Views
2 years ago

NR 2/2006

NR 2/2006

ZNALEŹĆ

ZNALEŹĆ CZŁOWIEKA10BENEDYKT WŁADYKADlaczego wybrałem biotechnologię? Gdyż chciałem uniknąćmiędzy innymi wkuwania systematyki roślin i bezkręgowców.Gdy zaczynałem studia, kierunek biotechnologii na UniwersytecieJagiellońskim dopiero się rozwijał. Nasz rocznik liczył 30studentów. Powodowało to, że w czasie studiów panowała wręczrodzinna atmosfera a wykładowcy i prowadzący zajęcia kojarzylikażdego studenta. Co więcej, ćwiczenia i zajęcia laboratoryjne odbywałysię w kilkuosobowych grupach, każdy więc mógł doświadczyćco to jest praca laboratoryjna. Na trzecim roku zacząłem rozglądaćsię za opiekunem pracy magisterskiej. I tak trafiłem podskrzydła Profesora A. Dubina w Zakładzie Biochemii Analitycznej,który obecnie jest promotorem mojej rozprawy doktorskiej. Moimzadaniem w pracy magisterskiej było zaadaptowanie znanych jużmetod modyfikacji białek do skali pozwalającej na pracę z mikrogramowymiilościami materiału. Wiązało się to ściśle z rozwijającąsię działalnością usługową laboratorium w dziedzinie sekwencjonowaniabiałek. Zarobione w ten sposób pieniądze pozwalałyna przeprowadzenie analiz z dziedziny badań podstawowych, zakupnowego sprzętu i odczynników. Będąc na piątym roku wyjechałemna pięciomiesięczne stypendium do Instytutu BiochemiiMaxa Plancka w Monachium. Tam po raz pierwszy miałem okazjęzobaczyć jak wokół dużego ośrodka naukowego rozwijają sięfirmy biotechnologiczne. Jeśli chciałem zsekwencjonować fragmentDNA, czy przeprowadzić skomplikowane analizy białek toz przygotowaną próbką szedłem dosłownie na drugą stronę ulicy,gdzie znajdował się duży budynek mieszczący kilkanaście większychi mniejszych firm biotechnologicznych świadczących różnegorodzaju usługi. Jednocześnie kilkaset metrów dalej powstawałkolejny kompleks mający mieścić następne przedsiębiorstwa. Takierozwiązanie nie tylko zdecydowanie ułatwiało i przyśpieszałopracę, ale, co więcej, doktoranci i studenci, w tym moi znajomi,po ukończeniu studiów w naturalny sposób znajdowali pracęw owych firmach „po drugiej stronie ulicy”. Po studiach magisterskichmiałem cztery możliwości: wyjechać na studia doktoranckiezagranicę, studiować w kraju, pracować jako przedstawiciel handlowyzagranicznej firmy farmaceutycznej lub pozostać bezrobotnym.Dwie ostatnie jakoś mnie nie interesowały. Wybrałem opcjędrugą, doktorat na Wydziale Biotechnologii UJ. Za około pół rokuprzyjdzie mi stanąć przed kolejną decyzją – co po doktoracie?Biotechnologia jest dziedziną bardzo interdyscyplinarną. Łączyw sobie elementy biologii, medycyny, farmacji, informatyki i technologii.Z jednej strony więc stwarza ona ogromne możliwościrozwoju i wydaje się być kierunkiem przyszłościowym, z drugiejstrony mimo niewątpliwego potencjału intelektualnego w Polsceciągle „raczkuje”. Wydaje się, że jedną z dróg poprawy tej sytuacjimoże być ściślejsze powiązanie badań podstawowych z rynkiemusług biotechnologicznych. To właśnie te badania stwarzają przyczółkidla badań aplikacyjnych. Należy zwrócić uwagę na fakt, żezarówno pierwsze jak i drugie badania są niezmiernie kosztowne.Wymagają one nie tylko specjalistycznego sprzętu jak równieżdużej ilości prób. Mamy tu bowiem do czynienia z analizą materiałubiologicznego, który często jest nie do końca zdefiniowany, jakrównież nie zawsze odpowiada na dane bodźce w sposób powtarzalny.Obecnie w badaniach podstawowych próbuje się podejśćdo danych zagadnień całościowo. W dobie „-omów” analizowanesą genomy, transkryptomy, proteomy czy degradomy. Powodujeto, że podczas analiz powstają ogromne ilości danych. W zachodnichośrodkach naukowych analizy te wykonywane są właśnieprzez usługowe firmy biotechnologiczne, stworzone często tylkodla potrzeby konkretnego projektu. Uzyskane dane przetwarzanesą przy zastosowaniu programów komputerowych, którerównież tworzone są do określonego celu. Zatem wokół takiegoośrodka w naturalny sposób skupiają się różnego rodzaju firmyusługowe, analityczne czy doradcze. Kraków dzięki ogromnemupotencjałowi specjalistycznej kadry akademickiej i studentów maniepowtarzalną szansę stać się zagłębiem biotechnologicznym.Proponowany między innymi przez Urząd Marszałkowski WojewództwaMałopolskiego program (Akademicka Innowacyjnośćdla Małopolski – program stypendialny dla najlepszych doktorantówUJ), którego jestem beneficjentem, wspiera działania łączącedziedziny nauki i gospodarki. Projekt naukowy, który realizuję jestpowiązany z działalnością Biocentrum Sp. z o.o., lokalną, rozwijającąsię firmą biotechnologiczną. Absolwenci studiów magisterskichjak i doktoranckich Wydziału Biotechnologii UJ są przygotowanizarówno merytorycznie jak i praktycznie do prowadzeniabadań podstawowych. Mogą również stanowić wysoko wykwalifikowanąkadrę wykonującą usługi dla jednostek naukowych i firmfarmaceutycznych czy kosmetycznych testujących nowe preparaty.Ja osobiście po ukończeniu studiów doktoranckich chciałbymzajmować się pracą naukową. Niemniej jednak perspektywa ambitnej,ciekawej i miejmy nadzieję dobrze płatnej pracy w usługowejfirmie biotechnologicznej byłaby równie kusząca.Benedykt WładykaWydział Biotechnologii Uniwersytet Jagiellońskiwladykab@interia.pl ; www.biotka.mol.uj.edu.plUrodziłem się 2 września 1978 roku w Łańcucie, tam też uczęszczałemdo I Liceum Ogólnokształcącego im. H. Sienkiewicza do klasyo profilu biologiczno-chemicznym. W roku 1997 rozpocząłem studiana kierunku biotechnologia w Instytucie Biologii Molekularnej WydziałuBiologii i Nauk o Ziemi, który przekształcił się następnie w WydziałBiotechnologii UJ. W 2002 roku ukończyłem studia magisterskiei rozpocząłem studia doktoranckie na Wydziale Biotechnologii UJ,które kontynuuje do dziś.PIOTR ZYGMUNT„Połowę zrobił ten, kto zaczął”maju zeszłego roku, w pewne sobotnie popołudnie siedzieliśmyz Pawłem Kapustą, doktorantem w Instytucie NaukWo Środowisku Uniwersytetu Jagiellońskiego (INoŚ) w instytutowymrefektarzu i jedząc obiad rozmawialiśmy o perspektywachdla doktorantów kończących studia. Zastanawialiśmy się, co zrobić,aby po ukończeniu studiów pozostać w Instytucie i dalej realizowaćswoje zainteresowania. Zaproponowałem, by zebraćgrupę doktorantów będących w podobnej sytuacji i razem pomyślećo przedsięwzięciu pokrywającym szerokie spektrum naukśrodowiskowych. Tak narodził się projekt, który później nazwaliśmy„BIOSPEKT Badania i Edukacja”. 7 lutego 2006 roku podtaką właśnie nazwą zarejestrowaliśmy naszą spółkę. Celem naszegoprzedsięwzięcia jest wykorzystanie bazy badawczej i potencjałunaukowego Instytutu Nauk o Środowisku UJ do komercyjnejdziałalności usługowej. INoŚ dysponuje znakomitymzapleczem (laboratoria, aparatura), które wykorzystuje w stopniuumożliwiającym dodatkowe jego wynajmowanie do celów komercyjnych.Nasz projekt jest próbą dotarcia do klientów poszukującychw szczególności usług z dziedziny badań rozwojowych,analityki środowiska (analiza składu pierwiastkowego, oznaczeniahydrobiologiczne, waloryzacja przyrodnicza) jak również doradztwaw zakresie planowania i prowadzenia eksperymentów.Organizacja kursów i szkoleń to kolejny obszar naszego zainteresowania.W oparciu o doświadczenie naukowe i dydaktycznewyniesione z UJ planujemy organizację kursów z dziedziny GeograficznychSystemów Informacynych – GIS oraz szkolenia z metodologiihydrobiologicznej oczyszczania ścieków. Doskonałezaplecze techniczne w III Kampusie UJ (sale wykładowe i różnorodnepracownie) oraz doświadczenie i wiedza kadry naukowejInstytutu są bazą do działalności szkoleniowej. Nasza działalnośćjest przykładem raczkującej jeszcze w Polsce formy przedsiębiorczościze styku nauki i biznesu. Spółki typu spin-off, bo o nich

mowa, powoływane są przez naukowców i czerpią z doświadczeniamacierzystej jednostki naukowej. Takie porozumienie opierasię na obopólnych korzyściach. Rozpoczynający działalność naukowcyzyskują dostęp do bazy badawczej, a uczelnia partycypujew zyskach z przedsięwzięcia. BIOSPEKT jest bodaj pierwszątego typu firmą tworzoną przez naukowców z UJ. Od samego początkuspotykamy się z ogromną przychylnością władz InstytutuNauk o Środowisku. Również centralne władze Uniwersytetu dostrzegająkorzyści z tworzenia spółek odpryskowych, a nasze powstaniezbiega się z inicjatywą zmierzającą do uregulowania warunkówpowstawania tego typu przedsięwzięć na UniwersytecieJagiellońskim. Udało się nam wynegocjować warunki wynajmusprzętu naukowego, laboratoriów i sal wykładowych. Lada dzieńpodpiszemy stosowne umowy. Nie do przecenienia jest tutaj pomoc,jaką oferuje nam Centrum Innowacji, Transferu Technologiii Rozwoju Uniwersytetu (CITTRU), które pośredniczy w komunikacjimiędzy nami a władzami UJ. Centrum zaoferowało nam ponadtopomoc merytoryczną związaną ze startem przedsięwzięcia.Sam też biorę udział w koordynowanym przez CITTRU projekcie„Zostań skutecznym przedsiębiorcą” finansowanym z funduszystrukturalnych UE. Jego uczestnicy oprócz wsparcia doradczegoz zakresu prowadzenia przedsiębiorstwa mogą liczyć na dotacjęprzydatną przy rozpoczynaniu działalności. Datę rozpoczęciadziałalności wyznaczyliśmy na 1 marca 2006 roku. 5 marca realizowaćbędziemy nasze pierwsze zlecenie – kurs z dziedziny biologiibakterii osadu czynnego wykorzystywanego w oczyszczalniachścieków. Stare rzymskie przysłowie mówi, iż „połowę zrobiłten kto zaczął”, zatem połowa już za nami. Mam nadzieję, że drugaokaże się równie ciekawa i przyniesie jeszcze więcej radościi zadowolenia.Piotr ZygmuntPiotr Zygmunt jest absolwentem kierunku Ochrona Środowiska naUJ. Obecnie kończy studia doktoranckie w Zakładzie EkotoksykologiiInstytutu Nauk o Środowisku UJ. Jest współzałożycielem spółki BIO-SPEKT www.biospekt.plOLGA YUZLENKOJuż od 13 roku życia wiedziałam, że będę się zajmowaćchemią, wiec po ukończeniu liceum chemiczno-biologicznegozaczęłam studia na FakultecieChemicznym Dniepropietrowskiego UniwersytetuNarodowego na Ukrainie. Będąc na pierwszym rokuzapisałam się do kółka chemii organicznej. Na drugimroku już wykonywałam badania związane z pracą magisterskąw zespole naukowo-badawczym Pani Prof. Kasyan – mojegoprzyszłego promotora. Zostałam wytypowana do wyjazdu doKrakowa na staż naukowy w zespole Pani Prof Kieć-Kononowiczw Zakładzie Technologii Chemicznej Środków Leczniczych CollegiumMedicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ). Ponad miesiączajmowałam się tam syntezą pochodnych kwasu migdałowegoi właśnie ten wyjazd zaowocował rozpoczęciem moich studiówdoktoranckich na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po powrocie byłamzafascynowana Krakowem, zespołem, w którym pracowałamoraz większymi możliwościami prowadzenia badań. Moja pracamagisterska dotyczyła badania struktury przestrzennej i reaktywnościzłożonych związków biologicznie czynnych. Wymagałoto drogiego sprzętu do identyfikacji, jak również odczynników,a Uniwersytet zapewniał jedynie podstawowe reagenty chemiczne,co było znacznym ograniczeniem w wykonywaniu pracy magisterskieja tym bardziej doktorskiej. Na piątym roku studiów PaniProf. Kieć-Kononowicz zaproponowała mi podjęcie studiów doktoranckichna Wydziale Farmaceutycznym. Otworzyło to przedemną szersze możliwości rozwoju naukowego. Zwróciłam się doFundacji im. Św. Włodzimierza Chrzciciela Rusi Kijowskiej, któraoferowała dla dziesięciu obywateli Ukrainy stypendia na studiaw Polsce. Zaczęłyśmy razem z Panią Prof. Kieć-Kononowicz (obecniepromotorem mojej rozprawy doktorskiej) długie i rutynoweprzygotowanie niezbędnych dokumentów formalnych i w końcusię udało! Otrzymałam pismo zawiadamiające mnie o przyjęciu nastudia doktoranckie Wydziału Farmaceutycznego UJ. Przyjechałami rozpoczęłam intensywną pracę. Wstępnie ustalono, że będępracować w zakresie poszukiwania ligandów receptorów adenozynowych.Są to związki, które mogą mieć duże możliwości terapeutycznew leczeniu choroby Alzheimera, Parkinsona, ostrej niewydolnościnerek. Od kilkudziesięciu lat trwa poszukiwanie lekuna te choroby i spośród setek tysięcy zsyntetyzowanych połączeńdo II fazy klinicznej dotarł tylko jeden (KW6002) Tak więc nadal tentemat jest jak najbardziej aktualny.FIGURA 1. Potencjał elektrostatyczy molekuły ligandu.Część mojej rozprawy doktorskiej dotyczy właśniesyntezy organicznej związków -analogów KW6002.Dzięki współpracy z Panią Prof. Müller z InstytutuFarmaceutycznego Poppelsdorf Uniwersytetuw Bonn, mam możliwość wykonania wstępnych badan aktywnościmoich połączeń, co jest częścią realizowanego przeze mnieprojektu „Akdademicka innowacyjność dla Małopolski: programstypendialny dla najlepszych doktorantów”.FIGURA 2. Struktura krystalograficzna wołowej rodopsyny.Obecnie zajmuję się modelowaniem molekularnym.Jest to dziedzina dość młoda, lecz bardzo obiecująca.Co to oznacza „modelowanie molekularne”? Jestto badanie teoretyczne właściwości przestrzennychi fizykochemicznych cząsteczki. W tej chwili oprogramowanie doobliczeń jak i sprzęt komputerowy są na takim poziomie rozwoju,iż rezultaty otrzymane drogą teoretyczną mogą się różnić od eksperymentalnychtylko błędem statystycznym, i do takich badańniezbędna jest wiedza praktyczna. Do czego służy „modelowaniemolekularne”? Służy do znalezienia zależności pomiędzy strukturącząsteczki a jej powinowactwem do receptorów, do określenia,jakie elementy są niezbędne do wykazania że ta cząsteczka będzieposiadać aktywność biologiczną. Można w taki sposób wygenerowaćstrukturę wiodącą, co znacznie ułatwi pracę chemika-syntetyka,ponieważ z góry można będzie prowadzić próbyprzewidywania, który związek będzie aktywny.Bardzo interesującym kierunkiem dla mnie jest modelowanie receptorówadenozynowych. Struktura krystalograficzna tych receptorównie jest znana, natomiast wiadome są pewne cechywspólne dla białek z tej rodziny. Mając taki model można określićpotencjalną aktywność cząsteczki i zobaczyć jak ona oddziałujez receptorem. W praktycznych badaniach tej aktywności były wykorzystywanemateriały pochodzenia zwierzęcego, jak i ludzkiego.Otrzymane wyniki bardzo się różniły. Jest to zagadnienie, naktóre będę szukać odpowiedzi poprzez modelowanie receptorówróżnych gatunków. Doktoranci Wydziału Farmaceutycznego posiadająwiedzę nie tylko z zakresu aptekarstwa, ale również z chemii,biologii molekularnej, biotechnologii, informatyki... Jednostkiposiadają mocne zaplecze naukowe i laboratoryjne mogące służyćzarówno dla szkolenia pracowników firm farmaceutycznych,jak i dla realizowania zamówień specjalistycznych. Zespół KatedryTechnologii i Biotechnologii Środków Leczniczych UJ opracowujeschemat wykonania badań wiązania do pewnych rodzajów receptorów,posiada spore praktyczne doświadczenie w zakresie syntezyorganicznej, biotechnologii, modelowania molekularnegooraz badania właściwości fizykochemicznych potencjalnych środkówleczniczych. Po ukończeniu studiów doktoranckich chciałabymkontynuować pracę naukową, ale również atrakcyjną możliwościądla mnie byłaby praca w firmie badawczo-usługowej.Olga Yuzlenko, Wydział Farmaceutyczny UJoyuzlenk@cm-uj.krakow.pl ; www.cm-uj.krakow.pl 11

Prewencja i rehabilitacja nr 2/2006
2006 / 2 únor - stulik.cz
Nr 146 Listopad-Grudzień 2006 - Chrzanów
GWS Nr 07-08/2006 - Gorzów
Nr 8/2006 - Lędziny, Urząd Miasta
nr 166 czerwiec 2006 - Kurier Starosądecki
nr 167/168 sierpień 2006 - Kurier Starosądecki
GWS Nr 06/2006 - Gorzów
nr 161 styczeń 2006 - Kurier Starosądecki
GWS Nr 01/2006 - Gorzów
IT Freelancer Magazin Nr. 3/2006
HSWinfo 2006/2 - HSW signall
GWS Nr 10/2006 - Gorzów
GWS Nr 11/2006 - Gorzów