Luty 2011 - Wirtualny Konin - Słupca

wirtualnykonin.pl

Luty 2011 - Wirtualny Konin - Słupca

PODSUMOWANIAStarałem sięnie przeszkadzaćPODSUMOWANIAluty 2011 nr 1• – Mam parę powodów, aby uważać, żeto była udana kadencja. Na koniec mojegourzędowania rektorskiego mamsię czym chawalić – mówi prof. nadzw.dr hab. Wojciech Poznaniak. Do końcajego kadencji pozostało jeszcze kilkamiesięcy, jednak, ze względu na cyklwydawniczy „Biuletynu PWSZ w Koninie”,już dziś rektor podejmuje próbępodsumowania minionych lat.Wojciech Poznaniak obejmował funkcjęrektora PWSZ w Koninie we wrześniu 2007 r.jako drugi rektor w historii uczelni. Kiedyrozpoczynał pracę, uczelnia znajdowała sięw doskonałej kondycji. Po upływie prawieczterech lat należy przyznać, że jej kondycjajest nadal bardzo dobra.Wszystkie małe uczelnie boją się niżu demograficznego,takie same obawy mająi władze PWSZ w Koninie. – Wszyscy w Polsceo tym mówią, ja też – przyznaje rektorPoznaniak. – Mogę się jednak pochwalić, żeliczba studentów pierwszego roku w naszejuczelni jest w ostatnich kilku latach mniejwięcej stała. Jeśli są wahania, to raczej naplus. Więc pod tym względem jest dobrze.Uczelnia rozwija swoją bazę lokalową.Wkrótce przybędzie nam nowoczesneCentrum Dydaktyczno-Wykładowe na Morzysławiu,którego architektura przyciągauwagę mieszkańców Konina. Ważne jest,że ten obiekt będzie wykorzystywany nietylko przez uczelnię, ale także przez miasto.Uroczyste otwarcie centrum odbędzie się8 kwietnia. – Decyzja o rozpoczęciu budowynie była łatwa. Poprzedni rektor odradzałmi to. Zadecydowałem inaczej i dzisiajtej decyzji absolutnie nie żałuję – mówirektor.– Kolejnym powodem do zadowolenia jestto, że nie zmarnowałem lat mojej kadencji– uważa rektor. – Szkoła się rozwija, jeślichodzi o ofertę dydaktyczną. Każdego rokuprzybywają nowe kierunki i specjalności; zamojej kadencji uruchomiliśmy pielęgniarstwopomostowe, budownictwo, fizjoterapię,informację naukową i bibliotekoznawstwo,edukację artystyczną w zakresiesztuki muzycznej. Na przyszły rok planujemyarchitekturę wnętrz na Wydziale KulturyFizycznej i Ochrony Zdrowia oraz nowespecjalności na istniejących już kierunkach.To, że się tak dużo dzieje na uczelni, jestsygnałem dla młodych ludzi, że warto tustudiować, bo tu nie ma stagnacji.– W ostatnim roku, od kiedy mianowałemdr. Artura Zimnego koordynatorem ds. studiówpodyplomowych, znacząco powiększyłasię oferta i liczba słuchaczy tych studiów,o prawie 50% – chwali się rektor, któryma nadzieję na dalszy dynamiczny rozwójtej formy kształcenia w PWSZ w Koninie.Każdego roku uczelnia stara się o pozyskiwanieśrodków unijnych. W tej chwilirealizowane są trzy projekty unijne, nie wli-czając w to budowy Centrum Wykładowo-Dydaktycznego, są to studia pomostowedla pielęgniarek, projekt dotyczący kierunkuzamawianego na mechanice i budowiemaszyn oraz projekt „Profesjonalne praktyki– profesjonalni nauczyciele”. W tym rokustarać się będziemy o uzyskanie statusukierunku zamawianego na inżynierii środowiskai budownictwie.Dla kandydatów na studia, ale także dlanas samych, jest ważne, że jesteśmy wysokow najważniejszym w Polsce rankinguuczelni wyższych, organizowanym przez„Rzeczpospolitą” i „Perspektywy”. Od dwóchlat zajmujemy drugie miejsce wśród 36państwowych wyższych szkół zawodowychw Polsce. Rektor Poznaniak nie ukrywa,że chciałby zakończyć kadencję z trzecimtakim wynikiem.W okresie trwającej obecnie kadencjiukonstytuowała się nowa struktura uczelni.Z Wydziału Społeczno-Technicznego,kierowanego przez dziekana dr. JerzegoJasińskiego, wydzielony został Wydział KulturyFizycznej i Ochrony Zdrowia, któregodziekanem został dr Piotr Inerowicz. Pozatym funkcjonuje Zamiejscowy Wydział Budownictwai Instalacji Komunalnych w Turku,którym kieruje dr hab. Maciej Urbaniak.Zdaniem rektora, ta struktura sprawdziłasię i działa sprawnie. – Dobrze pracują teżkomórki bezpośrednio mnie podlegające:promocja, wydawnictwo, bibliotekai współpraca z zagranicą.Najważniejszą grupą na uczelni, poza studentami,jest kadra profesorska. – Powiemnieskromnie, że dbam o warunki pracy(a także płacy) profesorów wchodzącychw skład tzw. minimum kadrowego – podkreślarektor. – Przypuszczam jednak, że niewszystkie grupy zawodowe funkcjonującew szkole są do końca zadowolone, ponieważpodejmowałem też decyzje niepopularne:wprawdzie nikogo z pracownikówadministracji nie zwolniłem, chociaż wielokrotniegroziłem, ale, z drugiej strony, mamświadomość, że nie byłem „bogatym wujkiem”rozdającym podwyżki. Podjąłem teżtrudną decyzję dotyczącą pracowników dydaktycznych.Nie przedłużyłem umowy nauczycielomzatrudnionym za czas określony.Z tego powodu z uczelni musiało odejśćponad 20 osób – wyznaje szczerze rektor.Profesor Poznaniak, człowiek świadomy zarównoswoich mocnych, jak i słabych stron,zdaje sobie sprawę, że czasami zdarzały musię wpadki, zwłaszcza medialne. – W pewnymmomencie stwierdziłem, że rektornie może być jedynym źródłem informacjio tym, co się dzieje w szkole, zwłaszczakiedy dziennikarz dzwoni w zupełnie nieodpowiedniejchwili, np. kiedy prowadzęsamochód. Postanowiłem wiec powołaćrzecznika prasowego, który pełnił i nadalpełni rolę mojego „pasa ochronnego”.– Podsumowując lata mojej działalnościjako rektor PWSZ nie mogę nie wspomniećo więcej niż dobrej współpracy z władzamiKonina. Wśród przyjaciół naszej uczelni,którzy wspierali jej działalność, był prezydentKazimierz Pałasz i Wiesław Steinke,przewodniczący Rady Miasta. Mam nadzieję,że prezydent Józef Nowicki będzie troszczyłsię o nas, tak jak jego poprzednik.Jeśli pokusić się o podsumowanie lat mojegorektorowania, to muszę przyznać, żeprzecież nie wszystko jest moją zasługą,ale mam świadomość, że przynajmniej nieprzeszkadzałem, by to wszystko, co dobre,mogło się stać.Kadencja rektora Poznaniaka zmierza kukońcowi, w kwietniu odbędą się wyboryna kolejną. Czy przez następne cztery latauczelnią kierować będzie nadal WojciechPoznaniak? – Mam zamiar nadstawić karku,będę ryzykował i będę startował w wyborachrektorskich, licząc się oczywiście z tym,że Konwent Elektorów może zadecydowaćzupełnie inaczej – podsumowuje rektorprof. nadzw. dr hab. Wojciech Poznaniak.Ewa Kapyszewskaluty 2011 nr 145


WYWIADUczelnia znajdująca się w tak niewielkimmieście jak Konin, nie może funkcjonowaćbez pomocy miejscowychwładz. Do tej pory współpraca na liniiMiasto Konin-PWSZ układała się bardzodobrze. Czy po wyborze Józefa Nowickiegona prezydenta Konina, PWSZmoże liczyć na podobne wsparcie? Właśnieo to zapytaliśmy obecnego prezydentamiasta.Prezydent chceLokalne partnerstwana rzecz studiówpodyplomowychSTUDIA PODYPLOMOWEFoto: Maciej Sypniewskipomagaćluty 2011 nr 1Minęło już kilka miesięcy, od kiedyobjął Pan władzę i jednocześnie odpowiedzialnośćza wszystko, co się dziejew Koninie. Czy rozważa Pan możliwośćwspółpracy z miejscową PaństwowaWyższą Szkołą Zawodową i na co uczelniamoże liczyć?Oczywiście, zamierzam współpracowaćz uczelnią. Już w kampanii wyborczejpodkreślałem, że liczę na młodych ludzii nadal mam nadzieję, że to oni będą mielinajwiększy wpływ na wszystko, co siędzieje w Koninie. PWSZ to uczelnia, któradostarcza kadr na potrzeby miejscowychfirm i instytucji; chciałbym, by absolwencinie „uciekali” z miasta z powodu brakuperspektyw. Mam nadzieję, że wspólniez PWSZ będziemy pracować nad tym, bytak się stało.Co konkretnie ma Pan na myśli?Najpierw elastyczność kształcenia, czyliuruchamianie i kontynuowanie studiówna tych kierunkach, które kształcą kadryrzeczywiście potrzebne na rynku. Mamtakże na uwadze kształcenie na poziomiemagisterskim. Wiem, że wiele uczelni tegotypu w Polsce, m.in. funkcjonująca najbliżejnas PWSZ w Kaliszu, prowadzą już studia IIstopnia. Sądzę, że może to być powodemmniejszego odpływu ludzi wykształconychz Konina. Myślę również o studiach podyplomowych,które w obecnych czasachodgrywają niebagatelną rolę w uzupełnieniuwykształcenia i są organizowane w odpowiedzina konkretne zapotrzebowaniem.in. miejscowego biznesu. W tym przypadkuzależność popyt-podaż działa bezbłędnie.Ludzie już wykształceni w jakiejśdziedzinie doskonale zdają sobie sprawęz braków, które muszą uzupełnić. Uczelniapowinna się skupić właśnie na tym, by owepotrzeby zaspokajać.Potrzeby lokalnego rynku, to sformułowaniedość nośne, ale tak naprawdę,w przypadku zmiany oferty uczelni,niewiele znaczące. Czy uczelnia powinnakierować się jedynie prognozamii wnioskami wynikającymi z analiz urzędówpracy, czy chodzi raczej o wspólnebudowanie kierunków rozwoju miasta,regionu, a co za tym idzie regulowaniedziałań dotyczących kształcenia kadr?Zdaję sobie sprawę, że elastyczność kształcenia,choć to ładnie brzmi, to sprawa wcalenieprosta. Podejrzewam, że kierunkom,których absolwenci mają największy problemze znalezieniem zatrudnienia, nie jestłatwo reagować na sygnały płynące z rynkupracy, bo absolwenci szkół ponadgimnazjalnychciągle chcą na nich studiować, bokierunki te wrosły już w profil uczelni i stanowiąo jej tradycji, bo, wreszcie, szkodapozbywać się kadry naukowej, która wniosłado uczelni swoją wiedzę i się z nią identyfikuje.Tak więc, wypracowanie „złotegośrodka” wymaga wielu rozmów i analiz.Rozumiem, że jest Pan gotowy na takierozmowy?Tak. Spotkałem się już z prof. WojciechemPoznaniakiem, obecnym rektorem PWSZw Koninie, by omówić sprawy dotycząceaktualnej współpracy. Na początek podpisaliśmyporozumienie o patronacie nadstudiami podyplomowymi „Organizacjai zarządzanie w sektorze publicznym”.Czy rozmawialiście też o pieniądzach?Nasza uczelnia, jedna z mniejszychw kraju, mogła już wielokrotni liczyć nawsparcie z budżetu miasta, czy nadaljest to aktualne?Zamierzamy wspierać działalność PWSZ równieżod strony finansowej. Na razie włączyliśmysię w realizację budowy Centrum Wykładowo-Dydaktycznego,ponieważ ten obiekt masłużyć także miastu. O kolejnych wspólnychprzedsięwzięciach zamierzamy rozmawiać.W PWSZ prowadzimy muzyczny kierunekartystyczny. Studenci są zachwycenimożliwością realizacji swoich pasjiw rodzinnym mieście. Marzą o tym, byzostać tu na zawsze i pracować w… teatrzemuzycznym w Koninie. Jak Panmyśli, czy ich marzenia da się kiedyśspełnić?Jeśli są to oczekiwania prawdziwe, to myślę,że jest szansa na ich zrealizowanie. Pasja, młodość,wiara w sukces mogą wszystko. Jeślientuzjazm spotka się z przedsiębiorczością –można liczyć na realizację tych planów.Dziękuję za rozmowę.Ewa KapyszewskaW ostatnich tygodniach Państwowa WyższaSzkoła Zawodowa w Koninie zawarłaszereg porozumień o współpracy z konińskimiinstytucjami, których celem jestwspólna realizacja prac przygotowawczych,zmierzających do uruchomieniaw roku akademickim 2011/2012 studiówpodyplomowych. Sygnatariuszami dwustronnychporozumień są: Urząd Miejskiw Koninie, Miejski Ośrodek Pomocy Rodziniew Koninie, Koniński Dom Kultury orazMiejska Poradnia Psychologiczno-Pedagogicznaw Koninie.Studia podyplomowe oferowane w partnerstwiez wyżej wymienionymi instytucjamito: „Organizacja i zarządzanie w sektorzepublicznym”, „Profilaktyka społeczna i resocjalizacja”,„Animator i menadżer kultury”oraz „Bezpieczeństwo szkolne”. Studia teskierowane są do szerokiego grona osóbz wyższym wykształceniem, zainteresowanychdalszą edukacją.Zaangażowanie lokalnych partnerów społecznychw proces tworzenia i realizowaniastudiów podyplomowych pozwoli namerytoryczne wsparcie procesu dydaktycznegopoprzez wykorzystanie wiedzy,doświadczenia i umiejętności partnerówbędących specjalistami w danej dziedzinie,a w rezultacie sprostanie oczekiwaniomsłuchaczy.Zgodnie z treścią zawartych porozumień,absolwenci studiów, oprócz świadectwaich ukończenia, otrzymają dyplomy wystawianeprzez PWSZ w Koninie wspólniez odpowiednim partnerem. Warunkiemuruchomienia poszczególnych studiówpodyplomowych jest zgłoszenie się takiejliczby słuchaczy, która umożliwi pokryciewszelkich kosztów ich prowadzenia.Artur Zimny,pełnomocnik rektorads. studiów podyplomowychluty 2011 nr 167


WYDZIAŁ KULTURY FIZYCZNEJ I OCHRONY ZDROWIATo była słusznadecyzjaWYDZIAŁ KULTURY FIZYCZNEJ I OCHRONY ZDROWIAluty 2011 nr 18• Decyzja o powołaniu wydziału skupiającegokierunki kształcące w zawodachzwiązanych ze zdrowiem, turystykąi wychowaniem fizycznym byłajak najbardziej słuszna – mówi dr PiotrInerowicz, dziekan Wydziału KulturyFizycznej i Ochrony Zdrowia. Jegozdaniem, sprawdziła się także, złożonaz katedr, struktura wydziału. Na wydzialefunkcjonują Katedra EkonomikiTurystyki, Katedra Fizjoterapii i Nauko Zdrowiu, Katedra Morfologicznychi Czynnościowych Podstaw KulturyFizycznej oraz Katedra PielęgniarstwaOgólnego i Klinicznego.Wydział Kultury Fizycznej i Ochrony ZdrowiaPWSZ w Koninie został wydzielonyz Wydziału Społeczno-Technicznego dwalata temu i prowadzi kierunki: fizjoterapia,turystyka i rekreacja, wychowanie fizyczneoraz pielęgniarstwo tzw. pomostowe (dlapracujących pielęgniarek, które chcą uzupełnićwykształcenie do poziomu licencjatu),współfinansowane ze środków UniiEuropejskiej. Ten ostatni kierunek „wygasa”w czerwcu, wraz z końcem roku akademickiego2010/2011. Tak przewidywał planstudiów pomostowych i założenia projektu,którego realizacja dobiega końca. – Jużwcześniej Senat PWSZ w Koninie podjął decyzjęo zawieszeniu naboru na pielęgniarstwostacjonarne. Brakuje kandydatów nastudia dzienne, problemem jest także pozyskaniesamodzielnych pracowników naukowych,niezbędnych do tzw. minimumkadrowego – tłumaczy dziekan Inerowicz.Trochę szkoda tej decyzji, bo Krajowa RadaAkredytacyjna Szkolnictwa Medycznego,która oceniała pod koniec ubiegłego rokustudia pomostowe na kierunku pielęgniarstwow PWSZ w Koninie, wydała cenzurkęnajlepszą z możliwych – maksymalną liczbępunktów przyznała zarówno za realizacjęprogramu kształcenia, kadrę, bazę materialną,jak i jakość kształcenia.Władze wydziału podjęły decyzję o uruchomieniuw roku akademickim 2010/2011specjalności menedżer turystyki i rekreacjioraz turystyka uzdrowiskowa na kierunkuturystyka i rekreacja. Wstępnie uzgodnionojuż praktyki w sanatoriach w Kołobrzegu,Inowrocławiu i Ciechocinku. – Zakładamyjednak, że w dalszym ciągu zainteresowaniemcieszyć się będą studia na specjalnościachobsługa ruchu turystycznego i rekreacjaruchowa – mówi z nadzieją dziekan.Dr Inerowicz planuje też otwarcie nowychkierunków. W Ministerstwie Nauki i SzkolnictwaWyższego złożony został w grudniuubiegłego roku wniosek o uzyskanie zgodyna prowadzenie kierunku architekturawnętrz. – Czekamy na decyzję lub wizytacjękomisji – tłumaczy dr Inerowicz. Absolwentplanowanego kierunku otrzymatytuł zawodowy licencjata i będzie mógłkontynuować studia na uniwersytetach artystycznych.Większość nauczycieli, którzybędą prowadzić zajęcia na nowym kierunku,pochodzi z Uniwersytetu Artystycznegow Poznaniu. – Architektura wnętrz ma pewnąunikalną w Polsce specyfikę, zazębiającąsię z doświadczeniami konińskiej uczelnii odpowiadającą na aktualne zapotrzebowanieśrodowiska. Jest nią projektowaniedla potrzeb sportu, turystyki, rekreacji i muzealnictwa.Dziedziny te funkcjonują zarównow przestrzeniach zamkniętych, jaki otwartych. Dlatego w programie studiówznalazły się przedmioty obejmujące wiedzęz ekologii ogólnej, jak i ekologii człowieka,która pomaga architektowi w zrozumieniuuwarunkowań jakości życia, pracy i wypoczynkuw projektowanych wnętrzachi ich otoczeniu – mówi dziekan i dodaje, że„absolwenci tego kierunku będą potrzebniw Koninie przy zagospodarowaniu zrekultywowanychterenów pokopalnianych,a także przy opracowaniu muzealno-turystycznym„Szlaku Bursztynowego”. Uzyskanewykształcenie na planowanym kierunkupozwoli na projektowanie zarówno wnętrzw obiektach turystycznych i sportowo-rekreacyjnych,np. hotelach, ośrodkach SPA,jak również przestrzeni otwartych o podobnychfunkcjach.Wydział zamierza ubiegać się o zgodę naprowadzenie jeszcze jednego kierunku,ale na razie jest on w fazie projektowania,w związku z czym, dziekan nie chce ujawniaćszczegółów.Studenci Wydziału Kultury Fizyczneji Ochrony Zdrowia, a już szczególnie kierunkuturystyka i rekreacja, nie boją się wyzwańw postaci wyjazdów do partnerskichuczelni w ramach Europejskiego ProgramuEdukacyjnego Erasmus. Kilkudziesięciuz nich uczestniczyło w praktykach zagranicznych,a już wkrótce kilkoro „TiR-owców”pojedzie na studia do Portugalii.Wydział jest organizatorem konferencjii seminariów z dziedziny kultury fizyczneji zdrowia. W tym roku, w październiku, odbędziesię trzecia już konferencja „Kulturafizyczna – stan i perspektywy”, organizowanaprzez Katedrę Morfologicznych i CzynnościowychPodstaw Kultury Fizycznej.Celem konferencji jest promocja kultury fizycznejpoprzez łączenie twórczej refleksjibadawczej z szeroko pojmowaną praktykąwychowania fizycznego, turystki i rekreacjiruchowej, fizjoterapii i sportu wyczynowego.Konferencja służy także nawiązywaniukontaktów dydaktycznych nauczycieli, organizatorówi animatorów turystyki orazrekreacji ruchowej, fizjoterapeutów i trenerówz placówkami akademickimi oraz międzyuczelnianejwspółpracy naukowej.Studenci wydziału mają bardzo dobre warunkido studiowania. Od niedawna mogąodbywać zajęcia na nowoczesnych obiektachsportowych – stadionie lekkoatletycznymz bieżnią tartanową i zespole boisk dokoszykówki, siatkówki, piłki ręcznej, piłkiplażowej i tenisa ziemnego, a w nowymCentrum Wykładowo-Dydaktycznym znajdująsię pracownie przeznaczone dla fizjoterapeutów.iwaluty 2011 nr 19


ZAMIEJSCOWY WYDZIAŁ BUDOWNICTWA I INŻYNIERII ŚRODOWISKA W TURKUluty 2011 nr 1• Według badań OBOP-u wykonanychna zlecenie Ministerstwa Naukii Szkolnictwa Wyższego, opublikowanychw grudniu 2010 r., w Polsce zabrakniew 2013 r. 46 tys. inżynierów.– W konsekwencji Polska nie weźmieudziału w światowym wyścigu technologicznymi niemożliwe będzieutrzymanie tempa rozwoju gospodarczegonaszego kraju – mówi prof.dr hab. inż. Maciej Urbaniak, dziekanZamiejscowego Wydziału Budownictwai Instalacji Komunalnych w Turku.– Obawy ministerstwa biorą się stąd,że od kilkunastu lat wśród maturzystówutrzymuje się, nieuzasadnionarynkiem pracy w Polsce i całej Unii,moda na kierunki humanistyczne.Zainteresowanie maturzystów studiamitechnicznymi, szczególnie kierunkamizwiązanymi z budownictwem, zdaniemdziekana Urbaniaka, zaczyna się w Polscepowoli zmieniać. Bardzo wyraźnie te zmianywidać w zamiejscowym wydziale PWSZw Turku. Na wydziale tym dyplomy inżynierówuzyskują absolwenci specjalnościogólnobudowlanej oraz specjalności związanejz wszelkiego typu instalacjami w budynkach,budowlach i terenach zurbanizowanych.Obie są realizowane na dwóchkierunkach: budownictwo oraz inżynieriaśrodowiska. Kierunki te należą do tak zwanychkierunków zamawianych, które sąszczególnie promowane przez MinisterstwoNauki i Szkolnictwa Wyższego orazUnię Europejską. Promowanie wyraża sięw możliwości pozyskiwania dodatkowychśrodków na prowadzenie zajęć oraz na wysokiestypendia dla studentów. Po utworzeniu,cztery lata temu, wydziału w Turku,na pierwszym roku studia podjęło około60 osób, w ubiegłym roku nieco ponad100, w tym roku 150 osób. Z tego widać,że w naszym regionie zaczyna docierać domłodych ludzi wiedza, że budowlaniec, tozawód z przyszłością – mówi z przekonaniemdr Urbaniak.Atrakcyjność budownictwa i inżynieriiśrodowiska polega również na tym, żeabsolwenci otrzymujący dyplom inżyniera,mają prawo ubiegać się o uprawnieniabudowlane. Dziekan Urbaniak radzi, abyprzed podjęciem decyzji o wyborze kierunkustudiów maturzyści zaglądali do biurzatrudnienia. Tam nie znajdą bezrobotnychinżynierów kierunków budowlanych. –Większość naszych studentów znajdujepracę już w czasie studiów – mówi dziekanInżynierto zawódz przyszłościąi proponuje, aby maturzyści zwrócili uwagęna wypowiedzi prof. Barbary Kudryckiej,ministra nauki i szkolnictwa wyższego, natemat rynku pracy i atrakcyjności niektórychkierunków studiów (pisała o tym równieżgrudniowa „Angora”). – Ostatni sondażpokazuje, że największe zapotrzebowaniena osoby z wyższym wykształceniemw Polsce, a których brak na rynku pracy,dotyczy właśnie budownictwa – dodaje.Niedostatek inżynierów kierunków zamawianychw Polsce jest szczególnie widocznyna tle innych krajów Unii. W Polsce jest13 inżynierów na 1000 mieszkańców, w krajachzachodnich Europy ponad 20, a w najbardziejrozwiniętych zbliża się do 30.Wydział Budownictwa i Instalacji Komunalnychw Turku zapewnia wyjątkowo dobrewarunki dla studiowania. Dotyczy to doskonalewyposażonego budynku i laboratoriów,w czym swój udział mają władzesamorządowe Turku. Kadra naukowo-dydaktycznawywodzi się z Wydziału Budownictwa,Architektury i Inżynierii ŚrodowiskaPolitechniki Łódzkiej, który jest jednymz najwyżej ocenianych tego typu wydziałóww Polsce. Zajęcia prowadzą międzyinnymi praktycy z dużym doświadczeniemzawodowym, uzyskanym niejednokrotniena bardzo dużych i skomplikowanych budowachw różnych krajach Europy i pozaEuropą. – Naszymi studentami i absolwentamiinteresują się firmy zagraniczne, którew części uczestniczą w procesie kształceniazawodowego oraz inwestują w wyposażeniewydziału. Kilka miesięcy temu jednaz firm zagranicznych zamieściła na budynkuwydziału instalację solarną – chwali siędziekan Urbaniak.Studenci wydziału w Turku mają możliwośćuzyskania dyplomów inżynierskichdwóch uczelni równocześnie; konińskiejoraz zagranicznej. Szczególnie zabiegająo to nasi sąsiedzi – Niemcy, zakładając, żeczęść absolwentów podejmie u nich pracę.Dyplom polsko-niemiecki, w połączeniu zeznajomością języka, otwiera przed naszymiinżynierami bardzo chłonny rynek pracytego kraju. Zapotrzebowanie na specjalistówi współpracę w dziedzinie budownictwapowoduje, że niektórzy nauczycieleakademiccy wydziału w Turku prowadząrównież zajęcia za granicą. Między innymiw Niemczech. Jedynym ograniczeniem nadrodze uzyskania jednoczesnego dyplomunaszej uczelni i zagranicznej jest dostatecznaznajomość języka. Student, który chceuzyskać taki dyplom, część studiów odbywaza granicą, przy czym wszystkie kosztyz tym związane pokrywane są w ramachprogramu kształcenia, a więc są dla studentabezpłatne.Zamiejscowy Wydział Budownictwa i InstalacjiKomunalnych w Turku ma w najbliższychplanach uruchomienie kolejnegokierunku kształcenia, który będzie związanyz towaroznawstwem, szczególnie materiałówbudowlanych, jak również ekonomizacjąprocesów inwestycyjnych. WładzePWSZ przygotowują wniosek do MinisterstwaNauki i Szkolnictwa Wyższegoo uwzględnienie kierunków realizowanychw Turku w projekcie, w ramach którego sąprzyznawane, wspomniane wcześniej, specjalnewysokie stypendia dla osób studiującychna tych kierunkach.iwaluty 2011 nr 1ZAMIEJSCOWY WYDZIAŁ BUDOWNICTWA I INŻYNIERII ŚRODOWISKA W TURKU1213


WYWIADMechanikaNowe siatki zajęć, nowe specjalnościoraz zintensyfikowana współpracaz zakładami pracy – na tym skupia siędziałanie obecnego kierownictwa InstytutuTechnicznego. O planach rozwojuz prof. nadzw. dr. hab. inż. EdwardemPająkiem, od października 2010 r.dyrektorem Instytutu Technicznego naWydziale Społeczno-Technicznym, rozmawiaEwa Kapyszewska.i budowa maszynpod nowymirządamiOd początku roku akademickiego2010/2011 instytutem zarządza nowekierownictwo. Objął Pan schedę poprofesorze Januszu Walczaku, a Panazastępcą został Tadeusz Tylak, matematyk,dawny kanclerz PWSZ. Co nowegoprzygotowaliście dla przyszłych inżynierówmechaników?Po pierwsze, postanowiliśmy wprowadzićna kierunku mechanika i budowa maszyn,w związku z zapotrzebowaniem rynku,dwie nowe specjalności: przygotowaniei organizację produkcji oraz automatyzacjęurządzeń, które będą funkcjonować obokspecjalności dotąd prowadzonych, czylikonstrukcji i technologii maszyn oraz maszyni urządzeń energetycznych.wać pracodawcom nowe rozwiązania. Niełudzę się, że wszyscy studenci będą na togotowi, ale będzie dobrze, jeśli przedstawiąchoć kilka propozycji. Najważniejszajest oczywiście praktyka dyplomowa. Zależymi, by prace dyplomowe powstawałyprzy ścisłej współpracy z przemysłem i dlaprzemysłu.A kolejne zadanie?To rozbudowa laboratoriów; podstawowejuż mamy u siebie, ale chcemy je doposażyći dozbroić na tyle, na ile pozwolą nammożliwości finansowe uczelni. Współpracujemyteż od początku z CentrumKształcenia Praktycznego, które jest dobrzewyposażone, i nadal zamierzamy z tegokorzystać. Naszym zamysłem jest, by wykorzystaćrównież laboratoria dużych zakładówpracy. Chcemy, by odbywały się tamzajęcia pokazowe, przybliżające studentomprocesy produkcyjne.Zamierzacie współpracować też z małymizakładami pracy?Oczywiście. One często potrzebują pomocy,której mogą udzielić im nasi pracow-Studia w uczelni zawodowej to sporadawka praktyk. Czy coś się pod tymwzględem zmieni?Przede wszystkim chcemy zintensyfikowaćwspółpracę z przemysłem. Przewidujemyw okresie studiów trzy rodzaje praktyk:warsztatową, inżynierską i dyplomową.Nowością jest to, że podczas praktyki inżynierskiejstudenci będą mogli propononicyi studenci, np. przeanalizować normyobowiązujące w innych krajach i „przełożyćje” na wymogi techniczne, według którychwykonywane są prace dla kontrahentówzagranicznych. Niektóre zakłady proponująnam, byśmy organizowali kursy dla ich pracowników.Od początku tego roku akademickiegoInstytut Techniczny realizuje projektwspółfinansowany ze środków Unii Europejskiej.Pracę nad kierunkiem zamawianymrozpoczął prof. Janusz Walczak,poprzedni dyrektor instytutu, i to ondoprowadził ją do szczęśliwego końca.Panu przypadła rola realizatora tegopomysłu.Jestem pod tym względem spadkobiercąpoprzedniego dyrektora. Sensem realizowanegoprojektu jest zwiększeniezainteresowania kierunkiem mechanikai budowa maszyn. Jak wynika z badań,w regionie brakuje inżynierów, podobniejak w całej Polsce. Studentom proponujemywysokie stypendia, dodatkowe zajęciaz języka obcego i szereg zajęć wyrównawczych.PWSZ w Koninie nie jest jedyną uczelnią,w której Pan pracuje...Jestem profesorem Politechniki Poznańskiej.Zajmuję się tam zagadnieniamizwiązanymi z inżynierią produkcji, czylipołączeniem technologii i konstrukcji z zarządzaniem.Pracuje nad tym, jak produkować,aby było oszczędnie, skutecznie, alerównież dobrze jakościowo. W PWSZ-cieprowadzę natomiast zajęcia z podstawobróbki skrawaniem, technologii mechaniczneji projektowania procesów technologicznych.Czytelnikom „Biuletynu” jest Pan znanyze swoich licznych podróży, czy to Pananajwiększa pasja?Mam dwie pasje, czy raczej hobby. Są tooczywiście podróże, a poza tym stare samochody.Razem z synem lubię majsterkowaćw starych silnikach, przywracającsamochodom dawny „błysk”.Czekam niecierpliwie na Pana kolejnąrelację z podróży, a dzisiaj dziękuję bardzoza rozmowę.luty 2011 nr 1luty 2011 nr 1WYWIAD1415


STUDIA PODYPLOMOWEluty 2011 nr 116• W ubiegłym roku akademickim ofertastudiów podyplomowych PWSZ w Koniniezostała znacząco wzbogacona.Oprócz dotychczasowych kierunków,potencjalni kandydaci mieli do wyborudziewięć nowości. Bogatsza ofertai odpowiednie działania informacyjno-promocyjneprzyniosły pozytywnyefekt. W roku akademickim 2010/2011liczba słuchaczy studiów podyplomowychwzrosła o prawie 50% w stosunkudo roku poprzedniego.Mocnaczwórkaz plusemW ofercie studiów podyplomowych na koniecroku akademickiego 2009/2010 było16 kierunków. Szereg podjętych działańinformacyjno-promocyjnych, które wiązałysię bardziej ze zmianami organizacyjnyminiż nakładami finansowymi, sprawił, żedo końca września ubiegłego roku liczbakandydatów na wszystkie oferowane studiaprzekroczyła 300 osób. Pozwoliło to nauruchomienie 7 kierunków i przyjęcie 258słuchaczy.Absolutnym hitem okazały się studia „Zarządzaniekadrami i prawo pracy”, które,po raz pierwszy oferowane przez nasząuczelnię, wzbudziły zainteresowanie prawie50 osób. Tradycyjnie już, uruchomionezostały studia „Kompetencje pedagogicznenauczyciela” – edycja XI oraz „Zarządzaniebezpieczeństwem i higiena pracy” – edycjaV. Należy jednak podkreślić, że w przypadkuwspomnianych studiów odnotowanoistotny wzrost liczby kandydatóww porównaniu do poprzednich edycji. W tejchwili na kierunkach tych studiuje odpowiednio57 i 61 słuchaczy. Udany debiut poprzedniejedycji sprawił, że w październiku2010 r. po raz drugi uruchomione zostałystudia podyplomowe „Rachunkowość”.Edukację rozpoczęły 34 osoby. Po razpierwszy udało się uruchomić studia kwalifikacyjnedla nauczycieli „Technologia informacyjnai informatyka w edukacji”, na którezgłosiło się 17 słuchaczy chcących zdobyćuprawnienia do nauczania przedmiotówinformatycznych w szkołach, zgodnie zestandardami kształcenia nauczycieli wymaganymiprzez MEN. Warto wspomnieć, żena studiach tych część zajęć jest realizowanychza pomocą platformy e-learningowej.Z kolei słuchacze studiów podyplomowych„Wczesnoszkolne nauczanie językaangielskiego” – edycja V, które zostały uruchomionepo kilku latach przerwy, uzyskajączęściowe kwalifikacje do nauczaniajęzyka angielskiego w klasach I-III. Osobyzainteresowane problematyką wdrażaniasystemów zarządzania jakością w małychi średnich przedsiębiorstwach rozpoczęłykształcenie na studiach podyplomowych„Zarządzanie jakością” – edycja II. Studiate zostały uruchomione po ośmiu latachprzerwy, we współpracy z firmą TÜV AkademiaPolska Sp. z o.o. Biorąc pod uwagęliczbę słuchaczy studiów podyplomowych„Kompetencje pedagogiczne nauczyciele”– edycja X, „Edukacja dla bezpieczeństwa”– edycja I oraz słuchaczy „Kwalifikacyjnegokursu bibliotekarstwa” – edycja III, liczbaosób korzystających z form kształceniaustawicznego dostępnych w PWSZ w Koniniewynosiła w listopadzie ubiegłegoroku 335 osób.Studia podyplomowe PWSZ w Koniniewyróżnia to, że zajęcia prowadzone sąnie przez teoretyków, lecz przez doświadczonychpraktyków, specjalistów w danejdziedzinie. Ponadto podejmujemy działaniazmierzające do zangażowania w procestworzenia i realizowania studiów podyplomowychpartnerów społecznych i gospodarczych.Doskonałym przykładem jest,że w ramach studiów podyplomowych„Zarządzanie jakością” oraz „Zarządzaniebezpieczeństwem i higieną pracy” są organizowaneszkolenia prowadzone przeztrenerów firmy TÜV Akademia Polska.Oprócz świadectw ukończenia studiów słuchaczeotrzymają także uznane w branżycertyfikaty – „Auditora wewnętrznego systemuzarządzania jakością ISO 9001:2008”oraz „Auditora systemu zarządzania BHP”.Wiedza, doświadczenie i umiejętności naszychpartnerów spełniają oczekiwaniawymagających słuchaczy. Znajduje to potwierdzeniew ankietach ewaluacyjnychprzeprowadzanych na zakończenie każdejedycji studiów. Wynika z nich, że studiapodyplomowe w PWSZ w Koninie są ocenianeprzez słuchaczy na mocną czwórkęz plusem.Artur Zimny,pełnomocnik rektorads. studiów podyplomowych• Oferta studiów podyplomowychPWSZ w Koninie na kolejny rok akademickiprzedstawia się dość atrakcyjnie.W tej chwili prowadzone sąprace zmierzające do utworzeniaprzynajmniej czterech nowychkierunków. Tegoroczne propozycjez pewnością będą uwzględniałypotrzeby szerokiego grona osóbzainteresowanych kształceniem podyplomie.Nauczyciele, pedagodzy szkolni, dyrektorzyszkół, pracownicy władz oświatowychi samorządowych, w gestii którychznajduje się problematyka zagrożeńw szkole, a także osoby zainteresowanepoznaniem sposobów reagowania nazjawiska niepożądane w szkole, będąmogły rozpocząć studia podyplomowe„Bezpieczeństwo szkolne”. Studia o charakterzedoskonalącym obejmują 16przedmiotów i 172 godziny zajęć, a ichcelem jest przekazanie słuchaczomwiedzy i umiejętności w zakresie wykrywaniaoraz zapobiegania i likwidowaniazagrożeń występujących w szkole orazkształtowania właściwych i bezpiecznychpostaw dzieci, młodzieży orazpracowników na terenie i w otoczeniuszkoły.Tematyka przestępczości, problemówsocjalnych, psychologicznych, socjologicznych,pedagogicznych oraz współczesnychkoncepcji i metod wychowaniaprofilaktyczno-resocjalizacyjnegopowinna zainteresować absolwentówpedagogiki, pracy socjalnej, psychologii,socjologii i prawa. Dokładnie 16przedmiotów i 180 godzin zajęć nastudiach podyplomowych „Profilaktykaspołeczna i resocjalizacja” z pewnościąpozwoli zdobyć umiejętności zapobieganiai rozwiązywania trudnych problemówspołecznych.Będziebezpieczniei kulturalniePotrzeba przekazania interdyscyplinarnejwiedzy z zakresu współczesnychprocesów kulturowych, form i zasadfunkcjonowania instytucji kultury orazmetod zarządzania tymi instytucjamiw zmieniających się uwarunkowaniachspołeczno-ekonomicznych przyświecapracom zmierzającym do utworzeniastudiów podyplomowych „Animatori menedżer kultury”. Studia są przeznaczonedla pracowników placówek kulturyi pracowników samorządowychodpowiedzialnych za kulturę, organizatorówimprez masowych, bibliotekarzy,nauczycieli oraz wszystkich osób zainteresowanychupowszechnianiem kulturyw placówkach kulturalno-oświatowychoraz w środowisku lokalnym. Liczbagodzin zajęć (172) zostanie podzielonamiędzy 12 przedmioty.Osoby zainteresowane problematykąsprawnego funkcjonowania jednosteksektora publicznego, a w szczególnościpracownicy samorządów i organizacjiświadczących usługi społeczne, a takżeosoby, które zamierzają podjąć pracęw administracji publicznej i jednostkachwspółpracujących z administracją po-winni zainteresować się studiami podyplomowymi„Organizacja i zarządzaniew sektorze publicznym”. Celem prawie190 godzin zajęć, w ramach 18 przedmiotów,będzie dostarczenie słuchaczomprofesjonalnej wiedzy z zakresuefektywnego zarządzania jednostkamisektora publicznego oraz przygotowaniedo pełnienia funkcji kierowniczych,zarówno w administracji publicznej, jaki w organizacjach świadczących usługispołeczne.Oprócz wyżej wymienionych studiów,warto uwzględnić inne, równie atrakcyjnekierunki. Wspomnieć należychociażby studia: „Akademia TrenerówBiznesu”, „Finanse i inwestycje samorządowe”,„Komunikacja społeczna i publicrelations”, „Wdrażanie i rozliczanie projektówunijnych”. Biorąc pod uwagęprzygotowywane nowości, można powiedzieć,że tegoroczna oferta studiówpodyplomowych będzie zdecydowanie„bezpieczna” i „kulturalna”. Szczegółoweinformacje są dostępne na stronie internetowejwww.pwsz.konin.edu.pl/podyplomoweoraz pod numerem telefonu63-249-72-34.Artur Zimny,pełnomocnik rektorads. studiów podyplomowychluty 2011 nr 117STUDIA PODYPLOMOWE


WSPÓŁPRACA Z ZAGRANICĄWspółpracacoraz bardziejPobudka, apel poranny, zbiórka w dwuszeregu, sprawdzanie stanu osobowego,raport – trochę jak w wojsku, a jednak fajnie. W grupie nawet pobudka nie jestmęcząca. – Dobrze jest razem budzić się i razem ze wszystkimi zacząć dzień śniadaniem.To ogromnie integruje – mówią po obozie zimowym w Szczyrku Maria Kopaczewskai Jagoda Bartczak, studentki III roku turystyki i rekreacji. Jeśli ktoś nie wiedziałdotąd, dlaczego studenci wychowania fizycznego oraz turystyki i rekreacji tonajbardziej zgrana grupa na uczelni, teraz nie powinien mieć już z tym problemu.STUDENCIdynamicznaWspólne wyjazdy• Współpraca z zagranicą rozwija sięw PWSZ z każdym rokiem coraz dynamiczniej.Przybywa uczelni partnerskich,a także studentów, którzy chcąspróbować, jak smakują studia pozarodzimą uczelnią i poza krajem.Universidade de Coruña w Hiszpanii touczelnia, do której już w lutym na trymestrnauki wyjechało dwoje studentów III rokuinformacji naukowej i bibliotekoznawstwa.Największym zainteresowaniem cieszy sięPortugalia. Siedmioro studentów zarządzania,politologii oraz turystyki i rekreacjisemestr letni spedzi w Instituto Politecnicode Bragança. Studenci będą poznawaćprzedmioty zawodowe w języku angielskimoraz dodatkowo uczęszczać na zajęciaz języka portugalskiego dla cudzoziemców.I to nie wszystko, od kwietnia studiana Uniwersytecie w Bielefeld w Niemczechrozpocznie studentka II roku filologii germańskiej.Wszystkie wyjazdy realizowanesą w ramach wymiany międzynarodowejprogramu LLP-Erasmus.Nie zabraknie również wyjazdów studentówna wakacyjne, zagraniczne praktykizawodowe. Rekrutacja rozpoczęta, a zainteresowaniewskazuje, że kilkanaście osóbskorzysta z tej możliwości.na Wydziale Społeczno-Technicznym. Specjalniedla nich prowadzone są zajęcia w językuangielskim, w których uczestniczyćmogą również konińscy studenci. Gościeuczą się także podstaw języka polskiego.Program Erasmus stwarza możliwość wyjazdunauczycieli akademickich do zagranicznychuczelni partnerskich w celuprowadzenia zajęć dydaktycznych. Z takiejokazji w semestrze letnim skorzysta sześciorowykładowców z Wydziału Społeczno-Technicznego,Zamiejscowego WydziałuInstalacji Komunalnych i Budownictwaw Turku oraz Studium Praktycznej NaukiJęzyka Obcego. Nauczyciele wyjadą douczelni zagranicznych w Niemczech, Słowenii,Szwecji, Hiszpanii, Portugalii i Turcji.W celu doskonalenia umiejętności i kwalifikacjipotrzebnych w pracy, za granicęwyjedzie również dwóch pracownikówadministracji konińskiej PWSZ. Szkoleniabędę realizować w Instituto Politecnicode Bragança w Portugalii.W maju grupa studentów oraz wykładowcaz Instytutu Politologii wyjadą do BriańskiegoUniwersytetu Państwowego w Rosji.Studenci będą gośćmi Wydziału NaukHistorycznych i Stosunków Międzynarodowych.Celem wizyty jest uczestnictwow 10-dniowych warsztatach naukowychpolitologów. Planowana wizyta jest rezultatempodpisanej między uczelniami umowyo wymianie studentów na lata 2009-2011.W ubiegłym roku Instytut Politologii PWSZKonin podejmował studentów z Briańska.W semestrze letnim gościć będziemy wykładowcówz Mersin University w Turcjioraz School of Business and Managementw Novo mesto w Słowenii. Wykładowcyprzeprowadzą serię zajęć dla konińskichstudentów zarządzania oraz filologii angielskiej.W maju wybiera się do nas dwóch pracownikówadministracji Mersin Universityz Turcji. Goście zapoznają się z dobrymipraktykami funkcjonowania poszczególnychdziałów uczelni. Szkolenie będzie realizowaniew ramach programu Erasmus.sprzyjają integracjiWraz z początkiem letniego semestru, doKonina przyjechały dwie tureckie studentkiz Selcuk University w Konya; będą studiowaćprzez jeden semestr nauki polityczneDo Konina mają też zamiar przyjechaćwykładowcy z Hiszpanii oraz pracownicyBiblioteki w Joanina (Grecja).Patrycja Herman-Wróbel,Biuro Współpracy z Zagranicąluty 2011 nr 1luty 2011 nr 11819


STUDENCIStudenci obu kierunków Wydziału KulturyFizycznej i Ochrony Zdrowia mają w programiestudiów dwa obozy sportowe:letni i zimowy. Latem uczą się pływać nakajakach i desce surfingowej, a zimą jeżdżąna nartach. – Najtrudniejszy był pierwszydzień. Dostaliśmy nieźle w kość, ale byłoteż dużo śmiechu – mówią Maria i Jagoda.– Złapałyśmy bakcyla. Jak tylko nogi niecoodpoczną, ruszamy na narty, choćby napoznańską Maltę – dodają.STUDENCIObóz zimowy to nie tylko narty, ale takżewieczory poświęcone zabawie. Były więcw Szczyrku obozonalia – wieczory na wesoło(coś na kształt familiady) i świeczkowisko,czyli wieczór przy świecach z piosenkąbiesiadną, oraz wspólne wyjście na tańce.Studentki bardzo chwalą studia na turystyce.– To był mój wybór i nigdy go nieżałowałam. Studia w PWSZ w Koninie sąnaprawdę bardzo ciekawe. Ogromnie lubięzajęcia praktyczne, a wiec obozy i wędrówki.Pewnego razu szliśmy z plecakami ponad40 km. U celu, mimo zmęczenia, byłaogromna satysfakcja – mówi Maria, którapo studiach chce być pilotem wycieczek.Jagoda zamierza zostać animatorem czasuwolnego. Chce organizować ciekawe zajęciarekreacyjne dla dzieci, młodzieży, a takżeosób starszych. – Ludzie nie powinni zamykaćsię w domu i siedzieć całymi dniamiprzed telewizorem, oglądając wszystkieseriale po kolei – tłumaczy.Studia na turystyce i rekreacji w PWSZw Koninie dają możliwość spędzenia wspaniałychi niezapomnianych trzech lat nauczelni oraz wyjazdów na studia za granicą,a także na praktyki letnie do Grecji. Z takiegosposobu zdobycia doświadczenia zawodowegoskorzystała Maria. – Do dzisiajutrzymuję kontakty ze znajomymi z Grecji.Mam zamiar wybrać się tam ponownie latemtego roku – dodaje.Studentki, przed którymi jeszcze tylko jedensemestr studiów, mówią z sympatiąo dziekanie wydziału, dr. Piotrze Inerowiczu,i kadrze naukowo-dydaktycznej: wymagającydziekan to podstawa, bo przecieżktoś musi to wszystko trzymać mocnąręką. I jeśli coś „przemycimy” ze studiów doprzyszłej pracy, to na pewno dyscyplinę.iwaluty 2011 nr 1luty 2011 nr 12021


WSPÓŁPRACA Z ZAGRANICĄ• Studenci z zagranicy są najpierw zaskoczenitym, że nasza uczelnia jesttak niewielka, a potem… trudno jestim się z nią rozstać. W tym roku akademickimstudenci tureccy poczuli siętak bardzo u siebie, że zorganizowaliw Koninie spotkanie z erasmusowcamiz kilku krajów, których poznalina wakacyjnym kursie językowymw Warszawie.W semestrze zimowym roku akademickiego2010/2011 studiowało w PWSZ w Koninie,w ramach programu Erasmus, trojestudentów z Turcji: Ali Batuhan Bardakci(filologia angielska) oraz Rukiye Akkus i ReceptTopcu (politologia). Po przyjeździe doKonina wszystko było dla nich, tak jak dlaich poprzedników, zupełnie nowe, inneniż w Turcji, ale już po „chwili” urzeczenibyli polską gościnnością i otwartością.Twierdzili, że PWSZ jest dla studentów zagranicznychbardzo przyjaznym miejscem,bo wszyscy: studenci, wykładowcy, władzeuczelni traktują ich po przyjacielsku. U nich,w Turcji, erasmusowców często pozostawiasię samych sobie, a u nas, koordynator programu,Patrycja Herman-Wróbel, oraz innipracownicy (m.in. Dariusz Wiliński z DziałuWydawnictw i Promocji) otaczali ich, niespotykanądla nich, opieką.WSPÓŁPRACA Z ZAGRANICĄUrzeczeni polskągościnnościąluty 2011 nr 122Nasi tureccy goście dużo podróżowali poPolsce i Europie. To przywilej erasmusowców– poznawać, poznawać, poznawać!Goście zauważyli, że na dworcu kolejowymw Koninie nie można się raczej dogadać poangielsku, podobnie w sklepach, na ulicy.Dotyczy to przede wszystkim ludzi niecostarszych, bo nasza młodzież radzi sobiez tym doskonale. Ten brak możliwości porozumieniabył dopingiem, by uczyć sięjęzyka polskiego.Studenci z Turcji chwalili opiekę medycznąw naszym kraju; z ubezpieczeniem studenckimmogli bez problemu udać się dolekarza, jeśli była taka potrzeba.Tak, jak w latach poprzednich, uczelniazapewniła naszym gościom ciekawe spędzenieświąt Bożego Narodzenia. Z propozycjiskorzystało dwóch studentów, którzypojechali do, znajdującego się w pobliżuNadwarciańskiego Parku Krajobrazowego,Gospodarstwa Agroturystycznego„Wójtostwo” w Pyzdrach. Wszystko byłotam dla nich egzotyczne i fascynujące.Gospodarze zaprosili ich do wspólnegopieczenia ciast (sernik jest najlepszy naświecie!) i innych tradycyjnych potraw.Hitem kulinarnym okazały się dla nichpolskie pierogi oraz żurek z kiełbasą (niewszyscy w Turcji są muzułmanami!). Zachwycenibyli także możliwością ubieraniachoinki. Gospodarzom odwdzięczylisię przygotowaniem tureckiej potrawybörek (ciasto nadziewane mięsem, serem,warzywami z dodatkiem wieluziół).W listopadzie 2010 r., na zaproszenienaszych tureckich gości, przyjechali doKonina erasmusowcy z Włoch, Finlandii,Francji, Portugalii, Niemiec i Austrii.Uczelnia zorganizowała dla nich uroczystąkolację w Żaku-Smaku. Potemgoście zwiedzali miasto i konińskiekluby. Żegnając się mówili, że Konin tomiasto małe, kameralne, ale urokliwei bardzo gościnne. Może więc w kolejnychlatach możemy spodziewać sięstudentów nie tylko z Turcji, ale też innychkrajów, z którymi uczelnia podpisałaporozumienia o współpracy?Ali Batuhan Bardakci, który studiowału nas w poprzednim semestrze na filologiiangielskiej, został w PWSZ na jeszczejeden semestr. Towarzyszą mu dwiekoleżanki z Selcuk University w Konya,które studiują nauki polityczne na WydzialeSpołeczno-Technicznym.iwa, darkluty 2011 nr 123


STUDENCISTUDENCIStudencidla dzieciaków• Studenci pierwszego roku pedagogikiprzygotowali i wystawiliprzedstawienie dla przedszkolaków.Dzieci obejrzały adaptacjębaśni „Królowa Śniegu” Jana ChristianaAndersena. Podziękowałystudentom gromkimi brawami,a na koniec chętnie fotografowałysię w towarzystwie aktorów.luty 2011 nr 124Przygotowania do spektaklu, pod okiemdr Jadwigi Knotowicz, trwały wiele tygodni.Podczas prób ćwiczyliśmy grę aktorską, dopracowywaliśmykoncepcję przedstawieniai realizowaliśmy przydzielone każdejgrupie zadania. Pierwsza grupa przygotowałascenografię i stroje dla występującychw sztuce postaci: diabełków, rozbójników,kwiatków i ptaków. Druga grupa wybrałapiosenki będące ilustracją muzycznąprzedstawienia i nauczyła się grać na fletach.Trzecia grupa poświęciła sporo czasuna opanowanie swoich kwestii i jak najlepszewykreowanie przydzielonych ról.Na długo zapamiętamy atmosferę poprzedzającąprzedstawienie: niecierpliwe oczekiwaniedzieci, pośpieszne rozkładanie dekoracji,ostatnie przymiarki strojów i próbęgeneralną.Dzieci reagowały bardzo spontanicznie:głośno komentowały to co się działo nascenie, śmiały się, śpiewały wspólnie z aktorami.Nagrodą za trud przygotowaniaspektaklu były oklaski.Cezary Gontkiewicz,student pedagogikiluty 2011 nr 125


WSPÓŁPRACA Z ZAGRANICĄErasmusowcysą jak jedna rodzinaWSPÓŁPRACA Z ZAGRANICĄ• Gdyby Patrycja Herman-Wróbel, koordynatorprogramu Erasmus w PWSZw Koninie, zapytała mnie dzisiaj: Ela,jedziesz na Erasmusa do Bragança? –nie wahałabym się ani minuty. Zapytałabymjedynie, czy da mi godzinęna spakowanie się – mówi Ela Cipcerz politologii. To ona, wraz z PiotremKubiakiem z turystyki i rekreacji, spędziłaniezapomniany semestr w Portugalii.luty 2011 nr 1luty 2011 nr 12627


WSPÓŁPRACA Z ZAGRANICĄBragança jest stolicą północno-wschodniegoregionu Portugalii, zwanego poportugalsku Trás-os-Montes. Pomimo żemiasto jest raczej niewielkie (liczba mieszkańcówwynosi około 35 tys.), Bragançajest atrakcyjnym miejscem, które ma sporodo zaoferowania. Położona około 20 kilometrówod granicy hiszpańskiej, otoczonajest pięknymi, górskimi pejzażami.– To imponujące miasto ze średniowiecznymzamkiem otoczonym murami, gdziedominuje Domus Municipalis, jedynyprzykład romańskiej architektury cywilnej.Należy zwrócić uwagę na katedrę (XVI w.),kościół Santa Maria, kaplicę Casa da Misericórdia,klasztor przy kościele Santa Clara(XVI w.), klasztor i kościół S. Bento (XVII-XVIIIw.) oraz Muzeum Abade de Bacal i MuzeumKolejnictwa z lokomotywami i wagonamiz XIX w. – tyle można przeczytać w interneciena temat miasta, w którym znajduje sięwspółpracująca z konińską PWSZ uczelniaInstituto Poltecnico de Bragança, obecnienajchętniej wybierane miejsce do wyjazdóww ramach Erasmusa przez studentównaszej uczelni.– Miasteczko żyje własnym tempem. Niekorzysta się tutaj ze środków transportupublicznego, bo wszędzie jest blisko –mówi Ela. Jednak liczba studentów zagranicznych,którzy studiują w Bragança w ramachprogramu Erasmus jest tu stokrotniewyższa niż w Koninie. Jest wielu Hiszpanów,Włochów, Litwinów, Słoweńców, Kostaryńczyków.Instituto Poltecnico de Bragançajest uczelnią przyjazną dla erasmusowców,aczkolwiek, by zaliczyć semestr, trzebaprzyłożyć się do nauki – przestrzegają Elai Piotr. – Zajęcia są prowadzone po angielsku,więc jest szansa, by umiejętność posługiwaniasię tym językiem udoskonalić– dodają.– W miasteczku jest wiele pubów i klubów.Dla erasmusowców urządzane są imprezytematyczne; w pubie Vitoria, który chętniegości studentów, odbyło się „Polishparty”. W klubach Moda i Mercado możnasię bawić od poniedziałku do soboty od2.00 w nocy. Dla zagranicznych studentówwstęp do klubu Moda jest w środy i sobotyza darmo – informują nasi erasmusowcyi dodają, że mieszkańcy miasta są dostudentów nastawieni bardzo przyjaźnie.Niestety, nie da się porozumieć z nimi poangielsku, dlatego warto korzystać z lekcjiportugalskiego.Studenci mogą korzystać z krytego basenu,który znajduje się w miasteczku, a nazakupy wybierają się najczęściej do, znanegokoninianom, Lidla lub MiniPreco orazPingo Doce.– Wszystko w Bragança jest wspaniałe, alenajwspanialsze są przyjaźnie, które rodząsię pomiędzy studentami z różnych krajów– wyznaje Ela. – Byliśmy dla siebie jak jednarodzina. Czuliśmy się tam jak we własnymdomu. Nawiązaliśmy przyjaźnie, które,mamy nadzieję, przetrwają. Niektórzy odnaleźlitu nawet swoje „drugie połówki”. To,że byliśmy z innych krajów, nie miało dlanas znaczenia. Nie czuliśmy barier kulturowychi językowych – podsumowuje.Ela już tęskni za Bragança i poznanymi tamprzyjaciółmi. Często powtarza, że wartobyło wyjechać na studia do Portugalii.redluty 2011 nr 1luty 2011 nr 1WSPÓŁPRACA Z ZAGRANICĄ2829


ABSOLWENCI• Grudzień 2010 – dwunasty miesiącmojego pobytu za oceanem. Odliczanieczasu do wylotu z Meksyku byłoemocjonujące do ostatniej chwili. Nietylko ze względu na długą nieobecnośćw kraju, ale i z powodu pogody,która nie gwarantowała przylotu naczas. Na szczęście doleciałam. Wprawdziez ponad jedenastogodzinnymopóźnieniem i bez walizek, którespędziły Boże Narodzenie w Paryżui dotarły tuż przed moim odlotem doMeksyku, ale i tak było warto. Bo nictak nie cieszy jak powitania, nawetgdy zaraz potem trzeba się żegnać.Ostatni miesiąc roku w pracy upłynął miłoi świątecznie. Moi uczniowie zrobili kalendarzeadwentowe, przygotowali Mikołajkioraz jasełka, a na koniec nauczyli się kolędi jak powiedzieć po niemiecku „rozwałkowaćciasto wałkiem”, gdy wspólnie piekliśmybożonarodzeniowe ciasteczka. Byłowięc wesoło, śpiewająco i smacznie. Każdyczekał już jednak na ostatni przedświątecznydzwonek. Wolnych dni w meksykańskiejszkole nie ma dużo. Mimo że jesteśmyniemiecką szkołą, nie ma u nas ani feriiwiosennych, ani zimowych. Oprócz sześciotygodniowychwakacji, Bożego Narodzeniai Wielkanocy możemy liczyć na kilkapojedynczych wolnych dni związanychze świętami narodowymi – tylko narodowymi.Meksyk należy bowiem do państw,w których konstytucyjnie wyeliminowanowpływ religii na życie polityczne i społeczne.W związku z tym wszelkie pozostałeświęta religijne pozostają w kalendarzachszkolnych pomijane.Wszyscy cieszyli się więc na niespełna trzytygodnie wolnego. Jak spędzili ten czasmoi uczniowie? Niektórzy tradycyjnie –w domach, ale byli i tacy, którzy odpoczywalina plażach w Acapulco lub w Cancun,w Las Vegas, Nowym Jorku czy też Miami.Podobnie podzielili się nauczyciele. Ja należałamdo grupy „święta u Mamy”. Bo nawetnajlepsze tacos nie zastąpią barszczu,pierogów z grzybami i kapusty z grochem.Oj... objadłam się okropnie...Jeszcze w Meksyku wyobrażałam sobiemój przylot na Okęcie, powitanie w haliprzylotów, uściski, może kwiaty... Pogodaw Europie szybko sprowadziła mnie jednakdo zimnego spojrzenia na rzeczywistość.Po przyjeździe do Paryża dowiedziałam się,że mój lot do Warszawy został anulowany.Udało mi się jednak przebukować bilet napóźniejszy samolot, który z wielogodzinnymopóźnieniem dotarł do polskiej stolicytuż przed północą, jeszcze 23 grudnia.Odetchnęłam więc z ulgą, że święta spędzęz rodziną, a nie na lotnisku. Po wielu nieporozumieniachspowodowanym chaosemna lotnisku, wreszcie znalazłam się w ramionachmamy. Moje walizki zostały, niestety,w Paryżu. Ostatecznie czekać na niemusiałam ponad tydzień. A kiedy już dotarły,to i tak nie mogłam ich rozpakować, ponieważbyłam w tym czasie w Niemczech.Urlop zaplanowałam sobie bardzo dynamiczny.W ciągu dwóch tygodni odwiedziłamkilka miejscowości w Polsce i w Niemczech.Chciałam bowiem zobaczyć sięz możliwie wieloma osobami. Każde miejsce,które odwiedziłam, warte było pokonanejdrogi.Nowy Rok przywitałam w Niemczech,w Marburgu, ale toast noworoczny wznoszonybył aż siedem razy, bowiem była nasduża międzynarodowa grupa. Zaczęliśmyjuż o 19:00 (24:00 w Tomsku w Rosji), potembył czas jekaterinburski, moskiewski,ukraiński, środkowoeuropejski, angielski,a na koniec toast ostatni o 7:00 rano, czylio 24:00 w Meksyku. Moi znajomi żartowalipotem, że dobrze, że nie pracuję na Hawajach,bo przyszłoby im czekać na ostatnitoast jeszcze dłużej.Na mojej liście „do odwiedzenia” nie mogłozabraknąć wydawnictwa „Biuletynu”. Wszakto dzięki niemu mogę dzielić się z czytelnikamimoimi przeżyciami z ostatnich kilkulat.Zawsze, gdy jestem w Koninie, chętnieodwiedzam PWSZ, ponieważ to właściwieod niej zaczęła się moja przygoda „na serio”z językiem niemieckim. Bo gdyby nie kilkorofajnych ludzi tam pracujących, nigdy nieudałoby mi się osiągnąć tego, co osiągnęłam,nigdy nie byłabym w miejscach, doktórych poprzez różne wyjazdy, stypendia,praktyki dotarłam i nigdy nie poznałabymtylu wspaniałych osób, przyjaciół, z którymido dzisiaj jestem w kontakcie i które odgrywająw moim życiu ważne role.Odwiedziłam także Instytut Neofilologii.Dowiedziałam się o zmianach kadrowychna germanistyce i trochę mnie to zaskoczyło.Gdy zaczynałam studia w PWSZ,na języku niemieckim pracowało dwojenauczycieli z Niemiec. Teraz nie ma nikogo.Szkoda, że studenci nie będą już mielimożliwości spotykania się przynajmniejz jednym native speaker’em?Dwa tygodnie minęły tak szybko, że ani sięobejrzałam, a już musiałam ponownie stawićsię na Okęciu. Moje walizki wypchanedo granic możliwości polskimi i niemieckimisłodyczami, które obiecałam moimuczniom, ponownie natrafiły na problemy.Najpierw okazało się, że mogę zabrać tylkojedną z walizek, potem stwierdzono, że sąza ciężkie. Jednak, jako że pracuję w szkolei od moich uczniów uczę się codziennie„ściemniania”, ubłagałam „pana przy okienku”,aby pozwolił mi zabrać wszystko, bezdokonywania dopłat i wypakowywanianadbagażu. Dobrze, że ów miły pan niewpadł na pomysł ważenia mojego bagażupodręcznego, z którym też nieco przesadziłam...Ale to wszystko przez to, że niema w Meksyku tylu rzeczy, jak np. porządnypapier do pieczenia, powidła śliwkowe,krówki i czekoladowa (a nie czekoladopodobna)czekolada, fajne książki, filmy... noi damskie buty w rozmiarze 41. Sama niewiem, jak dokonałam tego, że udało mi sięzmieścić to wszystko w dwóch walizach.Powrót do meksykańskiej rzeczywistościobył się bez problemów. Przyznam nawet,że cieszyłam się na myśl o pójściu do pracy.Pierwsze dni w szkole upłynęły na opowiadaniuo feriach, o śniegu, na jedzeniu krówek,czekolady i Haribo (żelki pianki). Moipozaszkolni znajomi „marzli” na samą myślo tym, że przeżyłam kilkunastostopniowymróz i nie utknęłam w zaspach śnieżnych.Dla nich obecne styczniowe 8°C rano jestjuż męką. A ja się cieszę, że czapkę i zimowąkurtkę założę ponownie dopiero za rok.Marta Komicz,absolwentka filologii germańskiejABSOLWENCIluty 2011 nr 130Święta z walizkami w tleluty 2011 nr 131


UCZELNIACentrum Wykładowo DydaktyczneUroczyste otwarcie8 kwietnia 2011 r.luty 2011 nr 1luty 2011 nr 1UCZELNIA3233


WYWIADPWSZ w Koninie zlokalizowana jest w trzech kompleksach budynków w Koniniei jednym budynku w Turku. W ciągu ostatnich czterech lat baza lokalowa uczelni uległaogromnym przeobrażeniom, a co za tym idzie, polepszyły się znacznie warunkido studiowania. O zmianach, które się już dokonały oraz tych, które jeszcze nastąpią,ze Zdzisławem Dębowskim, kanclerzem uczelni, rozmawia Ewa Kapyszewska.WYWIADNie stoimyw miejsculuty 2011 nr 134Kiedy student podejmuje naukęw uczelni nieco oddalonej od miejscazamieszkania, musi gdzieś mieszkać.Co osobom spoza Konina może zaoferowaćPWSZ w Koninie?Dysponujemy dwoma domami studenta,które mieszczą się przy ul. ks. J. Popiełuszkii kard. S. Wyszyńskiego. Po modernizacjioba obiekty w pełni zaspokajają potrzebyich mieszkańców. Wszystkie pokoje są wyposażonew podstawowy sprzęt gospodarstwadomowego, m.in. lodówki. Pokojeprzy ul. Popiełuszki mają zainstalowaneumywalki, a dom studenta przy ul. Wyszyńskiegodysponuje pokojami o różnymstandardzie, z łazienkami i umywalkami.W obydwu akademikach studenci mogąkorzystać bezpłatnie z dostępu do Internetu.Czy domy akademickie są przystosowanedo potrzeb osób niepełnosprawnych?Oczywiście, przywiązujemy do tego dużąwagę. Zresztą cała uczelnia jest przyjaznaosobom mającym problem z poruszaniemsię. Są podjazdy i windy. Zakupiliśmy łóżkodo masażu, z którego niepełnosprawni studencimogą korzystać nieodpłatnie. W biblioteceuczelnianej stworzono specjalnestoisko komputerowe dla osób niepełnosprawnychi niedowidzących.Jak zmienia się wyposażenie dydaktyczne,którymi dysponują na zajęciachnauczyciele?Wszystkie obiekty zostały wyposażonew niezbędny sprzęt. Do dyspozycji nauczycielioddaliśmy 48 projektorów multimedialnych.Coraz częściej montujemy je nastałe. Dzięki temu, że uczelnia realizuje projektyunijne, baza jest wzbogacana m.in.o laptopy i tablice interaktywne.Uczelnie coraz częściej sięgają ponowoczesne metody nauczania, ko-rzystają miedzy innymi z platform e-lerningowch. Czy PWSZ jest przygotowanado prowadzenia tego typu zajęć?Mamy siedem pracowni komputerowych,dwie z nich są właśnie dostosowane donauki „na odległość”. Ostatnio takie zajęciawprowadzono na studiach podyplomowychz technologii informacyjnych.W ostatnich latach uczelnia podjęła siędość poważnych inwestycji. Przebudowanostadion lekkoatletyczny, a wkrótcezostanie oddane do użytku CentrumWykładowo-Dydaktyczne.Nie stoimy w miejscu. Uczelnia się rozwija,każdego roku otwiera nowe kierunki i specjalności.To powoduje konieczność rozbudowybazy materialnej. Powstały noweboiska do siatkówki, siatkówki plażowej,koszykówki, tenisa ziemnego, piłki ręcznej,przebudowaliśmy stadion, który ma terazbieżnię tartanową i nowe trybuny. Koszt tejinwestycji wyniósł ponad 3 mln zł. Najważniejsząi największą inwestycją jest jednakCentrum Wykładowo-Dydaktyczne, w którymmieści się aula, sale wykładowe i pracowniedla fizjoterapii. Koszt tej inwestycji,której uroczyste oddanie odbędzie się8 kwietnia, to ponad 14 mln zł.Jakie kolejne wyzwania czekają terazuczelnię?W planach mamy dalszy rozwój komputeryzacjiuczelni. Planujemy umożliwieniestudentom dostępu do ich danych znajdującychsię w sieci. Zadbamy też o kolejnepomoce dydaktyczne, wyposażenie laboratoriówi pracowni dla kierunków technicznych.Chcemy zadbać o wyposażenie dlakierunku artystycznego. Instytut EdukacjiArtystycznej przygotowuje projekt, dziękiktóremu będzie można pozyskać środki nazakup instrumentów muzycznych, w tymfortepianu.Dziękuję za rozmowę.luty 2011 nr 135


WYDAWNICTWOluty 2011 nr 136Biuletyn z uznaniem„Biuletyn PWSZ w Koninie” wydawany jestod początku istnienia uczelni. Szata i formapisma ewoluowała na przestrzeni lat. Obecnyjego wygląd kłóci się nieco ze swojąnazwą – nie dostarcza bowiem jedynie suchychinformacji o szkole, ale stara się byćwizytówką PWSZ w Koninie. Dociera m.in.do jej absolwentów i miejsc, gdzie dzisiajżyją, przybliża pasje ludzi, którzy tu pracują.Pismo, które zdaniem niektórych zasługujena miano magazynu, w ostatnim rokuotrzymało bardzo wiele dobrych recenzji.„Forum Akademickie” gratulowało niejednokrotniewspaniałego składu i dwukrotniedokonało przedruku naszych artykułów.Redaktorzy wielu gazet akademickich,zaprzyjaźnionych z naszą redakcją, przekonywałoswoich rektorów, że warto podążaćza na naszym pismem, a w ich wyglądzieobserwuje się coraz bardziej nasze wpływy.„Wieści Akademickie”, pismo UniwersytetuPrzyrodniczego w Poznaniu, zamieściłow wydaniu nr 11-12/2010 przedruk artykułuMarii Sierakowskiej, redaktor WydawnictwaPWSZ w Koninie.Poniżej zamieszczamy dwie opinie natemat „Biuletynu PWSZ w Koninie”, któredotarły do nas pod koniec ubiegłego roku;jedną otrzymaliśmy od dr. Marka Zimnaka,prezesa Stowarzyszenia PR i PromocjiUczelni Polskich „Prom”, a drugą od czytelnikaz Tarnowa.Więcejniż biuletyn(fragment wystąpienia na zjeździe StowarzyszeniaPR i Promocji Uczelni Polskich)Jednym z niezbędnych w każdej uczelnielementów autopromocyjnych jest od latpismo uczelniane. Na ostatnim ZjeździeRedaktorów Akademickich Pism w Gdańsku2010 apelowałem do środowiskadziennikarzy związanych z sektorem wyższejedukacji o dostosowanie formy i treścitworzonych obiektów wydawniczychdo rzeczywistości determinowanej przezmedia elektroniczne. Niniejsze wystąpieniepowstało w odpowiedzi na liczne pytania,napływające z redakcji czasopismuczelnianych. Najczęściej pojawiającym sięwątkiem jest prośba o ocenę i wskazanietzw. „dobrych praktyk”, a zatem wzorcówmogących stanowić dla redakcji punktodniesienia. Zaprezentowane przeze mniew Gdańsku przykłady czasopism uczelnianychz uczelni zachodnioeuropejskichwzbudziły z jednej strony ogromne zainteresowanie,z drugiej – wątpliwości, czyw polskiej tradycji wydawniczej i rzeczywistościekonomicznej osiągnięcie zbliżonegopoziomu jest możliwe.By przekonać Państwa do realności takichrozwiązań, zastanawiałem się nad wskazaniemjednego z dwóch przykładów– „Pryzmatu” Politechniki Wrocławskieji „Biuletynu” Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowejw Koninie. Zdecydowałem się nadrugą z kilku względów: góruje ona nad tą pierwszą nie tylkoszatą graficzną (odważne łamanie, dużai ciekawa fotografia, dynamiczna kolorystyka),ale i równowagą pomiędzyformą a treścią – interesująca grafikawspiera i uzupełnia ciekawą i szerokoadresowaną treść; pismo pełni znacznie szerszą funkcjęspołeczną w środowisku miejskim – o ile„Pryzmat” adresowany jest wyłączniedo pracowników uczelni, to „Biuletyn”z jednej strony ma adresata w postacizarówno pracowników, jak i studentów,ale również na rynku wydawniczymniewielkiego w porównaniu z WrocławiemKonina; pismo ma sporą rzeszęodbiorców wśród mieszkańców miasta,pełniąc funkcję kolorowego magazynu,pokazującego nie tylko rzeczywistośćuczelnianą, ale zręcznie wpisując jąw tematykę zagraniczną, kulturotwórczą,sportową itp.;prezentacje ciekawych pracownikównauki w przypadku Biuletynu dotycząwielu młodszych i mniej znanychpostaci, co daje gwarancję związaniaz pismem na długie lata osób wchodzącychdopiero na ścieżkę naukową.Silne strony pisma1. Ciągłość i tradycja – wydanie czterdziestukilku wydań pozycjonuje pismo bardzomocno w świadomości odbiorców,stając się elementem kulturotwórczymdla wielu z nich.2. Interesująco robione wywiady z pracownikamiuczelni (dr Jasiński w 2007,dr Zimny w 2009, dr Fimińska-Banaszykw 2010, świetnie opowiedziana historiauczelni przez prof. Walczaka).3. Design – wydawnictwu należy pogratulowaćredaktora technicznego, grafików,fotografów i pomysłów na składi łamanie. Pismo w obecnym kształcieniczym nie ustępuje najlepszym obiektomedytorskim uczelni włoskich, szczycącychsię swoim smakiem graficznym.4. Powiew „wielkiego świata”, który przynosząrelacje z zagranicznych podróżypracowników uczelni czy studentóworaz rozmowy z przedstawicielamiprogramów erasmusowskich – należyprzypuścić, że materiały tego typu pozwalajączytelnikom obcować z atrakcjaminie tylko turystycznymi z całegoświata za pośrednictwem osób, którealbo osobiście znają, albo znajdują sięw ich bezpośrednim sąsiedztwie.5. Fakt, że współpracownikami Biuletynusą pracownicy etatowi uczelni (np.prof. Pająk) powoduje, że w szerokichkręgach uczelni pismo postrzeganejest jak „swoje”, stając się równocześniepowodem do dumy i pozytywnego„snobowania się” z racji zamieszczeniamateriału publicystycznego.edukacja artystycznaw zakresie sztuki muzycznej- edukacja muzyczna szkolnaPAŃSTWOWEJWYŻSZEJ SZKOŁY ZAWODOWEJ W KONINIEpaździernik 2010Nr 3 (44) rok 13www.pwsz.konin.edu.pl- filologia angielska z językiem niemieckim- filologia angielska / filologia germańskaz technologią informacyjną- filologia angielska / filologia germańskaz WOS i edukacją europejskąspecjalizacje:- nauczycielska- edytorska i zarządzanie informacją biznesową- zarządzanie informacją naukowo-techniczną- konstrukcja i technologia maszyn- maszyny i urządzenia energetyczne- edukacja wczesnoszkolna z edukacją przedszkolną- edukacja wczesnoszkolna z językiem angielskim- administracja samorządowa- bezpieczeństwo społeczności lokalnych- dziennikarstwo- współpraca europejska- marketing politycznypraca socjalna- praca socjalna w pomocy społecznej- praca socjalna z resocjalizacjązarządzanie- finanse i rachunkowość przedsiębiorstwzarządzanie finansami samorządu terytorialnegorządzanie inwestycjami i nieruchomościamidzanie publiczneanie przedsiębiorstwamio Słabe strony „Biuletynu”Po szerokiej analizie wybranych dziesięciuegzemplarzy pisma wydanych w minionychczterech latach mam do pisma jednąuwagę, nie o charakterze merytorycznymczy formalnym, a raczej marketingowym.Tytuł „Biuletyn” wskazuje na obiekt o charakterystycewyłącznie informacyjnej i dośćubogiej w formie. Omawiane tu czasopismoznacznie przekracza taką charakterystykęi wydaje się, że zasługuje na znaczniebardziej atrakcyjną nazwę własną.Marek Zimnak,prezes Stowarzyszenia PR i PromocjiUczelni PolskichPodsumowania i zapowiedzi s. 4-5Viva Mexico! s.19-25Włoska przygoda s. 27-34Mój Nowy Jork to nie koniec świata s. 42-49Wakacje z remontami s. 56-59orekcyjnąą (s. 4-5) (s. 6-12) (s. 13-17) (s. 35-36)EleganckiobiektedytorskiW 1998 r. wyszła moja książka pt. „Polska…do Tobolska”, która była plonem rocznej pracyreporterskiej w kraju i czterotygodniowejna Zachodniej Syberii. Tak się złożyło,że w tym to roku przypadła 135 rocznicautworzenia pierwszej szkoły średniej w Koninie– Powiatowej Szkoły Pedagogicznej,na bazie której powstało dzisiejsze I LiceumOgólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki.Z inicjatywy mego konińskiego przyjaciela,absolwenta tegoż liceum – MaciejaChmielewskiego, w ramach cyklu imprezprzygotowanych z okazji tego zacnego jubileuszu,znalazłem się wtedy w tej szkolewraz z moją książką i wrażeniami zza Uralu, których wysłuchała z zainteresowaniemzebrana w auli młodzież klas maturalnych.Po tym spotkaniu, obecna na nim Ewa Kapyszewska,ówczesna redaktor „PrzegląduKonińskiego”, przeprowadziła ze mną wywiad,opublikowany następnie na łamachtej gazety. Gdy po latach rozpoczęła pracęw Państwowej Wyższej Szkole Zawodowejw Koninie i gdy zaczęła wydawać biuletynzwiązany z tą uczelnią, zaprzyjaźniona rodzinaChmielewskich – wielkich patriotówZiemi Konińskiej, często przysyłała mi egzemplarzetego periodyku. Robi to zresztądo dziś. I teraz właśnie uznałem, że chcęcoś powiedzieć rodzinie Chmielewskich,wszystkim mieszkańcom Konina, wykładowcomi absolwentom (już licznym!) tejuczelni, no i także samej Pani Redaktor,z którą to niegdysiejsze moje spotkaniezachowałem w pamięci jako niezwykle interesujące.Chcę powiedzieć mianowicie,że wszyscy możecie być dumni zarównoze swej najstarszej, po tarnowskiej, WyższejSzkoły Zawodowej, z kadry profesorskiej,z absolwentów, a także z biuletynu, którypod kierownictwem redaktor Kapyszewskiejta uczelnia wydaje.Jeśli w numerze z października 2010 r.czytam, że podczas gdańskiego 18 ZjazduRedaktorów Gazet Akademickich w swymwykładzie Marek Zimnak, reprezentującyStowarzyszenie PR i Promocji UczelniPolskich PRom, mówi o atutach, jakie powinnospełniać dobre pismo uczelnianei podkreśla takie elementy jak „kreowanietożsamości uczelni”, „wyrabianie snobizmuna swoją markę”, czy „zaspokajanie potrzebyobcowania z eleganckim obiektem edytorskim,który często jest osobistą pamiątką”– to mam wrażenie, jakby recenzowałwłaśnie konińskie wydawnictwo. Bo, istotnie,Biuletyn Państwowej Wyższej SzkołyZawodowej w Koninie może imponować.Nie tylko szeroko, wielowątkowo informuje,dostarcza wiedzy o uczelni i środowisku,w którym działa, a także – co jest ważne!– o ludziach z uczelnią związanych – wykładowcachi absolwentach. Jest przy tymnowocześnie redagowany i atrakcyjnie • wydawany, z dbałością o dobry poziomartystyczny okładki, zamieszczanych zdjęć,o interesującą treść podaną nienagannąpolszczyzną, jednakże ze swadą i lekkościąprofesjonalnego dziennikarstwa. Dziękitemu różni się od wielu pism branżowych,redagowanych nudnym, urzędowym językiem.Szczere gratulacje!Marian Suda,Tarnów luty 2011 nr 137WYDAWNICTWO


STUDENCIluty 2011 nr 138Większość studentów PWSZ w Koninietwierdzi, że studia, a co za tym idzienauka, wypełniają im czas całkowiciei w związku z tym nie włączają sięw działania na uczelni. Z Tobą jest inaczej:znajdujesz czas i na naukę, i napracę w samorządzie studentów.W samorządzie jestem od samego początku,czyli od dnia, kiedy zostałam studentkąPWSZ. Pierwsze dni na uczelni, to takżepierwsze dni pracy w samorządzie. Naprzewodniczącą zostałam wybrana w maju2010 r., tuż przed juwenaliami. Postanowiłamstarać się o tę funkcję, bo w każdej grupiejest potrzebny lider. Wydaje mi się, żenadaję się do tego. Zdobywałam doświadczeniepod okiem Ramony Kozłowskiej,mojej poprzedniczki. Uczyłam się od niej,podglądałam jak sobie radzi. W końcu odważyłamsię na współudział w organizacjidwóch ostatnich, zresztą bardzo udanych,juwenaliów.Z Joanną Szczepańską, przewodniczącąSamorządu Studentów PWSZ w Koninie,studentką III roku pedagogiki,rozmawia Patryk Andre.NadajęsiędotegoPraca w samorządzie powoduje, żeuczelnia dla działaczy studenckich to nietylko studiowanie, ale uczestniczeniew zarządzaniu szkołą. To doświadczeniepowinno procentować w przyszłymżyciu zawodowym. Kiedy podjęłaś siędziałalności w samorządzie, myślałaśo tym, że zyskujesz coś więcej niż tylkodyplom ukończenia uczelni?Nigdy nie myślałam o bezpośrednich korzyściachz tego płynących, aczkolwiek korzyścizawsze są, biorąc pod uwagę, jak sobie radząmoi byli współpracownicy, którzy są już absolwentamiuczelni. Wiem, że doświadczenie,które zdobyli, procentują w ich obecnej pracyCzy każdy student może zostać członkiemsamorządu?Członkiem samorządu może zostać każdy,kto ma chęć do pracy. Chcemy, aby samorządtworzyły osoby aktywne, mające pomysłyi chcące je realizować.Samorząd jest organizatorem i współorganizatoremwielu imprez; co jest jużza wami, a na co możemy liczyć w najbliższejprzyszłości?Do tej pory zorganizowaliśmy naprawdędużo imprez, m.in. koncert charytatywnydla Tosi, imprezy dla studentów w konińskichklubach: halloween, otrzęsiny i HawaiParty, a także Dzień Kultury Włoskiej, PchliTarg (zbiórka pieniędzy dla Tosi), akcję zbieraniazabawek, wspólnie z HDK PCK akcjęoddawania krwi i wiele innych. Na pewnozrobilibyśmy jeszcze więcej, gdybyśmydysponowali większymi funduszami.Co planujecie na ten rok?Jedną z większych imprez, która ma się odbyćw kwietniu, jest konferencja naukowa,na którą chcemy zaprosić nie tylko zaprzyjaźnionePWSZ-ki, ale również uniwersytety,politechniki i akademie wychowaniafizycznego. Współpracując z samorządamiz całego kraju, możemy się wiele nauczyć.Rozpoczęliście już pracę nad tegorocznymijuwenaliami?Z pracami nad Juwenaliami 2011 ruszyliśmyjuż w październiku ubiegłego roku.Dzisiaj mogę powiedzieć jedynie tyle, żew związku z planowanymi pracami remontowymiw amfiteatrze, impreza zostałaprzełożona na 20-21 maja; odbywać siębędzie tym razem w piątek i sobotę, bo takchcą studenci. Mamy oczywiście nadziejęna pozyskanie sponsorów, bez którychzorganizowanie imprezy jest niemożliwe.Pukamy do wielu firm, organizacji, szkółi prosimy o współpracę oraz pomoc nie tylkofinansową, ale także w postaci nagród,gadżetów. W zamian oferujemy reklamępodczas trwania juwenaliów. Do tej porynie mieliśmy problemów z pozyskiwaniemsponsorów, więc mamy nadzieję, żew tym roku też tak będzie. PWSZ dokładasię finansowo, ale jest to „kropla w morzu”potrzeb.Działania samorządu studentów polegająnie tylko na organizowaniu imprez,ale także na pomaganiu studentom wewszelkich sprawach związanych ze studiami.Z jakimi problemami zgłaszająsię do was studenci i czy potraficie impomóc?Oczywiście, że potrafimy, bo znamywszystkie regulaminy, statut uczelni,uchwały, ustawy o szkolnictwie wyższym.Studenci często zwracają się z pytaniami,na które odpowiedzi są tam zawarte, więcnie mamy problemu, aby im doradzić. Zachęcamy,by poznawali swoje prawa i byliich bardziej świadomi, ale również niezapominali o obowiązkach. To prawda,że studenci wolą zgłaszać się ze swoimiproblemami najpierw do nas, ponieważwiedzą, że potraktujemy ich po koleżeńskuOczywiście, jeżeli sprawa tego wymaga,kierujemy ich do odpowiednich komórekuczelni. Studenci często nie wiedzą, dokądmają się zgłosić z konkretnym problemem,kogo zapytać. Jesteśmy właśnie po to, bypokazać im drogę, którą mają podążać, abyrozwiązać swój problem.Dlaczego postanowiłaś studiowaćw PWSZ w Koninie, skoro wielu młodychkoninian wybiera uczelnię w dużychmiastach?To przypadek, z którego jestem bardzozadowolona. Mam niedaleko do szkoły,a mieszkając nadal w domu rodzinnym,mogę pomagać rodzicom. PWSZ niczymsię nie różni pod względem jakości nauczaniaod innych uczelni; wykładają u nasprzecież doskonali profesorowie. Wydajemi się, że młodzi ludzie bardzo często chcąsię za wszelką cenę „wyrwać” z domu, studiowaćw większym mieście, bez nadzorurodziców. Z jednej strony jest to szkoła życia,ale jeśli ma się możliwość studiowaniablisko domu, to dlaczego nie spróbować?Myślę, że w PWSZ w Koninie jest lepszaatmosfera niż w wielu dużych uczelniachakademickich.Jak Ci się udaje łączyć obowiązki studentaoraz przewodniczącej samorządu?Nigdy nie miałam z tym problemu. Potrafięrozgraniczyć czas, który potrzebuję na naukęi ten, który poświęcam samorządowi.To prawda, że spędzam więcej czasu w samorządzieniż w domu, ale nie zaniedbujęswoich obowiązków studenckich. Bardzowspierają mnie moi wiceprzewodniczący.Kiedy potrzebuję dnia wolnego, choćjest jeszcze parę spraw do załatwienia, towiem, że znajdzie się osoba, która to zamnie zrobi.Czy wiedza i doświadczenie, które zdobyłaśw PWSZ w Koninie przydadzą sięw przyszłości?Wiedza na pewno się przyda, chociaż osobiścienie mam jeszcze sprecyzowanychplanów, co będę chciała robić; życie tozweryfikuje. Na pewno nie będę się zamykałatylko na kierunek, który obecnie studiuję(pedagogika), bo mam również milioninnych planów, które chcę zrealizowaći w których się spełniać. Chcę oczywiścieiść na studia II stopnia i uzyskać dyplommagistra, ale nie wykluczam też rozpoczęciazupełnie nowego kierunku.Dziękuję za rozmowę.• Marek Krajewski, obecnie najgłośniejszypolski autor kryminałów, był w listopadzieubiegłego roku gościemBiblioteki PWSZ w Koninie.Z wykształcenia filolog klasyczny. Zadebiutowałw 1999 r. Śmiercią w Breslau, pierwsząz serii powieści z komisarzem EberhardemMockiem, której akcja rozgrywasię w dawnym Wrocławiu. Kolejne, Koniecświata w Breslau, Widma w mieście Breslaui Festung Breslau, spotkały się z doskonałymprzyjęciem czytelników i krytyki. MarekKrajewski jest laureatem Paszportu „Polityki”za rok 2005, Nagrody Księgarzy „Witryna”za najlepszą książkę roku 2005 oraz NagrodyWielkiego Kalibru za najlepszą powieśćkryminalną roku 2003.Podczas spotkania w bibliotece uczelnianejmówił o życiu, pracy, o ukochanym mieścieWrocławiu. Opowiadał historię powstaniapomysłu na pierwsza książkę. – Pamiętamten dzień, jakby to było wczoraj. Był piękny,upalny, lipcowy dzień 1989 r. Pracowałemwtedy w magazynie jednej z bibliotek.Przeglądając starodruki, pomyślałem o własnejtwórczości. Nosiłem się z zamiaremnapisania powieści kryminalnej, której akcjarozgrywałaby się we Wrocławiu. To byłdzień, w którym „pocałowała mnie muza”.W ciągu kilku godzin wymyśliłem fabułępowieści „Śmierć w Breslau” – mówił autor.Musiało minąć jednak kilka lat, by książkamogła ujrzeć światło dzienne. Zadecydowałprzypadek. Podczas wielkiej powodziw 1997 r. wyjechał do domu letniskowegoprzyjaciela, by pracować nad rozprawądoktorską. Na miejscu okazało się, że notatkido pracy zostały w domu. Kupił więcPocałunekod muzyw pobliskim kiosku zeszyt i zaczął opisywaćprzygody komisarza Mocka.Obecnie Marek Krajewski nie pracuje naukowo.Poświęcił się wyłącznie pisaniu.Jego dzień jest zaplanowany szczegółowoi zgodnie z planem realizowany. Nad książkamipracuje od stycznia do lipca. Piszeod piątej rano do dziesiątej. Popołudniamiczyta książki. Do jego ulubionych autorównależą Bolesław Prus, Witold Horwath,Gunter Grass i Mario Vargas Llosa. – Czy-tam wyłącznie dobrą literaturę, bo chcę sięuczyć od najlepszych – wyznaje. Czas odwrześnia do grudnia poświęca na spotkaniaz czytelnikami.Licznie zgromadzona w Bbibliotece PWSZpubliczność, z otwartymi ustami wysłuchaławykładu Marka Krajewskiego, prowadzonegow bardzo swobodny, lekki i dowcipnysposób. Zachwyt autorem był tak duży,że już tego samego dnia zabrakło na półkachbiblioteki jego książek.iwaluty 2011 nr 139BIBLIOTEKA


WYDAWNICTWOluty 2011 nr 140• Trzynaście (i nie jest to pechowa trzynastka!)książek wyszło nakłademnaszego wydawnictwa w 2010 r. A tojeszcze nie koniec, bo z logo PWSZw Koninie i ubiegłoroczną datą wydaniaukaże się jeszcze siedem pozycji.To rekordowa liczba w historii naszejoficyny.Dobry rokSkąd takie wyniki? Czyżby wzrósł stan osobowywydawnictwa? Nie. Wzrósł budżet nadziałalność wydawniczą. Też nie, a wręczodwrotnie. Więc co?Takie dobre osiągnięcia naszego naprawdęniewielkiego (ale ambitnego) wydawnictwanaukowego, to wynik współpracyz innym ośrodkiem wydawniczym,czyli Wydziałem Pedagogiczno-Artystycznymw Kaliszu oraz edycja książek za pieniądzez Unii Europejskiej.W przypadku pozycji wydawanych wspólniez WP-A, zarówno koszty, jak i praca nad książkąsą dzielone, mniej więcej po połowie. Topo prostu opłaca się i finansowo, i czasowo.W ten sposób wydaliśmy w kwietniu 2010 r.kolejny tom Ewaluacji i innowacji w edukacjipod tytułem Kompetencje i odpowiedzialnośćnauczyciela. Redaktorem naukowym był jakzwykle Jan Grzesiak. W najbliższym czasie,czyli najpóźniej do końca czerwca ukażą sięjeszcze we współpracy z WP-A MirosławaPawlaka Error correction in foreignlanguagelearning, Mirosława Pawlaka i Bartosza WolskiegoWykorzystanie nowoczesnych technologiiw dydaktyce języków obcych, Mówieniew języku obcym – sukcesy i porażki uczenia sięi nauczania pod redakcją Mirosława Pawlakai Ewy Waniek-Klimczak (już w druku) orazAutonomia w nauce języka obcego – uczeńa nauczyciel, także pod redakcją MirosławaPawlaka. Trzeba tu dodać, że kolejną, sfinansowanązewnętrznie, solidną monografią(już drugi z tego cyklu tom przedkonferencyjny)są Wybrane aspekty kultury fizycznejw badaniach naukowych pod redakcją JanuszaKwiecińskiego i Macieja Tomczaka. Redakcjaliczy, że i w tym roku będzie podobnie,bo wniosek zatwierdzony przez RadęWydawniczą PWSZ w Koninie na tom trzecitego cyklu już w redakcji jest.Natomiast edycję dwóch książek pod redakcjąJana Grzesiaka: Profesjonalne praktyki– profesjonalni nauczyciele. Wybrane kontekstypraktyk pedagogicznych oraz Podstawyteorii i metodyki kształcenia praktycznegoopłacono z funduszy unijnych przeznaczonychna realizację projektu „Profesjonalnepraktyki – profesjonalni nauczyciele”.w wydawnictwieInne pozycje, wydane w ubiegłym roku, toświetnie sprzedające się drugie wydanieStatystyki opisowej Artura Zimnego, którątrzeba było dodrukować. Łączny nakładroczny wyniósł 600 egzemplarzy. To teżrekord.Drugie wydanie ma także monografia KazimieryKról Żebractwo we współczesnejPolsce jako kwestia społeczna. Jej pierwszewydanie w 300 egz. miało miejsce w 2008 r.Książka, jak to się mówi w żargonie handlowym,pięknie zeszła. A autorka przygotowałajej nowe wydanie poszerzone i uzupełnione.Jest w nowej szacie graficznej i manie tylko uaktualnione dane, ale też zdjęcia(często robione z ukrycia) figur żebraczych(kto nie wie o co chodzi, zapraszamy dolektury, naprawdę warto), których nie byłow wersji sprzed dwóch lat. Drugie wydanierównież liczy 300 egzemplarzy.Wydawnictwo w 2010 r. opuściły takżedwie inne monografie: Jowity Górki Uwarunkowaniaaktywności rekreacyjnej i turystycznejmieszkańców wsi Wielkopolski orazJoanny Chojnackiej-Gaertner Die Entwicklungdes Leseverstehens im konstruktivistischorientierten Fremdsprachenunterricht(Rozwój umiejętności czytania w konstruktywistyczniezorientowanym nauczaniujęzyka). Do tego jeszcze cztery skrypty:J. Ciupy Temat i pisanie pracy dyplomowej.Poradnik dla studentów politologii i nie tylko…,M. Falkowskiego Metrologia warsztatowa.Pomiary typowych części maszyn,G. Mitrusziny English for the students of Mechanicsand Machine building i W. MitruszinaBecoming a teacher.Nie udało się, niestety, wydać do tej pory 17tomu „Rocznika Konińskiego”. Część materiałówciągle nie dotarła do redakcji, ale wszystkowskazuje na to, że ukaże się w tym roku,jednak i on datowany będzie na rok ubiegły.Na ostatnim posiedzeniu (15 lutego 2011)Rada Wydawnicza zatwierdziła wszystkiedostarczone wnioski wydawnicze. Jestich 10. Trudno powiedzieć, czy uda się jewszystkie zrealizować o czasie, ale jak pokazujepraktyka ostatnich lat: Co się odwlecze,to nie uciecze.ariaProjekt realizowany przez Państwową Wyższą Szkołę Zawodową w Koniniew partnerstwie z Miastem KoninProfesjonalne praktyki –profesjonalni nauczyciele• Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowaw Koninie przystąpiła1 lipca 2010 r. dorealizacji projektu „Profesjonalne praktyki– profesjonalni nauczyciele”, któryuzyskał dofinansowanie ze środkówUnii Europejskiej w ramach EuropejskiegoFunduszu Społecznego. Projektzostał zaakceptowany przez DepartamentFunduszy Strukturalnych MinisterstwaEdukacji Narodowej i jestrealizowany w ramach Priorytetu III:Wysoka jakość systemu oświaty, Działania3.3.: Poprawa jakości kształcenia,Poddziałania 3.3.2.: Efektywny systemkształcenia i doskonalenia nauczycieli– projekty konkursowe ProgramuOperacyjnego Kapitał Ludzki.Człowiek – najlepsza inwestycjaProjekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiejw ramach Europejskiego Funduszu SpołecznegoCelem projektu jest zwiększenie kompetencjinauczycieli, wdrożenie systemupraktyk pedagogicznych oraz zwiększenieliczby szkół uczestniczących w procesieprzygotowywania studentów do wykonywaniazawodu nauczyciela. W projekcie będzieuczestniczyło 1395 studentów PWSZw Koninie kształcących się na kierunkach:pedagogika, filologia angielska i filologiagermańska, którzy w ciągu najbliższychczterech lat będą odbywali praktyki pedagogiczneoraz 175 nauczycieli zatrudnionychw placówkach oświatowych w Koniniei okolicach, którzy będą pełnili rolęopiekunów praktyk. W ramach projektuprzewiduje się zorganizowanie kilku konferencjimetodycznych oraz wydanie kilkupublikacji dla studentów i nauczycieli.Projekt będzie realizowany w latach2010-2014, w partnerstwie z Miastem Konin,a wartość uzyskanego dofinansowaniaprzekracza 3,5 mln zł. Rolę eksperta naukowo-merytorycznegow projekcie pełniprof. Jan Grzesiak, dyrektor Instytutu PedagogikiPWSZ w Koninie.Nauczycieli zainteresowanych udziałemw projekcie „Profesjonalne praktyki – profesjonalninauczyciele” serdecznie zapraszamydo współpracy. Formularze zgłoszeniowemożna przesyłać pocztą na adres biuraprojektu lub dostarczyć osobiście.Biuro projektu:ul. Przyjaźni 162-510 Koninpok. 8, tel. 63-249-72-58e-mail: praktyki.efs@konin.edu.plArtur Zimny,koordynator projektuluty 2011 nr 141PROJEKTY UNIJNE


PROJEKTY UNIJNEProjekt realizowany przez Państwową Wyższą Szkołę Zawodową w Koniniew partnerstwie z Miastem KoninCzłowiek – najlepsza inwestycjaProfesjonalne praktyki – profesjonalni nauczycieleKursy dla nauczycieli –opiekunów praktykProjekt realizowany przez Państwową Wyższą Szkołę Zawodową w Koniniew partnerstwie z Miastem KoninCzłowiek – najlepsza inwestycjaProfesjonalne praktyki – profesjonalni nauczycieleW drodze doprofesjonalizmuPROJEKTY UNIJNEluty 2011 nr 1• Nauczyciele edukacji przedszkolneji wczesnoszkolnej oraz języka angielskiegoi niemieckiego uczestniczyli od28 września do 28 października 2010 r.w kursach dla nauczycieli-opiekunówpraktyk zorganizowanych przez PaństwowąWyższą Szkołę Zawodowąw Koninie.Program kursów obejmował problematykęrealizacji praktyki pedagogicznej przez studentówPWSZ w Koninie, przygotowującychsię do zawodu nauczyciela. W trakcie30 godzin wykładów i ćwiczeń omówionezostały zagadnienia związane z mentoringiemw trakcie praktyki zawodowej, rozpoznawaniemi rozwijaniem predyspozycjiartystycznych dziecka, współpracą nauczycielaopiekuna z uczelnią w czasie praktyki,nadzorem pedagogicznym, doradztwemzawodowym wobec praktykanta. Ponadto,podczas kursów poruszono kwestie ewaluacjii projektowania w edukacji, psychologiipracy oraz wykorzystania technologiiedukacyjnych w praktyce pedagogicznej.Kursy były prowadzone przez wykładowcówPWSZ w Koninie oraz doświadczonychpraktyków i metodyków z ośrodkówdoskonalenia nauczycieli.W kursach wzięło udział 85 nauczycielipodzielonych na cztery grupy: dwie grupynauczycieli edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnejoraz po jednej grupie nauczycielijęzyka angielskiego i niemieckiego.Nauczyciele ci sprawują i będą sprawowaliopiekę nad studentami kierunku pedagogikai kierunku filologia PWSZ w Koninie,realizującymi praktyki pedagogiczne.Kursy były prowadzone w ramach projektu„Profesjonalne praktyki – profesjonalni nauczyciele”realizowanego w ramach PriorytetuIII: Wysoka jakość systemu oświaty,Działania 3.3.: Poprawa jakości kształcenia,Poddziałania 3.3.2.: Efektywny systemkształcenia i doskonalenia nauczycieli –projekty konkursowe Programu OperacyjnegoKapitał Ludzki.Artur Zimny,koordynator projektu• Wymiana wiedzy, doświadczeń orazpoglądów między uczestnikami procesówedukacyjnych w szkole i uczelnikształcącej nauczycieli, wyeksponowaniezwiązków występującychmiędzy kształceniem teoretycznyma kształceniem praktycznym kandydatówdo zawodu nauczyciela, podkreślenieznaczenia ewaluacji w dążeniudo poprawy jakości praktyki pedagogicznej– to tylko niektóre z celówkonferencji teoretyczno-metodycznej„Profesjonalne praktyki – profesjonalninauczyciele”, która odbyła się24 listopada 2010 r. w murach PWSZw Koninie.W trakcie obrad 24 referentów podzieliło sięswoimi uwagami i refleksjami dotyczącymiprocesu realizowania praktyk studenckich.Pierwszy referat został wygłoszony przezprof. zw. dr hab. Ryszarda Parzęckiego,który wprowadził uczestników konferencjiw problematykę poradnictwa zawodowego.Kolejne wystąpienia, zarówno nauczycieli,jak i studentów, poświęcone były,między innymi, formom współdziałanianauczycieli i studentów w toku odbywaniapraktyk pedagogicznych, wykorzystaniutechnologii informacyjnych i mediów orazdoświadczeniom zdobytym podczas zrealizowanychpraktyk studenckich.Drugą część debaty rozpoczął prof. nadzw.dr hab. Jan Grzesiak referatem „Wiem, żewiem i umiem jako wyznacznik kompetencjipedagogicznych studenta-praktykanta”.W dalszej części obrad prelegenciomawiali kwestie efektywności praktyknauczycielskich, kreatywności studentóww realizacji zadań przewidzianych programempraktyki oraz relacji między nauczycielem-opiekunempraktyk a studentem.Jednocześnie druga część konferencji byłaokazją do dyskusji nad rolą nauczycielaw przyszłości w kontekście realizacji praktykpedagogicznych.Warto zauważyć, że dziesięć spośród 24referatów zostało wygłoszonych przez studentów.Jak zaznaczył dr Paweł Trzos, dlawiększości z nich był to debiut naukowy.Należy dodać, że bardzo udany. Pokłosiemkonferencji jest publikacja, w którejzamieszczone zostały referaty osób, którewzięły czynny udział w obradach.W konferencji uczestniczyli nauczycielez różnych typów placówek oświatowych,pracownicy nadzoru pedagogicznego, pracownicyi działacze samorządów lokalnych,doradcy metodyczni, a przede wszystkimstudenci kierunków pedagogika i filologiaPWSZ w Koninie. Ogółem w konferencjiwzięło udział ponad 530 osób.Konferencja została zorganizowana podhonorowym patronatem Rektora PWSZw Koninie oraz Prezydenta Miasta Konina,a patronat medialny objęła redakcja miesięcznika„Wychowanie na co dzień”. Takduże przedsięwzięcie nie byłoby jednakmożliwe bez wsparcia Europejskiego FunduszuSpołecznego. Konferencja zostałabowiem zorganizowana w ramach projektu„Profesjonalne praktyki – profesjonalninauczyciele” realizowanego w ramach PriorytetuIII. Wysoka jakość systemu oświaty,Działania 3.3. Poprawa jakości kształcenia,Poddziałania 3.3.2. Efektywny system kształceniai doskonalenia nauczycieli – projektykonkursowe Programu Operacyjnego KapitałLudzki. Projekt ten jest realizowanyprzez PWSZ w Koninie od 1 lipca 2010 r.Artur Zimny,koordynator projektuluty 2011 nr 142Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiejw ramach Europejskiego Funduszu SpołecznegoProjekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiejw ramach Europejskiego Funduszu Społecznego43


PROJEKTY UNIJNEWZMOCNIENIE POTENCJAŁU PWSZ W KONINIE DROGĄ DO WZROSTU LICZBY ABSOLWENTÓWKIERUNKU O KLUCZOWYM ZNACZENIU DLA GOSPODARKI OPARTEJ NA WIEDZYPROJEKTY UNIJNEProjekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego,Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, Priorytetu IV: Szkolnictwo wyższe i nauka.Nie tylko dla orłówczylidlaczego warto studiować mechanikę i budowę maszynw Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Koninieluty 2011 nr 1• „Jestem inżynierem mechanikiem” –dobrze jest móc się tak przedstawić,bo to dobry tytuł zawodowy i niezłaprzyszłość dla jego posiadacza. Trzyipółletniestudia inżynierskie na mechanicew PWSZ w Koninie wymagająwysiłku, ale warto o nie zawalczyć, bodla tych z odpowiednio zdaną maturąsą wysokie stypendia.Inżynierów mechaników brakuje na rynkupracy, dlatego w Instytucie TechnicznymPWSZ w Koninie prowadzimy kierunekmechanika i budowa maszyn. Jest to kierunekzamawiany przez Ministerstwo Naukii Szkolnictwa Wyższego, współfinansowanyze środków Europejskiego FunduszuSpołecznego, w ramach Programu OperacyjnegoKapitał Ludzki, działania: Zwiększenieliczby absolwentów kierunków o kluczowymznaczeniu dla gospodarki opartejna wiedzy.Każdy student Instytutu Technicznego, którypodjął w 2010 r. lub podejmie w następnychlatach (projekt trwa do 2014 r.) studiaw PWSZ w Koninie na kierunku mechanikai budowa maszyn, ma szansę na uzyskaniedodatkowego stypendium w wysokości od500 do 1000 zł miesięcznie: dodatkowego,czyli niezależnego od stypendiów: socjalnegoi naukowego. Jest to stypendium dlaokoło połowy najlepszych studentów każdegokolejnego semestru.Co przez te trzy i pół roku czeka przyszłegoinżyniera mechanika? Studenci tegokierunku zapoznają się z tzw. cyklem życiaproduktu: jak się go projektuje, w jaki sposóbmożna go wykonać, jak organizowaći sterować jego produkcją, a w końcu, jakgo naprawiać i co z nim zrobić po zakończeniuużytkowania. To szeroki zakres wiedzy.Wyposażony w nią nasz absolwentbędzie mógł starać się o pracę wszędzie,bo to zawód, na który jest zapotrzebowaniezarówno w Koninie, w Polsce, a takżewe wszystkich krajach Unii Europejskieji świata.Projekt „Wzmocnienie potencjału PWSZw Koninie – drogą do wzrostu liczby absolwentówkierunku o kluczowym znaczeniudla gospodarki opartej na wiedzy” to nietylko stypendia. Każdy student biorącyudział w projekcie ma zapewnione dodatkowezajęcia z języka angielskiego, a takżeudział w bezpłatnych zajęciach wyrównawczychz matematyki, fizyki i informatyki.Właśnie te przedmioty stanowią podstawę,na której budowana jest wiedza inżynieramechanika. Każdy student uczestniczyćbędzie w „warsztatach” – specyficznej formiezajęć prowadzonej głównie w przedsiębiorstwach.Chodzi nam o to, aby zdobyłrównież umiejętności praktyczne – zweryfikowałto, co usłyszał na zajęciach, z tym,co zobaczy w czasie praktyki. A przy okazji„warsztaty” stwarzają możliwość zaprezentowaniasię w firmie … być może przyszłegopracodawcy?!Na kierunku mechanika i budowa maszynutworzone zostały w Instytucie Technicznymcztery specjalności studiów. Zajęciaw ramach specjalności prowadzone są nadwóch ostatnich semestrach studiów (VIi VII semestr) i mają za zadanie przybliżyćstudentom wybrane dziedziny wiedzy inżynierskiej.Są to: konstrukcja i technologia maszyn,która przygotuje do wykonywania różnorodnychzadań inżynierskich związanychz projektowaniem, konstruowaniemmaszyn i urządzeń oraz ichwytwarzaniem; maszyny i urządzenia energetyczne,która przygotowuje do wykonywaniazadań inżynierskich związanychz projektowaniem, wytwarzaniem orazeksploatacją maszyn i urządzeń energetycznychdla procesów przetwarzania,transportu i wykorzystania energii wewszystkich dziedzinach gospodarki; przygotowanie i organizacja produkcji,która pozwala poznać metody organizacjiprodukcji i sterowania produkcją,jak usprawniać produkcję, dążyć do obniżeniakosztów wytwarzania produktów,a także jak pokonywać drogę odpomysłu do wytwarzania produktów(na tej specjalności zazwyczaj studiujenajwięcej dziewczyn); automatyzacja maszyn przygotujeabsolwentów do projektowania maszyni urządzeń technologicznych, a szczególnieich automatyzacji.Zawód inżyniera mechanika kojarzony byłdotąd z zajęciem dla mężczyzn, smarami,ubrudzonymi rękami itp. Dzisiaj praca inżynieramechanika to praca profesjonalisty,który wykorzystując przede wszystkimtechniki komputerowe, wie jak zaprojektowaćprodukt, umie opracować plan jegowykonania i potrafi tak zorganizować pracę,aby produkt wykonać w terminie i ponajniższych kosztach. Liczy się wiedza, a taznajduje się w głowach i to zarówno pań,jak też panów. Zawód inżyniera mechanikawcale nie jest zawodem wyłącznie męskim.Po zakończeniu studiów inżynierskichw Instytucie Technicznym PWSZ w Koniniemożna bez problemu kontynuować naukęna studiach II stopnia na politechnikachw kraju i za granicą. Po ich ukończeniuuzyskuje się, poza stopniem zawodowyminżyniera, tytuł naukowy magistra.Wszelkie dodatkowe informacje o studiachna kierunku zamawianym mechanika i budowamaszyn można uzyskać w InstytucieTechnicznym PWSZ w Koninie, który znajdujesię przy ul. kard. S. Wyszyńskiego 3c,tel. 63 249 72 45, e-mail: instytut.techniczny@konin.edu.pl;www.pwsz.konin.edu.pl.Edward Pająk,dyrektor Instytutu Technicznego,koordynator projektuluty 2011 nr 14445


PASJEZ Anną Wajrak, dyrektor Biblioteki PWSZ w Koninie, od ponad roku wolontariuszkąw Hospicjum Jana Pawła II w Koninie, o czerpaniu siły z pomagania ludziom chorymna raka, rozmawia Ewa Kapyszewska.PASJEWolontariusz jest po to,aby byćluty 2011 nr 146Umieranie to sytuacja w życiu każdegoczłowieka bardzo intymna i trudna,również, a może przede wszystkim, dlatych, którzy są świadkami odchodzenia.Aniu, co Cię skłoniło, by zostać wolontariuszkąhospicjum i towarzyszyć ludziomw tych wyjątkowych chwilach?Wolontariat wybiera się z bardzo różnychprzyczyn. Znaczenie ma, w jakim wiekudecydujemy się na taką działalność. Młodziludzie wolą brać udział w spektakularnychakcjach Orkiestry Świątecznej Pomocy,pełnych radości, muzyki, zabawy. Inaczejpatrzy się na problem niesienia pomocyw wieku, powiedzmy, 50 +, wtedy chce siępomagać w zupełnie inny sposób. Przynajmniejtak było ze mną. Towarzyszenieludziom ciężko chorym, umierającym,wybiera się z potrzeby serca. Takie tłumaczeniew moim przypadku byłoby jednakzbyt uproszczone. Przez dłuższy czas opiekowałamsię bliskimi, którzy walczyli z chorobaminowotworowymi. Odkryłam wtedyw sobie niewiarygodną siłę i nadzwyczajnąenergię. Kiedy odeszli, postanowiłam tęmoją siłę i doświadczenie skierować ku ludziomumierającym w hospicjum.Uważasz, że do takiej pracy nadają sięjedynie ludzie twardzi, o wyjątkowejsile wewnętrznej?To niedokładnie tak. Siła jest niezbędna,ale potrzebna jest przede wszystkim wrażliwośćna drugiego człowieka. Każdy wolontariuszwybiera sobie zajęcia, jakie muodpowiadają. Jedni przychodzą do hospicjum,żeby poczytać chorym, potrzymaćza rękę, zwilżyć zeschnięte usta, pogłaskać,podać wodę, nakarmić. Ważne jest jednakprzede wszystkim, by być przy kimś nawetw najtrudniejszych chwilach. Dającludziom swój czas, ciepło, serdeczność,troskę, otrzymuje się coś w zamian. I to jestprawda, że im więcej dajesz, tym więcejotrzymujesz. Śmiem twierdzić, że ja w tejpracy otrzymuję znacznie więcej niż daję.Uważam jednak, że nie każdy może byćwolontariuszem, bo nie w każdym rodzi sięta niezbędna energia i siła. Może jedni majątaki dar, a inni nie?Wchodząc do hospicjum masz świadomość,że nie idziesz tam, by pomagaćludziom w powrocie do zdrowia, ale żepełnisz jakby rolę „anioła śmierci”, którytowarzyszy w przechodzeniu na „drugąstronę”…Już na samym początku trzeba mieć tegoświadomość. Obserwowałam wolontariuszy,którzy pojawiali się na krótko i zarazznikali. Nie wytrzymali obciążenia, bonie jest łatwo, ale obok są psycholodzy,którzy w trudnym momencie mogą pomóc.Trochę to przykre, że jestem jedynąosobą, która przetrwała w hospicjum takdługo. Uzmysłowiłam sobie niedawno, żepodczas minionego roku „na drugą stronę”przeszło około 130 osób. W każdym przypadkunasza obecność była potrzebna, boludzie odchodzący najzwyczajniej się boją.Na początku dziwiłam się, że osoby umierającepozostawia się na sali razem z innymichorymi. Myślałam, że powinno sięje przenieść w bardziej ustronne miejsce.Teraz już wiem, że nikt nie chce odchodzićw samotności. Niektórzy w chwili śmiercisą przytomni i dają znak uśmiechem, mrugnięciem,uściśnięciem ręki, że cieszą sięz naszej obecności, że jest im lżej, że mniejsię boją. Czasem jest tak, że osoba umierającaotwiera oczy i mówi: czekałam na ciebie!Po to jest właśnie wolontariusz, żebybyć, a takie przeżycia dają mu wielką siłę.Śmierć to część życia. Agnieszka Osiecka,moja ulubiona autorka, mawiała, żewszystko jest dla ludzi – umieranie też.Jednak, my, ludzie, często zapominamyalbo nie chcemy pamiętać, że jesteśmyśmiertelni. Ty masz okazję przypominaćsobie o tym prawie każdego dnia…Kiedy patrzę na ludzkie cierpienie i różnehistorie życia, to myślę sobie, że właściwiebez sensu są wszystkie spory, konflikty, niedomówienia,żale, które człowiek gromadziprzez całe życie. Ważne jest, żeby u kresużycia móc powiedzieć, że się niczego lubprawie niczego nie żałuje. Bycie z umierającymito wielka lekcja, dzięki której przestałamprzejmować się drobiazgami, problemami.Świat postrzegam teraz, mimowszystko, jako bardziej kolorowy niż kiedyś.Wychodzę z hospicjum na ogół zmęczona,bo pielęgnacja chorych to ciężkapraca fizyczna, a rozmowy zawsze bardzotrudne, ale z myślą, że jestem szczęściarą,bo jestem zdrowa, mam ulubioną pracę,mam wokół siebie bliskich i mogę jeszczezrobić coś dobrego dla siebie i innych.Mogę poukładać relacje z otoczeniem. Tojest niezwykle ważne, bo często jest tak, żeludzie nie mogą odejść z powodu jakichśniezamkniętych spraw. Zdarza się, że rodzinyukrywają przed chorym jego nieuleczalnąchorobę. To zrozumiałe, bo trudnojest bliskiej osobie powiedzieć, że ma „wyrok”.Uważam jednak, że trzeba o tym rozmawiać,choć zapewne z każdym inaczej.Kiedy chory wie, że zbliża się pora odchodzenia,ma czas, by coś zamknąć, z kimś siępojednać. Ludziom trudniej jest odchodzić,gdy nie są pogodzeni z najbliższymi, to dodatkowabariera do pokonania.Jak teraz, po lekcji, jaką jest praca wolontaryjnaw hospicjum, postrzegaszżycie i umieranie?Nauczyłam się szanować każdy dzień, zupełnieinaczej patrzę na świat, dostrzegamjego piękno i harmonię. Wiem, że wartożyć tak, aby na końcu drogi miało się poczuciespełnienia. Będąc w hospicjum masię wyostrzoną świadomość przemijania.To tak, jakby się obserwowało przez oknoprzychodzące po sobie pory roku: wreszcienastaje jesień, spadają liście i kończy sięwegetacja. Myślę, że w ten sam sposób należypatrzeć na życie…Dziękuję za wyjątkową rozmowę.luty 2011 nr 147


STUDIA• To pierwszy artystyczny kierunekw PWSZ w Koninie. Wcześniej utalentowanimuzycznie młodzi ludzie, absolwenciszkół muzycznych w Koniniei w sąsiednich powiatach, nie mielimożliwości studiowania tak bliskodomu. W październiku ubiegłego rokuna edukacji artystycznej w zakresiesztuki muzycznej rozpoczęło naukęprawie 30 osób.STUDIAKierunek dla tych,którym w duszy graluty 2011 nr 1Twórcą tego kierunku jest dr Ryszard JarosławPiotrowski, dyrektor Instytutu EdukacjiArtystycznej, który wraz z przyjaciółmi:dr. Pawłem Trzosem i mgr. Eligiuszem Kawąprzygotowywali niezbędną dokumentacjęi wydeptywali ścieżki w ministerstwie, byzgoda na uruchomienie kierunku przyszłaprzed terminem rekrutacji 2010/2011. Poświęcaliprzy tym swój czas i pieniądze.– Zrobiliśmy wszystko, co tylko możliwe,by kierunek powstał. Najpierw znaleźliśmysojuszników na Uniwersytecie KazimierzaWielkiego w Bydgoszczy. Pomogli namprof. Sylwester Matczak oraz dr hab. BernardMendlik, którzy dzisiaj pracują w Instytucie– mówi dr Piotrowski. – Oni też zapewnialinas, że będą wspierać rozwój naszejkadry naukowej. To był ważny argument,by związać się z uczelnią bydgoską, ponieważchcemy możliwie szybko zapewnićkierunkowi samodzielną kadrę miejscową.Namawiamy naszych nauczycieli, by robilidoktoraty i habilitacje – tłumaczy dyrektorInstytutu, który stopień naukowy doktoraotrzymał w ubiegłym roku i już planuje dalszyrozwój naukowy.Muzykę ma we krwiRyszard Jarosław Piotrowski pasjonatemmuzyki jest od zawsze. Pochodzi z bardzomuzykalnej rodziny. Jego dziadek grałw orkiestrze dętej, ojciec, nauczyciel, grałna fortepianie i tubie, a siostra śpiewała.– Kiedy byłem uczniem, to, mimo że niebyło tak powszechnego dostępu do edukacjimuzycznej, funkcjonowały muzycznezajęcia pozalekcyjne, na które młodzieżchętnie uczęszczała. Wiele z tych osób dodzisiaj zajmuje się muzykowaniem dla własnejprzyjemności. Ja także brałem udziałw takich zajęciach. Ubolewam, że dzisiejszarzeczywistość szkolna jest nieco inna– mówi dr Piotrowski.W zespole zaczął grać, kiedy miał 17 lat.Od tamtej pory cały czas jest na scenie, jużprawie 40 lat. Zakładał wiele zespołów; pisałdla nich piosenki, opracowywał utwory.Komponował dla Kabaretu „Odkrywka”,który działał kiedyś w Konińskim DomuKultury, a także dla Teatru „W drodze”, doprzedstawienia „Dom”. – Kiedyś życie niemiało takiego tempa jak dzisiaj. Przełożenizapewniali nam spokój, byśmy mogli tworzyć.Tworzyłem więc bardzo dużo – wspomina.Była i kapela dla zespołu pieśni i tańca,a także chór. W kwietniu 1983 r. zostałkierownikiem Działu Muzycznego KonińskiegoDomu Kultury. – To były wspaniałeczasy. Pracowało ze mną wielu pasjonatów.Powołaliśmy do życia Dziecięce Studio Piosenki,a potem zajmowaliśmy się przygo-luty 2011 nr 14849


luty 2011 nr 1STUDIASTUDIAtowaniem wykpnawców do DziecięcegoFestiwalu Piosenki i Tańca. Prowadzonaprzeze mnie Ania Stawieraj otrzymywałapięciokrotnie Złoty Aplauz, główną nagrodętego festiwalu.O swojej pracy może mówić godzinami, boi jego osiągnięć trudno zliczyć. WspominaKoniński Klub Muzyka, Noce Weterana, BaleMuzyka. Do dzisiaj prowadzi zespół akordeonowy,który powstał ponad 30 lat temuw Słupcy. Od początku gra w nim równieżEligiusz Kawa. Kieruje (wraz z KrzysztofemPydyńskim) Konin Band Orchestrą, któraakompaniuje wykonawcom MiędzynarodowegoFestiwalu Pieśni i Tańca w Koninie.Prowadzi także kwartet wokalno-instrumentalnyParty Jazz Band. Na pytanie, kiedyznajduje na to wszystko czas, odpowiada:ja tym żyję, z tej pracy czerpię siłę!Jest wśród nich harmoniaPrzysłuchując się próbie Chóru InstytutuEdukacji Artystycznej ma się przeświadczenie,że na edukacji artystycznej nie studiująludzie przypadkowi. Wszyscy świetnieśpiewają i to z ogromnym entuzjazmemi radością. – Oni się tym ekscytują, jestwśród nich harmonia nie tylko muzyczna– zwraca uwagę dyrektor Instytutu i dyrygentjednocześnie. Studenci pierwszegow uczelni kierunku artystycznego to niezwyklezajęci i pracowici ludzie. Wiele osóbstudiuje równocześnie na drugim kierunku,uczy się w szkole muzycznej, gra w zespołach.– Staram się ich wspierać, proszęteż nauczycieli o wyrozumiałość dla nich.Oczywiście, studenci muszą się wywiązaćz obowiązków, ale rozumiem, że nie mająłatwo. Podziwiam ich, bo wiem, że lubią to,co robią – podsumowuje dr Piotrowski.Chcą teatru muzycznego– Bardzo dobrze, że ten kierunek zostałuruchomiony w Koninie, bo nie trzeba wyjeżdżaćdo Kalisza, Warszawy lub Bydgoszczy.Wolimy studiować i mieszkać w domu– mówią Aleksandra Podlaska i KatarzynaŻurawik. – Tu jest wszystko fajne. Podobająsię nam wszystkie przedmioty muzycznei wykładowcy, którzy są dla nas wyrozumiali,bo wiedzą, że poza uczelnią mamy mnóstwozajęć – dodają. Dziewczyny zwracająuwagę na doskonałą atmosferę, która panujena studiach. – Jest nas niewielu i jesteśmybardzo zżyci z sobą. Reprezentujemyto samo środowisko muzyczne i w zasadziewszyscy znaliśmy się już wcześniej zeszkoły muzycznej, orkiestr lub koncertów– mówią.Ola jest absolwentką szkoły muzycznejpierwszego stopnia w Koninie, w klasieklarnetu, wcześniej grała na keyboardzie.Obecnie kontynuuje naukę gry na klar-necie, a na edukacji artystycznej uczy sięod podstaw gry na skrzypcach. W drugimsemestrze, podobnie jak wszyscy studencitego kierunku, będzie uczestniczyć w zajęciachgry na fortepianie. – Studia nie wypełniająmojego życia. Gram w OrkiestrzeDętej Kopalni Węgla Brunatnego „Konin”.Trzeba sporo czasu temu poświęcić. Mamytrzy razy w tygodniu próby, a poza tymkoncerty i różnego rodzaju uroczystości,w których bierzemy udział – mówi Ola. Postudiach w Koninie chce zrobić magisterium,a potem pracować w domu kulturyjako instruktor muzyczny albo w szkolejako nauczyciel muzyki.Katarzyna Żurawik to prawdziwa gwiazdawśród swoich kolegów i koleżanek. Znanajest z sukcesów na Dziecięcym FestiwaluPieśni i Tańca w Koninie. Studiuje równieżw Warszawie, w szkole musicalowej, pracujew Gliwickim Teatrze Muzycznym i graw serialu muzycznym tworzonym przezMarcina Kiljana. Po studiach chce zostaćw Koninie, stworzyć tu prywatną szkołęmuzyczną. – Jest tu bardzo dużo uzdolnionejmłodzieży. Chciałabym coś dla niej zrobić.Chcę, by młodzi ludzie realizowali swojezainteresowania tu, na miejscu, żeby niewyjeżdżali z Konina – mówi Kasia i dodaje,że jej marzeniem jest, by w Koninie powstałteatr muzyczny, wtedy ci wszyscy uzdolnieniludzie mogliby w nim pracować.Gdyby „były możliwości” to znaczy, że gdybyznalazł po studiach satysfakcjonującąpracę, w Koninie chciałby również zostaćRobert Strzyżykowski. Jego przygoda z muzykąrozpoczęła się w drugiej klasie szkołypodstawowej, kiedy podjął naukę w szkolemuzycznej. Obecnie prowadzi trzy chóryseniorów. Swoją przyszłość wiąże oczywiściez muzyką, przede wszystkim z pracąz młodzieżą. Zanim rozpoczął studia w Koninie,był studentem Akademii Muzycznejw Gdańsku, ale kiedy dowiedział się o uruchomieniukierunku muzycznego w PWSZ,postanowił złożyć tutaj dokumenty. – Uważam,że ten kierunek ma przyszłość. Jest tuwspaniała atmosfera. Doskonale układa sięwspółpraca ze szkołą muzyczną i KonińskimDomem Kultury. Można realizowaćsię muzycznie i jednocześnie studiować –podsumowuje pierwsze miesiące studióww PWSZ.– Bez wahania wybrałem ten kierunek.Jestem uczniem szkoły muzycznej II stopnia.Mój licencjat pokrywa się z terminemukończenia szkoły, więc i tak nie zamierzałemwyjeżdżać z Konina – mówi RomanKomicz. Na co dzień Roman gra w OrkiestrzeKWB „Konin”, orkiestrze strażackiejw Rychwale, zespołach Szkoły MuzycznejI i II stopnia w Koninie.Większość studentów edukacji artystycznejma za sobą szkołę muzyczną, częśćz nich nadal ją kontynuuje. Są osoby, któreśpiewały w różnych chórach i zespołach.Wszyscy zgodnie namawiają tych, którym„w duszy gra”, na studia w PWSZ. – Kierunekartystyczny to dobre rozwiązanie dlaosób, które miały styczność z muzyką. Jesttu dużo interesujących zajęć praktycznych:dyrygentura, chór, gra na instrumentach.Jest dobrze rozłożony plan, podział nagrupy. Jest tu miejsce także dla osób niecomniej zaawansowanych, ale utalentowanychmuzycznie – zachęcają studenci.Studenci nowego kierunku już po kilkumiesiącach prób dali się poznać publiczności.W grudniu Chór Instytutu EdukacjiArtystycznej PWSZ w Koninie wziął udziałw koncercie „Światowe przeboje świąteczne”wraz z zespołami Konin Band Orchestrapod dyrekcją Ryszarda Jarosława Piotrowskiegoi Krzysztofa Pydyńskiego, KonińskimKameralnym Zespołem Akordeonowymoraz Zespołem Smyczkowym, a w styczniuznalazł się w gronie uczestników III FestiwaluChórów Akademickich pt. „AkademickieKolędowanie” w Bydgoszczy.Ewa Kapyszewskaluty 2011 nr 15051


STUDIADzień anglistykiw PWSZSTUDIA• Dzień anglistyki zorganizowany przezInstytut Neofilologii był doskonałąokazją do poszerzenia swojej wiedzyoraz rywalizacji w gronie pasjonatówjęzyka angielskiego.W bogatym programie znalazło się miejscena warsztaty, konkurs tłumaczeniowy, wykładyi prezentacje zarówno dla uczniów,jak i nauczycieli. Impreza, która odbyła się18 stycznia została zainaugurowana prezentacjąmultimedialną studentów neofilologiioraz wykładem dr. Marka Derenowskiego„The origins of language”, podczasktórego mogliśmy zapoznać się z różnymiteoriami powstania i zróżnicowania językówna przestrzeni dziejów. Obie prezentacjebyły prowadzone w języku angielskim.patrW 60 minutdookołaWłoch…luty 2011 nr 1• …czyli ekspresowa wycieczka dogorącej Italii w środku zimy, zorganizowanaprzez Biuro Podróży „INiB,rok II”. Mowa oczywiście o pierwszymw murach naszej uczelni DniuKultury Włoskiej, zorganizowanymprzez studentów pod opieką dr LigiiHenczel-Wróblewskiej.Poczuć, choć przez chwilę, lato w środkuzimy – bezcenne. Wydaje się prawie niemożliwe,ale stało się rzeczywistością zasprawą zorganizowanego po raz pierwszyw naszej uczelni Dnia Kultury Włoskiej.Każdy chętny mógł wybrać się wraz zemną i moimi kolegami z II roku informacjinaukowej i bibliotekoznawstwa w podróżpo Półwyspie Apenińskim (tak, to ten but,na którym leżą Włochy). Przewodnikiemwycieczki była pani dr Ligia Hendzel-Wróblewska, która prowadziła w pierwszymsemestrze obecnego roku akademickiegozajęcia z kultury i języka włoskiego.kierunku to nie tylko biblioteka i książki,ale też dobra zabawa – jak mówią zgodniewszyscy studiujący wraz ze mną na tymkierunku. Oprócz przekazania informacjioczywistych, takich jak historia i geografiaWłoch, staraliśmy się oddać włoski temperamenti klimat panujący w tym gorącymkraju. Włochy to nie tylko włoska pizza (którąoczywiście uwielbiamy), ale też włoscyprojektanci mody, włoskie wyścigi formuły1 i, rzecz jasna, „popularny” ostatnio, dziękiswoim skandalom, premier Włoch – SilvioBerlusconi.Nie ma dzisiaj ani jednego wesela lub dansingubez włoskich hitów. Bo któż z nas niebawił się w rytmie hitu wszechczasów „Volare”Domenico Modugno? Mam nadzieję,że czas spędzony razem z nami podczasDnia Kultury Włoskiej, wszyscy będą wspominalimiło. Może nawet ktoś, zachęconyprzez nas, postanowi tegoroczny urlopspędzić właśnie we Włoszech?luty 2011 nr 152Jednym z powodów zorganizowania imprezybyło pokazanie, że studia na naszymOla Jankowska, II rok INiB53


STUDIAluty 2011 nr 154Studiuj pracęsocjalną• Kształcenie na pracy socjalnej w PWSZw Koninie rozpoczęło się wraz z uruchomieniemuczelni, tzn. w 1998 r.Na początku była to samodzielnaspecjalność, następnie specjalność nakierunku pedagogika, a od roku 2007,po uruchomieniu w Polsce kierunkupraca socjalna, jesteśmy samodzielnymkierunkiem i funkcjonujemy jakoInstytut Pracy Socjalnej w ramach WydziałuSpołeczno-Technicznego PWSZ.Nie sposób pominąć, że powstanie napolskich uczelniach kierunku pracasocjalna zawdzięczamy między innymiInstytutowi Pracy Socjalnej PWSZw Koninie, który aktywnie uczestniczyłw pracach nad jej uruchomieniem.• O studiowaniu w Państwowej WyższejSzkole Zawodowej w Koninie opowiedzieliśmyod początku listopada 2010 r.w niemal 50 szkołach ponadgimnazjalnych,głównie regionu konińskiego.Wysłuchało nas ponad trzy tysiącetegorocznych maturzystów.Zamierzeniem PWSZ w Koninie jest przekazanieuczniom najstarszych klas liceówi techników pełnej wiedzy o zasadachrekrutacji na studia w roku akademickim2011/2012. Nie można jednak stworzyćzachęcającej wizji uczelni, jeśli nie ma onażadnych osiągnięć. A Państwowa WyższaSzkoła Zawodowa w Koninie ma wiele powodówdo dumy. Jednym z nich jest drugiemiejsce w Polsce wśród 36 wyższych szkółzawodowych w rankingu „Perspektyw”i „Rzeczpospolitej” w latach 2009 i 2010.Uczelnia ma ciekawą ofertę edukacyjnąoraz doskonałą kadrę dydaktyczno-naukową,a studenci mogą realizować swojepasje w wielu organizacjach studenckichi kołach naukowych.Najlepsi maturzyści są coraz bardziej wymagający,bo od kilku lat ich liczba spada,Jesteśmy też pierwszym kierunkiem w Polsce,który przeszedł akredytację PaństwowejKomisji Akredytacyjnej. Akredytacjawypadła bardzo dobrze. Zostaliśmy ocenienipozytywnie, jako kierunek bardzo dobrzeprzygotowujący do zawodu.Obecnie kształcimy studentów na dwóchspecjalnościach: praca socjalna w pomocyspołecznej oraz praca socjalna z resocjalizacją,a od przyszłego roku akademickiegoplanujemy uruchomienie specjalności asystentrodziny.Zdecydowana większość naszych absolwentówznajduje zatrudnienie w zawodzie,jednocześnie kontynuując naukę nauzupełniających studiach magisterskich,m.in. na socjologii, pedagogice, politologii,kulturoznawstwie i innych kierunkachi w różnych miastach akademickich w Polscei za granicą (np. w Anglii)Gdzie mogą pracować nasi absolwenci?Oferta jest różnorodna, bo mogą być to instytucjepomocy społecznej na szczeblachZ dziennika „łowcy”przyszłych studentówa uczelnie kuszą coraz ciekawszymi kierunkamii coraz lepszymi warunkami nauki.Z prognoz wynika, że w najbliższychlatach będzie ich jeszcze mniej. Do tegorezygnacja z przymusowego poboru dowojska spowodowała, że młodzi mężczyźni,ze strachu przed „mundurem” , na studiajuż nie uciekają. Dlatego starania o najlepszychstudentów rozpoczęliśmy już podkoniec października 2010 r.Spotkaliśmy się z maturzystami klas informatycznych,humanistycznych, matematyczno-fizycznychi wielu innych. Ichpytania dotyczyły kosztów życia w mieście,opłat rekrutacyjnych, stypendiów,przedmiotów wymaganych na określonekierunki. Wielką ciekawość budził też oczywiścietemat życia studenckiego, który jestporuszany na każdym spotkaniu. Pytaniagminnych, powiatowych, wojewódzkich,organizacje pozarządowe, instytucje realizującezadania pracy socjalnej w obszarzeresocjalizacji i zdrowia.Studiowanie na naszym kierunku jest bardzociekawe. Studenci uczą się np. językamigowego, osoby chętne mogą brać udziałw zajęciach w języku obcym z przedmiotówzawodowych, mają też możliwośćprzygotowywania i realizowania projektówsocjalnych na rzecz wybranych grup problemowychlub społeczności lokalnych.Studenci pracy socjalnej biorą udział w różnychakcjach na rzecz innych ludzi, takichjak np. zbiórka żywności dla osób potrzebujących,wolontaryjne prace na rzeczFundacji Podaj Dalej, Otwarcie, Mielnica, TowarzystwaPrzyjaciół Dzieci, Polskiego CzerwonegoKrzyża, czy pacjentów Hospicjumw Koninie i Licheniu, uczestników środowiskowychdomów samopomocy, warsztatówterapii zajęciowej, domów pomocyspołecznej i innych akcji społecznych.Studenci pracy socjalnej mogą korzystaćze stypendiów programu Erasmus, cowiąże się z możliwością studiowania zagranicą (Niemcy, Szwecja, Hiszpania, Włochyi inne). Mają też możliwość odbywaniapraktyk zagranicznych.Marta Cichocka,dyrektor Instytutu Pracy Socjalnejprzyszłych studentów dotyczyły równieżkierunków, których, niestety, nie posiadamyw naszej ofercie, takich jak logistyka,informatyka lub kulturoznawstwo. Możewarto wziąć pod uwagę oczekiwania kandydatówna studia?Wielu uczniów wybierających się na studiadeklarowało chęć nauki na naszej uczelni.To dobra prognoza na najbliższy rok akademicki.Cenimy sobie, że maturzyści sązadowoleni z możliwości spotkania z nami,uzyskania informacji o studiach i życiu studenckimw naszej PWSZ. Dobrze też oceniająnaszą ofertę. Zdarzały się, oczywiście,i negatywne komentarze, jednak dotyczyłyone tego, że uczelnia jest… zbyt bliskodomu! Młodzi ludzie nie zawsze zgadzająsię na dalszą „kuratelę” rodziców.Monika GiszterUCHWAŁA Nr 1/2011Uczelnianej Komisji WyborczejPaństwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Koniniez 25 stycznia 2011 r.w sprawie ustalenia kalendarza czynności wyborczych w roku 2011Na podstawie art. 71 ustawy z 27 lipca 2005 r.– Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U.Nr 164, poz. 1365 z późn. zm.) oraz § 58pkt 1. Statutu Państwowej Wyższej SzkołyZawodowej w Koninie – załącznika douchwały nr 174/III/III/2007 Senatu PWSZw Koninie z dnia 13 marca 2007 r. w sprawieuchwalenia statutu Państwowej WyższejSzkoły Zawodowej w Koninie uchwalasię, co następuje:§ 1.Ustala się kalendarz czynności wyborczychw Państwowej Wyższej Szkole Zawodowejw Koninie, w brzmieniu:MARZEC 2011Do 22 marca 2011 r. do godz. 12.00, pokój7, PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Zgłoszenie na piśmie do Uczelnianej KomisjiWyborczej kandydatów do:1) kolegium elektorów uczelni2) oraz do wydziałowych kolegiów elektorówDo 23 marca 2011 r. do godz. 12.00, pokój7, PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Zgłoszenie na piśmie do Uczelnianej KomisjiWyborczej kandydatów na rektorauczelni29 marca 2011 r., sala 5B, PWSZ w Koninie,ul. Przyjaźni 1Wybory do:kolegium elektorów uczelnina zebraniu nauczycieli akademickichw grupach:godz. 10.00nauczycieli akademickich posiadającychco najmniej stopień naukowy doktora, stanowiący55% składu kolegium;godz. 11.00pozostałych nauczycieli akademickich, stanowiący15% składu kolegium;wydziałowego kolegium elektorówgodz. 12.00nauczycieli akademickich zatrudnionychna wydziale, posiadających co najmniejstopień naukowy doktora, stanowiący 55%składu kolegium;godz. 13:00pozostałych nauczycieli akademickich, stanowiący15% składu kolegium.30 marca 2011 r. sala 5B, PWSZ w Koninie,ul. Przyjaźni 1Wybory do:godz. 10.001) kolegium elektorów uczelni na ogólnymzebraniu pracowników niebędących nauczycielamiakademickimi, stanowiący10% składu kolegium;godz. 11.002) oraz wydziałowych kolegiów elektorówna zebraniu pracowników niebędącychnauczycielami akademickimi zatrudnionychna wydziale, stanowiący 10% składukolegium.KWIECIEŃ 20114 kwietnia 2011 r. do godz. 11.00, sala3B, PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Spotkanie wyborcze z kandydatami na rektora5 kwietnia 2011 r., godz. 10.00, sala 5B,PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Wybory rektora Państwowej Wyższej SzkołyZawodowej w Koninie.Do 6 kwietnia 2011 r., do godz. 12.00,pokój 7, PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Zgłoszenie na piśmie przez rektora-elektakandydatów na prorektora do UczelnianejKomisji Wyborczej.11 kwietnia 2011 r. do godz. 11.00, sala3B, PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Spotkanie wyborcze z kandydatami naprorektora.12 kwietnia 2011 r. godz. 10.00, sala 5B,PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Wybory prorektora Państwowej WyższejSzkoły Zawodowej w Koninie.MAJ 2011Do 13 maja 2011 r. do godz. 12.00, pokój7, PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Zgłoszenie na piśmie do Uczelnianej KomisjiWyborczej kandydatów na dziekanów.17 maja 2011 r. godz. 10.00, sala 5B,PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Wybory dziekana WST Państwowej WyższejSzkoły Zawodowej w Koninie.18 maja 2011 r. godz. 10.00, sala 25,PWSZ w Koninie, ul. Milewskiego 8w TurkuWybory dziekana ZWBiIK Państwowej WyższejSzkoły Zawodowej w Koninie.19 maja 2011 r. godz. 10.00, sala 50,PWSZ w Koninie, ul. Popiełuszki 4Wybory dziekana WKFiOZ PaństwowejWyższej Szkoły Zawodowej w Koninie.Do 20 maja 2011 r. do godz. 12.00 pokój7, PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Zgłoszenie na piśmie przez dziekanówelektówdo Uczelnianej Komisji Wyborczejkandydatów na prodziekanów.24 maja 2011 r. godz. 10.00, sala 5B,PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Wybory prodziekana WST PaństwowejWyższej Szkoły Zawodowej w Koninie.25 maja 2011 r. godz. 10.00, sala 25,PWSZ w Koninie, ul. Milewskiego 8w TurkuWybory prodziekana ZWBiIK PaństwowejWyższej Szkoły Zawodowej w Koninie.26 maja 2011 r. godz. 10.00, sala 50,PWSZ w Koninie, ul. Popiełuszki 4Wybory prodziekana WKFiOZ PaństwowejWyższej Szkoły Zawodowej w Koninie.CZERWIEC 2011Do 6 czerwca 2011 r. do godz. 12.00, pokój7, PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Zgłoszenie na piśmie do Uczelnianej KomisjiWyborczej kandydatów do Senatu,Konwentu i Rad Wydziałów: Społeczno-Technicznego, Kultury Fizycznej i OchronyZdrowia oraz Zamiejscowego Wydziału Budownictwai Instalacji Komunalnych PWSZw Koninie na kadencję 2011-2015.7 czerwca 2011 r. godz. 10.00, sala 5B,PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Wybory przedstawicieli do Senatu, KonwentuPWSZ w Koninie na kadencję2011-2015.7 czerwca 2011 r. godz. 12.00, sala 5B,PWSZ w Koninie, ul. Przyjaźni 1Wybory przedstawicieli do Rady WydziałuSpołeczno-Technicznego PWSZ w Koniniena kadencję 2011-2015.8 czerwca 2011 r. godz. 12.00, sala 25,PWSZ w Koninie, ul. Milewskiego 8w TurkuWybory przedstawicieli do Rady ZamiejscowegoWydziału Budownictwa i InstalacjiKomunalnych PWSZ w Koninie na kadencję2011-2015.9 czerwca 2011 r. godz. 10.00, sala 50,PWSZ w Koninie, ul. Popiełuszki 4Wybory przedstawicieli do Rady WydziałuKultury Fizycznej i Ochrony Zdrowia PWSZw Koninie na kadencję 2011-2015.§ 2Wykonanie uchwały powierza się przewodniczącemuUczelnianej Komisji Wyborczej.§ 3Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.luty 2011 nr 155WYBORY


KONFERENCJE• Siedemnaście procent polskiegospołeczeństwa jest zagrożonych ubóstwem,a dwa miliony Polaków toludzie ubodzy. Ubodzy, a więc ci, którymbrakuje dostatecznych środkówna żywność, odzież, mieszkanie i innepodstawowe dobra (np. kulturalne),a które dają człowiekowi poczuciebezpieczeństwa.Polska biedaKONFERENCJEociera się o ubóstwo – rośnie zatrudnieniedorywcze, na czas określony i na próbę,co wiąże się z niższym wynagrodzeniem,ograniczeniem świadczeń socjalnych lubwręcz ich brakiem. – W Polsce zbyt częstoubóstwo ma twarz dziecka. W 2009 r. poniżejgranicy ubóstwa relatywnego żyło 22%dzieci – ostrzegła dr Król.Natomiast o ubóstwie i jego następstwachu ludzi starych mówiła dr Jolanta Twardowska-Rajewska.Większość polskich seniorów(83,9%) utrzymuje się z emerytury, która stanowi63,6% średniego wynagrodzenia. 8,5%cierpi z powodu ubóstwa ustawowego,a 5,3% – egzystencjalnego. W takiej sytuacjinie można zaspokoić nie tylko potrzeb wyższych,ale nawet podstawowych. Redukujesię więc wydatki najpierw na kulturę, edukacjęi rekreację, potem na leki i opiekę medyczną,w końcu na mieszkanie i żywność.Konsekwencje tych niedoborów prowadządo osłabienia odporności nieswoistej: wzrastazachorowalność na choroby sezonowe,na serce, nadciśnienie tętnicze, cukrzycę.Pojawia się depresja sytuacyjna, a za nią samobójstwa– to tylko niektóre z konsekwencjibiedy osób starszych, które wymieniładr Rajewska. – Senior ubogi, schorowany,niesprawny tworzy portret „seniora zamkniętegow domu”, samotnego, wycofanegoz życia społeczności lokalnej. W tej sytuacjistaje się ofiarą ekskluzji, dyskryminacjii nadużyć ze strony dalszego i bliższego otoczenia– rodziny – wyjaśniła autorka referatu„Ubóstwo jako czynnik ryzyka chorobowościi umieralności w rodzinie.Niedostateczna wiedza o prawach ludziżyjących na granicy minimum socjalnego,a nawet egzystencjalnego jeszcze bardziejpogarsza ich sytuację. O specjalistycznymporadnictwie prawnych dotyczącym pomocyosobom i rodzinom zagrożonymmarginalizacją z powodu ubóstwa mówiłdr Joanna Rajewska de Mezer. Podczasseminarium poświęconemu przykładomdobrych praktyk dotyczących przeciwdziałaniuubóstwu i wykluczeniu społecznemuz tego powodu, omówione zostały: „ProjektDaphne II (projekt przeciwdziałaniażebractwu)”, przygotowany przez MarięRemiezowicz, Stellę Gołębiewską i LidięPłatek z Wydziału Zdrowia i Spraw SpołecznychUrzędu Miasta Poznania; „Przykładowepraktyki MOPR w Koninie w zakresiepomocy osobom i rodzinom zagrożonymwykluczeniem społecznym” – Anna Kwaśniewskaz Miejskiego Ośrodka PomocyRodzinie w Koninie; „Rola samorządu powiatukonińskiego w zakresie przeciwdziałaniawykluczeniu społecznemu”, o którejmówiła Elżbieta Sroczyńska z PowiatowegoCentrum Pomocy Rodzinie w Koninie.arialuty 2011 nr 1„Ubóstwo jako kwestia społeczna” to tytułkonferencji naukowej, która odbyła sięw naszej uczelni 23 listopada 2010 r. Otworzyłają dr Marta Cichocka, dyrektor InstytutuPracy Socjalnej, który był jej organizatorem.Dr Cichocka zastrzegła, że pojęcieubóstwa jest względne, a więc różne w różnychwarstwach naszego społeczeństwa.Inaczej też jest postrzegane w bogatszychkrajach Europy. – Nasi ubodzy są biedniejsiniż ci na zachodzie, ale ich sytuacja w porównaniuz najbiedniejszymi mieszkańcamiAfryki jest świetna – wskazała.Dr Kazimiera Król w swoim wykładzie, o tytuletakim samym jak tytuł konferencji, wymieniławiele rodzajów ubóstwa (materialne,moralne i duchowe) oraz przytoczyłajedno z najlepszych jego objaśnień. „Ubóstwojest stanem różnego rodzaju braków;i to takiego rodzaju, i o takich rozmiarach,że konkretny człowiek permanentnie niezaspokaja swoich podstawowych potrzeb,czuje się poniżony w swej ludzkiej godności,rozwój jego osobowości przeżywakryzys, którego własnymi siłami nie możeprzezwyciężyć – konieczna jest mu w tympomoc” – to jest definicja Kościoła Katolickiego.Zwróciła też uwagę, że według danychGUS wśród państw UE nasz kraj majeden z najwyższych wskaźników zagrożeniaubóstwem wśród pracujących – 17%(z Grecją – 14% i Rumunią –14% jesteśmyw najsłabszej pod tym względem trójce).To zagrożenie bierze się z dużego odsetkaPolaków zatrudnionych w rolnictwie i to, żena utrzymaniu jednej osoby jest cała, wielodzietnarodzina. Jedną z cech charakterystycznychnaszej biedy jest to, że około 10%osób z wyższym wykształceniem równieżluty 2011 nr 15657


BIBLIOTEKABiblioteka PWSZdla niepełnosprawnychBIBLIOTEKAW ramach likwidacji barier w dostępiedo informacji Biblioteka PWSZ w Koninieutworzyła stanowisko komputerowe ułatwiającezdobywanie, przechowywaniei odtwarzanie informacji osobom niepełnosprawnymruchowo i słabowidzącym.Stanowisko to zostało wyposażone w komputerz dotykowym ekranem z dostępemdo internetu, w specjalną klawiaturę dlaosób słabowidzących, odwróconą i powiększonąmysz komputerową track ball,jak również specjalistyczne oprogramowaniepowiększające zawartość ekranu.Komputer wyposażony jest w oprogramowanietypu screenreader NVDA wrazz syntetyzatorem mowy IVONA Reader,umożliwiający osobie słabowidzącej pełnei swobodne korzystanie z zasobów komputerapracującego pod kontrolą systemuoperacyjnego Windows. Komputer posiadatakże program SoftStylus, który znaczącoupraszcza wprowadzenie danych.Ze stanowiska mogą korzystać nie tylkostudenci PWSZ w Koninie, ale także mieszkańcymiasta.iwaluty 2011 nr 1luty 2011 nr 15859


SPORTSPORTPWSZ w Koninie Akade mickim Mistrzem Polskiluty 2011 nr 160• To największe osiągnięcie sportowew dotychczasowej historii szkoły. ReprezentacjaPWSZ w Koninie zostałazwycięzcą Akademickich MistrzostwPolski w Futsalu Kobiet, które zostałyrozegrane w Warszawie 29 i 30 stycznia2011 r. Uczestniczyło w nich 30zespołów.W meczu ćwierćfinałowym rywalkami naszychzawodniczek był zespół AWF w Warszawie.Mecz zakończył się zwycięstwemPWSZ Konin (4:1). Na drodze do finału stanęłyzawodniczki Uniwersytetu Szczecińskiego.Po zwycięstwie 5:0, piłkarki PWSZawansowały do meczu finałowego.W spotkaniu finałowym PWSZ Koninspotkał się z reprezentantkami Akademiiim. Jana Długosza w Częstochowie. Takmecz finałowy relacjonowali organizatorzyturnieju z Uniwersytetu Warszawskiego(www.futs.al):„Finał był świetnym widowiskiem, którew pełni zrekompensowało brak emocji(choć nie chęci i zaangażowania) w częścidotychczasowych meczów. Częstochowiankipo pierwszej połowie przegrywałyjedną bramką, a w 17 minucie (grano 2x12minut efektywnego czasu) było już 0:2 dladrużyny opartej na zawodniczkach trawiastegoMedyka Konin. Wówczas nastąpiłjednak zryw Akademii, dowodzonej przezkapitan Kamilę Kmiecik. Wygrana MVP turniejufutsalistka AJD strzeliła kontaktowąbramkę, a przy wyrównującym golu KatarzynyMatczak asystowała. Po raz kolejnyokazało się wówczas, jak szybko sytuacjaw meczu futsalowym może się odmienić.Ucieszone wyrównaniem częstochowiankina chwilę przysnęły, przez co sam na samz Karoliną Klabis znalazła się zawodniczkaPWSZ. Gdy już udało jej się minął bramkarkęAJD, ta zdążyła jeszcze sfaulować przeciwniczkę,za co wprawdzie oczywiście otrzymałaczerwoną kartkę, ale uratowała swójteam przed niechybną stratą gola. Grającz przewagę jednej zawodniczki koniniankinie zdołały już wyjść na prowadzenie, więczgodnie z regulaminem o mistrzostwiedecydowały rzuty karne. Już w pierwszejkolejce zastępująca w bramce Klabis, a nominalniegrająca w polu Agnieszka Wolakobroniła strzał rywalki, ale sędziowie nakazalijego powtórzenie, a w powtórce piłkajuż trafiła do siatki. Po chwili piłkę odbiłanajlepsza bramkarka turnieju – AleksandraKomosa, ale i tym razem arbitrzy nakazaliuderzać jeszcze raz i ponownie powtórkabyła skuteczna! Pomyliła się dopierow ostatniej, piątej kolejce Katarzyna Bąk,trafiając w słupek. PWSZ trafił i tym samymzłote medale pojechały do Konina, podobniejak tytuł najlepszej snajperki mistrzostw,który z 15 golami na koncie wywalczyłaNatalia Chudzik”.Wygrywając mecz finałowy, drużyna PaństwowejWyższej Szkoły Zawodowej w Koniniezdobyła tytuł Akademickiego MistrzaPolski w Futsalu Kobiet. Jest to największysukces reprezentacji Klubu UczelnianegoAZS PWSZ w Koninie w historii startóww Akademickich Mistrzostwach Polski.Klasyfikacja końcowa:1. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowaw Koninie2. Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie3. Uniwersytet SzczecińskiReprezentacja PWSZ w Koninie wystąpiław składzie: Karolina Grześkowiak, AleksandraSikora, Sandra Sałata, Marta Woźniak,Dominika Machnicka, Anna Zegan, NataliaChudzik, Smela Ciesielska, Aleksandra Komosa,Michalina Diakow, Pauilna Kwitowska,Anna Kulczak, Anna Kulczak. Najlepsząbramkarką turnieju została AleksandraKomosa, a najlepszą snajperką mistrzostwNatalia Chudzik (15 goli).redluty 2011 nr 161


SPORTluty 2011 nr 162Kolejny sukcespiłkarzyPrzygotowująca się do startu w AkademickichMistrzostwach Polski piłkarskareprezentacja Państwowej Wyższej SzkołyZawodowej w Koninie, wystąpiła w TurniejuFutsalu o Puchar Rektora PWSZ w Skierniewicach.W zawodach udział wzięły reprezentacjePWSZ Płock, PWSZ Włocławek,PWSZ Suwałki oraz gospodarze – PWSZSkierniewice.Piłkarze z PWSZ w Koninie rozegrali czteryzwycięskie mecze i zdobyli Puchar Rektora,pokonując Suwałki 4:0, Płock 3:0, Skierniewice6:1 oraz Włocławek 3:0. Królemstrzelców został zawodnik PWSZ Konin –Łukasz Sikorski.Gratulujemy i życzymy kolejnych zwycięstw.redPodmiotywspółpracująceprzy organizacjistudiówpodyplomowychPAŃSTWOWA WYŻSZASZKOŁA ZAWODOWAW KONINIEzaprasza na studia podyplomowe· Akademia Marketingu Praktycznego· Akademia Trenerów Biznesu· Animator i menedżer kultury· Bezpieczeństwo szkolne· Doradztwo zawodowe i personalne· Edukacja artystyczna z opieką nad małym dzieckiem· Edukacja dla bezpieczeństwa· Finanse i inwestycje samorządowe· Kompetencje pedagogiczne nauczyciela· Komunikacja społeczna i public relations· Organizacja i zarządzanie w sektorze publicznym· Podatki i skarbowość· Profilaktyka społeczna i resocjalizacja· Rachunkowość· Technologia informacyjna i informatyka w edukacji· Wczesnoszkolne nauczanie języka angielskiego· Wdrażanie i rozliczanie projektów unijnych· Zarządzanie bezpieczeństwem i higieną pracy· Zarządzanie jakością· Zarządzanie kadrami i prawo pracyCzas trwania studiów: dwa lub trzy semestryKoszt uczestnictwa: od 1100 do 1600 zł za semestrRekrutacja trwa do 30 września 2011 r.Dodatkowe informacje:tel. 63-249-72-34katarzyna.janiak@konin.edu.plwww.pwsz.konin.edu.pl/podyplomowe


PAŃSTWOWAWYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWAW KONINIEUCZELNIA ZAWODOWA W POLSCE(ranking Rzeczpospolitej i Perspektyw 2009, 2010)2www.pwsz.konin.edu.plWydziałSpołeczno-Technicznyedukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej1) edukacja muzyczna szkolnafilologia1) filologia angielska z językiem niemieckim2) filologia angielska z komunikacjąi informacją medialną NOWOŚĆ3) filologia angielska z technologią informacyjną4) filologia angielska z wiedzą o społeczeństwiei edukacją europejską5) filologia germańska z wiedzą o społeczeństwiei edukacją europejskąinformacja naukowa i bibliotekoznawstwo2) komunikacja i informacja medialnaz językiem angielskim NOWOŚĆ1) specjalność nauczycielska NOWOŚĆmechanika i budowa maszyn1) automatyzacja urządzeń NOWOŚĆ2) konstrukcja i technologia maszyn3) maszyny i urządzenia energetyczne4) przygotowanie i organizacja produkcji NOWOŚĆpedagogika1) edukacja wczesnoszkolna z edukacją przedszkolną2) edukacja wczesnoszkolna z językiem angielskimWydział Kultury Fizyczneji Ochrony Zdrowiaarchitektura wnętrz NOWOŚĆfizjoterapiaturystyka i rekreacja1) menedżer turystyki i rekreacji NOWOŚĆ2) obsługa ruchu turystycznego3) rekreacja ruchowa4) turystyka uzdrowiskowa NOWOŚĆwychowanie fizyczne1) wychowanie fizyczne z gimnastyką korekcyjną2) wychowanie fizyczne z turystyką szkolnąpolitologia1) administracja samorządowa2) bezpieczeństwo społeczności lokalnych NOWOŚĆ3) dziennikarstwo4) marketing polityczny NOWOŚĆ5) współpraca europejskapraca socjalna1) asystent rodziny NOWOŚĆ2) praca socjalna w pomocy społecznej3) praca socjalna z resocjalizacjązarządzanie1) finanse i rachunkowość przedsiębiorstw2) komunikacja marketingowa NOWOŚĆ3) zarządzanie logistyką NOWOŚĆ4) zarządzanie inwestycjami i nieruchomościami5) zarządzanie publiczne6) zarządzanie finansami samorządu terytorialnego7) zarządzanie przedsiębiorstwamiZamiejscowyWydział Budownictwai Instalacji Komunalnychw Turkubudownictwoinżynieria środowiskaBiura rekrutacji:ul. Przyjaźni 1, hol B62-510 Konin, tel. 63 249 72 37 (07)rekrutacja@konin.edu.plul. Milewskiego 8, pok. 162-700 Turek, tel. 63 278 59 20dziekanat.zwbik@konin.edu.plPAŃSTWOWEJ ISSN 1506-9710WYŻSZEJ SZKOŁY ZAWODOWEJ W KONINIEPaństwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Koninie62-510 Konin, ul. Przyjaźni 1tel. 63 249 72 00www.pwsz.konin.edu.ple-mail: wydawnictwo@konin.edu.plRedaktor naczelna: Ewa KapyszewskaKorekta: Ewa Kapyszewska, Maria SierakowskaOpracowanie graficzne: Agnieszka JankowskaFotografie: Patryk Andre, studenci PWSZSkład i druk: Trans-Druk s.j.

More magazines by this user
Similar magazines