Gazeta Studentów AM w Poznaniu - Puls UM

pulsum.pl

Gazeta Studentów AM w Poznaniu - Puls UM

Gazeta Studentów AM w Poznaniu

Rok 5 nr 21 (36) marzec 2000


Puls AM

Od Redakcji

Czy wstałeś dzisiaj zmęczony? Wszystkiego masz dosyć? Podejrzewasz u

siebie toksoplazmozę, a może jakiegoś chłoniaka? Nie martw się- te objawy

świadczą o tym, że jeszcze nie wywalili Cię ze studiów. W czasie zajęć w

kolejnej klinice obraz twojej choroby zmieni się diametralnie. Inna klinika –

inna choroba, czyli syndrom studenta III. roku medycyny opisała Pisanka na

str. 15-17.

Marzec może zakończyć się dla niektórych studentów dość poważnym debetem

na koncie z powodu makabrycznej ilości tulipanów – zwyczajowego prezentu z

okazji święta ... No, właśnie. Unikanie patetycznych stwierdzeń o

międzynarodowym charakterze 8 marca, oświadczanie wszystkim , że uważa

się ten dzień za wymysł komunistów może być jedynym ratunkiem przed

finansową katastrofą.

My jednak wykrętów szukać nie chcemy i ...

ŻYCZYMY WSZYSTKIM STUDENTKOM

NASZEJ AKADEMII POWODZENIA W

STUDIACH I ŻYCIU OSOBISTYM

O tym ile jest kobiet , a ilu mężczyzn na poszczególnych wydziałach naszej AM

dowiesz się ze str.10. –11. („Słaba płeć”)

NO.

Redakcja Media *PULS*- Gazeta Studentów A M w Poznaniu

Zespół redakcyjny:

Red. Nacz.:

Z.-ca Red. Nacz. ds. Promocji:

Sekretarz Redakcji:

Spec.ds.PR

Współpracownicy:

Norbert Kwella

Aleksander Araszkiewicz

Anna Mania

Agata Juskowiak, Magdalena Łanocha

Marcin Żytkiewicz, Agnieszka Zawiejska,

Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i adiustacji. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za fantazje reporterów.

Nadesłanych tekstów nie zwracamy.

Nasz adres: ul. Przybyszewskiego 39 - D.S. Eskulap, pok. 3

60-356 Poznań, tel. 869-90-22 wew. 235, fax: 867-42-01

e-mail: puls@sequoia.usoms.poznan.pl.

2


Puls AM

E

• Zbliżają się wybory do Rady Uczelnianej Samorządu Studenckiego, Rad

Wydziałów: Lekarskiego I i II oraz Farmacji. Zapraszamy wszystkich

studentów chętnych do czynnego udziału w życiu Uczelni. Bądzicie czujni –

wybory już w kwietniu. Szczegóły na plakatach.

• W sobotę 11.03.2000 odbyła się w Poznańskiej Farze uroczysta msza

dziękczynna z okazji 50-lecia posługi misyjno-lekarskiej dr Wandy

Błeńskiej

• II. Spotkanie chórów akademickich Poznania (19.03.00) pt. Wieczór

Psalmów stało się okazją do niezwykle profesjonalnego zaprezentowania się

chóru naszej Akademii wraz z chórem Akademii Muzycznej. Popisowy

występ jest zapewne przygotowaniem do wykonania przez połączone chóry

obu akademii Requiem W.A. Mozarta pod batutą A. Duczmal już 10.05.2000.

• Konflikt między pracownikami jednej z jednostek Szpitala Klinicznego nr4

przy ul. 28 Czerwca zaburza działanie Studenckiego Koła Naukowego.

Szkoda, że chętni do pracy naukowej studenci muszą borykać się z

problemami “administracyjnymi.

• Stażystów stomatologii już w maju czeka próbny LEP. Życzymy

powodzenia!! O LEPie już w następnych numerach PULS AM.

• Zarobki stażystów będą wyższe m.in. dzięki istnieniu listy dyskusyjnej

założonej przez RU Samorządu Studenckiego mlodylekarz@onelist.pl.

Zapraszamy do korzystania z możliwości dyskusji. O życiu stażysty już

wkrótce na naszych łamach.

WARSZTATY DIABETOLOGICZNE

STUDENCKIE KOŁO DIABETOLOGICZNE, STN, FIRMA

NOVONORDISK

PACJENT Z CUKRZYCĄ W PODSTAWOWEJ OPIECE ZDROWOTNEJ

Zebranie informacyjno-organizacyjne 6.04.2000 (czwartek)

w sali Horoszkiewicza (Coll. Anatomicum) o godz. 19.00

Szczególnie dla starszych lat Wydziału Lekarskiego

• Wykłady: prof. B.Wierusz-Wysocka- konsultant regionalny

• Warsztaty: analiza przypadków klinicznych oraz poznanie sprzętu (pen i

glukometry)

ZAPRASZAMY

N

D

O

S

K

O

P

3


Puls AM

O homeopatii mówi się, że traktuje człowieka holistycznie i, biorąc

pod uwagę możliwości reagowania chorego, w pełni indywidualizuje

sposób jego leczenia.

HOMEOPATIA

W

maju 1993 roku Polskie

Towarzystwo

Lekarskie powołało

Sekcję Homeopatii, której celem

miało być m.in. upowszechnienie

homeopatii jako

metody leczniczej. W przedsięwzięciu

tym brało udział

również ministerstwo zdrowia,

Centrum Kształcenia i Rozwoju

Homeopatii oraz Instytut

Boiron (Francja). Widać zatem,

że ta metoda leczenia

staje się coraz bardziej popularna.

Jednak jest to nadal

metoda nieakademicka ; jako

studenci medycyny nie spotykamy

się z nią na uczelni.

Wzrastające wśród pacjentów

zainteresowanie homeopatią i

coraz szerszy asortyment leków

homeopatycznych może

zastanawiać ludzi zajmujących

się klasyczną medycyną.

2. Stosowana substancja w

„normalnych” stężeniach

powoduje objawy przypominające

leczoną chorobę.

Samuel Hahnemann (1755-

1843), niemiecki lekarz- uznawany

jest za twórcę idei leczenia

homeopatycznego.

Jak wiemy homeopatia jest

oddziaływaniem polegającym

na tym, że chory otrzymuje

lek, który przy próbie stosowania

go na osobie zdrowej w

zazwyczaj spotykanych stężeniach

wyzwalałby podobne

symptomy, co u chorego.

Można spróbować określić pięć

podstawowych zasad homeopatii.

1.Dokładny wywiad i badanie

kliniczne jest warunkiem uzyskania

całości obrazu klinicznego

choroby i konstytucji

„energetycznej” chorego.

Uzyskujemy w ten sposób

prawdziwy obraz choroby i

możemy przewidywać reakcję

chorego na leczenie. Tak dokonuje

się indywidualizacja

leczenia.

Zarzut, że medycyna klasyczna

nie traktuje człowieka

całościowo powinniśmy chyba

4


Puls AM

już jako studenci wziąć sobie

pod rozwagę. Każdy szanujący

się nauczyciel nie będzie się

upierał, że przyczyny choroby

leżą tylko w układzie, którego

zaburzenia właśnie rozpatrujemy

(na fascynująco porannej

seminarce...). Medycyna

akademicka uznaje już od jakiegoś

czasu potrzebę holistycznego

podejścia do organizmu

ludzkiego. W rzeczywistości

jednak kompleksowe

leczenie człowieka chorego

jest nader trudne, bo wymaga

zastosowania jednoczasowo

ogromnej ilości informacji.

3.Stosuje się więc roztwory

D i C (decymalne i centyzemalne).

D10 oznacza rozcieńczenie

jednego centymetra sześciennego

substancji w

10.000.000.000 centymetrach

sześciennych roztworu.

Trafienie na molekułę leku

we flaszce (ale tej z apteki!

Nie ze sklepu za rogiem) powinno

zachęcić nas do zagrania

w TOTO – LOTKa.

Szczepienia są dla niektórych

potwierdzeniem słuszności

twierdzeń podnoszonych przez

homeopatów. Bakterie powodujące

chorobę chronią przed

nią. Należy zwrócić uwagę

jednak na to, że bakterie

chronią przed zachorowaniem,

ale nie leczą choroby. Lepszym

przykładem byłby tzw.

klin –popularny środek na kaca.

4. Potencjalizacja jest zasadniczym

etapem przygotowania

leku. Postuluje się, że

podczas wstrząsania (potencjalizacji)

kształt cząsteczki

powoduje swoiste dla siebie

zmiany we wzajemnym ułożeniu

cząsteczek wody.

Potencjalizacja roztworów

substancji leczniczych w ultra

małych stężeniach według

niektórych ma powodować

zmiany w przestrzennym ułożeniu

względem siebie cząsteczek

wody (teoria molekularnego

odcisku). Woda w temperaturze

pokojowej postrzegana

jest jako polimer o zmienionej

przez lek strukturze.

Ciekawe co na to fizycy?

Ogromna też musiałaby być

siła wodnego polimeru, który

jako rzeczywista substancja

lecznicza modyfikować miałby

biocząsteczki naszego organizmu.

Choroba bowiem jest

przez homeopatów widziana

jako zaburzenia molekularnedrobne,

nieuchwytne, ale którego

skutki rozwijają się jak

reakcja łańcuchowa.

5


Puls AM

5. Dokładny mechanizm

działania nie jest znany.

Kończąc już te mało obiektywne

uwagi nad leczeniem

podobnego podobnym można

zaryzykować twierdzenie, że

choć homeopatia nie tworzy

spójnego systemu leczenia,

opartego na doświadczeniu i

statystyce to pewne jej twierdzenia

wnoszą wkład w rozwój

klasycznej medycyny. Leczyć

należy całego człowieka;

po dokładnym zbadaniu; w

sposób jak najbardziej indywidualny

dobierać mu leki.

Jeśli się z tym drogi czytelniku

nie zgadzasz – zapraszam

na nasze łamy.

Norbert Kwella

PS.

HOMEOPATĘ KAŻDY Z TEGO ZNAŁ,

ŻE MAŁO DAWAŁ I... DUŻO BRAŁ

6


Puls AM

Państwowy egzamin postażowy będzie obowiązywał lekarzy

rozpoczynających staż od 1.10.99r.

NACZELNA IZBA LEKARSKA W INTERNECIE

BĘDZIE LEP-iej ?

Państwowy egzamin kończący staż podyplomowy będzie

obowiązkowy dla lekarzy rozpoczynających staż od 1

października 1999.

Senat odrzucił ustawę, która przesuwała do 2003 roku obowiązek

zdania przez lekarza egzaminu kończącego staż podyplomowy.

W uzasadnieniu Senatu z dn. 23 września 1999 r. znalazły się

następujące argumenty:

Wprowadzając w 1997 roku wymóg tego rodzaju weryfikacji wiedzy

medycznej działano w przekonaniu o potrzebie takiego sprawdzianu, nie

tylko ze względu na standardy europejskie, ale, przede wszystkim, na

poziom świadczonych usług medycznych w związku z przewidzianą

reformą systemu ochrony zdrowia.

• Zdaniem Senatu, egzamin jest czynnikiem mobilizującym do

samodzielnej, odpowiedzialnej nauki i pracy, wdrożenia nawyku

stałego podnoszenia wiedzy zawodowej i poddawania jej

obiektywnej weryfikacji.

• Ponadto, Senat miał na uwadze aspekt finansowy. Przygotowania

poczynione w celu wdrożenia przepisu dotyczącego egzaminu

wymagały znacznych nakładów finansowych i przesuwanie go w

czasie nie byłoby racjonalne.

• Obawy studentów dotyczące stopnia trudności egzaminu w

związku z różnicami programowymi uczelni nie są, zdaniem

Senatu, uzasadnione. Wymogi egzaminu oparte są na minimum

programowym możliwym do opanowania przez średnio zdolnego

lekarza.

PULS AM:

Już wkrótce postaramy się rozwinąć ten temat. Zapraszamy do lektury.

(Przygotował NK)

7


Puls AM

AKADEMICKIE

STOWARZYSZENIE

RATOWNICTWA

MEDYCZNEGO

UWAGA STUDENCI POZNAŃSKICH UCZELNI!

Wszystkich, którym nie jest obojętny los człowieka walczącego o życie,

zapraszamy do włączenia się do

Czekamy na was codziennie

w dniach 3.04 - 14.04.2000

w godz.7 00 – 14 30 (poniedziałek – piątek)

7 00 – 11 00 (sobota)

w Stacji Krwiodawstwa przy

ul. Marcelińskiej 44

8


Puls AM

POWÓDŹ W MOZAMBIKU

W Afryce- kontynencie nękanym

przez głód i walki plemienne zdarzyła

się kolejna katastrofa. Powódź w

Mozambiku pochłonęła wiele ofiar.

W czasie podobnych kataklizmów

nawet w krajach rozwiniętych często

brakuje służb medycznych- pielęgniarek

i lekarzy. W Afryce brakuje

ich zawsze, lecz media przypominają

o tym tylko przy takich „okazjach”.

Trudno jest zresztą winić za to

dziennikarzy. Oni mają zadanie tylko

informować nas o takich sytuacjach.

Natomiast pamiętać o potrzebach

innych powinniśmy my sami; niezależnie

od tego

gdzie żyjemy.

Mieliśmy po

prostu szczęście,

że nie

urodziliśmy się

w Afryce.

BRAK RĄK

DO PRACY I

NIEDOŻYWIENIE

Inwazje pasożytnicze i nadmierny

przyrost naturalny są poważnym,

lecz nie zasadniczym problemem

ludów afrykańskich. Przyczyną złej

sytuacji zdrowotnej jest najczęściej

niedożywienie i złe warunki sanitarne

(np. brak bieżącej wody).

Postrzeganie zabobonów, słabego

rozwoju cywilizacyjnego jako źródła

problemów Afryki jest zbyt wielkim

uproszczeniem.

FUNDACJA

Fundacja Pomocy Humanitarnej

„Redemptoris Missio” powstała w

1992 w Poznaniu w celu stworzenia

profesjonalnego zaplecza dla polskich

misjonarzy prowadzących działalność

medyczną w krajach najuboższych.

Organizuje ona wyjazdy

personelu medycznego do krajów

tropikalnych, szkolenia z zakresu

opieki zdrowotnej w tropiku, w których

udział biorą również studenci

AM oraz zbiera fundusze na zakup

środków opatrunkowych i lekarstw.

Istnieje też Program Praktyk Medycznych

w Krajach

Tropikalnych dla studentów

medycyny (regulamin

do wglądu w

siedzibie Fundacji).

Nie trzeba jechać do

Afryki, żeby pomagać,

nie trzeba też być bogatym

(praca też ma

swoją wartość), ale nie

można pozostawać obojętnym na

losy innych .

Biuro Fundacji:

Fundacja Pomocy Humanitarnej

„Redemptoris Missio”

Medicus Mundi Poland

ul. Dąbrowskiego 79, p. 503

60-529 Poznań

tel. 847-74-58 w. 195,

fax 847-74-90

http://www.usoms.poznan.pl/medicus

e-mail:

medicus@eucalyptus.usoms.poznan.pl

Norbert Kwella

9


Puls AM

Przewaga płci pięknej na naszej

uczelni widoczna jest gołym

okiem już przy pierwszej wizycie

na dowolnej sali wykładowej. Nie

jest to oczywiście żaden

ewenement. Podobno nawet

ogólny stosunek kobiet do

mężczyzn w społeczeństwie

wynosi jakieś 106/100. Jeśli

doliczymy do tego różnicę

długości życia – można popaść w

depresję i to niezależnie od płci.

Przynależność decyduje tylko o

podłożu załamania. Należałoby

może zweryfikować określenie

„słaba płeć”?

Bez wątpienia mężczyźni na

Akademii Medycznej mają dużo

koleżanek, co oczywiście ma

swoje dobre i złe strony. Zwykle

w marcu przychodzi taki mały

sprawdzian męskich możliwości

w postaci Dnia Kobiet.

W tym miejscu mogłoby paść

stwierdzenie, że ktoś tu jak

zwykle ma lepiej. Koledzy

anglojęzyczni jako jedyni mają

znaczną przewagę liczebną nad

swoimi koleżankami. Tylko czy

oni obchodzą Dzień Kobiet?

Smutne, ale prawdziwe – na

pomoc z zewnątrz nie ma co

liczyć. Mężczyźni naszej uczelni

muszą dać sobie radę sami.

Miejmy nadzieję, że sprostają !

Na koniec zadanie domowe: ile

tulipanów powinien kupić

przeciętny student 8.marca i

dlaczego ? Na ciekawe

rozwiązania czekamy w redakcji.

Pisanka

Przykładowo dla studentów

pielęgniarstwa może to być

moment krytyczny, wymagający

szczytowej mobilizacji i

niesamowitego wręcz wysiłku.

Wydawać by się nawet mogło, że

przy braku pomocy kolegów

kształcących się w języku

angielskim pielęgniarze mogą nie

dać sobie rady.

10


120

35

100

30

80

60

40

20

0

I II III IV V

K

M

25

20

15

10

5

0

I II III IV V

K

M

FARMACJA ANALITYKA MEDYCZNA

80

70

60

30

25

50

40

30

20

10

K

M

20

15

10

5

K

M

0

I II III IV V

0

I II III IV VI

STOMATOLOGIA

KSZTAŁCENIE W J. ANGIELSKIM

25

20

15

10

5

0

I II III IV

K

M

160

140

120

100

80

60

40

20

0

I II III IV V VI

K

M

ZDROWIE PUBLICZNE

LEKARSKI

40

35

30

25

20

15

10

5

0

I II III IV

K

M

18

16

14

12

10

8

6

4

2

0

I

II

K

M

PIELĘGNIARSTWO

FIZJOTERAPIA


12

Puls AM


Puls AM

Ostatnio wpadły mi w ręce teksty największych „szczytów”. Wybrałem,

te które są warte przeczytania.

Szczyt podobieństwa:

Namalować sobie portret, przy

którym można się golić.

Szczyt pecha: Przepłynąć całe

morze i utonąć trzy metry od

brzegu.

Szczyt roztargnienia: Zgubić

się w tłumie i podać policji swój

rysopis.

Szczyt pijaństwa: Spić

ślimaka tak, żeby do domu nie

trafił.

Szczyt paniki: Założyć hełm na

lewą stronę.

Szczyt szybkości: Tak szybko

zamknąć szufladę na klucz, żeby

go jeszcze do niej schować.

Szczyt niemożliwości:

Połaskotać żarówkę tak, żeby w

elektrowni się śmiali.

Szczyt samotności: Wesz na

łysej głowie.

Szczyt elegancji: Wyskoczyć z

okna i w locie poprawiać krawat

na widok sąsiadki.

Szczyt bezczelności: Zapytać

się powodzianina: Jak się panu

powodzi? Czy aby się panu nie

przelewa?

Szczyt fantazji: Położyć się w

kałuży, wsadzić piórko w tyłek i

udawać żaglówkę.

Szczyt złośliwości: Zepchnąć

teściową ze schodów i zapytać:

Dokąd się mamusia tak spieszy?

Szczyt głupoty: Kupić portfel

za ostatnie pieniądze.

Szczyt pornografii: Fidel

Castro jedzący banana.

Szczyt sadyzmu: Przestraszyć

strusia na betonie.

Szczyt optymizmu: Dwaj

studenci pierwszego roku

kupujący w październiku

sieciówkę na cały rok.

PS Czekam na pytania i ciekawe

teksty. Paw75@go2.pl

Stażysta

13


Puls AM

„JAK DOBRZE JEST WCZEŚNIE WSTAĆ...”

14


Puls AM

Na pewnym etapie edukacji

przychodzi taki moment

,kiedy własne dolegliwości idealnie

pasują do właśnie zgłębianej,

bądź już posiadanej

wiedzy medycznej. Objawy nie

muszą być bardzo poważne, ale

stan zazwyczaj jest ciężki, rokowanie

fatalne, a schorzenie

nieuleczalne. Szczęśliwie jednak

stwierdzane symptomy ustępują

samoistnie lub płynnie przechodzą

w problemy związane z

innym narządem - zależnie od

odbywanych aktualnie ćwiczeń

klinicznych.

Powyższe zjawisko zwane w

żargonie medycznym syndromem

studenta trzeciego roku

psycholodzy tłumaczą chęcią

znalezienia realnego odniesienia

dla posiadanej wiedzy. Świeżo

zdobyte wiadomości zwiększają

czujność, powodują wzmożoną

uwagę i koncentrację, a nawet

swego rodzaju przeczulenie na

punkcie ewentualnych objawów

chorobowych obserwowanych

15


nie tylko u siebie , ale i w całym

otoczeniu.

A oto spostrzeżenia paru naszych

kolegów.

Puls AM

MAREK: Skłonność do diagnozowania

można zauważyć nawet

na sali gimnastycznej. Kiedy

ktoś się wywróci, zbiera się

nad nim konsylium i stwierdza z

reguły bardzo poważne obrażenia

– zerwanie więzadeł przemieszczenia

w stawach. Każdy

następny pomysł dotyczący

rozpoznania ma coraz gorsze

rokowanie.

MARTA: Kiedyś siedziałam w

pociągu i przyglądałam się pani

o bardzo wyłupiastych oczach.

Pierwszą myślą, która przyszła

mi do głowy , była nadczynność

tarczycy.

ADEK: Zdarzyło mi się coś podobnego

na drugim roku studiów.

Przez przeszło miesiąc

męczył mnie kaszel, aż któregoś

dnia poczułem metaliczny

smak w ustach. Pomyślałem od

razu o krwi i gruźlicy. Zgłosiłem

się nawet do szpitala – leżałem

kilka dni. Kiedy przypomniałem

sobie o teście z biochemii natychmiast

wyzdrowiałem.

16


KASIA: Już lektura „bochenków”

skłaniała do bacznej obserwacji

własnego ciała i

stwierdzania rozmaitych anomalii

w budowie. Szczerze mówiąc

, gdy jakiś czas temu

przez parę dni bardzo bolała

mnie głowa od razu pomyślałam

o guzie mózgu.

Puls AM

OLEK: Ostatniego lata przy

goleniu zauważyłem powiększony

węzeł chłonny na szyi.

Oczywiście pierwszą moją myślą

był chłoniak . Nawet zaplanowałem

sobie, że po powrocie

do domu dam sobie zrobić

biopsję. Na szczęście już po

tygodniu wszystko wróciło do

normy.

Podobno czas i większe obycie

z tematem przynoszą opamiętanie.

Czekajmy więc cierpliwie

i nie odbierajmy sobie nawzajem

objawów za wszelką cenę.

Możemy zachwiać całą strukturą

studenta, którego podświadomość

i tak wyprodukuje coś

nowego. Z obserwacji wynika,

że wszystkie tego typu problemy

przechodzą w objawy frustracji

i zwątpienia roboczo

określane mianem syndromu

studenta szóstego roku.

Pisanka

17


Puls AM

List do redakcji

Nawiązując do ostatnio poruszanego na łamach PULS-u

tematu lekarza rodzinnego, chciałabym podzielić się

swoimi refleksjami po odbyciu tygodniowych zajęć z

medycyny rodzinnej.

Pełna zapału do pracy pojawiłam się w poniedziałek

o 8.00 w „Wiepofamie”. Wysłuchałam dwóch seminariów,

które już na wstępie nie zachęciły mnie do przedmiotu.

Podczas pierwszego z nich przedstawiono nam zakres

wymaganych umiejętności lekarza rodzinnego.

Otrzymaliśmy materiały-jedną kopię na grupę. Zajęcie

pozycji w pierwszej ławce okazało się kluczowe. Inaczej

materiały mogły wcale nie dotrzeć do zainteresowanego

. Drugie seminarium to praktycznie rozdział

osób na poszczególne przychodnie. I jeszcze jedna

rada – wchodzić do sali jako pierwsi, bo ostatni

przychodzący siedzą na stołach (brak krzeseł).

A teraz o reszcie zajęć: dwa dni w przychodniach,

jeden dzień pediatrii, jeden diabetologii i jeden ginekologii.

Ten ostatni dzień jest bardzo przyjemny,

gdyż zajęcia figurują wyłącznie w planie. Układający

plan zadbał o zmęczoną brać studencką, by mogła trochę

odespać w ciągu tygodnia. Dzień na pediatrii to

powtórka trzeciego roku. Znowu oddział chorób zakaźnych,

wizyta z profesorem, seminarium... Kto liczył,

że zobaczy, jak lekarz rodzinny przyjmuje małych pacjentów,

głęboko się rozczarował. Pozostałe dwa dni

w przychodni to dobry pomysł. Szkoda tylko, że w momencie

gdy zaczęłam się orientować, co gdzie leży i

co gdzie się wpisuje - czas minął. Na dodatek w programie

szóstego roku są już zajęcia z podstawowej

opieki zdrowotnej – dużo sensowniejsze. Pracuje się

z jednym lekarzem przez dwa tygodnie. Na osłodę

zmarnowanego tygodnia pozostają ciekawe zajęcia z

diabetologii i pokaz sprzętu medycznego.

Jeśli ktoś zastanawia się nad wyborem specjalizacji

z medycyny rodzinnej – niech pozbędzie się złudzeń,

że zajęcia go do tego przekonają. Pozostaje

tylko mieć nadzieję, że kształcenie podyplomowe lekarzy

rodzinnych wygląda inaczej.

Studentka

18

More magazines by this user
Similar magazines