wersja do druku - Wittchen
wersja do druku - Wittchen
wersja do druku - Wittchen
Transform your PDFs into Flipbooks and boost your revenue!
Leverage SEO-optimized Flipbooks, powerful backlinks, and multimedia content to professionally showcase your products and significantly increase your reach.
30 WITTCHEN
warto zobaczyć<br />
Kraków emanuje wyjątkową atmosferą<br />
przyjazną niezwykłym ludziom. Tylko<br />
tutaj mógł rozbłysnąć talent Marka<br />
Grechuty i Ewy Demarczyk – czarnego<br />
anioła polskiej piosenki, która przejmującym<br />
śpiewem poruszyła wi<strong>do</strong>wnię<br />
paryskiej Olimpii. W tym właśnie mieście<br />
narodziły się największe przeboje<br />
Andrzeja Sikorowskiego, napisane<br />
dla grupy Pod Budą, a o spowitej<br />
deszczem Brackiej od lat już śpiewa<br />
Grzegorz Turnau. W legendarnym teatrze<br />
Cricot 2, dwukrotnie uznanym przez<br />
nowojorskich krytyków za najlepszy teatr<br />
świata, Tadeusz Kantor stworzył prekursorskie<br />
inscenizacje, a <strong>do</strong>bry duch<br />
Piwnicy pod Baranami – charyzmatyczny<br />
Piotr Skrzynecki – <strong>do</strong> dzisiaj inspiruje<br />
wielu artystów. W Krakowie mieszkał też<br />
OSCAROWY GRÓD<br />
Kuszące piękno i magiczna moc dawnej<br />
stolicy Polski sprawiają, że cieszy się ona<br />
niesłabnącą popularnością. Ogromna<br />
sława Krakowa wcale jednak nie<br />
dziwi, tym bardziej że właśnie jemu<br />
amerykańska agencja Orbitz przyznała<br />
w ubiegłym roku tytuł najmodniejszego<br />
miasta świata. Nie jest to pierwsze<br />
wyróżnienie dla Krakowa. Nieprzypadkowo<br />
został uhonorowany jako jeden<br />
z dwunastu obiektów wpisaniem w 1978<br />
roku na pierwszą Listę Światowego<br />
Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego<br />
UNESCO, a osiem lat później<br />
z<strong>do</strong>był symbolicznego Oscara turystyki<br />
– Złote Jabłko, nagrodę Światowego<br />
Forum Dziennikarzy Turystycznych.<br />
W 2000 roku zyskał też tytuł Europejskiego<br />
Fot. Artur Żyrkowski/Biuro Promocji i Marketingu Miasta Krakowa, Urząd Miasta Krakowa; http://foto.topkrak.pl<br />
jeden z najwybitniejszych polskich kompozytorów<br />
Krzysztof Penderecki, a brytyjski<br />
skrzypek Nigel Kennedy, muzyk<br />
z ekscentryczną osobowością, nazywany<br />
„Paganinim naszych czasów”, na <strong>do</strong>bre<br />
uległ urokowi tego miasta. Z Krakowem<br />
związali się również nasi nobliści<br />
– z okolic Poznania przeprowadziła się<br />
pierwsza dama polskiej poezji Wisława<br />
Szymborska, a <strong>do</strong> niedawna po ulicach<br />
Starego Miasta spacerował Czesław<br />
Miłosz, który na stałe osiadł tu po powrocie<br />
z Kalifornii. Duch tego miasta uwiódł<br />
również lwowianina Stanisława Lema,<br />
filozofa i autora utworów science fiction.<br />
Wciąż chętnie tu zagląda – odwiedzając rodzinę i znajomych – Roman<br />
Polański. Zafascynowania miastem nie ukrywał przebywający tu w 1981 roku<br />
Robert De Niro. Na każdym kroku sympatię <strong>do</strong> Krakowa i jego<br />
mieszkańców okazywał w czasie zdjęć <strong>do</strong> „Listy Schindlera” Steven<br />
Spielberg, który na kilka miesięcy ściągnął tu całą rodzinę, a dzieci posłał<br />
<strong>do</strong> jednej z krakowskich szkół. Dziś turyści z całego świata przemierzają<br />
Kraków śladami hollywoodzkiego twórcy.<br />
iecznie modny<br />
NIEPRZYPADKOWO NAZYWANY<br />
JEST „FLORENCJĄ PÓŁNOCY”,<br />
„MAŁYM WIEDNIEM” I „DRUGIM RZYMEM”.<br />
MOCNO ZAKORZENIONY W HISTORII,<br />
PEŁEN MAGICZNEJ ATMOSFERY,<br />
OD ŚWITU DO ZMIERZCHU TĘTNI ŻYCIEM.<br />
PRZESZŁOŚĆ HARMONIJNIE PRZEPLATA SIĘ<br />
Z TERAŹNIEJSZOŚCIĄ, STAROŚWIECKA<br />
ELEGANCJA Z ARTYSTYCZNYM NIEŁADEM.<br />
W UROKLIWYCH ZAUŁKACH POBRZMIEWAJĄ<br />
ECHA BARWNYCH LEGEND, A KAŻDY<br />
KAMIEŃ KRYJE TAJEMNICZĄ OPOWIEŚĆ.<br />
Miasta Kultury, a dwa lata temu zajął piąte<br />
miejsce w plebiscycie prestiżowego<br />
magazynu „Travel and Leisure” na<br />
najbardziej godne polecenia miejsce<br />
w Europie – wyprzedził nawet Pragę i Paryż.<br />
W OKU KAMERY<br />
Szczególną urodę miasta <strong>do</strong>cenili<br />
również filmowcy. Urokliwe uliczki i tajemnicze<br />
podwórka nieraz już tworzyły<br />
scenografię dla kinowych opowieści.<br />
Nikt tak pięknie nie pokazał Krakowa jak<br />
Krzysztof Kieślowski w „Podwójnym życiu<br />
Weroniki” czy Krzysztof Zanussi w filmie<br />
„Brat naszego Boga”, a także Wojciech<br />
Jerzy Has, który w podmiejskich <strong>do</strong>linkach nakręcił „Rękopis znaleziony<br />
w Saragossie”. Krakowskiego ducha nie można też odmówić filmom Artura<br />
Więcka i Witolda Beresia „Anioł w Krakowie” i „Zakochany Anioł”. Juliusz<br />
Machulski nie tylko nakręcił tutaj swój obraz „Vinci”, ale i wokół chluby<br />
krakowskiego Muzeum Czartoryskich – słynnej „Damy z gronostajem”<br />
(nazywanej często „Damą z łasiczką”) – osnuł całą jego fabułę. Wiele<br />
przejmujących kadrów oscarowej „Listy Schindlera” Stevena Spielberga<br />
WITTCHEN 31
warto zobaczyć<br />
Perłą bazyliki Mariackiej jest ołtarz Wita Stwosza.<br />
„Kto chce poznać duszę Polski,<br />
niech jej szuka w Krakowie...”<br />
– napisał Wilhelm Feldman.<br />
(film z<strong>do</strong>był 7 statuetek!) powstało właśnie na<br />
krakowskim Kazimierzu – na ulicach Szerokiej,<br />
Ciemnej, na placu Nowym, a także w dzielnicy<br />
Podgórze. Sam Kraków również może pochwalić<br />
się Oscarem – w 2000 roku Uniwersytetowi Jagiellońskiemu<br />
przekazał statuetkę Andrzej Wajda, który<br />
krakowskie plenery wykorzystał w filmie „Człowiek<br />
z marmuru” i ekranizacji „Wesela” Wyspiańskiego.<br />
ŚLADY HISTORII<br />
Po Krakowie można wędrować śladami Mikołaja<br />
Kopernika i papieża Jana Pawła II. Na zmysły<br />
i wyobraźnię działa niezwykłe zagęszczenie<br />
zabytków – jest ich kilka tysięcy. Tylko w obrębie<br />
średniowiecznych murów przetrwało 300<br />
kamienic, prawie 60 kościołów i pałaców. Wciąż<br />
też działa jedna z najstarszych europejskich<br />
uczelni – Uniwersytet Jagielloński. Intryguje<br />
niezmieniony od setek lat szachownicowy układ<br />
urbanistyczny Starego Miasta z jednym z największych<br />
rynków średniowiecznej Europy – ma<br />
4 hektary powierzchni! Zachwyt budzi perła bazyliki<br />
Dzwon Zygmunta oznajmia z wawelskiego<br />
wzgórza ważne chwile w życiu państwa<br />
i Kościoła – w 1978 roku <strong>do</strong>nosił<br />
o wyborze Karola Wojtyły na papieża.<br />
Sukiennice są sercem jednego z największych rynków średniowiecznej Europy.<br />
Mariackiej – ołtarz norymberskiego mistrza Wita<br />
Stwosza, największy i jeden z najcenniejszych<br />
spośród wszystkich europejskich drewnianych<br />
ołtarzy gotyckich. Prawie 3-metrowej wysokości<br />
figury z jednolitych pni drzew są złocone<br />
i pokryte polichromią (w 12 lat artysta wyrzeźbił<br />
w miękkim drewnie lipowym aż 200 postaci i około<br />
2 tys. detali). Robi wrażenie stojąca na wapiennym<br />
wzgórzu rezydencja Piastów, Jagiellonów i Wazów,<br />
będąca świadkiem najważniejszych wydarzeń<br />
w dziejach Polski. To nieprzemijający symbol polskości<br />
i trwałości państwa, miejsce szczególnie<br />
naznaczone przez historię i przedmiot naro<strong>do</strong>wej<br />
dumy. W katedrze na Wawelu włożyło królewską<br />
koronę trzydziestu siedmiu polskich władców,<br />
u stóp ołtarza wielcy wodzowie modlili się przed<br />
ważnymi bitwami, a po triumfalnym powrocie<br />
składali wojenne trofea. Wzniosłym uroczystościom<br />
zawsze towarzyszył dźwięk dzwonu Zygmunta,<br />
który <strong>do</strong> dziś oznajmia ważne chwile w życiu<br />
państwa i Kościoła – w 1978 roku <strong>do</strong>nosił o wyborze<br />
Karola Wojtyły na papieża.<br />
Wizytę na wawelskim wzgórzu zazwyczaj<br />
wieńczy wyprawa <strong>do</strong> najbardziej znanej w Polsce<br />
jaskini. Po pokonaniu 135 stopni wijących się<br />
w 81-metrowym korytarzu <strong>do</strong>cieramy <strong>do</strong> jamy<br />
legendarnego potwora. Jeszcze tylko trzeba wyzwać<br />
na pojedynek stojącego w półmroku rycerza,<br />
a potem można już zrobić sobie pamiątkowe<br />
zdjęcie ze stojącym u wrót groty smokiem.<br />
Po<strong>do</strong>bno ziejący dziś ogniem potwór autorstwa<br />
Bronisława Chromego pierwotnie miał pełnić<br />
funkcję fontanny…<br />
32 WITTCHEN
Fot. Krzysztof Iniewicz; Artur Żyrkowski/Biuro Promocji i Marketingu Miasta Krakowa, Urząd Miasta Krakowa; Katarzyna Wierzba; Paweł Pawlik/Radio RMF Classic; http://foto.topkrak.pl<br />
Rejs statkiem po Wiśle przybliża uroki małopolskiej krainy.<br />
MAGICZNE MIEJSCA<br />
Do Krakowa przyciągają pielgrzymów słynące<br />
łaskami wizerunki świętych i miejsca emanujące<br />
niezwykłą energią.<br />
Wzgórze wawelskie jest kojarzone z jednym<br />
z siedmiu na świecie czakramów ziemi – ten<br />
krakowski znajduje się po<strong>do</strong>bno w miejscu<br />
dawnej romańskiej świątyni Gereona.<br />
Pisemne prośby składane na cmentarzu przy<br />
synagodze Remuh, na grobie XVI-wiecznego<br />
rabina Isserlesa, mają szansę na wysłuchanie,<br />
jednak tylko te, których źródłem nie jest zazdrość<br />
czy złość, a w pierwszej kolejności napisane<br />
po… hebrajsku.<br />
Szczęśliwy związek gwarantuje ceremonia<br />
ślubna w kościele Kapucynów.<br />
Magiczną moc zapewnia <strong>do</strong>tknięcie dzwonu<br />
Zygmunta – ponoć potrafi zaleczyć zranione<br />
serce i pomóc w znalezieniu ukochanej osoby.<br />
By tak się stało, trzeba <strong>do</strong>tknąć prawą ręką<br />
serca dzwonu, a potem wystarczy już tylko<br />
cierpliwie czekać na spotkanie bratniej duszy,<br />
która ukoi naszą samotność.<br />
Przy ołtarzu św. Ekspedyta, w kościele przy<br />
ulicy Reformackiej, można wyprostować największe<br />
życiowe zawirowania, a w najbardziej<br />
beznadziejnych sprawach może pomóc modlitwa<br />
<strong>do</strong> św. Tadeusza Judy w kościele Karmelitów<br />
oraz <strong>do</strong> św. Antoniego w bazylice Mariackiej<br />
– z nim trzeba jednak umówić się na konkretną<br />
kwotę za wstawiennictwo...<br />
W bolączkach sercowych i małżeńskich<br />
nieoceniona jest pomoc św. Rity z kościoła<br />
św. Katarzyny – karteczki z prośbami składa się<br />
22 każdego miesiąca.<br />
SPRZYJAJĄCY<br />
KLIMAT<br />
Kraków słynie z knajpek<br />
i pubów. Tylko w obrębie<br />
Plant jest ich około dwustu.<br />
Tak wielu gotyckich piwnic<br />
zaadaptowanych na lokale<br />
gastronomiczne nie ma<br />
w żadnym innym europejskim<br />
mieście. W rejonie Rynku jest<br />
ich ponad 100, o łącznej<br />
powierzchni 75 tys. m kw.!<br />
Niemal każdego dnia otwierane<br />
są kolejne, zwłaszcza na<br />
Kazimierzu, którego klimat jest<br />
kojarzony nie tylko ze światem<br />
ży<strong>do</strong>wskiej kultury, ale i z atmosferą<br />
undergroundu. Kolorowo i gwarnie<br />
jest tu przez całą <strong>do</strong>bę. Mnogość<br />
kawiarni (wyśmienita kawa z mlekiem<br />
i tarta szpinakowa tylko w Kolorach),<br />
pierogarni (oryginalne pierożki są U Vincenta)<br />
i niezwykła atmosfera niedzielnego pchlego targu<br />
na placu Nowym sprawiają, że niegdyś zapomniane<br />
i popadające w ruinę ży<strong>do</strong>wskie miasto odzyskuje<br />
dawny blask. Powoli znikają zaniedbane kamienice<br />
i rozsypujące się mury, niepostrzeżenie ubywa<br />
też pejzaży, dla których przyjeżdżali tu fotograficy<br />
z całego świata. Wciąż jednak modnie jest spotykać<br />
się w Alchemii, lampka wina wybornie smakuje<br />
przy… maszynie <strong>do</strong> szycia w Singerze, a fajką<br />
wodną o smaku jordańskiego jabłka najlepiej<br />
delektować się w magicznej Czajowni.<br />
Ulica Grodzka tętni życiem o każdej porze dnia.<br />
JĘZYKOWE POTYCZKI<br />
To, co dla mieszkańca południa kraju nie<br />
będzie zaskoczeniem, dla przybysza<br />
z północy może okazać się zupełnie<br />
niezrozumiałe. Skąd może on wiedzieć,<br />
że czarne jagody w Krakowie to borówki,<br />
na szafkę przy łóżku mówi się nakastlik,<br />
piekarnik nazywa się szabaśnikiem,<br />
temperówkę zastrugaczką, a cumelek<br />
to niemowlęcy smoczek? Różnice<br />
językowe <strong>do</strong>tyczą zwłaszcza kulinariów.<br />
Grysik to kasza manna, ptyś – ekler,<br />
a kiszone ogórki to to samo co kwaszone.<br />
Krakowianie napoleonkę nazywają kremówką,<br />
a długą bułkę weką. Pod Wawelem jada się też<br />
sznycle, a nie mielone. Nie chodzi się tutaj na<br />
piechotę, ale na nogach, a opuszczając <strong>do</strong>m,<br />
wychodzi się na pole, a nie na dwór, co<br />
krakowianie tłumaczą w ten sposób, że po polu<br />
się spacerowało, a <strong>do</strong> dworu chodziło służyć.<br />
WITTCHEN 33
warto zobaczyć<br />
Pomnik Adama Mickiewicza jest popularnym<br />
miejscem spotkań.<br />
W Krakowie zawsze gdzieś się „wpada” i „zagląda”.<br />
Te małe „oz<strong>do</strong>bniki codzienności” są jak oddech,<br />
nie potrzebują pretekstu ani okazji. Spacer<br />
po Rynku koniecznie trzeba połączyć z wizytą<br />
w Vis-à-Vis (kamienica Pod Blachą) – miejscu<br />
spotkań krakowskich artystów. I obowiązkowo<br />
napić się wódeczki z… Piotrem Skrzyneckim.<br />
Wprawdzie pana Piotra już nie ma wśród nas, ale<br />
rzeźba siedząca przy stoliku przed wejściem <strong>do</strong><br />
knajpki wciąż nam o nim przypomina. Twórca<br />
kabaretu <strong>do</strong>brotliwie się <strong>do</strong> nas uśmiecha<br />
i zawsze trzyma w dłoni świeże kwiaty. To zasługa<br />
słynnych na całym świecie krakowskich kwiaciarek<br />
– najpiękniejsze bukiety wyczarowuje pani<br />
Berta! W upalne popołudnia piwo smakuje<br />
najlepiej w Zaułku Niewiernego Tomasza (róg ulic<br />
św. Tomasza i św. Jana). Niewielki skwerek<br />
z artystycznymi knajpkami (Loch Camelot i Dym)<br />
tętni życiem <strong>do</strong> późnych godzin nocnych.<br />
To <strong>do</strong>skonałe miejsce na uroczy flirt i niezobowiązujące<br />
spotkanie.<br />
ŚWIĘTO NA CO DZIEŃ<br />
Nigdzie w Polsce tak <strong>do</strong>brze jak w Krakowie nie<br />
udają się imprezy „ku czci”. Tu zawsze jest jakaś<br />
okazja – przyjazd noblisty, wręczenie medalu,<br />
wieczór poezji... A nawet jeśli jej nie ma, to trzeba<br />
ją wymyślić! Bo Kraków zawsze lubił się bawić<br />
i przywiązywał wielką wagę <strong>do</strong> uroczystości.<br />
Uczcił nawet 182. rocznicę zapalenia świateł<br />
w latarniach miejskich czy wjazd księcia Józefa<br />
Szczególną urodę miasta <strong>do</strong>cenili filmowcy – urokliwe uliczki nieraz już tworzyły scenografię dla<br />
kinowych opowieści.<br />
Kraków jest najbardziej polskim miastem,<br />
a wśród nich – najbardziej europejskim.<br />
Poniatowskiego <strong>do</strong> miasta. Dziś obchodzi święta<br />
ulic: Krupniczej, Brackiej, Szewskiej, Kanoniczej,<br />
Józefa. Zaprasza na pochody jamników, parady<br />
smoków, a także festiwale zupy i pierogów.<br />
„Nic w tym mieście nie było takie jak gdzie<br />
indziej – napisał Tadeusz Boy-Żeleński,<br />
wybitny literat i lekarz przełomu XIX i XX<br />
wieku. – Pory roku znaczyły się tam<br />
obrzędami. Groby, nabożeństwa majowe,<br />
Boże Ciało, lajkonik. Tarnowskiemu<br />
przez trzy lata przedłużano rektorat,<br />
bo były w programie jakieś obchody,<br />
a nikt tak twarzowo nie wyglądał<br />
w todze...”. I tak jest <strong>do</strong> dziś.<br />
ZAKLĘCIE ŻAKA<br />
Popularnym miejscem spotkań – zaraz<br />
po „Adasiu” (pomnik Adama Mickiewicza<br />
na Rynku) i skarbonce przy wieży ratuszowej<br />
– jest fontanna z figurą żaka (kopią jednej<br />
z postaci, którą wyrzeźbił Wit Stwosz<br />
w słynnym ołtarzu). Znajduje się ona<br />
w sercu placu Mariackiego, jednego<br />
z najbardziej urokliwych miejsc<br />
Krakowa. Stąd najlepiej słychać<br />
hejnał, <strong>do</strong>brze widać trębaczy, a co<br />
najważniejsze – wrzucenie monety <strong>do</strong><br />
fontanny uwalnia zaklęcie, które sprawia,<br />
że już na zawsze pozostaniemy oczarowani<br />
tym niezwykłym zakątkiem świata.<br />
Katarzyna Wierzba<br />
Fot. Artur Żyrkowski/Biuro Promocji i Marketingu Miasta Krakowa, Urząd Miasta Krakowa; Katarzyna Wierzba; http://foto.topkrak.pl<br />
34 WITTCHEN
SA LO NY WIT T CHEN<br />
KATARZYNA ROSIEK, MANAGER<br />
SPRZEDAŻY DETALICZNEJ<br />
(MAŁOPOLSKA, PODKARPACIE )<br />
W Krakowie mamy dwa niezwykłe<br />
salony. Pierwszy powstał w 2003<br />
roku w Galerii Kazimierz (ul. Podgórska 34). Drugi<br />
otworzyliśmy we wrześniu 2006 roku w Galerii<br />
Krakowskiej (ul. Pawia 5) – największej i najnowszej<br />
galerii handlowej w Małopolsce.<br />
Salony oferują bieżące kolekcje sezonowe oraz stałe<br />
linie. Każdy z nich ma swoich klientów. Ze względu na<br />
lokalizację Galerię Krakowską odwiedzają zazwyczaj<br />
mieszkańcy centrum miasta. Cenią sobie przede<br />
wszystkim klasyczną kolekcję torebek Venus oraz nasz<br />
nowy produkt – bardzo wygodne buty. Kraków jest<br />
miastem odwiedzanym przez wielu obcokrajowców,<br />
<strong>do</strong> naszych salonów zaglądają więc także turyści.<br />
Zachwycają się wystrojem oraz profesjonalną obsługą,<br />
bardzo często kupują portfele, etui, paski, uznając<br />
produkty marki <strong>Wittchen</strong> za cenny i praktyczny prezent<br />
dla najbliższych. Dla siebie klienci wybierają wyjątkowo<br />
eleganckie i modne torebki z kolekcji Elegance lub<br />
Young. Ceniona jest także bogata kolorystyka i lekkość<br />
znajdującego się w ofercie bagażu.<br />
Galeria Kazimierz jest miejscem bardziej kameralnym.<br />
Klienci, którzy ją odwiedzają, potrafią przejechać nawet<br />
100 km, aby zrobić zakupy w naszym salonie. Wśród<br />
kupujących znajduje się wielu ludzi biznesu. Wielkim<br />
powodzeniem cieszy się galanteria biurowa, a także<br />
teczki – szczególnie z kolekcji Arizona. Chętnie<br />
kupowany jest bagaż z linii Travel Lux – ze względu na<br />
swą funkcjonalność znakomicie sprawdza się podczas<br />
podróży służbowych i biznesowych. Klasyczną<br />
elegancję naszych produktów cenią sobie panie<br />
– świadczyć o tym może wysoka sprzedaż obuwia<br />
damskiego oraz produktów z kolekcji Da Vinci.<br />
Nasi klienci przywiązują się <strong>do</strong> marki – wiedzą, że produkty<br />
<strong>Wittchen</strong> są niezwykle eleganckie i trwałe, dlatego<br />
chętnie <strong>do</strong> nas wracają. Jeśli ktoś kupuje u nas teczkę,<br />
to zazwyczaj nie po raz pierwszy – często jest to już<br />
druga lub trzecia teczka naszej firmy. Mamy klientów,<br />
którzy kupują po kilka par butów w sezonie – jak mówią,<br />
tak wygodnych i ponadczasowych modeli butów<br />
brakowało <strong>do</strong>tąd na rynku. Są ludzie, którzy będąc<br />
w galerii, nie mogą się oprzeć, by nie wstąpić <strong>do</strong> salonu<br />
i nie wybrać czegoś dla siebie, dla bliskiej osoby<br />
czy partnera w biznesie.<br />
Fot. Archiwum <strong>Wittchen</strong><br />
Sprzedawcy w salonach <strong>Wittchen</strong> służą pomocą<br />
w <strong>do</strong>borze odpowiedniego produktu, <strong>do</strong>stosowanego<br />
<strong>do</strong> potrzeb i wymagań klienta. Każdy jest tu obsługiwany<br />
indywidualnie i z pełnym profesjonalizmem. O wysokim<br />
standardzie niech świadczy uśmiech na twarzy<br />
kupującego i powracający klienci.<br />
WITTCHEN 35