AKM nr 39 grudzień 2008 - Akademia Morska w Gdyni - Gdynia

am.gdynia.pl

AKM nr 39 grudzień 2008 - Akademia Morska w Gdyni - Gdynia

nr39grudzieƒ 2008ISSN 1641-3458PISMO PRACOWNIKÓW I STUDENTÓW AKADEMII MORSKIEJ W GDYNI


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39Inauguracja roku akademickiego2008/20094 paêdziernika br., przy nabrze˝u Pomorskim, w miejscu cumowania „Daru M∏odzie˝y”,odby∏a si´ uroczysta inauguracja 7. roku akademickiego w Akademii Morskiej w Gdynii 89. roku nauczania w historii polskiego szkolnictwa morskiego. S∏oneczne przedpo∏udnie,pogoda dopisa∏a, a o pi´knà opraw´ uroczystoÊci zadba∏ uczelniany chór i orkiestra Marynarki Wojennej.Jak co roku, na uroczystoÊç t´ licznie przybyli goÊciez kraju i zagranicy: przedstawiciele w∏adz paƒstwowych,samorzàdowych, rektorzy pomorskich wy˝szychuczelni, przedstawiciele stowarzyszeƒ i przedsi´biorstwmorskich, absolwenci i przyjaciele uczelni. Zebranychpowita∏ rektor AM prof. Romuald Cwilewicz. W swoimprzemówieniu inauguracyjnym zawar∏ krótkà histori´uczelni, przedstawi∏ jej osiàgni´cia i kolejne cele, zwraca∏si´ równie˝ do studentów, zw∏aszcza pierwszegoroku, podkreÊlajàc korzyÊci i szanse rozwoju, jakie dajàstudia w gdyƒskiej uczelni morskiej, jednoczeÊnie przypominajàc:„Non scholae, sed vitae discimus”.Z gratulacjami i ˝yczeniami dalszych sukcesów dlaca∏ej uczelnianej spo∏ecznoÊci wystàpili zaproszeni goÊcie:senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk – absolwentkauczelni, dyrektor Departamentu BezpieczeƒstwaMorskiego Ministerstwa Infrastruktury MarekChmielewski, rektor Hochschule Bremerhaven prof.Josef Stockemer.Zgodnie z tradycjà, studenci, którzy w czasie rekrutacjizdobyli najwy˝sze wyniki: ¸ukasz Urbaniak (WN),Andrzej Konkel (WM), Robert Bieluszewski (WE) orazMonika K´dzierska (WPiT), Êlubowali – w imieniuwszystkich studentów I roku – na sztandar AkademiiMorskiej w Gdyni.Odby∏a si´ tak˝e immatrykulacja studentów I roku.Rektor uroczyÊcie pasowa∏ na studentówreprezentantów poszczególnych wydzia∏ów:Annà Jagod´, Konrada Jurkiewicza (WN),Damiana Jurkietewicza, Janusza Woêniaka(WM), Szymona Jankowskiego, ArkadiuszaKarczowskiego (WE), ˚anetà Jab∏oƒskài Monik´ K´dzierskà (WPiT).Rektor oraz dziekani wr´czyli równie˝ dyplomydoktorskie pracownikom, którzy w minionym rokuakademickim uzyskali stopieƒ naukowy doktora:dr. in˝. Przemys∏awowi Kracie (WN), dr. in˝. TomaszowiNowakowi (WE), dr. in˝. Przemys-∏awowi Dmowskiemu, dr in˝. MilenieRektor Akademii Morskiej w Gdyniprof. dr hab. in˝. Romuald CwilewiczStudenci I roku podczas immatrykulacjiRuszkowskiej, dr Joannie Wójcik, dr Iwonie Batyk, dr.Waldemarowi ˚yngielowi, dr in˝. MagdalenieSkotnickiej i dr in˝. Ma∏gorzacie Sprawce (WPiT). ZaÊzas∏u˝eni pracownicy Akademii Morskiej w Gdyniotrzymali odznaczenia resortowe. Medal Z∏oty zaD∏ugoletnià S∏u˝b´ otrzymali: in˝. Stanis∏aw Be∏czàcki,dr hab. in˝. Jan Zbigniew Czajgucki, Alicja Wika-Czarnowska,dr hab. in˝. Piotr D´bicki, dr in˝. WojciechGa∏ecki, dr Bogus∏aw Ga∏ka, dr in˝. Leonard Hempel, drin˝. Krzysztof Kamiƒski, dr in˝. Stefan Kluj, dr hab.Tadeusz Król, dr Stanis∏aw Kozak, dr in˝. Jacek Krzy˝anowski,dr in˝. Stanis∏aw Kuliƒski, mgr Janina Majewska,Anna Marchilewicz, mgr in˝. Bo˝ena P∏omiƒska-Michalak, in˝. Barbara Ptaszyƒska, dr Andrzej Pogorzelski, mgr in˝. Genowefa Przytarska, mgr in˝. MarekSikora, Czes∏aw Staszczak, dr in˝. Leonard Tomczak,in˝. Zenon Troka, Jerzy Wenta, mgr Halina Zaremba-Olszewska; Medal Srebrny za D∏ugoletnià S∏u˝b´otrzymali: Ró˝a Dudczak, dr in˝. Andrzej ¸uksza, dr in˝.Piotr Mysiak, dr Marzenna Popek, Piotr Sikora, dr hab.in˝. Adam Weintrit, mgr in˝. Waldemar Wilczyƒski;Medal Bràzowy za D∏ugoletnià S∏u˝b´ otrzymali:dr Julia Koralun-Bereênicka, dr Magdalena Klopott,dr Hanna Mackiewicz, dr Arkadiusz Mazurkiewicz, Gra-˝yna Nows, mgr in˝. Andrzej Rak, dr Violetta Skrodzka,dr Katarzyna Skrzeszewska; Medal Komisji EdukacjiNarodowej otrzymali: dr hab. Hanna Adamkiewicz-Drwi∏∏o, dr Agata Cichocka, dr in˝. Wies∏aw Citko,dr in˝. Miros∏aw Czechowski, dr in˝. Karol Korcz, dr in˝.Jan Ros∏anowski i dr hab. Jan Kazimierz Sawicki.■GRUDZIE¡2 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKIKRONIKAczerwiec 2008 – grudzieƒ 2009■ 8-15.VI• Rektor Akademii Morskiej prof. dr hab. in˝. JózefLisowski uczestniczy∏ w obchodach Polskich DniMorza w Pradze i Bratys∏awie. Organizatoremby∏a Krajowa Izba Gospodarki Morskiej.■ 20 VI• Prorektor ds. morskich dr in˝. kpt. ˝. w. HenrykÂniegocki, prof. nadzw. AM, reprezentowa∏Akademi´ Morskà podczas uroczystoÊci po∏o˝eniakamienia w´gielnego pod budow´ uczelni NamibeFishery Academy (Angola).■ 17.VI• Rektor prof. dr hab. in˝. Józef Lisowskiprzewodniczy∏ uroczystoÊciom Âwi´ta Szko∏y.■ 27-30 VI• Prorektor ds. morskich dr in˝. kpt. ˝. w. HenrykÂniegocki, prof. nadzw. AM, bra∏ udzia∏w obchodach 30-lecia wspó∏pracy AkademiiMorskiej z Hochschule Bremerhaven.■ 4-12 VII• Prorektor ds. morskich dr in˝. kpt. ˝. w. HenrykÂniegocki, prof. nadzw. AM, wizytowa∏ w Rouen˝aglowiec AM „Dar M∏odzie˝y”, który bra∏ udzia∏w regatach „L’Armada Rouen 2008”. Przeprowadzi∏tak˝e rozmowy z przedstawicielami miast, którew 2009 r. b´dà organizowaç imprezy ˝eglarskiei sà zainteresowane zaproszeniem „Daru M∏odzie˝y”.Dzia∏anie to u∏atwi przej´cie obowiàzków nowowybranemu prorektorowi ds. morskich. Patrz str. 25.■ 27-31 VIII• Prorektor ds. morskich dr in˝. kpt. ˝. w. HenrykÂniegocki, prof. nadzw. AM, przebywa∏ wBremerhaven. Celem wyjazdu by∏o wizytowanie„Daru M∏odzie˝y” podczas regat „Lütte SailBremerhaven” i rozmowy z organizatoramina temat udzia∏u „Daru M∏odzie˝y” w tych˝eregatach w przysz∏ym roku.■ 30. VIII• Ostatniego dnia kadencji rektor prof. Józef Lisowskiufundowa∏ i przekaza∏ uczelni tablic´ „Pami´ciAlojzego Kwiatkowskiego – radiooficera statkuszkolnego „Lwów” Szko∏y Morskiej w Tczewiei „Daru Pomorza” Paƒstwowej Szko∏y Morskiejw Gdyni, komendanta w okresie postoju fregatyw Szwecji w czasie wojny w latach 1939-1945”.Polskie Dni Morza.Od lewej:rektor AM w Gdyniprof. Józef Lisowski,podsekretarz stanuw MinisterstwieInfrastruktury AnnaWypych-Namiotko,prezes Krajowej IzbyGospodarki MorskiejJerzy Uzi´b∏o.☛„Dar M∏odzie˝y” w BremerhavenGRUDZIE¡ 333 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39WiceprezydentSzczecina El˝bietaMasojç, dr in˝. kpt.˝.w. Henryk Âniegocki,prof. nadzw. AM,prorektords. morskich dr kpt.˝.w. Stanis∏aw Górskii komendant „DaruM∏odzie˝y” kpt. ˝.w.Miros∏aw Peszkowski☛■ 13-14 IX• Prorektor ds. morskich dr kpt. ˝. w. Stanis∏awGórski, prof. nadzw. AM, wzià∏ udzia∏ w uroczystymposiedzeniu Prezydium Miasta Szczecina orazw uroczystoÊciach, które mia∏y miejsce podczaspobytu „Daru M∏odzie˝y” w Szczecinie w ramachobchodów „Jesiennych Prezentacji”.■ 18 IX• W hotelu „Zatoka” w Sopocie odby∏o si´ zebraniecz∏onków Towarzystwa Czerwonej Ró˝y. Spotkaniemia∏o na celu zapoznanie nowych w∏adztrójmiejskich uczelni z programem i w∏adzamistowarzyszenia. Reprezentantem Akademii Morskiejw Gdyni by∏ prorektor ds. nauki prof. zw. dr hab.Piotr J´drzejowicz.■ 19 IX• Po raz kolejny odby∏a si´ uroczysta inauguracjaGdaƒskiego Salonu Maturzystów „Perspektywy2008”, z udzia∏em Katarzyny Hall – ministeredukacji narodowej. Spotkanie rozpocz´toprezentacjà nast´pujàcych uczelni akademickich:Uniwersytetu Gdaƒskiego, Politechniki Gdaƒskiej,Akademii Morskiej w Gdyni, Akademii Medycznejw Gdaƒsku. Akademi´ Morskà w Gdynireprezentowa∏ prorektor ds. nauki prof. zw. dr hab.Piotr J´drzejowicz, natomiast prezentacji naszejuczelni dokona∏ prodziekan ds. studenckichdr in˝. Przemys∏aw Dmowski oraz pracownik BiuraKarier Studenckich.■ 20 IX• Akademia Morska w Gdyni by∏a organizatoremZlotu Pojazdów Elektrycznych i Hybrydowychoraz konferencji „Po˝egnanie z ropà”. W trakciekonferencji organizatorzy w sposób symbolicznyzainaugurowali pod∏àczenie samochodu do siecielektrycznej. Druga cz´Êç sympozjum odby∏a si´na „Darze M∏odzie˝y”. W trakcie kilkugodzinnegorejsu po Zatoce Gdaƒskiej zaproszeni goÊcieze Êwiata polityki, przedstawiciele nauki, prezesifirm energetycznych oraz pionierzy motoryzacjiekologicznej debatowali na temat bezpieczeƒstwaenergetycznego w Polsce. W spotkaniu bra∏ udzia∏prorektor ds. nauki prof. zw. dr hab. PiotrJ´drzejowicz. Wi´cej patrz str. 11.■ 1.X.• Rada Rektorów Województwa Pomorskiego,skupiajàca rektorów 11 paƒstwowych uczelniwy˝szych naszego regionu, na przewodniczàcegokadencji 2008/2012 wybra∏a rektora AkademiiMorskiej w Gdyni prof. dr. hab. in˝. RomualdaCwilewicza. Zast´pcà jest rektor AkademiiMedycznej w Gdaƒsku prof. dr hab. in˝. JanuszMoryÊ. Celem Rady jest podejmowanie dzia∏aƒna rzecz rozwoju szkolnictwa wy˝szego orazspo∏ecznoÊci akademickiej naszego regionu. Przezostatnià kadencj´ t´ zaszczytnà funkcj´ sprawowa∏rektor Uniwersytetu Gdaƒskiego dr hab. AndrzejCeynowa, prof. UG.■ 2.X• Prorektor ds. nauki prof. zw. dr hab. PiotrJ´drzejowicz uczestniczy∏ w uroczystej inauguracjiroku akademickiego 2008/2009 w AkademiiWychowania Fizycznego i Sportu w Gdaƒsku.■ 4.X• Prorektor ds. morskich dr kpt. ˝. w. Stanis∏awGórski, prof. nadzw. AM, reprezentowa∏ uczelni´podczas obchodów inauguracji roku akademickiegow szczeciƒskiej Akademii Morskiej.■ 10.X• Gdaƒska Fundacja Kszta∏cenia Menad˝erów,Uniwersytet Gdaƒski i RSM Erasmus Universitywystosowali zaproszenie do prorektora ds. naukiprof. zw. dr. hab. Piotra J´drzejowicza nainauguracj´ XVIII edycji Mi´dzynarodowegoProgramu MBA oraz uroczystoÊç wr´czeniadyplomów absolwentom MBA. Program spotkaniarozpoczà∏ swoim wystàpieniem prezes GFKMprof. dr hab. Wojciech Rybowski oraz rektorUniwersytetu Gdaƒskiego prof. dr hab. BernardLammek. G∏os zabrali tak˝e: dziekan RSM ErasmusUniversity prof. Dianne Bevelander oraz dyrektorIAE Graduate School of Management prof. AlainaGeda.■ 15-16 X• Prorektor ds. morskich dr kpt. ˝. w. Stanis∏awGórski, prof. nadzw. AM, wzià∏ udzia∏ w obradachKonferencji Morskiej „Gospodarka morska szansàrozwoju przedsi´biorczoÊci w Polsce – mit czyrzeczywistoÊç?”. Poruszone zosta∏y nast´pujàcezagadnienia: polityka UE w regionie MorzaBa∏tyckiego, porty morskie – rola i znaczeniew aktywizacji regionów nadmorskich oraz rozwojugospodarczym kraju, wizerunek zawodu marynarza– niezb´dne inicjatywy.■ 17-26.X• Rektor prof. dr hab. in˝. Romuald Cwilewicz, prof.dr hab. Piotr J´drzejowicz, prof. dr hab. in˝. JózefLisowski, prof. dr hab. in˝. Janusz Mindykowski orazprof. dr hab. in˝. Leszek Morawski wzi´li udzia∏w uroczystej ceremonii otwarcia nowego campusuShanghai Maritime University w Chinach.Wi´cej na stronie 12.■ 11.XI• Studenci i pracownicy Akademii Morskiej wzi´li,jak co roku, udzia∏ w Paradzie Niepodleg∏oÊci.■GRUDZIE¡ 4 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKIKomisja Wyborcza Akademiiinformuje o wyniku wyborówna kadencj´ 2008-2012 do organów jednoosobowychRektor:prof. dr hab. in˝. Romuald CwilewiczProrektorzy:prof. dr hab. Piotr J´drzejowicz,dr hab. in˝. Leszek Morawski,prof. nadzw. AMdr kpt. ˝. w. Stanis∏aw Górski, prof. nadzw. AMWydzia∏ NawigacyjnyDziekan:dr hab. in˝. Adam Weintrit, prof. nadzw. AMProdziekani:dr Jacek Ferdynusdr in˝. Artur Króldr in˝. kpt. ˝. w. Henryk Âniegocki, prof. nadzw. AMWydzia∏ MechanicznyDziekan:prof. dr hab. Adam CharchalisProdziekani:dr hab. in˝. Andrzej Miszczak, prof. nadzw. AMdr in˝. Miros∏aw Czechowskidr in˝. Jerzy HerdzikUst´pujàcy i nowo wybrani rektorzy AM...Wydzia∏ ElektrycznyDziekan:prof. dr hab. in˝. Janusz MindykowskiProdziekani:dr in˝. Andrzej Gildr hab. in˝. Krzysztof Góreckidr in˝. Karol KorczWydzia∏ Przedsi´biorczoÊci i TowaroznawstwaDziekan:prof. dr hab. in˝. Piotr Przyby∏owskiProdziekani:dr Andrzej Mas∏owskidr in˝. Przemys∏aw Dmowskidr Tomasz OwczarekPrzewodniczàcy KWAdr hab. in˝. Zbigniew Powier˝a, prof. nadzw. AM... oraz dziekaniGRUDZIE¡ 5 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39Co nowegow roku akademickim2008/2009?■ Prorektor ds. naukiprof. zw. dr hab. Piotr J´drzejowicz:Podstawowym zadaniem pionu prorektora ds. naukijest tworzenie warunków do rozwijania w naszej uczelnibadaƒ naukowych oraz wspó∏pracy mi´dzynarodowej.Badania naukowe powinny s∏u˝yç lepszemu poznawaniurzeczywistoÊci oraz rozwiàzywaniu problemówo znaczeniu teoretycznym i praktycznym, a w konsekwencjiprzyczyniaç si´ do rozwoju kadry naukowej,podnoszenia poziomu dydaktyki i podwy˝szania pozycjii autorytetu naszej uczelni w Êrodowisku akademickim.Wspó∏praca naukowa z oÊrodkami zagranicznymijest jednym z kluczowych warunków rozwoju naukowegonaszych pracowników, a tak˝e wa˝nym narz´dziemdoskonalenia poziomu zaj´ç dydaktycznychprowadzonych w szkole.Prowadzenie badaƒ naukowych na wysokim poziomiewymaga powa˝nych nak∏adów. Pion prorektora ds.nauki b´dzie wspiera∏ od strony organizacyjnej oraz,w miar´ mo˝liwoÊci, merytorycznej wszystkie inicjatywydotyczàce udzia∏u naszych pracowników w programachnaukowych europejskich i krajowych. Zadaniemo znaczeniu strategicznym dla naszej uczelni jest pomyÊlnekonkurowanie o ro˝nego rodzaju granty naukowo-badawczei rozwojowe. Dla kierowników i wykonawcówtakich grantów b´dziemy tworzyç systemypreferencji i motywacji poprzez, mi´dzy innymi, nagrodyrektorskie.Wa˝nym zadaniem dla ca∏ej uczelni jest uzyskanieprzez jej podstawowe jednostki, czyli wydzia∏y, mo˝liwienajwy˝szej oceny w systemie tzw. oceny parametrycznejjednostek naukowych. Z ocenà takà wià˝àsi´ Êrodki pozyskiwane przez uczelni´ na dzia∏alnoÊçstatutowà. Pion prorektora ds. nauki b´dzie prowadzi∏aktywnà polityk´ wspierania wszystkich inicjatywi przedsi´wzi´ç zwi´kszajàcych szanse na uzyskanieprzez nasze wydzia∏y wy˝szych kategorii w systemieoceny parametrycznej.Kolejnym narz´dziem zwi´kszania potencja∏ukadrowego i naukowego uczelni sà Êrodki na badaniaw∏asne. System grantów uczelnianych, w ramachktórego wydatkowane sà Êrodki na badania w∏asne,b´dzie preferowa∏ konkretne i wymierne osiàgni´cianaukowe i rozwojowe.Nasza uczelnia posiada spore osiàgni´cia i silnàpozycj´ w zakresie wymiany pracowników i studentówz uczelniami zagranicznymi w ramach programuErasmus. B´dziemy nadal rozwijaç i wspieraç takàwymian´, która ju˝ obejmuje licznà grup´ partnerskichinstytucji z Hiszpanii, Portugalii, Niemiec, Finlandii,Norwegii, W∏och, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Litwy,¸otwy i Rumunii. Zamierzam tak˝e wspieraç i rozwijaçwspó∏prac´ bilateralnà z uczelniami zagranicznymi.Przyk∏adem takiej owocnej i korzystnej wspó∏pracy sànasze relacje z Hochschule Bremerhaven (Niemcy).Wspó∏praca ta obejmuje nie tylko wymian´ wyk∏adowcówi studentów, czy organizowanie wspólnych seminariówstudenckich, ale tak˝e ofert´ podwójnychdyplomów na wybranych specjalnoÊciach orazwydawane wspólnie czasopismo naukowe „JointProceedings”.Podj´liÊmy tak˝e prace nad przygotowaniem pulipotencjalnych projektów rozwojowych oraz inwestycyjnych,tak aby w momencie pojawienia si´ odpowiednichmo˝liwoÊci czy konkursów byç gotowym doaplikowania o Êrodki z funduszy europejskich. Przygotowanietakiej puli projektów wymaga szybkiegodzia∏ania i pewnych nak∏adów finansowych. Mo˝liwedo uzyskania efekty mogà jednak przynieÊç istotnekorzyÊci dla uczelni. Przyk∏adem mo˝e tu byç projekt„Rozwijaj ˝agle Akademio”, którego realizacj´ w∏aÊnierozpoczynamy. Uczelnia uzyska∏a z Unii Europejskiejponad 7 mln z∏ na sfinansowanie wdro˝enia nowychspecjalnoÊci, opracowanie nowych studiów podyplomowych,sfinansowanie kursów j´zykowych dlanauczycieli akademickich, czy te˝ kursów uzupe∏niajàcychz przedmiotów Êcis∏ych dla studentów naszejuczelni.(O programie „Rozwijaj ˝agle Akademio”, patrz str. 8)GRUDZIE¡ 6 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKI■ Prorektor ds. morskichdr kpt. ˝. w. Stanis∏aw Górski,prof. nadzw. AM:Przede wszystkim kontynuacja dzia∏aƒ i zamierzeƒmoich poprzedników, czyli po pierwsze, poszerzenieoferty szkoleniowej i badawczej naszych statkówszkolnych, a po drugie, dà˝enie do ich samofinansowania.Kolekcjonujemy zaproszenia na regaty i ofertyod firm, które chcà p∏aciç za reklam´ umieszczonà nastatku w czasie spotkaƒ w portach.Planujemy rozpoczàç sezon nawet z poczàtkiemmarca (nie, jak dotychczas, w maju). Zaproszeƒ i ofertjest sporo. ˚aglowiec wychodzi najpierw do Antwerpii,potem p∏ynie, w ramach praktyk morskich, najpierwz uczniami Zespo∏u Szkó∏ Morskich w Ko∏obrzegu,nast´pnie Zespo∏u Szkó∏ Morskich w Gdaƒsku.Ambasada polska w Tokio wystosowa∏a zapytanie,czy „Dar M∏odzie˝y” nie przyp∏ynà∏by na uroczystoÊci150-lecia miasta i portu Jokohama. Wspólnie z AkademiàMorskà w Szczecinie staramy si´ zdobyç potrzebne5 mln z∏ z Funduszu Promocji Kraju przy premierzeRP. JeÊli to si´ uda, ˝aglowiec wyruszy wewrzeÊniu ze studentami z Gdyni i Szczecina. MyÊlimyte˝ o zintensyfikowaniu pobytów statku w portach,poprzez wi´ksze zaanga˝owanie polskich konsulatów.B´dzie to doskona∏a okazja do promocji nie tylkouczelni, ale i Polski. Nasze ˝aglowce zawsze zwane by∏yambasadorami RP. WczeÊniej, bo mi´dzy 2 a 5 lipca,˝aglowiec weêmie udzia∏ w Tall Ships’ Races w Gdynii 5 lipca, wraz z innymi wystartuje w pierwszym etapieregat do St. Petersburga. „Horyzont II” niedawnowyszed∏ ze Stoczni Marynarki Wojennej, wyposa˝onybogato w nowe urzàdzenia badawcze, przydatne bardzow poszukiwaniach hydrograficznych i poszukiwaniachna szelfie z∏ó˝ bogactw naturalnych. Nadal mamyumowy z Instytutem Geofizyki Polskiej Akademii Nauk,tak wi´c b´dziemy kontynuowaç, oprócz rejsówszkoleniowych, tak˝e rejsy z naukowcami. Mamrównie˝ na uwadze, by postaraç si´ zaktywizowaçdzia∏alnoÊç Jacht Klubu Akademii Morskiej. Ale tojednak w du˝ej mierze zale˝y od samych studentów.■ Prorektor ds. kszta∏ceniadr hab. in˝. Leszek Morawski,prof. nadzw. AM:W najbli˝szych planach jest np. rozwój studiów podyplomowych,w szczególnoÊci na wydzia∏ach morskich.W ramach pozyskanego ju˝ grantu przewiduj´ dodatkowe,wyrównujàce poziom, zaj´cia z matematyki,fizyki i j´zyka angielskiego dla studentów i pracowników.Zamierzamy stopniowo wdra˝aç boloƒski systemkszta∏cenia i wprowadzaç rzetelny system punktówECTS, co da wi´kszà swobod´ w wyborze przedmiotów.Powo∏any zosta∏ zespó∏ ds. systemu boloƒskiego,który b´dzie wspó∏pracowa∏ z Fundacjà RozwojuSystemu Edukacji w Warszawie. Przewodniczàcymzosta∏ dr hab. in˝. Wies∏aw Tare∏ko, prof. nadzw. AM.Przygotowujemy si´ do zmian wynikajàcych z reformyszkolnictwa wy˝szego, aby uczelnia mia∏a wi´kszàautonomi´. W Akademii na razie uprawnienia doktoryzowaniamajà trzy wydzia∏y. Podejmujemy starania,aby otrzyma∏ je równie˝ Wydzia∏ Nawigacyjny.Czynimy te˝ starania o popraw´ warunków korzystaniaz biblioteki i czytelni, o dost´p elektronicznydo wi´kszej liczby baz naukowych oraz o dost´p doJournal Citation Reports. Te dzia∏ania podejmujemywspólnie w prorektorem ds. nauki.Kolejne du˝e przedsi´wzi´cie to dalsza kompleksowainformatyzacja uczelni. Oprócz unowoczeÊnienia systemówrozliczeƒ finansowych Akademii, planujemy ichpowiàzanie z systemami dziekanatów i rektoratów.■GRUDZIE¡ 7 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39Rozwijaj ˝agle Akademio!To szeÊciopunktowy program rozwojowy, realizowany w naszej uczelni w latach 2008-2011,wspó∏finansowany ze Êrodków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Spo∏ecznego.G∏ównym celem jest wzmocnienie potencja∏u dydaktycznego uczelni dzi´ki podniesieniukompetencji kadry dydaktycznej, zwi´kszeniu zainteresowania studiami na kierunkach Êcis∏ych,dostosowaniu studiów do wymogów rynku pracy i potrzeb gospodarki oraz rozszerzeniu ofertyedukacyjnej. Objàç ma m.in. dydaktyków, studentów i absolwentów, a tak˝e kandydatówna studia, chcàcych powierzyç Akademii kszta∏towanie swojej przysz∏oÊci zawodowej.■ Zadanie 1Szkolenie dla kadry dydaktycznej AMz angielskiego j´zyka specjalistycznego.Celem jest zwi´kszenie liczby dydaktyków swobodniepos∏ugujàcych si´ j´zykiem obcym. Umiej´tnoÊç ta jestkonieczna z uwagi na fakt, i˝ Akademia Morska kszta∏cistudentów zagranicznych, m.in. w ramach programuErasmus, a i polscy studenci wskazujà na potrzeb´i koniecznoÊç zwi´kszenia oferty zaj´ç prowadzonychw obcym j´zyku.■ Zadanie 2Przygotowanie i realizacja zaj´çwyrównawczych z matematyki i fizyki dlastudentów pierwszego semestru.Akademia Morska w Gdyni mierzy si´ bowiem z problememniewielkiego zainteresowania studiami w ramachnauk technicznych, a co za tym idzie, z niedu˝àliczbà studentów rozpoczynajàcych nauk´ na tych kierunkach.Skutki widaç na rynku pracy, gdzie wyst´pujedeficyt absolwentów nauk technicznych z tytu∏em in˝yniera.Podobnie jest w bran˝y morskiej, gdzie brakujewykwalifikowanej kadry oficerskiej.Majàc to na uwadze, Akademia Morska wychodzinaprzeciw studentom, którzy podejmujà nauk´ na kierunkachtechnicznych, ale majà trudnoÊci lub potrzebujàwi´cej czasu, by opanowaç podstawowà wiedz´z matematyki i fizyki.■ Zadanie 3Przygotowanie i realizacja zaj´ç z matematykii fizyki dla potencjalnych studentów.Dà˝àc do zwi´kszenia liczby studentów kierunkówtechnicznych, Akademia organizuje zaj´cia z matematykii fizyki dla kandydatów na studia wy˝sze uczelnitechnicznych. Zaj´cia majà stanowiç zach´t´ do podj´cianauki na studiach technicznych oraz pomócw póêniejszym przyswajaniu wiedzy.■ Zadanie 4Sta˝e studenckie – wspó∏praca uczelniz pracodawcami w zakresie wzmocnieniapraktycznych elementów nauczania.Studenci Akademii Morskiej b´dà mieli mo˝liwoÊçodbycia sta˝u, w czasie którego mo˝liwe jest skonfrontowanieteorii nauki z praktykà zawodowà. Dzia∏ania temajà na celu poprawienie w znaczàcy sposób poziomuprzygotowania absolwentów do podj´cia zatrudnieniazgodnego ze zdobytym wykszta∏ceniem i wymogamirynku pracy. Dzia∏anie to uaktywni równie˝ wspó∏prac´uczelni z przedsi´biorcami, umo˝liwiajàc tym samymwymian´ informacji o kwalifikacjach uzyskiwanychw kontekÊcie danego kierunku kszta∏cenia oraz wymogachstawianych przez pracodawców.■ Zadanie 5Przygotowanie i realizacja nowych studiówpodyplomowych.Obserwujàc problem niewielkiego zaanga˝owaniaszkó∏ wy˝szych w oferowaniu kszta∏cenia ustawicznego,Akademia Morska zwi´kszy ofert´ elastycznych formkszta∏cenia. W ramach tego zadania podj´te zostanàdzia∏ania polegajàce na przygotowaniu i wdro˝eniunowych studiów podyplomowych oraz w∏àczeniu dooferty edukacyjnej nowych specjalnoÊci na studiachniestacjonarnych.■ Zadanie 6Przygotowanie i realizacja nowych specjalnoÊcina WPiT.Kolejnà formà elastycznego kszta∏cenia jest realizacjazadania 6, czyli wprowadzenia do oferty uczelni nowychspecjalnoÊci niestacjonarnych na Wydziale Przedsi´biorczoÊcii Towaroznawstwa Akademii Morskiej w Gdyni.Dzia∏ania te majà skutecznie wp∏ynàç na wzrost uczestnictwaosób pracujàcych w kszta∏ceniu ustawicznym.Koordynatorem projektu jest dr Marzena Wysiƒska-Gajek.GRUDZIE¡ 8 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKI„Dar” i nowinkiTegorocznà eksploatacj´ „Daru M∏odzie˝y” rozpocz´∏a „wizyta” w Gdaƒskiej StoczniRemontowej, gdzie zamontowany zosta∏ ster strumieniowy (po 26 latach p∏ywania).Od tej pory armator nie b´dzie musia∏ zamawiaç w portach krajowych i zagranicznychbardzo drogich us∏ug holowniczych, bowiem urzàdzenie to powoduje, ˝e diametralniezmieni∏a si´ manewrowoÊç statku.Drugim historycznym wydarzeniem by∏o marcowewyjÊcie ˝aglowca z belgijskimi studentami szko∏y morskiejna pok∏adzie. Po raz pierwszy bowiem zagranicznauczelnia morska wyczarterowa∏a „Dar M∏odzie˝y” doodbycia morskiej praktyki. Czarter ten wzbudzi∏ wielkiezainteresowanie, m.in. w portach hiszpaƒskich, i nale˝yspodziewaç si´ dalszych tego rodzaju propozycji, coprzy – delikatnie mówiàc – skromnym bud˝ecie AkademiiMorskiej, b´dzie si´ tak˝e liczy∏o.Trzecim wydarzeniem, a tak˝e eksperymentem, by∏rejs, którego ca∏à za∏og´ stanowili ˝eglarze z tzw. wolnegonaboru, którzy za t´ podró˝ musieli sami zap∏aciç.Wi´kszoÊç z nich mia∏a niepowtarzalnà mo˝liwoÊç poznaniazasad pracy na du˝ym statku morskim. Poniewa˝sam komendant, kpt. Miros∏aw Peszkowski, wypowiada∏si´ o tej za∏odze w samych superlatywach, warto bysi´ zastanowiç nad powtórzeniem akcji w nast´pnychlatach. Byç mo˝e jest to jeden ze sposobów na zainteresowaniem∏odzie˝y studiami w gdyƒskiej AkademiiMorskiej.Dalej by∏o ju˝ „normalnie”. Nasz ˝aglowiec bra∏ udzia∏ wregatach Tall Ships’ Races 2008 z Irlandii do Francji, z metàw Rouen, gdzie, mimo i˝ przyp∏ynà∏ pierwszy, po przeliczeniupunktów zajà∏ trzecie miejsce. Praktyki morskie odbylistudenci wszystkich wydzia∏ów morskich akademii. Statekwyp∏ynà∏ z Gdyni w marcu i powróci∏ 6 wrzeÊnia. 10wrzeÊnia wyszed∏ w krótkà podró˝, tym razem do Szczecina,gdzie na zaproszenie w∏adz miasta uÊwietni∏ swojàobecnoÊcià uroczystoÊci zwiàzane z obchodami 90. rocznicypowstania Polskiej Marynarki Wojennej.Obecnie zacumowany i „rozbrojony”, stoi przy nabrze˝uPomorskim w Gdyni, czekajàc na nowy sezonoraz na udzia∏ w zlocie ˝aglowców GDYNIA 2009, który– przypominam – odb´dzie si´ w dniach 2-5 lipca2009 roku.Micha∏ DàbrowskiGRUDZIE¡ 9 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39Jesienne Prezentacje Morskie 2008To przede wszystkim prezentacja Êrodowisk zwiàzanychz morzem. Sà nieoficjalnym zakoƒczeniem sezonu.W tym roku up∏yn´∏y pod znakiem 90-leciapowstania Polskiej Marynarki Wojennej. MieszkaƒcySzczecina i ich goÊcie mogli zwiedziç okr´t transportowo-minowyORP „Kraków”, okr´t hydrograficznyORP „Arctowski” oraz okr´t rakietowy ORP „Metalowiec”.Przy tra∏owcu ORP „Resko” marynarze wystawilistoisko promocyjne, na którym udzielali informacjizwiàzanych z naborem do zawodowej s∏u˝by wojskowejw Marynarce Wojennej. W trakcie pokazu elementówceremonia∏u morskiego na ORP „Kraków” zaprezentowanopodniesienie bandery, wielkiej gali flagowejoraz proporca MW. GoÊciom przedstawiono sposobyoddawania honorów w porcie i na morzu.W sobot´ o 11.45 zacz´∏o si´ uroczyste powitanieokr´tów MW, „Daru M∏odzie˝y” i statku szkolnobadawczego„Nawigator XXI”. Nast´pnie odby∏ si´pokaz musztry paradnej w wykonaniu Kompanii ReprezentacyjnejMarynarki Wojennej. W programie by∏o te˝cumowanie old-timerów przy nabrze˝u Weleckim,wyÊcigi ∏odzi „DZ” na Odrze (pierwsze miejsce zaj´listudenci Akademii Morskiej w Szczecinie), widowiskomultimedialne „Ceremonia∏ Morski”, koncert OrkiestryGarnizonowej Marynarki Wojennej ze ÂwinoujÊcia,a tak˝e zwiedzanie okr´tów, „Daru M∏odzie˝y” i „NawigatoraXXI” i koncerty.■(patrz zdj´cia na stronie 3 ok∏adki),Green StreamKo∏o Naukowe Stowarzyszenia U˝ytkowników Pojazdów Elektrycznych „Green-Stream” powsta∏oniedawno; skupia kilkunastu studentów z ró˝nych wydzia∏ów AM w Gdyni. Studenci majà mo˝liwoÊçrozwijania swojej wiedzy w zakresie nap´du elektrycznego (poznawanie nowych technologii, typówsilników, uk∏adów sterowania, itp.). Zdobyte doÊwiadczenia i umiej´tnoÊci z zakresu uk∏adów nap´dowychstosowanych w okr´townictwie (dêwigi, wciàgarki, podnoÊniki, nap´dy urzàdzeƒ pomocniczych si∏owniokr´towych, itp.) sà bezpoÊrednio weryfikowane w uk∏adach nap´dowych pojazdów làdowych i wodnych.Ko∏o powsta∏o po to, by integrowaç Êrodowisko studenckieAM, promowaç wybitnych studentów, rozpowszechniaçnajnowszà wiedz´ technicznà, zach´caçstudentów do aktywnego poznawania wiedzy technicznej,organizowaç ciekawe wystawy i wyk∏ady tematyczne,spotkania z przedstawicielami firm przemys∏owychoraz imprezy okolicznoÊciowe. Zadaniem ko∏a jest tak˝ekszta∏towanie umiej´tnoÊci samodzielnego i zespo∏owegorozwiàzywania problemów naukowych, utrzymywanieÊcis∏ych kontaktów z firmami zainteresowanymiwspó∏pracà z ko∏em, rozwijanie kontaktów mi´dzy studentamiAM w Gdyni i firmami bran˝owo zwiàzanymiz tematykà pojazdów elektrycznych, prowadzenie pracbadawczo-rozwojowych, realizowanie ciekawych projektównaukowych, organizowanie praktyk zawodowychi wycieczek tematycznych. Podejmuje tak˝e dzia-∏ania na rzecz sta∏ej modernizacji treÊci i form procesudydaktycznego.Cz∏onkiem mo˝e zostaç ka˝dy student i pracownikAkademii Morskiej w Gdyni, po z∏o˝eniu pisemnegowniosku do Zarzàdu Ko∏a Naukowego. Opiek´ naddzia∏alnoÊcià sprawujà dr in˝. Andrzej ¸ebkowski orazdr in˝. Andrzej KasprowiczProjekt „Green Stream” to koalicja na rzecz niezale˝noÊcienergetycznej Polski.Musimy po˝egnaç epok´ ropy naftowej, gdy˝:■ spalanie ropy zwi´ksza ryzyko katastrofyklimatycznej;■ wyst´puje w krajach nieprzyjaznych lubniestabilnych;■ ropa i tak ulegnie wyczerpaniu – najpóêniej za 40 lat(zanim si´ wyczerpie, jeszcze bardziej zdro˝eje);■ spaliny samochodowe sà szkodliwe dla zdrowia;■ silniki spalinowe sà zbyt ha∏aÊliwe;■ dzisiaj jest na Êwiecie 900 mln samochodów,w 2030 – 1,8 mld, nie wytrzymajà tego ani ludzie,ani Ziemia.Nap´d elektryczny zastàpi nap´d spalinowy, gdy˝:■ w warunkach polskich gwarantuje niezale˝noÊçenergetycznà;■ zmniejsza znacznie lub eliminuje ca∏kowicie emisj´CO2;■ „elektrycznoÊç” dysponuje najlepiej rozbudowanàinfrastrukturà;■ silnik elektryczny jest o wiele bardziej wydajnyenergetycznie od spalinowego;■ jest znacznie taƒszy;■ miliardy z∏otych wydawane na rop´ pozostanàw kraju;■ eliminuje spaliny i ha∏as z miast;■ technologia ju˝ jest dost´pna;■ do produkcji energii elektrycznej mo˝nawykorzystaç wiele ró˝nych odnawialnych êróde∏energii.dr in˝. Andrzej ¸ebkowskiGRUDZIE¡ 10 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKIOgólnopolski Zlot PojazdówElektrycznych i HybrydowychOrganizatorem zlotu by∏a Akademia Morska w Gdynioraz Konsorcjum „Green Stream” (w sk∏ad któregowchodzà m.in. Klaster Producentów ˚ywnoÊci Ekologicznej„Bioprodukt”, Stowarzyszenie Elektryków Polskich,Instytut Elektrotechniki). Konferencja naukowaodby∏a si´ na terenie Akademii Morskiej przyAkwarium Gdyƒskim (pod ustawionà halà prezentowaneby∏y pojazdy z nap´dem elektrycznym konstruktorówindywidualnych, a tak˝e pojazdy oferowaneprzez koncerny). Natomiast na pok∏adzie „DaruM∏odzie˝y” debatowano, w czasie rejsu po Zatoce, nadniezale˝noÊcià energetycznà Polski. Zlot odby∏ si´ dzi´kisponsorowi – Gdaƒskiej Grupie „Energa” (najwi´kszyudzia∏ paliw odnawialnych w produkcji energii elektrycznejw Polsce, uplasowana w pierwszej setce 500najwi´kszych firm Europy Ârodkowo-Wschodniej,www.energa.pl).Patronat: minister gospodarki wicepremier WaldemarPawlak, marsza∏ek województwa pomorskiego JanKoz∏owski, patronat medialny: Radio Gdaƒsk. Celemimprezy by∏o promowanie rozwiàzaƒ proekologicznychw zakresie: ograniczania emisji dwutlenku w´glai substancji szkodliwych dla zdrowia ludzkiego, ograniczeniazjawiska smogu i ha∏asu w miastach poprzezzastosowanie w transporcie pojazdów z nap´dem elektrycznymlub hybrydowym, wytwarzania energii elektrycznejze êróde∏ odnawialnych.Podczas zlotu odby∏a si´ konferencja naukowapt. „Po˝egnanie ropy”. Prelegenci przedstawili metodyi technologie, które mogà uwolniç naszà cywilizacj´ odropy. Zaprezentowano szerokie spektrum argumentówprzemawiajàcych za tym, i˝ fundamentem niezale˝noÊcienergetycznej jest stworzenie w Polsce transportuopierajàcego si´ na nap´dzie elektrycznym, zasilanymz odnawialnych êróde∏ energii. Dodatkowym aspektemimprezy by∏o wskazanie na mo˝liwoÊç znacznego uniezale˝nieniasi´ Polski od dostaw ropy naftowej.Równolegle z konferencjà odbywa∏ si´ pokaz pojazdówelektrycznych i hybrydowych. Zwiedzajàcy mielimo˝liwoÊç zapoznania si´ z samochodami elektrycznymiNissan Cube Denki (Krzysztof Kowalski), ToyotaPrius (Toyota Gdynia), Corolla EV (Zbigniew Kopeç),Peugeot 106 EV (Rafa∏ Ramotowski), Nexia EV (ZbigniewKopeç), Escort EV (Andrzej ¸ebkowski), elektrycznymipojazdami u˝ytkowymi firmy „Elcar”, kilkudziesi´ciomamotorowerami i rowerami produkowanymiseryjnie (Interbike, Velokraft, e-max), jak te˝ zmontowanymiprzez konstruktorów indywidualnych (Jaros∏awGuziƒski, Tomasz Jaryszek, Adam Kondrat, ArkadiuszKurowski, Edward Pluta, Jakub WaltoÊ, MarekZalewski). Przedstawiono tak˝e dwie ∏odzie zasilaneenergià s∏onecznà: jednà produkcji firmy „Cree Yacht”(Bartosz Puchowski), drugà „SOLAR” Wydzia∏u Oceanotechnikii Okr´townictwa Politechniki Gdaƒskiej. Zaprezentowanazosta∏a tak˝e paralotnia konstrukcji firmy„Komel” z Katowic oraz elektryczny samolot „Arbiter”z 49. Pu∏ku Âmig∏owców Bojowych w Pruszczu Gdaƒskim.Nie zapomniano równie˝ o najm∏odszych uczestnikachimprezy. Dla wszystkich dzieci przygotowanobezp∏atne przeja˝d˝ki ma∏ymi pojazdami elektrycznymi.Zorganizowano te˝ symboliczny akt „Po˝egnanieRopy” i pod∏àczenie do sieci energetycznej NissanaCube Denki, zasilanego w 100% z energii elektrycznej(podobne wydarzenia mia∏y miejsce w Niemczech,Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Izraelu,Danii, Portugalii, Francji i innych paƒstwach, gdzie rzàdzaanga˝owa∏ si´ w realizacj´ du˝ych projektów elektryfikacjimotoryzacji).Po po∏udniu, na pok∏adzie „Daru M∏odzie˝y”, odby∏asi´ konferencja poÊwi´cona bezpieczeƒstwu energetycznemu,podczas której podkreÊlano niedostatkioficjalnej doktryny energetycznej paƒstwa, polegajàcej☛GRUDZIE¡ 11 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39☛na kontynuacji starych rozwiàzaƒ. W polityce paƒstwabrak wizji prze∏omu, o jakiej mówi np. Thomas L.Friedman. Prze∏om taki stwarza∏by szans´ zarówno narozwój, jak i zmian´ polskiego portfela energetycznegoi uniezale˝nienie si´ od kosztownych politycznie êróde∏ropy i gazu z Rosji. Wiadomo jednak, ˝e na polityk´paƒstwa wp∏ywa silnie praca wielkoprzemys∏owychlobbies zwiàzanych z w´glem, ropà, energetykà w´glowà.Zmiana wymaga∏aby du˝ego nacisku spo∏ecznego,a to z kolei wymaga wzrostu ÊwiadomoÊci, ˝e dziÊekologia nie oznacza tylko kosztownego kaprysu, leczmo˝e byç motorem rozwoju.dr in˝. Andrzej ¸ebkowskiWydzia∏ Elektryczny, Katedra Automatyki Okr´towejInauguracja w Shanghai Maritime University28 kwietnia 2008 roku rektor Shanghai Maritime University prof. Yu Shicheng wystàpi∏ do rektoraprof. Józefa Lisowskiego z zaproszeniem delegacji Akademii Morskiej w Gdyni na inauguracj´ otwarcianowego kampusu uczelni w New Harbour City na powierzchni 133 ha, odleg∏ego o 70 kmod dotychczasowej siedziby, w dzielnicy Pudong w Szanghaju.Zaproszenie dotyczy∏o profesorów najbardziejzaanga˝owanych w rozwój 24-letniej wspó∏pracy naukowejobydwu uczelni morskich: prof. Piotra J´drzejowicza– który w 1984 roku, jako rektor Wy˝szej Szko∏yMorskiej w Gdyni, wspólnie z prof. Józefem Lisowskim,podpisa∏ pierwszà umow´ o wspó∏pracy z prof. Czen Si-Czun, ówczesnym rektorem Shanghai MaritimeInstitute, prof. Janusza Mindykowskiego, promotorapracy doktorskiej mgr. in˝. Xu Xiaoyan oraz prof. RomualdaCwilewicza i prof. Leszka Morawskiego, wieloletnichwyk∏adowców w Shanghai Maritime University.Wszyscy ci profesorowie realizowali wieloletnià umow´rzàdowà mi´dzy Chinami i Polskà o wspó∏pracynaukowo-badawczej w zakresie automatyzacji i optymalizacjisystemów nawigacyjnych, energetycznychi zarzàdzania statkiem, jak równie˝ diagnostyki okr´towychsystemów technicznych oraz sà wielokrotnymiautorami publikacji naukowych w „Journal of ShanghaiMaritime University”.Podczas g∏ównej ceremonii otwarcia nowego kampusu,w dniu 18 paêdziernika 2008 roku, o pierwszewystàpienie spoÊród oficjalnych goÊci poproszono prof.Romualda Cwilewicza – rektora Akademii Morskiejw Gdyni.GRUDZIE¡ 12 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKIDelegacja AMz chiƒskimigospodarzamina terenie kampusuNast´pnie wystàpili: Efthimios Mitropulos – SekretarzGeneralny Mi´dzynarodowej Organizacji Morskiej IMO,Xu Zuyuan – Wiceminister Transportu Chin, Sun Jun –Wiceburmistrz Szanghaju oraz Wei Jiafu – WiceprezydentGrupy ˚eglugowej CEO-COSCO.Symbolicznego otwarcia nowego kampusu dokona∏rektor SMU poprzez uruchomienie wytwornicy pary zapomocà nowoczesnego telegrafu maszynowego.UroczystoÊciom towarzyszy∏o spotkanie z SamorzàdemStudentów SMU oraz wizyta w nowym, bardzo nowoczesnymTerminalu Kontenerowym, usytuowanym nape∏nym morzu, na wyspie odleg∏ej o 30 km od brzegu.Dzisiaj w Shanghai Maritime University kszta∏ci si´ 20tysi´cy studentów na oÊmiu kierunkach studiów, obejmujàcych:Engineering, Management, Economics, Literature,Science oraz Law.Struktura organizacyjna uczelni obejmuje nast´pujàcejednostki organizacyjne:■ Merchant Marine College;■ College of Economics and Management;■ Logistics Engineering College;■ College of Transport and Communications;■ Information Engineering College;■ College of Law;■ College of Ocean Environmental and SafetyEngineering;■ College of Foreign Languages.Shanghai Maritime University aktywnie wspó∏pracujez wieloma naukowymi oÊrodkami akademickimi o uznanejrenomie, zarówno chiƒskimi, jak i zagranicznymi.Wystàpienie rektora AM prof. Romualda CwilewiczaProf. dr hab. in˝. Józef Lisowskifot. ze zbiorów autora13GRUDZIE¡ 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39XVI ZjazdRedaktorów Gazet Akademickichi Proces BoloƒskiOdby∏ si´ 23 i 24 paêdziernika w warszawskiej Szkole G∏ównej Handlowej. Pierwszego dnia uczestnicywzi´li udzia∏ w seminarium pt. „Proces Boloƒski – dlaczego wprowadzaç i na czym polegajà zmiany?”,prowadzonym przez Zespó∏ Promotorów Boloƒskich. Nast´pnego dnia odby∏a si´ dyskusja panelowana temat roli prasy akademickiej („Gazety uczelniane – miejsce na debat´?”), pod patronatemStowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Bardzo ciekawe seminarium prowadzi∏a prof. Ewa Chmielecka,przewodniczàca Zespo∏u Ekspertów Boloƒskich. Przytaczamy tu fragmenty wyk∏adów.■ Srebrna TacaProces boloƒski zmierza do utworzenia do 2010 rokuEuropejskiego Obszaru Szkolnictwa Wy˝szego, co ma oznaczaçharmonizacj´ krajowych systemów edukacji wy˝szej,ale nie ich ujednolicenie. Uniwersytety europejskiez umiarkowanym powodzeniem rywalizujà z najlepszymiuczelniami amerykaƒskimi. W USA dzia∏a ok.4000 uczelni, spoÊród nich ok. 50 gromadzi lwià cz´Êçmocy badawczych; 125 ma status „uniwersytetów badawczych”,a 550 daje doktoraty. Ta grupa poch∏aniawi´kszoÊç funduszy federalnych na badania naukoweoraz koncentruje si´ na kszta∏ceniu zwiàzanym z badaniami.Pozosta∏e uczelnie koncentrujà si´ na nauczaniuni˝szych cykli oraz badaniach zwiàzanych z potrzebamiotoczenia gospodarczego i spo∏ecznego. W Europie mamyok. 3500 uczelni i ok. 12,5 mln studentów - a wi´cliczbowo potencja∏ porównywalny z USA. Trendyobecne zmierzajà od uniwersytetów badawczych poplacówki bardziej zwiàzane z potrzebami regionu,edukacjà doros∏ych itp. Znane scenariusze rozwojuprocesu boloƒskiego przygotowane przez uniwersytetw Twente pokazujà, ˝e bardziej zaawansowana edukacja(drugi i trzeci cykl) i wiodàce podstawowe i najbardziejwyrafinowane badania naukowe b´dà si´ lokowaçw pó∏nocno-zachodniej Europie. Ruch kadr i ambitniejszychstudentów odbywaç si´ b´dzie w tym samymkierunku. W Europie Centralnej i Wschodniej rozwijanab´dzie g∏ównie edukacja wy˝sza pierwszego i drugiegocyklu oraz proste badania stosowane. W Polsce mamyju˝ dziÊ do czynienia z odp∏ywem utalentowanych studentówi pracowników za granic´. Proces ten b´dzie si´pog∏´biaç. M∏odzi pracownicy naukowi, otrzymujàcy podoktoracie europejskie granty badawcze, w wi´kszoÊcilokujà uzyskane fundusze w zagranicznych oÊrodkachbadawczych.Polska dobrze wypada w raportach poÊwiadczajàcychzaawansowanie procesu boloƒskiego, które operujàwskaênikami oceniajàcymi iloÊciowe wdro˝enie jegonarz´dzi, a nie wype∏nienie ich ˝ywà i korzystnà dlanaszej edukacji treÊcià. Cieszàc si´ z wysokiej noty zarozwini´cie systemu zapewniania jakoÊci, zadajmy sobiejednak pytanie: czy jakaÊ polska instytucja akredytacyjnadaje certyfikat jakoÊci o mi´dzynarodowympresti˝u? Otrzymujàc dobre oceny za wprowadzaniestudiów trójstopniowych, zadajmy sobie pytanie: ilez naszych studiów doktoranckich wytrzymuje porównanieze studiami doktoranckimi w uczelniach zachodnioeuropejskichalbo i Êwiatowych? Odnotowujàc powszechnoÊçwprowadzania ECTS-ów, zapytajmy: w iluuczelniach sta∏y si´ one okazjà do g∏´bokiej zmianyorganizacji procesu dydaktycznego i poprawy jakoÊcikszta∏cenia?Mam ulubionà metafor´, którà cz´sto pos∏ugiwa∏amsi´ w trakcie tzw. dni boloƒskich organizowanych w oÊrodkachakademickich, a mianowicie, ˝e dostaliÊmymo˝liwoÊç integracji z europejskim systemem szkolnictwawy˝szego niczym prezent na srebrnej tacy, a podchodzimydo niego jak do je˝a.Dr hab. Ewa Chmielecka, prof. SGH, ekspert boloƒski.■ Studia dwustopniowe w PolsceDla zdecydowanej wi´kszoÊci akademików studiadwustopniowe sà najbardziej znanym, je˝eli niejedynym, symbolem wprowadzania w Polsce ProcesuBoloƒskiego. Spory jest udzia∏ tych, którzy postrzegajàje jako przejaw dzia∏aƒ brukselskiej biurokracji. Ta grupawyznaje zasad´, ˝e jednolitych pi´cioletnich studiówmagisterskich nale˝y broniç jak niepodleg∏oÊci.U êród∏a Procesu Boloƒskiego le˝à g∏´bokie analizydotyczàce rewolucyjnych (w sensie bardzo przyspieszonejewolucji) zmian na rynku pracy. A podstawoweprzejawy to:■ globalizacja, rozumiana nie tylko w sensie czystoekonomicznym czy informacyjnym, ale równie˝ jako∏atwoÊç przenoszenia miejsc pracy w skali globalnej;■ przemiany technologiczne, niosàce ze sobàkonsekwencje, nie tylko dla sfery produkcji, alerównie˝ us∏ug.GRUDZIE¡ 14 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKIObydwa te czynniki ju˝ doprowadzi∏y do nowej jakoÊciowosytuacji, w której dyplom uczelni wy˝szej przesta∏byç gwarancjà posiadania kwalifikacji zapewniajàcychzawodowy sukces. Przeciwnie, mo˝na podaç szeregprzypadków, gdy absolwenci wysoce wyspecjalizowanychkierunków zostali bez pracy w∏aÊnie w efekcieposiadania zbyt wàsko okreÊlonych kwalifikacji. Teoria?!Ka˝dy, kto tak uwa˝a, niech pomyÊli o losie ludzi, którzyjeszcze niedawno pracowali w zak∏adach produkujàcychb∏ony do aparatów fotograficznych, ich centrach badawczo-rozwojowychi w sektorze nap´dzanym milionamizdj´ç turystycznych, ale równie˝ rentgenowskich,tysiàcami kilometrów taÊm filmowych itd. itd. Nanaszych oczach telefonia cyfrowa wypiera analogowà,telewizory zmierzajà w kierunku gruboÊci kartki papieru(co znowu zwiàzane jest z likwidowaniem starych i otwieraniemjakoÊciowo nowych miejsc pracy), a co gorsza,ka˝da nowa inwestycja technologiczna powodujenie tyle tworzenie, co znikanie kolejnych miejsc pracy.Podsumowujàc, w tych nowych czasach kluczowe znaczeniedla utrzymania si´ na rynku pracy jest zdobywanienowych umiej´tnoÊci czyniàcych cz∏owiekaZATRUDNIALNYM, a warunkiem tej zatrudnialnoÊci(amerykaƒskie employability) jest KSZTA¸CENIE USTA-WICZNE (LLL - life-Iong learning).Tak wi´c studia wy˝sze w dalszym ciàgu stanowiàprzepustk´ do kariery zawodowej, ale ju˝ nie gwarantujàuzyskania zawodowych kwalifikacji, zapewniajàcychprac´ okreÊlonà kierunkiem studiów. Zasadniczymcelem studiów nie ju˝ przygotowanie douprawiania konkretnego zawodu, a raczej zapewnieniewiedzy i wykszta∏cenie umiej´tnoÊci przydatnych w procesiekszta∏cenia przez ca∏e ˝ycie i adaptacji do zmieniajàcychsie wymagaƒ rynku pracy. Absolwent studiówfilologicznych mo˝e pracowaç jako dziennikarz,t∏umacz, nauczyciel lub w∏aÊciciel firmy wydawniczej,i w ka˝dym przypadku b´dzie potrzebowa∏ dalszegokszta∏cenia specjalistycznego w zakresie umiej´tnoÊciwymaganych w danym zawodzie.Przyjmujàc do wiadomoÊci przytoczone powy˝ej fakty,∏atwo dostrzec, jakim nieporozumieniem sà argumenty,˝e np. psychologów mo˝na kszta∏ciç tylko w systemiejednolitych pi´cioletnich studiów magisterskich. Popierwsze, co takiego jest w liczbie 5, ˝e w∏aÊnie 5 a nie4 lub 6 lat studiów niezb´dne sà dla wykszta∏cenia psychologa?Po drugie, kto z naszych szanownych kolegówz dziedziny psychologii zgodzi∏by si´ z twierdzeniem, ˝eistotnie wszyscy absolwenci studiów pi´cioletnich majàwiedz´ upowa˝niajàcà ich do uprawiania wszelkichdziedzin aktywnoÊci zawodowej zwiàzanej z psychologià?Po trzecie zaÊ, skoro i tak absolwentom psychologiiniezb´dne sà dalsze kszta∏cenie i certyfikacja umiej´tnoÊci,dlaczego nie przyjàç do wiadomoÊci, ˝e istniejerównie˝ szereg innych dziedzin, w których poznanieelementów psychologii na poziomie studiów pierwszegostopnia by∏oby przydatne dla dalszego kszta∏ceniana innych polach, np. opieki spo∏ecznej, publicrelations czy pedagogiki itp.?Ukoƒczenie studiów pierwszego stopnia sta∏o si´ obecniewarunkiem koniecznym dla funkcjonowania na rynkupracy. Dla wielu osób studia te mogà okazaç si´ ostatnimetapem kszta∏cenia, dla innych – kolejnym etapem nadrodze podnoszenia kwalifikacji, ale ju˝ po pewnymokresie zatrudnienia i cz´sto na koszt pracodawcy. Bioràcpod uwag´ fakt, jak szybko pojawiajà si´ i znikajà ró˝nezawody i specjalnoÊci, taka organizacja studiów i kszta∏ceniasprawia, ˝e wybór kierunku/dziedziny studiówodpowiada rzeczywistym potrzebom. Do zmiany lepiejprzygotowuje system kszta∏cenia oferujàcy krótsze cykle,otwarty na mobilnoÊç pionowà i poziomà, otwarty nazmiany dyscyplin i profilu kszta∏cenia.Fragmenty wyk∏adu prof. Stanis∏awa Chwirota,eksperta boloƒskiego, podczas XVI Zjazdu RedaktorówGazet Akademickich w Warszawie.International Seminar and WorkshopW dniach od 9 do 13 wrzeÊnia 2008 roku odby∏a si´w hotelu „Neptun” w Juracie mi´dzynarodowa konferencjanaukowa „6th International Seminar andWorkshop – Engineering Design in Integrated ProductDevelopment (EDIProD' 2008)”. Konferencja zosta∏azorganizowana przez Wydzia∏ Mechaniczny AkademiiMorskiej w Gdyni, we wspó∏pracy z Wydzia∏em Ekonomiii Zarzàdzania Uniwersytetu Zielonogórskiego orazz (i w porozumieniu) mi´dzynarodowà organizacjà zrzeszajàcànaukowców i praktyków zajmujàcych si´zagadnieniami projektowania Design Society. Konferencjaby∏a wspierana przez Komitet Budowy MaszynPolskiej Akademii Nauk oraz krajowà organizacj´ SieçDoskona∏oÊci „Procesy Produkcyjne” – PRONET.W konferencji EDIProD uczestniczy∏o 51 osób z Bia∏orusi,Finlandii, Hiszpanii, Holandii, Izraela, Kanady,Niemiec, S∏owenii, Szwecji, Zjednoczonego Królestwaoraz Polski. W imieniu w∏adz Akademii Morskiej w Gdyniotwarcia konferencji dokona∏ prorektor ds. kszta∏ceniaAM dr hab. in˝. Leszek Morawski, prof. nadzw. AM.Konferencja by∏a skierowana na jeden z najwa˝niejszychproblemów nauki o projektowaniu, a mianowiciena jej przydatnoÊç dla praktyki eksploatacyjnej.W konferencji uczestniczyli wybitni eksperci z uczelni☛GRUDZIE¡ 15 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39☛wy˝szych i z przemys∏u, którzy zaprezentowali swojeosiàgni´cia i poglàdy oraz podzielili si´ swoimdoÊwiadczeniem z uczestnikami. Referatom towarzyszy∏ywarsztaty i dyskusje panelowe, w tym na pok∏adzie„Daru M∏odzie˝y” w parogodzinnym rejsie poZatoce Gdaƒskiej. Podczas tego rejsu prof. dr hab. in˝.Jerzy Wróbel z Politechniki Warszawskiej wyg∏osi∏wyk∏ad dla studentów Wydzia∏u Nawigacyjnego pt.„Internet w projektowaniu”.dr hab. in˝. Wies∏aw Tare∏koprof. nadzw. AM,przewodniczàcy Komitetu OrganizacyjnegoKonferencji EDIProD■ Uniwersyteccy muzealnicyPo raz pierwszy w Polsce odby∏a si´ w Krakowie(w dniach 16-18 paêdziernika) konferencja europejskichmuzeów uczelnianych. Gospodarzem i organizatoremspotkania by∏o Muzeum Uniwersytetu Jagielloƒskiego.Obrady toczy∏y si´ w CollegiumMaius i sali konferencyjnej Muzeum Farmacji.Tematem by∏y perspektywy muzealnictwauczelnianego i jego specyfika.Reprezentanci muzeów uczelnianychEuropy przedstawili placówki muzealne opiekujàcesi´ dziedzictwem kulturowym wy˝szychuczelni. Podj´to te˝ prób´ okreÊleniaroli nowych technik wizualnych jako wspó∏uczestniczàcychw procesie edukacyjno-poznawczym.WÊród wielu innych spraw poruszono te˝ problemkoniecznoÊci zabezpieczania zabytkowych przedmiotówkultury technicznej zw∏aszcza na wydzia∏achuczelni technicznych wobec dynamiki zmian, np.w pracowniach i laboratoriach dyktowanych przez post´ptechnologiczny.Spotkanie okreÊli∏o kierunki i tendencje rozwojumuzeów uczelnianych, sta∏o si´ m.in. inspiracjà do planowaniaspotkaƒ w gronie krajowych muzeówuczelni wy˝szych. Polskie muzea uczelnianereprezentowane by∏y – obok organizatorów,dyrektora prof. Stanis∏awa Waltosiai zespo∏u pracowników Muzeum UniwersytetuJagielloƒskiego – przez przedstawicieliz Uniwersytetu Warszawskiego, UniwersytetuWroc∏awskiego i Politechniki Wroc∏awskiej,Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Akademi´Morskà w Gdyni oraz wschodzàce muzeumAkademii Medycznej w Gdaƒsku.mgr Ewa OtrembaSala Tradycji AM (do 1978 Muzeum Szko∏y Morskiej)■ Sekcja strzeleckaW marcu bie˝àcego roku pojawi∏a si´ wÊród grupystudentów realizujàcych zaj´cia wojskowe w StudiumWojskowym Akademii Morskiej propozycja utworzeniasekcji strzeleckiej. Pod koniec czerwca ówczesny prorektords. kszta∏cenia prof. dr hab. in˝. Romuald Cwilewiczzatwierdzi∏ statut sekcji, która przyj´∏a nazw´ „AkademickaSekcja Wojskowo-Obronna”. Opiekunem sekcjizosta∏ kmdr por. mgr in˝. Miros∏aw Nowak. W mi´dzyczasienawiàzaliÊmy wspó∏prac´ z Federacjà StowarzyszeƒRezerwistów i Weteranów Si∏ ZbrojnychRzeczypospolitej Polskiej oraz Wielkopolskim StowarzyszeniemAktywnych Rezerwistów.Kolejnym etapem w realizacji statutowych przedsi´wzi´çby∏o nawiàzanie wspó∏pracy z Gdyƒskim KlubemStrzeleckim ,,Neptun”. W klubie cz∏onkowie AkademickiejSekcji Wojskowo-Obronnej odbywajà dwa razyw tygodniu treningi strzeleckie, które ju˝ zaowocowa∏ypierwszymi sukcesami w zawodach mi´dzynarodowych.Trzej studenci, inicjatorzy powstania sekcji/ówczeÊni podchorà˝owie/ mat pchor. Artur Budzisz,mat pchor. Piotr Choma, mat pchor. S∏awomir Bednarkozdobyli zespo∏owo III miejsce w VIII Mi´dzynarodowymWieloboju Strzeleckim o Puchar MinistraObrony Narodowej. W tych samych zawodach st. mat.pchor. Maciej Pietrzykowski zdoby∏ II miejsce w konkurencjiindywidualnej karabin wojskowy KBKAK,uzyskujàc 65 pkt. na 70 mo˝liwych.Po przerwie wakacyjnej pod koniec paêdziernikawzi´liÊmy udzia∏ w VII Mi´dzynarodowym WielobojuStrzeleckim o Puchar Ministra Obrony Narodowej i PrezesaFederacji Stowarzyszeƒ Rezerwistów i WeteranówSi∏ Zbrojnych RP dla Podoficerów S∏u˝by Czynnej Rezerwyi Stowarzyszeƒ Rezerwistów z Kraju i z Zagranicy.Przygotowujemy si´ intensywnie do ostatnich w tymroku zawodów. Sà to V Zimowe Mi´dzynarodowe ZawodyPoligonowe Sportowo-Obronne dla Stowarzyszeƒi Zwiàzków Rezerwistów z Kraju i Zagranicy. Obecniepracujemy nad znakiem graficznym, planujemy umieÊciçna terenie Studium Wojskowego gablot´, w której pojawiaçsi´ b´dà bie˝àce informacje z naszej dzia∏alnoÊci.Staramy si´ pozyskaç sponsorów, dzi´ki którym planujemyzakupiç niezb´dny sprz´t: lornetki, profesjonalnecelowniki laserowe z regulacjà, lunety obserwacyjne,okulary strzeleckie, mundury.kmdr por. mgr in˝. Miros∏aw NowakGRUDZIE¡ 16 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKISALA TRADYCJINowa prezentacja sta∏a w Gdyni,czasowa wystawa w Tczewie17 czerwca 2008 r. uroczyÊcie otwarto Sal´ Tradycji, w nowej aran˝acji,dajàcej mo˝liwoÊç poznawania oryginalnych Êwiadectw historii Akademii Morskiej w Gdyni,w po∏àczeniu z projekcjà filmów i prezentacji multimedialnej.Pierwszymi, którzy we wrzeÊniu zawitali grupowo donowej Sali Tradycji, byli uczniowie ze Szko∏y Podstawowejim. K. O. Borchardta w Gdyni. Zapoznali si´ z dokumentamizas∏u˝onych kapitanów, kolegów K.OBorchardta i obejrzeli film.18 czerwca 2008 roku, w odnowionym gmachu MuzeumWis∏y w Tczewie, otwarto wystaw´ czasowà pt.„Szko∏a Morska w Tczewie 1920-1930. Kolebka kadrPolskiej Marynarki Handlowej”, ze zbiorów Sali Tradycjii Centralnego Muzeum Morskiego w Gdaƒsku. Obokrektora prof. dr. hab. in˝. Romualda Cwilewicza, dyrektoraCentralnego Muzeum Morskiego w Gdaƒsku dr.in˝. Jerzego Litwina, licznego grona goÊci, absolwentów,nauczycieli szkó∏ i bibliotekarzy, spotkanieuÊwietnili m.in. przedstawiciele rodziny KazimierzaPor´bskiego – twórcy szkolnictwa morskiego w Polsceoraz rodziny wyk∏adowców tczewskiej szko∏y. Dr MariaW∏adyczanka, córka polonisty Antoniego W∏adyki,wspomina∏a klimat pierwszych pe∏nych entuzjazmu,acz zgrzebnych, lat szko∏y w mieÊcie nad Wis∏à.Od czerwca do wrzeÊnia 2008 zwiedzi∏y ekspozycj´3052 osoby i nadal cieszy si´ ona powodzeniem (obokunikalnego meritum przyciàga aran˝acja artystówplastyków, wykorzystujàca efekt fotografii, dokumentóworaz muzealiów z lat dwudziestych ubieg∏egowieku). Wystaw´ przedstawiono m.in. uczestnikom IXOgólnopolskiej Konferencji Muzeów Morskich i Rzecznychoraz wytypowano do prezentacji podczas DniEuropejskiego Dziedzictwa Kulturowego na Pomorzu2008. Wi´cej o wystawie na stronie internetowej:http://www.am.gdynia.pl/text/text-pl-231.php . WÊródrodzin wyk∏adowców z Tczewa odwiedzi∏a wystaw´pani Anna Tomaszewska, córka kpt .˝.w. MamertaStankiewicza w towarzystwie Olgierda Maciejewicza,syna kpt. Konstantego Maciejewicza. Zapraszamydo Gdyni i Tczewa zorganizowane grupy, jak i indywidualnychzainteresowanych. Planowane jest kontynuowaniespotkaƒ dla studentów i m∏odzie˝y szkolnej,popularyzujàce tradycje szkolnictwa morskiego i dzieƒdzisiejszy Akademii Morskiej.mgr Ewa Otremba, kustoszWystawa czasowa „Szko∏a Morska w Tczewie 1920-1930.Kolebka kadr Polskiej Marynarki Handlowej”. Muzeum Wis∏yw Tczewie. Oddzia∏ Centralnego Muzeum Morskiego w Gdaƒsku.Czynna od 18 czerwca 2008 r. Autorzy: koncepcja – EwaOtremba, przygotowanie – Ewa Otremba (AM), El˝bietaWróblewska (CMM), aran˝acja plastyczna – Barbara Widyƒskai Aleksander Widyƒski.Od lewej: dr Maria W∏adyczanka, dyrektor Centralnego MuzeumMorskiego dr in˝. Jerzy Litwin oraz rektor Akademii Morskiejprof. dr hab. in˝. Romuald CwilewiczWn´trze Muzeum Wis∏y w TczewieGRUDZIE¡ 17 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39Serwus, panie chief!To wywiad-rzeka, przeprowadzony przez dziennikark´ Barbar´ Kanold z Andrzejem Perepeczkà –marynarzem, by∏ym dziekanem Wydzia∏u Mechanicznego, profesorem Akademii Morskiej, literatem(autorem 103 ksià˝ek i miniatur morskich). To tak˝e czwarta pozycja z cyklu „Znani gdaƒszczanie”.Prezentujemy fragmenty rozdzia∏u „Na làdzie”.Autorka ksià˝kiBarbara Kanold- Z pracà w Szkole Morskiej wià˝e si´ pomys∏napisania jej historii.Zbli˝a∏o si´ jej 50-lecie, niebawem mia∏a zostaçprzekszta∏cona w wy˝szà uczelni´, a mnie do g∏owywpad∏ Êmia∏y i ambitny pomys∏ napisania historii tejwielce zas∏u˝onej szko∏y, której by∏em absolwentem,aktualnym pracownikiem dydaktycznym i która stawa-∏a mi si´ z ka˝dym dniem, miesiàcem i rokiem corazbli˝sza. Dyrektor Jurewicz przyjà∏ mój zamiar ˝yczliwie,zmniejszy∏ mi nawet na jeden semestr iloÊç obowiàzkowychgodzin, wi´c zabra∏em si´ ochoczo do pracy.- Nie zdajàc sobie sprawy ani z jej ogromu, aniz nieprzewidzianych trudnoÊci?- Pewnie, ˝e nie. Skàd mia∏em wiedzieç, ˝e ca∏eprzedwojenne archiwum szko∏y zosta∏o we wrzeÊniu1939 roku, zgodnie z obyczajem stosowanym na tonàcychokr´tach, zatopione, aby nie wpaÊç w r´ce wroga!Zosta∏y mi tylko wspomnienia ludzi pami´tajàcychpoczàtki polskiego szkolnictwa morskiego, ale to przecie˝ulotne relacje, a nie dokumenty.Szuka∏em ich w Centralnym Archiwum Wojskowym,gdzie uda∏o mi si´ odnaleêç kopie protoko∏u pierwszegoposiedzenia Rady Pedagogicznej Szko∏y Morskiejz dnia 13 paêdziernika 1920 roku, r´cznie pisanàksià˝k´ rozkazów ministra spraw wojskowych, powo∏ujàcychkomisje egzaminacyjne. W Bibliotece Narodowejprzewertowa∏em ca∏e roczniki „Gazety Gdaƒskiej”,„Bandery Polskiej”, „Dziennika Tczewskiego”, „˚eglarzaPolskiego”. Sporo wiadomoÊci dostarczy∏a mi kwerendaprzeprowadzona w Archiwum Akt Nowych w Warszawie,a tak˝e bezpoÊredni kontakt z absolwentami, tak˝ez roczników, gdy Szko∏a Morska w czasie wojny dzia∏a∏aw Southampton.- Uda∏o si´ panu zdà˝yç na czas obchodówpó∏wiecza uczelni?- Jakby to pani powiedzieç? Mnie si´ uda∏o, zdà˝y-∏em spisaç t´ kronik´ burzliwych losów naszej uczelni,tyle tylko, ˝e wydana zosta∏a z przesz∏o dwudziestoletnimopóênieniem!- Jak to mo˝liwe?- Zawa˝y∏a negatywna recenzja niejakiego Boles∏awaZa∏uskiego, wyk∏adowcy „nauk politycznych”, by∏egoprzewodniczàcego Wojewódzkiej Komisji KontroliPartyjnej, który napisa∏, ˝e „przypominanie dnia 8grudnia 1920 roku jako momentu podniesienia banderyw polskiej Szkole Morskiej w Tczewie jest niepotrzebnymi szkodliwym szerzeniem kultu maryjnego!!!”Tym samym Wydawnictwo Morskie nie mog∏o jejwydaç, wydrukowano jà w Dziale Wydawniczym Wy˝szejSzko∏y Morskiej dopiero w 1992 roku, za czasówrektora prof. Józefa Lisowskiego. Sam by∏em wtedydziekanem Wydzia∏u Mechanicznego.- W czasie naszych rozmów cz´sto, bardzocz´sto pada sformu∏owanie – a to mój uczeƒ, tomój student... Uzbiera∏aby si´ pewnie po∏owanaszej floty.- Nie przesadzajmy, jednak trzeba przyznaç, ˝e by∏oich sporo. I pewnie mnie pani zaraz zapyta, jaki by∏emdla studentów? Zdecydowanie za ∏agodny w egzekwowaniuwiadomoÊci, ale doskonale zdawa∏em sobiespraw´, ˝e mechanik b´dzie si´ uczy∏ zawodu na statku,a nie w szkole.- I dlatego, jako dziekan Wydzia∏uMechanicznego, potrafi∏ pan pewnego rokuprzyjàç wszystkich kandydatów, odst´pujàc odegzaminu wst´pnego?GRUDZIE¡ 18 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKI- To by∏a wyjàtkowa sytuacja – miejsc przewidzianodziewi´çdziesiàt pi´ç, a ch´tnych by∏o dziewi´çdziesi´ciu.Wobec tego zdecydowa∏em, bez uzgodnieniaz kimkolwiek, ˝e przyjmiemy wszystkich. I zakomunikowa∏emdelikwentom mojà decyzj´. Podniós∏ si´ wrzaskradoÊci, ale ja zaraz doda∏em – egzamin wst´pnyb´dzie trwa∏ ca∏y semestr. Kto z∏apie wi´cej ni˝ dwieoceny niedostateczne, natychmiast wyleci! Takie wyj-Êcie dawa∏o nam okazj´ do lepszego przyjrzenia si´kandydatom, a ich mobilizowa∏o do nauki. Na wyk∏adachstara∏em si´ mówiç zrozumiale, tak, aby studenciwynieÊli jak najwi´cej korzyÊci. Nie tylko zresztà oni.KiedyÊ prowadzi∏em tzw. wyk∏ad inauguracyjny, narozpocz´cie roku akademickiego. WÊród znamienitychgoÊci by∏ arcybiskup Tadeusz Goc∏owski, który stwierdzi∏:„Zupe∏nie nie znam tej materii, a bardzo du˝ozrozumia∏em.” I to by∏a najwi´ksza pochwa∏a i komplementdla wyk∏adowcy. Nie by∏bym sobà, gdybym „nieodbi∏ pi∏eczki”. Odpowiedzia∏em: „Ksi´˝e arcybiskupie,dobrego wyk∏adowc´ to ka˝dy inteligentny cz∏owiekzrozumie!”- A koledzy? Jak ich pan wspomina?- Szczerze? Dobrze, ale z niektórymi nie bardzo si´zgadza∏em, niestety w wielu sprawach. I to wcale niechodzi o jakieÊ osobiste animozje czy preferencje. Gdyw 1962 roku rozpoczà∏em prac´ jako wyk∏adowcaw Szkole Morskiej, pracowa∏o tam wielu zas∏u˝onychludzi morza. By∏o dla mnie zaszczytem spotykaç si´z nimi, braç udzia∏ w posiedzeniach ówczesnej RadyPedagogicznej, móc wypiç kaw´ w towarzystwie – naprzyk∏ad kapitana ˝eglugi wielkiej Tadeusza Meissnera,który kiedyÊ by∏ starszym oficerem na „Darze Pomorza”,p∏ynà∏ na tym ˝aglowcu w pierwszej podró˝ydooko∏a Êwiata pod polskà banderà, prze˝y∏ storpedowaniestatku „Warszawa” i by∏ nami´tnym palaczem.Pami´tam jego baretki na mundurze zawsze obsypanepopio∏em. Albo kapitana Witolda Poinca, który kierowa∏wydobyciem pancernika „Gneisenau” z wejÊcia dogdyƒskiego portu. Podziwia∏em przedwojennego dyrektorai wspó∏twórc´ Szko∏y Morskiej w Tczewiekomandora podporucznika in˝yniera AntoniegoGarnuszewskiego. To cz∏owiek-legenda, obdarzonywspania∏à pami´cià, piszàc dzieje szko∏y cz´sto korzysta∏emz jego wspomnieƒ. Wreszcie bardzo sympatycznegokpt. Wojciecha Zaczka i wielu innych. Jam∏ody, pyskaty szczawik, darzy∏em ich wielkimszacunkiem, podziwia∏em ich. Mieli ogromne doÊwiadczenie,byli niekwestionowanymi autorytetami w sprawachmorskich. Ale kiedy szko∏´ przekszta∏cono w wy˝szàuczelni´, zacz´∏y si´ schody. Zmieni∏y si´wymagania w stosunku do kadry, nie wystarczy∏ ju˝dyplom morski. Potrzebne by∏o wy˝sze wykszta∏cenie,a panowie kapitanowie, jako absolwenci PaƒstwowejSzko∏y Morskiej, nie mogli si´ wylegitymowaç odpowiednimdokumentem.- DoÊwiadczeni kapitanowie, Êwietninawigatorzy, mechanicy, doskonali marynarze?- Z formalnego punktu widzenia, bo PaƒstwowaSzko∏a Morska nie dawa∏a tytu∏u, si´gni´to wi´c naPolitechnik´ Gdaƒskà.- Tam przecie˝ nigdy nie kszta∏cili si´kapitanowie?- Dlatego w stosunku do kapitanów i nawigatorówzrezygnowano z tego wymogu, ale przyszli do szko∏ymechanicy, którzy nigdy na statkach nie pracowali. Niemieli doÊwiadczenia, które na morzu jest konieczne.Nie wszyscy znali specyfik´ okr´towych si∏owni. Mójstatus na uczelni by∏, jak to u mnie, skomplikowany -mia∏em wykszta∏cenie wy˝sze, ale z kolei najni˝szy dyplommorski. ChcieliÊmy wtedy namówiç prof. JerzegoDoerffera, aby przyjà∏ godnoÊç rektora, niestety, nie da∏si´ namówiç. A szkoda.- Kiedy wspomina pan czasy „wielkichkapitanów”, myÊl´, ˝e dzisiaj w szkole jest panjednym z ostatnich „co tak poloneza wodzi”...- Bardzo pani ∏askawa, ale miejsce, które zajmuj´w szkole, mo˝e sugerowaç, ˝e nie ma nikogo lepszego,albo, ˝e inni sà znacznie gorsi. A to nieprawda, bowielu jest zacnych i mo˝e znacznie lepszych ode mnie.Dworuj´ sobie, ˝e byç „najlepszym wÊród marnych towcale nie jest wielka zas∏uga”. Honorowany jestem,pewnie jako jeden z najstarszych pracowników, alestaram si´ „nie wypadaç za burt´” i nie wybiegaç przedorkiestr´.■GRUDZIE¡ 19 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39Kotwica i pióroKpt. K. O. Borhardt znalaz∏ kiedyÊ bardzo cennà – jak sam mówi∏ – dla siebie wskazówk´:chcàc napisaç ksià˝k´, trzeba tak dobieraç s∏owa, aby by∏o ∏adnie…W latach 60. i 70. ubieg∏ego wieku nastàpi∏ „wysyp”ksià˝ek, g∏ównie kapitanów, którzy chwyciwszy za pióra,opisywali zarówno uroki krajów, do których p∏ywali, jaki dole i niedole pracy marynarzy, urozmaicajàc toanegdotami. Ale i czasy te˝ by∏y inne. Taki na przyk∏adrejs do Chin trwa∏ ponad pó∏ roku, a postoje w portach– i po par´ tygodni. Kwit∏o wi´c to morsko-portowemarynarskie ˝ycie i by∏o o czym pisaç, szczególnie, ˝eten koloryt ˝ycia dost´pny by∏ niewielkiej zawodowejgrupie ludzi. Zatem gdy ju˝ taki marynarz doszed∏ dostopnia kapitana, a powtarzalnoÊç zdarzeƒ zaczyna∏anu˝yç, bra∏ za pióro, aby przelewaç to swoje marynarskie˝ycie na papier. W nieistniejàcym ju˝ dzisiaj WydawnictwieMorskim powsta∏ nawet cykl pod nazwà„Morskie OpowieÊci”. Do najbardziej znanych pisarzynale˝eli tacy kapitanowie jak Józef Mi∏ob´dzki, WalentyMilenuszkin, Zygmunt Batko, Jan Mrozowicki, TomaszSobieszczaƒski czy komandorowie MW Julian Czerwiƒskii Edmund Kosiarz. Nie zabrak∏o tak˝e poetów, z którychkapitan Lisztyga do dziÊ wydaje tomiki wierszy.Królem pisarzy morskich poÊród mechaników okr´towychmo˝na nazwaç prof. Andrzeja Perepeczk´, któryukocha∏ twórczoÊç literackà.DziÊ nie ma ani tych rejsów, ani wielu z tych ludzi.Dzisiejszy kapitan, zamiast romantyki, ma g∏ow´ nafaszerowanàwzorami, automatykà, komputerami, a podstawowymilekturami sà materia∏y o konwencjach morskichczy przepisach mi´dzynarodowych. O zwiedzaniuÊwiata te˝ trudno mówiç, bo postój statku powy˝ejtrzech dni zaliczany jest do d∏ugich. Z radoÊcià wi´cnale˝y powitaç dwie ksià˝ki morskie, a mianowicie „Zpami´tnika ostatniego komendanta” i „Z pami´tnikaTadeusz Olechnowicz - ur. w 1936 roku w Wilnie, absolwentSzko∏y Morskiej w Gdyni 1957 r. Od 1975 roku kapitan ˝eglugiwielkiej. Obecnie jest na emeryturze i mieszka wraz z ˝onà Edithniedaleko Bremerhaven w Niemczech.pierwszego komendanta”. Autor tych pozycji, kpt. ˝. w.Tadeusz Olechnowicz, by∏ wieloletnim komendantemzarówno „Daru Pomorza”, jak i „Daru M∏odzie˝y”.I choç trudno by zaliczyç je do wspania∏ych dzie∏literatury marynistycznej, jednak majà sporo wartoÊci.Po pierwsze, dok∏adnie dokumentujà zdarzenia, jakietowarzyszy∏y powstawaniu naszej nowej szkolnejfregaty. Ci, którym obcy jest techniczny j´zyk nawigatora,spokojnie mogà opuÊciç te fragmenty. Ale wartoprzeczytaç tzw. cz´Êci beletrystyczne. Oprócz sekwencjirodzinno-osobistych (wed∏ug mnie troch´ ich za du˝o),jest wiele treÊci poÊwi´conych za∏odze pok∏adowej i maszynowejna „zwyk∏ych” statkach handlowych. DoÊçdok∏adnie opisuje Olechnowicz przys∏owiowà kapitaƒskàsamotnoÊç na statku, sà te˝ znakomite opisyzdarzeƒ, jakie mogà mieç miejsce tylko na pok∏adziebandery numer jeden, czyli na szkolnym ˝aglowcu. Niebrakuje opisów przyj´ç w portach, spotkaƒ z ludêmi,wspania∏ej zabawy pod niebem ca∏ego Êwiata. Nie brakradoÊci ze zwyci´stw w regatach i goryczy pora˝ek.Niedawno wpad∏a mi w r´ce ksià˝ka tej samej oficyny,czyli gdyƒskiej „Miniatury” – „Mokra robota”. Jejautor jest równie˝ absolwentem gdyƒskiej szko∏ymorskiej i kapitanem, chocia˝ z pokolenia ju˝ powojennego.Kpt. ˝. w. Olgierd Bublewicz, gdynianinrodem z Sopotu, jest cz∏owiekiem o zdolnoÊciachabstrakcyjno-obserwatorskich i t´ form´ morskiej twórczoÊciprze∏o˝y∏ na papier. Dzi´ki temu ksià˝ka, któramia∏a byç zbiorem opowieÊci podobnych do opowiadaƒdawnych kapitanów, sta∏a si´ zbiorem pe∏nymskrótów myÊlowych, niekiedy tak dalekich, ˝e nawetmnie – cz∏owiekowi obytemu z morzem, kaza∏a si´zastanawiaç, jak kiedyÊ w szkole – co autor chcia∏ przezto powiedzieç? Ale dobrze, ˝e si´ ukaza∏a i mamnadziej´, ˝e b´dzie mia∏a wzi´cie zarówno wÊródm∏odzie˝y Akademii Morskiej, jak i poÊród ludzi morza,którzy wiodà ju˝ dziÊ làdowe ˝ycie.I jeszcze jedna informacja, g∏ównie dla morskichkoneserów. Staraniem w∏adz Akademii Morskiej i starszychkapitanów z nià zwiàzanych, opublikowanazosta∏a – napisana w 1953 roku i wydana w wersjipowielaczowej – ASTRONAWIGACJA kpt. ˝. w. KarolaO. Borchardta, podr´cznik, który s∏u˝y∏ s∏uchaczomPaƒstwowej Szko∏y Rybo∏ówstwa Morskiego w Gdyni.DziÊ ta niewielka ksià˝eczka by∏aby ozdobà na pó∏kachdomowych niejednego kapitana. Wielkie uznanienale˝y si´ tak˝e w∏adzom naszej uczelni, którepatronowa∏y wydaniu ksià˝ek kapitanów Borhardtai Olechnowicza.Micha∏ DàbrowskiGRUDZIE¡ 20 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKINOWOÂCI WYDAWNICZE■ Olgierd Bublewski, Mokra robota.Oficyna Wydawnicza „Miniatura”, Gdynia 2008.16 wrzeÊnia 2008 r. na pok∏adzie s/v „DarPomorza” odby∏o si´ wodowanie ksià˝ki kpt. ˝. w.Olgierda Bublewskiego – syna Ê.p. mgr. WitoldaBublewskiego, nestora wychowania morskiego,wychowawcy m∏odzie˝y i wspó∏kreatora programumorskiej edukacji Polaków w XX wieku. W promocjiuczestniczyli m.in. kapitanowie ze StowarzyszeniaKapitanów ˚eglugi Wielkiej: prof. DanielDuda, Zbigniew Gniadowicz, Leszek Wiktorowicz,Andrzej Baƒski, J´drzej Kuropieska, TomaszSobieszczaƒski, rodzina i znajomi, koledzy z okresunauki w PSM. Matkà chrzestnà zosta∏a dziennikarkaKrystyna Weiss-Stràk – ˝ona kpt.˝.w. HenrykaStràka (abs. WN PSM Gdynia 1971), a fragmentyksià˝ki czyta∏ Zbigniew Olszewski – aktorteatru „Wybrze˝e” w Gdaƒsku.Olgierd Bublewski, po ukoƒczeniu w 1971 r.Wydzia∏u Nawigacyjnego WSM wed∏ug programunauki w Paƒstwowej Szkole Morskiej w Gdyni,p∏ywa∏ w Polskich Liniach Oceanicznych i pod obcymibanderami: singapurskà, maltaƒskà, liberyjskà,panamskà, Antigua i Barbuda, a ostatnio weflocie niemieckiej. Studiowa∏ te˝ na WydzialeMorskim Wy˝szej Szko∏y Ekonomicznej w Sopocie.Autor nale˝y do Polskiego Towarzystwa Nautologicznegoi Stowarzyszenia Kapitanów ˚eglugiWielkiej.W ksià˝ce przypomina sylwetki kpt. ˝.w. Eugeniusza¸ukaszewicza i kpt. .˝. w Wojciecha Zaczka.Publikacja zawiera kilkadziesiàt opowiadaƒ o tematycezwiàzanej z pracà na morzu, p∏ywaniemw ˝egludze polskich armatorów, uroczystoÊciamina statku (imieniny, cz∏onkowie za∏óg, Êwi´ta),warunkami klimatyczno-geograficznymi i atrakcjamiturystycznymi ró˝nych kontynentów i portów,do których autor zawija∏ podczas podró˝y.Praca zosta∏a wydana w Oficynie Wydawniczej„Miniatura”, którà prowadzi redaktor Ewa Ostrowska.W tomie wspomnieniowym brak jednakindeksu nazwisk i krótkiej choçby noty o autorze.Warto by∏oby równie˝ zamieÊciç fotografiestanowiàce materia∏ ilustracyjny, ale nie umniejszato trudu autora i wydawcy w publikacji tegowoluminu. Nale˝y pogratulowaç kapitanowi O.Bublewskiemu pióra i ˝yczyç dalszej weny twórczejw zapisaniu kolejnych kart pracy na morzu.Ksià˝ka jest do nabycia w ksi´garni „Ró˝a Wiatrów”i ksi´garni Fundacji Akademii Morskiejw Gdyni.■ Marian Rzucid∏o, Skok w morze,Rzeszów-Ottawa 2008.3 sierpnia 2008 r. na s/v „Dar Pomorza” w saloniekomendanta odby∏o si´ wodowanie ksià˝kiMariana Rzuci∏y „Skok w morze”. W wodowaniuuczestniczyli kapitanowie ze Stowarzyszenia Kapitanów˚eglugi Wielkiej: Stefan Baczewski, ZbigniewGniadowicz, Leszek Górecki, Miros∏aw Proskurnicki,Jerzy Pszenny, Leszek Wiktorowicz, RomanWatras, st.mechanik Adam Tarnawski, mgrBarbara ¸ukaszewska, mgr Ewa Otremba z SaliTradycji AM, przyjaciele, rodzina autora i ni˝ejpodpisany.Ceremonii wodowania dokona∏a MariaOtremba – studentka filologii polskiej UniwersytetuGdaƒskiego. Autor – kapitan ˝eglugi wielkiej,absolwent Wydzia∏u Nawigacyjnego PaƒstwowejSzko∏y Morskiej w Szczecinie z 1950 r., w obszernejpublikacji zamieÊci∏ 30 rozdzia∏ów b´dàcychopowiadaniami morskimi o ró˝norodnej tematyce.Obejmujà one ˝ycie kapitana, poczàwszy od latdziecinnych poprzez nauk´ w PSM, póêniejsze latapracy zawodowej nie tylko na morzu, a˝ do lat ostatnichi dzia∏alnoÊci kpt. ˝.w. M. Rzucid∏y w organizacjachpolonijnych – sportowych i kombatanckichw Kanadzie.Autor zawar∏ informacje z wielu dziedzin:etnografii, demografii, socjologii, kultur odwie-☛GRUDZIE¡ 21 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39☛dzanych miast, portów, przyrody, atrakcji muzealnych.Szczególnie wiele miejsca poÊwi´ci∏ podró˝om– do Kanady, ale i do Ameryki Po∏udnioweji na Antarktyd´. ˚yciorys autora obfitowa∏w cz´ste konieczne zmiany miejsc zamieszkaniai zatrudnienia; autor zdobywa∏ kolejne dyplomymorskie, uprawnienia i umiej´tnoÊci – stàdró˝norodna jest tematyka opowiadaƒ. Nale˝ykapitanowi pogratulowaç dobrego marynistycznegopióra! Do wspomnieƒ do∏àczono ponadtoindeks nazwisk, wykaz skrótów i zdj´cia.Tom wspomnieniowy do nabycia w StowarzyszeniuAbsolwentów Szkó∏ Morskich i u kpt. ˝. w.Wiktora Czappa w Szczecinie.■ Studia i materia∏y Centralnego MuzeumMorskiego w Gdaƒsku. t. VII, seria B.Materia∏y êród∏owe nr 6. „Dar Pomorza” 3,pod red. J. Litwina, Gdaƒsk 2008.W tym roku ukaza∏a si´ wartoÊciowa publikacja,zawierajàca materia∏y dotyczàce dziejów i osóbzwiàzanych z Bia∏à Fregatà. Autorami sà prof. drkpt. ˝.w. Daniel Duda i mgr in˝. Marek Twardowski– kustosz statku-muzeum.W opracowaniu zamieszczono 11 artyku∏ówdotyczàcych zarówno osób p∏ywajàcych na ˝aglowcu,podro˝y wybranych, jak i nast´pcy – „DaruM∏odzie˝y” i statków PMH z Gdynià w nazwie. Nauwag´ zas∏ugujà m.in. napisane przez D. Dud´sylwetki absolwentów: in˝. Micha∏a H∏aski (abs.WM SM Tczew) i kpt. ˝.w. Zbigniewa ˚ebrowskiego(abs.WN PSM Gdynia) oraz tekst pt.:„Rejs szkolny «Daru Pomorza» w 1946 r.”, w którymzamieszczono sylwetki i wspomnienia kandydatówdo Oficerskiej Szko∏y Marynarki Wojennejz Gdyni, którzy odbyli podró˝ na tym statku.Wynika∏o to z postoju okr´tu szkolnego ORP„Iskra” poza granicami Polski i koniecznoÊci praktykikandydackiej na ˝aglowcu PSM. Sà to: Józefåwirek, Gwidon Karolczak, Adam Kuêmai Jan Wójtowicz.Mgr in˝. M. Twardowski opublikowa∏ nieznanefotografie, wraz z opisem, wykonane przez SylwestraBrauna – ˝o∏nierza Armii Krajowej, powstaƒcawarszawskiego i fotografika oraz J. Oströma –szwedzkiego fotografa (dokumentacj´ fotograficznàtego˝ odszuka∏ dyrektor CMM w Gdaƒskuw zasobie Narodowego Muzeum Morskiegow Sztokholmie) oraz redaktora Janusza Uklejewskiego– fotoreportera gazet Trójmiasta, a w 1945 r.fotografa Marynarki Wojennej. Publikowane fotografieby∏y prezentowane na okolicznoÊciowejwystawie na statku w rocznic´ 50-lecia powrotu„Daru Pomorza” do Gdyni, od paêdziernika 2005do wiosny 2006 r. Ksià˝k´ przedmowà opatrzy∏dr in˝. Jerzy Litwin – dyrektor Centralnego MuzeumMorskiego w Gdaƒsku. Wydano jà starannie,zamieszczajàc reprodukcje dokumentów i fotografie,co podnosi jej wartoÊç w wykazie publikacjidotyczàcych „Daru Pomorza” w polskim piÊmiennictwiemorskim. Do nabycia na statku – muzeum(Gdynia, nabrze˝e Pomorskie).mgr Witold PartekaPracownia HistoriiKatedra Nauk HumanistycznychGRUDZIE¡ 22 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKIKARTKA Z HISTORII50 latszkolnictwa morskiego w Polsce(1920-1970)Przygotowania do jubileuszu szkolnictwa PMH rozpocz´to w 1970 r. za kadencji B. Kowalczyka – rektoraWSM w Gdyni. Zamiast komitetu obchodów 50-lecia szkolnictwa morskiego, powsta∏y zespo∏y robocze ds.organizacji imprezy, propagandy zewn´trznej i wewn´trznej. Koordynacjà przygotowaƒ mieli si´ zajàçpracownicy Departamentu Kadr i Szkolenia Zawodowego Ministerstwa ˚eglugi i Gabinetu Ministra orazprorektorzy WSM w Gdyni i Szczecinie.Podczas inauguracji roku akademickiego 1970/1971mia∏ zostaç wr´czony sztandar uczelni, ufundowanyprzez Zarzàd G∏ówny Zwiàzku Zawodowego Marynarzyi Portowców, Polskie Linie Oceaniczne i PPDiUR„Dalmor” i zaprojektowany przez in˝. Z. Ralickiegoz Pracowni Sztuk Plastycznych w Gdaƒsku, a wykonanyw Spó∏dzielni „R´kodzie∏o Artystyczne” w Gdyni.Obchody w roku 1970 mia∏y byç uroczyste i ró˝notematyczne,zarówno w uczelni, w Polsce i poza krajem.M.in. w prasie lokalnej Gdyni i Szczecina oraz ogólnopolskiejdrukowano artyku∏y o szkole, przeprowadzanowywiady z seniorami pedagogami: kpt. ˝.w. A.Ledóchowskim, kpt. ˝.w. K. Maciejewiczem. Pojawia∏ysi´ audycje w radio i programy w telewizji. Od lutegodo maja najstarsi absolwenci Szko∏y Morskiej w Tczewiespotykali si´ ze studentami WSM. Og∏oszono konkursna prace pisemne, fotografie pt.: „Gdynia – miasto,które znamy i kochamy”, w sesji UNESCO w marcuprzedstawiciel WSM wyg∏osi∏ odczyt: „Szkolnictwomorskie w Polsce 1920-1970”. 26 IV odby∏a si´ spartakiadasportów obronnych, w dniach 9-10 V – igrzyskasportowe uczelni morskich. W lipcu, z okazji 40-lecia„Daru Pomorza” pod polskà banderà, zorganizowanowystaw´ fotografii, pokaz stawiania ˝agli oraz podró˝w morze z goÊçmi.17 VI 1970 r. najstarsi wyk∏adowcy, jedni z kreatorówSM w Tczewie: kpt. ˝. w. K. Maciejewicz i kpt. ˝. w. A.Ledóchowski oraz dr med. M. W´glewski – lekarzszkolny (1922-1930) ods∏onili tablic´ na gmachu I LOim. Marii Sk∏odowskiej-Curie (dawnej siedzibie SM),a nast´pnie wykonano zdj´cie, na którym, oprócz wy-˝ej wymienionych, byli absolwenci Szko∏y Morskiejw Tczewie z ró˝nych lat z Wydzia∏u Nawigacyjnegoi Mechanicznego. By∏a to pierwsza, po 1945 r., fotografialicznej grupy absolwentów z okresu mi´dzywojennego,mieszkajàcych w Polsce. WÊród nich wielu pracowa∏o,osiàgnàwszy najwy˝sze stanowiska – kapitana lubI mechanika, we flocie armatorów: PLO, Chiƒsko-Polskim Towarzystwie Maklerów Okr´towych(„Chipolbrok”), P˚M, PPDiUR „Dalmor”, PolskimRejestrze Statków, Polskim Ratownictwie Okr´towym,Gdaƒskiej Stoczni Remontowej, Stoczni MarynarkiWojennej w Gdyni, Szczeciƒskiej Stoczni Remontowej;byli kapitanami portu: Gdaƒsk, Gdynia, delegatamiministra ˝eglugi w Odwo∏awczej Izbie Morskiej,∏awnikami w Izbie Morskiej, autorami podr´cznikówmorskich fachowych, literatury pi´knej, wspomnieƒz okresu nauki i pracy zawodowej. Kilku pracowa∏ow administracji morskiej (Urz´dy Morskie), PSM(Gdynia lub Szczecin): M. Kisielewski, K. O. Borchardt,E. Guba∏a, T. Jasicki, W. Zagrodzki, W. Poinc bylicz∏onkami komisji egzaminacyjnych s∏uchaczy PSMi WSM oraz na kursach zawodowych dla marynarzyi oficerów PMH. Spotykali si´ regularnie, w Êrodyw klubie PTTK niedaleko PLO, tworzàc tzw. KlubTczewiaków.Obszerny program inauguracji roku akademickiegoobejmowa∏ dni od 25 do 28 IX. 27 IX, z udzia∏emw∏adz Ministerstwa ˚eglugi, rozpocz´to kolejny roknauki – odby∏y si´: Êlubowanie kandydatów na sztandar,defilada studentów, parada statków szkolnychWSM w Gdyni, spotkanie rektorów z absolwentami;mgr in˝. A. Perepeczko prowadzi∏ Apel Poleg∏ych(odczytano nazwiska pracowników, uczniów i absolwentówzmar∏ych w latach 1920-1970). 28 wrzeÊniaodby∏ si´ I Bal Absolwenta w gmachu g∏ównym w aulidla absolwentów, goÊci i wybranych pracowników orazdla studentów uczelni w sali WN WSM.Podczas uroczystoÊci 108 osób otrzyma∏o medalpamiàtkowy 50-lecia szkolnictwa morskiego, wÊród☛GRUDZIE¡23 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 3950 lat szkolnictwa morskiego.Tczew 17 VI 1970 r.Na zdj´ciu m.in. od lewej, I rzàd: in˝. L. Tumi∏owicz, in˝. S. Sioma, W. Bartosiak, kpt. ˝.w.: K. Lipski, E. Guba∏a, A. Ledóchowski,K. Maciejewicz, Z. Góra, T. Jasicki, in˝. S. Gwiazda; II rzàd od prawej: in˝. R. Borowiec, kpt. ˝.w. K.Ostapowicz, in˝. S. Ma∏ecki,kpt. ˝.w: W. Zagrodzki, ,W. Lekki, S. Lehr; od lewej: kpt. ˝.w. K.O. Borchardt, kpt. ˝.w. S. Jaworski. Ze zbiorów SASM.☛nich, oprócz przedstawicieli w∏adz centralnych i wojewódzkich,miejskich i uczelni Wybrze˝a (UG, WSMW,PG), redaktorów naczelnych prasy, administracji morskieji instytutów naukowych oraz Senatu WSM,dyrektorzy PSM i PSRM, wieloletni pracownicy PSMw Gdyni i najstarsi absolwenci – kpt. ˝. w. K. O. Borchardt,kpt. ˝. w. B. G∏adysz, kpt. ˝. w. J. Gurbisz, kpt. ˝. w. W.Gorzàdek, kpt. ˝. w. K. Jurkiewicz, in˝. M. Kisielewski,in˝. S. Uliƒski.Przygotowywana przez rektorat uczelni lista zaproszonychosób zawiera∏a a˝ 241 nazwisk, m.in. absolwentówSM w Tczewie i PSM w Gdyni i Szczecinie,poczàwszy od absolwentów Szko∏y Morskiej w Tczewie,Paƒstwowej Szko∏y Morskiej w Gdyni i kilku z PSMw Szczecinie. W proporcjach przewa˝ali absolwenciWydzia∏u Nawigacyjnego, wi´kszoÊç z dyplomamikapitana ˝eglugi wielkiej – 29 i 11 z Wydzia∏u Mechanicznego.Nie uda∏o si´ wówczas przyjechaç absolwentommieszkajàcym od wielu lat za granicà (by∏o to mo˝liwepodczas nast´pnego jubileuszu uczelni w 1980 r).Ministerstwo ˚eglugi, z ministrem mgr. in˝. st. mech.Jerzym Szopà – absolwentem Wydzia∏u MechanicznegoPSM z 1950 r. – przyzna∏o uczelni medal „Zas∏u˝onymZiemi Gdaƒskiej”, doceniajàc jej zas∏ugi w kszta∏ceniukadr morskich RP. By∏o to poprzedzone wystàpieniemrektora WSM – prof. doc. dr. in˝. B. Kowalczyka,z wnioskiem, w którym przedstawiono krótki rys dziejówuczelni i jej wydzia∏ów od 1920 r. Pierwsi (w liczbie268) absolwenci WSM z 4 Wydzia∏ów, którzy kontynuowalinauk´ w wy˝szej szkole wg programu PSM,otrzymali dyplomy. UroczystoÊci roku 1970 w WSMw Gdyni stanowi∏y wa˝ny akcent w podkreÊleniu jej roliw edukacji morskich kadr RP, poczàwszy od Tczewaw 1920 r. By∏y pierwszym po 1945 r. tak licznym spotkaniemnajstarszych absolwentów z pracownikamii studentami uczelni.mgr Witold PartekaPracownia Historii KNHGRUDZIE¡ 24 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKIZ notatnika „Latajàcego Holendra”„Darem M∏odzie˝y” dooko∏aÊwiataRed. Bohdan Sienkiewicz przez ponad çwierç wieku zajmowa∏ si´wychowaniem morskim m∏odzie˝y, redagujàc telewizyjnego „Latajàcego Holendra”.Od wrzeÊnia 1987 do lipca 1988 roku w radio, telewizji i tygodniku „Wybrze˝e”relacjonowa∏ podró˝ „Daru M∏odzie˝y” dooko∏a Êwiata.Oto zapiski z tej wyprawy dotyczàce Êwiàt Bo˝ego Narodzenia – przejÊcia przylàdka Horn.Âwi´ta w AustraliiTo jedyny kraj, który zajmuje ca∏y kontynent. Podwzgl´dem obszaru szósty na Êwiecie po Rosji, Kanadzie,Chinach, USA i Brazylii. Powierzchnia 7.682.300 km kw.I tylko 16 milionów mieszkaƒców. Czterech na ka˝dychdziesi´ciu Australijczyków to emigranci w pierwszymlub zaledwie drugim pokoleniu. G´stoÊç zaludnienia2 osoby na km kw. A jednoczeÊnie jedno z najbardziejzurbanizowanych paƒstw na Êwiecie. 70% populacji˝yje w dziesi´ciu miastach. Uwa˝a si´, ˝e pierwsi mieszkaƒcyAustralii (Aborygeni) przybyli z Azji. By∏o ichwtedy oko∏o 38 tys., dziÊ jest ich o po∏ow´ mniej.Odkrycie Australii by∏o wynikiem portugalskohiszpaƒsko-holenderskiejekspansji handlowej w Azji,ale mimo ˝e zbli˝y∏ si´ do niej Hiszpan Torres i op∏ynà∏jà Holender Tasman, za w∏aÊciwego odkrywc´ tegokontynentu uwa˝a si´ angielskiego kapitana JamesaCooka, który 20 kwietnia 1770 roku wyszed∏ na làdw pobli˝u dzisiejszego Sydney.Zwrotnym momentem w dziejach kontynentu by∏ojednak przybycie, 18 lat póêniej, tzw. Pierwszej Floty.11 ˝aglowców pod dowództwem kpt. Arthura Phillipa,który zosta∏ mianowany pierwszym gubernatoremkolonii nazwanej Nowa Po∏udniowa Walia, przywioz∏oz Anglii po 8 miesiàcach podró˝y pierwszych osadników– 736 skazaƒców, wys∏anych tu na zes∏anie. 26stycznia 1788 roku Phillip wzià∏ w posiadanie ca∏àwschodnià cz´Êç kontynentu wraz z Tasmanià i za∏o˝y∏pierwszà osad´ – Sydney. Ten dzieƒ „AUSTRALIA DAY”jest Êwi´tem narodowym Zwiàzku Australijskiego,obchodzonym niezwykle uroczyÊcie. Szczególny przebiegmia∏a ceremonia w 1988 roku, nazwanym rokiem200-lecia narodzin Australii. Ponad 200 ˝aglowcówi jachtów z 20 krajów wzi´∏o udzia∏ w Êwiatowym zlociei regatach Hobart-Sydney, zorganizowanych z tejokazji.W swoim 9-miesi´cznym rejsie dooko∏a Êwiata przeztrzy oceany, wokó∏ czterech kontynentów, do 14 portów,„Dar M∏odzie˝y” sp´dza∏ Êwi´ta i Nowy Rok ju˝w Australii.Wigilia i pierwszy dzieƒ Êwiàt wypad∏y w Adelaide,milionowej stolicy stanu Po∏udniowa Australia. Najpierwby∏o wspania∏e powitanie, a póêniej t∏umyodwiedzajàcych, od Êwitu do nocy. W tamtejszych domach,i to nie tylko polskich, do dobrego tonu nale-˝a∏o, ˝eby przy Êwiàtecznym stole mieç u siebie goÊciaz „Daru M∏odzie˝y”. Tu˝ po zacumowaniu, na pok∏adziepojawi∏y si´ Êwiàteczne drzewka. Kontradmira∏Swan podarowa∏ australijskà sosn´, która morskimzwyczajem pow´drowa∏a na szczyt grotmasztu. Burmistrzmiasta i Tony Halik (który w czasie, gdy myp∏yn´liÊmy, w´drowa∏ làdem przez Australi´) sprezentowalistatkowi choinko-podobnà araukari´. To w∏aÊniearaukaria by∏a przed ponad 100 laty choinkà pierwszychpolskich emigrantów w najstarszej polskiejosadzie w Australii, w Polish Hills niedaleko Adelaide.Âwiàteczne ∏amanie si´ op∏atkiem odbywa∏o si´ przytrzydziestukilkustopniowym upale na rufie „Daru M∏odzie˝y”.Komendant Leszek Wiktorowicz, jak ka˝eobyczaj, najpierw dzieli∏ si´ op∏atkiem z najm∏odszymw za∏odze studentem Piotrem Szczerbà i najstarszymmarynarzem – piekarzem Adamem Krakósem, jednymz nielicznych weteranów „Daru Pomorza”, którypóêniej przy Hornie obchodzi∏ swoje 60. urodziny.Po wieczerzy wigilijnej, na której nie zabrak∏o 13 tradycyjnychdaƒ, wolni od s∏u˝by pojechaliÊmy naspotkanie wigilijne do Klubu Polskiego i na pasterk´,a wachta s∏u˝bowa I oficera Bogus∏awa Sadkowskiego(wychowanka telewizyjnego „Latajàcego Holendra”)urzàdzi∏a na dziobie „Daru” koncert polskich kol´d.Natychmiast zebra∏ si´ t∏um Australijczyków i ˝eglarzyz innych jachtów. W upalnà noc odby∏ si´ wigilijnykoncert kol´d, szant ˝eglarskich i ludowych piosenekz ró˝nych stron Êwiata.Autor podczas relacji telewizyjnej z pok∏adu „Daru M∏odzie˝y”wp∏ywajàcego do Sydney☛GRUDZIE¡ 25 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39☛Horn, czyli NieprzejednanyW pól roku i trzy dni od wyjÊcia z Gdyni, po przep∏yni´ciu26132 mil morskich „Dar M∏odzie˝y”,dowodzony, jak ju˝ wspomnia∏em, przez kpt. ˝. w.Leszka Wiktorowicza, 6 marca 1988 roku o godz. 7.15czasu statkowego (o 12.15 czasu polskiego) minà∏Przylàdek Horn albo Nieprzejednany, jak nazywajà go˝eglarze.Pierwszym by∏ tu korsarz Francis Drake w 1578 rokuna s∏ynnej „Z∏otej ¸ani”, ale swojà nazw´ po∏udniowykraniec Ameryki Po∏udniowej zawdzi´cza HolendrowiCorneliusowi Schoutenowi, który zobaczy∏ go w 1616roku i tak nazwa∏, na czeÊç swojego rodzinnego miastaw Niderlandach. T´dy p∏ywa∏o si´ do czasu otwarciaKana∏u Panamskiego, do portów zachodniego wybrze-˝a obu Ameryk, t´dy wraca∏y wielkie ˝aglowce z Azjii Australii.Po raz pierwszy bia∏o-czerwona bandera pojawi∏a si´u Przylàdka Horn 2 marca 1937 roku – przep∏ynà∏ t´dy„Dar Pomorza” dowodzony przez legendarnego Macaja– Konstantego Maciejewicza, zaÊ 34 lata póêniej –2 lutego 1971 roku – 55-tysi´cznik „Manifest Lipcowy”ze zbo˝em z Australii. Potem jeszcze inne masowce.W 1973 roku zaatakowali Horn polscy ˝eglarze;23 lutego – Krzysztof Baranowski, samotnie na „Polonezie”,w cztery dni póêniej bydgoscy kolejarze na„Eurosie”, pod dowództwem Aleksandra Kaszowskiego,a po miesiàcu AZS-owski „Konstanty Maciejewicz”dowodzony przez Tomasz Zydlera. W latachnast´pnych op∏ywajà Horn kolejno: „Otago” dowodzoneprzez Zdzis∏awa Pieƒkaw´ i „Copernicus” przezZygfryda Perlickiego w ramach „Whitebread Roundthe Word Race”, „Gedania” z kpt. Dariuszem Boguckimw pami´tnym, pe∏nym komplikacji rejsie dooko∏a obuAmeryk, „Dar PrzemyÊla” w s∏ynnym rejsie „solo i nonstop dooko∏a globu” Henryka Jasku∏y, „WojewodaNasza „Bia∏a Fregata” pod pe∏nymi ˝aglami.Pomorski” prowadzony przez Wies∏awa Rakowskiegoi w 1982 roku „Wojewoda Koszaliƒski”, dowodzonyprzez Ryszarda Wabika.Komendant „Daru M∏odzie˝y” kpt. ˝. w. LeszekWiktorowicz poprowadzi∏ 6 marca 1988 roku, zaledwie1,9 mili od ponurych ska∏ Hornu, przez CieÊnin´Drake’a do Buenos Aires – 159 Polaków, 2 Czechos∏owaków,Brazylijczyka oraz Australijczyka AndrzejaKaleskiego. Temu ostatniemu tak spodoba∏o si´ na„Darze M∏odzie˝y”, ˝e wraca∏ z nami do Polski.Czemu zawdzi´cza swà ponurà s∏aw´ to cmentarzysko˝aglowców, Przylàdek Nieprzejednany pokaza∏za∏odze szkolnej fregaty dwa dni wczeÊniej, zanimmog∏a dostrzec w porannej mgle wyst´pujàce z oceanu400-metrowe ska∏y Hornu. Przez dwie doby sztormwÊciekle szamota∏ „Darem”. Pr´dkoÊç wiatru wielokrotniedochodzi∏a do 12 stopni w skali Beauforta. Stanmorza niezwyk∏y, okreÊlany cyfrà 9. P´dzàce jedna zadrugà 12-metrowe fale. Huraganowe szkwa∏y podar∏y4 ˝agle. W piàtek 4 marca po po∏udniu kilka minut pogodz. 14.00, przy zderzeniu z ogromnà falà, którazwali∏a si´ na statek, wskazówka przechy∏omierzazatrzyma∏a si´ na koƒcu skali, oznakowanej do 55stopni.Przez zejÊciówk´ wtargn´∏a pod pok∏ad woda,zalewajàc korytarz i sal´ wyk∏adowà. Nast´pnego dniawiatr zel˝a∏, a w niedziel´ o wschodzie s∏oƒca, jakgdyby za dzielnoÊç morskà, na trawersie PrzylàdkaHorn, za∏odze „Daru M∏odzie˝y” pokaza∏o si´ nawetd∏ugo nie widziane s∏once. Rykiem statkowej syrenyoznajmiono, ˝e, opuszczajàc wody Oceanu Spokojnegoi wchodzàc na Atlanty, mini´to po∏udniowy kraniecAmeryki z i tà chwilà przyby∏o Êwiatu 163 kaphornowców,którym wolno pluç na nawietrznà i gwizdaçna pok∏adzie.■GRUDZIE¡ 26 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKISummer School Bremerhaven 2008Summer School. Szko∏a latem??? Kto z nas, spragnionych wakacji studentów, myÊli o kolejnych wyk∏adachi zaj´ciach w okresie letnim? Byç mo˝e nie wszyscy chcieliby przez dwa tygodnie uczestniczyç w takiegotypu szkole, ale z ca∏à pewnoÊcià wszyscy lubimy poznawaç nowych ludzi, nowe kultury i nowe miejsca.Swojà letnià przygod´ z Summer School rozpocz´∏yÊmy31 lipca 2008 roku, gdy wsiad∏yÊmy do autokaruw Gdyni i wyruszy∏yÊmy w 14-godzinnà podró˝ dopó∏nocno-zachodniej cz´Êci Niemiec. Bremerhaven to130-tys. miasto, po∏o˝one nad Morzem Pó∏nocnym,ok. 1 h drogi od Bremy oraz 2 h od Hamburga. Dotar-∏yÊmy tam jednak spóênione i omin´∏o nas wspólnepamiàtkowe zdj´cie. Mimo to uroczyste przywitanieuczestników Summer School 2008 przez prof.Feldmeira zrobi∏o na nas pozytywne wra˝enie. Okaza∏osi´, ˝e reprezentujemy ludnoÊç a˝ trzech kontynentów– Azji, Ameryki Po∏udniowej i oczywiÊcie Europy. WÊród56 uczestników, obok Niemców, Polaków, licznej, bo a˝16-osobowej grupy Rosjan, jednego Szwajcara, by∏ytrzy osoby z dalekich Chin, trzech przedstawicieliKolumbii oraz 14 osób z Uzbekistanu. StanowiliÊmywi´c dosyç egzotycznà mieszank´ kultur.W Summer School mia∏yÊmy uczestniczyç, do wyboru,w jednym z trzech organizowanych tam w j´zykuangielskim kursów:■ Changes in International Economics and Finance,■ Wind of Change – New Energy Technologies,■ Transforming Organizations – Change Management.My bra∏yÊmy udzia∏ w ostatnim z nich. Przezweekend (dotar∏yÊmy na miejsce 1 sierpnia w piàtek)nie by∏o jednak mowy o szkole. Tak nam zorganizowano3 pierwsze doby, abyÊmy mogli si´ lepiej poznaçi jako zgrane grupy przystàpiç do poch∏aniania wiedzyju˝ od poniedzia∏ku. Po uroczystym przywitaniu, zosta-∏o zorganizowane wieczorne Welcome Party. I tak zacz´∏ysi´ niezwyk∏e dwa tygodnie nie tylko poszerzaniawiedzy, ale równie˝ poznawania niezwyk∏ych ludzi.Podczas tego pierwszego weekendu nie tylko„imprezowaliÊmy”. ZwiedziliÊmy cz´Êciowo Bremerhaven– m.in. muzeum uchodêctwa, które to w 2006 rokuzosta∏o uznane za najlepsze muzeum Êwiata, podziwialiÊmypanoram´ Bremerhaven z wie˝y widokowejoraz próbowaliÊmy znaleêç ró˝nice kulturowe, które tomogà powodowaç konflikty.☛GRUDZIE¡ 27 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39Nasta∏ poniedzia∏ek i delikatnie zm´czeni intensywnymweekendem, o 9 rano pojawiliÊmy si´ w HochschuleBremerhaven, aby zaczàç to, po co tak naprawd´tutaj przyjechaliÊmy – kurs Summer School. Naszagrupa by∏a najliczniejsza, najmniej osób zdecydowa∏osi´ na typowo in˝ynierski kurs „Wind Energy”. Odponiedzia∏ku do piàtku praktycznie czas wype∏nia∏anam szko∏a, gdy˝ Êrednio sp´dzaliÊmy w niej po 8 h,uczestniczàc w niezwykle interesujàcych wyk∏adach içwiczeniach. ZwiedziliÊmy te˝ jeden z najwi´kszychportów kontenerowych na Êwiecie, a wieczorami by∏czas na integracj´ studentów.Mia∏yÊmy okazj´ poznaç, jak wyk∏adowcy z innychcz´Êci Êwiata nauczajà studentów. Niektórzy z nich zaskakiwaliogromem wiedzy nie tylko z typowo zarzàdczychprzedmiotów, ale np. prof. Rouven – pó∏-Belg,pó∏-Amerykanin, wydawca ksià˝ki „Theory of Chaos”,oczarowa∏ nas znajomoÊcià taƒca mi∏oÊci – tanga. Zorganizowa∏nam nawet jego przyspieszony kurs. Nakursie „Change management” poznawaliÊmy powody,dla których zmiany w zarzàdzaniu organizacjà sà konieczne,ró˝nice w kulturze biznesów, zg∏´bialiÊmy tajnikimarketingu. Przede wszystkim jednak przez te wszystkiegodziny, nieraz podzieleni w mniejsze grupy, tworzyliÊmyprojekty, pisaliÊmy testy – prawie jak w normalnejszkole..., ale prawie robi wielkà ró˝nic´...W sobot´ zorganizowaliÊmy sobie wycieczk´ doAmsterdamu, stolicy wyzwolonej Holandii. Po 4-godzinnejjeêdzie autokarem znaleêliÊmy si´ w liberalnymkraju wiatraków, tulipanów, koloru pomaraƒczowegoi piwa Heineken. Amsterdam to niesamowiteinterkulturalne miasto z interesujàcymi budowlami,niezwyk∏à atmosferà wolnoÊci oraz z wielomawspania∏ymi muzeami (Muzeum Van Gogha, EroticMuseum, Muzeum Tortur – to tylko niektóre z nich).W niedziel´ wyp∏yn´liÊmy na wolnoc∏owà wysp´Helgoland, po∏o˝onà na Morzu Pó∏nocnym. Ponad3-godzinny rejs nie dla wszystkich przebiega∏ szcz´Êliwie...Choroba morska da∏a niestety niektórymstudentom do wiwatu. Mimo to, póêniejsze wspania∏ewidoki klifów zrekompensowa∏y cierpienia ka˝demuz nas.Nadszed∏ kolejny tydzieƒ. Kolejne zaj´cia, poszerzaniewiedzy i coraz to g∏´bsze przyjaênie. Nadal pracowaliÊmynad projektami, w które wk∏adaliÊmy du˝oenergii i wiedzy – ka˝dy bowiem przedmiot mia∏ zostaçoceniony, a oceny czàstkowe sk∏ada∏y si´ na ostatecznàocen´ z ca∏ego kursu Summer School – oraz naotrzymanie certyfikatu. Podczas tych dwóch tygodniuczestniczyliÊmy w ró˝nych wyk∏adach – m.in. – Marketing,Cultural Diversity in Europe, Change Managment andTheory of Chaos. Wszystkie te przedmioty bardzoposzerzy∏y nasz sposób myÊlenia o przedsi´biorstwiei o zarzàdzaniu. Znalaz∏ si´ równie˝ polski element –wyk∏ad z prof. Piotrem J´drzejowiczem.W przedostatni dzieƒ mieliÊmy wycieczk´ do Bremy– miasta rycerza Rolanda, wspania∏ej starówki orazjednego z najpopularniejszych trunków Êwiata – piwaBeck’s. Poza tym odwiedziliÊmy tam niemiecki oddzia∏Airbusa.Ju˝ nast´pnego dnia po wspania∏ej wycieczce czeka∏onas oficjalne zakoƒczenie 14-tygodniowej przygodyz Summer School. W∏adze niemieckiej uczelni podzi´kowa∏ynam za czynny udzia∏ w dwutygodniowej szkolei rozda∏y dyplomy. Podczas wr´czania panowa∏o lekkieporuszenie, gdy˝ ka˝dy z nas by∏ ciekawy, jakà ocen´uda∏o mu si´ wypracowaç podczas dwutygodniowegokursu. Wreszcie – wszyscy zdaliÊmy! Niektórzy podostawalima∏o satysfakcjonujàce oceny „C” , by∏o te˝ kilkuwyró˝nionych ocenami „A”, wi´kszoÊç z nas musia∏a si´jednak zadowoliç bardzo dobrym wynikiem „B”.Myli∏by si´ jednak ten, który myÊli, ˝e oceny zdobyliÊmynie robiàc nic. Liczne projekty, praca w mi´dzynarodowejgrupie ( w której czasem, mimo znajomoÊciangielskiego, ci´˝ko by∏o si´ porozumieç) oraz nawettesty sprawi∏y, ˝e momentami naprawd´ czuliÊmy si´jak w szkole. Prze˝yliÊmy niezwyk∏e dwa tygodniewspania∏ej przygody. Mo˝liwoÊç poznania tak wieluludzi z tak odleg∏ych kraƒców Êwiata, ró˝nych kulturby∏a niezapomnianym prze˝yciem. Podczas tych dwóchwspania∏ych tygodni zawarliÊmy przyjaênie, które,mam nadziej´, b´dziemy piel´gnowaç przez d∏ugi czas.Czas jednak poka˝e, czy Summer School – szko∏a letniaw Bremerhaven – by∏a faktycznie tyko wakacyjnàprzygodà... Wiem, ˝e nikt z nas nie zapomni tego,czego nauczyliÊmy si´ w Niemczech, nikt z nas niezapomni pi´knych miejsc, które zwiedziliÊmy i napewno nikt z nas nie zapomni niezwyk∏ych ludzipoznanych w Bremerhaven.Weronika KozeraV rok OPHGRUDZIE¡ 28 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKIPolsko-Niemieckie Seminarium NaukoweUroczysta inauguracja polsko-niemieckiego seminarium naukowegoodby∏a si´ 12 maja 2008 roku.Po oficjalnym przywitaniu naszych goÊci przez w∏adzeuczelni i wydzia∏u, udaliÊmy si´ na uroczysty obiad.Poma∏u napi´ta atmosfera roz∏adowa∏a si´, a myzawarliÊmy ju˝ pierwsze znajomoÊci. W grupie niemieckiejznajdowa∏o si´ 10 studentów z HochschuleBremerhaven oraz 4 opiekunów – wÊród nich organizatorprof. Gerhard Feldmaier wraz z ma∏˝onkà, prof. HansRummel oraz Peter Sieghold. Naszà uczelni´reprezentowa∏o 11 studentów Wydzia∏u Przedsi´biorczoÊcii Towaroznawstwa, wraz ze wspania∏ym organizatoremi opiekunem grupy – dr. Romualdem Zabrockim.Program pobytu obejmowa∏ cykl wyk∏adów ÊciÊlezwiàzanych z tematem przewodnim seminarium –„Managing cultural diversity in Europe”. W pierwszejkolejnoÊci oddaliÊmy si´ ciekawej dyskusji o ró˝nicachkulturowych, podczas wyk∏adu profesora Feldmaiera.Podwa˝aliÊmy wtedy istnienie pewnych stereotypównarodowych. Nast´pnie wys∏uchaliÊmy wyk∏adu„Reasons for corporate failures” dr Julii Koralun-Bereênickiej. W kolejnych dniach swojà wiedzà podzieli∏si´ z nami dr Grzegorz Butkiewicz – „Knowledgemanagment” oraz z zainteresowaniem przys∏uchiwaliÊmysi´ profesorowi Hansowi Rummelowi.Tradycyjnie, z naszà polskà goÊcinnoÊcià, pragn´liÊmyjak najlepiej zadbaç o studentów niemieckich, tak abypoczuli si´ lepiej ni˝ w domu. ZaprosiliÊmy ich wi´c dopodziwiania wspania∏ego regionu kaszubskiego orazzwiedzania trójmiejskich kurortów. UdaliÊmy si´ nawycieczk´ do fabryki porcelany, gdzie towaroznawcymogli choç troch´ zab∏ysnàç i pochwaliç si´ swojàwiedzà, opowiadajàc o procesie wytwarzania tychproduktów. Nast´pnie pojechaliÊmy do Szymbarka,gdzie ogromne zaciekawienie wzbudzi∏ architektoniczny˝arcik w postaci odwróconego domu. PodziwialiÊmyrównie˝ najd∏u˝szà desk´ Êwiata oraz poczuliÊmychwile grozy w dawnym poniemieckim bunkrze.Stamtàd udaliÊmy si´ bryczkà do najwy˝szego wzniesieniaKaszub – Wie˝ycy. WdrapaliÊmy si´ tam na punktwidokowy, z którego roztacza∏ si´ niesamowity wiosennywidok pojezierza. Kolejnym wa˝nym miejscem by∏Malbork, a w nim – najwi´kszy Êredniowieczny zamekw Europie. Czym˝e by∏yby jednak odwiedziny Pomorzabez zwiedzania Trójmiasta? Obowiàzkiem by∏o pokazaniejednego z najstarszych polskich miast – Gdaƒskaoraz jego niezwyk∏ej starówki. Zw∏aszcza, ˝e mieliÊmynajlepszego przewodnika, profesora Rummela, któryniegdyÊ mieszka∏ w Gdaƒsku i zna go lepiej od niejednegoz nas. Tak˝e Gdynia z ca∏à pewnoÊcià zostaniew pami´ci naszych znajomych z Niemiec, a w niej –Skwer KoÊciuszki, bulwar Nadmorski. Nale˝y równie˝wspomnieç o Sopocie, czyli miejscu, gdzie razem bawiliÊmysi´ w klubach do bia∏ego rana...☛Rektor Akademii Medycznej w Gdyni prof. Jó˝ef Lisowski i rektor Hochschule Bremerhaven prof. Josef StockemerGRUDZIE¡ 29 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39Uczestnicy saminarium przed gmachem g∏ównym Akademii MedycznejMimo, ˝e program by∏ bardzo napi´ty, znaleêliÊmyczas, by zawrzeç nowe przyjaênie, sp´dziç mile czas i –co wa˝ne – podszkoliç swój angielski. Z ˝alem ˝egnaliÊmynaszych kolegów i kole˝anki z Hochschule. Naszcz´Êcie w nast´pnym tygodniu mogliÊmy si´ znówzobaczyç, tym razem w Bremerhaven. Zanim si´ obejrzeliÊmy,minà∏ tydzieƒ. Teraz my, studenci AkademiiMorskiej w Gdyni, siedzieliÊmy w autokarze w drodzedo Niemiec. Do Bremerhaven dotarliÊmy 25 maja2008 r. po 13-godzinnej jeêdzie. Zm´czenie nie doskwiera∏onam jednak w ogóle, byliÊmy szcz´Êliwi, ˝ewidzimy naszych niemieckich przyjació∏.ZostaliÊmy ugoszczeni pocz´stunkiem w Hochschule,w tzw. Alte Mensa, gdzie wspólnie obejrzeliÊmy zdj´ciaz pobytu w Polsce. Jednak to by∏ dopiero poczàtekniezapomnianego tygodnia w Bremerhaven. Kolejnegoporanka zostaliÊmy ju˝ oficjalnie przyj´ci przez w∏adzeuczelni. MogliÊmy równie˝ zobaczyç, w jakich warunkachstudiujà nasi zachodni sàsiedzi, oraz zjeÊç typoweniemieckie jedzenie. Ka˝dy dzieƒ przynosi∏ nam coÊ nowego.BraliÊmy udzia∏ w szeregu ciekawych wyk∏adówrewelacyjnych wyk∏adowców.OdwiedziliÊmy mi´dzy innymi jeden z najwi´kszychportów kontenerowych, który znajduje si´ w∏aÊniew Bremerhaven. Chyba nikt z nas nie zapomni widokukilku lub nawet kilkunastu tysi´cy kontenerów, sterowanychpraktycznie za pomocà maszyn. Nawet, jeÊlitak, to z ca∏à pewnoÊcià b´dziemy pami´taç o takiejsamej iloÊci luksusowych nowych samochodów, jakaudi, bmw, mitsubishi czy mercedes.KtoÊ, kto powiedzia∏, ˝e muzea sà nudne, na pewnonie mia∏ okazji zwiedziç muzeum uchodêctwa Bremerhaven.Miasto to w swojej historii by∏o tak zwanym„oknem na Êwiat”. To stàd w∏aÊnie ludzie uciekali doAmeryki Pó∏nocnej oraz Po∏udniowej – za chlebem, zapracà, za innym lepszym ˝yciem. Niesamowitaanimacja muzeum sprawi∏a, ˝e sami czuliÊmy si´ jakludzie z tamtego okresu. WiedzieliÊmy, co oni czuli,poznaliÊmy ich dramatycznà histori´. By∏o toniesamowite prze˝ycie... MieliÊmy tak˝e okazj´zobaczyç fabryk´ p∏ytek ceramicznych. Dla przysz∏ychtowaroznawców by∏o to bardzo interesujàce doÊwiadczeniepoznaç wszystkie etapy produkcji.W czwartek udaliÊmy si´ do Bremy, 500-tysi´cznegomiasta oddalonego oko∏o 1h drogi od Bremerhaven.Dla wi´kszoÊci z nas by∏a to jedna z najciekawszychwycieczek. Tutaj równie˝ wspania∏ym przewodnikiemokaza∏ si´ byç prof. Rummel. ZobaczyliÊmy niesamowitàstarówk´, pi´kne uliczki, malownicze mosty.Miasto to jest ponoç miejscem, z którego pochodzi∏ legendarnyrycerz Roland, a architektura budynków, koÊcio∏ówwr´cz zachwyca! Nale˝y jednak pami´taç,GRUDZIE¡ 30 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKI˝e Brema to nie tylko stare Êredniowieczne miasto, tochyba przede wszystkim miejsce, z którego pochodzijedno z najpopularniejszych i najlepszych piw naÊwiecie – Beck's oraz miejscowy Haake-Beck. JakàradoÊç sprawi∏a nam wi´c wycieczka po fabryce tegoz∏otego trunku. Proces technologiczny wzbudzi∏ zainteresowanie,a nawet zdziwienie. Jednak ostatni etapzwiedzania ka˝demu podoba∏ si´ chyba najbardziej.MogliÊmy bowiem spróbowaç kilku rodzajów tego niezwyklesmacznego trunku.MieliÊmy równie˝ przyjemnoÊç uczestniczyç w Êwi´cieszko∏y. Jak przysta∏o na studentów Akademii Morskiej,braliÊmy w nim czynny udzia∏. Razem z naszyminiemieckimi przyjació∏mi braliÊmy udzia∏ w wyÊcigu∏odzi. Mimo przegranej bawiliÊmy si´ jak nigdy wczeÊniej.Po wyczerpujàcym wysi∏ku przyszed∏ czas na grillaoraz wieczornà szkolnà imprez´, zabawa trwa∏a dorana… By∏a to bowiem nasza ostatnia noc w Bremerhaven.A ranek nasta∏ szybko. Ze smutnymi minami pakowaliÊmywalizki i nadszed∏ czas po˝egnania. Nikomunie by∏o do Êmiechu, niektórym ∏za w oku si´ zakr´ci∏ana myÊl, ˝e to juz koniec wspania∏ego polsko-niemieckiegoseminarium naukowego. Podczas tych dwóchtygodni oprócz interesujàcych wyk∏adów najnormalniejw Êwiecie zaprzyjaêniliÊmy si´... Prze∏amaliÊmy stereotypy,cudownie sp´dziliÊmy wspólny czas. Ka˝dy z nasdo koƒca ˝ycia b´dzie wspomina∏ 14 intensywnychdni..., 14 dni polsko-niemieckiej przyjaêni...Dlatego nie powinno dziwiç to, ze cz´Êç z nas postanowi∏awróciç do Bremerhaven na d∏u˝ej... Erasmusczeka!! Do marca przyjaciele!!Ca∏a grupa szczególne podzi´kowania sk∏ada wspania∏emuopiekunowi i organizatorowi dr. RomualdowiZabrockiemu oraz w∏adzom obu uczelni.Weronika KozeraPaulina MosaWPiTERASMUS w CadizieProgram Erasmus otrzyma∏ nazw´ na czeÊç holenderskiego filozofa i pedagoga, jednego z czo∏owychhumanistów epoki odrodzenia, propagatora kultury antycznej, Erazma z Rotterdamu. Jego poglàdypedagogiczne charakteryzuje serdecznoÊç dla m∏odych ludzi. Sprzeciwia∏ si´ tradycyjnym metodomnauczania, uwa˝ajàc, ˝e nauka w szkole powinna byç przyjemna, sprawiaç radoÊç i pociàgaç.Przyzwyczajeni do sta∏ych metod nauczania, z góryokreÊlonych zasad, uwa˝amy wyjazd w ramach programuwymiany studentów za przed∏u˝enie wakacji,nieustannà zabaw´ i, co najwa˝niejsze, ∏atwe zaliczeniesemestru w uczelni macierzystej. Z takim w∏aÊnie spostrze˝eniemna temat wyjazdu spotka∏am si´ wÊródwi´kszoÊci osób w moim otoczeniu. Ja natomiastodnios∏abym si´ do wspomnianej wczeÊniej ideiprogramu, która mówi o nauce poprzez doÊwiadczenie,praktyk´ i bezpoÊredni kontakt z nowà kulturà i j´zykiem.■ Organizacja i przygotowaniaInformacje o oferowanych stypendiach wywieszanesà ka˝dego roku na prze∏omie stycznia i lutego. Zwykletermin zg∏oszeƒ up∏ywa z koƒcem marca. W tymw∏aÊnie czasie nale˝y z∏o˝yç u odpowiedniegokoordynatora wydzia∏owego wype∏niony formularzzg∏oszeniowy. Ostatecznà decyzj´ o zakwalifikowaniusi´ do programu dosta∏am na kilka miesi´cy przedwyjazdem. Pozwoli∏o mi to na zdobycie bardziejszczegó∏owych informacji przydatnych ju˝ na miejscu.Krótko przed wyjazdem uzgadnia si´ programnauczania i dokonuje si´ ostatnich niezb´dnychformalnoÊci.■ Wyjazd i pierwsze dni15 lutego 2008 r., godzina 4:00, temp. –5ºC, silneopady Êniegu – Polska / 15 lutego 2008 r., godzina18:00, temp. 20ºC, s∏oneczne, bezchmurne niebo –Hiszpania.Pierwsze wra˝enie okaza∏o si´ doÊç mi∏à zmianàwarunków pogodowych. Mówi si´, ˝e poczàtki zawszenale˝à do najtrudniejszych. To prawda, szczególnie,gdy jest si´ w nowym miejscu, nie zna si´ ludzi orazj´zyka.Te najtrudniejsze chwile zwiàzane z zaaklimatyzowaniemsi´ w nowym miejscu uda∏o mi si´ przetrwaçw∏aÊnie dzi´ki programowi Erasmus. Dzi´ki niemu pozna∏amwczeÊniej studentów pochodzàcych z uczelni, doktórej trafi∏am, przebywajàcych na wymianie w Polsce,a dzi´ki tym znajomoÊciom szybko pozna∏am zasadypanujàce w uczelni oraz dokona∏am formalnoÊci zwiàzanychz moim pobytem na miejscu.■ ZakwaterowanieUNIVERSIDAD DE CADIZ dzieli si´ na kilkacampusów – wydzia∏ów znajdujàcych si´ w ró˝nychmiejscach w mieÊcie i poza nim. Dlatego te˝, aby zminimalizowaçczas dojazdu na poszczególne zaj´cia,najlepszym rozwiàzaniem sta∏o si´ zamieszkanie w sta-☛GRUDZIE¡ 31 2007


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39☛rej cz´Êci miasta Cadiz. Mo˝liwe jest te˝ zakwaterowaniew domach studenckich, jednak˝e wysokie cenysprawiajà, ˝e prawie wszyscy wynajmujà mieszkania.Og∏oszenia dotyczàce wynajmu mo˝na znaleêç naterenie campusów, w uniwersyteckim biurze poÊrednictwa,jak równie˝ na ulicy. Mimo ˝e ofert jestmnóstwo, szczególnie na poczàtku semestru znalezieniemieszkania nie jest takie proste. Poszukiwania wymaga∏ydu˝o cierpliwoÊci, wykonania niezliczonej liczbytelefonów. Po licznych perypetiach, cz´sto zabawnych,jak i niebezpiecznych, wynaj´te mieszkanie dzieli∏amz trojgiem studentów b´dàcych równie˝ na wymianie.■ NaukaMój pobyt w Hiszpanii obejmowa∏ 1 semestr rokuakademickiego. Zaj´cia na uczelni odbywa∏y si´ odponiedzia∏ku do czwartku. Zaj´cia zwiàzane bezpoÊrednioz kierunkiem studiów odbywa∏y si´ w campusieNauk Morskich w miejscowoÊci Puerto Real, oddalonejod miasta Cadiz o ok. 20 km. Dodatkowo po zaj´ciachuczestniczy∏am w kursie j´zyka hiszpaƒskiego, organizowanymprzez Wydzia∏ Filozofii i Literatury.Zaj´cia prowadzone by∏y w j´zyku hiszpaƒskim,ewentualne problemy rozwiàzywane by∏y indywidualniew j´zyku angielskim z profesorami lub z pomocàstudentów. Sposoby zaliczeƒ nie ró˝ni∏y si´ od ogólnieprzyj´tych zasad, obowiàzujàcych tamtejszych studentów.Wszelkie pomoce naukowe dost´pne by∏y wbibliotece uniwersyteckiej. Du˝ym udogodnieniem by∏równie˝ ∏atwy dost´p do Internetu w postaci po∏àczeƒbezprzewodowych, jak i wypo˝yczalni komputerówosobistych.■ Zaj´cia dodatkoweUNIVERSIDAD DE CADIZ posiada dobrze rozwini´tezaplecze dydaktyczne. Na terenie campusu znajdowa∏osi´ centrum sportowe, oferujàce szerokà gam´ zaj´çsportowych oraz kursów przygotowujàcych do uprawianiaró˝nego rodzaju sportów. Sposobem na aktywnesp´dzenie wolnego czasu by∏ równie˝ udzia∏ w imprezachorganizowanych przez w∏adze uczelni czy te˝uczelniane ko∏a naukowe.Dodatkowo Biuro Wspó∏pracy z Zagranicà organizowa∏olub informowa∏o o spotkaniach integracyjnychprzygotowanych z myÊlà o studentach programuErasmus. Wolny czas by∏ równie˝ znakomità okazjà naorganizowanie wyjazdów i poznawanie okolic.■ Zakoƒczenie programuJak wczeÊniej wspomnia∏am, nauka podczasprogramu Erasmus – to poza zaliczeniem wymaganegozakresu przedmiotów – nauka ˝ycia w nowych realiach,z ludêmi, których nie znamy, to sposób na poznaniesiebie, zachowania si´ w nowych sytuacjach, które niemia∏yby miejsca w dotychczasowej codziennoÊci.Erasmus to nauka przez doÊwiadczenie, atmosfer´,emocje.Moje studia w Hiszpanii nauczy∏y mnie tolerancji dlaodmiennych kultur, szerszego spojrzenia na sprawyspo∏eczne. Wyjazd do innego kraju i mo˝liwoÊçobcowania z innym j´zykiem to najlepsza i najszybszametoda nauki j´zyka. Mo˝liwoÊç przebywania wÊródró˝nych narodowoÊci to okazja do obalania stereotypów,a tym samym do wzajemnej akceptacji. W konsekwencjito przyjaênie na ca∏e ˝ycie. To równie˝okazja, by byç ambasadorem Polski, gdy˝ wiele razyzdarza∏o si´ tak, i˝ ludzie, których pozna∏am, niewiedzieli nic o naszym kraju.Ma∏gorzata Basarab, WN II r. MSUfot. ze zbiorów autorkiGRUDZIE¡ 32 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKIZielona HiszpaniaGalisja le˝y w pó∏nocno-zachodniej cz´Êci Hiszpanii i uwa˝ana jest za jeden z najmniej „hiszpaƒskich”regionów tego kraju. Od pó∏nocy i zachodu otoczona Oceanem Atlantyckim stwarza pozory troch´niedost´pnej i bezludnej. W rzeczywistoÊci jest zupe∏nie inaczej…Nowi ludzie, nowe otoczenie, nowe doÊwiadczenia…wszystkoto sprawia, ˝e cz∏owiek na nowo ∏adujeakumulatory i nabiera energii do dzia∏ania. Jako ˝e nale˝´do osób, które nudzi siedzenie w jednym miejscu,od jakiegoÊ czasu nosi∏am si´ z zamiarem wzi´ciaudzia∏u w programie wymian studenckich. Na wyjazdzdecydowa∏am si´ na piàtym roku. Troch´ póêno,…alelepiej póêno ni˝ wcale! J´zyk hiszpaƒski absolutniemnie zauroczy∏, a udzia∏ w programie Erasmus by∏ dlamnie doskona∏à okazjà do zdobycia nowych doÊwiadczeƒ.Dziewiàtego lutego, po 6-godzinnej drzemce nalotnisku we Frankfurcie, wreszcie wyruszy∏am doCorunii. NiepewnoÊç, ci´˝ki baga˝ i przeszywajàcydreszczyk emocji towarzyszy∏y mi w mojej samotnejpodró˝y. Szybko okaza∏o si´, ˝e uczucia niepokoju i niepewnoÊciby∏y zupe∏nie bezpodstawne, a La Coruñapowita∏a mnie s∏oƒcem i uÊmiechem.Jako ˝e nie mia∏am tam jeszcze ˝adnych znajomych,pierwszy miesiàc przeznaczy∏am na tzw. dzia∏ania PRw celu zyskania grupy kilku ˝yczliwych osób. Jak si´okaza∏o, trudno nie by∏o. Mieszkanie w centrum miastadzieli∏am z Francuzkà, Niemkà oraz dwójkà Hiszpanów.Mimo, ˝e to ja by∏am tà „nowà”, szybko przyj´li mniedo swojej „rodziny”. Gdy w po∏owie pobytu zmieni∏ammiejsce zamieszkania, po raz kolejny trafi∏am w dziesiàtk´.Tym razem zamieszka∏am z Hiszpanem orazdwójkà Rumunów.Po kilku dniach przeznaczonych na aklimatyzacj´rozpocz´∏a si´ szko∏a… Campus Uniwersytetu w Coruniiznajduje si´ na obrze˝ach miasta. Tam zlokalizowanejest tak˝e Biuro Wspó∏pracy z Zagranicà. Z pozoru szorstkapani Manuela nale˝y do osób konkretnych i przedsi´biorczych.Tu krzyknie, tam si´ skrzywi, ale ostateczniepostawi pieczàtk´ i dopilnuje, aby wszystko zosta∏oza∏atwione poprawnie.Wydzia∏ turystyki, podlegajàcy uniwersytetowi,w rzeczywistoÊci mieÊci si´ w prywatnej uczelni CentroEuropeo de Nuevas Profesiones (Europejskim CentrumNowych Zawodów). Zlokalizowany jest w samym centrummiasta, dwie minuty od nadmorskiego deptakui dok∏adnie naprzeciw stadionu zespo∏u Deportivo LaCoruña. Kadr´ profesorskà tworzy mi´dzynarodowamieszanka pedagogów. SpoÊród czwórki wyk∏adowców,z którymi mia∏am zaj´cia, najmilej wspominamspotkania z rodowità Galisyjkà. Jej postawa, pe∏na pasjii zaanga˝owania, ka˝dego potrafi∏a zmotywowaçdo pracy. Ponadto wspó∏pracowa∏am z profesoramiz innych krajów: zabawnym Francuzem, troch´ pow-Êciàgliwà Brytyjkà i bardzo zasadniczà Niemkà, alewszystkie zaj´cia prowadzone by∏y w j´zyku hiszpaƒskim.¸àcznie z j´zykowymi, podczas których zasadj´zyka francuskiego uczy∏am si´ po hiszpaƒsku. Mimo,˝e w zwyczaju by∏o zwracanie si´ do profesorów poimieniu, wzbudzali respekt i szacunek, zarówno wÊródHiszpanów, jak i „Erasmusów”.Po∏owa marca min´∏a pod znakiem podró˝y. D∏ugaprzerwa Êwiàteczna sprzyja∏a wyjazdom. Hiszpanienale˝à do nacji bardzo religijnych, a Wielki Tydzieƒ jestw Hiszpanii czasem absolutnie wyjàtkowym, któremutowarzyszà widowiskowe procesje. Za cel obraliÊmyAndaluzj´, wypo˝yczyliÊmy samochody i wyruszyliÊmytam mi´dzynarodowà, 18-osobowà ekipà. Nie sposóbopisaç wra˝eƒ, jakie towarzyszy∏y tej wyprawie. W ciàguniemal dwóch tygodni uda∏o nam si´ zwiedziç:Salamank´, Kordob´, Sewill´, Cadiz, Tarif´ i Gibraltar.Jako „biedni studenci” cz´sto uciekaliÊmy si´ doniskobud˝etowych form noclegu. I tak, poza bungalowami,do spania s∏u˝y∏y nam rozbite „na dziko”namioty, a czasem samochody. Wbrew powszechnemuprzekonaniu, nawet na po∏udniu Hiszpanii temperaturyw marcu potrafià doprowadziç do szcz´kania z´bami…☛GRUDZIE¡ 33 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39☛Niemal ka˝de wolne dni stara∏am si´ przeznaczyç napodró˝owanie. W ciàgu pobytu w Hiszpanii uda∏o misi´ odwiedziç jeszcze kilka miejsc. W kwietniu zwiedzi-∏am niesamowità Barcelon´. W maju odwiedzi∏amSantiago de Compostela, cel wielu pielgrzymek, a tak˝ekilka galisyjskich wiosek. W czerwcu dotar∏am do IslasCies, przepi´knych rajskich wysp po∏o˝onych na OceanieAtlantyckim. Na obszarze archipelagu funkcjonujePark Narodowy.Okres egzaminów i zaliczeƒ minà∏ mi bez wi´kszychproblemów. Jako ˝e w domu nie raz ci´˝ko by∏o si´skupiç, „zaprzyjaêni∏am si´” z lokalnà aulà do nauki.Gdzie mog∏o byç lepiej ni˝ w cichej, ogromnej auli,otwartej do drugiej w nocy! Choç co dzieƒ od ranaustawia∏y si´ tam kolejki, a aula p´ka∏a w szwach,zawsze uda∏o si´ za∏atwiç jakieÊ miejsce „po znajomoÊci”.Hiszpaƒscy znajomi ze szko∏y okazali si´ fantastycznymiludêmi. Zawsze mog∏am liczyç na ich pomoc,porad´ i dobre s∏owo. Mimo ˝e Galisyjczycy uwa˝ani sàpowszechnie za ludzi powÊciàgliwych, bardzo si´z˝yliÊmy i nadal utrzymujemy kontakty.Po egzaminach nastàpi∏ czas Êwi´towania. I choçimprezy organizowane by∏y przez ca∏y pobyt, terazmieliÊmy prawdziwy powód do radoÊci i odpoczynku.Wspania∏e lato, które wreszcie odwiedzi∏o deszczowàGalisj´, sprzyja∏o tak˝e wyjÊciom na pla˝´. Smutkiemnapawa∏ jedynie fakt zbli˝ajàcego si´ powrotu dodomu.Nie sposób opisaç wszystkich emocji, które towarzyszy∏ymi podczas tego pobytu. Najpierw by∏y chwileniepewnoÊci, pierwsze nieÊmia∏e spotkania, pierwszezawarte przyjaênie. Potem nadesz∏y chwile pe∏neradoÊci, wspólne wyjazdy, wspólnie sp´dzone godzinyna uczelni. Na koniec nadesz∏y po˝egnania, które z naturydo weso∏ych nie nale˝à… Optymizmu dodawa∏atylko wiara w ponowne spotkanie, w Hiszpanii lubw jakimkolwiek innym kraju na Êwiecie. A spotkaniab´dà na pewno, bo niektóre przyjaênie z pewnoÊciàprzetrwajà prób´ odleg∏oÊci.Zdaniem wielu Erasmusowe wyjazdy sà jedyniesponsorowanymi przez rzàd „zagranicznymi wakacjamidla studentów”. Moim zdaniem, dzi´ki takim programom,studenci uczà si´ tolerancji, poszanowania dlainnych kultur, a co za tym idzie, uczestniczà w procesiemi´dzynarodowej integracji. Wzi´cie udzia∏u w programieErasmus pozwoli∏o mi poznaç dziesiàtki osóbz ca∏ego Êwiata i doskonaliç j´zyk hiszpaƒski. Nauczy∏omnie radziç sobie w zupe∏nie nowym otoczeniu i przekona∏o,˝e Êwiat stoi dla nas otworem. Trzeba tylkochcieç…Gdybym tylko mog∏a, bez wahania po raz kolejnypodj´∏abym decyzj´ o wyjeêdzie. W Corunii zostawi∏amczàstk´ siebie i kiedykolwiek wróc´, b´d´ czu∏a si´ tamjak we w∏asnym domu. A wróc´ na pewno…, pr´dzejczy póêniej…Anna Pawlus, absolwentka WPiTfot. ze zbiorów autorkiWiekowy „Dar Pomorza”We wrzeÊniu przysz∏ego roku minie 100 lat odzwodowania „Daru Pomorza”. Zamówiony w stoczniBlohm & Voss w Hamburgu (Niemcy), zwodowany28.09.1909 jako „Prinzess Eitel Friedrich”, zosta∏zakupiony latem 1929 przez Pomorski Komitet FlotyNarodowej i nazwany „Pomorze”, gdy˝ fundusze nazakup pochodzi∏y ze zbiórki spo∏ecznej na Pomorzu.13.07.1930 statek uroczyÊcie wszed∏ do s∏u˝by jako„Dar Pomorza” - statek szkolny Paƒstwowej Szko∏yMorskiej. W latach 1934-1935 okrà˝y∏ kul´ ziemskà; w1937 przeszed∏ wokó∏ przylàdka Horn. Pod koniecsierpnia 1939, wobec zbli˝ajàcej si´ wojny, skierowanydo Sztokholmu, gdzie pozosta∏ przez ca∏à wojn´ podopiekà 7 najstarszych wiekiem cz∏onków za∏ogi;pozosta∏ych wraz z jungami i s∏uchaczmi PSMewakuowano do W. Brytanii, gdzie wzi´li udzia∏ wwojnie w sk∏adzie PMH i PMW. Podczas wojnykilkakrotnie stacjonowali na nim marynarze polskichokr´tów podwodnych internowanych w Szwecji.Powróci∏ do Gdyni w paêdzierniku 1945 i dalej s∏u˝y∏jako statek szkolny PSM. Od 1972 uczestniczy∏ wOperacjach „˚agiel” i w rozgrywanych z tej okazjiregatach, zwyci´˝ajàc w latach 1972 i 1980; w 1980otrzyma∏ „The Cutty Sark Trophy”. W 1981 rokuodznaczony Krzy˝em Komandorskim z Gwiazdà OrderuOdrodzenia Polski. We wrzeÊniu 1981 odby∏ ostatni rejsszkolny. W 1982 zastàpi∏ go nowo zbudowany „DarM∏odzie˝y”, a 16.11.1982 ˝aglowiec przekazano doCentralnego Muzeum Morskiego z przeznaczeniem nastatek-muzeum.Obecnie „Dar Pomorza” przechodzi remont w GdaƒskiejStoczni Remontowej (patrz zdj´cie na 4 stronieok∏adki „AKM”).■GRUDZIE¡ 34 2008


39 • AKADEMICKI KURIER MORSKI■ Âroda 23.07, godzina 15:00.W∏aÊnie by∏ start do regat, wystartowaliÊmy z drugiejpozycji. Z naszej prawej burty o d∏ugoÊç bukszprytuprzed nami znajdowa∏ si´ „¸a∏a∏i∏a” – czytaç„Cuahtemoc”. To by∏ dobry start, wszyscy byli na standby od 14, ˝agle w gotowoÊci, gejtawy i gordingiobstawione do luzowania, ch∏opaki na szotach gotowi dociàgni´cia, wszyscy czekali na upragnionà komend´:„wzi´li!”. I zacz´∏a si´ nasza przygoda z wiatrem, pogodài samym sobà… Co nas dalej czeka? Zobaczymy… Wiatrna wieczór s∏abnie, oby nie przesta∏o wiaç w nocy…REGATY L’ARMADA ROUEN 2008Wspomnienia z regat■ Czwartek 24.07To dla nas wielki dzieƒ, wykonaliÊmy wspólnymi si∏ami,pod dowództwem komendanta, pierwszy podczasregat i pierwszy w naszym rejsie zwrot przez sztag,wszystko posz∏o jak nale˝a∏o… Po tym by∏o jeszcze par´innych zwrotów, bo wychodziliÊmy z cieÊnin, a wiatr nasnie rozpieszcza∏, wia∏o niewiele, a˝ stan´liÊmy w dryfie.Poprzedzajàc to wszystko wczeÊniej licznymi alarmamido ˝agli, aby dobrze si´ ustawiç do wiatru. „Mir” ciàgleprzed nami…O 17:15 UTC zajmujemy w naszej klasie 10 miejsce,„Mir” 9, „Radich” 2...Ok. 22 przywia∏o nam niewiele, bo 40B, ale do tegostopnia, ˝e osiàgn´liÊmy przechy∏ 220. Bulaje na lewejburcie od naszych kubryków w wodzie, mieszkamyw akwarium…Szybko alarm do Êciàgania latacza. A potem zabawa– zje˝d˝anie na szelkach na przechyle. A jak Êmiesznieludzie chodzili…■ Piàtek 25.07ALARM DO ˚AGLI o 3 w nocy, jak najszybciej Êciàgaçbombramy, tylko ci najodwa˝niejsi weszli na gór´ walczyçz wiatrem, przechy∏em i nocnà zas∏onà. Komendantodpad∏ od wiatru, ale i tak si´ o nas ba∏… Przechy∏230, ludzie, którzy nie mieli zaszczytu spaç w kapitaƒskiejkoi, postawili sztormklapy… Wia∏o ok. 4 ca∏ydzieƒ, a w mi´dzyczasie brasowania i wejÊcie na Atlantyk…Zmiana czasu na czas Polski, I wachta ma o godzin´krócej czuwanie na pok∏adzie…■ Sobota 26.07Nadal wieje piàtka, przechy∏ si´ zmniejszy∏…Niestety, rano wiatr zaczà∏ siadaç, traciç na sile. Od popo∏udniazacz´∏y si´ alarmy do ˝agli, kr´càcy wiatri brasowania, by z∏apaç ka˝dy wiatr… Wieczorem wiatrzdech∏ do jedynki, kolejny zwrot przez sztag i brasowaniena oko∏o, dochodzimy ju˝ do wprawy. Niektórymto ju˝ po nocach Êni si´ brasowanie, alarmy do˝agli i nie wiadomo czy to jawa czy to sen… Kiedyupragniona meta? „Mir” przed nami…JesteÊmy przy po∏udniku Greenwich….■ Niedziela 27.07 czasu statkowego 18:14.ALARM DO ˚AGLI!!To by∏o szybkie brasowanie.Nasz dzieƒ zaczà∏ si´ o 4:30 alarmem do ˝agli, którypowtarza∏ si´ Êrednio co 30 min, wi´c by∏ to test dlaorganizmu. Komendant stara∏ si´ ∏apaç ka˝dy podmuchs∏abego wiatru o kierunku zmiennym… Jeszcze si´poruszamy ok. 5 w´z∏ów na godzin´, ale nie nad∏ugo… Wieczorem prawie stoimy, pr´dkoÊç 1 w´ze∏,„Mir” daleko przed nami… Dogonimy go??A gdzie „Christian Radich”? GdzieÊ za nami… o 16„Mir” jako pierwszy przeszed∏ lini´ mety, a my dalejstoimy albo, inaczej mówiàc, p∏yniemy 1 w, wleczemysi´ do mety i pi∏ujemy, ˝eby jak najmniej zrobiçzwrotów, ˝eby wejÊç na met´. O 22 upragniony g∏oskomendanta, jako trzeci przeszliÊmy lini´ mety, rozpoczynamyklarowanie ˝agli… Jak daleko za nami sà inni?Podsumowujàc regaty – zaj´liÊmy trzecie miejscew naszej klasie, Wszyscy byliÊmy z siebie dumni, bo toby∏ dla ka˝dego sprawdzian samego siebie, a dlalekarza czas cz´stych wezwaƒ do ambulatorium, alewszyscy sà cali i zdrowi. Z wielkà radoÊcià wspominamywszystkie alarmy i liczne zachody s∏oƒca, tak malowniczez cirrusami na pomaraƒczowo-niebiesko-granatoworó˝owymniebie oraz towarzystwo delfinów i narwali.Dzi´kujemy za∏odze za opiek´ nad nami, komendantowiza dostarczenie nam wra˝eƒ i samym sobie za wytrwa∏oÊçi ci´˝kà prac´…Navigare necesse est, vivere non est necesse…˚eglowanie jest rzeczà koniecznà, ˝ycie nie jest rzeczàkoniecznà…Paulina ChaƒkoGRUDZIE¡ 35 2008


AKADEMICKI KURIER MORSKI • 39REKTOR I SENATAKADEMII MORSKIEJ W GDYNImajà zaszczyt zaprosiç8 grudnia 2008naÂwi´to Szko∏yPROGRAM8.00 – Uroczyste podniesienie bandery przed budynkiem g∏ównym AM, ul. Morska 838.15 – Z∏o˝enie kwiatów pod pomnikiem „Tym, którzy nie wrócili z morza”(bulwar Nadmorski)8.20 – Spotkanie z autorkà ksià˝ki „Serwus, panie chief” red. Barbarà Kanoldoraz jej bohaterem – Andrzejem Perepeczkà (klub „Bukszpryt”)9.30 – Msza Âw. w intencji pracowników, studentów oraz absolwentów uczelni,koncelebrowana przez ks. abp. S. L. G∏ódzia11.00 – Spotkanie rektora z cz∏onkami stowarzyszeƒ (Sala Senatu)17.00 – Apel Poleg∏ych (przed budynkiem g∏ównym AM, ul. Morska 83)20.00 – Studencki wieczór klubowy (klub „Bukszpryt”, ul. Morska 83)w programie: • Gala Sportu• wybory najsympatyczniejszej studentkii najsympatyczniejszego studenta 2008/2009• studenckie partyNiech radoÊç i pokój Âwiàt Bo˝ego Narodzenia opromienià nadchodzàcy Nowy Rok.I aby ten rok spe∏ni∏ marzenia i zamierzenia, przyniós∏ wiele szcz´Êcia, radoÊci i satysfakcji˝yczy redakcja „Akademickiego Kuriera Morskiego”GRUDZIE¡ 36 2008


,,DAR M¸ODZIE˚Y” W SZCZECINIEJESIENNE PREZENTACJE MORSKIE 2008

More magazines by this user
Similar magazines