TRUCKauto.pl 2015/7-10

MOTOmedia

Magazine modern transport

Wojciech Gniot, Gniotpol

Nowy Actros pozwolił nam zaoferować klientom najefektywniejszy zestaw na rynku.

Pojawienie się Nowego Actrosa stanowiło istotny przełom

w podejściu do efektywności transportu. Wyniki spalania

są wręcz niewiarygodne, a dzięki niższej ramie udało nam

się pierwszy raz skonstruować zabudowę o ładowności 25 ton.

To zmiana o dużym znaczeniu – samochody naszych klientów

najczęściej jeżdżą na dalekie trasy. Szukamy więc rozwiązań,

które pozwolą uzyskać maksymalną ładowność w połączeniu

z największą przestrzenią ładunkową. Nowy Actros

zapewnił nam postęp pod tym względem. W połączeniu

z naszą zabudową aluminiową z serii Prestige Line powstał

najefektywniejszy zestaw na rynku. Działamy już 25 lat,

z marką Mercedes-Benz współpracujemy najdłużej. Bardzo

cenimy profesjonalne podejście – wspólne szukanie jak

najlepszych możliwych rozwiązań dla klientów. Samochody

Mercedes-Benz cechuje wysoka jakość, a Nowy Actros jest

dowodem na to, że wciąż można znaleźć jeszcze bardziej

efektywne rozwiązania. Dla nas to istotne, bo dzięki temu

my również możemy rozwijać nasze produkty, oferować klientom

coraz lepsze i ekonomiczniejsze zestawy.

Marka Daimler AG


Naszym zdaniem

Za Niemcami

pójdą inni

Sprawa płacy minimalnej dla kierowców

rozlewa się po Europie. Niestety, nawet unijne

rozstrzygnięcie niekorzystne dla Niemiec nie

będzie w stanie zahamować tego procesu.

Słynne 8,5 euro już zbiera swoje żniwo.

Niemcy starając się wprowadzić minimalną płacę,

wprowadzili na europejskie salony problem

konkurencji w transporcie. Jak wiadomo polscy

przewoźnicy są najgroźniejszym konkurentem

wielu firm przewozowych w Europie Zachodniej.

Mamy doskonałych kierowców, dobry tabor,

konkurencyjne ceny i ugruntowaną, solidną

renomę. Skoro nie można z nami wygrać w bezpośredniej

walce, to szuka się kruczków.

Jednym z nich jest płaca minimalna, innym

sprawa zasad delegowania. W którymś momencie unia ugnie się pod presją

argumentów przewoźników z państw starej unii. Myślę, że na ołtarzu jedności

zostanie położona polska ofiara w postaci płacy minimalnej. Przypomnijmy,

że po Niemcach podobne regulacje chce wprowadzić Paryż. A to są państwa

o kapitalnym znaczeniu dla unii. Warto by także pomyśleć o wprowadzeniu

minimalnej stawki za kilometr dla wszystkich przewoźników, także tych spoza

UE. Zobaczymy, co się będzie działo?

Oczywiście można mówić o zasadach zdrowej konkurencji, ale czy w UE

tak naprawdę one obowiązują? Armia urzędników z Brukseli skutecznie je niweluje,

wprowadzając szereg ograniczeń i zakazów. Skoro nasi kierowcy mogą

jeździć taniej, to znaczy że w Polsce jest taki rynek pracy. My po prostu jesteśmy

na dorobku…

Zbigniew Witamborski


Spis treści

Numer 7-10 / 2015

TEST

8 Solaris Urbino 18: Solaris podbił Italię

TEchnika

10 Solaris Urbino 18: IREX już się

cieszy nową „18”

18 Krone: Naczepa Krone nr 30000

od Pozkrone

28 MAN „pije” coraz mniej

34 Kögel: Port 40 Light – nowość Kögel

Transport chłodniczy

12 Trans Polonia S.A.: Stała temperatura =

stała jakość

13 Thermo King: Wyprzedzili normę

eko-chłodzenia

14 Kögel Cool – PurFerro quality, chłodny

mistrz klasy premium

16 Krone: Cool Liner maxi bezpieczne

Rynek

19 VOLVO: Nowy punkt Volvo

w Będzieszynie

32 IVECO: 40 świeczek na torcie Iveco

33 TimoCom: Giełda transportowa to nie

zabawa w głuchy telefon

35 Renault: „Renia” z gwarancją zysku!

Temat

20 MiLoG: Niemcy otworzyli puszkę MiLoG

22 MiLoG: Polski transport jedzie

na bombie zegarowej…

26 DKV: Można odliczać VAT od transakcji

kartą paliwową

30 WIELTON i FRUEHAUF łączą siły

31 Inteligentny tempomat PPC: Maszyna

ma lżejszą nogę

38 Sprawy przewoźnicze: Przewoźnicy

spotkali się w Krzyżowej

prawo

24 Sąd w Gdyni: Kierowca spał

w kabinie – ryczałt nie przysługuje

Targi

36 AUTOSTRADA-POLSKA: Jedyna taka

AUTOSTRADA na mapie Europy

TEST Solaris Urbino 18:

Solaris podbił Italię 8


Tak dobre, jak nowe:

regenerowane alternatory Bosch eXchange

Jakość wyposażenia oryginalnego

Wyjątkowo precyzyjny proces regeneracji i testów,

taki sam, jak dla nowych części

Oryginalna jakość Bosch

Wszystkie wymieniane

elementy są nowe

w 100% jakości Bosch

Wyjątkowa niezawodność

i długi okres eksploatacji

– dzięki wieloletniemu

doświadczeniu ekspertów Bosch

Tak dobre, jak nowe

części – gwarancja

taka, jak dla nowych

produktów

Wysoka trwałość i najwyższa

klasa jakości zapewnione dzięki

restrykcyjnym normom produkcyjnym

i surowym testom

Części fabrycznie regenerowane w programie wymiany Bosch eXchange: największy na

świecie program samochodowych części regenerowanych, oferujący około 11 000 części,

w tym rozruszniki, alternatory, komponenty wtrysku benzyny, oleju napędowego i układów hamulcowych.

W celu zapewnienia trwałości i wysokiej jakości, wszystkie produkty Bosch eXchange

są produkowane i testowane zgodnie z rygorystycznymi wymogami wyposażenia oryginalnego.

www.motobosch.pl


Aktualności

Galaauto wybiera

Scanię

Jeden z największych lubelskich

przewoźników porzucił markę

Volvo i przesiada się na Scanię.

W lubelskim oddziale Scania

Polska odbyło się uroczyste

przekazanie kluczyków do

pierwszych Scanii kupionych

przez firmę Galaauto z Lublina.

Nowe ciągniki to Scania Streamline

R410LA4x2. Napędzają je

13-litrowe silniki o mocy 410

KM. Pojazdy zostały wyposażone

m. in. w zautomatyzowany

system zmiany biegów Scania

Opticruise oraz Scania Active

Prediction, który za pomocą

systemu GPS określa pozycję

pojazdu i przewiduje topografię

drogi umożliwiając tym samym

znaczne oszczędności. – Przed

podjęciem decyzji o wyborze

marki Scania przez dwa

tygodnie testowaliśmy pojazdy.

Wyniki okazały się bardzo

obiecujące zarówno ze względu

na niskie zużycie paliwa, jak

również ogólne wrażenia z

jazdy. To pozwoliło nam podjąć

ostateczną decyzję o wzmocnieniu

floty Galaauto o pojazdy

Scania – powiedział Kazimierz

Posielski, prezes zarządu firmy

Galaauto.

Firma Galaauto przed długie lata

była lubelskim przedstawicielem

ciężarowej odnogi Volvo. Flota

tej firmy składa się wyłącznie z

pojazdów Volvo. Teraz zasilą ją

dwa pojazdy, także szwedzkie,

ale z gryfem na masce.

Mariusz Golec – nowy

prezes Wieltonu

Rada Nadzorcza powołała

Mariusza Golca na stanowisko

prezesa zarządu spółki Wielton.

Mariusz Golec będzie odpowiedzialny

za dalszą ekspansję

grupy w kraju i za granicą oraz

rozwój innowacyjnych rozwiązań

i produktów dla zwiększania konkurencyjności

spółki w branży.

Celem zarządu na najbliższe lata

jest zdobycie pozycji trzeciego

największego europejskiego

producenta naczep.

Bomag na poligonie

Pod koniec czerwca w małej miejscowości Zawiesiuchy pod Warszawą

udało nam się spędzić cały dzień z firmą BOMAG. Impreza

została zorganizowana w formie poligonu na Farmie Makedońskich.

Zaproszeni goście mieli możliwość sprawdzenia swoich umiejętności

przy obsłudze maszyn budowlanych marki Bomag. Gościem specjalnym

był znany bokser Przemysław Saleta, który jest twarzą marki

Bomag.

Jedną z atrakcji była jazda na czas walcem BW 213 D4-i po specjalnie

przygotowanym torze z przeszkodami. Mogliśmy również „pobawić”

się zdalnie sterowanym walcem okółkowanym BMP 8500 oraz przepchnąć

dmuchaną piłkę ubijakiem wibracyjnym BT65.

Jednak najwięcej emocji wzbudził czas spędzony z majorem Krzysztofem

Wójcikiem i specjalnie stworzonym oddziałem, który miał za

zadanie odbić maszynę oddziałowi wroga.

Impreza była miłym przerywnikiem podczas codziennych obowiązków,

mamy nadzieję, że Poligon Bomaga na stałe wpisze się w kalendarz

wydarzeń.

Bomag pokzał

swoje najpopularniejsze

maszyny

Karolina Hablak


Droga ekspresowa S61, węzeł

Raczki – węzeł Suwałki Południe,

ok. 11,98 km

Droga ekspresowa S69, węzeł

Bielsko-Biała Komorowice – węzeł

Bielsko-Biała Mikuszowice,

ok. 11,08 km

Do końca kwietnia br. w systemie

viaTOLL zarejestrowanych

było ponad 873 tys. pojazdów

oraz 505 tys. użytkowników.

Operator systemu sprzedał ponad

24 tys. urządzeń viaAUTO,

przeznaczonych dla samochodów

osobowych, a kolejne 1,2

tys. przekazano w użytkowanie

służbom ratowniczym. Zdecydowanie

najbardziej dochodową

drogą jest autostrada A4, która

tylko przez ostatnie pół roku

wygenerowała ponad 185 mln zł

wpływów. To ponad dwukrotnie

więcej niż kolejna trasa – droga

ekspresowa S8.

- W związku z kolejnym ważnym

etapem rozwoju grupy Wielton,

zdecydowaliśmy się na powierzenie

funkcji prezesa zarządu

Mariuszowi Golcowi. Dogłębna

znajomość branży, wiedza

dotycząca optymalizacji procesów

zarządzania i produkcji w spółce

oraz wieloletnie doświadczenie

w obszarze rozwoju innowacyjności

to kluczowe kompetencje

Mariusza Golca, które przyczynią

się do dalszego budowania pozycji

Wieltonu na rynku – mówi Paweł

Szataniak, przewodniczący Rady

Nadzorczej Wielton SA. Nowy

prezes zastąpił na tym stanowisku

Andrzeja Szczepka, który kierował

spółką od 2010 roku.

Zmiana warty w Wieltonie jest

efektem naturalnego procesu

przygotowywania następcy na

stanowisko prezesa zarządu.

Mariusz Golec, od 16 lat związany

z Wieltonem, jako wiceprezes

zarządu, posiada dogłębną wiedzę

na temat spółki, jej produktów i

obszarów działalności. Mariusz

Golec jest absolwentem Wydziału

Mechanicznego Politechniki

Łódzkiej oraz podyplomowych

studiów MBA z Zarządzania Przedsiębiorstwem

na Uniwersytecie

Ekonomicznym we Wrocławiu.

viaTOLL pączkuje

251 km dróg

30 czerwca sieć dróg płatnych

viaTOLL powiększyła się o kolejne

251 km zlokalizowane w 9

województwach: dolnośląskim,

lubelskim, lubuskim, łódzkim,

małopolskim, podkarpackim,

podlaskim, śląskim i wielkopolskim.

Do mapy płatnych tras

dołączą: odcinek autostrady A4

oraz fragmenty dróg ekspresowych

S3, S5, S8, S11, S12, S61

i S69. Po ostatnim rozszerzeniu,

sieć dróg płatnych w ramach

systemu viaTOLL wzrośnie do

ponad 3150 km.

Odcinki, które z dniem 30

czerwca br. zostały dołączone

do sieci dróg płatnych viaTOLL:

Autostrada A4, węzeł Tarnów

Północ – węzeł Dębica Wschód,

ok. 35,17 km

Droga ekspresowa S3, węzeł

Gorzów Wielkopolski Południe

– węzeł Skwierzyna Południe,

ok. 27,1 km

Droga ekspresowa S5, węzeł

Rydzyna – węzeł Korzeńsko, ok.

26,84 km

Droga ekspresowa S8, węzeł

Wieluń – węzeł Łask, ok.

74,07 km

Droga ekspresowa S8, Jeżewo

(skrzyżowanie z drogą wojewódzką

nr 671) – Choroszcz

(skrzyżowanie z drogą powiatową

nr 2287B), ok. 18,53 km

Droga ekspresowa S11, węzeł

Poznań Północ – węzeł Poznań

Tarnowo Podgórne, ok.

13,07 km

Droga ekspresowa S12, węzeł

Jastków – Kalinówka (skrzyżowanie

z drogą gminną nr

112435L), ok. 32,78 km


Test

Solaris Urbino 18

Solaris podbił Italię

W wąskie ulice

i niepowtarzalny

malowniczy

krajobraz zgrabnie

wpisał się nowy

Urbino 18. Solaris

bez kompleksów

brylował na ulicach

europejskiej

stolicy mody.

Nowego Solarisa Urbino 18 mieliśmy

okazję przetestować w stolicy

światowej mody – Mediolanie, niewielkiej

Pavii oraz na torze ASC Vairano di

Vidigulfo. Pojazd ten idealnie wpisuje się w

ducha tego miasta. W każdym z tych miejsc

sprawował się bez zarzutu i zostawił po sobie

bez wątpienia doskonałe wrażenie. Wszędzie,

gdzie się pojawił, wzbudzał zainteresowanie i

przyciągał swoim magnetycznym wyglądem.

W końcu pojazd z Bolechowa wyznacza trendy

w autobusowej modzie.

Skrojony jak z żurnala

Wyraziste linie nadwozia, niebanalna kolorystyka,

delikatnie agresywny design przednie-

Przejrzyste miejsce

pracy kierowcy


Designerska linia ściany przedniej

z doskonale wkomponowanymi

światłami o nowoczesnym kształcie

mentu karoserii na nową. Wszystkie panele

boczne są przykręcane do siebie. W istotny

sposób upraszcza to technologię naprawy poszycia,

co w przypadku pojazdu komunikacji

miejskiej ma wręcz kapitalne znaczenie.

Komfortowy dostęp do poszczególnych

elementów dają klapy rewizyjne otwierane

pod kątem 170 stopni – tylna oraz boczne.

Okres międzyprzeglądowy się nie zmienił,

wciąż wynosi 60 tys. km.

Salon na 23 fotele

Na „pokładzie” znajdują się aż 23 miejsca

siedzące dostępne z niskiego poziomu podłogi.

Takie rozwiązanie było możliwe dzięki

przeniesieniu wszystkich zbiorników ze

sprężonym powietrzem do przodu pojazdu

i umiejscowienie zbiorników paliwa w nadkolach.

Znajdziemy tu dwie powierzchnie

wydzielone na wózek dziecięcy lub wózek

inwalidzki.

Same fotele pasażerskie są dość wygodne,

posiadają ergonomiczy kształt i ciekawą

kolorystykę. Wszystko dopracowane w najdrobniejszych

szczegółach. Wnętrze autobusu

oświetlają przyjemne dla oka ledy. Każdy

pasażer zapewne doceni innowacyjność

producenta podążającego za nowinkami

technicznymi – w pojeździe zostały zamontowane

ładowarki USB, które umożliwią nam

naładowanie telefonu czy tabletu podczas

Ładne wnętrze, miła dla oka i łatwa w utrzymaniu tapicerka

go oświetlenia – nic dziwnego, że nowy Solaris

Urbino zgarnął nagrodę za wzornictwo

prestiżowego, międzynarodowego konkursu

iF DESIGN AWARD 2015. Na rodzimym

rynku autobus również został nagrodzony za

wzornictwo podczas targów arena DESIGN

w kategorii motoryzacja i transport publiczny.

Nowa „18” jest węższa, bardziej cicha i

lżejsza aż o 870 kg od poprzedniego modelu.

Dzięki redukcji masy autobus ma mniejszy

apetyt na paliwo o 1,5 l/100 km. Wzmocniona

konstrukcja jest lżejsza i bardziej sztywna.

Do szkieletu użyto wysokowytrzymałej stali

– 1.4003 (EN 10088). Podobnie jak w Nowym

Urbino 12 zastosowano innowacyjne

łączenie pionowych i poziomych profili. Podłoga

ze stali nierdzewnej jest integralną częścią

obudowy, a blacha tworząca sufit została

przymocowana do szkieletu większą liczbą

połączeń. Producent daje możliwość różnych

konfiguracji przestrzeni oraz zapewnia standaryzację

części zamiennych.

Każdy nabywca z pewnością doceni technologię

„skin on skin”, która w znaczący sposób

skraca czas wymiany zniszczonego elepodróży.

Dla wygody pasażerów zastosowano

większe okna oraz szersze drzwi – 1250

mm. Dodatkowo zachowano tę samą wysokość

wnętrza, pomimo obniżenia wysokości

zewnętrznej pojazdu o 50 mm.

DAF bije mocnym tętnem

Sercem nowego Urbino 18 jest silnik DAF

MX-11 o pojemności 10,8 l, o mocy 368 KM,

spełniający najbardziej rygorystyczne normy

EURO 6. Jego parametry pozwalają bez

żadnych przeszkód pokonywać wzniesienia i

inne nierówności terenu. Pracuje zadziwiająco

cicho jak na motor takiej objętości. Silnik

współpracuje ze skrzynią biegów ZF EcoLife

6AP marki Voith.

Autobus prowadzi się płynnie, co zapewne

jest zasługą zastosowania miechów o charakterystyce

progresywnej i nowoczesnych

amortyzatorów. Bardzo pewnie wchodzi w

zakręty i dopasowuje się do warunków panujących

na drodze i rodzaju terenu.

Nowy Solaris Urbino 18 to perła wśród

pojazdów, które są dostępne w swojej klasie.

Bez wątpienia ze swoim designem i standardem

wykończenia jest głównym graczem na

rynku europejskim i nie tylko. Solarisa Urbino

możemy spotkać już nawet na ulicach

Jerozolimy czy Dubaju. Marka Solaris jest

wyznacznikiem prestiżu, do którego dążą

nabywcy.

Karolina Hablak


Technika

Solaris Urbino 18

Nowe Solarisy

już obsługują

regularne linie

w Lublinie

IREX już się

cieszy nową „18”

1 lipca 2015 firma Irex Meteor, obsługująca

linie w Lublinie, wprowadziła 18 nowych

autobusów Solaris Urbino 18. Solaris Urbino

18 spełnił m. in. kryteria takie jak: norma spalin

Euro 6, monitoring, klimatyzacje, moduł GPS

oraz pojazd w całości niskopodłogowy.

NOWY SOLARIS URBINO 18 w liczbach

Długość

18 000 mm

Szerokość 2 550 mm

Wysokość całkowita 3 100 mm

Masa

16 430 kg

Rozstaw osi 5 900 + 6 000 mm

Silnik Diesla DAF/PACCAR MX-11 Euro 6

10.8 L pojemność

240 kW (326 KM) 1650 rpm

400 Nm – 1650 rpm

Skrzynia biegów ZF EcoLife 6 AP

Zbiornik paliwa 340 L

Zbiornik AdBlue 50 L

Oś przednia ZF RL 82 EC, oś niezależna

Oś napędowa ZF AVN 132

Przełożenie = 5,77

Miejsca siedzące 23

Klimatyzacja 2xSpheros 450 ART.

Autobusy są wyposażone w pięć kamer,

dwie niezależne powierzchnie

na wózki dziecięce i wózek

inwalidzki.

O wrażeniach po pierwszych dniach

użytkowania nowych „18” rozmawiamy z

Adamem Żuberem, kierownikiem oddziału

firmy Irex Meteor w Lublinie.

Truck Auto.pl: Czy po wygranym przetargu

braliście pod uwagę inne autobusy, czy z

góry było wiadomo, że wybór padnie na Solarisa?

Adam Żuber: Mieliśmy kilka ofert. Rozmowy

toczyliśmy z Mercedes-Benz oraz innymi firmami,

ale Pan prezes naszej firmy zadecydował,

że wybieramy ofertę Solarisa.

Truck Auto.pl: Co przesądziło o wyborze autobusu

Urbino 18?

Adam Żuber: Przede wszystkim konkurencyjna

cena autobusu oraz bardzo dobre wyposażenie.

Są to sprawdzone, solidne autobusy.

Mamy spore doświadczenie z tą marką, bo

Solarisy jeżdżą w naszych oddziałach w Bydgoszczy,

Tczewie, Sosnowcu. Nie są to pierwsze

nowe pojazdy tej marki, z których korzystamy.

Solaris Urbino 18 spełnia wszelkie

wymogi, które postawiło nam miasto Lublin.

Truck Auto.pl: Jakie zalety ma nowy Urbino

w stosunku do poprzednika?

Adam Żuber: Zdecydowanie jest bardziej

ekologiczny, ze względu na normę Euro

6. Silnik pracuje ciszej. Zmienione zostało

zawieszenie. Teraz jest lepsze. Marka jest

sprawdzona, solidna, autobusy mają konkurencyjną

cenę.

Karolina Hablak

10


L ATA

2

ORYGINALNE CZĘŚCI ZA MIENNE MAN ®

G WA R A N C J I *

Dobre Roczniki.

Program dla pojazdów MAN

z rocznika 2010 i starszych.

30 PAKIETÓW

SERWISOWYCH

DO 49%

TANIEJ

Zależy nam, aby każdy pojazd MAN miał jak najlepszą opiekę niezależnie od daty produkcji.

Dlatego stworzyliśmy program serwisowy, w którym Twój pojazd zostanie otoczony obsługą

wykwalifi kowanej kadry Autoryzowanych Serwisów MAN w Polsce, jednocześnie proponując

najlepszą cenę, w stosunku do jakości oferowanych usług. Sprawdź Dobre Roczniki! Szczegóły na

stronie www.mantruckandbus.pl oraz pod numerem Infolinii 22 526 61 61.

* Oferta obowiązuje w Autoryzowanych Stacjach Obsługi MAN Truck & Bus na terenie Polski biorących udział w akcji promocyjnej. Dotyczy sprzedaży części zamiennych wraz z

wymianą, zrealizowanej na podstawie faktury VAT z dopiskiem „Sprzedaż i montaż objęte promocją 2 lata gwarancji zgodnie z Ogólnymi Warunkami Gwarancyjnymi”.

MAN kann.


Dodatek specjalny Transport chłodniczy

Trans Polonia S.A. Rozmowa Adrianą Bosiacką,

dyrektorem spedycji i członkiem zarządu Trans Polonia S.A.

Stała temperatura

= stała jakość

Truck Auto.pl: Jakie czynniki w największym

stopniu decydują dziś o konkurencyjności

usługi logistycznej w obszarze kontrolowanej

temperatury?

Adriana Bosiacka: Dziś zleceniodawca wymaga

bardzo szybkich reakcji na każdym poziomie

procesu transportowego. Warunkiem koniecznym

w takich przewozach jest nie tylko wzorowa

terminowość, ale również bardzo krótki

czas tranzytu.

Partnerzy w segmencie spożywczym mają

dziś większą świadomość roli przewoźnika w

całym łańcuchu logistycznym. Coraz większa

liczba kontrahentów stawia na jakość usługi

transportowej. Na przewoźniku ciąży podwójna

odpowiedzialność – odpowiada on bowiem nie

tylko za jakość własnych usług, ale za produkt

klienta oraz jego markę. Dziś firmy muszą rywalizować

ceną i jakością.

Zwiększenie jakości produktów spożywczych

wywołało również większe oczekiwania dotyczące

ich przewozu. Dodatkowo konkurencja

na rynku transportowym również pozwoliła

producentom żywności na skuteczniejsze wyegzekwowanie

oczekiwanego poziomu usług

przewozowych. Obecnie transport żywności

bezwzględnie musi odbywać się taborem specjalistycznym,

odpowiednio przygotowanym

pod względem certyfikacyjnym, zapewniania

szczelności, poziomu czystości, w kontrolowanej

temperaturze.

Truck Auto.pl: Jakie szczególne cechy powinny

posiadać systemy informatyczne wspierające

zarówno obszar składowania, jak i transportu

produktów wymagających kontrolowanej temperatury

(żywność, farmaceutyki etc.). Z jakich

rozwiązań IT korzysta firma?

Adriana Bosiacka: Specjalistyczny przewóz,

jakim jest transport chłodniczy, wymaga przede

wszystkim odpowiedniego taboru typu chłodnia,

utrzymania wskazanej przez producenta

temperatury przewozu, co zapewnia agregat

chłodniczy. Dodatkowo chłodnie mogą być

dwukomorowe z pojedynczym lub podwójnym

parownikiem. Umożliwia to przewóz artykułów

chłodzonych i mrożonych jednocześnie. Ważnym

aspektem jest możliwość wydruku temperatury

podczas całej drogi przewozu, co daje

pewność, iż nie został przerwany ciąg chłodniczy

produktu. Istnieją dodatkowe systemy, które

pozwalają spedytorom na monitorowanie drogi

transportu oraz możliwość bieżącego śledzenia

temperatury na naczepie. Organizacja firm przewożących

żywność musi silnie współdziałać z

wymogami stawianymi w tym biznesie.

Nowoczesna

flota to atut

firmy Trans

Polonia

Adriana

Bosiacka,

dyrektor

spedycji

i członek

zarządu

Trans Polonia

S.A.

Truck Auto.pl: Jakie przepisy determinują

kwestię transportu towarów wymagających

kontrolowanej temperatury w obszarze dostaw

do punktów handlowych?

Adriana Bosiacka: Kwestię przewozu artykułów

spożywczych regulują przepisy prawa

żywnościowego w Polsce i krajach UE. Przede

wszystkim przewożone artykuły nie mogą

wzajemnie oddziaływać na siebie. Oznacza to,

że jedna grupa towarów nie może pogarszać

jakości zdrowotnej drugiej grupy w tej samej

naczepie. Taka sytuacja mogłaby wystąpić

w przypadku, gdyby nastąpił wpływ poprzez

zmianę zapachu, temperaturę, ryzyko rozmrożenia.

Ogranicza to oczywiście możliwości załadunkowe

w transporcie chłodniczym. Towar

spożywczy wymaga również odpowiednich

opakowań, które zapewniają możliwie największą

ochronę przed wpływem środowiska

zewnętrznego.

Obowiązkowe są książeczki sanitarne pojazdów,

książeczki zdrowia kierowców przewożących

żywność. Inne dokumenty to pozwolenia

na przewóz towarów łatwo psujących się oraz

certyfikaty potwierdzające szczelność naczepy.

Kompetencje wynikają przede wszystkim z wypracowanego

doświadczenia, które pozwala na

profesjonalną obsługę i reakcje w sytuacjach

nieprzewidzianych. Wszystkie z wymienionych

kwestii pozwalają klientowi poczuć pewność

otrzymania usługi na wysokim poziomie, z

zachowaniem wymagań jakościowych przez

niego stawianych.

(opr. – ama)

12


Wyprzedzili normę

eko-chłodzenia

Thermo King. Gama

produktów chłodniczych

EcoWise znacznie

łagodniej oddziałuje

na środowisko.

A to za sprawą

wysokowydajnego

czynnika chłodniczego

nowej generacji o

niskim potencjale

tworzenia efektu

cieplarnianego (GWP).

Agregaty naczepowe SLXe, dostarczane

już do odbiorców w Europie przez

Thermo King (markę należącą do firmy

Ingersoll Rand), producenta rozwiązań do kontroli

temperatury w zastosowaniach niestacjonarnych,

są jednymi z pierwszych produktów w

asortymencie EcoWise.

– Firmy transportowe dbające o środowisko

naturalne i ekonomię działania oczekują wysokiej

wydajności i zapewnienia zgodności z przepisami,

które nie weszły jeszcze w życie – mówi Dwight

Gibson, wiceprezes i dyrektor naczelny Thermo

King na kraje Europy, Bliskiego Wschodu

i Afryki. – Thermo King spełnia te oczekiwania,

a naszym celem jest utrzymanie pozycji lidera w

tym technologicznym i ekologicznym wyścigu,

wciąż poszerzając nasz asortyment produktów

EcoWise o samochodowe rozwiązania transportowe

w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce

w roku 2015 – dodaje Dwight Gibson.

Nowe agregaty

chłodnicze

pracują w

oparciu o wydajny

czynnik

chłodniczy

DuPont

Produkty Thermo King z portfolio EcoWise

spełniają wymagania firm przewozowych,

zapewniając rozwiązania, które zmniejszają oddziaływanie

na środowisko poprzez obniżenie

emisji gazów cieplarnianych (GHG), przy jednoczesnym

utrzymaniu, a nawet podniesieniu

sprawności, wydajności schładzania i ekonomiki

zużycia paliwa.

Nowe naczepowe agregaty chłodnicze SLXe

nadają się do stosowania najnowszej generacji

czynnika chłodniczego DuPont Opteon XP44

(R-452A), który zapewnia o około 50 proc.

niższy potencjał GWP niż obecnie stosowany

czynnik. Nowe agregaty dodatkowo zmniejszają

oddziaływanie na środowisko dzięki zastosowaniu

takich nowatorskich usprawnień Thermo

King, jak:

• Skraplacze mikrokanałowe, które

pozwalają na jeszcze mniejsze napełnienie czynnikiem

chłodzącym i minimalizują ryzyko jego

wycieku.

• Niski poziom emisji dźwięku ze specjalnie

zaprojektowanym pakietem rozwiązań

akustycznych, który ogranicza wytwarzanie hałasu

u źródła, dzięki czemu agregat spełnia wymogi

PIEK, osiągając poziom dźwięku 60 dB lub

niższy w promieniu 7 metrów.

• Opatentowane sterowniki geofencing

automatycznie przełączają agregat w tryb niskiej

emisji dźwięku po wjechaniu do strefy kontrolowanej.

Chłodnicze rozwiązania transportowe w

asortymencie EcoWise są stworzone w oparciu

o zobowiązanie klimatyczne przyjęte przez

Ingersoll Rand we wrześniu 2014 r. Powyższe

zobowiązanie obejmuje zmniejszenie emisji

gazów cieplarnianych w związku z działalnością

firmy o 35 procent do 2020 roku, zmniejszenie

emisji gazów cieplarnianych przez produkty

firmy o 50 procent do 2020 roku oraz

zainwestowanie w ciągu najbliższych pięciu

lat łącznie 500 milionów USD w prace badawczo-rozwojowe

związane z produktami w celu

uzyskania długofalowej redukcji emisji gazów

cieplarnianych.

(opr. – ama)

13


Dodatek specjalny Transport chłodniczy

Kögel Cool – PurFerro quality,

chłodny mistrz klasy premium

Kögel. Producent

naczep z Burtenbach

– Kögel – od kilku

miesięcy sprzedaje nową,

udoskonaloną wersję

zaprezentowanej w roku

2012 naczepy Kögel

Cool – PurFerro quality.

Udoskonalona w szczegółach chłodnicza

naczepa furgonowa klasy

premium jest produktem przeznaczonym

nie tylko na potrzeby specyficznych

rynków transportu żywności świeżej i głęboko

mrożonej oraz produktów farmaceutycznych,

gdyż różne opcje pozwalają również na

jej uniwersalne zastosowanie.

Brzmienie ciszy

Wygłuszająca konstrukcja podłogi aluminiowej

pozwoliła na redukcję poziomu hałasu

przy załadunku i rozładunku o 10 decybeli

(dB) w porównaniu z poprzednim modelem.

Zmniejszenie emisji hałasu to możliwość

wykonywania dostaw poza zwyczajowymi

godzinami otwarcia placówek.

Lepszą higienę oraz łatwiejsze czyszczenie

obszaru podłogi zapewnia w naczepie

zamknięte, zespawane koryto z aluminium.

Zapobiega ono przedostawaniu się wilgoci

do wnętrza substancji nośnych, co znacznie

zwiększa żywotność i ekonomiczność naczepy

chłodniczej. Naczepa oczywiście spełnia

wymagania HACCP (Hazard Analysis and

Critical Control Point) mające na celu ochronę

zdrowia konsumentów w zakresie międzynarodowych

transportów artykułów spożywczych

wrażliwych na temperaturę. Ponadto

nowa naczepa Kögel Cool – PurFerro quality

odpowiada wymogom ATP-FRC.

Portal ze stali szlachetnej, łatwy w konserwacji

i naprawach, w nowej wersji jest wyposażony

w łatwą w wymianie, zoptymalizowaną

poczwórną uszczelką drzwiową i łatwe

w wymianie zawiasy drzwi.

Zabudowa furgonowa

z ulepszoną izolacją

Zabudowa furgonowa naczepy Kögel Cool

– PurFerro quality składa się z wysokiej jakości,

udoskonalonej pianki specjalnej o wysokim

stopniu izolacji, w pełni bezfreonowej.

Solidna i łatwa w pielęgnacji stalowa warstwa

14


powłokowa jest we wnętrzu pokryta twardymi

foliami z PCW. Ściany o grubości 45 lub

65 mm, dach o grubości 85 mm oraz podłoga

o grubości 125 mm (produkcja własna)

zapewniają znaczne polepszenie współczynnika

przenikania ciepła (wartości K). Dzięki

tak wysokiej ochronie przed wpływem temperatury

zmniejsza się zużycie energii oraz są

redukowane koszty.

W celu zapewnienia optymalnej ochrony

ściany czołowej oraz parownika i ulepszenia

cyrkulacji powietrza model Kögel Cool

– PurFerro quality jest wyposażony w nową

ściankę chroniącą przed uderzeniami. Składającą

się z pojedynczych profili aluminiowych

w kształcie litery V ściankę ochronną

łatwo się demontuje, a przy tym zapewnia ona

doskonałą ochronę również w trudnych warunkach.

Dostępne są także cztery rzędy szyn

z okrągłymi otworami umieszczane w podłodze

oraz dachu – do zawieszenia drążków

teleskopowych, pozwalających na optymalne

zabezpieczenie dystrybuowanych ładunków,

szczególnie świeżej żywności i kwiatów.

Zabezpieczenie ładunku

Dostępne opcjonalnie, zintegrowane w piance

ścian szyny piętrowe i kotwowe sprawiają,

że ich późniejszy montaż nie jest konieczny.

Pomagają one kierowcy w szybkim i niezawodnym

zabezpieczeniu ładunku. Poza tym

pojazd posiada seryjny certyfikat zabezpieczenia

ładunku wg DIN EN 12642 Code XL.

Dzięki temu nadaje się w szczególności do

transportu kształtowego sztuk towarów oraz

towarów na paletach.

System chłodzenia

Naczepa Kögel Cool – PurFerro quality jest

opcjonalnie wyposażona w system powietrza

chłodzącego CLIMATEX. CLIMATEX składa

się ze specjalnie uformowanej i perforowanej

blachy ekranowej na ścianie czołowej

oraz opatentowanej plandeki. Wycięta z boku

i wyposażona w otwory blacha aluminiowa

na ścianie czołowej chroni przed najechaniem

i jest jednocześnie elementem dystansowym

chroniącym ścianę czołową, przez co

powietrze w przedniej strefie pojazdu jest odprowadzane

w sposób precyzyjny. Z drugiej

strony, stosując plandekę wentylacyjną w suficie,

zapobiega się sytuacji, w której dopiero

co schłodzone powietrze zostaje z powrotem

zasysane do klimatyzatora, co pogorszyłoby

efektywność chłodzenia.

Telematyka

W nowej naczepie Kögel Cool – PurFerro

quality wbudowany jest system Telematics

firmy Kögel. W ten sposób klienci Kögel uzyskują

nowoczesny system telematyczny, pozwalający

na dostęp w czasie rzeczywistym

do danych o lokalizacji, danych chłodzenia,

danych naczepy oraz danych EBS.

Aerodynamika

Nowa naczepa Kögel Cool – PurFerro quality

jest opcjonalnie wyposażona w aerodynamiczną

obudowę z dyfuzorem dachowym

oraz wsuwanymi tylnymi klapami. Wyposażenie

to pozwala na redukcję emisji CO 2

oraz

zużycia paliwa.

Foto: Kögel Cool - PurFerro quality

15


Dodatek specjalny Transport chłodniczy

Cool Liner maxi bezpieczne

Krone. Naczepa

Krone Cool Liner

w wersji High Security

zapewnia maksimum

bezpieczeństwa

w przewozach

stałotemperaturowych.

W chłodni

wbudowanych jest

wiele udogodnień, które

przydają się kierowcy

i firmie transportowej

w codziennej pracy.

Naczepa wyposażona jest w obszerny

pakiet funkcji telematyki, funkcję

monitorowania ciśnienia w ogumieniu,

wspomagania podjazdu do rampy

oraz rozbudowany system zabezpieczeń nadwozia

chłodni.

Pod pełną kontrolą

Systemy Krone Telematics Cool + Krone TR

monitorują położenie geograficzne, drzwi,

temperaturę chłodzenia, agregat chłodniczy

oraz stan sprzęgu. Ponadto kontrolowane są

komunikaty o błędzie pochodzące z układu

hamulcowego i zapisywane są dane eksploatacyjne.

Drzwi zabezpieczone są przed włamaniem

najskuteczniejszym systemem Door

Protect High Security. Rygluje on je automatycznie

za pomocą 8 blokad. Drzwi można

otworzyć dopiero wtedy, gdy dyspozytor

wyda odpowiednie zezwolenie za pośrednictwem

telematyki i kierowca wprowadzi

poprawny kod bezpieczeństwa. System Door

Protect High Security to nie tylko blokada

drzwi tylnych, ale także elektroniczne monitorowanie

dachu i ścian bocznych. Każda

próba otwarcia drzwi tylnych bez kodu może

także wywoływać głośny alarm akustyczny.

Łatwa w manewrowaniu

Bardzo wygodnym rozwiązaniem jest także

wspomaganie podjazdu do ramy TailGUARD

(Wabco). Z tyłu pojazdu zamontowano trzy

czujniki ultradźwiękowe, które wykrywają

odległość od rampy i automatycznie wyhamowują

pojazd, gdy pojawi się przeszkoda.

Równie przydatna jest kontrola ciśnienia

w ogumieniu, która dokonywana jest przez

wbudowany układ IVTM (Wabco). Informacja

o każdym odchyleniu od wymaganego

poziomu ciśnienia w oponach jest niezawodnie

przesyłana do kierowcy drogą radiową w

czasie rzeczywistym. Z każdej opony przesyłany

jest oddzielny komunikat. Dzięki temu

16


można nie tylko zapobiec pęknięciu opony

i potencjalnemu wypadkowi: system IVTM

pozwala również wydłużyć żywotność opon

i zoptymalizować zużycie paliwa.

Olbrzymie zalety posiada także elektronicznie

regulowane amortyzowanie pneumatyczne

ECAS (Wabco). Rozwinięciem skrótu

ECAS jest „Electronically Controlled Air

Suspension” — zawieszenie, które z powodzeniem

stosowane jest od wielu lat. Dotychczasowe

zalety związane z tradycyjnym zawieszenie

pneumatycznym, takie jak wyższy

komfort, ochrona ładunku i stała wysokość

pojazdu są tutaj uzupełnione cechami, takimi

jak stały poziom załadunku przy rampie,

szybkie podnoszenie i opuszczanie, ale również

mniejsze zużycie sprężonego powietrza

podczas jazdy.

Portal tylny

ze stali

nierdzewnej

jest przystosowany

konstrukcyjnie

do

śluz i ramp

Drzwi można

otworzyć

dopiero wtedy,

gdy dyspozytor

wyda

odpowiednie

zezwolenie za

pośrednictwem

telematyki

i kierowca

wprowadzi

poprawny

kod bezpieczeństwa

Ostatnie kuszenie kierowcy

Oprócz zabezpieczeń Cool Liner wyróżnia

się także wieloma udogodnieniami oraz olbrzymią

elastycznością — nadaje się zatem

do przewożenia wrażliwych towarów, takich

jak leki, kwiaty lub standardowe produkty

głęboko mrożone. Dzięki ściance działowej

Krone Isowall MultiTemp można bez problemu

ładować towary wymagające różnych

temperatur.

Do mocowania ładunku służą ciągłe poziome

szyny do mocowania, które wbudowane

są w ścianach bocznych 800 mm nad

podłogą. Ponadto chłodnia zawiera system

podwójnej podłogi z 12 zestawami szyn prowadzących

z siatką perforowaną 50 mm i 22

belkami załadowczymi.

Ponadto Cool Liner Duoplex Steel przemawia

solidną ramą, nadwoziem oraz komfortowym

wyposażeniem. Ściana czołowa

o grubości 50 mm jest zabezpieczona od

środka czterema stabilnymi profilami dystansowymi

z aluminium. W połączeniu z

osłoną parownika oraz elastycznym kanałem

powietrznym pod dachem uzyskuje się optymalne

prowadzenie i rozdział powietrza chłodzącego

w nadwoziu. Panele Duoplex Steel z

certyfikatem HACCP są łatwe w czyszczeniu

i naprawie, a powierzchnia użytkowa z metali

lekkich panelu podłogowego o grubości

125 mm jest przyspawana bezpośrednio do

ciągłych listew ścian bocznych, tworząc wodoszczelne

koryto. Dodatkowe wzmocnienia

w części tylnej podłogi dopuszczają wysokie

obciążenia wózkiem widłowym, czego potwierdzeniem

jest test wg CSC/EN 283.

Portal tylny ze stali nierdzewnej jest przystosowany

konstrukcyjnie do śluz i ramp. Do

wyposażenia standardowego drzwi należą

trzy aluminiowe zawiasy oraz zamknięcie

ze stali nierdzewnej każdego skrzydła drzwi.

Cool Liner Duoplex Steel jest seryjnie wyposażony

w mikroprzełącznik drzwi; dzięki

niemu oświetlenie LED wnętrza włącza się

automatycznie po otwarciu drzwi.

Profesjonaliści zwrócą także uwagę na w

pełni automatyczne, elektroniczne sterowanie

osi podnoszonej na pierwszej i trzeciej

osi, skrzynię na 36 europalet, skrzynkę na

narzędzia oraz system mocowania ładunku

spełniający wymagania Code XL według

normy EN 12642.

Cool Liner High Security to elastyczny i

wszechstronny pojazd z najskuteczniejszymi zabezpieczeniami

i nowoczesnym wyposażeniem.

(opr. – ama)

17


Technika

Krone

Naczepa Krone

nr 30000 od Pozkrone

Bernard Krone i Tomasz

Kujawa przekazali

ten jubileuszowy

pojazd – chłodnię

Krone Cool Liner

– przedsiębiorstwu

transportowemu

Omega Pilzno Godawski

& Godawski.

Z

okazji okrągłego jubileuszu Bernard

Krone podziękował nie tylko Adamowi

i Mariuszowi Godawskim z firmy

Omega Pilzno za wieloletnie zaufanie, ale też

Tomaszowi Kujawie i całemu zespołowi Pozkrone

za wspaniałą współpracę od ponad 20

lat.

Adam Godawski z Omega Pilzno podkreślił

profesjonalne wsparcie ze strony

Pozkrone. – Od 13 lat jesteśmy klientem Pozkrone,

korzystając z najwyższej jakości usług.

Jako profesjonalna firma transportowa prowadząca

działalność w całej Europie stawiamy

przede wszystkim na pojazdy wysokiej jakości,

Bernard Krone

i Tomasz Kujawa

przekazali

ten jubileuszowy

pojazd

przedsiębiorstwu

transportowemu

Omega Pilzno

Godawski &

Godawski

które posiadają dobrze rozbudowaną sieć serwisową,

a firma Krone właśnie to nam oferuje.

Co ważne, firma Pozkrone nigdy nas nie

zawiodła, dlatego niezmiennie inwestujemy w

pojazdy Krone – podkreślił Adam Godawski,

który wspólnie z bratem Mariuszem odebrał

jubileuszowy pojazd Cool Liner. Omega Pilzno

zatrudnia obecnie ponad 1000 osób i posiada

w swojej flocie 700 zestawów.

Od 1994 r. Pozkrone dystrybuuje cały

wachlarz pojazdów Krone od naczep siodłowych

poprzez przyczepy i systemy wymienne,

aż po naczepy chłodnicze, osiągając bardzo

dobre wyniki sprzedaży. Pozkrone ma swoją

siedzibę w zachodniej części Polski w Tarnowie

Podgórnym (koło Poznania). Powierzchnia

przedsiębiorstwa obejmuje łącznie około

30000 metrów kwadratowych. Na miejscu w

Tarnowie Podgórnym pracuje szesnastu pracowników,

zaś dystrybucją pojazdów Krone

na terenie całego kraju zajmuje się dwudziestu

przedstawicieli handlowych. Poza dystrybucją

Pozkrone oferuje także szeroko rozbudowaną

sieć serwisową, zapewniając w całej

Polsce szybki i łatwy dostęp do oryginalnych

części zamiennych Krone.

(opr. – ama)

18


Rynek VOLVO

Nowy punkt Volvo

w Będzieszynie

Pod koniec ubiegłego

roku polska organizacja

Volvo Group Trucks

Sales uruchomiła nowy,

w pełni zarządzany przez

Volvo, dwumarkowy

– bo reprezentujący

zarówno Volvo Trucks,

jak i Renault Trucks –

punkt Volvo Group Truck

Center w Będzieszynie

k. Pruszcza Gdańskiego.

Nowy punkt, znajdujący się na terenie

Centrum Volvo, zastąpił dotychczasowy,

wysłużony punkt dealersko-serwisowy

Volvo Group Truck Center,

zlokalizowany w Gdyni przy ulicy Rdestowej.

Uroczysta inauguracja działalności nowego

obiektu miała miejsce w dniu 29 maja br.

– Bez wątpienia ten nowoczesny i doskonale

wyposażony obiekt jeszcze bardziej

podniesie standard obsługi, polepszy jakość

oferowanych przez nas usług i przyczyni się do

wzmocnienia naszej oferty w tej części Polski.

To dla nas powód do radości i olbrzymiej satysfakcji

– powiedziała Małgorzata Kulis, vicepresident,

Volvo Group Trucks Sales, Baltic

Sea Market.

Długo oczekiwany na północy Polski

nowy obiekt Volvo Group Truck Center w

Będzieszynie to zupełnie nowy budynek,

zaprojektowany i zbudowany zgodnie ze

standardami Volvo w zakresie wyposażenia,

troski o środowisko i przygotowania

do spełniania określonych funkcji. Punkt

w Będzieszynie to jeden z ośmiu, w pełni

zarządzanych przez Volvo, punktów Volvo

Group Truck Center i jednocześnie jeden z

19 dwumarkowych punktów serwisowych,

jakie w chwili obecnej funkcjonują na rynku

polskim, świadcząc swoje usługi dla klientów

marek Volvo Trucks i Renault Trucks.

Centrum serwisowe Volvo w Będzieszynie,

które w budynku o powierzchni

użytkowej ok. 4000 mkw. skupia pod swoim

dachem, poza punktem Volvo Group Truck

Center, również inne obszary działalności

Grupy Volvo w Polsce, w tym biuro sprzedaży

i stację serwisową maszyn budowlanych

Volvo, biura VFS Usługi Finansowe Polska

oraz Volvo Penta, położone jest na działce o

powierzchni 3 ha.

Warsztat samochodów ciężarowych składa

się z czterech naw obsługowo-naprawczych,

o długości całkowitej 32 m każda. W

jednej z nich znajduje się nowoczesna linia

diagnostyczna. Bogato wyposażony magazyn

części zamiennych zajmuje blisko 200 mkw.

Przestronne place manewrowe i parkingi

znajdujące się na terenie centrum serwisowego

w Będzieszynie zapewniają bezkolizyjną

organizację ruchu.

Nowy punkt Volvo Group Truck Center

w Będzieszynie k. Pruszcza Gdańskiego posiada

bardzo dogodną lokalizację – znajduje

się w bezpośrednim sąsiedztwie trójmiejskiej

obwodnicy i wjazdu na autostradę A1.

(opr. ama)

19


Temat MiLoG

Niemcy otworzyli

puszkę MiLoG

Norwegia

wprowadza

płacę minimalną

na poziomie

18 euro/godz.

Komisja Europejska

wzywa Niemcy do

wycofania się z

płacy minimalnej w

transporcie. Nasi

zachodni sąsiedzi

mają jeszcze nieco

ponad miesiąc do

ustosunkowania

się do decyzji KE.

Tymczasem Norwegia wprowadza płacę

minimalną na poziomie 18 euro/

godz. To jednak nie kończy sprawy.

Komisja Europejska, w wyniku działań

podejmowanych przez polski rząd we współpracy

z państwami członkowskimi unii,

wszczęła formalne postępowanie przeciwko

Niemcom w zakresie przyjęcia przepisów o

płacy minimalnej (MiLoG) i środków administracyjnych

związanych z ich stosowaniem.

Komisja uznała przepisy niemieckie za niezgodne

ze swobodą świadczenia usług i przepływu

towarów.

8,5 euro – pierwsze starcie

Spór pomiędzy Komisją Europejską a Berlinem

dotyczy szerokiej interpretacji przepisów

o płacy minimalnej – 8,5 euro za godzinę

– wprowadzonej przez Niemcy z początkiem

tego roku. Według niemieckiej interpretacji

obowiązują one każdego pracownika przekraczającego

granicę Niemiec, nawet wówczas,

gdy jedynie przejeżdża przez ten kraj

transferem.

Decyzja Komisji Europejskiej to pierwszy

krok w tzw. postępowaniu w sprawie uchybienia

zobowiązaniom państwa członkowskiego.

Teraz Berlin ma dwa miesiące na wycofanie

zaskarżonych praktyk lub deklarację

takiej zmiany. Jeśli Niemcy będą trwały przy

swoim stanowisku, to po kolejnym wezwaniu

KE skieruje w tej sprawie oficjalną skargę do

Trybunału Sprawiedliwości.

Decyzja KE to dobry znak, ale tak naprawdę

nie zamyka sprawy. – Strona niemiecka

w ciągu 2 miesięcy musi ustosunkować

się do zarzutów przedstawionych przez Komisję

Europejską. My jednak nie będziemy

biernie oczekiwać na tę reakcję, dzisiejsze

posiedzenie jest bardzo robocze, uzgadniające

kolejne działania, jakie będziemy podejmować

we współpracy z branżą transportową

– powiedziała podczas posiedzenia Maria

Wasiak, minister infrastruktury.

Strona polska nie czeka biernie na rozwój

wypadków. W ramach Forum Transportu Drogowego

trwają prace nad wspólnym planem

wobec działań KE dotyczących niemieckich

przepisów o płacy minimalnej (MiLoG).

Środowisko przewoźników oraz Ministerstwo

Infrastruktury i Rozwoju pracuje

nad stanowiskiem Polski wobec działań KE

dotyczących niemieckich przepisów o płacy

minimalnej (MiLoG), a także planów Francji

dotyczących wprowadzenia dodatkowych

obowiązków wobec pracowników delegowanych

i objęcia tymi obowiązkami transportu

międzynarodowego (tzw. loi Macron).

Trwają także prace nad nowelizacją ustaw

o czasie pracy kierowców (w zakresie noclegu

w kabinie i należności z tytułu wyjazdów

zagranicznych kierowców) i o transporcie

drogowym.

Zachód nie odpuszcza

Tymczasem ministrowie państw tzw. starej

unii niezrażeni decyzją KE w dalszym ciągu

drążą ten temat. Siedmiu ministrów z Austrii,

Belgii, Francji, Niemiec, Luksemburga,

Holandii i Szwecji wystosowało pismo do

20


Marianne Thyssen w związku z problemem

związanym z europejskimi zasadami delegowania

pracowników.

Sytuacja w tym przypadku dotyczy kierowców,

którzy wysyłani są na co najmniej

kilka tygodni do pracy na Zachodzie, jednocześnie

otrzymując wschodnią pensję, z uwagi

na wschodnie rejestracje ich ciężarówek.

Ministrowie siedmiu krajów Unii Europejskiej

żądają od Komisji Europejskiej

sporządzenia ograniczeń w delegowaniu,

dotyczących między innymi czasu trwania

takiej delegacji, wypłacanego przy tym wynagrodzenia,

a także dodatków socjalnych.

Dodatkowo jest nacisk na wprowadzenie

nowych metod współpracy między poszczególnymi

krajami, w tym między innymi elektronicznych

systemów komunikacji dla służb

kontrolnych z poszczególnych krajów.

Nie tylko w Unii

Tymczasem od 1 lipca Norwegia wprowadziła

płacę minimalną dla wszystkich kierowców

pracujących na terenie tego kraju.

Stawka będzie o około 10 euro większa niż

w Niemczech i około 7 razy większa niż w

Polsce.

Norwegia chroniąc własnych przewoźników,

dławi konkurencję, a więc i w polskie

firmy. Norweska stawka minimalna dla kierowców

ma wynosić 158,32 korony norweskie

za godzinę (czyli około 74 złotych) i być

wzbogacona o dietę w wysokości 307 koron

za dobę (około 144 złotych). Przy szybkim,

prostym wyliczeniu wychodzi, że dzienny

zarobek kierowcy, przy założeniu, że pracuje

10 godzin, wyniesie przynajmniej 888 złotych

(przy obecnym kursie NOK). Suma ta

wynika oczywiście z bezpośredniego zastosowania

płacy minimalnej, bez wnikania w

szczegóły.

– Norwegia nie należy do Unii Europejskiej,

więc formy nacisku na królestwo są mocno ograniczone.

Małe jest zatem prawdopodobieństwo

wycofania wprowadzonego prawa. Eksperci

z OCRK trzymają rękę na pulsie i przygotowują

interpretację przepisów, która pomoże w

poprawnym wyliczaniu płacy minimalnej dla

kierowców jeżdżących po i do Norwegii w taki

sposób, by nie zwiększać niepotrzebnie kosztów

pracy. Podobnie jak w przypadku prawa niemieckiego,

tak i w norweskiej ustawie obecne są

nieścisłości co do obowiązku wypłacania stawki

minimalnej w niektórych obszarach działalności

transportowej – komentuje Bartosz Najman,

prezes Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania

Kierowców.

Wśród decydentów z Komitetu ds. Upowszechnionych

Umów Zbiorowych (Tariffnemnda)

pojawił się głos sprzeciwu wobec

wprowadzenia prawa. Przedstawicielka

sekcji Logistyka i Transport Konfederacji

Pracodawców Norweskich argumentowała,

że kierowcy są pracownikami mobilnymi, a

nie delegowanymi, obejmowanie płacą minimalną

kierowców przebywających w kraju

jedynie kilka godzin jest niepraktyczne, a

dane stanowiące podstawę tej decyzji są niewystarczające.

Nowe przepisy objęły kierowców norweskich

oraz zagranicznych, kierujących

pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej

pow. 3,5 tony, w tym również autobusami.

Przepisy dotyczą kabotażu oraz niektórych

rodzajów transportu międzynarodowego, z

wyłączeniem transportu na potrzeby własne

przedsiębiorstwa. Nie będą również działały

w przypadku, gdy pracownik zostaje wysłany

do firmy pozostającej w ramach tego samego

koncernu lub z zagranicznej agencji pracy,

a także wobec praktykantów/stażystów oraz

osób objętych rządowymi programami pracy.

Oprócz stawki godzinowej kierowcy mają

otrzymywać diety.

Inspekcja Pracy czy Norweska Administracja

Dróg Publicznych nie opublikowały

jeszcze informacji dotyczących technicznych

aspektów wprowadzenia nowych przepisów,

wymaganej dokumentacji i przewidywanych

kar za łamanie prawa.

Kabotaż z płacą minimalną

Tymczasem Związek Pracodawców „Transport

i Logistyka Polska” podnosi kwestię kabotażu

na ternie Niemiec. – Nie akceptujemy

decyzji Komisji Europejskiej w sprawie naruszenia

unijnego prawa przez niemieckie przepisy

o płacy minimalnej (MiLoG). Nie możemy

zgodzić się z przyjętym kompromisem polegającym

na uznaniu prawa do stosowania przez

Niemcy przepisów o płacy minimalnej do przewozów

kabotażowych. W naszej ocenie jest to

polityczne porozumienie, nie zaś wynik merytorycznego

rozważenia przesłanek przemawiających

za jednakowym wyłączeniem wszystkich

typów transportu międzynarodowego oraz jego

elementów z obowiązywania MiLoG – mówi

Maciej Wroński, prezes Związek Pracodawców

„Transport i Logistyka Polska”.

– Przewozy kabotażowe są wykonywane

wyłącznie jako następstwo transportu międzynarodowego,

w ramach dostawy rzeczy w

ruchu międzynarodowym. Nie zastępują krajowych

usług przewozu, choć ta interpretacja

jest usilnie narzucana opinii publicznej. Nie

są to też usługi wykonywane swobodnie, jak

przez lokalnych przedsiębiorców. Są one ściśle

limitowane tak, aby służyły wyłącznie ograniczeniu

pustych przebiegów w transporcie międzynarodowym,

jednocześnie przeciwdziałając

kongestii, nadmiernemu zanieczyszczeniu

środowiska naturalnego przez emisję spalin

oraz służąc poprawie bezpieczeństwa ruchu

drogowego. Dozwolone przewozy mają na celu

także poprawienie rentowności przewozów

międzynarodowych, co jest korzystne zarówno

dla przewoźnika, jak i dla unijnej gospodarki

oraz unijnego konsumenta – czytamy w stanowisku

związku.

Stosowanie MiLoG i wszystkich restrykcyjnych

postanowień tej ustawy wobec

przewozów kabotażowych uniemożliwia w

praktyce ich wykonywanie oraz osiągnięcie

celów, które były podstawą przepisów o kabotażu

w rozporządzeniach WE/1072/2009 i

WE/1073/2009, w tym utworzenia jednolitego

europejskiego obszaru transportu. MiLoG

nakłada na przewoźników dużo dalej idące

obowiązki niż powołane rozporządzenia,

które co do zasady nie mogą być modyfikowane

przez przepisy krajowe. Ponadto

w naszej ocenie stosowanie MiLoG, jako

narzędzia ograniczającego konkurencję na

wewnętrznym rynku jest co do zasady działaniem

niezgodnym z Traktatem o Funkcjonowaniu

Unii Europejskiej.

– Akceptacja rozwiązań niemieckich w

tym zakresie przez Komisję Europejską pokazuje,

że mamy do czynienia z faktycznym

podziałem Unii Europejskiej. Komisja Europejska

preferuje interesy najsilniejszych gospodarczo

członków wspólnoty, przywracając

granice wobec nowych państw Unii Europejskiej.

W tej sytuacji oczekujemy od naszego

rządu skierowania w imieniu Rzeczypospolitej

Polskiej skargi do Trybunału Sprawiedliwości

Unii Europejskiej przeciwko Niemcom w sprawie

stosowania ustawy o płacy minimalnej

(MiLoG) w odniesieniu do przewozów kabotażowych

na terytorium tego państwa – konstatuje

Maciej Wroński.

No cóż, sprawa MiLoG wciąż będzie

trwać. Na szybkie rozstrzygnięcie nie ma raczej

szans.

(OPR. – AMA)

21


Temat MiLoG

Polski transport jedzie na

bombie zegarowej…

Głównym problemem, który zaprząta głowy przedsiębiorców,

jest wprowadzenie wraz z 1 stycznia, nowych

przepisów o płacy minimalnej w Niemczech – MiLoG

Sytuacja taka to efekt

wprowadzenia MiLoG.

Brak jednoznacznej

interpretacji tej

ustawy i kary, które

przedsiębiorcy mają

płacić za niestosowanie

się do niej, to tylko część

tematów poruszanych

podczas spotkania

TLP. Jakie rozwiązania

zaproponowali eksperci,

prawnicy, przedsiębiorcy

i zaproszeni goście?

Prelegenci obszernie

omówili konsekwencje

niemieckich postulatów

Bomba tyka

24 czerwca w Warszawie Związek Pracodawców

„Transport i Logistyka Polska” zorganizował

spotkanie poświęcone problemom

branży logistyki i transportu w świetle wprowadzenia

niemieckiej płacy minimalnej Mi-

LoG.

Paweł Trębicki, przewodniczący Rady

TLP, przedstawił zebranym sytuację, jaka

panuje w branży transportowej od początku

bieżącego roku. Głównym problemem, który

zaprząta głowy przedsiębiorców, jest wprowadzenie

wraz z 1 stycznia, nowych przepisów

o płacy minimalnej w Niemczech – Mi-

LoG. Z uwagi na fakt, że są one wyjątkowo

niesprecyzowane, rodzime firmy nie wiedzą,

jak się do przepisów stosować, przez co coraz

częściej zdarza się, że płacą kary z tym związane.

I tak, koło się zamyka. – Polski transport

żyje jak na bombie zegarowej, która tyka od

pierwszego stycznia – skomentował sytuację

Trębicki. – Trochę jakbyśmy żyli w szarej strefie

– to co robiliśmy dobrze przez wiele lat, to

co robiliśmy zgodnie z polskimi przepisami,

okazuje się niezgodne. I to jest sytuacja taka,

kiedy na dużą skalę nie da się prowadzić tego

biznesu – dodał.

Punkt widzenia zależy

od miejsca siedzenia

Podczas spotkania, profesor Jan Barcz, kierownik

Katedry Prawa Międzynarodowego

i Prawa UE w Kolegium Prawa Akademii

Leona Koźmińskiego, przedstawił aspekty

prawne i problematykę związaną z MiLoG.

Jak podkreślił na początku, głównym problemem

jest zdefiniowanie niektórych pojęć,

m. in. płacy minimalnej (a konkretnie – jej

składowych), czy pracownika.

Spore wątpliwości wzbudza również

kwestia jej zgodności z prawem unijnym.

Komisja Europejska już ponad miesiąc temu

wszczęła postępowanie w tej sprawie. I, jak

podkreślił profesor, Niemcy zapewne będą

zmuszone zmienić przepisy. W przeciwnym

razie, sprawa zostanie zgłoszona do Trybunału

Sprawiedliwości.

22


Spór o prawo, czy o politykę?

Wystąpienie profesora Barcza zainicjowało

dyskusję obecnych na spotkaniu ekspertów,

przedsiębiorców i zaproszonych gości, m. in.

przedstawicieli polskiej administracji rządowej,

ambasady Niemiec i Konfederacji Lewiatan.

Władysław Frasyniuk, polityk i przedsiębiorca,

były poseł na Sejm, były przewodniczący Unii

Wolności i Partii Demokratycznej, zasugerował,

że kwestia MiLoG i dotyczące jej kwestie

sporne nie dotyczą prawa, a polityki.

Maciej Wroński podkreślił, że TLP będzie

domagał się od rządu bardziej stanowczej postawy

w kwestii MiLoG. Obecni na miejscu

przedstawiciele rządu podkreślali, że postawa

ta jest jednoznaczna i stanowcza: w kwestii

kabotażu dyskusja być może jest zasadna, ale

pozostałe obszary transportu nie powinny być

objęte regulacjami MiLoG.

Brak rozwiązań, odpowiedzi…

Równolegle ze spotkaniem TLP trwały obrady

i wymiana doświadczeń ekspertów – prawników

i osób odpowiedzialnych w firmach za

rozliczanie MiLoG. Po całym dniu dyskusji,

wnioski nie były zbyt optymistyczne. Prawnicy

nie byli w stanie udzielić żadnej konkretnej

odpowiedzi, ani znaleźć jednego wspólnego

rozwiązania zarówno w kwestii płacy minimalnej,

jak i ryczałtów. Jak podkreślała adwokat

Joanna Jasiewicz, najgorszy w tej sytuacji jest

brak nawet minimalnej stabilności w tym zakresie

– nie dość, że instytucje niemieckie nie

przekazują polskim przedsiębiorcom żadnych

dodatkowych instrukcji, to i przewoźnicy dostają

bardzo lakoniczne informacje odnośnie

dokumentów, jakie powinni przedstawiać.

– Tak naprawdę żadna instytucja, która wymaga

od nas rozliczenia się z tego, że mamy spełnić

przepisy prawa obcego też nie jest w stanie

nam udzielić odpowiedzi, w którym kierunku

nasze wewnętrzne regulacje powinny zmierzać

– wyjaśniła adwokat Jasiewicz.

– Tryby unijne są powolne, ale kierunek

jest jednoznaczny. Z tych wszystkich dyskusji

wynika, że znaczna część regulacji MiLoG dotyczących

wymogu płacy minimalnej w usługach

transportowych ma w stosunku do polskich

przewoźników słabe szanse, żeby się utrzymać w

świetle prawa unijnego – skomentował spotkanie

profesor Barcz. – Dużo ważniejsze jest pytanie:

co robić teraz? Na szczeblu rządowym trzeba

ustalić ze stroną niemiecką zawieszenie stosowania

MiLoG w większym obszarze, niż to do tej

pory czyniono. Myślę, że jest to istotna sprawa

również dla Republiki Federalnej Niemiec, gdyż

w przyszłości będą jej groziły roszczenia odszkodowawcze

ze strony polskich firm, które poniosą

koszty w tej części stosowania MiLoG, która zostanie

uznana za niezgodna z prawem unijnym.

I druga chyba równie ważna sprawa – to jest

uczynienie wszystkiego na szczeblu międzyrządowym,

żeby zapewnić bezpieczeństwo obrotu

gospodarczego – podsumował prof. Barcz.

A przedsiębiorcy? Muszą się dostosować

i podporządkować wymogom. A przy
















www.pozkrone.pl

tym gromadzić wszelką dokumentację, która

udowadnia poniesione nakłady powiązane z

wymogami administracyjnymi i kontrolami

przeprowadzonymi przez władze niemieckie

na podstawie MiLoG oraz ewentualnie

związane z nałożonymi karami grzywny. Jeśli

Trybunał Sprawiedliwości potwierdzi, że ta

ustawa jest niezgodna z prawem unijnym,

można będzie wystąpić o odszkodowanie do

rządu niemieckiego.


RS

Krone_Polen_TruckAuto_124x180plus5_DU150526_Achse.indd 1 26.05.2015 10:13:18

23


Prawo

Sąd w Gdyni

Kierowca spał w kabinie

– ryczałt nie przysługuje

dopodobnić, przy jednoczesnym braku rachunku

hotelowego. Zdaniem sądu panu Piotrowi,

który zeznał, że wszystkie noclegi spędził

w kabinie – ryczałt nie przysługuje, ponieważ

nie poniósł w związku z tym żadnych kosztów.

Kierowca wnosił o wypłatę przez swojego

pracodawcę kwoty 7620 zł za noclegi w kabinie,

w okresie od listopada 2011 do lutego 2012.

Pracodawczyni, właścicielka firmy transportowej,

tłumaczyła że kabina ciągnika, którym jeżdżą

pracownicy jest specjalnie przystosowana

do spania. Posiada m. in większe łóżko, ogrzewanie

nocne, lodówkę. Pozwana podkreślała

także, że wersja ciągnika z kabiną nieprzystosowaną

do spania jest tańsza o około 12000 euro.

Wyrok jest nieprawomocny i spodziewana jest

apelacja.

Sąd w Gdyni

podzielił pogląd

Sądu Najwyższego

oznajmiając, że nocleg

w kabinie pojazdu nie

jest zapewnieniem

odpowiedniego noclegu.

Jednak orzekł, że

ryczałt kierowcy nie

przysługuje. Temat

ryczałtów będzie jednym

z punktów agendy

tegorocznej edycji

targów TransPoland.

24

czerwca minął rok od wydania

przez Sąd Najwyższy uchwały, trak-

12 tującej nocleg kierowcy w kabinie,

jako niewystarczające zapewnienie bezpłatnego

noclegu. Przewoźnicy obawiali się wówczas

otwarcia puszki Pandory w postaci lawiny pozwów

ze strony kierowców. Jedynie część z nich

zdecydowała się ubiegać o wypłatę należności

za niewypłacone ryczałty za noclegi. Jednym

z nich jest pan Piotr, w którego sprawie zapadł

19 marca 2015 r. wyrok (sygnatura sprawy IV

P 11/13) oddalający roszczenia kierowcy. Uzasadnienie

tego wyroku zostało opublikowane

dopiero kilka tygodni temu.

Spałeś w kabinie – nie

poniosłeś kosztów

W wyroku przychylono się do poglądu Sądu

Najwyższego w sprawie noclegu w kabinie

pojazdu, jako niezapewnienie odpowiedniego

noclegu. Jednakże Sąd rejonowy wyraźnie podkreślił,

że ryczałt przysługuje tylko w sytuacji,

kiedy kierowca spał poza kabiną. Dodatkowo

musi być w stanie to udokumentować i upraw-

Więcej na TransPoland

Ostatnie kilkanaście miesięcy to w branży TSL

solidny sprawdzian dla większości przewoźników.

Powracający co jakiś czas temat ryczałtów,

napięta sytuacja na linii Wschód-Zachód,

widmo objęcia polskich kierowców minimalną

stawką w Niemczech (MiLog) – to tylko część

tematów, spędzających sen z powiek przedstawicielom

sektora TSL. Jak się dostosować? Co

zmienić w dotychczasowym modelu biznesowym?

Gdzie szukać nowych zysków oraz alternatywnych

rynków zbytu? To pytania, na które

będą próbowali odpowiedzieć eksperci podczas

nadchodzącej edycji targów TransPoland, które

odbędą się w Warszawie w dniach 4-6 listopada

bieżącego roku.

Kierowca wnosił

o wypłatę

przez swojego

pracodawcę

kwoty 7620

zł za noclegi

w kabinie

(opr. – ama)


Temat

DKV

Można odliczać VAT od

transakcji kartą paliwową

Minister finansów

wydał decyzję kończącą

okres niepewności

w sprawie odliczania

VAT od zakupów

dokonywanych na

karty paliwowe DKV.

Zarówno operator

kart paliwowych,

jak i odbiorcy jego

usług mogą domagać

się zwrotu VAT od

państwa polskiego.

W

ostatnim czasie kwestia odliczania

VAT wzbudziła niepokój

przewoźników w związku z tzw.

sprawą Talke. Chodzi o wyrok NSA z dn. 14

sierpnia 2012 r., który zakwestionował prawo

firmy Talke do odliczenia podatku. Ponieważ

był to przypadek jednostkowy (w zdecydowanie

pozytywnym orzecznictwie), firma DKV

Euro Service zwróciła się do ministra finansów

z wnioskiem o wydanie wiążącej interpretacji

w sprawie odliczeń VAT.

Przedstawione we wniosku DKV stanowisko

zostało w pełni podtrzymane przez reprezentującą

ministra Izbę Skarbową w Warszawie.

Posiadacze kart paliwowych mają prawo

odliczać podatek VAT od zakupów paliwa. Informacja

ta ma charakter wiążący i rozstrzyga

toczącą się uprzednio dyskusję na ten temat.

Dostawa towarów a nie

usługa finansowa

W swoim uzasadnieniu minister finansów

wskazuje na szereg zapisów prawa polskiego i

międzynarodowego, które determinują inter-

pretację korzystną dla podatnika. Podstawową

sprawą jest potwierdzenie, że gdy klient emitenta

kart paliwowych nabywa paliwo na stacji

przy użyciu karty wydanej przez tego samego

emitenta, to dochodzi do dostawy towarów.

Jeśli te towary (a więc paliwo) służą działalności

podatnika (prowadzenie przewozów),

ma on prawo dokonać odliczenia podatku

naliczonego, wynikającego z faktur dokumentujących

nabycie. Prawo to wynika wprost z

ustawy o podatku od towarów i usług.

Operator karty ma wpływ

na transakcję

Ministerstwo potwierdziło, że zakup paliwa lub

innych produktów za pomocą kart paliwowych

to tzw. transakcja łańcuchowa. Ma ona miejsce

wtedy, gdy kilka podmiotów dokonuje dostawy

tego samego towaru, przy czym podmiot pierwszy

(stacja paliw) wydaje towar bezpośrednio

ostatniemu (posiadacz karty). W transakcji

łańcuchowej przyjmuje się założenie, że pozostałe

podmioty, biorące udział w transakcji, też

dokonują dostawy i kształtują jej warunki.

26


Ta przesłanka jest w 100% spełniona

w modelu działania DKV. Po pierwsze,

cena płacona przez posiadacza karty różni

się od tej oferowanej przez stację innym

klientom. Po drugie, operator karty może

ją w każdym momencie zablokować, np. z

uwagi na zaległości płatnicze. Po trzecie,

to do operatora spływają wszystkie dane

o zakupach. Tylko DKV, a nie stacja, jest

w posiadaniu informacji o kliencie tankującym

paliwo. Emitent karty ma zatem

realny wpływ na okoliczności transakcji

dokonywanej na jego rachunek i to on jest

odpowiedzialny za kwestie ewentualnych

reklamacji.

– Gdyby zakwestionować występowanie

opisanej dostawy łańcuchowej, obejmującej

relację między DKV, stacją a klientem, doszłoby

do naruszenia jednej z podstawowych

zasad wspólnego systemu podatku o wartości

dodanej, tj. zasady neutralności podatku dla

przedsiębiorców – mówi prof. dr hab. Adam

Mariański, twórca opinii prawnej, której argumenty

są zgodne z uzasadnieniem decyzji

interpretacyjnej.

Ważne, kto z kim

Dostawę można uznać za dokonaną odpłatnie,

a więc opodatkowaną, tylko jeżeli między

dostawcą a nabywcą istnieje stosunek prawny,

z którego dla jednaj ze stron wynika obowiązek

dostawy towaru, a dla drugiej – zapłaty

wynagrodzenia.

– Pomiędzy stacją paliw a klientem przez

sam fakt zatankowania paliwa nie dochodzi do

zawiązania stosunku prawnego. Konieczny jest

więc udział DKV w tejże transakcji, bo stacja

paliw bez okazania jej ważnej karty nie będzie

uprawniona do wydania towarów. Na tym tle

nie ulega wątpliwości, że to DKV, a nie stacja

paliw przekazuje klientowi władztwo nad paliwem

– precyzuje Tomasz Staruch, pełnomocnik

DKV w postępowaniu przed Ministerstwem

Finansów.

Dokonując za pośrednictwem karty paliwowej

odpłatnej dostawy paliwa firma DKV,

jako podatnik, zobowiązana jest do rozliczenia

podatku od towarów i usług oraz wystawienia

dokumentującej go faktury. Dla klienta

ta kwota podatku będzie stanowić podatek naliczony,

który przewoźnik będzie miał prawo

odliczyć, jeśli wykorzystuje paliwo do swojej

działalności gospodarczej.

Sądy i urzędy podtrzymują

stanowisko

Jak wynika z analiz DKV, stanowisko to zostało

potwierdzone w przeważającej linii orzeczniczej

sądów administracyjnych (98%), a

także w interpretacjach indywidualnych, wydawanych

w sprawach dotyczących transakcji

dokonywanych przy użyciu kart flotowych. W

treści interpretacji indywidualnej dla DKV

Ministerstwo Finansów podaje przykłady

kilkunastu wyroków, zawierających podobne

uzasadnienia.

Co więcej, zgodnie z wyrokiem NSA I

FSK 863/12 z dn. 5 listopada 2014 r. interpretacja

indywidualna chroni nie tylko podatnika,

który złożył wniosek o jej wydanie,

ale także jego kontrahentów, których dotyczą

transakcje będące przedmiotem interpretacji.

Tym samym jednoznacznie i finalnie wyjaśnia

sprawę odliczania podatku VAT od zakupów

dokonywanych na karty paliwowe DKV.

(opr. ama)

27


Technika

MAN

MAN „pije” coraz mniej

Wszystkie nowe elektroniczne systemy pozwalające

na ograniczenie zużycia paliwa są montowane

w TGX EfficientLine 2 seryjnie

MAN TGX EfficientLine 2

bezkompromisowo łączy

najnowsze technologie

z rozwiązaniami

pozwalającymi na

ograniczenie zużycia

paliw. W całej Europie

zostało już sprzedanych

ponad 4600 egzemplarzy

modeli i pakietów

EfficientLine 2.

Podczas certyfikowanego przez TÜV

SÜD przejazdu porównawczego na

trasie o długości 5217 km w trudnych

warunkach topograficznych pojazd TGX

EfficientLine 2 udowodnił, że może ograniczyć

zużycie paliwa o kolejne 6,57 proc. w

porównaniu z i tak doskonałym wynikiem

TGX EfficientLine pierwszej generacji. Podczas

ośmiu dni testowane pojazdy przewożące

ładunek o masie 38,2 tony przejechały

46 proc. całej trasy (2399 km) na zjazdach

i podjazdach i pokonały w sumie wysokość

31075 metrów.

Mniej, mniej, mniej

Wszystkie nowe elektroniczne systemy pozwalające

na ograniczenie zużycia paliwa są

montowane w TGX EfficientLine 2 seryjnie.

Tempomat EfficientCruise przyczynia się,

dzięki optymalnemu wykorzystaniu energii

zamachowej na zjazdach i podjazdach, do

redukcji zużycia paliwa nawet o 6%.

Układ napędowy TGX z silnikami D26

i TopTorque jest przystosowany do jazdy na

wyjątkowo niskich obrotach i przy ekonomicznym

zużyciu paliwa. Silniki z momentem

obrotowym podwyższonym o 200 Nm są

dostosowane do wyjątkowo długich przeło-

żeń osi. W szczególności podczas jazdy pod

górę dodatkowy moment obrotowy zapewnia

pojazdowi większą suwerenność, mniejszą

liczbę przełączeń na niższy bieg oraz trwale

ogranicza zużycie paliwa. Nowa funkcja Speed

Shifting zapewnia szybsze przełączanie

między biegami 10, 11 i 12 oraz ogranicza

przerwy w sile ciągu na podjazdach.

W DNA modeli TGX EfficientLine 2

zapisane jest konsekwentne zmniejszanie

oporu powietrza i toczenia oraz dodatkowej

mocy silnika. Dzięki temu nie są już potrzebne

blendy przeciwsłoneczne i trąbki. Aerodynamiczna

boczna osłona podwozia dodatkowo

przyczynia się do zmniejszenia zużycia

paliwa. Ograniczenie prędkości do 85 km/h

powoduje redukcję oporu podczas jazdy o

10 proc. w porównaniu z jazdą z prędkością

ograniczoną do 89 km/h. Zastosowano

także lekkie opony. Sprężarka dostarczająca

sprężone powietrze we wszystkich modelach

EfficientLine pracuje w zależności od aktualnego

zapotrzebowania (Air Pressure Management).

Jest ona włączana tylko w momencie

wystąpienia zapotrzebowania na sprężone

powietrze. W ten sposób czas pracy sprężarki

podczas jazdy na długich trasach zostaje

ograniczony o ponad 90 proc. w porównaniu

ze sprężarką pracującą w trybie ciągłym.

Telematyka w serii

Również moduł pokładowy MAN TeleMatics

jest montowany w pojazdach TGX Efficient

Line 2 seryjnie. Za pośrednictwem systemu

TeleMatics z ciężarówki przekazywane są

do menedżera floty dane dotyczące zużycia

paliwa i dane do przeglądów. Na swoim portalu

menedżer może monitorować zużycie

paliwa przez pojazdy i kierowców, poziom

ciśnienia w oponach, a także stan hamulców

we wszystkich pojazdach floty. W ten sposób

zapewnione jest oszczędne gospodarowanie

paliwem.

Nabywcy MAN mogą także zamawiać

pakiety EfficientLine dla innych modeli, na

przykład dwu- i trzyosiowych pojedynczych

pojazdów TGX i dla TGS, otrzymując w ten

sposób kluczowe technologie dla zapewnienia

oszczędnego gospodarowania paliwem w

atrakcyjnej cenie pakietu. Pakiety Efficient-

28


Line dostępne są także dla wiodącego modelu

D38.

Pakiet EfficientLine 2 obejmuje następujące

elementy wyposażenia: EfficientCruise,

MAN TipMatic 2, Speed Shifting, Idle Speed

Driving, Air Pressure Management, pakiet

aerodynamiczny, ograniczenie prędkości do

85 km/h, światła do jazdy dziennej, zbiorniki

aluminiowe na paliwo i sprężone powietrze,

brak koła zapasowego, blendy przeciwsłonecznej

i trąbki.

Tempomat GPS EfficientCruise

wspierany

Planowe wykorzystanie siły zamachowej i

etapów toczenia pozwala znacznie ograniczyć

zużycie paliwa – doświadczeni i odpowiednio

przeszkoleni kierowcy zawodowi

doskonale wywiązują się z tego zadania. Aby

jednak odciążyć kierowcę na dalekich trasach

i równocześnie wspomóc mniej doświadczonych

kierowców przy ekonomicznej jeździe,

firma MAN oferuje tempomat wspierany systemem

GPS.

Na podstawie zainstalowanych na pokładzie

danych map trójwymiarowych i wskazywanej

przez GPS aktualnej pozycji pojazdu

asystent wylicza zbliżające się odcinki jazdy

pod górę i w dół. Reguluje on także prędkość

na podjazdach i zjazdach w taki sposób, aby

wykorzystać odpowiednio siłę zamachową

pojazdu i w ten sposób ograniczyć zużycie

paliwa. Całkowicie załadowana ciężarówka

o masie 40 ton, korzystając z tego systemu,

spala nawet o 6% paliwa mniej bez wydłużania

czasu jazdy.

Asystent automatycznie reguluje prędkość

jazdy, opierając się na tej samej zasadzie,

co doświadczony dobry kierowca. Przed jazdą

pod górę świadomie wytwarza siłę zamachową,

którą później wykorzystuje przy podjeździe.

Wówczas zmniejsza się zużycie paliwa

poprzez lekkie zmniejszenie prędkości i wjechanie

na szczyt przy ustawionej dolnej prędkości

granicznej. Na podjazdach tempomat

EfficientCruise nie dopuszcza do zmniejszenia

biegu przez MAN TipMatic 2, jeżeli z obliczeń

wynika, że szczyt może być osiągnięty na danym

biegu. Jest to kolejny czynnik ograniczający

zużycie paliwa.

Możliwości EfficientCruise w zakresie

przewidywania są znacznie większe niż dobrego

i doświadczonego kierowcy, gdyż system

ten oblicza trasę i wtrysk paliwa w nocy i w

dzień z wielokilometrowym wyprzedzeniem.

W ramach wybranej przez kierowcę

prędkości oraz jednego z czterech poziomów

tolerancji prędkości tempomat EfficientCruise

oblicza odpowiednią prędkość

zapewniającą optymalną pod względem

zużycia paliwa jazdę pod górę i z góry. Zakres

odchylenia od ustawionej prędkości

kierowca może w każdym momencie odpowiednio

dostosować do aktualnej sytuacji

na trasie. Cztery sprawdzone w praktyce

poziomy ułatwiają kierowcy wybór właściwego

ustawienia. Jest to zgodne z filozofią

firmy MAN, która dąży do udostępnienia

kierowcy rozsądnych ustawień domyślnych

w celu zapewnienia optymalnych wartości

zużycia paliwa i równocześnie wykluczenia

możliwości błędnej obsługi.

Toczyć się na jałowym

Ponadto w pojazdach TGX i TGS wyposażonych

w TipMatic 2 firma MAN oferuje

Na swoim portalu menedżer może

monitorować zużycie paliwa przez

pojazdy i kierowców, poziom ciśnienia

w oponach, a także stan hamulców

we wszystkich pojazdach floty

funkcję skrzyni biegów EfficientRoll. Przyczynia

się ona do ograniczenia zużycia paliwa

poprzez wykorzystanie lekkich obniżeń

na etapach toczenia pojazdu i została zaprojektowana

głównie z myślą o lekko obniżających

się autostradach i odcinkach dróg

krajowych.

Skrzynia biegów włącza się wówczas

automatycznie na pozycję neutralną i pozwala

na swobodne toczenie się pojazdu bez

konieczności redukcji prędkości pod wpływem

hamowania silnikiem. Dzięki temu

pojazd nabiera siły zamachowej na lekkich

zjazdach i wykorzystuje ją na kolejnym prostym

lub lekko wznoszącym się odcinku

drogi. W momencie, gdy podczas toczenia

ciężarówka zacznie przyspieszać, przekraczając

zadaną lub dopuszczalną prędkość,

skrzynia biegów TipMatic 2 ponownie włącza

automatycznie bieg.

Opr. Redakcja

29


Temat Wielton

WIELTON i FRUEHAUF

łączą siły

Wielton, największy

w Polsce i jeden

z wiodących europejskich

producentów naczep

i przyczep, oraz

firma Fruehauf, lider

rynku francuskiego,

podpisały strategiczną

umowę o współpracy

i dalszym rozwoju.

Najbliższy

rok to

wspólne

badania nad

rozwojem

Lider Fruehauf

Fruehauf jest wiodącym producentem

naczep i przyczep do pojazdów

ciężarowych z 44% udziałem w kluczowym

segmencie rynku naczep

we Francji. Firma zatrudnia ponad

400 osób i produkuje rocznie ponad

4000 naczep. Roczne zyski

firmy oscylują wokół 2-3 mln euro

przy obrotach na poziomie 100 mln

euro. Fruehauf posiada nowoczesny

zakład produkcyjny we Francji, a

odbiorcami produktów są klienci w

Europie, w tym głównie we Francji.

Połączenie firm umocni

pozycję grupy na rynku

europejskim

W

wyniku umowy Wielton S.A.

przejął w I etapie transakcji

większościowy, tj. 65,31 proc.,

pakiet akcji firmy Fruehauf od akcjonariusza

finansowego MBO Capital 2 FCPR i kilku

akcjonariuszy mniejszościowych. Wartość

transakcji wyniosła 9,5 mln euro.

Umowa przewiduje opcję zakupu pozostałych

akcji po 2017 roku od podmiotu będącego

pod kontrolą inwestora prywatnego,

zaangażowanego w bieżący rozwój spółki za

kwotę 6,6 mln euro powiększoną o premię

uzależnioną od wyników spółki Fruehauf.

Zakup otwiera grupie Wielton drogę do zdobycia

pozycji trzeciego największego europejskiego

producenta naczep na poziomie 11

tys. produktów rocznie i obrotami powyżej

250 mln euro.

– Strategiczne partnerstwo firm Wielton i

Fruehauf zapoczątkowuje zmiany na europejskim

rynku naczep. Fruehauf to lider rynku

francuskiego, zaś Wielton to największy polski

producent tych wyrobów. Dwa nowoczesne zakłady

produkcyjne, połączone zespoły inżynierów

i techników, siła zakupowa nowej grupy i

pozycja branżowa tworzą ogromny potencjał

rynkowy, wykonawczy i innowacyjny, który

pozwoli zwiększyć przewagę konkurencyjną

i uplasować nas w pierwszej trójce największych

graczy na rynku europejskim – mówi

Andrzej Szczepek, prezes zarządu Wielton

S.A. – Fruehauf pozostanie spółką francuską,

z francuskim zarządem, produkującą w

swoim zakładzie w Auxerre produkty marki

Fruehauf. Porozumienie, do którego doszliśmy

z Wielton S.A., jest dobrą informacją dla naszych

klientów. Korzystnie zabezpiecza lepszą

przyszłość dla naszego zakładu. Zgodziliśmy

się co do istotnych kierunków przyszłych inwestycji,

które poszerzą naszą obecność na rynku

francuskim i które prowadzą do nowych możliwości

eksportowych – dodaje Francis Doblin,

dyrektor zarządzający Fruehauf.

Efekt synergii

Umowa o współpracy obu podmiotów zakłada

zachowanie i wykorzystanie marki Fruehauf,

rozwój oferty produktów tej spółki,

a także inwestycje w zakład produkcyjny w

Auxerre. Celem tych kroków jest zwiększenie

mocy produkcyjnych na potrzeby ekspansji

w Europie w związku z dynamicznym

wzrostem rynku w ostatnim roku. Dotychczasowy

wieloletni prezes firmy Fruehauf

Francis Doblin, będzie dalej kierował spółką

i realizował strategię zgodnie z wypracowaną

wspólnie z Wieltonem koncepcją rozwoju.

W planach na najbliższy rok jest pogłębianie

współpracy w zakresie wspólnych badań

i rozwoju (R&D). Wielton dysponuje ka-

30


Temat

Inteligentny tempomat PPC

drą 120 inżynierów i techników oraz posiada

własne Centrum Badań i Rozwoju. Innowacyjność

rozwiązań zapewnia spółce przewagę

konkurencyjną na rynkach europejskich.

Potencjał badawczy i techniczny obu podmiotów

pozwoli na rozwój kompetencji projektowych

i produkcyjnych, przyjęcie najlepszych

praktyk zarządczych i wymianę wiedzy

pomiędzy firmami, co przełoży się na jeszcze

szybsze reagowanie na potrzeby klientów i

dostosowywanie oferty produktów do wymagań

odbiorców.

Czas na globalizację

Połączenie firmy Fruehauf z grupą Wielton

pozwoli umocnić pozycję grupy na rynku

europejskim, szczególnie w Europie Zachodniej.

Wielton jest obecny na ponad

35 rynkach, w Europie, Azji i Afryce, gdzie

wypracował przewagę konkurencyjną w segmentach

wywrotek i zestawach wysokogabarytowych,

dzięki stałemu wdrażaniu nowoczesnych

rozwiązań.

Odbiorcami pojazdów Wieltonu są firmy

transportowe, budowlane, produkcyjne i dystrybucyjne

w kraju oraz zagraniczni dealerzy

pojazdów ciężarowych i naczep. W szczególności

klientami grupy są firmy z Rosji,

Ukrainy, Białorusi, Norwegii, Węgier, Litwy,

Łotwy, Czech, Bułgarii, Rumunii, Słowacji,

Estonii, Niemiec, Austrii, Francji, Holandii,

Słowenii oraz Serbii.

W ramach współpracy obu podmiotów

zarząd zakłada również ekspansję zagraniczną

produktów Fruehauf w Europie, szczególnie

w krajach sąsiedzkich. Skala działalności

obu podmiotów i szeroki zakres oferty powinny

stwarzać w kolejnych latach również

większe możliwości eksportu poza rynki

europejskie. W planach jest podbój rynków

w Afryce, Azji i na Bliskim Wschodzie.

– Porozumienie, które podpisaliśmy z naszym

francuskim partnerem, spółką Fruehauf, stwarza

nowe możliwości rozwoju produktów. W

ramach partnerstwa wypracowaliśmy główne

założenia dotyczące inwestycji i kierunki dalszej

ekspansji, które poszerzą obecność obu

partnerów na rynku europejskim i na rynkach

pozaeuropejskich – wyjaśnia Andrzej Szczepek,

prezes zarządu Wielton S.A.

Opr. AM

* - w momencie składania gazety do druku Andrzej Szczepek

pełnił funkcje prezesa w firmie Wielton. O zmianach w zarządzie

firmy piszemy na pierwszych stronach gazety.

Maszyna ma lżejszą nogę

Inteligentny tempomat PPC wygrał z polskim mistrzem

ekonomicznej jazdy Stanisławem Mierzejewskim,

osiągając lepszy od niego wynik aż o 2 l/100km.

Rywale pokonali tę samą, 68-kilometrową trasę

pojazdem ciężarowym Mercedes-Benz Actros.

Niskie spalanie jest dla firm transportowych

wyjątkowo istotne. Dlatego

też przewoźnicy intensywnie szkolą

swoich kierowców w zakresie ekonomicznej

jazdy. Spośród nich wybierani są najlepsi z

najlepszych – mistrzowie ekonomii. Jednym

z nich, wyłonionych podczas mistrzostw

organizowanych przez jedną z konkurencyjnych

marek, jest Stanisław Mierzejewski

– kierowca i właściciel firmy transportowej.

Podjął on wyzwanie i zmierzył się z maszyną,

stanowiącą połączenie najnowocześniejszych

technologii.

Człowiek kontra PPC

Rywalem Mierzejewskiego był inteligentny

tempomat Mercedes-Benz – PPC (ang. Predictive

Powertrain Control). Urządzenie to

dostosowuje prędkość poruszania się pojazdu

do topografii terenu, a także do panujących

aktualnie warunków drogowych w ten

sposób, aby zminimalizować spalanie, zacho-

wując jednocześnie określone z góry tempo.

Obaj zawodnicy spotykali się na 68-kilometrowym

odcinku drogi szybkiego ruchu

S-7 między zjazdami Suchedniów i Kielce

Jaworznia. Średnia prędkość obu przejazdów

wynosiła 72,5 km/h. Trasa została pokonana

przez w pełni obciążony, 40-tonowy zestaw

Mercedes-Benz Actros 1845 LS z naczepą

plandekową firmy Schmitz Cargobull.

Wyniki obu mistrzów okazały się bardzo

dobre. P. Mierzejewski osiągnął spalanie na

średnim poziomie 32,7 l/100km, do czego

została doliczona regulaminowa kara 0,5

l/100 km za przekroczenie prędkości. Dało

mu to ostatecznie 33,2 l/100km, co stanowi

świetny wynik na tak pofałdowanym terenie,

jakim są Góry Świętokrzyskie. To nie

wystarczyło jednak, aby pokonać maszynę.

Po powtórzeniu tej samej trasy z włączonym

PPC, spalanie osiągnęło średni poziom 31,2

l/100km, czyli aż o 2 l/100 km mniej!

(opr. – ama)

31


Rynek

IVECO

40 świeczek na torcie Iveco

IVECO zdmuchuje

40 urodzinowych

świeczek: to niezwykle

ważne wydarzenie

dla firmy, która

ukształtowała historię

światowego transportu

komercyjnego. Iveco

jest marką CNH

Industrial. Koncern

może pochwalić się

zakładami produkcyjnymi

w Europie, Chinach,

Australii, Argentynie,

Brazylii i Afryce oraz

obiektami biznesowymi

w ponad 160 krajach.

Firma rzuciła wyzwanie branży w 1975

r. Wtedy doszło do połączenia się pięciu

spółek mających ponad 150 lat

doświadczenia w projektowaniu i produkcji

pojazdów przemysłowych: Magirus-Deutz,

Fiat, Lancia, Unic i OM. Poprzez przejęcia,

alianse i międzynarodowe spółki joint venture

w ciągu lat IVECO dołączyło do grona

najważniejszych światowych graczy w transporcie

drogowym. Stało się grupą, która

dysponuje rozległą wiedzą fachową; grupą,

która jest w stanie wydobyć jak najwięcej z

innowacji technologicznych i zyskać pozycję

producenta i przedsiębiorcy na jednym z najważniejszych

rynków przemysłowych oraz

rynków wschodzących.

Przez lata IVECO zdobyło międzynarodowe

uznanie i wiele wyróżnień, w tym trzy

nagrody „Międzynarodowego samochodu

ciężarowego roku” — za Eurocargo w 1992 r.,

EuroTech w 1993 r. i Stralisa w 2013 r. Co

więcej, Nowy Daily zyskał ostatnio tytuł

„Międzynarodowego samochodu dostawczego

roku 2015”.

IVECO zawsze wspierało największe

gwiazdy międzynarodowego sportu, takie

jak czołowa stajnia wyścigowa samochodów

sportowych Scuderia Ferrari czy All Blacks

— narodową drużynę rugby Nowej Zelandii

i podejmowało inicjatywy zapadające w pamięć

opinii publicznej na długie lata. Przykładem

takiej inicjatywy jest słynny projekt

Overland zapoczątkowany w 1995 roku. Wykorzystanie

technologii IVECO podczas wyprawy

Rzym – Nowy Jork odegrało ogromną

rolę w szerzeniu pozytywnego wizerunku

WWW NA 40. URODZINY

Na jubileuszowej stronie, dostępnej w 14

językach: www.iveco40.com, będą pojawiać

się informacje o licznych wydarzeniach

związanych z obchodami rocznicy.

Dziś na stronie rozpoczyna się konkurs,

którego organizatorzy zachęcają uczestników

do świętowania 40. urodzin IVE-

CO poprzez udostępnianie innym zdjęć i

filmów związanych z marką. Co tydzień

najlepsze zdjęcie zostanie dodane do

wirtualnej książki poświęconej tej wyjątkowej

rocznicy.

ZOBACZ FILM O 40-LATKU

Z okazji jubileuszu nakręcono również

film dostępny pod adresem https://youtu.be/XwSoJzxHoVs.

Przypomina on

najważniejsze zdarzenia w historii IVECO

dekada po dekadzie, od 1975 roku aż

do dziś: od wprowadzania pojazdów na

rynek i technologicznych innowacji do

najważniejszych wydarzeń sponsorowanych

przez markę, które stały się nieodłączną

częścią nie tylko włoskiej, lecz

także światowej historii.

samochodów ciężarowych. Cały świat śledził

postępy pomarańczowych pojazdów IVE-

CO, które mimo niekorzystnych warunków

pogodowych podejmowały ryzyko i pokonywały

ekstremalne trudności na drogach,

nie przerywając podróży i dając tym samym

świadectwo niezawodności i jakości.

Opr. AM

32


Rynek TimoCom

Giełda transportowa to nie

zabawa w głuchy telefon

Firmy transportowe

z Europy Wschodniej,

szczególnie w

ostatnich czasach,

muszą stawiać czoła

wielu wyzwaniom.

Mowa tu przede wszystkim o sankcjach

wobec Rosji oraz zakazach wynikających

z embargo, które przyczyniły się

do załamania gospodarczego oraz o ustawie o

wynagrodzeniu minimalnym obowiązującym

w Niemczech, która oprócz obciążenia finansowego,

nakłada na firmy transportowe także wiele

obowiązków biurokratycznych.

W tej trudnej sytuacji niezwykle istotne jest

więc dbanie o to, by uzyskać jak najkorzystniejsze

stawki za zlecenia transportowe. - Najwyższe

zyski firmy transportowe osiągają dzięki frachtom

z pierwszej ręki, które mogą znaleźć przede

wszystkim w największej w Europie platformie

transportowej – TimoCom – wyjaśnia Klaudia

Grzybowska, Country Manager TimoCom na

Polskę.

Bezpośrednio

od zleceniodawców

Każdy zna zabawę w głuchy telefon, której

efekt końcowy jest jedynie ułamkiem tego, o

czym była mowa na samym początku. Dlaczego

o tym wspominamy? Ponieważ podobnie

dzieje się przy zawieraniu zleceń. Im

więcej pośredników pomiędzy właściwym

zleceniodawcą a zleceniobiorcą, tym niższe

jest finalne wynagrodzenie.

Firma znajdująca się na końcu zleceniowego

łańcuszka musi także najdłużej czekać

na swoją zapłatę. Dodatkowo każdy z pośredników

skraca czas przeznaczony na przewóz

ładunku. – Przewoźnik korzystający z giełdy

TimoCom ma możliwość pozyskania zleceń

transportowych od sprawdzonych kontrahentów.

Oznacza to dla niego nie tylko wyższe,

ale także szybciej otrzymane wynagrodzenie

– podkreśla Grzybowska. – Dzięki bezpośredniemu

kontaktowi pomiędzy zleceniodawcą a

zleceniobiorcą jest także lepszy przepływ informacji.

Zleceniodawca może bowiem mieć

większą kontrolę nad transportem powierzonego

ładunku. Taka praca jest spokojniejsza

i wpływa na zadowolenie wszystkich stron.

Zwiększa się tym samym możliwość otrzymania

kolejnych zleceń, bądź uzyskania rekomendacji.

Wykorzystać potencjał

Grzybowska radzi, by w pełni korzystać ze

wszystkich funkcji programu, między innymi

z największej platformy trackingowej,

na której zintegrowano wiele powszechnie

stosowanych systemów telematycznych czy

też mobilnego dostępu do oprogramowania

TimoCom. To właśnie małym przedsiębiorstwom

mobilny i bezpieczny dostęp do platform

niemieckiej spółki przynosi największe

korzyści.

Dzięki tej aplikacji przedsiębiorcy nawet

będąc poza biurem mogą przy użyciu tableta

lub smartfonu przyjąć kolejne zlecenia

oszczędzając czas i pieniądze. Mogą także

zawsze pozostać elastycznym. W celu zwiększenia

przewagi konkurencyjnej i budowania

wiarygodności swojej firmy, użytkownicy TimoCom

na swoim firmowym profilu mogą

podać, że na czas wykonywania umowy przewozu

udostępniają swoje pojazdy do trackingu.

TimoCom wdrożył już bowiem interfejsy

wszystkich powszechnie stosowanych

systemów telematycznych w Europie.

(opr. ama)

33


Technika

Kögel

Nowa naczepa kontenerowa Kögel Port 40 Light, ważąca z wyposażeniem podstawowym

zaledwie 3990 kg, jest aktualnie jedną z najlżejszych konstrukcji na rynku

Port 40 Light

– nowość Kögel

Fot.: Kögel

nych w lekkim modelu Kögel Port 20 Tankplex,

ale dodatkowo wdrożyli nowy projekt

wsporników poprzecznych, których starannie

przemyślana konstrukcja spawana pozwala

jeszcze bardziej obniżyć wagę. Tak jak wszystkie

modele Kögel Port, również Port 40 Light

dzięki prostej i wygodnej obsłudze oraz nieskomplikowanej

konserwacji jest wyjątkowo

ekonomicznym pojazdem.

Port 40 Light firmy

Kögel to zupełnie

nowa naczepa

kontenerowa,

maksymalnie

zoptymalizowana pod

kątem obciążenia

użytkowego i ciężaru.

Zaletą nowej, odchudzonej naczepy kontenerowej

jest jej niewielka, nieprzekraczająca

4000 kg, masa własna z wyposażeniem

podstawowym, techniczna masa całkowita

wynosząca 41000 kg oraz dopuszczalny technicznie

nacisk na siodło wynoszący 14000 kg.

Naczepa przystosowana jest do transportu

dwóch 20-stopowych kontenerów lub jednego

40-stopowego kontenera Highcube.

Tylko 3990 kg

Nowa naczepa kontenerowa Kögel Port 40 Light,

ważąca z wyposażeniem podstawowym zaledwie

3990 kg, jest aktualnie jedną z najlżejszych

konstrukcji na rynku. Techniczna możliwość

obciążenia użytkowego ponad 37000 kg gwarantuje

maksymalną ekonomiczność transportu

intermodalnego.

Ponadto naczepę można jeszcze bardziej

odchudzić, stosując indywidualne wyposażenie,

takie jak obręcze aluminiowe, aluminiowe

podpory oraz aluminiowe zbiorniki powietrza

układu hamulcowego. Uzyskanie bardzo

niskiej masy własnej w wyposażeniu podstawowym

było możliwe dzięki zastosowaniu

podwozia maksymalnie zoptymalizowanego

pod kątem obciążenia użytkowego i masy.

Inżynierowie w firmie Kögel odpowiedzialni

za konstrukcję sięgnęli nie tylko do sprawdzonych

i przetestowanych rozwiązań zastosowa-

Łatwiej pod rampę

W celu łatwiejszego załadunku i wyładunku

kontenerów na rampie, naczepa kontenerowa

Port 40 Light posiada przesunięty o 70 mm

do wewnątrz tył, a więc zoptymalizowany do

prac przy rampie, jak również przesunięte do

wewnątrz zabezpieczenie przeciwwjazdowe.

Dzięki tym udogodnieniom można bliżej

podjeżdżać pod rampę, w związku z czym

zmniejsza się przestrzeń między kontenerem a

rampą, przykrywana przez blaszaną płytę najazdową.

Zoptymalizowany tył zostanie wprowadzony

seryjnie w kolejnych miesiącach we

wszystkich pozostałych modelach Kögel Port.

Powłoka KTL: trwała

ochrona przed korozją

Podobnie, jak we wszystkich pojazdach Kögel,

również w modelu Port 40 Light cała

rama jest chroniona przed korozją dzięki

technologii nanoceramicznej oraz powłoce

KTL i lakierowi UV.

Nowa naczepa Kögel Port 40 Light jest już

dostępna w sprzedaży. Zachęcamy do zamawiania

pakietów serwisowych Kögel BasicService i

ProService, obejmujących regularną konserwację

wraz z dostawą części zamiennych i eksploatacyjnych

oraz obowiązkowe przeglądy generalne

i kontrole bezpieczeństwa.

Opr. AM

34


Rynek Renault

„Renia” z gwarancją zysku!

obsługi jest obowiązkowa, ale niewystarczająca,

aby w pełni wykorzystać drzemiący w maszynie

potencjał.

PO TRZECIE: MONITOROWANIE. Dzisiejsza

oferta narzędzi telematycznych Renault Trucks

(Optifleet oraz Optifuel Infomax) pozwala w

mgnieniu oka wyłapać potencjalne problemy i

odpowiednio zareagować. Zwiększone zużycie

paliwa? Niewłaściwa technika jazdy? Nieodpowiedzialny

wybór trasy? Te oraz inne informacje

są istotne w obniżaniu kosztów funkcjonowania

firmy transportowej.

PO CZWARTE: STAN TECHNICZNY. To kluczowa

kwestia w obniżaniu zużycia paliwa,

podnoszeniu bezpieczeństwa i wydajności

transportu. Właściwy kontrakt serwisowy jest

najlepszą gwarancją perfekcyjnego stanu technicznego

ciężarówki.

(opr. - ama)









W dobie, gdy liczy się każda złotówka,

gdy wszyscy właściciele firm analizują

najdrobniejszy nawet wydatek, gdy

koszt każdego pokonanego kilometra

jest kluczowy, najnowsza oferta

Renault Trucks może być skutecznym

pomysłem na poprawę sytuacji

finansowej przedsiębiorstwa.

U

podstawy koncepcji Optifuel Solutions (rozwiązania Optifuel)

leżą cztery bazowe założenia, dzięki którym można skutecznie

optymalizować koszty i wydajność transportu.

PO PIERWSZE: KONFIGURACJA. Należy rozpocząć od właściwego

doboru pojazdu oraz jego specyfikacji do wykonywanej pracy. Dzięki

odpowiednim narzędziom produktowym, symulacjom i kalkulatorom

można precyzyjnie „uszyć na miarę” odpowiednią ciężarówkę.

PO DRUGIE: TRENING. Nowoczesny samochód ciężarowy wymaga

komentarza ze strony wykwalifikowanego trenera. Lektura instrukcji





















































35


Targi AUTOSTRADA-POLSKA

Jedyna taka AUTOSTRADA

na mapie Europy

XXI Międzynarodowe Targi

Budownictwa Drogowego

AUTOSTRADA-POLSKA,

równolegle z wystawami

MASZBUD, ROTRA,

TRAFFIC-EXPO-

TIL i debiutującym

EUROPARKINGIEM,

od 13 do 15 maja

2015 roku odbyły się

w Targach Kielce.

święto budownictwa” to

w tym roku ponad 400 wiodących

„Kieleckie

firm z 22 krajów całego świata,

które zaprezentowały swoją ofertę na powierzchni

niemal 20000 metrów kwadratowych. Ich ekspozycję

obejrzało ponad 15000 profesjonalnych

zwiedzających.

Podczas targów zaprezentowano najpotężniejsze

maszyny w pokazach dynamicznych,

rozstrzygnięto emocjonujące konkursy i co

najważniejsze – rozmawiano o tematach najważniejszych

dla branży. Wszystko to opatrzone

było prawdziwie biznesową atmosferą.

– Uważam, że miniona edycja targów była

bardzo dobra. Już po pierwszym dniu byłem usatysfakcjonowany,

mogłem wracać do domu, tak

dużo klientów odwiedziło nasze stoisko, wciąż

mieliśmy co robić. Drugi dzień był jeszcze lepszy.

Jestem mile zaskoczony – mówił trzeciego dnia

targów Mirosław Jakubiak, prezes zarządu Full

Maszyny Budowlane.

Rozmowy tylko w Targach Kielce

AUTOSTRADA-POLSKA tradycyjnie była

miejscem wielu ważnych rozmów i spotkań.

Wśród nich znalazł się Kongres Innowacji Infrastrukturalnych

organizowany w ramach

cyklu Konferencje Specjalistyczne nauka-praktyka-biznes.

Podczas kongresu zaprezentowano

najbardziej nowoczesne produkty i technologie

stosowane w branżach drogowej, mostowej i

dziedzinach pokrewnych. W programie targów

36


znalazła się również konferencja „Elementy polityki

transportowej w Polsce i Unii Europejskiej”,

której towarzyszył widowiskowy „Fuel Duel

– Wielki pojedynek na zużycie paliwa”, czyli rywalizacja

oszczędnej jazdy pomiędzy maszyną i

człowiekiem.

Jak co roku wystawie towarzyszył Salon Kruszyw

organizowany przez Instytut Mechanizacji

Budownictwa i Górnictwa Skalnego, w ramach

którego odbyła się interesująca debata „Pełne

wykorzystanie surowców”. Podczas targów nie

zabrakło rozmów dotyczących umów o roboty

budowlane, dróg betonowych czy bezpieczeństwa

technicznego maszyn i żurawi.

Udział w tegorocznych targach wzięło też

Ministerstwo Gospodarki, które przygotowało

projekt ustawy o wspieraniu polubownych metod

rozwiązywania sporów. Założenia ustawy

zostały oficjalnie zaprezentowane i komentowane

w czasie spotkania „Mediacje gospodarcze

– nowa jakość w biznesie”.

BIG BAU MASTER

Jedna plastikowa piłeczka, trzy kolorowe balony

i kilka zużytych opon – tyle wystarczyło by

zmagający się na co dzień z tonami przeładunku

operator koparki zmienił się w delikatnego i niezwykle

precyzyjnego mężczyznę. To wszystko

za sprawą konkursu BIG BAU MASTER. Organizatorzy

przygotowali wiele spektakularnych,

wymagających wysokiej zręczności i dużego doświadczenia

konkurencji. Wśród nich był m. in.

test sprawnościowy na nakładanie opon samochodowych

na pal. W zmaganiach udział wzięło

kilkudziesięciu operatorów z całej Polski.

Konkurs, który już po raz drugi odbył się

podczas Międzynarodowych Targów Budownictwa

Drogowego AUTOSTRADA-POLSKA

oraz Międzynarodowych Targów Budownictwa

Drogowego MASZBUD, organizowany był

AUTOSTRADA-POLSKA

tradycyjnie była

miejscem wielu ważnych

rozmów i spotkań

wspólnie ze Stowarzyszeniem Operatorów Maszyn

Roboczych „OPERATOR”.

Mocny debiut

Tegorocznym targom budownictwa drogowego

po raz pierwszy towarzyszył Międzynarodowy

Salon Techniki Parkingowej EUROPARKING.

Podczas wystawy zaprezentowane zostały między

innymi rozwiązania z zakresu systemów

kierowania ruchem, monitoringu czy telewizji

przemysłowej. W czasie targów można było poznać

tajniki konstrukcji parkingów oraz kształtowania

ich nawierzchni.

W programie wydarzenia poświęconego

systemom parkingowym znalazła się między

innymi konferencja „Problemy parkingowe obszarów

zurbanizowanych” organizowana przez

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji,

Oddział Kraków, Politechnika Krakowska.

Podczas konferencji rozmawiano między

innymi o nowych formach mobilności takich

jak carsharing.

(opr. – ama)

37


Temat Sprawy przewoźnicze

Przewoźnicy spotkali

się w Krzyżowej

Konferencję zorganizowała

Polska Unia Transportu

przy współpracy

z fundacją Truckers

Life oraz Międzynarodową

Wyższą Szkołą

Logistyki i Transportu

we Wrocławiu

„Konsolidacja

i porozumienie

przewoźników

z operatorami

logistycznymi szansą

na utrzymanie i rozwój

polskiego transportu”

– pod tym hasłem 29

maja, w Krzyżowej

k. Świdnicy, odbyło się IV

Spotkanie Przewoźników.

W konferencji wzięło

udział około 450 firm.

Spotkanie trwało 12 godzin. W tym czasie

uczestnicy wysłuchali 15 ekspertów,

którzy podzielili się wiedzą i doświadczeniem

w zakresie branży TSL.

Konferencję zorganizowała Polska Unia

Transportu przy współpracy z fundacją

Truckers Life oraz Międzynarodową Wyższą

Szkołą Logistyki i Transportu we Wrocławiu.

Celem spotkania było przedstawienie rozwiązań

ułatwiających pracę, zapewniających

zysk i umożliwiających dalszy zrównoważony

rozwój transportu drogowego w Polsce,

pomimo uwarunkowań geopolitycznych oraz

problemów z nimi związanych. Wydarzenie

zostało objęte patronatem Ministerstwa

Gospodarki, a na wystawców i uczestników

czekał bogaty program merytoryczny obejmujący

m.in. tematykę prawa transportowego,

ubezpieczeń, efektywnej współpracy oraz

zwiększenia bezpieczeństwa na drodze.

W przerwach między wykładami goście mieli możliwość wypróbowania sprzętu do ćwiczeń

udostępnionego przez Fundację Truckers Life oraz odwiedzenia stoisk kilkudziesięciu wystawców

Szczególnym zainteresowaniem cieszył

się wykład na temat pozwów o ryczałty za

noclegi autorstwa Macieja Wrońskiego. Prelegent

nie mógł przybyć osobiście do Krzyżowej,

ale przygotowane przez niego na tę

okazję wystąpienie zostało odtworzone w

transmisji video. Za bardzo pomocne uznano

porady prawne zaprezentowane przez

mec. Annę Widuch z kancelarii Translawyers.

Podczas wykładu pani mecenas oraz Leszek

Luda – prezes Polskiej Unii Transportu

– przybliżyli uczestnikom aktualną sytuację

administracyjno-prawną w związku z wprowadzeniem

przepisów o niemieckiej płacy

minimalnej (MiLoG).

Kolejnym interesującym tematem była

koncepcja klastrów transportowych, omówiona

przez Agnieszkę Nikiel z firmy Logintrans.

Swoje wystąpienia mieli także przedstawiciele

Państwowej Inspekcji Pracy oraz Wojewódzkiego

Inspektoratu Transportu Drogowego.

W przerwach między wykładami goście

mieli możliwość wypróbowania sprzętu do

ćwiczeń udostępnionego przez Fundację

Truckers Life oraz odwiedzenia stoisk kilkudziesięciu

wystawców, wśród których byli m.

in.: Trans.eu, Lotos Oil, Grupa Raben, Scania

Polska, MOYA, Michelin. Po wykładach zostały

rozlosowane nagrody.

Następna edycja Spotkania Przewoźników

jest planowana na początek czerwca

2016 roku. Uczestnictwo w wydarzeniu jest

bezpłatne.

Opr. Redakcja

38


Miejsce na

Twoją reklamę

tel.: 81 745 13 29

39

More magazines by this user
Similar magazines