Przewodniczący Parlamentu Europejskiego - Lidia Geringer de ...

lgeringer.pl

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego - Lidia Geringer de ...

pracom Wspólnoty oraz te, które w okresie 2004-2006 sprawowa³yPrezydencjê w Radzie Unii Europejskiej.Ponadto mia³em okazjê odbyæ podró¿e do takich krajów jak Indie,Chiny czy Ameryka £aciñska. Nale¿y dodaæ, ¿e ka¿da wizytawi¹¿e siê z koniecznoœci¹ dokonania strategicznego i politycznegowyboru.Rozmawiamy w momencie prze³omowym dla Unii Europejskiej.Maj¹c ju¿ zreformowan¹ wersjê Traktatu Konstytucyjnego,zwan¹ traktatem Lizboñskim, stoimy teraz przed szeregiemratyfikacji w pañstwach cz³onkowskich. Jaki bêdzie finalnyich rezultat? Jak Pana zdaniem potocz¹ siê losy zjednoczonejEuropy i co bêdzie stanowiæ o jej dalszym rozwoju?Ci¹gle borykamy siê z trudnoœciami wynikaj¹cymi z rozszerzeniaUnii, gdy¿ przejœcie od 15 do 25. pañstw, a nastêpnie do 27.nie odby³o siê tak po prostu z dnia na dzieñ. Sama liczba krajówcz³onkowskich stwarza problemy na poziomie operacyjnym, logistycznymoraz jêzykowym. W ka¿dym kraju s¹ ró¿ne zwyczaje,tradycje, kultura. S¹ to pewne przeszkody „techniczne”, z którymicoraz lepiej sobie radzimy, jednak¿e podstawowy problem le¿yw braku wspólnej dla wszystkich krajów cz³onkowskich wizji Europyi jej stworzenie zabierze jeszcze sporo czasu. To w³aœnie Konstytucjana rzecz Europy mia³a stanowiæ wspólny projekt pañstwcz³onkowskich, ale tak siê nie sta³o. Jesteœmy razem, ale nadal niewiemy w³aœciwie, w jakim celu. Potrzeba bêdzie jeszcze co najmniejjednego pokolenia, by wypracowaæ bardziej woluntarystycznymodel wspó³pracy w UE.Obecnie przewodniczy Pan obradom Komisji Rozwoju, któraodpowiada za realizacjê szeroko rozumianej polityki pomocydla krajów rozwijaj¹cych siê. Czy ma Pan teraz wiêcej czasudla siebie i rodziny?Przewodnictwo Komisji Rozwoju tak¿e wi¹¿e siê z du¿ymnak³adem pracy, w tym czêstymi spotkaniami z przedstawicielamikrajów rozwijaj¹cych siê, reprezentantami organizacjimiêdzynarodowych oraz pozarz¹dowych, których celem jestwspomaganie rozwoju. W³aœciwie móg³bym pracowaæ nad tymiproblemami 24 godziny na dobê i nie wracaæ na weekend,do Hiszpanii. Na tym w³aœnie polega specyfika mandatu Pos³ado Parlamentu Europejskiego i jednoczeœnie jego olbrzymiaodpowiedzialnoœæ, że praca właściwie nigdy się nie kończy. Istniejewiele sposobów zwrócenia uwagi na problemy oraz niesieniapomocy krajom rozwijaj¹cym siê – czêsto sami udajemy siê domiejsc najpilniej potrzebuj¹cych pomocy jak np. ostatnio Darfurczy Birma. Olbrzymia czêœæ œwiata potrzebuje pomocy i mimonaszej bardzo intensywnej pracy ci¹gle mamy poczucie, ¿e niezajêliœmy siê wszystkim.Dziêkujê serdecznie za rozmowę i mam g³êbok¹ nadziejê, i¿bêdzie mia³ Pan okazjê kontynuowaæ sw¹ pracê także w ParlamencieEuropejskim po 2009 roku.Ja tak¿e ¿yczê Pani i Polakom wszystkiego najlepszego w perspektywienastêpnych wyborów do Parlamentu Europejskiego.HANS-GERT PÖTTERING– obecny Przewodnicz¹cy Parlamentu Europejskiegow rozmowie z Lidi¹ Geringer de OedenbergGrupa Europejskiej Partii Ludoweji Europejskich Demokratów - EPP-EDLidia Geringer de Oedenberg: Jest Pan jednym z najd³u¿ejpracuj¹cych w Parlamencie Europejskim (PE) pos³ów. W ci¹gu28 lat mia³ Pan okazjê porównaæ wielu przewodnicz¹cych,którzy sprawowali tê funkcje przed Panem. Którego z nichzapamiêta³ Pan jako najwybitniejszego i z jakiego powodu?Hans-Gert Pöttering: To prawda. Zosta³em po raz pierwszyeuropos³em w 1979 roku, w drodze pierwszych wyborówbezpoœrednich do Parlamentu Europejskiego. Mia³em szczêœciemóc poznaæ wszystkich moich poprzedników, którzy byli wielkimizwolennikami idei integracji europejskiej. Wszyscy oniodegrali istotn¹ rolê w rozwoju Unii Europejskiej a tak¿e samegoParlamentu. Nale¿y pamiêtaæ, i¿ w tamtych czasach Parlamentby³ tylko organem konsultacyjnym, podczas gdy dziœdzieli on uprawnienia legislacyjne z Rad¹ Unii Europejskiej,w przypadku 75% aktów prawnych, oraz uchwala z ni¹ wspólniebud¿et dla ca³ej Wspólnoty. Wraz z wejœciem w ¿ycie TraktatuReformuj¹cego UE, uprawnienia Parlamentu w dziedziniewspó³decyzji ulegn¹ dalszemu zwiêkszeniu. Ta istotna ewolucjaroli Parlamentu nie by³aby mo¿liwa bez wsparcia ze strony dotychczasowychprzewodnicz¹cych i oczywiœcie pos³ów.W czasach, gdy Przewodnicz¹cym PE by³ Pana poprzednik,J.B.Fontelles, prawie podczas ka¿dej sesji goœci³ na saliplenarnej dostojnik rangi prezydenta/króla. Nie kontynuujePan tej tradycji z takim natê¿eniem. Jakie s¹ zatemPañskie priorytety zwi¹zane z uroczystymi sesjami plenarnymii organizacj¹ pracy Parlamentu?6

More magazines by this user
Similar magazines