16.06.2013 Views

GROT 05/2013

Piąty numer radzyńskiego magazynu społeczno-kulturalnego GROT

Piąty numer radzyńskiego magazynu społeczno-kulturalnego GROT

SHOW MORE
SHOW LESS

You also want an ePaper? Increase the reach of your titles

YUMPU automatically turns print PDFs into web optimized ePapers that Google loves.

RADZYŃSKI MAGAZYN SPOŁECZNO KULTURALNY<br />

BEZPŁATNY MIESIĘCZNIK FINANSOWANY ZE ŚRODKÓW RADZYŃSKIEGO OŚRODKA KULTURY<br />

ISSN 1428-3506 index 343390


fot-pO tr Matysiak— ■ . _____<br />

¡WurOcZyS iO ^ a CrTO C^nic^ ^ ych w ż łę irU d ^ Mczniowie radzyńskiego<br />

Gimnazjum nr 1XUbrani w. stroje z epoki, stanowili nie lada atrakcję.<br />

v' r W w i mff S S l<br />

Władze samorządowe, przedstawiciele<br />

szkół, instytucji i zakładów pracy oraz<br />

mieszkańcy miasta wzięli udział<br />

w radzyńskich obchodach 222. rocznicy<br />

uchwalenia Konstytucji 3 Maja.<br />

Uroczystości rozpoczęła Eucharystia<br />

w kościele parafialnym Trójcy Świętej.<br />

Po mszy, wszyscy uczestnicy<br />

przemaszerowali pod pomnik Konstytucji,<br />

gdzie starosta radzyński - Lucjan Kotwica<br />

w ygłosił oko-licznościowe przemówienie.<br />

Następnie liczne delegacje złożyły wieńce<br />

i wiązanki kwiatów.<br />

Obchody 222. rocznicy uchwalenia<br />

Konstytucji zakończyły miejskie biegi<br />

uliczne (relacja na stronie 44.)<br />

Hi?


Z MIASTA<br />

DRODZY<br />

CZYTELNICY<br />

Kilka dni temu usłyszałem od znajomych,<br />

że ostatnio kupili nowe rowery dla siebie i<br />

dzieci. Tak, tak -wiem tyle ważnych<br />

tematów a ten tu z rowerami wyjeżdża, ale<br />

rower to jest fajna rzecz -więc przeczytajcie<br />

do końca.<br />

-Wiesz jak jest ładna pogoda to my teraz z<br />

dziećmi jeździmy na ścieżkę rowerową a<br />

zaczęliśmy nawet jeździć dalej: byliśmy<br />

ostatnio „na Oprawach”, w Niewęgłoszu i<br />

w „Borowym. Kiedyś to się rowerem<br />

jeździło z przymusu a teraz dla zdrowia i<br />

rozrywki - tłumaczyła mi wspomniana na<br />

początku znajoma. I tak nowo wybudowana<br />

ścieżka rowerowa całkiem niepostrzeżenie<br />

zmieniła czyjeś upodobania.<br />

Cała sytuacja skłoniła mnie do<br />

kilku przemyśleń. w H ffli l l i ISJBrc/ie<br />

ubiegłego roku zgt|9|r0a333 ę<br />

między innymi ścieżki rowerowej, krytej<br />

pływalni oraz rewitalizację ulicy Międzyrzeckiej<br />

i Jana Pawła II wraz z przylegającym<br />

do niej Placem Wolności. Nasze<br />

miasteczko wypiękniało. Ale nie tylko<br />

ono. Wraz z nim zmienia się jakość<br />

naszego życia w Radzyniu. Coraz więcej<br />

ludzi w wolnym czasie W YCHODZI<br />

Z DOMU. „Bulwar nad Białką” zachęcił do<br />

aktywnego spędzania wolnego czasu.<br />

Paradoksalne jest to, że ścieżka w swoim<br />

zamierzeniu i nazwie -rowerowa, zniechęca<br />

wręcz wytrawnych rowerzystów.<br />

Narzekają na zbyt duży ruch pieszych. Na<br />

szczęście w okolicach Radzynia jest wiele<br />

szlaków, które świetnie nadają się do<br />

przem ierzania jednośladam i, a już<br />

wkrótce (w tym roku) zostanie oddany do<br />

użytku szlak konny, o którym pisaliśmy w<br />

numerze 2/<strong>2013</strong> Grota. Zresztą całkiem<br />

podobna sytuacja panuje na Placu<br />

Wolności, na którym w pogodne dni<br />

wszystkie ławki są zajęte. Po rewitalizacji<br />

to miejsce nabrało bardziej przyjaznego<br />

charakteru. Całkiem nie-dawno Mariusz<br />

Bober przy czynnym udziale Biblioteki<br />

Miejskiej zaaranżował przedsięwzięcie<br />

pod hasłem „Literacka Ław eczka” ,<br />

o którym przeczytacie w tym numerze.<br />

O czym świadczy inicjatywa Mariusza?<br />

O tym, że nowe oblicze placu Wolności<br />

zaczyna inspirować mieszkańców naszego<br />

m iasta. Co w ięcej, aktywny<br />

wypoczynek sprzyja odnawianiu czy też<br />

nawiązywaniu kontaktów między-ludz-<br />

N ASZA OKŁADKA<br />

Radzyń Podlaski, Plac Potockiego,<br />

piątek 3 maja <strong>2013</strong> roku.<br />

Obchody rocznicy uchwalenia<br />

Konstytucji 3 Maja. Uczniowie<br />

gimnazjum nr 1 przebrani w<br />

historyczne kostiumy przygotowali<br />

okolicznościową część<br />

artystyczną . Inicjatorką oraz<br />

kierownikiem artystycznym<br />

przedsięwzięcia była dyrektor<br />

Gimnazjum nr 1 Bożena Płatek a<br />

wspaniałe stroje zostały<br />

wypożyczone z Teatru<br />

Dramatycznego Juliusza Osterwy<br />

w Lublinie.<br />

kich. Wiele osób przypomina sobie, że<br />

istnieje też naturalny sposób komunikacji<br />

- nie tylko Facebook. Potwierdzenie<br />

mojej teorii znalazłem na basenie.<br />

Podczas krótkiej przerwy w pływaniu<br />

spędziłem kilka minut na rozmowie ze<br />

znajomymi. Kiedy wychodziłem z pływalni<br />

zdałem sobie sprawę, że ostatni raz<br />

rozmawiałem z nimi kilka lat temu,<br />

chociaż prawie codziennie widzimy się<br />

i mówimy sobie „cześć”. Czy Wy macie<br />

podobne spostrzeżenia? A zacząłem od<br />

zwykłego roweru...<br />

Ale rowerto jest fajna rzecz...<br />

Piotr Matysiak<br />

« W T 5 (235) 3


ROZMAITOŚCI<br />

OGOLNOPOLSKI FESTIWAL W RADZYNIU<br />

Komenda Główna OHP, Lubelska Wojewódzka Komenda OHP,<br />

Starosta Radzyński Lucjan Kotwica<br />

i Burmistrz Miasta Radzyń Podlaski Witold Kowalczyk<br />

zapraszają na:<br />

III Ogólnopolski Festiwal Kultury Młodzieżowej OHP<br />

19 - 21 czerwca <strong>2013</strong><br />

W programie:<br />

19 czerwca Roskosz koło Białej Podlaskiej<br />

17.30 - 19.30 Inauguracja III Festiwalu Kultury MłodzieżowejOHP<br />

i uroczyste zakończenie roku szkoleniowego 2012/<strong>2013</strong>:<br />

-otwarcie uroczystości, przywitanie gości<br />

-wystąpienia okolicznościowe<br />

-wręczenie nagród uczestnikom OHP wyróżnionym za dobre<br />

osiągnięcia w roku szkolnym<br />

-otwarcie III Festiwalu Kultury MłodzieżowejOHP<br />

-koncert zespołu<br />

20 czerwca Radzyń Podlaski<br />

9.00 - 10.00 wyjazd do Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im.<br />

Jana Pawła II w Radzyniu Podlaskieji aranżowanie wystawy prac<br />

plastycznych i fotograficznych<br />

10.30-14.00 przesłuchania eliminacyjne w trzech miejscach<br />

1) Ośrodek Szkolenia i Wychowania OHP - przesłuchanie na auli<br />

2) ZSP - przesłuchania na scenie ustawionejw hali sportowo -<br />

widowiskowej<br />

3) ROK<br />

18.00 - 19.00 spotkanie na dziedzińcu pałacu Potockich i<br />

przemarsz ulicami Jana Pawła II, Ostrowiecką, Warszawską,<br />

Chomiczewskiego, Koszary, Zabielską, Sikorskiego do ZSP<br />

19 - 21.00 koncert galowy (hala widowiskowo - sportowa ZSP),<br />

nagrodzenie laureatów III FKM OHP<br />

21 czerwca Radzyń Podlaski<br />

10.30 - 12.00 zakończenie III FKM OHP na terenie Ośrodka<br />

Szkolenia i Wychowania OHP, wręczenie upominków oraz nagrody<br />

publiczności.<br />

RALPH DEMOLKA CRISTIADA<br />

gatunek -ANIM ACJA<br />

POLSKA W ERSJA JĘZYKOW A<br />

Czarny charakter Ralph wyrusza w podróż przez<br />

różne gry komputerowe, by stać się pozytywnym<br />

bohaterem.<br />

PIĄTEK, 07.06. <strong>2013</strong>, GODZ. 16.00<br />

SOBOTA, 08.06. <strong>2013</strong>, GODZ. 16.00<br />

P O R A N EK F ILM O W Y<br />

NIEDZIELA, 09.06. <strong>2013</strong>, GODZ. 12.00<br />

gatunek- Dramat historyczny<br />

produkcja: Meksyk<br />

Film opowiada o prawdziwych zdarzeniach, jakie<br />

miały miejsce w Meksyku lat 20. XX wieku, kiedy<br />

to chrześcijanie walczyli z restrykcyjnym<br />

i krwawym reżimem państwa.<br />

PIĄTEK, 28.06. <strong>2013</strong>, GODZ. 18.00<br />

SOBOTA, 29.06 <strong>2013</strong>, GODZ. 18.00<br />

NIEDZIELA, 30.06. <strong>2013</strong>, GODZ. 18.00<br />

CZAS MIN.100 OD LAT BO. CENA 12 ZŁ CZAS MIN.145 OD LAT B12 CENA 12 ZŁ<br />

ZAM Ó W IEN IA ZBIOROW E BILETÓW POD NR TEL. 8 3 3 5 2 7 3 1 4 W GODZ. 8 .0 0 - 1 5 .0 0<br />

« W T 5 (235) 5


Z MIASTA<br />

B.BRAUN INWESTUJE W RADZYŃ<br />

9 maja fabrykę narzędzi chirurgicznych<br />

B.Braun w Radzyniu Podlaskim odwiedził<br />

w łaściciel firm y prof.Ludwig George<br />

Braun. Po dokładnym zapoznaniu się z<br />

obecnym stanem zakładu zapowiedział<br />

jego rozbudowę.<br />

Co ciekawe nie oznajmił kiedy ruszą<br />

pierwsze prace. Stwierdził tylko, iż nowa<br />

hala ma być gotowa w 2016 roku. Co to<br />

oznacza dla Radzynia nietrudno zgadnąć -<br />

oprócz prestiżu -200 nowych miejsc pracy.<br />

Ponieważ wizyta miała charakter bardziej<br />

roboczy niż oficjalny nie poinformowano o<br />

niejmediów. Dlatego też o bardziejszcze-<br />

gółowe informacje dotyczące wydarzeń z 9<br />

maja poprosiłem dyrektora fabryki B.Braun<br />

w Radzyniu Podlaskim -Zdzisława Misia, a o<br />

komentarz w tejsprawie burmistrza miasta<br />

Radzyń Podlaski -Witolda Kowalczyka.<br />

Zdzisław Miś<br />

Ludwig Braun przybył do Polski wraz z<br />

synem. Ich pobyt polegał przede wszystkim<br />

na wizytacji zakładów. Ludwig Braun, który<br />

choć od 2011 roku jest emerytem, wciąż<br />

dogląda swoich inwestycji. Pobyt w Polsce<br />

rozpoczął 8 maja od odwiedzin krakowskiego<br />

szpitala ortopedycznego, który<br />

należy do spółki Aesculap Chifa. Następnego<br />

dnia, czyli 9 maja, odwiedził fabrykę w<br />

Radzyniu. Przyjechał na wizytację dokładnie<br />

trzy lata od otwarcia zakładu. Jego uwagę<br />

zwrócił wzrost zatrudnienia. Gdy rozpoczynaliśmy<br />

działalność w 2010 roku było tylko<br />

33 pracowników. W tej chwili jest ich już<br />

153. Oprócz tego mamy jeszcze 12<br />

stażystów i w tym miesiącu przyjmiemy<br />

kolejnych 15. Ludwig Braun bardzo<br />

wnikliwie obserwował produkcję, witał się z<br />

pracownikami na poszczególnych stanowiskach.<br />

Po dokładnym obejrzeniu zakładu<br />

stwierdził, że warto dalej inwestować w<br />

Radzyniu i podjął decyzję, że w 2016 roku<br />

ma być już gotowa i oddana do użytku<br />

następna hala. Będzie ona przedłużeniem<br />

już istniejącej lub stanie tuż obok. Jeszcze<br />

nie dokonaliśm y wyboru, jakie linie<br />

produkcyjne powstaną. Na pewno będą<br />

wyroby, które są w Nowym Tomyślu lub w<br />

innych firmach dywizji Aesculapa. Będzie to<br />

więc zdecydowanie asortyment narzędzi<br />

chirurgicznych i to trudniejszych niż produkowane<br />

w tej chwili w radzyńskiej fabryce.<br />

W grę wchodzą narzędzia protetyczne, w<br />

tym ortodontyczne oraz narzędzia z twardą<br />

wkładką. Reasumując: następna hala<br />

będzie dla osób bardziejdoświadczonych.<br />

Młodzież będzie uczyła się na tych najprostszych<br />

narzędziach: kleszczykach i nożyczkach.<br />

W tym miejscu chciałbym podkreślić,<br />

że niebagatelną rolę w tejnauce odgrywają<br />

pracownicy z Nowego Tomyśla, którzy przekazują<br />

swoją fachową wiedzę Radzyniakom.<br />

Zawsze można na nich liczyć i za to im serdecznie<br />

dziękuję.<br />

Przy wizycie Ludwiga Brauna obecne były<br />

władze samorządowe: burmistrz Witold<br />

Kowalczyk, starosta Lucjan Kotwica wraz z<br />

zastępcą Mariuszem Skoczylasem. Byli<br />

bardzo zadowoleni z decyzji o rozbudowie<br />

fabryki. Troszczą się o stanowiska pracy w<br />

Radzyniu i cieszy ich, że młodzi ludzie będą<br />

mogli znaleźć zatrudnienie w zakładzie<br />

B.Braun.<br />

Witold Kowalczyk<br />

Zawsze w swoich działaniach na pierwszym<br />

miejscu stawiałem tworzenie nowych<br />

miejsc pracy, bo one dają podstawę dla<br />

rozwoju miasta, społeczności i rozbudowy<br />

infrastruktury. Dlatego z radością mogę<br />

zakomunikować, że 9 maja w fabryce<br />

B.Braun odbyło się spotkanie z udziałem<br />

właściciela - Ludwiga Brauna, który<br />

oznajmił, że firma przystępuje do rozbudowy<br />

istniejącego zakładu. Dzięki temu powstanie<br />

200 nowych miejsc pracy! Ludwig Braun<br />

już zaprosił mnie i starostę na otwarcie<br />

nowejhali w 2016 roku. Jest to wiadomość<br />

bardzo radosna. Dobra dla społeczności<br />

miasta i okolic, bo kolejne miejsca pracy są<br />

w dobie ogólnoświatowego kryzysu najważniejsze.<br />

Nasze zabiegi o rozbudowę firmy<br />

fot. Archiwum Aesculap Chifa<br />

byłyby nieskuteczne gdyby nie sukcesy i<br />

efektywne działania dyrektora Misia. To on<br />

zarządza istniejącym zakładem firmy B.<br />

Braun na ulicy Budowlanych. Dzięki swojej<br />

wiedzy, umiejętnościom i uporowi stworzył<br />

bardzo rozwojowe warunki. Obecnie w<br />

firmie pracują 153 osoby, następne będą<br />

przyjmowane jeszcze w maju a do końca<br />

roku zatrudnienie ma osiągnąć pułap 200<br />

stanowisk. Radzyńska firma w krótkim<br />

czasie osiągnęła bardzo budujące i<br />

perspektywiczne dla właściciela efekty.<br />

Zakład ma dużo zamówień i już w tym roku<br />

zacznie generować zyski. Skutecznie<br />

kierowanie zakładem przez dyrektora Misia<br />

dało Ludwigowi Braunowi podstawę do<br />

podjęcia decyzji o rozbudowie. Nasze<br />

zabiegi, to tylko przyczynek do tego efektu.<br />

Z całą mocą podkreślam, że jest to wielka<br />

zasługa dyrektora Zdzisława Misia. Dlatego<br />

bardzo mu za to dziękuję.<br />

29 października 2009 roku nastąpiło<br />

robocze otwarcie fabryki B.Braun w<br />

Radzyniu. Prezes Zarządu Aesculap Chifa<br />

-Ryszard Nowakiewicz, powiedział wtedy:<br />

"W poszukiwaniu miejsca dla nowejfabryki<br />

odwiedziliśmy wiele miast. Radzyń wygrał z<br />

dwóch powodów-jest tu fantastyczny klimat<br />

dla inwestorów. Spotkaliśmy się z przyjaznym,<br />

szybkim i zachęcającym do dalszych<br />

działań podejściem. Budujemy w wielu<br />

miastach, ale to w Radzyniu spotkaliśmy się<br />

z najlepszym przyjęciem burmistrza -<br />

Witolda Kowalczyka, starostwa i innych<br />

władz. Drugim elementem jest szkoła p.<br />

dyrektora Janusa, która ma wspaniałą<br />

młodzież. Ci młodzi ludzie po ukończeniu<br />

szkoły mogliby znaleźć pracę u nas.”<br />

Tego dnia oficjalnie mówiono o zatrudnieniu<br />

około 160 osób -nieoficjalnie o 400. Jak<br />

zwykle nie zabrakło sceptyków uważających,<br />

że fabryka w Radzyniu, zatrudniająca<br />

400 osób to bajka i na bajce się<br />

skończy. Na szczęście nic się nie skończyło -<br />

wręcz przeciwnie -bajka trwa i całkiem<br />

możliwe, że dalsza jejczęść przerośnie<br />

wyobraźnię malkontentów.<br />

Fabryka B.Braun pracuje w Radzyniu od<br />

ponad 3 lat. W nazewnictwie pojawia się<br />

często termin Aesculap Chifa co powoduje,<br />

że wiele osób zastanawia się czy jest to<br />

fabryka B.Braun czy też Aesculap Chifa.<br />

Dzięki uprzejmości dyrektora fabryki<br />

B.Braun w Radzyniu Podlaskim -Zdzisława<br />

Misia, na stronie obok publikujemy historię<br />

firmy Aesculap Chifa, którejobecnym<br />

właścicielem jest koncern B.Braun. Gorąco<br />

zachęcam do lektury bo chyba każdy z nas<br />

powinien coś wiedzieć o fabryce, która już w<br />

niedługim czasie stanie się największym po<br />

SM „SPOMLEK” pracodawcą w Radzyniu<br />

Podlaskim.<br />

Piotr Matysiak<br />


OD ŻARÓWKI DO SKALPELA<br />

CZYLI<br />

HISTORIA FIRMY AESCULAP CHIFA<br />

W 1904 roku berlińska „Tuerlichtge-<br />

sellchaft” wybudowała w Nowym Tomyślu<br />

Fabrykę Siatek Żarowych do oświetlenia<br />

gazowego. W 1920 roku fabrykę wykupiła<br />

spółka akcyjna „Żar” - Zakłady Przemysłowe<br />

w Nowym Tomyślu. Spółka ta<br />

zajmowała się produkcją jedwabnych<br />

siatek żarowych wiszących i stojących.<br />

W 1934 roku, w oparciu o własną<br />

wytwórnię kartonów, zakład uruchomił<br />

produkcję zwijek i bibułek do papierosów<br />

tzw. „Ozonówek”.<br />

Po wybuchu II wojny światowej fabryka<br />

została przejęta przez niemiecki zarząd,<br />

jednakże asortyment produkcji nie uległ<br />

większym zmianom.<br />

W 1940 roku, na skutek nalotów, nękających<br />

zakłady niemieckie zlokalizowane na<br />

terenie Rzeszy, Niemcy przenieśli część<br />

produkcji z Berlina do Nowego Tomyśla.<br />

Od tego roku w halach nowotomyskiej<br />

fabryki zaczęto produkować narzędzia<br />

medyczne, które były oparte na wzorach<br />

niemieckiej firmy „Vindlewerke”.<br />

W miarę upływu czasu produkcja siatek<br />

była zastępowana przez produkcję narzędzi<br />

medycznych. W rezultacie powstał<br />

nowy zakład. W ykwalifikowaną siłę<br />

roboczą przywieźli Niemcy z Berlina,<br />

następnie zatrudniono byłych pracowników<br />

firmy „Żar” oraz miejscową ludność,<br />

która była szkolona na terenie fabryki lub<br />

wywożona na specjalne kursy do Berlina.<br />

Produkcja narzędzi medycznych nie<br />

została w pełni uruchomiona, ponieważ<br />

przeszkodziła w tym szybka ofensywa<br />

wojsk radzieckich.<br />

Wyzwolenie Nowego Tomyśla nastąpiło<br />

26 stycznia 1945 roku. Niemcy nie zdążyli<br />

całkowicie zdemontować uruchomionej<br />

wytwórni sprzętu medycznego.<br />

Fabryka została przejęta przez radzieckie<br />

władze wojskowe. Stopniowo uruchamiano<br />

istniejące maszyny, organizowano<br />

materiały i surowce. Zakład zorganizowano<br />

na nowo pod nazwą „Fabryka<br />

Narzędzi Chirurgicznych”, którą w czerwcu<br />

1945 roku przejął zarząd miejski.<br />

Nacjonalizacja przemysłu w Polsce otworzyła<br />

nowy rozdział w historii „Chify” jak i<br />

całej gospodarki narodowej. Działalność<br />

fabryki pod „Tymczasowym Zarządem<br />

Państwowym” trwała do września 1948<br />

roku. Wtedy to Minister Przemysłu i<br />

Handlu utworzył przedsiębiorstwo państwowe<br />

pod nazwą: Fabryka Narzędzi<br />

Chirurgicznych z siedzibą w Nowym<br />

Tomyślu.<br />

i f <br />

Centrum szkoleniowo-konferencyjne Aescu<br />

Z początkiem lat 60-tych rozpoczęto<br />

szereg inwestycji w zakresie produkcji<br />

i sfery socjalnej. Zwiększono powierzchnię<br />

hal produkcyjnych, rozbudowano<br />

zakład, w wyniku czego Chifa stała się nie<br />

tylko największym przedsiębiorstwem w<br />

Nowym Tomyślu, ale także jednym z<br />

najnowocześniejszych zakładów pracy w<br />

Wielkopolsce.<br />

W latach 80-tych podniesiono sprawność<br />

i efektywność gospodarowania w fabryce,<br />

wzrósł wolumen i jakość produkowanego<br />

asortymentu i wzbogacono go<br />

L \ \ \<br />

jakościowych, które znajdują zastosowanie<br />

w chirurgii ogólnej, kostnej,<br />

mikrochirurgii, stomatologii! weterynarii.<br />

W 2002 roku powstała pierwsza stacja<br />

dializ B.Braun Avitum (na chwilę obecną<br />

liczy 18 placówek na terenie całego<br />

kraju), w 2009 roku Szpital Ortopedyczny<br />

Ortopedicum w Krakowie, w 2010 roku -<br />

drugi zakład produkcyjny w Radzyniu<br />

Podlaskim, a w zeszłym roku - centrum<br />

szkoleniowo-konferencyjne Aesculap<br />

Akademia w Nowym Tomyślu.<br />

Zakład produkcyjny Chifa 1 z panoramą Nowego Tomyśla w tle<br />

o nowe wyroby. Chifa rozpoczęła produkcję<br />

eksportową do państw socjalistycznych<br />

i kapitalistycznych, stała się ekonomicznie<br />

samowystarczalną jednostką.<br />

W 1991 roku Chifa została przekształcona<br />

w jednoosobową Spółkę Skarbu<br />

Państwa, a od 1992 roku została kapitałowo<br />

powiązana z firmą Aesculap AG,<br />

należącą do niemieckiego koncernu<br />

B.Braun Melsungen AG.<br />

W 1996 roku powstała firma o nazwie<br />

Aesculap Chifa Sp. z o.o. i w zasadzie tak<br />

zostało po dziś dzień. Aktualnie Chifa<br />

zatrudnia przeszło 1600 pracowników i<br />

produkuje ponad 3100 wzorów narzędzi<br />

medycznych o światowych parametrach<br />

Aesculap Chifa Sp. z o.o. została<br />

uhonorowana licznymi nagrodami: m.in.<br />

w 2011 roku otrzym ała tytuł Firmy<br />

Przyjaznej Mamie, a w roku 2012 - tytuł<br />

Solidnego Pracodawcy Roku.<br />

Tekst i foto:<br />

Archiwum Aesculap Chifa<br />

e^OT 5 (234) 7


Z SESJI RADY MIASTA<br />

22 maja miała miejsce XXXII sesja rady miasta. Przedstawiono<br />

stan przygotowania do akcji „Lato <strong>2013</strong>" oraz sprawozdanie z<br />

działalności Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów<br />

Alkoholowych. Pod głosowanie poddano 8 uchwał. Najdłużej radni<br />

pochylali się nad projektem dotyczącym zmiany uchwały w<br />

sprawie metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami<br />

komunalnymi oraz ustalenia wysokości tej opłaty i stawki opłaty<br />

za pojemnik. Uwagę przykuł również projekt przyjęcia programu<br />

opieki nad zwierzętam i bezdomnymi oraz zapobieganiu<br />

bezdomności zwierząt na terenie miasta w <strong>2013</strong> roku. Pod koniec<br />

sesji głos zabrał Ryszard Kondraszuk chcący wyrazić swoje<br />

zbulwersowanie wypowiedzą radnego Jarosława Ejsmonta<br />

podczas obrad Komisji Rozwoju Gospodarczego Miasta.<br />

Przewodniczący Jacek Piekutowski zwyczajowo otworzył sesję i<br />

stw ierdził quorum. Burm istrz W itold K ow alczyk złożył<br />

sprawozdanie ze swejdziałalności i wykonania uchwał rady.<br />

Następnie głos zabrał radny Zdzisław Janus, który zreferował stan<br />

przygotowań do akcji „Lato <strong>2013</strong>”) Wdalszejkolejności wysłuchano<br />

sprawozdania z działalności MiejskiejKomisji Rozwiązywania<br />

Alkoholowych - informacje przedstawił przewodniczący komisji<br />

Mirosław Kałuski.<br />

Podczas majowego posiedzenia pod głosowanie poddano blok 8<br />

uchwał. Pierwsza dotyczyła rozpatrzenia skargi na działalność<br />

kierownika Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej(skargę uznano<br />

za nieuzasadnioną i uchwałę o tym traktującą podjęto jednogłośnie<br />

- 14 głosów „za”). Drugi projekt zmieniał uchwałę w sprawie<br />

Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta<br />

Radzyń Podlaski (uchwałę przyjęto jednogłośnie -1 4 głosów „za”).<br />

Następnie pochylono się nad przystąpieniem do sporządzenia<br />

zmiany „Miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego<br />

Miasta Radzyń Podlaski” (uchwałę w tej sprawie przyjęto<br />

jednogłośnie - 14 głosów „za”). Czwarty projekt dotyczył zasad i<br />

trybu korzystania z Cmentarza Komunalnego (uchwałę w tejsprawie<br />

przyjęto stosunkiem głosów 12 „za” przy 2 wstrzymujących).<br />

C zy strzelanie to rozwiązanie? Skandaliczna wypowiedź<br />

radnego Jarosława Ejsmonta<br />

Przyjęcie programu opieki nad<br />

zwierzętami bezdomnymi oraz<br />

zapobieganiu bezdomności<br />

zwierząt na terenie miasta w<br />

<strong>2013</strong> roku - ten projekt uchwały<br />

zdecydowanie podzielił radnych.<br />

Na początku należy podkreślić,<br />

że rzeczona uchwała nie jest<br />

żadnym „widzimisię" burmistrza,<br />

lecz odgórną regulacją,<br />

względem której samorządy<br />

muszą się podporządkować.<br />

Jest podejmowana rokrocznie i<br />

najprościej mówiąc reguluje<br />

jakie miasto ma plany i obowiązki<br />

względem bezdomnych<br />

zwierząt. Ustawa o ochro-nie<br />

zwierząt (Dz. U. 2003, nr 106,<br />

poz. 1002) nakłada na radę<br />

gminy obowiązek określenia w<br />

drodze uchwały programu opieki<br />

nad zwierzętami bezdomnymi<br />

oraz zapobiegania bezdomności<br />

zwierząt. Program ten musi<br />

zawierać zapis o sposobie zorganizowania w gminie opieki nad<br />

wolno żyjącymi kotami, w tym ich dokarmiania. Szczegółowy zapis<br />

ustawodawcy prezentujemy poniżej.<br />

Tekst Ustawyo ochronie zwierząt (Dz. U. 2003, nr106, poz. 1002, z<br />

późń. zm.) art. 11 ust.1:<br />

1. Rada gminy wypełniając obowiązek, o którym mowa w art. 11<br />

ust. 1, określa, w drodze uchwały, corocznie do dnia 31 marca,<br />

program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania<br />

bezdomności zwierząt.<br />

2. Program, o którym mowa w ust. 1, obejmuje:<br />

1) zapewnienie bezdomnym zwierzętom miejsca w schronisku dla<br />

zwierząt;<br />

2) opiekę nad wolno żyjącymi kotami, w tym ich dokarmianie;<br />

3) odławianie bezdomnych zwierząt;<br />

4) obligatoryjną sterylizację albo kastrację zwierząt w<br />

schroniskach dla zwierząt;<br />

5) poszukiwanie właścicieli dla bezdomnych zwierząt;<br />

6) usypianie ślepych miotów;<br />

7) wskazanie gospodarstwa rolnego w celu zapewnienia miejsca<br />

dla zwierząt gospodarskich;<br />

8) zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w<br />

przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt.<br />

Z pewnymi elementami uchwały zdecydowanie nie zgodził się radny<br />

Jarosław Ejsmont. - Jestem przeciwny, żebyśmy wprowadzili zapis,<br />

który obliguje cotygodniowe rozprowadzanie karmy w miejscach, w<br />

których przebywają koty wolno żyjące - zaczął radny. - Gwarantuję,<br />

jeśli będziemy co tydzień dostarczać karmę i rozprowadzać, to tych<br />

kotów będzie coraz więcej. (...) Zgłaszam wniosek o wykreślenie<br />

podpunktu dotyczącego dokarmiania kotów - zaproponował<br />

Ejsmont.<br />

Dużo ostrzejradny wypowiedział się w dniu poprzedzającym sesję.<br />

Odbyło się wtedy posiedzenie Komisji Rozwoju Gospodarczego<br />

Miasta. - Zdecydowanie jestem przeciwny przepisom, które<br />

obligują do dokarmiania kotów wolno żyjących - kategorycznie<br />

stwierdził Ejsmont. Do dyskusji włączyła się radna Aldona<br />

Roguszewska. - Jeśli są jakieś koty bezdomne, żyjące wolno na<br />

przykład na ogródkach działkowych, są niczyje. I co nie dasz jeść? -<br />

zapytała. - Nie! - skwitował krótko Ejsmont. Radna Roguszewska,<br />

którejwidocznie los zwierząt bardzo leży na sercu, zapytała z<br />

wyraźną ironią: - To może mamy do nich strzelać?! Odpowiedź<br />

radnego Jarosława Ejsmonta wprowadziła wyraźną konsternację.<br />

Bez ogródek odrzekł: - Uhum. To byłoby najlepsze rozwiązanie.<br />

Ta bulwersująca wypowiedź nie pozostała bez echa. Podczas sesji<br />

22 maja, głos zabrał Ryszard Kondraszuk. Nie szczędził gorzkich<br />

słów pod adresem reprezentanta społeczności naszego miasta. - W<br />

poniedziałek miałem przyjemność uczestniczyć w Komisji Rozwoju<br />

Gospodarczego Miasta. Pierwszy raz uczestniczyłem i muszę<br />

państwu powiedzieć, że wracałem do domu smutny, przygnębiony, z<br />

różnymi myślami - rozpoczął Kondraszuk. - Jeden z panów radnych,<br />

troszczący się o ludzi i zwierzęta, wyszedł z przygnębiającą<br />

propozycją strzelania do kotów! Chcę żebyście państwo o tym<br />

wiedzieli - mężczyzna zawiesił głos. - Przyszedłem raz na<br />

posiedzenie komisji, jak przychodzę na sesję bo interesuję się<br />

tematyką, która dotyczy miasta i powiem, że jak to usłyszałem, to<br />

nie można było być człowiekiem spokojnym. Obserwując to z boku<br />

widzę hipokryzję i zakłamanie. Chcę państwu powiedzieć, że jestem<br />

tą postawą zbulwersowany-dodał.<br />

Ostatecznie radni przyjęli uchwałę stosunkiem głosów: 9 „za”, 4<br />

„przeciw” przy 1 wstrzymującym.<br />

8


Swojego wzburzenia w sprawie bulwer-<br />

sującejwypowiedzi radnego Jarosława<br />

E js m o n ta nie k ry je w ic e p r e z e s<br />

Radzyńskiego Stowarzyszenia na Rzecz<br />

Zwierząt „Podaj Łapę" Mariola Orębska:<br />

Po pierwsze koty<br />

w olno żyją ce to<br />

termin określony w<br />

ustawie o ochronie<br />

zwierząt. Tam jest<br />

jasno napisane, że<br />

koty wolno żyjące<br />

zalicza się do zwierząt<br />

udomowionych<br />

żyjących na w olności,odgrywających<br />

ważną rolę w ekosystemie jako<br />

naturalny element walki z gryzoniami,<br />

wymagają opieki i ochrony w miejscu<br />

bytowania. Te koty nie mogą być zabrane,<br />

one muszą tam pozostać. Natomiast w<br />

sytuacji, kiedy trzeba ograniczyć ich<br />

populację: zabiera się je, sterylizuje i<br />

odstawia w to samo miejsce. One mają tam<br />

żyć, to jest miejsce określone w ustawie.<br />

Nie mają żyć pod dachami ludzi, tylko w<br />

„Solidarny Radzyń” apeluje o przegłosowanie uchwały<br />

negatywnie zaopiniowanej przez radcę prawnego!<br />

-To już nie je st czas na eksperym enty-odpowiada burmistrz<br />

Szósta w kolejności uchwała dotyczyła zmian w sprawie wyboru<br />

metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami<br />

komunalnymi oraz ustalenia wysokości tejopłaty i ustalenia stawki<br />

opłaty za pojemnik.<br />

Tę uchwałę wniósł klub Solidarny Radzyń. Pierwsza wersja projektu<br />

polegała na dodaniu punktu mówiącego o<br />

tym, że opłata za gospodarowanie odpadami<br />

komunalnymi pobierana będzie maksymalnie<br />

od pięciu osób zamieszkujących<br />

daną nieruchomość i tworzących wspólne<br />

gospodarstwo domowe. Radca prawny<br />

odmówiła pozytywnego zaopiniowania<br />

projektu ze względów formalno- prawnych.<br />

Po wprowadzeniu poprawek (Dla nieruchomości<br />

zamieszkałych przez pięciu lub więcej<br />

mieszkańców tworzących wspólne gospodarstwo<br />

domowe, ustala się że stawki opłat<br />

0 których mowa w ust. 2 {red. 9 zł od<br />

mieszkańca za gospodarowanie odpadami}<br />

1 ust. 3 {red. 7 zł od mieszkańca za gospodarowanie<br />

odpadami zbieranymi i odbieranymi<br />

selektywnie} dla piąteji każdejko-<br />

lejnejosoby wynoszą 20% stawki określonej<br />

w tych ustępach) radca prawny również nie<br />

zaakceptowała projektu.<br />

W wersji trzeciejw brzmieniu:dla nieruchomości zamieszkałych<br />

przez pięć lub więcejmieszkańców tworzących wspólne gospodarstwo<br />

domowe, ustala się stawki opłat:<br />

a) o którejmowa w ust. 2 dla piąteji każdejkolejnejosoby<br />

wynosi 1,80 od mieszkańca<br />

b) o którejmowa w ust. 3 dla piąteji każdejkolejnejosoby<br />

wynosi 1,40 od mieszkańca.<br />

Mimo doprecyzowania projektu uchwały radca prawny po raz trzeci<br />

odmówiła pozytywnego zaopiniowania. Powodem było niedopuszczalne<br />

połączenie metody „od gospodarstwa domowego”<br />

z metodą „od mieszkańca”.<br />

miejscach naturalnego bytowania - i to jest<br />

różnica między kotem domowym a wolno<br />

żyjącym. Natomiast odławiania zwierząt<br />

można dokonywać tylko w ustawowo<br />

określonych sytuacjach, przez upoważnione<br />

do tego osoby. Odławianie takich kotów<br />

polega na ich przeniesieniu w konkretne i<br />

przystosowane do tego miejsce. Nie ma tu<br />

mowy o żadnym odstrzale kotów!<br />

Stowarzyszenie „PodajŁapę” zdecydowanie<br />

negatywnie ocenia wypowiedź<br />

radnego Jarosława Ejsmonta. Dla mnie<br />

takie słowa użyte w XXI wieku, w środku<br />

Europy, w Unii Europejskiejsą nie do<br />

pojęcia i nie do przyjęcia. Człowiek będący<br />

osobą publiczną, wypowiadający się w ten<br />

sposób na forum jest nieodpowiedzialny.<br />

Myślę, że w tej chwili wielu wyborców pana<br />

radnego bardzo mocno spuściło głowę i się<br />

za niego czerwieni. Poza tym wykazał się<br />

nieznajomością ustawy. Wszelkie, uszkodzenie,<br />

okaleczenie czy tym bardziejzabicie<br />

zwierzęcia jest karalne. Nie można takich<br />

rzeczy propagować! Jesteśmy wzburzeni,<br />

bo takie rzeczy nie mogą mieć miejsca w<br />

cywilizowanejEuropie. Jeżeli takie zachowa­<br />

Porównaj staw ki za odbiór<br />

odpadów komunalnych<br />

obowiązujące w innych m iastach<br />

Miasto<br />

Odpady<br />

niesegregow ane<br />

nia będą nadal forsowane zwrócimy się o<br />

pomoc do dużych ogólnopolskich organizacji<br />

pro zwierzęcych takich jak Straż dla<br />

Z w ierzą t, Tow arzystw o Opieki nad<br />

Zwierzętami czy Viva.<br />

Wszystkim, którzy podzielają pogląd radnego<br />

Jarosława Ejsmonta<br />

lu b c h c ą s ię nim<br />

zainspirować, mł. asp.<br />

Barbara Salczyńska -<br />

rzecznik KPP w Radzyniu<br />

Podlaskim, przypomina,<br />

że za krzywdzenie zwierząt<br />

grozi odpowiedzialność<br />

karna:<br />

Obowiązujące przepisy<br />

precyzują sposoby postępowania<br />

zarówno ze zwierzętami domowymi<br />

czy gospodarskimi jak tez zwierzętami<br />

wolno żyjącymi. Ustawa o ochronie zwierząt<br />

określa także konsekwencje jakie grożą<br />

kiedy przepisów tych nie przestrzegamy. Za<br />

znęcanie się i uśmiercenie zwierzęcia grozi<br />

do 2 lat pozbawienia wolności.<br />

-Nie ulega wątpliwości, że na tymi uchwałami ogólnie nazywając<br />

„śmieciowymi” będziemy musieli pochylić się w niedługim czasie i<br />

wprowadzić pewne zmiany wynikające z ustawodawstwa, które<br />

wejdzie w życie. Już wiadomo, że ustalone przez nas stawki będą<br />

zbyt niskie i trzeba będzie nad tym popracować i dokonać zmian.<br />

Proponuję, aby punkt regulaminu, którego dotyczy ta uchwała,<br />

wówczas przedłożyć pod dyskusję - powiedział Jacek Piekutowski.<br />

- Myślę, że na tej sali nie ma osób, które traktują sprawę inaczejniż<br />

propozycja państwa, aby rodzinom wielodzietnym w jakiś sposób<br />

pomóc, Na pewno znajdziemy jakieś rozwiązanie - zaakcentował<br />

przewodniczący.<br />

Odpady<br />

segregow ane<br />

Łuków 17 zł 10 zł<br />

Warto przypomnieć, że w momencie wprowadzania<br />

istniejących regulacji nie było możliwości<br />

zastosowania ulg dla rodzin wielodzietnych.<br />

Natomiast władze miasta widzą potrzebę<br />

zastosowania takiejpomocy i z całą<br />

pewnością ten system zostanie poddany<br />

analizie. Jest wola wprowadzenia takich ulg.<br />

18 zł 9 zł<br />

Mimo tych racjonalnych argumentów, radny<br />

Jarosław Ejsmont przekonywał do przeforsowania<br />

uchwały negatywnie zaopiniowanej<br />

przez radcę prawnego, by jak stwierdził:<br />

sprawdzić czy takie rozwiązanie jest możliwe.<br />

9 zł 7 zł<br />

- Są przykłady, że takie konstru<br />

zostały zaakceptowane przez nadzór.<br />

Rozumiemy sugestie pana przewodniczącego,<br />

że będziemy się tym zajmować jeszcze.<br />

Mimo wszystko przegłosujmy tę uchwałę, w<br />

takim kształcie, w jakim została tutaj<br />

zaproponowana nawet po to żeby sprawdzić czy takie rozwiązanie<br />

jest możliwe -mówił radny. - Opłaty rosną horrendalnie. (...) Chcieliśmy<br />

wprowadzić zapis, aby większe rodziny miały jakiekolwiek<br />

wsparcie-tłumaczył.<br />

Włodawa 12 zł 7 zł<br />

Sokołów<br />

Podlaski<br />

Radzyń<br />

Podlaski<br />

Siedlce 11 zł 7 zł<br />

Swych wątpliwości nie krył przewodniczący Piekutowski.-Jak ustalić<br />

rodziny w ramach jednego adresu. Tutajbędziemy wyróżniali<br />

2 gospodarstwa domowe? -pytał. Z radą pospieszył radny Robert<br />

Mazurek. -W mojejspółdzielni mieszkaniowej, podczas spisywania<br />

wody zbieraliśmy deklaracje mieszkańców i jasno pisaliśmy<br />

faktycznie zamieszkujących daną nieruchomość. I możemy to sobie<br />

na przykład tak rozwiązać - proponował.<br />

« W T 5 (235) 9


Podobnie jak radny Ejsmont, zaapelował o poparcie uchwały.<br />

Motywację miał jednak nieco inną. - Pokażmy mieszkańcom<br />

naszego miasta, że faktycznie chociaż trochę o nich myślimy.<br />

Rozmawiałem z wieloma osobami zbierając te deklaracje wśród<br />

mieszkańców mojejwspólnoty i naprawdę każdy jest oburzony, że<br />

tylko wszystko rośnie a nic nie maleje - mówił radny. - Przyjmujemy<br />

na siebie obowiązek cotygodniowego dokarmiania kotów a o ludzi<br />

wcale nie dbamy. Może najpierw zatroszczmy się o ludzi,<br />

o mieszkańców a potem zajmijmy się bezdomnymi kotami<br />

- zasugerował Mazurek.<br />

Głos w tejdyskusji postanowił zabrać burmistrz. - Myślę, że to co<br />

proponował przewodniczący jest rozsądne, bo w tejform ie ta<br />

uchwała w ogóle nie ma sensu. Jest niewykonalna prawnie - ocenił<br />

Witold Kowalczyk. - Poza tym jaka tu jest przesłanka dbałości o<br />

rodziny, o dzieci? W którym miejscu? Jeżeli jest dwoje rodziców i na<br />

przykład syn i synowa i mamy cztery osoby. Nie ma piątej, więc dla<br />

kogo jest ta zniżka? W tym momencie kogo wspieramy? Nie ma<br />

kogo - racjonalnie tłumaczył burmistrz. Podkreślił, że osobiście jest<br />

za tym, aby wspierać rodziny i dzieci, jednak musi to być pomoc<br />

doprecyzowana i sensowna. - Radny Ejsmont proponuje<br />

eksperymentowanie. Nie eksperymentujmy, bo w tej chwili nie<br />

mamy już czasu. Jeżeli będzie tak jak napisała pani mecenas i<br />

uchwała zostanie uchylona to będziemy mieli kolejny problem, tym<br />

razem czasowy - zauważył Kowalczyk. Odniósł się również do<br />

wypowiedzi radnego dotyczącejbraku zainteresowania problemami<br />

mieszkańców. - Pan Mazurek z troską mówi, że dbamy o koty a nie<br />

dbamy o ludzi, że wszystko rośnie. Akurat ceny za wywóz odpadów<br />

komunalnych są u nas najtańsze. Gdzie one rosną? W którym<br />

miejscu? - pytał. - Teraz pan Mazurek troszczy się, że ceny rosną.<br />

Ale niedawno mówił, że użyli fortelu, żeby obalić uchwałę o cenach<br />

wody i ścieków. Tam troski nie było. Bo ten tak zwany fortel, z<br />

którego są dumni będzie skutkował tylko tym, że woda będzie<br />

droższa dla gospodarstw indywidualnych, bo nie będzie można<br />

dzielić na 2 taryfy. I to jest piękny fortel i piękna dbałość. Raz<br />

będziemy dbali, następnym razem nie będziemy dbali - mówił<br />

Kowalczyk po czym wystosował prośbę do radnych. - Apeluję, aby<br />

odrzucić ten projekt uchwały i pochylić się nad nim w czasie, gdy<br />

będziemy dokonywali zmian po 2-3 miesiącach praktycznego<br />

funkcjonowania gospodarki odpadami komunalnymi. Wtedy<br />

będziemy mądrzejsi, będziemy wiedzieli dużo więcej - zakończył<br />

burmistrz.<br />

Uchwała nie została podjęta stosunkiem głosów: 5 „za”, 8<br />

„przeciw” przy 1 wstrzymującym.<br />

W wolnych wnioskach padło kilka sugestii. Radny Ejsmont<br />

podziękował za podwyższenie znaków drogowych. Radny Skowron<br />

wniósł o namalowanie przejścia dla pieszych na ulicy Kościuszki<br />

przed skrzyżowaniem z ulicą Międzyrzecką oraz o naprawę<br />

nawierzchni ulic Pomiaroweji Płudzińskiej. Radny Adamski wniósł o<br />

przesunięcie tablicy stojącejprzy ścieżce rowerowej(argumento-<br />

wał, że ogranicza ona widoczność podczas zbliżania się do jezdni)<br />

oraz naprawę stanu ulicy Chomiczewskiego. Radny Zając zaproponował<br />

zadbanie o stan estetyczny czwartego stawu obok pałacu.<br />

Burmistrz odpowiedział, że wnioski zostaną sprawdzone. Do<br />

niektórych odniósł się od razu. - Jeżeli chodzi o remonty ulic, są<br />

objęte programem napraw tylko nie ma możliwości wyremontować<br />

wszystkich w jednym czasie. (...) Czwarty staw zostanie<br />

uporządkowany wkrótce-zapowiedział Witold Kowalczyk.<br />

Katarzyna Wodowska<br />

NIEMAL 8 MLN ZŁ DOTACJI NA MONTAŻ SOLARÓW<br />

Jeszcze w tym roku rozpocznie się realizacja projektu<br />

polegającego na instalowaniu kolektorów słonecznych. -<br />

Otrzymaliśmy dotację na montaż solarów. Mówię otrzymaliśmy,<br />

bo jest to wniosek ogólny gmin powiatu radzyńskiego a my jako<br />

M iasto jesteśm y liderem prowadzącym . Wiem już, że<br />

wnioskowana kwota została przyznana - poinformował burmistrz<br />

Witold Kowalczyk.<br />

Miasto Radzyń Podlaski - jako lider przedsięwzięcia - wspólnie z<br />

wszystkimi gminami naszego powiatu złożyło do RPO projekt pod<br />

nazwą „Czysta energia w Powiecie Radzyńskim”. Po pozytywnej<br />

ocenie formalnej, merytoryczneji strategicznejwniosek został<br />

zakwalifikowany do dofinansowania ze środków Unii Europejskiej-<br />

Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Całkowity koszt<br />

projektu to 9 mln 993 tys. 677 zł a dofinansowanie do niego<br />

wyniesie około 80%! Pozostała kwota to wkład własny mieszkańców<br />

oraz wsparcie ze strony gminy/miasta. Na terenie całego powiatu<br />

zamontowanych zostanie 1000 instalacji, z czego 151 w naszym<br />

mieście.<br />

- W zależności od liczby osób zamieszkujących w danym<br />

gospodarstwie domowym, będzie można zainstalować zestaw<br />

solarny mniejszy lub większy. Dostępne są zestawy składające się z<br />

2,3,4 lub 5 paneli solarnych - wyjaśnia sekretarz miasta Mirosław<br />

Kałuski. Jak dodaje, w trakcie instalacji zakres prac będzie<br />

obejmował: montaż rurociągów, armatury, urządzeń; badanie<br />

(regulację) oraz związane z realizacją przedsięwzięcia drobne<br />

budowlane roboty rozbiórkowe i naprawcze.<br />

Od ogłoszenia naboru wniosków, do radzyńskiego magistratu<br />

wpłynęło 218 zgłoszeń od osób chcących zainstalować zestaw<br />

solarny. Będziemy informować o sposobie i terminie wyłonienia<br />

beneficjentów docelowych.<br />

KW<br />

Solary = ekologia + oszczędność<br />

Kolektory słoneczne to tani i ekologiczny sposób<br />

pozyskiwania energii dla domu. Systemy solarne<br />

zamieniają energię słoneczną na energię cieplną,<br />

która może zostać wykorzystana do podgrzewania<br />

ciepłej wody użytkowej. Są nowoczesnym rozwiązaniem,<br />

dzięki któremu oszczędza się pieniądze i chroni<br />

środowisko naturalne. Solary to inwestycja długoterminowa,<br />

z której przez wiele lat czerpie się korzyści.<br />

Montaż kolektorów słonecznych<br />

niesie ze sobą szereg korzyści.<br />

Dzięki instalacji solarów:<br />

- uzyskamy wymierny efekt ekologiczny na obszarze<br />

powiatu poprzez redukcję emisji CO2 wynikającego z<br />

używania konwencjonalnych źródeł energii na cele<br />

ogrzania wody<br />

- podniesie się jakość życia mieszkańców poprzez<br />

uzyskanie wymiernych oszczędności w budżetach<br />

gospodarstw domowych i budżetach gmin utrzymujących<br />

budynki użyteczności publicznej<br />

- gminy powiatu radzyńskiego będą mogły promować<br />

się jako obszary dbające o ekologię<br />

- zrealizujemy dyrektywy unijne w zakresie zmniejszenia<br />

emisji CO2 oraz zwiększenia udziału energii<br />

odnawialnej w bilansie energetycznym kraju.<br />

10


Kolejny projekt w Miejskiej Bibliotece<br />

UCZĄ SIĘ ZARZĄDZANIA PIENIĘDZMI<br />

Z MIASTA<br />

Oszczędzanie, zarządzanie domowym budżetem, zakładanie lokat, przeliczanie<br />

walut, przelewy przez internet - wiedzę o tym wszystkim można zdobyć w ...<br />

Miejskiej Bibliotece Publicznej. Ten interesujący projekt pod patronatem<br />

Narodowego Banku Polskiego rozpocząłsię 24 maja.<br />

Jest to druga tura projektu edukacyjnego „Finanse w bibliotece". Ta edycja nosi nazwę<br />

„Rządzę swym pieniądzem". Celem jest przekazanie wiedzy na temat form<br />

oszczędzania i gospodarowania pieniędzmi, podpowiedz różnych możliwości,<br />

ostrzeżenie przed pułapkami finansowymi. - Jednak podkreślamy, że nie będziemy do<br />

niczego namawiać ani niczego reklamować. Dlatego nie będzie przedstawiciela<br />

żadnego banku - mówi współprowadząca kurs Beata Szczeszek. Podczas pierwszego<br />

spotkania, na które przyszło kilkanaście zainteresowanych osób, pokazano zdjęcia z<br />

przebiegu pierwszejtury projektu. Ustalonoteżgrafikzajęć.<br />

Kurs zakończy się uzyskaniem certyfikatu. Podczas finału projektu swą obecność<br />

zapowiedział Marek Momot z NBP.<br />

KW<br />

Zebranie poprowadził przewodniczący<br />

Rady Miasta Radzyń Podlaski<br />

- Jacek Piekutowski NOWY ZARZĄD, PREZES I TRENER<br />

9 maja w sali kina „Oranżeria” odbyło się<br />

Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze<br />

LKS „Orlęta” Spomlek.<br />

Nowym Prezesem Orląt został Krzysztof<br />

Grochowski a w skład zarządu weszli:<br />

Wiesław Wawrzaszek, Edward Szczepaniuk,<br />

Wojciech Szram, Mirosław Piasko, Zygmunt<br />

Panasiuk, Marcin Łaskarzewski, Krzysztof<br />

Grochowski, W łodzim ierz Domański i<br />

Włodzimierz Chlebek. Dzień późniejodbyło<br />

się pierwsze posiedzenie nowo wybranego<br />

Zarządu Klubu. Wiceprezesami zostali<br />

Wiesław Wawrzaszek oraz Grzegorz Szram,<br />

skarbnikiem - Marcin Łaskarzewski a<br />

sekretarzem - Włodzimierz Chlebek. Na<br />

posiedzeniu bardzo negatywnie oceniono<br />

wyniki drużyny. Z funkcji trenera pierwszego<br />

zespołu został odwołany Sławomir Adamus.<br />

Nowym trenerem został Damian Panek.<br />

Miejmy nadzieję, że nowy trener wyprowadzi<br />

drużynę z kryzysu. Wprawdzie ostatnie mecze<br />

sukcesu naszym piłkarzom nie przyniosły, ale<br />

o owocach pracy nowego trenera będzie<br />

można mówić na koniec sezonu.<br />

PM


Z M IA S T A<br />

PLACÓWKI OŚWIATOWE<br />

Dla gimnazjalistów zbliża się czas<br />

podejmowania decyzji o dalszej<br />

drodze edukacyjnej. Czas niełatwy.<br />

Znaczna część młodzieży już wie w<br />

jakiej placówce chce się kształcić.<br />

Jednak wielu jeszcze nie<br />

rozstrzygnęło, gdzie podejmie naukę<br />

I właśnie naprzeciw tym wahaniom<br />

wyszły dyrekcje radzyńskich szkół:<br />

ZSP oraz I LO.<br />

Szeroki wachlarz propozycji<br />

edukacyjnych w Zespół Szkół<br />

Ponadgimnazjalnych<br />

Szkoła zorganizowała Dzień Otwarty<br />

10 maja. Przybyłe grupy<br />

gimnazjalistów miały bardzo bogaty<br />

harmonogram poznawania placówki.<br />

Były stoiska informacyjne<br />

przygotowane pod kierunkiem<br />

nauczycieli, gdzie uczniowie ZSP<br />

prezentowali swoje prace i projekty<br />

oraz starali się przybliżyć gościom<br />

specyfikę nauki w technikum,<br />

zasadniczej szkole zawodowej czy<br />

liceum ogólnokształcącym.<br />

- Specjalnie na tę okazję<br />

przygotowano prezentacje:<br />

informatyczne, gastronomiczne,<br />

fryzjerskie, stolarskie, budowlane,<br />

samochodowe i elektrotechniczne. Był<br />

też konkurs wiedzy o ZSP - dla<br />

najlepszych przygotowaliśmy nagrody<br />

- poinformowała wicedyrektor szkoły<br />

Grażyna Dzida. Chętnie korzystano z<br />

Dużym zainteresowaniem cieszył się prototyp auta skonstruowany przez uczniów<br />

„samochodówki”<br />

możliwości obejrzenia nowocześnie<br />

wyposażonych pracowni<br />

przedmiotowych oraz pokazów<br />

fizycznych i chemicznych. - Muszę<br />

przyznać, że dużym zainteresowaniem<br />

wśród męskiej części gimnazjalistów<br />

cieszyło się stanowisko diagnostyki<br />

samochodowej. Dziewczęta z kolei<br />

były pod wrażeniem pracowni<br />

fryzjerskiej i pokazu czesania -<br />

oceniła wicedyrektor. Młodzież mogła<br />

również obserwować zajęcia<br />

odbywające się w pracowni<br />

gastronomicznej. A na utrudzonych<br />

zwiedzaniem gości czekał<br />

poczęstunek przygotowany przez<br />

uczniów klas gastronomicznych.<br />

Można było poznać tajniki carvingu<br />

oraz zasady nakrycia stołu na różne<br />

okazje.<br />

Oprócz tego gimnazjaliści zwiedzali<br />

halę widowiskowo-sportową wraz z<br />

basenem oraz kompleks boisk. Mieli<br />

też możliwość obejrzenia treningu<br />

piłki nożnej oraz lekcji pływania, wziąć<br />

udział w zajęciach aerobiku czy<br />

turnieju piłki siatkowej.<br />

- Chcę podkreślić, że ZSP to jedna<br />

z najnowocześniejszych placówek<br />

oświatowych w województwie<br />

lubelskim i jednocześnie osiągająca<br />

wysokie lokaty w rankingach szkół.<br />

Mam nadzieję, że Dzień Otwarty tylko<br />

utwierdził gimnazjalistów w<br />

przekonaniu, że wybór naszej szkoły<br />

to po prostu dobry wybór -<br />

powiedziała wicedyrektor Dzida.<br />

KW<br />

C^OT 5 (235)


OTWORZYŁY SWOJE DRZWI<br />

I LO rozwija zainteresowania i gwarantuje dobre<br />

przygotowanie do matury i studiów wyższych<br />

W I LO Dni Otwarte odbyły się 22 i 23<br />

maja. - W sposób zorganizowany i z<br />

ogromnym zaangażowaniem większości<br />

grona pedagogicznego przygotowaliśmy<br />

trzecie w historii Dni Otwarte. Pieczę nad<br />

tym wydarzeniem miała wicedyrektor Ewa<br />

Grodzka - poinformował dyrektor szkoły<br />

Tadeusz Pietras.<br />

W ramach tegorocznego przedsięwzięcia<br />

uczniowie - przewodnicy oprowadzali grupy<br />

gimnazjalistów po szkole. Poszczególne<br />

klasy przygotowały prezentacje. Były wystawy<br />

i ekspozycje. Zaprezentowały się kółka<br />

szkolne takie jak PCK, Szkolne Koło<br />

Turystyczno-Krajoznawcze, gazetka szkolna<br />

BezMyślnik oraz kółko harcerskie. Atrakcję<br />

stanowiły pokazy fizyczne i chemiczne.<br />

Zorganizowano również podchody pod<br />

hasłem „Zorientujsię na I LO w Radzyniu<br />

Podlaskim”. Nie zabrakło konkursów i<br />

ciekawych akcji takich jak sesja fotograficzna<br />

pod tytułem „Słit focie na fejsa”,<br />

pokazy slajdów, rozwiązywanie zagadek<br />

przygotowanych przez harcerzy, rzuty<br />

lotkami. Jak powiedział dyrektor Pietras,<br />

zadaniem Dni Otwartych było umożliwienie<br />

gimnazjalistom z terenu powiatu ra-<br />

dzyńskiego i nie tylko, zapoznania się ze<br />

szkołą, z jejdorobkiem i ofertą edukacyjną.<br />

-Chcielibyśmy, aby kandydaci dostrzegli, że<br />

I LOjest miejscem przyjaznym. Jest szkołą,<br />

gdzie wszyscy mogą rozwijać swoje zainteresowania.<br />

Gwarantuje też bardzo dobre<br />

przygotowanie do egzaminu matu-ralnego i<br />

do studiów wyższych - podkreślił. Dodał<br />

również, że Dni Otwarte to nie jedyna, lecz<br />

jedna z wielu, forma promocji szkoły.<br />

- Promujemy się niemal cały czas w środkach<br />

społecznego przekazu. Dni Otwarte to<br />

jedna z ciekawszych form promocji. Myślę,<br />

że na pewno spośród tych, którzy odwiedzą<br />

nasza szkołę, będą tacy, których ta wizyta<br />

przekonała, że warto wybrać I LO. Chciałbym,<br />

aby liczba kandydatów była taka, że<br />

plany edukacyjne szkoły zostaną zrealizowane<br />

- wyraził nadzieję Tadeusz Pietras.<br />

Bogata oferta w Specjalnym Ośrodku Szkolno - Wychowawczym<br />

Jest w Radzyniu m iejsce, gdzie pomoc<br />

zn a jd ą d z ie c i m a ją c e p ro b le m y<br />

w codziennym funkcjonowaniu, komunikowaniu<br />

się, kontaktach z rówieśnikami<br />

czy w nauce. To Specjalny<br />

Ośrodek Szkolno - W ychow aw czy. Ta<br />

placówka też otwiera sw e drzwi, aby<br />

zaprezentować swoją ofertę.<br />

Ostatnie takie wydarzenie miało miejsce<br />

15 maja. Wszystkich przybyłych<br />

powitała dyrektor M ałgorzata Popek.<br />

Zachęcała do zwiedzania ośrodka.<br />

Przed gośćmi wystąpił teatr szkolny<br />

Hokus Pokus. Potem była prezentacja<br />

zajęć z udziałem uczniów pod hasłem<br />

„Tak pracujemy na co dzień” połączona<br />

z ekspozycją prac. W programie były<br />

również zajęcia plastyczne, kulinarne<br />

w raz z degustacją dań, zajęcia z<br />

w ikliniarstw a , w drew nie, z gliną,<br />

rękodzieln icze a także m uzyczne.<br />

Kolejnym punktem Dnia Otwartego była<br />

m ożliw ość obserw o w a n ia a także<br />

czynnego uczestnictwa w zajęciach<br />

specjalistycznych, takich jak: dogote-<br />

rapia, logopedia, integracja senso­<br />

« W T 5 (235)<br />

ryczna, gimnastyka korekcyjna, muzy-<br />

k o te ra p ia , za ję cia re w a lid a cyjn e ,<br />

zajęcia w Sali Doświadczania Świata.<br />

Jak powiedziała dyrektor Popek, głównym<br />

celem Dnia Otwartego było pokazanie<br />

jak wygląda nauka w placówce i<br />

czym zajmują się podopieczni. Zaprezentowano<br />

zaplecze dydaktyczne oraz<br />

pochwalono się sukcesami wychowanków.<br />

- Naszą intencją je st wydobycie<br />

KW<br />

z ucznia te g o , co n a jc e n n ie jsze<br />

i poprzez in d yw id u aln e podejście<br />

zmotywowanie go do dalszych działań -<br />

podkreśliła dyrektor Małgorzata Popek.<br />

o p e H o r m r r<br />

KW<br />

fot. Piotr Skowronek


26 kwietnia w sali koncertowej<br />

Państwowej Szkoły Muzycznej odbył się<br />

koncert poświęcony pamięci patrona<br />

szkoły Karola Lipińskiego. Prezentacje<br />

muzyczne wykonywane były przez uczniów<br />

a przepleciono je rozmową dwóch<br />

uczennic na temat Karola Lipińskiego.<br />

Aby pamięć o Wielkim Radzyniaku<br />

(Radzynianinie) Karolu Lipińskim trwała a<br />

wiedza o nim się utrwalała prezentujemy<br />

dialog z koncertu:<br />

Karolina - Wiek XIX w muzyce to okres<br />

romantyzmu, to czas rozwoju nowych form<br />

życia muzycznego, wśród których ogromną<br />

rolę odegrała instytucja koncertów<br />

publicznych. To ona stworzyła wirtuoza -<br />

artystę porywającego tłumy, czasem<br />

olśniewającego kunsztem swej gry, a<br />

czasem sięgającego po mniej wybredne<br />

środki. Wirtuozi, a szczególnie<br />

skrzypkowie, odbywali najdalsze podróże,<br />

występując w całej Europie od Portugalii<br />

po Syberię, wszędzie gromadząc rzesze<br />

słuchaczy, niekiedy jednak ponosząc<br />

ogromne niewygody będąc niedocenionym.<br />

Obdarzani tytułami, orderami i<br />

drogocennymi podarunkami, bywali<br />

gośćmi koronowanych głów, często jednak<br />

umierali w niedostatku i zapomnieniu.<br />

Wielu z nich - a były ich setki - przeszło<br />

do historii dzięki wspaniałym<br />

interpretacjom, niemal wszyscy jednak<br />

komponowali utwory dla siebie, pełne<br />

niezwykłych efektów, mające wywołać<br />

podziw i zachwyt. Symbolem XIX-wiecznej<br />

wirtuozerii skrzypcowej stała się postać<br />

Niccoln Paganiniego. Spośród polskich<br />

wirtuozów dwaj uzyskali sławę światową:<br />

Karol Lipiński, po nim zaś młodszy o<br />

blisko pół wieku Henryk Wieniawski.<br />

Julita - Karol Lipiński! To patron naszej<br />

szkoły.<br />

K - To wielki polski skrzypek, kompozytor i<br />

pedagog.<br />

J - A dlaczego nasza szkoła wybrała jego<br />

imię?<br />

K - Karol urodził się właśnie tu w naszym<br />

Radzyniu. Być może, że tutaj, gdzie<br />

siedzimy był jego pokój.<br />

J - Urodził się tutaj? W pałacu?<br />

K - W XVIII wieku te ziemie należały do<br />

Eustachego Potockiego wzniósł w<br />

Radzyniu ten wspaniały pałac z ogrodem<br />

według projektu Jakuba Fontany. W pałacu<br />

organizowane były różne bale i przyjęcia.<br />

Nie było jeszcze telewizorów, komputerów<br />

czy choćby odtwarzaczy płyt<br />

kompaktowych. W tym czasie była tylko<br />

muzyka na żywo. Potoccy mieli orkiestrę i<br />

jako kapelmistrza zatrudnili Feliksa<br />

Lipińskiego. Nie znamy dziś liczebności i<br />

repertuaru radzyńskiej orkiestry dworskiej,<br />

można jednak przypuszczać, że podobnie<br />

jak inne tego typu zespoły, wykonywała<br />

wcześniejsze symfonie Haydna lub innych<br />

kompozytorów, krążące<br />

w odpisach po całej Europie.<br />

J - Feliks Lipiński? To rodzina naszego<br />

Karola?<br />

K - To jego ojciec. Wcześniej pracował na<br />

dworach u Lubomirskich i Tarnowskich, a<br />

potem trafił do Radzynia do Eustachego<br />

Potockiego. Był tu koncertmistrzem,<br />

odpowiedzialnym za orkiestrę, repertuar,<br />

koncerty oraz nauczycielem muzyki dzieci<br />

państwa Potockich. Tutaj też poznał<br />

swoją żonę i razem zamieszkali w<br />

służbowym mieszkaniu, prawdopodobnie<br />

w tym skrzydle pałacu, a 30 października<br />

1790 roku urodził im się pierwszy syn -<br />

Karol.<br />

J - Czy Karol miał rodzeństwo?<br />

K - Miał jeszcze dwóch młodszych braci:<br />

Antoniego i Feliksa.<br />

J - To tato Karola był ważną osobą. Czy<br />

grał na jakimś instrumencie?<br />

K - Oczywiście. Przede wszystkim<br />

prowadził orkiestrę, ale grał dobrze na<br />

DZIEŃ PATRONA PSM<br />

- Karola Lipińskiego<br />

klarnecie. Czasami występował w trio lub<br />

kwartecie uświetniając różne przyjęcia i<br />

uroczystości. Potrafił też trochę grać na<br />

skrzypcach i flecie.<br />

J - A gdzie Karol chodził do szkoły?<br />

K - Były w tym czasie szkoły przykościelne,<br />

w których uczono pisać, czytać i liczyć.<br />

Karol jednak miał to szczęście, że mógł<br />

uczyć się i wychowywać w pałacu. Potoccy<br />

bardzo dbali<br />

0 wykształcenie swoich dzieci. Zatrudniali<br />

wielu nauczycieli: od literatury,<br />

malarstwa,języków obcych i muzyki.<br />

Chłopcy pana Feliksa nie tylko<br />

uczestniczyli w tych zajęciach, ale mogli<br />

korzystać z bogatej pałacowej biblioteki i<br />

słuchać wspaniałych koncertów.<br />

J - Czy dzieci pana Lipińskiego uczyły się<br />

grać na instrumentach?<br />

K - Cała trójka. Pod okiem ojca poznawali<br />

tajniki muzyki. Stale przesiadywali na<br />

próbach orkiestry, w środowisku<br />

zawodowych muzyków i chodzili na<br />

wszystkie koncerty. Lecz najzdolniejszym<br />

był Karol.<br />

J - Ile lat miał Karol, gdy zaczął się uczyć<br />

grać?<br />

K - Ojciec zaczął go uczyć gry na<br />

skrzypcach, gdy miał zaledwie pięć lat. Już<br />

od wczesnego dzieciństwa Karol zdradzał<br />

wybitne zdolności muzyczne. Potrafił<br />

całymi dniami nie rozstawać się z<br />

instrumentem, ćwiczyć trudne miejsca i<br />

poznawać nowe utwory. Po trzech latach<br />

nauki grał na skrzypcach dużo lepiej od<br />

swego ojca. Grał koncerty Jarnovicka<br />

1 Pleyela. Występował też publicznie, co<br />

nie było łatwe, bo z natury był bardzo<br />

nieśmiały.<br />

J - Ale był bardzo zdolny. Co dalej się z<br />

nim działo?<br />

K - W 1799 roku radzyńska orkiestra<br />

została rozwiązana, a Eryk Potocki<br />

zmuszony był sprzedać pałac. Ojciec<br />

Karola, jak i wszyscy członkowie orkiestry,<br />

zaczęli szukać nowej pracy. W tym samym<br />

roku Feliks Lipiński z rodziną znalazł się<br />

we Lwowie, gdzie został zaangażowany<br />

jako kapelmistrz niewielkiej orkiestry<br />

hrabiego Adama Starzeńskiego, której<br />

podstawowy skład nie przekraczał 12<br />

instrumentalistów. Wkrótce potem Karol<br />

Lipiński został skrzypkiem, a później<br />

koncertmistrzem tego zespołu.<br />

J - Kto dalej uczył go gry na skrzypcach?<br />


Z MIASTA<br />

ĆWIERĆ WIEKU<br />

W SŁUŻBIE TRZEŹWOŚCI<br />

11 maja Klub Abstynenta STOP obchodził<br />

25 - lecie swego istnienia. Jest to<br />

stowarzyszenie, które na terenie dawnego<br />

województwa bialskopodlaskiego może<br />

poszczycić się najdłuższym stażem.<br />

W jubileuszu wzięło udział ponad 400 osób,<br />

które przez 25 lat działalności Klubu były<br />

jego członkami bądź sympatykami. Klub<br />

bowiem ma formułę otwartą i skupia w<br />

swych szeregach osoby, które nie tylko<br />

podejmują leczenie, ale też tych, którzy<br />

wspierają swoich bliskich w walce z uzależnieniem.<br />

Jubileusz rozpoczęła msza święta, odprawiona<br />

przez proboszcza parafii pw. Św.<br />

Trójcy, księdza Andrzeja Kieliszka -<br />

duszpasterza osób uzależnionych diecezji<br />

siedleckiej. Po mszy, dalsze uroczystości<br />

odbyły sie juz w sali pałacowej,<br />

gdzie prezes Klubu Mariusz Uss,<br />

wspominał początki powstawania<br />

organizacji. - Dla wielu z nas<br />

osiągnięcie trzeźwego życia było<br />

zwycięstwem nad samym sobą,<br />

przełamaniem stereotypów, uporem<br />

nad podejrzliwą opinią, oceną i<br />

krytyką środowiska. Było wyrazem odwagi,<br />

zmierzeniem się z obyczajami, zwyczajami i<br />

tradycjami. Dzisiajmamy tego efekty. Jest<br />

to wielka radość dla nas wszystkich i dla<br />

mnie osobiście - mówił. Gratulacje z<br />

wygranej walki z nałogiem i życia w<br />

trzeźwości złożył zebranym, w imieniu<br />

burmistrza Witolda Kowalczyka, sekretarz<br />

urzędu miasta Mirosław Kałuski. Podkreślił,<br />

że ,,25 lat to piękny jubileusz, a<br />

25 lat w trzeźwości powinno liczyć się<br />

Mariusz Uss nie ukrywa wdzięczności dla burmistrza<br />

Witolda Kowalczyka za wsparcie i zrozumienie. - Nigdy<br />

nie zostawił nas w kłopotach - podkreśla prezes Klubu.<br />

Podczas uroczystości gratulacje wygranej walki z<br />

nałogiem i życia w trzeźwości złożył zebranym, w imieniu<br />

burmistrza, sekretarz Urzędu Miasta Mirosław Kałuski.<br />

podwójnie". Dobrze znanejsobie braci,<br />

złożył życzenia ksiądz Kieliszek, którego<br />

rola w pracy nad ludźmi uzależnionymi jest<br />

przeogromna. Przez szereg lat budzi zaufanie<br />

i pomaga całym rodzinom wychodzić<br />

z ciężkiejpróby. - Życzę , by udawało się<br />

Wam promieniować tą trzeźwą radością<br />

w Waszych środowiskach! - apelował<br />

i zachęcał do dobrejzabawy.<br />

Monika Mackiewicz


ŁATWO NIE BYŁO...<br />

Rozmowa z Mariuszem Ussem<br />

Prezesem Klubu Abstynenta STOP<br />

Przeciętnemu człowiekowi,<br />

który nie ma styczności z tą<br />

tematyką, Klub kojarzy się<br />

raczej negatywnie, z ludźmi<br />

uzależnionymi, leczącymi<br />

się, natomiast podczas balu<br />

na jubileuszu widać było<br />

400 osób, wspaniale<br />

bawiących się bez alkoholu,<br />

radosnych.<br />

Myślę, że taki stereotyp<br />

jeszcze długo będzie<br />

dominował, ale to się<br />

zmienia. Coraz częściej<br />

ludzie podejmują leczenie,<br />

szukają pomocy, trafiają do<br />

nas - też poprzez inne osoby<br />

niepijące, które ich tutaj<br />

kierują. Myślę jednak, że<br />

dzisiaj jest to już odbierane<br />

na innej płaszczyźnie. Takie<br />

myślenie wynika tylko i<br />

wyłącznie z niewiedzy<br />

społeczeństwa na temat<br />

placówek odwykowych,<br />

leczenia uzależnień, Klubu<br />

Abstynenta czy Klubu AA. Że<br />

tutaj nie wiadomo kto się<br />

spotyka, jakiś margines,<br />

element. ,,Piją tam na<br />

dodatek” - można się<br />

spotkać z takimi opiniami.<br />

Natomiast to jest nieprawda.<br />

Jest inaczej. Tutaj się<br />

spotykają normalni ludzie,<br />

którzy mają rodziny, pracę,<br />

którzy niejednokrotnie są<br />

decydentami w swoich<br />

zawodach. Są kobiety, młode<br />

osoby. Nie ma reguły, że<br />

a lk o h o lik -to margines. Tak<br />

się utarło. To jest jeszcze<br />

takie przeniesienie z czasów<br />

komunistycznych, kiedy<br />

ustawa z 1982 roku jasno<br />

określiła, jaka jest procedura<br />

leczenia i często podjęcie<br />

przez człowieka leczenia<br />

kojarzy się z przymusem, z<br />

terapią na siłę. Wizerunek<br />

alkoholika ze<br />

stereotypowego myślenia to:<br />

brudny, nieogolony, stojący<br />

na winklu. Ale w populacji<br />

alkoholowej tak wygląda<br />

może 5%. Zaś w 95%<br />

choroba dotyka osoby, które<br />

mają wykształcenie, pracę,<br />

dom. To jest właśnie ta<br />

trudność, kiedy człowiek z tej<br />

grupy 95% - owej nie<br />

podejmuje leczenia, bo<br />

myśli; ,,Przecież ze mną nie<br />

jest tak źle. Wszystkiego nie<br />

straciłem, nie przepiłem. Od<br />

czasu do czasu sobie wypiję,<br />

nie pożyczam, nie proszę “.<br />

Klub nie pełni roli<br />

specjalistycznej poradni<br />

leczącej uzależnienia, ale<br />

jest takim „lekarzem<br />

pierwszego kontaktu”. Kto<br />

może zostać członkiem<br />

Klubu ?<br />

Członkami Klubu są osoby,<br />

które zadeklarują chęć<br />

niepicia alkoholu. To mogą<br />

być współuzależnieni,<br />

sympatycy, osoby które<br />

wspierają. Żeby zostać<br />

członkiem Klubu Abstynenta<br />

trzeba swoją postawą<br />

wykazać chęć zmiany i mieć<br />

za sobą przynajmniej<br />

trzymiesięczny okres<br />

abstynencji.<br />

Czy łatwo było zakładać ten<br />

Klub w czasach jeszcze<br />

komunistycznych, kiedy<br />

przecież alkoholików ,,nie<br />

było”? W systemie<br />

„idealnym” każdy obywatel<br />

był „zdrowy, radosny i<br />

uśmiechnięty”. W Polsce<br />

Ludowej oficjalnie przecież<br />

nie istniał problem<br />

alkoholizmu.<br />

Kiedyś rozmawiałem z<br />

osobami, które spróbowały<br />

powołać do życia właśnie to<br />

stowarzyszenie, usłyszałem:<br />

,,Panie Mariuszu, myśmy to<br />

wszystko po omacku robili”.<br />

Rzeczywiście łatwo nie było.<br />

Klub jednak powstał. Część<br />

jego pierwszych członków już<br />

nie żyje, część wróciła do<br />

picia. Jednak są też tacy,<br />

którzy już 25 lat żyją w<br />

trzeźwości. Prezesami na<br />

początki, kolejno byli: Janusz<br />

Szymoniuk, Władysław<br />

Kamiński, Wojciech Bogutyn,<br />

Edmund Warzywoda, Leszek<br />

Bielecki, Zbigniew<br />

Skrzeczkowski. Od 16 lat<br />

prezesem jestem ja i mam<br />

nadzieję, że swoją pracą<br />

przez ten czas jakoś<br />

ukształtowałem ten Klub.<br />

Dużo pracuję w terenie<br />

i często słyszę pochwały, że<br />

jest to prężnie działające<br />

stowarzyszenie. To mi daje<br />

dużą satysfakcję. W historii<br />

Klubu były wzloty i upadki,<br />

kłopoty lokalowe, inne. Teraz<br />

jest dużo prościej i łatwiej.<br />

W tym miejscu chciałbym<br />

podziękować panu<br />

Burmistrzowi za wsparcie<br />

i zrozumienie. Nigdy nie<br />

zostawił nas w kłopotach.<br />

Teraz mamy stałą siedzibę w<br />

Radzyńskiej Izbie Regionalnej<br />

(znajomi nawet żartują, że<br />

Uss wyprowadził Klub na<br />

pałace). Klub działa prawie<br />

codziennie od godz. 18.00.<br />

Można przyjść na kawę,<br />

pograć w karty,<br />

porozmawiać. Dobrze, że jest<br />

takie miejsce. Jest ono<br />

potrzebne.<br />

Rozmawiał: Piotr Matysiak<br />

C^OT 5 (235) 17


Ponad setkę zdjęć mieszkańców naszego<br />

m iasta p o zu ją cych na tle pałacu<br />

Potockich można oglądać w galerii przy<br />

Kawiarni i Herbaciarni Artystyczn ej<br />

„Kofi&Ti”. Wernisaż tej wystawy miał<br />

miejsce 17 maja.<br />

Akcja Radzynian Portret Rodzinny miała<br />

miejsce między 1 a 3 maja przed „żelazną<br />

bramą” pałacu Potockich. Wtedy to Michał<br />

Oleksieji Karol Niewęgłowski robili rodzinne<br />

zdjęcia wszystkim chętnym mieszkańcom<br />

Radzynia. Głównym i sprawcam i tej<br />

inicjatywy byli moderatorzy bloga Projekt<br />

21300: Paulina Olszewska i Jakub<br />

Oworuszko. To był ich pomysł. - Chcemy<br />

promować i animować ciekawe działania,<br />

szczególnie młodych ludzi, w Radzyniu -<br />

mówi Jakub. Skąd inspiracja do takiej<br />

właśnie akcji? - Okazuje się, że mamy<br />

zdjęcia przy różnych zabytkach, jak chociażby<br />

przy Pałacu Kultury w Warszawie, a<br />

"W Gruncie Rzeczy”<br />

mamy tak piękną budowlę w naszym<br />

mieście, której chyba na co dzień nie<br />

doceniamy i w ogóle o niej nie pamiętamy.<br />

Dlatego pomyśleliśmy, aby mieszkańcy<br />

naszego miasta majówkę mogli spędzić<br />

nieco inaczej-wyjaśnia Paulina.<br />

Wystawa wyjątkowych pamiątek<br />

- to tytuł wystawy jaką można oglądać w Radzyńskiej Izbie<br />

Regionalnej. Wernisaż odbył się 24 maja. Ekspozycję tworzą<br />

zabytki odkryte przez archeologa Mieczysława Bienię podczas<br />

prac wykopaliskowych prowadzonych na terenie założenia<br />

pałacowo - parkowego Pałacu Radziwiłłów w Białej Podlaskiej.<br />

Autor wystawy jest kierownikiem Działu Archeologii Muzeum<br />

Południowego Podlasia w BiałejPodlaskiej. Przebadał do tejpory<br />

kilkadziesiąt stanowisk archeologicznych, koncentrując się zwłaszcza<br />

na obszarze Podlasia i Lubelszczyzny. Prezentowany<br />

w Radzyńskiejlzbie Regionalnejzbiór przedstawia ostatnie odkrycia<br />

z jesieni 2012 roku. Na wystawie znalazły się duże fotografie<br />

przedstawiające przebieg badań archeologicznych oraz drobną<br />

cześć z kilku tysięcy zabytków jakie zostały znalezione podczas prac<br />

wykopaliskowych. Zabytki te znajdują się obecnie w trakcie dalszego<br />

opracowywania i w przyszłości będą stanowić uzupełnienie zbiorów<br />

bialskiego muzeum. Autor niestety nie mógł być obecny podczas<br />

wernisażu, ponieważ przebywał na innych wykopaliskach w Janowie<br />

Na 119 zdjęciach uwieczniono około 350<br />

starannie upozowanych osób oraz 3<br />

zwierzaki. Dla każdejfotografii, wykonanej<br />

w sepii, tłem był pałac Potockich. - Mam<br />

nadzieję, że tą akcją udało nam się chociaż<br />

trochę umilić czas mieszkańcom Radzynia.<br />

Naszym zamierzeniem było, aby w swoich<br />

albumach mieli wyjątkową fotografię, która<br />

może nawet nie teraz ale za kilka czy<br />

kilkanaście lat będzie niesamowitą pamiątką<br />

- podsumowuje Paulina Olszewska.<br />

Wszystkie zdjęcia złożyły się na wystawę,<br />

której wernisaż miał miejsce 17 maja<br />

w galerii przy Kawiarni i Herbaciarni Arty­<br />

KULTURA<br />

RADZYNIAN PORTRET RODZINNY<br />

stycznej„Kofi&Ti”. Tę oryginalną wystawę<br />

będzie można oglądać do 2 czerwca. A już<br />

od 4 czerwca osoby uwiecznione na<br />

zdjęciach mogą bezpłatnie odbierać swoje<br />

fotografie.<br />

K.Wodowska<br />

Podlaskim a deszczowa aura pokrzyżowała jego plany zmuszając do<br />

pozostania na miejscu i zabezpieczenia miejsca badań. Taki jest<br />

właśnie urok pracy archeologa.<br />

Na wystawie był za to obecny Bogdan Wetoszka, archeolog<br />

mieszkający w Komarówce Podlaskiej. - Prezentowane na tych<br />

fotografiach badania związane są z pracami dość szeroko<br />

związanymi z rewaloryzacją zespołu pałacowo - parkowego w Białej<br />

Podlaskiej. Warto zwrócić uwagę na inicjatywę, która długo się<br />

rodziła w kręgach bialskiego społeczeństwa i władz. W końcu<br />

rozpoczęto przedsięwzięcie korzystając z funduszy unijnych. To<br />

umożliwiło większą skalę działania - mówił Wetoszka. Dodał, że w<br />

momencie podjęcia prac budowlanych okazało się, iż relikty<br />

podziemne nie są, aż tak bardzo „rozebrane” jak można było się<br />

spodziewać. - Na zdjęciach widzimy, że są to relikty stałe:<br />

fundamenty przyziemia, arkady wybudowane z cegły i kamienia,<br />

fragmenty sklepień piwnic. Część znalezisk stałych jest wyeksponowana,<br />

większość z powrotem została zasypana bez<br />

niszczenia-wyjaśniał. Jednak jak zapewnił, prace archeologiczne i<br />

budowlane trwają nadal. - Dotyczą głównejczęści założenia<br />

pałacowego czyli dziedzińca zamkniętego oficynami, budynku<br />

samego pałacu i arkad - tłumaczył Bogdan Wetoszka. Przy okazji<br />

poinformował, że podczas wykopalisk natrafiono na mnóstwo<br />

zabytków ruchomych w postaci ceramiki, kafli czy przedmiotów<br />

metalowych najczęściejzwiązanych z funkcjonowaniem pałacu.<br />

Podczas wernisażu głos zabrał sekretarz stanu MEN Tadeusz<br />

Sławecki. - Ta wystawa pokazuje ile jeszcze obszarów na<br />

naszym terenie pozostaje niezbadanych. Mam nadzieję, że<br />

przyjdą dobre czasy, że równieżten teren rozpoznamy. Jeśli ktoś<br />

interesuje się archeologią to zachęcam do odwiedzenia strony<br />

internetowejpałacu w Wilanowie, gdzie jest pokazane jak<br />

wyglądał w przeszłości każdy element badań archeologicznych,<br />

każdy fragment budynku w wykopie - mówił Tadeusz<br />

Sławecki.<br />

Wystawa będzie gościła w Radzyńskiejlzbie Regionalnejdo 24<br />

czerwca i można ją zwiedzać od poniedziałku do piątku między<br />

10.00 a 16.00. Gorąco zapraszamy!<br />

Tomasz Pietrzela<br />


Ro(c)kowisko <strong>2013</strong><br />

Za nami VII edycja radzyńskiego święta<br />

mocnego grania, czyli „Ro(c)kowiska”. W<br />

tym roku warsztaty poprowadzili bracia<br />

Jacek i Grzegorz Polak. Jako gwiazdy<br />

wieczoru wystąpiły zespoły Tipsy Train<br />

oraz Turbo. - Impreza jest bardzo potrzebna<br />

w Radzyniu. Mamy tu dobrych, młodych<br />

muzyków, którzy przy odrobinie szczęścia<br />

mogą się w ybić. I nie można tego<br />

zaprzepaścić, lecz pielęgnować i dać im<br />

możliwość rozwoju. Dzięki takiej imprezie<br />

mają styczność z najlepszym graniem i<br />

mogą zobaczyć jak robią to najlepsi w<br />

Polsce - podsumowuje uczestnik warsztatów<br />

Wojciech Kowalczyk.<br />

„Ro(c)kowisko" jak zawsze trwało 2 dni (1 i<br />

2 maja). Między 10.00 a 18.00 odbyway się<br />

warsztaty. W tym roku wykładowcami byli<br />

Jacek i Grzegorz Polak. Jacek prowadził<br />

zajęcia z gitarą, drugi z braci z perkusją. -<br />

Jak się ktoś tym nie interesuje, to<br />

wykładowcy byli może mało znani. Jednak<br />

sądzę, że po tejwizycie na pewno będą<br />

dostrzegani i lepiej znani przynajmniej w<br />

kręgach gitarowych - mówi Wojtek „Molas”<br />

Gil pomysłodawca i „lokomotywa" imprezy.<br />

Jest power, jest moc, jest energia<br />

W tym roku uczestników warsztatów było<br />

mniejniż w latch ubiegłych. Ale dzięki temu<br />

wykładowcy mogli poświęcić więcejczasu<br />

każdemu młodemu instrumentaliście. - Oni<br />

indywidualnie bardzo skorzystali - zauważa<br />

Molas. - I widać, że warsztaty przynoszą<br />

efekty, bo obserwuję postępy - dodaje. Nie<br />

tylko nauka płynąca z warsztatów, ale już<br />

sam kontakt z wybitnymi osobowościami<br />

muzycznymi ma ogromne znaczenie. -<br />

Uczestnicy mogą posłuchać historii o tym,<br />

jak ci muzycy zaczynali i wtedy łatwiej jest<br />

uwierzyć w końcowy sukces. Widzą zwykłych<br />

ludzi, którzy po prostu pracowali, mieli cel,<br />

dążyli do niego i nie poddawali się. To wszystko<br />

staje się namacalne, na wyciągnięcie<br />

ręki - ocenia Wojtek. Rzeczywiście warsztaty<br />

wypadły bardzo dobrze. Uczestnicy podkreślają<br />

talent ale i skromnośc tegorocznych<br />

wykładowców. - Padło wiele wartościowych<br />

uwag pod kątem gry na instrumencie,<br />

ale pojawiły się też cenne rzeczy<br />

a propos kultury osobistej - podkreśla<br />

Molas. Słowa te potwierdza W ojtek<br />

Kowalczyk, jeden z uczestników zajęć.<br />

- Brałem udział praktycznie w każdejedycji<br />

tejim prezy i wszystkie były wyjątkowe.<br />

To wydarzenie jest dla mnie bardzo waż ne,<br />

to taki coroczny zastrzyk energii do<br />

dalszego ćwiczenia i działania. Czasem są<br />

gorsze dni, człowiekowi się nie chce, a po<br />

takich warsztatach jest power, jest moc<br />

i chce się dalejto robić - z uśmiechem<br />

opowiada Kowalczyk. Nie ukrywa, że duże<br />

wrażenie wywarły na nim talent i osobowość<br />

wykładowców. - Mogłem zobaczyć profesjonalnych<br />

muzyków. Dla mnie Jacek<br />

Polak to postać świetna. Niesamowicie<br />

skromny człowiek a profesjonalizm światowy.<br />

Naprawdę światowejklasy gitarzysta.<br />

To w jaki sposób był skromny, w jaki sposób<br />

potrafił przekazać wiedzę - coś niesamowitego.<br />

Była nawet sytuacja jak<br />

spodobało mu się coś, co wykonywał jeden<br />

z uczestników i poprosił go o naukę. Bez<br />

żadnego gwiazdorzenia. Chciał nam<br />

przekazać jak najwięcej i jednocześnie<br />

nauczyć się czegoś od nas. Ta relacja była<br />

obustronna. Każdy dużo wyciągnął z warsztatów-ocenia<br />

młody gitarzysta.<br />

Gwiazdy wieczoru: Tipsy Train i Turbo<br />

Wieczorami scena radzyńskiej Oranżerii<br />

należała do gwiazd wieczoru, zespołów:<br />

Tipsy Train orazTurbo. -TipsyTrain z Lublina<br />

to już starzy rockanrollowcy, na scenie od<br />

20 lat. A główną atrakcją wieczoru był zespół<br />

Jacka Polaka, w sumie braci Polaków,<br />

którzy może nie zagrali hardrockowo<br />

i drapieżnie jak Tipsy Train, ale pojawiły się<br />

tam inne smaczki, które też są warte dostrzeżenia,<br />

posłuchania i przeanalizowania.<br />

Więcejbyło muzyki klasycznejprzeniesionej<br />

na gitarę elektryczną. I o dziwo Jacek Polak<br />

pokazał, że potrafi śpiewać i to bardzo fajnie<br />

śpiewać. To jest dopiero wyczyn: zagrać<br />

i zaśpiewać. Ja nigdy wcześniejnie słyszałam<br />

go w takiej roli - zauważa Molas. W<br />

zadowoleniu wtóruje mu Wojtek Kowalczyk.<br />

- Zespół Turbo to po prostu klasyka polskiego<br />

heavy metalu. W tym roku był<br />

wyjątkowo dobrze dobrany skład. Nikt nie<br />

gwiazdorzy, każdy pokazał klasę, z każdym<br />

można było zamienić słowo, pośmiać się,<br />

wypytać o różne rzeczy, podpatrzeć techniki,<br />

sprzęty. Coś niesamowitego. Za każdym<br />

razem Molas tutaj ściąga ludzi i za<br />

każdym razem jest to strzał w 10. Nigdy nie<br />

było tak, aby przyjechał ktoś, kto kompletnie<br />

się nie sprawdził. Od każdego można<br />

było się czegoś nauczyć. Nawet od niektórych<br />

tego, czego nie robić.<br />

Radzyń mocno stoi muzyką gitarową<br />

Mimo że emocje po VII „Ro(c)kowisku<br />

jeszcze nie opadły, Wojtek Gil już zaczyna<br />

przygotowania do kolejnejedycji. - Dostałem<br />

propozycję a propos wykładowców.<br />

Już jest ktoś w planach. Będzie to bardzo<br />

znany w Polsce gitarzysta. Drugi będzie<br />

trochę mniej znany ale grający fingerstyle,<br />

ta technika daje niesamowity efekt. I będzie<br />

bardzo znany zespół. Powiem tylko, że<br />

metalowcy się ucieszą - z uśmiechem mówi<br />

Molas. Cieszy go również fakt, że Radzyń<br />

coraz wyraźniejzaznacza się na muzycznej<br />

mapie Polski. - Często zdarza się tak, że to<br />

nie ja kogoś szukam lecz są osoby, które po<br />

prostu chcą przyjechać do Radzynia.<br />

Zobaczyli nas na mapie świata. Neil Zaza na<br />

przykład zawsze bardzo chętnie przyjedzie<br />

do nas. Bardzo mu się tu spodobało.<br />

Radzyń był przystankiem na jego trasie<br />

koncertowej i stwierdził, że jeżeli chodzi<br />

0 odbiór publiczności i frekwencje to<br />

koncert u nas był najlepszy na całejtrasie.<br />

Gwiazdom bardzo podoba się to, że grają<br />

w Oranżerii. Mówią, że jest to fajna sala,<br />

klimat - z dumą opowiada Wojtek Gil.<br />

Przyszłorocznych warsztatów nie może się<br />

już doczekać i Wojtek Kowalczyk. - Impreza<br />

jest bardzo potrzebna w Radzyniu. Jak tak<br />

patrzę na mapę Polski, to Radzyń naprawdę<br />

mocno stoi muzyką gitarową. Mamy<br />

dobrych, młodych muzyków, którzy przy<br />

odrobinie szczęścia mogą się wybić. I nie<br />

można tego zaprzepaścić, lecz pielęgnować<br />

1 dać im możliwość rozwoju. Dzięki takiej<br />

imprezie mają styczność z najlepszym<br />

graniem i mogą zobaczyć jak robią to<br />

najlepsi w Polsce. A moim największym<br />

marzeniem jest to, aby takie warsztaty<br />

kiedyś poprowadził Kirk Hammett z zespołu<br />

Metallica.<br />

K. Wodowska<br />

Wojtek „Molas" Gil serdecznie dziękuje<br />

wszystkim, którzy przyczynili się do tego,<br />

że „Ro(c)kowisko" mogło się odbyć, a są to:<br />

Starostwo Powiatowe w Radzyniu<br />

Podlaskim, Urząd Miasta Radzyń<br />

Podlaskim, Vobos, CKR - Anna Pojawis<br />

Media System, Restauracja i hotelik-<br />

Manhatan, Drukarnia Awa - Druk, Jacek<br />

Janowski, Zespół Luz Band, Pracownia<br />

Złotnicza „Karat" B. Mierzwiński, Zakład<br />

Złotniczo - Jubilerski D. Niewęgłowski,<br />

Ewa i Włodzimierz Melchiorowie, Ryszard<br />

Matysiewicz, Koma.<br />

Patroni medialni<br />

Katolickie Radio Podlasia<br />

Portal internetowyIledzisiaj.pl<br />

Projekt 21300<br />

Magazyn Społeczno-Kulturalny „Grot"<br />

C^OT 5 (235) 19


KULTURA<br />

Profanum<br />

N a V Majówkę Artystyczną Grupy Twórców „Złota Linia”<br />

przyjechało do Radzynia prawie trzydziestu artystów z całej<br />

Polski: Olsztyna, Białegostoku, Warszawy, Łodzi, Lublina,<br />

Rzeszowa, Poznania, Gliwic, Szczecina, a nawet — z Niemiec.<br />

Było to w historii Grupy piąte spotkanie. Do tej pory majówki<br />

odbyły się w M szan ie D oln ej, Jaro sław iu , Szczecinie<br />

i Warszawie. Kolejna — piąta — w Radzyniu Podlaskim .<br />

Organizatorami byli: Radzyński Ośrodek Kultury, Galeria<br />

Oranżeria oraz grupa twórców ,,Złota Linia” .<br />

Jak doszło do zawiązania grupy? Pierwsze spotkania, na początku -<br />

wirtualne, miały miejsce na portalu internetowym „GoldenLine” .<br />

N a forum pojawiło się grono ludzi, którzy wymieniali poglądy,<br />

doświadczenia, opinie oraz przedstawiali własne dokonania. Jesienią<br />

2008 zrodził się zamysł zorganizowania spotkania w ,,realu” , które<br />

zaowocowało wspólnym wernisażem i wspólną majówką. A że<br />

pomysł w praktyce okazał się świetny, projekt się rozwija i nabiera<br />

kolorów. Dosłownie.<br />

„Istotnym elementem, budującym tożsam ość „Złotej Linii” —<br />

podkreśla Andreas A. Malecki, inspirator Grupy — są towarzyszące<br />

wystawom spotkania, podczas których członkowie grupy (tak<br />

twórcy jak i sympatycy) m ogą poznać się osobiście, dyskutować,<br />

twórczo inspirować, stymulować wspólną wrażliwość oraz kreślić<br />

plany na przyszłość. Podkreślenia wymaga, że grupa twórców<br />

,,Złota Linia” jest grupą nieformalną, niekomercyjną, spajaną dobrą<br />

wolą artystów, sympatyków i mecenasów sztuki” .<br />

Każdej majówce towarzyszy szereg imprez i działań artystycznych. 3<br />

maja o godz. 18.00 w Galerii Oranżeria kustosz Grażyna Regulska<br />

witała serdecznie gości oraz zaprosiła zebranych do zwiedzenia<br />

interdyscyplinarnej wystawy opatrzonej tytułem - PROFANUM.<br />

Wernisażowi towarzyszyły "Dialogi Poetyckie" w wykonaniu<br />

poetów, zaś zwieńczeniem wieczoru była, rozpoczynająca się niemal<br />

o północy "Rzecz o czarownicach" - spektakl para — teatralny<br />

z ogniem w wykonaniu Edyty Ślączki — Poskrobki. Następnego dnia<br />

w salach Radzyńskiego Ośrodka Kultury zakwitł "Wiosenny ogród<br />

sztuk". Była to propozycja skierowana głównie do dzieci, ale nie<br />

„Złota Linia” to grupa, która teoretycznie nie powinna powstać.<br />

Dzieliło nas właściwie wszystko — rozrzuceni po świecie, parający się.<br />

różnymi dyscyplinami sztuki, osadzeni w różnych kręgach kulturowych.<br />

To co nas łączyło- to miłość do sztuki i chęć wypowiedzi.”<br />

/ MagdalenaBajtlik /<br />

tylko (dorośli również dobrze sie bawili). "Figurki pełne słońca"<br />

— czyli modelowanie w masie ceramicznej, "Barwy światła" — czyli<br />

warsztaty malowania na jedwabiu, "Biedronki i motyle" - malowanie<br />

dzieciom buzi, i "Wiosna X X L " - czyli zapełnianie barwami<br />

ogrom nej kolorowanki. Znaleźli sie też chętni na zajęcia<br />

"W poszukiwaniu 1000 żurawi" i ćwiczenie podstaw origami.<br />

V Majówce Artystycznej nie dopisała jedynie pogoda. Zimny maj nie<br />

zachęcił radzynian, by odwiedzili Oranżerię, ale jest okazja nadrobić<br />

starty. Wystawę PROFANUM będzie można oglądać do 15 czerwca.<br />

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia, bo warto. Dwie sale Galerii<br />

Oranżeria wypełnione są obrazami olejnymi, akrylowymi, grafiką,<br />

rzeźbam i ceram icznymi, lipowymi, fotografią, instalacjam i<br />

przestrzennymi, rysunkami wykonanymi piórkiem i tuszem, węglem<br />

na kartonie. Wystawiają m.in.: Marta Wasilczyk, Saga Dana<br />

Tomaszewska, Aneta Herod, Tina Wieczorek, Krzysztof Sarna,<br />

Anna Baran, Lech Ledecki, Waldemar Dąbrowski. Trzeba zobaczyć!<br />

Dorota Gadzińska<br />

Nikt nie wie<br />

komu świat przyjdzie zobaczyć<br />

Nikt nie rokuje<br />

(za)rządził przypadek<br />

którego... nie ma (!)<br />

Zbieg okoliczności<br />

w punkcie ..nienarodzenia.<br />

Monika Mackiewicz<br />

C^OT 5 (235)


Gry i zabawy dla dzieci, występy grupy<br />

teatralnej, pokazy służb mundurowych<br />

czy występ zespołu Sixteen — to tylko<br />

część atrakcji, jakie przygotowano w<br />

ram ach obchodów Światowego Dnia<br />

Rodziny w Radzyniu. Imprezę zorganizowano<br />

już po raz czwarty przede<br />

w szystkim , aby prom ow ać w artości<br />

prorodzinne.<br />

- Celem tego święta jest zwrócenie uwagi<br />

św iata, rządów, odpow iedzialnych za<br />

politykę lokalną na wagę rodziny jako<br />

najmniejszej komórki życia społecznego<br />

oraz zwrócenie uwagi społeczeństwa na<br />

zagadnienia związane z problemami rodziny<br />

a także podkreślić znaczenie polityki<br />

prorodzinnej — mówił prowadzący imprezę<br />

Andrzej Kotyła. — Naszym pragnieniem<br />

jest promocja wartości rodzinnych opartych<br />

0 wartości chrześcijańskie w naszym mieście<br />

1 regionie oraz skierowanie uwagi na<br />

rzeczywistość rodziny, której wartość jest<br />

często niestety pom niejszana — kontynuował.<br />

W tegorocznym, bardzo bogatym programie<br />

obchodów, miały miejsce zawody<br />

strzeleckie, występ grupy teatralnej, pokazy<br />

służb mundurowych, prezentacja m otocykli,<br />

konkursy dla dzieci i m łodzieży<br />

(sportwe, plastyczne, literackie, muzyczne),<br />

występ zespołu Sixteen Grzegorza Kloca.<br />

Gry, zabawy, quizy i różnego rodzaju<br />

atrakcje miały na celu zachęcenie dzieci<br />

i rodziców do wspólnego i aktywnego<br />

spędzania czasu.<br />

- Naszym pragnieniem było, aby festyn<br />

przyczynił się do promowania wartości<br />

prorodzinnych, szczególnie w naszym kraju<br />

opartych na źródle wiary chrześcijańskiej<br />

czyli na Bogu. Cieszę, się, że po raz kolejny<br />

m ogliśm y spędzić czas w tak miłym<br />

towarzystwie i przy tak pięknej pogodzie —<br />

podsumował pastor Tomasz Mańko<br />

Ze Światowym Dniem Rodziny połączony<br />

był Piknik Widzy Praktycznej oraz kręcenie<br />

pierwszego w Radzyniu LipDub'a. Relację<br />

z tych wydarzeń prezentujemy na 26 stronie.<br />

Katarzyna Wodowska<br />

fot. Piotr Matysiak


Głównymi organizatorami Światowego Dnia Rodziny byli:<br />

Urząd Miasta w Radzyniu (burmistrz Witold Kowalczyk), Kościół<br />

Chrześcijan Wiary Ewangelicznej Zbór w Radzyniu (pastor Tomasz<br />

M ańko), Świetlica Środow iskow a — Tymko (M agda Jakim iec,<br />

Aleksandra Sałata), Biblioteka Miejska (dyrektor Halina Pieńkus),<br />

Poradnia Psychologiczno — Pedagogiczna (Anna Zyszczuk — Kucyk),<br />

Radzyński Ośrodek Kultury (dyrektor Zbigniew Wojtaś), Miejski<br />

Ośrodek Sportu i Rekreacji (dyrektor Grzegorz Szram), Klub Strzelecki<br />

Grot (Marek Wojtyczka), Komenda Powiatowa Straży Pożarnej (asp.<br />

szt. Michał Ochnio), Komenda Powiatowa Policji (podkom. Marcin<br />

Syta), Uniwersytet Trzeciego Wieku (Dariusz Gałan), Liga Obrony<br />

Kraju Zarząd Powiatowy (Jan Kuszpa), Klun Motocyklowy Free<br />

Panther Group (Piotr Skóra), Stowarzyszenie na Rzecz O sób<br />

Niepełnosprawnych „Carpe Diem” (Hanna Stępniak, Agnieszka Gil)<br />

Zespół Lubelskie Czaderki 50+ dawał liczne pokazy, m.in. trzykrotnie<br />

w Lubelskiej Strefie Kibica, na lokalnych imprezach poświęconych<br />

seniorom, meczach charytatywnych. Każdy pokaz cieszył się wielką<br />

sympatią i aplauzem publiczności. Energiczne panie również w<br />

Radzyniu zaprezentowały świetne show.<br />

Konkurs plastyczny „Namaluj swoją rodzinę” prowadzony był przez<br />

opiekunów Świetlicy Środowiskowej „Tymko” . Nagrody ufundował<br />

sekretarz stanu M E N - Tadeusz Sławecki.


• B O C K f c * « * > - - «<br />

PSZY


w .m edias<br />

•system-td?<br />

STEM Y O K I E N N E ¡A


Z MIASTA<br />

PIKNIK WIEDZY PRAKTYCZNEJ<br />

Warsztaty fotograficzne, stoiska Workera i Pośrednictwo wiązało się z udzieleniem infor-<br />

OHP, drzwi otwarte w Urzędzie Pracy oraz macji o ofertach pracy z terenu naszego powiatu,<br />

kręcenie pierwszego w Radzyniu teledysku powiatów sąsiednich a nawet kraju — w naszej<br />

L ip D u b - w szystko to zap ro p o n o w ała baziedanychmamydostępdoofertzcałejPolski.<br />

M ie jsk a B ib lio te k a P u b liczn a p o d c zas I dodatkowo postawiliśmy sobie jako cel<br />

PiknikuW iedzyPraktycznej. udzielenie poradnictwa zawodowego dla zainte-<br />

Imprezę zorganizowano po raz pierwszy i resowanych osób z zakresu przeprowadzania<br />

połączono ją ze obchodami Światowego Dnia testów związanych z kwestionariuszem prefe-<br />

Rodziny. Skąd pomysł na taką inicjatywę? rencji zawodowych. Jednocześnie była możli-<br />

Okazuje się, że była to odpowiedź na potrzeby wość skorzystania z porady doradcy zawodomieszkańców<br />

naszego miasta. — Kilka miesięcy wego. Do dyspozycji było również 8 stanowisk<br />

temu radzynianie wypełniali internetową ankietę. z internetem—podsumowujeWójcicki.<br />

Wyniki pokazały, że największą bolączką w W ramach Pikniku wszyscy chętni mogli wziąć<br />

naszym mieście jest brak pracy. Dlatego podczas udział w warsztatach fotograficznych. Można<br />

Pikniku postanowiliśmy utworzyć stoiska z powiedzieć, że one również były zorganizowane<br />

Workerem i z OHP. Natomiast Urząd Pracy nażyczenierespondentów. — Wankieciepojawiło<br />

' = l graficzni i inicja związa 7.<br />

V pomocą w znalezieniu pracy realizo-<br />

H Barafąm prójel^^z fomaćją’ ij<br />

m Przy kręceniu pierwszego Nowe Media.<br />

^ w Radzyniu LipDub'a radości było co niemiara! Młodzież nakręciła LipD ub’a<br />

z burmistrzem!<br />

zaproponował, że zorganizuje Drzwi Otwarte w Kolejny realizowany w czasie Pikniku projekt,<br />

swojej placów ce — mówi koordynatorka czyli kręcenie pierwszego w Radzyniu LipDub'a,<br />

wydarzenia Beata Szczeszek. - Rzeczywiście powstał z Towarzystwem Inicjatyw Twórczych<br />

zostaliśmy poproszeni o udział w imprezie jako „ę” reprezentowanym przez Idę Bocian. -<br />

instytucja rynku pracy. Oczywiście wyraziliśmy Podczas jej wizyty w naszych głowach pojawiło<br />

zgodę i zaproponowaliśmy Drzwi Otwarte w się mnóstwo pomysłów na różne wydarzenia,<br />

radzyńskim Urzędzie Pracy — przyznaje Maciej które chcieli-byśmy zorganizować w bibliotece —<br />

W ójcicki zastępca dyrektora UP. — Nasze opowiada Beata Szczeszek - Takim punktem<br />

działanie oparło się na dwóch zadaniach: zapalnym, który miał przyciągnąć do nas<br />

pośredników pracy i doradców zawodowych. m łodzież, miał być LipD ub. Pierwszy w<br />

Wfinałowej scenie teledysku burmistrz wręczył<br />

symboliczny klucz do nowej _ siedziby biblioteki.<br />

zawod<br />

wszelk<br />

o oferl<br />

Radzyniu LipDub! Kiedyś będąc na szkoleniu<br />

dostaliśm y zadanie nakręcenia LipD ub'a.<br />

Pomyślałam, że to byłoby świetnie zrobić coś<br />

takiego w naszym mieście — z entuzjazmem<br />

wyjaśnia Szczeszek. — Bardzo staraliśmy się, aby<br />

w tym przedsięwzięciu wzięło udział jak<br />

najwięcej młodych osób. Początkowo zainteresowanie<br />

było spore. No niestety, młodzież nie<br />

przybyła zbyt licznie, było tylko 18 osób. Jednak<br />

ci, którzy przyszli spisali się celująco! Poświęcili<br />

trochę swojego wolnego czasu i wyszła z tego<br />

cudowna pamiątka, unikalna bo pierwsza taka w<br />

Radzyniu — podkreśla koordynatorka akcji.<br />

Warto zauważyć, że do projektu bez wahania<br />

postanowił włączyć się burm istrz W itold<br />

Kowalczyk.<br />

Razem z młodzieżąwystępuje w finałowej scenie<br />

LipDub'a, podczas której wręcza klucz do nowej<br />

siedziby Biblioteki Miejskiej. - Burmistrz bardzo<br />

entuzjastycznie podszedł do propozycji uczestnictwa<br />

w LipDub'ie. Pomysł bardzo mu się<br />

spodobał i chętnie przystąpił do udziału w tym<br />

wydarzeniu. Dodatkowo sam zaproponował<br />

i podarował nam piękny — symboliczny — klucz<br />

do przyszłej siedziby naszej biblioteki. Klucz<br />

posłużył jako rekwizyt podczas kręcenia teledysku.<br />

Cieszy nas, że zaangażował się w nasz projekt.<br />

Był z nami przez cały czas trwania nagrań<br />

— nie ukrywa zadowoleniaBeataSzczeszek.<br />

Biblioteka pragnie podziękować agencji Pastel<br />

con Arte za zorganizowanie warsztatów fotograficznych<br />

i nagranie LipDub'a.<br />

K. Wodowska


HISTORIA JEDNEGO OBRAZU<br />

TUŁACZ Z WITEBSKA<br />

Uważany jest za czołowego przedstawiciela kubizmu i<br />

internacjonalizmu w sztuce, jednak jego twórczości nie<br />

da się precyzyjnie zakwalifikować. Można w niej dostrzec<br />

elementy symbolizmu, ekspresjonizmu, a nawet zapowiedź<br />

surrealizmu. Na obrazach w barwny sposób<br />

przedstawiał motywy judaistyczne, scenki z życia<br />

rosyjskich żydów, ich zwyczaje i święta, a także tematy<br />

związane z miłością oraz radością życia. Był nie tylko<br />

wybitnym malarzem, ale też grafikiem, ilustratorem i<br />

scenografem. Mowa o Marcu Chagallu.<br />

Pomiędzy Witebskiem a Petersburgiem<br />

Mosze Zacharowicz Segal (Mark Zacharowicz Szagal) urodził się 7<br />

lipca 1887 roku w Witebsku na Białorusi. Był pierwszym z<br />

dziewięciorga dzieci żydowskiego handlarza śledzi Chaskiela<br />

(Zachara) Szagala i Fajgi — Ity Szagal, która prowadziła mały sklepik<br />

kolonialny. Jego rodzice byli chasydami mieszkającymi w żydowskiej<br />

dzielnicy. W tedy Ż ydzi stan ow ili p o ło w ę m ieszkań ców<br />

pięćdziesięciotysięcznego Witebska. W domu rodzina Szagalów<br />

posługiwała się językiem jidysz. Rodzice przyszłego malarza byli<br />

niepiśmiennymi, ubogimi i bardzo religijnymi ludźmi, których życie<br />

toczyło się w rytmie świąt religijnych. Pomimo biedy Mark miał<br />

szczęśliwe dzieciństwo. Rodzice zadbali o to by ich dzieci nauczyły<br />

się pisać i czytać. Dlatego zapisali Marka do szkoły żydowskiej.<br />

Naukę kontynuował później w szkole świeckiej , która nie<br />

przyjmowała Żydów. Lecz, ojciec załatwił mu przyjęcie za dużą<br />

łapówkę. Ponadto jego czas wypełniały modlitwy w synagodze,<br />

lekcje śpiewu, gry na skrzypcach i rysowanie. Chciał zostać<br />

malarzem. Pierwszą osobą, która odkryła talent Marka była jego<br />

matka. To ona zaprowadziła go do witebskiego malarza, profesora<br />

Jehuda Pena by ocenił talent jej syna. Szagal uczył się u niego tylko<br />

dwa miesiące. Śmiałym doborem kolorów i talentem zachwycił Pena<br />

i dlatego nie musiał płacić za naukę. W przyszłości z wielkim<br />

szacunkiem wspominał swojego pierwszego nauczyciela. Gdy miał<br />

19 lat postanowił wyjechać do Petersburga by uczyć się malarstwa.<br />

R odzice, którzy zaw sze go w spierali nie<br />

przeciwstawiali się decyzji syna. Ojciec na<br />

podróż oddał mu wszystkie pieniądze jakie<br />

posiadał. Było tego tylko 27 rubli. Więcej nie<br />

m iał. M ark gotów był cierpieć w szelkie<br />

niedostatki byle by tylko się uczyć. Podjął<br />

naukę w Szkole C arskiego Tow arzystw a<br />

Upowszechniania Sztuki u Mikołaja Roericha,<br />

który w ysoko oceniał jego um iejętności,<br />

a następnie w prywatnej szkole Jelizawiety<br />

Zwancew ej u L eon a B ak sta i M stisław a<br />

Dobużyńskiego. Nie było mu łatwo żyć w<br />

Petersburgu. Obowiązywał wtedy carski ukaz<br />

zakazujący Żydom osiedlania się w stolicy bez<br />

specjalnego pozwolenia. Mark starał się o takie<br />

pozwolenie lecz długo go nie otrzymywał. Był<br />

nawet aresztowany za złamanie prawa w tej<br />

materii. Żeby jakoś przeżyć malował szyldy<br />

sklepowe. Pozwolenie na osiedlenie się w<br />

Petersburgu otrzymał dopiero dzięki protekcji<br />

adwokata i mecenasa sztuki Goldberga. W 1908<br />

roku namalował swój pierwszy znaczący obraz<br />

pt. „Śmierć” . Dwa lata później uczestniczył<br />

w wystawie zbiorowej zorganizowanej przez<br />

Szkołę. Co jakiś czas odwiedzał rodziców w<br />

Witebsku. W czasie takich wakacji w 1908 roku<br />

poznał Belle Rosenfeld i zakochał się w niej. W<br />

1910 roku wyjechał na studia do Paryża gdzie<br />

przebywał cztery długie lata. W Witebsku na<br />

powrót ukochanego czekała cierpliwie jego<br />

narzeczona Bella.<br />

Obraz Marka Chagalla pt. „Upadek Ikara"<br />

możemy zobaczyć w paryskim Muzeum Narodowym.<br />

28 C^OT 5 (235)


Wśród paryskiej bohemy<br />

Po przyjeździe do Paryża Mark nadał swojemu<br />

nazwisku francuską pisownię. Odtąd podpisywał się<br />

Chagall. Związał się tam z grupąmalarzy skupionymi<br />

wokół ulicy M ontparnasse. Zaprzyjaźnił się z<br />

poetami Gulliumem Apollinairem, Maxem Jakobem<br />

i Andre Salomonem i Blaise Cendrarsem oraz<br />

m ala rzam i: R o b e rte m i S o n ią D e la u n a y i<br />

Ferdynandem Legerem. Chagall w Paryżu żył bardzo<br />

skromnie. Nocami malował obrazy w<br />

prowizorycznej pracowni, a w ciągu dnia się uczył.<br />

Brakowało mu pieniędzy na materiały malarskie.<br />

Płótna na obrazy pozyskiwał z lnianych obrusów,<br />

prześcieradeł i podartych koszul. Już wtedy zaczął<br />

tworzyć swój charakterystyczny, nastrojow y i<br />

baśniowy styl, z m iękką i płynną deform acją<br />

kształtów oraz ekspresyjną kolorystyką z przewagą<br />

żywych czerwieni, błękitów i zieleni. Powstały wtedy<br />

między innymi takie dzieła jak: „Deszcz” , „Ja i wieś” ,<br />

„Szczypta tabaki” , „G olgota” . Dzięki przyjaciołom<br />

paryskie życie Chagalla, pomimo biedy, było barwne i<br />

przyjemne. W 1912 roku zamieszkał w skromnym<br />

pokoju przy ulicy La Ruche, gdzie założył pracownię.<br />

Dzięki poparciu Roberta Delaunaya obrazy Chagalla<br />

zostały przyjęte na Salon Jesienny w 1912 roku. Natom iast<br />

Apollinaire umożliwił mu w 1914 roku zorganizowanie pierwej<br />

indywidualnej wystawy w berlińskiej galerii „D er Sturm” . Wracając z<br />

Berlina do Paryża postanowił pojechać do Witebska by odwiedzić<br />

rodziców i Bellę i tam zaskoczył go wybuch I wojny światowej. Przez<br />

wojnę spędził w Rosji następnych osiem lat.<br />

W spółpraca z bolszewikami i ucieczka przed nazistami<br />

Dzięki znajomościom Jakowa Rosenfelda, brata Belli, uniknął<br />

mobilizacji i wysłania na front. Wyjechał do Petersburga, który<br />

w tym czasie przemianowano na Piotrogród, gdzie pracował jako<br />

urzędnik państwowy. W 1915 roku powrócił do Witebska i ożenił się<br />

z Bellą. W maju 1916 roku przyszła na świat ich córka Ida.<br />

(W przyszłości namaluje wiele portretów żony i córki.) Mimo tego,<br />

że mieszkali daleko od frontu cierpieli niedostatek. D o Witebska<br />

przybywało tysiące uchodźców z terenów gdzie toczyły się walki.<br />

Brakowało żywności i pracy. Mark zarabiał na życie udzielając lekcji<br />

rysunku i malarstwa dzieciom żydowskim. Tworzył też bez przerwy<br />

własne obrazy. Powstały wtedy między innymi: „Zakochani nad<br />

miastem” , „Przechadzka” , „Czerwony Żyd” , „Sprzedawca gazet” ,<br />

„M acierzyństwo” , „Cm entarne wrota” , „Błękitny dom ” . Po<br />

wybuchu wojny domowej i rewolucji w 1917 roku, został mianowany<br />

komisarzem sztuk pięknych w obwodzie witebskim. W styczniu<br />

1919 roku założył w swoim rodzinnym mieście szkołę sztuk<br />

pięknych i muzeum miejskie, jednak po wielkim konflikcie z<br />

malarzem Kazimierzem Malewiczem w 1920 roku opuścił z wraz z<br />

rodzinąWitebsk i osiedlił się w Moskwie. Zajmował się tam głównie<br />

robieniem dekoracji dla moskiewskich teatrów. Cały czas malował,<br />

jednak tematyka jego obrazów kłóciła się z ideami rewolucji i dlatego<br />

Chagall został wysłany do pracy w podmoskiewskiej miejscowości,<br />

gdzie uczył rysunku sieroty wojenne. W 1922 roku opuścił Rosję<br />

i wyjechał do Berlina. Nie przebywał tam długo. W ładzom<br />

niemieckim również nie odpowiadała tematyka jego obrazów<br />

gloryfikująca osiągnięcia i idee rewolucji i już w 1923 roku ponownie<br />

emigrował, tym razem do Paryża. Miał nadzieję, że odnajdzie tam<br />

pozostawione jeszcze przed wojną obrazy, jednak jego pracownia<br />

została obrabowana, a obrazy zaginęły. Założył więc nową<br />

pracownię i zabrał się za malowanie nowych wersji utraconych<br />

obrazów. Zaprzyjaźnił się też ze słynnym marszandem impresjonistów<br />

i Picassa oraz właścicielem galerii, Ambriosem Vollardem,<br />

który zlecił mu zilustrowanie kilku książek. Zorganizowano mu też<br />

kilka wystaw. Dzięki ciągłej pracy i odpowiednim znajomościom<br />

jego sytuacja materialna znacznie się poprawiła. Rodzina Chagallów<br />

żyła dostatnio w wygodnym domu przy ulicy d'Orleans. Dużo<br />

podróżował po Europie a w 1931 roku odwiedził Palestynę. Jednak<br />

czasy spokojnego życia dobiegały końca. Nad Europą zbierały się<br />

czarne chmury zapowiadające nadejście strasznych czasów. Coraz<br />

mocniej rósł w siłę nazizm. Pierwszy raz Chagall odczuł jego skutki<br />

kiedy w Mannheim w 1933 roku, podczas nazistowskiego wiecu<br />

spalono kilka jego obrazów. W 1937 roku w Monachium jego obrazy<br />

były pokazywane na wystawie „sztuki zdegenerowanej” . W tym<br />

samym roku otrzymał obywatelstwo francuskie. Gdy wybuchła II<br />

wojna światowa, wyjechał z Paryża i zam ieszkał w małej<br />

miejscowości nad Loarą, a następnie w Marsylii. Jednak i tam<br />

dosięgły go represje władz hitlerowskich i dlatego w 1941 roku<br />

Chagall z rodziną postanowił opuścić ogarniętą wojną Europę. Nie<br />

było to proste i tanie przedsięwzięcie. Opuszczający kontynent<br />

Żydzi musieli zostawić tu cały majątek. Mogli zabrać tylko bagaż<br />

podręczny. Malarz miał wielkie szczęście ponieważ w ucieczce jego<br />

rodziny z kolaborującej z Niemcami Francji Vichy pomagał mu<br />

dziennikarz Varian Fry. Był to wyjątkowy człowiek, który<br />

zorganizował światową sieć pomocy dla represjonowanych we<br />

Francji Żydów i antyfaszystów. Kierowana przez niego organizacja<br />

pomogła ocalić ok. 2 tysiące osób. To dzięki niemu udało się ocalić<br />

przed holokaustem, obok Chagalla, takich malarzy jak Andre<br />

Bretona, Maxa Ernsta, Wifredo Lam a oraz wielu wybitnych<br />

rzeźbiarzy, muzyków i literatów. Za swoje zasługi w 1995 roku, Fry<br />

pośmiertnie został uhonorowany medalem Sprawiedliwy Wśród<br />

Narodów Świata. W tym okresie zagrożenia, tułaczki, wojny<br />

i emigracji w twórczości Chagalla dominowała nuta rozpaczy<br />

i smutku. Tonacja jego obrazów stała się ciemniejsza i melancholijna.<br />

Z aczął podejm ow ać tem aty bardziej niż dotąd tragiczne<br />

i realistyczne. Często na jego obrazach pojawiał się Żyd tułacz<br />

i motywy związane z ukrzyżowaniem Chrystusa. Powstały wtedy<br />

takie obrazy jak: „Ukrzyżowanie” , „Czerwony kogut” , „Żongler” ,<br />

„Samotność” , Spadający anioł” , „Białe ukrzyżowanie” .<br />

C^OT 5 (235) 29


HISTORIA JEDNEGO OBRAZU<br />

Wojenny tułacz<br />

D o Nowego Jorku rodzina Chagallów dotarła dzień po agresji<br />

Niemiec na ZSRR, 23 czerwca 1941 roku. W USA marszandem<br />

Chagalla został Pierre Matisse, syn słynnego malarza Henri Matissa.<br />

Pierre prowadził galerię w której organizowane były wystawy<br />

twórców europejskich mieszkających w okresie wojny w Nowym<br />

Jorku. Rodzina Chagallów zamieszkała w Nowym Jorku, jednak<br />

Mark miał też niewielką posiadłość w pobliskim Cranberry Lake,<br />

gdzie urządził sobie pracownię. Cały czas malował i tworzył<br />

scenografie dla nowojorskich teatrów i baletów. Spokojne życie<br />

przerywa nagły cios, który spadł na malarza 2 września 1944 roku.<br />

Zmarła nagle jego ukochana żona Bella. Powodem jej śmierci była<br />

źle leczona infekcja. Malarz totalnie się załamał. Przez wiele miesięcy<br />

nie malował. Opuścił posiadłość w Cranberry Lake, która za bardzo<br />

przypominała mu czas spędzony u boku Belli i przeniósł się do<br />

miasteczka High Falls leżącego w północnej części stanu NowyJork.<br />

W 1945 roku związał się z kanadyjską malarką Virginią Haggard<br />

McNeil. Z tego związku w 1947 roku urodził im się syn David.<br />

N a francuskiej ziemi<br />

W 1948 roku malarz wraz z Virginią i Davidem przyjeżdżają do<br />

Francji i osiedlają się w Orgeval pod Paryżem. Mieszkają tam tylko<br />

dwa lata, po czym przenoszą się do Vence koło Nicei na południu<br />

Francji, gdzie Chagall kupuje willę „Collines” . W tym okresie<br />

stworzył kilkadziesiąt obrazów biblijnych, będących ilustracjami do<br />

„Biblii Verve” . Przedstawiały one wydarzenia od Księgi Genesis aż<br />

do Księgi Proroków. N a początku 1952 roku kończy się związek<br />

malarza z Virginią. Now ą miłością Chagalla zostaje Walentyna<br />

Brodsky, nazywana przez niego „Wawą” . Pobrali się 12 czerwca 1952<br />

roku i żyli razem aż do śmierci Chagalla. Mieszkali najpierw w<br />

Paryżu, a w 1966 roku przenieśli się do Saint-Paul-de-Vence. Bardzo<br />

dużo podróżowali. Zwiedzili Izrael i Grecję. W 1973 roku po raz<br />

pierwszy po pięćdziesięciu latach Chagall przyjechał też do ojczystej<br />

Rosji. Malarz cały czas dużo tworzył. Jego obrazy znowu były<br />

kolorowe i radosne. Ich tematem były głównie miłość i radość życia.<br />

Często portretował też żonę Wawę. Powstały wtedy: „Portret<br />

Wawy” , „Kwiaty nad Paryżem” . Artysta zaczął tworzyć rzeźby,<br />

ceramikę i witraże. Malował też monumentalne malowidła ścienne<br />

wystroje kościołów, teatrów i oper. W 1973 roku osobiście otworzył<br />

muzeum swojego imienia. Kolekcja Muzeum Marka Chagalla<br />

w Nicei (Musee national Marc Chagall) składała się z dzieł<br />

podarowanych przez Chagalla państwu francuskiemu. Artysta<br />

malował do końca życia. Zm arł w swoim domu, w wieku<br />

dziewięćdziesięciu ośmiu lat, 28 marca 1985 roku. Pochowany został<br />

na miejscowym cmentarzu.<br />

Upadek Ikara<br />

Malarstwa Marka Chagalla nie da się zaklasyfikować do żadnej szkoły<br />

ani grupy. Inspirował się różnymi nurtami lecz równocześnie<br />

wypracowywał indywidualny, niepowtarzalny styl. Osiągnął to dzięki<br />

ekspresyjnej kolorystyce, naruszeniu proporcji, zestawieniu<br />

elementów świata realnego w nierealne układy oraz dzięki zatarciu<br />

granicy pomiędzy światem realnym a fantastycznym. Całe swoje<br />

twórcze życie podejmował tematy z czasów swojego dzieciństwa i<br />

młodości w rodzinnym Witebsku, związane z kulturą judaistyczną,<br />

zwyczajami żydowskimi i życiem rosyjskiego ludu. Bardzo często<br />

malował liryczne sceny miłosne i portretował bliskie sobie osoby.<br />

Nie obce były mu też sceny biblijne i m itologiczne, które<br />

przedstawiał w swój własny sposób. W 1975 roku sięgnął po temat<br />

Ikara, mitologicznej postaci, która na skrzydłach z piór i wosku<br />

chciała wzlecieć ku słońcu. Obraz „Upadek Ikara” namalowany,<br />

farbami olejnymi na dużym płótnie o wymiarach 213 x 198 cm jest<br />

chagallowskąwersjąmitu o upadku człowieka. Artysta z opowieści o<br />

Dedalu i Ikarze wybrał właśnie moment, kiedy skrzydła Ikara<br />

zaczynają się rozpadać i ten zaczyna spadać. Całe tło obrazu to już<br />

twór nieskrępowanej wyobraźni malarza. Centralną postacią obrazu<br />

jest Ikar, rozświetlony przez wciąż topiący się czerwony wosk ze<br />

skrzydeł. Młodzieniec jest większy od reszty postaci na obrazie i<br />

dlatego skupia on na sobie największą uwagę widza. Nie wykonuje<br />

on żadnych gwałtownych ruchów. Nie boi się i nie krzyczy. Spada<br />

spokojnie głową w dół jakby nieświadomy zbliżającej się tragedii.<br />

Jego spokój może wynikać ze świadomości spełnienia swojego<br />

największego marzenia, wzlecenia w przestworza niczym ptak. Ikar<br />

nie spada do morza, tylko na krwistą drogę jakiejś wioski z<br />

niebieskimi domami. Upadek Ikara jest niecodziennym wydarzeniem<br />

w monotonnym życiu mieszkańców wsi, dlatego zbierają się<br />

wzdłuż drogi i z zadartymi głowami i wzniesionymi rękami<br />

obserwują osobliwe zjawisko. W lewej górnej części obrazu artysta<br />

namalował słońce. Jest ono błękitne i m a symbolizować coś<br />

idealnego, coś co chcą zdobyć tylko nieprzeciętne jednostki. Obok<br />

słońca widać niebieskiego ptaka. Jasn a postać spadającego<br />

młodzieńca kontrastuje z ciemnąi ponurą kolorystyką całej wsi. Jest<br />

to celowy zabieg Chagalla, który w ten sposób zbudował nastrój<br />

obrazu. Życie na wsi jest monotonne. Jego rytm wyznaczają prace<br />

gospodarskie i święta religijne. Ludziom tam mieszkającym brakuje<br />

większych ambicji i rzadko zdarzają się jednostki, które chcą czegoś<br />

dokonać. Gdy na niebie pojawia się człowiek ze skrzydłami zaburza<br />

to spokojny rytm życia wioski. Wszyscy wybiegli z domów.<br />

N a obrazie widzimy kobiety, dzieci i mężczyzn patrzących ze<br />

zdumieniem w niebo. Niektórzy wchodzą na dachy zabudowań by<br />

lepiej widzieć. Wszyscy nie m ogą oderwać zdumionego wzroku od<br />

spadającego młodzieńca. Sytuacja nie robi wrażenia tylko na zielonej<br />

krowie pasącej się poza wioską. Jest jednak grupa ludzi, która<br />

wbiegła na czerwonokrwistądrogę. M ająoni powyciągane ręce jakby<br />

chcieli złapać i ocalić młodzieńca. Malarz namalował ich w ciepłych<br />

czerwonych barwach. To jednostki ambitniejsze, wyróżniające się z<br />

szarego tłumu. W zamyśle Chagalla Ikar jest uosobieniem szalonego<br />

marzycielstwa i idealizmu, który nawet za cenę życia jest gotowy<br />

spełniać swoje cele. Takich osób w wiosce nie ma, a jeśli się nawet<br />

trafią to są postrzegane jako osobliwe zjawisko i obserwowane przez<br />

innych ze zdumieniem. Mieszkańcy wioski przyzwyczajeni są do<br />

szarej codzienności i nie mająodwagi podążać za swoimi marzeniami<br />

i pragnieniami.<br />

Arkadiusz Kulpa<br />

Przypisy:<br />

Wielcy Malarze. Ich życie, inspiracje i dzieło.<br />

Mark Chagall. Część 120.<br />

30 C^OT 5 (235)


BERESTECKA BATALIA<br />

28 czerwca minie 362. rocznica rozpoczęcia największej<br />

lądowej bitwy XVII - wiecznej Europy. Rozegrała się<br />

w trakcie trwania powstania Bohdana Chmielnickiego<br />

na Ukrainie. Stoczyły jąw między 28 czerwca a 10 lipca<br />

1651 roku wojska Rzeczpospolitej dowodzone przez<br />

króla Jana Kazimierza z wojskami kozacko — tatarskimi<br />

dowodzonymi przez Chmielnickiego i chana krymskiego<br />

Islama III Gireja. Miejscem krwawej batalii były pola<br />

i bagna Beresteczka.<br />

Ukraina w ogniu<br />

W połowie XV II wieku Rzeczpospolita stała na skraju katastrofy.<br />

Olbrzymi bunt kozacki na Ukrainie rósł w siłę i rozprzestrzeniał się<br />

na inne krainy Polski. Wojska Chmielnickiego wspomagane przez<br />

oddziały tatarskie dowodzone przez dzikiego Tuhaj-Beja, po<br />

rozgrom ieniu wojsk Rzeczpospolitej pod Żółtym i Wodami,<br />

Korsuniem i Piławcami, bez większych przeszkód dotarły do Lwowa<br />

i Zamościa. Hetman zaporoski Chmielnicki groził pochodem w głąb<br />

kraju i zajęciem samej stolicy. N a domiar złego jeszcze przed klęską<br />

korsuńską w Mereczu na Litwie, 20 maja 1648 roku, zmarł król<br />

Władysław IV Waza. Rozpoczął się okres bezkrólewia i walk<br />

różnych frakcji politycznych o polski tron, co obok straszliwych<br />

klęsk odbierało nadzieję na polepszenie losów kraju. Jedyną osobą,<br />

która nie straciła wiary i bezlitośnie gromiła na Wołyniu watahy<br />

dowodzone przez pułkowników Chmielnickiego, był książę Jeremi<br />

Wiśniowiecki. W obliczu klęsk doradcy nowo obranego króla Jana<br />

Kazimierza, postanowili paktować z hetmanem zaporoskim, jednak<br />

Chmielnicki czas rokowań traktował jako zasłonę dymną by<br />

przygotować swoje wojska do nowej wojny, która wybuchła wiosną<br />

1649 roku. Sytuacja nielicznych wojsk Rzeczpospolitej stawała się<br />

rozpaczliwa. Wojewoda ruski Jeremi Wiśniowiecki ze swojądywizją<br />

i z wojskami regimentarzy: Andrzeja Firleja, Stanisława Lancko-<br />

rońskiego i Mikołaja Ostroroga, zamknął się w Zbarażu i zamierzał<br />

zatrzymać pochód wojsk kozacko — tatarskich. Regimentarze postanowili,<br />

że obroną twierdzy będzie dowodził właśnie Wiśniowiecki.<br />

Obleganie Zbaraża trwała od 10 lipca do 22 sierpnia. Nadludzkim<br />

wysiłkiem Wiśniowiecki, z 15 tysiącami obrońców, zatrzymał na 6<br />

tygodni pochód wojsk Chmielnickiego i tatarów, którymi dowodził<br />

sam chan krymski Islam III Girej. Obrońcom zaczęło brakować<br />

żywności i prochu do dział i muszkietów. W końcu z odsieczą<br />

Zbarażowi przybyła armia polska pod osobistym dowództwem<br />

króla Jana Kazimierza. Po nierozstrzygniętej bitwie pod Zborowem<br />

(15-16 sierpnia 1649 r.) i rokowaniach z chanem krymskim<br />

podpisan o niekorzystną dla R zeczpospolitej ugodę, która<br />

zakończyła ten okres kampanii przeciwko Chmielnickiemu. Jednak<br />

wszyscy wiedzieli, że jest to pakt bardzo kruchy i na pewno niedługo<br />

zostanie zerwany. Obie strony konfliktu szykowały się do<br />

ostatecznego starcia. Formalny pokój trwał do wiosny 1651 roku.<br />

a » T 5 (235)<br />

Franciszek Smuglewicz<br />

„Bohun wyprowadzający kozaków z berestckiegopogromu<br />

Przygotowania do kampanii 1651 roku<br />

Wczesną wiosną 1651 roku, Chmielnicki rozpoczął akcję dywersyjną<br />

na tyłach wojsk polskich w celu podburzania chłopów przeciwko<br />

szlachcie. Sam zaś cały czas gromadził armię. Zebrał w końcu ok.<br />

100 tysięcy wojska i olbrzymi tabor z zapasami żywności i sprzętem<br />

wojskowym. Miał też ok. 145 dział. Z Krymu z pomącązbliżała się<br />

do niego armia tatarska, w sile 30 tysięcy wojowników, dowodzona<br />

osobiście przez chana Islama Gireja. Oba wojska połączyły się w<br />

okolicach Kołodna, niedaleko Kamieńca Podolskiego i ruszyły w<br />

kierunku Beresteczka, gdzie Chmielnicki zamierzał ostatecznie<br />

rozgromić wojska Rzeczpospolitej. W czasie pochodu kozacką straż<br />

przednią prowadził słynny ataman Iwan Bohun. Wojska tatarskie<br />

cały czas pustoszyły i rabowały mijane wsie i miasteczka wołyńskie.<br />

W tym samym czasie wojska koronne zbierały się w Sokalu nad<br />

Bugiem. Zaciągano żołnierzy obcego autoramentu i rozesłano wici<br />

na pospolite ruszenie. Zgromadzono też 95 dział. W międzyczasie<br />

część wojsk (ok. 2 tysiące jazdy) z obozu koronnego odesłano na<br />

Podhale aby stłumić rozpalony przez dywersantów Chmielnickiego<br />

bunt Aleksandra Kostki — Napierskiego. Ostatecznie zgromadzona<br />

80 tysięczna armia składała się z regularnych wojsk kwarcianych,<br />

obcego autoramentu, prywatnych, pospolitego ruszenia i czeladzi w<br />

taborze. Wojskiem dowodził król Jan Kazimierz Waza a do pomocy<br />

miał hetmana wielkiego koronnego Mikołaja Potockiego, hetmana<br />

polnego koronnego Marcina Kalinowskiego i wojewodę ruskiego,<br />

księciaJeremiego Wiśniowieckiego.<br />

31


Bitwa<br />

Oba wojska dotarły na beresteckie pola28 czerwca 1651 roku. Armia<br />

polska rozpoczęła budowę fortyfikacji i umacnianie obozu. W czasie<br />

odprawiania uroczystej mszy świętej dano znać o przeprawianiu się<br />

wojsk nieprzyjaciela przez Płaszówkę. Wojska zaczęły zajmować<br />

pozycje. Hetmanowie w bitwie chcieli zastosować zwyczajny szyk<br />

wojenny, zawsze stosowany przez wojska polskie w czasie bitew, ale<br />

pamiętający Żółte Wody i Korsuń król stanowczo się sprzeciwił i<br />

nakazał zastosować nowoczesny szyk holenderski polegający na<br />

ustawieniu wojsk w szachownicę, na przemian jazda i piechota.<br />

Z przodu szyku stała artyleria, a jazda pospolitego ruszenia z tyłu.<br />

Resztę jazdy ustawiono na skrzydłach szyku. W centrum dowodził<br />

sam król, z prawej strony hetman Potocki, z lewej hetman<br />

K alinow ski, którem u pom agał książę W iśniowiecki. K ról<br />

prawdopodobnie umyślnie posłał Wiśniowieckiego do pomocy<br />

Kalinowskiemu. Hetman był znakomitym wodzem, lecz miał<br />

bardzo słaby wzrok i widział tylko na odległość 250 metrów co,<br />

poważnie utrudniało mu skuteczne prowadzenie bitwy. Rozpoczęcie<br />

walki poprzedziły modne w tamtym czasie harce, czyli pojedyncze<br />

potyczki żołnierzy obu armii, w których lepsi byli biegli we władaniu<br />

szablą Polacy. Jednak wkrótce zniecierpliwiona orda krymska<br />

uderzyła i tak rozpoczęła się bitwa. Starcie to nie przyniosło żadnego<br />

rozstrzygnięcia. Tuż po walce zapadł zmierzch i wojska zeszły z pola.<br />

W obozie kozackim doszło do gwałtownego sporu chana z<br />

Chmielnickim. Chan był rozeźlony oporem Polaków. Spodziewał się<br />

popłochu i szybkiego zakończenia bitwy. Chmielnicki namawiając<br />

go do udziału w wyprawie wyolbrzymiał słabość i tchórzostwo<br />

wojsk Rzeczpospolitej podając za przykład Piławce i rzekomą<br />

„dezercję” 2 tysięcy żołnierzy wysłanych na Podhale. Zdecydowano,<br />

że nazajutrz bitwą będzie dowodził sam chan Islam Girej przy<br />

pomocy Tuhaj-Beja. Głównym zadaniem było zdobycie mostu i<br />

przeprawienie przez rzekę piechoty zaporoskiej. Następnego dnia,<br />

29 czerwca, po mszy, rozpoczęła się walka. W tym starciu szala<br />

zwycięstwa przechyliła się na stronę tatarską. Jednak zwycięstwo<br />

okupili dużymi stratami. Wielu murzów poległo lub trafiło do<br />

niewoli. Zginął wtedy sam słynny Tuhaj-Bej, co wprawiło chana<br />

w taką wściekłość, że chciał oddać polskiemu królowi związanego<br />

Chmielnickiego. W obozie polskim, król zdecydował, pomimo<br />

oporu hetmanów, że następnego dnia przeprowadzi frontalny atak<br />

całej armii ustawionej w szyk holenderski. 30 czerwca walkę<br />

rozpoczęto dopiero około godziny 10.00 ponieważ od rana nad<br />

polami beresteckimi unosiła się gęsta mgła. Cały ranek oba wojska<br />

przygotowywały się do decydującego starcia. Pierwsza uderzyła<br />

jazda dowodzona przez Wiśniowieckiego i rozbijając konnicę<br />

tatarską dotarła aż do taborów. W bok uderzyła jej jazda tatarska.<br />

Wtedy do ataku poszły wojska polskie i natarły na główne siły<br />

tatarskie. Tatarzy nie wytrzymali tego uderzenia wspomaganego<br />

silnym ogniem muszkietów i rzucili się do ucieczki. Tylna straż<br />

tatarska, wśród której był sam chan Islam Girej, została rozbita przez<br />

jazdę dowodzoną przez hetmana Potockiego. W tej walce zginęli<br />

dwaj bracia chana: Amurat i Krym. Chan z całym swoim wojskiem<br />

rzucił się do panicznej ucieczki. Prawdopodobnie porwał ze sobą<br />

Chmielnickiego, który bezskutecznie próbował go zatrzymać.<br />

Straszliwy pogrom wojsk tatarskich oraz ucieczka chana z<br />

Chmielnickim z pola bitwy już przesądziły o losach batalii, ale jej nie<br />

zakończyły. W ręce polskie wpadł cały bogaty obóz tatarski, lecz<br />

prawie nienaruszony tabor kozacki wycofał się na bagna leżące w<br />

południowej części pola bitwy, gdzie Zaporożcy wybudowali solidną<br />

półkolistą fortecę. Tabor otoczono dwumetrowymi wałami, na<br />

których ustawiono 60 dział. W obozie znajdowało się ok. 60 tysięcy<br />

Kozaków. Zaporożcy rozpoczęli też budowę grobli przez bagna. O<br />

świcie 1 lipca wojska polskie zbliżyły się do kozackich wałów i je<br />

otoczyły. Żołnierze byli jednak tak zmęczeni stoczoną bitwą, że nie<br />

atakowali. Przez trzy dni odpoczywali. Trwał tylko ciągły pojedynek<br />

polskiej i kozackiej artylerii. Po Chmielnickim nad wojskami<br />

kozackimi dowództwo objął płk. Filon D ziedziała, stary i<br />

doświadczony ataman. W obozie kozackim wytworzyły się dwa<br />

stronnictwa. Jedno składające się ze szlachty ruskiej i szlacheckiej<br />

części starszyzny chciało „układać się” z królem polskim, drugie<br />

w większości czerń chłopska i Zaporożcy chciało walczyć lub<br />

uciekać.<br />

4 lipca wojska polskie, po wybudowaniu okopów, rozpoczęły<br />

oblężenie. Król nakazał przesunięcie obozu bliżej wałów kozackich.<br />

Sprowadzono też ciężkie działa oblężnicze, które zaczęły zadawać<br />

kozakom olbrzymie straty. 7 lipca przybyli do króla posłowie z obozu<br />

kozackiego. Ten jednak postawił im twarde warunki. Mieli oddać mu<br />

wszystkich pułkowników, wszystkie działa i całą broń. Ponadto mieli<br />

zerwać wszelkie układy z chanem krymskim i Turcją i nie<br />

nawiązywać z nimi więcej żadnych stosunków, a czerń i chłopi mieli<br />

wrócić na pola pod władzę panów. O liczebności rejestru kozackiego<br />

miał zdecydować najbliższy sejm. Następnego dnia z obozu<br />

kozackiego napłynęła odpowiedź odmowna. 9 lipca znowu przybyli<br />

posłowie kozaccy z błaganiem o okazanie łaski lecz odprawiono ich<br />

z niczym. Wtedy oblężeni pozbawili dowództwa płka. Dziedziałę, a<br />

na jego miejsce wybrano atamana Iwana Bohuna. Następnego dnia,<br />

10 lipca, około godziny 10.00 w obozie kozackim wybuchła panika,<br />

spowodowana wieścią, że starszyzna kozacka i sam Bohun uciekająz<br />

obozu. Całe wojsko kozackie rzuciło się do ucieczki przez<br />

niedokończonągroblę przez bagna, pragnąc dostać się do mostu<br />

32 C^OT 5 (235)


na Płaszówce. Przejścia z tamtej strony obozu pilnowała chorągiew<br />

dowodzona przez wojewodę bracławskiego Stanisława Lancko-<br />

rońskiego. Widząc biegnącą chmarę kozaków Lanckoroński pomyślał,<br />

że jest atakowany. Mając mniejsze siły nakazał odwrót, aby<br />

ocalić chorągiew. Wtedy z obozu polskiego nadeszły znaczne<br />

posiłki. Rozpoczęła się straszna rzeź kozaków. Zginęło ich w walce,<br />

lub potopiło się w bagnie ponad 30 tysięcy. Trzon kozackiej armii<br />

uniknął jednak zagłady dzięki atamanowi Bohunowi, który<br />

wyprowadził niedobitki wojska z pogromu. Polacy zdobyli cały obóz<br />

kozacki, a w nim tabor, ogromne ilości sprzętu wojskowego,<br />

zrabowane dobra, insygnia hetmańskie Chmielnickiego oraz całą<br />

jego korespondencję jaką prowadził z chanem, sułtanem, carem i<br />

księciem siedmiogrodzkim Rakoczym. Armia Chmielnickiego była<br />

całkowicie rozbita. Szacuje się, że na polach i bagnach beresteckich<br />

zginęło ok. 70 tysięcy żołnierzy armii kozacko-tatarskiej, a około<br />

15 tysięcy dostało się do niewoli.<br />

Skutki batalii beresteckiej<br />

Bitwa zakończyła się wygraną wojsk Rzeczpospolitej, lecz nie<br />

wykorzystano świetnego zwycięstwa z winy skonfliktowanej<br />

z królem szlachty. Zaraz po zwycięstwie rozjechała się ona do<br />

domów a w ślad za nią ruszył sam król niewidzący sensu prowadzenia<br />

dalszej ofensywy. Pozostałe wojska dowodzone przez hetmanów<br />

udały się w głąb Ukrainy i już 23 września 1651 roku pod Białą<br />

KALENDARIUM RADZYŃSKIE - MAJ<br />

25 maja 1779 rok - w wyniku podziału dóbr po Mariannie i Eustachym<br />

Potockich właścicielem Radzynia został ich syn hrabia Jan Nepomucen Eryk<br />

Potocki (zm. po 1815 roku)<br />

14 maja 1799 rok - urodził się Jan Kaliński - unicki Biskup Nominat chełmski i<br />

bełski. Zmarł ( prawdopodobnie otruty) na zesłaniu w Witace 19 października<br />

1866 roku.<br />

2 maja 1864 rok - za udział w powstaniu styczniowym zostali rozstrzelani w<br />

Radzyniu powstańcy: Balcer Tyślicz, Paweł Triofimow, Franciszek Patek<br />

(dowódca batalionu powstańczego), Grzegorz Iwanow, Leopold Dąbrowski<br />

(dowódca kompanii).<br />

13 maja 1875 rok - likwidacja unickiej Diecezji Chełmskiej. Kościoły unickie<br />

zostały zamienione na cerkwie prawosławne. Taki sam los spotkał parafię<br />

unicką w Radzyniu.<br />

14 maja 1909 rok - w Warszawie zmarł Józef Buchbinder, artysta malarz,<br />

autor większości obrazów w kościele Trójcy Świętej w Radzyniu Podlaskim.<br />

Urodził się 17 grudnia 1839 roku w Mordach.<br />

27 maja 1934 rok - odbyły się wybory do rady miejskiej Radzynia.<br />

18 maja 1935 rok - na dziedzińcu pałacu Potockich w Radzyniu miały<br />

miejsce główne uroczystości żałobne po śmierci marszałka Józefa<br />

Piłsudskiego.<br />

30 maja 1940 rok - na żwirowni w lesie Planta zostało rozstrzelanych 50<br />

mężczyzn ze wsi Rudno wraz z proboszczem Romanem Ryczkowskim. Był to<br />

odwet za zabicie Niemca.<br />

2 maja 1942 rok - w wieku 83 lat zmarł w Radzyniu ks. infułat Tadeusz<br />

Mateusz Osiński, proboszcz i dziekan parafii radzyńskiej. Urodził się we wsi<br />

Szawły 16 listopada 1858 roku.<br />

Cerkwią stoczyły kolejną nierozstrzygniętą bitwę z odnowionymi<br />

wojskami kozackimi. Po walce zawarto ugodę ograniczającą rejestr<br />

kozacki do 20 tysięcy osób i prawo do przebywania Kozaków<br />

rejestrowych tylko na terenie województwa kijowskiego. Bitwa pod<br />

Beresteczkiem ocaliła Rzeczpospolitą przed rozbiorem, do którego<br />

szykowali się Chmielnicki, Moskwa, Szwecja, Turcja i Siedmiogród.<br />

Jej tragicznym skutkiem była rzeź 3,5 tysiąca polskich jeńców<br />

wziętych do niewoli po pogromie wojsk Rzeczpospolitej w bitwie<br />

pod Batohem (stoczonej z wojskami kozacko-tatarskimi, 1-2<br />

czerwca 1652 roku.) Ze względu na to, że wymordowano wtedy<br />

kwiat polskiego rycerstwa, rzeź ta współcześnie nazywana jest<br />

„sarmackim Katyniem” . Rozkaz do rzezi wydał Chmielnicki<br />

prawdopodobnie po to, żeby zemścić się za berestecki pogrom<br />

swoich wojsk.<br />

Arkadiusz Kulpa<br />

Przypisy:<br />

Dzieje narodu i państwa polskiego. Zeszyt II — 27. Zbigniew Wójcik<br />

„Wojny kozackie w dawnej Polsce” .<br />

Jó zef Andrzej Gierowski „Historia Polski 15<strong>05</strong> — 1764” Warszawa,<br />

PWN 1984.<br />

4 maja 1942 rok - w obozie koncentracyjnym Dachau został zamordowany<br />

ks. Franciszek Drelowiec, wikary parafii radzynskiej. Urodził się 1 listopada<br />

1904 roku we wsi Manie.<br />

14 maja 1942 rok - w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu został<br />

zamordowany ks. Jan Michałowski, magister prawa kanonicznego. Urodził<br />

się 25 sierpnia 1906 roku w Radzyniu Podlaskim.<br />

10 maja 1955 rok - likwidacja domu Zgromadzenia Sióstr Albertynek w<br />

Radzyniu Podlaskim.<br />

3 maja 1991 rok - z okazji dwusetnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3<br />

Maja w Radzyniu Podlaskim na Placu Ignacego Potockiego odsłonięto<br />

pomnik upamiętniający to wielkie wydarzenie.<br />

C^OT 5 (235) 33


DLACZEGO WARTO KSZTAŁCIĆ SIĘ W SZKOLE MUZYCZNEJ ?<br />

Cztery orkiestry kameralne: akordeonowa, smyczkowa, gitarowa i<br />

instrumentów dętych, Państwowej Szkoły Muzycznej im. Karola<br />

Lipińskiego w Radzyniu,17 maja wystąpiły w sali kina „Oranżeria”z<br />

koncertem dla uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 oraz Gimnazjum nr 2.<br />

Każdy rodzic wychowując swoje pociechy<br />

dba o to, by zapewnić im szczęśliwe<br />

dzieciństwo i dobry start w dorosłe życie.<br />

Chce, aby były zdrowe i radosne, a kiedy<br />

dorosną - szczęśliwe.<br />

Wie, że aby to osiągnąć bardzo ważna jest<br />

dobra edukacja już od najwcześniejszych lat. To<br />

w szkołach dzieci uczą się żyć w<br />

społeczeństwie, a przede wszystkim zdobywają<br />

wiedzę, umiejętności i rozwijają swoje<br />

uzdolnienia, które w dużej mierze zadecydują o<br />

ich sukcesie i poczuciu szczęścia.<br />

Może warto pomyśleć o edukacji muzycznej,<br />

która nauczy dziecko rozumieć siebie<br />

i świat poprzez kontakt ze sztuką?<br />

Często rodzice zastanawiają się:<br />

k h(V.<br />

I M S<br />

- dlaczego jest tak ważne, aby dziecko możliwie<br />

jak najwcześniej miało kontakt z muzyką?<br />

- czy warto już od najmłodszych lat uczyć gry<br />

na instrumentach?<br />

- co dziecko może zyskać dzięki edukacji<br />

muzycznej w szkole artystycznej?<br />

Jak odpowiadają na te pytania psycholodzy w<br />

oparciu o światowe badania?<br />

Badania wskazują, że profesjonalna aktywność<br />

muzyczna:<br />

- wspiera rozwój inteligencji - regularna gra<br />

na instrumencie wzmaga motywację do nauki,<br />

sprzyja osiąganiu lepszych wyników, np. w<br />

rozwiązywaniu zadań matematycznych,<br />

pozytywnie wpływa na rozwój języka i<br />

osiągnięcie gotowości do czytania;<br />

- rozwija poznawczo - pobudza proces<br />

spostrzegania, wrażliwość zmysłową,<br />

koncentrację uwagi, wpływa na rozwój mowy i<br />

wzbogacenie słownictwa oraz na inwencję<br />

twórczą;<br />

- wyraźnie wzmacnia koncentrację uwagi,<br />

usprawnia zapamiętywanie i zdolność uczenia<br />

się. Pod wpływem powolnej muzyki barokowej<br />

przyśpieszony jest proces uczenia się<br />

o 25 % i zwiększona zdolność zapamiętywania<br />

0 26%;<br />

- wspiera wydajność m ózgu - słuchanie<br />

muzyki we wczesnym dzieciństwie pomaga<br />

budować neuronalne ścieżki, które mają wpływ<br />

na rozwój języka, pamięci i poczucie<br />

przestrzeni. Grając na instrumencie, dzieci uczą<br />

się koordynować obie półkule mózgowe, co<br />

bardzo korzystnie wpływa na rozwój<br />

intelektualny;<br />

- wspiera społeczne zachowania - dzieci<br />

oswojone z muzyką znacznie rzadziej się kłócą<br />

1 generalnie uchodzą za bardziej zgodne.<br />

Edukacja muzyczna minimalizuje bowiem<br />

poziom zachowań agresywnych. Uczestnictwo<br />

w zajęciach muzycznych uspołecznia,<br />

KULTURA<br />

W programie znalazły się wielkie przeboje i standardy muzyczne.<br />

Koncert przyjęty wielkim aplauzem, miał dostarczyć nie tylko rozrywki.<br />

- Do 10 czerwca trwa nabór do pierwszych klas szkoły muzycznej.<br />

przeciwdziała uczuciu samotności i sprzyja<br />

podejmowaniu współdziałania i współpracy;<br />

- wspiera rozwój emocjonalny dzieci -<br />

aktywne obcowanie z muzyką sprawia, że dzieci<br />

są znacznie bardziej empatyczne, dojrzałe<br />

emocjonalnie, zrównoważone, zdyscyplinowane<br />

i komunikatywne;<br />

- kształtuje dodatnie cechy charakteru i<br />

woli, wyrabia cierpliwość, wytrwałość, odwagę,<br />

odporność na trud i zmęczenie;<br />

- jak żadne inne działanie wspiera<br />

całościowy rozwój - dzieci uczą się płynnego<br />

i elastycznego ruchu, poprawia się postawa<br />

ciała, następuje rozwój mięśni, wzmocnienie<br />

układu nerwowego, rozwój układu<br />

oddechowego i poprawia pracę serca;<br />

- działa terapeutycznie - rozładowuje<br />

napięcie emocjonalne, niepokoje i lęki u dzieci;<br />

edukacja muzyczna ponadto kształtuje<br />

wrażliwość na piękno, rozwija wyobraźnię,<br />

zaspokaja potrzebę ekspresji, uczy<br />

samodzielności myślenia i oceny estetycznej.<br />

Dajmy więc naszym dzieciom szansę<br />

korzystania z dobrodziejstw, jaki niesie ze sobą<br />

czynne uprawianie tej wspaniałej dziedziny<br />

sztuki jaką jest muzyka. Każdy uczeń odniesie<br />

konkretne korzyści z edukacji muzycznej, bez<br />

względu na to, jaki zawód będzie wykonywał.<br />

M uzyka uczy, bawi, wychowuje, rozwija i<br />

uwrażliwia.<br />

Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia im.<br />

Karola Lipińskiego w Radzyniu Podlaskim<br />

prowadzona przez Ministerstwo Kultury i<br />

Dziedzictwa Narodowego zajmuje się edukacją<br />

muzyczną. Proces kształcenia artystycznego<br />

oparty jest na programach ministerialnych.<br />

Nauka w szkole jest bezpłatna.. Szczegółowe<br />

informacje - na stronie szkoły:<br />

www.psmradzyn.edu.pl<br />

Dorota Szostakiewicz<br />


fi-' -<br />

14*01*<strong>2013</strong><br />

Z HISTORIĄ OD PRZEDSZKOLA<br />

We współczesnym, tak szybko zmieniającym się świecie ważne<br />

jest, abyśmy mieli też poczucie swoich korzeni. Znamy przysłowie<br />

“ Czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał”. Odnosi się<br />

ono również i do nauki o miejscu w którym żyjemy. Zdarza się<br />

bowiem często, że wiele osób dorosłych niewiele jest w stanie<br />

powiedzieć na temat przeszłości swojejmiejscowości. Dlatego<br />

dobrze, że pracownice Przedszkola Miejskiego w Radzyniu<br />

Podlaskim starają się pokazać maluchom ważne miejsca dla<br />

lokalnej historii.<br />

W słoneczny majowy dzień przedszkolaki z opiekunkami udały się<br />

z przedszkola na ulicy Reja na wycieczkę edukacyjną aby zwiedzić<br />

zespół pałacowo - parkowy. Usłyszały od instruktora<br />

Radzyńskiego Ośrodka Kultury opowieści o historii Pałacu<br />

Potockich i życiu jego mieszkańców w XVIII wieku. Dzieci<br />

wysłuchały też z zaciekawieniem legendy o odcisku końskiego<br />

kopyta na kamieniu leżącym w parku. Najmłodsi mieszkańcy<br />

Radzynia, mimo że może jeszcze nie wszystko z tych opowieści<br />

zapamietali, będą mieli poczucie, że Pałac Potockich jest<br />

miejscem wyjątkowym takdawniejjak i obecnie.<br />

Red.<br />

WARSZAWSKA MAJÓWKA<br />

14 maja słuchacze UTW pojechali na kolejną wycieczkę<br />

edukacyjną. Tym razem do Żelazowej Woli i Wilanowa.<br />

Jednodniowy program wycieczki zakładał wizytę w miejscu<br />

urodzenia największego polskiego kompozytora Fryderyka<br />

Chopina. Nowoczesne pawilony i eksponowane pamiątki<br />

zrobiły ogromne wrażenie. Po emocjach można było<br />

odpocząć w cieniu parku przy sączącej się z głośników<br />

muzyce mazurków i polonezów. Następnym etapem wycieczki<br />

było muzeum- Pałac w Wilanowie. Podczas spaceru po<br />

imponujących komnatach i ogrodach przychodziła refleksja<br />

- czy taka świetność, chociaż w części, stanie się<br />

w przyszłości udziałem i naszego pałacu? Zwiedzanie sal<br />

pałacowych zajęło nam ponad dwie godziny, dlatego z wielką<br />

przyjemnością zasiedliśmy na ławkach w ogrodach, by<br />

podziwiać przepiękną majową zieleń.<br />


4<br />

Pw m Ł .<br />

N<br />

■> V t ' j A ) i L<br />

#<br />

n<br />

/ i T<br />

r<br />

"<br />

^WIATOWF<br />

0 ludowe<br />

ii«« a ^ i » g<br />

1<br />

^ K i l -i<br />

i * w S ł ■*■<br />

DOROCZNE ŚWIĘTO LUDOWCÓW<br />

Uroczyste obchody Powiatowego Święta<br />

Ludowego odbyły się 26 maja.<br />

Zainaugurowała je msza św. odprawiona w<br />

kościele parafialnym św. Trójcy<br />

koncelebrowana przez ks. kanonika<br />

Sławomira Kapitana. Następnie poczty<br />

sztandarowe oraz zaproszeni goście<br />

przeszli ulicami miasta do sali kina<br />

,,Oranżeria” , gdzie wygłoszono<br />

okolicznościowe przemówienia i wręczono<br />

wyróżnienia odznaczonym ludowcom.<br />

- Święto Ludowe to jedno z najpiękniejszych<br />

polskich świąt wyrosłe z tradycji narodowej,<br />

ludowej i chrześcijańskiej. Pierwsze<br />

obchody przebiegały pod hasłem „Żywią i<br />

bronią" i miały wymiar głęboko patriotyczny.<br />

Obecnie każdego roku w całym kraju<br />

odbywają się obchody, podczas których<br />

rzesze ludowców i sympatyków PSL<br />

wspólnie kontynuują tradycję - mówił<br />

prowadzący imprezę Daniel Grochowski.<br />

Nikt w Polsce nie ma prawa mówić, że jest<br />

prawdziwym patriotą a reszta nie!<br />

Powiatowe Święto Ludowe było okazją do<br />

rozmowy na temat spraw krajowych,<br />

lokalnych i roli PSL w polityce. - Ruch<br />

ludowy nigdy nie obnosił się swoją wiarą i<br />

nie używał jej do celów politycznych - i tak<br />

pozostanie. Do kościoła chodzimy się<br />

modlić tak jak dzisiajto uczyniliśmy -<br />

rozpoczął prezes ZP PSL Tadeusz Sławecki,<br />

gospodarz uroczystości. - W dzisiejszych<br />

czasach praktykuje się pokazywanie tylko<br />

niektórych, wybranych elementów polskiej<br />

historii, nazywanie tylko niektórych<br />

prawdziwymi patriotami. Już Cyprian Kamil<br />

Norwid dostrzegał, że "jeśli ktoś chciałby<br />

dzielić i zastrzec sobie wyłączność na<br />

patriotyzm, ten z ojczyzny czyni sektę i<br />

kończy jako fanatyk". Nikt w Polsce nie ma<br />

prawa mówić, że jest prawdziwym patriotą a<br />

reszta nie! To dalejiszczą się słowa jednego<br />

z liderów partii opozycyjnej: my jesteśmy tu<br />

gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO. I w<br />

dalszym ciągu próbuje się Polskę podzielić<br />

-ocenił Sławecki.<br />

C^OT 5 (235)<br />

Dyskusją osiągnąć consensus<br />

Kontynuując p rze d sta w ił prognozę<br />

zachowań przedwyborczych. - Dzisiajmamy<br />

wolną Ojczyznę. Tylko czy my jako Polacy<br />

potrafimy poszanować tę wolność? Czy<br />

może raczej potrafimy wywołać piekło<br />

polsko - polskie? A na to się zanosi. Już<br />

ostatnie dni pokazują, jak będą wyglądały te<br />

wybory. Nie będzie mowy o dyskusji o<br />

przyszłości kraju czy o przyszłości tego<br />

miasta. Będą happeningi, spektakle,<br />

marsze i walka polityczna. Atak naprawdę o<br />

tej rzeczywistości, o losach naszej małej<br />

O jczyzny p ow inniśm y d ysku tow ać,<br />

powinniśmy starać się osiągać consensus -<br />

p o d k re śla ł se k re ta rz stanu MEN.<br />

Podobnego zdania był obecny na<br />

uroczystości prof. dr hab. Józef Zając,<br />

senator, rektor PWSZ w Chełmie. - Mamy w<br />

naszym kraju p rze sa d zo n ą w alkę<br />

polityczną, którejnie ma powodu prowadzić<br />

- skomentował. Głos zabrał również<br />

wicemarszałek województwa lubelskiego -<br />

Sławomir Sosnowski. W swoim wystąpieniu<br />

skupił się podsumowaniu mijające okresu<br />

programowania. - Na dzień 30 kwietnia<br />

udało się w województwie zrealizować 22<br />

Powiatowe Święto Ludowe urozmaiciła<br />

część artystyczna. Przed publicznością<br />

zaprezentowali się: Anna Domonik, dzieci<br />

z zespołu taneczno-wokalnego "Ulaniacy"<br />

oraz m łodzież z zesp ołu No Name.<br />

Na zdjęciu młodzi artyści z „Ulaniaków”<br />

tuż przed popisowym występem.<br />

tys. 100 różnego rodzaju projektów. Na tej<br />

sa li są lu d zie , k tó ry byli bardzo<br />

zaangażowani w ten proces, który<br />

spowodował, że przebudowaliśm y i<br />

w yb u d o w a liś m y 600 km d ró g w<br />

województwie, 400 km kanalizacji i ponad<br />

300 km linii wodociągowych - wyliczał<br />

wicemarszałek. - To jest ogromny wysiłek,<br />

ale to, co przed nami będzie o wiele<br />

trudniejsze, bo do tej pracy będziemy<br />

musieli mieć szersze zaplecze i powinniśmy<br />

to robić z innymi samorządami nie patrząc<br />

na granice administracyjne. Chciałbym,<br />

żebyśmy w tym procesie przede wszystkim<br />

patrzyli na człowieka, na jego problemy. A<br />

przede wszystkim na podstawowy kłopot z<br />

miejscami pracy - zaznaczył Sosnowski.<br />

Katarzyna Wodowska<br />

Podczas uroczystości wręczono odznaczenia. W tym roku Medalem Wincentego Witosa<br />

uhonorowano Józefa Skwarę. Natomiast Andrzej Chojnacki oraz Piotr Powałka zostali<br />

wyróżnieni Medalem Złotej Koniczyny. 3 7


fot. Sylwester W iąckiewicz<br />

Bycie strażakiem - zawodowym czy też<br />

ochotniczym - to więcej niż służba. Raczej<br />

swego rodzaju misja i sposób na życie.<br />

Odważne decyzje, poświęcenie, determinacja<br />

w działaniu - to dla strażaków<br />

codzienność. Ofiarnie chronią innych, nie<br />

oczekując za to żadnej nagrody. 12 maja w<br />

Radzyniu miał miejsce Powiatowy Dzień<br />

Strażaka. Była to doskonała okazja do<br />

wyrażenia uznania oraz wyróżnienia<br />

i awansowania najlepszych.<br />

Święto rozpoczęło się uroczystą zbiórką<br />

i przemarszem pododdziałów, pocztów<br />

sztandarowych i zaproszonych gości<br />

do ko ścio ła p.w. B łogosław ion ych<br />

Męczenników Podlaskich. Mszę świętą<br />

koncelebrowali: diecezjalny duszpasterz<br />

strażaków ks. Roman Sawczuk oraz<br />

powiatowy kapelana strażaków ks. Henryk<br />

Domański. Tuż po nabożeństwie dokonano<br />

poświęcenia wozu ratowniczo - gaśniczego<br />

należącego do wyposażenia komendy<br />

PaństwowejStraży Pożarnej.<br />

Następnie licznie przybyła brać strażacka<br />

przeniosła się do Radzyńskiego Ośrodka<br />

Kultury, gdzie wszystkich powitali: Tadeusz<br />

Sławecki sekretarz stanu w MEN, prezes<br />

Zarządu Oddziału Powiatowego Związku<br />

OSP RP w Radzyniu oraz starszy brygadier<br />

D a riu sz G om ółka kom endant PSP<br />

w Radzyniu. Oprócz strażaków zawodowych<br />

i ochotniczych w uroczystości udział wzięli<br />

przedstawiciele samorządu, parlamentu,<br />

władz województwa, służb mundurowych<br />

i duchowieństwa.<br />

■ i ii li m<br />

fot. Sylwester W iąckiewicz<br />

Bogu na chwałę, ludziom na ratunek<br />

Powiatowy Dzień Strażaka<br />

OSP jest dla każdego, kto chce służyć<br />

drugiemu człowiekowi<br />

Zanim wręczono odznaczenia oraz akty<br />

mianowania na wyższe stopnie służbowe,<br />

głos zabrał druh Tadeusz Sławecki.<br />

Podkreślił nakład pracy, jaki trzeba było<br />

włożyć w zaprezentowany ceremoniał<br />

strażacki. W swejwypowiedzi akcent położył<br />

na stabilną sytuację OSP oraz jejnajwiększą<br />

wartość. - OSP w powiecie ma sie dobrze,<br />

liczy 2266 osób. Mamy 61 jednostek.<br />

W większości z nich są młodzi ludzie i wciąż<br />

przybywa adeptów. Coraz częściejz OSP<br />

wiążą się kobiety. Cieszy również fakt<br />

istnienia młodzieżowych drużyn pożarniczych.<br />

Jednostki są coraz lepiejwypo-<br />

sażone. I choć sprzęt jest bardzo istotny, to<br />

jednak najważniejsi są ludzie - mówił druh<br />

Sławecki. - Ochotnicza Straż Pożarna to<br />

stowarzyszenie, w którym znajdzie się<br />

miejsce dla każdego, kto chce służyć<br />

drugiemu człowiekowi w imię zasady „Bogu<br />

na chwałę, ludziom na ratunek". I nie mają<br />

tu znaczenia poglądy czy zapatrywania.<br />

Wyznacznikami są profesjonalizm, wytrwałość<br />

i gotowość do poświęceń. Ta uroczystość<br />

jest wyrazem szacunku dla całej<br />

strażackiejspołeczności - podsumował.<br />

Medale, wyróżnienia, awanse<br />

Głównym punktem uroczystości było wręczenie<br />

zasłużonym strażakom odznaczeń i<br />

awansów. Wyróżnienia trafiły do kilkudziesięciu<br />

ratowników. - Takie nagrody to<br />

zaszczyt, ale i zobowiązanie do jeszcze<br />

cięższej i solidniejszej służby. Medal wiele<br />

Z MIASTA<br />

nie waży, ale odpowiedzialność wzrasta<br />

- komentował ks. Henryk Domański. Kilka<br />

słów uznania i wdzięczności padło również<br />

z ust starosty Lucjana Kotwicy. - Strażak to<br />

ten, który pełni straż. To ten, któremu<br />

powierza się swójlos. Dlatego wybiera się<br />

na strażaków tych, którzy są najlepiej<br />

przygotowani, najpoważniejsi i najbardziej<br />

odpowiedzialni. Gratuluję tejspołeczności,<br />

że jest jeszcze z kogo wybrać takich właśnie<br />

ludzi. Dziękuję, że jesteście, działacie<br />

i można wam ufać: tak strażakom zawodowym<br />

jak i ochotnikom - mówił starosta.<br />

Na uroczystości obecny był zastępca<br />

Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego<br />

PSP w Lublinie brygadier Gustaw Włodarczyk,<br />

który podobnie jak jego przedmówcy<br />

nie szczędził pochwał. -Kiedyś przeczytałem,<br />

że ponad 95% społeczeństwa nie<br />

odróżnia strażaka zawodowego od ochotnika.<br />

Świadczy to o jednakowym profesjonalizmie,<br />

zaangażowaniu, wyposażeniu<br />

sprzętowym. Dziękuję za wasze poświęcenie<br />

i determinację, których wynikiem są<br />

nadane wyróżnienia.<br />

Dobry sprzęt to większe bezpieczeństwo<br />

podczas walki z żywiołem<br />

- Dzisiejszy dzień powinien być dla was<br />

dniem dumy, zadowolenia i satysfakcji -<br />

mówił z kolei wicemarszałek województwa<br />

Sławomir Sosnowski.<br />

- Gratuluję i dziękuję już za samą gotowość<br />

do niesienia pomocy innym, bo w dzisiejszych<br />

czasach brakuje wrażliwości na<br />

krzywdę - zauważył wicemarszałek, po czym<br />

zwrócił uwagę na ważny aspekt usprzę<br />

towienia straży pożarnych. - Zdaję sobie<br />

sprawę jak istotne jest, aby OSP i PSP<br />

pracowały w warunkach coraz lepszych i<br />

bezpieczniejszych. Jestem dumny, że uczestniczyłem<br />

w tym, że w ostatnim czasie z<br />

dotacji ponad 100 samochodów pojechało<br />

do jednostek na terenie całego województwa.<br />

Wierzę, że to będzie docenione,<br />

wykorzystane a wasze bezpieczeństwo<br />

będzie w wyższym stopniu zapewnione. Ten<br />

wysokospecjalistyczny sprzęt - nie tylko<br />

samochody, ale i wyposażenie - sprawi, że<br />

będziecie bezpieczniejsi wtedy, kiedy<br />

jesteście obok żywiołów.<br />

c^ o t 5 (235)


# STRAf<br />

<strong>2013</strong><br />

Pamiętają o tych, którzy odeszli. Z<br />

optymizmem patrzą w przyszłość<br />

Dzień Strażaka był świetną okazją do<br />

nagrodzenia wyróżniających się<br />

ratowników. To oni rokują coraz lepsze<br />

wyniki i pozwalają ufać, że w sytuacjach<br />

zagrożenia będą służyć profesjonalną i<br />

skuteczną pomocą. Jednak strażacy<br />

pamiętają też o swych przełożonych i<br />

kolegach, którzy odeszli na wieczną<br />

służbę. - Od ostatniego Dnia Strażaka z<br />

naszych szeregów ubyło wielu zacnych<br />

druhów. Wśród nich Jerzy Struczyk<br />

wieloletni działacz szczebla<br />

wojewódzkiego, powiatowego, miejsko -<br />

gminnego. W jego pogrzebie<br />

uczestniczyliśmy kilka tygodni temu -<br />

przypomniał prezes zarządu oddziału<br />

miejsko - gminnego związku ochotniczych<br />

straży pożarnych w Radzyniu Mirosław<br />

Kałuski. Minutą ciszy uczczono pamięć.<br />

Na zakończenie, w imieniu organizatorów,<br />

Mirosław Kałuski złożył wyraz wdzięczności<br />

za tak liczną obecność na najważniejszym<br />

dorocznym święcie środowisk strażackich.<br />

- Dziękuję księżom za odprawienie pięknej<br />

mszy świętej w intencji strażaków. Dziękuję<br />

naszym gościom reprezentującym<br />

wszystkie instytucje w przestrzeni<br />

publicznej naszego miasta, gmin, powiatu<br />

oraz województwa. Wasz obecność jak<br />

zawsze doskonale wypełnia treścią naszą<br />


ROZMAITOŚCI<br />

2 LATA ROWEROWEGO RADZYNIA<br />

Rowerowy Radzyń, przyszedł na świat 17 kwietnia 2011.<br />

Jest zodiakalnym Baranem. A został poczęty podczas<br />

Parczewskiego Rajdu Rowerowego. Tomek Gwiazda, jak<br />

wskazujejego nazwisko, puścił w świat iskrę pełną pasji.<br />

Rowerowy Radzyń, niepozornie zaczął dawać o sobie<br />

znać w mieście i jego okolicach. W kwietniu <strong>2013</strong> RR<br />

skończył 2 latka wchodzącw3rokswojego istnienia!<br />

Za nami kilkadziesiąt imprez rowerowych. Tysiące<br />

przejechanych kilometrów. Setki poznanych osób. Trasy<br />

od 10 km w ciągu dnia do 150 km. W yprawy<br />

jednodniowe, ale i maksymalne, 6 dniowe. Od Bugu po<br />

Wisłę, od Białki po góry. Po zaglądanie za granicę Polski. Noclegi w<br />

namiotach i kwaterach. Wyjazdy poranne i wieczorne a powroty, czasami<br />

bardzo późne. Przez Rowerowy Radzyń na pewno przewinęła się już setka<br />

rowerzystów, choć na stałe zostało zaledwie kilka osób. Jeździmy wszędzie<br />

tam, gdzie pozwoli nam siła mięśni. Poznajemy ciekawe miejsca pod<br />

względem historycznym i architektonicznym. I jak przystało na pozytywnie<br />

zakręconych ludzi bardzo lubimy wspólne imprezy integracyjne Przyjaźnimy<br />

się z rowerzystami z Międzyrzeca Podlaskiego, Białej Podlaskiej, Wohynia,<br />

Parczewa, Białorusi ale nie tylko - rowerzyści z każdego zakątka, są jak<br />

jedna wielka rodzina. Spotykamy się na wspólnych wydarzeniach. Dlaczego<br />

jeździmy? Dlatego, że jest fajnie? Że można się oderwać od codziennych<br />

obowiązków i poczuć odrobinę wolności? Trudno to wytłumaczyć, zaś<br />

subtelność fajności tych wyjazdów człowiek odkrywa dopiero wsiadając na<br />

rower i spotykając ludzi dzielących tę samą pasję. Czasami wystarczy zwykły<br />

rower składak by przejechać z nami kawałek trasy. Choć dopiero później<br />

przesiadamy się na bardziej profesjonalne rowery, które zapewniają komfort<br />

jazdy pozwalając na pokonywania wymagających tras. Zdarzające się awarie<br />

i sytuacje krytyczne. To wyzwania, które pozwalają nam jeszcze lepiej<br />

przygotować się do kolejnych wypraw. Czasami jedyny bagaż to nasze<br />

ubranie, innym razem na naszych rowerach znajduje się cała masa sprzętu:<br />

od kluczy po śpiwory I<br />

namioty!<br />

A wszystko to dzieje się,<br />

dzięki kilku zaledwie osobom,<br />

które najmocniej naciskają<br />

na pedały, by to wszystko się<br />

jakoś dalej kręciło! Bo bez<br />

pasji, na pewno tak wiele<br />

byśmy nie zrealizowali! I tym<br />

osobom bardzo dziękujemy!<br />

ATy, poczuj blues’a i zakochaj<br />

się w rowerach! Czekamy na<br />

Ciebie!<br />

Mariusz Bober<br />

WYCHOWANKOWIE AKADEMII MEDALISTAMI MISTRZOSTW EUROPY W SZWECJI!<br />

Mamy dla Was miłe wieści ze Szwecji, gdzie<br />

właśnie zakończyły się 28 Mistrzostwa Europy<br />

Seniorów i 19 Juniorów w Taekwon-Do, a w<br />

gronie reprezentantów kraju znalazła się<br />

dwójka byłych wychowanków Radzyńskiej<br />

Akademii Taekwon-Do. Jak wiadomo samo<br />

powołanie do Reprezentacji Polski to zaszczyt i<br />

wyróżnienie okupione ciężką wieloletnią pracą<br />

opartą oczywiście na talencie, którego ani<br />

Monice, ani Kubie nie brakuje.<br />

Na pow ołaniu do kadry<br />

jednak się nie skończyło.<br />

29 letnia Monika Wiater<br />

- posiadaczka 3’Dana, która<br />

p rze d 15 la ty tre n in g i<br />

rozpoczynała w Radzyniu,<br />

radzynianka z urodzenia, od<br />

lat mieszkająca i pracująca<br />

w W a r s z a w ie - je d n a<br />

z najbardziej utytułowanych<br />

wychowanek radzyńskiego<br />

taekwon-do, na Mistrzostwach Europy Seniorów<br />

w Szwecji do swojej pokaźnej kolekcji dołączyła<br />

tytuł Il-giej W icem istrzyni Europy w swojej<br />

koronnej konkurencji układów indywidualnych, w<br />

której jest wielokrotną zwyciężczynią Pucharu<br />

Polski, 13-krotną Mistrzynią Polski oraz brązową<br />

m edalistką M istrzostw Europy Seniorów z<br />

Rumunii 2006.<br />

16-letni Jakub Gadzała z Czemiernik, który wraz z<br />

dw iem a s io s tra m i ro zp o c zą ł tre n in g i w<br />

Radzyńskiej Akademii w 2006 roku - to jednej z<br />

najzdolniejszych zawodników<br />

o statniego pokolenia. W<br />

m arcu <strong>2013</strong> roku zd a ł<br />

centralny egzamin na czarny<br />

pas 1’Dan i jeszcze jako<br />

ju n io r m łodszy - co je s t<br />

potwierdzeniem jego talentu<br />

i p ra c o w ito ś c i - z o s ta ł<br />

powołany do kadry<br />

narodowej a następnie do Reprezentacji Polski<br />

Juniorów na Mistrzostwa Europy w Szwecji, żeby<br />

od razu sięgnąć po tytuł Mistrza Europy. Jego<br />

pierwszy start w barwach narodowych zdecydowanie<br />

należy do bardzo udanych. Z zawodów<br />

wraca z 4 medalami. Indywidualnie zdobył tytuł II-<br />

go Wicemistrza Europy w konkurencji testów siły,<br />

wymagającej perfekcyjnego i skutecznego opa-<br />

nowaniatechnikz najwyższą dawką precyzji. Tytuł<br />

podwójnego Mistrza Europy Juniorów zdobył wraz<br />

ze swoją drużyną w prestiżowej konkurencji walk<br />

drużynowych i drużynowych testów siły, dokładając<br />

do m iędzynarodowego dorobku brąz<br />

w drużynowych technikach specjalnych.<br />

Tym bliższe są nam ich sukcesy, że oboje swoją<br />

drogę sportową rozpoczynali w Radzyńskiej<br />

Akademii Taekwon-Do, trenując tu pod okiem<br />

trenera Janusza Wlizło. Obecnie od kilku lat<br />

reprezentują "Lewart" Lubartów. Monika od<br />

2004 roku, a Jakub zmienił barwy klubowe w<br />

2010 roku, gdy działalność Radzyńskiej Akademii<br />

była stopniowo wyciszana, a w powołane do życia<br />

we wrześniu 2010 roku jako kontynuatora<br />

tradycji Akadem ii - Radzyńskie Sportow e<br />

Centrum Taekwon-do nie było jeszcze alternatywą<br />

dla Kuby. Najlepszym rozwiązaniem było kontynuowanie<br />

treningu i rozwoju talentu dojeżdżając<br />

z Czemiernik nie do Radzynia tylko do Lubartowa.<br />

Cieszy, że nie przerwał treningów, i że rodzice<br />

chcieli w swoje dzieci zainwestować, bo ciężka<br />

praca teraz procentuje :) Kuba już w 2012 roku<br />

zdobył srebrny medal Pucharu Świata w Anglii, a<br />

w <strong>2013</strong> roku zdobył srebrny medal w technikach<br />

specjalnych na Pucharze Polski Juniorów (jako<br />

junior młodszy) i 2 brązowe medale w walkach i<br />

technikach specjalnych na Grand Prix Polski<br />

Juniorów.<br />

Młodsza siostra Kuby - Zuzanna Gadzała także<br />

kontynuuje tre n in gi w "L e w a rc ie " - je s t<br />

ubiegłoroczną M istrzynią Polski Juniorów<br />

Młodszych w walkach i technikach specjalnych.<br />

Na swoich pierwszych Mistrzostwach Polski wywalczyła<br />

tytuł "Najlepszej Zawodniczki" turnieju.<br />

W 2012 roku zdobyła także Puchar Świata<br />

w Anglii wtechnikach specjalnych, a w <strong>2013</strong> roku<br />

na Pucharze Polski Juniorów (jeszcze jako<br />

juniorka młodsza) wywalczyła brąz w walkach<br />

i złoto wtechnikach specjalnych oraz brąz i srebro<br />

na Grand Prix Juniorów.<br />

Na ME w Szwecji w rywalizacji 506 zawodników z<br />

26 państw, wszystkie 4 drużyny Reprezentacji<br />

Polski (zarówno juniorki, jak i seniorki, juniorzy i<br />

seniorzy) wywalczyły tytuły najlepszych drużyn<br />

mistrzostw, a Polska została tym samym naj<br />

lepszym państwem na starym kontynencie.<br />

W ynik polskiej reprezentacji osiągnięty na<br />

szwedzkich matach, należy uznać za absolutną<br />

dominację polskiego Taekwon-Do w Europie.<br />

Dzięki naszej reprezentacji, a w niej naszej<br />

opisywanej wyżej dwójki zawodników, Mazurek<br />

Dąbrowskiego był odgrywany w szwedzkim<br />

Skovde łącznie 20 razy :)<br />

Może za rok podobne wieści dotrą do nas<br />

0 Katarzynie C iężkiej, najlepszej obecnie<br />

zawodniczce Radzyńskiego Sportowego Centrum<br />

Taekwon-Do, która pierwszy raz uczestniczyła<br />

w zgrupowaniu kadry narodowej i przygotowuje<br />

się do bardzo ważnego dla niej finału sezonu<br />

startowego, z Mistrzostwami Polski Seniorów<br />

1 Centralnym Egzaminem na czarny pas. Łukasz<br />

Ciężki już nie raz udowodnił, że bardzo solidnie<br />

podchodzi do swojej pracy, więc na efekty nie<br />

będzie trzeba długo czekać, także z udziałem<br />

młodszych adeptów - rodowitych wychowanków<br />

Łukasza, którzy awansowali do tegorocznych<br />

Mistrzostw Polski. Trzymajmy kciuki.<br />

Janusz Wlizło<br />

40


PARAFIALNY ZESPÓŁ CARITAS INFORMUJE<br />

ROZMAITOŚCI<br />

- Żywność wydawana jest w każdą pierwszą sobotę miesiąca od 9.00 do 11.00.<br />

- Należy zgłaszać się osobiście lub upoważnić do odbioru bliską osobę.<br />

- Osoby korzystające z pomocy żywnościowej świadczonej przez Parafialny Zespół Caritas powinny przedłożyć: zaświadczenie<br />

Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej lub Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, jeżeli korzystają z pomocy tych Ośrodków,<br />

- Zaświadczenie Powiatowego Urzędu Pracy, jeżeli są osobami bezrobotnymi, a nie korzystają z pomocy MOPS lub GOPS, lub<br />

zaświadczenie własne.<br />

- We wtorki od godziny 15.30 konsultacje z pedagogiem z Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej (trudności w nauce i sposoby ich<br />

przezwyciężania, wskazówki dla rodziców jak pracować z dzieckiem w domu i in.).<br />

- W każdy piątek od godziny 13.00 do 15.00 udzielane są porady prawne, od 15.00 do 17.00 konsultacje z psychologiem - logopedą.<br />

PARAFIALNY ZESPÓ Ł CARITAS przy Parafii Św. Trójcy w Radzyniu Podl.<br />

ul. Jan a Pawła II15 21-300 Radzyń Podl. tel. 83352 -73-90<br />

Dyżury w każdy wtorek w godz. 16.30 - 17.30 i piątek w godz. 12.00 - 13.00<br />

Ą o r<br />

RADZYŃSKI M AGAZYN<br />

SPOŁECZN O - KULTURALNY<br />

Wydawca:<br />

Radzyński Ośrodek Kultury<br />

Adres redakcji:<br />

ul. Jana Pawła II 4,<br />

21-300 Radzyń Podl.<br />

http://radzrok.home.pl/,<br />

e-mail: radzrok@home.pl<br />

Reklama i ogłoszenia:<br />

tel. 352-73-14<br />

(wew. 26), 664923307<br />

Redakcja:<br />

Piotr Matysiak (r. naczelny),<br />

Monika Mackiewicz,<br />

Arkadiusz Kulpa,<br />

Katarzyna Wodowska<br />

W spółpracow n icy:<br />

Marek Topyła, Tomasz Pietrzela<br />

P rzygotow anie do druku<br />

Piotr Matysiak<br />

Drukarnia:<br />

www.awadruk.pl<br />

Nakład 1100 egzemplarzy,<br />

cena: egzemplarz bezpłatny.<br />

Redakcja zastrzega sobie prawo<br />

redagowania tekstów, w tym ich<br />

skracania i zmiany tytułów.<br />

Za treść reklam redakcja<br />

nie odpowiada.<br />

H O<br />

M<br />

0<br />

R<br />

H arm o nogram d y żu ró w<br />

radnych Rady Miasta Radzyń<br />

Podlaski - pełnionych w<br />

poniedziałki od godziny 17.00<br />

w biurze Rady Miasta przy<br />

ulicy Warszawskiej 32 (pokój<br />

nr 76). Tel. (83) 351-24-69.<br />

1. Sałata Sławomir<br />

2. Skowron Piotr<br />

3. Stradczuk Krzysztof<br />

- Wiceprzewodniczący Rady Miasta<br />

4. Szymala Anna<br />

- Wiceprzewodnicząca Rady Miasta<br />

5. Wierzchowski Dariusz<br />

6. Wołowik Krzysztof<br />

JUZ JA WAS NAKARMI!<br />

Czarny humor<br />

zainspirowany<br />

pomysłem radnego czyli:<br />

Jak rozwiązać problem bezdomnych kotów.<br />

3 czerwca <strong>2013</strong> r.<br />

10 czerwca <strong>2013</strong> r.<br />

17 czerwca <strong>2013</strong> r.<br />

24 czerwca <strong>2013</strong> r.<br />

2 września <strong>2013</strong> r.<br />

9 września <strong>2013</strong> r.<br />

Przewodniczący Rady Miasta- Jacek Piekutowski - przyjmuje interesantów w<br />

czwartki w godzinach od 14.00 do 15.00.<br />

Osoby niepełnosprawne mają możliwość spotkania z radnymi w holu Urzędu<br />

Miasta. Wystarczy w terminie pełnienia dyżuru przez radnego, powiadomić go<br />

telefonicznie o chęci rozmowy. Tel. (83) 351-24- 69.<br />

«W T 5 (235) 41


BIEGIEM PO ZDROWIE<br />

Szczepan Figat, pojawił się w Radzyniu, na<br />

zaproszenie wicestarosty M ariusza<br />

Skoczylasa i opowiadał nam o bieganiu w<br />

szerokim aspekcie: od techniki biegania<br />

po ćwiczenia, skończywszy na tym, jak<br />

reagować, w przypadku pojawiających się<br />

kontuzji.<br />

Szczepan od lat pomaga biegaczom<br />

zawodowcom i amatorom w leczeniu, a<br />

przede wszystkim w unikaniu kontuzji.<br />

Ukończył specjalistyczne kursy i szkolenia<br />

fizjoterapeutyczne w kraju i za granicą.<br />

Specjalizuje się w terapii manualnej,<br />

kinezytapingu i wreszcie w klawiterapii -<br />

technice niestandardowej, wymagającej<br />

doskonałejznajomości anatomii i mocnych<br />

nerwów. Prowadzi profesjonalny gabinet<br />

fizjoterapeutyczny “Fizjoperfekt”. Sam<br />

kiedyś biegał wyczynowo, następnie<br />

współpracował z Polskim Związkiem Lekkiej<br />

Atletyki i takimi sławami sportu jak Robert<br />

Korzeniowski, Artur Partyka czy Tomasz<br />

Majewski. Jest ekspertem w dziedzinie<br />

fizjoterapii w programie NIKE RUNNING<br />

POLAND.<br />

Już po 12 - tu godzinach od spotkania w<br />

Kofi&Ti jesteśmy umówieni na pierwszy<br />

trening pod okiem Szczepana. Mimo lekko<br />

niesprzyjającejpogody o godz. 9:00 na<br />

jednym z końców ścieżki rowerowejna ul.<br />

Gen .F. Kleeberga na trening stawia się<br />

ponad 10 osób! I to było chyba miłe<br />

zaskoczenie dla każdego z nas! No i zaczął<br />

się trening. Wbrew pozorom nie wystarczy<br />

tylko włożyć buty i dres i już można biegać!<br />

Dobór butów, ćwiczenia rozciągające,<br />

rozgrzewka to bardzo ważne elementy<br />

treningu. Ułożenie ciała, praca rąk, nóg.<br />

Dobra wiadomość jest taka, jak zapewnia<br />

Mariusz i Szczepan, że nie było to jedyne<br />

spotkanie ze Szczepanem. Będzie więc<br />

okazja co jakiś czas pobiegać pod okiem<br />

fachowca!<br />

A teraz rozmowa z Mariuszem Skoczylasem,<br />

wicestarostą radzyńskim, który zaszczepia<br />

ducha aktywnego wypoczynku.<br />

Mariusz skąd wziął się u Ciebie pomysł na<br />

bieganie i jak oceniasz to pierwsze<br />

spotkanie?<br />

Już wcześniejtrochę biegałem. Ale było to<br />

bieganie od przypadku do przypadku.<br />

Punktem zwrotnym była wigilia 2012 roku.<br />

Szczepan z rodziną byli w Radzyniu i dałem<br />

się namówić na bieg (jeżeli można to<br />

nazwać biegiem - po 200 metrach<br />

myślałem, że wyzionę ducha) pod okiem<br />

fachowca. I w ten oto sposób „przebiegłem”<br />

pierwsze 3,2 km. Tak jak radzi<br />

Szczepan początkującym biegaczom: 200<br />

metrów truchtu 300 metrów spaceru -<br />

zajęło to mi około 40 minut. Z dnia na dzień<br />

było coraz lepiej. Potem zwiększałem<br />

systematycznie dystans. Po około 2 miesią­<br />

cach porwałem się na 10 km. Udało się!<br />

Ależ to była frajda. Spotkanie oceniam<br />

bardzo dobrze. Bałem się trochę o frekwencję,<br />

a wyszło super.<br />

Myślę, że wiele osób, jest zaskoczona<br />

zmianą w Twojej wadze i odmienieniu<br />

wizerunku samorządowca, - co chyba jest<br />

bardzo fajne, - który nakłada buty, zaczyna<br />

trenować i tym samym, - jak mówisz,<br />

- chcesz zachęcać innych do biegania, bo<br />

oto chyba w tym wszystkim chodzi?<br />

Co do wagi nie wypowiadam się. Miałem<br />

wiele pytań od znajomych o stan mojego<br />

zdrowia. Zapewniam: jest wszystko ok. Po<br />

zrzuceniu „balastu” znacznie lepiej się<br />

czuję, mam więcej energii i lepszy humor.<br />

Co do zmiany wizerunku... - ci, którzy mnie<br />

lepiej znają wiedzą, że nie jestem typem<br />

człowieka siedzącego za biurkiem. Zawsze<br />

lubiłem spędzać wolny czas intensywnie.<br />

Wcześniej był to rower teraz bieganie,<br />

pływanie i rower. To tylko taka różnica.<br />

Widać, że Radzyń się ożywia, Raz to<br />

ścieżka rowerowa, dwa wiosna a może i<br />

jakaś pozytywna zmiana. Radzyń się<br />

również rozbiega?<br />

Największa radością jest coraz więcejosób<br />

pojawiających się na ścieżce i nie tylko,<br />

które uprawiają czynny wypoczynek. Będąc<br />

na konferencji z Panią Minister Joanną<br />

Muchą, dowiedziałem się że władze<br />

Holandii przeprowadziły badania, z których<br />

wynika, że 50% Holendrów poświęca<br />

minimum 1 godz. dziennie na aktywny<br />

wypoczynek. Moim marzeniem je s t-b y było<br />

tak w Radzyniu. Ci, co połkną bakcyla<br />

sportu, zainteresują nim innych.<br />

Mamy szansę na częstsze spotkania ze<br />

Szczepanem w Radzyniu, jak często<br />

możemy się spodziewać go w Radzyniu?<br />

Tak oczywiście Szczepan obiecał mi, że jak<br />

tylko będzie w Radzyniu to spotkamy się w<br />

terenie by razem poćwiczyć. Szczepan to<br />

wielki sympatyk sportu i aktywnego spędzania<br />

czasu. Serce mu rośnie jak widzi, że<br />

są chętni do wspólnych ćwiczeń, biegania.<br />

Dlatego też myślę, że teraz częściejbędzie<br />

wpadał do Radzynia. Bardzo możliwe, że za<br />

2 tygodnie kolejna lekcja i kolejne<br />

wskazówki.<br />

Twoja rada dla początkujących?<br />

Trenujto, czego najbardziejnie lubisz, a da<br />

to najlepsze efekty. Ja naprawdę nienawidzę<br />

biegać. Pozdrawiam serdecznie.<br />

Mariusz Bober<br />

42


Z MIASTA<br />

Rodzinny Piknik Rowerowy „Radzyń - Planta”<br />

« W T 5 (235<br />

W swej szerokiej działalności sportowej<br />

i rekreacyjnej Miejski Ośrodek Sportu<br />

i Rekreacji nie mógł pominąć tematyki<br />

rowerowej. Pierwszą imprezą z tej dziedziny<br />

był Rodzinny Piknik Rowerowy „Radzyń<br />

- Planta", który odbył się w niedzielę<br />

12 maja. I mamy nadzieję, że była to<br />

impreza niezapomniana dla wszystkich.<br />

Organizacja tejim prezy była w ostatnich<br />

dniach oczkiem w głowie większości<br />

pracowników MOSiR, ale szczególne brawa<br />

należą się Mariuszowi Denisiukowi i<br />

Patrykowi Śmiecińskiemu. Mariusz jest<br />

ratownikiem na pływalni, ale mieszka w<br />

Plancie i stał się „sprężyną” pikniku. To on<br />

zmobilizował lokalne środowisko. Jest<br />

właścicielem kucyka, którego można było<br />

podziwiać, przejechać się na nim, czy też<br />

zorga nizow ał sp ortow e zm agania z<br />

prosiakiem. Z kolei Patryk, który co prawda<br />

nie je s t pracow nikiem M OSiR, ale<br />

przychodząc na lekcje wf wraz z dziećmi z SP<br />

1 tak „wsiąkł” w sportowy klimat tego<br />

przedsięwzięcia, z ochotą włączył się w<br />

organizację pikniku. Jego samochód z<br />

„kogutem” na dachu zabezpieczał wszystko i<br />

w każdejchwili można było liczyć na jego<br />

pomoc. Natomiast Marcin Kułak sporo<br />

natrudził się w strefie „finansowej” imprezy,<br />

a pomocą służyli także Katarzyna Piekutowska,<br />

Ola Szkurłat, Agnieszka Śmieciń-<br />

ska, Ewa Denisiuk, Bartek Bojarczuk, Marcin<br />

Krzykała, Łukasz Bogucki i MarekTopyła. Nie<br />

można także zapomnieć o licznych sponsorach,<br />

dzięki którym ta impreza miała tak<br />

bogatą oprawę. Darczyńcy ci to PUK, Koma,<br />

Wojzbun, Sklep „U Basi” , Farbex, Foto<br />

Expres, Spomlek, Stary Piekarz, Vobos,<br />

Husqwarna, Kris-Auto i nc+.<br />

Niedzielny poranek nie był obiecujący, bo<br />

było pochmurno i zanosiło się na deszcz, ale<br />

nie przeszkodziło to ponad 60 rowerzystom,<br />

którzy zgłosili się na start. Miłym akcentem<br />

była obecność wicestarosty Mariusza<br />

Skoczylasa, który poprowadził jedną z<br />

kolumn uczestników. Po godzinie, trzy<br />

kolumny rowerzystów zameldowały się już na<br />

głównym placu Wohynia, gdzie czekał<br />

proboszcz wohyńskiejparafii ks. Roman.<br />

Gorąco wszystkich przywitał a po poświęceniu<br />

rowerów i krótkiejmodlitwie cała grupa<br />

wraz z wohyńskimi posiłkami prościutką<br />

drogą udała się do Planty.<br />

Spotkanie na biwaku, uroczyście rozpoczęte<br />

przez dyr. MOSiR Grzegorza Szrama, było<br />

wyjątkową mieszanką rowerzystów i mieszkańców<br />

Planty i okolic. Była kiełbaska dla<br />

wszystkich oraz napoje, była wata cukrowa i<br />

popcorn. Były liczne konkursy rowerowe dla<br />

najmłodszych z atrakcyjnymi nagrodami, a<br />

także inne atrakcje. „Gwiazdą” był kucyk o<br />

imieniu Smyk, na którym można było się<br />

przejechać oraz konkurs „chwytania”<br />

prosiaka w specjalnym ringu. Już po trzecim<br />

ochotniku nasz prosiak miał dość i po prostu<br />

dał nogę w las. Próby jego schwytania były<br />

dodatkową atrakcją i działo się tam wiele. I<br />

niech się przy tym chowa Kargul z Pawlakiem<br />

ze swym pastowanym kabanem. Cztery<br />

godziny zleciały niewiadomo kiedy<br />

mosir-radzyn.pl


Najlepsi zawodnicy<br />

w poszczególnych konkurencjach:<br />

Dziewczęta. Klasy IV i młodsze szkoły<br />

podstawowe. 500 metrów<br />

1. Julia Melchior - SP Nr 2 Radzyń<br />

Podlaski<br />

2. Zuzanna Popiołek - SP Nr 1 Radzyń<br />

Podlaski<br />

3. Kornelia Miazio - SP Nr 2 Radzyń<br />

Podlaski<br />

Chłopcy. Klasy IV i młodsze szkoły<br />

podstawowe. 500 metrów<br />

1. Mateusz Stefaniak. SP Nr 2 Radzyń<br />

Podlaski<br />

2. Cyryl Stolarczyk. SP Nr 2 Radzyń<br />

Podlaski<br />

3. Dominik Piekarski. SP Białka<br />

Dziewczęta. Klasy V szkoły podstawowe.<br />

500 metrów<br />

1. Patrycja Król. SP Komarówka Podlaska<br />

2. Patrycja Niewęgłowska. SP Nr 2<br />

3. Magda Bobruk. SP Komarówka<br />

Podlaska<br />

Dziewczęta. Klasy VI szkoły<br />

podstawowe. 500 metrów<br />

1. Agnieszka Weremczuk. SP Komarówka<br />

Podlaska<br />

2. Julia Osipacz. SP Komarówka Podlaska<br />

3. Weronika Dominik. SP Komarówka<br />

Podlaska<br />

BIEGI ULICZNE<br />

SPORT<br />

Święto 3 Maja to nie tylko oficjalne uroczystości, ale także inne imprezy<br />

upamiętniające tę właśnie ważną dla wszystkich datę. Miejski Ośrodek<br />

Sportu i Rekreacji zorganizował w tym dniu XII Powiatowe Biegi Uliczne.<br />

Patronat nad imprezą objęli Starosta Radzyński i Burmistrz Miasta<br />

Radzyń, a w trudy organizacji włączyły się także szkoły z naszego<br />

powiatu. W 12 biegach, których trasa prowadziła ulicą Warszawską i<br />

Ostrowiecką, na różnych dystansach (500 m. 1100m. oraz 1600m.)<br />

startowało w sumie ponad 100 zawodników. Szczególne brawa należą<br />

się zawodniczkom i zawodnikom z Komarówki, którzy byli na czołowych<br />

miejscach w większości biegach i zdecydowanie zwyciężyli w<br />

klasyfikacjach szkół. Trochę martwi nieobecność na imprezie<br />

radzyńskich szkół ponadgimnazjalnych, ale cóż....<br />

Chłopcy. Klasy V i VI szkoły podstawowe.<br />

500 metrów<br />

1. Mateusz Jurkowski. SP Nr 2 Radzyń<br />

Podlaski<br />

2. Karol Oniszczuk. SP Komarówka<br />

Podlaska<br />

3. Aleksy Konopka. SP Nr 1<br />

Dziewczęta. Klasy I i II gimnazjum. 500<br />

metrów<br />

1. Karolina Chomiuk. Gimnazjum<br />

Komarówka Podlaska<br />

2. Agata Plewka. Gimnazjum Nr 1 Radzyń<br />

Podlaski<br />

3. Agata Jóźwik. Gimnazjum Komarówka<br />

Podlaska<br />

Chłopcy. Klasy I i II gimnazjum. 500<br />

metrów<br />

1. Michał Dominik. Gimnazjum<br />

Komarówka Podlaska<br />

2. Paweł Klimiuk. Gimnazjum Komarówka<br />

Podlaska<br />

3. BartłomiejŻmijewski. Gimnazjum Nr 2<br />

Dziewczęta. Klasy III gimnazjum. 500<br />

metrów<br />

1. Ewelina Harasimiuk. Gimnazjum<br />

Komarówka Podlaska<br />

2. Diana Gasiuk. Gimnazjum Komarówka<br />

Podlaska<br />

3. Justyna Radczuk. Gimnazjum<br />

Komarówka Podlaska<br />

Chłopcy. Klasy III gimnazjum. 1100<br />

metrów<br />

1. Marcin Mróz. Gimnazjum Komarówka<br />

Podlaska<br />

2. Kamil Wapa. Gimnazjum Komarówka<br />

Podlaska<br />

3. Dawid Oleksiuk. Gimnazjum<br />

Komarówka Podlaska<br />

Dziewczęta. Szkoły Ponadgimnazjalne.<br />

500 metrów<br />

1. Angelika Filipiuk. LO Komarówka<br />

Podlaska<br />

2. Paulina Boreczek. ZSR Wola Osowińska<br />

3. Dorota Wołowik. LO Komarówka<br />

Podlaska<br />

Chłopcy. Szkoły Ponadgimnazjalne. 1100<br />

metrów<br />

1. Rafał Radczuk. LO Komarówka<br />

Podlaska<br />

2. Krzysztof Klimiuk. LO Komarówka<br />

Podlaska<br />

3. Bartosz Bijata. LO Komarówka<br />

Podlaska<br />

OPEN - Mężczyźni. 1600 metrów<br />

1. Ryszard Król<br />

2. Karol Hajbos<br />

3. Grzegorz Mickiewicz<br />

OPEN - Kobiety. 1600 metrów<br />

1. Grażyna Głowacka<br />

2. Michalina Grabińska<br />

3. Adriana<br />

Klasyfikacja drużynowa:<br />

Szkoły podstawowe<br />

Szkoła Podstawowa nr 2 w Radzyniu<br />

Podlaskim -173<br />

Szkoła Podstawowa w Komarówce<br />

Podlaskiej -126<br />

Szkoła Podstawowa nr 1 w Radzyniu<br />

Podlaskim- 60<br />

Szkoła Podstawowa w Białce -14<br />

Szkoła Podstawowa w Ossowie -13<br />

Szkoła Podstawowa w Zabielu -6<br />

Szkoła Podstawowa w Ostrówkach -2<br />

Szkoła Podstawowa im. T. Kościuszki w<br />

Czemiernikach -1<br />

Gimnazja<br />

Gimnazjum w Komarówce Podlaskiej -176<br />

Gimnazjum nr 2 w Radzyniu Podlaskim -59<br />

Gimnazjum nr 1 w Radzyniu Podlaskim -42<br />

Gimnazjum w Kąkolewnicy -6<br />

Gimnazjum w Białce -5<br />

Gimnazjum w Wohyniu -1<br />

Szkoły ponadgimnazjalne<br />

LO w Komarówce Podlaskiej -77<br />

ZSR Wola Osowińska -12<br />

mosir-radzyn.pl<br />


NOC SWIĘTOJANSKA W RADZYNIU<br />

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, Miejska<br />

Biblioteka Publiczna, Radzyński Ośrodek Kultury<br />

oraz Urząd Miasta w Radzyniu Podlaskim<br />

organizują 23 czerwca (niedziela) <strong>2013</strong> r.<br />

im prezę pod nazwą I Radzyńska Noc<br />

Świętojańska.<br />

Wśród mieszkańców Radzynia Podlaskiego<br />

znajdujemy wielu wspaniałych ludzi, którzy potrafią wiele<br />

pokazać. Na terenie miasta działa wiele stowarzyszeń, klubów<br />

sportowych, w których dzieją się interesujące rzeczy. Organizatorzy<br />

Radzyńskiej Nocy Świętojańskiej pragną zachęcić właśnie takich ludzi,<br />

kluby i stowarzyszenia, by ciekawe pomysły i osiągnięcia pokazali<br />

mieszkańcom naszego miasta w jednym miejscu i w jednym czasie,<br />

czyli właśnie 23 czerwca na terenie Zespołu Pałacowo - Parkowego.<br />

Pomysł organizacji takiej imprezy już spotkał się z ogromnym<br />

zainteresowaniem i coraz więcej osób chce być częścią tego<br />

przedsięwzięcia. MOSiR będzie koordynatorem imprezy a także<br />

organizatorem imprez sportowych i rekreacyjnych (nie zabraknie tu<br />

siatkówki plażowej, piłki nożnej czy koszykówki, będzie strzelanie z<br />

łuku, a atrakcyjnym konkursem będzie spływ rzeką Białką na „byle<br />

czym").<br />

Miejska Biblioteka Publiczna zajmie się sprawami świętojańskich<br />

tradycji - zaplanowano spektakl „Kwiat Paproci", konkurs szukania<br />

kwiatu paproci, czy też tradycyjne puszczanie wianków na wodę.<br />

Domeną ROK będzie nocny koncert w wykonaniu radzyńskiej młodzieży.<br />

Na nasze hasło odpowiedziało wiele środowisk, na dziedzińcu<br />

pałacowym będą pokazy judo, karate kyokushin, taekwondo i aikido,<br />

swój udział zapowiedziało wiele teatrzyków dziecięcych, po stawie<br />

pałacowym będzie można przepłynąć żaglówką „Koraba”, a lokalni<br />

twórcy będą mieli okazję spotkać się na świętojańskim „Targowisku<br />

pRóżności”.<br />

Z każdym dniem impreza się rozrasta i już wiemy, że będzie wyjątkową i<br />

długo wspominaną. Mamy także nadzieję, że I Radzyńska Noc<br />

Świętojańska wejdzie na stałe w kalendarz lokalnych imprez.<br />

Pragniemy także zachęcić do udziału w tym wydarzeniu w jakiejkolwiek<br />

formie - z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Oferujemy<br />

możliwość reklamy własnych firm, stoisk z pokazem swych towarów i<br />

usług, także ich sprzedaż. Wierzymy, że każdy, kto robi coś ciekawego w<br />

naszym mieście, będzie z nami w ten wieczór i noc.<br />

Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt z radzyńskim Miejskim<br />

Ośrodkiem Sportu i Rekreacji-nrtel. 534 2<strong>05</strong> 510.<br />

a » T 5 (235) 45<br />

M iejski Ośrodek Sportu i R ekreacji<br />

w Radzyniu Podlaskim<br />

Urząd M iasta Radzyń Podlaski<br />

R adzyński O środek K ultury<br />

Miejska Biblioteka Publiczna<br />

im. Z. Przesmyckiego<br />

w Radzyniu Podlaskim<br />

zapraszają na:<br />

I<br />

RADZYŃSKĄ<br />

NOC ŚWIĘTOJAŃSKĄ<br />

23 czerwca <strong>2013</strong><br />

Zespół Pałacowo - Parkowy w Radzyniu Podlaskim<br />

W programie:<br />

Imprezy sportowe Imprezy kulturalne Inne atrakcje<br />

- siatkówka plażowa<br />

- koszykówka<br />

- piłka nożna<br />

- strzelanie z łuku<br />

- pokazy sztuk walki:<br />

aikido, judo, karate,<br />

taekwon-do<br />

- m araton aerobiku<br />

New Live<br />

- teatrzyki dziecięce<br />

- wystawy<br />

- koncerty<br />

- W arsztaty Ekspresji Twórczej<br />

- spektakl<br />

- widowisko „Kwiat Paproci”<br />

- konkurs szukania kwiatu<br />

paproci<br />

- koncert rockowy godz. 22:30<br />

- łodzie na stawie<br />

- pokazy jeździeckie<br />

w strojach historycznych<br />

- konkursy rowerowe<br />

- warsztaty artystyczne<br />

- gra miejska - O dkrywam y<br />

Pałac Potockich z m apą<br />

- Spływ Białką<br />

„na byle czym”<br />

Więcej informacji - radzyn-podl.pl, mosir-radzyn.pl, mbpradzyn.pl oraz na facebooku


STRZELALI O PUCHAR BURMISTR<br />

i- • ■<br />

• "Puchar .dja<br />

najmłodszego t ■<br />

.zaWowritka^<br />

przypadł W^<br />

^¡udziale •<br />

Kam^owi<br />

Biernackiemu '<br />

18 maja na strzelnicy sportowej w Maryninie<br />

zorganizowano rodzinne zawody strzeleckie o<br />

puchar burmistrza Witolda Kowalczyka. Zmagania<br />

były je d n ą z atrakcji w ram ach obchodów<br />

Światowego Dnia Rodziny. Organizatorem imprezy<br />

był Zarząd Powiatowy Ligi Obrony Kraju. W<br />

rywalizacji wzięło udział 51 zawodników z gmin<br />

Czemierniki, Wohyń oraz z Radzynia. Oto lista<br />

zwycięzców:<br />

KW<br />

W kategorii dzieci medale zdobyli:<br />

1. Piotr Szczepaniuk<br />

2. Zuzanna Gumieniak<br />

3. Kamil Biernacki<br />

W II kategorii dzieci puchary zdobyli:<br />

1. Maciej Kowalik<br />

2. Bartosz Niewęgłowski<br />

3. Grzegorz Szczepaniuk<br />

W kategorii rodziców:<br />

1. Leszek Gumieniak<br />

2. Szymon Niewęgłowski<br />

3. Krzysztof Biernacki<br />

j *<br />

f w■ j., r<br />

-sęJr- ,»W . ••<br />

■ -■ - .<br />

Zuzanna<br />

Gumieniak<br />

wystrzelała<br />

drugie miejsce<br />

N i


: #<br />

C^OT 5 (235)<br />

DZY ŃSKI O Ś R O D E K KULTURY<br />

u p r z € jm i€ znpR R S z n Mn l u v s t r u j ^ /v\nLRRSTLun<br />

LU€RNI5nŻ. SOBOTn 2«? CZ€RUJCR <strong>2013</strong> GODZINR 18.00<br />

r = i r = i K j p o d l r s k i u l . j f = i i \ j r = i r = » r= i u j - l r i i<br />

l u s j ^ i r=ii_i_j r~i c z ^ r \ i rsj f=i iz> i ^ s i i=^i\i i m<br />

T O M A S N IK LA S O N<br />

MALARSTWO

Hooray! Your file is uploaded and ready to be published.

Saved successfully!

Ooh no, something went wrong!