Nr 1 - Głos Biznesu

glos.biznesu.pl

Nr 1 - Głos Biznesu

FLASHGALERIA FLASHFLASHFOTO: SARA STUDIOFOTO: SARA STUDIONr 1│2009 │ GŁOS BIZNESU 5


Szanowni PaństwoRada redakcyjna:Anna LisewskaBussines Centre Club – Loża WielkopolskaIwona MarszałekPolsko-Niemieckie Koło Gospodarcze (DWK)Grzegorz WichniarekLech Business ClubIwona WesołekPolska Izba Gospodarcza Importerów,Eksporterów i KooperacjiKarina PlejerWielkopolski Klub KapitałuMałgorzata AnimuckaWielkopolski Związek PracodawcówRedakcja i realizacja:Skivak Custom Publishingwww.skivak.plDyrektor wydawniczy:Damian Nowakd.nowak@skivak.plRedaktor prowadzący:Sebastian Frąckiewiczs.frackiewicz@skivak.plProjekt graficzny i skład:Katarzyna BartosikFotografie:Sara Studio, Skivak Custom PublishingOkładka: BE&W, Sara StudioAdres redakcji:Głos Biznesuul. Głuchowska 1, 60-101 Poznańtel. + 48 061 625 61 15fax.+ 48 061 625 61 21www.glos-biznesu.plOddajemy w Wasze ręce pierwszy numer „GłosuBiznesu”, magazynu wielkopolskiej przedsiębiorczości.Wprawdzie na rynku prasowym istnieje wielepism biznesowych, są to jednak czasopisma ogólnopolskie.Tymczasem naszym celem było stworzenieprofesjonalnego, merytorycznego i estetycznie zaprojektowanegomagazynu regionalnego. Takiegow Wielkopolsce brakuje i chcemy tę lukę wypełnić.Tym bardziej, że nasz lokalny biznes jest rozproszonyi potrzebuje konsolidacji, aby realizowaćwspólne cele. Dlatego do współpracy przy tworzeniuczasopisma zaprosiliśmy 6 największych organizacjiskupiających lokalnych przedsiębiorców. Dziękitemu „Głos Biznesu” stanie się doskonałym mediumi platformą do wymiany doświadczeń, opinii i informacji.Pierwszym sygnałem, że to już się dzieje, jestartykuł „Mówić jednym głosem”, który daje namwielopłaszczyznowy obraz wielkopolskiego biznesu,jego wizerunku, kondycji, a także pomysłu na to, jakpowinien się rozwijać. Do tej współpracy zapraszamytakże każdego z Państwa. Pragniemy bowiem,aby nasz periodyk łączył przedsiębiorców, aby byłto Państwa magazyn. Wielkopolanie, choć czasemsami sobie tego nie uświadamiają i są nazbyt skromni,posiadają ogromny potencjał. Warto ten potencjałprzedstawić i przekuć w działania. Już wkrótce,dzięki Euro 2012, będziemy mieli okazję to zrobić.Zespół redakcyjny „Głosu Biznesu”Druk i oprawa:Drukarnia Classicwww.classic.net.pl6GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


AKTUALNOŚCIZaskakującozgodni29 kwietnia na terenie MTP odbyła siędebata z udziałem prezydenta PoznaniaRyszarda Grobelnego i prezydenta WrocławiaRafała Dutkiewicza. Samorządowcy,trochę na przekór widzom pragnącymkonfrontacji, nie mieli ochoty się spierać.FOTO: SARA STUDIOMetropolie motorem rozwoju” – taki tematprzyświecał spotkaniu włodarzydwóch najprężniej rozwijających sięmiast w zachodniej Polsce. Debatę,która odbyła się w iglicy MiędzynarodowychTargów Poznańskich, zorganizowałaWielkopolska Loża Business Centre Club, a moderował jąRoman Młodkowski, dyrektor programowy TVN CNBC Biznes.Ze względu na to, że Poznań i Wrocław to dwa zupełnie innemiasta, posiadające odmienne charaktery i warunki do rozwojubiznesu, ponad stuosobowa publiczność liczyła na delikatnąkonfrontację. Pomimo różnic, również w sposobie rządzeniamiastem, prezydenci w dyskusji skupiali się na poszukiwaniuzalet, a nie wad adwersarza.– Media zbyt często wpychają nas w konkurencję. Gdybyw Polsce udało się zbudować szybką kolej na miarę francuskiegoTGV, to odległość dzielącą Poznań od Wrocławia moglibyśmypokonywać w 25 minut. Razem moglibyśmy stworzyć bardzosilny organizm gospodarczy – powiedział Rafał Dutkiewicz.Prezydent Wrocławia starał się również zdemitologizowaćpogłoski na temat swojego miasta. Wspominał, że po wejściudo Unii we Wrocławiu przybyło 125 tysięcy miejsc pracy, aletylko 30 tysięcy z nich zostało stworzonych przez dużych inwestorów.Reszta to małe i średnie przedsiębiorstwa. Jednakżemedia, jego zdaniem, dostrzegają tylko te spektakularne, a conajważniejsze – zagraniczne inwestycje. Dutkiewicz i Grobelnystwierdzili jednogłośnie, że porównywanie ze sobą Poznaniai Wrocławia trochę mija się z celem. Stolica Dolnego Śląskajest bowiem jeszcze miastem na dorobku. Wprawdzie na wrocławskimrynku pracy pojawia się coraz więcej wakatów, aledochód na mieszkańca i tak jest niższy niż w Poznaniu, ponieważwiele z tych nowych miejsc to np. praca przy montażuelektroniki i inne zajęcia fizyczne. A że we Wrocławiu nadalkoszty pracy utrzymywane są na stosunkowo niskim poziomie,inwestorzy wciąż chętnie na niego spoglądają. W Poznaniu natomiastzarobki są wyższe, a bezrobocie mniejsze, dlatego trudnonamówić międzynarodowy koncern do inwestycji i miasto musiopierać się na mniejszych podmiotach gospodarczych. Obajprezydenci zgodnie stwierdzili, że najlepszym sposobem przyciągnięcianowych firm do miasta jest dbanie o te, które jużw nim są. W danym ośrodku tworzy się wtedy dobry klimat dlabiznesu, a wiadomości o tym szybko się rozchodzą. •8GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


AKTUALNOŚCIKomercyjnemożliwościStadion miejski w Poznaniu to inwestycja,która ma służyć nie tylko sportowym celom.Będą działać tu punkty gastronomiczne, hotel,a nawet biura. Dlatego zarząd obiektu liczyna pozyskanie atrakcyjnych reklamodawcówi najemców.Powołana przez władze miasta spółka celowa„Euro Poznań 2012” Sp. z o.o. opracowujewłaśnie koncepcję komercjalizacji stadionui zarządzania obiektem. To, że poza meczamipiłkarskimi będą się tu również odbywałyduże imprezy miejskie, jest rzeczą zupełnienaturalną. Jednak stadion musi na siebie zarabiać. Reklamaumieszczona na obiekcie, który będzie w stanie pomieścić aż46 tysięcy widzów, to dla firm świetna okazja do promocji. Tymbardziej, że miejsce ma tętnić życiem również poza piłkarskimsezonem. Plany przewidują różne rodzaje nośników – łącznie18 380 m² powierzchni. Można będzie kupić również prawo donazwy, czyli tzw. naming rights. Jest to forma promocji znanana całym świecie i przynosząca niezłe zyski. Dla przykładu:Allianz płaci aż 6 milionów euro rocznie za nazwanie monachijskiegostadionu Allianz Arena. Poznański obiekt będzieposiadał też strefę VIP, w tym specjalne loże, które firmybędą mogły rezerwować dla swoich pracowników. Planowanesą również punkty gastronomiczne, a w koronie konstrukcji –hotel. W obszarze stadionu znajdą się również powierzchniebiurowe do wynajęcia. Nie zabraknie także części rekreacyjno-rozrywkowej− centrum fitnessu, sala do squasha czy ścianawspinaczkowa to zaledwie kilka koncepcji. Spółka „EuroPoznań 2012” prowadzi cały czas bank pomysłów, aby ofertastadionu przyciągnęła jeszcze większą liczbę poznaniaków. •STADION MIEJSKI W LICZBACH:Pojemność: ok. 46 000 widzówPojemność UEFA: ok. 42 000 widzówPowierzchnia użytkowa: 21 848,20 m 2Powierzchnia całkowita: 72 906,72 m 2Kubatura: 314 480,64 m 3Wymiary całego stadionu:− długość: 213,30 m− szerokość: 220,27 m− wysokość: 56,16 m.n.p.t.=139,31 m.n.p.Nr 1│2009 │ GŁOS BIZNESU 9


ROZMOWY GŁOSUMówićjednym głosemO tym, jakie wyzwania stoją przed wielkopolską przedsiębiorczością,szansach na rozwój regionu i zupełnie prywatnych spostrzeżeniachrozmawialiśmy z liderami sześciu organizacji biznesowych:Marianem Nickel, kanclerzem Business Centre Club Loża Wielkopolska,Angeliką Menze, członkiem zarządu Polsko-NiemieckiegoKoła Gospodarczego w Poznaniu(Deutsch-Polnische Wirtschaftskreis in Poznan),Andrzejem Strugarkiem, prezesem Lech Business Club,Henrykiem Judkowiakiem, prezesem Polskiej Izby GospodarczejImporterów, Eksporterów i Kooperacji,Jackiem Cenkielem, prezydentem Wielkopolskiego Klubu Kapitału,oraz Jackiem Silskim, prezesem Wielkopolskiego Związku Pracodawców. ROZMAWIAŁ | Sebastian FrąckiewiczDLACZEGO POSTANOWILI PAŃSTWO POPRZEĆ INI-CJATYWĘ POWSTANIA „GŁOSU BIZNESU”?Marian Nickel: Jestem zwolennikiem konsolidacji, bo tylkow niej siła, zwłaszcza w obecnej chwili. Uważam, że nadziejądla wielkopolskiego biznesu mogą być dziś integracjaprzedsiębiorców oraz współdziałanie samorządu gospodarczegonaszego regionu. Mam nadzieję, że „Głos Biznesu”będzie dla wielkopolskich ludzi biznesu źródłem informacji,inspiracji i promocji. Chciałbym, aby ten magazyn stał siędla nas właśnie platformą komunikacyjną i integracyjną.Angelika Menze: Dla naszego Koła jest to szansa na jeszczelepszą integrację z innymi wielkopolskimi organizacjamibiznesowymi. Jako grupa przedsiębiorców niemieckichpowinniśmy wychodzić poza własne środowisko, zdobywaćnowe kontakty i skuteczniej reprezentować wspólne interesy.Pismo to dobra forma informowania o naszej działalnościi stąd ta inicjatywa wydaje mi się ciekawa. Choćby dlatego,że na jego łamach będzie można wymienić się poglądamiczy poruszać tematy ważne dla wszystkich środowisk biznesowych,takie jak np.: infrastruktura, ochrona środowiska,energetyka czy energie odnawialne.FOTO: SARA STUDIOAngelika MenzeDWK10GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


ROZMOWY GŁOSUnieruchomości dla przedsiębiorców w naszym mieście rosną.Chyba nie powinno tak być.JAKIMI ZASADAMI KIERUJĄ SIĘ PAŃSTWO W PRO-WADZENIU SWOICH ORGANIZACJI I FIRM?Marian Nickel: W poznańskim środowisku biznesowym jestempostrzegany jako człowiek niezwykle odpowiedzialny.Cenię sobie lojalność zarówno wobec swoich partnerów, jaki pracowników. To bardzo ważne cechy, moim zdaniem. Nieużywam sformułowania „odpowiedzialny biznes”. Uważam,że biznes powinien być przede wszystkim moralny – i takiwłaśnie uprawiam.Angelika Menze: Odpowiem trochę inaczej. Naszą rolą jestnauczenie niemieckich przedsiębiorców tych zasad, któreobowiązują w polskim biznesie. Bo zasady te się różnią. Dlaprzykładu: jeśli w Niemczech na spotkaniu coś sobie ustalimy,to tak już musi być, i tyle. A w Polsce niekoniecznie, tutajwszystko nadal podlega kolejnym negocjacjom. Niemieccyprzedsiębiorcy muszą mieć świadomość, że Polacy mająinny charakter i że doceniają dobre relacje z drugą osobą,Andrzej StrugarekLBCFOTO: SARA STUDIO


ROZMOWY GŁOSUjej serdeczność itp. I nie są tak jednoznaczni jak Niemcy.Jeśli przedsiębiorca z mojego kraju sądzi, że może w Polsceposługiwać się tymi samymi, niemieckimi zasadami i napewno osiągnie sukces, to może się pomylić.Andrzej Strugarek: Uważam, że podstawowa zasada to docenianiepracownika i umożliwianie mu rozwoju. W firmie,którą prowadzę na co dzień – Clar System – każdy wie, dokądzmierzamy i co powinniśmy osiągnąć. A tam, gdzie szanujesię człowieka nie tylko poprzez wynagrodzenia, ale dodatkowąmotywację, czuje się on ważny, potrzebny i nie chceuciekać do domu, jak tylko zegar pokaże 16.00. Istotne jesttakże to, aby słuchać swoich pracowników, a nie narzucać imwszystkiego z góry.FOTO: SARA STUDIOHenryk Judkowiak: Ostatnio czytałem wyniki badań, którepokazały, że Polakom brakuje zwyczajnej ludzkiej życzliwości.Ta życzliwość dla drugiego to zasada, która w biznesie musi byćobecna. Mówi się także, że Polak Polakowi potrafi wiele wybaczyć,ale sukcesu – nigdy. Pora skończyć z takim myśleniem.Dla mnie liczy się także otwarty umysł, elastyczność i rzetelność.FOTO: SARA STUDIOJacek CenkielWKKJacek Cenkiel: No cóż, w moim przekonaniu nie należy nigdyw żadnej działalności zasłaniać się przepisami, procedurami,gdyż nigdy nie zastąpią one zdrowego rozsądku i elementarnejuczciwości.Jacek SilskiWZPJacek Silski: W przypadku naszej organizacji zasadą, a niejakoobowiązkiem, jest wrażliwość na wszelkie problemy dotykającenaszych przedsiębiorców. Od kilku lat prowadzimy ciekawyprojekt. W ramach Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznegoz naszej inicjatywy co roku dokonujemy oceny działalnościurzędów administracji państwowej (m.in. Izby Skarbowej,ZUS-u i wielu innych) z punktu widzenia przedsiębiorców.Mówiąc wprost, pytamy, co dobrego robią dla firm, aby mogłyone utrzymać dotychczasowe zatrudnienie, rozwijać sięi inwestować. Bo przecież urzędy są dla nas, mają być wsparciem,a nie występować tylko w roli bezlitosnego egzekutora.Ta inicjatywa pozwala po raz pierwszy od 50 lat odwrócićsytuację w relacjach urzędnik-przedsiębiorca. Zauważył torównież parlament i zmienił stosowne przepisy w ubiegłymroku – przedsiębiorca, który w wyniku kontroli otrzymujekarę pieniężną z urzędu skarbowego, może jej wysokość negocjować,tak aby nie upadł. Bo co z tego, że wyegzekwujemynależność, jeśli firma zniknie i zwolni setki ludzi. Tak jest oddawna w Holandii i to dla nas dobry przykład! •14GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


ORGANIZACJE BIZNESOWENasipartnerzyGłos Biznesu” nie powstałbybez udziału i zaangażowaniaosób z sześciu wielkopolskichorganizacji biznesowych,które tworząradę redakcyjną czasopisma.Należą do niejBusiness Centre Club Loża Wielkopolska,Polsko-Niemieckie Koło Gospodarczew Poznaniu (Deutsch-Polnische Wirtschaftskreisin Poznan), Lech Business Club, PolskaIzba Gospodarcza Importerów, Eksporterówi Kooperacji, Wielkopolski Klub Kapitałoraz Wielkopolski Związek Pracodawców.Wszystkie te organizacje skupiają najlepszefirmy z naszego regionu, a dziś postanowiłypołączyć swoje siły tworząc periodyk przedstawiającynajważniejsze wydarzenia i zjawiskana lokalnym rynku. W dziale „Organizacjebiznesowe” przeczytają także Państwoo ich działaniach. Każdy z tych podmiotówotrzyma do dyspozycji własną stronę, naktórej będzie mógł pisać o swoich inicjatywachi planach rozwoju.W efekcie „Głos biznesu” stanie się ciekawymźródłem wymiany informacji i doświadczeń,konsolidujący wielkopolskie środowiskobiznesowe. •16GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


ORGANIZACJE BIZNESOWEPodnosićkonkurencyjnośćBusiness Centre Club istnieje od 1991 roku.Powstał, aby wspierać przedsiębiorczych Polaków.Jest prestiżową i największą w kraju organizacjąindywidualnych pracodawców.BCC zrzesza ponad 1200 firm, głównie prywatnych,reprezentowanych przez blisko2000 przedsiębiorców, obracających kapitałem200 miliardów zł i zatrudniających 600tysięcy pracowników. Do klubu należy ponad200 zagranicznych firm. Współpracujemyz wieloma instytucjami i organizacjami, zarówno w Polsce,jak i na świecie. Honorowymi członkami BCC są m.in.: MargaretThatcher, Helmut Kohl i wielu polityków światowej sławy.Osoby z naszej organizacji wchodzą w skład TrójstronnejKomisji ds. Społeczno-Gospodarczych. Staramy się pozyskaćspołeczną akceptację i zrozumienie polityków dla celów, któresobie wyznaczyliśmy. Zależy nam na podniesieniu konkurencyjnościpolskiej gospodarki, zapewnieniu trwałego wzrostuekonomicznego i pokonaniu dystansu dzielącego PolskęGala BCC 2008, od lewej: Tomasz Desko (Cermag Poznań),Marian Nickel (kanclerz wielkopolskiej loży BCC),Wojciech Jankowiak, wicemarszałek Wielkopolski.od państw rozwiniętych. Klub realizuje te cele, działając naforum publicznym, organizując konferencje prasowe, przygotowującwłasne projekty i przedsięwzięcia. Członkowie BCCreprezentują 249 miast. Na terenie całego kraju znajdują się24 loże regionalne − przedstawicielstwa klubu, które angażująśrodowiska przedsiębiorców w rozwiązywanie lokalnychproblemów i współpracę z miejscowymi władzami.Loża Wielkopolska jest jedną z najprężniej działającychlóż w Polsce – zrzesza ponad 100 firm członkowskich i blisko200 osób. Poprzez swoje działania integruje i wspiera środowiskoprzedsiębiorców w regionie, prowadzi działalnośćszkoleniową i edukacyjną, udziela pomocy swoim partneromoraz współpracuje z władzami regionalnymi, organizacjamipracodawców, izbami, zrzeszeniami, organizacjami młodzieżowymioraz studenckimi.Ostatnie lata były dla Loży Wielkopolskiej okresem rozwoju.Zorganizowaliśmy wiele merytorycznych spotkań. Podczasnich przybliżaliśmy nie tylko zagadnienia europejskie,ale również bieżące tematy dotyczące polskiej i wielkopolskiejgospodarki. Ogromnymi wydarzeniami stały się PiknikiWiosenne Loży Wielkopolskiej. W imprezach odbywającychsię w Wąsowie, Wojnowie i Zakrzewie udział brało ponad tysiącgości, a wśród nich między innymi przedstawiciele ParlamentuEuropejskiego, posłowie RP, przedstawiciele rządu.Podczas klubowych spotkań gościliśmy nie tylko ciekaweosobistości świata kultury i sportu – Krzysztofa Zanussiego,Wojciecha Fibaka, Andrzeja Niemczyka, Grzegorza Latęczy Michała Listkiewicza – ale również przedstawicieli najwyższychwładz państwowych oraz wybitnych ekonomistów– Waldemara Pawlaka, Adama Szejnfelda czy prof. LeszkaBalcerowicza. Jako znacząca organizacja wspierająca wielkopolskąprzedsiębiorczość pragniemy trzymać rękę na pulsieświatowej gospodarki i żywo reagować na wszelkie jejzmiany. Dzięki temu dajemy naszym partnerom wiedzę i narzędziado sprawnego poruszania się po świecie biznesu. •Więcej informacji na stronie www.lozawielkopolskabcc.plNr 1│2009 │ GŁOS BIZNESU 17


ORGANIZACJE BIZNESOWEBiznesowyłącznikPolsko-Niemieckie Koło Gospodarczeto organizacja, która integruje przedsiębiorcówpo obu stronach Odry. Pomagazaistnieć na nowych rynkach, wymienićdoświadczenia i pozyskać kontakty.Polsko-Niemieckie Koło Gospodarcze w Poznaniupowstało z Niemieckiego Koła Gospodarczego,założonego na początku lat 90. jako nieformalneforum niemieckich inwestorów. Celemdziałalności Koła, zarówno w przeszłości, jaki obecnie, jest wymiana doświadczeń dotyczącychzagadnień życia gospodarczego oraz stworzenie siecikontaktów z lokalną administracją, urzędami i instytucjami.Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej działalność Kołarozszerzyła się. Postrzega ono obecnie swoją rolę jako łącznikapomiędzy niemieckimi i polskimi inwestorami oraz partneramiz regionu, reprezentującego interesy polskich i niemieckichprzedsiębiorstw, które oprócz celów ekonomicznych realizująrównież cele kulturalne i społeczne. Członkami Koła są firmyz Wielkopolski, głównie z polsko-niemieckim kapitałem, a takżeprzedstawiciele lokalnych instytucji i stowarzyszeń.Obecnie członkiem zarządu ds. organizacyjnych jestAngelika Menze, a 110 członków wspierających finansujedziałalność stowarzyszenia, współpracując przy praktycznejorganizacji spotkań. Członkowie VIP wspierajądziałalność stowarzyszenia poprzez dodatkowy wkładfinansowy. W 2009 roku są to firmy: BRE Bank S.A.,BIMs PLUS Sp. z o.o., DZ Bank Polska S.A., ImperialTobacco S.A., Nivea Polska S.A., Remondis SanitechPoznań Sp. z o.o. i Schattdecor Sp. z o.o. Na co dzieńorganizacja − poprzez dynamicznie i elastycznie działającebiuro −zajmuje się otwartą wymianą doświadczeńi doradztwem realizowanym przez przedsiębiorców dlaprzedsiębiorców, jak również nieformalną i indywidualnąpomocą. Polsko-Niemieckie Koło Gospodarcze oferuje szerokągamę profesjonalnych usług i doradztwa, wykonywanychwe współpracy z firmami członkowskimi, partneramiregionalnymi i instytucjami wspierania gospodarki. Zajmujesię także tworzeniem żywej sieci współpracy sektorówgospodarki, administracji publicznej i lokalnej polityki.Polsko-Niemieckiemu Kołu Gospodarczemu w Poznaniupatronuje Konsulat Generalny Niemiec we Wrocławiu. •18GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


ORGANIZACJE BIZNESOWEMisją Polskiej Izby Gospodarczej Importerów,Eksporterów i Kooperacji jest wspieranie rozwojumikro, małych, średnich i dużych przedsiębiorstw,poprzez realizację na ich rzeczkompleksowych usług informacyjnych, szkoleniowychi doradczych, a także innych usługrealizowanych zgodnie z oczekiwaniamii potrzebami zgłaszanymi przez klientów.BezcennawiedzaPolska Izba Gospodarcza Importerów, Eksporterówi Kooperacji jest organizacją samorządugospodarczego, reprezentującą interesyprzedsiębiorstw działających w sferze importu,eksportu i kooperacji, skupiającą nazasadach dobrowolności wszelkie podmiotygospodarcze, zajmujące się produkcją, handlem, usługamii kooperacją w obrocie krajowym i międzynarodowym. Powstaław październiku 1995 roku, z inicjatywy najprężniejdziałających przedsiębiorstw z regionu Wielkopolski. CelemIzby jest działanie w interesie i rozwoju zrzeszonych przedsiębiorstwi organizacji gospodarczych. Wspieramy rozwójzrzeszonych w Izbie przedsiębiorstw. Pomagamy w rozwijaniukontaktów handlowych w kraju i za granicą, między innymipoprzez kompleksową organizację zagranicznych wyjazdóww ramach misji gospodarczych na targi i spotkania biznesowe.Ponadto przygotowujemy strategię rozwoju eksportuoraz wprowadzamy firmę na konkretne rynki zagraniczne,selekcjonujemy i dobieramy partnerów gospodarczych krajowychi zagranicznych, a także zapewniamy przekazywanieinformacji związanych z pozyskiwaniem dofinansowania ześrodków unijnych wraz z pomocą w wypełnianiu wnioskówo dotacje, pisaniu biznesplanów. Firmom związanym z namichętnie doradzamy w zakresie innowacyjności (środki unijne,kontakt z ośrodkami naukowymi, poszukiwanie dostawcównowych technologii, audyty technologiczne itd.).Izba jest wydawcą katalogu „Najlepsze PrzedsiębiorstwaWielkopolski”, zawierającego oferty firm członkowskichi będącego jednym z głównych materiałów promocyjnych polskiejgospodarki, którego odbiorcami są polskie i zagraniczneplacówki dyplomatyczne oraz organizacje gospodarcze nacałym świecie. Dokonujemy legalizacji dokumentacji eksportowejna podstawie posiadanego uprawnienia Krajowej IzbyGospodarczej.Izba, pragnąc zapewnić swoim współpracownikom maksimumbezpieczeństwa, współpracuje z firmą InfoMonitor,Biuro Informacji Gospodarczej SA, co pozwala na sprawdzeniewiarygodności i rzetelności płatniczej przedsiębiorcóww kraju. Zapewniamy także pomoc w tanim i szybkim rozstrzyganiusporów poprzez działający sąd arbitrażowy. W siedzibiePolskiej Izby Gospodarczej znajduje się również PunktPotwierdzania Tożsamości, w ramach którego prowadzonajest obsługa w zakresie wydawania certyfikatu niezbędnegodo korzystania z bezpiecznego podpisu elektronicznego. Izbaproponuje swoim członkom udział w niezwykle atrakcyjnymprzedsięwzięciu, jakim jest tworzona sieć kooperacji – klastry.Poprzez współpracę w ramach klastra z władzami lokalnymii krajowymi, a także ośrodkami nauki i finansówprzedsiębiorstwa będą miały zapewnioną możliwość znacznieszybszego rozwoju.Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony oraz punktukonsultacyjnego w CK „Zamek” gdzie udzielamy bezpłatnychinformacji i porad. •Więcej informacji na stronie www.pcc.org.pl20GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


ORGANIZACJE BIZNESOWE16 lat integracjiW tym roku przypada 16-lecie działalności Wielkopolskiego KlubuKapitału – elitarnej organizacji zrzeszającej wielkopolskich przedsiębiorcówi integrującej biznesowe środowisko Wielkopolski.To doskonała okazja, aby przywołać najważniejsze zdarzeniai osiągnięcia z tego okresu.Od ponad szesnastu lat Wielkopolski Klub Kapitału(WKK) integruje środowisko wielkopolskichprzedsiębiorców. Członkom Klubu zapewniadostęp do ważnych, z punktu widzeniazarządzania firmą, informacji. W jego działaniunajważniejsze jest jednak to, że pozwalaprzedsiębiorcom bliżej się poznać, w przyjaznej atmosferze wymieniaćpoglądy i doświadczenia. Właśnie dlatego swoim zaufaniemobdarzają nasz klub najlepsi, którzy podzielają opinię,że przebywanie w gronie odnoszących sukcesy ludzi pobudzakreatywność i umożliwia nowe spojrzenie na biznes.SKUTECZNY LOBBINGOd początku istnienia klubu prowadzone są działania lobbingowew sprawach ważnych dla przedsiębiorców i rozwojugospodarczego regionu. Dla działalności lobbingowej przyjętowzorzec amerykański, który doskonale sprawdza się wpolskich realiach. W ramach WKK działają cztery rady lobbingu:Forum dla Poznania i Regionu, Rada Lobbingu Parlamentarno-Rządowego,Rada Lobbingu Motoryzacyjnego orazRada Bezpieczeństwa i Porządku Prawnego. Wśród dotychczasowych,skutecznych działań lobbingowych można wymienićchociażby inicjatywę dotyczącą ograniczenia bezrobociapoprzez legalizację pracy w charakterze pomocy domowych,przyspieszenie wprowadzenia w Polsce tablic rejestracyjnychz emblematem UE, czy też działania na rzecz ograniczeniaimportu do Polski używanych samochodów.CZŁONKOSTWO, KTÓRE NOBILITUJEDzięki elitarności oraz starannemu doborowi członków WielkopolskiegoKlubu Kapitału przynależność do niego to swoistewyróżnienie. Tworzą go przedsiębiorcy o dużym autorytecieosobistym, prowadzący rzetelne i wiarygodne firmy. Do honorowychczłonków klubu należą takie osobistości, jak: Jego EkscelencjaAmbasador Wielkiej Brytanii Ric Todd oraz prof. drhab. Jerzy Schroeder. Do grupy najbardziej aktywnych członkówklubu należy prof. dr hab. Aldona Kamela-Sowińska.BANKIET W MERIDIANIEZ okazji 16. jubileuszu WKK w salach hotelu-restauracji Meridianw Poznaniu 5 czerwca br. odbędzie się uroczysty bankiet.Jubileuszowe spotkania WKK na stałe wpisały się w kalendarznajwiększych w województwie wielkopolskim spotkań wybitnychosobistości świata biznesu, polityki, dyplomacji, nauki i kultury.Od kilku lat tradycją imprez rocznicowych stała się ich organizacjapod patronatem państw członkowskich Unii Europejskiej.Z uwagi na długoletnią, bardzo dobrą współpracę z trzemakrajami – Wielką Brytanią, Republiką Federalną Niemiec orazKrólestwem Niderlandów podczas obchodów 16. rocznicy WielkopolskiegoKlubu Kapitału zaprezentowane zostaną właśnie tekraje, ich bogate kultury, gospodarki i tradycje. •Nr 1│2009 │ GŁOS BIZNESU 21


ORGANIZACJE BIZNESOWEW interesiepracodawcówWielkopolski Związek Pracodawców(WZP) powstał w 2007 roku, aby pomagaćpracodawcom oraz uczulać władze regionui kraju na problemy ludzi biznesu.Jesteśmy organizacją zrzeszoną w PKPP Lewiatan,nawiązującą do tradycji PoznańskiegoZwiązku Pracodawców, utworzonego w 1994roku, najstarszego w III Rzeczpospolitej związkupracodawców. W skład Zarządu zostalipowołani: Jacek Silski – Prezes Zarządu orazWiceprezesi Zarządu – Zbigniew Stochalski, Jarosław Kaźmierczak,Paweł Schmidt. Podstawowym celem WZP jestreprezentowanie interesów przedsiębiorców. Zadanie to realizujemyza pośrednictwem naszych reprezentantów w organachdecyzyjnych i doradczych: Jacek Silski pełni funkcjęprzedstawiciela Wielkopolski w Radzie Głównej PKPP Lewiatanoraz Wiceprzewodniczącego Wojewódzkiej KomisjiDialogu Społecznego w Poznaniu. Z jego inicjatywy jednoposiedzenie Komisji w roku dotyczy monitorowania tego,w jaki sposób urzędy wypełniają swoje zadania na rzeczrozwoju przedsiębiorczości. Zbigniew Stochalski jest członkiemZespołu Problemowego ds. Rozwoju Dialogu SpołecznegoKomisji Trójstronnej, Wojewódzkiej Rady Zatrudnieniaoraz Komisji Konkursowej, opiniującej oferty organizacjipozarządowych na realizację zadań publicznych w obszarzewspomagającym rozwój gospodarczy, powołanej przezPrezydenta Poznania. Paweł Schmidt reprezentuje WZPw pracach Podkomitetu Monitorującego Program OperacyjnyKapitał Ludzki oraz Wielkopolskiego Komitetu MonitorującegoKontrakt Wojewódzki.OPINIUJEMY PROJEKTY USTAWWZP skutecznie wykorzystuje uprawnienia, jakie przysługująorganizacjom pracodawców. Opiniuje projekty ustawi rozporządzeń z różnych sfer prawa gospodarczego, zabiegająco uwzględnienie postulatów przedsiębiorców nawszystkich etapach procesu legislacyjnego. W ten sposóbdbamy o konkurencyjność gospodarki i sukcesy przedsiębiorstw.Dążymy do stworzenia lobbingu, wspierającegoruch pracodawców oraz oddziałującego na władzę ustawodawcząi wykonawczą. Jesteśmy wszędzie tam, gdzie zapadajądecyzje ważne dla przedsiębiorców.ROZWÓJ REGIONALNYW ramach struktur WZP zostało powołanych 12 forówbranżowych, w ramach których WZP organizuje bezpłatne seminariaz udziałem przedstawicieli urzędów oraz ekspertów.Dążąc do poszerzenia forum współpracy z władzami w zakresiewsparcia i rozwoju przedsiębiorczości, a także budowaniasprzyjającego klimatu swobody działalności gospodarczej,WZP powołał Konwent członków PKPP Lewiatan przy WZP.Dzięki Konwentowi kolejne firmy będą miały wpływ na tworzenieregionalnej polityki rozwoju przedsiębiorczości. WZPbierze udział w realizacji projektów finansowanych z funduszyUE: „Formalne programy nauczania a zapotrzebowaniena rynku pracy w Wielkopolsce” oraz „Wielkopolska lideremCSR” (społeczna odpowiedzialność biznesu). •22GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


PROMOCJADobre praktyki CSRwielkopolskich przedsiębiorstwW grudniu 2008 roku WielkopolskiZwiązek Pracodawców rozpocząłrealizację projektu unijnego„Wielkopolska Liderem CSR”,organizowanego w ramach ProgramuOperacyjnego Kapitał Ludzki.Głównym celem przedsięwzięcia jest popularyzacjakoncepcji społecznej odpowiedzialnościbiznesu wśród pracodawców, pracownikówprzedsiębiorstw, organizacji pracodawcóworaz społeczności lokalnej z terenu województwawielkopolskiego, a także wypromowaniewielkopolskich przedsiębiorstw realizujących dobrepraktyki CSR (z ang. Corporate Social Responsibility).CZYM JEST IDEA SPOŁECZNEJ ODPOWIEDZIALNO-ŚCI BIZNESU?Wedle idei społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR)nowoczesny biznes powinien zmierzać nie tylko do przynoszeniadochodu właścicielom, ale podejmować równieżdziałania w interesie społecznym. Koncepcja opiera się nazałożeniu, iż przez stosowanie zasad społecznej odpowiedzialnościśrodowiska biznesowe mogą w znacznym stopniuuczestniczyć w rozwiązywaniu palących problemów gospodarczychwspółczesnego świata, minimalizować ujemneskutki procesów globalizacji i przyczyniać się do zrównoważonegowzrostu światowej gospodarki. Działania w ramachCSR oznaczają zatem uwzględnienie przez firmy aspektówspołecznych i ekologicznych podczas prowadzenia działańhandlowych i kontaktów z interesariuszami, a także prowadzeniedziałań pro publico bono w postaci mecenatu, filantropii,sponsoringu i innych rodzajów przedsięwzięć społecznieużytecznych.KONKURS NA „WIELKOPOLSKIEGO LIDERA SPO-ŁECZNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI BIZNESU”Pierwszym etapem projektu jest konkurs, skierowany do przedsiębiorstwz terenu województwa wielkopolskiego, realizującychdobre praktyki CSR. Firmy, zróżnicowane pod względem branżyoraz wielkości zatrudnienia, ocenialiśmy w trzech kategoriachkonkursowych, związanych z dbałością o lokalny rynek pracy, warunkipracy pracowników oraz środowisko naturalne. W kolejnymetapie projektu komisja konkursowa w składzie: przewodniczącakomisji prof. dr hab. Grażyna Bartkowiak, poseł do ParlamentuEuropejskiego Filip Kaczmarek, prezes zarządu WZP JacekSilski, prezes zarządu Kompanii Piwowarskiej Paweł Sudoł, audytorMichał Pawłowski, wyłoni Liderów Wielkopolskiego CSR.Oficjalne ogłoszenie zwycięzców nastąpi na gali wręczenia nagród– 5 czerwca 2009 roku w auli Uniwersytetu Ekonomicznegow Poznaniu. Uroczystości towarzyszyć będzie konferencja prasowaz udziałem mediów: radia, prasy i telewizji.Zdobywcy tytułu Wielkopolskiego Lidera CSR uhonorowanizostaną statuetkami Lidera oraz certyfikatami firmy społecznieodpowiedzialnej. Będą mieli również okazję zaprezentować swojeosiągnięcia podczas wielkopolskich konferencji promującychideę CSR, planowanych w okresie od czerwca do grudnia 2009roku. Idea CSR budzi żywe zainteresowanie wielkopolskichprzedsiębiorstw, dlatego projekt Wielkopolskiego Związku Pracodawcówmoże stanowić inspirację do poszukiwania najlepszychrozwiązań z zakresu społecznej odpowiedzialności dla średnichi małych firm, działających na terenie naszego regionu. •Więcej informacji na stronie www.odpowiedzialnybiznes.com.plProjekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiejw ramach Europejskiego Funduszu SpołecznegoNr 1│2009 │ GŁOS BIZNESU 23


DOSSIERKryzys to zagrożeniei szansa„Głos Biznesu” to poważne czasopismo,ale przedsiębiorcom potrzebna jest też chwilaswobody. Dlatego w naszym cyklu „Dossier”ludzie z pierwszych stron gazet opowiadająo sobie i poważnych sprawach w luźny sposób.Jako pierwszy na pytania odpowiadałAdam Szejnfeld. ROZMAWIAŁ | Sebastian FrąckiewiczZostałem politykiem, ponieważ…urodziłem się w PRL-u, a to nie był ustrójdla wolnych ludzi. Chciałem to zmienić.Kiedy słyszę słowo kryzys…to myślę: zagrożenie i szansa.Wielkopolska kojarzy mi się z…pracowitością i racjonalnym myśleniem.Trzy ustawy gospodarcze, których nasz krajnajbardziej potrzebuje, to…Pojedyncze ustawy nie zmieniają życia, potrzebabudowy zaufania władzy do swoich obywateli.W sejmie drażni mnie…czcza gadanina.Idąc do urzędu…chciałem udowodnić, że polityk możerealizować przedwyborcze obietnice. Robię to.Polski przedsiębiorca obawia się…ślepej biurokracji.Szacuję, że w 2009 roku deficyt i PKBw Polsce…Ze względu na wykształcenie interesuję sięprawem, z racji wykonywanej pracy −ekonomią. Nie bawię się we wróżby.Lubię fotografować…człowieka.W piątek wieczorem…robię to samo co w sobotęi to samo co w niedzielę – pracuję.Pytanie, którego jeszcze żadendziennikarz mi nie zadał,powinno brzmieć…„Jak jest?”. A odpowiedź brzmiałaby:„Dobrze!”.Adam SzenjfeldDawniej działacz podziemneji legalnej Solidarności. Obecniewiceminister gospodarki i gorącyzwolennik realnego równouprawnieniakobiet w życiu zawodowym.Jeden z dziesięciu najlepszych posłówIV kadencji wg „Polityki”.Twórca „Pakietu Szejnfelda” mającegoułatwić prowadzenie biznesuw Polsce. Prywatnie miłośnikfotografii.24GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


PORADY PRAWNEProcesoweszachyRygorystyczne zasady procesuw sprawach gospodarczych powodują,że bez bardzo dobrej znajomości procedury,ale również taktyki procesowej i potencjalnieczyhających w sądzie pułapekprzedsiębiorca może przegrać sprawęnawet wówczas, gdy w rzeczywistościjego roszczenia są oczywistei całkowicie uzasadnione. TEKST | mecenas Jerzy KrotoskiWcelu przyspieszenia terminów rozpatrywaniaspraw gospodarczychustawodawca nałożył na przedsiębiorcówwiele ograniczeń i rygorówproceduralnych, które – przybraku dostatecznego rozeznaniaw obowiązujących przepisach – mogą prowadzić do poważnychproblemów w trakcie postępowania. Jest to odejścieod zasady prawdy materialnej, zgodnie z którą sąd ma obowiązekz własnej inicjatywy ustalić okoliczności faktycznesprawy. W przypadku przedsiębiorców jest jednak inaczej.Każda ze stron już w pierwszym piśmie procesowym – powódw pozwie, a pozwany w odpowiedzi na pozew, w sprzeciwielub zarzutach – ma obowiązek powołania wszystkichfaktów i dowodów na poparcie swoich twierdzeń, pod rygoremutraty prawa ich powoływania w toku postępowania.Przykładowo – jeżeli przedsiębiorca dochodzi od firmybudowlanej roszczeń z tytułu rękojmi za wady obiektu i jużw pozwie nie powoła dowodu z opinii biegłego sądowego,a przedstawi wyłącznie opinię prywatną, sporządzoną przezrzeczoznawcę poza postępowaniem, i na jej podstawie oprzeroszczenie, sprawę prawdopodobnie przegra bez względu nato, jak oczywiste są wady budynku. Dla sądu opinia prywatnegorzeczoznawcy nie jest dowodem z opinii biegłego, a jedyniedokumentem prywatnym, takim jak np. korespondencjafirmowa. Nawet jeżeli powód po złożeniu pozwu dojdzie downiosku, że opinia biegłego jest w sprawie niezbędna, spóźnionywniosek dowodowy zostanie prawdopodobnie oddalony.Obowiązki wynikające z prekluzji dowodowej (zakazu powoływaniadowodów w późniejszej fazie postępowania) sąznacznie dotkliwsze dla powoda, który – składając pozew– powinien przewidzieć wszystkie możliwe warianty obronyprzeciwnika i powołać również dowody ewentualne, gdyby pozłożeniu odpowiedzi na pozew okazało się, że przyjęta strategiazawiodła. Skąd wiedzieć, czym dysponuje pozwany? Jednąz możliwości jest posunięcie polegające na złożeniu oszczędnieskonstruowanego pozwu o niewielką część roszczeniai niezwłocznym cofnięciu go po doręczeniu odpowiedzi pozwanego(z ang. fishing expedition). Jeżeli pozwany nie zorientujesię, że było to tylko zagranie taktyczne, i powoła wszystkiedokumenty, którymi dysponuje, powód będzie wiedział, jakskonstruować pozew, aby sprawę wygrać, a ponadto wejdziew posiadanie dokumentów, które mogą mieć niejednokrotniewiększą wartość niż sama sprawa sądowa. Cofnięcie pozwuprzed pierwszą rozprawą nie wymaga zgody drugiej stronyi uprawnia do ponownego wystąpienia z roszczeniem, tym razemz korzystniejszej pozycji, a koszty pierwszego procesu sąnieznaczne w perspektywie wygrania całej sprawy.Wskazane przykłady obrazują, jak skomplikowane potrafibyć postępowanie gospodarcze. Nałożone na strony rygoryi obowiązki procesowe sprawiają, że proces wymaga odprzedsiębiorcy nie tylko dobrej znajomości rządzących nimreguł, ale także umiejętności przewidywania i dobrania odpowiedniejstrategii. •Nr 1│2009 │ GŁOS BIZNESU 25


OKIEM Z BRUKSELIO szkodliwościsocjalizmuW Parlamencie Europejskimtrudno dziś znaleźć większośćdla tradycyjnego kapitalizmu.Polityczna poprawność każepolitykom łagodzić wizerunekwolnego rynku. TEKST | Filip KaczmarekZacznę od czegoś pozytywnego. Pogłoski o śmiercikapitalizmu są przesadzone i przedwczesne.Ani w Brukseli, ani w Strasburgu nie mapogrzebowego nastroju. Oczywiście socjaliściz lewej i prawej strony cieszą się z kryzysu,bo uważają, że pomoże im w krytyce wolnegorynku. Na szczęście wielu posłów do Parlamentu Europejskiegoz różnych krajów UE zgadza się ze spostrzeżeniemministra Rostowskiego. Stwierdził on niedawno, że Polacy lepiejznoszą kryzys niż inne narody. Dlaczego? Bo taki kryzyskapitalizmu, jaki przeżywamy obecnie, wobec doświadczanejwcześniej normalności praktycznego socjalizmu jest zupełnieniewinny. Innymi słowy, lepszy kapitalizm w kryzysie niż socjalizmw rozkwicie.Prawdę powiedziawszy, w obecnym Parlamencie Europejskimbyłoby trudno znaleźć większość dla tradycyjnegokapitalizmu. Polityczna poprawność każe politykom łagodzićwizerunek wolnego rynku. Dlatego najczęściej mówiąo społecznej gospodarce rynkowej lub europejskim modelusocjalnym. Zapomnieli już o tym, co wykrzyczał kilka lattemu lewicowy przecież Tony Blair. „Co to za model socjalny,który wyprodukował w Europie 20 milionów bezrobotnych?”– pytał. Czy naprawdę o to chodzi? Ktoś, kto rzeczywiścietroszczy się o obywateli Europy, dba nie o rozbudowę opiekispołecznej, tylko o tworzenie nowych miejsc pracy.Radykalizm często obraca się przeciwko interesom tych,którzy chcą za jego pomocą osiągać swoje cele. Podam najnowszyprzykład działania tego mechanizmu. Na ostatnimposiedzeniu Parlamentu Europejskiego obecnej kadencji upadłanowa dyrektywa o czasie pracy. Upadła, bo wersja przyjętaprzez większość posłów okazała się zbyt radykalna dlapaństw członkowskich. Rada Unii Europejskiej, reprezentującaw procesie legislacyjnym państwa członkowskie, po prostunie zgodziła się na propozycje Parlamentu. Już kilka miesięcytemu tłumaczyłem lekarzom, aby nie cieszyli się zbyt wcześnie,bo Rada raczej nie zaakceptuje socjalnej hojności Parlamentu.Posłowie domagali się maksymalnie 48-godzinnego tygodniapracy, zaliczania dyżurów do czasu pracy i rezygnacjiz klauzul wyłączających. A klauzula wyłączająca polegałabyna tym, że państwo, które by ją stosowało za zgodą pracownika,mogło przedłużyć maksymalny wymiar pracy do 60 godzintygodniowo, liczonych w okresie trzech miesięcy. Państwachciały w ten sposób obronić się przed dramatycznym wzrostemkosztów osobowych w służbie zdrowia. Posłowie wolelijednak być dobrymi wujkami, którzy obiecują coś, za co zapłacićmusiałby ktoś inny. W rezultacie cała dyrektywa upadła.O szkodliwości radykalizmu warto pamiętać, gdy rozważasię różne problemy gospodarcze i społeczne Unii Europejskiej.Bardzo wątpię, aby Komisja Europejska przejmowałasię na przykład ulicznymi zadymami polskich stoczniowcówczy okupacją biur poselskich w Gdańsku i Radomiu. Problempolskich stoczni jest problemem polityki konkurencji, a konkretniekontroli pomocy publicznej. A takie sprawy trzebazałatwiać przekonywaniem, a nie rzucaniem kamieniamii śpiewaniem patriotycznych pieśni. •26GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


TWOJA FIRMAOpieka medycznalekarstwem na trudne czasyW trudnych czasachopieka medycznanabiera szczególnegoznaczenia i jest trafnymnarzędziem w rękachpracodawców. Jej wprowadzeniepozwala napoprawę warunkówpracy, przyczynia się dozwiększenia efektywnościfirmy. TEKST | Bartosz MaciejewskiRzecznik prasowy MedicoverCentrum MedicoverNieefektywna obecność w pracy to zjawiskowciąż mało znane w Polsce. Z badania przeprowadzonegoprzez Instytut Badań RynkowychGemius na zlecenie Medicover wynika,że co czwarty pracownik odczuwa w pracyzmęczenie, a co szósty – oznaki wypalenia.Ponad połowa skarży się na bóle kręgosłupa, zmęczenie oczu,a 30% na bóle głowy i migreny. Dolegliwości przekładają sięna spadek wydajności firm. Co siódmy pracownik przez co najmniejdwie godziny dziennie pracuje na minimalnych obrotachlub nie pracuje wcale. Niektórzy pracownicy wydłużają tenokres do czterech godzin. Jak wynika z raportu opracowanegona podstawie badania – dla przedsiębiorcy zatrudniającego100 osób oznacza to straty średnio 120 tys. zł rocznie.INWESTYCJA W ZDROWIEWarto zatem inwestować w opiekę medyczną, której beneficjentamisą pracodawcy i pracownicy. Najczęściej decydująsię na nią te firmy, którym zależy na utrzymaniu dobrych pracowników.Z badania wynika, że prywatna opieka medycznajest dla pracowników najbardziej pożądanym dodatkiem dowynagrodzenia. Aktualnie z takiego rozwiązania korzysta27% zatrudnionych. Dla pracodawców to sposób na motywacjępracowników, zwiększenie ich efektywności, jak równieżtrafna inwestycja, bowiem każda złotówka zainwestowanaw pakiet medyczny przynosi zysk nawet kilku złotych.KOMPLEKSOWA I ZINDYWIDUALIZOWANA OFERTAMedicover oferuje kompleksową opiekę medyczną.W jej ramach pracownicy korzystają z usług, za które pracodawcauiszcza zryczałtowaną opłatę. Zakres usług jest ściśleokreślony. Taki system zapewnia niezmienność kosztów,a pacjenci mają pewność, że uzyskają opiekę nawet wtedy,gdy koszty leczenia przekraczają tę opłatę. Oferta obejmujem.in. medycynę pracy, badania diagnostyczne, konsultacjeu lekarzy specjalistów, zabiegi ambulatoryjne, fizjoterapię,badania profilaktyczne, usługi stomatologiczne, pogotowieratunkowe oraz pełnoprofilową opiekę szpitalną w nowootwartym Szpitalu Medicover. Opiekujemy się pacjentamina każdym etapie diagnostyki i leczenia. Lekarz prowadzącyi pielęgniarka monitorują efekty leczenia i są w stałym kontakciez pacjentem, którego na bieżąco informują o staniejego zdrowia.OPIEKA SKROJONA NA MIARĘRozpoznanie oczekiwań klienta jest niezbędne już na etapieprzygotowywania oferty, kiedy opracowujemy odpowiedniprogram opieki medycznej. W Medicover takie programyszyte są na miarę potrzeb klienta. Opieka świadczona jestnie tylko w kilkudziesięciu Centrach Medicover, ale takżew miejscu pracy, gdzie w zależności od zdiagnozowanychproblemów zdrowotnych pracowników Medicover proponujeodpowiednie programy profilaktyczne i ergonomiczne. •Nr 1│2009 │ GŁOS BIZNESU 27


TWOJA FIRMAFaktoringdla każdegoPolscy przedsiębiorcy stoją obecnie przednie lada wyzwaniem. Muszą prowadzić biznesw bardzo niepewnym, szybko zmieniającymsię otoczeniu, gdy w dodatku popytna towary i usługi znacznie się zmniejszył. TEKST | Marcin Jedliński, Raiffeisen Bank Polska S.A.Ponadto nastąpiło załamanie rynków eksportowych,pojawiają się zatory płatnicze. Dostępdo kredytu stał się trudniejszy, a samofinansowanie – droższe. W tej sytuacji raczejnie myśli się o inwestycjach, tylko o utrzymaniustanu posiadania, przetrwaniu najtrudniejszegookresu. Dlatego też największego znaczenianabiera sprawa pozyskania i zapewnienia sobie stałego finansowaniadla bieżącej działalności. W naszej opinii jednymz najbardziej skutecznych sposobów zapewnienia sobiepłynności i bezpieczeństwa jest skorzystanie z faktoringu.To zdecydowanie najlepszy pomysł na czas gwałtownegospowolnienia gospodarczego.Raiffeisen Bank Polska jest największym w Polsce dostawcąusług faktoringowych. Ubiegły rok zakończył obrotamiprzekraczającymi 9 mld zł, a w I kwartale 2009 r.skupił faktury o wartości ponad 2 mld zł. Ten rok w RaiffeisenBanku powinien być ponownie rekordowy, bo corazwięcej firm interesuje się faktoringiem. Wynika to z tego, żebanki mniej chętnie udzielają kredytów, a odbiorcy zamiastpłacić w ustalonych terminach proszą, o ich wydłużanie, coczęsto powoduje zatory płatnicze. Poza tym w okresie mocnorosnącego kosztu finansowania przy faktoringu płaci siętylko za faktycznie potrzebne i wykorzystane środki. Finansowaniedziałalności w ten sposób jest idealnym rozwiąza-niem, które można dopasować do indywidualnych potrzebprzedsiębiorstw. Raiffeisen Bank oferuje wiele rodzajówfaktoringu, mającego zastosowanie w handlu na rynku krajowym,jak i w obrocie zagranicznym: niepełny, pełny, pełnyz ubezpieczeniem, pełny samorządowy, odwrócony, vat faktoring.Niedawno bank wprowadził nowy produkt – inkasofaktoringowe, pozwalające skuteczniej zarządzać należnościami.Jego podstawowa zaleta to efektywny monitoringspłat należności zalecany tym przedsiębiorcom, którzy niepotrzebują finansowania, ale za niewielką opłatą chcą ściślekontrolować przepływy pieniężne. Doświadczenie pokazuje,że w chwili, kiedy działania ponaglające oraz upominawczeprowadzi bank, terminowość płatności przez dłużników ulegazdecydowanej poprawie.Nasz bank stara się ciągle działać na rzecz upowszechnieniafaktoringu, którego znaczenie dla gospodarki – mierzoneobrotami w relacji do PKB – jest wciąż niewielkiei plasuje nas w środku stawki w Europie, a daleko z tyłuw porównaniu z rynkami najlepiej rozwiniętymi. Tymczasemjest to doskonałe narzędzie, zwłaszcza w dobie kryzysu,zapewniające płynność oraz poprawę kontroli nad należnościami.Korzystanie z faktoringu oraz innych instrumentów,kryjących się za szerokim terminem trade finance, pozwoliprzedsiębiorstwom bezpiecznie funkcjonować i osiągaćprzewagę konkurencyjną. •28GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


MOTORYZACJAKlasa w przystępnejcenieRozmowa z Wojciechem Olszowcem,prezesem spółki Olszowiec,zajmującej się sprzedażą i serwisemmarki BMW.Mieczysław Olszowiec jest jedną z najstarszych firm motoryzacyjnychw Wielkopolsce. Proszę powiedzieć, jakiebyły początki firmy?Powstaliśmy w 1970 roku. Swoją działalność rozpoczęliśmyod naprawy Fiatów, później przyszedł czas na Forda i Mercedesa.W 1990 roku podpisaliśmy umowę dealerską z BMWi od tego czasu rozpoczęła się nasza współpraca z BMW,która trwa do dzisiaj.Oznacza to, że jesteście Państwo dealerem BMW blisko19 lat?Tak, na początku naszej współpracy z BMW koncentrowaliśmysię głównie na serwisowaniu samochodów, w związkuz czym zdobyliśmy w tej materii duże doświadczenie. Kiedyw 2004 roku otworzyliśmy nowoczesny salon i serwis, zaczęliśmyrównież zajmować się poważnie sprzedażą samochodów.To historia, a jakie plany na przyszłość?W najbliższej przyszłości czeka nas wiele zmian. Nasza firmazmienia status prawny i staje się spółką z o.o. Zmieniamytakże filozofię zarządzania przedsiębiorstwem, wzorującsię na doświadczeniach podobnych firm z całego świata. Zatrudniliśmydoświadczoną kadrę menadżerską, która poprowadziDział Sprzedaży i Dział Obsługi Posprzedażnej (aftersales).Ja w roli prezesa nowej spółki będę koordynowałwszystkie działania. Mimo wszystko bardzo liczę na mojegoojca i brata, którzy jako współwłaściciele będą współpracowalize mną i wspierali mnie swoim doświadczeniem.Jak te wszystkie zmiany przełożą się na obsługę klientów?Wszystkie wprowadzane zmiany mają na celu usprawnienieobsługi klienta i stworzenie profesjonalnego zespołu, będącegow stanie rozwiązać każdy problem. Właśnie po tozwiększamy zatrudnienie, aby wraz z rozwojem firmy niedoprowadzić do stanu, w którym klient jest traktowanyprzedmiotowo i bezimiennie. Chcemy, żeby nasi pracownicymieli czas na indywidualne podejście do osób odwiedzającychsalon.Wiadomo, że każdy dealer ma swoją specjalność. Co jestspecjalnością firmy Olszowiec?Naszym największym atutem jest serwis. Wiadomo, że nowoczesnysamochód to konglomerat podzespołów elektronicznychi mechanicznych. Dysponujemy fachowym serwisem i32GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


MOTORYZACJAdoświadczonymi pracownikami. Drugąspecjalnością, z którą pojawiliśmysię na rynku dwa lata temu,jest sprzedaż rocznych samochodówużywanych z parku BMW AG. Nabieżąco mamy na placu do natychmiastowegoodbioru ponad 40 samochodów.Są to, potocznie mówiąc,„pewne samochody”, zarówno podwzględem technicznym, jak i prawnym,objęte gwarancją producenta i w bardzoatrakcyjnych cenach. Zarównow sprzedaży samochodów nowych, jaki używanych, staramy się klientowizawsze przedstawiać ofertę, którabędzie dla niego korzystna tak, abyskończyć z mitem mówiącym o tym, żeBMW to wydatki.Jeżeli już o tym Pan wspomniał,to czy rzeczywiście BMW stało siębardziej dostępne dla klientów?Zdecydowanie tak! Ceny aut BMW sąjuż w tej chwili porównywalne z kwotami,jakie wydaje się na samochódmniej prestiżowej marki. W cenienowego BMW mamy zawarty pakietobsługi serwisowej na 5 lat lub 100tys. km. Samochody używane, o którychwspomniałem wcześniej, oferujemyod 70 tys. zł. Dodatkowo BMWprzygotowało dla klientów specjalneusługi finansowe i ubezpieczenia.O wszystkich takich ofertach mógłbymdługo opowiadać, dlatego zapraszamdo naszego salonu lub na nasząstronę internetową. •BMW z serii 3potrójna radość z jazdyFirma Mieczysław Olszowiec – autoryzowany dealer BMW w Wielkopolsceoferuje, nowe samochody BMW z serii 3 w „starych” cenach, z promocyjnymubezpieczeniem 1% i pakietem obsługi serwisowej BMW Service Inclusive.BMW 318dBMW 318dBMW 318dBMW 320dBMW 320dBMW 320dDealer BMWMieczysław Olszowiecwww.bmw-olszowiec.plnowy, 2009, 144 KM,czarny metalik, tapicerka materiałowa 153 022,00 zł 129 900,00 złnowy, 2009, 144 KM,czarny metalik, tapicerka materiałowa 155 200,00 zł 133 900,00 złnowy, 2009, 144 KM,czarny metalik, tapicerka materiałowa 150 552,00 zł 132 900,00 złnowy, 2009, 177 KM,czarny metalik, automat, tapicerka materiałowa 170 618, 00 zł 149 900, 00 złnowy, 2008, 177 KM,szary metalik, tapicerka materiałowa 169 500, 00 zł 136 900,00 złnowy, 2008, 177 KM,szary metalik, tapicerka materiałowa 169 500, 00 zł 136 900,00 złNr 1│2009 │ GŁOS BIZNESU 33


KULTURANowysymbolPoznaniaStara Gazownia wkrótce zmieni sięw Nową Gazownię. Autorzy projektu –działający pod patronatem StowarzyszeniaCzasu Kultury – zakładają, że stanie się onanie tyle kolejnym miejscem wystawienniczym,ile terenem, gdzie sztuka będzie żyław symbiozie z innowacyjnym biznesem. TEKST | Sebastian FrąckiewiczOinstytucjach kulturalnych często myśli się jako miejscach oderwanych od rzeczywistości,w których zasiedziałe od lat kierownictwochętnie sięga do miejskiej kasy. To oczywiścieschematy, jednak bardzo żywe. Nowa Gazowniazamierza z nimi całkowicie zerwaći stać się pierwszą w Polsce placówką artystyczną zarządzanąna wzór dobrego przedsiębiorstwa. Artyści i stowarzyszeniakulturalne korzystaliby z miejsc wystawienniczych na prawachrezydenta, czyli przez czas potrzebny na zrealizowanie danegoprojektu.– Nasz projekt zakłada, że Nową Gazownią pokieruje jedenzespół kuratorsko-menedżerski, który będzie czuwać nad jako-ścią merytoryczną projektów i pozyskiwać na nie środki. Dziękitemu unikniemy sytuacji, że po pewnym czasie komuś nie chcesię starać i spoczywa na laurach. W takich wypadkach dalszawspółpraca z autorami danego przedsięwzięcia nie będziemożliwa – mówi Marek Wasilewski, redaktor naczelny „CzasuKultury”. Ale teren przepompowni, należącej do Aquanetu, tozaledwie 1/3 terenu, który interesuje stowarzyszenie. Pozostałe2/3 należą do Wielkopolskiego Dystrybutora Gazu i firmyGaz System. Po wstępnym spotkaniu między autorami projektui przedstawicielami Rady Miasta Poznania a właścicielami terenów,które odbyło się jeszcze jesienią ubiegłego roku, wydajesię, że strony są zainteresowane rozwojem projektu. Dlaczegopotrzebny jest aż tak duży obszar? Obiekty wystawienniczeto bowiem zaledwie część całej koncepcji. Zakłada ona, że naterenach przyległych do Warty powstanie nowa dzielnica kulturalno-biznesowa.Plany zakładają stworzenie, obok nowoczesnychgalerii, parku technologicznego, który skoncentrowałbyfirmy opierające swoją działalność na ekologicznych rozwiązaniach.– Ludzie z otwartymi głowami mogliby spędzać tam wolnyczas, ale także wpływać na program tego centrum poprzeztransfer nowych idei i innowacyjnych technologii do kultury –zakłada Marek Wasilewski.Nowa Gazownia to zdecydowanie ambitny i unikalny zamysł.Z pewnością także doskonała odpowiedź na brak odważnychwizji i nowych symboli miasta. A to bolączki, od lat trapiącePoznań i wywołujące wśród jego mieszkańców kompleks prowincji.Sam projekt planowany jest na dekadę i ma rozwijać sięetapami, więc aby go zrealizować potrzebne są nie tylko środkifinansowe, ale także myślenie wykraczające ponad 4-letni rytmwyborów. Nowa Gazownia jest również doskonałym atutemw walce o Europejską Stolicę Kultury. Warto bowiem pamiętać,że ideą tej nagrody nie jest uhonorowanie miejsca, któreobecnie znane jest z bogatej oferty kulturalnej. Nagroda trafitam, gdzie zostaną poczynione takie starania i inwestycje, któredopiero zamienią dane miasto w stolicę kultury, przewartościująjego priorytety i zmienią wizerunek. Nowa Gazowniabyłaby właśnie taką inwestycją. •34GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


WYWIADCenimy naszychpracownikówRozmowa z Szymonem Trzebiatowskim,członkiem Zarządu ds. Finansowychi Organizacji Volkswagen Poznań Sp. z o.o.,pierwszym Polakiem na tym stanowisku.Jaka jest strategia Volkswagena na czas kryzysu ekonomicznego?ST: Niestety, w Polsce o kryzysie nie mówi się lub nie chcesię mówić w sposób rzeczowy i merytoryczny. A przedewszystkim – nie jest on traktowany jako poważny problem.Mam wrażenie, że Polacy niechętnie mówią o trudnościach.Udają, że ich nie ma. W Volkswagenie zawsze posiadamykilka różnych, alternatywnych scenariuszy, dostosowanychdo sytuacji. Obecnie poruszamy się bowiem w warunkachograniczonej widoczności. Tym bardziej, że naszym rynkiemzbytu jest cały świat, a nie tylko Polska. W obecnej sytuacjina pewno będziemy wytyczać plany na krótsze okresy. Pomimokryzysu zależy nam na naszych etatowych pracownikachi nie chcemy redukować ich zatrudnienia. Bo to załoga świadczyo sukcesie, a są to ludzie doświadczeni i świetnie wyszkoleni.Chcielibyśmy wprowadzić tzw. konta czasu pracy.Ich idea polega na tym, że w czasach słabszej koniunktury,gdy de facto fabryka stoi, nasi ludzie mogą zostać w domu,ale dostają normalne pensje. Potem te godziny odpracowująw skali 1:1 w lepszych czasach. Niestety, polskie prawo pracynie umożliwia takiej elastyczności w okresie dłuższym niż4 miesiące. Nie możemy również poprosić ludzi, aby w momenciedobrej koniunktury zostali po godzinach, „ładując”swoje konta (np. do 300 godzin). W zamian dostaliby wolnewtedy, gdy zakład nie będzie miał zamówień. W takiej sytuacjito pracownik inwestuje w utrzymanie swego miejsca pracyw czasie kryzysu. Mechanizm ten, działając w obie strony,gwarantuje pełną symbiozę zakładu z pracownikami.Czym wyróżnia się Volkswagen Caddy na tle aut o charakterzeużytkowym tej samej klasy?ST: Każdy Caddy, którego zobaczymy gdziekolwiek na świecie– pochodzi z Poznania, więc jako poznaniacy jesteśmy z niegodumni. Poza tym auto cieszy się dużym zadowoleniem klientów,co dla nas jest najważniejsze i stanowi miernik sukcesu. A jegopodstawowa zaleta to niezwykła elastyczność. Caddy ma mnóstwowariantów, możemy dostosować go praktycznie dowolniedo funkcji, jaką ma spełniać. Co więcej, w Swarzędzu posiadamyzakład tzw. zabudów specjalnych, więc możemy wręczidealnie dopasować samochód do indywidualnego zamówienia.I to jest największa zaleta Caddy. Dodam też, że w wariancieosobowym świetnie sprawdza się jako auto rodzinne.Poznań promuje Volkswagena, umieszczając go w swojejkampanii „Poznań know-how”. A co Volkswagen planujezrobić dla Poznania?ST: Volkswagen nie tyle planuje, co robi. I wspiera Poznańregularnie od wielu lat, Jesteśmy jednak dość skromni i nienagłaśniamy tego – po prostu działamy. Podam tylko kilkaprzykładów: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, FundacjaBarka – udostępniamy im swoje samochody. Budujemytakże place zabaw – na przykład na Wildzie. Współpracujemyze szkołą zawodową w Swarzędzu, gdzie młodzi ludziew klasie mechatronika mogą odbywać praktyki, ale takżepracować potem w Volkswagenie. Cały czas współpracujemyteż z poznańskimi uczelniami. Działamy bardzo szerokoi regularnie. •Nr 1│2009 │ GŁOS BIZNESU 35


PODRÓŻE BIZNESOWEWrotafabryki świataWielu przedsiębiorców odwiedza Chiny w celach biznesowych.Jedną z częściej wybieranych destynacji jest Szanghaj,zwany Królową Orientu.36GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


PODRÓŻE BIZNESOWEKiedy w 1842 roku przybyli tu Anglicy,Szanghaj był jedną z wielu chińskich miejscowościportowych. Ale już na początkuXX wieku liczył milion mieszkańców (dziś18 milionów). Jak to możliwe? To gigantyczneprzyspieszenie uzyskał za sprawąhandlu opium, herbatą i jedwabiem, a po latach do Anglikówdołączyli Francuzi i Japończycy.Szanghaj to nade wszystko miasto biznesu, słynące z międzynarodowychtargów i konferencji, a w 2010 odbędziesię tu światowa wystawa Expo. Odwieczny konkurent Hong-Kongu coraz szybciej pędzi do przodu i nic nie wskazuje nato, aby miał się zatrzymać. Dziś to stolica finansowa Chin,w której Europejczycy chętnie spotykają się ze swoimi azjatyckimipartnerami i traktują jak bramę do Państwa Środka.Zupełnie słusznie, bowiem stąd odbywa się największaliczba odpraw kontenerowych w Azji, a tutejszy port jesttrzecim co do wielkości na świecie (po Rotterdamie i Singapurze).Metropolia i okoliczne tereny rozwijały się tak szybko,że dziś administracyjnie są osobną prowincją – doskonaleuprzemysłowioną i generującą 20% PKB Chin, a kolejnedrapacze chmur i biurowce rosną jak grzyby po deszczu.Ale miasto doskonale pamięta też o swojej kolonialnejprzeszłości. Pośród pnących się w górę wieżowców, na zachodnimnabrzeżu rzeki Huangpu możemy znaleźć neogotycki,protestancki kościół, fasady dawnych angielskichbanków czy kamienice zbudowane w wiktoriańskim stylu. Winnej części miasta trafimy z kolei na tradycyjną, drewnianąarchitekturę chińską – częstokroć niestety w nienajlepszymstanie. Szanghaj buduje bowiem swój wizerunek przedewszystkim na nowoczesności, która wyraża się zarówno wdrapaczach chmur, jak i sposobie życia. Na zakupy wartoz kolei wybrać się na ulicę Nanjing Dongu. Została ona wostatnich latach odnowiona i zmodernizowana oraz zamienionaw strefę dla pieszych. Przy niej stoją znane szanghajskiedomy towarowe, hotele, restauracje i bary. A gdy jużbędziemy zmęczeni miejskim gwarem i agresywnymi klaksonaminadużywanymi przez mieszkańców, chwilę wytchnieniaznajdziemy w kompleksach ogrodów Yu Yuan znajdujący siępółnocno-wschodnim końcu starówki. Liczą sobie one ponad400 lat, założone zostały w czasie panowania dynastii Ming.Stanowią doskonały przykład chińskiej sztuki ogrodowej zXVI wieku. Miasto praktycznie nie zasypia, a spragnionyrozrywek Europejczyk będzie miał w czym wybierać: muzea,galerie, kluby stoją przed nim otworem. •Waluta:Oficjalną walutą Szanghaju jest chiński juan, ale w mniejszych sklepach,na targach z owocami można płacić także dolarami. W każdym hotelu znajdziemykantor, gdzie wymienią nam euro i dolary na juany. Ale dokonamytego tylko w tym, w którym jesteśmy zameldowani. Dlatego też warto skorzystaćz banków, które również wymieniają walutę. Robiąc zakupy, pamiętajmy,że większość cen w Chinach można negocjować.Jak doleciećJeśli chcemy zyskać na czasie, powinniśmy lecieć do Szanghaju przezHelsinki ( linie Finnair). Można też wybrać się w podróż Lufthansą przezFrankfurt.PosiłkiFriendship, restauracja wewnatrz terenów wystawowych, oferuje daniakuchni chinskiej zorientowane na gusta zachodnich turystów.Jinjiang Club, w hotelu Jinjang, centrum dzielnicy francuskiej, tel.534242 - restauracja utrzymana w stylu francuskiego art deco. Podaje daniakuchni francuskiej.Xinya, Nanjingdonglu 719, tel. 290080 - restauracja podaje specjalnościkuchni kantońskiej.Grape (Putaoyuan), Xinle Lu - restauracja podaje dobre dania kuchnichińskiej, co jest ważne, obsługa mówi po angielsku.HoteleRitz-Carlton Hotelwww.ritzcarlton.comFour Seasonswww.fourseasons.comLe Royal Meridien Shanghai www.starwoodhotels.comPark Hyattwww.hyatt.comInformacje na podstawie wydawnictwa Pascali biura podróży China Town Travel.Nr 1│2009 │ GŁOS BIZNESU 37


TECHNOTRENDYUtrwalićchwileZbliża się lato, czas więcpomyśleć o ciekawychwakacjach. W naszych bagażachnie powinno zabraknąć dobregoaparatu fotograficznego.Przedstawiamy 3 modele,na które warto zwrócić uwagę.OLYMPUS µ 1030 SWAparat dla tych, którzy wybierają się na górską wyprawę,safari lub w inne ciężkie warunki. Jest reklamowany przezproducenta jako wodoszczelny, odporny na mróz, zgnieceniei upadek. Wszystko oczywiście ma swoje granice. Wartopamiętać, że ta wodoszczelność ogranicza się do 10 metrów,odporność na upadek wynosi 2 metry, a zgniecenie – 100 kg.Dlatego pomimo oczywistych zalet modelu, nie warto testowaćgo, podkładając np. pod koło naszego auta. Zabezpieczenia tonie wszystko, bowiem µ 1030 SW posiada całkiem niezłą, jakna tej klasy aparat – optykę i rozwiązania technologiczne. A jeśliwybieramy się ponurkować na rafę, warto dokupić do niegospecjalną obudowę do fotografii podwodnej PT-043.NIKON D-60To już cięższy kaliber, dosłownie i w przenośni. Bowiemta półprofesjonalna lustrzanka w porównaniu do swoich poprzednikówma większe gabaryty i zajmie nam trochę miejscaw plecaku. Nikon D-60 stał się ostatnio popularny ze względuna to, że za stosunkowo niewysoką cenę prezentuje bardzo dobremożliwości techniczne i pozwala robić udane fotografie wopcji „auto”, co zachęca osoby początkujące. Korpus sprzedawanyjest najczęściej z obiektywem 18-55 mm w różnychwersjach. Szukajmy takiego z oznaczeniem VR, ponieważ posiadastabilizator obrazu, który uchroni nas od poruszonychzdjęć. Aparat posiada pełen zakres ustawień manualnych,więc po pierwszych przygodach z programami tematycznymi,warto odkryć pełen zakres możliwości tego sprzętu. •CANON POWERSHOT G10Ten sprzęt można usytuować w połowie drogi między zwykłymkompaktem a lustrzanką i z pewnością przypadnie dogustu wymagającym fotoamatorom. Posiada bowiem sporofunkcji manualnych, dzięki którym uzyskamy lepsze i ciekawszeefekty. Poza tym, nasze ujęcia możemy zapisywać wformacie RAW (cyfrowy negatyw). Edytując fotografie w tymformacie, otrzymujemy pełne informacje na temat zdjęcia,możemy je też doświetlić, jeśli jeszcze nie zrobiliśmy tegopodczas robienia zdjęcia. Aparat został wyposażony w bardzodobrze usytuowane pokrętło, gdzie szybko ustawimy sobiekorektę ekspozycji czy ISO. Zaletą G10 jest także duży wyświetlacz,dużą liczbę programów tematycznych i dość jasnyobiektyw.38GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


LIFESTYLEPołudniowytemperamentHiszpańskie wina z regionu Riojasą obecnie coraz bardziej popularne.Przedstawiamy Państwu kilka najciekawszychmarek, wyrabianychz odmiany winorośli zwanej Tempranillo,charakteryzującej się delikatną skórką.COTO DE IMAZ. GRAN RESERVA.Pochodzi z cenionego domu winiarskiego Bodega El Coto,który przestrzega zasad tzw. apelacji, restrykcyjnie regulującejzasady produkcji szlachetnego napoju. Dotyczy onazarówno sposobu upraw, terytorium pochodzenia zbiorów,technologii produkcji, jak i leżakowania. Dzięki niej wiemy,że kupując daną butelkę – znajdziemy w niej wino najlepszejjakości. Na mocy tej apelacji wiemy także, że Coto de Imaz.Gran reserva leżakowało 2 lata w beczce i 3 lata w butelce.To czerwone, wytrawne wino, robione z najlepszych roczników.Charakteryzuje się aromatem suszonych owoców, skóry,wanilii, tytoniu. Wino z dużym ładunkiem bardzo miękkichtanin. Jest łagodne, ale złożone w smaku, o długim finiszu.MARQES DE VARGASTen producent również przestrzega zasad apelacji. Marquesde Vargas to wino zbierane ręcznie, nie jest ani klarowane,ani filtrowane. Dojrzewa łącznie 23 miesiące w beczkach.Posiada intensywny kolor dojrzałej wiśni z fioletowymi akcentami,aromaty bardzo kompleksowe z akcentem na skóręi kwiaty dojrzałych owoców. Mocne (14% alkoholu), aleokrągłe z elegancką i ułożoną taniną. Jest skoncentrowanei dobrze zrównoważone . Idealnie nadaje się do podawaniaz czerwonym mięsem, dziczyzną i pasztetami.MARQUES DE CACERES. GAUDIUMTo tak zwane wino domu Marques de Caceres, czyli produktstworzony z najlepiej nasłonecznionych winnic, ściśle przebranychgron, posiadające bardzo intensywny, tęgi smak.Gaudium to specyficzny projekt, który ma zaprezentowaćodmianę winorośli Tempranillo z jak najlepszej strony. Uzyskiwanejest zawsze z pierwszego tłoczenia, posiada dużągęstość i moc. Butelka została specjalnie zaprojektowanatak, aby za sprawą jej głębokiego dna, można było ją obrócić,wstrząsnąć i pozwolić na spokojne leżakowanie w piwniczce.Gaudium charakteryzuje się złożonym aromatem, jest wytrawnei gładkie. Sprawdza się w połączeniu z wędlinami,ciemnym, smażonym i pieczonym mięsem.40GŁOS BIZNESU │ Nr 1│2009


GALERIA SARA STUDIOFOTO: SARA STUDIOFOTO: SARA STUDIOFOTO: SARA STUDIOwww.sara-studio.pl, Jagienka Stefanowicz - fotograf: 605559843Nr 1│2009 │ GŁOS BIZNESU 41


KALENDARIUM3- 6 czerwca 2009Arena designMiędzynarodowe Targi PoznańskieCelem projektu jest stworzenie prestiżowej platformy spotkańświata designu i biznesu, a także promocja najlepszych naarenie europejskiej praktyk w zakresie wzornictwa przemysłowego.Dla wygody uczestników i spójności przekazu szerokiespektrum prezentowanych zagadnień zamknięte zostałow przestrzeni pięciu stref tematycznych: Forum, Top Design,Kreatywni, Edukacja i Wiedza.więcej na www.arenadesign.pl16-19 czerwca 2009Nauka dla gospodarkiMiędzynarodowe Targi PoznańskieWydarzenie to jest integralną częścią targów nowoczesnychtechnologii dla przemysłu Innowacje-Technologie-Maszyny, naktórych łącznie zaprezentuje się blisko 1000 firm. „Nauka dlagospodarki” to największa w kraju prezentacja dorobku i potencjałubadawczego polskiej nauki stosowanej. W gronie wystawcówznajdą się jednostki naukowo-badawcze i badawczo-rozwojowez innowacyjną ofertą skierowaną do przemysłu, jak równieżfirmy i instytucje wspierające innowacje i transfer technologii..więcej na www. nauka.mtp.pl23 czerwca 2009, od. 18.00Koncert Nine Inch NailsMiędzynarodowe Targi Poznańskie23-27 czerwca 2009,19. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Maltawięcej na: www.malta-festival.pl17-19 lipca 2009,Tzadik Poznań Festiwal, festiwal muzyki żydowskiejwięcej na: www.tzadikpoznanfestival.pl/25 sierpnia 2009, od. 16.00Koncert RadioheadPark Cytadela

More magazines by this user
Similar magazines