Nie lękajcie się! Idźcie i dawajcie świadectwo: Pan ... - OFM

ofm.org
  • No tags were found...

Nie lękajcie się! Idźcie i dawajcie świadectwo: Pan ... - OFM

jest w nas owa pasja, to ewangelizacja zataczać będziecoraz większe kręgi zarówno poprzez życie apostolskie,jak i klauzurowe, z kreatywnością, fantazją, całkowitympoświęceniem i szczodrością, na każdym etapie życia ina różne sposoby, także w chorobie i słabości fizycznejOdwiedziłem ostatnio pewnego Brata, który do niedawnapracował na misjach. Powiedział mi: «Zawsze myślałem,że moje życie to misje. Teraz, gdy ze względu na stanzdrowia wróciłem do Prowincji, odkryłem, że Pan wzywamnie, abym był misjonarzem w sytuacji, która mnie spotkała.Chcę nadal być misjonarzem. Ofiaruję moje życiei moje cierpienie w intencji misji, aby Ewangelia mogłabyć głoszona wszystkim i wszędzie». Ten Brat podobniejak św. Paweł odkrył, iż ewangelizacja jest jego życiem.Jakże wielu Braci, którzy dokonali podobnego odkryciaw swym życiu miałem okazję spotkać w ostatnich latach!Nigdy nie przestanę za nich dziękować Bogu!Nowa ewangelizacja, podobnie jak każda misja wypływaz pewnej relacji, a nie z własnej inicjatywy.Odpowiedzieć na powołanie w kontekście nowej ewangelizacjioznacza poczuć się powołanym, zachęconym,czy wręcz zdobytym przez Pana, który wydobywa nas znaszego małego, w miarę bezpiecznego świata i - podobniejak wielu proroków - posyła nas do świata żebrzącegosensu, spragnionego szczęścia, z jednym tylko zapewnieniem,że On idzie przed nami: Popatrz, oto cię posyłam!Nie lękaj się! Ja zawsze będę z Tobą! W tych latach posługiZakonowi na całym świecie, miałem wiele okazji,by spotkać Braci, którzy poprzez różne formy ewangelizacjiszukali sposobu samorealizacji; spostrzegli oni jednak,że tak postępując, nie tylko stracili dany im czas, alemieli również poczucie wewnętrznej pustki. Spotkałemtakże takich Braci, którzy posłuszni głosowi powołania,zaangażowali się całkowicie w dzieło zwrócenia daruEwangelii wśród bliskich i dalekich (Ef 2,17) i czując sięnieużytecznymi sługami - jak każdy pracownik WinnicyPańskiej - (Mt 20,1-16), otrzymali tę łaskę, aby obserwowaćjak Pan sprawiał, iż zasiane przez nich ziarno Ewangeliiwzrastało i przynosiło obfite owoce (Mk 4,8).W nowej ewangelizacji nie może zabraknąć świadomości,że jest się posłanym. Tylko wtedy pasja Ewangeliąbędzie przeżywana, jako wewnętrzna potrzeba i zasadniczyimperatyw i sprawi, że zaangażujemy całe nasze życiew służbie Bogu i ludziom. Tylko wtedy życie, oparte nagłębokim doświadczeniu Boga, który „posyła” i „zobowiązuje”,aby wyruszyć w drogę, przemienia się w ewangelizację,wierzący zaś - na zwór Św. Franciszka - stajesię „żywą Ewangelią” i «żywą egzegezą Słowa Bożego»(Verbum Domini 83). Dzięki głębokiemu przekonaniu, żejest się posłanym, misja ewangelizacyjna przestaje byćzwykłą „akcją duszpasterską”, czy też czysto filantropijnymgestem. Staje się ona wielką miłością i troską o innych,która sprawia, iż posłany dzieli się skarbem, którysam odkrył (Mt 13,44).Nie podkreśla się wystarczająco konieczności głębokiegodoświadczenia Boga, aby móc być wiarygodnymigłosicielami Ewangelii. Tylko dzięki stałemukontaktowi z Bogiem, gdy Jego Słowo przenika naszewnętrze, jak w przypadku Uczniów w Emaus, możliwymbędzie głoszenie Dobrej Nowiny (Łk 24,32-33). Tylko,gdy spotkamy się z Żyjącym, nasze drzwi zabarykadowanez powodu bojaźni, czy niefortunnej rezygnacji - awiele razy słyszałem, gdy mówiono: nic nie można zrobićw tej sytuacji - otworzą się na oścież. Wtedy, już bez lękuwobec tych, którzy zabić mogą ciało, ale ducha unicestwićnie zdołają (Mt 10,28), z nowym zapałem, odwagą imęstwem, będąc posłusznymi bardziej Bogu niż ludziom(Dz 4,19), będziemy mogli dać świadectwo Temu, którypo swej śmierci i zmartwychwstaniu zasiadł po prawicyOjca i żyje na wieki (Dz 3,15). Pamiętać też powinniśmyo tym, że nowe sposoby ewangelizacji nie mogą czekać.Gdy zatrzymuję się nad wielką i wspaniałą epopeją misyjnąZakonu, szczególnie na Dalekim Wschodzie orazw Ameryce Południowej i Północnej; kiedy myślę o Braciach,którzy w obszarze własnej, bądź też innej kulturyangażują się niestrudzenie w dzieło ewangelizacji, niemogę nie myśleć o ludziach intensywnie zakochanych wChrystusie. To dzięki tej Miłości, na wzór Św. Pawła stalisię oni «wszystkim dla wszystkich» (1Kor 9,22). Z miłoścido Chrystusa, z głębokiego duchowego doświadczenia,ubogaconego osobistym spotkaniem z Mistrzem, zeświadomości prawdziwej i konkretnej motywacji, ukierunkowanejku zbawieniu braci i wewnętrznemu poświęceniudziełu ewangelizacji oddali się całkowicie apostolskiejposłudze.Pasja dla Chrystusa jest pasją dla ludzkości - oto czegowymaga od nas nowa ewangelizacja. I nie możnaich od siebie oddzielić. Pasja dla Boga zawsze niesieze sobą pasję dla ludzi, synów nieba i synów ziemi - jakczęsto mówimy. Czuję, iż powinienem przypomnieć namwszystkim o konieczności uwolnienia się z rachityzmu,czyli pewnego rodzaju krzywicy duchowej. Nadeszłachwila powstania ze snu, nadania pełnego sensu naszemużyciu, chwila doświadczenia odkupienia: jest to czasnowej ewangelizacji, która rozpoczyna się od tego, że pozwolimy,by zamieszkała w nas Ewangelia i przemieniłanasze serca, tak, jak przemieniła serce Franciszka i tylunaszych Braci i Sióstr.Mówi się, że dzisiejsza młodzież jest zrezygnowana i brakujejej motywacji. Tak twierdzą dorośli. A co młodzieżmówi o nas? Nie mówią czasami o nas tak samo, jak mymówimy o nich? Wierzę, że w sercach wielu młodychludzi, również młodych Sióstr i Braci, jest ogromne pragnienieprawdziwej duchowości, prawdy, autentycznościi konsekwencji w działaniu; jest w nich wrażliwość wobeczasadniczych wartości i chęć poszukiwania nowych,zachwyt Chrystusem i szacunek wobec bliźniego. I tak,jak jestem przekonany o tym, iż podobne wartości możnaznaleźć u dorosłych, tak też uważam, że zarówno w jednych,jak i drugich zbyt dużo jest znudzenia, zmęczeniai rutyny.Sądzę, że koniecznym jest, abyśmy wszyscy poczulisię adresatami nowej ewangelizacji, owego przepowiadaniaodnowionego przez kerygmę na wzór początkowegogłoszenia, aby móc przewidzieć, w jaki sposóbprzekazać je innym. Myślę, że każdy z nas potrzebuje


słów nadziei, motywacji do pokonania dalszej drogi,krokiem szybkim i zdecydowanym (2L 12), aby móc zaproponowaćinnym tę samą wędrówkę nadziei. Potrzebakażdemu z nas doświadczenia Boga objawiającego się wChrystusie, aby każdemu, kto Go poszukuje - a wielu jesttakich - móc odpowiedzieć przede wszystkim życiem,a nie wielkimi, często zubożałymi doktrynami. Nowejewangelizacji nie da się przeprowadzić za pomocą sloganów,czy gotowych zwrotów przygotowanych przezinnych. Ona potrzebuje przede wszystkim świadków,którzy głosić będą to, co sami widzieli, słyszeli i czegodotykali (1J 1,1-3); świadków, którzy nie będą się dostosowywalido panującej sytuacji społecznej z lęku przedodrzuceniem, aż do tego stopnia, że wydawać się będąniewidocznymi i trudno rozpoznawalnymi uczniami imisjonarzami, nieskutecznymi i nieprzekonywującymi,czyli nie podobnymi ani do proroków, ani do misjonarzy.Trzeba, abyśmy budowali drogi wtajemniczenia dowiary, nie wykluczając od tej potrzeby nas samych inie uważali za dokonane coś, co dokonane nie jest. Przestrzeganas przed tym Papież Benedykt XVI, który wLiście Apostolskim ogłaszającym Rok Wiary mówi: «założenie,że wiara wciąż jest oczywistą przesłanką życiawspólnego nie tylko przestało być oczywiste, ale częstobywa wręcz negowane» (Porta Fidei 2). «Kryzys wiarydotknął wielu ludzi» - dodaje Ojciec Św. My zaś możemydodać, że niekiedy dotyczy on nas samych. Dlatego niemożemy dopuścić do tego, aby sól utraciła swój smak,i aby światło pozostawało ukryte (Mt 5,13-16). Powołanido ewangelizowania, musimy pozwolić na to, abyśmysami byli ewangelizowani. Tylko wtedy będziemy moglizobaczyć w zeświecczonym społeczeństwie nie tyle zagrożenie,co raczej sposobność, pewnego rodzaju nowyareopag, do głoszenia prawdy o Bogu żywym; o Bogu,który nieznany, bądź zapomniany przez wielu, pozostajejedynym, pełnym i ostatecznym sensem każdego bytuludzkiego.jaki sposób głosić Chrystusa w obliczu sekularyzacji,w której żyjemy i która już dawno przekroczyłaWgranice Europy? Oto niektóre wytyczne:– czyniąc się echem Słowa Bożego. W nowej ewangelizacjipowinniśmy mówić z Bogiem, o Bogu i użyczyć głosuBogu, który wydaje się, że milczy i nie słucha.– stając się wymownym milczeniem. Słowo i milczenie wewangelizacji uzupełniają się nawzajem. Niebezpieczeństwo,które nam grozi polega na tym, że za dużo mówimyo Bogu, a za mało Go słuchamy, podobnie jak za dużomówimy do ludzi, a za mało ich słuchamy. Przeraża nascisza, choć wiemy jak bardzo jest nam potrzebna. Uciekamyprzed słuchaniem mimo, iż wiemy, że ważne jestbardziej niż kiedykolwiek. Misterium Boga - jak mówiŚw. Augustyn - wskazuje się, proponuje, gustuje i pozwalagustować. Daremne są próby, aby wyrazić je tylkosłowem. Powinniśmy więc bardziej doceniać ciszę, któraotwiera nas na Misterium Boga, objawionego w Chrystusiei ucisza zarazem nasze manipulacje Bogiem.– będąc wiarygodnymi świadkami, narracjami i ważnymisymbolami. Musimy nauczyć się sztuki przedstawianiatreści doktrynalnych w sposób narratorski i obrazowy.Przedstawiciel nowej ewangelizacji wprowadza innychw świat wypowiadanego Słowa, symboli i celebracji.– stając się apostołami radości. Leon Bloy mówi, że«radość jest niezawodnym znakiem obecności Boga».Jeśli Ewangelia jest Dobrą Nowiną, to nowej ewangelizacjinie można realizować inaczej, jak z uśmiechem, anie z „wielkopiątkową” miną. Apostoł przypomina nam,że Syn Boży jest «tak» Boga (2Kor 1,18nn), dlatego teżgłosiciele Ewangelii nie mogą być «nie».– wszystko we Wspólnocie. Dla każdego zakonnika, aszczególnie dla Brata Mniejszego, żadem projekt ewangelizacyjnynie jest czymś indywidualnym. Ewangelizacjidokonuje zawsze Wspólnota. Nowa ewangelizacjamusi zatem dokonywać się poprzez świadectwo całejWspólnoty.Głoszenie Ewangelii w naszych czasach umiejscowionejest pomiędzy misją ad gentes i nową ewangelizacją.Niezaprzeczalnym jest kryzys wiary. Niekiedyobjawia się on poprzez obojętność, innym razem poprzezoddalenie się od wspólnoty wierzących. Prawdą jest równieżfakt, że wśród tych, którzy określają się agnostykamii ateistami, wielu szuka Boga. Wszystko to daje nam nadziejęi siłę do głoszenia Ewangelii bez lęku i bez triumfalizmuzarazem, lecz ufających w moc Tego, któregogłosimy zmartwychwstałym i obecnym pośród nas orazufających prawdzie Jego orędzia. Nowa ewangelizacjajest zaproszeniem, aby poznać i pokochać nie jakąś rzecz,ani doktrynę, lecz Osobę - Jezusa Chrystusa.Przeżywamy Święta Wielkanocne. Idźcie zatem, DrodzyBracia i Siostry, głoście i dawajcie świadectwo Ewangeliibliskim i dalekim, z nowym zapałem, nowymi metodami inowym językiem! Chrystus prawdziwie zmartwychwstał!Życzę Wam błogosławionych Świąt Wielkanocnych!Rzym, 19 maca 2012 r.,w uroczystość Św. JózefaFr. José Rodríguez Carballo, ofmMinister GeneralnyProt. 102711www.ofm.org

More magazines by this user
Similar magazines