CEM&TY; nr 1(8) - Lafarge

lafarge.pl

CEM&TY; nr 1(8) - Lafarge

CEMENT

magazyn dla klientów Lafarge Cement nr 1 (8) / 2009

TM

CEMENTUJEMY WIĘZI

Na lepsze

i trudniejsze czasy

Rozmowa z Piotrem Świątkiem

BEZPIECZNIE Z LAFARGE

Kosztowne

oszczędności

ZRÓB TO Z LAFARGE

Układanie

kostki brukowej


SPIS TREŚCI

Szanowni Państwo!

Miło nam poinformować, że Lafarge Cement otrzymał

nagrodę „Budowlana firma roku” w kategorii „Producent

materiałów i technologii”. To wyróżnienie przyznawane

jest przez miesięcznik „Builder” przedsiębiorstwom za

dynamiczny rozwój i osiągnięcia na rynku oraz menedżerom

tych fi rm za skuteczne zarządzanie i wyróżniające

się sukcesy rynkowe. Na uroczystej gali „Buildera”

prezes zarządu Lafarge Cement SA Luc Callebat odebrał

również imienne wyróżnienie specjalne za skuteczne

zarządzanie fi rmą.

To nie koniec naszych sukcesów. Dwa produkty Lafarge

Cement zdobyły nagrodę w konkursie TopBuilder organizowanym

również przez miesięcznik „Builder”.

Kapituła konkursu oceniła m.in. produkty budowlane

wprowadzone na rynek w 2008 roku. W kategorii

„Materiały i technologie” nagrodziła Cement Standard ®

120 dni oraz Cement HSR. Statuetka TopBuilder została

wręczona podczas styczniowych targów BUDMA.

Pierwszy z tych dwóch produktów – workowany Cement

Standard ® 120 dni – to uniwersalne spoiwo o przedłużonej

do czterech miesięcy gwarancji. Wierzymy,

że mieli już Państwo okazję przekonać się o jego podwyższonej

urabialności i plastyczności, które przyspieszają

tempo prac budowlanych. Z kolei Cement HSR

(CEM I 42,5 N-HSR/NA) gwarantuje trwałość specjalistycznych

konstrukcji inżynierskich dzięki wyjątkowym

parametrom technicznym oraz zwiększonej odporności

na agresję chemiczną.

Oprócz tego z przyjemnością zawiadamiamy, że w bieżącym

roku wprowadzimy nowy cement do prefabrykacji

o nazwie Dynamik (CEM II/A-M S-LL 52,5 N).

Już pierwsze opinie klientów na jego temat okazują się

bardzo obiecujące.

Mamy powody, by wierzyć, że doświadczający spowolnienia

rynek budowlany ma jeszcze duży potencjał.

Zresztą nie tylko my, o czym można się przekonać na

podstawie rozmów z naszymi kontrahentami. O tym, że

nie boimy się też trudniejszych tematów, niech przekona

Państwa wywiad z Piotrem Świątkiem, dyrektorem

Działu Sprzedaży Lafarge Cement. W bieżącym wydaniu

zgodnie z tradycją nie zabrakło również inspirujących

porad i najświeższych doniesień z rynku. Zapraszamy

do lektury!

Redakcja

[redakcja.lafarge@lafarge.com]

2 | Cementujemy więzi

Na lepsze i trudniejsze czasy – rozmowa

z Piotrem Świątkiem, dyrektorem Działu

Sprzedaży Lafarge Cement

4 | Zrób to z Lafarge

Układanie kostki brukowej

6 | Świat Lafarge

Rumunia

7 | Zielona strona Lafarge

Oszczędnie z energią

8 | Rozmowy przy pracy

Z szacunkiem do klientów i dostawców

– rozmowa z Mirosławem Wallem, współwłaścicielem

firmy Centrobud

9 | Powody do satysfakcji – rozmowa z Ryszardem

Iwańczykiem, prezesem firmy ZPUE SA

Włoszczowa

10 | Bezpiecznie z Lafarge

Kosztowne oszczędności

11 | Fundamenty nie tylko prawne

Certyfikaty energetyczne

12 | Na naszym podwórku

Z roku na rok lepiej

13 | Kącik architektoniczny

Polska perła architektury sportowej

Balice łączą ze światem

14 | Ruchomości

Hybrydowa rewolucja

Władca mórz

Kieszonkowi twardziele

15 | Różności z branży

Nowoczesny pomiar

Upiększanie ogrodu

15 | Krzyżówka

Wydawca: Lafarge Cement SA, ul. Warszawska 110, 28-366 Małogoszcz, tel. (041) 248 70 00,

faks (041) 248 70 01, e-mail: redakcja.lafarge@lafarge.com

Redakcja, projekt i skład DTP: Grupa Reklamowa Niedzielski, e-mail: redakcja@niedzielski.com.pl

Redakcja: W nadziei, że nasi Czytelnicy nie są jeszcze

znużeni tym tematem, zacznijmy od sytuacji na rynku.

Nie jest Pan zszokowany tempem zmiany – do niedawna

było świetnie, a teraz... no, właśnie, jak jest

Piotr Świątek: Na obecny stan wszyscy patrzymy przez

pryzmat dwóch minionych dobrych lat w sektorze budowlanym.

Szczególne nadzieje rozbudził rok 2007, kiedy

rynek nabrał tak dużego rozpędu, że popyt przewyższał

podaż i brakowało bardzo wielu materiałów budowlanych.

Po słabszych latach przedstawiciele całego sektora uznali

wówczas, że nadszedł ten długo wyczekiwany moment

i odtąd utrzyma się dobra koniunktura. W naszym kraju

intensywnie wykorzystywano środki unij ne, budowano

obiekty infrastrukturalne, w tym związane z Euro 2012,

rozwinęła się też branża deweloperska i budownictwo

mieszkaniowe. W drugiej połowie roku 2008 usłyszeliśmy

o recesji na rynku Stanów Zjednoczonych i kilku państw

europejskich, które w ostatnich latach silnie się rozwij ały,

choć motorem tego wzrostu, szczególnie w USA, były

niebezpieczne spekulacje w sektorze mieszkaniowym i fi -

nansowym. Teraz temat nie schodzi z pierwszych stron

gazet i podejmowany jest w każdym wydaniu telewizyjnych

programów informacyjnych. Niewątpliwie na Zachodzie

zapanował głęboki kryzys fi nansowy i gospodarczy. Nie

pozostaje to bez wpływu na realną gospodarkę naszego

kraju, ale w tym wypadku mówiłbym raczej o recesji.

R.: Dlaczego

P. Ś.: Można na swój sposób powiedzieć, że mamy rzeczywiście

do czynienia z kryzysem, choć ja bardzo tego

słowa nie lubię, bo kojarzy się z czasami, kiedy na polskim

rynku brakowało wszystkiego i większość towarów była

reglamentowana. Poza tym zawsze następują po sobie

lata dobre i gorsze, a termin „recesja” lepiej chyba oddaje

przejściowy charakter sytuacji, bo określa spowolnienie,

które wcale nie oznacza załamania rynku. Nie da się ukryć,

że w reakcji na to, co stało się na rynkach fi nansowych innych

państw, doszło do pewnego zahamowania w polskim

sektorze budowlanym. Wynika to z faktu, że budownictwo

opiera się przede wszystkim na pieniądzach pozyskiwanych

z kredytów, a wiele banków postrzega teraz naszą branżę

jako szczególnie obciążoną ryzykiem. Zresztą nie tylko

banki, ale i wielu inwestorów zagranicznych, którzy chcieli

budować obiekty na potrzeby Euro 2012, powstrzymuje

się od działania w oczekiwaniu na poprawę sytuacji. Do

takiej stabilizacji na pewno dojdzie, ponieważ Polska ma

ogromne potrzeby infrastrukturalne i wciąż więcej inwestycji

przed nami, niż za nami.

Aby nabrać optymizmu, wystarczy pomyśleć, że nadal

brakuje u nas około 1,5 mln nowych mieszkań, a wielkie

blokowiska wymagają remontów i ocieplenia. Wystarczy

zdać sobie sprawę z faktu, że przed nami realizacja

programu rządowego oraz EURO 2012, a więc budowa

stadionów i dróg. Zgodnie z planami tylko w 2009 roku

na program budowy dróg i autostrad przeznaczono

32 mld zł. Infrastruktura powinna być teraz głównym

czynnikiem wzrostu na rynku budowlanym. Być może

banki będą bardziej rygorystycznie podchodziły do

2 | CEM&TY


CEMENTUJEMY WIĘZI

Na lepsze

i trudniejsze czasy

Rozmowa z Piotrem Świątkiem, dyrektorem Działu Sprzedaży Lafarge Cement

udzielania kredytów, być może będą wymagały większego

wkładu własnego lub zabezpieczenia, ale w końcu

zaczną pożyczać inwestorom pieniądze, bo właśnie

z fi nansowania i kredytowania żyją.

R.: Jako dyrektor Działu Sprzedaży często odwiedza Pan

klientów. Jakie nastroje wśród nich panują

P. Ś.: Nasi kontrahenci na widmo recesji reagują bardzo różnie

– niektórzy optymistycznie, spora część, niestety, raczej

pesymistycznie. Ta grupa obawia się wręcz, że w kraju nie

będzie się już nic więcej budowało. Cóż, zła atmosfera może

się udzielać, a doniesienia mediów dają nam wszystkim

do myślenia. Ja jednak apelowałbym, aby nie ulegać presji

i patrzeć na sytuację z większym dystansem, ponieważ

w Polsce mamy naprawdę wiele do zrobienia. Na pewno

czekają nas lata chudsze niż dwa ubiegłe, ale sama budowa

dróg, stadionów oraz infrastruktury hotelowo-gastronomicznej

pobudzi konsumpcję materiałów budowlanych

i stworzy zapotrzebowanie na usługi. Do naszego kraju

przez cały czas płyną fundusze unij ne przeznaczone na

inwestycje infrastrukturalne, w których wykorzystywane

są materiały budowlane, a przede wszystkim cement.

Skoro istnieją źródła fi nansowania tych inwestycji, nie ma

powodów do załamania na rynku budowlanym. Myślę,

że projekty infrastrukturalne cechuje potencjał, który na

pewno będzie minimalizował skutki recesji i przeciwdziałał

skutkom kryzysu w budownictwie.

R.: A jaką Państwo mają receptę na recesję

P. Ś.: W tej sytuacji skupiamy się na rozwoju naszych

produktów i usług, bo zamierzamy trwać w gotowości do

wspierania naszych odbiorców, aby wspólnie przejść przez

ten trudny czas. Mamy już zresztą takie doświadczenia,

pamiętam bowiem, że w 2002 roku konsumpcja cementu

wynosiła w Polsce 11,2 mln ton, a przecież w roku 2008

sięgała 17,1 mln ton.

Obserwujemy zmieniający się rynek, usprawniamy swoje

procesy i szukamy oszczędności, ale, oczywiście, nie kosztem

pracowników ani klientów. W dalszym ciągu priorytetem

pozostaje dla nas niezmiennie wysoki poziom produktów.

Dlatego w tym roku zwrócimy szczególną uwagę na jakość

dodatków do cementu. Na rynku pojawiają się coraz niższej

klasy popioły lotne, których zastosowanie wpływa niekorzystnie

na cement i beton. Nie jesteśmy zainteresowani takimi

surowcami, dlatego, jak już informowaliśmy, razem z Grupą

Ciech podjęliśmy inicjatywę, która ma na celu produkowanie

popiołów lotnych o najwyższych parametrach, co ma istotny

wpływ na nasze osiągnięcia i na wytwarzanie produktów

ekologicznych.

Dokładamy też starań, aby nasze serwisy – doradztwo techniczne,

opracowywanie receptur, Centrum Badania Betonów

i obsługa klienta – mogły sprostać każdego rodzaju oczekiwaniom

ze strony odbiorców. Nie ustajemy w poszukiwaniu

innowacji, które sprawiają, że jeszcze trafniej odpowiadamy

na potrzeby rynku. Świadczy o tym między innymi wprowadzenie

na rynek nowego cementu do prefabrykacji. Będziemy

dalej umacniać nasze relacje z klientami i wspólnie przygotowywać

się zarówno na te lepsze, jak i trudniejsze chwile.

R.: Co w związku z tym zmienia się w Dziale Sprzedaży

P. Ś.: W ubiegłym roku dokonaliśmy analizy pracy naszych

służb handlowych. Postanowiliśmy podzielić rynek tak,

aby nasi agenci byli jak najbliżej klienta, czyli mniej czasu

spędzali w drodze do niego, a więcej na spotkaniach

z nim. Obecnie działamy w obrębie Regionu Północnego

i Południowego z nowym podziałem terytorialnym i dwoma

kierownikami zarządzającymi zespołami handlowców.

Oprócz tego dużymi projektami infrastrukturalnymi i drogowymi

opiekuje się kierownik do spraw kluczowych inwestycji.

Muszę przyznać, że zmiany przyniosły oczekiwane efekty.

Już pod koniec 2008 roku zaobserwowaliśmy, że nasi

handlowcy przejeżdżają mniej kilometrów i częściej spotykają

się z klientami, a to przekłada się na lepszy serwis,

dostęp do informacji i szybszą reakcję na potrzeby rynku.

Nasze służby handlowe to zgrany zespół młodych ludzi

nastawionych na osiąganie założonych rezultatów. Ich

rozwój oraz sukcesy bardzo mnie mobilizują i cieszą. W obsłudze

klienta skutecznie wspiera nas Dział Doradztwa

Technicznego i Laboratoria Betonów w Zakładach Kujawy

i Małogoszcz.

R.: Czy mógłby nam Pan opowiedzieć o swoich doświadczeniach

w branży

P. Ś.: W rozmowach ze znajomymi często mówię żartem,

że jestem z tych ludzi, których na powitanie nie należy

poklepywać po ramieniu. Dlaczego Otóż pracuję w cementowni

tak długo, że może się trochę kurzyć (śmiech).

Pochodzę z „cementowej” rodziny, mój ojciec w tej branży

przepracował 27 lat, a ja już ponad 14. Od samego początku

byłem związany z Działem Sprzedaży – zaczynałem

na stanowisku przedstawiciela handlowego, by po kilku

latach zostać dyrektorem regionalnym. Później miałem

roczną przygodę z logistyką – objąłem funkcję dyrektora

tego działu i fi rmy przewozowej Lafarge Transport.

Najbardziej odpowiada mi jednak bezpośredni kontakt

z klientami, bo w Dziale Sprzedaży nieustannie dzieje się

coś nowego i pojawiają się ciekawe wyzwania. Nie lubię

monotonii, szybko odnajduję się w nowych warunkach,

jestem kontaktowy, a poza tym nastawiam się na wynik.

To wszystko sprawia, że moja praca daje mi poczucie

spełnienia i satysfakcję.

R.: A jak realizuje się Pan prywatnie

P. Ś.: W życiu prywatnym jestem szczęśliwym mężem

i ojcem dwóch synów, sześcio- i trzynastolatka. Trzy lata

temu zakończyłem prywatną inwestycję – wybudowałem

dom, posadziłem drzewo, a w najbliższym czasie

chciałbym jeszcze postawić w ogrodzie drewniany domek

rekreacyjny. Wszystkie prace w gospodarstwie domowym

sprawiają mi niesamowitą frajdę, szczególnie, kiedy sam

coś majsterkuję.

Martwi mnie trochę to, że za mało czasu poświęcam rodzinie,

więc staram się każdą wolną chwilę spędzać z synami,

aby nie umknęły mi te najlepsze chwile ich dorastania.

Bardzo lubię sport, dużo gram w piłkę nożną i siatkówkę.

Moim największym hobby jest jednak myślistwo i strzelectwo.

Nie fascynuje mnie samo polowanie, lecz raczej

kontakt z naturą, który daje mi nieporównywalny z niczym

innym relaks. Czytam również książki historyczne i kolekcjonuję

białą broń.

magazyn dla klientów Lafarge Cement | 3


ZRÓB TO Z LAFARGE

Układanie

kostki brukowej

Początkowo wykonywany z kamienia polnego lub ciosów kamiennych, bruk został w ostatnim dwudziestoleciu wyparty

przez betonową kostkę brukową. Na jej ciągle rosnącą popularność mają wpływ przede wszystkim walory użytkowe

i dekoracyjne, dostępność oraz komfort eksploatowania. Poniżej przypominamy jak prosto, szybko oraz profesjonalnie

ułożyć kostkę brukową.

Dobór materiałów i technologii

Rodzaj materiałów do wykonywania nawierzchni zależy od

przewidywanych (projektowych) warunków ich eksploatacji.

Im mniejsze obciążenie, tym delikatniejszą możemy

wykonać konstrukcję.

Produkowane są cztery typy kostki brukowej:

> grubość kostki 4 cm – przystosowana do

nawierzchni przeznaczonych do ruchu pieszych,

a także samochodów o wadze do 2 ton,

> grubość kostki 6 cm – ruch pieszy oraz

samochody o wadze do 3,5 tony,

> grubość kostki 8 cm – ruch samochodów

ciężarowych,

> grubość kostki 10 cm – intensywny ruch

ciężkich pojazdów mechanicznych.

Drugą, równie istotną kwestią jest wybór koloru oraz materiału,

z którego wykonano kostkę. Oferta rynkowa jest w tym

wypadku olbrzymia i tylko nasza fantazja oraz zasobność

portfela mogą stanowić ograniczenie.

Prace ziemne

Po wyborze interesującej nas kostki można przystąpić do

prac ziemnych. Ich głębokość uzależniona jest od przewidywanego

obciążenia ruchem. Wgłębienie od 15 do 20

cm stosuje się dla nawierzchni chodnikowych, natomiast

przy silnie obciążonych ciągach komunikacyjnych musi ono

wynosić co najmniej 50 cm.

Do prac ziemnych przy małych powierzchniach typu chodnik

bądź placyk w ogrodzie można użyć łopaty. W przypadku

wielkich powierzchni wykorzystuje się np. spycharko-ładowarki.

Dno wykopu musi być ukształtowane w sposób

odpowiadający powierzchni wraz ze spadkami, które są

niezbędne do odprowadzania wody. Na dużych obszarach,

gdzie nie można odpowiednio wyprofi lować spadków, stosuje

się elementy odwodnienia liniowego w postaci korytek

betonowych wmontowanych w nawierzchnię i połączonych

z rurą odpływową.

Krawężniki

Podczas prowadzenia

prac ziemnych należy

pamiętać o odpowiednio

wyprofilowanych

spadkach.

W przypadku wyboru krawężników również zwraca się uwagę

na późniejsze przeznaczenie wybrukowanej powierzchni.

Jeśli brukujemy ścieżkę, wystarczą krawężniki chodnikowe

lub palisada, natomiast jeśli po powierzchni będą poruszały

się pojazdy, należy zamontować krawężniki drogowe. Przy ich

montażu musimy pamiętać o tym, że to one określać będą

płaszczyznę nawierzchni, więc prace powinny być wykonane

wyjątkowo starannie.

Poziom nawierzchni, o ile to możliwe, powinien być wyniesiony

ponad otaczający grunt. Dzięki temu podczas

późniejszej eksploatacji uniknie się zanieczyszczania

powierzchni ziemią, która będzie nanoszona wraz ze

spływającą wodą.

Podbudowa

Podczas układania kostki

nie można naruszać

warstwy podkładowej.

Mocna podbudowa jest niezbędna przede wszystkim w przypadku

nawierzchni, które będą narażone na duże obciążenia.

Po usunięciu humusu i rozdrobnieniu gruntu za pomocą

4 | CEM&TY


ZRÓB TO Z LAFARGE

Schemat konstrukcji nawierzchni z kostki brukowej

Kostka brukowa

w szczelinach suchy piasek

o frakcji 1–2 mm

Podsypka

o grubości 3–5 cm z piasku

o frakcji ziaren do 2 mm albo grysu

lub żwirku o uziarnieniu 1–4 mm

Podbudowa

o grubości 14–45 cm* i frakcji

ziaren 30–60 mm

Warstwa odsączająca (opcjonalnie)

grubość do 10 cm

Grunt rodzimy

* Grubość warstwy podbudowy i jej rodzaj zależy od

typu podłoża oraz przewidywanego obciążenia.

Po wykonaniu tych prac powierzchnię można zabezpieczyć

impregnatem. Dzięki temu zabiegowi zmniejsza

się jej chłonność, ogranicza dostęp kurzu i uwydatnia

kolor kostki.

Wykwity

Wapienne przebarwienia, popularnie zwane wykwitami,

pojawiają się na nowo ułożonej kostce pod wpływem

opadów atmosferycznych. Wykwity są nie do uniknięcia

i nie podlegają reklamacji. Nie mają oczywiście wpływu

na wartość użytkową kostki.

Fotografi e z archiwum fi rmy Bruk-Bet

kultywatora bądź glebogryzarki mieszamy go z cementem

oraz zwilżamy wodą. Spoiwo, które doskonale nadaje się

do takich zadań, to Standard ® z oferty Lafarge Cement.

Przed rozpoczęciem wiązania powierzchnię należy zagęścić

walcem. Szerzej o stabilizacji oraz podbudowie pisaliśmy

w 4. numerze gazety „Cem&Ty”.

Warstwa podkładowa

W skład warstwy podkładowej wchodzi piasek oraz cement

w ilości jednego worka na 5 m 2 . Po przygotowaniu składników

miesza się je, a powierzchnię wyrównuje. Przy pracach

nad warstwą podkładową trzeba uwzględnić zmiany

poziomów, które nastąpią po zagęszczeniu podkładu. Z tego

względu należy pamiętać o tym, by jej poziom był wyższy o

1–2 cm. Jeśli decydujemy się na odwodnienie liniowe, na

warstwie podkładowej montujemy korytka betonowe.

Układanie kostki brukowej

Po wykonaniu tych wszystkich prac można przystąpić

do układania kostki. Kolejne elementy układa się tak, by

ciasno do siebie przylegały. Fachowcy doradzają, żeby

podczas układania kostki korzystać jednocześnie z trzech

palet. Dzięki temu można uniknąć zróżnicowania kolorystycznego

na dużych powierzchniach. Podczas układania

należy pamiętać także o tym, by stawać na już ułożonej

powierzchni, dzięki czemu nie naruszymy warstwy podkładowej.

Przy docinaniu elementów skrajnych stosujemy

szlifi erkę z diamentową tarczą do betonu lub specjalną

gilotynę. Po ułożeniu nawierzchni całość należy docisnąć

do podłoża. Urządzeniem przydatnym do tej operacji jest

wibrator powierzchniowy zaopatrzony w specjalną gumową

nakładkę. Jego zastosowanie pozwala wyeliminować nierówności,

które pojawiają się podczas układania kostki. Po

tych czynnościach przystępuje się do końcowego etapu prac.

Całą powierzchnię przykrywamy drobną warstwą suchego

piasku, który dostaje się między szczeliny i dodatkowo

klinuje kostki. Następnie powierzchnię należy oczyścić ze

zbędnego piasku.

Cement Standard ®

Cement Standard ® to produkt powszechnego zastosowania, idealny do różnorodnych

prac budowlanych i remontowych. Cechuje się dobrą przyczepnością

do powierzchni, urabialnością i plastycznością. Szczególnie polecany jest do

wznoszenia ścian konstrukcyjnych, działowych oraz fundamentów. Prócz tego

można go używać także do wytwarzania betonów zwykłych klas C8/10–C25/30

wbudowywanych w miejscach, gdzie nie ma zagrożenia ze strony agresywnego

środowiska chemicznego oraz przypadków rozmrażania, zamrażania i ścierania.

W okresie letnim można go też stosować do produkcji prefabrykatów drobnowymiarowych.

Standard ® nadaje się również do produkcji chudego betonu na

podbudowy konstrukcji nośnych, do stabilizacji gruntów nienawodnionych oraz

wytwarzania zapraw tynkarskich wewnętrznych i zewnętrznych.

magazyn dla klientów Lafarge Cement | 5


ŚWIAT LAFARGE

Rumunia

Na turystycznej mapie Europy Rumunia pozostaje krajem

z różnych przyczyn nieodkrytym. Można ją polecić podróżnikom,

którzy mają już dość obleganych przez tłumy zabytków,

zatłoczonych szlaków lub plaż, a jednocześnie chcieliby

odpocząć w komfortowych warunkach. Choć standard życia

wzrasta tu wraz z dużym tempem rozwoju gospodarczego,

bogata ludowa tradycja kwitnie niezależnie od aparatów

fotografi cznych cudzoziemców. Składa się na nią mozaika

obyczajów różnych zamieszkujących ten kraj ludów – rdzennych

Rumunów, Sasów, Rusinów, Węgrów i Szeklerów. Ich

cechą wspólną jest legendarna gościnność, o której można

się przekonać, wędrując po bezdrożach z plecakiem i niekoniecznie

zasobnym portfelem.

Tych, którzy lubią zwiedzać, na pewno urzeknie Bukowina,

w której pośród łagodnych wzgórz wyrastają bogato zdobione

monastyry i zabytki architektury ludowej. Znajdziemy tu

także słynne „polskie wioski”, od XVIII wieku zamieszkane

przez potomków naszych rodaków. Przemieszczając się na

zachód, trafi my do Marmaroszu, karpackiej ostoi folkloru,

gdzie stroje ludowe nosi się na co dzień, a tradycyjne obrzędy

kultywuje nie tylko od święta. Dla miłośników mrożących

krew w żyłach opowieści o Drakuli obowiązkowym celem

będzie Siedmiogród, zwany inaczej Transylwanią. Ta otoczona

ze wszystkich stron masywami górskimi wielonarodowa

kraina nosi dobrze zachowane ślady burzliwej przeszłości.

Oprócz urokliwych wsi trafimy tu na unikalny zamek chłopski

w Râşnov nieopodal Braszowa, a także na secesyjne arcydzieła

miejskiej zabudowy: Kluż, Oradeę oraz Arad.

Jeśli ponad pamiątki dawnych czasów przedkładamy walory

krajobrazu, przez większość roku otworem stoją przed nami

przełęcze magicznych Karpat. Mówi się, że to ostatni zakątek

w Europie, gdzie można się poczuć naprawdę sam na sam

z przyrodą, gdzie obóz wolno rozbić w jakimkolwiek miejscu,

o ile tylko nie boimy się licznych dzikich zwierząt. Oczywiście,

także tutaj niektóre obszary doskonale zagospodarowano na

potrzeby mniej żądnych wrażeń piechurów, a infrastruktura

przeznaczona dla narciarzy i snowboardzistów nie ustępują

alpejskiej, choć sezon trwa tyle, co w Polsce. Jeśli kondycja

Castelul Corvineştilor,

średniowieczny

zamek w Hunedoarze

w Siedmiogrodzie

i torba pełna obiektywów nie pozwalają nam wyruszyć

w góry, warto wybrać się w przepiękną deltę Dunaju, którą

oglądamy na ogół zza burt statku. Liczne odnogi rzeki,

kanały, jeziora i bagna tworzą rozległy rezerwat, uznawany

za przyrodniczy unikat na skalę światową.

W Rumunii można także nieco poleniuchować. Wybrzeże

ciepłego Morza Czarnego kusi szerokimi, piaszczystymi

plażami, zadbanymi promenadami oraz nowoczesnymi hotelami.

W przerwach od plażowania wskazane jest zwiedzenie

Dobrudży z pełnym antycznych i tureckich zabytków portem

Konstancą, ruinami Histrii oraz meczetami rozsławionego

przez Andrzeja Stasiuka Babadag. Warto też zadbać o zdrowie

w jednym z około 70 luksusowych uzdrowisk, gdzie

kuracjusze leczą się na schorzenia reumatyczne, gastryczne,

dermatologiczne, układu krążenia i nerwowego. Co ciekawe,

na północ od Dunaju leży ponoć jedna trzecia wszystkich

europejskich źródeł termalnych i mineralnych.

Oprócz napojów krzepiących ciało Rumunia słynie również

z tych, które pobudzają ducha. Tutejsze wino w wielu

znakomitych odmianach sprowadzano do Polski już w średniowieczu.

Dziś pod względem produkcji winiarskiej kraj

zajmuje piąte miejsce w Europie, a obszar winnic przekracza

300 tys. ha. Z mocniejszych trunków warto spróbować niskoprocentowej

śliwowicy ţuica oraz pălinki wytwarzanej

z różnych owoców. Wódkę często podaje się tu jako aperitif

przed mięsnymi, głównie wieprzowymi, potrawami przyrządzanymi

na grillu. Daniem narodowym jest podobne do polskiego

gołąbka sarmale, czasami zawij ane w liść winorośli.

Inny specjał to turecka z pochodzenia zupa ciorba, w której

aż gęsto od kawałków mięsa i ryby. Popularnością cieszy

się też mamałyga, rodzaj placka z rozgotowanej kukurydzy

z dodatkiem sera i masła.

Co do ekonomii, po długoletnim zastoju Rumunia odnotowywała

ostatnio godną pozazdroszczenia dynamikę wzrostu.

Centrum gospodarczym od lat pozostaje dwumilionowa

stolica Bukareszt, która – choć niepozbawiona walorów

turystycznych – raczej odstrasza monumentalizmem i socjalistycznymi

blokowiskami. Największe znaczenie ma przemysł

wydobywczy i przetwórczy, gdyż kraj obdarzony jest obfitymi

złożami różnorodnych surowców naturalnych.

Ruiny fortecy Enisala,

w głębi jezioro Razim

6 | CEM&TY


ZIELONA STRONA LAFARGE

Grupa Lafarge

w Rumunii

Oszczędnie

z energią

Grupa Lafarge działa w Rumunii od

1997 roku w ramach trzech dywizji:

Lafarge Cement Romcim, Lafarge

Beton i Kruszywa oraz Lafarge Arcom

Gips. Produkcja cementu odbywa się

w stale unowocześnianych zakładach

w Medgidia, Hoghiz i Targu Jiu.

Zgodnie z polityką koncernu

rumuńskie filie silnie angażują się

w działania proekologiczne – do

2007 roku zainwestowały w tym

celu 50 mln euro, a drugie tyle

mają zamiar przeznaczyć na

zrównoważony rozwój do roku 2012.

Wraz z organizacją WWF (World

Wildlife Fund) realizują obecnie dwa

projekty, które zapewnią ochronę

ekosystemowi Dunaju i lasom

w Karpatach.

Coraz więcej mówi się o niestabilności rynku energetycznego. W obliczu tej sytuacji wyjątkowo

pożądane może być uniezależnienie się od jego wahań przez zminimalizowanie

energochłonności budynku.

Obecnie na atrakcyjność nieruchomości wpływa nie tylko jej usytuowanie i poziom wykończenia,

lecz także jakość energetyczna. Należy przez nią rozumieć aktualne lub wyliczone

zapotrzebowanie na energię przy standardowym użytkowaniu budynku. Ustala się je,

przypisując nieruchomości klasę energetyczną od A do G, przy czym A oznacza największą

energooszczędność, D zaś zgodną z aktualnymi standardami.

Energochłonność obiektu zależy m.in. od charakterystyki instalacji, stanu izolacji cieplnej,

poziomu przepuszczalności promieni słonecznych przez elementy przezroczyste, lokalnych

warunków klimatycznych, ukształtowania terenu, możliwości wykorzystania odnawialnych

źródeł energii, funkcji, jaką budynek spełnia i liczby jego użytkowników.

Parametry energetyczne powinny być brane pod uwagę już na etapie sporządzania projektu.

Planując usytuowanie budynku, pamiętajmy, że ściana północna ze względu na słabe nasłonecznienie

powinna sąsiadować z pomieszczeniami używanymi doraźnie, tj. spiżarnią,

kotłownią, suszarnią czy garażem. Zbędne straty ciepła zminimalizujemy, ograniczając w tej

części budynku liczbę okien bądź też całkowicie je eliminując. Południowa strona, o wysokim

stopniu nasłonecznienia, jest dobrym punktem do usytuowania np. jadalni czy pokojów

dziennych. Umieszczone tu okna dodatkowo nagrzeją powietrze w domu. Pamiętajmy, iż

w pomieszczeniu przeznaczonym do pobytu ludzi stosunek powierzchni okien do metrażu

podłogi powinien wynosić co najmniej 1 do 8, a pokojach pełniących inną rolę 1 do 12.

Jeśli planujemy dużą ilość przeszkleń, zainwestujmy w okna trójszybowe o obniżonym

współczynniku przenikania ciepła.

Istotny jest też kształt budynku. Im bardziej zwarta budowla, tym mniejsza powierzchnia

przegród i związana z nimi utrata ciepła. Do dużych strat ciepła dochodzi przez dach, stąd

mniej energooszczędne są budynki parterowe (posiadające wysoki stosunek powierzchni

dachu do powierzchni mieszkalnej) niż domy piętrowe lub z poddaszem użytkowym.

Znaczącym źródłem ubytku energii są też tzw. mostki termiczne. Wymagają one wydajnego

ocieplenia, zgodnego z wytycznymi umieszczonymi w projekcie.

Choć nakłady pieniężne na ograniczenie energochłonności zwracają się najszybciej, gdy

zostaną poniesione na etapie realizacji projektu, również w przypadku nieruchomości już

istniejących warto zainwestować w termomodernizację. Zmniejszenie ilości zużytej energii

osiągnąć można poprzez modyfi kację instalacji CO, izolację ścian, dachu, fundamentów,

montaż okien energooszczędnych itp. Istnieje też możliwość odzyskiwania ciepła z zewnątrz

za sprawą wyregulowania wentylacji i odpływu ścieków oraz zainstalowania gruntowego

wymiennika ciepła lub rekuperatora.

Energochłonność obiektu

zależy m.in. od:

> charakterystyki

instalacji,

> stanu obudowy,

> poziomu

przepuszczalności

promieni słonecznych

przez elementy

przezroczyste,

> ukształtowania terenu

i lokalnych warunków

klimatycznych,

> możliwości

wykorzystania

odnawialnych źródeł

energii,

> funkcji, jaką budynek

spełnia,

> liczby jego

użytkowników.

Betoniarnia Lafarge

w Bukareszcie

Na osoby, których nie przekonuje aspekt ekologiczny podnoszenia jakości energetycznej obiektów,

wpłynąć powinien argument ekonomiczny. Zgodnie z unijną dyrektywą EPD 2002/91/WE

z 2002 r. każdy nowo wybudowany, a także istniejący budynek musi posiadać świadectwo

energetyczne (więcej informacji w artykule na stronie 11). Wprowadza ono pełną jawność

parametrów energetycznych nieruchomości. Kupujący z reguły są gotowi zapłacić więcej za

obiekt o wysokiej klasie energetycznej, licząc na oszczędności na etapie eksploatacji. Niska

energochłonność świadczy więc na korzyść sprzedającego nieruchomość.

magazyn dla klientów Lafarge Cement | 7


ROZMOWY PRZY PRACY

Z szacunkiem dla klientów i dostawców

Rozmowa z Mirosławem Wallem, współwłaścicielem firmy Centrobud Sp.j.

Redakcja: Czy mógłby Pan przedstawić Czytelnikom historię

Państwa firmy

Mirosław Wall: Centrobud funkcjonuje już od 1992 roku.

Pierwotnie oferowaliśmy tarcicę pod marką Tarcica s.c.,

jednak po wprowadzeniu wysokiego podatku VAT na ten

materiał wstrzymaliśmy jego sprzedaż, podobnie jak wiele

dużych fi rm. W roku 1994 rozszerzyliśmy asortyment

i zmieniliśmy nazwę na Centrobud s.c., a następnie na

Centrobud Sp.j.

R.: Co, Pana zdaniem, przyczyniło się do tak długotrwałej

obecności Centrobudu na rynku

M. W.: Tworząc fi rmę, zakładaliśmy, że ma ona być więcej

niż jednopokoleniowa. Ponieważ wedle znanego porzekadła

ludowego „stół na trzech nogach nigdy się nie kiwa”, pracujemy

niezmiennie w trzyosobowym składzie. Mój wspólnik,

profesor Władysław Gosiewski, stworzył pewnego rodzaju

dekalog firmy, który jest konsekwentnie przestrzegany. Mowa

w nim o strategii, o wiarygodności płatniczej, doborze partnerów

handlowych i wielu innych sprawach ważnych dla

właściwego funkcjonowania Centrobudu.

Głównym założeniem respektowanym od początku działania

fi rmy jest poszanowanie zarówno naszych klientów,

jak i dostawców. Każdą umowę z dostawcą traktujemy jak

swoiste małżeństwo. Oczywiście, może się zdarzyć separacja

lub nawet rozwód, ale najpierw staramy się porozmawiać

i poszukać innych rozwiązań. Wiążemy się z liderami

na rynku, bo sami mamy ambicje, aby przewodzić na

naszym terenie.

R.: Jak ocenia Pan zeszły rok z perspektywy Państwa

firmy

M. W.: To był dla nas kolejny bardzo dobry rok. Niestety,

światowy kryzys zawitał również do naszego kraju.

Zaobserwowaliśmy duży spadek zainteresowania materiałami

ściennymi; spodziewamy się spadku popytu na

tzw. „wykończeniówkę”. Rynek deweloperski, zależny od

kredytów i dysponujący dużą liczbą niesprzedanych lokali,

wyhamował prawie do zera. Obecnie kończone są wyłącznie

wcześniej rozpoczęte inwestycje, zresztą w znacznie

wolniejszym tempie. Prawdopodobnie stan taki utrzyma

się jeszcze przez jakiś czas.

R.: W numerze wspominamy o obowiązującym od początku

roku certyfikacie energetycznym. Czy zaobserwował

Pan wzrost zainteresowania materiałami gwarantującymi

większą energooszczędność nieruchomości

M. W.: Myślę, że podobnie jak w przypadku wielu wdrażanych

nowości mamy do czynienia z pewną bezwładnością

i na efekty w sprzedaży trzeba będzie nieco poczekać. Ze

względu na kryzys w tym roku brakuje zainteresowania

jakimikolwiek materiałami. Klienci raczej wyczekują, obserwując

rynek kredytowy. Należy podkreślić, że prawie

wszystkie ostatnio wykonywane inwestycje cechowała

duża energooszczędność. Problem certyfi katów będzie

więc w przyszłości dotyczył głównie obiektów budowanych

kilkanaście lat temu.

R.: Jak długo współpracują Państwo z firmą Lafarge

Jak Pan ocenia tę współpracę

M. W.: Z firmą Lafarge współpracujemy od samego początku

jej działalności w Polsce, czyli od roku 1995. Jeżeli chodzi

o ocenę współpracy, to tak jak w życiu bywały lepsze i gorsze

dni. Jesteśmy jednak razem, bo wzajemnie spełniamy swoje

oczekiwania, a to jest najważniejsze.

CENTROBUD Sp.j. to sieć 7 placówek

handlowych sprzedających wszystkie

materiały budowlane do stanu surowego

zamkniętego, a także materiały wykończeniowe.

Firma zaopatruje klientów

indywidualnych i wykonawców, jak również

deweloperów i dużych inwestorów.

Od kilku lat jest też udziałowcem Grupy

Zakupowej PHMB. Dodatkowo prowadzi

Ośrodek Wypoczynkowy „Krecik”

nad jeziorem Narie w Kretowinach na

Mazurach Zachodnich.

Plac oraz magazyn

należący do firmy

Centrobud

8 | CEM&TY


ROZMOWY PRZY PRACY

Powody do satysfakcji

Rozmowa z Ryszardem Iwańczykiem, prezesem firmy ZPUE SA Włoszczowa

Redakcja: Od jak dawna są Państwo obecni na rynku

Ryszard Iwańczyk: Założyciel i największy akcjonariusz

ZPUE SA, Bogusław Wypychewicz, rozpoczął produkcję złącz

kablowych i tablic elektrycznych w 1988 roku. Kolejne lata

to ciągłe inwestycje, przekształcenia oraz poszerzanie asortymentu

między innymi o stacje kontenerowe, rozdzielnice

średnich i niskich napięć oraz stacje słupowe. Całość wypracowanego

zysku przeznaczaliśmy na rozwój firmy, co sprawiło,

że obecnie jesteśmy na polskim rynku liderem w produkcji

stacji transformatorowych średniego napięcia oraz rozdzielnic

średniego i niskiego napięcia. Możemy się pochwalić również

tym, że jako jedyni w kraju produkujemy rozdzielnice średniego

napięcia w izolacji SF6.

W ubiegłym roku ZPUE SA obchodziło jubileusz dwudziestolecia.

Świętowaliśmy sukcesy odniesione na polskim

rynku urządzeń do przesyłu energii elektrycznej, gdzie, jak

widać, mamy mocną markę i ugruntowaną pozycję, oraz na

rynkach zagranicznych, gdzie z roku na rok odnotowujemy

ciągły wzrost sprzedaży.

R.: Proszę w kilku słowach przedstawić największe atuty

Państwa firmy.

R. I.: ZPUE SA posiada solidną bazę, jaką niewątpliwie jest

wykwalifikowana załoga, nowoczesny park maszyn i unikalny

w skali kraju ośrodek rozwojowy. Zakrojone na szeroką

skalę inwestycje pozwalają na stałe zwiększanie produkcji

i poszerzanie asortymentu. Dzisiaj ZPUE SA dostarcza swoje

produkty do wszystkich polskich zakładów energetycznych,

hurtowni elektrotechnicznych i elektrycznych, inwestorów

indywidualnych oraz bezpośrednio dla przemysłu. Najwięksi

odbiorcy zagraniczni naszych wyrobów pochodzą z Rosji,

Łotwy, Niemiec, Bułgarii, Słowacji, Czech, Rumunii, Białorusi,

Węgier, Ukrainy, a także z krajów skandynawskich i arabskich.

R.: Jak przebiega Państwa współpraca z Lafarge Cement

R. I.: Z firmą Lafarge Cement współpracujemy od blisko dziesięciu

lat, a od ponad trzech lat jest ona naszym wyłącznym

dostawcą cementu. W swoim Centrum Badania Betonów

w Małogoszczu zapewnia nam kompleksową obsługę laboratoryjną.

W przypadku firmy takiej jak nasza, która ogromny

nacisk kładzie na jakość swoich wyrobów, badanie surowców

jest bardzo ważne. Nie można też pominąć solidności, terminowości

i elastyczności dostaw, co w połączeniu z bardzo dobrą

jakością cementu i ciągłym dostosowywaniu asortymentu do

potrzeb klientów czyni z Lafarge Cement solidnego partnera

handlowego.

R.: Proszę opowiedzieć o największych i najbardziej spektakularnych

inwestycjach przeprowadzonych przez Państwa

firmę. Z czego są Państwo najbardziej dumni

R. I.: Potwierdzeniem wysokiej jakości oferowanych urządzeń

są referencje zdobyte przy realizacji zasilania takich obiektów

krajowych, jak: Szpital MSWiA w Warszawie, Szpital Centrum

Firma ZPUE Włoszczowa specjalizuje

się w produkcji urządzeń elektroenergetycznych

i prefabrykatów betonowych.

Firma działa na rynku już od ponad

20 lat. Więcej informacji na stronie

www.zpue.pl

Chorób Serca w Zabrzu, Akademia Medyczna w Warszawie,

KWB Bełchatów, Huta Celsa w Ostrowcu Świętokrzyskim,

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów w Warszawie oraz stadiony

piłkarskie w Kielcach i Bełchatowie. Przed momentem

wspomniałem również o odbiorcach z zagranicy, którzy

doceniają nasze wyroby. To także powód do satysfakcji.

R.: Jak zmienił się rynek budowlany w ciągu ostatnich

20 lat

R. I.: Nie da się ukryć, że dwie ostatnie dekady były dla

rynku budowlanego w naszym kraju raczej dobre. Wszystkie

tendencje można zobrazować sinusoidą – linia przebiega

raz górą, raz dołem. W tym momencie jesteśmy w fazie

zniżkowej, ale wszystko wskazuje na to, że następny ruch

znów będzie w górę.

Hala produkcyjna

ZPUE Włoszczowa

magazyn dla klientów Lafarge Cement | 9


BEZPIECZNIE Z LAFARGE

Kosztowne oszczędności

Według danych GUS w pierwszym kwartale ubiegłego roku liczba wypadków w budownictwie

wzrosła o ponad 20% w stosunku do tego samego okresu w roku 2007.

Alarmujący jest fakt, że 62% poszkodowanych miało staż

pracy krótszy niż rok. W tej grupie co piąty zatrudniony

pracował mniej niż 7 dni! Główną przyczyną 50% wypadków

były nieprawidłowe zachowania pracowników,

przede wszystkim – lekceważenie lub wynikająca z braku

doświadczenia nieznajomość zagrożeń, a także niestosowanie

środków ochronnych. W 38% przypadków stwierdzono

z kolei przyczyny organizacyjne: brak nadzoru nad pracownikami,

dopuszczanie ich do pracy bez przygotowania oraz

tolerowanie odstępstw od zasad bhp. Najrzadziej (12%)

bezpośrednią przyczyną nieszczęścia był stan techniczny

sprzętu roboczego i środków ochronnych.

W każdej chwili na

placu budowy może się

bez uprzedzenia zjawić

przedstawiciel Państwowej

Inspekcji Pracy.

Wystarczy zapoznać się z kilkoma przykładowymi analizami

okoliczności wypadków opracowanymi przez inspektorów

pracy, aby przekonać się, że nawet przy oczywistym naruszeniu

obowiązków pracowniczych (np. wykonywanie pracy

w stanie nietrzeźwości) winą obarcza się również kierownictwo

budowy. Jest ono z mocy prawa odpowiedzialne za

zapewnienie przestrzegania zasad bezpieczeństwa poprzez

nadzór nad pracownikami. Gdy nietrzeźwy pracownik zostanie

dopuszczony do pracy, poddaje się w wątpliwość jakość

tego nadzoru i organizacji pracy. Gdy w grę nie wchodzą

czynniki losowe lub udział sił natury, kategoria przyczyn

organizacyjnych obejmuje w praktyce nie 38%, a większość

wypadków.

Przedsiębiorcy budowlani mogą kwestionować sprawiedliwość

obciążających ich orzeczeń, ale nie ulega wątpliwości,

że w długoterminowej perspektywie upominanie

kierownictwa budowy przynosi dobre rezultaty. W końcu aby

wpłynąć na podejście pracowników, trzeba najpierw zmienić

nastawienia pracodawców, którzy często oszczędzają na

bezpieczeństwie pracy, nie zapewniając ani odpowiedniego

nadzoru, ani wymaganych prawnie środków technicznych.

Perspektywa obniżenia wydatków na bhp może się wydawać

kusząca zwłaszcza w dobie recesji, warto więc dowiedzieć

się, co przez świadome zaniedbania można stracić, a czego

nie zyskać.

Ile do stracenia

W każdej chwili na placu budowy może się bez uprzedzenia

zjawić przedstawiciel Państwowej Inspekcji Pracy. W przypadku

stwierdzenia nieprawidłowości inspektor dysponuje

szeregiem sankcji, które nakłada na osoby odpowiedzialne

za bezpieczeństwo pracowników bhp. Po pierwsze, może

wstrzymać pracę na danym froncie robót i wyznaczyć termin,

w jakim nieprawidłowości mają zostać usunięte. Jeśli

naruszenia przepisów są poważne, wstrzymana może być

cała działalność fi rmy, co narazi wykonawcę na dotkliwe

fi nansowo kary umowne za nieprzestrzeganie terminów.

Jeżeli na budowie dojdzie do wypadku i udowodnione

zostanie, że wynikał z zaniedbań w zakresie bhp, odpowiedzialni

mogą zostać ukarani mandatem w wysokości

do 5 tys. złotych. Gdy uchybienia okazują się rażące, inspektor

kieruje sprawę do sądu grodzkiego, który winnych

może ukarać grzywną w wysokości do 30 tys. złotych.

W przypadkach skandalicznego naruszenia przepisów PIP

powiadamia prokuraturę.

Pozornie wysokość mandatów jest niewspółmierna do nakładów,

jakie pracodawca musiałby ponieść na zapewnienie

odpowiednich standardów bezpieczeństwa. Choć dwa lata

temu Inspekcja Pracy uzyskała od rządu możliwość, a nawet

nakaz surowszego karania winnych, obecnie instytucja ta

próbuje zmienić swoje społeczne postrzeganie. Zamiast

pełnić funkcję organu represji woli doradzać oraz skupiać

się na prewencji. I słusznie, bo nakładając pouczające kary,

nie powinno się doprowadzać przedsiębiorców do upadłości.

Sporo się natomiast zmienia, jeśli chodzi o najsurowszą

możliwą sankcję – skierowanie sprawy do prokuratury.

Ciężkie wypadki w pracy kwalifikowane były dotąd

w śledztwach jako nieumyślne spowodowanie śmierci lub

uszkodzenia ciała. Stosowano także oskarżenie z artykułu

220 kodeksu karnego: „Kto, będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo

i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd

obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie

niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku

na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Warto zauważyć, że odpowiedzialny za bhp podpada pod

ten paragraf nawet wówczas, gdy nic się złego na źle zorganizowanej

budowie nie stanie.

Mimo istnienia wyżej wymienionych instrumentów prawnych

winni zaniedbań byli dotąd traktowani przez sądy raczej

pobłażliwie. W tej chwili toczy się jednak precedensowa

sprawa kierownictwa i odpowiedzialnych za bhp w Kopalni

Halemba, którzy po raz pierwszy w historii współczesnego

polskiego wymiaru sprawiedliwości zostali oskarżeni

o umyślne narażanie pracowników na utratę zdrowia i życia.

Jeśli kwalifi kacja się utrzyma, mogą zostać skazani nawet

na 12 lat więzienia.

Surowy wyrok w tej sprawie prawdopodobnie otworzy

drogę do karania pracodawców i osób odpowiedzialnych

bezpośrednio za bezpieczeństwo pracowników tak, jak

10 | CEM&TY


BEZPIECZNIE Z LAFARGE

we Włoszech i Francji, gdzie skandaliczne, skutkujące

śmiertelnym wypadkiem zaniedbania kwalifi kuje się jako

zabójstwo. Sporo w tym słuszności, ponieważ czym innym

jest niezbyt wysoki mandat opłacany z firmowej kasy, czym

innym zaś – ogromna indywidualna odpowiedzialność.

Oprócz sankcji finansowych i karnych w Europie

Zachodniej pracodawcy muszą liczyć się z gigantycznymi

kosztami rekompensat wypłacanych z ich kasy

poszkodowanym lub rodzinom ofi ar. W Wielkiej Brytanii

średnie odszkodowanie dla bliskich tragicznie zmarłego

wynosi około 50 tys. funtów, a najwyższe zasądzone

– 15 mln funtów. W Polsce przedsiębiorcy nie odczuwają

takich obciążeń w sposób bezpośredni. Na wniosek

inspektora pracy ZUS może jednak ukarać notorycznie

łamiącą prawo fi rmę podwyższeniem jej o 100% składki

na ubezpieczenie wypadkowe, która w tej chwili w branży

budowlanej wynosi średnio 2% wynagrodzenia pojedynczego

pracownika. W podwójnej wysokości to wciąż niby

niewiele, ale w rocznym bilansie przy dużej załodze można

już taką stratę odczuć.

Czego się nie zyska

Uchybienia na granicy przestępstwa albo sprowadzanie

dbałości o bezpieczeństwo do wymaganego minimum sprawiają

też, że przedsiębiorcy muszą się pożegnać z pewnymi

potencjalnymi korzyściami. Przeprowadzenie audytu

bezpieczeństwa i wprowadzenie w życie postulowanych

usprawnień zazwyczaj przyczynia się nie tylko do poprawy

standardów bhp, ale i do obniżenia kosztów operacyjnych

oraz zwiększenia efektywności pracy.

Nade wszystko zaś, patrząc na sprawy bhp przez pryzmat

oszczędności, pracodawca nie pozyska wykwalifikowanych

pracowników. PIP zapowiada, że stworzy listę firm łamiących

prawo, ale nawet już w tej chwili nie można bagatelizować

wpływu pogłosek rozchodzących się w środowisku. Firmy

skazane na kadrę o gorszym przygotowaniu zawodowym

i niskiej kulturze pracy popadają w błędne koło lekceważenia

przepisów.

Przypomina się znany dylemat: czyje zadowolenie jest

ważniejsze – klienta czy właściciela przedsiębiorstwa

Paradoksalnie odpowiedź brzmi: pracownika, ponieważ

jego satysfakcja przekłada się na jakość pracy, którą klient

docenia z zyskiem dla pracodawcy. Wysokiej klasy fachowiec

najchętniej zwiąże się z przedsiębiorstwem, które zagwarantuje

mu bezpieczeństwo nie tylko fi nansowe.

FUNDAMENTY NIE TYLKO PRAWNE

Certyfikaty energetyczne

1 stycznia 2009 roku weszła w życie ustawa, która

wdraża unij ną dyrektywę w sprawie oszczędzania energii

(2002/91/WE). Nakłada ona obowiązek sporządzania

świadectw charakterystyki energetycznej dla budynku oddawanego

do użytkowania oraz budynku podlegającemu

zbyciu lub najmowi, a także w przypadku, gdy w wyniku

przebudowy lub remontu budynku uległa zmianie jego

charakterystyka energetyczna. Wprowadzaniu certyfi katów

towarzyszyły duże emocje, które nie opadły do dziś. Co

zmienia nowe rozporządzenie i jak zareagował na nie polski

sektor budowlany

Eksperci twierdzą, że wprowadzenie ustawy o certyfi katach

energetycznych spowodowało w branży małą rewolucję.

Pojawiło się wiele pytań, a inwestorzy nie wiedzieli, czego się

spodziewać. Dyskusja dotycząca zasadności zmian i sposobu

wprowadzania ich w życie wciąż trwa. Prawdopodobnie nie

obędzie się bez poprawek w ustawie, ponieważ przedstawiciele

środowisk naukowych, którzy brali udział w pracach

legislacyjnych, zgłosili około 30 uwag dotyczących dotychczasowego

kształtu rozporządzeń.

Niektóre wątpliwości można jednak rozwiać już teraz. Po

pierwsze, nowe przepisy nie zakładają wprowadzania zmian

do projektu architektoniczno-budowlanego. Oznacza to,

że certyfi katy nie są potrzebne, by uzyskać pozwolenie na

budowę. Do jej rozpoczęcia niezbędne jest jedynie obliczenie

parametru Ep, który określa zużycie energii pierwotnej.

Dopiero po ukończeniu inwestycji, w momencie składania

zawiadomienia o zakończeniu budowy lub wniosku o pozwolenie

na użytkowanie budynku ekspert musi sporządzić

dokument informujący o tzw. „audycie energetycznym”.

Określa on, jakie jest zapotrzebowanie konkretnego obiektu

na energię (wyrażone w kWh/m 2 /rok), która zostanie

spożytkowana na jego ogrzanie, oświetlenie i zapewnienie

ciepłej wody.

Zmiany w prawie budowlanym dotyczą nie tylko nowo

wybudowanych obiektów, lecz także wszystkich tych, które

są użytkowane i będą wynajmowane lub sprzedawane, czyli

wprowadzane do obrotu. Obowiązek sporządzenia certyfikatu

jest nałożony na osobę wynajmującą lub zbywającą budynek.

Nowelizacja prawa nie zobowiązuje dotychczasowych

właścicieli do sporządzania świadectwa.

Jak widać, wdrożenie dyrektywy unij nej nie komplikuje

nadmiernie realizowania inwestycji. Najwięcej kontrowersji

budzą jednak koszty, które ponieść musi inwestor, by uzyskać

świadectwo charakterystyki energetycznej. Na sporządzenie

dokumentu wyda on od tysiąca do kilku tysięcy złotych,

w zależności od wielkości i wieku budynku, jego przeznaczenia

i stopnia skomplikowania.

Obowiązkowe Świadectwo

Charakterystyki

Energetycznej

magazyn dla klientów Lafarge Cement | 11


NA NASZYM PODWÓRKU

Z roku na rok lepiej

Rok 2008 był z pewnością dobrym okresem dla polskiej branży budowlanej. Odnotowujemy jej dynamiczny

i stały rozwój, któremu globalny kryzys gospodarczy nie zaszkodził tak bardzo, jak mogłoby się wydawać.

Doskonale wskazuje na to liczba przetargów, która w każdym kwartale roku była więcej niż zadowalająca.

70000

60000

50000

40000

30000

20000

10000

0

21150

31558

39866

17850

44329

37219

35593

22765

I kwartał II kwartał III kwartał IV kwartał

przetargi budowlane

pozostałe przetargi

Liczba przetargów

ogłoszonych w Polsce

w 2008 roku

Źródło:

www.egospodarka.pl

W pierwszych trzech miesiącach ubiegłego roku ogłoszono 37 219 przetargów budowlanych,

w drugim kwartale ponad 7 tys. więcej, a w trzecim odnotowano ich 35 593.

Od listopada obserwujemy spadek liczby ogłoszonych przetargów w porównaniu z okresem

między styczniem a październikiem, jednak analitycy zwracają uwagę, by nie łączyć

tego faktu zbyt mocno z kryzysem gospodarczym. Koniec roku i związany z nim sezon

zimowy nie sprzyjają branży, która zazwyczaj w tym okresie spowalnia, by na wiosnę

ruszyć ze zdwojoną siłą.

Warto się przyjrzeć, które gałęzie sektora budowlanego rozwij ały się najprężniej i które

regiony naszego kraju nie mogły narzekać na brak inwestycji. Prym, podobnie jak w roku

2007, wiodą drogownictwo (28% ogłoszeń), prace energoelektryczne (18%) oraz budowa

obiektów (14%). Najwięcej przetargów budowlanych ogłoszono w województwach śląskim

(16% ogłoszeń), mazowieckim (15%) i małopolskim (10%). Tabelę zamykają województwa

podlaskie i lubuskie (oba po 2%).

śląskie 16%

mazowieckie 15%

lubelskie 5%

zachodniopomorskie 4%

Na stronach portalu www.budownictwo.org w podsumowaniu roku 2008 czytamy

między innymi: „Według międzynarodowej instytucji zrzeszającej agencje badawcze

Eurostat, w 2008 roku polski rynek budowlany – reprezentujący ponad połowę rynku

wschodnio-europejskiego – charakteryzował się jedną z najwyższych dynamik wzrostu

w Europie Środkowo-Wschodniej […] Mimo spowolnienia gospodarczego znaczące zaległości

Polski – na tle Europy Zachodniej – w rozwoju i modernizacji infrastruktury oraz

mieszkalnictwa, bez wątpienia już w 2009 roku korzystnie wpłyną na trendy w krajowej

branży budowlanej”.

małopolskie 10%

dolnośląskie 8%

wielkopolskie 7%

podkarpackie 6%

łódzkie 5%

pomorskie 5%

kujawsko-pomorskie 4%

warmińsko-mazurskie 4%

opolskie 3%

świętokrzyskie 3%

podlaskie 2%

lubuskie 2%

Procentowy udział

województw w liczbie

ogłoszonych przetargów

budowlanych

Źródło:

www.egospodarka.pl

Z drugiej strony słychać głosy, że bieżący rok to czas dużych wyzwań, którym polski sektor

budowlany musi stawić czoła. Eksperci zwracają uwagę, że nie można bagatelizować

wstrzymywania prac przez deweloperów, problemów z kredytami hipotecznymi i braku

wystarczającej liczby wykwalifi kowanych pracowników. Na szczęście realizacja kolejnych

inwestycji związanych z Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej Euro 2012 oraz projektów

infrastrukturalnych fi nansowanych ze środków Unii Europejskiej równoważy niektóre

niedogodności i pozwala odważnie patrzeć w przyszłość.

budowlane – obiekty 14%

ślusarka i stolarka otworowa,

bramy, szklarstwo 7%

ciepłownictwo i gaz 6%

geodezja, geologia, kartografi a, zagospodarowanie

przestrzenne 3%

Przetargi ogłoszone

w Polsce w 2008 roku

Źródło:

www.egospodarka.pl

energoelektryczne 18%

wodno-kanalizacyjne 12%

budowlane – usługi budowlane

i wykończeniowe 6%

dekarstwo 4%

wentylacja i klimatyzacja 2% drogownictwo 28%

12 | CEM&TY


KĄCIK ARCHITEKTONICZNY

Polska perła

architektury sportowej

Piłkarski Stadion Miejski w Kielcach zbudowany został

w okresie od listopada roku 2004 do kwietnia 2006 roku

na terenie starego obiektu sportowego usytuowanego

przy ulicy Ściegiennego. Posiada on ponad 15,5 tys.

miejsc siedzących. Jego zabudowa zajmuje powierzchnię

22,9 tys. m 2 . W momencie otwarcia kielecki obiekt był

najbardziej nowoczesnym stadionem w Polsce. Wszystko

to dzięki zaawansowanym technologicznie systemom rejestracji

obrazu i dźwięku, komputerowemu systemowi

kontroli wejść oraz podgrzewanej, odwadnianej i zraszanej

płycie boiska o polu gry 105 × 68 m.

Piłkarski stadion

miejski w Kielcach.

Prace realizacyjne. Fot.

z archiwum firmy Fabet

Korona stadionu jest otwarta z trzech stron. Część zwróconą

w kierunku domów mieszkalnych wyposażono dodatkowo

w ekrany dźwiękochłonne. W obiekcie zainstalowano oświetlenie

spełniające normy UEFA i FIFA. W pełni zadaszone,

podzielone na sektory dwukondygnacyjne trybuny mają

konstrukcję wykonaną z żelbetu. Pod nimi usytuowane

są pomieszczania użytkowe i komercyjne. Koszty budowy

to 40 mln zł, z czego miasto Kielce zapłaciło mniej więcej

połowę, a reszta sfi nansowana została ze środków zewnętrznych.

Generalnym wykonawcą była Skanska, a firma

Fabet dostarczyła poszczególne elementy trybun wykonane

z cementu Lafarge.

Piłkarski stadion

miejski w Kielcach. Fot.

z archiwum firmy FABET

Balice łączą ze światem

Fot. Dariusz Czarnecki

EPKK Spotters

(Balice)

W odległości około 11 kilometrów na zachód od Krakowa

usytuowany jest Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana

Pawła II Kraków-Balice. Dotrzeć do niego można zarówno

za pomocą taksówki, jak i kursujących z dużą częstotliwością

autobusów i pociągów. Osoby preferujące dojazd własnym

środkiem transportu mogą skorzystać z jednego z prawie

800 miejsc parkingowych. Na miejscu znajdują się bar,

restauracja, kawiarnia, liczne sklepy, punkty wymiany walut,

agencje turystyczne, wypożyczalnia aut i inne udogodnienia.

Lotnisko zajmuje łączną powierzchnię 426 ha i posiada

utwardzoną drogę startową o długości 2,5 km oraz równoległy

pas awaryjny o nawierzchni trawiastej.

Naprzeciw terminali pasażerskiego i cargo zlokalizowana została

płyta postojowa dla samolotów. Najstarsza jest jej część

zachodnia, oddana do użytku w 1997 roku. W 2003 roku

poszerzono płytę o część wschodnią, powiększając w ten

sposób jej powierzchnię niemal dwukrotnie (obecnie liczy

ona ponad 90 tys. metrów). Dzięki temu liczba średniej wielkości

samolotów, które mogą parkować na terenie lotniska

wzrosła z 3 do 17. Płyta posiada nawierzchnię betonową

o nośności PCN 60, wykonaną na bazie cementu fi rmy

Lafarge. W chwili oddania do użytku była to największa

płyta postojowa spośród tych, którymi dysponowały polskie

porty regionalne.

magazyn dla klientów Lafarge Cement | 13


RUCHOMOŚCI

Hybrydowa rewolucja

Pojawienie się na rynku kolarskim rowerów górskich było kiedyś nie lada wydarzeniem. Jak

jednak wiemy, tempo rozwoju nowych technologii jest tak duże, że to, co jeszcze niedawno

było nowinką, dziś jest standardem lub – co gorsza – nadaje się jedynie do odłożenia do

lamusa. Samochody wyposażone w napęd hybrydowy są już stałym elementem oferty wielu

marek, nadszedł więc najwyższy czas na rewolucję w świecie dwóch kółek.

Hybrydowy rower Optibike 0B1 sygnowany nazwiskiem słynnego wynalazcy jednośladów

Jima Turnera wzbudził na świecie spore zainteresowanie nie tylko z powodu nietypowego

wykorzystania elektrycznego napędu tylnego koła, ale także ze względu na ekskluzywność

marki – 0B1 to edycja limitowana. Producent planuje wypuszczanie na rynek 24 sztuk rocznie.

„Hybrydowość” roweru oznacza, że nie jesteśmy skazani jedynie na siłę własnych mięśni.

Umieszczony w dolnej części ramy napęd wyposażony jest w baterię litowo-jonową, która pozwala

na dwugodzinną jazdę bez pedałowania (klasyczne wykorzystanie jednośladu jest również

możliwe). Rama wykonana z włókna węglowego sprawia, że pojazd jest bardzo lekki, nawigacja

GPS nie pozwala się zgubić, a zintegrowany z kierownicą komputer poda nam wszystkie dane

i statystyki dotyczące napędu elektrycznego. Uczestniczenie w hybrydowej rewolucji w świecie

rowerów jest, oczywiście, dosyć kosztowne – Optibike 0B1 kosztuje 13 tys. dolarów.

Władca mórz

Brzmi to z pewnością zaskakująco, jednak jest równie

prawdziwe: odtwarzacz plików muzycznych MP3

i WMA iBOX Poseidon to urządzenie, dla którego woda

to środowisko naturalne. Po pomyślnym przejściu testów

zgodnych ze standardem IEC 529 „empetrójka”

uzyskała klasę wodoszczelności IPX8. Oznacza to, że

jest odporna na najwyższy poziom wilgoci w istniejącej

skali, czyli na stałe zanurzenie. Dwugigabajtowy gadżet

w kształcie niewielkiego walca o długości 6 cm i średnicy

niespełna 2 cm zaskakuje również eleganckim,

zachowanym w czarnej tonacji designem. Wbudowany

akumulator pozwala na 3 godziny pracy baterii przy

zanurzeniu 3 metrów. W zestawie otrzymamy zwykłe

oraz wodoodporne słuchawki, zestaw wymiennych gumek

do uszu, kabel USB, a także opaskę na rękę, ułatwiającą

zamontowanie odtwarzacza i jego wygodną obsługę.

Jak można przypuszczać, iBOX Poseidon nie znajdzie wielu

amatorów słuchania muzyki kilka metrów pod powierzchnią

wody (co zresztą okazuje się niemożliwe z przyczyn fi zjologicznych),

jednak producent zapewnia, że jest znakomitym

urządzeniem dla tych wszystkich, którzy nie chcą rozstawać

się ze swoimi ulubionymi utworami w trakcie joggingu

w deszczu lub kąpieli na basenie czy pod prysznicem.

W przypadku tego ostatniego zastanawia tylko jedno: jak

wtedy umyć uszy

Kieszonkowi twardziele

Oferta przenośnych dysków twardych fi rmy Buffalo zawsze

była szeroka, jednak specjaliści nie zamierzają spoczywać

na laurach i wciąż pracują nad nowymi urządzeniami.

Firma wprowadza właśnie na rynek nowy 2,5-calowy

dysk zewnętrzny dostępny w dwóch tradycyjnych kolorach:

HD-PF5000U2-BK (wersja czarna) oraz HD-PF5000U2-

-WH (wersja biała). Pojemność urządzenia wynosi 500 GB,

wymiary to 131 × 83 × 22 mm, a waga około 225 g.

Według informacji producenta, szybkość transferu danych

ma znacznie wzrosnąć dzięki wykorzystaniu technologii

TURBO USB. HD-PF50000U2 jest wyposażony w oprogramowanie

szyfrujące wykorzystujące mocny algorytm

AES 256 bit.

Buffalo rozpoczyna sprzedaż nowego dysku w Japonii, później

produkt dostępny będzie także na europejskich rynkach.

Urządzenie kosztuje około 250 dolarów.

14 | CEM&TY


RÓŻNOŚCI Z BRANŻY

Nowoczesny pomiar

Fot. Bosch

Wykonywanie pomiarów tradycyjnymi metodami może nastręczać

wielu trudności. Czasem potrzeba do tego drugiej

osoby i drabiny, a prawie zawsze – czasu i cierpliwości.

Zadanie można sobie ułatwić dzięki zastosowaniu profesjonalnego

dalmierza DLE 50 Professional.

Produkt firmy Bosch jest wielofunkcyjnym urządzeniem,

które umożliwia wykonywanie pomiarów z dokładnością

1,5 mm na odległość nawet do 50 metrów. Po wybraniu

odpowiedniego trybu dalmierz może obliczyć zarówno

powierzchnię, jak i kubaturę pomieszczenia. Dzięki tym

dodatkowym funkcjom jest wykorzystywany nie tylko przez

architektów i inżynierów, lecz także przez producentów

mebli, stolarzy, dekoratorów wnętrz czy monterów.

Niezawodność, dokładność, prostota obsługi oraz wielofunkcyjność

dalmierza DLE 50 sprawiają, że urządzenie

znalazło uznanie dużej grupy fachowców. Orientacyjna

cena wynosi 400 zł.

Upiększanie ogrodu

Wraz z nadejściem wiosny należy pomyśleć o tym, jak

uatrakcyjnić nasz ogród. Z pomocą przychodzi fi rma

Bruk-Bet, która ma w swojej ofercie galanterię ogrodową.

Jeśli nasz ogród chcielibyśmy wyposażyć w drewniane

wykończenie, wcale nie musimy zwracać się do stolarza.

Wystarczy tylko zaopatrzyć się w system desek-płyt oraz

krążków Realit. Oprócz atrakcyjnego i naturalnego wyglądu

produkty z tej serii wyróżniają się znacznie dłuższym czasem

użytkowania niż zwykłe drewno. Kolejnym sposobem

na upiększenie ogrodu jest zastosowanie kamienia ciosanego

Realit, który stanowi wierną imitację płyt piaskowca,

oraz bloczków ogrodowych Uni-Split, które przypominają

przełomy skalne. Dzięki nim nasz skrawek zieleni zyska

na uroku.

Fot. Bruk-Bet

Odpowiedzi z prawidłowym rozwiązaniem prosimy wysyłać pocztą elektroniczną bądź

tradycyjną na poniższe adresy: e-mail: redakcja.lafarge@lafarge.com, Lafarge Cement SA,

ul. Warszawska 110, 28-366 Małogoszcz.

Za rozwiązanie krzyżówki z numeru 7. czapki z daszkiem otrzymują następujące osoby:

Regina Kowalska z Ksawerowa, Marcin Kowalski z Pabianic, Piotr Woszczyński z Bydgoszczy,

Stanisław Jarocki ze Szczecina, Bogdan Pryt z Zabrza, Anna Warszawska z Piły. Gratulujemy!

Autorzy pierwszych trzech odpowiedzi e-mailowych oraz pierwszych trzech listownych

zostaną nagrodzeni koszulkami Lafarge.

magazyn dla klientów Lafarge Cement | 15


Cement HSR sprawdza się tam, gdzie niezbędna jest wysoka odporność konstrukcji na działanie

szkodliwych czynników. Otrzymany na jego bazie beton nie poddaje się korozji. Dzięki temu

doskonale nadaje się do budowy obiektów hydrotechnicznych (w tym narażonych na działanie

morskiej wody), ekologicznych i przemysłowych. Szczególne właściwości HSR czynią go cementem

do zadań specjalnych.

TM

www.lafarge-cement.pl

More magazines by this user
Similar magazines