zarządzanie wiedzą - E-mentor

e.mentor.edu.pl

zarządzanie wiedzą - E-mentor

3 Od redakcjifelieton5 W krzywym zwierciadle: Polska drugim HarvardemGrzegorz Myśliwiec, Paweł Garczyńskimetody, formy i programy kształcenia11 Społeczeństwo informacyjne – często (nie)zadawane pytaniaMichał Goliński16 Polityka informacyjna w Polsce. Przypadek spółek giełdowychMaria Aluchnae-edukacja w kraju21 Edukacja zdalna i e-learning – wybrane zagadnieniana przykładzie Portalu Edukacji Ekonomicznej NBPortal.plAndrzej Jaszczuk23 Wybrane elementy e-edukacji w Uniwersytecie GdańskimGrażyna Penkowska26 Konferencja e-Learning w Społeczeństwie WiedzyMaria Zając27 Dostępność stron internetowych dla osób niepełnosprawnych– problemy i trudności techniczneCzesław Ślusarczyk31 eTEN elektroniczne usługi dla wszystkichJoanna Tabor33 Pomoc online jako element wspomagający naukę techniki cyfrowejKrystyna Noga, Marcin Janowski39 Wirtualne Campusy – nowy wymiar edukacjiMarcin Dąbrowskizarządzanie wiedzą40 Wiedza w firmie: jak obudzić uśpiony potencjał?Tomasz Rudolf44 Skuteczne zarządzanie informacją,czyli równowaga pomiędzy logiką a wyobraźniąMariusz Paszko49 Dziesięć sposobów oddziaływania wiedzy na tworzenie wartościKarl-Eric Sveiby53 Wybrane elementy zarządzania wiedzą w organizacji publicznejna przykładzie Urzędu Miasta ElblągaPrzemysław Brozdowski, Jakub Dyrlico, Krzysztof Leja58 Motywowanie w zarządzaniu wiedzą (cz. II)Beata Mierzejewska, Krzysztof Kowalczyke-sgh61 Wstępna ocena przydatności materiałów dostępnychna platformie e-sgh – omówienie wyników ankietMaria Zając, Marcin Dąbrowskie-biznes66 eBusiness IntelligenceRemigiusz Orzechowski71 Porównanie systemów obsługi poczty elektronicznej – webmailMaciej Kroenke77 BIP – powszechny dostęp do informacji publicznejMonika Kaczmarek-Śliwińska, Robert Falkowski, Jacek Andziakkształcenie ustawiczne83 W poszukiwaniu istoty edukacji permanentnejDaniel Korzan87 Akademickie Towarzystwo AndragogiczneHanna Solarczyk89 Warszawskie uniwersytety trzeciego wiekuKatarzyna Lubryczyńskae-edukacja na świecie93 Open up.Dlaczego oprogramowanie open source jest najlepszym modelem dla edukacji?Joost J. Becking97 Projekt Leonardo da VinciWirtualne kursy zawodowego języka angielskiego oraz system ich ewaluacji – VENOCESLilianna Anioła-Jędrzejek, Anna Grabowska


Od redakcjiWzorem wstępu z poprzedniego wydania dwumiesięcznika e-mentor chciałbym, nie tylko zachęcić Państwado lektury bogatej gamy artykułów publikowanych w działach tematycznych pisma, lecz także zaprosić douczestnictwa w wydarzeniach, którym patronujemy.Centrum Rozwoju Edukacji Niestacjonarnej SGH organizuje w obecnym semestrze cykl seminariów poświęconyche-edukacji. W marcu odbyły się pierwsze dwa środowiskowe spotkania, na których mieliśmy przyjemnośćgościć ponad 50 osób, zarówno ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, jak również z innych ośrodkówakademickich w Polsce. Pierwsze seminarium, zatytułowane E-edukacja w SGH, miało za zadanie wprowadzićuczestników w problematykę e-learningu oraz zaprezentować działania prowadzone w tym zakresie na Uczelni.Był zatem czas na prezentację platformy e-sgh, jak również na omówienie zagadnień związanych z dydaktykąe-edukacyjną i specyfiką procesu uczenia się dorosłych w kontekście metodyki e-learningu. Drugie spotkanie,dotyczące projektowania wirtualnych zajęć i treści online, wzbogacone zostało o wystąpienia ekspertów spozaCREN SGH. Zagadnienia dotyczące tworzenia i prowadzenia zajęć online, przygotowywania podręcznikówmultimedialnych oraz różnorodności stylów nauczania i uczenia się przedstawili pracownicy CREN – MarcinDąbrowski, Maria Zając oraz Roksana Neczaj. Wojciech Bednaruk, odpowiedzialny za szkolenia e-learningowew jednej z firm telekomunikacyjnych omówił zagadnienia budowania autonomii poznawczej w oparciu o wypracowanąprzez siebie strukturę asynchronicznych materiałów edukacyjnych online. Spotkanie zakończyładyskusja na temat możliwości korzystania z obcychźródeł treści w tworzeniu materiałów dydaktycznychdla potrzeb e-learningu. Sytuację prawną w tymzakresie przedstawił Paweł Orzeszko. Dyskusji towarzyszyłytakże pytania oraz wątpliwości dotycząceklauzul umów, jakie podpisywane są przez autorówtreści dydaktycznych prezentowanych na platformiee-sgh.pl. Z racji ograniczonego czasu spotkania,który uniemożliwił przedyskutowanie wszelkich zagadnieńzwiązanych z projektowaniem treści i zajęćonline, jak również prawami autorskimi i własnościąintelektualną, dyskusje z prowadzącymi seminariumtoczyły się również po jego zakończeniu. Następnespotkanie, zaplanowane na 18 kwietnia br., będzie poświecone indywidualnym możliwościom wzbogacaniadydaktyki akademickiej przez wykorzystywanie ogólnodostępnych programów i aplikacji komputerowych.Dwa kolejne seminaria odbędą się w maju i czerwcu br. W celu zapoznania się z problematyką poruszanąw czasie seminariów zapraszamna stronę internetową:www.cren.pl/seminaria/. Kontynuacjąseminariów ma być kolejna,zaplanowana na 17 listopadabr., II Konferencja Rozwój e-edukacjiw ekonomicznym szkolnictwiewyższym, w Szkole Głównej Handlowejw Warszawie (szczegółoweinformacje dostępne będą nastronie internetowej konferencjiwww.e-edukacja.net).kwiecień 2005 3


Drugim, wartym polecenia wydarzeniem w semestrze letnim jest konferencja Organizacja procesu dydaktycznegooraz zarządzanie wiedzą w ekonomicznym szkolnictwie wyższym, która odbędzie się 23 czerwca br. Będzieto kolejne, siódme spotkanie środowiskowe, organizowane przez Fundację Promocji i Akredytacji KierunkówEkonomicznych, wraz z Akademiami Ekonomicznymi i SGH. Jej gospodarzem będzie Akademia Ekonomicznawe Wrocławiu. Tematy wiodące to organizacja procesu dydaktycznego, zarządzanie wiedzą w ekonomicznymszkolnictwie wyższym oraz technologie wspierające proces kształcenia.Powyższe tematy wiążą się z następującymi obszarami problemowymi:a) w zakresie organizacji procesu dydaktycznego:• organizacja roku akademickiego i zajęć dydaktycznych,• przeprowadzanie egzaminów i ocena semestralnej pracy studenta,• ocena pracy dyplomowej i przeprowadzania egzaminów dyplomowych,• organizacja praktyk studenckich,• organizacja wymiany pracowników między ośrodkami i nagradzania najlepszych dydaktyków;b) w zakresie zarządzania wiedzą w uczelniach:• wyzwania stojące przed uczelniami,• procesy zarządzania wiedzą w uczelni wyższej,• wiedza jako produkt uczelni wyższej – problemy zarządzania,• kształtowanie uwarunkowań systemowych,• inicjatywy zarządzania wiedzą w uczelniach wyższych;c) w zakresie technologii wspierających proces kształcenia:• informatyzacja procesów organizacji dydaktyki,• aplikacje wspierające nauczyciela w organizacji dydaktyki,• technologie wspierające nauczyciela w przekazie wiedzy,• indywidualne inicjatywy nauczycieli i projekty uczelniane.Podczas konferencji odbędą się również uroczystości wręczenia certyfikatów akredytacyjnych FundacjiPromocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych oraz dyplomów dla laureatów konkursu na najlepsze pracedoktorskie Nowe trendy w naukach ekonomicznych i w zarządzaniu (www.nowetrendy.net). Udział w konferencji jestbezpłatny. W imieniu Rady Programowej i Komitetu Organizacyjnego serdecznie zapraszam Państwa do aktywnegoudziału w spotkaniu. Więcej informacji oraz karta zgłoszeniowa dostępne są na stronie internetowej:www.fundacja.edu.pl/organizacja/Marcin Dąbrowskiredaktor naczelny4 e-mentor nr 2 (9)


W krzywym zwierciadle:Polska drugim Harvardemczy też kolejny, niespełniony senpodstarzałego Tygrysa Europy Środkoweji Wschodniej z bagażem doświadczeń?Polemika.Grzegorz MyśliwiecPaweł GarczyńskiPOLSKA 2013. 9 tysięcy euro produktu krajowegobrutto na głowę, 13-procentowe bezrobocie, milion nowychmieszkań. Jaka będzie Polska za osiem lat? – to light motiveRaportu „BusinessWeeka” 1 .W poszukiwaniu źródła myśli budująceji pozytywnej…W kraju gdzie na każdym kroku zazwyczaj każdy nacoś narzeka 2 , pewnego rodzaju panaceum, „miodemna skołatane serce” jest znalezienie czegoś mającegowydźwięk pozytywny, budujący, radosny, nawet jeślitrochę przejaskrawiony i przesadzony. Tak też przedstawiasię potencjalnemu czytelnikowi wspomnianyRaport „BusinessWeeka”.Już pobieżne spojrzenie na stronę 14 wspomnianegomateriału napawa optymizmem. Pod samymtytułem raportu czytamy o wspomnianym PKB nagłowę – 9 tys. euro, bezrobociu na poziomie 13 proc.oraz krytym basenie w każdym powiecie. Jest to wstęp,pewnego rodzaju preludium do dalszych rozważań.Rozważań związanych m. in. z demografią, duszeniembezrobocia, inwestycjami, kwestiami walutowymi,infrastrukturą, energetyką, rolnictwem i – oczywiścieobszarem najważniejszym dla nas 3 – edukacją.Przyszłość polskiej edukacji…Dla przyszłej edukacji obszerny Raport wskazujena obiecujące perspektywy rozwoju. W każdym razie,mimo niżu demograficznego, fala likwidacji szkołomnie grozi. Prywatny sektor edukacyjny będzie się rozwijał– powołując się na stwierdzenie w Raporcie prof. RyszardaDomańskiego, rektora Wyższej Szkoły Handlui Finansów Międzynarodowych. Ten sam profesor, nastronie 18 cytowanego czasopisma i raportu, stawiainną tezę o następującej treści: Jeśli okazałoby się, żepolskich studentów jest za mało, uczelnie będą importowałystudentów ze Wschodu, zwłaszcza z Indii i Pakistanu.I tutaj rodzi się jedno, podstawowe pytanie, naktórym skupimy się w dalszej części felietonu: czy rzeczywiściemożliwe jest, aby w przyszłości zabrakłopolskich studentów i czy jesteśmy aż tak atrakcyjnymkrajem pod względem edukacji dla studentówzagranicznych?Gdzie studiujemy?Aby odpowiedzieć sobie na powyższe pytanie(jak i wiele innych, mogących pojawić się w trakcienaszych dalszych rozważań), posłużmy się niektórymiopracowaniami statystycznymi GUS-u 4 .Zastanówmy się nad kwestią: ile placówek naukowychfunkcjonuje na terenie naszego kraju i ilustudentów tam studiuje. Odpowiedzią na to pytanieniech będzie wykres 1.Posługując się w miarę aktualnymi danymi (za rok2003/2004), w Polsce mamy 390 szkół wyższych i 105filii, wydziałów i instytutów zamiejscowych. Zdaniemwielu osób: niemało. Poza tym, rokrocznie powstająkolejne, nowe szkoły 5 , zwłaszcza prywatne. Mówiąckrótko i na temat: kto jest chętny, zawsze gdzieś znajdziemiejsce do nauki.Kto studiuje?Korzystając z innego opracowania statystycznegoGUS-u, liczbę osób studiujących w Polsce możnaprzedstawić – przykładowo – tak jak na wykresie 2 6 .1R. Omachel, K. Szwałek, Czeka nas osiem tłustych lat, „BusinessWeek” nr 5 (169), 3–16 marca 2005 s. 14–20.2Korupcja, bezrobocie, przestępczość, emigracja zarobkowa, nepotyzm, protekcja, wzrost cen, służba zdrowia,politycy, „17 milionów od Nysy po San”… wymienianie dalej mogłoby zająć nawet połowę bieżącego wydania„e-mentora”. I, w zależności od wymieniającego, przedstawiałoby się przykładowo tak albo inaczej.3W tym przypadku last but not least.4Jak wiemy, nie jest to urząd, w którym odprawia się GUSła, podobnie jak Urząd Skarbowy nie jest miejscem, gdzieprzechowuje się skarby. Ale mniejsza o to.5W liczbie około 30, powołując się na Raport Czeka nas osiem tłustych lat, op.cit., str. 20.6Mieliśmy już kiedyś przyjemność wykorzystać ten wykres w jednym z naszych felietonów. Czynimy to i tym razem,ale w nieco innym kontekście.kwiecień 2005 5


felietonWykres 1Aby odpowiedzieć sobie na powyższe pytanie (jak i wiele innych, mogących pojawić się wtrakcie naszych dalszych rozważań), posłużmy się niektórymi opracowaniami statystycznymiGUS-u 4 .Zastanówmy się nad kwestią: ile placówek naukowych funkcjonuje na terenie naszego kraju iilu studentów tam studiuje. Odpowiedzią na to pytanie niech będzie poniższy wykres:a Bez szkolnictwa resortówobrony narodowej oraz sprawwewnętrznych i administracjiPosługując się w miarę aktualnymi danymi (za rok 2003/2004) w Polsce mamy 390 szkółwyższych i 105 filii, wydziałów i instytutów zamiejscowych. Zdaniem wielu osób: niemało.Poza tym, rok rocznie powstają kolejne, nowe szkoły 5 , zwłaszcza prywatne. Mówiąc krótko ina temat: kto jest chętny, zawsze gdzieś znajdzie miejsce do nauki.Kto studiuje?Korzystając z innego opracowania statystycznego GUS-u, liczba osób studiujących w Polscemożna przedstawić - przykładowo - w sposób następujący 6 :Wykres 2Źródło: Główny UrządStatystyczny.Źródło: Główny Urząd Statystyczny.4 Jak wiemy, nie jest to urząd w którym odprawia się GUSła, podobnie jak Urząd Skarbowy nie jest miejscem,gdzie przechowuje się skarby. Ale mniejsza o to.2Źródło: http://polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1190956&MP=2Źródło: http://polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1190956&MP=2Analizując6 e-mentorpowyższenrzestawienie,2 (9)czysto teoretycznie, na dzień dzisiejszy typowa uczelniawyższa w Polsce nie powinna się martwić o to, że zabraknie jej studentów. Ponieważ Raportjednak wybiega w przyszłość i pewne prognozy stawia się na jutro a nie na dziś, w związku -przykładowo - z niżem demograficznym, kto wie czy w przyszłości rzeczywiście nie


W krzywym zwierciadle: Polska drugim Harvardem...Wykres 3. Cudzoziemcy studiujący w Polsce według krajówpochodzenia w latachBułgaria1,50%Kanada1,67%Wietnam1,95%Niemcy1,95%Słowacja2, 37%Czechy3,18%Pozostałe kraje20,73%Rosja4,55%St. Zjednoczone4,72%Norwegia5,40%Pozostałe kraje19,16%Indie1,28%Bułgaria1,30%Szwecja1,44%SłowacjaKanada 1,50%1,90%Wietnam2,00%Niemcy2,25%Czechy2,60%Rosja4,70%Kazachstan5,21%Norwegia5,60%Ź r ó d ł o: dane Departamentu Statystyki Usług GUS.2002/03Kazachstan5,65%2003/04Wykres 4. Cudzoziemcy studiujący w Polscew latach 1993–2003 ĄLiczba studentówLitwa8,25%Ukraina23,78%Ukraina23,19%St. Zjednoczone6,72%Źródło: dane Departamentu Statystyki Usług GUS.Cudzoziemcy Studiujący w Polsce w latach 1993 - 200390008000700060005000400030002000100049685176 5202 5313 5443 5541Białoruś14,3%Białoruś14,45%01993/94 1994/95 1995/96 1996/97 1997/98 1998/99 1999/00w tym pochodzeniaOgółempolskiegoŹ r ó d ł o: dane Departamentu Statystyki Usług GUS.Analizując to zestawienie, czysto teoretycznie, nadzień dzisiejszy typowa uczelnia wyższa w Polsce niepowinna się martwić o to, że zabraknie jej studentów.Ponieważ Raport jednak wybiega w przyszłośći pewne prognozy stawia się na jutro a nie na dziś,w związku – przykładowo – z niżem demograficznym,kto wie czy w przyszłości rzeczywiście nie będziemy„importować studentów z zagranicy” (wg nomenklaturyRaportu). Kto wie, co się wydarzy. Zastanówmysię w takim razie, ilu cudzoziemców studiuje w Polscejuż dzisiaj i jak, ewentualnie, zmieni się ta liczbaw przyszłości.„Sami swoi”, czyli ilu obcokrajowcówstudiuje w Polsce?Liczbę cudzoziemców studiujących w Polsce orazich kraje pochodzenia można spróbować zobrazowaćprzy pomocy wykresu 3 i 4.Uwaga grupa! Idziemy na Wschód. Tam musi być jakaścywilizacja, powiedział kiedyś Jerzy Stuhr w Seksmisji,klasyce gatunku komedii polskiej, w reżyserii JuliuszaMachulskiego. Trzeba przyznać uczciwie, że znanyi uznany polski aktor miał rację. Stwierdzenie to manawet wartość ponadczasową, biorąc pod uwagę,że największy udział w liczbie cudzoziemców studiującychw Polsce wciąż mają studenci z Ukrainy,Białorusi, Litwy, Kazachstanu, Rosji. Wzrósł takżeodsetek studentów ze Stanów Zjednoczonych (porównującdane za okres 2002/2003 oraz 2003/2004).Ale czy rokroczny wzrost liczby studiujących w latachakademickich 1993/1994 – 2003/2004 jest aż takimponujący, aby zaraz mówić o możliwości zastępowaniaw przyszłości polskiego studenta studentemzagranicznym?Czy zagraniczni studenci aż tak „chętnie”przyjeżdżają i będą przyjeżdżać do Polski?Wiadrem zimnej wody na głowy optymistówwyobrażających sobie przyszłą Polskę jako EldoradoŚwiatowej 5 Edukacji czy też Drugi Harvard dla dużejliczby studentów z zagranicy może być pewien komentarzPAP-u, datowany na dzień 31 maja 2004 r.,60253820 3977 39072000/01 2001/02 2002/03 2003/04kwiecień 2005 7Uwaga grupa! Idziemy na Wschód. Tam musi być jakaś cywilizacja, powiedział kiedyś JerzyStuhr w „Seksmisji”, klasyce gatunku komedii polskiej”, w reżyserii Juliusza Machulskiego.Trzeba przyznać uczciwie, że znany i uznany polski aktor miał rację. Stwierdzenie to ma65633618738076088106Źródło:daneDepartamentuStatystykiUsług GUS.


felietonzawarty na stronach Wirtualnej Polski 7 . Wątpliwe jest,aby do dnia dzisiejszego coś diametralnie się zmieniłow pewnych kwestiach, w związku z tym faktem pozwolimysobie na przytoczenie kilku wniosków z tegowłaśnie źródła w postaci niezmienionej.Średnio w krajach OECD obcokrajowcy stanowią5,3% ogółu studentów. W naszym kraju liczba tastanowi 0,4%. W Niemczech co dziesiąty student toobcokrajowiec. W Polsce jest to zaledwie co 250.W ubiegłym roku na podstawie umów międzyrządowychprzyjechało do nas prawie 7 tys. osób – mówi Andrzej Śliwkaz Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu. Ponad połowęz nich stanowiły osoby polskiego pochodzenia. Pozostali togłównie przybysze z państw Trzeciego Świata(…) 8 .I już więcej komentować nic nie trzeba.Pół serio, czyli dylematyzagranicznego studentaprzez pryzmat studenckiego humoruKochani rodzice. Polska to piękny, ale i egzotycznykraj… Tak rozpoczął swój list do rodziców syn szejkaArabii Saudyjskiej, który zaczął studiować w Polsce,w Warszawie. Kiedy jadę swoją limuzyną na zajęcia zawszez szoferem spoglądamy na autobusy, tramwaje, poszczególnestacje metra. Tak dojeżdżają na uczelnię moi wykładowcyi koledzy ze studiów… Polska to piękny, ale i egzotycznykraj. Pozdrawiam . Po tygodniu młody studentotrzymał odpowiedź od swoich rodziców: Kochanedziecko. Powiedz szoferowi, że autobus będzie miał ladadzień i ma cię nim wozić na uczelnię zamiast limuzyną. Pozatym – do nowego semestru zdążymy pociągnąć nitkę metrana uczelnię z twojej willi w Konstancinie. Będziesz jeździłdo szkoły tak, jak twoi wykładowcy i koledzy ze studiów.Gorszy nie będziesz. A pieniądze – jak wiesz – nie grająroli… ty się tylko ucz!!!!!Aż łza się kręci w oku osoby wrażliwej, niczym poobejrzeniu rasowego melodramatu, kiedy człowiekwidzi rodzica starającego się dać swojemu dziecku„wszystko to, co najlepsze”. Podobnie jak w powyższymprzypadku. Nieważne, czy osiągnie się ten efektprzy pomocy euro, jena, juana, petrodolara, rubla,funta szterlinga, peso czy też innej waluty, którą ktośkiedyś będzie musiał zamienić na „silną złotówkę”w banku lub w kantorze. Jak widać, Polska może natym tylko zyskać, a nie stracić. Może przykład niejest zbyt poważny… ale czytelnicy powinni się zgodzićze stwierdzeniem, że każdy, kto przyjeżdża donas studiować, zostawia w Polsce pewien kapitał…w większej lub mniejszej wysokości. A to jest rzeczcenna dla danego kraju. Wprawdzie małego i biednegona tle wielu innych, jak to ma miejsce w naszymprzypadku, ale – jak widać – mającego pewne ambicje.I starającego się przede wszystkim je realizować.Zwożenie drewna do lasu czy też realna potrzebaregularnego „importu” studentów z zagranicy (o ileto w ogóle jest możliwe) w przyszłości?Pan profesor Ryszard Domański zasugerował pewnerozwiązanie, mające być receptą na ewentualnyniedobór studentów w naszym kraju, w przyszłości.W przypadku, kiedy liczba studentów polskich zaczęłabysię diametralnie zmniejszać. W tym momencienależałoby postawić pytanie, czy naprawdę grozi namtaka ewentualność? Na dzień dzisiejszy – a nawet nabliższą czy też dalszą przyszłość – myślimy, że raczejnie. Oczywiście bardzo miło będzie nam wszystkim 9(i nikt nie wyklucza takiej prognozy), kiedy na uczelniachpolskich będzie pojawiało się coraz więcejcudzoziemców studiujących w Polsce. Wzrost liczbypolskich studentów, jak i wzrost liczby cudzoziemcówstudiujących w Polsce – praktycznie jedno nie wykluczadrugiego. A zjawisko to może zaowocować tylkodobrą współpracą, zwłaszcza w dziedzinie kultury.Zwiększająca się liczba zarówno polskich studentów,jak i ich kolegów z zagranicy jest zjawiskiem bardzopozytywnymi z racji powstawania i rozwoju coraz toinnych form kształcenia oraz placówek edukacyjno--oświatowych w dosłownym znaczeniu.Uważamy jednak, że polskich studentów jeszcze długonie zabraknie. Naszym zdaniem z jednego, prostegopowodu. Niż demograficzny – niżem. Koszty kształcenia– kosztami. Jesteśmy jednak społeczeństwemuczącym się. Co więcej – musimy nim być. Współczesnawiedza ma bowiem jedną, bardzo ważną cechę.Starzeje się. Wolno (np. w przypadku niektórych naukhumanistycznych, takich jak przykładowo negocjacjeczy psychologia) lub bardzo, ale to bardzo szybko (np.informatyka i systemy informacyjne, techniki łączności,elektronika). Czytelnik może zgodzić się z poprzednimzdaniem lub nie. Ale starzenie się wiedzy w wielu dziedzinachma miejsce dzisiaj i będzie miało miejsce takżew przyszłości. Ten fakt ma swoje określone konsekwencje.Człowiek musi wciąż uczyć się i podnosić swojekwalifikacje. Niezależnie od tego, czy jest to wymógprzykładowego pracodawcy, który oddelegowuje gona jakiś kurs (jeden z wielu) o określonej tematyce czyteż zmusza go do tego życie codzienne 10 . I niezależnieod tego, czy będzie realizował ten cel w formie samokształceniaczy też poprzez uczestnictwo w różnychkursach, szkoleniach, treningach, warsztatach, studiachpodyplomowych lub kolejnych studiach o charakterzedziennym czy też zaocznym, stacjonarnym lub niestacjonarnym.Jakkolwiek byśmy tego kształcenia nienazwali – ludzie się uczą i będą się uczyć. Z powodu7Obcokrajowcy nie chcą studiować w Polsce?, http://wiadomosci.wp.pl/kat,21554,wid,5304061,wiadomosc.html?_err=1&ticket=5078289981923748MWcOfJcnMv0mi%2FSEhldCZhUI3NT7shpg3%2BAvQI7UP92PzRv2ga04NGVnJUPvccANusG84b1RARh5qRDHkG0gUqFdx5edkYpCfVNiBv59nEtjkihWr0UHsvLtWyVUYStb. PAP powołuje sięna informacje zawarte w „Rzeczpospolitej”.8Ibidem.9I to zarówno wykładowcom i studentom.10Ponieważ – dla przykładu – znowu pojawił się na rynku nowy program komputerowy, który znacznie ułatwiłby namwykonywanie naszej pracy, w związku z tym wypadałoby dla naszego własnego dobra po prostu go poznać.8 e-mentor nr 2 (9)


Czas zweryfikuje trafność pewnych prognoz i analiz, zawartych w takim czy też innymraporcie. Lepszym lub gorszym. Bowiem Basen w każdym powiecie – przyznajcie Państwo –W krzywym zwierciadle: Polska drugim Harvardem...wymienionego już wcześniej, jak i też innego, równieważnego, o treści:Jaka jest najlepsza inwestycja w dzisiejszych czasach?Po prostu w siebie (…)Najlepiej chyba rozumieją to ludzie młodzi, ponieważjeśli tak naprawdę chcielibyśmy się czymś wyróżnići pochwalić na tle innych państw europejskich jakokraj 11 , to jest taki jeden wykres, który bez dalszegokomentarza przytaczamy poniżej.Według raportu OECD dyplom ukończenia wyższejuczelni daje większe szanse na pracę i wyższe zarobki. Byćmoże właśnie dlatego liczba absolwentów wyższych uczelniw Polsce w ostatnich siedmiu latach podwoiła się 12 .Dobrobyt, prosperity, praca, biznes,pieniądze i… kryty basen w każdym powiecieCzas zweryfikuje trafność pewnych prognoz i analiz,zawartych w takim czy też innym raporcie. Lepszymlub gorszym. Bowiem Basen w każdym powiecie – przyznajciePaństwo – brzmi bardzo dumnie. Tylko żebyfinalnie nie okazało się, że basen – owszem – jest. Aleprzeznaczony jest nie na mieszkańców powiatu… alepacjentów! Słowo „basen” (nawet kryty) ma bowiemróżne znaczenia 13 . Tak jak różne prognozy i modelepojawiające się w prasie ekonomicznej, mają różny,często diametralnie odmienny stopień sprawdzalności,LICZBA ABSOLWENTÓW SZKÓŁ WYŻSZYCH W 2001 R. NA 1000 OSÓBWykres W WIEKU 5. Liczba 20 absolwentów — 29 LAT szkół W WYBRANYCH wyższych w 2001 KRAJACH r. na 1000 osób EUROPEJSKICHw wieku 20–29 lat w wybranych krajach europejskich0 10 20 30 40 50 60 70 80Polska74,3IrlandiaFrancja67,770,3FinlandiaDaniaNorwegiaBelgiaLitwa57,755,754,653,451,5BułgariaHiszpaniaUE—15NiderlandySzwecjaPortugaliaW. BrytaniaWęgryNiemcy43,742,640,439,838,937,236,936,133,7SłowacjaAustriaWłochyRumunia29,427,425,822,7Źródło: Ź r Statistics ó d ł o: Statistics of Science on and ScienceTechnologyand in Europe, Data 1991 in Europe, — 2001, Data Panorama 1991–2001, of the European Panorama Union, of the European Union, 2003 Edition,Theme 20039: Edition,ScienceTechnology, Theme and 9: Technology, and Komisja Europejska/Eurostat, Komisja Europejska/Luksemburg Eurostat, Luksemburg 2004. 2004.11 Według A wszyscy raportu wiemy, że OECD raczej nie dyplom ma za wiele ukończenia takich rzeczy… wyższej uczelni daje większe szanse na pracę i12wyższe http://www.serwiskariery.pl/index.php?site=zoom&id=3947.zarobki. Być może właśnie dlatego liczba absolwentów wyższych uczelni w Polsce w13Wie o tym ten, kto miał przyjemność obejrzećostatnich siedmiu latach podwoiła się 13 choćby kilka odcinków serialu (przykładowo) Szpital na peryferiach.produkcji czechosłowackiej lub też innego, związanego z problemami hospitalizacji czy służby zdrowia.Dobrobyt, prosperity, praca, biznes, pieniądze i… kryty basen w każdym powieciekwiecień 2005 9


felietontudzież predykcji. Ekonomista bowiem to człowiek,który, stawiając daną prognozę czy też budując danymodel ekonomiczny, powinien przygotowywać sobieod razu odpowiedzi na dwa pytania:1) Jak to się stało, że bezbłędnie przewidział pewnetendencje (trendy) w danym okresie 14 ;2) Jak to się stało, że prognoza okazała się błędna15 .Pogoda na jutro…Nikt nie chce szerzyć defetyzmu, bowiem nie o toprzecież chodzi w felietonie, który miał być próbą„znalezienia enklawy myśli budującej i pozytywnej”, alenasz kraj sprawdzał się już w wielu ambitnych rolach.Mieliśmy być kiedyś drugim Kuwejtem. Drugą Japonią.Tygrysem Europy. Czwartym mocarstwem. O skutkachtych ambicji i ich rezultatach nie trzeba zbyt wielepisać. Nie ma po co, bo jeszcze ktoś zarzuci piszącymcynizm i złośliwość. A poza tym, każdy z nas pamiętatakie czy też inne wydarzenia związane z historią czyteż szumnymi deklaracjami oraz ambicjami naszegokraju. Z czystej ciekawości 16 można jeszcze poczekaćna rezultaty deklaracji o treści, że za cztery lata będziemymistrzami świata. Bowiem podobno cierpliwość palcemdół wykopie 17 . A stwierdzenie to można by uzupełnićo jeszcze jedno proste zdanie: wszystko jednak zależyod wielkości palca i umiejętności jego optymalnego wykorzystania18 . Aczkolwiek poruszając się w obszarzetematycznym felietonu, czyli edukacji i wszelkich zagadnieńzwiązanych z tą kwestią: czy stać nas na byciegłównym ośrodkiem akademickim Europy Środkoweji Wschodniej? Czy Polska w 2013 r. będzie – po prostu– krainą mlekiem i miodem płynącą 19 tak jak wynikaz prognozy – dla studentów, wykładowców i nie tylkodla nich? W jakim kierunku zmierzają zmiany w polskimszkolnictwie wyższym? Jak Państwo myślicie?14I takich prognoz dla Polski sobie wszyscy szczerzeżyczymy.15Co się niestety, bardzo często zdarza. Zwłaszczawtedy, kiedy ktoś za bardzo wybiega w przyszłość.A czas i tak jest bezwzględnym i chyba najlepszymoraz najbardziej obiektywnym weryfikatorem pewnychsądów i tez.16Naukowej lub nie…17Jak to ładnie ujął znany satyryk Marcin Daniec w jednymze swoich skeczy.18Skojarzenia erotyczne są tutaj wysoce nie na miejscu.W metaforze chodziło nam bardziej o optymalne wykorzystaniedostępnego zaplecza, środków i infrastruktury.Bowiem inne możliwości ma przykładowo taki krajjak USA czy Korea, które na edukację, B+R przeznaczająo wiele większe nakłady liczone w procentach PKB,natomiast inaczej, jak wszyscy dobrze wiemy, wyglądato u nas (my nakłady na edukacje liczymy w dziesiątychczęściach procenta naszego PKB). I taka jest prawda.Pewne ambicje trzeba po prostu pogodzić z rzeczywistością,tudzież skonfrontować z możliwościami.19Co więcej – czy miód będzie pitny? Dla niektórychto także może być bardzo ważne…PolecamyKrzysztof Kruszewski(red.), Sztuka nauczania;Czynności nauczyciela,Wydawnictwo NaukowePWN, Warszawa 2005Jest to podręcznik akademickiomawiający zagadnienia nauczaniai uczenia się. Publikacja prezentujepraktyczne scenariuszeróżnych sytuacji dydaktycznychoraz przykłady metod nauczaniai gier dydaktycznych, któremożna wykorzystać w czasiezajęć lekcyjnych.Publikacja adresowana jestdo studentów kierunków nauczycielskich, pedagogikioraz nauczycieli szkół podstawowych i średnich, jednaknauczyciel akademicki również znajdzie w niej cennewskazówki.Książka składa się z 14 rozdziałów, omawiających problematykęnauczania i zatytułowanych kolejno: Cele kształcenia;Wyniki kształcenia; O nauczaniu i uczeniu się w szkole;Nauczanie i uczenie się faktów, pojęć, zasad; Nauczanie i uczeniesię rozwiązywania problemów; Metody nauczania; Gry dydaktyczne;Najpotrzebniejsze zasady dydaktyczne; O wychowaniuw szkole; Niezwyczajni uczniowie; Problemy zachowaniauczniów; Zbieranie i wykorzystywanie informacji o uczniu i klasie;Nauczyciel jako twórca programu; Scenariusze.Książka dostępna jest m.in. na stronach wydawcy:http://ksiegarnia.pwn.plPortal Polskiej Sieci Centrów Informacji dlaNaukowców, www.eracareers-poland.gov.plPortal publikuje informacje przydatne mobilnym naukowcom,zainteresowanym stypendiami i naukowymiwyjazdami zagranicznymi. Jest on podzielony na podstronykrajowe, informujące o ogólnych aspektach związanychz wyjazdem oraz regionalne, zawierające bazy użytecznychadresów instytucji regionalnych. Serwis tworzony jestprzez Polską Sieć Centrów Informacji dla Naukowców, którajest członkiem Europejskiej Sieci „ERA-MORE” (działającejw ramach Europejskiej Przestrzeni Badawczej). Głównymzadaniem Centrów Informacji jest udzielanie wsparciapolskim i zagranicznym pracownikom naukowym.10 e-mentor nr 2 (9)


Społeczeństwoinformacyjne– często (nie)zadawane pytaniaMichał GolińskiWiele serwisów internetowych posiada FAQ (FrequentlyAsked Questions) – listę pytań najczęściej zadawanych przezużytkowników. Społeczeństwo informacyjne jest jednymz terminów najczęściej używanych w publicznej dyskusjio współczesności. Wielu użytkowników tego pojęcia posługujesię nim dość dowolnie i bez głębszej refleksji. Poniższyartykuł jest odwrotnością FAQ, jest listą pytań dotyczącychspołeczeństwa informacyjnego, które rzadko są zadawane,a powinny zostać zadane.Opisywanie zagadnień związanych z problematykąwpływu zastosowań technik informacyjnych(IT) na procesy gospodarcze, społeczne, kulturowei polityczne współczesnego świata nie jest zadaniemłatwym. Tematyka ta cieszy się rosnącą popularnością.Zajmują się nią naukowcy, dziennikarze oraz politycy.Powoduje to znaczne rozmycie oraz swoistą dewaluacjęzarówno tematu, jak i używanej terminologii.Dla opisu dokonujących się przemian często używasię terminu społeczeństwa informacyjnego (SI) 1 . Pomimo,lub może w wyniku, znacznej popularności tegopojęcia używanie go w sposób odpowiedzialny stajesię coraz trudniejsze.Brak jest powszechnie akceptowanej definicji SIi ustaleń dotyczących znaczenia oraz granic tego pojęcia.Intuicyjnie wydaje się oczywiste, iż pojęcie tozwiązane jest z rosnącą rolą zastosowań IT. Pojawiasię jednak pytanie: dlaczego właśnie IT postrzeganesą jako główny czynnik przemian we wszystkich praktycznieobszarach ludzkiej działalności. Współczesnanauka i technika stworzyły przecież wiele obszarówhigh-tech, których zastosowania mogą w istotny sposóbzmienić formy ludzkiej aktywności.Czym jest SI, jeśli przyjmiemy, iż termin tenoznacza coś więcej niż tylko codzienne istnieniei wykorzystanie IT? Co odróżnia „społeczeństwo informacyjne”od społeczeństwa „nieinformacyjnego”?Dlaczego zwiększone możliwości przetwarzania, przechowywaniai przesyłania informacji mają oznaczaćpowstanie jakościowo odmiennej formacji społecznej?Od początku rewolucji przemysłowej odnaleźć możnawiele punktów przełomowych w rozwoju środkówprodukcji, w wielu kluczowych dla funkcjonowaniaspołeczeństwa dziedzinach przemysłu. Dalekosiężneprzemiany dokonały się w sferze produkcji energii,transportu czy produkcji przemysłowej. Dlaczego ITsą w jakiś sposób uprzywilejowane w stosunku do wymienionychpowyżej i również doniosłych przemian?Innym problemem jest odpowiedź na pytanie: kiedyrozpoczęło się lub rozpocznie się SI?Informacja jest częścią każdego procesu produkcyjnego,produktu czy usługi. Czy możemy sobiewyobrazić wytwór rąk ludzkich niezawierający komponentówinformacyjnych? Jeśli, dość powszechnie,stwierdza się, iż informacja stała się najistotniejszymczynnikiem produkcji, to należy postawić pytanie:kiedy w historii informacja nie była integralną częściąprocesów gospodarczych? Jeżeli, jak czyni wieluautorów, wyodrębnia się zawody, czynności i sektoryo charakterze informacyjnym to pojawia się pytanie:jakie działania gospodarcze człowieka, obecnie lubw przeszłości, nie wymagały informacji?Pomimo braku jednoznacznych odpowiedzi na tefundamentalne, a zarazem oczywiste pytania, wieluteoretyków jest głęboko przekonanych o doniosłej roliIT w procesach formujących współczesne społeczeństwo.Wywołuje to sceptycyzm innych, wątpiącychw sens pojęcia SI: (...) centralne znaczenie informacjijest tak stare jak społeczeństwo przemysłowe. Przyjęcierozróżnienia pomiędzy społeczeństwem przemysłowyma społeczeństwem informacyjnym jest bezsensowne i wprowadzającew błąd 2 .Determinizm technologiczny nie jest niczymnowym. W przeszłości wielokrotnie przypisywanopostępowi technologicznemu wielkie znaczenie,a w wielu wynalazkach dopatrywano się daleko idącychkonsekwencji dla dalszego rozwoju ludzkości.Pojmowanie przemian technologicznych jako głównejczy nawet jedynej determinanty zmian w sferzespołecznej napotykało jednak na znacznie silniejszą1Obok „społeczeństwa informacyjnego” funkcjonuje także wiele innych, określających podobny obszar znaczeniowy,terminów takich jak: społeczeństwo wiedzy, społeczeństwo oparte na wiedzy czy społeczeństwo poinformowane.2P. Mullan, Information society: frequently un-asked questions, http://www.spiked-online.com/Printable/0000000053AA.htm, 14.06.2001.kwiecień 2005 11


metody, formy i programy kształceniakrytykę, jako jednostronne i uproszczone. To ludziei ich działania, a nie wytwory ludzkich rąk i umysłówwywołują przemiany społeczne i przyczyniają się dorozwoju świata w określonym kierunku. Twierdzenie,iż sfera technologiczna determinuje zjawiska społeczne,jest zdaniem wielu fałszywe.Zjawisk społecznych nie można redukować tylkodo wymiaru technologicznego. I, choć wydaje się tobyć oczywiste, redukcja taka stała się obecnie podejściemdominującym 3 . Powszechną praktyką stało siępostrzeganie IT i ich zastosowań jako katalizatoraprzemian społecznych 4 . Poszczególne rozwiązaniatechnologiczne mogą oczywiście umożliwiać lubprzyspieszać konkretne przemiany społeczne. Alejednocześnie czynniki społeczne wpływają na tempoi charakter postępu technologicznego 5 . Maszyna parowaumożliwiła industrializację, ale równie istotnabyła wcześniejsza, pierwotna akumulacja kapitałupozwalająca na gospodarcze wykorzystanie powstałegowynalazku.Celowym jest zbadanie, jakie elementy składają sięna pojęcie SI, w jakich warunkach pojęcie to powstałooraz przez kogo i do jakich celów jest używane. Należałobytakże odpowiedzieć na szereg dalszych pytań.Jakie są wzajemne związki pomiędzy SI a globalizacją?Jak uzasadniane są prognozy rozwoju SI? Dlaczegodyskusja na temat SI przybrała tak powszechny charakter?Jaki jest jej cel z punktu widzenia jej głównychaktorów? Jakie znaczenie mają liczne inicjatywy instytucjonalnewspierające dokonujące się przemiany?Problematyka SI jest konglomeratem wzajemnychzwiązków pomiędzy technikami i technologiamiinformacyjnymi oraz przemianami struktur gospodarczychw mikro- i makroskali z jednej strony, a politykąposzczególnych państw i organizacji międzynarodowychoraz celami i dążeniami różnych grup interesówz drugiej (rysunek 1).SI kształtuje się pod wpływem wymienionychpowyżej sił, które oddziaływują na proces powstawanianowej formacji cywilizacyjnej z różną siłąi w różnych kierunkach. Tak więc problematyka SIjest bardzo złożona i ma charakter interdyscyplinarny.Jest obiektem zainteresowania informatyki (a szczególnieinformatyki gospodarczej), nauk inżynierskich,nauk ekonomicznych, socjologii, nauk politycznychi prawa. Wszystkie te dziedziny wiedzy mogą okazaćsię przydatne w procesie analizowania zagadnieńSI. Wykorzystywane w nich narzędzia i metody badawczemogą przyczynić się do pełniejszej analizyomawianych zagadnień, a w przyszłości, być może,do stworzenia kompleksowej teorii SI.Rysunek 1. Główne siły kształtujące społeczeństwoinformacyjneŹródło: opracowanie własne.Wydaje się jednak, iż najważniejszych narzędziopisu problematyki SI dostarczyć może statystyka.Ilościowy opis różnorakich aspektów SI będzie bardzopomocny lub nawet niezbędny, praktycznie wszystkim„zainteresowanym” dyscyplinom naukowym. ZagadnieniaSI należą do grupy zjawisk masowych i do badaniaich niezbędne stają się narzędzia statystyczne.Taka analiza nie jest jednak zadaniem łatwym. Dlategoważne jest zbadanie, jakie są możliwości statystycznegomonitorowania problematyki SI. Należy określić,jakimi narzędziami opisu dysponujemy obecnie orazjakie jest ich znaczenie i przydatność.SI – czy można je zdefiniować?Pojęcie SI nie jest niczym nowym. Już w latach 60.wielu badaczy usiłowało analizować i kwantyfikowaćdokonujące się przemiany 6 . Równie stare są także próbyzdefiniowania pojęcia SI. Jak już wspomniano, brakjest jednej, powszechnie akceptowanej definicji. W piśmiennictwiefunkcjonuje wiele różnorodnych określeńtego pojęcia, praktycznie każdy z autorów zajmującychsię tą tematyką posługuje się własną definicją i własnymsposobem pojmowania tego terminu.Przykładem takiej definicji może być dokumentMinisterstwa Łączności, stwierdzający: społeczeństwoinformacyjne (Information Society) – nowy system społeczeństwakształtujący się w krajach o wysokim stopniurozwoju technologicznego, gdzie zarządzanie informacją,jej jakość, szybkość przepływu są zasadniczymi czynnikamikonkurencyjności zarówno w przemyśle, jak i w usługach,a stopień rozwoju wymaga stosowania nowychtechnik gromadzenia, przetwarzania, przekazywaniai użytkowania informacji 7 .3Por. ibidem.4Warto tu przypomnieć, tak powszechne na przełomie wieków, wizje i prognozy przemian społecznych oraz gospodarczychmające zostać wywołane przez upowszechnienie się zastosowań internetu.5Dobrym przykładem tej zależności może być gospodarka planowa, której upadek, w dużej mierze związany byłz brakiem zdolności do generowania postępu technologicznego i praktycznego wykorzystania jego wyników.6J. Lubacz (red.), W drodze do Społeczeństwa Informacyjnego, OZSI – IPWC, Warszawa 1999; M. Goliński, Poziom rozwojuinfrastruktury informacyjnej społeczeństwa. Próba pomiaru, PLJ, Warszawa 1997.7N.N.: ePolska – Strategia rozwoju społeczeństwa informacyjnego w Polsce na lata 2001–2006 (wersja robocza),Ministerstwo Łączności, Warszawa, s. 62.12 e-mentor nr 2 (9)


Społeczeństwo informacyjne – często (nie)zadawane pytaniaJuż pobieżna analiza tej i innych (najczęściej podobnych)definicji nasuwa pewne wnioski. Brakujekonkretów. Przy opisie znaczenia informacji przeważajątakie określenia, jak: „znaczna”, „istotna” czy„dominująca”. Wspólne jest podkreślanie znaczeniainformacji i IT dla wszystkich praktycznie aspektówżycia współczesnego człowieka.Wobec swoistej dewaluacji pojęcia SI wielu badaczypodchodzi do niego dość nieufnie, a czasami nawetunika go, starając się opisać dokonujące się przemianyza pomocą innych terminów. Przykładem może byćtu Castells, jedna z najważniejszych postaci światowejdyskusji o roli IT we współczesnym świecie. Nietraktuje on swej trylogii Information Age jako opisu SI.Co więcej, stara się unikać tego określenia z powodunegatywnych, jego zdaniem, konotacji, istniejących naskutek wcześniejszego używania tego terminu przezinnych autorów. Twierdzi raczej, iż jego analiza dotyczyinformacyjnego trybu rozwoju współczesnegospołeczeństwa kapitalistycznego 8 .Frank Webster w książce Theories of InformationSociety podaje typologię definicji SI, wyróżniając pięćtypów: technologiczne, ekonomiczne, zawodowe,przestrzenne i kulturowe. Analizując powstałe do1995 roku definicje, dochodzi on do wniosku, iż: (...)chociaż wydają się one na pierwszy rzut oka solidne, są,tak naprawdę, mętne i nieprecyzyjne, niezdolne do ustaleniaczy ‘społeczeństwo informacyjne’ powstało czy teżpowstanie kiedyś w przyszłości 9 .Należy się zastanowić, czy spór o definicję niejest pustą dyskusją terminologiczną, czy istnieje powszechnieprzyjęta definicja społeczeństwa przemysłowegoi rewolucji przemysłowej, i czy jakaś definicjaSI jest, tak naprawdę, potrzebna.Popularność pojęcia SI oraz powszechność jegoużywania, jeśli nie nadużywania, spowodowały dalszerozmycie znaczenia tego terminu, który wykorzystywanyjest w różnych znaczeniach i dla realizacjiróżnych, często nawet sprzecznych celów.Upublicznienie dyskusji dotyczącej SI spowodowało,iż nabrała ona charakteru po części politycznegoi emocjonalnego. W sporach na temat powstającegospołeczeństwa używane są liczne uproszczenia– swoiste kalki pojęciowe, mające w sposób jak najbardziejprosty i wyrazisty uwypuklić istotne, z punktuwidzenia posługującego się tym uproszczeniem,cechy, przymioty lub zagrożenia mające być charakterystycznedla SI.I tak, używa się modelu skojarzeń historycznych –gdzie SI, jako następny etap rozwoju po społeczeństwierolniczym i przemysłowym, powstaje w wyniku rewolucjiinformacyjnej, będącej odpowiednikiem dwóchpoprzednich wielkich przemian. Dla niektórych, SI stajesię synonimem lepszego świata – postępu gospodarczego,społecznego, wygodniejszego i bezpieczniejszegożycia – będących wynikiem rozwoju technicznegoi technologicznego w branży IT. Wizja ta jest chętniewykorzystywana przez polityków szerokiego centrumsceny politycznej, a przede wszystkim przez producentówbranży IT dla promocji swych produktów. Dlainnych SI staje się synonimem zła i łączone jest częstoz pojęciem globalizacji. Model ten wykorzystywanyjest przez przeciwników dokonujących się obecnieprzemian społecznych i gospodarczych wywodzącychsię z różnych, często przeciwstawnych kierunkówideologicznych 10 . Unia Europejska forsuje model europejskichzmagań – wyścigu z USA. Administracjekrajowe i międzynarodowe postrzegają SI poprzezpryzmat licznych inicjatyw instytucjonalnych, mającychpromować rozwój takiego typu społeczeństwa.Powyżej przedstawione zostały różnorodne sposobydefiniowania, pojmowania i wykorzystywania pojęciaSI. W celu uporządkowania i ustrukturyzowaniaproblematyki, Kubicek 11 proponuje model warstwowyktórego jądrem jest IT. Sfera techniczna otoczona jestprzez warstwę zjawisk związanych z gospodarczymwykorzystaniem IT, która z kolei otoczona jest przezwarstwę zjawisk o charakterze społecznym, kulturowymi politycznym (rysunek 2).Rysunek 2. Warstwowy model pojęcia społeczeństwainformacyjnegoŹródło: opracowanie własne na podstawie H. Kubicek,Möglichkeiten und Gefahren der „Informationsgesellschaft”,http://www.fgtk.informatik.uni-bremen.de/ig/WS99-00/studienbrief/index.html 06.04.2001.8Por. M. Castells, The Rise of the Network Society. The Information Age, Blackwell, Oxford 1996, s. 20–21.9Por. P. Mullan, Information society: frequently un-asked questions, http://www.spiked-online.com/Printable/0000000053AA.htm 14.06.2001.10Co ciekawe, przeciwnicy postępu technologicznego i globalizacji w działaniach swych chętnie i efektywnie posługująsię techniką, która jest jedną z głównych przyczyn, tak przez nich atakowanych przemian. I tak lewicowiantyglobaliści wykorzystują dla organizacji i koordynacji swych protestów internet i sieci telefonii komórkowej,a fundamentaliści religijni znaczną część swej działalności realizują przy wykorzystaniu środków masowego przekazui techniki satelitarnej.11H. Kubicek, Möglichkeiten und Gefahren der „Informationsgesellschaft“, http://www.fgtk.informatik.uni-bremen.de/ig/WS99-00/studienbrief/index.html 06.04.2001.kwiecień 2005 13


metody, formy i programy kształceniaPojęcie SI jest najczęściej używane nie dla opisucałości zagadnień z nim związanych (wszystkie trzywarstwy pojęciowe), lecz dla opisu wybranych tylkofragmentów problematyki SI. Często opisywana i badanajest tylko warstwa wewnętrzna (IT) lub obie warstwywewnętrzne (IT wraz z aspektami ekonomicznymi).Prace koncentrujące się na gospodarczych aspektachSI poruszają najczęściej takie problemy, jak:informacja jako czynnik produkcji, rynki informacyjne,informacja jako towar, zarządzanie procesami innowacyjnymi,sektor informacyjny i zawody o charakterzeinformacyjnym w gospodarce, gospodarcze znaczeniezastosowań IT.W najszerszym społecznym, kulturowym i politycznymujęciu problematyki SI spektrum problemówmogących być przedmiotem badań jest niezwykleszerokie. Praktycznie wszystkie dziedziny nauk społecznychmogą czuć się „wywołane do tablicy”. Jestto także pewnym dowodem na istotność problemówzwiązanych z SI. Przedmiotem zainteresowania będzietutaj: prawo obywateli do informacji, aspekty prawne,rola nauki i kształcenia czy problematyka osób wykluczonych(information divide, information exclusion).Trudności statystycznego opisu SIProblematyka statystycznego opisu SI, ekonomikiinformacji oraz sektora informacyjnego jest złożonai mająca tak długą historię, jak wymienione pojęcia.Już pierwsze analizy tego obszaru zagadnień koncentrowałysię na poszukiwaniu metod opisu ilościowego.Trzeba tu wspomnieć o badaniach japońskich czypracach Machlupa i Porata 12 .Znaczenie analiz statystycznych wzrosło w wynikuupolitycznienia problematyki SI. Państwa i organizacjemiędzynarodowe traktują rozwój SI jako jedenz najważniejszych czynników decydujących o konkurencyjnościgospodarczej. Pojawiła się potrzebanarzędzi pozwalających na dokonywanie porównańprzestrzennych i historycznych.Jedną z fundamentalnych trudności opisu ilościowegostanowi brak powszechnie uzgodnionej definicjiSI. Brak ten rodzi pytanie: jak mierzyć i porównywaćcoś, czego nie można jednoznacznie zdefiniować?Pomimo licznych prób, prace nad stworzeniemzbioru wskaźników opisujących SI nie przyniosłyjak dotąd zadowalających rezultatów. Przeszkodąjest brak uzgodnień, jakie charakterystyki SI trzebaanalizować i jakich wskaźników do tego celu używać.Istnieją trudności z pozyskaniem potrzebnychdanych statystycznych, a w wypadku porównań międzynarodowychczęściowa ich nieporównywalność.Statystyka jest zorientowana na dobra fizyczne – ichprodukcję i dystrybucję. Systemy klasyfikacji koncentrująsię na produktach materialnych a nie na informacji posiadającejcharakter niematerialny. Powoduje to nieprzystosowaniestatystyki do zmieniającej się rzeczywistościgospodarczej. Nie możemy zliczać ilości „kawałków”informacji, tak jak liczyliśmy ilość wyprodukowanychstatków, samochodów, zboża czy trzody chlewnej.Użyteczność informacji jest zależna od kontekstu,od tego kto i jak ją wykorzystuje. Informacja może byćużywana przez wielu odbiorców w tym samym czasie.Także proces utraty wartości jest w wypadku informacjiinny niż w wypadku dóbr fizycznych. Wszystko topowoduje, że statystyka staje wobec nowych wyzwań.Potrzebne są nowe koncepcje, definicje, miernikii metody pozyskiwania danych źródłowych.Szybki rozwój IT i jej nowych zastosowań powodujepotrzebę monitorowania coraz to innych aspektówproblematyki SI. Pojawia się potrzeba narzędzi pozwalającychbadać i mierzyć nowo powstające usługi i produktyinformacyjne oraz ich otoczenie. ZastosowaniaIT są źródłem wielu nowych zjawisk i fenomenówspołecznych, politycznych i gospodarczych, takżewymagających nowych metod pomiaru.Pojawia się problem opłacalności złożonych badaństatystycznych i kosztów pozyskania danych źródłowych.Zasygnalizowane powyżej oczekiwania wobecstatystyki SI mają oczywiście charakter życzeniowy.Spełnienie wszystkich tych postulatów może w praktyceokazać się niewykonalne lub bardzo kosztowne.Koszt pozyskania informacji nie powinien być większyniż jej wartość, zasada ta musi obowiązywać takżestatystykę SI.Osobnym problemem, przed którym staje oficjalnastatystyka SI jest ustosunkowanie się do narzędzii zbiorów danych, używanych przez firmy prywatne.Brak oficjalnych mierników i statystyk w połączeniuz popytem na informacje dotyczące SI spowodowałreakcję rynku. W wyniku boomu lat 1999/2000 wielefirm konsultingowych rozpoczęło monitorowanie tejtematyki i publikację licznych raportów, wypełniająclukę stworzoną przez oficjalne służby statystyczne.Problemem jest różna jakość tych opracowań, niezawsze znane narzędzia, których użyto, różne metodybadawcze i wprost przysłowiowa już rozbieżnośćwyników. Jest jednak faktem, iż niektóre z tych opracowańzdobyły sobie silną pozycję.Innym problemem jest częsty brak wymiernych wynikówzastosowań IT. Znaczna część korzyści wynikającychz zastosowania IT nie da się opisać w kategoriachpieniężnych czy ilościowych. W grę wchodzą tu korzyścibiznesowe o charakterze jakościowym, takie jak;możliwość zaoferowania odbiorcy większego wyboru,polepszenie jakości obsługi, większa łatwość dostępudo informacji, oszczędność czasu czy wygoda klienta.Istniejące miary statystyczne, bazujące najczęściej nailościowych metodach oceny tutaj zawodzą.Wypracowanie statystycznych narzędzi opisu SI jestprocesem długofalowym, wymagającym rozwiązaniawielu problemów z zakresu zagadnień klasyfikacji,jakości danych źródłowych i narzędzi pomiaru. Dostosowaniesystemu statystyki do nowych zjawisk,12M. Goliński, Poziom rozwoju infrastruktury informacyjnej społeczeństwa. Próba pomiaru, PLJ, Warszawa 1997 czy M. Hensel,Die Informationsgesellschaft. Neuere Ansätze zur Analyse eines Schlagwortes, Verlag Reinhard Fischer, München 1990.14 e-mentor nr 2 (9)


Społeczeństwo informacyjne – często (nie)zadawane pytaniaproduktów i usług pojawiających się na rynku zajmujedużo czasu potrzebnego do zebrania danych, zaprojektowaniai przeprowadzenia badań. Powoduje tonieuchronną dezaktualizację otrzymywanych wyników.Pewne opóźnienie wyników jest oczywiste i nieuchronne,można powiedzieć, że charakterystyczne dla statystyki.Jednak w obszarze charakteryzującym się takznaczną dynamiką opóźnienie to staje się szczególniedokuczliwe. Ranking mocy produkcyjnych w przemyślestoczniowym czy hutnictwie, prezentujący dane sprzeddwóch lat zachowuje swą aktualność. W sferze IT tesame dwa lata mogą oznaczać zupełnie nową rzeczywistośćtechnologiczną i rynkową.Jest swoistą ironią, iż pomimo coraz większej ilościinformacji, coraz większej jej dostępności i rosnącegoznaczenia, o społeczeństwie, które powstaje w wynikuoddziaływania właśnie informacji, wiemy stosunkowoniewiele. Trudno jest nam opisać zjawiska zachodzącew otaczającej nas rzeczywistości, a jeszcze trudniejprzewidzieć co nas czeka. W gruncie rzeczy o społeczeństwieinformacyjnym wiemy bardzo niewiele.Tak naprawdę nie wiemy nawet, czego nie wiemy.Jak pisze S. Lem – Wiek XXI będzie inny niż jego liczneteraz przewidywania, wysadzane klejnotami dziwacznychpomysłów 13 .Odpowiedzialne i przemyślane stosowanie narzędzistatystycznych może przyczynić się do zmniejszenialuki informacyjnej dotyczącej społeczeństwainformacyjnego.Autor jest adiunktem, kierownikiem Zakładu GospodarkiInformacyjnej i Społeczeństwa Informacyjnegow Katedrze Informatyki Gospodarczej Szkoły GłównejHandlowej. Członek Senatu SGH i Rady Naukowej KolegiumAnaliz Ekonomicznych. Wykładowca WarsawExecutive MBA oraz programu realizowanego przez Polsko-NiemieckieForum Akademickie przy SGH. EkspertCentrum im. Adama Smitha, współpracownik OśrodkaZagadnień Społeczeństwa Informacyjnego InstytutuProblemów Współczesnej Cywilizacji.Autor licznych publikacji dotyczących społeczeństwainformacyjnego, gospodarki elektronicznej, ekonomikiinformacji, infrastruktury informacyjnej oraz wpływutechnologii informacyjnych na współczesną gospodarkę.Członek Naukowego Towarzystwa Informatyki Ekonomicznej,Polskiego Towarzystwa Informatycznego,International Federation for Information Processingoraz Association for Information Systems.Bibliografia dostępna jest w wersji internetowejczasopisma.13S. Lem, Bomba megabitowa, Wydawnictwo Literackie,Kraków 1999, s. 218.PolecamyInformation Society in PolandMinisterstwo Naukii InformatyzacjiDepartament SpołeczeństwaInformacyjnegoMinisterstwo Nauki i Informatyzacjiwydało publikację dotyczącą stanurozwoju społeczeństwa informacyjnegow Polsce. Zawiera ona opisdotychczasowych działań podjętychw kierunku tworzenia gospodarkiopartej na wiedzy oraz dane charakteryzującestopień informatyzacjinaszego społeczeństwa. W książceznajdują się informacje na tematrynku telekomunikacyjnego, działańMinisterstwa oraz elektronicznych usług publicznych.Publikacja pozwala również na zapoznanie się z wielomaprowadzonymi projektami, wśród których można wymienićtakie jak: Wrota Małopolski, Nauka w Polsce – serwisPAP, Ikonk@, czy NBPortal.pl. Opisuje również sposobyfinansowania e-government oraz programy KomisjiEuropejskiej w tej dziedzinie. Publikacja dostępna jestw języku angielskim.Systemy Wspomagania Organizacji20–21 października 2005 r., UstrońKatedra Informatyki Akademii Ekonomicznej im. KarolaAdamieckiego w Katowicach organizuje w październikubr. XX., jubileuszową edycję Konferencji Systemy WspomaganiaOrganizacji. Spotkanie ma na celu wymianę idei,poglądów i doświadczeń w dziedzinie systemów wspomaganiaorganizacji, a także zarysowanie kierunków rozwojutego obszaru. Wybrane tematy konferencji to: Strategiei metody budowy systemów e-biznesu, Zintegrowane systemyinformatyczne zarządzania (klasy MRP II, ERP, CIM), Systemyzarządzania wiedzą w organizacji, Zastosowania gospodarczeinternetu i intranetu, Zastosowania systemów informatycznychw gospodarce.Więcej informacji na: http://www.ae.katowice.pl/swo2005Europejskie uniwersytetyrozwijają działalność e-learningowąUniwersytety w Europie planują zintensyfikować swoje działaniaw dziedzinie e-learningu – informuje BBC News napodstawie badań prowadzonych przez firmę WebCT.Trzy czwarte ze 150 badanych instytucji stwierdziło, żenauczanie w oparciu o systemy komputerowe odgrywagłówną rolę w większości prowadzonych przez niekursów lub też zacznie taką rolę pełnić w ciągu najbliższychtrzech lat. Uczelnie traktują e-learning jako „misjękrytyczną”, która zwiększy dostęp do lepszej jakościowoedukacji. Uważają również, że dzięki niemu naukastaje się bardziej efektywna. Według badań, zwiększasię popyt na kursy online, nawet mimo niepowodzeniaprojektu brytyjskiego uniwersytetu online UKeU.Więcej informacji na: http://news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/education/4361711.stmkwiecień 2005 15


metody, formy i programy kształceniaPolityka informacyjnaw Polsce.Przypadek spółek giełdowychMaria AluchnaReformy ustrojowe oraz wysiłki na rzecz budowaniagospodarki wolnorynkowej podejmowane w ciągu ostatnich15 lat prowadzą do ogromnych zmian jakościowych zarównow strukturze gospodarki, w zasadach jej funkcjonowania czyporządku instytucjonalnego, jak i we wzorcach zachowaniaprzedsiębiorstw, inwestorów i konsumentów. W ostatnich2–3 latach zmiany te, wraz z procesami integracji i konwergencji,są coraz bardziej wyraźne i przybliżają funkcjonowaniegospodarki polskiej do gospodarek rozwiniętych.Przykładem takich zmian są procesy kształtowania sięsystemu nadzoru korporacyjnego w Polsce z zakresu działańna rzecz poprawy przejrzystości firmy, zwiększenia zakresuinformacji ujawnianych o spółce.Niniejszy artykuł koncentruje się na analizie wymagańi polityki informacyjnej, prowadzonej w Polscew kontekście zwiększania transparentności rynku orazzapewnienia większej ochrony poszczególnym jegograczom. Rozważania dotyczą znaczenia przejrzystościspółki z punktu widzenia efektywnego funkcjonowaniastruktury nadzorczej, a także budowania świadomościwłaścicielskiej i aktywizowania opinii publicznej. Opracowanieprzyjęło następującą strukturę: w pierwszympunkcie zasygnalizowano znaczenie i rolę przejrzystejpolityki informacyjnej z perspektywy nadzoru korporacyjnego,zaś drugi przedstawia wymogi informacyjneobowiązujące w Polsce, jakie są przewidziane regulacjamiprawnymi. W trzecim podpunkcie przedstawionowyniki i wnioski dotyczące praktyki polityki informacyjnejw Polsce zarówno z perspektywy mediów, jaki samych spółek, ze szczególnym uwzględnieniemwykorzystania internetu w procesie publikacji danych.Wnioski z analizy zawarto w podsumowaniu.Przejrzystość firmy a nadzór korporacyjnyNadzór korporacyjny, zwany także ładem korporacyjnym,definiuje się jako zbiór wielu mechanizmówi instytucji, jakie działają na rzecz lepszej współpracymiędzy poszczególnymi grupami zaangażowanymiw działalność przedsiębiorstwa (menedżerowie,akcjonariusze, pracownicy, dostawcy, klienci czyspołeczności) dla realizacji interesu spółki. Głównymcelem nadzoru jest zapewnienie efektywności funkcjonowaniafirmy poprzez zapewnienie ochrony dlainwestorów czy szeroko rozumianych interesariuszyprzy eliminowaniu ewentualnych nadużyć ze strony np.udziałowców dominujących czy menedżerów. Nadzórkorporacyjny bywa definiowany i analizowany pod kątemwielu perspektyw. Choć wielu badaczy koncentrujesię na kwestiach związanych ze strukturą własności czystrukturą rady (nadzorczej, dyrektorów), to coraz większegoznaczenia nabierają instytucje lub mechanizmyodnoszące się do praktyki gospodarczej, roli mediówczy przejrzystości firmy. Co więcej, podkreśla się, iżfirmy zamieszane w skandale korporacyjnej spełniaływiele zaleceń odnośnie struktury rady lub strukturywłasności, a mimo to nie zapewniło to efektywnejkontroli i nie zapobiegło nadużyciom. W rezultaciebadacze i praktycy podkreślają rolę zakresu danychujawnianych o spółce na rzecz większej przejrzystościrynku i poprawy stopnia dostępu po tych informacji dlainwestorów, akcjonariuszy czy firm współpracujących.Zgodnie z szeroko uznawanym podejściem efektywnysystem nadzoru korporacyjnego winien opierać się natrzech podstawowych filarach 1 :• przejrzystości odnośnie danych o firmie,• odpowiedzialności poszczególnych aktorów zawyniki działania,• legitymizacji realizacji celu wzrostu wartościprzedsiębiorstwa.Niniejsza analiza będzie koncentrować się napierwszym filarze, czyli na wymaganiach odnośniedanych ujawnianych o spółce i polityce informacyjnejprowadzonej przez spółki giełdowe. Przejrzystośćfunkcjonowania spółki, zakres ujawnianych informacji,standaryzacja raportów mają przede wszystkimzapewnić wszystkim uczestnikom równy dostęp dodanych o kondycji i działalności firmy. Jest to szczególnieistotne przy uwzględnieniu preferencyjnej pozycjitakich grup, jak menedżerowie, banki czy udziałowcydominujący. Istnieje uzasadnione podejrzenie, iż mającdostęp do wielu informacji, jakie są nieznane na rynku,będą mogli oni realizować własne interesy kosztempozostałych uczestników (np. sprzedawać akcje przedogłoszeniem znacznie gorszych niż przewidywano1R. Monks, Corporate governance and value: appearance and reality, „European Business Forum”, Issue 5, Spring 2001.16 e-mentor nr 2 (9)


Polityka informacyjna w Polsce...wyników finansowych). Wiedza o kondycji i działaniachfirmy dostępna dla uczestników rynku przekłada się naich bardziej lub mniej racjonalne decyzje o zakupie lubsprzedaży (tak zwane głosowanie nogami), co z koleima odbicie w poziomie kursów akcji. W ten sposóbzatem dostęp do informacji o spółce stanowi elementkontrolujący i dyscyplinujący poczynania zarządu lubpolitykę udziałowców dominujących. Dodatkowo, dostępnośćdo danych umożliwia prowadzenie różnegorodzaju analiz odnośnie wyceny i efektywności działania,a także formułowanie prognoz. W oparciu o wskaźnikirentowności możliwe jest szacowanie zyskownościinwestycji w akcje poszczególnych spółek.Istnieją formalne wymaganiaprzejrzystości spółek, przykłademmoże tu być Standardowy pakiet prawakcjonariusza zawarty w Zasadachnadzoru korporacyjnego sformułowanychprzez OECD. Zgodniez tym dokumentem podstawowypakiet praw akcjonariusza powinienobejmować m.in. prawo doregularnego uzyskiwania niezbędnychinformacji na temat spółki(punkt 2), natomiast w podpunkcieD zawarto prawo akcjonariusza doinformacji o strukturze własności.Zgodnie z zasadami OECD strukturawłasności powinna być przejrzysta,a powiązania kapitałowe i porozumienia pozwalającepewnym akcjonariuszom uzyskać nad spółkę kontrolę,pozostającą w dysproporcji do wielkości posiadanegoudziału, powinny być ujawniane 2 . Oddzielny przykładstanowią wymogi odnośnie poszczególnych giełd informacjiujawnianych, które muszą spełniać notowanena nich spółki. Najbardziej rygorystyczne są pod tymwzględem giełdy amerykańskie (zwłaszcza NYSE) orazbrytyjskie (LSE).Wymogi informacyjne w PolscePolityka informacyjna polskich spółek giełdowychjest mocno osadzona w regulacjach prawnych obowiązującychw naszym kraju. Wymogi te zawarto w Ustawieo publicznym obrocie papierami wartościowymi, Ustawieo rachunkowości, Kodeksie spółek handlowych oraz RegulaminieGPW, a także w Kodeksie dobrych praktyk, którystanowi przykład „miękkiego prawa”.Prawo do informacjiUstawa o publicznym obrocie papierami wartościowyminakłada na spółki tzw. obowiązki informacyjne.Zgodnie z Ustawą wszelkie informacje przekazywaneprzez spółkę publiczną w celu ich upublicznienia,przesyłane są do Komisji i do spółki prowadzącej rynekregulowany, na którym notowane są jej akcje, a po 20minutach od chwili przekazania ich tym podmiotom,przesyłane są do wskazanych przez Komisję agencji,która upowszechnia przekazane informacje (PAP).Spółka akcyjna ma obowiązek zbadania przez biegłegorewidenta rocznych sprawozdań finansowych orazprzedstawienie na koniec roku wyników finansowychw „Monitorze Gospodarczym”. Kolejne obowiązkizawarte są w Kodeksie spółek handlowych. Zgodniez tymi regulacjami 3 akcjonariusz spółki posiada prawootrzymania przed walnym zgromadzeniem odpisówsprawozdania zarządu z działalności spółki i sprawozdaniafinansowego wraz z odpisem sprawozdaniarady nadzorczej oraz opinii biegłegorewidenta. Akcjonariuszowi dodatkowoprzysługuje prawo otrzymaniainformacji dotyczących spółkiw trakcie walnego zgromadzenia,jeżeli jest to uzasadnione dla ocenysprawy objętej porządkiem obrad.Informacji udziela zarząd spółkina żądanie akcjonariusza. Zarządmoże odmówić udzielenia informacjiw przypadku, gdy mogłoby towyrządzić szkodę spółce, np. przezujawnienie tajemnic technicznych,handlowych lub organizacyjnych.Zakres ujawnianych informacjiobejmuje raporty okresowe:• bieżące – zawierają informacje, jakie należyprzekazać do wiadomości niemalże natychmiast,ponieważ mają istotny wpływ na cenę papieruwartościowego. Emitent powinien zapewnićopublikowanie tych informacji w ciągu 24 godzinod momentu zdarzenia lub od momentu wejściaprzez niego w posiadanie tych informacji;• okresowe (roczne, półroczne, kwartalne) – sądokumentami prawnie chronionymi, co oznacza,że podanie nieprawdziwych lub niepełnych informacjitraktowane jest jak przestępstwo, grozi zato pozbawienie wolności od 6 miesięcy do 5 lati kara grzywny do 5 mln złotychDodatkowe obowiązki informacyjne nakłada Ustawao rachunkowości (art. 45–54). Sprawozdanie finansoweogłaszane przez jednostki obejmuje: bilans, rachunekzysków i strat oraz informację dodatkową obejmującąwprowadzenie do sprawozdania finansowego oraz dodatkoweinformacje i objaśnienia. W przypadku grup kapitałowychjest to: skonsolidowany bilans oraz rachunekzysków i strat, skonsolidowany rachunek przepływówpieniężnych, zestawienie zmian w skonsolidowanymkapitale własnym oraz informacja dodatkowa obejmującawprowadzenie do skonsolidowanego sprawozdaniafinansowego i dodatkowe informacje i objaśnienia.Jednostki objęte badaniem (sprawozdaniem finanso-2Pozostałe podstawowe prawa akcjonariusza obejmują: 1) rozporządzania akcją (zbywanie/ transferowanie udziałów),3) uczestnictwa i zabierania głosu w WZA, 4) wyboru i odwoływania członków rady oraz 5) udziału w zyskach.3R. Czerniawski, M. Wierzbowski, Ustawa prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi, Dom Wydawniczy ABC,Warszawa 2002; Regulamin Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, Warszawa 2002; J. Socha, Rynek papierówwartościowych w Polsce, Olympus, Warszawa 2003.kwiecień 2005 17


metody, formy i programy kształceniawym i opinią biegłego rewidenta) są zobowiązane doprzekazania dokumentów najpóźniej na 15 dni przedwalnym zgromadzeniem akcjonariuszy.Najbardziej istotna jest informacja, czy sprawozdaniezostało sporządzone przy założeniu kontynuacjidziałalności gospodarczej w dającej się przewidziećprzyszłości i czy nie istnieją okoliczności wskazującena jej zagrożenie. Sprawozdanie więc zawierainformacje o przewidywanym rozwoju jednostki,jej ważniejszych osiągnięciach w dziedzinie badańi rozwoju, a także dane o zdarzeniach o znaczącymwpływie na działalność i aktualnej, i przewidywanejsytuacji finansowej. Informacja ta określa sposóbwyceny prezentowanych w bilansie aktywów. Ponadtonależy scharakteryzować przyjęte zasady rachunkowości,w tym metody wyceny aktywów i pasywów,amortyzacji, pomiaru wyniku finansowego w zakresie,w jakim ustawa pozostawia jednostce prawo wyboru.Informacje i objaśnienia dotyczą pozycji bilansu,rachunku zysków i strat, zmian w kapitale własnymoraz rachunku przepływów pieniężnych za okresysprawozdawcze ujęte w sprawozdaniu finansowym,proponowanego podziału zysku lub pokrycia stratyoraz podstawowych informacji dotyczących pracownikówi organów jednostki.Prawo do informacji o strukturze własnościZgodnie z Ustawą o publicznym obrocie papieramiwartościowymi (art. 147–158) inwestorzy są informowanio poziomie udziału znaczących akcjonariuszyw kapitałach spółek akcyjnych. Ustalonotakże wielkości graniczne stanowiące o powstaniuobowiązku informacyjnego. Każdy, kto nabył lubzbył odpowiednią liczbę akcji, zobowiązany jest dozawiadomienia o transakcji Komisję, spółkę orazUrząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w ciągu4 dni od dokonania zapisu na rachunku papierówwartościowych, który z reguły następuje po 3 dniachod zawarcia transakcji (art. 147). Spółka zobowiązanajest do natychmiastowego poinformowania agencjiinformacyjnej oraz rynku regulowanego (GPW lubCeTO), na którym jej akcje są przedmiotem obrotu.Wielkości uruchamiające obowiązek informacyjnyto (art. 148) 4 .• nabycie akcji dających 5% lub więcej albo 10%lub więcej ogólnej liczby głosów na walnymzgromadzeniu;• zbycie akcji i zejście do 5% albo 10% lub poniżej10% lub 5% ogólnej liczby głosów na walnymzgromadzeniu;• nabycie lub zbycie akcji zmieniające posiadanądotychczas liczbę powyżej 10% głosówna walnym zgromadzeniu, o co najmniej 2%w przypadku spółki publicznej, której akcje sądopuszczone do obrotu na regulowanym rynkugiełdowym, 5% w przypadku pozostałych spółekpublicznych. Obowiązek powstaje zarównow przypadku zawarcia pojedynczej transakcji,jak i kilku transakcji łącznie 5 .Osiągnięcie lub przekroczenie progu 10% głosówna walnym zgromadzeniu nakłada obowiązek przekazaniadodatkowych informacji dotyczących zamiarówdalszego zwiększania udziałów w spółce publicznejw okresie 12 miesięcy od złożenia zawiadomieniaoraz celu zwiększania tego udziału. Nabycie akcjispółki publicznej lub wystawionych w związku z tymiakcjami kwitów depozytowych w liczbie powodującejosiągnięcie lub przekroczenie odpowiednio 25,33 lub 50% ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniuwymaga zezwolenia Komisji, wydanegona wniosek podmiotu nabywającego 6 .Zalecenia odnośnie udzielanych informacjiOmówione powyżej wymagania prawne zostałyna gruncie polskim dodatkowo wsparte zaleceniamikodeksu Dobre praktyki w spółkach publicznych 2005,opracowanego przez Forum Corporate Governancena Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie,zgodnie z którymi spółki notowane na giełdziepowinny działać. Wzorem innych krajów równieżw Polsce przyjęto zasadę comply or explain, którazakłada, iż spółka powinna określić, czy stosuje siędo zaleceń, a jeśli nie, powinna podać przyczynętakiego stanu rzeczy. Kodeks określa dobre praktykizwiązane z funkcjonowaniem walnego zgromadzenia,rady nadzorczej i zarządu oraz relacjami międzynimi. Odnosząc się do polityki informacyjnej, kodekszaleca:• udzielanie przez zarząd informacji dotyczącychspółki w zakresie swoich kompetencji oraz przyuwzględnieniu regulacji prawnych;• publikacja łącznego oraz indywidualnego wynagrodzeniaczłonków rady nadzorczej oraz zarząduwraz z procedurą jego ustalania w raporcierocznym. W przypadku członków zarządunależy rozbić wynagrodzenie na poszczególnejego składniki;• dostęp do statutu, podstawowych regulacjiwewnętrznych, informacji i dokumentów związanychz WZ, a także sprawozdań finansowych4R. Czerniawski, M. Wierzbowski, Ustawa prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi, Dom Wydawniczy ABC,Warszawa 2002; Regulamin Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, Warszawa 2002.5Obowiązek informacyjny dotyczy również nabycia lub zbycia obligacji zamiennych na akcje, kwitów depozytowychoraz innych papierów wartościowych, z których wynika prawo lub obowiązek nabycia akcji dopuszczonych do obrotu(art. 154). Obowiązek zawiadomienia spoczywa także na podmiocie, który:• w wyniku nabycia akcji spółki publicznej osiągnął lub przekroczył próg 10% głosów;• w wyniku zbycia stał się posiadaczem akcji zapewniających nie więcej niż – odpowiednio 25, 50 lub 75% ogólnejliczby głosów na walnym zgromadzeniu.6R. Czerniawski, M. Wierzbowski, Ustawa prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi, Dom Wydawniczy ABC,Warszawa 2002; Regulamin Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, Warszawa 2002; J. Socha, Rynek papierówwartościowych w Polsce, Olympus, Warszawa 2003.18 e-mentor nr 2 (9)


Polityka informacyjna w Polsce...dostępnych w siedzibie spółki i na stronie internetowej;• dysponowanie przez spółkę procedurami w zakresiekontaktów z mediami i prowadzeniepolityki informacyjnej, które zapewniają spójnei rzetelne informacje o spółce;• przekazanie do publicznej wiadomości w raporcierocznym oświadczenia o stosowaniu zasadładu korporacyjnego.Polityka informacyjna w praktyceAnaliza polityki informacyjnej prowadzonej w Polscezostała podzielona na następujące zagadnienia:1. aktywność mediów, w tym:a. jakość informacji dostępnych w formie tradycyjnej(prasa),b. jakość informacji dostępnych za pośrednictweminternetu (serwisy specjalistyczne);2. polityka informacyjna spółek, w tym:a. jakość danych dostępnych w formie raportówrocznych,b. serwisy internetowe prowadzone przez spółki.Podział taki miał na celu określenie jakości poszczególnychźródeł informacyjnych i wybranych medióworaz ocenę aktywności spółek giełdowych.Aktywność mediówObecnie w Polsce działa wiele gazet codziennych,które publikują informacje dotyczące spółek notowanychna giełdzie. Poza standardowymi danymio kursie akcji i odniesieniu jego poziomu do okresuroku, podawane są także podstawowe wskaźniki.Dodatkowo, gazety analizują trendy poszczególnychspółek oraz sytuację sektorów zgodnie z klasyfikacjąprzyjętą przez GPW. Warto również zauważyć, iżniektóre gazety analizują zmiany w regulacjach orazkonflikty pojawiające się w spółkach, np. pomiędzyakcjonariuszami lub akcjonariuszami a zarządem.Do wiadomości podawane są także informacjezwiązane z funkcjonowaniem spółek (np. zmianyw radzie nadzorczej lub zarządzie), jak równieżpublikowane są – zgodnie z wymaganiami prawnymi– skróty prospektów emisyjnych spółek wchodzącychna giełdę.Obok tradycyjnych mediów dużą rolę w dostarczaniuinformacji o spółkach odgrywa internet. Wiadomościdostarczają instytucje związane z obrotempapierami wartościowymi (GPW, KPWiG), specjalistyczneserwisy (np. Onet, Wirtualna Polska), portaleposzczególnych wydawców (np. „Parkiet”, „PulsBiznesu”, „Gazeta Wyborcza”), banków (np. BOŚ,Kredyt Bank) czy też stowarzyszeń (np. StowarzyszenieInwestorów Indywidualnych). Przekazywanesą kursy notowań ciągłych, co umożliwia bieżące ichśledzenie. Dodatkowo na specjalistycznych serwisachdokonywane są analizy trendów kursów orazomawiane są ważniejsze wskaźniki ekonomiczneodzwierciedlające kondycję finansową spółek.Wiele portali umieszcza także bieżące komunikatyze spółek, które z KPWiG trafiają do PAP. Serwisyekonomiczne lub portale bankowe zawierają takżewiele danych historycznych – począwszy od wcześniejszychkomunikatów bieżących ze spółek po cenyakcji za okresy wieloletnie. Wreszcie, na poszczególnychportalach pojawiają się grupy dyskusyjne,które choć dostarczają niejednokrotnie informacjiwątpliwych pod względem rzetelności i dokładności,to jednakże stanowią forum wymiany poglądów czywiedzy na temat notowanych spółek.Polityka informacyjna spółekAnaliza wykazała, iż wiele spółek notowanychna giełdzie prowadzi dość aktywną politykę informacyjną.Przede wszystkim serwis GPW zawieralistę wszystkich spółek, których akcje znajdująsię w obrocie, wraz z linkami do ich stron internetowych.Odnośnie polityki prowadzonej przezposzczególne spółki należy uznać, iż jakość i zakresdanych umieszczanych na stronach internetowychuległ poprawie i rozwojowi (np. wszystkie spółkiumieszczają swój statut w serwisie GPW). Większośćspółek przedstawia profil swojej działalności,a także historię firmy, strukturę własności i raportyfinansowe.Analiza przeprowadzona na próbie spółekwchodzących w skład indeksu WIG-20 wykazuje,iż prowadzą one aktywną politykę informacyjną.Wyniki dowodzą, iż firmy prezentują zarówno wspomnianeaspekty swojej działalności (profil, historię,strukturę, raporty finansowe), a także umieszczająszczegółowe informacje o członkach zarządu i radynadzorczej. Tabela 1 poniżej podsumowuje wynikiprzeprowadzonej analizy.Tabela 1. Informacje dostępne na stronach internetowychspółek giełdowych z WIG-20AspektLiczbaspółek (%)Profil działania 100%Historia działalności 100%Nazwiska członków zarządu 100%Nazwiska członków rady nadzorczej 100%Struktura własności 100%Strategia działania firmy 100%Życiorysy członków zarządu 70%Raporty roczne 100%Oświadczenie o przestrzeganiu zasad ładu 100%korporacyjnegoŹródło: opracowanie własne.Sytuacja przedstawia się jednak trochę odmienniena większej próbie obejmującej wszystkie spółkinotowane na warszawskim parkiecie. Prowadzonebadania wskazują na mniejszą chęć spółek do ujawnianiaskładu zarządu i rady nadzorczej, a takżestruktury własności oraz – co jest zaskakujące– strategii działania. Wyniki tych badań zbiorczoprzedstawiono na wykresie nr 1.kwiecień 2005 19


metody, formy i programy kształceniaWykres 1. Informacje dostępne na stronach internetowychspółek giełdowychŹródło: A. Fandrejewska, Akcjonariusze kontra prezesi, „BusinessWeekPolska”, czerwiec 2003, nr 6 (135), s. 26–31.Polska na tle innych krajówZ powyższych rozważań wynika, iż polityka informacyjnaprowadzona przez spółki, a szczególnie przezspółki notowane na giełdzie, ma duże znaczenie w kontekścienadzoru nad nimi. Analizy sytuacji polskiejrysują dość optymistyczny rozwój sytuacji – w obliczujasno ustalonych wymagań informacyjnych zarównookreślonych prawem, jak i zalecanych Kodeksem dobrychpraktyk spółki poprawiają jakość oraz zwiększają zakresudostępnianych informacji. Niemniej jednak bardzoistotna wydaje się w tym miejscu analiza porównawcza– sytuacja w Polsce na tle innych krajów regionu.Polska dobrze wypada w analizach przepisów prawaw zakresie ochrony inwestorów i udzielania informacji,a wypracowanie obecnego porządku instytucjonalnegona GPW zalicza się do sukcesów reform 7 . Podkreślasię jednakże słaby system sądowniczy i trudnościw egzekwowania istniejących przepisów. Badania koncentrującesię na analizie w regionie Europy Środkoweji Wschodniej brały pod uwagę zakres i jakość ujawnianychdanych prezentowanych w raportach rocznychi na stronach internetowych. Z badań tych wynika, iżPolska – obok Rumunii i Słowacji – otrzymała najniższenoty pod względem przejrzystości firmy. Na pierwszymmiejscu znalazły się spółki czeskie 8 .PodsumowanieNiniejszy artykuł miał na celu przybliżenie znaczeniapolityki informacyjnej prowadzonej odnośnie spółekgiełdowych z perspektywy nadzoru korporacyjnego.Nie ulega bowiem wątpliwości, iż dostępność do informacjio kondycji finansowej przedsiębiorstwa i strategiijego postępowania oraz planów podnosi bezpieczeństwoi atrakcyjność inwestowania na rynku kapitałowym.Przejrzystość notowanych przedsiębiorstw jestwymogiem gwarantującym równy dostęp do danychwszystkim uczestnikom rynku. Analiza prawa twardegoi miękkiego w Polsce dowodzi, iż standardy obowiązującew naszym kraju odpowiadają wymogom europejskimi w ocenie badaczy są jednymi z najbardziejzaawansowanych w naszych regionie 9 . Widoczne są teżzmiany jakości dostępnych danych na przełomie ostatnich5–7 lat poprzez standaryzację raportów rocznychi zakresu ujawnianych w nich informacji. Wiele spółeknotowanych na giełdzie decyduje się także na prowadzenieaktywnej polityki informacyjnej poprzez działyrelacji inwestorskich oraz za pośrednictwem internetu.Niemniej jednak stopień przejrzystości w Polsce wciążnie jest wystarczający, co pokazują międzynarodowebadania porównawcze. Może to zniechęcać niektórychinwestorów do zaangażowania się w Polsce, jak równieżobniżyć kontrolne funkcje struktury nadzorczej.Konieczne jest zatem kontynuowanie wysiłków narzecz większej przejrzystości spółek dla zapewnieniabezpieczeństwa obrotu oraz większej integracji z gospodarkamikrajów rozwiniętych.BibliografiaR. Czerniawski, M. Wierzbowski, Ustawa prawo o publicznymobrocie papierami wartościowymi, Dom WydawniczyABC, Warszawa 2002.Dobre praktyki w spółkach publicznych 2005 – KomitetDobrych Praktyk Forum Corporate Governance, PolskiInstytut Dyrektorów.Regulamin Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie,Warszawa 2002.R. Monks, Corporate governance and value: appearanceand reality, „European Business Forum”, Issue 5, wiosna2001.A. Pajuste, What do firms disclose and why? Enforcingcorporate governance and transparency in Central and EasternEurope, Beyond Transition. The newsletter about reformingeconomies, The World Bank, grudzień 2004.K. Pistor, Law as a determinant for equity market development.The experience of transition economies, [w:] Assessingthe Value of Law in Transition Economics, Peter Murrell(red.), University of Michigan 2001.A. Fandrejewska, Akcjonariusze kontra prezesi, „BusinessWeekPolska”, czerwiec 2003, nr 6 (135), s. 26–31.J. Socha, Rynek papierów wartościowych w Polsce, Olympus,Warszawa 2003.Ustawa o zmianie ustawy o rachunkowości z dnia 23sierpnia 2001 r., Dz.U. nr 102, poz. 1117.Ustawa Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi,z dnia 21 sierpnia 1997 r., Dz.U. nr 118, poz. 754.Ustawa: Kodeks spółek handlowych z dnia 15 września2004, Dz.U. nr 94, poz. 1037.Autorka jest doktorem nauk ekonomicznych, adiunktem w Katedrze Teorii Zarządzania Szkoły Głównej Handlowejw Warszawie i stypendystką Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.7K. Pistor, Law as a determinant for equity market development. The experience of transition economies, [w:] Assessing theValue of Law in Transition Economics, Peter Murrell (red.), University of Michigan 2001.8A. Pajuste, What do firms disclose and why? Enforcing corporate governance and transparency in Central and Eastern Europe,Beyond Transition. The newsletter about reforming economies, The World Bank, grudzień 2004.9Por. K. Pistor, Law as a determinant for equity market development. The experience of transition economies, [w:] Assessingthe Value of Law in Transition Economics, Peter Murrell (red.), University of Michigan 2001.20 e-mentor nr 2 (9)


Edukacja zdalna i e-learning– wybrane zagadnienia na przykładziePortalu Edukacji Ekonomicznej NBPortal.pl*Andrzej JaszczukBadania wiedzy ekonomicznej polskiego społeczeństwaprzeprowadzone przez Pracownię Badań Społecznych nazlecenie Narodowego Banku Polskiego w 2003 roku (czyliw czasie, kiedy tworzony był NBPortal.pl) pokazały, jak ważnadla polskiego społeczeństwa jest edukacja ekonomiczna.Ponad 75% respondentów odpowiedziało bowiem, że wiedzaekonomiczna odgrywa w ich życiu istotną rolę. Równolegle,badane osoby zauważały duży potencjał internetu, jakonośnika wiedzy ekonomicznej. W ostatnich latach dostęp dosieci staje się w Polsce coraz powszechniejszy, dzięki czemuliczba internautów systematycznie wzrasta. Z drugiej strony,sami badani wskazują na internet jako interesujący ich nośnikwiedzy, chętnie korzystają z niego również przy poszukiwaniuinformacji. Jest to wyraźnie zauważalne, szczególniew przypadku nauczycieli i młodzieży szkolnej. Obserwującwspomniane tendencje, warto zastanowić się nad potencjałemi możliwościami szerszego niż obecnie wykorzystania e-learningujako jednej z dziedzin edukacji zdalnej.Potocznie uważa się edukację zdalną za pomysłprzełomu XX i XXI wieku. Jednakże już w 1728 rokuCalleb Philips zamieścił w „Boston Gazette” ogłoszenieinformujące o organizowanych kursach zdalnych.Rozwój kształcenia korespondencyjnego przypadajednak na II połowę XIX wieku. Wtedy to kształceniekorespondencyjne realizowane było m.in. przez brytyjskieuniwersytety, a nawet powoływane do tegoautonomiczne kolegia – w Edynburgu, Cambridgeczy Oxford. Edukacja korespondencyjna rozwijała sięrównież w Stanach Zjednoczonych oraz pozostałychpaństwach europejskich, a także w Japonii, Chinach,Australii i Nowej Zelandii 1 .Przez lata zmieniały się jednak formy kształcenia naodległość. Po wstępnych doświadczeniach z kursamikorespondencyjnymi, zaczęto poszukiwać nowychform edukacji zdalnej – pojawiły się tzw. systemymultimedialne, których domeną stało się wykorzystywanieróżnych środków przekazu: podręczników,dodatkowych materiałów przesyłanych kursantom,zajęć bezpośrednich, a później również telefonów,radia, telewizji i komputerów. Wszystkie z tych drógmiały jednak znaczne ograniczenia. W praktyce kanałprzesyłu informacji był drożny właściwie tylko w jednąstronę – od wykładowcy do kursanta. Niezwykleczasochłonna, trudna, a często nawet niemożliwaokazywała się interakcja ucznia z nauczycielem.Zmieniło się to z chwilą wykorzystania internetuw edukacji zdalnej. Obecnie, wykorzystując technologieinternetowe, możliwe jest prowadzenie lekcjisynchronicznych z wykorzystaniem przesyłu tekstu,dźwięku i obrazu.Czas reakcji nauczyciela na pytania ucznia jestważny również w edukacji asynchronicznej. Za sprawąwykorzystania poczty elektronicznej i mechanizmuforum dyskusyjnego możliwe jest szybkie reagowaniena pytania i problemy uczestników kursów. Możliwejest również podanie kursantom numeru telefonu,pod którym – w określonych godzinach – czeka osobasłużąca pomocą techniczną bądź merytoryczną. Właśnietakie rozwiązanie – połączenie korespondencjimailowej z możliwością rozmowy telefonicznej zastosowanow Portalu Edukacji Ekonomicznej NarodowegoBanku Polskiego NBPortal.pl.Bardzo istotną zaletą wykorzystywania e-learninguw edukacji nie tylko ekonomicznej, jest to, że stosowanemetody dydaktyczne sprawdzają się w przypadkukształcenia zarówno dzieci, jak i dorosłych.W dalszej części artykułu skoncentruję się jednakgłównie na metodyce kształcenia dorosłych.Według prof. Janiny E. Karney 2 najskuteczniejszymimetodami nauczania dorosłych są:• trening,• case study (studium przypadku),• inscenizacja,• dyskusja,• burza mózgów.• dyskusje problemowe w grupach.Zdecydowana większość z tych metod jest możliwado zastosowania w kształceniu zdalnym, opartym naplatformie e-learningowej. Odwołując się ponownie do*Tekst przedstawia prywatne poglądy autora i nie musi być zgodny z oficjalnym stanowiskiem Narodowego BankuPolskiego.1J. Półturzycki, Edukacja dorosłych za granicą, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 1998.2J.E. Karney, Człowiek i praca – wybrane zagadnienia z psychologii i pedagogiki pracy, wyd. Międzynarodowa SzkołaMenedżerów, Warszawa 2000.kwiecień 2005 21


e-edukacja w krajuprzykładu NBPortal.pl, wskażę dostępne w nim kursye-learningowe, które, wzbogacone związanymi z nimitematycznie następującymi elementami portalu, wpisująsię w zbiór wymienionych wcześniej, najbardziejefektywnych metod edukacyjnych:• specyficzną, ale atrakcyjną dla użytkowników,formą case study w NBPortal.pl są quizy decyzyjne.Jest ich aktualnie ok. 250, co zapewniadużą różnorodność i urozmaicenie zarównopod względem tematu,jak i formy;• na otwartym forum dyskusyjnymużytkownicyportalu wymieniają siępoglądami. Powstały równieżfora eksperckie, naktórych na pytania użytkownikówodpowiadająspecjaliści z danych dziedzin;• organizowane są czatyz ekspertami, w trakciektórych każda z osóbkorzystających z portalumoże zadać pytania ekspertowi i prowadzićz nim dyskusję online;• fora dyskusyjne pełnią też rolę grup problemowych– użytkownicy portalu w częściach tematycznychdyskutują ze sobą, odpowiadając napojawiające się pytania i poszukując rozwiązaniasytuacji problemowych;• specyficzną formą treningu są gry decyzyjne, którepozwalają internautom wczuć się w fikcyjnesytuacje i role oraz podejmować związane z nimidecyzje, obserwując jednocześnie ich skutki.Gry decyzyjne są elementem zabawy, pozwalająjednak zauważyć związek pomiędzy posiadanąwiedzą i umiejętnościami a efektywnością podejmowanychdziałań. Gry decyzyjne nawiązują doidei edukacji przez działanie oraz przez zabawę,która sprawdza się zarówno w kontekście kształceniadorosłych, jak i dzieci.Poza właściwymi metodami kształcenia, warunkiemefektywnego nauczania pozostaje oczywiście odpowiednidobór treści.Tworząc e-learningową platformę edukacyjną, należypamiętać o tym, że aktywizujące metody kształceniasą o 70% skuteczniejsze niż metody przekazywaniainformacji w formie wykładu 3 . Aktualne formy e-edukacjipozwalają na stosowanie metod aktywizujących,w których użytkownicy co kilka minut są proszenio wykonanie określonej czynności – może to być np.kliknięcie w celu otrzymania dodatkowych informacji,rozwiązanie krótkiego testu sprawdzającego zdobytąwiedzę czy ułożenie kilkuelementowych puzzli, którestworzą obrazek związany tematycznie z kursem.Właściwie, przy założeniu, że interaktywne elementymultimedialne będą powiązane tematycznie z kursem,jedynym ograniczeniem w ich tworzeniu pozostajeinwencja i kreatywność osób opracowujących metodyczniedany kurs.Pewną metodą aktywizacjiużytkowników kursów e-learningowychjest także odpowiedniozorganizowananawigacja w kursie. Powinnaona być prosta i intuicyjna, natomiast,pomimo dostępnychmożliwości technicznych, niemoże być zupełnie automatyczna.Zwykłe klikanie naikonce „następny” bądź „dalej”,powodujące przechodzeniez jednego ekranu kursu nadrugi, aktywizuje użytkownikaoraz pozwala dostosować tempo przechodzenia kursudo predyspozycji i możliwości kursanta.Nie bez znaczenia jest również fakt wykorzystywaniaw kursach elementów multimedialnych w postacianimacji bądź krótkich filmów, które – oprócz funkcjiaktywizującej – pełnią też rolę przerywnika. Mogątakże powtarzać istotne treści zawarte w kursie, równocześniezwracając uwagę kursanta i wspomagajączapamiętywanie przekazanych informacji.PodsumowanieZ dotychczasowych doświadczeń Portalu EdukacjiEkonomicznej NBPortal.pl wynika duże zainteresowaniee-edukacją w Polsce. Przez pierwszy rok z serwisuNBPortal.pl skorzystało ponad 700 tys. unikalnychużytkowników, a prawie 30 tys. osób zdobywa wiedzęz dostępnych w portalu kursów e-learningowych.W marcu 2005 roku zasoby portalu zwiększyły sięo kolejne trzy kursy multimedialne. Powstało wielenowych prezentacji, codziennie tworzone są aktualneinformacje ekonomiczne, porady, a do WirtualnejBiblioteki dołączane są nowe publikacje. Równiedynamicznie rozbudowuje się Centrum Nauczyciela,w którym aktualnie dostępnych jest już około 150konspektów lekcji z zakresu przedsiębiorczościi podstaw ekonomii.Autor jest absolwentem specjalizacji andragogicznej na Wydziale Pedagogicznym Uniwersytetu Warszawskiegooraz studiów podyplomowych z zakresu Zarządzania Zasobami Pracy oraz Zarządzania Projektami w Szkole GłównejHandlowej w Warszawie. Jest jedną z osób, które w Narodowym Banku Polskim zajmowały się tworzeniem i budowąPortalu Edukacji Ekonomicznej NBPortal.pl. Obecnie pracuje w NBP jako Naczelnik Wydziału Portalu Edukacji Ekonomicznej.Jego główne zainteresowania to zarządzanie projektami edukacyjnymi oraz wykorzystanie nowoczesnychtechnologii w kształceniu i rozwoju zawodowym.3J.E. Karney, Człowiek i praca..., op.cit.22 e-mentor nr 2 (9)


Wybrane elementy e-edukacjiw Uniwersytecie GdańskimGrażyna PenkowskaWprowadzanie e-learningu w Uniwersytecie Gdańskimrozpoczęto w 2003 roku. Zaangażowanie władz Uczelniw proces wdrażania kształcenia zdalnego ułatwia pokonaniewielu barier, w tym finansowych i organizacyjnych.W chwili obecnej oferowane są przez Portal EdukacyjnyUniwersytetu Gdańskiego dwie platformy zdalnego nauczania:komercyjna i open source. Niezależnie od tegokażdy pracownik lub jednostka organizacyjna UG możekorzystać z dowolnych innych narzędzi do kształceniaonline, wspomagających kursy tradycyjne.E-learning czy studia tradycyjneW wielu polskich uczelniach, w tym równieżw Uniwersytecie Gdańskim, podejmowane są działanialogistyczne i organizacyjne mające na celu wprowadzeniekształcenia online do programu studiów.Ta forma edukacji sprawdziła się w doskonaleniupracowników dużych firm, czy będzie konkurencyjnadla tradycyjnego kształcenia w szkołach wyższych?Takie pytania zadaje sobie dziś wielu pracownikównaukowych wyższych w Polsce i nie wynikają onejedynie z zachowawczej postawy i uporczywegotrwania przy „starym” porządku. Podłożem tychpytań jest troska o mądre zintegrowanie formy tradycyjnejz e-learningiem. Przed pochopną zamianącałych studiów w formę online mają ustrzec pytaniao to, które kierunki czy kursy, można z powodzeniemrealizować zdalnie, a które powinny być realizowanetradycyjnie. Jakości studiów nie da się sprowadzićjedynie do objętości przekazanej wiedzy. Studiowanieto uczestniczenie w życiu naukowym i kulturalnym,przenikanie atmosferą uczelni, jej historią.Bycie studentem nie sprowadza się wyłącznie dopochłaniania wiedzy z różnych źródeł, ale umożliwiabezpośredni kontakt z autorytetami, pozwalawspółdecydować o rozwoju uczelni i współtworzyćkulturę. Dlatego działania podejmowane w UniwersytecieGdańskim cechuje z jednej strony ostrożnośći refleksja, z drugiej – prace badawcze i organizacyjnenad wyborem najlepszej metody zastosowaniae-learningu. Mimo różnych zastrzeżeń, studiowanieonline jest atrakcyjne zarówno dla studentów, jaki uczelni. Daje ono swobodę studentom i pracownikomnaukowym, pozwala na życie według własnegoplanu, dysponowanie czasem, wybór optymalnegomomentu uczenia się, możliwość studiowania kilkukierunków jednocześnie, podjęcie pracy itp. Równieżuczelnie upatrują w rozwoju e-learningu panaceumna kłopoty lokalowe i kadrowe. Do studiów zdalnychprzekonują statystyki światowe. W nauczaniu na odległośćspecjalizuje się w USA wiele uczelni, w tymnajwiększa: University of Phoenix, oferująca studia naodległość w zakresie m.in. zarządzania, marketingu,administracji i informatyki. W 2000 roku zapisało sięna studia online w University of Phoenix 14 tys. osóbi z każdym rokiem liczba studentów na odległośćwzrasta o 50% 1 . Kształcenie przez internet jest takpopularne w USA, że w 2000 roku 75% uczelni wyższychoferowało różne formy edukacji na odległość 2 .Do bardziej znaczących uczelni online na świecienależy zaliczyć również londyński Open University.W Open University (OU) w Anglii uczy się ponad160 tys. osób, z czego 40 tys. rocznie na poziomiewyższym. Szacuje się, że co piąty angielski studentuczy się obecnie w OU 3 .Doświadczenia zebrane przez wiele ośrodków oferującychkształcenie zdalne wskazują na to, że ta formaedukacji może być porównywalna, co do jakości,z kształceniem stacjonarnym. W 1994 roku DistanceEducation & Training Council w USA przeprowadziłoszerokie badania ankietowe wśród absolwentówdziesięciu wirtualnych uczelni wyższych. Badaniompoddano kilkuset absolwentów legitymujących się dyplomemstudiów zdalnych. Wyniki wskazują na dużezainteresowanie tą formą kształcenia i bardzo dobrą1J. Gajda, S. Juszczyk, B. Siemieniecki, K. Wenta, Edukacja medialna, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2002,s. 131.2http://www.puw.pl/art.html?akcja=puw&P[aid]=137 18.03.053N. Coaten, The Open University ranked in top five for teaching quality, News Release, 16 września 2003,http://www3.open.ac.uk/media/news-releases/.kwiecień 2005 23


e-edukacja w krajuopinię studentów oraz ich pracodawców o studiowaniuzdalnym. Warto zwrócić uwagę na kilka z nich 4 :• zdecydowana większość badanych (94%) potwierdzałazgodność studiów z potrzebami,• prawie wszyscy byli zadowoleni ze studiowaniazdalnego i byli gotowi do rekomendowania tejformy studiowania wśród znajomych (95%),• 80% zamierza dalej kształcić się zdalnie,• 94% pracodawców osób ankietowanych potwierdziłowysoki poziom kompetencji zawodowychuzyskanych na studiach zdalnych.Rozwój e-learninguw Uniwersytecie GdańskimW Uniwersytecie Gdańskim podjęto działania narzecz wprowadzenia e-learningu już w 2002 roku.O tym, że jest to priorytet Uczelni świadczy faktzaangażowania się władz uczelni oraz wielu znanychautorytetów naukowychw proces rozwoju kształceniana odległość na UG. Od 2003roku wdrażanie e-learninguna Uniwersytecie Gdańskimodbywa się pod kierunkiemProrektora ds. Kształcenia,prof. dr hab. Haliny Piekarek-Jankowskiej.Działaniawładz uczelni zmierzały doopracowania strategii rozwojukształcenia na odległość,wyznaczenia terminów realizacjiposzczególnych etapów,szkolenia kadry, oszacowaniakosztów wprowadzania kształceniazdalnego. W pierwszymetapie działań uruchomionodla celów szkoleniowych i badawczych dwie platformyzdalnego nauczania:1. Platformę komercyjną – IBM Lotus LMS.2. Platformę typu open source – MOODLE.Obie platformy znalazły się w obrębie budowanegoPortalu Edukacyjnego Uniwersytetu Gdańskiego 5 . Prowadzeniezajęć z wykorzystaniem platformy Moodlenie jest ograniczone dla pracowników naukowychUG, wykorzystanie platformy IBM jest konkursowe.Zainteresowane osoby opracowują projekty zajęć,które podlegają ocenie i kwalifikacji. Takie podejściedo wykorzystania platform wynika z wielu powodów.Dwa najważniejsze z nich to:– platforma Moodle jest bezpłatna i nie maograniczonej liczby użytkowników, platformakomercyjna została zakupiona na liczbęlicencji,– materiały szkoleniowe zamieszczane na Moodlemogą mieć dowolny format, przygotowaniekursu na platformę IBM Lotus LMS wymaga zaangażowania,poza autorem, projektanta kursui grafika.Nad rozwojem e-learningu w UG czuwa dziewięcioosobowaRada Programowa ds. Nauczania na odległośćpowołana przez Rektora Uczelni. W jej składwchodzą przedstawiciele różnych wydziałów zainteresowanirozwojem e-learningu, a jej celem jest 6 :• koordynowanie wykorzystania platform zdalnegonauczania;• opiniowanie projektów e-learningowych i przydziałlicencji na platformę IBM Lotus LMS;• organizowanie seminariów i szkoleń dla pracownikówi studentów UG;• koordynowanie współpracy z partnerami w krajui za granicą;• popieranie inicjatyw służących pozyskiwaniuśrodków na rozwój e-learningu.Platforma komercyjna wymagazachowania odpowiednichstandardów przygotowaniamateriałów. Łatwiejszedo obsługi są platformy typuopen source. Z reguły nie mażadnych ograniczeń co do formatuprzygotowanych przeznauczyciela materiałów. Mogąto być zarówno dokumentypisane w edytorze tekstów,prezentacje czy filmy. Dlategodo wspomagania zajęćtradycyjnych nieocenione jestużywanie platform open source.Mają one narzędzia nie tylkodo transferu wiedzy, ale również do komunikowaniasię między nauczycielem i studentami, a także międzyczłonkami zespołów studenckich realizującychwspólne projekty. Wszyscy, którzy mają wątpliwościco do jakości kształcenia zdalnego mogą i powinnirozpocząć od uzupełniania i wspomagania swoichzajęć elementami edukacji zdalnej. Pozytywna ocenazastosowania elementów kształcenia zdalnego skutkujez reguły poszerzeniem części e-learningowej. Realizowaniezajęć w formie blended learning (mieszanej)jest bezpieczne i twórcze. Włączenie kilku spotkań„na żywo” do kształcenia online pozwala na uniknięcienieporozumień i błędów, a także wzbogaca kurs.W Uniwersytecie Gdańskim nie myśli się o przeciwstawianiuformy tradycyjnej i online, a raczejdąży do zintegrowania tych form w jeden, wspólniefunkcjonujący system.4J.Z. Górnikiewicz, Studia na odległość w USA i w Polsce na przełomie XX i XXI wieku, Trans Humana, Białystok 2004, s. 128za: M.G. Moore, G. Kearsley, Distance Education A system View. Belmont, Ca. Wadsworth, Publishing Company 1996.5http://peug.univ.gda.pl 10.03.05.6http://peug.univ.gda.pl/?id_cat=2&lang=pl&&sid=1111396503366fa62cf9d0f79262a59e0fb77eae3b 10.03.05.24 e-mentor nr 2 (9)


Wybrane elementy e-edukacji w Uniwersytecie GdańskimKształcenie zdalne w Instytucie PedagogikiUniwersytetu GdańskiegoNauczanie na odległość przy wykorzystaniu internetui nowych technologii jest realizowane w InstytuciePedagogiki od 2003 roku. Pojawienie się nowej formykształcenia w polskich szkołach wyższych to wyzwaniedla pedagogów. Budowanie dydaktyki kształcenia zdalnegoi praca nad standardami e-learningu jest obecniew centrum zainteresowania pracowników naukowychInstytutu Pedagogiki. Jest to też w pewnym sensiemisja pedagogów. Istnieje niebezpieczeństwo, że merytorycznei organizacyjne aspekty kształcenia onlinezdominują wysiłki nauczycieli, którym nie starczy energiina pedagogiczną obudowę zajęć. O tym, jak ważne jestmyślenie o e-learningu w kontekście wiązania go z myśląpedagogiczną pisze Maria Zając w swoim artykule pt.Dydaktyczne aspekty tworzenia kursów online 7 .Pracownicy Pracowni Edukacji Medialnej w ramach,m.in. badań własnych zaplanowali, wdrożyli i dokonaliwstępnej ewaluacji systemu kształcenia zdalnego.Pierwsze zajęcia na odległość odbywały się w semestrzezimowym w roku akademickim 2003/2004 i opartebyły na platformie open source Manhattan. Platformata została zainstalowana i uruchomiona w InstytuciePedagogiki. Do tej pory platforma Manhattan pełni użytecznąrolę narzędzia wspomagającego kształcenie nastudiach stacjonarnych, zaocznych i podyplomowych.W roku akademickim 2004/2005 pracownicy InstytutuPedagogiki UG rozpoczęli prowadzenie zajęć zdalnychna platformie IBM Lotus LMS. Niezależnie od obu wymienionychplatform pracownicy Instytutu Pedagogikiwykorzystują do zajęć platformę Moodle, obecnie są naniej uruchomione cztery kursy. Najbliższe, ważne wyzwaniastojące przed pracownikami Pracowni EdukacjiMedialnej dotyczące rozwoju e-learning, to:1. opracowanie Studium dydaktyki akademickiejna platformę IBM Lotus LMS. Studium jestprzeznaczone dla nauczycieli akademickich,zawiera 6 modułów mających na celu wyposażenienauczyciela akademickiego w wiadomościi umiejętności z zakresu współczesnej dydaktykiszkoły wyższej;2. prowadzenie badań nad metodyką kształceniaonline;3. optymalizacja wykorzystania mediów w edukacji;4. współpraca z Politechniką Gdańską, AkademiąMedyczną w Gdańsku i Akademią Morskąw Gdyni w ramach wspólnego projektu KNOWprzyznanego przez Wojewódzki Urząd Pracyz Funduszy Strukturalnych UE 8 ;5. wypracowanie standardów kształcenia online(badania własne na 2005).Najbardziej pracochłonnym i odpowiedzialnymzajęciem jest przygotowanie dobrych materiałów dokształcenia zdalnego. Wiliam Horton, specjalista ode-learningu, autor bestsellerów dotyczących nauczaniaonline, uważa, że kurs zdalny jest dobry wówczas,gdy dostarczana wiedza jest dozowana precyzyjnie,zgodnie z następującymi warunkami:– kurs jest realizowany krok po kroku,– łączony jest wymiar naukowy i praktyczny,– język kursu jest przyjazny dla człowieka i zrozumiałydla komputera,– w realizacji online zastosowane są najszybszetechnologie komunikacyjne 9 .Z doświadczeń przytoczonych powyżej, a takżewłasnych, zdobytych w trakcie przygotowywania i prowadzeniazajęć online wynika, że standardy edukacjizdalnej tworzą wielowątkową strukturę. Budowanie tejstruktury należy postrzegać jako scalanie standardóww kilku odrębnych kategoriach składających się naśrodowisko kształcenia zdalnego. Do proponowanejstruktury można zaliczyć następujące kategorie:I. tworzenie zawartości merytorycznej;II. informator o kursie i platformie;III. projektowanie kursu;IV. obudowa graficzna kursu;V. prowadzenie zajęć online;VI. komunikacja ze studentami;VII. ocena pracy studentow i nauczycieli;VIII. ewaluacja organizacyjna, metodyczna i merytorycznakursu.Powyższe elementy stanowią obecnie centrumzainteresowań naukowo-badawczych pracownikówPracowni Edukacji Medialnej w Instytucie PedagogikiUniwersytetu Gdańskiego. Wypracowanie standardówdla polskiego e-learningu bazującego na celach,zadaniach i specyfice polskich szkół, jest zadaniempriorytetowym. Niezwykle szeroki zakres zadań mawpływ na to, że Instytut Pedagogiki chętnie podejmujewspółpracę z innymi uczelniami, którym także zależyna rozwoju wysokiej jakości e-learningu w Polsce.Autorka jest adiunktem i kierownikiem Pracowni Edukacji Medialnej w Instytucie Pedagogiki UniwersytetuGdańskiego. Od 2003 roku zajmuje się problematyką e-learningu, co znalazło swój wyraz w projektach i publikacjachnaukowych dotyczących kształcenia zdalnego. Od 2004 jest członkiem Rady Programowej ds. Nauczania naOdległość, powołanej przez Rektora Uniwersytetu Gdańskiego.7M. Zając, Dydaktyczne aspekty tworzenia kursów online, „e-mentor” nr 4, październik 2004.8K. Grzejszczak, A. Meissner, A. Grabowska, Kształcenie na odległość, możliwość finansowania projektów w ramach funduszystrukturalnych Unii Europejskiej, „e-mentor” nr 1, luty 2005.9W. Horton, Designing Web-Based Training, John Wiley & Sons, New York 2000, str. 19.kwiecień 2005 25


e-edukacja w krajuKonferencja e-Learningw Społeczeństwie WiedzyAGH – Kraków,14 marca 2005 r.Maria Zając14 marca br. odbyła się w Krakowie konferencjazatytułowana e-Learning w Społeczeństwie Wiedzy. Organizatoramibyli: Akademia Górniczo-Hutnicza i działającyprzy niej Ośrodek Edukacji Niestacjonarnej orazMinisterstwo Nauki i Informatyzacji. Zainteresowaniespotkaniem było duże, o czym może świadczyć liczbazarejestrowanych uczestników – 150 osób z różnychośrodków akademickich, a także przedstawicieleministerstw i władz samorządowych.W programie tego jednodniowego spotkaniaprzewidziano kilka zaproszonych referatów orazdyskusję panelową. Gospodarzem konferencji byłJ.M. Rektor AGH, prof. zw. dr hab.inż. Ryszard Tadeusiewicz. On teżrozpoczął spotkanie referatemDwa cele i dwa modele e-learningu.W swoim wystąpieniu profesorwskazał na dwa możliwe kierunkirozwoju e-edukacji – kształceniemasowe, nastawione na minimalizacjękosztów oraz kształceniezindywidualizowane, zorientowane na wysoką jakość.Kolejny referat dotyczył e-learningu w kontekściestrategii społeczeństwa informacyjnego i zostałzaprezentowany przez przedstawiciela MNiI panaW. Marcińskiego. Główne tezy tego wystąpienia dotyczyłymiejsca polskiej e-edukacji w świetle działańwynikających z Narodowego Planu Rozwoju orazustaleń i dokumentów Unii Europejskiej. Równieżw kontekście międzynarodowym, ale z nieco innejperspektywy, prezentował e-learning, przedstawicielwłoskiej firmy eLIG - F. Cardinali. Zwrócił on uwagę naistotne przeobrażenia w zakresie rozumienia i wdrażaniae-edukacji w krajach, które swoją „przygodę”z tą formą kształcenia i szkoleń rozpoczęły już kilkanaścielat wcześniej. Wyróżnił kilka etapów w rozwojunowoczesnych technologii informatycznych o przełomowymznaczeniu dla rozwoju e-learningu. Były nimi:wzrost popularności języka XML, upowszechnienie sięidei obiektów wiedzy (Learning Objects) jako elementówskładowych e-kursów, tworzenie repozytoriówmateriałów szkoleniowych opartych o RLO oraz gwałtownyrozwój urządzeń komunikacji mobilnej.Swoje doświadczenie w zakresie e-edukacji prezentowalitakże przedstawiciele uczelni współorganizujących– WSB-NLU w Nowym Sączu oraz WSHEw Łodzi. Do dyskusji panelowej zaproszono przedstawicieliMENiS (J. Dałek) oraz MNiI (D. Bogucki),rektorów uczelni-współorganizatorów(rektor WSZiB W. Roszczynialski, rektorWSB-NLU K. Pawłowski, kanclerz WSHEM. Stasiak). Jedyną kobietą w tym groniebyła pani M. Kalinowska-Iszkowska z HPPolska. Dyskusji przewodniczył rektorAGH prof. Tadeusiewicz. Organizatorzy przygotowalikilka najważniejszych tez, które miały zainspirowaćdo wymiany poglądów, jednak w rzeczywistości zaproszeniuczestnicy dyskusji rzadko się w tych poglądachróżnili. Trudno zresztą kwestionować potrzebę uregulowańprawnych w zakresie e-learningu czy potrzebęwspółdziałania ministerstw odpowiedzialnych zakształcenie, czyli MENiS i MNiI. Warto może w tymmiejscu odnotować postulat pani Kalinowskiej-Iszkowskiej,aby do tej współpracy koniecznie włączyćtakże Ministerstwo Gospodarki. Dyskutanci byli takżezgodni co do tezy, iż należy eliminować podziałypomiędzy szkołami publicznymi i niepublicznymiw zakresie e-edukacji, przyznając jednogłośnie, żejest to trudny problem do rozwiązania. Zaskakująconiewielkie zainteresowanie wzbudził zgłoszony przezorganizatorów postulat powołania Instytutu Badańe-learningu i Promocji Edukacji Niestacjonarnej.Dyskutanci zabierając głos na ten temat, wyrażaligłównie obawy o sposób finansowania i organizacjiproponowanej instytucji.Na zakończenie tej krótkiej relacji warto podkreślićfakt, że choć Ośrodek Edukacji Niestacjonarnej AGHistnieje już od kilku lat, była to chyba jego pierwszakonferencja o zasięgu ogólnopolskim, stąd możepewna „oszczędność” w doborze referatów – tylko7 wystąpień i tylko osoby zaproszone.26 e-mentor nr 2 (9)


Dostępność stron internetowychdla osób niepełnosprawnych– problemy i trudności techniczneCzesław ŚlusarczykNiniejszy artykuł przedstawia najbardziej istotneproblemy i trudności, jakie mają osoby niepełnosprawnew dostępie do informacji zamieszczonych w internecie.Artykuł zawiera analizę typowych błędów popełnianychpodczas tworzenia stron internetowych. Ponadto zawieraomówienie niektórych przedsięwzięć podejmowanychw celu wyeliminowania wspomnianych błędów. Oweprzedsięwzięcia i działania przyniosą z pewnością korzyścinie tylko osobom niepełnosprawnym, ale także innymużytkownikom.Uwagi wprowadzająceWirtualna rzeczywistość sieci komputerowych stajesię coraz bardziej obecna zarówno w życiu poszczególnychjednostek, jak i różnych grup społecznych.Stwarza ona jednak wielu osobom (zwłaszcza niepełnosprawnym)problemy i trudności. Dlatego właśniejedno z pytań ankiety, za pomocą której w 2003 rokuprzeprowadzono badanie grupy osób niepełnosprawnych,zawierało prośbę o wskazanie najważniejszychproblemów, jakie napotykają w związku z wykorzystaniemnowoczesnych technologii do pozyskiwaniainformacji i wiedzy 1 . Chodziło o jak najlepsze i możliwieobiektywne rozpoznanie kwestii związanych zestosowaniem technologii informacyjnych przez osobyniepełnosprawne. Respondenci wskazali bardzo wieletakich problemów, ale kilka z nich szczególnie częstopojawiało się w ich odpowiedziach.Znaczna część respondentów, tj. 27,6% badanych,wskazało, iż istotną przeszkodę w wykorzystaniunowoczesnych technologii do pozyskiwania informacjii wiedzy stanowią wysokie koszty dostępudo internetu. Kwestię tę podkreślają szczególnie ci,którzy łączą się z internetem za pomocą modemutelefonicznego Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, żedla 44,7% badanych głównym źródłem utrzymania jestrenta lub emerytura 2 , to stanie się zupełnie jasne, iżdla dużej grupy osób niepełnosprawnych koszt dostępudo internetu stanowi rzeczywiście bardzo poważneograniczenie w wykorzystaniu tego medium.Uczestnicy badania wskazali jeszcze wiele innychproblemów, jakie mają w związku ze stosowaniemnowoczesnych technologii do pozyskiwania informacjii wiedzy. Do najczęściej wymienianych należą:• zbyt wysokie ceny specjalistycznego sprzętui oprogramowania;• brak możliwości odczytania przy użyciu posiadanegooprogramowania plików zapisanychw formacie PDF;• trudności w uzyskaniu fachowej i w pełni obiektywnejporady odnośnie sprzętu komputerowegoi oprogramowania przydatnego osobomz dysfunkcją wzroku.Najczęściej jednak sygnalizowanym problemem,zwróciło na niego uwagę 42,5% badanych, jest niedostępnośćlub słaba dostępność wielu stron internetowych.Problem ten dotyczy przede wszystkim osóbz różnymi dysfunkcjami wzroku. Chodzi o to, że osobyniewidome i słabo widzące mają często poważnetrudności podczas pracy w internecie, a ściślej mówiącw trakcie nawigacji po stronach WWW. Twórcy stronnie przestrzegają bowiem zaleceń World Wide WebConsortium (W3C), dotyczących zachowania określonegostandardu tworzenia tych stron. Ponadto niezdają sobie oni na ogół sprawy z tego, że strony przeznich przygotowane mogą być oglądane (odczytywane)przy użyciu urządzeń innych niż typowe monitorykomputerowe. Dlatego właśnie rozmaite urządzeniai aplikacje wspomagające niewidomych, takie jak:syntezatory mowy, monitory brajlowskie, programyodczytu ekranu, programy powiększające, nie sąniekiedy w stanie przekazać niezbędnych informacjio obiektach graficznych znajdujących się na ekraniemonitora. Jest to spowodowane tym, że na stronachinternetowych występują często różne oryginalnesuwaki, rozmaite ikony-przyciski oraz niestandardowemenu. Co gorsze, brak w nich jest skrótów klawiszowych,a ich obsługa możliwa jest jedynie przy użyciumyszki, którą nie mogą posługiwać się efektywnieosoby całkowicie niewidome. Zdarzają się nawet takiewitryny internetowe, w których nie ma możliwości1Por. C. Ślusarczyk, Wykorzystanie nowoczesnych technologii przez osoby niepełnosprawne do pozyskiwania informacji – stanobecny i perspektywy, Centrum Informatyczne SGH, Warszawa 2003.2Ibidem, s. 21.kwiecień 2005 27


e-edukacja w krajupowiększenia czcionki, mimo wykorzystania standardowychmonitorów i typowych przeglądarek.Błędy w tworzeniu stron internetowych– uwagi ogólne i przykładyWielkie problemy i trudności dla niewidomychi niedowidzących użytkowników internetu stwarzastosowanie przy budowie witryn technologii multimedialnychtypu DHTML i Flash. Wymagają oneodpowiednio włączonej obsługi języka JavaScript lubwłączonej obsługi kontrolek Active-X. Wprawdzie technologiete umożliwiają wyraźne zwiększenie funkcjonalnościi atrakcyjności witryny, jednak w określonychwarunkach mogą one uniemożliwiać wyświetlenieinformacji zawartej w witrynie. Sytuacja taka ma naprzykład miejsce, gdy wyłączone zostaną standardowesuwaki służące do przewijania witryny i zastąpi się jewłasnymi suwakami wykonanymi w DHTML-u lub gdypanele nawigacyjne zostaną wykonane przy użyciutechnologii Flash. Biorąc pod uwagę fakt, że programyodczytu ekranu i syntezatory mowy nie współdziałająz wymienionymi technologiami (bądź współdziałająz nimi w sposób niezadowalający), okazuje się, iżniewidomi i niedowidzący użytkownicy internetu niesą w stanie nawigować po tak zbudowanych stronach.Jeżeli przedstawiona sytuacja zaistnieje np. w jakiejświtrynie e-learningowej, to może się okazać, że osobyz dysfunkcją wzroku zostaną pozbawione możliwościkształcenia się przy wykorzystaniu tej witryny.W pracy H. Dworaka znaleźć można szczegółową analizęwielu typowych błędów popełnianych przez autorówstron internetowych. Stwierdza on, że najpoważniejszymbłędem popełnianym przez autorów witryn internetowych jestbrak zgodności kodu źródłowego tychże witryn ze standardamipublikowanymi przez organizacje takie, jak World WideWeb Consortium czy The Unicode Consortium 3 .Twórcy stron internetowych często nie weryfikująprzygotowywanych przez siebie stron pod względemzgodności ze specyfikacjami opracowanymi przezwspomniane konsorcja, a jedynie sprawdzają wyglądich stron w kilku najczęściej stosowanych przeglądarkach.Tymczasem, co warto wiedzieć, przeglądarkiinternetowe przystosowane są do tego, by ukrywaćprzed użytkownikiem błędy popełnione przez twórcówwitryn. Tak więc fakt, że witryna jest wyświetlanaw niektórych przeglądarkach zgodnie z oczekiwaniamijej autora, wcale nie upoważnia do wniosku, iż będzieona wyświetlana prawidłowo we wszystkich przeglądarkachinternetowych, czyli że jej kod źródłowy jestcałkowicie poprawny.Aby przygotować witryny dostępne dla osób niepełnosprawnych,nie potrzeba bynajmniej posiadać wieluróżnych, zaawansowanych technologicznie urządzeń,trzeba jedynie, żeby w trakcie pracy nad tymi witrynamiprzestrzegane były standardy opracowane przez ekspertóww dziedzinie dostępności stron internetowych.W chwili, gdy zarówno osoby tworzące witryny internetowe,jak i autorzy przeglądarek oraz innych aplikacjiużytkowanych w internecie zaczną tych standardówprzestrzegać, sieci komputerowe staną się dużo bardziejdostępne dla ludzi niepełnosprawnych.H. Dworak w swojej pracy wskazuje wiele konkretnychbłędów, jakie popełniają twórcy stron internetowychw trakcie ich tworzenia. Jednym z nich jestnierozróżnianie znaczenia elementów języka HTML,takich jak np. i . Użycie symbolu powoduje, że tekst nim oznaczony wyświetlany jest naekranie jako pogrubiony, zaś symbol służydo wyróżniania tekstu, co w przypadku przeglądarekgraficznych sprowadza się do pogrubienia znaków (powodujetaki sam efekt, jak w przypadku użycia ).Natomiast dla urządzeń, takich jak np.: syntezatorymowy i monitory brajlowskie wymienione znacznikipowodują inne działanie owych urządzeń. Pogrubienietekstu spowodowane użyciem elementu jestzwykle ignorowane przez syntezator mowy, zaś wyróżnieniefragmentu jakiegoś tekstu za pomocą elementu powoduje zmianę barwy głosu syntezatoralub jakąś inną modyfikację jego działania.Do innych typowych błędów popełnianych przezautorów stron internetowych zaliczyć można:• pogrubianie całego tekstu na stronie, co wcalenie sprzyja przejrzystości treści,• wyróżnianie fragmentu tekstu za pomocą podkreślenia,chociaż wiadomo, że podkreśleniejest przeznaczone do oznaczania łączy internetowych,• stosowanie tabel zamiast warstw do formatowaniawitryn internetowych.W przypadku ostatniego z wymienionych błędówchodzi o to, że stosując tabele należy definiować nagłówkikolumn, a często się niestety zdarza, iż twórcywitryn tego nie robią. Używanie tabel do wyodrębnianiana stronie takich części, jak: nagłówek, kolumny, stopka,jest niezgodne z zaleceniami WWW Consortium.Z powyższych uwag nie należy wyciągać wniosku,że formatowanie graficzne jest niepotrzebne. Wprostprzeciwnie, warto je stosować, ponieważ poprawia estetykęstrony i zwiększa jej atrakcyjność. Trzeba jednakowo formatowanie wykonać prawidłowo. H. Dworaksugeruje, aby najważniejsze charakterystyki stroninternetowych, takie jak: kroje czcionek, kolorystyka,wymiary formularzy, warstw, grubość obramowania,cechy paragrafów i inne przygotować w formaciearkusza stylów (np. CSS). Arkusz taki należy umieścićw oddzielnym pliku, do którego będzie się odwoływaćwitryna. Taki sposób postępowania poprawia możliwościskalowania witryny oraz zwiększa szybkość jej ładowania.Dzieje się tak dlatego, że wszystkie urządzenianiebędące w stanie formatować tekstu (np. syntezatorymowy, monitory brajlowskie, urządzenia mobilne), niebędą w ogóle pobierać pliku z arkuszem stylów. Jeślizaś informacja o formatowaniu znajduje się w kodzie3H. Dworak, Dostępność informacji w Internecie dla osób niepełnosprawnych, materiały na konferencję pt. Informacja– dobra lub zła nowina, Międzyzdroje 2004, s. 179-183.28 e-mentor nr 2 (9)


Dostępność stron internetowych dla osób niepełnosprawnych...źródłowym witryny, to urządzenia takie muszą pobraćcały kod źródłowy i przeprowadzić operację filtrowania.Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że obecniemożliwe jest także wykonanie dźwiękowego arkuszastylów (aural stylesheet), który będzie mógł być wykorzystywanyprzez syntezatory mowy. Pozwoli to na lepszepoinformowanie niewidomych użytkowników witryninternetowych o tym, co zawierają przeglądane przeznich strony. Warto dodać, że takie dźwiękowe arkuszestylów również można umieszczać w oddzielnychplikach, a nadając im odpowiedni atrybut docelowejgrupy urządzeń (aural), można odciążyć przeglądarkigraficzne od ładowania owych plików.Działania na rzecz zwiększeniadostępności stron internetowychZ powyższych uwag wynika, że dostępnośćstron internetowych, a ściślemówiąc niedostępność znacznej ichczęści dla osób niepełnosprawnych,stanowi jeden z najpoważniejszych problemów, z jakimispotykają się niepełnosprawni w wirtualnej rzeczywistościsieci komputerowych. Zdają sobie z tegosprawę przede wszystkim ludzie dotknięci różnymidysfunkcjami wzroku, którzy w praktyce borykają sięz tym problemem. Ważne jest jednak to, aby istnienieomawianego problemu uświadamiali sobie twórcywitryn internetowych. Chodzi tu przede wszystkimo witryny publiczne, a więc należące do instytucjipaństwowych i samorządowych, do organizacji gospodarczych,społecznych, kulturalnych itd. Pocieszającejest to, że podejmowane są już różne przedsięwzięcia,których celem jest zapewnienie pełnej i jak najbardziejpowszechnej dostępności stron internetowych. Jednymz najważniejszych przedsięwzięć w tym zakresie jestWeb Accessibility Initiative (WAI), czyli Inicjatywa DostępnościSieci, którą realizuje WWW Consortium. W ramachtej inicjatywy opracowany został poradnik podnazwą Web Content AccessibilityGuidelines (WCAG), zawierającyzbiór zasad udostępniania zawartościsieci 4 . W poradnikuznajdują się wskazówki dotycząceprojektowania stroninternetowych z uwzględnieniempotrzeb i możliwościosób obciążonych różnyminiepełnosprawnościami. Rozpatrywanesą w nim kwestiezwiązane z następującymirodzajami niepełnosprawności:słuchową, wzrokową,ruchową i intelektualną.Wspomniane zasady uporządkowanezostały wedługpewnych kryteriów, których spełnienie w określonymstopniu upoważnia twórcę witryny internetowej doumieszczenia specjalnego logo zgodności z WebContent Accessibility Guidelines. Będzie to sprzyjaćpodniesieniu prestiżu, owej witryny.Należy podkreślić, że w WWW Consortium opracowanezostały również wytyczne dla programów wspomagającychtworzenie witryn internetowych, tj. dla:• aplikacji udostępniających informacje internetowe,• aplikacji XML,• formatowania CSS,• niektórych rodzajów animacji.Innym przedsięwzięciem ułatwiającym poprawneprzygotowanie stron internetowych, jest serwisBobby 5 . Jest to bezpłatny serwis internetowy, któryumożliwia dokonanie analizy stron internetowychpod względem zgodności z wytycznymi w zakresiedostępności. Warto dodać, że istnieje także wersjakomercyjna tego serwisu.Jeszcze inną metodą udostępniania niewidomyminformacji zawartych w internecie jest tworzeniespecjalnych, „mówiących” przeglądarek, za pomocąktórych dokonuje się udźwiękowienia poszczególnychwitryn. W Polsce przykłademtakiej przeglądarki jest IntelligentWeb Reader (IWR).Przeglądarka ta wyposażonazostała w syntezator mowy„Spiker” i jest udostępnianabezpłatnie na stronie www.ivo.pl, należącej do firmy IVO Software,która jest producentemIWR. Przy użyciu omawianejprzeglądarki udźwiękowionojuż kilka witryn internetowych,m.in. Witrynę Urzędu MiastaGdyni, witrynę MinisterstwaSpraw Wewnętrznych i Administracjioraz witrynę UniwersytetuAdama Mickiewicza4W. Chisholm i inni, Web Content Accessibility Guidelines 1.0, [online] W3C Recommendation, http://www.w3.org/TR/WCAG10/, 15.01.2005.5Serwis ten jest dostępny pod adresem: http://bobby.watchfire.com/bobby/html/en/index.jsp.kwiecień 2005 29


e-edukacja w krajuw Poznaniu. W każdym przypadku przeglądarka IWRjest przystosowywana do obsługi konkretnej stronyinternetowej przez wykonanie odpowiedniego profilu.W ten sposób „uczy” się ją odczytywania informacjipodanych na tej stronie.Oczywiste jest, iż nigdy nie uda się przygotowaćprofili dla wszystkich istniejących stron internetowych.Fakt ten stanowi najpoważniejszy mankament omawianegorozwiązania. Zdają sobie z tego sprawę twórcyIWR. Deklarują oni jednak, że jeśli zainteresowanie ichprzeglądarką będzie duże, a liczba osób ją używającychbędzie rosła, to opracują przeglądarkę czytającąwszystkie strony internetowe, tj. taką przeglądarkę,która nie będzie wymagać przygotowania profili dlaposzczególnych witryn. Przeglądarka ta – podobnie jakIWR – ma być dostępna dla użytkowników bezpłatnie.Zauważmy przy tym, że taka bezpłatna przeglądarkato świetne narzędzie edukacji komputerowej dla tychniewidomych, którzy nie mają dostępu do programówodczytu ekranu, czyli tzw. screen readerów.Uwagi końcoweSwobodny dostęp do informacji to niezwykleważny problem w świetle rozwoju idei społeczeństwainformacyjnego. Od dostępu do informacji zależąbowiem możliwości prawidłowego funkcjonowaniaw zarówno poszczególnych jednostek, jak i całychgrup społecznych w dynamicznie zmieniającej sięrzeczywistości społeczno-ekonomicznej. Zapewnieniewszystkim obywatelom (zdrowym i niepełnosprawnym,bogatym i niezamożnym) takiego właśnieswobodnego i szerokiego dostępu do informacji stajesię jednym z najważniejszych zadań, jakie mają dziśdo spełnienia instytucje państwowe i samorządo-we, rozmaite organizacje pozarządowe oraz firmykomercyjne. Przykładem tego rodzaju działań jestprogram rządowy pod nazwą Strategia informatyzacjiRzeczypospolitej Polskiej – ePolska na lata 2004–2006,który został przyjęty przez Radę Ministrów 13 stycznia2004 roku.Wydaje się jednak, iż w celu zapewnienia powszechnejdostępności informacji zawartych w internecienależy prowadzić wszechstronne działania zmierzającedo zwiększenia świadomości osób przygotowującychserwisy internetowe, aby strony przez nich tworzonebyły wolne od błędów i w pełni dostępne dla wszystkichużytkowników. Warto w tym miejscu zaznaczyć,że wszelkie działania zapewniające dostępność stroninternetowych dla osób niepełnosprawnych przyczyniąsię także do zapewnienia dostępności owych stron dlaużytkowników różnego rodzaju urządzeń mobilnych,np. telefonów komórkowych, palmtopów itp.BibliografiaH. Dworak, Dostępność informacji w Internecie dla osóbniepełnosprawnych, materiały na konferencję Informacja– dobra lub zła nowina, Międzyzdroje 2004.C. Ślusarczyk, Wykorzystanie nowoczesnych technologiiprzez osoby niepełnosprawne do pozyskiwania informacji– stan obecny i perspektywy, Centrum Informatyczne SGH,Warszawa 2003.NetografiaW. Chisholm i inni, Web Content Accessibility Guidelines1.0, [online] W3C Recommendation, http://www.w3.org/TR/WCAG10/ 15.01.2005.Strategia informatyzacji Rzeczypospolitej Polskiej – ePolskana lata 2004–2006, http://www.pcworld.pl/ftp/pc/programy/3942.html 18.01.2005.Autor jest pracownikiem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Od kilku lat zajmuje się problematyką społeczeństwainformacyjnego. Koncentruje się przede wszystkim na zagadnieniach dotyczących funkcjonowania osób niepełnosprawnych.Zrealizował m.in. następujące projekty badawcze: Powstanie społeczeństwa informacyjnego – implikacje techniczne,społeczne i ekonomiczne, Problemy i możliwości osób niepełnosprawnych w wirtualnej rzeczywistości sieci komputerowych. Wynikibadań systematycznie publikuje w wydawnictwach naukowych oraz popularnych.PolecamyTom Kelly, Nader NanjianiThe Business Case for E-Learning – Realizing Productivity Gains from Network DrivenKnowledge Sharing, Training, and AssessmentCisco Press 2004Książka The Business Case for E-Learning opisuje system komunikacji, współpracy, szkoleń i ocenyfirmy rozwijającej się. Prezentuje ona model rozwoju z wykorzystaniem nauczania online. Autorzydowodzą, że na działania e-learningowe powinny składać się: e-komunikacja, e-szkolenia oraze-ocena. Omawiane zagadnienia to całościowa strategia oparta o wszystkie w wymienione narzędzia,które zastosowane wspólnie dają efekt synergii i są o wiele efektywniejsze niż pojedyncze działania.Publikacja powstała w wyniku analizy praktycznych doświadczeń w tworzeniu i rozwijaniu programów podnoszącychzyskowność przedsiębiorstwa.Publikacja przeznaczona jest dla osób odpowiedzialnych za rozwój zastosowań e-edukacyjnych w firmach: dyrektorówzarządzających, kierowników projektów, menedżerów IT, konsultantów, szefów szkoleń. Książka jest narzędziem wspomagającymrozwój zarówno organizacji, jak i kapitału ludzkiego.Książka dostępna na stronach wydawcy: http://www.cisco.com/go/book/elearning30 e-mentor nr 2 (9)


eTENelektroniczne usługi dla wszystkichJoanna TaborWejście Polski do Unii Europejskiej wzbogaciło możliwościnaszego kraju w zakresie realizacji innowacyjnych projektóww oparciu o dofinansowanie z programów unijnych. Opróczdobrze znanych funduszy strukturalnych, warto zwrócićuwagę także na inne inicjatywy Komisji Europejskiej w tymzakresie. Jedną z nich jest program eTEN, którego głównymcelem jest przyspieszenie rozwoju e-usług w społeczeństwieinformacyjnym przez dofinansowywanie ich implementacjio zasięgu transeuropejskim.Skutecznym sposobem promocji mniej znanych programówunijnych jest organizowanie spotkań zwanychDniami Informacyjnymi, podczas których przedstawianesą główne cele danego programu, zakres jego oddziaływania,profil instytucji, które mogą ubiegać się o grantoraz zasady składania wniosków. W Polsce, już po razdrugi, Dzień Informacyjny programu eTEN zorganizowałKrajowy Punkt Kontaktowy programu eTEN przy MinisterstwieNauki i Informatyzacji.W konferencji, której głównymi punktami były dwawystąpienia Davida Brostera z Komisji Europejskiej,wzięło udział ponad 100 osób z różnych instytucji.Do aktywności w ramach projektów unijnych zachęcałuczestników również Podsekretarz Stanu MNiI, WłodzimierzMarciński. Zalety programu eTEN prezentowałateż w formie wideokonferencji Komisarz DepartamentuInformation Society and Media, Viviane Reding, podkreślająckonieczność tworzenia elektronicznych usługsprzyjających rozwojowi, nowym inwestycjom, zwiększeniuzatrudnienia oraz większej konkurencyjnościeuropejskiej gospodarki.Główne założenia programu eTENJednym z elementów dobrze funkcjonującego społeczeństwainformacyjnego jest powszechny dostęp dousług drogą elektroniczną. Niestety w wielu krajach,w tym w Polsce, liczba spraw urzędowych, jakie możnaprzeprowadzić online jest znikoma, co powiększadysproporcje w rozwoju między państwami. Z tegopowodu niezwykle cenne są inicjatywy zmierzające dopoprawy obecnej sytuacji, takie jak program eTEN.Program finansuje etap projektu, na który najczęściejbrakuje środków, a mianowicie wprowadzenieusługi na rynek. Można z niego uzyskać dofinansowaniena przedsięwzięcia realizowane w sześciu dziedzinach:eAdministracja, MSP, eInclusion (zapobieganiealienacji społecznej), eLearning, eZdrowie oraz Zaufaniei Bezpieczeństwo (propagowanie bezpiecznejkomunikacji elektronicznej).O dofinansowanie projektów mogą starać się konsorcjazłożone z minimum dwóch instytucji z różnychkrajów członkowskich i kandydujących do przystąpieniado UE. Proponowana usługa powinna bazować naistniejącej technologii (program nie finansuje badańi rozwoju), być innowacyjna, realizować zadania publicznei mieć zasięg transeuropejski.Konsorcja mogą wnioskować o pomoc finansowąna dwóch etapach realizacji usługi: Testowanie rynku(Market validation) – do 50% kosztów oraz Wdrożeniewstępne (Initial deployment) – do 10% kosztów. Sumadofinansowania nie może przekroczyć 10% całościkosztów projektu. Wnioski można składać też na tzw.akcje wspierające – Support Actions, a więc działania promującesam program. Organizatorzy programu eTENusiłują zwiększyć kwotę dofinansowania etapu Wdrożeńwstępnych do 30% kosztów 1 . eTEN wspomaga twórcóww początkowych etapach rozwoju, jednak jego długofalowymcelem jest doprowadzenie do stanu, w którymdofinansowywane usługi rzeczywiście pojawią się narynku i będą służyć obywatelom Unii.Przykłady projektów w ramach eTENMedaShipUsługi edukacyjne dla lekarzy znajdujących się na statkach.System doradczy pozwalający na komunikację pomiędzystatkami a specjalistami znajdującymi się w tradycyjnychszpitalach. Wdrożone usługi: Tele-Cardiology, UltrasoundExaminations, Videoconferencing. Dofinansowanie – 1,47 mlneuro. Kraje uczestniczące: Grecja, Francja, Niemcy, Włochy.SPES projectProjekt dotyczący stosowania karty identyfikacyjneji podpisu elektronicznego dla osób podróżujących pomiędzymiastami w Danii, Niemczech, Włoszech i Wielkiej Brytanii.Dofinansowanie – 1,1 mln euro.Program eTEN w 2004 r.43 mln euro wynosił budżet programu215 wniosków spłynęło do Komisji204 wnioski przeszło ocenę wstępną47 wniosków zakwalifikowano(42 Market Validation,1 Initial Deployment,4 Support Actions)9 wniosków zostało na liście rezerwowej1 projekt rozpoczął się już w lutym 2005 r.1Propozycja ta została już zaakceptowana przez Parlament Europejski. Obecnie czeka na decyzję Rady Unii Europejskiej.kwiecień 2005 31


e-edukacja w krajuStatystyki projektów z 2004 r.Projekty otrzymane: 2048 – Initial Deployment183 – Market Validation13 – Support ActionsE-learning w programie eTENGłówne cele programu w ramach e-learningu topromowanie usług, które będą ułatwiać mieszkańcomUnii Europejskiej dostęp do e-edukacji, implementowanieICT do edukacji i szkoleń, a także wdrażanieusług skoncentrowanych na osobie uczącej się.Program wspiera również działania wzmacniającepowiązania między badaniami, edukacją i szkoleniami.Kluczowymi aspektami programu są: kształcenieustawiczne, w tym szczególnie kształcenie zawodoweoraz re-skilling, a więc usługi, które pomagają pracownikomnabyć nowe umiejętności, niezbędne w pracyzawodowej (np. nauka nowych technologii itp.).Prowadzący spotkanie D. Broster poinformował, żezdecydowana większość projektów składanych w tymobszarze tematycznym dotyczyła kształcenia osób dorosłych(po 35 roku życia). Wynika to głównie z faktu,że większość państw woli prowadzić nauczanie dziecii młodzieży według norm narodowych. Rozwiązaniaglobalne (a takie są wymagane przez program eTEN)pojawiają się dopiero w kształceniu ustawicznym bądźkształceniu zawodowym.eContentOstatnia część Dnia Informacyjnego została poświęconana krótkie przedstawienie siostrzanegoprogramu eContent, którego celem jest stymulowaniewzrostu europejskiego sektora treści cyfrowych.Przedstawiciel Krajowego Punktu Kontaktowego programueContent, Michał Krok zaprezentował założeniai omówił efekty zakończonego już programu, któregonaturalną kontynuacją będzie program eContent Plus.Poinformował on, że w ostatnim konkursie eContentwzięły udział 54 instytucje z Polski, w tym urzędymiasta (2 projekty), szkoły wyższe (11 projektów),instytuty badawcze (9 projektów), jedna bibliotekaoraz muzeum. Zachęcił również do zainteresowaniasię programem eContent Plus, którego szacowanybudżet to 130-160 mln euro.Więcej informacji:Sfinansowane projektyMarket Validation: 4211 – eHealth9 – eGovernment9 – MSP10 – eLearning2 – eInclusion1 – Trust and SecurityKrajowy Punkt Kontaktowy programu eTEN:http://www.mnii.gov.pl, eten@mnii.gov.plEurope’s Information Society Thematic Portal:http://europa.eu.int/etenKrajowy Punkt Kontaktowy programu eContent:http://www.econtent.agh.edu.plPolecamySIG-GLUESIG-GLUE (www.sig-glue.net) to skrót od nazwy SpecialInterest Group for Game-based Learning in Universitiesand Lifelong Learning – instytucji, która propaguje częstszei lepsze wykorzystywanie gier w nauczaniu.Misją SIG-GLUE jest:– przekonywanie osób, które nie korzystają z gier o ichwartości edukacyjnej,– wspieranie kreatorów gier edukacyjnych,– poszerzanie wiedzy pedagogów nt. wykorzystania gierw edukacji.Celem SIG-GLUE jest ustanowienie obszaru współpracyi badań w dziedzinie gier edukacyjnych, wymiana wiedzyi doświadczeń, monitorowanie jakości i ustanowienieznaku jakości dla zasobów związanych z grami, wspieranieinnowacyjności europejskich i światowych uniwersytetówi instytucji.Zapraszamy do udziału w grupach dyskusyjnych SIG-GLUEOcena jakości gier edukacyjnychCelem jest stworzenie zespołu zadaniowego, zajmującegosię wdrażaniem standardów jakości (kryteria, metody i narzędzia)dla oceny gier edukacyjnych w celu:– doprowadzenia do konsensusu w sprawie kryteriówjakości odnoszących się do GBL pomiędzy różnymi zainteresowanymiosobami,– przetestowania i oceny tych standardów.Udział w grach edukacyjnychZadania grupy skupiają się na grach, w które można grać,używając do tego forów dyskusyjnych, czatu, e-maila orazplatform e-learningowych – komercyjnych i open source.Niektóre dyskusje będą moderowane w celu promowaniakonstruktywnej wymiany zdań pomiędzy uczestnikamii wyłonienia kluczowych kwestii. Zapraszamy pedagogówi studentów.Projektowanie gier edukacyjnychObszar badawczy dla członków SIG-GLUE zainteresowanychprojektowaniem gier edukacyjnych. Celem jest stworzeniezespołu zadaniowego, którego członkowie będą dyskutowaćo kwestiach związanych z projektowaniem i rozwijaniemgier edukacyjnych. Zachęcamy do udziału członków SIG--GLUE, którzy zajmują się projektowaniem i rozwijaniemgier, grafików i programistów, ale także użytkowników gier– wykładowców i studentów.Kwestie pedagogiczne i dydaktyczneCelem jest stworzenie zespołu zadaniowego dyskutującegona temat innowacyjnych dydaktycznych inicjatyw bazującychna role-play, scenariuszu i grze z perspektywy osoby uczącej.Szukamy osób, które mają doświadczenie w nauczaniuopartym o gry, szczególnie story based learning. Obszarytematyczne: aspekty motywacyjne, aspekty emocjonalne,lepsze rezultaty nauczania z wykorzystaniem kształceniaw oparciu o gry, jak napisać dobry scenariusz?, odczuciapedagogów, sukcesy i porażki różnych podejść.Powyższe grupy dyskusyjne uruchamiane są w okresie luty– kwiecień 2005 r.UWAGA! Forum dyskusyjne w języku polskimZapraszamy chętnych do pojęcia starań o stworzenie polskojęzycznejgrupy dyskusyjnej, podejmującej problematykęwirtualnych gier w edukacji akademickiej. Celem forum jestwymiana doświadczeń zdobytych w dziedzinie nauczaniaw oparciu o gry na gruncie polskim. Zapraszamy osobyzajmujące się game-based learning, a także osoby zainteresowanetematyką do zgłaszania potrzeb utworzenia takiejgrupy dyskusyjnej – redakcja@e-mentor.edu.pl.32 e-mentor nr 2 (9)


Pomoc onlinejako element wspomagającynaukę techniki cyfrowejKrystyna NogaMarcin JanowskiOd wielu lat obserwujemy dynamiczny rozwój w zakresieukładów cyfrowych. Zainteresowanie tym działem technikiwykazują nie tylko projektanci, ale również użytkownicyi hobbyści. Świadczy o tym m.in. coraz większa ilość witryninternetowych dotyczących szeroko rozumianej technikicyfrowej, które zostały stworzone przez zawodowcówi hobbystów. Dlatego też w artykule zostaną omówioneelementy witryny internetowej http://www.am.gdynia.pl/~jagat,która powstała w Katedrze Automatyki OkrętowejAkademii Morskiej w Gdyni na potrzeby zajęć z technikicyfrowej 1 . Witryna ta zawiera wiele ciekawych projektówprzygotowanych między innymi przez studentów w czasiezajęć laboratoryjnych. Poprzez te projekty możliwa jestwymiana doświadczeń pomiędzy studentami oraz dobrzepojęta rywalizacja, co pozwala na stosowanie aktywizującychmetod nauczania. Projekty zostały przygotowanez wykorzystaniem pakietów symulacyjnych ElectronicsWorkbench 5.12 oraz Multisim 2001 (EWB) firmy InteractiveImage Technologies.W artykule zostanie również omówiony programumożliwiający sprawdzenie wiedzy z zakresu technikicyfrowej oraz zostanie zaprezentowana witrynahttp://rafa.am.gdynia.pl/~czarny, która powstaław Akademii Morskiej w Gdyni w ramach pracy dyplomowej.Zawiera ona wiadomości teoretycznez zakresu wybranych zagadnień z techniki cyfrowejoraz przykładowe symulacje.Witryna http://www.am.gdynia.pl/~jagatW nauczaniu podstaw techniki cyfrowej celowejest wykorzystanie oprogramowania umożliwiającegosymulacje wybranych układów. Dlatego też naomawianej stronie internetowej zostały umieszczonewirtualne projekty, przygotowane z wykorzystaniempakietów Electronics Workbench 5.12 oraz Multisim2001. Technika cyfrowa jest dziedziną wiedzy, którawymaga odpowiednich wiadomości teoretycznychoraz praktycznych. Materiały dostępne w internecieułatwiają zrozumienie nie tylko teorii, ale równieżzasad projektowania i budowania układów cyfrowych.Studenci swoje wiadomości teoretyczne musząsprawdzić w warunkach rzeczywistych, dlatego teżw tym przypadku niezbędne są zajęcia laboratoryjne.Studenci w czasie tych zajęć samodzielnie budująukłady w środowisku rzeczywistym lub wirtualnym.Projekty układów muszą przygotować równieżw ramach pracy domowej przed przystąpieniem dozajęć. Bardzo często są to projekty, które możnawykorzystać w praktyce, np. zegar sportowy, cyfrowygenerator fali trójkątnej, układ sterowania światłamiawaryjnymi w samochodzie, układ sterowania windą,reklama świetlna, układ generatora losowego, regulatorprędkości obrotowej silnika, układ do transmisjidanych, stoper, licznik rewersyjny czy różne przykładyrozwiązań sumatorów. Również często w czasie zajęćstudenci budują symulatory określonych urządzeń, np.pralki automatycznej czy kuchenki mikrofalowej. Materiałydydaktyczne oraz projekty dostępne na stroniehttp://www.am.gdynia.pl/~jagat doskonale ułatwiająstudentom przygotowanie własnych projektów.1Por. K. Noga, M. Janowski, Nauczanie techniki cyfrowej poprzez Internet, sympozjum Narzędzia wspomagające nauczaniena odległość, Akademia Morska, Gdynia 2003, wersja elektroniczna; K. Noga, M. Janowski, Technika cyfrowa w edukacjina odległość, II Sympozjum Narzędzia wspomagające nauczanie na odległość, Akademia Morska, Gdynia 2004, wersjaelektroniczna; K. Noga, M. Janowski, M. Radwański, Wspomaganie nauczania techniki cyfrowej poprzez Internet, I MiędzynarodowaKonferencja Akademia On-line, Bronisławów k. Łodzi, 13–15 maja 2004, wersja elektroniczna.kwiecień 2005 33


e-edukacja w krajuRysunek 1. Nagłówek strony głównej witryny internetowejz zakresu techniki cyfrowejRysunek 2. Projekt latarki z diodami LEDDo najważniejszych elementów witryny interentowejz zakresu techniki cyfrowej można zaliczyć:• dział projektów, gdzie znajduje się duża (aktualnieponad 400) baza projektów utworzonychz wykorzystaniem Electronics Workbench 5.12,Multisim 2001, języka programowania sprzętuCupl;• dział downloads, gdzie znajdują się bezpośrednieodnośniki do wszystkich materiałówdostępnych dla studentów;• dział Technika Cyfrowa, podzielony na stronywykład, laboratorium i ćwiczenia, gdzie znajdująsię informacje i materiały przydatne do poszczególnychtypów zajęć, w tym projekty licznikówpracujących w różnych kodach (synteza orazsymulacje);• aktualnie rozwijany dział Układy PLD, poświęconyjest układom programowalnym PLD;• zakładkę z informacjami o błędach występującychw pakietach EWB 5.12 oraz Multisim2001;• pełną wersję Egzaminu z TC wraz z opisem jegodziałania;• zakładkę o nowościach na stronie;• mapę witryny, zawierającą bezpośrednie linkido wszystkich stron i działów serwisu;• stronę z informacjami dotyczącymi zasad korzystaniaz laboratoryjnego serwera plików.Projekty dostępne na stronie zostały bardzo częstosamodzielnie przygotowane przez studentów orazprzetestowane przez nich. Często bodźcem do kolejnychprojektów lub ich modyfikacji są właśnie materiałydostępne na stronie internetowej. Ułatwiają onezrozumienie poszczególnych zagadnień, inspirują dorealizacji własnych pomysłów. Równie często inspiracjądo tworzenia projektów są przykłady z życia codziennego,np. projekt układu latarki z diodami LED, którymoże zostać wykorzystany jako awaryjne źródło światła(rysunek 2). Projekt ten został zaczerpnięty z książki 2 ,w której autor przedstawił ponad 100 aplikacji praktycznychurządzeń zbudowanych z wykorzystaniemtimera 555. Układ ten, mimo że został zaprojektowanyi wyprodukowany około 30 lat temu, jest nadal bardzoczęsto stosowany w wielu urządzeniach. W najbliższymczasie liczba projektów zbudowanych w oparciuo układ 555, dostępnych na omawianej witrynie,znacznie wzrośnie. Autorzy artykułu mają zamiarprzetestować w środowisku wirtualnym większośćprojektów omówionych ww. pracy.Na rysunku 3 przedstawiono widok wybranejpodstrony. Serwis ten cieszy się sporym zainteresowaniem,jest często odwiedzany przez internautów,Rysunek 3. Widok przykładowej podstrony witrynyo czym świadczą statystyki przedstawione na rysunku4. W statystykach tych nie są uwzględniane wejściaz komputerów będących na wyposażeniu laboratoriumtechniki cyfrowej w Akademii. Należy nadmienić,że w czasie zajęć studenci również chętnie i częstokorzystają z materiałów dostępnych na omawianejstronie. Z rysunku 4 wynika, że w listopadzie nastąpiłznaczny wzrost zainteresowania tą stroną. Wynika tom.in. z konieczności przygotowania się przez studentówdo kolokwium, które najczęściej ma miejsce naRysunek 4. Statystyki odwiedzin stronyhttp://www.am.gdynia.pl/~jagatŹródło: opracowanie własne.2K. Górski, Timer 555 w przykładach, Wydawnictwo BTC, Warszawa 2004.34 e-mentor nr 2 (9)


Pomoc online jako element wspomagający naukę techniki...przełomie listopada i grudnia. Powodem tego wzrostumogła być również znaczna modyfikacja witryny,a przede wszystkim zwiększenie ilości dostępnychprojektów. Ze statystyk wynika, że z witryny korzystająnie tylko studenci uczelni, ale również internauciz całej Polski oraz innych krajów europejskich. Wedługautorów artykułu jest to jedyna strona, na której sądostępne symulacje układów cyfrowych.Na omawianej stronie jest również informacja o zasadachkorzystania z serwera TC, na który studenciwysyłają projekty, zadania, sprawozdania niezbędnedo zaliczenia przedmiotu. Materiały te są ocenianeprzez prowadzącego zajęcia, przy czym najciekawszez nich są umieszczane na stronie internetowej. Studenciz prowadzącym zajęcia kontaktują się równieżza pomocą poczty elektronicznej.Do ciekawych elementów dostępnych na stronienależy także zakładka Pytania i odpowiedzi, gdziestudent może uzyskać odpowiedź na najczęściej zadawanepytania. Znajdują się tam informacje dotyczącedziałania witryny (głównie konfiguracji przeglądarkiinternetowej), uruchamiania pakietów EWB 5.12i Multisim 2001 oraz konfiguracji systemu Windowsdo obsługi plików wygenerowanych przez te pakiety(np. uruchamiania projektów EWB bezpośrednio,klikając na odnośnik na stronie WWW).Materiał teoretyczno-praktyczny, prezentowany nałamach opracowanej witryny, obejmuje zagadnieniazwiązane z następującymi działami techniki cyfrowej:układy uzależnień czasowych, rejestry scalone, licznikiscalone, wybrane praktyczne projekty. Przedstawionezagadnienia nie wyczerpują całego materiału z technikicyfrowej. Pozostałe problemy zostaną omówionew ramach kolejnej pracy dyplomowej, realizowanejrównież w Katedrze Automatyki Okrętowej.Nowa witryna internetowa wykonana w ramachpracy dyplomowej 4 dostępna jest pod adresemhttp://rafa.am.gdynia.pl/~czarny, jej strona tytułowazostała przedstawiona na rysunku 5.Rysunek 5. Strona tytułowa nowej witrynyWitryna http://rafa.am.gdynia.pl/~czarnyOmawiana w poprzedniej części witryna powstałaz inicjatywy autorów artykułu. Własne pomysły posiadająrównież studenci. Na zajęciach laboratoryjnychz przedmiotu technika cyfrowa powstała inicjatywastworzenia multimedialnej pomocy zawierającej podstawowemateriały edukacyjne. Głównym celem byłoumieszczenie w jednym, łatwo dostępnym miejscuinformacji i symulacji, a nie tylko projektów, któreułatwią studentom zrozumienie wybranych zagadnieńz techniki cyfrowej. Po przeanalizowaniu różnychrozwiązań techniczno-informatycznych okazało się, żenajlepszą formą prezentacji jest witryna internetowa.Łatwość dostępu, możliwości rozbudowy, kontakt zestudentami i łatwe zarządzanie danymi to tylko niektórez zalet, jakie posiada ta strona. Połączenie teoriii symulacji omawianych układów znakomicie wspomaganaukę, co jest szczególnie istotne w przypadkunauk technicznych, wymagających odpowiedniegozaplecza laboratoryjnego. Odpowiednio opracowanemateriały są przede wszystkim przydatne w nauczaniuna odległość. W ramach inżynierskiej pracydyplomowej 3 zaprojektowano i wykonano witrynęinternetową, której głównym celem było zapoznanieinternautów z wybranymi zagadnieniami z zakresutechniki cyfrowej, przedstawienie symulacji obrazującychdziałanie opisywanych układów, a także ułatwieniedalszego poszukiwania informacji na ten temat.Składa się ona z następujących, głównych działów:• Admin – dział administracji i zarządzania treściąniektórych stron serwisu;• Download – dział, z którego można pobieraćróżne pliki;• Forum – umożliwia komunikację między użytkownikamiwitryny;• Inne projekty – zawiera symulacje pochodzącez różnych programów;• Książki – omawia przykładowe, najbardziejwartościowe książki;• Linki – baza połączeń do stron o tematycezwiązanej z techniką cyfrową;• Mapa serwisu – przedstawia listę wszystkichpodstron serwisu;• Multisim – zawiera symulacje wykonane w programieMultisim 2001;• Nowości – przedstawia ostatnie zmiany dokonanew treści witryny;• Teoria – zawiera opracowane przez dyplomantamateriały dydaktyczne z wybranych zagadnieńtechniki cyfrowej.Przykładowe tematy projektów omówione i zasymulowanew środowisku Multisim 2001 zostałyprzedstawione na rysunku 6.3R. Czarny, Opracowanie witryny internetowej prezentującej wybrane zagadnienia z techniki cyfrowej, inżynierska pracadyplomowa, Akademia Morska w Gdyni, lipiec 2004.4Ibidem.kwiecień 2005 35


e-edukacja w krajuRysunek 6. Przykładowe tematy projektów – symulacjiw środowisku Multisim 2001Na stronie dostępna jest ponadto duża ilość aktualnychlinków powiązanych tematycznie z zawartościąserwisu, stanowią one cenny element witryny.Odnośniki do innych stron internetowych zostałypodzielone na następujące grupy: uczelnie polskie,uczelnie zagraniczne, firmy elektroniczne, czasopismaelektroniczne, inne. Również i ta witryna cieszy sięznacznym zainteresowaniem. Dowodem na to mogąbyć wpisy internautów na forum dyskusyjnym założonymprzez dyplomanta (przykładowe wpisy zostałyprzedstawione na rysunku 7). Forum dyskusyjne jestaplikacją umożliwiającą przeprowadzanie dyskusjipomiędzy użytkownikami. Forum, założone przezdyplomanta, ma na celu ułatwić studentom wymianęwiedzy. Dodatkowo wykorzystane zostało do zgłaszaniadostrzeżonych na stronach błędów. Na jegołamach rozwiązywane są również problemy, z jakimispotkali się goście witryny.Program Egzamin TCWitryna http://rafa.am.gdynia.pl/~czarny posiadaponad 30 podstron. Każda, która omawia określonyukład, składa się z następujących elementów: oznaczeniawejść i wyjść układu, przykładowych przebiegówczasowych, opisu budowy i zasady działania, tabeliprawdy, symulacji wykonanych w programie Multisim2001, danych katalogowych w postaci pliku pdf.Rysunek 7. Forum dyskusyjne witryny Podstawy TechnikiCyfrowejW 2002 roku, w ramach pracy dyplomowej inżynierskiej5 , stworzono program Egzamin TC, którego głównąfunkcją jest możliwość przeprowadzenia egzaminu(w formie testu) z przedmiotu technika cyfrowa zapomocą komputerów. Program został napisany z wykorzystaniemśrodowiska Borland Delphi 5 oraz programuEWB 5.12. Ponadto do wykonania stron pomocy wykorzystanojęzyk HTML. Program umożliwia działaniew komputerowej sieci lokalnej Microsoft Networkoraz wykorzystanie drukarki (także udostępnionejw sieci lokalnej). Daje to możliwość przeprowadzeniaegzaminu w formie elektronicznej dla większej grupystudentów w tym samym czasie Zasada działania programujest następująca: po uruchomieniu programui wprowadzeniu niezbędnych danych wejściowychnastępuje wyświetlanie kolejnych okien wylosowanychpytań oraz oceny odpowiedzi według zasady: dobraodpowiedź – 1 punkt, zła odpowiedź – 0 punktów.Program umożliwia wybór ilości generowanych pytań,czasu trwania egzaminu, dołączenia dodatkowychpytań z zakresu układów programowalnych PLD.Po wstępnym testowaniu programu, zebraniu uwagna temat jego funkcjonowania w 2004 roku dokonanojego przebudowy (por. rysunek 8).Rysunek 8. Widok okna głównego programu Egzamin TCBaza pytań programu dotyczy takich zagadnień,jak: układy kombinacyjne, arytmetyczne, komutacyjne,sekwencyjne oraz układy uzależnień czasowych.Kolejność wyświetlanych pytań jest generowana losowo.Widok przykładowego pytania wygenerowanegoprzez program został przedstawiony na rysunku 9.Program w czasie trwania egzaminu generuje plikprotokołu, w którym zawarte są wszystkie informacjedotyczące zarówno studenta (imię, nazwisko, roki rodzaj studiów), jak i egzaminu (data i czas rozpoczęciaegzaminu, numery wylosowanych pytań, uzy-5M. Janowski, Oprogramowanie do wspomagania egzaminu z Techniki Cyfrowej z wykorzystaniem pakietu Borland Delphi,inżynierska praca dyplomowa, Akademia Morska, Gdynia 2002.36 e-mentor nr 2 (9)


Pomoc online jako element wspomagający naukę techniki...Rysunek 9. Widok przykładowego pytania programuEgzamin TCskana punktacja za poszczególne pytania, uzyskanaocena końcowa). Program został tak skonstruowany,że plik protokołu jest generowany cyklicznie już odpoczątku trwania egzaminu oraz po każdym pytaniu,co uniemożliwia jego utratę, np. w sytuacji zanikunapięcia w sieci energetycznej lub zawieszenia siękomputera. Plik protokołu może zostać utworzonybezpośrednio na komputerze prowadzącego zajęcia,co uniemożliwia dostęp do niego studentom. Pozakończonym egzaminie program wyświetla liczbęzdobytych punktów (także procentową) oraz uzyskanąocenę. Omawiany program w aktualnej wersji jest rozbudowanąi ulepszoną wersją programu bazowego,opisanego w książce M. Jankowskiego 6 . W stosunkudo pierwotnej wersji różni się m.in.:• rozbudowaną bazą pytań,• możliwością ręcznego wyboru pytań (funkcjachroniona hasłem),• nową opcją „ustawienia zaawansowane”, umożliwiaona szybkie uruchomienie wszystkichchronionych hasłem opcji,• możliwością ustawienia progów procentowychdla ocen oraz zapamiętywaniem ustawień (funkcjachroniona hasłem),• ochroną hasłem opcji ustawiania folderu docelowegodla pliku protokołu,• dodaniem możliwości zmiany hasła dostępu dozaawansowanych ustawień programu,• domyślnym zapamiętywaniem i odczytemustawionego poprzednio foldera dla pliku protokołu,• szyfrowaniem zawartości plików konfiguracyjnych,• dokładniejszym, procentowym paskiem postępuw oknie zegara z krokiem co 1 sek. (poprzednio1 min),• sygnalizacją zdarzeń za pomocą dźwięków,• przeprojektowaniem i rozbudową strony pomocy,• przeprojektowaniem okna powitalnego i głównegoprogramu,• ujednoliceniem szaty graficznej, czcionek i kolorów.Program w nowej wersji zyskał niewątpliwie nafunkcjonalności i bezpieczeństwie. Ustawienia zaawansowane,takie jak: folder dla pliku protokołu, ręcznywybór wyświetlanych pytań oraz progi procentowe dlaocen są chronione hasłem ustawionym i znanym tylkoprzez prowadzącego zajęcia. Hasło oraz ustawione poprzednioparametry są zapamiętywane przez programw odpowiednich plikach konfiguracyjnych, którychtreść jest dodatkowo zaszyfrowana, aby uniemożliwićich edycję przez osoby niepowołane. Proces szyfracjii deszyfracji jest realizowany automatycznie i nie wymagażadnej obsługi przez użytkownika. W wypadkuusunięcia lub uszkodzenia plików konfiguracyjnychprogram informuje o tym, po czym przywraca ustawieniadomyślne. W wypadku, gdy użytkownik zapomnihasło dostępu do dyspozycji jest procedura awaryjna,opisana w dokumentacji programu, ze zrozumiałychwzględów niedostępna dla studentów. Rozbudowanestrony pomocy, napisane w języku HTML, ułatwiająpoznanie i obsługę nowych funkcji programu. Wszystkiewprowadzone zmiany powodują, że programEgzamin TC w nowej wersji jest bardzo przydatnymnarzędziem sprawdzania wiedzy studentów. Przejrzystabudowa programu, jego modułowa struktura orazuniwersalność zastosowanych procedur powodują, żew stosunkowo prosty sposób można go dostosować dopotrzeb innego przedmiotu, np. podstaw elektroniki,elektrotechniki, automatyki, teorii obwodów.ZakończenieW Akademii Morskiej w Gdyni staramy się wzbogacaćproces edukacyjny studentów z zakresu technikicyfrowej nowymi elementami. W tym celu zostałyumieszczone w internecie liczne materiały dydaktyczne,które ułatwiają poznanie i zrozumienie określonychzagadnień. Pozwala to studentom bardziejobiektywnie spojrzeć na stawiane im zagadnieniai problemy, inspiruje do przygotowania kolejnychulepszeń określonych projektów, umożliwia lepszeprzygotowanie się do rozwiązywania dalszych zadań.Umieszczenie projektów w sieci jest ponadto formąpromocji uczelni, pokazaniem zadań realizowanychw ramach techniki cyfrowej. Jest także formą pokazaniaumiejętności studentów. Statystyki dołączonedo witryny świadczą o tym, że opracowane materiałycieszą się sporym zainteresowaniem nie tylko zestrony studentów, ale również innych internautów.Materiały na omawianych witrynach zostały takprzedstawione, by mogły być wykorzystywane samodzielnie,również w systemie kształcenia na odległość,które w Akademii Morskiej w Gdyni jest na etapieraczej organizacyjnym. Ponadto można je również6M. Janowski, Oprogramowanie do wspomagania egzaminu z Techniki Cyfrowej z wykorzystaniem pakietu Borland Delphi,inżynierska praca dyplomowa, Akademia Morska, Gdynia 2002.kwiecień 2005 37


e-edukacja w krajuwykorzystać na studiach dziennych, zaocznych orazna kursach dokształcających. Po zapoznaniu sięz zaprezentowanymi wiadomościami teoretycznymioraz symulacjami, student bez problemów powinienrozwiązać własne zadanie projektowe.Opracowane materiały pozwalają zdobywać cennedoświadczenie dydaktyczne. Na bieżąco są uwzględnianeuwagi studentów, które ułatwiają korektęopracowanych zagadnień oraz pozwalają poszerzaćofertę dydaktyczną. Internet stanowi więc cenne narzędziewspółczesnej dydaktyki. Omawiane witrynyinternetowe oraz program Egzamin TC są efektemwieloletnich doświadczeń autorów artykułu. Metodykanauczania wyrażona w opracowanych materiałachnie jest instrukcją obsługi, jest efektem praktycznychdoświadczeń oraz wielu przemyśleń.Doświadczenia zdobyte w czasie projektowaniaomawianych witryn można wykorzystać do budowystron internetowych z zakresu zagadnień pokrewnych,np. elektrotechniki, elektroniki, teorii obwodów. Należyrównież zaznaczyć, że oprogramowanie EWB 5.12oraz Multisim 2001 zawiera mnóstwo elementów nietylko z zakresu techniki cyfrowej. Jednak środowiskowirtualne jest sprawą raczej drugorzędną, możnawykorzystać np. pakiet Circuit Maker 2000, Spice.Omawiane zagadnienia z pewnością są istotne dla osóbzainteresowanych szeroko rozumianą techniką, nie sąto więc tylko sprawy lokalne. Współpraca osób zainteresowanychpodobnymi zagadnieniami byłaby celowa.Na przeszkodzie stoją m.in. uregulowania prawne,a w zasadzie ich brak. Materiały umieszczane w internecienie są objęte prawem autorskim, to w zasadziedobra wola, np. pracowników naukowych, chociażostatnio pojawia się coraz więcej stron z kodowanymdostępem, ale czy jest to właściwe rozwiązanie? Jakjuż wspomnieliśmy, współpraca osób zainteresowanychpodobną tematyką byłaby celowa. Nie należyjednak tworzyć wszystkich serwerów internetowychza pomocą tych samych narzędzi, lektura takich stronbyłaby po prostu nudna. Strony internetowe powinnyposiadać indywidualne cechy, nadawane im przezautorów. A użytkownik zawsze może wyrazić swojąopinię. Miarą popularności danego serwisu internetowegojest między innymi liczba osób odwiedzających.Zaprezentowany artykuł należy traktować jakopropozycję przedstawienia określonych zagadnieńz zakresu techniki cyfrowej, które można wykorzystaćjako pomoc dydaktyczną online.Krystyna Noga. Z wykształcenia jest inżynierem – automatykiem, ukończyła Wydział Elektryczny PolitechnikiGdańskiej; pracę doktorską obroniła na Wydziale Elektroniki Politechniki Gdańskiej. Obecnie jest adiunktemw Katedrze Automatyki Okrętowej Akademii Morskiej w Gdyni. Prowadzi zajęcia z techniki cyfrowej, cyfrowegoprzetwarzania sygnałów, układów programowalnych. Jej zainteresowania naukowe dotyczą oceny jakości transmisjicyfrowej, modelowania procesów stochastycznych zachodzących w kanale transmisyjnym, a także zagadnień z zakresuwykorzystania technologii multimedialnych w procesie dydaktycznym.Marcin Janowski. Absolwent studiów inżynierskich w Akademii Morskiej w Gdyni. Pracownik naukowo-technicznyKatedry Automatyki Okrętowej tejże uczelni. Autor jest opiekunem technicznym Laboratorium Podstaw TechnikiCyfrowej, zajmuje się także konserwacją i naprawami sprzętu komputerowego oraz siecią komputerową.Bibliografia dostępna jest w wersji internetowej czasopisma.PolecamyE-learning, Analiza Rozwiązań i Wdrożeń, 13–14 kwietnia 2005 r., PoznańCelem konferencji jest podsumowanie dotychczasowych osiągnięć e-learningowych na różnych obszarach: w szkolnictwiewyższym, firmach szkoleniowych, administracji oraz przedsiębiorstwach. Omówione zostaną platformy e-learningowe,najnowsze systemy, ich funkcjonalność, a także sposoby i koszty ich wdrażania.Inne tematy to: Metodyka nauczania i technologie tworzenia kursów, Narzędzia e-learningi Ekonomiczne aspekty e-learningu.Więcej informacji na : http://www.consulting.teb.pl/e_learning_3.phpeLearningScotland, www.elearningscotland.comeLearningScotland to portal dla osób szukających informacji na temat e-learninguw Szkocji. Można na nim znaleźć opis aktualnie prowadzonych projektów, zapoznaćsię z materiałami i poradnikami, a także przeanalizować praktyczne rozwiązaniae-edukacyjne. Służy on również jako platforma komunikacji, dając sposobność dzieleniasię swoimi spostrzeżeniami na forum, a także wymiany doświadczeń. Portalzawiera kalendarz nadchodzących wydarzeń: seminariów, warsztatów – zgłaszanychdo publikacji przez użytkowników. Jest podzielony na cztery działy: Edukacja, Biznes,Sektor Publiczny oraz Dostawcy, co ułatwia dotarcie do potrzebnych informacji.38 e-mentor nr 2 (9)


Wirtualne Campusy– nowy wymiar edukacjiMarcin DąbrowskiW dniach 1–2 kwietnia br. odbyła się konferencjaWirtualne Campusy – nowy wymiar edukacji. Głównymiorganizatorami spotkania były Konferencja RektorówUczelni Niepublicznych, Polskie Towarzystwo Informatyczne,Wyższa Szkoła Menedżerska w Warszawie orazZachodniopomorska Szkoła Biznesu. Doświadczeniew działalności e-edukacyjnej części z organizatoróworaz interesujące referaty pozwoliły na przeprowadzenieciekawej konferencji, bogatej w wystąpienia zarównopraktyków akademickich, jak również reprezentantówe-learningu korporacyjnego. Uczestnicy spotkania mielirównież możliwość zapoznania się z prezentacjamiwykraczającymi tematyką poza zakres problematykie-learningu, do jakiego przyzwyczaili nas organizatorzykonferencji poświęconych tym zagadnieniom (m.in. prof.J. Pawlikowski swoje wystąpienie poświęcił na omówienieaktualnego przebiegu i głównych elementów procesubolońskiego, w tym przede wszystkim zagadnień związanychz zapewnianiem jakości kształcenia).Dzięki udziałowi NBPortal w organizacji konferencji,pierwszy dzień tego dwudniowego spotkania został zorganizowanyw Centrali Narodowego Banku Polskiego. Poczęści oficjalnej uczestnicy mogli zapoznać się z opiniamii doświadczeniami takich prelegentów jak: prof. Ł. Turski,dr K. Pawłowski oraz A. Jaszczuk (w takiej też kolejności,z perspektywy rozwoju e-edukacji, wystąpienia nabierałycoraz bardziej praktycznego charakteru).Dalsze wystąpienia w pierwszym dniu konferencjizostały podzielone na sesje biznesową (m.in. doświadczeniaIBM) i akademicką. Drugi dzień, zorganizowanyw podwarszawskim ośrodku szkoleniowym, przebiegałpod hasłem kultury e-learningu. Warte podkreślenia byływystąpienia dotyczące dość nowych inicjatyw oraz relacjez pierwszych, profesjonalnych implementacji wirtualnychcampusów.Uczestnicy konferencji mieli również możliwość zaznajomieniasię z doświadczeniami różnych uczelni, bardzieji mniej znanych z działalności e-edukacyjnej. Istotną dlasłuchaczy i prelegentów oraz często podnoszoną kwestiąbyły koszty inicjatyw e-learningowych. Zauważalny byłbrak możliwości profesjonalnego rozwoju tej działalnościwśród małych uczelni. Zaskakujące zaś okazały się rozbieżnościw opiniach dotyczących kosztów budowy materiałówe-learningowych. Jednym z czynników, który ma na towpływ jest zapewne różnorodny stopień nasycenia multimediamimateriałów będących postawą wygłaszanychopinii, ale również ich forma czy profil studiów, dla jakichsą tworzone. Niestety stopień doświadczenia w tym zakresieosób wypowiadających się nie był bez znaczenia.Równie ciekawą informacją dla uczestników byłoogłoszenie rozpoczęcia prac nad certyfikacją kursówe-learningowych przez Stowarzyszenie Edukacji MenedżerskiejFORUM, jedną z środowiskowych organizacjiprowadzących akredytację ekonomicznych kierunkówstudiów, dotychczas koncentrującą się na badaniu jakościform tradycyjnych. Uczestnicy konferencji zwrócili jednakuwagę na sposób certyfikacji, a mianowicie problemwieloaspektowej oceny kursu przez jednego recenzenta,zwłaszcza że miałaby ona przebiegać zarówno na grunciemerytorycznym, jak i metodyczno-organizacyjnym.Podsumowując obrady, warto zauważyć ogromnemożliwości i chęci do rozwijania e-edukacji w polskimśrodowisku akademickim, jednakże brak funduszy,w szczególności oczekiwanych funduszy unijnych orazwsparcia ze strony organów państwowych. Ważne jest,aby zarówno zewnętrzne fundusze, jak i wsparcie zestrony państwa były odpowiednio ukierunkowane.Obrady zamknęli przedstawiciele organizatorów konferencji.Jeden z prelegentów, podkreślając wagę uczelniniepaństwowych w rozwoju kształcenia akademickiegow Polsce, wskazywał na przewodnią rolę tychże szkół wyższychw budowie systemu e-edukacji w kraju. W kontekścietej wypowiedzi warto jednakpodkreślić istotną rolę kilkunastureferatów z uczelnipaństwowych w samej konferencji,jak i ich rozbudowanejdziałalności oraz roliw rozwoju e-edukacji w środowiskuakademickim.Na zakończenie warto pokreślić,iż uczestnicy otrzymalizbiór referatów w formiedrukowanej (w kwartalnikunaukowym „Firmai rynek”) już w czasie obradkonferencji.kwiecień 2005 39


zarządzanie wiedząWiedza w firmie:jak obudzić uśpiony potencjał?Tomasz RudolfMenedżerowie zainspirowani koncepcją zarządzaniawiedzą często podejmują próby stworzenia pracownikomefektywnego kanału zgłaszania nowych pomysłów naprodukty, usługi czy usprawnienia procesów organizacyjnych.Jeśli zauważymy, że firma najpierw z trudemwyszukuje najlepszych kandydatów, a po ich zatrudnieniuwydaje znaczne środki na ich szkolenie i rozwój, chęćpełniejszego wykorzystania ich potencjału wydaje się jaknajbardziej naturalna. Założenie jest takie – pracownicymają dobre pomysły, zbierzmy je i wybierzmy najlepsze.Problem w tym, że podejmując inicjatywy zmierzające dopobudzania kreatywności, zwiększonego zaangażowaniai lepszego wykorzystania wiedzy pracowników, firmypopełniają podstawowe błędy. W rezultacie rzadko jakiekolwiekpracownicze sugestie doczekują się wdrożenia. Pochwilowej euforii i rozbudzonych nadziejach nie ma śladu,pozostaje demotywacja i przekonanie po obu stronach, żetego typu działania skazane są na porażkę. Niesłusznie.Wystarczy porzucić kilka wydawałoby się oczywistychzałożeń, które są przyczyną tych niepowodzeń i efektywnezarządzanie wiedzą w firmie może znacznie zwiększyć jejumiejętność dostrzegania szans rynkowych i przyspieszyćtempo innowacji.W dzisiejszych czasach nikogo nie trzeba przekonywaćo roli wiedzy w organizacjach, w którychwiększość zadań wykonywana jest przez pracownikówumysłowych (knowledge workers).Jak przekornie zauważyli to w książceFunky Business szwedzcy profesorowieRidderstråle i Nordström, postulatMarksa, by pracownicy stali się właścicielamiśrodków produkcji, spełniasię na naszych oczach 1 . Głównymśrodkiem produkcji staje się bowiemludzki mózg, a największa wartośćdodana w firmach tworzona jest niesiłą mięśni, ale połączonych myśliutalentowanych i wykształconychspecjalistów. Taka kreatywna pracanie jest zbieżna z tradycyjnymi meto-dami zarządzania. Przede wszystkim dużo trudniejmierzyć na co dzień produktywność poszczególnychosób – jeśli nad jakimś rozwiązaniem pracuje zespółspecjalistów, o sukcesie zadecydują nie tylko kompetencjeposzczególnych jednostek, ale też klimati umiejętność współpracy. Problem w tym, że naszawiedza o zarządzaniu organizacjami wciąż za bardzoopiera się na czasach, gdy pracowników traktowałosię jak niezależne maszyny lub części zamienne,które można dowolnie przestawiać czy wymieniaćna podstawie prostej specyfikacji (opisu stanowiska).Każdy, kto przewodził kiedyś zespołowi specjalistówwie, jak trudno jest zgrać różne ambicje, charakteryi style pracy. Jeśli chcemy budować organizację zdolnądo efektywnego działania w warunkach konkurencjiopartej na wiedzy, musimy dostrzec w pracownikachnie tylko prostych wykonawców woli zarządzających,ale równorzędnych partnerów, którzy inwestują swójtalent w rozwój i usprawnienie działania naszej firmy.Takie podejście wymaga redefinicji roli przywódcóww organizacji – nie może być tak, by jako „mózgorganizacji” zawsze mieli oni monopol na najlepszepomysły. Utalentowane jednostki znają swoją wartośći z pewnością prędzej czy później zainwestują swójtalent w miejscu, gdzie będzie on odpowiednio wykorzystywanyi rozwijany. Pierwszym mitem, którymusimy więc porzucić, jest to, że osoby zarządzająceorganizacją powinny najlepiej znaćsię na wszystkim, co robi firma. Takiezałożenie powoduje jedynie otaczaniesię przez menedżerów osobamigorszymi od nich, które w żadnymstopniu nie mogą zagrozić ich pozycjii podważyć nieomylności.Przyczyny porażekZałóżmy więc, że osoby zarządzającefirmą dostrzegą potencjał tkwiącyw pracownikach firmy i postanowiąlepiej wsłuchać się w ich pomysły1K. Nordström, J. Ridderstråle, Funky Business: talent makes capital dance, Prentice Hall 2002.40 e-mentor nr 2 (9)


Wiedza w firmie: jak obudzić uśpiony potencjał?i sugestie. W kilku badanych przez nas firmach pierwszym,naturalnym krokiem było stworzenie otwartejskrzynki na pomysły pracowników. Ogłaszane z wielkąpompą konkursy dla innowatorów, specjalne formularzei wysokie nagrody miały skłonić pracowników dostworzenia pomysłów na nowe produkty, usługi czyusprawnienia organizacyjne. Grupa oddelegowanychekspertów z różnych działów firmy miała wybieraćnajciekawsze inicjatywy. Sam pomysł wydaje sięchwalebny, ale efekty takich działań zazwyczaj niebyły przekonujące. Konkursy motywowały niektórychpasjonatów do wyjęcia z szuflad projektów,z którymi bezskutecznie dotąd próbowali się przebićprzez szczeble korporacyjnej hierarchii. W jednejz firm zorganizowany przez grupę zapaleńców cyklwarsztatów kreatywności dla pracowników zburzyłkorporacyjną rutynę, wyzwolił wiele pozytywnejenergii i zaowocował wygenerowaniem wielu bardzociekawych pomysłów. Problem w tym, że większośćtego typu inicjatyw kończyła się w miejscu, w którympowstała – na szczeblu zarządu, który powinien zapewnićwybranym projektom szansę realizacji. Działosię tak z kilku przyczyn:• Po pierwsze, osoby, które miały oceniaćpomysły, zazwyczaj nie bardzo były zainteresowaneich wdrażaniem. Czasami zresztąnie było nikogo, kto byłby odpowiedzialny zadalsze losy wyselekcjonowanych pomysłów.Koordynatorów konkursu rozliczano z liczbyzgłoszonych pomysłów, a nie efektów ich wdrożenia.Menedżerowie mieli swoje problemyi priorytety – propozycje pracowników rzadkotrafiały dokładnie w te oczekiwania. Niewielumenedżerów miało tyle wolnego czasu i energii,by brać na siebie dodatkowe, niezaplanowanewcześniej projekty. Zwłaszcza w sytuacji, gdyrozliczano ich tylko z bieżących wyników, bezuwzględnienia działań zmierzających do budowaniapozycji firmy w przyszłości. Trudno sięwięc dziwić, że projekty bez silnego sponsorarzadko doczekiwały się realizacji.• Po drugie, osoby, które organizowały tego typuogólnofirmowe konkursy nie miały pełnej wiedzyo potrzebach decydentów (niesprecyzowanybył więc popyt na pomysły). Punktem wyjściabyło bowiem założenie, że przyczyną niskiejinnowacyjności firmy jest niewielka podaż pomysłów– a nie niski popyt na nie wśród kadryzarządzającej. W rezultacie, pracownicy zgłaszaliswoje sugestie bez podstawowej wiedzyo kryteriach, według których będą one ocenianei świadomości, jakie pomysły są rzeczywiściew danym momencie potrzebne firmie. A tylkotakie pomysły mają realne szanse na uzyskaniezasobów potrzebnych do realizacji.• Po trzecie, chcąc zachęcić pracowników dozgłaszania pomysłów, firmy tworzyły sztucznemechanizmy finansowego wynagradzania zanie. Wyzwalało to niezdrową konkurencjęi hamowało jakąkolwiek współpracę przydoskonaleniu zgłoszonych już sugestii. Wychodzonoz założenia, że pomysł jest albodobry albo zły i nie należy umożliwiać jegorozwijania przez pozostałych pracowników.W ten sposób blokowano organiczny proces,w jakim powstają udane inicjatywy w firmie.Wiemy z doświadczenia, że pomysły rzadkowdrażane są w swojej pierwotnej formie i dopierowykorzystanie w trakcie dopracowywaniapomysłu wiedzy i doświadczeń wielu osób (np.specjalistów od marketingu, finansów, IT) dajeszansę na sukces.• Dodatkowym założeniem, które przyczyniało siędo porażek, było przekonanie, że jeśli chcemystymulować nowe pomysły, to kreatywnościw firmie nie można w żaden sposób ograniczać.Formularze były więc krótkie, proste i wspólnedla wszystkich pomysłów, a opis konkursu zawierałnajwyżej podział na kategorie, np. noweprodukty i usługi, usprawnienia procesów czysatysfakcja klientów. Menedżerowie wychodziliz założenia, że wiedza i pomysły już są w głowachpracowników, a nie rodzą się w odpowiedzina nowe zadania. Trudno mieć pretensjedo pracowników, że na tak źle sprecyzowanepytanie rzadko byli w stanie dać odpowiedź satysfakcjonującąmenedżerów. Nieukierunkowanena konkretne wyzwania konkursy bardzo szybkozmieniały się w „ściany płaczu” pracownikówi zbiór niskiej wartości sugestii dotyczącychoszczędności lub zmian personalnych.Warto zauważyć że menedżerowie, którzy chcielipokazać, że słuchają głosu pracowników, po takiejpróbie stymulowania innowacyjności wychodzilibardzo często utwierdzeni w swoim wcześniejszymprzekonaniu, że tego typu inicjatywy są niewarte zaangażowaniai skazane na niepowodzenie. Podwładnizaś, zdemotywowani brakiem wdrożenia, a przedewszystkim brakiem informacji zwrotnej o dalszychlosach swoich pomysłów, stopniowo rezygnowali zezgłaszania kolejnych inicjatw.Czynniki sukcesuPrzedstawione powyżej negatywne doświadczenianiektórych firm mogłyby zniechęcać menedżerówdo podejmowania prób lepszego wykorzystania wiedzypracowników. Tymczasem, jak pokazują przykładyrosnącej liczby organizacji (m.in. BT, ChevronTexacoczy BristolMyers-Squibb), programy tego typu mogąbyć niezwykle skuteczne, jeśli tylko przy ich tworzeniuuda się uniknąć przedstawionych wcześniej błędów:1) Zamiast całorocznych konkursów należy organizowaćkrótkie (2–3 tygodnie), jasno sprecyzowanekampanie, nakierowane na rozwiązaniekonkretnego problemu lub wykorzystanieszansy. Praktyka pokazuje, że i tak pomysłyzgłaszane są w ostatnich dniach trwania każdegokonkursu. Sponsor kampanii powinien jasnoprzedstawić kontekst i kryteria wyboru najlepszychpomysłów. Dodatkowe informacje, jaknp. ograniczenia budżetowe czy perspektywakwiecień 2005 41


zarządzanie wiedząoczekiwanych korzyści ułatwiają pracownikomtworzenie rozwiązań wartościowych z punktuwidzenia oceniających. Organizacja takichkampanii przyczynia się również do lepszejkomunikacji priorytetów strategicznych firmy.2) Zamiast powoływania stałego komitetu innowacyjnego,obarczanego oceną wszystkich napływającychpomysłów, warto dobierać grupyekspertów do każdej kampanii. Doświadczenieuczy nas, że zabieganych ekspertów trudnojest zmotywować do stałego wysiłku. Jeśli zaangażowaniewymagane jest tylko raz na jakiśczas, łatwiej wyegzekwować szybką i rzetelnąocenę pomysłów, zwłaszcza że ukierunkowanekampanie prowadzą do generowania mniejszejliczby zgłoszeń, za to wyższej jakości.3) Zamiast oferować pomysłodawcom wysokienagrody pieniężne warto stworzyć mechanizmyForum pomysłów w British Telecom 3Brytyjski operator telekomunikacyjny do usprawnieniazarządzania pomysłami w organizacjiutworzył specjalną komórkę – BT Ideas. Celemdziałalności tej jednostki jest lepsze wykorzystaniepotencjału firmy przez zbieranie sugestii pracowniczychi zapewnianie im efektywnej, rzetelnejoceny. Stworzony przez firmę intranetowy portalumożliwia pracownikom zgłaszanie własnych pomysłówlub udział w kampaniach ogłaszanych przezmenedżerów. Wszystkie zgłoszenia są gromadzonei publikowane łącznie z ich oceną i komentarzemekspertów. Badania organizatorów forum pokazują,że aż 80% pomysłodawców jest zadowolonych zesposobu, w jaki zbierane i oceniane są pomysły.Korzyści wynikające z wdrożenia zebranych w 2002roku pomysłów firma szacuje na 300 mln funtów.Zdaniem dyrektora BT Ideas, Steve’a Lakina, najważniejszeczynniki sukcesu takich programów to:– profesjonalne zarządzanie i poniesieniekoniecznych inwestycji;– odpowiednie zaprojektowanie procesuzbierania, oceny i wdrażania pomysłów,i skuteczne wsparcie go narzędziami informatycznymi;– zapewnienie pomysłodawcy informacjizwrotnej;– podawanie pomysłów i ich ocen do publicznejwiadomości;– stałe rozszerzanie grupy zaangażowanychpracowników;– umiejętne motywowanie pomysłodawców– dla większości z nich od nagród ważniejszejest uznanie i możliwość realizacji pomysłów.promowania innowatorów, dawać im szansęudziału w realizacji pomysłu i rozwoju własnejkariery. Jak pokazały badania Katedry TeoriiZarządzania SGH na grupie ponad 1200 pracownikówpolskich firm, okazywanie uznaniajest najważniejszym, a jednocześnie najsłabiejwykorzystywanym motywatorem 2 . Warto spojrzećna kampanie zbierania pomysłów jak nanarzędzia usprawniające komunikację w firmiei wspierające rozwój pracowników. Trzeba więcodpowiednią uwagę poświęcać przekazywaniupomysłodawcom informacji zwrotnej o przyczynachodrzucenia pomysłów. Taka inwestycjaz pewnością będzie prowadzić do podnoszeniajakości pomysłów w przyszłości.4) Zamiast wynagradzać tylko pomysłodawców,należy zachęcać ich do angażowania dodatkowychosób i wspólnego doskonaleniazbieranych sugestii. Zwłaszcza w większychfirmach można łatwo znaleźć osoby, które albopróbowały już podejmować podobne działania,albo nawet z sukcesem je wdrożyły – w innymregionie lub innej firmie. Ich doświadczeniemoże pozwolić na uniknięcie niepotrzebnychbłędów albo znacznie ułatwić budowaniepoparcia dla nowych pomysłów. By zachęcaćkażdego do komentowania i doskonaleniapomysłów innych osób, w niektórych firmachwprowadzono systemy punktowe, wzorowanena znanych powszechnie programach lojalnościowych.Punkty gromadzone za zgłaszanepomysły, komentarze i oceny można następniezamieniać na szkolenia czy książki, stanowiącekolejną inwestycję w wiedzę pracowników.PodsumowanieOmówione w tym artykule kampanie zbieraniapomysłów nie są jedynym sposobem na lepsze wykorzystywaniewiedzy pracowników. Doświadczeniepokazuje jednak, że największe sukcesy odnosząinicjatywy wspierające specjalistów w ich codziennejpracy i niewymagające dodatkowego wysiłku– zwłaszcza związanego z przygotowaniem dokumentów.W firmie Siemens, spośród wielu inicjatyww obszarze zarządzania wiedzą, najskuteczniejszaokazała się aplikacja Urgent Request zbierająca pilnezapytania od osób poszukujących rozwiązań palącychproblemów. Pracownik, słyszący że kolega w jestw sytuacji, w której mógłby skorzystać z jego pomocy,chętniej podzieli się doświadczeniami niż osoba,którą poprosimy o stworzenie dokumentu spisującegowszystkie najważniejsze wnioski z projektu dlapotrzeb potencjalnego użytkownika korporacyjnegoarchiwum. Podobnie jak w przypadku zbierania po-2Badania prowadzone w ramach projektu Strategie innowacji przez zespół Katedry Teorii Zarządzania SGH latem 2003roku. Dodatkowe informacje dostępne są na stronie www.sgh.waw.pl/innowacje.3Na podstawie wywiadu ze Stevem Lakinem, dyrektorem programu BT Ideas, przeprowadzonego przez autora w ramachprojektu badawczego Strategie Innowacji w 2003 roku.42 e-mentor nr 2 (9)


Wiedza w firmie: jak obudzić uśpiony potencjał?mysłów, kluczowa jest tu świadomość, że dodatkowywysiłek nie pójdzie na marne.Badania praktyki zarządzania wiedzą w firmachwciąż pokazują, że główną barierą w dzieleniu sięwiedzą jest brak czasu. Należy się pogodzić z tym faktem– osoby najbardziej kompetentne (czyli te, któremają się czym dzielić) zawsze będą w organizacji rozchwytywane.Można jednak stworzyć mechanizmy,które ułatwią im udostępnianie własnej ekspertyzybez zbędnego wysiłku. I – co chyba najważniejsze– doceniać osoby, które godzą się wspierać innych,by podnieść efektywność działania firmy. Bez ichzaangażowania nic się w organizacji nie zmieni.BibliografiaS. Lakin, BT’s approach to ideas management, „KMReview”, nr 1, 2001.M. Strojny, Zarządzanie wiedzą w Polsce 2004: Wynikiprojektu badawczego KPMG, „e-mentor”, nr 5, 2004.M.A. West, Rozwijanie kreatywności wewnątrz organizacji,Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000.Netografiawww.sgh.waw.pl/innowacje – strona projektu StrategieInnowacji, prowadzonego przez zespół Katedry TeoriiZarządzania SGH w latach 2003–2004.www.imaginatik.comwww.wiredforideas.comwww.thinksmart.comPolecamyRoundtable of Knowledge Champions,19 maja 2005, WarszawaCykl zainicjowany przez zespół Katedry Teorii ZarządzaniaSGH, a kontynuowany obecnie przez StowarzyszeniePraktyków Zarządzania Wiedzą, polega na organizowaniuwarsztatów i seminariów dla praktyków, których tematykąsą różne aspekty zarządzania wiedzą. Każde spotkanieorganizowane jest na zaproszenie i w siedzibie firmy, któraposiada doświadczenie w omawianej tematyce. Opróczgospodarza spotkania, swoje doświadczenia w obszarzezarządzania wiedzą przedstawiają zaproszeni goście.Kolejne spotkanie z cyklu Roundtable of KnowledgeChampion poświęcone będzie tematyce mentoringu.Pierwsza część dotyczyć będzie budowania i wdrażaniaprogramów mentoringowych w firmach, druga zaś zagadnieńz obszaru „bycia dobrym mentorem”.Szczegółowe informacje: www.km.org.plCIP FORUM 2005 Managing IntellectualProperty as a Core Business,22–25 maja 2005 r., Goeteborg, SzwecjaAutor jest dyrektorem odpowiedzialnym za doradztwoorganizacyjne w firmie konsultingowej Innovatikai wiceprezesem KM.ORG.PL – Stowarzyszenia PraktykówZarządzania Wiedzą. Prowadził projekty doradcze w Polsce,Niemczech, Francji, Włoszech i Indiach, pracującm.in. dla takich firm, jak Deutsche Telekom, Philips,Bertelsmann, Telekomunikacja Polska. Był inicjatoremi koordynatorem projektów badawczych Wiedza jakoźródło przewagi konkurencyjnej (2001–2002) i Strategieinnowacji (2003–2004) w Katedrze Teorii ZarządzaniaSGH. Obecnie we współpracy z prof. Leifem Edvinssonemprzygotowuje konsorcjum badawcze dotyczące zarządzaniakapitałem intelektualnym przedsiębiorstw.PolecamyThe 5th European Conferenceon e-Government, 16–17 czerwca 2005 r.,University of Antwerp, BelgiaRośnie zainteresowanie tematyką e-Government, a szczególniejej różnymi aspektami, takimi jak np. elektroniczneprzeprowadzanie głosowania w wyborach. e-Governmentto nie tylko technologia, lecz zmiana sposobu komunikowaniasię i oddziaływania pomiędzy sektorem publicznyma obywatelem.Więcej informacji na: http://www.academic-conferences.org/eceg2005/eceg2005-home.htmTematyka tegorocznej edycji CIP Forum koncentruje sięwokół problemu zarządzania własnością intelektualnąjako kluczowej działalności.Znajduje ona odniesienie nie tylko w działalności wielkichkorporacji, ale także w przypadku technologicznychstart-upów, małych i średnich przedsiębiorstw, organizacjibadawczych, „inkubatorów” technologicznychczy uniwersytetów. Niezależnie od stosowanej głównejtechnologii – zarówno w przypadku tej tradycyjnej, jaki wysokozaawansowanej – istnieje narastająca potrzebazintegrowania zagadnień własności intelektualnej zestrategią biznesową. Tylko w ten sposób można budowaći utrzymać przewagę konkurencyjną we współczesnej gospodarce.Coraz częściej bowiem projektowanie innowacji,nowych rynków czy organizacji wymaga poświęceniaszczególnej uwagi tym zagadnieniom.Konferencja CIP Forum 2005 zaprojektowana zostaław formie paralelnie prowadzonych sesji oraz warsztatów,podczas których dyskutowane będą strategiczne orazoperacyjne problemy z obszaru zarządzania własnościąintelektualnąWięcej informacji na: www.cipforum.orgkwiecień 2005 43


zarządzanie wiedząSkuteczne zarządzanieinformacją,czyli równowaga pomiędzylogiką a wyobraźniąMariusz PaszkoZmiany zachodzą na naszych oczach z siłą nieokiełznanegożywiołuAlvin TofflerUczestnicy pierwszego, wielkiego przełomu cywilizacyjnego– rewolucji rolniczej, musieli zrezygnować z wędrowniczegotrybu życia, osiedlić się na stałe w jednym miejscu,założyć własne gospodarstwa i zdobywać środki do życia,trudniąc się uprawą roli. Uczestnicy rewolucji przemysłowejz terenów wiejskich migrowali do miast, tworząc zalążkiwspółczesnych aglomeracji, uczyli się obsługi urządzeńfabrycznych oraz zasad rodzącego się kapitalizmu. Myzaś stajemy przed trudnym zadaniem, opanowania sztukiskutecznego zarządzania informacją.Jesteśmy świadkami kolejnego przełomu cywilizacyjnego.Zalewa nas, jak mówi słynny amerykańskisocjolog, Alvin Toffler, „trzecia fala” – fala informatyzacji.Powoli, lecz konsekwentnie i nieodwracalnie,burzy ona dotychczasowy ład polityczno-gospodarczy,scentralizowany system rządzenia, przemysłoparty na standaryzacji i masowej produkcji. Substytutemsurowców naturalnych staje się informacja.Na dalszy plan spycha znaczenie siły roboczeji kapitału. Jej szybkość, wiarygodność i trafnośćcoraz częściej stanowią kluczowy element zdobywaniasilnej pozycji rynkowej. Świadome tego firmyprzeznaczają ogromne nakłady budżetowe na zakupnowoczesnych systemów usprawniających proceskomunikacji wewnątrz struktur organizacyjnychlub gromadzenie szczegółowych danych na tematzainteresowań, upodobań, nawyków czy zachowańnabywczych swoich klientów. Nierzadko tworząspecjalne grupy zadaniowe, których jedynym celemjest stałe monitorowanie poczynań konkurencji,śledzenie zmieniających się trendów i wahań koniunktury.Codziennością stały się również mobilneurządzenia teleinformatyczne, umożliwiające łatweporozumiewanie się na odległość. Nikogo nie dziwijuż zjawisko pracy „zespołów wirtualnych”, składającychsię z osób zamieszkujących w różnych krajachlub nawet na różnych kontynentach, kontaktującychsię za pomocą sieci internetowej. Przyzwyczajeni donieustannie rozwijającej się technologii, zapominamyjednak, iż dokonujące się na naszych oczachnarodziny społeczeństwa informacyjnego powinnyprzede wszystkim zacząć się od zmiany myśleniai funkcjonowania nas samych. Otacza nas, nieznanynigdy wcześniej na tak potężną skalę, szum informacyjny.Każdego dnia jesteśmy atakowani przeztysiące przekazów reklamowych. Za pośrednictwemtelewizji, radia i prasy otrzymujemy, niemal natychmiast,wiadomości o wydarzeniach, mających miejscew najdalszych zakątkach świata. Gdy dodamy do tegoniebywale szybki rozwój różnych dziedzin nauki,nakładający na nas obowiązek ciągłego aktualizowaniastanu swojej wiedzy i doskonalenia kompetencjizawodowych, właściwy wniosek nasuwa się sam.Jeśli nie nauczymy się odpowiednio selekcjonowaćdocierających do nas informacji, porządkować ich,przetwarzać i wykorzystywać, zamiast płynąc na„trzeciej fali”, zostaniemy porwani przez jej nurti wciągnięci w wodne głębiny.3% to za małoTymczasem niezależnie od postępu społecznego,posiadanego wykształcenia i doświadczenia wciążwykorzystujemy przeciętnie jedynie ok. 3% naszegopotencjału intelektualnego. Wydaje się to ażniemożliwe. Czyżby naukowcy mylili się w swoichdoniesieniach na temat faktycznej, choć jeszczenie do końca ujawnionej, potęgi ludzkiego umysłu?Żeby zacząć im bardziej wierzyć, wystarczy zadaćsobie kilka podstawowych pytań. Jak dużo miejscaw ramach długiego procesu edukacji poświęca sięna doskonalenie technik selekcjonowania i porządkowaniainformacji? Ilu uczniów zdaje sobie sprawę,że znajomość zasad funkcjonowania mózgu, pomagaw zapamiętywaniu, analizowaniu, wnioskowaniu?Co potrafimy powiedzieć o zachowaniu się naszegooka w trakcie czytania? Jaka jest nasza wiedza natemat uzyskiwania wysokiego stopnia koncentracji,skutecznego robienia notatek lub wykorzystywaniaw nauce skojarzeń i wyobraźni? Niestety, w przeważającejwiększości wypadków raczej znikoma.Mózg jest natomiast jak skomplikowany programkomputerowy. Nie mając do niego odpowiedniej„instrukcji obsługi”, korzystamy tylko z jego podstawowychfunkcji, nie znając ogromu ukrytych w nimmożliwości.44 e-mentor nr 2 (9)


Skuteczne zarządzanie informacją, czyli równowaga...„Dwa mózgi”Układ zwojów nerwowych mózgu jest prawietak indywidualny jak wzór tworzony przez liniepapilarne. Mimo to u każdego człowieka, występująjego pewne, niezmienne elementy budowy. Należydo nich przede wszystkim wyraźny podział na dwiepółkule, połączone ze sobą w tylko jednym miejscu,przez wąskie pasmo istoty białej, zwanej ciałemmodzelowatym. Każda z półkul składa się dodatkowoz czterech płatów: czołowego, skroniowego,ciemieniowego i potylicznego. Granice między nimiw jednych miejscach są wyraźne w innych raczejumowne. Z dużą dokładnością można jednak określićfunkcje, za które odpowiadają. Płat czołowy, najbardziejzaawansowana, choć ewolucyjnie najmłodszaczęść mózgu, odpowiada za podejmowanie decyzji,planowanie, hamowanie impulsów, wyciąganiewniosków, poruszanie się i mowę. Płaty skroniowesą szczególnie ważne dla słuchu i rozumienia komunikatówwerbalnych. Od przedniej części płatówciemieniowych zależy czucie ciała (np. dotyk, ciepło),od tylnej i dolnej prawidłowe kojarzenie. Płatypotyliczne są natomiast zaangażowane we wszelkieprocesy związane ze wzrokiem.Nie chodzi jednak o przyśpieszony kurs anatomii,lecz o wskazanie, jak podstawowa wiedza na tematbudowy i funkcjonowania mózgu może pomóc namw osiągnięciu większej efektywności podejmowanychdziałań. Jednym z kluczowych w tym względzieelementów okazuje się wspominany podziałmózgu na dwie półkule. Naukowcy: Roger W. Sperry,Joseph E. Bogen, Michael S. Gazzaniga i P. J. Vogelobserwowali przez długi czas zachowanie trzechpacjentów, którym podczas operacyjnego leczeniapadaczki uszkodzono ciało modzelowate, czyli „superautostradę”dla neuronów łączących obie półkulemózgu. Poddali ich serii eksperymentów mającychna celu sprawdzenie, co się dzieje, gdy lewa i prawapółkula nie mogą się ze sobą sprawnie komunikować.Przeprowadzone badania dostarczyły niezbitychargumentów potwierdzających tezę o wyraźnejspecjalizacji obu półkul.Oglądając obraz w prawym polu widzenia, pacjencipotrafili dokładnie opisać widziany obiekt.Gdy pokazywano go im w lewym polu widzenia, niczegozaś nie rysowali – twierdząc, że nic nie widzą.Poproszeni w tej sytuacji o wskazanie podmiotupodobnego, do tego który był im pokazywany, robilito jednak bez żadnych trudności. Dlaczego? Prawaczęść mózgu „widziała” obraz i mogła uruchomićodpowiedź niewerbalną. Nie umiała tylko o tym„opowiedzieć”. Analogiczną zależność potwierdzonoanalizując zachowania związane ze zmysłami:dotyku, powonienia i słuchu. Uogólniając więc,prawa półkula przetwarza informacje z lewego polawzrokowego, podczas gdy do lewej docierają danez prawego. Podobnie ma się rzecz w przypadkuruchów palców – prawa półkula steruje dłonią i palcamilewej ręki, lewa zaś – prawej. Obie jednakżekierują ruchami ramion.Spryt lewej półkuliKażda z półkul odpowiedzialna jest nie tylko zaróżne przejawy fizycznego zachowania, ale też zaodmienne aspekty myślenia i odczuwania emocji.Prawa celuje w zadaniach wzrokowo-ruchowych.Lewa dominuje natomiast w dziedzinie języka i mowy,odpowiada za czynności poznawcze, specjalizuje sięw rozwiązywaniu problemów. Przez fachowców żartobliwienazywana jest więc „sprytną”. Ciekawy test– potwierdzający ów, jak się okazuje czasami utrudniającyżycie, spryt – przeprowadził m.in. DartmouthCollege. Badane przez niego osoby miały prostezadanie – odgadnięcie, w którym miejscu pojawi sięsygnał świetlny: na górze czy na dole ekranu komputerowego.Ekspentator manipulował bodźcem tak, byw 80% przypadkach rozświetlał on górny obszar ekranu.Gdy stawało się jasne, że zjawisko to występujeczęściej, wszyscy uczestnicy doświadczenia starali sięprzewidzieć całą sekwencją testową, wierząc przy tymgłęboko, iż uda im się to zrobić. Stosując obrane przezsiebie strategie, zgadywali poprawnie jedynie w 68%.Jeśli natomiast zawsze naciskaliby górny przycisk,udałoby im się to w 80%. Szczury i inne zwierzętaczęściej uczyły się maksymalizować wynik i naciskaćtylko górny przycisk. Łatwo to wyjaśnić. W większymstopniu korzystają one z prawej półkuli, niepróbującejinterpretować zjawisk i odnajdywać głębszego sensu,„żyjącej chwilą obecną”, działającej raczej odruchowoi intuicyjnie, podczas gdy lewa „poproszona” o wyjaśnienie,zawsze „wymyśla jakieś teorie” (nieważne jakbardzo dziwaczne).Jak żelazo w bezczynności rdzewieje,A woda gnije lub marznie od zimna,Tak umysł psuje się bez ćwiczenia.Leonardo da VinciNa bazie wspomnianych powyżej odkryć dowiedziononastępnie, iż zachęcając ludzi do rozwijaniasię w tych dziedzinach, które do tej pory uważaliza swoje słabe strony, obserwuje się u nich lepszewskaźniki wszystkich przejawów funkcjonowaniaumysłu. Doskonalenie nowych umiejętności nie tylkonie ograniczało wcześniejszych, lecz pozytywniewpływało na zakres ich wykorzystywania. Idąc tymtropem, stwierdzono, że stymulując do pracy obiepółkule zwiększamy zakres i intensywność naszychmożliwości intelektualnych. Człowiekiem, którystanowił doskonały przykład tego, co może osiągnąćistota ludzka, u której obie formy aktywności mózgurozwijają się równolegle, był Leonardo da Vinci.W swoich czasach nie miał sobie równych w malarstwie,rzeźbie, fizjologii, matematyce, architekturze,mechanice, anatomii, fizyce, meteorologii, geologii,wynalazczości, inżynierii i awiacji. Mało tego, potrafiłna poczekaniu komponować i śpiewać ballady, a takżeprzygrywać sobie na każdym ze znanych wówczasna europejskich dworach instrumencie strunowym.Zamiast oddzielać od siebie tak różne dziedziny,posiadał tajemną zdolność do ich łączenia. Notatkinaukowe Leonarda pełne były trójwymiarowych ob-kwiecień 2005 45


zarządzanie wiedząrazów, a ostateczne szkice jego malarskich arcydziełczęsto przypominały plany architektoniczne: linieproste, kąty, krzywizny i liczby.Wydaje się, że ideał człowieka renesansu, kojarzącysię z osobą wszechstronnie wykształconą, biegłą w naukachścisłych, a jednocześnie wrażliwą na sztukę i literaturęjuż dawno przestał być aktualny i osiągalny. Jakbowiem w epoce daleko posuniętej specjalizacji, zdobyćrównie wysokie kwalifikacje w kilku lub kilkunastudyscyplinach. Wbrew pozorom, współczesny człowiektakże jednak często zmuszony jest myśleć i działać jakLeonardo da Vinci, nawet jeśli nie zdaje sobie z tegosprawy. Wystarczy prosty przykład. Specjalista ds. marketingu,chcąc dobrze wykonywać swoje obowiązki,powinien na bieżąco śledzić wydarzenia na rynku medialnym,łączyć wysoką kreatywność ze zdolnościamianalitycznymi, a nawet znajomością podstawowychzagadnień finansowych, koniecznych do stworzeniakampanii reklamowej nie tylko interesującej, ale teżprzekładającej się na faktyczny zysk dla firmy.Myślenie „całym mózgiem”Rzadko zdarza się, by ktoś mógł się pochwalićwrodzoną równowagą pomiędzy zdolnościami lewoiprawopółkulowymi. Z reguły każdy posiada określonyprofil dominacji mózgowej. Jedni charakteryzująsię większą skłonnością do myślenia artystycznegoi intuicyjnego, u innych dominuje konsekwencja i logikadziałania. Jak połączyć i zrównoważyć te cechy?Istnieją proste techniki umożliwiające stymulowaniedo pracy obu półkul w czasie codziennie wykonywanychczynności. Jedną z nich jest Mind Mapping,czyli opracowana w 1972 roku przez brytyjskiegonaukowca Tony’ego Buzana, technika strukturalnegozapisu informacji, będąca jednocześnie nowoczesnąmetodą pracy, zarządzania i uczenia się, polegającą natworzeniu tzw. map myśli (mind maps). W ich centrumumieszcza się zawsze podstawowy koncept, czyligłówny rysunek, zagadnienie lub pomysł. Od niegoodchodzą promieniście pozostałe gałęzie, prezentujące(najczęściej za pomocą słów-kluczy) bardziejszczegółowe kwestie. Całość w celu łatwiejszegozapamiętania urozmaica się kolorami (zwykle trzemalub czterema) i symbolami (dowolna ilość). Jak łatwozauważyć, sporządzenie prawidłowej mapy myśli wymagazaangażowania zarówno wyobraźni, jak i zdolnościlogicznych. Struktura mapy myśli opiera się napojęciach kluczowych, uwidaczniając dzięki temu odrazu istotę całego zagadnienia. Równocześnie pokazujezachodzące pomiędzy poszczególnymi wątkami danegotematu związki, relacje i zależności. Od razu teżgrupuje je w tematyczne podzbiory. Patrząc na mapęmyśli, mamy zatem łatwy do zapamiętania całościowyobraz problemu, z dodatkowym wypunktowaniemjego najważniejszych elementów. W przeciwieństwiedo tradycyjnych notatek, robionych niejednokrotniew sposób mechaniczny, informacje zapisywanew formie mapy myśli od razu przepuszczamy przezfiltr własnych skojarzeń, przemyśleń i doświadczeń,wyciągamy z nich wnioski, odrzucamy dygresje, wychwytujemynajważniejsze kwestie. Czyni to z MindMappingu nie tylko skuteczną metodę osiąganiarównowagi pomiędzy zdolnościami lewo- i prawopółkulowymi,lecz również łatwy do zastosowaniasposób porządkowania i zapamiętywania informacji.Jak stworzyć mapę myśli?1) Mapę zaczynamy rysować na środku kartki papieru– zaczynając od środka otwieramy swój umysłna skojarzenia napływające ze wszystkich stron.46 e-mentor nr 2 (9)


Skuteczne zarządzanie informacją, czyli równowaga...2) W centrum mapy umieszczamy symbol lubrysunek. Rysunki powinniśmy stosować naobszarze całej mapy – obrazy i symbole łatwiejzapamiętać. Ponadto rozwijają one umiejętnośćtwórczego myślenia na wybrany temat.3) Do centrum mapy dodajemy gałęzie rozchodzącesię we wszystkich kierunkach – Dzięki temumapa gromadzi wiedzę w analogiczny sposóbco nasz mózg; od każdej jego komórki odchodząbowiem promieniście połączenia nerwowe,służące do przechowywania i przetwarzaniainformacji.4) Nad gałęziami piszemy słowa–klucze – to właśnieone są odpowiedzialne za przywoływanieskojarzeń i usłyszanych kiedyś informacji.5) Nad każdą gałęzią wpisujemy nie więcej niżjedno słowo – ograniczenie się do pojedynczychsłów zapobiega nieładowi, sprzyja precyzjimyślenia i skupieniu się na najważniejszychkwestiach.również poza murami uczelni. Znalazła zastosowaniewszędzie tam, gdzie kluczową rolę odgrywa komunikacja.Zapewniając klarowny i łatwy do zapamiętaniaprzekaz informacji, okazała się pomocna nie tylko przysporządzaniu notatek czy porządkowaniu rozległychobszarów wiedzy, ale także w prowadzeniu narad,dyskusji, burzy mózgów, szkoleń i prezentacji. Jakwiadomo, różnego rodzaju zebrania nie należą raczejdo ulubionych obowiązków pracowników. Bywająnudne lub, co gorsza, jeśli mają na celu rozwiązaniejakiegoś nagłego problemu, stresujące i konfliktogenne.Do rzadkości wcale nie należą sytuacje, gdyjeden uczestnik zaczyna przekrzykiwać drugiego lubgdy poszczególne osoby zamiast słuchać argumentówinnych, skupiają się jedynie na tym, by jak najszybciejzabrać głos. Spotkanie w ten sposób nie tylko nie przyczyniasię do wypracowania najlepszych rozwiązań,ale staje się po prostu zwykłą stratą czasu. Pracownicywychodzą z niego zmęczeni, podenerwowani i sfrustrowanifaktem, że ich opinia nie została należycie6) Używamy trzech lub więcej kolorów – Używająckolorów, dodatkowo stymulujemy do działaniaprawą półkulę.7) Słowa piszemy drukowanymi literami – pismodrukowane łatwiej czytać i zapamiętywać.8) Długość poszczególnych wyrazów powinna byćdostosowana do długości gałęzi – sprzyja tomaksymalizacji czytelności skojarzeń i oszczędnościmiejsca.9) Strzałkami lub liniami łączymy powiązane zesobą elementy mapy.Zastosowania map myśliTony Buzan nie ukrywa, iż podstawy Mind Mappingustworzył, chcąc mieć na studiach więcej wolnegoczasu, a jednocześnie bardzo dobre wyniki w nauce.Jego metoda szybko jednak zyskała zwolennikówzauważona i doceniona. Jak przeciwdziałać tego typudysfunkcjonalności? Najprostsze rozwiązania częstookazują się najlepsze. Wystarczy, że osoba prowadzącazebranie napisze na środku tablicy, ustawionejw widocznym dla każdego punkcie pokoju, tematdyskusji a wokół niego kilka głównych zagadnień,które trzeba w jej trakcie uwzględnić. Następnie przykażdym z nich zanotuje w postaci słów kluczowych,najważniejsze uwagi i postulaty zgłaszane przez pracowników,którzy zamiast tradycyjnych notatek będąjednocześnie rysowali własne mapy myśli. Dzięki temuzamiast rozpatrywać w oderwaniu od kontekstu nowopojawiające się elementy dyskusji, od razu zostanązmuszeni do ich umiejscowienia w odpowiednimobszarze omawianego problemu. To z kolei wpłyniedodatnio na ich zdolność krytycyzmu i analizy. Sprawiteż, że łatwiej zapamiętają informacje i szybciejodkryją meritum sprawy.kwiecień 2005 47


zarządzanie wiedząUzyskiwana za pomocą Mind Mappingu przejrzystastruktura problemu ułatwia również planowanie i zarządzanieprojektami. W obu tych obszarach kluczowąrolę odgrywa bowiem umiejętność ogarnięcia całościproblemu oraz zachowania równowagi pomiędzydbałością o szczegóły a ogólną wizją przedsięwzięcia.Rozbudowane tabele, długie słowne sprawozdanialub wielostronicowe konspekty bywają nie tylko małoczytelne, ale też niechętnie wykorzystywane, gdyż ichprzeanalizowanie zabiera po prostu zbyt dużo czasui energii. Przeglądanie tradycyjnie opracowanychdokumentów odbywa się więc często pobieżnie i niestarannie.To zaś skutkuje albo przeoczeniem istotnychdla danej sprawy faktów, albo, co bywa jeszczebardziej zgubne w skutkach, straceniem z oczu nadrzędnegocelu, przyświecającego działaniom. Patrzącna mapę myśli natomiast cały czas widzimy zarównogłówną ideę, jak też wszystkie jej części składowe.Dzięki takiemu schematowi łatwo dostrzegamy siećzależności przyczynowo-skutkowych, zachodzącychnie tylko pomiędzy kolejnością poszczególnych zadań,ale też pomiędzy ich możliwościami wykonawczymia czynnikami zewnętrznymi, wpływającymi na sytuacjęfirmy lub konkretnego zespołu projektowego.Zwolennicy używania Mind Mappingu w pracy zawodowejcenią sobie zwłaszcza elektroniczne mapymyśli. Zasadność posługiwania się nimi dzieli jednaksympatyków metody Tony Buzana. Jedni cenią dynamikęich struktury, którą w dowolny sposób można modyfikować,poprawiać, dodawać opisy, tabele i wykresy.Inni podkreślają, że gałęzie i rysunki konstruowane zapomocą klawiatury komputera nie stymulują naszejkreatywności w równym stopniu, co te tworzone nakartce papieru. To prawda. Tak samo jak prawdą jest,że list pisany odręcznie zawiera większy ładunekemocjonalny niż szybko wysłany e-mail. Niemniej jednakz konieczności codziennie wysyłamy setki tysięcye-maili a nie listów. Rozważania na temat przydatnościelektronicznych map myśli należałoby więc raczej skoncentrowaćwokół sprecyzowania, w których obszarachwarto je stosować, a w których nie spełniają wystarczającoswojej roli. Jeśli chcemy rozwijać u naszegodziecka zdolności artystyczne i umiejętność logicznegomyślenia wybierzmy tradycyjną mapę myśli, rysowanąkolorowymi kredkami i flamastrami. Jeśli natomiastmusi sporządzić plan wdrażania w firmie nowego produktuskorzystajmy lepiej z komputerowych narzędziwspomagających Mind Mapping.Zamiast podsumowaniaNa koniec jeszcze jedna uwaga. Mapa myśli, wbrewpozorom, nie stanowi rewolucyjnego odkrycia w zakresieskutecznego porozumiewania się. Od zawszenajbardziej skondensowanym zapisem treści, charakteryzującymsię jednocześnie największą komunikatywnością,był przecież rysunek – symbol, schemat, diagram.Prawdziwa rewolucja tkwi więc w przełamaniu błędnegostereotypu, iż język graficzny jest dobrą pomocą naukową,ale w prowadzeniu zajęć dla przedszkolakówi uczniów pierwszych klas szkoły podstawowej.Mariusz PaszkoMind Mapping.Jak ogarnąćcałośćMind Mapping. Jakogarnąć całość autorstwaMariusza Paszkoto kompendiumwiedzy na temat nowoczesnejmetodystrukturalnego zapisui zarządzania informacją,którą opracowałi upowszechnił w latach 70. XX wieku brytyjski naukowiecTony Buzan. Książka składa się z dwóch części.W pierwszej autor opisuje w przejrzysty i klarownysposób genezę, rozwój, podstawowe zasady, zaletyi obszary zastosowań Mind Mappingu. Druga to zbiórluźno ze sobą powiązanych artykułów i felietonów,pokazujących dostępne dla każdego ścieżki rozwojuinteligencji i kreatywności oraz różne aspekty wykorzystaniaMind Mappingu w pracy i nauce. Całośćstanowi doskonałe wprowadzenie do świata MindMappingu dla wszystkich, którzy jeszcze nie mieliokazji przekroczyć jego granic. Ci zaś, którzy dobrzego już znają też nie powinni być nową pozycją zawiedzeni,gdyż w przeciwieństwie do dotychczasowychopracowań na temat Mind Mappingu, kładzie ona naciskna praktyczną stronę posługiwania się tą metodą.Zawiera wskazówki dotyczące m.in. wykorzystaniatechnik i narzędzi do Mind Mappingu w szkoleniach,nauce, w marketingu i sprzedaży lub w zarządzaniuprojektami i przedsięwzięciami. Wszystkie przykładyzilustrowane są oczywiście ciekawymi graficzniemapami myśli.Książkę można kupić wraz z płytą CD, zawierającą30-dniową wersję programu, umożliwiającego tworzenieelektronicznych map myśli, Mind Mapper Professional4.0 PL. W ten sposób czytelnik otrzymuje pełnyzestaw materiałów, pokazujących ideę Mind Mappinu,funkcjonującą z równym powodzeniem nie tylko nakartce papieru, ale też ekranie komputera.Autor jest inżynierem systemowym, trenerem z wieloletnimstażem w zakresie zarządzania, planowaniai konsultingu. Doświadczenie zdobywał pracując m.in.w takich firmach jak: IBM Polska, SEKOM SA, Computer-Land SA czy Alcatel SA. Obecnie specjalizuje się w zakresiewykorzystania metodologii Mind Mappingu, BusinessMappingu i Concept Mappingu oraz wspomagającychje narzędzi technologicznych w biznesie, administracjii edukacji. Twórca polskiej wersji programu MindMapperProfessional. Organizator Międzynarodowych DniMind Mappingu w Polsce.48 e-mentor nr 2 (9)


Dziesięć sposobówoddziaływania wiedzyna tworzenie wartościKarl-Eric SveibyW przeciwieństwie do dóbr materialnych, które tracąna wartości, gdy są używane, zasoby wiedzy rosną, gdy sąwykorzystywane, a tracą na wartości, gdy nie są używane.Podobnie jak budowanie kompetencji językowych czysportowych wymaga ogromnych inwestycji w regularnećwiczenia, tak też nauka umiejętności menedżerskich zajmujewiele czasu, a gdy nie są stosowane mogą zanikać.Rysunek 1. Obraz firmy z perspektywy wiedzyTransferywiedzy,konwersjawiedzyPrzetwarzanie i przesyłanie dóbr materialnych oddostawców, przez fabrykę do nabywcy dało podstawydo stworzenia teorii łańcucha wartości (Value Chain).Jeśli jednak spojrzymy na organizację jako instytucjętworzącą wartość w oparciu o wiedzę, razem ze swoimiklientami, teoria łańcucha wartości upada, a omawianarelacja powinna być przemianowana na sieć wartości(Value Network) 1 – interakcję pomiędzy osobami odgrywającymiróżne role i powiązanymi różnymi relacjami,tworzącymi zarówno niematerialne wartości (wiedza,idee), jak i wartość materialną (pieniądze).W przeciwieństwie do łańcucha wartości w tradycyjnymrozumieniu, niematerialne wartości rosną zakażdym razem, gdy następuje ich transfer, ponieważich kreatorzy nie tracą ich w wyniku transferu. Wiedza,którą otrzymam od ciebie, wzbogaca moją wiedzę, ale tyjej nie tracisz. W ten sposób, z organizacyjnego punktuwidzenia, wiedza została skutecznie podwojona.W idealnej sytuacji, bez przesady można powiedzieć,że dzieląc się wiedzą, podwajamy ją.Jednak z indywidualnego punktu widzenia sytuacjata wygląda inaczej. Dla osoby dzielącej się wiedzą,może to potencjalnie oznaczać stracone możliwości– kariery, pracy, a także uznania. Strach przed zwolnieniemczy rywalizacja to najczęściej podawaneprzyczyny, dla których pracownicy nie chcą dzielić siętym, co wiedzą i co tworzą. W organizacjach możemyzatem zaobserwować sytuację, w której dla jednostkipodzielenie się wiedzą to utrata możliwości.Kluczem do budowania wartości jest efektywnośćtransferu i konwersji wiedzy. Wybór słów „transfer”i „konwersja, przepływ” mógłby sugerować, że chodzio przejście wiedzy w jednym kierunku. Nie to byłointencją autora. Metody przesyłania wiedzy w jednymkierunku są najmniej efektywne, co zademonstrowała„Learning Pyramid” w National Training Laboratories,Maine USA. Niestety, metody te są także najczęściejużywane w pracy i tradycyjnej edukacji.Transfer wiedzy pomiędzy jednostkami jest procesemdwustronnym, który wzmacnia kompetencjeobu stron. Praca zespołowa także wspiera procestworzenia wiedzy, angażując w niego całą grupę.Transfer kompetencji zależy także od przekształceniawiedzy cichej (tacit knowledge) w wiedzę jawną(explicit knowledge), a następnie znów w wiedzę cichąw niekończącej się spirali 2 . W formułowaniu strategiii planowaniu działań pomaga wyróżnienie kierunkowychkomponentów działań, stąd dobór słów.Wyróżniającą cechą teorii firmy opartej na wiedzyjest sposób, w jaki przewartościowuje ona prawneparadygmaty i postrzeganie granic organizacji. Czymw rzeczywistości jest „organizacja”, jeśli klienci i dostawcywłączani są w struktury czy procesy realizowanew firmie? Gdy ważna jest dla nas efektywnośćkreowania wartości w całym systemie, mniejszeznaczenie ma to, czy jednostka jest formalnie pracownikiem,klientem, współpracownikiem, czy dostawcą– istotne jest, czy relacja ta generuje wartość. Byłypracownik może być na przykład bardziej wartościowyjako klient niż jako pracownik.1V. Allee, Reconfiguring the Value Network, „Journal of Business Strategy”, vol 21, nr 4, 2000.2Nonaka, Takeuchi, The Knowledge Creating Company, Oxford University Press, 1995.kwiecień 2005 49


zarządzanie wiedząMożemy wyróżnić dziewięć podstawowych przepływówwiedzy, które mogą tworzyć wartość dla organizacji.Celem zarządzania powinno być poprawieniezdolności do działania osób – zarówno wewnątrz, jaki na zewnątrz organizacji.Rysunek 2. Przepływy wiedzy3. Transfer/konwersjawiedzy od strukturyzewnętrznejdo jednostekAd 1. Wzmocnienie przepływu wiedzy pomiędzypojedynczymi pracownikamiKomunikację pomiędzy pracownikami wiedzy(knowledge workers) determinuje typ środowiska,które najbardziej sprzyja kreatywności i dzieleniu się2. Transfer/konwersjawiedzy od jednostekdo struktury zewnętrznej6. Transfer/konwersjawiedzy w zakresiestrukturyzewnętrznej1. Transfer//konwersjawiedzypomiędzyjednostkami7. Transfer/konwersjawiedzy od strukturyzewnętrznejdo wewnętrznej4. Transfer//konwersjawiedzyod jednostek(i ich kompetencjiindywidualnych)do strukturywewnętrznej8. Transfer/konwersjawiedzy od strukturywewnętrznejdo zewnętrznej9. Transfer/konwersjawiedzy w zakresiestruktury wewnętrznej10. Maksymalizacjatworzenia wartości– spojrzenie całościowe5. Transfer/konwersjawiedzy od strukturywewnętrznejdo jednostek(kompetencjiindywidualnych)Można wymienić następujące sposoby na wzmocnienieroli wiedzy w tworzeniu wartości:1. Polepszenie przepływu wiedzy pomiędzy jednostkami;2. Polepszenie przepływu wiedzy od jednostek dostruktury zewnętrznej;3. Polepszenie przepływu wiedzy od strukturyzewnętrznej do jednostek;4. Polepszenie przepływu wiedzy od jednostek(kompetencji indywidualnych) do strukturywewnętrznej;5. Polepszenie przepływu wiedzy od strukturywewnętrznej do jednostek (kompetencji indywidualnych);6. Polepszenie przepływu wiedzy w zakresie strukturyzewnętrznej;7. Polepszenie przepływu wiedzy od zewnętrznejdo wewnętrznej struktury;8. Polepszenie przepływu wiedzy od wewnętrznejdo zewnętrznej struktury;9. Polepszenie przepływu wiedzy w zakresie strukturywewnętrznej;10. Maksymalizacja kreacji wartości, czyli podejściecałościowe.wiedzą. Jak bardzo pracownicy skłonni są dzielić sięswoimi pomysłami oraz tym, co wiedzą? Najlepszeefekty powinny dać działania zmierzające do poprawy„klimatu” współpracy przez budowanie zaufania, zachęcaniedo działań w grupie, programy adaptacyjne,rotację na stanowiskach, programy praktyk itd.Przykład: Oticon, duński producent wyrobówwspierających osoby niedosłyszące – firma założonaw 1905 r. – przeprojektował całą przestrzeń pracy,aby stworzyć atmosferę otwartości, elastyczności,kreatywności i dzielenia się wiedzą. Firma podkreśla„żywą” interakcję. Bary kawowe, z których korzystasię na stojąco sprzyjają niezapowiedzianym spotkaniom,a pokoje „dialogowe” ze stolikiem i krzesłamipomagają pracownikom odpocząć podczas rozwiązywaniaproblemów czy dzielenia się wiedzą. Preferowanesą także kontakty osobiste zamiast korzystaniaz poczty elektronicznej.Ad 2. Polepszanie przepływu wiedzymiędzy jednostkami a strukturą zewnętrznąDzieląc się wiedzą, pracownicy podnoszą reputacjęorganizacji. Mogą pomóc klientom w zdobyciuinformacji na temat produktu, uniknąć biurokracji,50 e-mentor nr 2 (9)


Dziesięć sposobów oddziaływania wiedzy...przeprowadzać rotację stanowisk, prowadzić seminariant. produktów, zapewniać klientom edukacjęitd. W ten sposób cementuje się związek z klientamii innymi osobami zainteresowanymi, a także inwestujew rozwój zawodowy pracowników.Przykład: Konsultantów w McKinsley, amerykańskiejfirmie konsultingowej zachęca się do poświęcaniaczasu pracy na publikowanie badań i metod działaniaw celu budowania reputacji firmy.Ad 3. Polepszanie przepływu wiedzy od strukturyzewnętrznej do jednostek w firmieKlienci dostarczają firmie wartości niematerialne,nie tylko pieniądze. Pracownicy, ucząc się wiele z informacjipozyskanych od klientów, dostawców i społeczności,czerpią od nich pomysły, nowe doświadczenia,odczucia na temat produktu i nową wiedzętechnologiczną. Organizacje często mają procedury,które regulują pozyskiwanie takiej wiedzy, lecz są onerozproszone, niemierzalne i przez to nie mają zbytdużego wpływu na formułowanie strategii. Działaniaskupione na budowaniu i utrzymywaniu dobrych stosunkówmiędzy pracownikami i osobami z zewnątrzorganizacji powinny dać jak najlepszy efekt.Przykład: Pracownicy wiedzy w Betz Laboratoriesw Travose (Pensylwania) często uczestniczą w grupachzarządzania jakością klientów po to, żeby jeszcze lepiejzrozumieć, a także przewidzieć potrzeby odbiorców.Wiedzę tę wykorzystuje się do rozwoju produktów, któremają szansę zwiększyć sprzedaż. Betz mierzy wartośćdodaną tej wiedzy przez śledzenie ROI klientów, a pracownicyotrzymują nagrody za wyróżniające się postawy,zmierzające do zwiększenia zwrotu z inwestycji.Ad 4. Polepszanie przepływu wiedzy od jednostekdo struktury wewnętrznejObecnie ogromne inwestycje kierowane są naprzekształcenie kompetencji (często indywidualnych)w bazy danych. Według IDC, światowe wydatki nazarządzanie wiedzą wzrosną z 2,3 mld USD w 2000 r.do 12,7 mld USD w roku 2005. Informacje w takichbazach będą dostępne dla całej organizacji.Jest to jednak tylko jedno z dziewięciu strategicznychdziałań, mające na celu zwiększenie efektywnościpracowników wiedzy. Skupienie inwestycji na bazachdanych, dokumentach itd. to jedynie ułamek w porównaniudo całościowego podejścia, na które składają sięwszystkie działania wspierające transfer wiedzy.Przykład: Kluczem do kreowania wartości z bazdanych czy systemów intranetowych jest nie tylkowyszukana technologia, lecz „klimat” panujący w firmiei stopień zaangażowania wszystkich osób. Amerykańskiproducent substancji chemicznych - BuckmanLabs jest znany z tworzenia „klimatu” sprzyjającegowspółpracy, pomimo faktu, że jego 1300 współpracownikówjest rozproszonych po całym świecie. Od1987 roku firma używa środków elektronicznych dlagromadzenia doświadczeń i informacji, a odkąd zaangażowanoklientów do wymiany informacji w intraneciew 1994 r 3 , wskaźnik sprzedaży nowych produktówzwiększył się z ok. 25% do ponad 35%.Ad 5. Polepszanie przepływu wiedzy ze strukturywewnętrznej do jednostekJest to nierozerwalnie związane z zagadnieniamiprzedstawionymi powyżej, w punkcie 4. Systemyinformatyczne mogą z definicji jedynie produkowaćinformacje. Kompetencje, jakie znajdą sięw systemie, stają się informacjami, które musząbyć dostępne dla innych osób w taki sposób, abymogły one zwiększać swoją zdolność do działania 4 ,inaczej inwestycja ta jest zmarnowana. Kluczem dotworzenia wartości jest stwierdzenie, czy informacjageneruje kompetencje. Najważniejsze pytanie to:jak możemy wzmocnić kompetencje pracownikawiedzy dzięki zastosowaniu systemów, narzędzi,szablonów?Najbardziej efektywne powinny okazać się działaniaskupione na udoskonalaniu interfejsów systemów,procesów uczenia opartych o działanie, symulacjei interaktywne e-learningowe środowiska.Przykład: IKEA, szwedzka firma meblowa, używazindywidualizowanych symulacji dla przyspieszeniaprocesu uczenia się pracowników fizycznych.Ad 6. Polepszanie przepływu wiedzyw zakresie struktury zewnętrznejCo klienci mówią o usłudze/produkcie? Jak używająproduktu? Dyskusje pomiędzy odbiorcami mogąmieć ogromny wpływ na sukces firmy. Organizacjamoże wspierać wzrost kompetencji klientów i wpływaćna to, jak kompetencje są przenoszone takżepomiędzy osobami zainteresowanymi w strukturzezewnętrznej.Działania skupione są na:* partnerstwie i aliansach,* poprawie wizerunku firmy i kapitału markiproduktów czy usług,* podnoszeniu jakości oferty,* prowadzeniu seminariów dotyczących produktu,* programach dla alumnów.Przykłady: Duński biomedyczny producent Novoaktywnie zaangażował się w budowanie lokalnej społeczności,aby polepszyć wizerunek produktów.Wydawca książek Berrett-Koehler prowadzi seminariadla kupujących książki zatrudniając autorówjako mówców.Norweski szpital Lovisenberg wykorzystuje wiedzęstarszych, doświadczonych pacjentów, organizując ichspotkania z nowymi pacjentami, co pozwala zmniejszyćstrach tych ostatnich. Pracownicy odnotowalizmniejszone spożycie leków. Zaoszczędzono takżeczas pielęgniarek i lekarzy.3R. Buckman, Presentation in Sekunda, South Africa, 2001.4K.-E. Sveiby definiuje wiedzę jako zdolność do podejmowania działania (capacity-to-act).kwiecień 2005 51


zarządzanie wiedząAd 7. Polepszanie przepływu wiedzy z zewnętrznejdo wewnętrznej strukturyW jaki sposób kompetencje klientów, dostawcówi innych osób zainteresowanych mogą udoskonalićsystemy organizacji, narzędzia, procesy czy produkty?Działania te obejmują zakres od delegowania pracownikówdo zdobywania wiedzy o potrzebach klientówna podstawie ich skarg, po alianse w zakresie B+R.Przykład: Frito-Lay – amerykański producent chipsówprzedstawił interesujący przypadek różnicowania produktu.Firma wykorzystuje sprzedawców do zbieraniadanych o klientach oraz ich potrzebach. Dane te są następnieanalizowane. Przedstawiciele Frito-Lay nie tylkosami korzystają z tych informacji, lecz również przekazująje sprzedawcom, którzy korzystają z ich oferty.Ad 8. Polepszanie przepływu wiedzy z wewnętrznejdo zewnętrznej strukturyW jaki sposób systemy organizacji, narzędzia,procesy czy produkty mogą wzmocnić kompetencjeklientów, dostawców i innych osób? (Zagadnienie tonawiązuje do punktu 7.)Najczęściej wykorzystywanymi w tym obszarzerozwiązaniami mogą być serwis kliencki, extranet,help desk, e-business itp.Przykłady: Ernst & Young wykreował podatkowąi prawną bazę „Ernie”, która pozwala klientom dostaćsię do zasobów wiedzy używanej także przezkonsultantów.Ritz Carlton, znana sieć hoteli, zainstalowała bazędanych klientów o zasięgu globalnym. Cały personeljest zobowiązany do wypełniania kart informacyjnychz każdego spotkania z gościem. Te dane oraz profilegości są udostępniane pracownikom, aby zapewnićindywidualne podejście do każdego gościa.Ad 9. Polepszanie przepływu wiedzyw zakresie struktury wewnętrznejWewnętrzna struktura powinna stanowić oparcielub punkt odniesienia dla pracowników wiedzy w ichcodziennych aktywnościach. Działania skupiające sięna łączeniu baz danych, budowaniu zintegrowanychsystemów informatycznych, reorganizacji rozkładubiura itd. przynoszą najlepsze efekty.Przykład: Intranet firmy PricewaterhouseCooper’sintegruje kilka tysięcy baz danych, które wcześniejtworzone były indywidualnie lub lokalnie.Ad 10. Maksymalizowanie kreacji wartościWymienione dziewięć sposobów wzmocnieniaprzepływu wiedzy może zaistnieć w każdej organizacji.Jednak najczęściej nie są one skoordynowane,ponieważ zarząd nie tworzy spójnej całościowej perspektywy,którą może dać teoria organizacji opartejna wiedzy. Większość organizacji ma również od latstrukturę i kulturę, które blokują te oddziaływania.Dlatego wiele dobrych inicjatyw marnuje się lub neutralizujenawzajem i hamuje rozwój pracowników.Inwestowanie w wyszukane systemy informatycznew celu dzielenia się informacjami to strata pieniędzy,jeśli klimat firmy skłania pracowników do rywalizacji– w takim przypadku będą oni dzielić się tylko błahymiinformacjami. System nagród, który zachęca do rywalizacjibędzie efektywnie blokował wysiłki zmierzającedo dzielenia się wiedzą. Brak standardów i słaba systematykazmniejszą z kolei wartość systemów zarządzaniadokumentami. Efekty programów dzielenia się wiedząz klientami mogą być zaś niwelowane przez rozbudowaneprocedury, mające z założenia na celu ochronętajemnicy firmy. Wysiłki zmierzające w kierunku wykorzystaniabyłych pracowników (programy dla alumnów)do budowania relacji marketingowych są bezużyteczne,jeśli ludzie opuszczający firmę są alienowani lub programydla nich są nieodpowiednie. Bazy danych niezwiększą indywidualnych zdolności pracowników dopodejmowania działania, jeśli nie będą interaktywne.Implikacje dla profesjonalnego rozwojuDla pracowników i menedżerów najefektywniejszepowinny być poniższe działania edukacyjne:– metody efektywnego transferu wiedzy międzyjednostkami i budowanie zaufania;– metody wspierające „uczenie się” klientów;– metody pomiaru przepływu wiedzy od klientów;– metody służące redukcji ryzyka rozdźwiękumiędzy zarządem a pracownikami;– metody budowania symulacji;– metody zapewnienia jakości pracy związanejz wiedzą;– metody transferu cichej wiedzy i doświadczeńw szablony i systemy eksperckie;– wysiłki edukacyjne zawierające symulacje wiedzybiznesowej dla menedżerów i pracowników,które będą im pomagały patrzeć całościowo.BibliografiaV. Allee, Reconfiguring the Value Network, „Journal ofBusiness Strategy”, vol 21, nr 4, 2000.Nonaka, Takeuchi, The Knowledge Creating Company,Oxford University Press, 1995.R. Buckman, Presentation in Sekunda, South Africa,2001.Autor jest założycielem Sveiby Knowledge Associates.Uważany za twórcę koncepcji zarządzaniawiedzą, doświadczony konsultant i menedżer.Autor m.in. pierwszej książki poświęconej zarządzaniuwiedzą – The Knowhow Company (1986), a następnie wielucenionych publikacji, metod i narzędzi wspierającychzarządzanie wiedzą, m.in. gry symulacyjnej TANGO,Knowledge Management Activity Planner (KMAP),Intangible Assets Monitor (IAM).Więcej informacji na: www.sveiby.com.52 e-mentor nr 2 (9)


PrzemysławBrozdowskiJakub DyrlicoWybrane elementyzarządzania wiedząw organizacjipublicznejna przykładzieUrzędu Miasta ElblągaKrzysztof LejaCo się tyczy jednak ilości pracy, wykonywanej przeznaszych urzędników, to jest ona bardzo mała, możnapowiedzieć, że urzędnik państwowy wykonywa przeciętniepołowę, a nawet 1/3 tej ilości pracy, jaką w ogóle, niepodlegając zmęczeniu, może wykonać człowiek.Wydajność pracy urzędników państwowychF.W. Taylor, 1915 1Gospodarka oparta na wiedzy to obecnie gorącytemat 2 . Powstaje wiele opracowań dotyczących tejproblematyki. Większość z nich koncentruje uwagę,co zrozumiałe, na firmach komercyjnych 3 . Wynika tostąd, że zainteresowanie zmianami w sektorze niekomercyjnym,w tym w organizacjach publicznych,jest wciąż zbyt słabe. Ale przecież wprowadzeniereguł gospodarki rynkowej nie zmienia faktu, że topaństwo i jego instytucje, a także inne organizacjepubliczne mają niebagatelny wpływ na budowaniegospodarki opartej na wiedzy. B. Wawrzyniak określawręcz jako promotorską funkcję państwa w kreowaniugospodarki opartej na wiedzy 4 .Konieczność doskonalenia metod zarządzaniaorganizacjami publicznymi związana jest z innym niżdotychczas postrzeganiem ich miejsca i roli w społeczeństwie.Niektóre organizacje publiczne wprowadzająsystemy zapewnienia jakości, jednak nie jest tozjawisko powszechne. W miejsce – charakterystycznejdla weberowskiej biurokracji – depersonalizacjistosunków urzędników z klientami, kształtowane sąrelacje partnerskie. Urzędnicy wypełniają swą rolęspołeczną, oferując klientom określone usługi, zgodnez ich oczekiwaniami i potrzebami.J. Kisielnicki stawia następującą tezę: system pozyskiwaniai zarządzania wiedzą zależy w istotny sposób odsystemu zarządzania (scentralizowany – zdecentralizowany).System sprawowania władzy wpływa bowiem zarównona procedurę pozyskiwania wiedzy, jak i jej udostępnianiai kreowania 5 , odnosząc ją do współczesnej organizacji.Autorzy niniejszego artykułu zastanawiają się, czydotyczy to również wybranej organizacji publicznej.Kluczowe pytaniaWdrożenie zasad zarządzania publicznego (new publicmanagement) to konieczność szerokiego delegowaniauprawnień, wprowadzenia systemu stałego dokształcaniasię pracowników oraz tworzenie zespołów projektowych(zadaniowych). Implikacją takiego postrzeganiaorganizacji publicznych jest konieczność podjęcia tematykizarządzania wiedzą w tych organizacjach.Autorzy podejmują próbę odpowiedzi na pytanie:jakie znaczenie dla podejmowania optymalnych decyzjima sposób wykorzystania zasobów wiedzy przezwybrany urząd miejski, funkcjonujący w warunkachograniczonych publicznych środków finansowych.Przyjmując za optymalny w takiej organizacji zdecentralizowanysystem zarządzania, autorzy starają sięrównież określić wiedzę jawną oraz ukrytą, niezbędnądo podejmowania decyzji.Kolejną kwestią, będącą przedmiotem zainteresowania,jest identyfikacja działań mających na celu lepszewykorzystywanie wiedzy oraz możliwych czynności,które wpłynęłyby na udoskonalenie relacji międzypracownikami modelowej organizacji publicznej.1F.W. Taylor, Wydajność pracy urzędników państwowych, „Przegląd Organizacji”, nr 12, 2003, s. 3.2J. Jabłecka, Gospodarka oparta na wiedzy – gorący temat, „Nauka i szkolnictwo wyższe”, nr 2 (22), 2003, s. 5–12.3Por. np. wybór literatury polskiej z lat 2002–2004, dotyczącej zarządzania wiedzą opracowany przez Alinę Kuleszę;„Zarządzanie zasobami ludzkimi”, nr 6, 2004, s. 115–118.4B. Wawrzyniak, Państwo sprzyjające gospodarce opartej na wiedzy, [w:] Dobre Państwo, W. Kieżun, J. Kubin (red.), WyższaSzkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im L. Koźmińskiego, Warszawa 2004, s. 283.5J. Kisielnicki (red.), System pozyskiwania i zarządzanie wiedzą we współczesnych organizacjach, Wyższa Szkoła Handlui Prawa im. R. Łazarskiego w Warszawie, Warszawa 2004, s. 15–16.kwiecień 2005 53


zarządzanie wiedząW identyfikacji elementów zarządzania wiedząw organizacjach publicznych może być pomocny schematzaproponowany przez G. Probsta, w którym autorwskazuje następujące procesy zarządzania wiedzą:lokalizowanie, pozyskiwanie, rozwijanie, dzieleniesię wiedzą i jej rozpowszechnianie, wykorzystywaniewiedzy oraz jej zachowywanie. Punktem wyjścia doopisania tych obszarów (input) jest określenie celówzarządzania wiedzą, elementem wyjściowym (output)jest ocena wiedzy 6 .Strategia ElblągaStwierdzenie, że wiedza jest najważniejszymzasobem każdej organizacji, również publicznej jestoczywiste i wymaga pójścia krok dalej w poszukiwaniujego implikacji.Elbląg jest jednym z najstarszych miast północnejPolski. Położony jest w województwie warmińsko--mazurskim i liczy obecnie ok. 130 tys. mieszkańców.Przez wiele lat Elbląg był miastem industrialnym.Obecnie władze podejmują szereg działań, aby Elblągwłączyć w nurt kreowania gospodarki opartej na wiedzyi tworzenia społeczeństwa informacyjnego.Najważniejsze decyzje dotyczące rozwoju miastasą obecnie podejmowane przez rajców miejskichi realizowane przez Prezydenta Miasta kierującegoUrzędem Miejskim. Urząd ten w ostatnich latachprzeszedł wiele transformacji, aby stać się sprawnąi profesjonalną organizacją publiczną.Podstawowym dokumentem wyznaczającym kierunekrozwoju miasta jest strategia – w Elblągu jej horyzontczasowy określony został na lata 2001-2015.Bardzo ważne jest wyraźne zaakcentowanie w strategiiroli Elbląga jako ważnego ośrodka w obszarzebasenu Morza Bałtyckiego, co jest zbieżne z intencjamitwórców inicjatywy europejskiej określanej jako NorthernDimention, której głównym celem jest zapewnieniestabilności i integracji ekonomicznej oraz rozwojuwspółpracy państw regionu Morza Bałtyckiego 7 .W pracach nad strategią wzięli udział przedstawicieleokoło 300 elbląskich przedsiębiorstw,przedstawiciele środowisk naukowych oraz kilkusetobywateli miasta. Jest ona wynikiem licznych dyskusji,konferencji i ekpertyz.Realizacja głównego celu strategicznego, jakim jestrozwój Elbląga jako nowoczesnego miasta, a w rezultaciepoprawa jego pozycji konkurencyjnej, wymagauświadomienia sobie silnych oraz słabych jego stron.W rezultacie, władze miasta stanęły przed problememzidentyfikowania istniejących zasobów wiedzy orazokreślenia luk niedoboru w tym obszarze.Lokalizacjai pozyskiwaniewiedzyZasoby wiedzy UrzęduMiejskiego w Elblągumożna podzielić na:– wewnętrzne,– zewnętrzne.Inny ważny podziałwyróżnia:– wiedzę jawną,– wiedzę ukrytą(Tabela 1).Do wiedzy jawnejwewnętrznej możnazaliczyć regulaminyi procedury obowiązującew urzędzie. Jest towiedza stanowiąca podstawyfunkcjonowaniaurzędu. Kodyfikacja tejwiedzy pozwala przyporządkowaćobowiązkipracowników urzędu, regulujezakres odpowiedzialnościoraz sposóbrealizacji powierzonychzadań.6G. Probst, S. Raub, K. Romhardt, Zarządzanie wiedzą w organizacji, Oficyna Ekonomiczna, Warszawa 2002, s. 46.7Por. np. Procedings of the Workshop on studies for Northern Dimention, Kalastajatorppa, 30–31 maja 2002.54 e-mentor nr 2 (9)


Wybrane elementy zarządzania wiedzą w organizacji...Tabela 1. Zasoby wiedzy w Urzędzie Miejskim w ElbląguWIEDZA Wewnętrzna ZewnętrznaJawna RegulaminyOrganizacjaProceduryBazy danychMedia (prasa, telewizja,radio, internet)Otoczenie prawneWspółpracamiędzynarodowaUkrytaKapitał ludzkiDoświadczeniepracownikówMieszkańcy miastaŚrodowiska naukoweOrganizacjepozarządoweŹródło: opracowanie własne na podstawie K. Leja,Identyfikacja elementów zarządzaniu wiedzą w wyższejuczelni, [w:] Zarządzanie wiedzą w szkolnictwie wyższym,A. Szuwarzyński (red.), Wydział Zarządzania i Ekonomii,Politechnika Gdańska, Gdańsk 2004, s. 57.Bazy danych stanowią zbiór swego rodzaju studiówprzypadków. W urzędzie bazy te są prowadzone w formieelektronicznej, jak również tradycyjnej – papierowej.Ważne jest niemal powszechne przekonanie,że zła polityka dotycząca gromadzenia dokumentacjipowoduje powstawanie „cmentarzysk segregatorów”,natomiast racjonalne prowadzenie dokumentacji zezrealizowanych zadań, inwestycji, stanowiącej podsumowanietych działań oraz płynące z nich wnioskimają znaczenie dla doskonalenia efektywności pracyi zapewnienia ciągłości przekazywania wiedzy.Do wiedzy ukrytej należą kompetencje pracowników.Już w trakcie ich rekrutacji pozyskiwana jest wiedzao przyszłych pracownikach urzędu. Jednakże tylko jejczęść jest rozpoznana, a jeszczemniejsza wykorzystywana.Podobnie dzieje się w trakcieoceniania pracowników. Niedocenianiezasobów wiedzypracowników, zwłaszcza tejukrytej wynika z przekonania,że konkurowanie wśród organizacjipublicznych to odległaprzyszłość. Takie rozumowaniejest błędne i utrudniazdobywanie przewagi konkurencyjnej.W ostatnich latach w UrzędzieMiasta Elbląga można dostrzecwyraźną zmianę takiejorientacji, czego wyrazem jestkoncentrowanie uwagi na pozyskiwaniu na rozwój miastaśrodków z europejskich funduszy przedakcesyjnych,a obecnie strukturalnych. Skuteczność w tym zakresiewynika stąd, że zespoły przygotowujące wnioski składająsię z osób zdolnych i skłonnych do aktualizowaniai poszerzania wiedzy oraz umiejętności.Wiedzą zewnętrzną, szczególnie wartościową dlaUrzędu Miasta w Elblągu, jest wiedza pozyskiwana odklientów – mieszkańców miasta. Służą temu comiesięcznespotkania z prezydentem miasta, codziennedyżury radnych, w trakcie których mieszkańcy mogąskontaktować się z władzami miasta. Władze miastakonsultują także szereg decyzji z przedstawicielamiorganizacji pozarządowych. Szczególna rola przypadaElbląskiemu Stowarzyszeniu Inicjatyw Pozarządowych,które inicjuje i koordynuje poczynania tych organizacji.Miasto pozostaje także w ścisłej współpracy ześrodowiskami akademickimi. Władze Elbląga wspierająrozwój szkolnictwa wyższego, a także konsultująnajważniejsze decyzje z przedstawicielami uczelnioraz miejcowych przedsiębiorstw. Przykładem byłotworzenie strategii rozwoju miasta, o której wspomnianowcześniej. Przy współpracy z lokalnymi szkołamiwyższymi powstało między innymi Centrum InformacjiEuropejskiej. Władze miasta delegują wybrane zadaniaorganizacjom pozarządowym, które, posiadając specjalistycznąwiedzę oraz przeszkolonych wolontariuszy, sąw stanie lepiej realizować postawione cele.W Elblągu organizowane są również konferencjenaukowe. Ich tematyka często dotyczy możliwości dalszegorozwoju miasta. Są one ściśle skorelowane z badaniamizleconymi wyspecjalizowanym instytucjom.Konferencje te pozwalają na pozyskiwanie nowejwiedzy oraz rozwijanie wiedzy posiadanej, ponieważczęsto posiadany stan wiedzy jest niewystarczający dopodjęcia kluczowych decyzji. Prezentacja najnowszejwiedzy podczas tych konferencji sprzyja wyboromoptymalnych wariantów decyzyjnych.W celu rozstrzygnięcia spornych kwestii, a jednocześniepozyskania wiedzy niezbędnej do podjęciaistotnych decyzji organizowane są referenda. Przykładembyła batalia, którą elblążanie długi czas toczylio przynależność do województwa pomorskiego.Miasto prowadzi także aktywną politykę aliansów zagranicznych.Elbląg łączą więzywspółpracy partnerskiej z kilkunastomamiastami w Europie,Azji i Ameryce Południowej.Zaowocowało to przyznaniemElblągowi w czerwcu 2000roku Flagi Europy oraz wielomanagrodami za dokonania proekologiczne.Dzięki współpracyze szwedzkim miasteczkiemRonneby zrodził się projektstworzenia Centrum Informatycznego,jako sposobu nazmianę postprzemysłowegocharakteru miasta.Jedną z wykorzystywanychmetod pozyskiwania wiedzyjest benchmarking, który dostarcza wiedzy o mocnychi słabych stronach Elbląga. W przeszłości władzemiasta zwykle bacznie przyglądały się Trójmiastu i starałysię wprowadzać sprawdzone przezeń korzystnerozwiązania.Rozwijanie i rozpowszechnianie wiedzyWiedza pracowników Urzędu Miejskiego w Elblągujest stale rozwijana poprzez ich udział w szkoleniach.Osoby, które przejdą kursy stają się trenerami wewnętrznymi.Ta metoda doskonalenia pracowników urzędu(szkolenie szkolących) okazała się bardzo efektywna.kwiecień 2005 55


zarządzanie wiedząW Urzędzie Miejskim w Elblągu w ramach rozwijaniawiedzy, stworzono zespoły zadaniowe na wzórstruktury macierzowej, co w efekcie przyniosło miastuznaczące dotacje UE. Zespół ten spotyka się cykliczniewtedy jest burza mózgów, każdy mówi, czego mu brakuje,zastanawiamy się, jak rozwiązać problem 8 .Doskonalenie procedur administracyjnych w urzędziewpływa korzystnie na rozwój wiedzy. Kartotekiwydanych decyzji i odpowiedzi mogą posłużyć pracownikomjako studia przypadków. Ma to niebagatelneznaczenie dla nowo przyjętych pracowników.Wgląd w dokumenty daje im wiedzę o tym, czymbędą zajmowali się na piastowanym stanowisku orazo sposobach rozwiązywania poszczególnych problemów.Obecnie, dzięki bazom danych można dokonaćtego dużo szybciej i prościej, uzyskując zestawieniedokumentów dotyczących wskazanej problematyki.Od niedawna w urzędzie funkcjonuje biuro przyjęćinteresantów. Stanowi to dla nich „jeden punkt dostępudo wiedzy”, jaką mogą zdobyć w urzędzie. Rozwiązanieto jest analogiczne do istniejącego od 1996 roku w UrzędzieMiejskim w Gliwicach Biura Obsługi Interesantów.Badania funkcjonowania owego biura w Gliwicachwskazały, że codziennie obsługiwanych jest tam ok. 1200osób, co stanowi ok. 80% wszystkich klientów urzędu,odciążając tym samym wydziały merytoryczne 9 . W Elblągu,podobnie jak w Gliwicach, takie rozwiązanie pozwalazaoszczędzić czas klientom, jak i pracownikom urzędumiejskiego. Pracownicy życzliwie obsługują klientówurzędu oraz doskonale wiedzą, gdzie należy skierowaćprzychodzące do nich pisma. Dokumenty trafiają od razutam, gdzie powinny. Zaoszczędza to niepotrzebnegozniecierpliwienia klientom, a pracownicy pozostałychwydziałów mogą skoncentrować się na pracy.Rozpowszechnianiu wiedzy przez doskonalenie komunikacjiw urzędzie służą także cykliczne spotkanianaczelników z prezydentem. Co miesiąc naczelnicywszystkich wydziałów mają okazję do przedyskutowaniana forum różnych, bieżących spraw i wspólnegoposzukania rozwiązań. Natomiast co tydzień odbywająsię spotkania prezydenta z naczelnikami wybranychwydziałów, nazywane kolegiami prezydenckimi. Jestto ważny organ doradczy prezydenta, który pomagawypracować optymalne decyzje w kluczowych dlamiasta sprawach. Ponieważ zadania poszczególnychwydziałów są multidyscyplinarne, niemożliwe jestsprawne funkcjonowanie urzędu bez poziomego obieguwiedzy. W sprawach mniej istotnych popularne sąkonsultacje pracowników niższego szczebla.Zachowywanie wiedzyZachowywanie wiedzy, a zwłaszcza wiedzy ukrytej,jest jednym z zasadniczych wyzwań stojących przedjednostkami samorządowymi. Sztywne i niewygórowanestawki wynagrodzeń sprawiają, że pracownikomurzędu brakuje motywacji do pozostania na stanowisku.Pracownicy odchodzący z pracy w urzędzie,pozostawiają często lukę wiedzy, którą bardzo trudnow krótkim czasie wypełnić.Zachowywaniu wiedzy sprzyjać może jednak wprowadzeniewymogu przygotowywania przez pracownikówurzędu podsumowań realizowanych projektów.W razie utraty cennej osoby urząd w ten sposób niestraci jego wiedzy. Dobrą praktyką, niestosowaną do tejpory w elbląskim urzędzie, jest zapisywanie wywiadówz osobami odchodzącymi na emeryturę i posiadającymicenną dla funkcjonowania urzędu wiedzę ukrytą.Obecny stan techniki pozwala na zachowanie wiedzyw tej formie przy bardzo niskich nakładach finansowychi minimalnym wykorzystaniu przestrzeni archiwalnej.Narzędzia wspomagającezarządzanie wiedząWedług raportu opublikowanego przez KPMG donajczęściej wykorzystywanych narzędzi wspomagającychzarządzanie wiedzą w organizacjach komercyjnychnależą: internet oraz intranet. W następnej kolejnościrespondenci badań wskazywali portale, hurtowniedanych i systemy zarządzania wiedzą 10 . Narzędzia tewspomagają rozwój i rozpowszechnianie wiedzy. A jakto wygląda w Urzędzie Miejskim w Elblągu?Internet jest najbardziej popularnym narzędziemporozumiewania się pracowników opisywanego urzędumiejskiego. Jednak jak dotychczas niewiele spraw urzędowychmieszkańcy mogą załatwić, nie wychodząc z domu.Być może przyjazna administracja publiczna w Elblągui innych miastach w niedalekiej przyszłości stanie sięfaktem. Naprzeciw temu wyzwaniu wychodzi inicjatywatworzenia w mieście światłowodowej sieci informatycznejdrugiej generacji. Ma ona połączyć wszystkie jednostkisamorządowe, zakłady budżetowe i placówki oświatowew mieście. Sieć będzie oparta na Elbląskim ElektronicznymSystemie Informacji Przestrzennej, przygotowywanymna zlecenie Urzędu Mieskiego przez ElbląskieOkręgowe Przedsiębiorstwo Geodezji i Kartografii.Obecnie w urzędzie funkcjonuje komputerowaewidencja pism. Wszystkie pisma przychodzącei wychodzące, opatrzone krótką charakterystyką, sąrejestrowane w systemie. Do 1 stycznia 2006 rokuzamierza on umożliwić swoim obywatelom kontaktwirtualny, pozwalający na komunikowanie się klientówz pracownikami urzędu.W Elblągu, jako jednym z pierwszych miast w Polsce,wprowadzono przetargi na zamówienia publiczneprowadzone przez internet. Narzędzie to pozwalaprzystępującym do przetargów na nieograniczonyi łatwy dostęp do dokumentacji przetargowej.Oprócz wyżej wymienionych, nowoczesnychnarzędzi wspomagających zarządzanie wiedzą,w elbląskim urzędzie funkcjonują także tradycyjne8Czy podołamy Unii, „Gazeta Wyborcza”, 2 stycznia 2003.9P. Popiel, U. Jachymska, Zarządzanie zasobami ludzkimi w Urzędzie Miejskim w Gliwicach, „Zarządzanie zasobami ludzkimi”,nr 2, 2004, s. 47–48.10www.KPMG.com56 e-mentor nr 2 (9)


Wybrane elementy zarządzania wiedzą w organizacji...metody. Podstawowym źródłem wiedzy dla urzędówsą dzienniki ustaw oraz poradniki prawne. Urzędnicychętnie korzystają z pism branżowych i biuletynówdotyczących zakresu ich pracy. Urząd emituje takżewłasne dokumenty, dostarczające pracownikom interesującąich wiedzę.Korzyści z zarządzania wiedząW raporcie KPMG respondenci wśród korzyścipłynących z zarządzania wiedzą wskazali na rozwójpracowników, poprawę innowacyjności, wzrost zysków,większą koncentrację na potrzebach klientów,redukcję kosztów, poprawę pozycji konkurencyjnej,marketing, wzrost efektywności oraz wzrost przychodów(rysunek 2).W Urzędzie Miejskim w Elblągu przedstawia się topodobnie. Miasto dzięki podniesieniu innowacyjnościzgłaszanych projektów uzyskało dużą przychylnośćUE i w efekcie zajęło szóstą pozycję w Polsce podwzględem wielkości pozyskiwanych środków unijnychprzypadających na 1 mieszkańca. Dotychczas Elblągotrzymał wsparcie ze środków Unii Europejskiej w wysokości24 mln euro 11 . Kolejne projekty dotyczącefunduszy strukturalnych na lata 2004–2006 12 są jużzatwierdzone do realizacji, a ich skala po wejściuPolski do Unii Europejskiej przybrała znacząco narozmiarach. Do miasta napływają nowe inwestycje.Podnosi się standard życia mieszkańców. Poziom bezrobociaw mieście stale się obniża, a w porównaniudo trendu utrzymującego się w regionie jest znaczniekorzystniejszy. Miasto przygotowuje nowe tereny podinwestycje, co w przyszłości ma szansę zwiększyćzainteresowanie inwestorów.Rysunek 2. Jak istotna jest rola efektywnego zarządzaniawiedzą w odniesieniu do...?oraz wymuszając wzrost efektywności funkcjonowaniapodstawowych jednostek samorządowych (decentralizacjauprawnień przy ograniczonych środkach finansowych),spowodowała konieczność szczegółowejidentyfikacji poszczególnych elementów zarządzaniawiedzą w organizacjach publicznych. Dotyczy torównież Urzędu Miejskiego w Elblągu. Problematykaoptymalizacji wykorzystania wiedzy przez UrządMiasta Elbląga z pewnością wymaga dalszych badańi analiz, zwłaszcza że zainteresowane są nimi władzemiasta. Ta przychylność władz oraz już osiągnięterezultaty w zakresie wdrażania strategii pozwalająprzypuszczać, że do działalności stopniowo wprowadzonebędą również elementy zarządzania wiedzą,co stwarza możliwość realizacji ambitnych celówzapisanych w strategii rozwoju miasta Elbląga.F. Taylor przed niemal stu laty pisał: Wszyscy czujemy,że praca urzędników państwowych nie jest zbyt wydajna,ale nie zdajemy sobie sprawy z przyczyn i jesteśmy dotego stanu rzeczy tak przyzwyczajeni, że uważamy goza nieuniknioną konieczność 13 , tłumacząc to różnicąpomiędzy pracą urzędnika państwowego i urzędnikaprzedsiębiorstwa prywatnego.Analizując dotychczasowe dokonania oraz wizjonerskieplany kierownictwa i pracowników UrzęduMiasta Elbląga, można przypuszczać, że taki poglądjest im obcy. Wręcz przeciwnie, wdrażane są zasadynowoczesnego zarządzania publicznego i corazwyraźniej dostrzegane jest znaczenie zarządzaniawiedzą w doskonaleniu pracy urzędu.Jakub Dyrlico. Student III semestru MSU na PolitechniceGdańskiej o specjalności Techniki Informatycznew Zarządzaniu. Szeroka wiedza na temat spraw Elblągajest wynikiem praktyk realizowanych w Urzędzie Miejskimw Elblągu oraz przygotowania pracy licencjackiejAtrybuty Elbląga na drodze do Unii Europejskiej. Obecnieprzygotowuje pracę magisterską pt. Strategia zarządzaniawiedzą w UM w Elblągu.Przemysław Jacek Brozdowski. Student ostatniegoroku studiów magisterskich na Politechnice Gdańskiejo specjalności Techniki Informatyczne w Zarządzaniu.Obecnie przygotowuje badania w zakresie wdrożeniasystemów zarządzania wiedzą w jednostkach samorządowych.Źródło: Raport KPMGWychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańcówElbląga urząd usprawnia obsługę klientów, poprawiająctym samym swój wizerunek.PodsumowanieOrganizacje publiczne zajmują ważne miejscew kreowaniu gospodarki opartej na wiedzy. Reformaustrojowa, a następnie administracyjna państwa,zmieniając kompetencje samorządu terytorialnegoKrzysztof Leja. Adiunkt w Zakładzie ZarządzaniaWiedzą i Informacją Naukowo-Techniczną na WydzialeZarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej. Zainteresowanianaukowe skupiają się wokół problematykizarządzania wyższą uczelnią oraz wdrażania elementówzarządzania wiedzą oraz zarządzania publicznego w tychinstytucjach11Informacja własna z Urzędu Miasta w Elblągu.12Czy podołamy Unii, op. cit.13F.W. Taylor, op.cit. s. 3.kwiecień 2005 57


zarządzanie wiedząMotywowaniew zarządzaniu wiedzą(cz. II)Krzysztof KowalczykAspekt zarządzania zasobami ludzkimi w kontekściezarządzania wiedzą podejmowany jest w „e-mentorze”już po raz kolejny. Jak pokazują różne badania (np. narynku polskim badania Katedry Teorii Zarządzania SGH,KPMG) stanowi to bowiem największe wyzwanie dla menedżerów.W poprzednim numerze pisma zamieściliśmypierwszą część naszej dyskusji redakcyjnej, prowadzonejprzez Beatę Mierzejewską i Krzysztofa Kowalczyka,poświęconej motywowaniu w procesie zarządzaniawiedzą. Zachęcamy do zapoznania się z nią. Dostępnajest m.in. w wersji internetowej pisma www.e-mentor.edu.pl. Przedstawione zostały tam najważniejsze dla generowaniawartości procesy zarządzania wiedzą, jak równieżporuszony został problem przeznaczenia czasu pracy dlazarządzania wiedzą w perspektywie indywidualnej i organizacyjnej,czyli włączenia zarządzania wiedzą w procesyorganizacji. Czytelnikom została zaprezentowana takżezależność między przyjętą strategią zarządzania wiedząa wybranymi problemami zarządzania zasobami ludzkimiw organizacji. Poniższy zapis stanowi kontynuację przeprowadzonejdyskusji.Krzysztof Kowalczyk: Czy możemy mówić o istnieniuzjawiska „wojny o talenty”?Beata Mierzejewska: Z jednej strony obserwujemy, żefirmom coraz bardziej zależy na wartościowych pracownikach,o szczególnie wysokim potencjale… Z drugiejjednak – należy zdać sobie sprawę, że organizacje niemogą zatrudniać samych wybitnych pracowników, samych„gwiazd”. Samo zatrudnienie nie wystarczy – dlatych pracowników trzeba przygotować odpowiedniemiejsca, warunki pracy. Menedżerowie jeszcze musząmieć pomysł, co chcą zrobić z „talentami” w firmie– dla każdego z nich trzeba mieć pewną „propozycję”,pomysł na rozwój. A zatem, ponieważ talenty w firmiesą potrzebne, „wojna o talenty” do pewnego stopniamoże mieć miejsce.RAND Corp. – think tank służb specjalnych USA,istniejący od ponad 40 lat. Wiąże się z nim pewnahistoria, która pomoże mi zilustrować wagę „talentów”dla organizacji. Do pewnego polskiegonaukowca organizacja ta zwróciła się z propozycjąBeata Mierzejewskapracy. Przyjąwszy ją, pojechał we wskazane miejsce,wszedł do biura, został oficjalnie przyjęty i rozpocząłpracę. Szybko zaobserwował, że właściwie nicszczególnego w tej organizacji się nie dzieje, wszyscyspokojnie chodzą, panuje relaksująca atmosfera. Pokilku godzinach poszedł do swojego przełożonegoi zwrócił się do niego z pytaniem, co on ma robić.W odpowiedzi usłyszał: „My zakładamy, że jest pantak zdolny, że cokolwiek pan zrobi, to będzie miałodla nas wartość. W związku z tym może pan pojechaćna ryby czy na łąkę łapać motyle. A przy okazji przytym myśleć. My płacimy za pana myślenie, a nie za togdzie pan siedzi czy za to co pan konkretnie robi”.W moim przekonaniu zjawisko „wojny o talenty”możemy przedstawić w pewnym kontinuum, gdziena jednym końcu znajdą się organizacje, takiewłaśnie jak RAND Corp., ich przeciwieństwem zaśbędą organizacje traktujące przedmiotowo swoichpracowników, wymieniające ich z równą łatwością,jak śrubki w maszynie. W moim przekonaniu, na naszymrynku problematyka „wojny o talenty” nie jestjeszcze zaawansowanym zjawiskiem, obserwujemywysoką substytucyjność pracowników i w zasadzieniewiele jest firm, które naprawdę dbają o swoje„talenty”. Podejście to uwidacznia się z reguływ sytuacji, gdy pracownik planuje jakieś zmiany,zwłaszcza zmianę pracy – powinno nam zależeć nietyle na tym, aby zachowywać jego wiedzę w formiedostępnej dla innych, ale raczej na tym, aby właściweosoby przychodziły do firmy i by – dzięki stworzonymodpowiednim warunkom pracy i rozwoju – nieopuszczały jej.Należy pamiętać, że od tego, jakich pracowników zatrudniamybędzie zależała nasza strategia zarządzaniawiedzą. Odnosząc się do klasycznych modeli strategiipersonalizacji i strategii kodyfikacji, należałoby zatemstwierdzić, że w większości firm znajdzie zastosowaniestrategia kodyfikacji – jest ona lepiej dostosowana dowysokiego poziomu fluktuacji w przedsiębiorstwie.Powinniśmy pamiętać, że strategia zarządzaniawiedzą powinna współgrać ze strategią zarządzanialudźmi w organizacji. Współzależność tę możnaprzedstawić następująco (rysunek 1):58 e-mentor nr 2 (9)


Motywowanie w zarządzaniu wiedząRysunek 1. Zarządzanie wiedzą a zarządzanie zasobamiludzkimiŹródło: opracowanie własneO ile klasyfikacja strategii zarządzania wiedzą wedługcharakteru jej przechowywania (personalizacjaa kodyfikacja) może mieć zastosowanie do roli zarządzaniawiedzą w tworzeniu wartości (innowacyjnośća doskonałość operacyjna), o tyle nie korespondujez procesem zarządzania zasobami ludzkimi (od rekrutacjido utrzymania/zwolnienia).Kodyfikacja i personalizacja to podejścia do wiedzy,wynikające z charakterystyki wiedzy w firmie. Z punktuwidzenia utrzymania wiedzy w firmie mają oneswoje uzasadnienie. Jednak nie mają żadne wpływuna np. utrzymanie pracownika w firmie.Wydawałoby się wprawdzie, że strategie KM i HRpowinny się przenikać – potencjalnie, jeśli przyjmiemystrategię kodyfikacji, możemy pozwolić sobie naRysunek 2. Wsparcie technologiczne w zarządzaniu wiedząŹródło: opracowanie własnezatrudnianie mniej doświadczonych pracowników,stosunkowo łatwo dokonując ich substytucji, w przypadkuzaś strategii personalizacji powinniśmybardziej uważnie dobieraćwspółpracowników. Tak się jednaknie dzieje z różnych powodów – jakpokazują obserwacje.Nie oznacza to oczywiście, że– przyjmując określone podejście dozarządzania wiedzą – możemy wyłączyćktóryś z jego aspektów (strategia,technologia, ludzie). Choć,w moim przekonaniu, podstawąi punktem wyjścia może i powinienbyć aspekt strategiczny oraz ludzki,to jednak po osiągnięciu przez firmępewnej „masy krytycznej” równieżi technologia musi mieć swoje miejscew całym systemie zarządzaniawiedzą.Należy zastanowić się jednak, jak określić tę „masękrytyczną”.Bez wątpienia można powiedzieć, że im większajest skala przedsięwzięcia pod względem liczby zatrudnionych,ilości dokumentów, ilości projektów, tymbardziej potrzebne jest wsparcie zarządzania wiedząprzez określone narzędzia (por. rysunek 2).W obszarze, w którym wsparcie technologiczne stajesię niezbędne nie należy jednakże zapominać o stałymwspieraniu (budowaniu) kultury organizacyjnej, wykorzystywaniarozwiązań organizacyjnych czy łączeniasystemu zarządzania wiedzą z celami organizacji.Nie możemy jednak pozwolić sobie na sytuację, gdywszystkim pracownikom powiemy „Myślcie!” i na tym skończysię nasza rola. Każde przedsiębiorstwo działa bowiemw oparciu o twarde reguły ekonomiczne.Jeżeli zmapujemy w organizacjiwszystkie funkcje, zadania,kompetencje, niezależnie odtego, jak je nazwiemy, możnawyróżnić grupę osób (zadań)o charakterze kreatywnym, innowacyjnymoraz działania pełniącerolę wspierającą czy o charakterzeodtwórczym. I nie chodzi tuo jednostronne utożsamianie ichze statutowymi zadaniami działówbadawczo-rozwojowych czymarketingowych, a raczej o sposóbmyślenia, podejście.Istotne jest, aby dobrze dostosowaćrozwiązania strategiczne(kładąc nacisk na kodyfikację lubpersonalizację) do charakterutych działań, a co za tym idzietakże profil pracowników czynarzędzia motywacyjne takżepowinny tę specyfikę odzwierciedlać(por. rysunek 3).kwiecień 2005 59


zarządzanie wiedząRysunek 3.Źródło: opracowanie własneJeżeli odniesiemy ten przyjęty podział ról, jakie odgrywamyw organizacji, do podstawowych procesówzarządzania wiedzą, możemy wówczas zauważyć, żepraca kreatywna niezbędna jest w procesie rozwijaniawiedzy, transfer czy zachowywanie wiedzy związane jestściśle z rolami wspierającymi, zaś pracownicy, którychpraca skoncentrowana jest na efektywnym wykonywaniuzadań pojawiających się po raz kolejny w organizacji,powinni dążyć do jak największego czy ponownegowykorzystania wiedzy. Co za tym idzie, również stoso-wane przez organizacjęnarzędzia motywacyjnepowinny być zróżnicowanei dostosowane dopotrzeb i specyfiki tychgrup. Ważne jest, aby niepoddawać się – corazczęściej spotykanemuw dużych korporacjach– trendowi unifikacji,różnicując swe podejściedo pracowników,uelastyczniając panującew organizacji reguły.Nie oznacza to oczywiścieich łamania.Podsumowując, niezależnieod tego, jakąstrategię zarządzaniawiedzą przyjmiemy, jakieuwarunkowania kształtująnaszą działalność,powinniśmy być elastycznii mieć stale na uwadzepotrzebę dostosowania.Tak, jak nie powinniśmy stosować w każdej firmie identycznychpraktyk, gdyż nie zawsze praktyki przez innych uznawaneza „najlepsze” są „najlepsze” dla naszej organizacji,tak też przywołane w naszej dyskusji argumenty prowadządo wniosku, że zarządzanie wiedzą jest indywidualną kwestiąkażdej organizacji. Decyzje o zastosowaniu określonychczynników motywacyjnych powinny być poprzedzone dokładnąanalizą specyficznych uwarunkowań. Bez wątpienia,uniwersalną pozostaje jednak konieczność zintegrowaniazarządzania wiedzą z polityką i procesami HRM.PolecamyKonferencja EISCO 2005, 2–4 czerwca 2005 r., KrakówKolejna edycja Konferencji EISCO (European Information Society Conference – Europejska Konferencja SpołeczeństwaInformacyjnego) – jednej z największych konferencji europejskich, poświęconych rozwojowi społeczeństwa informacyjnego,zatytułowana jest i2010 (eEurope): Nowe horyzonty, nowe wyzwania dla lokalnej i regionalnej administracji. Ogłoszonyw tym roku nowy Plan Działań i2010 (gdzie „i” oznacza trzy pojęcia: informacja, innowacja i inwestycja) jest kontynuacjąinicjatywy eEurope, a celem jego jest transformacja krajów Unii Europejskiej w silne konkurencyjnie społeczeństwooparte na wiedzy.W trakcie konferencji omawiane będą wyzwania i zadania, jakie stoją przed samorządami lokalnymi i regionalnymi w budowaniuspołeczeństwa informacyjnego, odnosząc się do ważnego priorytetu rozwoju Unii Europejskiej, związanegoz realizacją wyzwań Strategii Lizbońskiej oraz niedawno ogłoszonego Planu Działań i2010. W programie przewidzianomiejsce zarówno dla dyskusji podczas sesji plenarnych, jak i podczas prezentacji dobrych praktyk prezentowanych przezprzedstawicieli władz lokalnych i regionalnych z całej Europy.Więcej informacji na: http://www.eisco2005.orgKM Australia 2005, 13–15 lipca 2005 r., Sydney, AustraliaKonferencja KM Australia 2005 jest spotkaniem ekspertów z dziedziny zarządzania wiedzą, którzy będą dzielić się swoimidoświadczeniami, omawiać najnowsze innowacje oraz projektować strategie rozwoju KM. Na konferencji zostaną podsumowanedziałania z ostatnich lat. Trzydniowy program obejmuje m.in.: prezentacje teoretyków zarządzania wiedzą orazcase studies – przykłady najbardziej efektywnych programów KM z całego świata.Więcej informacji na:http://www.ark-group.com/home/events/event.asp?eventid=42019306-90C7-414E-B872-40C07988CAC360 e-mentor nr 2 (9)


Wstępna ocenaprzydatności materiałówdostępnychna platformie e-sgh– omówienie wyników ankietMaria ZającMarcin DąbrowskiProgram Powszechnego UzupełnianiaStudiów Zaocznych SGHW obecnym stadium rozwoju e-edukacji w SGH najistotniejszymprojektem jest Program PowszechnegoUzupełniania Studiów Zaocznych (PPUSZ). Pierwszezajęcia w ramach tego programu zostały uruchomionena początku roku akademickiego 2004/2005. Programten zakłada, iż studia zostaną wzbogacone zajęciamirealizowanymi przez internet w łącznym wymiarzeponad 2200 godzin, z czego student na danym kierunkuzrealizuje ponad 1500 godzin 1 . Projekt zakładaprogramowe i godzinowe zrównanie toku kształceniana studiach zaocznych z prowadzonym na studiachdziennych. Składa się on z trzech elementów: uzupełnianiaprzedmiotów podstawowych, uzupełnianiaprzedmiotów kierunkowych oraz budowy pełnychprzedmiotów prowadzonych przez internet.W pierwszej fazie przygotowywane są materiałyuzupełniające przedmioty podstawowe. Po określeniuróżnic programowych i godzinowych, a takżeformy i zakresu materiału online, zespoły nauczycielibudują internetowe treści dydaktyczne. Następniepowoływani są nauczyciele prowadzący zajęciaonline lub też opiekujące się kursem. Na tym etapiewdrażania projektu możliwy jest różny charakter wirtualnychzajęć – od opieki nad forum, poprzez formystymulowania studentów do aktywności online, popełnowartościowe modele pracy grupowej i naukiw czasie wirtualnych zajęć. Ta część projektu, zawierającatreści dla 20 przedmiotów podstawowych,realizowana jest etapowo i łącznie obejmuje programodpowiadający ponad 1200 godzinom realizowanymw sposób tradycyjny.Podobny program działania obowiązuje przy realizacjimateriałów uzupełniających i prowadzeniuwirtualnych zajęć dla przedmiotów kierunkowych.W tym przypadku efektem końcowym powinno byćuzupełnienie ponad 35 przedmiotów kierunkowycho 9–16 godzin każdy, zależnie od specyfiki danegoprzedmiotu – łącznie ponad 400 godzin dydaktycznych.W ramach omawianego modelu SGH planuje uzupełnićnie tylko wyznaczone zajęcia, ale również całyprogram kształcenia na studiach zaocznych. Zostanieprzygotowanych 30 przedmiotów prowadzonych online,z których co semestr, poczynając od IV semestrustudiów licencjackich, studenci będą wybierali dwa. Wten sposób, w ciągu 7 semestrów (3 semestry studiówlicencjackich oraz 4 uzupełniających studiów magisterskich)cały program kształcenia zostanie wzbogaconyo 14 przedmiotów, odpowiadających 280 godzinomrealizowanym w sposób tradycyjny. Aby osiągnąć takiefekt, zostanie przygotowanych dla 30 przedmiotów600 godzin dydaktycznych online 2 . Zadanie to będzierealizowane w dwóch etapach. Pierwszy obejmujestworzenie 20 programów wybieralnych przedmiotówonline i zobligowanie studentów do realizacjipo jednym w ciągu 7 semestrów. Drugi etap polegana dokooptowaniu następnych 10 przedmiotów orazzwiększeniu realizacji wirtualnych zajęć do 2 pełnychprzedmiotów. Ta część projektu została rozpoczętana początku stycznia 2005 r. w formie rozpisania konkursuna przygotowanie programów dydaktycznychwykładów prowadzonych dla studentów studiów zaocznychSGH w formie zdalnego kształcenia online 3 .Efektem konkursu będzie uruchomienie od października2005 r. 20 pełnych wykładów online.Wyniki ankiet prezentowane w niniejszym opracowaniudotyczą pierwszego etapu budowy i udostępnieniastudentom studiów zaocznych treści dydaktycznych,uzupełniających przedmioty podstawowena studiach zaocznych (I faza Programu). W semestrzezimowym roku akademickiego 2004/2005, w którym1W fazie projektowania Programu założenia dotyczyły budowy ponad 2500 godzin, z czego student miał realizowaćblisko 1700 na danych kierunków studiów. Założenia te uległy zmianie w czasie wdrażania Programu.2Założenia tej fazy Programu zostały zmienione w czasie prac konkursowych. Decyzją Komisji Konkursowej przygotowywanebędą programy dydaktyczne odpowiadające 20 godzinom każdy, co przyniesie łącznie 600 godzin (zakładanoprzygotowanie 30-godzinych programów, co miało przynieść 420 godzin przez każdego studenta i budowę w sumie900 godzin pełnych wykładów online).3Więcej informacji na stronie internetowej CREN SGH – http://www.cren.pl/konkurs/.kwiecień 2005 61


e-sghto przeprowadzono badanie, udostępnione zostałymateriały uzupełniające następujące przedmioty:język angielski (4 semestry), ekonometria, matematyka(2 semestry), statystyka (3 semestry), integracjaeuropejska, międzynarodowe stosunki gospodarcze,historia gospodarcza, filozofia – o łącznej liczbie149 godzin dydaktycznych.Przesłanki prowadzonego badaniaProgram Uzupełniania Studiów Zaocznych godzinamidydaktycznymi realizowanymi w formiekształcenia na odległość, ze względu na swojązłożoność, wprowadzany jest stopniowo. Na obecnymetapie udostępniane materiały mają charakteruzupełniający w stosunku do zajęć tradycyjnych.Studenci studiów zaocznych otrzymują informacjedotyczące dostępu do treści online od prowadzącychzajęcia. Skuteczność tej formy kształcenia, tako charakterze uzupełniającym, jak też w przyszłościpoprzez pełne wykłady online zależy w dużejmierze od stopnia zrozumienia tej problematykiprzez wykładowców SGH i oczywiście także przez„odbiorców” oferowanej wiedzy, czyli przez studentów.Dlatego w ramach działalności CREN podjętobadania mające na celu monitorowanie tych postawzarówno wśród studentów, jak i nauczycieli akademickich.Wcześniej przeprowadzane ankiety (maj2002 i czerwiec 2004) opisywane w „Gazecie SGH” 4oraz w „e-mentorze” 5 skierowane były głównie donauczycieli (badane grupy studenckie nie były liczne)i miały na celu ogólne ustalenie form wykorzystaniatechnologii informacyjno-komunikacyjnych w edukacji.Obecne badania zorientowane są bezpośredniona wykorzystanie e-edukacji. W założeniu autorówankiet przewidziane było rozpoznanie nastawieniastudentów i nauczycieli do tej formy kształcenia, nietylko w momencie przystępowania do jej realizacji,ale też po skończonym kursie. Pilotażowy charakterzajęć online sprawił, że studenci mogli się na nierejestrować przez cały semestr. Naturalną konsekwencjązaistniałej sytuacji była także możliwośćrozpoczęcia korzystania z materiałów i zajęć onlinepraktycznie w ciągu całego semestru. Uniemożliwiłoto przeprowadzenie drugiej części ankiety, którapokazałaby zmianę postaw po wykorzystaniu materiałówna zakończenie semestru. Przyjęto zatem, żeaby uzyskać naprawdę reprezentatywne wyniki tegotypu badań, należy je przeprowadzić dopiero wtedy,gdy zostaną rozpoczęte regularne zajęcia w systemiee-edukacji, wymagające systematycznej pracyz udostępnianym materiałem (np. po wprowadzeniupełnych wykładów online), co powinno nastąpić odnowego roku akademickiego.Ogólna charakterystyka ankietCzego zatem dotyczyły aktualne badania? Na początektrochę danych statystycznych. Opracowanodwie wersje ankiety, skierowane odpowiednio donauczycieli i do studentów. O ich wypełnienie poproszononauczycieli, udostępniających swoje materiaływ systemie e-sgh oraz studentów, którzy z tych materiałówmogą korzystać. Spośród 39 adresatów–nauczycieliankietę wypełniło zaledwie 17, od studentówotrzymaliśmy 443 wypełnione ankiety, na ogólnąliczbę 1124 zapisanych na zajęcia w ramach PPUSZw dniu zamknięcia ankiet. Statystycznie proporcjete dają odpowiednio 44% respondentów spośród nauczycielii 39% spośród studentów. Można oczywiściesnuć rozważania, czy taki odsetek odpowiedzi dajepodstawy do poważnych analiz, a przede wszystkimjak w przyszłości uzyskać bardziej reprezentatywnewyniki. Zaczynając od odpowiedzi na drugie z postawionychpytań, warto podkreślić brak przekonaniaco do wpływu wyrażanych opinii na oceniany proces.Dlatego w niniejszym opracowaniu spora część uwagizostanie poświęcona właśnie opiniom wyrażonymw pytaniach otwartych, aby w ten sposób przekonaćobecnych i przyszłych respondentów, że ichgłosy są analizowane i uwzględniane w działaniachpodejmowanych przez CREN. Na marginesie tylkowarto zaznaczyć, że niektóre ośrodki akademickieorganizując kształcenie online, wprowadzają na zakończeniewszystkich prowadzonych zajęć obowiązekwypełnienia ankiety ewaluacyjnej tak rygorystycznie,że warunkuje on uzyskanie certyfikatu ukończeniakursu. Strategię taką opisuje np. prof. Grażyna Wieczorkowskaz ośrodka COME UW 6 , i nie sposób nieprzyznać racji autorce, która konstatuje, iż model taki,choć dyskusyjny jest jedynym, który pozwala poznaćopinie 100% uczestników. Co do reprezentatywnościuzyskanych opinii należy podkreślić, iż tak jak zostałoto już zaznaczone wcześniej, przeprowadzonebadanie ankietowe traktowane jest jako pilotaż przedwłaściwym badaniem ewaluacyjnym, które będzietowarzyszyć pełnym wykładom online prowadzonymw SGH od nowego roku akademickiego.Ankiety skierowane do nauczycieliOpracowany zestaw pytań dotyczył zasadniczodwóch kategorii:• opinii na temat przydatności e-edukacji w kształceniuakademickim, szczególnie w rozumieniunauczania mieszanego (blended learning)oraz• narzędzi oferowanych przez platformę e-sgh,jak też oceny ich przydatności w pracy ze studentami.4M. Dąbrowski, e-edukacja wspiera, „Gazeta SGH”, nr 196, 2004.5M. Dąbrowski, Formy wykorzystania technologii informacyjno-komunikacyjnych w edukacji w opinii nauczycieli i studentówSGH, „e-mentor”, nr 1(8), 2005.6G. Wieczorkowska, Zalety i wady edukaci internetowej. Model Dydaktyczny COME, Dostępny w archiwum na stronieCOME pod adresem: http://www.come.uw.edu.pl, 27.02.2005.62 e-mentor nr 2 (9)


Wstępna ocena przydatności materiałów...Zanim zostaną przedstawione wyniki, należypodkreślić, iż większość z postawionych pytań dawałamożliwość wyboru kilku opcji, stąd podawaneniżej liczby na ogół nie zgadzają się z ogólną ilościąankietowanych.W kategorii pierwszej łatwo można zauważyćpodkreślanie takich aspektów kształcenia online, jak:dostępność w czasie i w przestrzeni (13 głosów spośród17) oraz możliwość dostosowania tempa naukido indywidualnych potrzeb uczestnika kursu (10).Poparcie dla tych powszechnie podkreślanych zalete-edukacji świadczy o coraz lepszym zrozumieniuidei kształcenia online wśród pracowników dydaktycznychuczelni. Równie pozytywnie wypowiadanosię na temat korzyści wynikających z udostępnianiamateriałów edukacyjnych w internecie, takich jak:podnoszenie jakości kształcenia (8), wzbogacaniedydaktycznych zastosowań technologii informacyjno-komunikacyjnychw SGH (7) czy wyrównywanieróżnic programowych (10). Jednakże dla pełnościobrazu należy zaznaczyć, iż ankietowani różnili sięw swojej ocenie co do stopnia przydatności udostępnianychaktualnie materiałów. W kwestii tej ich głosypodzieliły się niemal równomiernie – tyle samo osóbtwierdziło, że stopień ten jest wystarczający, podczasgdy druga – równoliczna grupa uznała ten stopień zaniewielki. Można przypuszczać, iż różnice te wiążą siębezpośrednio z jakością udostępnianych materiałówi wraz z jej poprawą będzie też rosło znaczenie tejformy uzupełniania studiów.Druga kategoria pytań dotyczyła bezpośrednionarzędzi oferowanych do pracy ze studentami. Stosunkowodużo osób odpowiedziało twierdząco napytanie: czy formy komunikacji na platformie e-sghumożliwiają efektywną interakcję pomiędzy studentamii nauczycielami (11). Jeszcze więcej ankietowanychzadeklarowało, iż formy interaktywności stosowanew materiałach spełniają ich oczekiwania (14).Zastanawiające są natomiast odpowiedzi na pytaniedotyczące rodzajów zadań i oceny ich interaktywnegocharakteru. Spośród wymienionych 6 propozycji: testyjednokrotnego wyboru, testy wielokrotnego wyboru,zadania z sugerowanymi odpowiedziami, układaniesekwencji („rozsypanki”), dopasowania oraz krzyżówkinajczęściej wymieniano dwie pierwsze – czyli testyjednokrotnego (9) oraz wielokrotnego wyboru (10).Nasuwa się skojarzenie, że inne sugerowane formyzadań są po prostu mniej znane i rzadziej stosowane,stąd stosunkowo niska ocena ich przydatności.Z kolei spośród form przewidzianych do prowadzeniabezpośredniej działalności dydaktycznej w systemiee-edukacji najczęściej wskazywano forum dyskusyjne(9), w dalszej kolejności, choć już znacznie mniejsząliczbą głosów, wymieniano wirtualne konsultacje, czyliczat (4). Bardzo słaba ocena użyteczności takich form,jak aplikacja do pracy grupowej – studium przypadku(1) oraz wirtualny dziennik (3) zdaje się potwierdzaćkonieczność podjęcia przez zespól CREN zdecydowanychdziałań na rzecz przybliżenia nauczycielomakademickim wiedzy na temat dostępnych na platformieróżnorodnych i stosunkowo bogatych narzędzipracy online.Ankietowani nauczyciele mieli także możliwośćwpisania własnej opinii na temat kwestii poruszanychw ankiecie, jednak skorzystały z niej zaledwie 4 osobyi co znamienne, 3 z nich wskazywały na duże trudnościzwiązane z prezentacją treści matematycznych.Warto w tym miejscu zauważyć, że jest to problempodkreślany dość powszechnie, w wielu gremiachzajmujących się ogólnie wykorzystaniem komputeróww nauczaniu matematyki. Podejmowanych jest wieleprób zmierzających do upowszechnienia specjalnychedytorów, ułatwiających zapis wzorów i symboli matematycznychna potrzeby publikacji internetowych(np. edytor MathML). Zwracali na ten problem takżeuwagę autorzy tekstu Nauczanie przedmiotów ilościowychprzez internet – potrzeby a możliwości techniczne,prezentowanego podczas ubiegłorocznej konferencjiRozwój e-edukacji w ekonomicznym szkolnictwie wyższym 7 .Wydaje się zatem uzasadnioną potrzeba poświęceniatej problematyce oddzielnej publikacji w jednym z kolejnychwydań „e-mentora”. Równocześnie pracownicyCREN deklarują pomoc nauczycielom akademickimprzygotowującym materiały wymagające zamieszczaniawzorów i symboli matematycznych. Wartotakże w tym miejscu zaznaczyć, iż właśnie wychodzącnaprzeciw potrzebom związanym z wdrażaniem e--edukacji w SGH oraz przygotowaniem coraz lepszychmateriałów e-learningowych, zostały zorganizowanew bieżącym semestrze specjalne seminaria, na którezapraszani są wszyscy zainteresowani metodycznymii dydaktycznymi aspektami edukacji online. Harmonogramkolejnych seminariów można znaleźć m.in.w internecie pod adresem: www.cren.pl/seminaria/,a także w bieżącym numerze „e-mentora”.Ankiety skierowane do studentówPytania skierowane do studentów miały umożliwićuzyskanie informacji na temat tego:• jak studenci postrzegają e-edukację w SGH,funkcjonującą jako uzupełnienie tradycyjnegoprocesu nauczania,• jakie są ich oczekiwania wobec tej formy zajęć,• czy występują u nich trudności związanez obsługą komputera bądź też bezpośrednioz korzystaniem z platformy i oferowanych przeznią narzędzi.Wymienione wyżej treści zawarto w sześciu pytaniachzamkniętych. Dodatkowe, siódme pytanie o charakterzeotwartym umożliwiało wyrażenie własnychoczekiwań wobec wirtualnych zajęć oferowanych naplatformie e-sgh. Z tej możliwości skorzystało 1077J. Michnik, S. Jarek, Nauczanie przedmiotów ilościowych przez internet – potrzeby a możliwości techniczne, [w:] M. Dabrowski,M. Zając (red.), Rozwój e-edukacji w ekonomicznym szkolnictwie wyższym, FPAKE, Warszawa 2005.kwiecień 2005 63


e-sghspośród 443 studentów uczestniczących w badaniu.Zgłoszone uwagi i sugestie zostaną przedstawionew dalszej części artykułu, najpierw jednak, podobniejak w przypadku nauczycieli, warto wskazać pewneprawidłowości, wynikające z najczęściej wybieranychodpowiedzi.Pierwsze z pytań dotyczyło potrzeby uzupełnianiazajęć stacjonarnych materiałami na platformie e-sghi z satysfakcją należy podkreślić, iż 192 respondentówpotwierdziło, iż: „zdecydowanie odczuwa takąpotrzebę”, a kolejne 206 osób zaznaczyło odpowiedź„tak”, tylko 12 spośród ankietowanych odpowiedziało„zdecydowanie nie”. Wśród korzyści wynikającychz uzupełniania programu studiów zaocznych materiałamipublikowanymi na e-sgh najczęściej wskazywanomożliwość zdobycia dodatkowej wiedzy (245 osób),zwiększenie umiejętności i samodzielności studiowania(213), a także podnoszenie jakości kształcenia(203). W tym miejscu warto nawiązać do analogicznegopytania w ankiecie skierowanej do nauczycieli,gdzie również niemal 50% ankietowanych wyraziłopodobną opinię. Zgodność ta potwierdza zdecydowanepoparcie społeczności akademickiej SGH dlawysiłków upowszechniania e-edukacji w uczelni.Z drugiej strony ważna jest świadomość oczekiwań,jakie budzi perspektywa korzyści płynących z edukacjionline, gdyż 276 osób zaznaczyło, iż spodziewa się,że wirtualne zajęcia pozwolą im poszerzyć wiedzęz danej dziedziny „w stopniu znaczącym”, a kolejne 55– „w bardzo dużym”. Wśród pytań dotyczących wykorzystaniadostępnych narzędzi – forum dyskusyjnegoi wirtualnych konsultacji (czatu) opinie studentówbyły już bardziej podzielone – wprawdzie 201 osóbuznało, iż są one dobrym sposobem komunikowaniasię z wykładowcą, a kolejne 148 potwierdziło, że pomagająw zrozumieniu materiału, nie można jednakzignorować stosunkowo licznej grupy 109 osób, którewybrały odpowiedź: „nie spełniają moich oczekiwańinteraktywności” i kolejnych 41, które zaznaczyłyodpowiedź „są zbytecznymi narzędziami”. Porównującodpowiedzi studentów z podobnymi w ankiecienauczycieli, można wysnuć wniosek, iż obie stronychyba nie do końca potrafią uczynić „właściwy użytek”z tej formy komunikacji, co oznacza koniecznośćupowszechnienia wiedzy na temat tych narzędzi.I tu wprawdzie zdecydowana większość ankietowanychodpowiedziała, że „bez problemu radzi sobiez dostępnymi narzędziami” (197) lub też, że „dobrzerozumie działanie narzędzi” (159), ale wystąpiła sporagrupa osób, które przyznały, iż napotykają trudności(67) lub też „nie rozumieją” (26) działania oferowanychnarzędzi. Choć w skali całej badanej grupy wymienioneosoby stanowią zdecydowaną mniejszość, należypotraktować ich wypowiedzi jako sygnał świadczącyo potrzebie pomocy w zapoznaniu się z udogodnieniami,jakie niesie platforma nauczania online.Jak już wspomniano wyżej, z możliwości wyrażeniaswoich oczekiwań względem e-edukacji w SGH skorzystało107 studentów. Istotne spostrzeżenie, jakienasuwa się bezpośrednio po lekturze zamieszczonychwypowiedzi to wyraźna polaryzacja opinii wokółokreślonych zagadnień. Pierwsze z nich dotyczy ograniczeńw dostępie do materiałów. Warto podkreślić,iż na platformie e-sgh duża część materiałów jestogólnodostępna, jednakże założenia omawianegoPowszechnego Programu Uzupełniania Studiów Zaocznychwymagają tworzenia wyodrębnionych grupstudenckich, co umożliwia prowadzenie wirtualnychzajęć, opiekę nad grupą, pomoc w przyswojeniumateriału poprzez spotkania na forum dyskusyjnymi czacie, jak również sprawdzanie i ocenianie testóworaz zadań. Tworzenie wyodrębnionych grup ułatwiaprzekazywanie informacji zwrotnej studentom,a także monitorowanie ich aktywności, co możemieć wpływ na ocenę końcową z przedmiotu. Abyzałożony model mógł być realizowany, studenci musząwypełnić specjalną dla danego wykładu onlinekartę zgłoszeniową. Okazało się jednak, że ta prostaz założenia procedura może nastręczać trudności.Pomimo otrzymywanych informacji na piśmie wrazz harmonogramem zajęć tradycyjnych oraz informacjiprzekazywanych przez nauczycieli w czasie ćwiczeńi wykładów, nie wszyscy studenci postępują zgodniez przekazywanymi instrukcjami. Zauważalnymutrudnieniem okazał się również wymóg rejestracjiz wykorzystaniem adresu e-mail z domeny SGH. Wartow tym miejscu przypomnieć, że każdy student SGHotrzymuje swój unikalny adres e-mail, wymagający,jak zwykle w takich przypadkach, weryfikacji prawdostępu poprzez hasło. Wystarczy tylko o nim pamiętać.Natomiast umożliwienie dostępu do materiałówz dowolnego adresu oznaczałoby pełne otwarciezasobów platformy, także dla osób spoza uczelni, conie jest praktykowane nigdzie na świecie.Ograniczanie dostępu do materiału dydaktycznegopowodowane jest również ochroną praw autorskichoraz dość często występującą obawą nauczycieli akademickichprzed niekontrolowanym wykorzystaniemtreści, także przez osoby spoza społeczności studentówSGH. To zagadnienie wiąże się ściśle z drugą,często podnoszoną przez studentów kwestią, a mianowiciedość powszechnym brakiem możliwości drukowaniapublikowanych materiałów. Warto zauważyć,iż część materiałów w ramach PPUSZ, udostępnianychjest także w wersji do druku. Jednakże wspomnianepowyżej obawy twórców treści dydaktycznych nieułatwiają zwiększenia skali stosowania tej opcji, dostępnejna platformie. Istotny jest również charakterwirtualnych zajęć i treści online. Zespół pracownikówCREN SGH stara się w pełni wykorzystywać gamę możliwościw zakresie interaktywności materiałów, jakieniosą ze sobą internet, języki programowania stronwww i metody e-learningowe. Dokumenty drukowane,pozbawione tych funkcji, wykorzystywane przezstudentów z dala od platformy, mogą z powodzeniemuzupełniać wirtualne zajęcia. Całkowite nastawieniena tę formę mogłoby ograniczyć w znacznym stopniuaktywność studentów w czasie zajęć online, a takżesprowadzić je do studiowania tradycyjnych podręcznikówakademickich.Na zakończenie analizy opinii studentów zebranychw ankietach, warto przytoczyć uwagi dotyczące64 e-mentor nr 2 (9)


Wstępna ocena przydatności materiałów...materiałów uzupełniających niektóre zajęcia z przedmiotówilościowych – wskazywano na ubogą i małoatrakcyjną formę przekazu. Kwestia ta częściowozostała już wyjaśniona przy okazji omawiania ankietdla nauczycieli – istotną barierą jest sposób zapisuwzorów i symboli matematycznych. Natomiast pytanieo to, czy mimo trudności obiektywnych dałoby siępoprawić formę, a co za tym idzie przystępność oferowanychmateriałów, warto skierować do autorów,aby rozważyli możliwość modyfikacji i wzbogaceniaopracowanych przez siebie treści.Uwagi i wnioskiPodsumowując analizowane ankiety, nie sposób niezauważyć, że generalnie wyrażają one poparcie dla ideie-edukacji w SGH. Można się spodziewać, że w miaręrozszerzania oferty publikowanych materiałów, jakteż udoskonalania ich formy będzie ono rosło. Za tąopinią przemawia fakt częstego dopytywania się przezstudentów o materiały dydaktyczne uzupełniająceinne zajęcia, których treści będą przedmiotem pracCREN SGH w najbliższej przyszłości. Trzeba jednakrównież dostrzegać wielkie oczekiwania i pokładanezaufanie, zwłaszcza ze strony studentów, w zakresiezdobywania kwalifikacji potrzebnych w ich przyszłejpracy zawodowej, wyrównywania poziomu edukacjina studiach zaocznych w stosunku do studiów stacjonarnych,czy też poszerzania wiedzy i umiejętności.Warto, aby nauczyciele akademiccy podejmujący działalnośćw zakresie kształcenia online byli świadomitych oczekiwań, gdyż wiąże się to zarówno z koniecznościąopracowania ciekawych i bogatych treściowomateriałów, jak też z potrzebą włączania możliwielicznych elementów interakcji – tak bezpośredniej(czat, forum, aplikacja do prac grupowych i studiówprzypadków), jak i pośredniej w postaci licznych, ciekawychi urozmaiconych zadań. Nakłada to równieżdużą odpowiedzialność na pracowników CREN, abyAnkiety analizowane w niniejszym opracowaniustanowią integralną cześć projektu badawczego realizowanegoprzez CREN SGH w roku akademickim2004/2005. Dotyczy on oceny postaw studentóworaz zainteresowanych nauczycieli akademickichwzględem wprowadzania e-edukacji w uczelni.Pierwsza faza realizacji PPUSZ posiada charakter pilotażowy,dlatego tak ważna była możliwość ocenypercepcji proponowanych metod nauki i narzędzidostępnych na platformie, zarówno wśród zaangażowanychw projekt nauczycieli akademickich,jak również studentów. Właśnie temu celowi miałysłużyć zestawy pytań skierowane oddzielnie do obugrup. W założeniu autorów uzyskane wnioski mająprzyczynić się do usprawnienia procesu wdrażaniae-edukacji w uczelni na kolejnych etapach, aż dopełnego uzupełniania programu studiów zaocznychzajęciami online. Dlatego należy wyraźniepodkreślić, że po obecnej, wstępnej fazie zostanąopracowane dalsze metody ewaluacji zmierzającedo oceny jakości udostępnianych materiałów orazprowadzonych zajęć dydaktycznych. Jest to projektwieloletni prowadzony równolegle z procesemwdrażania PPUSZ w SGH.Projekt badawczy prowadzony jest przez zespółw składzie: Piotr Bołtuć, Marcin Dąbrowski, RoksanaNeczaj, Maria Zając (kierownik badania).możliwie szeroko służyli pomocą i radą oraz dzielilisię swoją wiedzą, pozwalającą przygotować lepszetreści i zajęcia prowadzone w systemie e-edukacji.Uświadomieniu sobie skali zagadnienia miała służyćwłaśnie omawiana ankieta, a zatem można chybauznać, iż spełniła swoje zadanie. Badania podejmowanew kolejnym roku akademickim będą zorientowanena monitorowanie już pełnych wykładów online i pozostajemieć nadzieję, że przyniosą one równie wielecennych uwag i obserwacji.PolecamyLeslie Rae,Planowanie i projektowanie szkoleń,Oficyna Ekonomiczna, Kraków 2004Organizacja szkoleń może być procesem złożonym i długotrwałym, wymagającym profesjonalnegoprzygotowania oraz dostosowania do potrzeb przedsiębiorstwa. Książkazawiera zbiór informacji nt. planowania, projektowania oraz prowadzenia treningówi sesji szkoleniowych. Prezentuje techniki i metody pracy, a także kolejne etapy szkolenia– począwszy od rozpoznania potrzeb firmy, określenia celów szkolenia i zaprojektowaniawłaściwego programu, aż do przygotowania sesji szkoleniowych i szacowania efektówkształcenia.Książka adresowana jest do menedżerów i specjalistów ds. szkoleń, trenerów i nauczycieli.Publikacja została podzielona na cztery części: Rozpoznanie i analiza potrzeb;Planowanie i projektowanie programów szkoleniowo-rozwojowych; Planowanie i projektowaniesesji szkoleniowych; Ocena programów szkoleniowo-rozwojowych.Książka dostępna jest m.in. na stronach wydawcy: www.oe.plkwiecień 2005 65


e-bizneseBusiness IntelligenceRemigiusz OrzechowskiObecnie firmy posiadają ogromne ilości danych w swoichsystemach informatycznych, ale nie potrafią ich wykorzystać.Według IDC 1 w latach 1999–2003 wytworzono i zapisanowięcej informacji niż kiedykolwiek wcześniej, tj. odpoczątku ludzkości do 1998 r. IBM 2 twierdzi natomiast,że firmy podejmują strategiczne decyzje biznesowe przywykorzystaniu zaledwie 7% swoich danych.Firmy potrzebują zatem narzędzi informatycznych,które pozwolą znaleźć potrzebne dane, rozsiane pocałym przedsiębiorstwie lub w jego wielu oddziałach,przetworzą je i dostarczą na czas, by umożliwić podjęciewłaściwej decyzji. Odpowiedzią na tą potrzebęsą systemy Business Intelligence.Internet (oraz technologie intra- i ekstranetowe)powoduje jeszcze szybszy przyrost ilości danychgromadzonych przez przedsiębiorstwa. Jednocześnieoferuje nowe mechanizmy dostępu do danych.Wówczas zaczynamy mówić o systemach eBusinessIntelligence.Wprowadzenie do tematykiBusiness IntelligenceDo dzisiaj nie znaleziono dobrego polskiegotłumaczenia dla terminu „Business Intelligence”.W literaturze spotyka się różne określenia: informacjazarządcza, system informacji gospodarczej, wywiadgospodarczy, biały wywiad, inteligentny biznes czyinteligencja biznesowa. Wydaje się jednak, że żadnez tych określeń nie oddaje do końca znaczenia BusinessIntelligence (BI).Trafną definicję „Business Intelligence” podajeportal searchCRM.com. Jest to szeroka kategoriaaplikacji i technologii do zbierania, gromadzenia, analizyi dostarczania dostępu do danych, aby umożliwić pracownikomfirm podejmowanie lepszych decyzji biznesowych.Aplikacje BI obejmują systemy wspomagania decyzji (DSS– Decision Support Systems), systemy pytająco-raportujące(Q&R – query and reporting), systemy analizy i przetwarzaniadanych online (OLAP – Online analitical processing),systemy analizy statystycznej, prognozowania i eksploracjidanych (Data mining) 3 .Rozwiązania Business Intelligence przeszły drogęod niszowych, bardzo drogich systemów dla wybrańców(naczelnego kierownictwa) do systemówwspomagających podejmowanie decyzji na każdymszczeblu w przedsiębiorstwie. Stopniowo BI wykraczapoza samą strukturę firmy, udostępniając swoje zasobyróżnym grupom interesariuszy (klienci, dostawcyi inni). Gdyby pokusić o wskazanie etapu w rozwojusystemów wspomagających podejmowanie decyzji,od którego możemy mówić o systemach BI, to za takiprzełomowy moment należałoby uznać wprowadzeniekoncepcji hurtowni danych. Od tego czasu bowiemnowoczesne systemy Business Intelligence korzystająz hurtowni jako podstawowego źródła danych, dziękiczemu osiągnięto kompletność i integralność danychoraz bardzo szybką reakcję na zapytania użytkownika.Dzięki coraz mniejszym kosztom systemów BI, są onewdrażane w coraz większej liczbie firm (nawet tychśrednich i mniejszych) oraz obejmują swym zasięgiemcoraz większą liczbę działów w przedsiębiorstwie,tworząc rozwiązania korporacyjne, pomagające zarządzaćefektywnością całej firmy (tzw. CPM – CorporatePerformance Management).Budowa systemu Business IntelligenceRozwiązanie klasy Business Intelligence obejmujeswoim zasięgiem następujące elementy składowe(zob. rysunek 1):• technologie pozyskiwania i transformacji danych(ETL),• bazy danych, w których pozyskane dane sąumieszczane (hurtownie danych),• aplikacje raportujące i analityczne.1P. Gamdzyk, Wiedzieć coraz więcej, „Computerworld”, 5 stycznia 2004.2B. Liautaud, M. Hammond, e-Business Intelligence: od informacji przez wiedzę do zysków, Premium Technology, Warszawa2003, s. 7.3Definicja „Business Intelligence” – tłumaczenie własne, searchCRM.com Definitions, http://searchcrm.techtarget.com/sDefinition/0,,sid11_gci213571,00.html.66 e-mentor nr 2 (9)


eBusiness IntelligenceRysunek 1. Budowa systemu Business IntelligenceŹródło: opracowanie własne.Głównym źródłem danych dla systemów BI sąsystemy transakcyjne (tzw. OLTP – Online TransactionProcessing), tj. ERP/MRP, CRM, SCM czy call center.Czasami dane są pobierane także z plików Excela,Accessa, programów pocztowych oraz z serwisów internetowych.Dane te muszą zostać zebrane w jednymmiejscu (w hurtowni danych), by raporty oraz analizywykonywane na ich podstawie były kompletne.Dane gromadzone w hurtowniach zwykle pochodząz wielu różnych źródeł, odmiennie przechowującychposzczególne wartości, w związku z tym musząnajpierw przejść proces „standaryzacji”, zwany ETL.ETLAplikacje ETL (Extract, Transform and Load – ekstrakcja,przekształcanie i ładowanie) zajmują sięprzekształcaniem danych. Proces rozpoczyna się odekstrakcji, która polega na wybiórczym wydobywaniui wczytywaniu danych z systemów transakcyjnychi innych zbiorów danych. Później następuje przekształcanie,czyli konieczna modyfikacja danych. Jestto przykładowo konwersja wartości numerycznych naznakowe, konwersja dat czy walut. Ostatnim etapemjest ładownie „oczyszczonych” danych do hurtowni.Hurtownia danychHurtownia danych (data warehouse) to logicznie skonsolidowanyzbiór danych pochodzących z jednego lub wieluźródeł z wewnątrz i/lub spoza przedsiębiorstwa 4 .Hurtownia danych posiada pewne cechy, któreodróżniają ją od baz danych systemów transakcyjnych.Należą do nich: zorientowanie na temat, nieulotność,zintegrowanie i zmienność w czasie 5 . Tabela 1 prezentujecharakterystykę tych cech oraz porównanie dobaz transakcyjnych.Hurtownia danych stanowi repozytorium danych,które zasila systemy BI. Zapytania z systemów BItrafiają zatem do hurtowni, a nie do systemów źródłowych.Dzięki odpowiedniemu zaprojektowaniu bazyhurtowni, komunikacja z nią jest bardzo szybka, coprzekłada się na błyskawiczne uzyskiwanie informacjiprzez użytkownika.Aplikacje raportujące i analityczneAplikacje raportujące i analityczne komunikująsię bezpośrednio z użytkownikiem i dostarczają muprzetworzonych danych w pożądanej formie. Możemywyróżnić następujące grupy tych aplikacji:• narzędzia raportujące,Tabela 1. Porównanie cech hurtowni danych i baz danych systemów transakcyjnychHurtownia danychZorientowanie na tematprzechowywane są dane związane z wybranym obszaremtematycznym (np. sprzedaż), a nie z poszczególnymidziałaniami (np. przyjmowanie zamówień)Nieulotnośćdane raz zapisane w hurtowni nie zmieniają się, w związkuz tym zadając do hurtowni to samo pytanie w różnychokresach czasu mamy gwarancję, że otrzymamy taką samąodpowiedźZintegrowaniedane są jednolite, czyli przykładowo data jest zawszeprzechowywana w tym samym formacieZmienność w czasieprzechowywane są dane historyczne, dzięki czemumożliwe jest zbadanie jak kształtowało się pewne zjawisko(np. sprzedaż) za pewien okres czasuŹródło: opracowanie własne.Bazy danych systemów transakcyjnychZorientowanie na działaniaprzechowywane są dane związanez działaniami, procesami biznesowymiUlotnośćdane ulegają ciągłym zmianom (np. stanmagazynu)Brak zintegrowaniate same dane (np. data) mogą być przechowywanew różnym formacie w różnych bazach danychBrak zmienności w czasiedane historyczne nie są przechowywane (bądź niesą przechowywane wszystkie dane historyczne),w związku z tym śledzenie zmienności pewnychzjawisk może okazać się niemożliwe4A.R. Simon, S.L. Shaffer, Hurtownie danych i systemy informacji gospodarczej. Zastosowanie w handlu elektronicznym,Oficyna Ekonomiczna, Kraków 2002, s. 25.5Ch. Todman, Projektowanie hurtowni danych. Zarządzanie kontaktami z klientami (CRM), Wydawnictwa Naukowo-Techniczne,Warszawa 2003, s. 35.kwiecień 2005 67


e-biznes• narzędzia OLAP,• narzędzia do eksploracji danych,• aplikacje analityczne,• kokpity menedżerskie.Narzędzia raportująceNarzędzia raportujące (Q&R – Query & Reporting)oferują dość proste funkcjonalności, ale są wykorzystywanena największą skalę (spośród wszystkich aplikacjiBusiness Intelligence). Ich zadaniem jest odpowiadaniena pytania użytkownika w rodzaju „co się stało?”. Naprzykład, jaka była sprzedaż danego produktu za zadanyokres. Q&R pozwalają dodatkowo wzbogacać teksto tabele i wykresy oraz dystrybuować (automatycznie)spersonalizowane raporty w całym przedsiębiorstwie.Wyróżniamy trzy główne rodzaje raportów:• standardowe – tworzone według szablonóww powtarzalnych okresach czasu, np. codziennie,co miesiąc, co kwartał;• doraźne – tworzone samodzielnie przez użytkownika,z wykorzystaniem intuicyjnych narzędzi,bez potrzeby znajomości składni języka SQLczy też budowy hurtowni danych;• wsadowe – generowane o określonych porach(np. w nocy), aby nie obciążać systemu BI w czasiegodzin pracy przedsiębiorstwa.Nowoczesne narzędzia raportujące oprócz oglądaniastatycznych danych pozwalają na wykonanie dodatkowychoperacji – tzw. drążenia w dół i w górę.Drążenie w dół (drill-down) umożliwia przechodzeniedo danych bardziej szczegółowych. Na przykładprzeglądając wartość zakupów danego klientaw określonych okresach czasu, możemy przejść doszczegółów, aby sprawdzić, jakie produkty były przezniego kupowane. Analogicznie, drążenie w górę (drill--up) pozwala na agregację danych.Zaawansowane narzędzia raportujące wykonująwięc zadania podobne do zadań narzędzi OLAP(omawianych poniżej), ale na mniejszej liczbie wymiarów.Narzędzia OLAPOLAP (Online Analytical Processing) to komputerowe przetwarzanie,które umożliwia użytkownikowi łatwe i selektywnewydobywanie i oglądanie danych z różnych wymiarów 6 .Analiza OLAP (inaczej: analiza wielowymiarowa)wykorzystuje koncepcję tzw. kostki OLAP, któraposiada wymiary (dimensions), zwane także perspektywami,hierarchie (hierarchies) i miary (measures).W rzeczywistości taka analiza dotyczy często wieluwymiarów (także powyżej trzech), w związku z tympojęcie „kostki” OLAP (o trzech wymiarach) jest raczejmetaforą, która ma pomóc w zrozumieniu tegosposobu analizowania danych.Analiza danych w wielu wymiarach jest bardzointuicyjna. Przykładowo, pytając o sprzedaż produktulub grupy produktów, interesuje nas nie tylko ogólnawartość sprzedaży, ale również wartość tej sprzedażyw podziale na klientów i w rozbiciu na okresy czasu.Obszar, klient i czas to właśnie wymiary analizy,a sprzedaż – miara.Dane zapisywane są w kostce OLAP hierarchicznie.Dzięki temu możemy je analizować na różnych poziomachszczegółowości, rozpoczynając od informacjizagregowanych (np. sprzedaż w danym miesiącu)i dochodząc do bardzo szczegółowych, obejmującychpojedyncze transakcje (np. transakcja sprzedaży określonegoproduktu, do określonego klienta, w danymmiesiącu) – są to wcześniej opisane operacje drill-downi drill-up.Analiza OLAP pozwala na odpowiadanie na pytania:„kto?”, „co?”, „kiedy?”, „jak?”, „dlaczego?”,a także na wszechstronną analizę scenariuszową(„co jeśli?”). Umożliwia prognozowanie przyszłychtrendów kształtowania się zjawiska na podstawiedanych historycznych. Przykładowe pytania, na któreodpowiedzi dostarczają narzędzia OLAP:• Jak kształtuje się sprzedaż określonych produktów,w określonych regionach, w określonymprzedziale czasu?• Którzy klienci są najbardziej zyskowni? Którekategorie produktów kupują?• Które produkty są najbardziej/najmniej rentowne?• Jaki składnik kosztów firmy najmocniej wpływana zysk/stratę firmy?Narzędzia do eksploracji danych„Eksploracja danych” to jedno z tłumaczeń angielskiegoterminu Data Mining. W literaturze spotyka się takżeinne określenia: drążenie danych, odkrywanie wiedzyw bazach danych, zgłębianie danych, eksploatacja danych,kopanie w danych czy torturowanie danych.Pod pojęciem „eksploracji danych” rozumie się metodystatystyczne i metody sztucznej inteligencji, które umożliwiająznajdywanie (odkrywanie) nieznanych jeszcze zależności(prawidłowości) między danymi w nagromadzonych zbiorachdanych. Są to takie metody, które pozwalają z danych tworzyćwiedzę (znajdywać zależności, wzorce, trendy) 7 .Możemy wyróżnić dwa podstawowe rodzaje eksploracjidanych:• weryfikacja hipotez – stosowana jest w sytuacji,gdy mamy pewne przypuszczenie co do istotnejzależności między pewnymi danymi i chcemyzweryfikować ten pogląd;• odkrywanie wiedzy – stosowane jest wówczas,gdy chcemy sprawdzić czy między danymi mająmiejsce związki, których człowiek sam nie jestw stanie wychwycić 8 .6Definicja OLAP – tłumaczenie własne, searchDatabase.com Definitions, http://searchdatabase.techtarget.com/sDefinition/0,,sid13_gci214137,00.html.7M. Lasek, Data Mining. Zastosowania w analizach i ocenach klientów bankowych, „Zarządzanie i Finanse”, 2002, s. 6.8Ch. Todman, Projektowanie hurtowni danych..., op.cit., s. 281.68 e-mentor nr 2 (9)


eBusiness IntelligenceUruchomienie procesów eksploracji danych wymagadanych dobrej jakości, zintegrowanych, niewypaczonychi stanowiących reprezentatywną próbę.W przeciwnym wypadku możemy otrzymać wynikio mniejszej dokładności lub po prostu nieprawdziwe.Z wykorzystaniem różnych metod statystycznychi ekonometrycznych (np. analiza dyskryminacyjna,regresja logistyczna, drzewa klasyfikacyjne, generowaniereguł rozmytych, analiza skupień, analizakorespondencji, sieci neuronowe) tworzone sąmodele, które wykorzystuje się do analizy danych,celem sprawdzenia czy występują ukryte relacje,prawidłowości czy też inne związki.Najczęstszym zastosowaniem metod eksploracjidanych jest ustalenia optymalnego „koszyka klienta”oraz precyzyjna segmentacja klientów. Narzędzia tepozwalają jeszcze dokładniej poznać klientów, ichzwyczaje, upodobania, ryzyko związane z ich obsługą.Dzięki temu firma jest w stanie zaoferować im odpowiednieprodukty/usługi i zdobyć ich lojalność.Aplikacje analityczneAplikacje analityczne zawierają predefiniowanerozwiązania (gotowe miary i techniki analityczne,tzw. analityki) dla danego obszaru funkcjonalnegoprzedsiębiorstwa. Mają one także wbudowanemechanizmy alertów, które na bieżąco śledzą stanróżnych zmiennych i w razie potrzeby automatycznieinformują o ich przekroczeniu. Przy zastosowaniugotowych aplikacji skraca się czas wdrożenia. Możnarównież skorzystać z najlepszych praktyk innych firm.Aplikacje te wspierają podstawowe obszary firmy,takie jak: klienci, produkty i usługi, łańcuch dostaw,zasoby ludzkie oraz finanse.Kokpity menedżerskieKokpity menedżerskie to dzisiejsze wcieleniesystemów informowania kierownictwa(EIS – Executive Information Systems). Są to aplikacjeanalityczne, dające naczelnemu kierownictwu narzędziado dopasowywania czynności operacyjnych dostrategii firmy, monitorowania metryk biznesowychoraz zarządzania wydajnością przedsiębiorstwa 9 .Kokpity prezentują kluczowe wskaźniki biznesowez punktu widzenia strategii całej organizacji, dziękiczemu pozwalają użytkownikom skoncentrować sięna działaniach, które mają największy wpływ na strategięfirmy. Takie dopasowanie działań do strategiizwiększa efektywność całej organizacji poprzez lepszei skuteczniejsze decyzje. Kokpity mogą być dostosowywanedo zmian, jakie zachodzą w strategii firmy,aby zawsze odzwierciedlać bieżącą sytuację.Za pomocą kokpitów możliwe jest monitorowaniekluczowych wskaźników wydajnościowych (KPI). Kokpitywykorzystują również mechanizm alertów, powiadamiającyo przekroczeniach poziomów pewnychzmiennych i pozwalający na podjęcie błyskawicznejreakcji. Dzięki temu można zapobiec eskalacji negatywnychzjawisk, a także szybko wykryć nowe trendyczy nadarzające się okazje biznesowe.Kokpity wspierają koncepcje zarządzania, takiejak: Zrównoważona Karta Wyników (BSC – BalancedScorecard), Six Sigma czy TQM.Business Intelligence + internet= eBusiness IntelligenceDzięki wykorzystaniu internetu oraz technologiiintra- i ekstranetowych powstają systemy eBusinessIntelligence (eBI), które mają jeszcze większy zakresfunkcjonalności.Rozwiązania eBI mogą przybierać różne formy, doktórych należą:• aplikacje raportujące i analityczne dostępneprzez przeglądarkę internetową;• ekstranety eBusiness Intelligence;• rozwiązania analityczne dla handlu elektronicznego.Aplikacje raportujące i analityczne dostępne przezprzeglądarkę internetowąCzołowi producenci narzędzi Business Intelligence(np. BusinessObjects, Cognos, SAS, Hyperion) oferujądostęp przez WWW do narzędzi raportującychi analitycznych (w ramach korporacyjnego intranetu).Rozwiązania te pozwalają na znaczne zmniejszeniekosztów, skracają czas wdrażania i dają większąelastyczność.Aplikacje bazujące na przeglądarkach internetowychsą proste w użyciu, w związku z tym szkoleniaużytkowników są krótkie, a więc i tanie (większośćużytkowników pracuje już w internecie). Kosztywdrożenia oraz późniejszego utrzymania systemusą również minimalizowane przez fakt, że nie makonieczności instalowania oprogramowania orazpóźniejszych uaktualnień na stacjach klienckich. Dystrybucjaraportów oraz zarządzanie uprawnieniamirównież zostają uproszczone. Szybkie i łatwe jestdodawanie do systemu kolejnych grup użytkowników,np. z innych działów. Poza tym użytkownicy mogąwykonywać zaawansowane analizy, wymagające dużejmocy obliczeniowej.Ekstranety eBusiness IntelligenceUmożliwiają one klientom, dostawcom i partneromfirm szybki dostęp do informacji, dzięki czemu przyczyniająsię do wzrostu wydajności w całym łańcuchuwartości. Przyspieszenie cyklów decyzyjnych i wzrostwydajności może mieć miejsce jedynie wówczas, gdywspółpracujące strony mają ciągły dostęp do informacji.Przykładowo w przypadku dostaw dokładnie naczas (JIT – just-in-time) dostawca może otrzymać dostępnie tylko do aktualnych pozycji magazynowych,ale również do całego zestawu narzędzi raportowych9Premium Technology, http://www.premiumtechnology.pl/www2/wwwn.nsf/ID/bo_produkty_aplikacje_a_dashboard_manager.kwiecień 2005 69


e-biznesi analitycznych, które pomogą mu lepiej zoptymalizowaćdostawy. Klienci i dostawcy danej firmy mogąotrzymać dostęp do różnego rodzaju statystyk, np.za jaką wartość kupili produkty w danej firmie, jakibył średni czas dostawy, liczba reklamacji, kto kupujedostarczane przez nich produkty, jak kształtuje się ichsprzedaż w porównaniu do konkurencji itd.Rozwiązania analityczne dla handlu elektronicznegoNarzędzia eBusiness Intelligence znajdują zastosowaniem.in. w poniższych obszarach handluelektronicznego:• zaawansowana analiza natężenia ruchu internetowego,• zaawansowane śledzenie ścieżek poruszania sięużytkownika po serwisie,• zaawansowana analiza kontaktów z klientami,• dokładna segmentacja.Zaawansowana analiza natężeniaruchu internetowegoDo podstawowych metod mierzenia natężeniaruchu internetowego należą analiza liczby odwiedzini wyświetlanych witryn (informacje o witrynach, któreodwiedza internauta, kliknięte linki, czas oglądaniastron (kiedy i jak długo), typ przeglądarki itd.). Efektytej analizy są wykorzystywane do pozyskiwaniareklamodawców, identyfikacji najbardziej i najmniejpopularnych części serwisu, wyszukiwania błędóww serwisie oraz poprawy jego funkcjonowania.Narzędzia eBI pomagają uporać się z olbrzymiąilością danych wykorzystywanych przy takich analizach,oferując raportowanie i analizy, z możliwościąprzechodzenia do danych szczegółowych i zagregowanych.Zaawansowane śledzenie ścieżek poruszania sięużytkownika po serwisieNarzędzia analityczne z tej grupy pozwalają naśledzenie tego, co robią w serwisie najbardziej cenniklienci, którędy przechodzą klienci kupujący najbardziejzyskowne produkty, czy też jak poruszająsię klienci, którzy ostatecznie rezygnują z zakupów.Dane te są wykorzystywane do optymalizacji witryny,segmentacji klientów, stosowania sprzedaży wiązanejoraz odnajdywania przeszkód w kupowaniu.Zaawansowana analiza kontaktów z klientamiZaawansowana analiza kontaktów z klientamiobejmuje połączenie wskaźnika konwersji 10 , analizędanych o zarejestrowanych użytkownikach (wiek,hobby, miejsce zamieszkania itp.), analizę ścieżek poruszaniasię użytkowników oraz analizę dokonanychtransakcji (produkty, kategorie).Dzięki temu możliwe jest ustalanie wzorców zachowańklientów (częstość odwiedzin, średnia wielkośćzakupów, kategorie kupowanych produktów),identyfikacja lojalnych klientów, segmentacja klientów(według zainteresowań, wieku, częstotliwościzakupów, zyskowności). Mając takie dane, możliwejest również prezentowanie zindywidualizowanychreklam i produktów zbieżnych z zainteresowaniamiużytkownika.Dokładna segmentacjaDzięki zastosowaniu narzędzi eksploracji danychmożliwe jest wykrywanie wspólnych cech klientów.W efekcie otrzymujemy bardzo dokładną segmentacjęklientów, obejmującą ich wzorce zachowań orazwartość, obliczaną np. na podstawie czasu wizyt, ichczęstotliwości, wielkości i częstotliwości zakupów,potencjalnych korzyści/ zysków. Szczegółowa segmentacjamoże zostać wykorzystana do optymalizacji bazyklienckiej – dzieląc klientów na aktywnych, średnioaktywnych i mało aktywnych możliwe jest przeprowadzenieukierunkowanej akcji marketingowej.PodsumowanieW erze informacji, charakteryzującej się wzrostemznaczenia informacji, nadmiarem danych,globalizowaniem gospodarek i bardzo szybkimizmianami otoczenia, przedsiębiorstwa poszukująsystemów wspomagających podejmowanie trafnychdecyzji, opartych na faktach, które przekładają się naefektywne zarządzanie przedsiębiorstwem. Cel tenmoże być osiągnięty poprzez dostarczanie każdemupracownikowi informacji o właściwym zakresie, wewłaściwej formie i we właściwym czasie. Kluczowymelementem takiego rozwiązania jest natychmiastowydostęp do całości danych dotyczących działalnościprzedsiębiorstwa.Odpowiedzią na tę potrzebę są systemy BusinessIntelligence. Z chwilą zastosowania internetu orazpochodnych technologii mamy do czynienia z systemamieBusiness Intelligence, których funkcjonalnośćjest jeszcze szersza, obejmując dostęp do aplikacjianalitycznych przez przeglądarkę internetową, zaawansowanąwymianę informacji w łańcuchu wartościoraz dogłębną analizę sprzedaży internetowej.Autor jest absolwentem SGH (Metody Ilościowei Systemy Informacyjne oraz zarządzanie i marketing)oraz asystentem w Katedrze Small Businessu SGH.Zainteresowania naukowe autora obejmują zagadnieniazwiązane z nowoczesnymi metodami zarządzaniaprzedsibiorstwem, gospodarką i biznesem elektronicznym,systemami informatycznymi wspomagającymizarządzanie (w szczególności Business Intelligence) orazgospodarką opartą na wiedzy i samym zarządzaniemwiedzą w organizacjach.Bibliografia i netografia dostępne sąw wersji internetowej czasopisma.10Wskaźnik konwersji jest prostym wskaźnikiem efektywności serwisu. Informuje, na ilu nowych użytkownikówserwisu pojawia się nowy klient (zarejestrowany lub kupujący).70 e-mentor nr 2 (9)


Porównanie systemówobsługi poczty elektronicznej– webmailMaciej KroenkeIstnieje wiele sytuacji, w których niezbędny jest szybkidostęp do poczty elektronicznej. Permanentna mobilnośćniejednokrotnie zmusza nas w takich przypadkach dokorzystania z kawiarenek internetowych, komputeróww innych firmach bądź u znajomych. Rekonfiguracjaprogramu pocztowego jest niewątpliwie kłopotliwa, cowięcej, pozostawia ryzyko, że nasza poczta może dostaćsię w niepowołane ręce. W jaki więc sposób dostać się doniej, zachowując pełną poufność? Rozwiązaniem takiejsytuacji są systemy obsługi poczty za pomocą przeglądarkiinternetowej (webmail). Zapewniają dostęp do konta orazprzeprowadzenie podstawowych operacji jednocześnie,gwarantując bezpieczeństwo i poufność pracy. Dla wielufirm, w których mobilność oraz szybki dostęp do informacjima znaczenie, webmail jest kluczową częścią intranetu.Środowisko open source oferuje wiele różnorodnychrozwiązań systemów pocztowych typu webmail. Opracowanieto przybliży kilka najciekawszych i najbardziejzaawansowanych rozwiązań. Z punktu widzeniaużytkownika końcowego ich funkcjonalność może byćzbliżona, jednakże z punktu widzenia administratorai systemu są to rozwiązanie skrajnie różne, gdyż ichtworzeniu przyświecała zupełnie inna filozofia.Podstawy analizyPodczas gromadzenia materiału do porównaniawszystkie systemy zostały przetestowane przez przeciętnychużytkowników internetu przyzwyczajonychdo obsługi programu MS Outlook oraz systemówwebmailowych oferowanych przez portale. Ich spostrzeżeniaoraz uwagi odegrały kluczową rolę przyocenie przydatności poszczególnych rozwiązań.OPENWEBMAILwww.openwebmail.orgSerwer, na którym testowano oprogramowanie,działa w oparciu o system FreeBSD 4.10-STABLE.Procesor: Pentium II 666 Mhz, pamięć operacyjna 256Mb, liczba użytkowników 83.OpenWebmail zdecydowanie różni się od resztyoferowanych systemów obsługi poczty. Celem przyświecającymautorom było zapewnienie szybkieji wydajnej obsługi dużych folderów pocztowych.Z tego powodu starano się jak najbardziej skrócićproces dostępu do danych pocztowych. Efektem jeststworzenie systemu pocztowego z bezpośrednimdostępem do skrzynek użytkowników. Dla porównaniawiększość pozostałych systemów pobiera pocztęz serwera poprzez interfejs w postaci serwera IMAPbądź POP3.Takie podejście wymusiło konieczność zastosowaniaodpowiednich rozwiązań technologicznych.W przeciwieństwie do innych systemów OpenWebmailnie jest napisany w PHP lecz w Perlu. Dodatkowo zewzględu na bezpośredni dostęp do skrzynek pocztowychoprogramowanie musi działać z uprawnieniamiadministratora, tak więc wymagane jest posiadanieprogramu Suidperl. Wiele osób uważa takie rozwiązanieza wadę, argumentując tę tezę teoretycznymobniżeniem bezpieczeństwa systemu, jednakże niesą to liczne głosy. Przeprowadzone testy wykazały, żesystem ten może znakomicie funkcjonować w środowiskuz ograniczonymi prawami dostępu. Dodatkowouważa się, że OpenWebmail jest oprogramowaniemnapisanym w sposób bezpieczny, co potwierdza niskaliczba wykrytych do tej pory luk.Instalacja oprogramowania jest łatwa i niezbytwymagająca, dodatkowo wszystko w znakomity sposóbopisuje dokumentacja. Konfiguracja nie powinnarównież przysporzyć problemów nawet mało zaawansowanymużytkownikom. Jednocześnie oprogramowaniepozostaje niezwykle elastyczne, pozwalając nabardzo dokładną konfigurację. Dużą zaletą z punktuwidzenia administratora jest możliwość stosowaniaróżnych uprawnień i konfiguracji dla poszczególnychużytkowników.Interfejs systemu jest niezwykle przyjazny,a obsługa jest intuicyjna i przypomina interfejsOutlooka. Wielu użytkowników uznało to za dużązaletę. Dodatkowym atutem jest rozbudowany edy-kwiecień 2005 71


e-biznestor HTML pozwalający na konstruowanie złożonychwiadomości. Jego obsługa imituje swoim wyglądemWorda, aby ułatwić użytkowanie mniej zaawansowanymosobom.Opisywany system pocztowy posiada wiele wersjilokalizacyjnych zarówno komunikatów, jak i ikonekczy schematów kolorystycznych. Dodatkowo zapewnionajest perfekcyjna konwersja kodowania otrzymywanychoraz wysyłanych listów. Wykorzystaniedodatkowych bibliotek iconv gwarantuje uniknięciepopularnych wśród innych systemów problemów„oglądania krzaczków” zamiast oczekiwanej wiadomości.Wykorzystując zewnętrzny pakiet ispell,OpenWebmail zapewnia także opcję sprawdzaniapoprawności pisowni. Ciekawostką docenianą przezużytkowników są także głosowe powiadomieniao nadejściu nowych wiadomości. Niezwykle ważnejest wsparcie systemu potwierdzeń odczytu, mniejpopularne w innych systemach.Oprogramowanie zawiera funkcje do tej poryrezerwowane dla zaawansowanych użytkowników.Funkcja Vacation/Autoresponder pozwala na automatycznewysyłanie e-maili, gdy nie możemy na nieodpowiedzieć. Zaimplementowany system filtróworaz wyszukiwania w poczcie przewyższa swoimimożliwościami wiele samodzielnych programówpocztowych. Ogromną zaletą systemu OpenWebmailjest obsługa dodatkowych kont pocztowych poprzezprotokół POP3 bądź IMAP. Wsparcie SSL gwarantujepełne bezpieczeństwo tego rozwiązania. Jest to kolejnazaleta wyróżniająca opisywane oprogramowaniena tle innych systemów.Kolejną zaletą wychwalaną przez użytkowników jestrewelacyjne wsparcie kodowania MIME. Jest to jedynysystem webmailowy w którym ten problem został takdokładnie rozwiązany. Dla większości pozostałychrozwiązań zagadnienia załączników MIME i ich obsługabyły problematyczne. Openwebmail radzi sobie z tymproblemem znakomicie. Przykładowo załączniki graficznesą prezentowane w postaci miniaturek.OpenWebmail posiada wiele ciekawych rozwiązańzaczerpniętych z oprogramowania biurowego typugroupware. Standardowa instalacja zawiera opróczsystemu pocztowego zaawansowany kalendarzpozwalający na umieszczanie notatek, o którychużytkownik pozostanie powiadomiony e-mailem.Dodatkowo instalowany jest aplet ssh pozwalającyna bezpieczne logowanie się do systemu serwera.Ciekawym rozwiązaniem jest interfejs pozwalającyna dostęp do plików umieszczonych w katalogudomowym użytkownika. OpenWebmail aktywujew oddzielnym okienku menedżera plików, pozwalającna zarządzanie zgromadzonymi tam danymi. Plikimogą być w łatwy sposób dołączone do wysyłanychwiadomości, jak i edytowane. Jest to niewątpliwieogromna zaleta tego systemu.SQUIRREL MAILwww.squirrelmail.orgSquirrelMail jest najbardziej zaawansowanymspośród dostępnych systemów opierających swojedziałanie na interfejsie IMAP. Oprogramowanie tozostało napisane w PHP i w większości opiera sięna oferowanych przez ten język rozwiązaniach.W przeciwieństwie do większości pozostałychsystemów o podobnej filozofii, jest on w pełniniezależny od dodatkowego systemu baz danychtypu MySQL czy Postgresql. Użycie PHP niestetyklasyfikuje ten system do zastosowania na serwerachz mniejszą ilością użytkowników ze względuna zwiększoną „konsumpcję” zasobów. Szacuje się,że jest to system mający obsługiwać jednocześniemaksimum 500 kont.Instalacja oprogramowania nie przysparza większychproblemów i w przypadku FreeBSD jest możliwaz poziomu systemu portów. Jedynym wymaganiemjest instalacja systemu IMAP.Interfejs SquirrelMail nie należy do najbardziejrozwiniętych. Możliwości modyfikowania jego wyglądusą również niezbyt szerokie. Nie stanowi to jednakżewiększego problemu, gdyż obsługa pozostajew znacznym stopniu intuicyjna.Lokalizacje oprogramowania są dobrze rozwiniętei przyjazne dla użytkownika. Wsparcie MIME należyrównież do jednego z najlepszych spośród systemówpocztowych, nie jest jednakże aż tak rozbudowane,jak w przypadku OpenWebmaila.Niezwykle dopracowany system pluginów pozwalana rozbudowywanie systemu oraz jednoczesną kontrolęjego „zasobożerności”. Do najpopularniejszychdodatków należą: Autoresponder, Spellcheck orazsystemy kalendarzowe. Dostępne są również dodatkiw postaci edytora HTML, kodowania pgp/gpg, jak i interfejsuNNTP (Network News Transfer Protocol) umożliwiającegodostęp do popularnych grup dyskusyjnych(news). Zaletą jest również dostępność różnego rodzajunakładek filtrujących, jak i eliminujących spam.Zauważalne jednakże są głosy o zwiększonym ryzykuużytkowania opisywanego systemu. W archiwachBugtraq 1 udało mi się znaleźć aż 13 zidentyfikowanychluk bezpieczeństwa.1www.securityfocus.com 10.03.05.72 e-mentor nr 2 (9)


Porównanie systemów obsługi poczty elektronicznej...ZestawienieOpenWebmailDostęp do danych Bezpośredni Interfejs IMAPPrędkość działania Wysoka 2 PrzeciętnaTechnologia Perl (Suidperl) PHPObsługa MIME Zaawansowana DobraEdycja HTML Zaawansowana Opcja -> pluginFiltry Zaawansowane Opcja -> pluginLokalizacje Dobra DobraDysk sieciowy Zintegrowany Opcja -> pluginKalendarz Zintegrowany Opcja -> pluginObsługa kont zdalnych Tak NieObsługa SSL Tak NieAntywirusGotowy interfejs do clamav(darmowy av)Atrakcyjność wizualna Dobra PoprawnaMożliwość oglądania pełnych nagłówków TakLiczba luk 3 bezpieczeństwa 6 21SquirrelMailPodstawowy opcjonalnie jako pluginTakNEOMAILwww.neomail.orgNeoMail jest kolejnym systemem webmailowymo bezpośrednim dostępie do danych pocztowych. Najego podstawie został stworzony opisywany wcześniejOpenWebmail, tak więc wszystkie omawianewcześniej zagadnienia związane z użyciem wyżejwymienionego dotyczą również tego oprogramowania.System ten ceniony jest przez wiele osób za swojąprostotę. NeoMail pełni wyłącznie funkcje systemupocztowego, nie oferując użytkownikom żadnychinnych dodatków. Brak „wodotrysków” oraz bezpośrednidostęp do skrzynek pocztowych stanowiągwarancję prędkości działania.Interfejs jest intuicyjny w obsłudze i przypominaopisywany wcześniej interfejs OpenWebmaila. Cechujego również podobieństwo do Outlooka. Wyglądinterfejsu jest konfigurowalny dzięki implementacjisystemu zarządzania tematami oraz ikonami. Istniejąrównież liczne lokalizacje językowe pakietu.Na szczególną uwagę zasługuje dołączona książkaadresowa. Posiada ona możliwość importowania danychz książek adresowych popularnych programówpocztowych, takich jak: Outlook czy Netscape Mail.Warunkiem jest jedynie możliwość eksportu przezprogram danych do formatu CSV.NeoMail posiada własny system limitowania. Pozwalaon na wprowadzenie ograniczeń dotyczącychliczby wysyłanej poczty, miejsca zajmowanego nadysku itd. Dodatkową zaletą, tak jak i w przypadkuOpenWebmaila, jest znakomita obsługa kodowaniaMIME. Przykładowo pokazywane są miniaturki załączonychobrazków.W archiwach grup dyskusyjnych można jednakżeznaleźć informacje o wadach tego oprogramowania,powodowanych głównie jego prostotą. System miewaproblemy ze zmianą kodowania poczty oraz co ważniejszez prezentacją wiadomości w formacie HTML.POSTACIwww.trlinux.comPostaci jest tureckim systemem webmail (słowo„postaci” oznacza listonosza). System używa interfejsuPOP3/IMAP w celu uzyskania dostępu do danychpocztowych. Oprogramowanie zostało napisanew PHP, wymaga również instalacji systemu baz danych(możliwe MySQL oraz PostgreSQL). Instalacja nieprzysparza większych problemów, jednakże nie jestw pełni zautomatyzowowana.Interfejs programu jest zdecydowanie najatrakcyjniejszyz opisywanych systemów. Użytkownik spotykasię z miłym, stonowanym zestawem kolorystycznym,a obsługa jest intuicyjna. Oprogramowanie w sposób2Prędkość działania znacznie wyróżnia to oprogramowanie na tle innych zbliżony rozwiązań. Możliwy jest również„tuning” systemu. Przy zastosowaniu SpeedyCGI spodziewany wzrost wydajności wynosi 70–80%. Dodatkowo wspieranajest kompresja http, redukująca rozmiar przesyłanych informacji nawet o 90%.3Na podstawie archiwów Bugtraq – www.securityfocus.com 10.03.05.kwiecień 2005 73


e-biznesszczątkowy wspiera możliwości edycji schematów kolorystycznych,jednakże nie jest to szczególnie istotny problem.Dostępnych jest za to wiele wersji językowych.Postaci nie posiada żadnych zaawansowanychfunkcji, poza prostą książką adresową, systememzarządzania linkami oraz notatnikiem.Podczas testów niestety można spotkać się z problemamipodczas konwersji kodowania poczty, cowydaje się wadą programu. System miewał równieżproblemy z załącznikami. Pomimo tych niedogodnościjest to popularne oprogramowanie, ale wymaga wciążdopracowania.systemowi tematów. Dostępne są również licznewersje lokalizacyjne. Pomimo swojej prostotyUebimiau posiada sprawnie działający systemwyszukiwania oraz system zarządzania folderami.Ciekawostką jest możliwość wprowadzenia własnychzasad sortowania poczty. Dodatkową zaletąjest możliwość ustawienia limitów zajmowanegomiejsca na dysku.Niestety UebiMiau nie działa najszybciej (zewzględu parsowanie danych z POP3) oraz tworzysporo dużych plików na dysku (zapisuje danez POP3).ZestawienieNeoMailPostaciDostęp do danych Bezpośredni InterfejsIMAP/POP3Prędkość działania Wysoka PrzeciętnaTechnologia Perl (Suidperl) PHP + SQLObsługa MIME Zaawansowana ProblemyEdycja HTML Brak brakFiltry Brak BrakLokalizacje Dobra DobraDysk sieciowy Brak BrakKalendarz Brak BrakObsługa kont zdalnych Brak brakObsługa SSL Brak BrakAntywirusBrak (ale można na poziomie MTA) Brak (ale można na poziomie MTA)Atrakcyjność wizualna Dobra WysokaMożliwość oglądania pełnych nagłówków NieNieLiczba luk 4 bezpieczeństwa 0 2UEBIMIAUNOCChttp://nocc.sourceforge.netwww.uebimiau.org/UebiMiau jest ciekawym i niezwykle prostymsystemem webmail. Podstawowym założeniem jestjego pełna niezależność od platformy na którejdziała. System ten nie wymaga instalowania żadnychdodatkowych pakietów i opiera się wyłącznie napodstawowych funkcjach PHP. Wszystkie dane są przechowywanena dysku i nie jest wymagane posiadanieżadnego systemu baz danych. Poczta pobierana jestza pośrednictwem serwera POP3. Oprogramowaniewykorzystuje również JavaScript po stronie przeglądarki.Interfejs jest przyjemny oraz intuicyjny w obsłudze.Istnieje możliwość zmiany wyglądu dziękiNOCC jest kolejnym systemem webmail napisanymw PHP opartym o interfejs IMAP/POP3. Oprogramowanienie wymaga żadnego systemu baz danych, zaśwszystkie informacje (wyłącznie ustawienia) zapisujew plikach. Instalacja przebiega bezproblemowo i nieprzysparza problemów. Interfejs jest atrakcyjny wizualniei prosty w obsłudze. Jego wygląd może byćmodyfikowany dzięki systemowi tematów. Podobniejest z wersją językową.Wśród zalet tego rozwiązania wymienia się możliwośćwysyłania poczty poprzez zdalny serwer SMTP,jak i lokalne MTA. Oprogramowanie przeszło pomyślnieMIME Torture Test, co świadczy o pełnej zgodnościze standardami 5 . NOCC radzi sobie również wyśmieniciez pocztą w HTML-u (obsługa XHTML 1.0).4Na podstawie archiwów Bugtraq – www.securityfocus.com 10.03.05.5Test Uniwersytetu Stanowego w Waszyngtonie (dystrybuowany z programem Pine).74 e-mentor nr 2 (9)


Porównanie systemów obsługi poczty elektronicznej...Wśród opinii na temat tego systemu znalezionychw archiwach grup dyskusyjnych przeważało zdanie,że jest to szybki i nieskomplikowany webmail. Wieleosób jego prostotę uważało za ogromną zaletę.ZestawienieUebimiauNOCCDostęp do danych POP3 Interfejs IMAP/POP3Prędkość działania Średnia SzybkaTechnologia PHP + JavaScript PHPObsługa MIME Prawidłowa Prawidłowa (test MTT)Edycja HTML Brak BrakFiltry Brak BrakLokalizacje Dobra DobraDysk sieciowy Brak BrakKalendarz Brak BrakObsługa kont zdalnych Brak BrakObsługa SSL Brak BrakAntywirus Brak (ale można na poziomie MTA) Brak (ale można na poziomie MTA)Atrakcyjność wizualna Wysoka DobraMożliwość oglądania pełnychNieNienagłówkówLiczba luk 6 bezpieczeństwa 0 3SQWEBMAILwww.inter7.com/sqwebmail.htmlSqWebMail jest systemem webmail o bezpośrednimdostępie obsługującym pocztę w formacie Maildir.Oprogramowanie zostało napisane w języku C i działajako skrypt CGI o podniesionych uprawnieniach.Dodatkowo prędkość działania podnosi opcjonalnewsparcie kompresji http.Instalacja nie należy do najprostszych, co potwierdzajączęsto zgłaszane problemy w archiwach grupdyskusyjnych. Dodatkowo po jej przejściu użytkownikspotyka się z wybitnie nieatrakcyjnym interfejsem.Jest on prosty w obsłudze, jednakże w porównaniuz innymi systemami pozostawia wiele do życzenia.Oprogramowanie radzi sobie znakomicie z formatemMIME, prawidłowo formatując wszystkie załączniki.Nie sprawiają mu też problemu wiadomości pisanew formacie HTML. SqWebMail posiada dodatkowowsparcie dla wielu folderów wiadomości.Ciekawostką jest rozbudowany system filtrówdziałających po stronie serwera, znacznie usprawniającpracę programu. Zaletami docenianymi przezużytkowników są również możliwość sprawdzaniapoprawności pisowni (pakiet ispell) oraz wsparcie dlakodowania wiadomości GnuPG.Pakiet posiada także dodatki powiększające jegofunkcjonalność o kalendarz oraz możliwość redagowaniawiadomości w formacie MIME Digest.OpenWebmailSqWebMailDostęp do danych Bezpośredni (Mailfile) Bezpośredni (Maildir)Prędkość działania Wysoka 7 WysokaTechnologia Perl (Suidperl) C (suid)Obsługa MIME Zaawansowana DobraEdycja HTML Zaawansowana BrakFiltry Zaawansowane ZaawansowaneLokalizacje Dobra DobraDysk sieciowy Zintegrowany BrakKalendarz Zintegrowany OpcjaObsługa kont zdalnych Tak NieObsługa SSL Tak NieAntywirus Brak (ale można na poziomie MTA) Brak (ale można na poziomie MTA)Atrakcyjność wizualna Dobra ZłaMożliwość oglądania pełnychTakTaknagłówkówLiczba luk 8 bezpieczeństwa 6 46Na podstawie archiwów Bugtraq – www.securityfocus.com 10.03.05.7Prędkość działanie znacznie wyróżnia to oprogramowanie na tle innych zbliżony rozwiązań. Możliwy jest również„tuning” systemu. Przy zastosowaniu SpeedyCGI spodziewany wzrost wydajności wynosi 70-80%. Dodatkowo wspieranajest kompresja http, redukująca rozmiar przesyłanych informacji nawet o 90%.8Na podstawie archiwów Bugtraq – www.securityfocus.com 10.03.05.kwiecień 2005 75


e-biznesPodsumowanieSpośród opisywanych systemów najciekawszymiwydają się być OpenWebmail, SquirrelMail oraz NOCC.Pierwsze dwa rozwiązania zdecydowanie różnią siępoziomem zaawansowania od trzeciego, tak więcwybór pomiędzy nimi zależy wyłącznie od oczekiwaństawianych systemowi pocztowego.OpenWebmailZdecydowanym plusem jest prędkość działania,zwłaszcza w przypadku dużych skrzynek pocztowych.Ogromną zaletą jest możliwość edycji wiadomościw HTML-u oraz obsługa potwierdzenia odczytu.Wygodna jest również opcja pobierania wiadomościze zdalnych serwerów POP3/IMAP (w dodatku z SSL).Do wyboru Openwebmaila skłaniają także dodatki,takie jak: możliwość oglądania pełnych nagłówków,możliwość edycji adresu nadawcy czy powiadomieniegłosowe o nowej poczcie (zwłaszcza cenne, gdy oknoprzeglądarki jest w tle).Użytkownicy cenią sobie dodatkowo interfejs podobnydo programu MS Outlook i jego intuicyjność.Wadą może być konieczność obsługi Suidperla.SquirrelmailJest znakomitym systemem pocztowym dla osóbpreferujących dostęp do poczty za pośrednictweminterfejsu POP3 bądź IMAP. Jego rozbudowanafunkcjonalność czyni go niemalże tak interesującymoprogramowaniem jak OpenWebmail.NOCCZaleta tkwi w prostocie. Jest to rozwiązanie bardzopodstawowe, jednakże jego funkcje wystarczają w zupełności.Perfekcyjna obsługa MIME oraz wiadomościw HTML-u powoduje, że NOCC posiada wszystkoco powinien posiadać dobry webmail, jednocześnienie zawracając głowy dodatkami. NOCC ceniony jesttakże za prędkość działania oraz „niezaśmiecanie”,będące problemem innych webmaili niewymagającychwsparcia systemu baz danych.Reasumując, OpenWebMail jest zalecany do rozwiązańwymagających większego stopnia zaawansowania,oraz w przypadku pracy na dużych mailboxach.SquirrelMail dla preferujących pośrednictwo serweraPOP3/IMAP. Zaś NOCC w rozwiązaniach mającymi byćnieskomplikowanymi, szybkimi i skutecznymi przyjednoczesnej prostocie.W czasach, gdy czas dostępu do informacji jestkluczową zmienną określająca w wielu branżach konkurencyjnośćsystemy webmail znakomicie spełniająrolę platform informacyjnych. Cieszy więc tak szerokagama produktów oferowanych przez środowisko opensource. Dzięki niej nawet najbardziej wymagającyużytkownicy mogą znaleźć rozwiązanie spełniająceich oczekiwania i korzystać z szybkiego oraz bezpiecznegośrodka komunikacji niemalże z każdegokomputera na świecie.Netografia• www.openwebmail.org• www.squirrelmail.org• www.neomail.org• www.trlinux.com• www.uebimiau.org• www.inter7.com/sqwebmail.html• www.securityfocus.com• archiwa licznych grup dyskusyjnych:http://groups.google.comAutor jest studentem SGH na kierunkach stosunkimiędzynarodowe ekonomiczne, zarządzanie i marketingoraz prezesem zarządu pierwszej polskiej studenckiejfirmy doradczej ConQuest Consulting. Od 1998 r. zajmujesię konsultingiem w zakresie doradztwa strategicznegooraz bezpieczeństwa sieciowego. Od 2000 r.współpracuje z firmą Evip International, świadczącusługi doradcze w zakresie IT.PolecamyWiesław M. Grudzewski, Irena K. HejdukMetody projektowania systemów zarządzaniaWydawnictwo Difin, Warszawa 2004Nowoczesne technologie telekomunikacyjne i informatyczne wpływają na zmianę funkcjonowaniacałych przedsiębiorstw. Powoduje to konieczność modyfikacji działania organizacjitakże, a może przede wszystkim, w sferze zarządzania nimi.Najnowsza książka wydawnictwa Difin autorstwa Wiesława M. Grudzewskiego i Ireny K. Hejdukma na celu zapoznanie czytelnika z wiodącymi rozwiązaniami informatycznymi, wspomagającymizarządzanie przedsiębiorstwem – z systemami klasy MRP, MRP II, ERP, CRM – orazz kryteriami, metodami wyboru i wdrażania tych systemów w praktyce gospodarczej.W publikacji omówiono takie zagadnienia, jak: doskonalenie zarządzania jakością, BusinessReengineering (BPR), systemy klasy MRP, MRPII, ERP, CRM (zarządzanie relacjami z klientem) oraz z zagadnienia z zakresuzarządzania: just-in-time, benchmarking, lean-management i outsourcing.Książka dostępna m.in. na stronach wydawcy: http://ksiegarnia.difin.pl/index.php?id=17176 e-mentor nr 2 (9)


BIP – powszechny dostępdo informacjipublicznejRobert FalkowskiJacek AndziakArtykuł prezentuje problematykę realizacji BiuletynuInformacji Publicznej w kontekście prawa obywateli dopowszechnego dostępu do informacji. Autorzy przedstawilipodstawowe cechy, które charakteryzują Biuletyn, a mianowicie:zawartość informacyjną stron podmiotowych,aspekty informatyczne i zabezpieczanie danych BIP orazanalizę stron podmiotowych na przykładzie powiatów województwazachodniopomorskiego oraz ZachodniopomorskiegoUrzędu Wojewódzkiego i Urzędu MarszałkowskiegoWojewództwa Zachodniopomorskiego, przeprowadzonąw okresie 10–25 lutego 2005 r.Czym jest Biuletyn Informacji Publicznej?Biuletyn Informacji Publicznej 1 to urzędowy publikatorteleinformatyczny, składający się z ujednoliconegosystemu stron w sieci informatycznej. Biuletynzostał stworzony w celu powszechnego udostępnianiainformacji publicznej.Zadania portalu BIP (http://www.bip.gov.pl) sąnastępujące:• zapewnienie obywatelom Polski łatwego dostępudo ważnych informacji publicznych,• udostępnienie podmiotom zobowiązanym dotworzenia własnych stron BIP zbioru informacji,dotyczących Biuletynu Informacji Publicznejoraz sugerowanych rozwiązań praktycznegopodejścia do realizacji Ustawy o dostępie doinformacji publicznej z dnia 6 września 2001 r.(Dz. U. nr 112, poz. 1198).Dostęp do informacji publicznychzawartych w Biuletynie jest możliwypoprzez jego stronę główną, wedługmenu podmiotowego 2 lub przedmiotowego3 albo poprzez podmiotowe stronyBiuletynu 4 .MonikaKaczmarek-ŚliwińskaJakie informacje powinny zawieraćstrony podmiotowe BIP?Na dzień 1 lipca 2003 r. podmioty zobligowane dopublikowania informacji publicznej na mocy Ustawyo dostępie do informacji publicznej powinny zamieścićna swojej podmiotowej stronie BIP informacje określonew odpowiednich artykułach Ustawy o dostępie doinformacji publicznej (z dn. 6 września 2001 r.). Dotycząone zagadnień, takich jak:• status prawny lub forma prawna,• organizacja,• przedmiot działania i kompetencje,• organy i osoby sprawujące funkcje oraz ichkompetencje,• struktura własnościowa podmiotów, o którychmowa w art. 4 ust. 1 pkt. 3-5,• majątek, którym dysponują,• zasady funkcjonowania podmiotów, o którychmowa w art. 4 ust. 1,• tryb działania władz publicznych i ich jednostekorganizacyjnych,• tryb działania państwowych osób prawnych,• tryb działania osób samorządu terytorialnegow zakresie wykonywania zadań publicznychoraz ich działalności w ramach gospodarkibudżetowej i pozabudżetowej• sposoby stanowienia aktów publicznoprawnych,• sposoby przyjmowania i załatwianiaspraw (rysunek 1),• informacja o prowadzonych rejestrach,ewidencjach i archiwach oraz o sposobachi zasadach udostępniania danychw nich zawartych.1Dla określenia Biuletyn Informacji Publicznej w artykule zamiennie używa się skrótu BIP oraz słowa Biuletyn.2Menu podmiotowe to wykaz podmiotów, o których mowa w art. 4 ust. 1 i 2 ustawy, zobowiązanych do udostępnianiainformacji publicznych w Biuletynie Informacji Publicznej.3Menu przedmiotowe to wykaz grup tematycznych, w które są zestawione informacje publiczne udostępniane w BIP,na podstawie ustaw lub ustaw szczególnych.4Podmiotowe strony Biuletynu to takie, na których udostępnia się informacje publiczne, utworzone, utrzymywanei aktualizowane przez podmioty, o których mowa w art. 4 ust. 1 i 2 ustawy.kwiecień 2005 77


e-biznesRysunek 1. Podmiotowa strona BIP prezentująca sposóbzałatwiania sprawŹródło: http://spow.goleniow.bip.pl/public/ 23.02.2005.Zgodnie z art. 6 pkt. 3e Ustawy o dostępie do informacji publicznejpodmioty zobowiązane do tworzenia stron BIP od1 stycznia 2004 r. obowiązane są do udostępniania informacjint. stanu spraw, kolejności ich załatwiania lub rozstrzygania.Prezentacja spraw musi podlegać ograniczeniom zewzględu na zapisy ustaw o ochronie danych osobowych.Każdy podmiot powinien określić, jakie informacje zespraw może zamieścić publicznie, a jakie podlegają wyłączeniuz publikacji. Powinien także zostać określonysposób prezentacji tych spraw. Akty prawne nie precyzujątego. Rozwiązaniem wydaje się być przedstawieniewyżej wspomnianych informacji w sposób tabelaryczny(rysunek 2) lub prezentacja danych po wprowadzeniuodpowiednich informacji uwierzytelniających przez petenta,np. numeru pisma, daty pisma, numeru pesel lubinnych danych identyfikujących sprawę.Rysunek 2. Podmiotowa strona BIP prezentująca kolejnośćzałatwiania sprawŹródło: http://spow.drawskopomorskie.bip.pl/public23.02.2005.Jednymi z podmiotów, na które Ustawa nałożyłaobowiązek udostępnienia informacji publicznej sąm.in. organy samorządu terytorialnego, a wśród nichorgany powiatowe, będące przedmiotem analizyniniejszego artykułu. Obserwacją i analizą objętostrony podmiotowe BIP powiatów województwazachodniopomorskiego oraz ZachodniopomorskiegoUrzędu Wojewódzkiego i Urzędu MarszałkowskiegoWojewództwa Zachodniopomorskiego.Strona podmiotowa, zgodnie z rozporządzeniemw sprawie BIP, powinna zawierać:• logotyp BIP (identyczny z logo strony głównejBIP),• imię i nazwisko, adres, numer telefonu, numerfaksu i adres e-mail osób redagujących podmiotowąstronę Biuletynu,• instrukcję korzystania ze strony podmiotowej,• menu przedmiotowe,• informację o liczbie odwiedzin,• rejestr zmian treści informacji publicznych, zewskazaniem daty, od której zmiany te obowiązują,• informację dotyczącą sposobu dostępu do informacjipublicznych, będących w posiadaniupodmiotu tworzącego podmiotową stronęBiuletynu, a nieudostępnionych w Biuletynie,• opublikowany sposób jej udostępnienia,• moduł wyszukujący.Zgodnie z art. 5 ust. 1 i 2 Ustawy o dostępie do informacjipublicznej prawo do informacji publicznej podlegaograniczeniu w zakresie i na zasadach określonychw przepisach o ochronie informacji niejawnych orazo ochronie tajemnic ustawowo chronionych. Prawo doinformacji publicznej podlega ograniczeniu ze względuna prywatność osoby fizycznej lub tajemnice przedsiębiorcy.Ustawa ta nie wyłącza odpowiedniego stosowaniaprzepisów Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochroniedanych osobowych (Dz. U. z 2002 r. nr 101, poz. 926).Równocześnie przepis art. 5 ust. 3 Ustawy o dostępie doinformacji publicznej wskazuje, iż nie można ograniczyćdostępu do informacji o sprawach rozstrzyganych w postępowaniuadministracyjnym, karnym lub cywilnym, zewzględu na ochronę interesu strony, jeżeli postępowaniedotyczy władz publicznych lub innych podmiotów wykonującychzadania publiczne albo osób pełniących funkcjepubliczne – w zakresie tych zadań lub funkcji.W związku z faktem, iż część informacji ze względuna wykluczenie jawności informacji publicznej nie jestpublikowana na stronach podmiotowych BIP, podmiotzobowiązany jest do podania wykazu tych informacji,zakresu ich wyłączenia, a także przedstawienia podstawywyłączenia. Podmiot zobowiązany jest także dowskazania organu lub osoby, która dokonała wyłączeniajawności, a w przypadku art. 5 ust. 2 (w myśl którego prawodo informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względuna prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy.Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniącychfunkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji,w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji orazprzypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnująz przysługującego im prawa) podaje się podmiot, w któregointeresie dokonano wyłączenia jawności.Na mocy art. 8. ust. 6 podmiot udostępniający informacjęzobowiązany jest do uzupełnienia jej o swojedane, podania tożsamości osoby, która wytworzyła in-78 e-mentor nr 2 (9)


BIP – powszechny dostęp do informacji publicznejformację lub odpowiada za jej treść, podania tożsamościosoby, która wprowadziła ją do zawartości podstronyBIP. Informacja udostępniona w Biuletynie InformacjiPublicznej powinna także zawierać oznaczenie czasuwytworzenia i udostępnienia jej oraz zabezpieczeniamożliwości identyfikacji czasu rzeczywistego udostępnieniainformacji.W zależności od tego, kto w danej jednostce jestwskazany jako odpowiedzialny za treść informacji,na tym ciąży odpowiedzialność za funkcjonowaniew systemie błędnej informacji. Może być to zarównoosoba wytwarzająca daną informację, jak równieżwyznaczona w jednostce organizacyjnej jako osobaodpowiedzialna za treść informacji umieszczonychw podmiotowej stronie BIP tej jednostki. Pracowniktaki ponosi jedynie odpowiedzialność dyscyplinarnąokreśloną w przepisach prawa pracy, za błędne podanieokreślonych informacji.W myśl art. 7 ust. 2 powyższej ustawy, dostęp doinformacji jest bezpłatny z zastrzeżeniem art. 15,który stwierdza, że jeżeli informacja udostępniona nawniosek o udostępnienie wskazuje, że podmiot udostępniającybędzie musiał ponieść koszt jej przekształcenialub przeniesienia na nośnik wskazany we wniosku– podmiot zobowiązany do udostępnienia informacjimoże pobrać opłatę w wysokości odpowiadającejtym kosztom. Podmiot udostępniający informację,do którego wpłynął wniosek, musi poinformowaćwnioskodawcę o fakcie zaistnienia opłaty oraz jejwysokości w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku.Udostępnienie informacji, zgodnie z wnioskiem,następuje po upływie 14 dni od dnia powiadomieniawnioskodawcy, chyba że ten dokona w tym terminiezmiany wniosku w zakresie sposobu lub formy udostępnieniainformacji albo wycofa wniosek.Strona podmiotowa BIP jest stroną administracyjnąi jej charakter jest czysto informacyjny. Nie jest to stronao charakterze komercyjnym. Zgodnie z §12 RozporządzeniaMinistra Spraw Wewnętrznych i Administracjiz dnia 17 maja 2002 r. w sprawie Biuletynu InformacjiPublicznej podmiotowa strona tego Biuletynu nie możezawierać reklam i innych treści o charakterze komercyjnym.Biorąc to pod uwagę, nie wolno zamieszczaćlinków do stron komercyjnych, zamieszczać ogłoszeńi bannerów reklamujących produkty lub działania firmczy też list referencyjnych. Nie można również umieszczaćogłoszeń osób prywatnych, np. o chęci zbycianieruchomości należącej do obywatela. Nie wolnopublikować treści reklamujących firmę prowadzącąlub tworzącą BIP, a tym samym przedstawiać w różnejformie treści marketingowych.Podmiotowe strony BIPa kwestie informatycznePodmiotowa strona BIP nie może być oparta o budowęklasycznej strony statycznej, ponieważ powinnazapewniać publikowanie, gromadzenie, wyszukiwanie,aktualizowanie w oparciu o mechanizmy bazodanowe.Takie rozwiązanie narzuca realizację publikacji treściwyszukiwanych jako odpowiedzi na pytania kierowanedo bazy, wykorzystanie przy budowie zapytań z kreatorówraportów i graficznych interpretacji odpowiedzi,przeprowadzanie analiz danych w zakresie specjalniezbudowanych procedur systematyk opracowanych dladanego podmiotu czy zadania publicznego.Do tworzenia stron Biuletynu należy stosowaćoprogramowanie wykorzystujące rozwiązania bazodanowe,umożliwiające rejestrowanie zmian w treścidokumentów, uwierzytelnianie użytkowników orazfunkcjonalności wymagane ustawą. OprogramowanieCMS/CMF (Content Management System/Content ManagementFramework) stosowane do tworzenia stronBiuletynu musi spełniać wszystkie wymogi ustawyi rozporządzenia. Istotnym aspektem jednakże jest to,że część oprogramowania typu CMS/CMF dostępnegoniekomercyjnie wymaga umieszczenia na tworzonychstronach informacji o tym oprogramowaniu. Dlategonależy zwrócić uwagę na licencję, na której takieoprogramowanie jest rozpowszechniane.Podmiotowe strony BIP, uwzględniając ich cechyorganizacyjno-techniczne, powinny być wydzielonez aktualnego serwisu internetowego podmiotuw taki sposób, aby zapewnić dostęp do nich za pomocąumiejscowionego na stronie głównej serwisuinternetowego przycisku ekranowego ze znakiemBiuletynu. Powinny także zawierać przycisk ekranowyz podłączonym adresem URL strony głównej portaluBIP. Podmiotowa strona BIP powinna być umieszczonana serwerze podmiotu lub innym serwerze, któremupowierzono obsługę podmiotu.W związku z rozwiązaniem ustawowym w zakresietechnicznej realizacji budowy strony głównej portaluBIP, wynikającym z art. 9 ust. 1 oraz art. 9 ust. 2, nieistnieje żadne ograniczenie techniczne w realizacjipodmiotowych stron BIP. W związku z tym, każderozwiązanie spełniające standardy wynikającez rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznychi Administracji z 17 maja 2002 r. jest rozwiązaniemprawidłowym i może zostać przyjęte do podłączeniajako właściwe po uprzednim przesłaniu drogą elektronicznąoświadczenia rejestracyjnego BIP do redakcjiportalu (na adres bip@mswia.gov.pl).Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracjinie zajmuje się wybieraniem, w jakikolwiek sposób,firm wykonujących strony podmiotowe BIP, nie przewidzianorównież przyznawania homologacji takimfirmom. MSWiA wykonuje jedynie działania ściśleokreślone w Ustawie o dostępie do informacji publicznej.Tworzy stronę główną BIP, nie ma natomiast ustawowychkompetencji do organizacji prac związanychz tworzeniem stron podmiotowych BIP. Nie ma równieżustawowej delegacji do wydawania zezwoleń bądźkoncesji, czy też rekomendowania firm realizującychstrony podmiotowe BIP. Przy wyborze takiej firmynależy przede wszystkim mieć na uwadze, czy jestona w stanie spełnić wymagania i standardy określonew rozporządzeniu w sprawie BIP. MSWiA nie ponosirównież odpowiedzialności za treść stron podmiotowychBIP, dokonuje jedynie podłączenia do portalustrony głównej BIP na zasadach określonych Ustawąo dostępie do informacji publicznej (art. 9 ust.1).kwiecień 2005 79


e-biznesRozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznychi Administracji z 17 maja 2002 r. dopuszcza możliwośćumieszczania podmiotowych stron BIP na serwerachświadczących obsługę internetową danego podmiotui niebędących jego własnością.W związku z tym dopuszczone jest rozwiązanie nabazie umowy stron do świadczenia usługi hostingupodmiotowej strony BIP.Podmiot realizujący zabezpieczenie techniczne musizapewnić dostępność do stron BIP w pełnej ciągłościfunkcjonalnej. Oznacza to, że na mocy §18 RozporządzeniaMinistra Spraw Wewnętrznych i Administracjiw sprawie Biuletynu Informacji Publicznej system musibyć chroniony modułem bezpieczeństwa.Przy budowie bezpieczeństwa ośrodków BIP należyuwzględnić takie elementy, jak:• wykorzystanie mechanizmów wbudowanychw systemy operacyjne, tj. polityka haseł dostępui ich uszczegółowiony poziom w zależności odfunkcji użytkownika serwisu;• kontrolowanie sesji połączeniowych na poziomieportów realizujących poszczególne serwisy, np.przekierowanie standardowych portów usług(np. UDP, TCP, FTP na inny port – dalszy);• kontrolowanie ruchu na styku ośrodka, a dostępudo internetu na danym porcie (realizacjaprogramowa lub sprzętowa);• realizacja bezpiecznych połączeń z wykorzystaniemalgorytmu SSL z odpowiednio długimkluczem sesji w zakresie szyfrowania pocztypobieranej (POP3, POP2 i IMAP), poczty wysyłanej(SMTP), szyfrowanie połączeń WWW;• SSH – szyfrowanie zdalnej sesji;• VPN – technologia wirtualnych kanałów połączeńsieci, czyli szyfrowania z tunelowaniem,jako łączenia odległych sieci LAN lub pojedynczychklientów przez wirtualny tunel w celuzapewnienia poufności przesyłanych danych;• używanie szyfracji danych w zakresie przesyłaniainformacji na poziomie panelu administratoraz wykorzystaniem np. protokołu PGP;• użytkowanie systemów IDS-owych pozwalającychna przeprowadzanie sesji nadzoru działaniaintruzów systemu oraz dziwnych zachowańużytkowników;• techniki „zapór ogniowych”;• tworzenie redundantnych połączeń styku z internetem;• zapewnienie analizy raportów systemowychz powiadomieniem;• odpowiednia polityka zrealizowana w zakresiemożliwości routerów brzegowych realizującychusługi połączeniowe.Powyższe rozporządzenie (§19) nakłada na administratoraserwisu, gdzie została osadzona podmiotowastrona BIP oraz portalu BIP, wykonywanie działalnościarchiwizacyjnej w zakresie zawartości treści stronyoraz jej układu na nośniki zewnętrzne, czyli niezintegrowanebezpośrednio ze strukturą dysku, na którymumiejscowiona została podmiotowa strona serwisuBIP. Dopuszcza się rozwiązania archiwizacyjne oparteo ZIP-y, JAZZ-y, nośniki MO-magnetooptyczne, tasiemkistreamerów DAT oraz płyty CD-RW, zewnętrzne dyskitwarde, oraz inne rodzaje pamięci masowej.Analiza podmiotowych stron BIPJak wcześniej wspomniano, obserwacją i analiząobjęto strony podmiotowe BIP powiatów województwazachodniopomorskiego (21 stron podmiotowych)oraz Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego(1) i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego(1). Obserwacje witryn internetowychprowadzono w okresie od 10 do 25 lutego 2005 r. Adresypodmiotowych stron BIP podmiotów objętych analiząpobrano z http://www.bip.gov.pl oraz http://www.um-zachodniopomorskie.pl.Każdej cesze analizowanych stronBIP przyznawano wartość „1” w przypadku, gdy badanacecha wystąpiła lub wartość „0”, gdy nie zaobserwowanobadanej cechy. Autorzy niniejszej analizy zauważyli, iżwiele podmiotów realizujących podmiotowe strony BIPniektóre informacje umieszcza w odnośnikach i nieułatwiającychich odnalezienia. Stąd, być może, wynika brakmożliwości odszukania badanych cech na niektórychstronach podmiotowych.Wśród badanych cech zaobserwowano znacznezróżnicowanie w poziomie ich występowania, toznaczy część cech reprezentowana jest we wszystkichobserwowanych witrynach, aczkolwiek niektóre cechywymagane Ustawą nie zostały odszukane na stronachpodmiotowych w trakcie analizy.W 100% badanych stron podmiotowych wystąpiłynastępujące cechy:• logo (znak graficzny) BIP,• moduł wyszukujący,• przedmiot działania i kompetencje,• organy i osoby sprawujące funkcje i ich kompetencje,• zasady funkcjonowania podmiotów.Podmiotowa strona BIP powinna zawierać dane osóbją redagujących. O ile analizowane podmiotowe stronyBiuletynu w 91,30% prezentują imię i nazwisko osobyredagującej, w 89,96% numer jej telefonu i w 82,61% adrese-mail, o tyle już adres osoby redagującej znaleziono na69,57% stron podmiotowych, a numer faksu znajdowałsię tylko w 43,48% badanych witryn. Ponad 80% badanychstron podmiotowych zawiera rejestr zmian treściinformacji publicznych (82,61%), natomiast na znaczniemniejszej liczbie stron odnaleziono instrukcję korzystaniaz podmiotowej strony BIP (69,57%) oraz informacjędotyczącą sposobu dostępu do informacji publicznych(60,87%). Znaczny odsetek obserwowanych stron podmiotowych(91,3%) zawiera informację o statusie prawnymlub formie prawnej, a 95,65% podmiotów prezentujeswoją organizację (rysunek 3). W 91,3% obserwowanychprzypadków strony podmiotowe BIP zawierają informacjęo trybie działania osób samorządu terytorialnego w zakresiewykonywania zadań publicznych i ich działalnościw ramach gospodarki budżetowej i pozabudżetowejoraz o sposobach przyjmowania i załatwiania spraw.Zamieszczony niżej rysunek 3 przedstawia przykładowąstronę podmiotową BIP, zawierającą informacje dotyczące80 e-mentor nr 2 (9)


BIP – powszechny dostęp do informacji publicznejorganizacji starostwa. Poza nazwą wydziału lub stanowiskaoraz nazwiskiem osoby dyrektora umieszczonotakże linki do zadań realizowanych przez poszczególnewydziały. Niestety, jak widać na poniższym zrzucie ekranu,linki prowadzą do stron pozbawionych informacji. W takimprzypadku zasadnym byłoby nie umieszczać linków,jeżeli osoby odpowiedzialne za stronę podmiotową niezadbały o jej zawartość informacyjną.Rysunek 4. Podmiotowa strona BIP z informacją pozbawionądanych autora dokumentu, osoby udostępniająceji ostatnio modyfikującej stronęRysunek 3. Podmiotowa strona BIP prezentująca schemat organizacyjnystarostwa oraz podstrona niezawierająca informacjio zadaniach przykładowego wydziału w strukturze starostwaŹródło: http://spow.drawskopomorskie.ibip.pl/public/23.02.2005.PodsumowanieŹródło: http://spow.gryfice.ibip.pl/public/ 23.02.2005.Uchybienia występują także w kwestii oznaczeniainformacji udostępnianych w Biuletynie. Wspomnianywcześniej art. 8 ust. 6 Ustawy o dostępie do informacjipublicznych określa cechy, jakimi powinna być opatrzonainformacja znajdująca się na stronie podmiotowejBIP. Niestety, częstą praktyką jest niezamieszczanienp. danych autora informacji czy też oznaczenia czasujej wytworzenia (rysunek 4).Badane podmioty w 73,91% przypadków prezentująna swoich stronach podmiotowych majątek, którymdysponują, a 82,61% podmiotów umieszcza informacjęo prowadzonych rejestrach, ewidencjach i archiwachoraz o sposobach i zasadach udostępniania danychw nich zawartych. Informację o sposobach stanowieniaaktów publicznoprawnych odnaleziono na stronachpodmiotowych BIP 69,57% badanych podmiotów.W trakcie obserwacji podmiotowych stron BIPodnotowano znaczne trudności w odnalezieniu informacjinieopublikowanych ze względu na wykluczeniejawności informacji publicznej. W przypadku podaniawykazu tych informacji oraz podmiotu, w któregointeresie dokonano wyłączenia jawności (art. 5 ust.2) na żadnej z obserwowanych stron podmiotowychnie odnaleziono wspomnianych informacji. Pozostałecechy związane z informacjami nieopublikowanymi zewzględu na wykluczenie jawności informacji publicznejprezentowane były w sporadycznych przypadkachi dotyczyły: podania zakresu wyłączenia – 4,35%(1 strona podmiotowa), wskazania organu lub osoby,która dokonała wyłączenia jawności (4,35% – 1 stronapodmiotowa) oraz podania podstawy wyłączenia(13,04% – 3 strony podmiotowe).Obserwacje witryn stron podmiotowych BIP powiatówwojewództwa zachodniopomorskiego orazZachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiegoi Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiegopokazały, iż wszystkie podmioty spełniająpodstawowy wymóg Ustawy o dostępie do informacjipublicznych. Podmioty te jednakże w różnym stopniuwypełniają obowiązek udostępniania informacji. Takżejakość stron podmiotowych oraz rozwiązania techniczneprzyjęte w procesie ich tworzenia pozostawiająwiele do życzenia – często układ treści jest nieprzyjaznyużytkownikowi, przez co informacja, która prawdopodobniejest zamieszczona w serwisie, staje się trudnalub niemożliwa do odnalezienia.Obserwacje stron podmiotowych realizowane byłyjednorazowo, po raz pierwszy. Autorzy zamierzająprzeprowadzić podobne obserwacje, aby zaobserwowaćzmiany zachodzące w realizacji Ustawy przez badanepodmioty województwa zachodniopomorskiego.Monika Kaczmarek-Śliwińska. Pracownik naukowyWydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Koszalińskiej,zrealizowała rozprawę doktorską na temat Internet jakonarzędzie public relations przedsiębiorstw w okresie transformacjiw Polsce (Akademia Ekonomiczna w Poznaniu, 2005).W sferze zainteresowań naukowych autorki, poza publicrelations, znajduje się także obszar gospodarki cyfrowej,socjotechniki oraz polityki. Szczególną wagę przywiązujedo łączenia teorii z praktyką.Jacek Andziak i Robert Falkowski. Studenci III rokuWydziału Przedsiębiorczości w Kołobrzegu ZachodniopomorskiejSzkoły Biznesu w Szczecinie (kierunek: informatykai ekonometria). W sferze zainteresowań naukowychautorów znajdują się informatyka, e-biznes oraz naukiekonomiczne.Bibliografia i netografia dostępne sąw wersji internetowej czasopisma.kwiecień 2005 81


e-biznesPolecamyCRM GigaCon, 12 maja 2005 r., WarszawaCelem konferencji jest przedstawienie specyficznego know--how w obszarze sprzedaży, marketingu i IT oraz narzędzikoniecznych do zaprojektowania firmowych procesów,procedur i systemów zorientowanych na klienta.Podczas konferencji, w trzech równoległych sesjach, przedstawionezostaną różnorodne prezentacje, w tym case studywielu ważnych wdrożeń CRM w Polsce. Zostanie podjętapróba udzielenia odpowiedzi na pytanie: dlaczego odsetekudanych wdrożeń CRM nie przekracza 40% oraz w jaki sposóbfirma powinna przygotować się do jego wdrożenia, abyzakończyło się sukcesem i przyniosło wymierne korzyści?Sesje tematyczne:• Zarządzanie projektami CRM;• Integracja systemów CRM i ERP;• Obsługa klienta, komunikacja i budowanie lojalności;• e-CRM, e-Business, e-Commerce;• Outsourcing CRM;• Analityczny CRM, analiza danych klientów, planowanie,strategia;• CallCenters – integracja z CRM;• Partner Relationship Management;• Obsługa sieci handlowców;• e-Płatności;• Sprzedaż mobilna;• Obsługa kampanii reklamowych;• CRM dla małych i średnich przedsiębiorstw.Więcej informacji:http://www.konferencje.software.com.pl/crm/pl/index.phpKomputer – przyjaciel czy wróg?12–13 maja 2005 r., MiędzyzdrojeKomputer towarzyszy człowiekowi od blisko 60 lat! Jestsprawą dyskusyjną, czy to długi czy krótki czas... Jednakz okazji tego swoistego jubileuszu warto zastanowić się nadtytułowym pytaniem ósmej już konferencji z cyklu ProblemySpołeczeństwa Globalnej Informacji – czy komputer możnauważać za przyjaciela czy wroga? Czy jest pomocą, czy teżbywa zagrożeniem dla człowieka?Tematyka konferencji obejmuje następujące zagadnienia:• Wsparcie informatyczne różnych obszarów życia w ujęciuindywidualnym i społecznym;• Komputer – uwolnienie od monotonnych prac i stratyczasu?• Informatyzacja a bezrobocie;• Sztuczna inteligencja – zamiast człowieka?• Pozytywne i negatywne aspekty internetu;• Oblicza gier komputerowych;• Uzależnienie od komputera;• Ergonomia pracy z komputerem;• Przestępstwa komputerowe – nieodłącznym zjawiskiemw społeczeństwie informacyjnym;• Technologie multimedialne – nowe aspekty wizualno--emocjonalnej komunikacji.Więcej informacji:http://iiwz.univ.szczecin.pl/zsgi/konf/konf.htmlKrajowa Konferencja Bazy Danych:Aplikacje i Systemy, BDAS’200530 maja–2 czerwca 2005, UstronieOrganizatorzy konferencji zapraszają do przedstawiania propozycjireferatów dotyczących szeroko rozumianej tematykibaz danych. W szczególności przewidują ukierunkowanietematyki na następujące zagadnienia:• Architektura baz danych,• Użytkowanie baz danych,• Systemy baz danych i bazy wiedzy,• Bezpieczeństwo baz danych.Więcej informacji: http://www.bdas.plXII. Ogólnopolska KonferencjaSieci Komputerowe 200522–24 czerwca 2005 r., ZakopaneKonferencja Sieci Komputerowe, organizowana przez InstytutInformatyki Politechniki Śląskiej i Komitet Informatyki PolskiejAkademii Nauk, będzie poświęcona sieciom komputerowymz uwzględnieniem tematyki sieci przemysłowych orazproblemów rozproszonych systemów sterowania. Przewidujesię ukierunkowanie tematyki konferencji na następującezagadnienia:• Nowe technologie: nano i kwantowe;• Nowe technologie związane z sieciami komputerowymi;• Podstawy budowy i oprogramowania sieci komputerowych;• Zastosowanie sieci komputerowych;• Bezpieczeństwo informacji w systemach rozproszonych.Więcej informacji: http://sieci.iinf.polsl.gliwice.plWięcej informacji nt. najbliższych konferencji z e-biznesu – w wersji internetowej czasopismaSerwis Polskiego Portalu RozwojuPolski Portal Rozwoju (PlDG – Poland Development Gateway) jest elementem międzynarodowej inicjatywy Banku Światowegooraz Development Gateway Foundation, którą zainicjowano w 2000 r.Misją Polskiego Portalu Rozwoju jest udział w propagowaniu nowatorskiego i efektywnego sposobu wykorzystaniainternetu oraz nowoczesnych technologii komunikacji i informacji (ICT – Information and Communication Technologies)w społeczeństwie, gospodarce i administracji. Portal jest zbiorem zasobów informacyjnych o dostępnych technologiachoraz rozwiązaniach technicznych, prawnych i organizacyjnych z zakresu e-rozwoju w Polsce i na świecie.Intencją twórców portalu jest jego głębokie zorientowanie na zagadnienia związane z elektroniczną administracją (eGovernment),edukacją na odległość (eLearning) oraz gospodarką opartą na wiedzy (Knowledge Based Economy). Celem PlDG jest równieżzapewnienie synergii pomiędzy środowiskami zaangażowanymi w proces kreowania zmian ekonomicznych, społecznychi kulturowych poprzez stosowanie elektronicznych narzędzi i systemów. Więcej informacji: http://www.pldg.pl82 e-mentor nr 2 (9)


W poszukiwaniu istotyedukacji permanentnejDaniel KorzanPrzemiany zachodzące w trybie życia, w formachi sposobach komunikowania się, rodzące się społeczeństwoinformacyjne powodują swoiste implikacje w procesachedukacyjnych. Narodziny sieci komputerowych i internetudokonały przełomu, który porównać można jedynie z wynalezieniemdruku. Pewien okres użytkowania nowychtechnologii pozwoli dopiero ocenić ogromny wpływ, jaki zesobą niosą dla pojedynczych osób i całej ludzkości 1 .Dynamika przemian społecznych rodzi stałą koniecznośćdoskonalenia, rozwijania kompetencji,a także coraz częściej rekwalifikacji, zmusza osobydorosłe do podejmowania wysiłków edukacyjnychw różnych formach.Zjawisko to zauważalne jest nie tylko w praktycepedagogicznej, ale także silnie nakreślone w literaturzei raportach przygotowywanych dla struktureuropejskich czy np. UNESCO.Tempo zmian społecznych, gospodarczych spowodowałopojawienie się kolejnych pojęć w edukacji XXi XXI wieku – wymusza edukację ciągłą, ustawiczną,permanentną, dążącą do uczenia się przez całe życie(lifelong learning).Szczególnemu procesowi ewolucji podlega przedewszystkim edukacja zdalna, a zwłaszcza jej nowoczesneformy, zwane kształceniem elektronicznym.Stanowią one, wydawać by się mogło, idealną postaćzdobywania nowych kwalifikacji bądź ich doskonalenia,szczególnie dla osób aktywnych, pracującychczy dużo podróżujących, a także osóbniepełnosprawnych.W kolejnych artykułach autor dokonujeprób prezentacji specyfiki edukacji permanentnejoraz jej implikacji dla prac i dokumentóworganizacji oraz struktur europejskich,a także Narodów Zjednoczonych.Kształcenie dorosłych, pełniące niegdyś rolę zastępcząo charakterze kompensacyjnym, staje sięobecnie popularną formą aktywności edukacyjnej.Rozwój kultury, rosnące wymagania i motywacje,a także coraz większa dostępność wspierana nowymitechnologiami powodują jej upowszechnianie się. Jakpisze Józef Półturzycki: Kształcenie ustawiczne staje sięnie tylko celem, ale także podstawową formą realizacjinowoczesnej edukacji 2 .W poszukiwaniu definicjikształcenia ustawicznegoPoszukując w literaturze wyjaśnienia terminu „edukacjadorosłych” (adult education) często napotykamyna utożsamienie go z terminem „kształcenie ustawiczne”.Literatura pedagogiczna (ściślej: andragogiczna)wyraźnie precyzuje obydwa pojęcia 3 . Zarówno samtermin, jak i pojęcie dorosłości jest w różnych kulturachoraz krajach inaczej rozumiane i przypisuje sięim różne znaczenia.Powołując się na Leksykon tematyczny PWNPedagogika przyjąć należy, że „oświata dorosłych”to działalność mająca na celu zapewnienie młodzieżyw wieku poszkolnym i dorosłym możliwości zaspokajaniapotrzeb i zainteresowań kulturalnych, uzupełniania i poszerzaniakwalifikacji, wzbogacania wiedzy i rozwijaniaumiejętności (...) 4 .Według tegoż leksykonu oświata dorosłych ma dospełnienia dwie zasadnicze funkcje:• kompensacyjną, polegającą na upowszechnianiuwymaganego wykształceniawśród tych, którzy nie uzyskali gow odpowiednim wieku;• właściwą, polegającą na rozszerzeniu posiadanegowykształcenia (...) 5 .1D. de Kerckhove, Inteligencja Otwarta, Wyd. MIKOM, Warszawa 2001, s. 234.2J. Półturzycki, Andragogika jako dyscyplina akademicka, [w:] Wyzwania współczesnej edukacji dorosłych. Andragogika jakoprzedmiot akademicki, A. Fabiś (red.), Górnośląska Wyższa Szkoła Pedagogiczna im. Kardynała Augusta Hlonda w Mysłowicach,Mysłowice-Zakopane 2004, s. 17.3E. Dragosz-Zabłocka, R. Piwowarski, Edukacja dorosłych w latach 1990-1994, Instytut Badań Edukacyjnych, Warszawa1996.4B. Milerski, B. Śliwerski (red.), Leksykon tematyczny PWN Pedagogika, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000,s. 142.5Ibidem.kwiecień 2005 83


kształcenie ustawiczneZdaniem J. Półturzyckiego natomiast przez „edukacjędorosłych” należy rozumieć system działań edukacyjnychw różnych formach i zakresach wobec osób dorosłychróżnego wieku, zawodu i środowiska 6 . Treść edukacjistanowią różne dziedziny wiedzy kultury i aktywnościczłowieka, w formach szkolnych i akademickich,pozaszkolnych oraz samokształceniowych. Edukacjadorosłych stanowi część edukacji permanentnej i realizujejej cele we właściwych dla dorosłych formach aktywnościintelektualnej 7 .W poszukiwaniu swoistościkształcenia ustawicznegoEksperci wyodrębnili w edukacji dorosłych pięćpodstawowych elementów ją tworzących:• edukacyjna aktywność dorosłych w procesiekształcenia i wychowania;• istota organizowania aktywności edukacyjnejdorosłych;• cele aktywności edukacyjnej dorosłych;• profesjonalny zakres działalności i akademickadyscyplina zajmująca się teoretycznie kształceniemdorosłych;• specyficzny teren działania środowiskowegoi socjalnego 8 .Termin „edukacja dorosłych”, podobnie jak kształcenieustawiczne, może przyjmować różne znaczenia.Pod hasłem „edukacja permanentna” w Leksykonietematycznym PWN Pedagogika znajdujemy następującądefinicję: stałe odnawianie i doskonalenie kwalifikacji ogólnychi zawodowych; współczesny model edukacji, zgodniez którym kształcenie nie ogranicza się do okresu naukiw szkole, lecz trwa w różnych formach, przez całe życie 9 .Warto zwrócić uwagę, że koncepcja edukacji permanentnejpodważa tradycyjny pogląd o podziale życiana okres przygotowawczy i okres dojrzałej aktywnościspołeczno-zawodowej, w którym zostają spożytkowanerezultaty wcześniejszej nauki; szkoła jest – w myśl tej koncepcji– jedynie pierwszym ogniwem procesu kształcenia,przygotowującym jednostkę do dalszej, stałej aktywnościedukacyjnej 10 .Do takiego stanu rzeczy dodatkowo przyczynia sięsytuacja społeczna. Stale rosnące wymagania, postęptechnologiczny zmuszają uczestników procesówedukacji permanentnej do podejmowania wysiłkówedukacyjnych, natomiast władze wielu krajów dodokonywania zmian w modelach kształcenia, podporządkowanychzałożeniom edukacji permanentnej,polegających m.in. na tworzeniu nowych, zinstytucjonalizowanychform kształcenia dorosłych.W świetle literatury andragogicznejLiteratura podaje, że kształcenie ustawiczne jestideą zakładającą kształcenie i wychowanie człowiekaprzez całe życie. W innym ujęciu jest to potrzebai cecha charakteryzująca współczesnego człowieka,warunkująca rozwój jego zdolności, śledząca zmianyw społeczeństwie i świecie, a także wszechstronnyrozwój osobowości w ciągu całego życia. Przyjmujesię także, że edukacja permanentna oznacza kształcenie,którego celem jest podtrzymanie lub ciągłerozwijanie wiedzy i umiejętności zawodowych.Taką właśnie tezę przyjęli autorzy francuskiegosłownika Dictionnaire de la langue français 11 , zakładając,że termin ten po raz pierwszy pojawił się w piśmiennictwiepedagogicznym w 1958 roku.Jak podkreśla P. Lengrand podstawową zasadąkształcenia ustawicznego jest zachowanie ciągłościi systematyczności procesu uczenia się. Ciągłośćowa jest gwarantem stałego rozwoju, chroniąc jednocześnieprzed dezaktualizacją zdobytej wcześniejwiedzy 12 .Przyjmuje się, że aby urzeczywistniać idee oświatyustawicznej, należy podjąć wysiłki w następującymzakresie:• rozwój edukacji dorosłych, która zaspokajałabypotrzeby aktualizowania wiedzy i stałabysię terenem wypracowania metod kształcenianietradycyjnego;• dokonania zmian w nauczaniu podstawowym,w celu wysunięcia w nim na pierwsze miejscekonieczności wyrobienia u uczniów nawykuuczenia się (i wdrożenia do samokształceniai edukacji permanentnej);• przygotowania zmian systemu kształcenia nauczycieli,z założeniem przekształcenia nauczycieliz dawców wiedzy na kierujących procesemuczenia się 13 .Opracowaniem odnoszącym się ściśle do edukacjiustawicznej jest raport przygotowany pod kierunkiemE. Faure’a 14 . Zawiera on potrzeby i kierunki rozwojuoświaty w różnych krajach.Międzynarodowa komisja, powołana przez UNESCO,przyjęła, że edukacja stanowi najszerszą działalnośćo spójnym charakterze, podejmowaną w celu przekazywaniawiedzy, kształcenia umiejętności, rozwijania6J. Półturzycki, Przemiany i perspektywy edukacji dorosłych, „Edukacja Dorosłych”, nr 1, 1993, s. 19.7Ibidem.8J. Półturzycki, Edukacja dorosłych w poglądach ekspertów. „Edukacja Dorosłych”,, nr 1, 1995, s. 13.9B. Milerski, B. Śliwerski (red.), Leksykon tematyczny PWN Pedagogika, op.cit., s. 55.10Ibidem.11R. Petit, Dictionnaire de la langue français. Paris 1990, za: E. Dragosz-Zabłocka, R. Piwowarski, Edukacja dorosłychw latach 1990-1994, Instytut Badań Edukacyjnych, Warszawa 1996, s. 4-5.12P. Lengrand (red.), Areas of Learning Basie of Lifelong Education, UNESCO Institute for Education and Pergamon Press,Oxford 1986.13J. Półturzycki, Edukacja ustawiczna a rozwój i przemiany dydaktyki, „Rocznik Andragogiczny”, Warszawa-Toruń 2000, s. 20.14E. Faure (red.), Uczyć się aby być, PWN, Warszawa 1975.84 e-mentor nr 2 (9)


W poszukiwaniu istoty edukacji permanentneji doskonalenia człowieka we wszystkich działaniachw ciągu całego życia. Uznano, że edukacja jest zarównocelem, jak i środkiem rozwoju, gdyż natura człowiekadeterminuje go do stałego wychowywania.Zadanie to jest w stanie spełnić może jedyniekształcenie realizowane permanentnie. Specjaliścizgodnie uznali edukację permanentną nie jako systemani szczebel kształcenia, a jako nadrzędną zasadę,na której powinna być oparta oświata zarównow całości, jak i poszczególnych jej członach.Pedagogiczne piśmiennictwo amerykańskie, zgodnieprzyjmując za J.B. Holdenem, stawia oświaciedorosłych sześć głównych zadań, wymagającychpermanentnej, stałej i systematycznej realizacji:• edukacja wszystkich tych osób, które nie mająobowiązkowego minimum wykształcenia;• umożliwienie dorosłym ukończenie średniejszkoły ogólnokształcącej lub zawodowej;• przygotowanie dorosłych do uczenia się w wyższychszkołach technicznych lub rolniczychw celu zdobycia odpowiednich kwalifikacjizawodowych;• niezawodowe kształcenie dorosłych oraz prowadzenieporadnictwa w różnych dziedzinachi przygotowanie do właściwego wykorzystywaniawolnego czasu;• zwiększanie efektywności kształcenia dorosłychna poziomie wyższym, doskonalenienauczycieli edukacji dorosłych, doskonaleniezawodowe dorosłych;• systematyczne wprowadzanie doświadczeń innychkrajów, ze szczególnym uwzględnieniemich specyfiki społeczno-politycznej 15 .Idee kształcenia ustawicznego obecne są w poglądachwybitnych humanistów i pedagogów od wieków,co podkreśla R.J. Kidd. Edukacja, obejmując całeżycie człowieka, pozwala na rozwinięcie obszarówzaniedbanych na wcześniejszych etapach edukacji.R.J. Kidd na bazie swoich rozważań wyróżnił trzywymiary kształcenia ustawicznego:• kształcenie w pionie,• kształcenie w poziomie,• kształcenie w głąb 16 .Za kształcenie w pionie uznał kolejne szczebleedukacji szkolnej: od przedszkola, przez szkołępodstawową, średnią, po studia wyższe i kształceniepodyplomowe. Zwrócił tu szczególna uwagę nadrożność systemów i dostępność do edukacji.Kształcenie poziome ma na celu, zdaniem R.J. Kidda,zapewnienie poznania różnych dziedzin życia,nauki i kultury, niezależnie od pionowej ścieżki edukacyjnej.Podkreślił tu szczególną rolę indywidualnejaktywności człowieka, wdrażania do samokształceniai funkcjonowania pozaszkolnych instytucji o charakterzeoświatowym.Jako kształcenie w głąb określił R.J. Kidd natomiastaktywność edukacyjną, związaną ściśle z jakościąedukacji, wyrażającą się w bogatej motywacji do zdobywaniawiedzy, zdolnościach samokształceniowych,stylu życia zgodnym z ideami kształcenia ustawicznegoi twórczym, kulturalnym spożytkowaniem czasu wolnego.Wymiar ten, zdaniem Kidda, zależy od samychuczestników procesów edukacji permanentnej 17 .Edukacja ustawicznaw optyce współczesnościWe współczesnym świecie i nowocześnie postrzeganymsystemie edukacji ustawicznej, edukacja dorosłychzajmuje szczególne miejsce. Jest istotną częścią tegosystemu. Obejmuje różne etapy w życiu człowieka, nietylko okres produkcyjny i okres stabilizacji, ale takżeokres przedemerytalny czy emerytalny. Każdy z tychokresów charakteryzuje się odmiennymi potrzebamioraz problemami oświatowymi, wychowawczymi,społecznymi i opiekuńczymi. Zgodnie z założeniamikształcenia ustawicznego każdy człowiek ma prawo donauki w różnym okresie życia, a władze oświatowe mająobowiązek zapewnić różne jej formy, pomoc i opiekę.Ustawiczność w edukacji oznacza także integracjęwszelkich oddziaływań wychowawczych, formalnychi nieformalnych, kształcenia programowego i samokształcenia.Kształcenie ustawiczne przez naukę,pracę, współdziałanie społeczne i uczestnictwow kulturze doskonali ludzi dorosłych, rozszerzajednocześnie działalność oświatową, wprowadzającją do wszystkich dziedzin aktywności intelektualnej,kulturalnej i społecznej człowieka.Kształcenie ustawiczne powinno wykluczaćwszelkie bariery i selekcje, opierając się na zasadziekonieczności rozwoju i doskonalenia, wykorzystującwszelkie dostępne środki. Zatem nie każda działalnośćedukacyjna jest ustawiczną, zwłaszcza gdy jest prowadzonaw izolacji, nie uwzględniając dotychczasowychdoświadczeń edukacyjnych, bez perspektyw.Kształcenie ustawiczne nie może być rozpatrywanejako idea, teza czy teoria oświatowa. Założenia permanentnejedukacji muszą być realizowane w praktyce,w działaniu. Muszą uwzględniać aktualne potrzebyi możliwości społeczne, a także tradycje, doświadczeniaedukacyjne i wykształcenie.PodsumowanieOd 1989 roku zaczął „topnieć” oświatowy monopolpaństwa. Pojawiły się nowe wyzwania dla edukacjidorosłych, związane ze zmianami w ustawodawstwiei na rynku pracy, także rodzące się demokratycznespołeczeństwo miało znaczny wpływ na rozwójoświaty dorosłych. Zaczęły pojawiać się placówki15J.B. Holden, New directions in adult education, „Annual Delbert Clark Dinner”, czerwiec 1966.16R.J. Kidd: Lifelong Education and International Relations. Croom Helm, London 1983, za: J. Półturzycki, Aktualne niepokojew sprawie edukacji ustawicznej, „Rocznik Andragogiczny”, 2003, s. 44.17R.J. Kidd: Lifelong Education..., op.cit.kwiecień 2005 85


kształcenie ustawiczneprywatne, szkoły, ośrodki kursowe, a także prywatneuczelnie wyższe 18 .Jak zwrócił uwagę Tadeusz Aleksander, współczesnaedukacja dorosłych prowadzi do konkurencji wśródusługodawców edukacyjnych oraz komercjalizacji procesówkształcenia dorosłych. Oferty szkół, uczelni przyciągająpotencjalnych uczestników swoim bogactwemoraz różnorodnością i nowoczesnością form kształcenia19 . Edukacja dorosłych stanowi jednak wspólne dobropowszechne dla uczestników grup społecznych, zakładów,organizacji, towarzystw oraz państwa 20 .Autor jest pracownikiem Katedry Technologii Kształceniai Komputeryzacji Wydziału Pedagogicznego SzkołyWyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku, pełni też funkcjęsekretarza Sekcji Pedagogicznej najstarszego w Polsce(powstałego w 1820 roku) Towarzystwa NaukowegoPłockiego. W pracy badawczej zajmuje się zastosowaniemkomputerów w edukacji, kształceniem na odległość z wykorzystaniemnajnowszych technologii oraz aplikacjamimultimediów w procesach nauczania i uczenia się.18Z.P. Kruszewski, Odbudowa wyższych szkół niepaństwowych w Polsce i ich nowe funkcje społeczno-edukacyjne, Wyd. NaukoweNOVUM, Płock 2000.19T. Aleksander, Stan i przyszłość edukacji dorosłych w Polsce, „Edukacja Ustawiczna Dorosłych” Nr 3, 1999.20J. Półturzycki, Andragogika jako dyscyplina akademicka, op.cit., s. 29.PolecamyEncyklopedia pedagogicznaXXI wieku, tom I–III,red. Tadeusz Pilch,Wydawnictwo Akademickie ŻakWarszawa 2003–2004Jest dzieło encyklopedyczne, będącekompendium współczesnej pedagogiki,pod redakcją prof. Tadeusza Pilchaz Uniwersytetu Warszawskiego, opracowaneprzez kilkuset specjalistówz zakresu nauk pedagogicznych, pracowników naukowychz całej Polski. Zamiarem wydawcy oraz pomysłodawców jeststworzenie czterotomowej publikacji wraz z suplementem.Do chwili obecnej ukazały się już trzy tomy encyklopedii,a oczekiwany jest tom ostatni. Na kartkach Encyklopediizostał zgromadzony duży zasób informacji, również w postacihaseł z pozoru niezwiązanych z pedagogiką, jednakżeniezbędnych do przygotowania się do wszechstronnego zrozumieniaczłowieka, i tak np. tylko pierwszy tom liczy 1214stron, 677 haseł, opracowanych przez 180 autorów. Hasłanapisano prostym, zrozumiałym dla wszystkich językiem,pomimo naukowego charakteru publikacji. Dobór i zakreshaseł ukształtowany został przez założenia koncepcji aksjologiczneji poznawczej dzieła.Encyklopedia pedagogiczna XXI wieku jest kolejnym poważnymencyklopedycznym zamierzeniem polskich pedagogów, takjak poprzednim projektom przyświeca jej cel wspierania nauczycielaw procesie przygotowania zawodowego, w samokształceniu,w edukacji ustawicznej, która jest nauczycielowi niezbędnado skutecznego wypełniania jego jedynej niepowtarzalnej misjiwychowywania człowieka 1 .W słowie wstępnym czytamy, iż zamierzeniem twórcówencyklopedii było dać nauczycielowi solidny fundament wiedzymerytorycznej i humanistycznej do ukształtowania osobowościwszechstronnej, otwartej, innowacyjnej 2 . Pragnęli oni stworzyćdzieło dla wychowawców początku XXI wieku, zawierającehumanistyczne wartości uniwersalne, pomagające zrozumiećczłowieka w kontekście zmian i wyzwań współczesności.1T. Pilch (red.), Encyklopedia pedagogiczna XXI wieku, Słowowstępne, s. 10.2Ibidem, s. 9.XI Krajowa Konferencja Diagnostyki Edukacyjnej,Holistyczne i analityczne metody diagnostykiedukacyjnej; Perspektywy informatyczne egzaminówszkolnych, 26–28 września 2005 r., GdańskWe wrześniu w Gdańsku odbędzie się konferencja poświęconatematyce diagnostyki edukacyjnej. Dyskusjebędą dotyczyć przyszłości tej dziedziny w świetle zmianzwiązanych z popularyzacją nowoczesnych technologiiinformacyjnych. Spotkanie organizowane jest przezZakład Diagnostyki Edukacyjnej Instytutu PedagogikiUniwersytetu Gdańskiego we współpracy z CentralnąKomisją Egzaminacyjną w Warszawie, Polskim TowarzystwemDiagnostyki Edukacyjnej oraz Fundacją RozwojuUniwersytetu Gdańskiego. Będzie ono również okazją dopodsumowania dorobku naukowego oraz prac badawczych.Główne tematy konferencji to: Nauczycielski systemkształcenia jako całość, Osiągnięcia ucznia jako całość, Analizyi systemy komputerowe w pracy nauczycieli, Banki zadań jakopodstawa egzaminów adaptacyjnych.Więcej informacji na: http://www.kde.univ.gda.pl86 e-mentor nr 2 (9)


Akademickie TowarzystwoAndragogiczneHanna SolarczykEdukacja ustawiczna obejmuje całe życie człowiekai cały system oświaty. To oznacza, że edukacja dorosłych jestjednym z jej wielu elementów, ale o szczególnym znaczeniuz uwagi na czas trwania, związki z życiem codziennymi zawodowym. Na rzecz tak rozumianej edukacji ustawiczneji edukacji dorosłych działa Akademickie TowarzystwoAndragogiczne (ATA). Idea Akademickiego TowarzystwaAndragogicznego, zrzeszającego pracowników nauki i działaczyedukacji dorosłych, zrodziła się w trakcie pierwszejpolsko-niemieckiej konferencji pt. „Profesjonalizacja akademickiegokształcenia andragogicznego”, zorganizowanejprzez Niemiecki Związek Uniwersytetów Powszechnych(przedstawicielstwo w Polsce) w Łodzi w 1993 r. Następniena posiedzeniu w Toruniu wybrano tymczasowy zarządAkademickiego Towarzystwa Andragogicznego, do któregoweszli przedstawiciele środowisk naukowychWarszawy, Torunia, Łodzi, Lublina, Wrocławia,Krakowa i Opola. W grudniu 1993 r.sąd w Warszawie zarejestrował AkademickieTowarzystwo Andragogiczne i zatwierdziłjego statut.Aktualnie zarząd ATA tworzą: prof.dr hab. Józef Półturzycki (prezes), prof.dr hab. Tadeusz Aleksander (wiceprezes),prof. dr hab. Olga Czerniawska(wiceprezes), prof. dr hab. Eugenia AnnaWesołowska (sekretarz generalny), drAgnieszka Wielgus (skarbnik), prof. drhab. Józef Kargul (członek zarządu) orazprof. dr hab. Jerzy Semków (przewodniczącyKomisji Rewizyjnej).W 2002 roku z inicjatywy dr. Wojciecha Horynia powstałoDolnośląskie Koło Akademickiego TowarzystwaAndragogicznego przy Wyższej Szkole OficerskiejWojsk Lądowych we Wrocławiu, skupiając kadrę naukowo-dydaktycznąoraz nauczycieli akademickichuczelni południowej Polski.Akademickie Towarzystwo Andragogiczne jestnajważniejszą organizacją w Polsce konsolidującąśrodowisko andragogów. W tym celu podejmuje liczneinicjatywy m.in.:– wydaje kwartalnik „Edukacja Dorosłych”,– wydaje serię „Biblioteka Edukacji Dorosłych”,– wydaje „Rocznik Andragogiczny”,– organizuje konferencje andragogiczne i corocznespotkania członków ATA,– uczestniczy w pracach Zespołu Pedagogiki DorosłychKomitetu Nauk Pedagogicznych PAN.Publikacje Akademickiego TowarzystwaAndragogicznegoKomitet redakcyjny publikacji AkademickiegoTowarzystwa Andragogicznego tworzą znani polscyandragodzy z różnych ośrodków akademickichkraju – prof. prof. Tadeusz Aleksander, Olga Czerniawska,Franciszek Marek, Mieczysław Malewski,Józef Półturzycki (redaktor naczelny „RocznikaAndragogicznego”), Ewa Przybylska, Bogdan Szulc,Agnieszka Stopińska-Pająk, Eugenia Anna Wesołowska(redaktor naczelna „Edukacji Dorosłych” i serii„Biblioteka Edukacji Dorosłych”) oraz dr NorbertF.B. Greger z Niemieckiego Związku UniwersytetówPowszechnych.„Edukacja Dorosłych”Kwartalnik „Edukacja Dorosłych”ukazuje się od 1993 r. Jest to pismonaukowe poświęcone teorii i praktyceedukacji dorosłych, punktowanew kategorii B systemu KBN. Prowadzinastępujące działy: Teoretyczneproblemy edukacji dorosłych i politykioświatowej, Z kart historii, Praktykaedukacyjna, Edukacja dorosłych zagranicą, Aktualia i recenzje. Pismo tozyskało powszechne uznanie. Przekazywanejest nieodpłatnie członkomATA i autorom. Rozprowadzane jestna konferencjach andragogicznych,stanowiąc ważny element wymiany zagranicznejz ośrodkami i uniwersytetami prowadzącymi studiaandragogiczne.„Biblioteka Edukacji Dorosłych”Jest to seria publikacji wydawanych przez komitetredakcyjny kwartalnika „Edukacja Dorosłych”.Rok 2004 zamknięto liczbą 33 tomów dwojakiegorodzaju:• materiały z kolejnych konferencji organizowanychprzez Akademickie Towarzystwo Andragogiczneoraz prace zbiorowe;• indywidualne pozycje autorskie, przedstawiająceaktualne problemy teorii i praktyki edukacjidorosłych.kwiecień 2005 87


kształcenie ustawiczne„RocznikAndragogiczny”„Rocznik Andragogiczny”(RA) jestpismem traktującymo ważnych zadaniachi oczekiwaniach oświatowych:prezentujemateriały teoretyczne,sprawozdania z doświadczeńpraktyków,bogaty zakres informacjiz bieżącego życiaśrodowisk i instytucjiandragogicznych orazrecenzje publikacji andragogicznych. Należy podkreślićszczególną dbałość o kronikarski charakter RA,służący dokumentowaniu rozwoju edukacji dorosłychw Polsce z punktu widzenia teorii pedagogicznej.Głównymi sponsorami pisma są: Niemiecki ZwiązekUniwersytetów Powszechnych (DVV) – Przedstawicielstwow Polsce oraz Szkoła Wyższa im. PawłaWłodkowica w Płocku.Początkowo podstawę wyboru tekstów do drukuw RA stanowiło czasopismo „Edukacja Dorosłych”.W kolejnych rocznikach publikowane są już teksty specjalnieprzygotowane do tego wydawnictwa: raportyz indywidualnych badań andragogicznych, wybrane materiałyz konferencji andragogicznych oraz merytorycznesprawozdania z realizacji projektów badawczych.Na łamach RA odnotowuje się jubileusze wybitnychandragogów, awanse naukowe osób związanych ześrodowiskiem, jak i wspomnienia o zmarłych, którzyzwiązali swoje życie z edukacją dorosłych.W ciągu 10 lat (do 2005 r.) ukazało się 8 tomów„Rocznika Andragogicznego” o łącznej objętości2596 stron. W latach 1995-1998 ukazały się rocznikiobejmujące dwa lata kalendarzowe. Zabrało w nichgłos ponad 60 autorów: obok pracowników uczelniwyższych z Polski i z zagranicy, także praktycy edukacjidorosłych oraz studenci. W sumie opublikowanoponad 200 artykułów naukowych oraz liczneinformacje o aktualnych wydarzeniach. W rocznikachzrecenzowano 115 publikacji andragogicznych.Szczególna wartość publikacji AkademickiegoTowarzystwa Andragogicznego polega na tym, żedokumentują one działania tego środowiska, dziękitemu stanowią podstawę wnioskowania na tematstanu i tendencji rozwojowych polskiej andragogiki.Ich zawartość: podejmowanie tradycyjnych i nowychtematów, prezentacja badań andragogicznych, aktywnościśrodowiska andragogów oraz liczba i corazwyższa jakość wydawnictw, świadczą o dynamicznymrozwoju andragogiki w Polsce.Zachęcamy do działań inicjowanych przez AkademickiegoTowarzystwo Andragogicznie: udziałuw konferencjach oraz publikowania i prenumerowaniawydawanych przez ATA pozycji. Więcej informacjina ten temat znajduje się na stronie internetowej:www.ata.edu.plPolecamyDiversity and Difference in Lifelong Learning,5–7 lipca 2005 r., University of Sussex,Brighton, Wielka BrytaniaCoroczna konferencja organizowana przez SCUTREA(Standing Conference on University Teaching and Research inthe Education of Adults) porusza problematykę zastosowaniaróżnorodnych podejść, metod i technik nauczaniadorosłych w kontekście potrzeb, wyzwań oraz celówrozwoju współczesnej edukacji dorosłych w WielkiejBrytanii i na świecie. Jednym z celów konferencji jestzainicjowanie w środowisku andragogicznym dyskusjina temat nowych dróg dostosowania tradycyjnej edukacjioraz wprowadzenia do niej nowych rozwiązań wobecwymagań i potrzeb tak różnorodnej grupy społecznej,jaką są uczestnicy edukacji dorosłych.Więcej informacji na:http://crll.gcal.ac.uk/conf/confother.htmAdult education on Civic duties,15–18 sierpnia 2005 r., Moskwa, RosjaSeminarium jest organizowane przez Active DemocraticCitizenship and Adult Learning (ESREA Network) orazCentre for Continuing Education Institute for MultidisciplinarySocial Studies Russian Academy of Science.Główne cele spotkania to podjęcie dyskusji nad rolą edukacjidorosłych oraz istotą edukacji w społeczeństwachdemokratycznych, m.in. w Rosji. Na dyskusję złożą sięnastępujące wątki: obywatel i jego prawa oraz obowiązki,budowanie struktur społeczeństwa obywatelskiegow „nowych” i „starych” demokracjach, rola edukacjidorosłych w procesie tworzenia się społeczeństw obywatelskich.Więcej informacji na: http://www.esrea.org/conferences/Moscow2005/Call%20for%20Abstracts.docAdult Learning AustraliaJest to ponadstanowa i terytorialna organizacja, reprezentującaaustralijskie instytucje i indywidualnych decydentówdziałających w sektorze edukacji dorosłych. Prowadziróżnorodną działalność społeczno-naukową, mającą nacelu promowanie idei społeczeństwa uczącego się orazwspomaganie rozwoju jego struktur. Główne obszarydziałalności ALA dotyczą: kształtowania polityki oświatowejpaństwa w zakresie edukacji dorosłych, promowaniawysokich standardów jakości kształcenia ustawicznegooraz wspierania rozwoju idei uczenia się przez całe życiem.in. przez realizację i koordynowanie ogólnoaustralijskichprojektów edukacyjnych, konferencji naukowych,wydawanie kwartalnika „Quest” oraz czasopisma „AustralianJournal of Adult Learning”, tworzenie i zarządzanieportalem internetowym www.ala.asn.au oraz elektronicznymbiuletynem informacyjnym „Curent”.Więcej informacji na: http://www.ala.asn.au/about.html88 e-mentor nr 2 (9)


Warszawskie uniwersytetytrzeciego wiekuKatarzyna LubryczyńskaW dobie narastającego procesu społeczeństwa starzejącegosię niezwykle ważne staje się zapewnienie osobomstarszym godziwej i w pełni satysfakcjonującej starości.Coraz większa ilość seniorów chce po przejściu na emeryturęnadal aktywnie i twórczo spędzać wolny czas. Niestetyinstytucje państwowe nie są w stanie zapewnić osobomstarszym odpowiednich warunków do rozwijania ichpotencjału intelektualnego, a przede wszystkim nie przygotowująseniorów do przejścia z okresu pełnej aktywnościzawodowej do okresu emerytalnego. Lukę tę wypełniająuniwersytety trzeciego wieku, które poprzez kształcenieustawiczne, aktywizację ruchową i pobudzanie do twórczejaktywności wprowadzają osoby starsze w nowy, ciekawy,a zarazem pełen wyzwań okres jesieni życia.Miejsce uniwersytetów trzeciego wiekuw społeczeństwie starzejącym sięStarzenie się jest to naturalny, długotrwały i nieodwracalnyproces fizjologiczny, zachodzący w rozwoju żywychorganizmów, w tym także człowieka. Proces starzenia mazłożone uwarunkowania genetyczne, biologiczne i środowiskowe1 .Każdy kolejny, następujący po sobie okres życiawymaga od nas przystosowania się do nowych, zmieniającychsię okoliczności i stawiania czoła nowo pojawiającymsię wyzwaniom. Wejście człowieka w okresstarości nie zwalnia go z pracy nad sobą, a wręcz przeciwniepowinno mobilizować całe jego siły i potencjał doaktywnego oraz twórczego działania. To teraz właśnieczłowiek wreszcie ma czas na realizowanie marzeń i pomysłówz młodości, które wcześniej z różnych przyczynnie były możliwe. Wielu znanych i szanowanych ludziosiągnęło największe sukcesy właśnie w trakcie jesieniżycia i mimo narastających problemów zdrowotnychtego okresu cieszyli się oni dużym szacunkiem i zaufaniemspołecznym. Najlepszym przykładem może byćWinston Churchil, którego okres największej aktywnościzawodowej przypadł pomiędzy 65 a 80 rokiem życia lubMargaret Thatcher, która została premierem, w kilka latpo przejściu na emeryturę.Proces starzenia się i starość są zjawiskamitrudnymi do zdefiniowania ze względu na to, żeu poszczególnych osób przebiegają one w sposóbzróżnicowany. Obecnie zakłada się, że początek wiekustarczego przypada pomiędzy 60 a 65 rokiem życia.Jednak warto pamiętać o tym, że pojęcie starościi sama starość jest zjawiskiem bardzo indywidualnymi zależnym od wielu czynników.Współcześnie okres starości można podzielić nadwa podokresy: młodszą starość (wiek podeszły)przypada na okres pomiędzy 60 a 74 rokiem życia i napóźną starość (starość właściwa) – pomiędzy 75 a 89rokiem życia. Obecnie zaczęto również wyodrębniaćtrzecią grupę osób długowiecznych – 90 lat i więcej,jest to grupa o szczególnych cechach biologicznychi dziedzicznej predyspozycji do długowieczności 2 .Od kilkudziesięciu lat naukowcy zauważyli znacznywzrost starzenia się społeczeństw dobrze rozwiniętych,szczególnie w państwach Europy Zachodniejoraz Ameryki Północnej. Zmiany te wiążą się z wielomaczynnikami, a przede wszystkim ze stałymwydłużeniem się przeciętnej długości trwania życiaposzczególnych jednostek (dzięki dużym postępomw medycynie i większej świadomości prozdrowotnej)oraz ze spadkiem urodzeń i w konsekwencji zmniejszaniemsię populacji najmłodszej części społeczeństwaw krajach wysoko rozwiniętych. Obecnie obserwujesię przyśpieszony proces starzenia społeczeństwai wzrost udziału ludności starszej przekraczającywskaźnik 15%. Szacuje się, że do 2020 roku liczbaosób starszych w społeczeństwie zachodnim zwiększysię do 40%. Podobne tendencje zaczęto dostrzegaćrównież w Polsce, a proces ten nabrał szczególnegoprzyspieszenia w związku z transformacją społeczno--ekonomiczną, która rozpoczęła się w końcu lat 80.Należy zauważyć, iż tempo przemian zachodzącychw Polsce jest znacznie szybsze niż w pozostałychkrajach Europy Zachodniej. W Polsce odnotowuje się16% udział osób w podeszłym wieku w całej populacjikraju. Od około 1960 roku udział ludności starszejw naszym społeczeństwie podwoił się. W ciągu ostat-1Raport o rozwoju społecznym – Polska 1999, s.7, http://www.unic.un.org.pl 23.04.2004.2Ibidem.kwiecień 2005 89


kształcenie ustawicznenich pięćdziesięciu kilku lat polscy mężczyźni zyskaliponad 12, a Polki ponad 15 lat życia 3 .Takie wyniki badań statystycznych dowodzą, żemamy do czynienia z tzw. społeczeństwem starzejącymsię. Oznacza to, że w najbliższym okresie liczbaosób w podeszłym wieku w stosunku do liczby nowonarodzonych dzieci będzie się znacznie zwiększała.Powoduje to nowe wyzwania zarówno dla organówpaństwowych, jak i organizacji pozarządowych. Całespołeczeństwo powinno się przygotować na duże zmianyi poszukać nowych sposobów rozwiązania zaistniałejsytuacji. Dlatego tak ważne jest właściwe zrozumieniepotrzeb, a zarazem docenienie seniorów.Uniwersytety trzeciego wieku– zdefiniowanie pojęciaW szybko rozwijającym się świecie dobrze wykształconyi świadomy swoich możliwości senior zajmujebardzo ważne miejsce w hierarchii życia społecznego.Osobom starszym po przejściu na emeryturę corazczęściej nie wystarczają zwykłe domowe obowiązkii tym chętniej zaczynają poszukiwać nowych dziedzinaktywności. Narastające poczuciesamotności, lęk i corazwięcej pojawiających się pytań,na które nie są w staniesamodzielnie znaleźć odpowiedzioraz potrzeba kontaktuz rówieśnikami prowadzi doposzukiwania możliwych wariantówedukacji ustawicznej.Taką właśnie funkcję spełniająuniwersytety trzeciego wieku.Według Wincentego Okonia uniwersytet trzeciegowieku to placówka oświatowa dla osób w wieku poprodukcyjnym,prowadząca systematycznie zajęcia z zakresuwybranych dyscyplin naukowych, lektoraty językowe, zespołyrekreacji ruchowej i grupy zainteresowań artystycznych.(...) Zajęcia prowadzą w nich nauczyciele akademiccy,lekarze, dziennikarze i inni specjaliści 4 .Nieco inaczej definiuje to pojęcie Olga Czerniawska,która pisze, że Uniwersytety Trzeciego Wieku sąinstytucjami uniwersyteckimi, dlatego ich zadaniem sąbadania. Są instytucjami gerontologicznymi, dlatego badaniate głównie dotyczą procesu starzenia się i starości.Ich celem jest nie tylko poprawa życia uczestników, aleprace nad rozwojem i polepszeniem warunków życia osóbstarszych. Dlatego wśród zwykłej działalności edukacjipermanentnej, a w niej szerzenia oświaty sanitarnej,pobudzania aktywności fizycznej, umysłowej i ekspresjiartystycznej – powinny prowadzić działalność na rzeczzbiorowości lokalnej 5 .O walorach rozwojowych uniwersytetów trzeciegowieku mówi raport pt. Zdrowie a edukacja (przygotowanyna międzynarodowe seminarium UNESCO),opracowany przez H. Demel i H. Szwarc, wedługktórych kształcenie osób starszych w uniwersytetachpowoduje:• rozwój osobowości,• stworzenie i umacnianie więzi społecznych,• rozwój zainteresowań i osiągniętej wiedzy,• przekazanie społeczeństwu osobistych doświadczeń,• dalszy, aktywny udział w życiu społecznym 6 .Uniwersytet trzeciego wieku (UTW) spełnia w życiuludzi starszych bardzo ważną rolę, ponieważ propagujeprofilaktykę gerontologiczną, co pozwala cieszyćsię lepszym zdrowiem. Zaspokaja potrzeby czystopoznawcze i pozwala się twórczo rozwinąć seniorom.Uczestnictwo w zajęciach uniwersytetu sprzyja dobrejkondycji psychofizycznej i pozwala kompensowaćbraki w posiadanym wykształceniu. A co najważniejsze,zapełnia wrażenie wszechogarniającej pustkii samotności poprzez daniepoczucia przynależnościi umożliwienie przebywanialudziom starszym w grupierówieśniczej. Dlatego dlawielu seniorów tak ważnejest uczestnictwo w zajęciachtego rodzaju placówek, a coza tym idzie aktywne włączaniesię i organizowanie pracyuniwersytetów. Potwierdzićto może fakt, że większość uniwersytetów trzeciegowieku w Polsce to organizacje społeczne, w którychgłównie pracują wolontariusze, samodzielnie zdobywającyfundusze na działalność swoich towarzystw.Aktualnie w Warszawie działa sześć uniwersytetówtrzeciego wieku 7 , z których oferty edukacyjnej korzystałącznie około 2524 seniorów 8 . Należą do nich:• Towarzystwo Uniwersytet Trzeciego Wieku im.Haliny Szwarc 9 ;• Towarzystwo Mokotowski Uniwersytet TrzeciegoWieku;• Mazowiecki Uniwersytet Trzeciego Wieku;• Uniwersytet Trzeciego Wieku im. PrezydentaStanisława Wojciechowskiego;• Warszawski Uniwersytet Trzeciego Wieku;• Wawerskie Towarzystwo Uniwersytet TrzeciegoWieku.3Ibidem, s. 7.4W. Okoń, Nowy słownik pedagogiczny, Warszawa 1998, s. 423.5R. Konieczna-Woźniak, Uniwersytety Trzeciego Wieku w Polsce, Poznań 2001, s. 43.6W. Wnuk, Kompensacja czy kontynuacja rozwoju poznawczego słuchaczy UTW, [w:] Przestrzeń życiowa i społeczna ludzistarszych, pod. red. M. Dzięgielewskiej, Łódź 2000, s. 213.7Dane na dzień 21.03.2005.8Dane na podstawie informacji podanej przez warszawskie UTW.9Uniwersytet Trzeciego Wieku im. Haliny Szwarc został założony w 1975 roku i jest pierwszą tego typu placówkąpowstałą na terenie naszego kraju.90 e-mentor nr 2 (9)


Warszawskie uniwersytety trzeciego wiekuSłuchacze uniwersytetów trzeciego wiekuSłuchaczami uniwersytetów trzeciego wieku sągłównie osoby w wieku emerytalnym – seniorzy,chcący poszerzyć swoją wiedzę z zakresu różnychnauk i spędzić wolny czas w aktywny sposób. Osobyte wykazują się dużym zapałem i zaangażowaniempołączonym z silną motywacją, a także chęcią uczeniasię nowych rzeczy oraz poszerzania i aktualizowaniajuż posiadanych wiadomości. W uniwersytetach trzeciegowieku przeważają osoby dobrze wykształcone,posiadające średnie i wyższe wykształcenie. Tylko niewielkiprocent osób z wykształceniem podstawowymbierze udział w zajęciach. Najprawdopodobniej jestto spowodowane tym, że osoby z wyższym i średnimwykształceniem wykazują się większą aktywnościąi chęcią poznawania nowych rzeczy, a poza tym niemają większych trudności ze zrozumieniem wykładówprowadzonych na wysokim akademickim poziomie.Największą grupę osób uczęszczających na zajęciauniwersytetów trzeciego wieku stanowią kobiety. Wewszystkich placówkach jest to ponad 90% osób korzystającychz oferty edukacyjnej. Mężczyźni w zależnościod uniwersytetu stanowią zaledwie kilka procent– od około 4% do 9%.Cele działalnościWszystkie uniwersytety trzeciego wieku działającena terenie stolicy stawiają sobie dwa zasadnicze celeswojej działalności: edukacja ustawiczna osób starszychoraz szerzenie wśród nich profilaktyki gerontologicznej.Ważne miejsce w kształceniu seniorów zajmujerównież szeroko rozumiana wielopłaszczyznowaaktywizacja społeczno-kulturalno-ruchowa. Należyzauważyć, że każdy z warszawskich uniwersytetówprezentuje swój własny, niepowtarzalny, indywidualnycharakter, co również przekłada się na sposóbjego działania, ofertę edukacyjną, a w szczególnościna cele, które determinują obraz przewodni każdejz funkcjonujących na terenie stolicy placówek.Oferta edukacyjnaOferta edukacyjna UTW jest bardzo wszechstronnai zróżnicowana. Podstawowymi zajęciami dydaktycznymisą wykłady, które w zależności od rodzajuplacówki odbywają się raz lub dwa razy w tygodniu.Tematyka prowadzonych zajęć poruszana jest najczęściejw dwóch blokach tematycznych mieszczących sięw zakresie nauk humanistycznych i biologiczno-medycznych.W ramach bloku pierwszego, obejmującegozagadnienia dotyczące nauk humanistycznych, prowadzonesą wykłady poświęcone m.in. historii, filozofii,psychologii, literaturze, polityce, muzyce i historiisztuki. Ponadto odbywają się również spotkania zesławnymi ludźmi. Blok drugi porusza zagadnienia związanem.in. z profilaktyką gerontologiczną, ciekawostkamibiologiczno-medycznymi oraz obejmuje tematykęzwiązaną z informacjami dotyczącymi zdrowego stylużycia. Po wykładach słuchacze mają możliwość zadawaćwykładowcom pytania lub uczestniczyć w dyskusjipoświęconej aktualnie poruszanej tematyce.Poza wykładami UTW oferują również słuchaczomzajęcia seminaryjne, dzięki którym słuchacze mająszansę pogłębić swoją wiedzę dotyczącą interesującychich zagadnień oraz wymiany poglądów na tematyz określonych dziedzin. Tematyka seminariów mieścisię w zakresie nauk humanistycznych i biologiczno--medycznych.We wszystkich warszawskich placówkach prowadzonesą lektoraty językowe. W zależności od UTWseniorzy mogą korzystać z zajęć z następującychjęzyków: angielskiego, francuskiego, niemieckiegoi włoskiego. Dzięki tym zajęciom mają możliwośćprzypomnienia sobie języka poznanego w młodości.Najczęściej lektoraty językowe odbywają się na kilkupoziomach w zależności od stopnia zaawansowaniasłuchaczy.Ważne miejsce w ofercie edukacyjnej warszawskichUTW zajmują zajęcia z rekreacji ruchowej i turystyki.W zależności od rodzaju placówki w programach poszczególnychUTW możemy znaleźć gimnastykę rehabilitacyjnąi różnego rodzaju ćwiczenia usprawniająceoraz pływanie. Dużym zainteresowaniem cieszą sięzajęcia turystyczno-krajoznawcze. Placówki proponująseniorom biorącym udział w zajęciach wycieczkipiesze, jak i dłuższe wyjazdy zorganizowane. Seniorzyuczestniczą w kilkukilometrowych wycieczkachpieszych w okolicach Warszawy, zwiedzają ciekawemiejsca w Polsce i na świecie (podczas kilkudniowychwyjazdów zorganizowanych) oraz biorą udział w turnusachrehabilitacyjnych i świątecznych wyjazdach.Uniwersytety dla seniorów prowadzą równieżzajęcia twórcze i samokształceniowe prowadzonew formie warsztatów, sekcji lub zespołów zajmującychsię konkretną tematyką. W ramach tych zajęć słuchaczemogą uczestniczyć w warsztatach plastycznych,obejmujących różnego rodzaju techniki malarstwa, np.malowanie na jedwabiu, akwarele, zajęcia z ręcznegotkactwa artystycznego (gobelin) oraz w warsztatach tanecznych.Zajęcia w zespołach lub sekcjach samokształceniowychobejmują tematykę dotyczącą literatury,teatru, pamiętnikarstwa i muzyki. Coraz częściej dużymzainteresowaniem cieszą się zajęcia poświęcone obsłudzekomputera i internetu. Ważnym elementem tychzajęć jest to, że podczas nich to sami seniorzy stają siętwórcami, pisząc wiersze lub pamiętniki albo malującobrazy. Dzięki temu odkrywają w sobie nowe talentyoraz uczą się dotąd nieznanych im technik niezbędnychdo uprawiania danej dziedziny artystycznej.W zależności od rodzaju placówki 10 słuchaczemogą uczestniczyć w administracyjno-organizacyjnejobsłudze uniwersytetów. Taki system funkcjonowaniaplacówek sprawia, że seniorzy będący odbiorcami konkretnejoferty edukacyjnej są jednocześnie jej twórcami10Większość UTW działających na terenie Warszawy to placówki działające na zasadzie towarzystw, w których całąobsługą administracyjno-organizacyjną zajmują się sami słuchacze.kwiecień 2005 91


kształcenie ustawiczneoraz stają się za nią osobiście odpowiedzialni i zaangażowaniw tworzenie danego przedsięwzięcia.Działalność uniwersytetów trzeciego wiekuw WarszawieProwadzone w poszczególnych UTW zajęcia odbywająsię na podobnych zasadach jak na wyższychuczelniach. Zajęcia prowadzą wykładowcy akademiccylub osoby ze świata kultury i sztuki. Wszyscy prowadzącymuszą być profesjonalistami i autorytetami w dziedzinie,którą się zajmują. Rok akademicki jest podzielonyna dwa lub trzy semestry, a zajęcia trwają po półtorejgodziny. Różnica polega na tym, że studenci – seniorzy,za swoją pracę i naukę nie otrzymują żadnych stopni anizaświadczeń. Jedyną nagrodą jaką otrzymują za swojeosiągnięcia jest satysfakcja ze zrobionych postępów orazzdobyta dzięki tym zajęciom dodatkowa wiedza.Uniwersytety trzeciego wieku jako placówki o profiluedukacyjnym od lat współpracują z wieloma organizacjami,domami opieki, klubami seniorów, jednostkamisamorządowymi i pozarządowymi oraz wieloma innymiinstytucjami zajmującymi się problematyką osób w „trzecimwieku”. Uniwersytety pomagają tym organizacjomi instytucjom w tworzeniu programów kształceniaseniorów, organizowaniu ciekawych zajęć, włączają sięw realizowanie przedsięwzięć poruszających tematykęludzi starszych oraz na różne sposoby propagują ideęustawicznego kształcenia i profilaktykę gerontologiczną.Studenci–seniorzy wiedzą jak ważny jest rozwójintelektualny i fizyczny osób starszych oraz jak trudnyjest pierwszy okres po przejściu na emeryturę albo postracie najbliższych osób. Dlatego ważnym elementemdziałalności prezentowanych uniwersytetów jest nietylko własna praca oświatowa, ale i kontakty z seniorami– mieszkańcami stolicy, niebędącymi słuchaczami tychplacówek oraz z innymi warszawiakami zainteresowanymipracą i działalnością uniwersytetów.PodsumowanieUniwersytety trzeciego wieku w nowych warunkachspołeczno-ekonomicznych spełniają bardzoważne zadanie. Dzięki aktywizacji, edukacji ustawicznej,profilaktyce gerontologicznej oraz zaspokajaniupotrzeb poznawczych i międzyludzkich przygotowująseniorów do życia w nowych, szybko zmieniającychsię warunkach i dają im możliwość prowadzeniatwórczego oraz aktywnego trybu życia. Dzięki temuseniorzy, będący coraz większą grupą naszego społeczeństwa,stają się osobami wszechstronnie wykształconymi,twórczymi i aktywnymi, mogącymi świadomiewpływać i kształtować otaczającą ich rzeczywistośćoraz aktywnie pomagać swojej rodzinie i przyjaciołomw problemach życia codziennego.Adresy działających na terenie Warszawy uniwersytetówtrzeciego wieku:Nazwa placówki:TowarzystwoUniwersytetTrzeciego Wiekuim. Haliny SzwarcTowarzystwoMokotowskiUniwersytetTrzeciego WiekuMazowieckiUniwersytetTrzeciego WiekuUniwersytetTrzeciego Wiekuim. PrezydentaStanisławaWojciechowskiegoWarszawskiUniwersytetTrzeciego WiekuWawerskieTowarzystwoUniwersytetTrzeciego WiekuBibliografia:Adres UTW:ul. Marymoncka 9901–813 WarszawaCentrum MedyczneKształceniaPodyplomowegoul. Piaseczyńska114/11600–765 WarszawaSzkoła Podstawowanr 272ul. Elektoralna 1200-139 WarszawaMazowieckie CentrumKultury i Sztukiul. Plutonu Torpedy 4702-495 WarszawaBiblioteka Publicznaw Ursusieul. Żuławskiego 4/6WarszawaOśrodek Kultury FORMAŻegańska 1A04-713 Warszawa,MiędzylesieGimnazjum nr 3Rokzałożenia:197519872002200420042004M. Dzięgielewska, Przestrzeń życiowa i społeczna ludzistarszych, Łódź 2000.R. Konieczna-Woźniak, Uniwersytety Trzeciego Wiekuw Polsce, Poznań 2001.W. Okoń, Nowy słownik pedagogiczny, Warszawa1998.Ośrodek Informacji ONZ w Warszawie, Raport o rozwojuspołecznym – Polska 1999, http://www.unic.un.org.pl, 23.04.2004.W. Wnuk, Kompensacja czy kontynuacja rozwojupoznawczego słuchaczy UTW, [w:] Przestrzeń życiowai społeczna ludzi starszych, pod. red. M. Dzięgielewskiej,Łódź 2000.Autorka jest absolwentką Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie specjalizowała sięw zakresie andragogiki i animacji społeczno-kulturowej.Od 2001 do 2003 roku brała udział w badaniach poświęconych edukacji kulturalnej dorosłych, podczas którychzajmowała się kształceniem osób starszych w uniwersytetach trzeciego wieku. W 2004 roku przeprowadziła badaniapoświęcone prawidłowościom związanym z uczeniem się osób dorosłych na warszawskich uniwersytetachtrzeciego wieku. Zainteresowania naukowe autorki dotyczą głównie kształcenia ustawicznego dorosłych, a takżezarządzania zasobami ludzkimi.92 e-mentor nr 2 (9)


Open upDlaczego oprogramowanie open sourcejest najlepszym modelem dla edukacji?Joost J. BeckingTechnologie informacyjno-komunikacyjne (ICT) zrewolucjonizowałyświat. Samochody nie mogą jeździć bezoprogramowania, przedsiębiorstwa nie mogą pracować bezinformatyki i coraz częściej instytucje edukacyjne nie mogąfunkcjonować bez ICT. Istnieją dwa rodzaje wykorzystaniaICT w edukacji. Po pierwsze, społeczność akademickawykorzystuje nowoczesne technologie dla celów administracyjnych,np. rejestracji studentów czy zarządzaniazajęciami. Jest też drugi kierunek ich wykorzystania – opisanyszerzej w tym artykule – a mianowicie zastosowanieICT w głównym procesie edukacyjnym – czyli gromadzeniei przekazywanie wiedzy oraz umiejętności.Wykorzystanie technologii ICT w procesie edukacyjnymstaje się coraz istotniejsze. Narzędzia dokształcenia są tworzone w oparciu o metodologięobiektów wiedzy learning objects, która staje się corazistotniejsza w dziedzinie e-learningu 1 . Główną ideąwspomnianej metodologii jest możliwość zdefiniowaniai wykreowania komponentów wiedzy, a następniegrupowania ich w obiekty wiedzy. Są one przechowywanew bazach danych i opisywanie przez edukacyjnemetadane. Taka struktura pozwala na dzielenie sięobiektami wiedzy i łączenie ich w celu stworzeniawykładu czy kursu. Metodologia obiektów wiedzy dajeuniwersytetom maksymalną elastyczność i ułatwiawdrożenie e-learningu do procesu dydaktycznego. Cowięcej, umożliwia ona także dostarczenie studentommateriału dostosowanego do ich potrzeb.Jeśli więc ICT staje się częścią procesu nauczania,należy rozważyć kwestię wpływu uniwersytetu najakość i przyszłość oprogramowania. Rodzi się pytanieo podział budżetu przeznaczonego na innowacje – czynależy wydać środki na zakup oprogramowania, czyteż na prawdziwe edukacyjne innowacje? Odpowiedziećna nie można dopiero po zrozumieniu istotyoprogramowania open source. Dlaczego? Ponieważw przypadku innego oprogramowania nie mamy możliwościwystarczająco wpłynąć na jego funkcjonalnośći kierunek rozwoju – jesteśmy zawsze zależni od producenta,co jest niekorzystne dla procesu edukacyjnego.Koszty ICT dla instytucji edukacyjnych równieżsą coraz wyższe, co może być kolejnym powodemskłonienia się ku ofercie open source.Artykuł rozpoczyna się przeglądem najważniejszychinicjatyw stosowania open source w edukacji naświecie: Sakai, Dokeao, Moodle i Didactor. Ostatnienarzędzie jest opisane bardziej szczegółowo, gdyżjest reprezentatywne dla sytuacji, w której instytucjeedukacyjne decydują się na wykorzystanie open sourcelub rezygnują z niego. Didactor wskazuje na kilka argumentów,które pomagają w podjęciu tej decyzji.SakaiSakai jest narzędziem stosowanym w wieluuniwersytetach amerykańskich. Jest to wyszukanerozwiązanie mające na celu obniżeniekosztów i stworzenie międzynarodowejspołeczności. Uniwersytet w Michigan,Indiana University, MIT, Stanford i konsorcjum uPortalpołączyły siły, aby zintegrować i zsynchronizowaćswoje oprogramowania edukacyjne w pakiet narzędziopen source. W efekcie tego procesu powstały następującekorzyści dla szkolnictwa wyższego:1T. Govindasamy, Successful implementation of E-learning Pedagogical considerations, „Internet and Higher Education”,nr 4, 2002, s. 287–299.kwiecień 2005 93


e-edukacja na świecie1. struktura bazująca na ratyfikowanym niedawnostandardzie JSR 168 oraz definicjach OKI (OpenService Interface), w celu stworzenia portalusłużącego dystrybucji narzędzi;2. zestaw softwarowych narzędzi edukacyjnychłączących najlepsze cechy oprogramowaniaz uczestniczących uniwersytetów (np. systemzarządzania kursami, narzędzia ewaluacyjne,proces pracy itd.);3. synchronizacja działań uniwersytetów w zakresierozwoju, adaptacji i używania powszechnychzestawów oprogramowania open source.W wyniku projektu powstały: portal, system zarządzaniakursami, narzędzie monitorujące procesi wyniki pracy, profil technologiczny służący jakostandard do tworzenia narzędzi, które powiększą tenzestaw aplikacji edukacyjnych.Sakai zostało wdrożone z powodu dotychczasowegobraku narzędzi e-learningowych, a także rosnącychkosztów ICT w partycypujących uniwersytetach.DidactorDidactor jest platformą łatwą do implementacji,stworzoną przez The Mediator Group (duńska instytucjaedukacyjna) i jest dobrą inwestycją w prawdziwąinnowację edukacyjną.Platforma ta była tworzona z uwzględnieniem potrzebdydaktycznych, co jest postrzegane jako jedenz najistotniejszych warunków dla efektywnego wdrażaniae-learningu 2 . Co więcej, jest ona oparta na metodologiiobiektów wiedzy (learning objects), uważanej za corazistotniejszą w edukacji wirtualnej 3 .DokeosDokeos jest darmowym oprogramowaniem e-learningowym,dostępnym w wielu wersjach językowych,które pomaga organizacjom na całym świecie zarządzaćprocesem kształcenia. Pozwala on wykładowcomtworzyć zawartość merytoryczną i strukturę kursów,utrzymywać interakcję ze studentami i śledzić ichpostępy przez zastosowanie systemu raportowania.Dokeos jest rozwijany przez użytkowników, zgodniez ich potrzebami. Do grona osób korzystających z tegooprogramowania zaliczyć można wiele organizacji– w sumie około 80 instytucji.MoodleMoodle to system zarządzaniakursami, zaprojektowany dla osóbzajmujących się tworzeniem kursów online. Moodlemożna pobrać ze strony internetowej, używać, modyfikować,a nawet dystrybuować (zgodnie z normamiGNU, General Public License). Moddle działa z Unixem,Linuxem, Windowsem, Mac OS X, Netware i innymi.Dane przechowywane są w bazach MySQL i Postgre-SQL, ale Moodle działa również z Oracle, Accessem,Interbase, ODBC i innymi.Ponieważ Moodle pracuje na PHP, nie jest tak skalowalnyjak język programowania typu Java czy .NET.Moodle jest dobrym oprogramowaniem w pierwszychdoświadczeniach e-learningowych, jednak przy większympoziomie zaawansowania, organizacje zwykleszukają bardziej zaawansowanych rozwiązań.Architektura Didactora jest zgodna z międzynarodowymistandardami, np. standardem IEEE LOM(Learning Object Metadata) 4 . Obecnie jest ona integrowanaz językiem IMS Learning Design 5 . System ten jestniezależny od serwera i posiada standardy JavaTM,XML, J2EETM i JDBCTM.Didactor bazuje na metodologii obiektów wiedzyi spełnia standardy dydaktyczne (open and didactic standards).Umożliwia ona zdefiniowanie i wykreowaniekomponentów wiedzy, a następnie grupowanie ichw obiekty wiedzy. Obiekty te są przechowywane w bazachdanych i opisywane przez edukacyjne metadane.Taka struktura pozwala na dzielenie się obiektamiwiedzy i łączenie ich w celu stworzenia wykładu czykursu. Didactor składa się z 23 komponentów dydaktycznych,takich jak: e-portfolio, ocena, zarządzanekompetencjami, dyskusje grupowe, czat itd.Open SourceTwórcy Didactora zdecydowali się na open source.Wydawało się to obiecującym rozwiązaniem, po-2L. Mortimer, Objects of Desire: Promise and Practicality, http://www.learningcircuits.org/2002/apr2002/mortimer.html,lipiec 2004.3T. Govindasamy, Successful implementation of E-learning Pedagogical considerations, Internet and Higher Education, nr 4,s. 287–299, 2002.4http://ltsc.ieee.org/wg12/, lipiec 2004.5http://www.imsglobal.org/learningdesign/index.cfm, lipiec 2004.94 e-mentor nr 2 (9)


Open up...nieważ pozwala na redukcję kosztów związanychz licencją, nie posiada ograniczeń typowych dla tradycyjnychsprzedawców, a także stwarza możliwośćpodzielenia kosztów rozwoju pomiędzy twórców.The Mediator Group zwróciła się do wielu organizacjiz zapytaniem o propozycje rozwiązań dlanowej platformy. Ostatecznie zdefiniowano czterykryteria: platforma powinna należeć do open source,powinna bazować na metodologii obiektów wiedzy,powinna spełniać standardy dydaktyczne i, jeśli tomożliwe, powinna być powiązana z istniejącymispołecznościami open source. Inicjatorzy pomysłuzostali także głównymi architektami systemu, takżepod względem technicznym. Było to dość trudne, gdyżoprogramowanie open source nie zawsze jest dobrzeudokumentowane, a The Mediator Group dotąd skupiałasię na rozwoju dydaktycznym, a nie technicznym.Dodatkowo, pojawił się dość często występujący problem– komunikacja pomiędzy informatykami a specjalistamiedukacyjnymi. Jest to dość powszechnew projektach ICT, ale w procesach związanych z opensource jest jeszcze trudniej, ponieważ wszystkie jegoczęści są podobne, więc każda firma ICT może zacząćpracować nad projektem (problemy dotycząc np.nazewnictwa – to, co menedżer edukacyjny nazwie„funkcjonalnym projektem” jest „wymaganiem” dlaprogramisty). Dobrym rozwiązaniem tego problemustało się stworzenie funkcjonalnego zespołu prowadzonegoprzez The Mediator Group, który ostateczniewybrał MMBase community jako podstawę do rozwojuDidactora. MMBase jest narzędziem bazującym naJavie z systemem zarządzania treścią ECM (enterprisecontent management) i funkcjonalnością portalu.Open Source i edukacjaDlaczego zespół projektowy zdecydował się naopen source? Najważniejsze kwestie i nasze doświadczeniazebrane podczas wdrażania modelu.Niezależność sprzedającychNa początku warto spróbować odpowiedzieć nanastępujące pytania:– Czy jesteś jedynym właścicielem materiałówdydaktycznych w twoim LCMS-ie?– Na co chcesz przeznaczyć wolne środki: nainnowacje czy na zakup licencji?– Czy decydujesz, kiedy nowa funkcjonalnośćpojawia się w Twoim systemie, czy też zależyto od decyzji firmy produkującej ICT?Open source nie jest magicznym słowem rozwiązującychwszystkie te problemy, ale z pewnością możepomóc w ich rozwiązaniu.Model społecznyOpen source umożliwia organizacjom w aktywniejszysposób wpływać na przyszłość ich strategii i działańzwiązanych z ICT. Społeczność open source jest w pewiensposób ze sobą powiązana, ponieważ wszyscypodjęli strategiczną decyzję, aby „wziąć sprawyw swoje ręce”. Internet czy e-mail odniosły taki sukcesdlatego, że nikt ich nie „posiada”, chociaż oczywiściemożna na nich zarabiać pieniądze. Taka sama sytuacjaistnieje w przypadku open source w e-learningu: gdyznajdzie się jego właściciel, zaczną ścierać się ze sobąracje handlowe i społeczne. Biorąc pod uwagę rosnącąrolę ICT w edukacji, ważne jest, aby nie stało się onozależne od jednego sprzedawcy.Otwarte standardyStandardy są krytycznym czynnikiem dla światowegorozwoju oprogramowania dla e-learningu. Jeston prawie automatycznie oparty o otwarte standardy,w przeciwieństwie do pozostałych typów oprogramowania.Te, jeśli nawet używają światowych standardów,wciąż są zależne od sprzedawcy, gdy standardy ulegnązmianie. Wtedy trzeba czekać aż sprzedawca dostosujesię do nowych standardów, podczas gdy w open sourcesamemu można decydować o zmianach.Po pierwsze jakośćJednym ze wskaźników efektywnego modelu opensource jest odpowiednio funkcjonująca społeczność, któraspełnia wymagania odnośnie administracji, pomocytechnicznej i wdrożeń. Ponieważ wdrożenie Didactorajest istotnym krokiem dla organizacji, bardzo ważnastaje się odpowiednia obsługa. Stworzono więc centrumkompetencyjne, które zajmuje się obsługą klientówi rozwiązywaniem problemów 24 godziny na dobę.„Free riding”Zajmuję się e-biznesem przez prawie dziesięć lati jak dotąd nie przyszło mi do głowy, aby zainwestowaćw coś, zbudować to, a następnie rozdawać za darmo...Jednak ponieważ open source jest według mniejedynym odpowiednim modelem dla edukacji (i innychdziedzin), musiałem przekonać do takich działańmoich współpracowników. Odkąd zainwestowaliśmyw open source, nasza firma zaczęła prosperować lepiej,jednak potrzeba wiele czasu na uświadomienie sobie,że open source zmienia sposób prowadzenia biznesu.Zwrot z inwestycji (ROI) dla twórców nie wiąże sięz zainwestowaniem pieniędzy i czekaniem na zyskiz licencji. ROI ma swoje źródło w obsłudze i wartościdodanej klientów. „Wolni jeźdźcy”, czyli osoby, którezyskują tyle samo bez podobnego wkładu pracy będąprawdopodobnie istnieć zawsze. Należy się skupić natym, co chce się zrobić z oprogramowaniem, a nie coinni mogą z nim zrobić. Najczęściej małe grupy entuzjastówsą efektywniejsze w zainicjowaniu modeluopen source niż duża grupa reprezentująca wszystkichpotencjalnych użytkowników i dostarczycieli.PartnerzyW modelu Didactora ponad 10 przedsiębiorstw(partnerów) zapewnia obsługę w zakresie software,hardware, hostingu, szkoleń i zawartości.PromocjaOpen source jest również promowane. Zawsze należyprzemyśleć decyzję z perspektywy dydaktycznej:wykonać odpowiednie badania platform, porównać jekwiecień 2005 95


e-edukacja na świeciei dokonać wyboru, biorąc pod uwagę funkcjonalnośći zastosowania komercyjne. Nie wolno wybierać czegośtylko dlatego, że jest to open source.ZrozumienieNie wszyscy są w stanie zrozumieć open source. Jestto relatywnie nowy model biznesowy i organizacyjnyw procesach ICT. Czasami stanowi on zagrożenie dlakomercyjnych sprzedawców, którzy są zależni odopłat licencyjnych. Można więc wdać się w interesującedyskusje i napotkać opór, próbując połączyćnarzędzia open source z istniejącymi systemami ICT.Osoby o innych poglądach mają tendencję do minimalizowaniaznaczenia open source, określając go jakoamatorszczyznę, która nigdy nie rozrośnie się w coświększego. Warto uzmysłowić sobie, że kilka przedsiębiorstwzajmujących się jedynie open source jest obecnienotowanych na giełdzie, a firmy ICT takie, jak IBM czyNovell zadecydowały o włączeniu open source do listynajważniejszych przyszłościowych linii biznesowych.Dlaczego MMBase?Po przedstawieniu argumentów za wyborem oprogramowaniaopen source, przyjrzyjmy się powodom, dlaktórych zdecydowaliśmy się na korzystanie z platformyMMBase, zamiast tworzyć autorską platformę.1. MMBase jest jedną z najważniejszych społecznościopen source w Holandii, z ponad setkąaktywnych programistów;2. Do społeczności MMBase należy kilka instytucjiedukacyjnych;3. Kilka komponentów niezbędnych dla Didactorabyło już wdrożonych w MMBase (forum, czat,e-mail, agenda);4. MMBase jest niezależną platformą i bazą danych6 ;5. Jest ona przystosowana do potrzeb środowiskmultimedialnych;6. Architektura techniczna MMBase, skupionana strukturalnej zawartości i zorientowana naprzedmiocie, odpowiadała naszej filozofii.PodsumowanieOprogramowanie open source stało się poważnymwyzwaniem dla pozostałych rozwiązań softwarowych.Zasady społeczności pokrywają się z akademickątradycją dzielenia się wiedzą na demokratycznychwarunkach. Dydaktyka jest oczywiście najważniejsza,jednak oprogramowanie open source powinno byćwzięte pod uwagę, jeśli chcemy wpływać na przyszłośćedukacji.Bibliografia i netografia dostępne są w wersji internetowej czasopisma.6J. Becking, S. Course, G. van Enk, H.T. Hangyi, J.J.M. Lahaye, D. Ockeloen, R. Peters, H. Rosbergen, R. van Wendelde Joode, MMBase: An open source content management system, 2005.Autor jest współtwórcą i głównym architektem platformy e-learningowej open source Didactor, odpowiedzialnymza strategię tego oprogramowania. Jest współautorem książki Internet Method poświęconej integrowaniu aplikacjionline z głównymi procesami biznesowymi firmy. Obszary jego zainteresowań obejmują biznesowe modele opensource, standaryzację i technologię obiektów wiedzy. Uważa, że ICT może usprawnić działania edukacyjne, ale jedyniewtedy, gdy stanie się częścią strategii dotyczącej głównych procesów edukacyjnych, dlatego też jest zwolennikiemmetody blended learning. Autor jest doświadczonym przedsiębiorcą i pracuje jako konsultant biznesowy.PolecamyeLearning conference – Towards a Learning Society,19–20 maja 2005 r., Bruksela, BelgiaKomisja Europejska organizuje w maju konferencję poświęconą zagadnieniome-learningu. Główne cele konferencji to przedstawienieobecnego stanu kształcenia online oraz wypracowanie przyszłościowejeuropejskiej polityki w tym zakresie. Nauczanie i zastosowanieICT zostaną omówione z perspektywy edukacji, przedsiębiorstwa,zatrudnienia, społeczeństwa, obszaru badań, polityki, instytucji orazprzemysłu. Przewidziana jest również dyskusja na temat programui2010 i jego wpływu na promocję i rozwój treści, produktów i usługe-learningowych, a także ich wpływu na kształcenie ustawiczne.Na spotkaniu obecni będą przedstawiciele różnych środowiskzaangażowanych w działalność e-edukacyjną: trenerzy, wykładowcy,ministrowie edukacji, pracodawcy, przedstawiciele związkówzawodowych a także przedsiębiorcy.Więcej informacji na: http://www.elearningconference.org96 e-mentor nr 2 (9)


Projekt Leonardo da VinciWirtualne kursy zawodowego języka angielskiegooraz system ich ewaluacji – VENOCESLilianna Anioła-JędrzejekAnna GrabowskaCele projektu i rola partnerówJako cele nadrzędne projekt stawia sobie wyjścienaprzeciw zapotrzebowaniu na stworzenie większychmożliwości zatrudnienia, a co za tym idzie wzmocnieniaekonomicznego w Europie (zgodnie ze StrategiąLizbońską) oraz rozbudowywanie świadomości kulturoweji związków partnerskich dawnych oraz nowychczłonków Unii Europejskiej.W sferze edukacji, jednym ze sposobów osiągnięciapowyższych celów jest niewątpliwie zwiększanieumiejętności językowych mieszkańców krajów kandydujących,szczególnie tych najbardziej mobilnychgrup zawodowych, jakimi są potencjalni beneficjancininiejszego projektu.Taka edukacja językowa, aby zapewnić odpowiedniąjakość i efektywność, musi jednak odpowiadać bardzospecyficznym potrzebom grup, do których jest kierowanai ze względu na to powinna mieć charakter zawodowy(przyszłe zatrudnienie) oraz kooperatywny (budowaniewięzi kulturowych). Jednocześnie nie bez znaczenia jestwybór sposobu dostarczania i sprawdzania wiedzy, któryodpowiadać będzie merytorycznemu, zawodowemu, jaki kulturowemu zapotrzebowaniu tychże grup.Stąd projekt VENOCES, opierając się na wytycznychKomisji Europejskiej dotyczących kwestii językowych,ma na celu podniesienie poziomu nauczaniajęzyków obcych oraz ułatwienie dostępu do wiedzyspecjalistycznej przez stworzenie wirtualnych kursówjęzykowych w dziedzinach istotnych dla wszystkichpartnerów, stosując nowoczesne technologie multimedialneoraz innowacyjne podejście metodologiczneCLIL (Content and Language Learning Approach) polegającena jednoczesnym nauczania specjalistycznej zawartościoraz umiejętności językowych. Niewątpliwąinnowacją założoną przez twórców projektu będziezastosowanie, obok znanego już nauczania na odległość,elementów szybko rozwijającej się technologiim-Learning (Mobile Learning), czyli wykorzystania m.in.telefonii komórkowej w nauczaniu.Nadmienić należy również, iż charakterystyczną cechąprojektu będzie rozwój współpracy oraz tworzeniestałych zawiązków między partnerami akademickimia lokalnymi przedsiębiorstwami, które włączone zostanąw tworzenie warstwy merytorycznej, jak i implementacjęfinalnych produktów projektu. Ma to na celustworzenie edukacyjnej zawartości odpowiadającej rzeczywistympotrzebom grup zawodowych oraz stworzeniumożliwości wymiany informacji zarówno w relacjiośrodek edukacyjny-lokalna przedsiębiorczość, jak i napoziomie paneuropejskim oraz interkulturowym.Partnerzy reprezentują zróżnicowane pod względempoziomu nauczania, ekonomicznym i geograficznymobszary europejskie. Dziewięciu partnerów toreprezentanci krajów bałtyckich. Ten projekt stanie sięzalążkiem sieci, która włączy do swoich programównauczania języka wspólne i istotne problemy dla tegoobszaru geograficznego, np. w module Ochrona Środowiskazanieczyszczenie Morza Bałtyckiego, czy teżzachowanie i restauracja stylów architektonicznychw modułach: Architektura i Budownictwo Lądowe.Partnerzy reprezentują zarówno duże miastai regiony rozwinięte, jak również małe miejscowościoraz regiony słabo rozwinięte. Ze względu na fakt, żestruktura partnerstwa składa się z instytucji różnychtypów od uczelni wyższych, przez szkoły zawodowepo centra kształcenia ustawicznego, produkty tegoprojektu będą upowszechniane w różnych sektorach.Wszyscy partnerzy mają jasno określone role:1. Politechnika Poznańska – Koordynator: zarządzanieadministracyjne i finansowe, opracowaniemodułów kursów, testowanie modułów,organizacja zebrań i konferencji.2. Brandenburg University of Applied Sciences:nadzorowanie procesu upowszechniania, opracowaniemodułu Internet Technology.3. Luebeck University of Applied Sciences: udziałw analizie potrzeb, udział w testowaniu produktu.4. Miksike Learning Environment: badania dotycząceutrzymywania i zarządzania produktemw przyszłości po zakończeniu projektu, przygotowaniemateriałów.5. West Pirkanmaa District Municipal Federation ofEducation, Adult Education Unit: uczestnictwow opracowaniu modułów, testowanie na grupiebezrobotnych, organizacja jednego zebraniapartnerów.6. Vilnius Pedagogical University: udział w opracowaniumodułu Współczesna Fizyka Techniczna,testowanie tego modułu.7. Riga Technical University: dobór platformye-learningowej, testowanie wszystkich modułówkursowych.kwiecień 2005 97


e-edukacja na świecie8. Politechnika Gdańska jest odpowiedzialna zasystem zarządzania projektem w zakresie pilnowaniaterminów zgodnie z harmonogramem,testowanie wszystkich modułów, organizacjajednego spotkania partnerów.9. Państwowa Wyższa Szkoła Szkolenia Zawodowegow Koninie jest odpowiedzialna za zawartośćjęzykową i metodologiczna produktu,testowanie modułu IT i IPC.10. University of Dundee, Centre for Appllied LanguageStudies: nadzoruje przygotowanie kursów,nadzoruje jakość produktu przez opracowaniesystemu ewaluacji.Planowanie rezultaty projektuW ramach projektu planowane jest wdrożenieinnowacyjnej metodologii nauczania zawierającejelementy interaktywne, stosującej podejście CLIL oraztechnologię m-Learning.Opracowane będą następujące moduły kursówjęzyka angielskiego:– Architektura,– Budownictwo Lądowe,– Współczesna Fizyka Techniczna,– Technologia Internetowa,– Ochrona Środowiska,– Interpersonalna Komunikacja.Udostępnione zostaną wskazówki dla nauczycielii użytkowników systemu w języku angielskim orazjęzykach partnerów.Powstaną materiały pomocnicze w postaci materiałów,kursów i słowników dwujęzycznych w językuangielskim oraz językach partnerów dla nauczycielii użytkowników.Zaprojektowany i wdrożony zostanie system zarządzaniajakością w zakresie opracowania zawartościkursów, technologii i wspomagania użytkowników.W celu zapewnienia skutecznego i efektywnegozarządzania projektem wykorzystany zostanie systemzarządzania przebiegiem i terminowością zadań wykonywanychzgodnie z założonym harmonogramemprojektu. W tym wypadku wykorzystane będą projektowedoświadczenia Centrum Edukacji NiestacjonarnejPolitechniki Gdańskiej (1997–2004).NetografiaStrona internetowa Centrum Edukacji NiestacjonarnejPolitechniki Gdańskiej (1997-2004), http://www.dec.pg.gda.pl/dec/index.php?id=projekty_enPolecamySeventh International Conferenceon Computer Based Learning in Science,2–6 lipca 2005 r., University of Zilina, SłowacjaCelem konferencji jest wymiana doświadczeń i informacji w zakresietworzenia i wdrażania nowego modelu edukacyjnego – modelustosującego nowoczesne technologie wspierające proces nauczania.Wybrane tematy spotkania to: rozwój edukacji w ramach potrzebgospodarki, systemy LMS, tworzenie materiałów e-learningowych,metodologia wdrażania e-learningu do edukacji, ewaluacja jakościw edukacji, standaryzacja e-learningu.Więcej informacji na: http://cblis.utc.sk/?go=menuCognition and Exploratory Learning in Digital Age(CELDA 2005), IADIS,14–16 grudnia 2005 r., Porto, PortugaliaW grudniu br. odbędzie się w Portugalii kolejna edycja konferencji CELDA2005 organizowanej przez IADIS (International Association for Developmentof Information Society). Spotkanie poświęcone będzie tematycenauczania we współczesnym świecie. Wybrane zagadnienia szczegółoweto: psychologia edukacji, pedagogiczne aspekty związane z zastosowaniemobiektów wiedzy, kształcenie ustawiczne, modele technologiczne i mentalne,wirtualny uniwersytet oraz społeczności uczących się i wsparcierówieśników. Streszczenia referatów konferencyjnych należy składać do16 maja 2005 r.Więcej informacji na: http://www.iadis.org/celda200598 e-mentor nr 2 (9)

More magazines by this user
Similar magazines