Zakłady Przemysłu Odzieżowego<br />

Katalog Domu Mody Bogusław Herse w Warszawie na sezon 1906/1907, w jęz. niemieckim, dzięki uprzejmości Muzeum<br />

Narodowego w Warszawie<br />

CORA powstały w 1949 roku i szyły nawet<br />

polskie dż<strong>in</strong>sy, jednak popularnością nie<br />

mogły się równać z H<strong>of</strong>flandem, który był<br />

w pewnym momencie głównie wśród młodzieży<br />

otoczony prawie kultem.<br />

8. Influenserki sprzed epoki <strong>in</strong>ternetu<br />

Choć <strong>in</strong>ternet stał się w Polsce dostępny<br />

dopiero w drugiej połowie lat 90., na długo<br />

wcześniej istniały zjawiska, które dziś<br />

wiążemy z jego rozwojem. Jest wśród nich<br />

popularny ostatnio byt – „<strong>in</strong>fluenserki/<br />

<strong>in</strong>fluensera”, czyli osoby, która swoim wizerunkiem<br />

oddziałuje na mody, gusty, postawy,<br />

która bywa naśladowana, <strong>in</strong>spiruje.<br />

W dziejach polskiej mody takich postaci<br />

było wiele, a ich wpływ na trendy – bardzo<br />

duży. Przed II wojną światową styl wyznaczały<br />

Pola Negri czy Zula Pogorzelska, każda<br />

na swój sposób wywoływała emocje i była<br />

wzorem do naśladowania. Nie <strong>in</strong>aczej było<br />

po wojnie. Idolki można dobierać zależnie<br />

od własnego temperamentu czy charakteru,<br />

jedne panie chciały być jak ponętna<br />

Kal<strong>in</strong>a Jędrusik, <strong>in</strong>ne marzyły o wizerunku<br />

tajemniczej Poli Raksy, w latach 90. do zbuntowanej<br />

młodzieży trafiał wizerunek Kory,<br />

ale całkiem sporo naśladowczyń miała też<br />

Shazza. I znów, poznanie idoli i idolek mówi<br />

nam więcej o tamtych czasach niż tylko to,<br />

jakie stroje sceniczne chętnie naśladowano.<br />

9. Historyczne dodatki<br />

W muzeach opowiadających o wielkich<br />

zdarzeniach historycznych nierzadko wśród<br />

eksponatów można znaleźć banalne przedmioty<br />

codziennego użytku, w tym także<br />

elementy garderoby. Bo i one potrafią być<br />

dokumentem dziejów i rozpoznawalnym<br />

symbolem swojej epoki – czego najbardziej<br />

efektownym przykładem jest dwurogi kapelusz<br />

noszony przez Napoleona. I polską historię<br />

można opowiadać za pomocą części<br />

stroju. Każdy zrozumie znaczenie, jakie niosło<br />

noszenie przez panie najpierw spodni,<br />

a później spódnic m<strong>in</strong>i – ranga tych zmian<br />

wykraczała daleko poza kwestie wyglądu.<br />

Ikonicznym gadżetem są dla polskiej kultury<br />

kolorowe skarpetki Leopolda Tyrmanda,<br />

wojskowa kurtka Zbigniewa Cybulskiego,<br />

ale i tzw. bananowa spódnica Maryli Rodowicz<br />

czy okulary „muchy” Małgorzaty Braunek.<br />

Swoje symboliczne znacznie związane<br />

z wydarzeniami historycznymi mają czarne<br />

wełniane swetry noszone przez opozycjonistów<br />

czy… białe skarpetki, znak rozpoznawczy<br />

pierwszych po transformacji polskich<br />

„biznesmenów”.<br />

10. Ikoniczne miejsca sesji modowych<br />

Patrząc na piękne zdjęcia w magazynach<br />

i katalogach mody, mało kto zastanawia<br />

się nad tym, jak duże znaczenie ma wybór<br />

lokalizacji dla takiej sesji fotograficznej.<br />

Tymczasem scenerie, w jakich reklamuje<br />

się stroje mają ogromne znaczenie. To one<br />

kreują nastrój, klimat, oddają ducha danego<br />

trendu, służą wywoływaniu określonych<br />

skojarzeń. Ale mówią też wiele o pokoleniu,<br />

dla którego powstały. Zupełnie <strong>in</strong>aczej<br />

obierane będą kolekcje strojów prezentowane<br />

w zdobnych salach Pałacu na Wodzie<br />

w warszawskich Łazienkach, <strong>in</strong>aczej na<br />

tle nowoczesnych budynków. Są w Polsce,<br />

a przede wszystkim w stolicy, miejsca szczególnie<br />

chętnie używane jako tło do prezentowania<br />

strojów – a ich popularność miała<br />

ścisły związek z czasami, w jakich te sesje<br />

realizowano. Evergreenami są sale Zamku<br />

Królewskiego czy wspomnianych Łazienek,<br />

ale „swoje 5 m<strong>in</strong>ut” miały tak efektowne<br />

miejsca w Warszawie, jak Plac Konstytucji<br />

czy Ściana Wschodnia. Przez wiele lat wielką<br />

popularnością jako miejsce sesji i pokazów<br />

mody cieszył się ultranowoczesny, modernistyczny<br />

taras Centralnego Domu Towarowego<br />

(późniejszego „Smyka”); pod koniec XX<br />

wieku wśród ulubionych plenerów wysoką<br />

pozycję zajął Most Świętokrzyski.<br />

Trampki to styl, fashion, art<br />

Joanna Turyńska<br />

Witam Was drodzy czytelnicy<br />

ponownie po wakacjach w kąciku<br />

Asi. Porozmawiamy dzisiaj o modzie,<br />

szczególnie o butach. Nie<br />

wiem czy Państwo zauważyliście<br />

jak bardzo zmieniła się moda na<br />

buty. W ostatnich latach widzimy<br />

więcej trampeczek aniżeli wysokich<br />

obcasów.<br />

Trampki zajęły miejsce butów<br />

wyjściowych. Nie służą nam już<br />

tylko do fitness, czy weekendowych<br />

wypadów z rodz<strong>in</strong>ą albo<br />

przyjaciółmi poza miasto. Są<br />

podstawa naszego ubioru w życiu<br />

codziennym, do pracy i po pracy.<br />

Trampki to styl, fashion, art.<br />

Projektanci mody konkurują<br />

ze sobą, biorąc wzorce jeden od<br />

drugiego, prześcigają się w wymyślnych<br />

wzorach i kolorach próbując<br />

zaimponować nam i oczarować<br />

nas wspaniałym pomysłami.<br />

Trampki to rodzaj sztuki- zawładnęły<br />

światem mody.<br />

Co się zmieniło? Znacznie i zauważalnie<br />

ich kształt i fason.<br />

Zwróćmy uwagę na klasyczne<br />

Gucci, które nadal wyglądają tradycyjnie<br />

ale z dodatkiem fantazyjnych,<br />

dekoracyjnych pereł, złotych<br />

ćwieków, kryształów, podwyższeń.<br />

Alexander McQueen - lekka<br />

koturenka i góra buta wykończona<br />

kryształami albo ćwiekami,<br />

połączenie odważnych dwóch,<br />

trzech kolorów, odblaskowa skóra<br />

imitująca lustro. Christian Loubout<strong>in</strong><br />

- nowy styl - shark, wzorowany<br />

na zębach rek<strong>in</strong>a. Inny wzór<br />

z dodatkami ćwieków, klasyczny<br />

dla tego projektanta, połączenie<br />

skóry i zamszu w ognistych kolorach.<br />

Balenciaga, to z koleji styl<br />

olbrzymiego, nadwymiarowego<br />

trampka albo trampek przypom<strong>in</strong>ający<br />

skarpetę. Louis Vuitton - od<br />

tradycyjnie wyglądającego trampka<br />

z logo LV do trampka przypom<strong>in</strong>ającego<br />

„statek kosmiczny”.<br />

Nasuwa się zatem pytanie. Czy<br />

nowe modne trampki są komfortowe?<br />

Są, ale w zależności od naszej<br />

wygody. Wybór jest olbrzymi i każdy<br />

znajdzie coś dla siebie. Trampek<br />

jest wykończeniem naszego ubioru<br />

i punktem przyciągającym uwagę<br />

każdego .<br />

Życzę powodzenia w wyborze<br />

i zakupie nowych trampek.<br />

Louis Vuitton<br />

Prada<br />

Joanna Turyńska<br />

Artystka, kulturystka, stylistka mody. Pracuje w Neiman Marcus<br />

w Denver w Cherry Creek, ambasadorka Mat<strong>the</strong>w Morris Salon.<br />

Urodziła się we Wrocławiu, wychowała w Białymstoku.<br />

W Denver mieszka od 26 lat. Instagram: Joanna.asia.style<br />

Amiri Gucci Christian Loubout<strong>in</strong> Shark


20 WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong> KSIĄŻKI<br />

Narzeczona nazisty.<br />

Autor: Barbara Wysoczańska<br />

Recenzja: K<strong>in</strong>ga / Zabookowana.pl<br />

Hania Wolińska przed wojną<br />

pracuje jako dama do towarzystwa<br />

niezwykle wyraf<strong>in</strong>owanej<br />

starszej arystokratki – Irene von<br />

Richter. Pewnego dnia poznaje<br />

jej wnuka, Johanna von Richtera<br />

i chociaż obydwoje mają partnerów,<br />

zakochują się w sobie do<br />

szaleństwa. Ponieważ ich uczucie<br />

jest silniejsze niż lojalność i przekonania<br />

polityczne. Niestety wybuch<br />

II wojny światowej stawia<br />

przed tą dwójką niezwykle wysokie<br />

przeszkody.<br />

Niezwykle często możemy<br />

się spotkać z motywem miłości<br />

dwojga ludzi, którzy znajdują się<br />

po przeciwnych stronach barykady.<br />

Bohaterowie są dobrze wykreowani<br />

– autorka nie dodała im<br />

żadnych nadprzyrodzonych mocy,<br />

pozwala im popełniać błędy i się<br />

na nich uczyć. Nie wybiela Johanna,<br />

który najpierw był prawnikiem<br />

Rzeszy, a później wstąpił<br />

Czytaj dalej...<br />

w szeregi Wehrmachtu. I chociaż<br />

ta dwójka jest dla siebie śmiertelnymi<br />

wrogami, praktycznie nikt<br />

nie popierał ich związku – ja serdecznie<br />

im kibicowałam, ponieważ<br />

serce nie sługa, nie wybiera.<br />

Nie mieli w życiu lekko, ponieważ<br />

spotkali na swojej drodze wiele<br />

niedogodności, ludzi zawistnych<br />

i złych, a ich miłość skazana była<br />

na porażkę. Ja jednak miałam nadzieję<br />

na szczęśliwe zakończenie.<br />

„W głowie kotłowały jej się słowa<br />

listu: „Byłbym najszczęśliwszym<br />

człowiekiem na świecie, gdyby<br />

uczyniła mi Pani ten zaszczyt<br />

i zechciała zostać moją żoną”.<br />

Biegła powiedzieć mu, że tak! Że<br />

pragnie tego z całego serca, bo<br />

nie chce dłużej udawać, że go nie<br />

kocha.”<br />

Akcja książki rozgrywa się<br />

w latach 1938-1950. Pisarka bardzo<br />

dobrze oddaje nastroje, jakie<br />

towarzyszyły obywatelom Polski<br />

i Niemiec. Pokazała, z jakimi trudnościami<br />

musiała się mierzyć ludność<br />

cywilna, żołnierze, Żydzi czy<br />

członkowie podziemia. Przybliżyła<br />

nam znaczenie kobiet, które<br />

z wielkim zaangażowaniem podejmowały<br />

walkę z okupantem,<br />

a do takich osób zdecydowanie<br />

należała Hania Wolińska.<br />

Podsumowując, pięknie napisana<br />

historia autentycznych<br />

postaci, które wcieliły się w role<br />

fikcyjnych bohaterów. Trzyma<br />

w niepewności do ostatniej kartki<br />

i wzbudza mnóstwo emocji. Nie<br />

jest to typowy romans – to tylko<br />

tło do wydarzeń wojennych, które<br />

dotknęły Polskę. Opowiada<br />

o bohaterstwie, odwadze, miłości<br />

i nadziei na lepsze jutro. O tym,<br />

jak ważna jest ojczyzna. Bardzo<br />

się cieszę, że mogłam przeczytać<br />

tę książkę i polecam ją z całego<br />

serca.<br />

Parafia Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles Dokończenie ze strony 4<br />

Mam na imię K<strong>in</strong>ga, a książki są moją pasją. Czytam praktycznie<br />

od zawsze. Przeważnie sięgam po literaturę obyczajową,<br />

obozową oraz thrillery. W połowie 2020 roku założyłam blog,<br />

na którym dzielę się swoimi odczuciami na temat książek.<br />

Prowadzę również konto na Instagramie, na którym zamieszczam<br />

zdjęcia, nie tylko książek. Oprócz literatury, jestem<br />

miłośnikiem dobrej kawy i kwiatów. Na co dzień zajmuję się<br />

czymś zupełnie <strong>in</strong>nym, bowiem studiuję medycynę. Zatem<br />

gdzie można mnie znaleźć? Adres mojego bloga to www.<br />

zabookowana.pl, na Instagramie i na Facebooku widnieję pod<br />

tą samą nazwą. Zapraszam, rozgośćcie się!<br />

Czytaj dalej...<br />

Kilka słów o wypaleniu zawodowym Dokończenie ze strony 13<br />

tor<strong>in</strong>g, korzystanie ze wsparcia<br />

społecznego, dbanie o zdrowie,<br />

aktywność fizyczna, rozwój za<strong>in</strong>teresowań<br />

i duchowości;<br />

Działania organizacyjne np.:<br />

wzmacnianie zaangażowania,<br />

promowanie rozwoju zawodowego,<br />

wzmacnianie zasobów osobowych,<br />

zmniejszenie obciążeń pracowniczych<br />

( presji czasu i przeciążenia),<br />

nagradzanie osiągnięć,<br />

promowanie równowagi między<br />

pracą a życiem rodz<strong>in</strong>nym;<br />

Zwiększenie dopasowania<br />

pracownika do organizacji:<br />

identyfikacja obszarów niedopasowania<br />

oraz wprowadzenie rozwiązań<br />

na poziomie organizacji<br />

i pracownika.<br />

Z uwagi na powyższe fakty,<br />

znacznie efektywniejsze dla organizacji<br />

jest przeciwdziałanie<br />

wypaleniu zawodowemu niż radzenie<br />

sobie z nim, kiedy już się<br />

w pełni rozw<strong>in</strong>ie. Mądre, prewencyjne<br />

podejście do problemu to<br />

<strong>in</strong>westycja w zapobiegnie stratom<br />

w przyszłości. Szkolenia zawodowe<br />

zapobiegają złej jakości pracy<br />

i podwyższają kompetencje pracowników.<br />

Zatrudnienie dodatkowego<br />

pracownika przeciwdziała<br />

przeciążeniu jednego pracownika<br />

oraz uniknięciu kosztów związanych<br />

ze zwolnieniami lekarskimi.<br />

Opracowanie jasnych procedury<br />

współpracy i radzenia sobie<br />

z konfliktami pozwoli uniknąć<br />

nieporozumień w przyszłości.<br />

Jednak nic nie daje takich efektów<br />

przeciwdziałania wypaleniu<br />

zawodowemu jak promowanie<br />

zaangażowania w wykonywane<br />

obowiązki, które energetyzuje.<br />

Efektem odpowiedniej pr<strong>of</strong>ilaktyki<br />

wypalenia zawodowego jest<br />

właściwa frekwencja i niewielka<br />

rotacja pracowników, zmniejszone<br />

wydatki związane ze zdrowiem<br />

pracowników, kreatywność<br />

i chęć podejmowania nowych<br />

obowiązków, wysoka jakość<br />

i efektywność pracy, a ponadto<br />

ograniczenie kosztów szkolenia<br />

nowych pracowników i związanej<br />

z tym straty czasu.<br />

A jak przeciwdziałać wypaleniu<br />

zawodowemu na płaszczyźnie<br />

<strong>in</strong>dywidualnej? Jak można<br />

zapobiegać wypaleniu? Przede<br />

wszystkim:<br />

Pamiętaj o zachowaniu równowagi<br />

pomiędzy pracą zawodową<br />

a życiem osobistym.<br />

» Naucz się dystansu do pracy.<br />

» Nie bierz na siebie zadań, których<br />

nie jesteśmy w stanie wykonać.<br />

» Naucz się relaksować i wypoczywać.<br />

» Pielęgnuj swoje pasje.<br />

» Oceń własne możliwości i granice.<br />

» Naucz się mówić „nie”.<br />

» Proś o pomoc, kiedy jej potrzebujesz.<br />

» Słuchaj sygnałów jakie wysyła<br />

Ci twoje ciało<br />

» Naucz się rozpoznawać własne<br />

potrzeby.<br />

» Dbaj o samorozwój.<br />

» Naucz się odc<strong>in</strong>ać od bodźców<br />

zewnętrznych.<br />

» Pielęgnuj przyjaźnie.<br />

» Jeśli nic nie pomaga - zmień<br />

pracę.<br />

» Jeśli natomiast nie potrafisz<br />

poradzić sobie sam – pamiętaj, że<br />

jeszcze jestem ja!<br />

Jeśli potrzebujecie rozmowy,<br />

wsparcia, porady lub <strong>in</strong>nej<br />

formy pomocy psychologicznej<br />

jestem dla Was! Zapraszam do<br />

spotkań on-l<strong>in</strong>e (100PLN/60<br />

m<strong>in</strong>.). Tel. +48 530947647,<br />

e-mail: adrianaczyz.plj@gmail.<br />

com


WRZESIEŃ<br />

W OBIEKTYWIE POLONII <strong>2021</strong> 21<br />

Chatfield State Park<br />

Robert Bruzgo<br />

Chatfield State Park <strong>of</strong>fers<br />

a plenty for a photographer.<br />

On Sunday morn<strong>in</strong>gs <strong>the</strong>re<br />

are <strong>of</strong>ten hot air balloons<br />

tak<strong>in</strong>g flight. One has to be<br />

up early to catch <strong>the</strong>m, <strong>the</strong>y<br />

start sett<strong>in</strong>g up about 6am<br />

and by 9am <strong>the</strong>y are already<br />

down and gett<strong>in</strong>g packed up.<br />

As a bonus, it is much easier<br />

to get <strong>in</strong>to <strong>the</strong> part that early.<br />

<strong>The</strong>re is multitude <strong>of</strong> water<br />

crafts to photograph and on<br />

occasion a v<strong>in</strong>tage aircraft<br />

flies by. <strong>The</strong>re is wildlife too.<br />

Birds, deer and elk are <strong>of</strong>ten<br />

<strong>the</strong>re.<br />

Zapraszamy do współpracy<br />

Zapraszamy Państwa do przysyłania<br />

swoich zdjęć i fotoreportaży,<br />

wraz z krótkim opisem fotografii,<br />

na adres redakcja@glospolonii.org<br />

Najciekawsze opublikujemy.<br />

Historia jednej fotografii<br />

Andrzej Wiktor<br />

Wybuch II wojny światowej<br />

Zbrojne wtargnięcie 1 września 1939 roku armii niemieckiej na teren Rzeczypospolitej<br />

Polskiej bez wypowiedzenia wojny rozpoczęło najokrutniejszą a zarazem niszczycielską<br />

wojnę w dziejach ludzkości. Atak rozpoczął się rankiem ok. godz<strong>in</strong>y 4.45 najpierw<br />

bombardowaniem Wielunia a zaraz po tym ostrzelano składy amunicji na Westerplatte<br />

z pancernika Schleswig-Holste<strong>in</strong>.<br />

Prezentowana fotografia jest parafrazą zdjęcia symbolu, które zostało zrobione przez<br />

gdańskiego fotografa Hansa Soennke na punkcie granicznym Kolibki między Gdynią<br />

a Sopotem. Ponieważ otwarty szlaban nie robił na nikim wrażenia, grupa fotografów<br />

i filmowców postanowiła dodać całej scenie dramaturgii i zaaranżowała scenę w której<br />

niemiecka piechota przełamuje polski szlaban. Oczywiście szlaban był wcześniej przepiłowany<br />

a dwunastu żołnierzy symbolizuje siłę, której się nic nie oprze.<br />

Koncept: Michal Korsun<br />

Fotograf: Andrzej Wiktor<br />

Andrzej Wiktor<br />

Fotografik, dokumentalista. Absolwent łódzkiej filmówki, zawodowo<br />

związany z prasą. Prywatnie realizuje wiele projektów artystycznych<br />

<strong>in</strong>spirowanych historią Polski.


22 WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

PLENEROWNIA: WYPOCZYNEK - REKREACJA - NATURA<br />

Pocztówka z wakacji – Orlando na Florydzie<br />

Katarzyna Zawada<br />

Kto z nas nie kocha słońca i wysokich<br />

temperatur? Mieszkańcy<br />

Florydy mają to na co dzień. Przez<br />

większość roku utrzymuje się tam<br />

ciepło, a deszcze przychodzą zazwyczaj<br />

w okresie wakacyjnym.<br />

Jednym z pięknych miast, które<br />

warto zaznaczyć na swojej turystycznej<br />

mapie jest Orlando. Zobaczmy,<br />

co ciekawego <strong>of</strong>eruje ono<br />

przyjezdnym.<br />

Pod względem wielkości jest<br />

to średnie miasto, ale natężenie<br />

atrakcji, zwłaszcza punktów rozrywkowych<br />

sprawia, że napływ turystów<br />

jest ogromny. Nie tylko ze<br />

Stanów Zjednoczonych. Największe<br />

lotnisko w okolicy, Orlando International<br />

Airport (MCO), oprócz<br />

połączeń międzystanowych, obsługuje<br />

loty z Londynu czy też<br />

Islandii. W tym rejonie swoje sukcesy<br />

odnosi znana koszykarska<br />

drużyna NBA – Orlando Magic.<br />

Tam przed laty triumfy święcili<br />

m.<strong>in</strong>. Shaquille O’Neal i Dwight<br />

Howard.<br />

W Orlando doskonale odnajdą<br />

się rodz<strong>in</strong>y z dziećmi. Obowiązkowym<br />

punktem do odwiedzenia<br />

jest Walt Disney World Resort<br />

powstały w 1971 roku. Legendarny<br />

park rozrywki ma ponad 100<br />

km2, a jego powierzchnię stanowią<br />

cztery parki tematyczne, dwa<br />

ośrodki wodne oraz wiele lokali<br />

gastronomiczno-usługowych.<br />

W magicznym świecie można spotkać<br />

się m.<strong>in</strong>. z ekipą „Toy Story”<br />

oraz Pandorą z „Avatara”. Ceny<br />

wstępu do różnych sektorów to<br />

koszt ok. 100 dolarów. Jedną z filii<br />

jest Disney Spr<strong>in</strong>gs. Obiekt <strong>of</strong>eruje<br />

spacer po kra<strong>in</strong>ie znanych nam<br />

postaci. Zza rogu pomacha nam<br />

Kopciuszek, a przy wejściu przywita<br />

Myszka Miki. Na głodnych<br />

wrażeń i odpowiedniej dawki adrenal<strong>in</strong>y<br />

czeka Aerophile Balloon -<br />

powietrzna atrakcja, która da nam<br />

widok na park z lotu ptaka. Podobny<br />

klimat można znaleźć w drugim<br />

kultowym parku Orlando – Universal’s<br />

Islands <strong>of</strong> Adventure. Miejsce<br />

obejmuje siedem wysp tematycznych<br />

– każda związana z kultowym<br />

filmem lub postacią wytwórni.<br />

Odwiedzający mogą więc oddać<br />

się magii Harrego Pottera lub ratować<br />

świat z bohaterami Marvela.<br />

Po całym dniu zwiedzania można<br />

poszukać ukojenia w aquaparku<br />

Volcano Bay.<br />

Kolejna z <strong>in</strong>teresujących przyjemności<br />

to ICON Park. Pierwsze,<br />

co rzuca się w oczy po przyjeździe<br />

na wskazany adres to wielkie<br />

podświetlane koło. To największy<br />

punkt widokowy w Orlando. <strong>The</strong><br />

Wheel robi wrażenie wieczorem,<br />

gdy deptak pełen jest zwiedzających<br />

a krąg migocze kolorowymi<br />

światłami. Będąc tam gościem,<br />

koniecznie trzeba się udać się do<br />

Sea Life oraz muzeum figur woskowych<br />

Madame Tussauds. Akwarium<br />

nie tylko daje możliwość<br />

zetknięcia się z nieznanymi dotąd<br />

wodnymi gatunkami, ale także jest<br />

okazją do przejścia tunelem stylizowanym<br />

na dno oceanu. Z kolei<br />

muzeum to galeria gwiazd, z którymi<br />

każdy może zapozować. Selfie<br />

z Ryanem Gosl<strong>in</strong>giem? Brzmi<br />

zachęcająco!<br />

Miłośnicy przyrody z uśmiechem<br />

na ustach trafią do Gatorlandu.<br />

Miejsce często nazywane jest<br />

rajem gadów, bytują tam krokodyle,<br />

aligatory i węże, którym można<br />

przyjrzeć się z bliska i poznać<br />

historię wszystkich gatunków.<br />

Popularnością cieszą się tyrolska<br />

kolejka Scream<strong>in</strong> ‘Gator Zip L<strong>in</strong>e<br />

unosząca się nad akwenami oraz…<br />

wrestl<strong>in</strong>g z wybranymi zwierzętami.<br />

To, co wyróżnia Orlando na tle<br />

<strong>in</strong>nych miast to mnogość parków<br />

zabawy, turystycznych atrakcji, restauracji,<br />

zakątków natury i obiektów<br />

historycznych. Potrzeba kilku<br />

dni, aby w pełni poznać urok tego<br />

miasta. Dodatkowy klimat tworzą<br />

rosnące na każdym kroku palmy,<br />

bujne rośl<strong>in</strong>y, a także czyste ulice.<br />

Przechadzając się po uliczkach widać<br />

spokój i dbałość o otoczenie.<br />

Dla wielu turystów jest to zaskoczenie,<br />

zwłaszcza, gdy przyjeżdżają<br />

z miast, w których chodniki<br />

przepełnione są odpadkami. Droga<br />

Polonio, jeśli szukacie idealnego<br />

miejsca na urlop, zdecydowanie<br />

wybierzcie wschodnie wybrzeże<br />

i malownicze Orlando.<br />

Plenerownia to skarbnica doświadczeń, zbiorowisko przeżyć, źródło refleksji.<br />

Celem Plenerowni jest zachęcić oraz za<strong>in</strong>spirować Was drodzy Czytelnicy do aktywnego<br />

wypoczynku, stawiania sobie nowych wyzwań, jak również leniuchowania i spędzania<br />

czasu „pod chmurką” na łonie natury, w plenerze. Czekamy na Wasze opowieści,<br />

relacje, przeżycia oraz wszelakie pomysły na plenerowy wypoczynek.<br />

Przysyłajcie je na e-mail: plenerownia@glospolonii.org<br />

Katarzyna Zawada<br />

Absolwentka dziennikarstwa Uniwersytetu Kardynała<br />

Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Od 10 lat<br />

związana z prasą oraz mediami <strong>in</strong>ternetowymi.<br />

Miłośniczka sportu, zwłaszcza piłki nożnej, siatkówki<br />

i skoków narciarskich. Prywatnie mama dwóch córek.


Informacje konsularne<br />

AMBASADA RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ W WASZYNGTONIE<br />

Okręg konsularny Konsula RP w Waszyngtonie obejmuje: Alabamę, Dystrykt Kolumbii, Florydę, Georgia, Kentucky, Maryland, Karol<strong>in</strong>ę Północną,<br />

Karol<strong>in</strong>ę Południową, Tennessee, Wirg<strong>in</strong>ię, Wirg<strong>in</strong>ię Zachodnią, Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych i pozostałe terytoria zamorskie Stanów<br />

Zjednoczonych oraz Portoryko i Bahamy.<br />

PERSONEL<br />

Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Stanach Zjednoczonych Ameryki i Wspólnocie Bahamów:<br />

Pr<strong>of</strong>. dr hab. Piotr Wilczek<br />

Zastępca Ambasadora: Paweł Kotowski<br />

Sekretariat: Elżbieta Hryciuk, Małgorzata Kostro-Rudo, wash<strong>in</strong>gton.amb.sekretariat@msz.gov.pl, 202-328-2152<br />

Wydział Polityczno-Ekonomiczny: Piotr Erenfeicht, Radca M<strong>in</strong>ister, kierownik Wydziału<br />

Wydział Kultury, Nauki i Informacji: dr Urszula Horoszko, Pierwszy Sekretarz, kierownik Wydziału<br />

Wydział Konsularny: Aleksandra Krystek, Radca M<strong>in</strong>ister, Konsul RP, kierownik Wydziału<br />

GODZINY URZĘDOWANIA<br />

Poniedziałek, czwartek i piątek: 9.00 - 13.00; Środa: 13.00 - 16.00; Sobota, niedziela: nieczynne<br />

TELEFON DYŻURNY<br />

W sytuacjach nagłych, wymagających pilnej <strong>in</strong>terwencji konsula możliwy jest kontakt<br />

pod numerem telefonu: 202 368 4102 oraz adresem e-mail: waszyngton.wk.dyzurny@msz.gov.pl<br />

KONSULAT GENERALNY RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ W NOWYM JORKU<br />

Okręg konsularny Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku obejmuje Connecticut, Delaware, Ma<strong>in</strong>e, Massachusetts,<br />

New Hampshire, New Jersey, Nowy Jork, Ohio, Pensylwanię, Rhode Island, Vermon<br />

PERSONEL<br />

Kierownik Placówki: Adrian Kubicki, Konsul Generalny RP<br />

Sekretariat Konsula Generalnego: nowyjork.kg.sekretariat@msz.gov.pl<br />

Referat ds. współpracy z Polonią i dyplomacji publicznej:<br />

Mateusz Gmura, wicekonsul; newyork.publicaffair@msz.gov.pl<br />

Wydział ruchu osobowego: newyork.passport-visa@msz.gov.pl<br />

Ewa Jerzykowska, konsul, Kierownik wydziału; Kornelia Gołębiowska, attaché konsularny<br />

Wydział prawny i opieki konsularnej: newyork.legal@msz.gov.pl<br />

Małgorzata Rejek-Radoń, konsul, Kierownik wydziału; Karol<strong>in</strong>a Kasprzak, attaché konsularny<br />

Referat ds. adm<strong>in</strong>istracyjno-f<strong>in</strong>ansowych: newyork.adm<strong>in</strong>@msz.gov.pl<br />

Katarzyna Konopka, wicekonsul, Kierownik referatu<br />

GODZINY URZĘDOWANIA<br />

Poniedziałek, wtorek, czwartek i piątek: 9.00 - 13.30 (odbiory paszportów 12.30-13.30)<br />

Środa: 12.00 - 17.00 (odbiory paszportów 15.30-17.00)<br />

TELEFON DYŻURNY<br />

W sytuacjach nagłych, wymagających pilnej <strong>in</strong>terwencji konsula możliwy jest kontakt pod numerem telefonu:<br />

+1 917 520 0032.<br />

KONSULAT GENERALNY RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ W CHICAGO<br />

Okręg konsularny Konsulatu Generalnego RP w Chicago obejmuje stany: Ill<strong>in</strong>ois, Indianę, Iowa, Michigan, M<strong>in</strong>nesotę,<br />

Missouri, Nebraskę, Dakotę Północną, Dakotę Południową i Wiscons<strong>in</strong>.<br />

PERSONEL<br />

Kierownik Placówki: Małgorzata Bąk-Guzik<br />

Referat ds. <strong>Polonii</strong>, Komunikacji i Dyplomacji Publicznej: chicago.promotion@msz.gov.pl<br />

Małgorzata Bąk-Guzik, Kierownik Referatu malgorzata.bak-guzik@msz.gov.pl<br />

Piotr Semeniuk, Wicekonsul piotr.semeniuk@msz.gov.pl<br />

Referat ds. Prawnych i Opieki Konsularnej: chicago.legal@msz.gov.pl<br />

Paul<strong>in</strong>a Szafałowicz, Kierownik Referatu paul<strong>in</strong>a.szafalowicz@msz.gov.pl<br />

Agata Czarnota, Wicekonsul agata.czarnota@msz.gov.pl<br />

Wydział Ruchu Osobowego: chicago.passport-visa@msz.gov.pl<br />

Mariusz Gbiorczyk, Kierownik Wydziału<br />

Bernadetta Pałka-Maciejewska, Wicekonsul bernadetta.palka-maciejewska@msz.gov.pl<br />

Referat Adm<strong>in</strong>istracyjno-F<strong>in</strong>ansowy: chicago.adm<strong>in</strong>istration@msz.gov.pl<br />

Marzena Baranowska, Kierownik Referatu marzena.baranowska@msz.gov.pl<br />

Sekretariat: chicago.kg.sekretariat@msz.gov.pl, 312-337-8166<br />

GODZINY URZĘDOWANIA<br />

Poniedziałek, wtorek, środa i piątek: 9.00 - 15.30; Czwartek 11.30 - 18.00; Sobota, niedziela: nieczynne<br />

TELEFON DYŻURNY<br />

W sytuacjach nagłych, wymagających pilnej <strong>in</strong>terwencji konsula możliwy jest kontakt<br />

pod numerem telefonu: 312-735-7772 oraz pod adresem e-mail: chicago.kg.dyzurny@msz.gov.pl<br />

KONSULAT GENERALNY RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ W LOS ANGELES<br />

Okręg konsularny Konsulatu Generalnego RP w Los Angeles obejmuje Alaskę, Arizonę, Kalifornię, Kolorado, Hawaje, Idaho, Montanę, Nevadę, Oregon,<br />

Utah, Waszyngton, Wyom<strong>in</strong>g<br />

PERSONEL<br />

Konsul Generalny:<br />

Jarosław Łasiński, 310-442-8500 opcja 8<br />

Wicekonsul, dyplomacja publiczna, <strong>Polonia</strong>:<br />

Paweł Lickiewicz, la.culture@msz.gov.pl, 310-442-8500 opcja 6<br />

Wicekonsul, paszporty i wizy:<br />

Anna Dębecka-Budzisiak, losangeles.kg.paszporty@msz.gov.pl la.visa@msz.gov.pl, 310-442-8500 opcja 2 lub 3<br />

Wicekonsul, sprawy prawne, opieka konsularna, obywatelstwo polskie:<br />

Piotr Sobczak, losangeles.legal@msz.gov.pl, 310-442-8500 opcja 4 lub 5<br />

Adm<strong>in</strong>istracja i f<strong>in</strong>anse: Patrycja Kowalska, la.adm<strong>in</strong>istration@msz.gov.pl<br />

Sekretariat: la.polishconsulate@msz.gov.pl, 310-442-8500<br />

GODZINY URZĘDOWANIA<br />

Poniedziałek, wtorek, środa i piątek: 9.00 - 14.00; Czwartek 12.00 - 17.00; Sobota, niedziela: nieczynne<br />

KONSULAT GENERALNY RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ W HOUSTON<br />

Okręg konsularny Konsulatu Generalnego RP w Houston obejmuje: Arkansas, Kansas, Luizjanę, Mississippi, Nowy Meksyk, Oklahomę, Teksas.<br />

PERSONEL<br />

Konsul Generalny:<br />

Robert Rusiecki, houston.consular@msz.gov.pl, 713-479-6770<br />

Wicekonsul, kierownik referatu ds. konsularnych i ekonomicznych:<br />

Adam Bożko, houston.consular@msz.gov.pl<br />

Wicekonsul, referat ds. konsularnych i ekonomicznych:<br />

Monika Rusiecka, houston.consular@msz.gov.pl<br />

Wicekonsul, kierownik referatu ds. adm<strong>in</strong>istracyjno-f<strong>in</strong>ansowych:<br />

Agata Grabowska-Alexandrowicz, houston.kg.sekretariat@msz.gov.pl<br />

Referat ds. adm<strong>in</strong>istracyjno-f<strong>in</strong>ansowych: Dagmara Szymańska-Żyglicki<br />

Sekretariat: Katarzyna Łukasiewicz, houston.kg.sekretariat@msz.gov.pl, 713-993-9685<br />

GODZINY URZĘDOWANIA<br />

Poniedziałek: od 13.30 do 17.30; Wtorek, środa, czwartek, piątek: od 10.00 do 14.00; Sobota, niedziela: nieczynne<br />

REKLAMA<br />

WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

23<br />

Konsulat Honorowy RP w Denver, Kolorado<br />

Konsul Honorowy: Tomasz Skotnicki<br />

adres: 528 Williams St. Denver, Denver, Colorado 80218<br />

telefon: +1 303 485 6620; +1 303 517 1278 (nagłe wypadki)<br />

e-mail: tskotnicki@aol.com<br />

Konsulat Honorowy RP w Seattle, Waszyngton<br />

Konsul Honorowy: Teresa Indelak Davis<br />

adres: 3907 47th Avenue NE, Seattle, Wash<strong>in</strong>gton 98105<br />

telefon: +1 206 948 8064<br />

e-mail: polishconsulseattle@outlook.com<br />

Konsulat Honorowy RP w Las Vegas, Nevada<br />

Konsul Honorowy: John Petkus<br />

adres: 6787 West Tropicana Avenue, Suite 102, Las Vegas,<br />

Nevada 89103<br />

telefon: +1 702 368 7974<br />

e-mail: consul@polishconsullv.com<br />

strona <strong>in</strong>ternetowa: www.polishconsullv.com<br />

Konsulat Honorowy RP w Rancho Santa Fe, Kalifornia<br />

Konsul Honorowy: Barbara Haider<br />

adres: 16212 Avenida Cuesta Los Osos,<br />

Rancho Santa Fe, CA 92067<br />

telefon: 619 417 0454, e-mail: behaider@yahoo.com<br />

Konsulat Honorowy RP w Akron, Ohio<br />

Konsul Honorowy: Maria Szonert-B<strong>in</strong>ienda<br />

adres: 669 Hea<strong>the</strong>rleigh Drive, Akron, OH 44333<br />

telefon: +1 330 666 7251<br />

e-mail: mszonert@hotmail.com<br />

Konsulat Honorowy RP w St. Louis, Missouri<br />

Konsul Honorowy: Wojciech Golik<br />

Adres: 120 S Central Ave #1200, Clayton, MO 63105<br />

Telefon: 314-439-6883<br />

e-mail: KHRPSTL@gmail.com<br />

Konsulat Honorowy RP w San Francisco, Kalifornia<br />

Konsul Honorowy: Tadeusz Taube<br />

Wicekonsul: Susan Eileen Penn<br />

adres: 2150 Post St, San Francisco, CA 94115<br />

telefon: +1 510 647 8512, 510 703-0096<br />

e-mail: consultaube@gmail.com,<br />

sfviceconsulpenn@gmail.com


24 WRZESIEŃ<br />

<strong>2021</strong><br />

REKLAMA

Hooray! Your file is uploaded and ready to be published.

Saved successfully!

Ooh no, something went wrong!