metody, formy i programy kształcenia - E-mentor

e.mentor.edu.pl

metody, formy i programy kształcenia - E-mentor

3 Od redakcji3 Aktualnościmetody, formy i programy kształcenia4 Wpływ globalnej gospodarki sieciowej na e-learningWitold T. Bielecki7 Strategia rozwoju kraju 2007–2015: czy nadchodzą dobre czasydla szkolnictwa i nauki?Małgorzata Sulmicka15 Czego boi się Thomas Friedman?Świat jest płaski. Krótka historia XXI wieku – recenzjaMikołaj Pindelski18 Attention economy – koncepcja zarządzania uwagą (cz. I)Maria Aluchna, Beata Mierzejewska23 Mechanizmy corporate governance w spółkach giełdowych – recenzjaBeata Mierzejewskae-edukacja w kraju25 Rola standaryzacji platform w e-learninguKazimierz Waćkowski, Jacek M. Chmielewski33 eTwinning przykładem e-learningu w oświacieElżbieta Gajek40 Ocena jakości e-kursów realizowanych w ramach projektu KNOWKształcenie na odległość wspierające rozwój kwalifikacji zawodowychw województwie pomorskimAnna Grabowska44 Kultura konwergencji. Zderzenie starych i nowych mediów – recenzjaJan Antoszkiewicz46 Internet – medium informacji versus dezinformacjiMagdalena Szpunar52 Rola autoprezentacji internetowej osób niepełnosprawnychw procesie integracji społecznejEwa Lubinae-biznes57 Problem plagiatowania w szkolnictwie wyższymCharakterystyka elektronicznego systemu antyplagiatowegoSebastian Kawczyński63 Zarządzanie zaufaniem w organizacjach wirtualnych – recenzjaMaria Aluchna64 Przegląd modeli e-biznesowych (cz. II)Dariusz Nojszewskikształcenie ustawiczne70 Prawne podstawy świadczenia usług szkoleniowychna rynku niepublicznymHubert Paluch75 Uniwersytety Trzeciego Wieku w Polsce (cz. II)78 Autoedukacja słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego WiekuWalentyna Wróblewskazarządzanie wiedzą83 Szkolenia pracownicze jako element społecznych barier procesówgenerowania i transferu wiedzy w organizacjachDaniel Gach89 Wiedza spoza firmy: jak włączać klientów, partnerów i dostawcóww proces innowacji?Tomasz Rudolf, Magdalena Rudzkae-edukacja na świecie92 TeLearn w sieci Kaleidoscope z Grenoble– czyli bezpłatne archiwum wyników badań w zakresie e-edukacjiDorota Myko94 Increasing Interdisciplinarity by Distance Learning: Examples ConnectingEconomics with Software Engineering, and Computing with PhilosophyGordana Dodig-Crnković, Ivica Crnković


Od redakcjiRozwijanie nauczania przez internet jako instrumentu wspierającego nauczanie przez uczelnie publiczne i niepublicznelub przez specjalnie do tego celu powołaną uczelnię wirtualną typu „open university”. Taki zapis znalazł się w gamie kierunkowychzmian zawartych w dokumencie Założenia do ustawy o zmianie ustawy – „Prawo o szkolnictwie wyższym”,który Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego opublikowało w drugiej połowie marca br. na swoich stronachinternetowych. To samo Ministerstwo już podczas zeszłorocznych wakacji przeprowadziło pierwsze środowiskowekonsultacje w zakresie przygotowywanego rozporządzenia normującego kształcenie na odległość w ośrodkachakademickich. Na temat prac Ministerstwa oraz projektu rozporządzenia opracowanego przez Stowarzyszenie E--learningu Akademickiego pisaliśmy w poprzednim numerze „e-mentora”. A zatem można uznać, iż dzieje się… Czyaby jednak nie nazbyt powolnie? Środowisko akademickie zaczęło stosować nowoczesne technologie w dydaktycei doceniło ich zalety dobrych kilka lat temu. Równie żywy ruch w tym obszarze, choć w początkowej fazie, możemyaktualnie obserwować w szkolnictwie niższego szczebla. Kiedy zatem będziemy w Polsce kształcić online tysiącestudentów (jak np. University of Phoenix) oraz uczniów (jak np. Insight Schools, notabene zakupione niedawno przezApollo Group za niebagatelną sumę 15 milionów dolarów), a kiedy nauczanie tradycyjne nasyci się nowoczesnymitechnologiami i będzie w pełni czerpać z wartości, jakie daje blended learning? Zatem jeżeli już uznano za koniecznenormowanie tej formy zajęć dydaktycznych, warto nie odwlekać daty wprowadzenia w życie stosownych przepisów.Inaczej będziemy trwać w takim stanie, gdzie każda aktywność e-edukacyjna uczelni, szkoły bądź jej pracownikówbędzie w pierwszej kolejności rozpatrywana pod kątem zgodności z prawem, a nie meritum, metodyki czy też poprostu wartości dla procesu dydaktycznego.Innym, głośnym, ale i kontrowersyjnym punktem powyższych Założeń do ustawy o zmianie ustawy… jest propozycjazniesienia obowiązku pisania i obrony prac magisterskich, co ma stanowić próbę przeciwdziałania patologii, jaką jestzjawisko plagiatowania. Problematyka ta znalazła również swoje odbicie na łamach bieżącego numeru „e-mentora”.Artykuł autorstwa dr. Sebastiana Kawczyńskiego, otwierający dział e-biznesu, prezentuje zgoła inne systemowe rozwiązaniew tym zakresie. Szczególnej uwadze Czytelników należy również polecić artykuł prof. Witolda T. Bieleckiegont. wpływu globalnej gospodarki sieciowej na e-learning. Zachęcam również do lektury opracowania poświęconegozarządzaniu wiedzą dostarczaną przez otoczenie przedsiębiorstwa oraz dwu recenzji – bestsellera Thomasa Friedmana– Świat jest płaski. Krótka historia XXI wieku oraz dzieła Henry Jenkinsa – Kultura konwergencji. Zderzenie starychi nowych mediów.Marcin Dąbrowskiredaktor naczelnyAktualnościPAP: Społeczeństwo (coraz bardziej) informacyjnePolacy coraz częściej i chętniej korzystają z internetu oraz możliwości współczesnej komunikacji, wynika z badańprzeprowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny. Raport zatytułowany Wykorzystanie technologii informacyjno-telekomunikacyjnychw 2006 r. pokazał, że wzrost wykorzystania nowoczesnych technologii (ICT) nastąpił w niemal wszystkichdziedzinach życia społecznego i gospodarczego. Już 43% z nas regularnie używa komputera, a 34% przynajmniej razw tygodniu surfuje w sieci.elearningeuropa.info: Nowy, 3. numer eLearning PapersUkazał się kolejny numer pisma Komisji Europejskiej. Hasłem przewodnim bieżącego wydania jest blended learning.Wydanie objęło pięć artykułów szeroko prezentujących tematykę kształcenia hybrydowego, zarówno w aspekciee-learningu formalnego, jak i nieformalnego. Zaprezentowano również przykłady z zastosowań BL w dydaktyce naukspołecznych, przyrodniczych oraz technicznych.Mediarun: Polskie Radio promuje podcastingPolskie Radio SA poinformowało o uruchomieniu w internecie specjalnego serwisu podcastowego. Jest on dostępnypod adresem www.polskieradio.pl/podcasting. Dodatkowo dla słuchaczy i internautów uczących się języka obcegoprzygotowano specjalną gamę plików m.in. w j. angielskim, niemieckim, rosyjskim.Gazeta.pl: BBC i IBM tworzą Web 3.0Internetowe wyszukiwarki, których potęga zaczyna niepokoić niektórych badaczy internetu, niedługo staną się jeszczepotężniejsze. Dzięki współpracy IBM z brytyjskim koncernem medialnym BBC powstaje technologia pozwalającaszukać słów kluczowych, również wewnątrz plików wideo i audio.European Schoolnet (EUN): The use of ICT, games and mobile technology in the New Member StatesThe emapps.com project has published a major deliverable (D.1-Requirement Study) containing three surveys on thestatus and use of Information and Communications Technology (ICT) in the New Member States including games andmobile technology.Więcej doniesień z najważniejszych wydarzeń w e-learningu i ICT dostępnych jest w serwisie:wioska.net – codziennie nowe informacje nt. e-edukacji.kwiecień 2007 3


metody, formy i programy kształceniaWpływ globalnejgospodarki sieciowejna e-learningWitold T. BieleckiArtykuł poświęcony jest rozważaniom na temat wzajemnychrelacji między przemianami w gospodarce, którą dzisiajmożna określić jako „globalna gospodarka sieciowa” 1 ,a ewolucją sposobów nauczania określanych ogólnie jakoe-learning. Wskazane zostają te cechy zglobalizowaneji usieciowionej gospodarki, które determinują zmiany w podejściudo kształcenia i treningu pracowników w firmach.Autor uważa, iż dominującymi w najbliższym czasie stanąsię tzw. hybrydowe rozwiązania e-learningowe.Globalna gospodarka sieciowaNiespotykanie dynamiczny rozwój środków telekomunikacjistworzył po raz pierwszy w historii światawarunki do nadania pojęciu „globalizacja” właściwejtreści merytorycznej. Konsekwencją zachodzącychprocesów są zmiany w podejściu do wielu problemów,które, jak się wydawało, doczekały się ostatecznychstandardów ich rozwiązywania.Globalizacja, informatyzacja czy usieciowienie gospodarki,jakie możemy obserwować w ciągu ostatniegodziesięciolecia, istotnie oddziałują na firmy, a wręczzmieniają sposób ich funkcjonowania. Trendy teoznaczają zmiany w sposobie korzystania z informacji,kontaktowaniu się z klientem, dostawcą, a nawet pracownikiem,zmiany w marketingu oraz sposobie promocjiitd. Schumpeter nazywa to kreatywną destrukcją(creative destruction). Uważa on, że tylko „zniszczenie”starych sposobów robienia biznesu stwarza szansę nawykreowanie nowego podejścia do biznesu.Najbardziej istotnymi cechami wyróżniającymi globalnągospodarkę sieciową opartą o wiedzę są 2 :• jej dynamizm (szybkość zachodzących zmiani znaczne skrócenie czasu realizacji decyzji),• bardzo wysoka konkurencyjność (IBM, który w latachsześćdziesiątych miał ok. 2500 konkurentów,dzisiaj musi stawić czoła ponad 50 000),• usieciowienie (w oparciu o rozległe sieci teleinformatyczne),• indywidualizacja oferty dla ostatecznego nabywcy.Dzisiaj uzasadnione staje się także operowaniepojęciem wirtualnej przedsiębiorczości, czyliprzedsiębiorczości realizowanej w cyberprzestrzeni.Umiejętność poruszania się i operowania w tymnowym środowisku muszą opanować wszyscy przedsiębiorcy,którzy mają ambicję zaistnieć w znaczącysposób w globalnym społeczeństwie informacyjnym.Istnieją dwa aspekty przedsiębiorczości wirtualnej.Pierwszy to znajomość i „techniczna” umiejętnośćporuszania się w istniejącej już i stale rozwijającejsię cyberprzestrzeni. Drugi polega na dostosowaniuprzedsiębiorczej mentalności człowieka do działaniaw wirtualnej rzeczywistości 3 .Dzisiejszy przedsiębiorca przestaje być przedsiębiorcąlokalnym w tradycyjnym znaczeniu tego słowa.Podobnie zmienia się pojęcie rynku lokalnego, którydzisiaj przestał już być miejscowym bazarem. Podlegaon szerokiej penetracji firm poszukujących rynkówzbytu – firm, które geograficznie mogą być od niegobardzo odległe. Stąd i przedsiębiorca zasięgiem swojegodziałania musi objąć coraz większe terytorium.Wielu przedsiębiorców zaczyna sobie uzmysławiać istnieniecyberprzestrzeni. Postrzegają ją z jednej stronyjako zagrożenie dla swoich interesów realizowanychtradycyjnymi metodami, z drugiej zaś jako szansęw przypadku umiejętnego w niej zaistnienia. Abyjednak zaistnieć w cyberprzestrzeni, trzeba dobrzeją poznać oraz zrozumieć istotę wirtualnej przedsiębiorczości,a następnie konsekwentnie realizowaćstworzone przez nią szanse rozwoju.Przedsiębiorcy zawsze działali w warunkach niepewnościteraz dodatkowo wielu z nich może poczućsię jeszcze bardziej niepewnymi czy wręcz zagubio-1R.D. Norton wymienia na przestrzeni dziejów pięć „nowych gospodarek” – począwszy od „rewolucji przemysłowej”na przełomie XVIII i XIX wieku, a na współczesnym „wieku informacji” kończąc; R.D. Norton, The geography of the neweconomy, The Web Book of Regional, 1999.2Por. A.K. Koźmiński, Zarządzanie w warunkach niepewności. Podręcznik dla zaawansowanych, PWN, Warszawa 2004.3Więcej na ten temat W.T. Bielecki, Przedsiębiorczość w wirtualnym środowisku. Aspekt dydaktyczny, Wydawnictwa NaukoweWydziału Zarządzania UW, Warszawa 1999.4 e-mentor nr 2 (19)


Wpływ globalnej gospodarki sieciowej na e-learningnymi wobec możliwości działania w słabo przez nichidentyfikowalnym nowym środowisku.Miejsce e-learningu w zglobalizowanejgospodarceJest oczywistym, że wszystkie wymienione wyżejcechy globalnej gospodarki sieciowej, spowodowałynaturalny wzrost zainteresowania firm nowymi skutecznymiformami szkoleń czy treningów pracowników,które pozwoliłyby na swobodne poruszanie się w tychnowych ekonomicznych „wymiarach”. Powstała koncepcjatzw. lifelong learning, czyli koncepcja permanentnegoszkolenia personelu w celu nadążania za najnowszymitrendami w wybranych dziedzinach. Czy inna koncepcja– just-in-time learning, czyli umiejętność zdobywania wiedzyna żądanie, tzn. w momencie kiedy z koniecznościpojawia się na nią zapotrzebowanie w firmie.Należy jednak zaznaczyć, że dzisiejsze zmiany w nauczaniuwynikają nie tyle z odkrywania nowych metodnauczania, co raczej z pomysłów na wykorzystaniemasowo dostępnych nowych środków komunikowaniasię oferowanych przez te nowe technologie ICT(Information-Communication Technology). Chodzi tu o niespotykanedotychczas możliwości, tkwiące w rozwiązaniachteleinformatycznych. Za wzrostem efektywnościi możliwości środków technicznych szybko podążająrozwiązania metodologiczne i organizacyjne.Określenie e-learning 4 jest nowym określeniem dlatego, co dotychczas najczęściej określane było mianem„nauczania na odległość”. Upowszechnienie się internetuznacznie zwiększa możliwości podniesienia jakościtego typu nauczania. Początkowo formy nauczania naodległość były mniej lub bardziej udanymi próbaminaśladowania tradycyjnego modelu edukacyjnego, alejakość nauczania była niższa niż w tradycyjnych uczelniach.Dopiero zaimplementowanie wirtualnych środowiskedukacyjnych (VLE – Virtual Learning Environments)i zmiana modelu nauczania umożliwiły rzeczywistedodanie wartości do procesu nauczania. Terminamio bardzo zbliżonym znaczeniu są: open learning, flexiblelearning, distributed education, virtual education.Główną i natychmiast postrzeganą zaletą e-learningujest to, że studenci mogą się uczyć, czego chcą, gdziechcą i kiedy chcą. Do tego dochodzi jeszcze możliwośćwyboru formy, w jakiej chcą się uczyć. Główne korzyścidla uczącego się to: dowolność czasu i miejsca, zindywidualizowanytok nauczania, zindywidualizowanystyl nauczania, dynamiczna prezentacja materiału,elastyczny proces dystrybucji materiałów oraz dowolnośćsprzętu i aplikacji. Natomiast główne korzyścidla nauczających są następujące: swoboda w wyborzelokalizacji i czasu przeznaczonego na nauczanie,ułatwione śledzenie i zapisywanie indywidualnychpostępów w nauce oraz w zasadzie brak ograniczeńsprzętowych i wykorzystywanych aplikacji.Unikatową zaletą e-learningu jest forma zajęć zbliżonacharakterem do prowadzenia przedsiębiorstwaw gospodarce sieciowej. Choć rola bezpośredniej komunikacjinadal jest bardzo duża, to rośnie znaczeniekomunikacji na odległość partnerów biznesowych.W sieciowej gospodarce globalnej wiele transakcji zawieranychjest bez osobistego kontaktu kontrahentów.Korzystający z kursów internetowych przyzwyczajająsię do procedur warunkujących efektywne porozumiewaniesię w sieci. Absolwenci szkoleń opartycho rozwiązania sieciowe są gotowi do prowadzenianegocjacji przez internet. Umieją również efektywniepracować w wirtualnych zespołach zadaniowych, którestanowią podstawę organizacji wirtualnych. Sprawnekorzystanie z zasobów i narzędzi komunikacyjnychinternetu dodatkowo podwyższa atrakcyjność studentana rynku pracy. Owe podobieństwo form skłania firmydo upowszechniania tej nowej formy kształceniai treningu wśród swoich pracowników. Doskonałymprzykładem potwierdzającym powyższe rozważaniajest zakończony sukcesem projekt edukacyjno-doradczyoparty o formułę kształcenia komplementarnegozrealizowany i opisany przez J. Cieślika 5 .Przyszłość e-learninguPomimo sugestywnie przewidywanej przez MichaelaMandela 6 wizji nadchodzącej internetowej depresji, futuryścii wizjonerzy podejmują próby prezentowania corazśmielszych scenariuszy edukacyjnej przyszłości. Wizje tenierozerwalnie związane są i wynikają ze specyfiki procesówglobalizacyjnych (i tak też należy je analizować).Oto niektóre z proponowanych scenariuszy:Scenariusz I: Uczenie w większości wypadkówsprowadzi się do osobistego kontaktu wykładowcyz uczniem. Wybitni profesorowie będą mogli uruchamiaćprywatne wykłady, poświadczać swoim podpisemwiedzę zdobytą przez studenta. Rola uczelni sprowadzisię do nadawania licencji wykładowcom i wydawaniaodpowiednich dyplomów – w zależności od tego, jakizestaw takich zaliczonych i potwierdzonych przezlicencjonowanych wykładowców wykładów zostanieprzedstawiony przez studenta.Scenariusz II: Nastąpi macdonaldyzacja edukacji.Wiedza stanie się standardowym dobrem masowym.Będzie istniało kilka bardzo powszechnych niedrogichstandardów pozwalających zdobyć wiedzę w trybiefast education.4Już 1728 roku w USA pojawiło się w prasie ogłoszenie o kursach korespondencyjnych. Jednak rozwój infrastrukturytelekomunikacyjnej pozwolił na otworzenie pierwszego Uniwersytetu Otwartego (Open University) w Wielkiej Brytaniidopiero w 1969 roku.5J. Cieślik, E-learning, blended learning – wyzwania techniczne, organizacyjne czy bardziej kulturowe?, „e-mentor” 2006,nr 4 (16), s. 20–24.6M.J. Mandel, The coming internet depression: why the high-tech boom will go bust, why the crash will be worse think youthink, and how to prosper afterwards, Basic Books, Nowy Jork 2001.kwiecień 2007 5


metody, formy i programy kształceniaScenariusz III: Nauczyciele zostaną zastąpieni przezwyrafinowane oprogramowanie 7 .Futurysta Alvin Toffler zapowiadał, że w nowejgospodarce znikną miasta jako społeczne formy organizacyjnecharakterystyczne dla rewolucji przemysłoweji epoki postindustrialnej. Globalizacja miała oznaczać„wszystko i wszędzie”. Jednak obserwujemy tendencjeprzeciwne i raczej wzmocnienie roli miast i rejonówzurbanizowanych w życiu gospodarczym świata. Bizneslokuje się tam, gdzie ma dostęp do informacji, a więcdzisiaj teoretycznie może być to dowolne miejsce naziemi. Jednak nadal wybiera – pośrednią lub bezpośrednią– bliskość wielkich aglomeracji. Jest to współczesnyparadoks, że wirtualny biznes pozbawiony materialnejbazy i więzi wzmocnił miasta jako struktury społeczno--gospodarcze. Zdaniem autora, człowiek jako istotaspołeczna zawsze będzie dążył do przebywania z innymisobie podobnymi, pomimo pewnej irracjonalnościtakich zachowań. Łatwość w zawieraniu internetowychznajomości nie zastąpi tradycyjnych sposobów bezpośredniejkomunikacji międzyludzkiej. Może dopierowówczas, gdy pojawi się praktyczne wykorzystaniesztucznej inteligencji, np. do zarządzania firmą, nastąpiąrewolucyjne zmiany w organizacji społeczeństwi wówczas zaczną zanikać miasta.Z tych samych powodów należy podkreślić, że pomimotak wielu zalet nowoczesnych rozwiązań e-learningowych,przyszłość nauczania należy do tzw. rozwiązańhybrydowych czyli skomponowanych w odpowiedniejproporcji metodach tradycyjnych z nowoczesnymi typuonline. Oznacza to, że rozwiązania e-learningowe będąraczej wspierały stosowane dotychczas tradycyjnemetody nauczania, niż je zastępowały, tworząc razemznacznie efektywniejsze komplementarne systemynauczania. Anna Stanisławska 8 zastanawia się, ile „e”jest w oferowanych przez uczelnie kursach e-learningowych.Już samo postawienie takiego pytania dowodzi,że w większości przypadków mamy do czynieniaz rozwiązaniami mieszanymi.Jak już wcześniej zauważono, człowiek jest istotąspołeczną i (poza wyjątkami) dąży do przebywaniaw grupie czy społeczności. Z przeprowadzonych przezautora minibadań ankietowych (wśród studentów studiówpodyplomowych) wynika, że jednym z powodów(wprawdzie nie najważniejszym) podjęcia nauki byłamożliwość zawarcia nowych interesujących znajomościwśród ludzi z tej samej branży. I dane podawane przezwładze wirtualnych uczelni o olbrzymiej liczbie studentów,którzy u nich zdobywają wiedzę, nie zmieniająopinii autora na temat przyszłych rozwiązań, ponieważliczba absolwentów takich uczelni i ich wartość rynkowanie stanowią póki co zagrożenia dla tradycyjnych,szacownych uniwersytetów. Co nie oznacza, że te niemuszą unowocześniać procesów nauczania i to właśniew kierunku hybrydowych rozwiązań komplementarnych,które powinny pozwolić menedżerowi XXI wieku zdobyćwiedzę i umiejętności w zakresie akceptowalnego przywództwa,relacji międzykulturowych w biznesie, samodoskonaleniaumiejętności zarządzania i kontroli orazwielu innych umiejętności niezbędnych dla skutecznegowykonywania zawodu menedżera w warunkach obowiązującychglobalnej gospodarce sieciowej. Wprawdzierozwiązania e-learningowe w czystej postaci, z powodubardzo szybkiego rozwoju infrastruktury teleinformatycznejbyłyby w stanie szybko stać się powszechnymi,to w kontekście powyższych rozważań, rozwiązaniahybrydowe, jako elastyczniejsze z definicji i pozwalającena uzyskanie swego rodzaju synergii, stanowią szansęobjęcia tego typu szkoleniem znacznie większej liczbypotencjalnych chętnych do studiowania.I tak jak w realnej gospodarce można spotkać w czystejformie organizacje wirtualne, tak w edukacji możnaspotkać w czystej formie rozwiązania e-learningowe.Nie mniej dominującą formą i tam, i tu stają się rozwiązaniamieszane (w różnych zresztą proporcjach),co stanowi jeszcze jedno wyjaśnienie obserwowanejdodatniej korelacji między tematyką dotycząca globalnejgospodarki sieciowej i tematyką e-learningu.BibliografiaW.T. Bielecki, Przedsiębiorczość w wirtualnym środowisku.Aspekt dydaktyczny, Wydawnictwa Naukowe WydziałuZarządzania UW, Warszawa 1999.J. Cieślik, E-learning, blended learning – wyzwania techniczne,organizacyjne czy bardziej kulturowe?, „e-mentor”2006, nr 4 (16).A.K. Koźmiński, Zarządzanie w warunkach niepewności.Podręcznik dla zaawansowanych, PWN, Warszawa 2004.M.J. Mandel, The coming internet depression: why thehigh-tech boom will go bust, why the crash will be worsethink you think, and how to prosper afterwards, Basic Books,Nowy Jork 2001.R.D. Norton, The geography of the new economy, TheWeb Book of Regional, 1999.A.K. Stanisławska, Modelowanie e-learningu. 5 refleksjina kanwie 4. seminarium konsultacyjnego „Modele i jakośće-edukacji”, „e-mentor”2006, nr 4 (16).Autor jest kierownikiem Katedry Metod Ilościowych i Zastosowań Informatyki Wyższej Szkoły Przedsiębiorczościi Zarządzania im. Leona Koźmińskiego, członek kilku Rad Nadzorczych. Współzałożyciel i pierwszy Prezes ZarząduStowarzyszenia Menedżerów w Polsce. Wizytował i prowadził zajęcia w szeregu uczelniach w Stanach Zjednoczonych,Wielkiej Brytanii, Ukrainie i Białorusi. Jest autorem 3 książek m.in. Przedsiębiorczość w wirtualnym środowisku orazkilkudziesięciu artykułów w polskich i zagranicznych czasopismach naukowych. Współautor dwóch komputerowychsymulacyjnych gier menedżerskich, a także pakietu multimedialnego: Obsługa komputera i zastosowanie w zarządzaniui biznesie. Jest członkiem ABSEL (Association for Business Simulation and Experimental Learning), ISAGA (InternationalSimulation and Gaming Association).7Trzeci scenariusz sprawdza się już w pewnym stopniu w wielu przedmiotach, przede wszystkim ścisłych.8A.K. Stanisławska, Modelowanie e-learningu. 5 refleksji na kanwie 4. seminarium konsultacyjnego „Modele i jakość e-edukacji”,„e-mentor”2006, nr 4 (16).6 e-mentor nr 2 (19)


Strategia rozwoju kraju2007–2015:czy nadchodzą dobre czasy 1dla szkolnictwa i nauki? 1Małgorzata SulmickaChoć brzmi to już niemal jak truizm, jednak pozostajefaktem, że budowanie społeczeństwa informacyjnegoi gospodarki opartej na wiedzy stanowi„must” dla każdego kraju, który w przyszłości niechce konkurować na arenie międzynarodowejgłównie niskimi kosztami pracy. W sytuacji Polskicoraz wyraźniej widoczna staje się także niemożnośćkontynuowania z sukcesem dotychczasowejlinii gospodarczej opartej na taniej sile roboczej.Duża emigracja oraz zmiany demograficzne sprawiają,że na rynku pracy dotychczasowe znacznenadwyżki siły roboczej zaczynają przekształcać sięw jej niedobory.Zmiana relacji popytu i podaży w zakresie siłyroboczej oznacza rosnące koszty tego czynnikaprodukcji. Jak już wspomniano w poprzednim artykule,przełamywanie bariery tanich zasobów pracyi wejście na ścieżkę długookresowego trwałegorozwoju wymaga zmiany struktury gospodarki namniej wrażliwą na wzrost kosztów pracy, a więcunowocześnioną, zawierającą większy komponentpostępu technicznego, określaną hasłowo „gospodarkąopartą na wiedzy”. Taka generująca znaczniewiększą wartość dodaną struktura jest kompatybilnatylko z kapitałem ludzkim wysokiej jakości.Związki pomiędzy kapitałem ludzkim i gospodarkąopartą na wiedzy mają charakter złożonychwspółzależności, których wykorzystanie poprzezuruchomienie sekwencji pozytywnych sprzężeńzwrotnych wymaga zaprogramowania odpowiednichzespołów działań oraz znacznych nakładów.Tak więc zwiększające konkurencyjność gospodarki,zmiany strukturalne wymagają skoordynowanejstrategii. Taką funkcję pełnić ma przyjęta niedawnoprzez rząd Strategia rozwoju kraju na lata 2007–2017(SRK). Unikalność SRK polega na tym, że jest toprogram, który będzie realizowany przy wsparciuśrodkami unijnymi, których napływ na tak dużąskalę zapewne będzie miał miejsce po raz pierwszyi ostatni.W zawartej w SRK wizji jest mowa, iż Polska musirozwijać gospodarkę opartą na wiedzy i szerokim wykorzystaniutechnologii informacyjnych i komunikacyjnychwe wszystkich dziedzinach, w tym usługach społecznych,dostępnych dla każdego obywatela. Państwo będziepromowało rozwój kapitału intelektualnego, zarównow odniesieniu do osób, jak i organizacji. Państwo powinnojednocześnie tworzyć sprzyjające warunki dla awansuzawodowego i finansowego najbardziej uzdolnionym,twórczym i przedsiębiorczym.Założeniem SRK jest też dążenie do tego, abynasz kraj wykorzystał procesy globalizacji do transferutechnologii i wzrostu innowacyjności gospodarki, podniesieniajakości kapitału ludzkiego i tworzenia nowychmiejsc pracy 2 .Diagnoza 3Z przedstawionej w SRK diagnozy poziomu rozwojuspołeczeństwa informacyjnego (SI) i gospodarkiopartej na wiedzy (GOW) w Polsce wynika, żenasza sytuacja w obu tych obszarach jest na tle UEniekorzystna. W przypadku większości wskaźnikówcharakteryzujących SI i GOW, Polskę dzieli znacznydystans nie tylko w stosunku do krajów UE-15, aletakże w stosunku do nowych państw członkowskich.Niektóre małe kraje, takie jak Estonia czy Słowenia,zdążyły dokonać spektakularnego postępu w obutych dziedzinach, już obecnie osiągając poziom, doktórego my zamierzamy dojść w końcowym okresie1Artykuł poświęcony jest przedstawieniu wątków dotyczących rozwoju edukacji, nauki i innowacyjności w Strategiirozwoju kraju na lata 2007-2015 – omówionej w całości w artykule „Strategia rozwoju kraju” – nadrzędny dokumentw nowym systemie programowania rozwoju, „e-mentor” 2007, nr 1 (18).2Strategia rozwoju kraju 2007-2015, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Warszawa, listopad 2006, s. 22.3Zawarte w dokumencie SRK dane statystyczne dotyczą w większości 2004 r., ponieważ takie były dostępne w czasiejej pisania w 2006 roku. W artykule, tam gdzie to było możliwe, dane zostały uaktualnione zgodnie z najnowszymidostępnymi danymi Eurostatu, tj. w większości dla roku 2005.kwiecień 2007 7


metody, formy i programy kształceniarealizacji SRK 4 . Wyprzedzają nas też państwa zwykleporównywane z nami – a więc Czesi i Węgrzy. Wedługrankingu Światowego Forum Gospodarczego – Polskapod względem poziomu rozwoju społeczeństwainformacyjnego zajmowała w 2004 roku 53 miejscena 115 sklasyfikowanych krajów świata, plasując sięzarazem na ostatniej pozycji wśród krajów UE. Podwzględem szerokopasmowego dostępu do internetuw 2004 r. wyprzedzało nas 20 krajów UE.Podstawowymi elementami warunkującym rozwójspołeczeństwa informacyjnego są edukacja i infrastrukturamaterialna SI, w tym zwłaszcza powszechnydostęp i wykorzystanie internetu w postaci e-administracji,e-biznesu, e-ochrony zdrowia oraz e-edukacji.Rozwojowi edukacji przypisywana jest bardzo ważnarola w realizacji głównych priorytetów odnowionejStrategii lizbońskiej, tj. wzrostu i zatrudnienia,a także w koncepcji reformy europejskiego modelusocjalnego 5 . Edukacja stanowi czynnik zwiększającyzatrudnienie, a zarazem przeciwdziałający ubóstwui wykluczeniu społecznemu, poprawiający jakość życia– ludzie lepiej wykształceni są bardziej zadowoleniz życia, zdrowsi, lepiej zarabiają 6 .Jako pozytywny trend w dziedzinie edukacjiodnotowuje się w Polsce przede wszystkim staływzrost poziomu wykształcenia, związany z rosnącymiaspiracjami edukacyjnymi społeczeństwa. Dotyczy toprzede wszystkim rozwoju studiów wyższych, gdzieod roku 1990 nastąpił pięciokrotny wzrost liczbystudentów. Mimo wysokiego, sięgającego 50% w 2005roku, współczynnika skolaryzacji na poziomie studiówwyższych, odsetek osób z wykształceniem wyższymjest jeszcze niższy niż średnio w UE (ok. 14% populacjiw wieku powyżej 20 lat, podczas gdy w krajachUE-15 – około 20%). Sukces ilościowy osłabia stronajakościowa. Szybkiemu wzrostowi liczby studentównie towarzyszyło zwiększenie udziału nakładów naszkolnictwo w budżecie oraz zwiększenie liczebnościkadry naukowej, a także dbałość o przestrzeganiejakościowych standardów nauczania. Wpłynęło to naobniżenie jakości kształcenia akademickiego.Poza tym rozwinęły się głównie tanie kierunkikształcenia, przy stagnacji kosztownego i trudniejszegodla studentów kształcenia technicznego. Jestto zresztą problem ogólnoeuropejski: w unijnychraportach dotyczących szkolnictwa wyższego mowajest o swoistej formie strukturalnego „drenażu mózgów”w obrębie szkolnictwa wyższego do dziedzinłatwiejszych kosztem niezbędnych do rozwoju innowacyjnościgospodarczej studiów technicznych.Za główną słabość naszego systemu edukacjiuważany jest niski poziom upowszechnienia edukacjiprzedszkolnej, będącej ważnym czynnikiem wyrównywaniaszans rozwojowych. W Polsce do przedszkoliuczęszcza około 38% dzieci w wieku 3–5 lat, podczasgdy w krajach Europy Zachodniej 70–100%. Zarysowujesię też coraz wyraźniej wadliwość istniejącegozmarginalizowanego systemu szkolnictwa zawodowego,któremu odebrano należny prestiż i rangę 7 .Mimo szybkich zmian, strukturę wykształcenia polskiegospołeczeństwa nadal cechuje znaczny odsetekosób o najniższym poziomie wykształcenia. Dotyczy tozwłaszcza ludności wiejskiej. Cechą edukacji w Polscejest bowiem duże zróżnicowanie pomiędzy miastemi wsią. Na wsi warunki nauki są zdecydowanie gorsze,niższy jest też z reguły poziom nauczania. Na mniejkorzystne możliwości edukacyjne dzieci wiejskichskłada się szereg barier, takich jak brak przedszkoli,4Lektura zamieszczonego w „Rzeczpospolitej” artykułu K. Zuchowicz z dn. 16.01.2007 pt. Estońska rewolucja informatycznamoże polskiego czytelnika przyprawić o zawrót głowy. Jak pisze autorka, w Estonii internet jest praktyczniewszędzie: w pubach, na stacjach benzynowych, w parkach, niemal zawsze za darmo, podobnie jak połączenia wi-fiw hotelach. Punkty z komputerami umożliwiającymi bezpłatny dostęp do internetu ma każda, nawet najodleglejsza,estońska miejscowość. Przez internet można wysłać oświadczenie podatkowe (robi tak 82% Estończyków), złożyćpodanie o zasiłek na dzieci, zapłacić składkę ubezpieczeniową, zagłosować w wyborach. Wszystkie szkoły podłączonesą do internetu, rodzice na bieżąco sprawdzają oceny swoich dzieci i komunikują się z nauczycielami. Za pomocątelefonu komórkowego można zapłacić za parking, rachunek w restauracji i sklepie, kupić bilet w autobusie. Wystarczyzadzwonić pod konkretny numer lub wysłać SMS – wiadomość zwrotna stanowi potwierdzenie opłaty.5W związku z realizacją Strategii lizbońskiej, Unia Europejska podjęła szereg działań i inicjatyw w dziedzinie badańnaukowych i edukacji, takich jak: utworzenie europejskiego obszaru badań naukowych i innowacji, utworzenieeuropejskiego obszaru kształcenia ustawicznego, prace nad wzmocnieniem kompatybilności systemów szkolnictwawyższego oraz kształcenia zawodowego – zgodnie z założeniami Procesu Bolońskiego oraz Deklaracji Kopenhaskiej.Polityka edukacyjna w okresie programowania 2007-2013 będzie realizowana zgodnie z zapisami Komunikatu KomisjiNowa generacja programów wspólnotowych z zakresu edukacji i kształcenia po 2006 r. oraz Zintegrowanego Programuw obszarze edukacji i kształcenia przez całe życie. Dnia 15 listopada 2006 r. Parlament Europejski i Rada Unii Europejskiejprzyjęły decyzję ustanawiającą program Uczenie się przez całe życie (Lifelong Learning Programme), obejmującywszystkie rodzaje i poziomy edukacji oraz kształcenia i szkolenia zawodowego z budżetem ok. 7 mld euro.6Z badań ubóstwa w Polsce wynika, że wśród osób z wykształceniem wyższym ubóstwo skrajne w zasadzie niewystępuje.7Rozwój gospodarczy wymaga pracowników o różnych poziomach wykształcenia. W Polsce około 60% popytu napracę stanowi zapotrzebowanie na absolwentów szkół zawodowych. Jak pisze M. Kabaj, w ostatnim dziesięcioleciurobiono wszystko, aby zdyskredytować edukację zawodową i techniczną. Z badań ewolucji aspiracyjnych młodzieżywynika, że o ile w 1990 r. 30% młodych ludzi deklarowało chęć zdobycia wykształcenia zawodowego, to w 1998już tylko 5%. Nastąpiła masowa likwidacja szkół zawodowych, droższych w utrzymaniu niż zastępujące je szkołyogólnokształcące. W efekcie gospodarka zaczyna odczuwać blokujący rozwój wielu firm narastający deficyt absolwentówszkół zawodowych, którzy także bez problemu znajdują pracę w UE. Por. M. Kabaj, Prognoza podaży i popytuabsolwentów według poziomów wykształcenia, Warszawa 2004, maszynopis.8 e-mentor nr 2 (19)


Strategia rozwoju kraju 2007–2015...mniej wykwalifikowani nauczyciele, słabiej rozwiniętaoferta edukacyjna szkolnictwa ponadpodstawowegooraz gorsza sytuacja materialna rodzin wiejskich.Narastanie dysproporcji edukacyjnych zaczyna sięna etapie wychowania przedszkolnego. W 2005 r.w mieście 55% dzieci w wieku 3–5 lat uczęszczało doprzedszkola, natomiast na wsi – 17,5%.Polskę charakteryzuje niski udział ludności uczestniczącejw kształceniu ustawicznym, które wyposażaćma pracowników, a zwłaszcza pracowników o niskichkwalifikacjach i pracowników starszych, w niezbędneumiejętności potrzebne do dostosowania się do wymagańgospodarki opartej na wiedzy oraz do wydłużeniaich życia zawodowego. Tylko 5,5%, tj. 1,1 mlnosób w wieku 25–64 lata bierze udział w edukacjii szkoleniach, co klasyfikuje Polskę wśród krajówo najniższym poziomie uczestnictwa w kształceniuustawicznym. Według danych szacunkowych, w Polscekażdy zatrudniony poświęca na szkolenie w formachzorganizowanych średnio ok. 2 godziny rocznie,podczas gdy w krajach rozwiniętych ok. 50–70 godzinrocznie. Do pozytywnych trendów należy dynamicznyrozwój kształcenia podyplomowego, które jednakadresowane jest do osób o już wysokim poziomiekwalifikacji. W dokształcaniu natomiast w nieznacznymstopniu biorą udział osoby znajdujące sięw najbardziej niekorzystnej sytuacji na rynku pracy,a więc osoby bezrobotne, z niskimi kwalifikacjamioraz osoby starsze.W 2006 r. w Polsce 45% gospodarstw domowychposiadało komputer osobisty, 36% miało dostęp dointernetu, a 22% – do internetu szerokopasmowego.W UE-25 dostęp do internetu posiadało 51% gospodarstwdomowych. Należy podkreślić szybkie temponadrabiania zaległości w Polsce w tym zakresie. Jest tozwłaszcza widoczne w przedsiębiorstwach. W 2006 r.komputery wykorzystywało 93% przedsiębiorstw, 90%korzystało z internetu, a 46% miało dostęp do internetuszerokopasmowego.Liczba e-usług realizowanych online jest w Polscedwu-, trzykrotnie niższa niż w krajach UE-15. Poziompełnej interaktywności usług publicznych onlinekształtuje się na poziomie 9% (w UE 40%), dając nam 3miejsce od końca. Najwyższym wskaźnikiem rozwojue-usług charakteryzują się: poszukiwanie pracy (74%),podatek dochodowy od osób fizycznych (50%), rejestracjana wyższe uczelnie (36%), a najniższym: służbazdrowia (2%) i rejestracja zgłoszeń na policję (2%).Wydatki na technologie informacyjne w 2005 r.w Polsce stanowiły 2,2% PKB, zaś w UE-25 średnio– 3% (najwięcej, ponad 4% – w Szwecji i WielkiejBrytanii).W Strategii lizbońskiej zakłada się, że nakłady naB+R powinny wzrosnąć w roku 2010 do poziomu3% PKB, przy czym 2/3 tych nakładów powinno pochodzićz sektora prywatnego. W Polsce cechamicharakterystycznymi finansowania działalności badawczo-rozwojowejsą niski udział nakładów na tencel w relacji do PKB, dominacja finansowania budżetowegoi niewielki udział podmiotów gospodarczych.W 2005 r. nakłady na B+R wyniosły 0,57% PKB. WUE-25 w 2005 r. wskaźnik ten wyniósł 1,85% (najwięcejna B+R przeznaczono w Szwecji – 3,86 PKB i Finlandii– 3,48%, a najmniej na Cyprze – 0,40%, Łotwie – 0,41%i Słowacji – 0,51%). Nakłady na B+R w przeliczeniu namieszkańca w 2005 r. wyniosły w Polsce 36,3 euro, zaśw UE-15 – 436,3 euro.Struktura nakładów według źródeł finansowaniadziałalności B+R w Polsce jest odwrotna niż zakładanaw Strategii lizbońskiej: w 2005 r. 60,7% ogółunakładów pochodziło z budżetu (w UE-25 – 34,7%),natomiast udział podmiotów gospodarczych tojedynie 26,9%, (w UE-25 – 35%), zaś środków z zagranicy– 5,7% (w UE-25 – 8%). W strukturze wydatkówdominują badania podstawowe, niewielki jest udziałbadań stosowanych.Na złą kondycję sektora B+R w Polsce wpływa bardzowysoka dekapitalizacja aparatury naukowej – stopieńzużycia aparatury naukowo-badawczej szacujesię na ok. 78%. Niekorzystna jest też struktura wiekukadry zaangażowanej w działalność B+R. Polską kadręnaukową cechuje relatywnie późny wiek uzyskiwaniastopnia naukowego doktora habilitowanego i tytułunaukowego profesora. Za cechę pozytywną należynatomiast uznać rosnącą liczbę doktoratów, którajednak jest niższa od średniej w UE.Poziom innowacyjności polskiej gospodarki jest niski.Słabą stroną sfery B+R, wpływającą na innowacyjnośćgospodarki, jest niedopasowanie prowadzonychprac badawczych i rozwojowych do potrzeb przedsiębiorców.Występuje mała skłonność do współpracymiędzy przedsiębiorcami a jednostkami naukowymi,niewielki odsetek ogółu pracowników naukowo--badawczych jest zatrudniony w sektorze przedsiębiorstw.Wpływa na to m.in. struktura podmiotowanaszej gospodarki, charakteryzująca się niewielkimudziałem dużych podmiotów zdolnych do finansowaniadziałalności badawczej i wdrożeniowej.Wydatki przedsiębiorstw przemysłowych nadziałalność innowacyjną nieco wzrosły: z 12,2 mld złw 2000 r. do 15,4 mld zł w 2004 r., jednak w relacjido PKB to zaledwie 1,7%, co znacznie odbiegało odnotowanej w krajach UE. Około 60% ogółu inwestycjimodernizacyjnych przedsiębiorstw stanowiły nakładyna zakup maszyn i urządzeń, natomiast na działalnośćB+R przedsiębiorstwa przeznaczyły około 7,5% środków,a na zakup gotowych technologii – około 3%.Jednym z mierników pozycji konkurencyjnej kraju,a także miernikiem efektywności sektora B+R, jestudział wyrobów wysokiej techniki w handlu zagranicznym.Udział tych wyrobów w polskim eksporciewynosi ok. 3%.O niskim poziomie transferu technologii do gospodarkiświadczą znacznie niższe niż w UE liczbywynalazków zgłoszonych do ochrony patentowej orazudzielonych patentów. W 2003 roku Polska zgłosiłado Europejskiego Urzędu Patentowego 4 wynalazkiw przeliczeniu na milion mieszkańców, podczasgdy w UE-25 było to średnio 136 wynalazków, zaśw krajach przodujących w tej dziedzinie, takich jak:Szwajcaria – 425, Finlandia – 305, Holandia – 244.Dane dotyczące patentów publikowane są ze znacz-kwiecień 2007 9


metody, formy i programy kształcenianym opóźnieniem – najnowsze dotyczą 2003 r. 8 ,jednak rozpiętość miedzy Polską i UE jest tak duża, żemusiałby tu nastąpić zasadniczy przełom, aby naszapozycja uległa poprawie.W zarysowanej powyżej sytuacji wdrażanie modernizacyjnychzałożeń Strategii lizbońskiej będzie dla nasdużym wyzwaniem. Z drugiej jednak strony skuteczne„wpisanie się” w unijny program rozwoju edukacji,infrastruktury społeczeństwa informacyjnego, badańnaukowych i innowacyjności może i powinno stanowićjeden z najważniejszych czynników przyspieszenia naszegorozwoju społeczno-gospodarczego oraz szansęna powstrzymanie nadmiernej emigracji. Zwłaszcza, żedziałania składające się na rozwój SI i GOW dają silnyefekt synergii – zarówno między sobą, jak i z bardzowieloma pozostałymi wymiarami procesu rozwoju.Założenia SRKKierunki działań w obszarze społeczeństwa informacyjnegoi gospodarki opartej na wiedzy przewidzianew SRK to przede wszystkim:• Podniesienie poziomu technologicznego gospodarkiprzez wzrost nakładów na badania i rozwój oraz innowacje(działanie w ramach priorytetu 1: Wzrostkonkurencyjności i innowacyjności gospodarki);• Rozwój społeczeństwa informacyjnego (jw.);• Infrastruktura edukacji (działanie w ramach priorytetu2: Poprawa stanu infrastruktury techniczneji społecznej);• Dostosowanie oferty edukacyjnej do potrzeb rynkupracy (działanie w ramach priorytetu 3: Wzrostzatrudnienia i podniesienie jego jakości);• Wzrost jakości kapitału ludzkiego oraz aktywizacjazawodowa mieszkańców wsi (działanie w ramachpriorytetu 5: Rozwój obszarów wiejskich);• Podniesienie konkurencyjności gospodarczej polskichregionów (działanie w ramach priorytetu 6: Rozwójregionalny i podniesienie spójności terytorialnej) 9 .Podniesienie poziomu technologicznego gospodarkiprzez większe nakłady na badania i rozwój orazinnowacje, to jedno z głównych działań, poprzez którenastępować ma wzrost konkurencyjności i innowacyjnościpolskiej gospodarki 10 .Realizacja SRK prowadzić ma do zwiększania konkurencyjnościgospodarki poprzez głębokie zmianyw strukturze produkcji przemysłowej oraz wzrostudziału w produkcji i wykorzystania wyrobów wysokiejtechniki, opartych na nowoczesnych technologiach.Zakłada się rozwój inicjatyw sprzyjających innowacyjnościwe wszystkich sektorach gospodarki – a więczarówno w usługach, przemyśle, jak i rolnictwie.Zakłada się zwiększanie nakładów na sektor naukido poziomu 2% PKB w 2015 r. Środki te mają zapewnićrozwój bazy badawczej oraz kadry naukowej.Zwiększanie efektywności wydatkowania środkówbudżetowych na prowadzenie działalności badawczejpowinno następować poprzez ukierunkowanie finansowaniabadań na obszary priorytetowe dla rozwojuspołeczno-gospodarczego kraju, przy jednoczesnymuwzględnianiu doskonałości prowadzonych badań.Przy wyborze kierunków badawczych istotne znaczeniebędzie miał program Foresight 11 . Uznano też, że należydążyć do restrukturyzacji, a w uzasadnionych przypadkachlikwidacji słabych, nieprzynoszących efektówkrajowych i resortowych ośrodków badawczych.Ponieważ jednym z głównych źródeł innowacji sąuczelnie i ośrodki naukowo-badawcze, przewiduje sięzwiększenie finansowania nauki i szkolnictwa wyższego,tak aby osiągnąć przynajmniej średni poziom UniiEuropejskiej. Odnowienie i wzmocnienie bazy naukowo-badawczejdotyczyć ma zarówno odmłodzeniai zwiększenia umiejętności kadry naukowo-badawczej,(zwłaszcza w zakresie marketingu i sprzedaży osiągnięćnaukowych), jak i inwestycji w infrastrukturę naukową.Założeniem Strategii jest też doprowadzenie do tego,aby w Polsce działało kilka uczelni kształcących nanajwyższym światowym poziomie.W celu podniesienia poziomu technologicznegogospodarki rozwijane będą inkubatory i parki technologiczneoraz centra zaawansowanych technologiiw dużych ośrodkach akademickich. Zakłada się stworzeniemechanizmów współpracy i przepływu wiedzypomiędzy placówkami naukowo-badawczymi a podmiotamiżycia społeczno-gospodarczego.Oprócz systematycznego wzrostu wydatków publicznychna naukę, równie istotne jest zwiększenieudziału przedsiębiorców w finansowaniu prac badaw-8Por. High-technology patent applications to the European Patent Office – Eurostat, Issue number 20/2007.9Wymienione, wyodrębnione z tekstu SRK, kierunki działań dotyczących GOW i SI znajdują się odpowiednio nanastępujących stronach dokumentu Strategii: 28, 29, 38, 44–45, 102, 57.10Obok takich działań, jak: tworzenie silnych podstaw makroekonomicznych, rozwój przedsiębiorczości, zwiększaniedostępu do zewnętrznego finansowania inwestycji, rozwój eksportu, rozwój sektora usług oraz restrukturyzacjatradycyjnych sektorów.11Program Foresight jest przedsięwzięciem upowszechnionym w świecie w latach 90. XX w. Ma on na celu wskazaniei ocenę przyszłych potrzeb, szans i zagrożeń związanych z rozwojem społecznym i gospodarczym oraz przygotowanieodpowiednich działań wyprzedzających z dziedziny nauki i techniki. Zarówno sam proces Foresight, jak i jego wyniki, sąwykorzystywane przede wszystkim jako sposób tworzenia, a następnie realizacji polityki naukowej, technicznej i innowacyjnejpaństwa oraz jako narzędzie rozwijania w społeczeństwie kultury myślenia o przyszłości. Program Foresight włączaprzedstawicieli władzy publicznej, przemysłu, organizacji pozarządowych, organizacji badawczych oraz społeczeństwodo otwartej, ukierunkowanej dyskusji nad przyszłością. Odbywa się ona m.in. w formie dyskusji panelowych, warsztatówcelowych, metody Delphi, scenariuszy rozwoju dziedzin i seminariów. Wyniki Foresight informują decydentów o nowychtendencjach rozwojowych, pomagają uzgodnić scenariusze rozwoju, pozwalają zharmonizować działania partnerówspołecznych (rządu, środowisk naukowych i przemysłowych, małych i wielkich firm, sektorów gospodarki) oraz służąpomocą w ustaleniu kryteriów finansowania nauki i techniki, www.kbn.gov.pl/foresight/index.html.10 e-mentor nr 2 (19)


Strategia rozwoju kraju 2007–2015...czo-rozwojowych, w tym także dzięki poprawie ichdostępu do venture capital. Ważna jest również zmiananastawienia przedsiębiorców i całego społeczeństwana bardziej proinnowacyjne.Rozwój społeczeństwa informacyjnegoJak stwierdzają autorzy Strategii, uniknięcie zagrożeniawykluczenia polskiego społeczeństwa zewspólnoty społeczeństw najbardziej rozwiniętych,tworzących globalne społeczeństwo informacyjne,wymaga przede wszystkim inwestycji w ludzi, stworzeniaim szans i możliwości stałego rozwoju. W społeczeństwieinformacyjnym kluczowymi czynnikamiwydajności i konkurencyjności są dostępność, jakośći szybkość przekazywania informacji. Szczególneznaczenie w procesie transformacji do społeczeństwainformacyjnego ma system edukacyjny. Jego zadaniemjest wyposażenie obywateli w umiejętności niezbędnedo funkcjonowania w warunkach coraz bardziejpowszechnego dostępu do technik informacyjno-komunikacyjnych,pełnego wykorzystywania związanychz tym istniejących i kreowania nowych możliwości wewszystkich dziedzinach życia.Przewiduje się zwiększenie dostępu do internetuoraz stworzenie zachęt systemowych dla inwestycjiw ICT. Podejmowane działania powinny dotyczyć równieżpodnoszenia umiejętności korzystania z nowychtechnologii, a także dalszego rozwoju nowoczesnychusług dotyczących: elektronicznego biznesu (e-business),elektronicznej administracji (e-government),nauczania na odległość (e-learning), elektronicznychusług medycznych (e-health). Administracja publicznaw kontaktach z obywatelami i podmiotami gospodarczymibędzie zobowiązana zwiększać ofertę usługza pośrednictwem elektronicznych nośników informacji.Rozwój teleinformatyki powinien być w corazwiększym stopniu wykorzystywany dla poprawyróżnych aspektów jakości życia i zrównoważonegorozwoju 12 .Infrastruktura edukacjiZawarte w Strategii kierunki działań w obszarzeedukacji stanowią kompatybilny z diagnozą, szerokozakrojony, program.Rozbudowa i modernizacja infrastruktury edukacyjnejpodporządkowana będzie zapewnieniu równegodostępu do edukacji dobrej jakości, zwłaszczadzieciom i młodzieży ze wsi i małych miast. Działaniate muszą jednak uwzględniać zmiany demograficznei związaną z nimi konieczność optymalizacji sieciszkolnej. Dla poprawy dostępności konieczna będzierozbudowa obiektów socjalno-bytowych (internatów,stołówek, świetlic) oraz usprawnienie systemu dowozudzieci i młodzieży do szkół.Ponadto rozbudowa infrastruktury w oświaciebędzie ukierunkowana na upowszechnienie edukacjiprzedszkolnej. Kolejnym kierunkiem rozwoju infrastrukturyoświaty będzie stworzenie warunków dlakształcenia ustawicznego oraz dla upowszechnieniakształcenia przez całe życie.Poprawiane będzie wyposażanie placówek w aparaturębadawczą i szkoleniową, pomoce naukowei innego rodzaju wyposażenie, niezbędne do prowadzeniaprocesu dydaktycznego (w tym internet, technikii podręczniki multimedialne) oraz rozbudowanazostanie baza sportowa.Przebudowa systemu edukacji będzie mieć na celupoprawę dostępności, w tym ograniczenie barierfinansowych. W związku z tym podejmowane będądziałania służące m.in. obniżaniu kosztów nabywaniapodręczników i pomocy naukowych oraz rozwijaniusystemów stypendialnych.W celu poprawy jakości kształcenia konieczne jestopracowanie i wdrożenie skutecznego systemu ocenyjakości pracy szkół i nauczycieli wraz z modyfikacją systemuawansu zawodowego w oświacie, która służyłabypromowaniu dobrego nauczania.Dostosowanie oferty edukacyjnejdo potrzeb rynku pracyAby edukacja spełniała pokładane w niej oczekiwania,musi ona być powszechnie dostępna, dobrej jakościoraz dostosowana do potrzeb rynku pracy.Poprawie wykształcenia i kwalifikacji osób pracującychi wchodzących na rynek pracy sprzyjać mam.in. podniesienie jakości edukacji w szkołach nawszystkich szczeblach oraz zwiększenie odsetkaosób dorosłych dokształcających się. Podejmowanebędą działania zmierzające do tego, by szkoły lepiejprzygotowywały do pracy we współczesnej gospodarcepoprzez naukę zarządzania własną karierą,naukę języków obcych, uczenie przedsiębiorczościi innowacyjności, upowszechnienie umiejętności informatycznych.Większy nacisk położony zostanie nawzrost umiejętności z obszaru przedmiotów ścisłych.Wykorzystanie nowych technologii i przetwarzanieinformacji wymaga bowiem odpowiednich kwalifikacji.Przywrócić należy również rangę i jakość edukacjizawodowej (zasadnicze szkoły zawodowe, technika,szkoły policealne). Edukacja zawodowa powinnakończyć się egzaminem dającym możliwość uzyskaniaświadectwa kwalifikacji uznawanego równieżw innych państwach UE. Po to aby oferta edukacyjnabyła bardziej adekwatna do potrzeb rynku pracy,12Wkład teleinformatyki w poprawę jakości życia oraz w zrównoważony rozwój jest często niedoceniany. Wyeksponowaniutej roli służy inicjatywa i2010: Information Society and the media working towards growth and jobs poprzezprojekty w zakresie ważnych wyzwań społecznych wykorzystujące technologie teleinformatyczne, takie jak: Technologieteleinformatyczne w służbie samodzielnego życia w starzejącym się społeczeństwie, Inteligentny samochód, Bibliotekicyfrowe oraz Technologie teleinformatyczne na rzecz zrównoważonego rozwoju. Komunikat Komisji dla Rady, ParlamentuEuropejskiego, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów – Inicjatywa i2010 – pierwszeroczne sprawozdanie na temat europejskiego społeczeństwa informacyjnego.kwiecień 2007 11


metody, formy i programy kształceniakonieczne jest usprawnienie systemu prognozowaniapopytu na pracę.Wymogiem konkurencyjności w nowoczesnejgospodarce jest m.in. adaptacyjność przedsiębiorstworaz pracowników. Służyć temu będą działania narzecz rozwoju kształcenia przez całe życie, zarównow systemie edukacji formalnej, jak i nieformalnej.Działania te dotyczyć będą zarówno zwiększeniadostępności i wzbogacenia oferty programowej szkółi instytucji edukacyjnych, jak i stworzenia trwałychmechanizmów aktualizacji i rozwoju kwalifikacji zawodowychw miejscu pracy, w szczególności dla pracownikówstarszych lub o niskich kwalifikacjach. Tworzonybędzie system zachęt do inwestowania w edukację, takprzez pracowników, jak i pracodawców.Wzrost jakości kapitału ludzkiego oraz aktywizacjazawodowa mieszkańców wsiW sytuacji słabo wykształconego rynku pracy i wysokiegobezrobocia strukturalnego występującego naobszarach wiejskich, za niezbędną uznaje się realizacjęprojektów w zakresie kształcenia ustawicznego i zawodowegoosób pracujących w rolnictwie i poza nim,szkoleń podnoszących kwalifikacje zawodowe mieszkańcówobszarów wiejskich oraz inicjatyw służącychrozwojowi kapitału ludzkiego.Realizowane będą programy wspierające działaniaszkoleniowe, informacyjne i promocyjne na rzecz: przygotowywaniai wdrażania lokalnych strategii rozwoju,aktywizacji społeczności lokalnych, promocji obszarówwiejskich itp.Podniesienie jakości kształcenia w szkołach wiejskichwymaga kadry pedagogicznej o wysokich kwalifikacjachzawodowych. W tym celu konieczne jestwprowadzenie systemu zachęt dla nauczycieli podejmującychpracę w szkołach na obszarach wiejskich.Ważnym elementem w eliminowaniu dysproporcjiedukacyjnych pomiędzy miastem a obszarami wiejskimijest rozwój lokalnej infrastruktury oświatowej(budowa i modernizacja obiektów dydaktycznych,w tym pracowni do praktycznej nauki zawodu, naukijęzyków obcych, pracowni komputerowych). Wsparcieudzielane będzie między innymi poprzez dotacjena projekty rozwojowe szkół i centra kształcenia naodległość na wsiach.Szczególny nacisk powinien być położony na rozwójszans dzieci i młodzieży wiejskiej z terenów zaniedbanychzarówno pod względem społecznym, jak i ekonomicznym,zwłaszcza z obszarów popegeerowskich.Podniesienie konkurencyjności gospodarczejpolskich regionówW ramach polityki regionalnej państwa w obszarzeSI i GOW przewidziane są m.in. działania związanez poprawą jakości kapitału ludzkiego, inwestycjew B+R, promocja innowacji i poprawa relacji naukiz gospodarką. Uznaje się, iż dla podniesienia konkurencyjnościgospodarczej polskich regionów w obszarzeSI i GOW w szczególności niezbędne jest:• wspieranie rozwoju infrastruktury edukacyjnej,naukowej i badawczej służącej regionalnej gospodarceopartej na wiedzy;• wspieranie działalności badawczo-rozwojowejjednostek naukowych oraz przedsiębiorstw,a także rozwój instytucji otoczenia przedsiębiorstwzajmujących się transferem nowoczesnychtechnologii do gospodarki;• wspieranie rozwoju instytucji szkoleniowych orazinnych, działających na rzecz poprawy jakościkapitału ludzkiego, wspieranie kształcenia ustawicznegow regionach, upowszechnianie doradztwadla przedsiębiorców z zakresu zarządzaniazasobami ludzkimi w nowoczesnej gospodarce.Polityka regionalna wspierać będzie powiązaniaszkolnictwa wyższego z regionalną gospodarkąi rynkiem pracy, tak aby programy edukacyjnei badawcze były bezpośrednio powiązanez oczekiwaniami regionalnych przedsiębiorstwi uwarunkowaniami na regionalnych rynkachpracy;• wspieranie upowszechniania dostępu do usługelektronicznych. Działania inwestycyjne powinnyobjąć zarówno usługi i bazy informatyczneadministracji terytorialnej, jak również rozwójkomercyjnych sieci i usług elektronicznych w województwach.Działaniem wymagającym wsparciaze strony państwa będzie tworzenie w regionachbaz danych o zasobach innowacyjnych i możliwościpowszechnego dostępu do nich.Za kluczową uznaje się potrzebę większego wykorzystaniawyników prac badawczo-rozwojowych przezpodmioty gospodarcze, w tym zwiększenie transferunowoczesnych rozwiązań technologicznych, produktowychi organizacyjnych. Największy potencjał dlatakiego profilu rozwoju gospodarczego mają regiony,w których istnieją jednostki naukowe, zdolne do generowanianowej wiedzy i technologii oraz zapleczegospodarcze pozwalające na absorpcję i komercyjnewykorzystanie tej wiedzy.Realizacja i monitoring StrategiiZgodnie z charakterem dokumentu, SRK zarysowujejedynie kierunki działań. Za ich uszczegółowieniei realizację odpowiedzialne będą pomioty wdrażającestrategie i programy w poszczególnych obszarach.Realizacja SRK dokonywać się będzie poprzez strategiesektorowe, strategie rozwoju regionów oraz programyoperacyjne Narodowej Strategii Spójności, będącej– zgodnie z Ustawą o zasadach prowadzenia politykirozwoju – programem wykonawczym SRK. Działaniaw obszarze GOW i SI realizowane będą zwłaszczaw ramach PO Innowacyjna Gospodarka 13 , zawierającegonastępujące priorytety:13W ramach PO IG nie będzie wspierana innowacyjność na poziomie lokalnym lub regionalnym. Tego rodzaju innowacyjnośćbędzie promowana i wspierana w Regionalnych Programach Operacyjnych i Programie OperacyjnymRozwój Polski Wschodniej.12 e-mentor nr 2 (19)


Strategia rozwoju kraju 2007–2015...• Badania i rozwój nowoczesnych technologii– 1314 mln euro,• Infrastruktura sfery B+R – 1314 mln euro,• Kapitał dla innowacji – 340 mln euro,• Inwestycje w innowacyjne przedsięwzięcia– 3310 mln euro,• Dyfuzja innowacji – 399 mln euro,• Budowa i rozwój społeczeństwa informacyjnego– 2294 mln euro.PO Kapitał Ludzki będzie koncentrował wsparciem.in. na następujących obszarach: podnoszenie jakościsytemu oświaty (1456 mln euro), rozwój potencjałuadaptacyjnego pracowników i przedsiębiorstw (672mln euro), rozwój wykształcenia i kompetencji w regionach(1 013 mln euro). POKL zawiera m.in. priorytetSzkolnictwo wyższe i nauka z budżetem ponad 960 mlneuro, mający na celu podniesienie jakości szkolnictwawyższego, zwłaszcza w zakresie kierunków ścisłychi inżynieryjnych. PO Infrastruktura i Środowisko zawieram.in. priorytet Infrastruktura szkolnictwa wyższego,którego celem jest wsparcie rozwoju nowoczesnychośrodków akademickich przede wszystkim kształcącychspecjalistów w zakresie nowoczesnych technologii(588 mln euro). Działania wspierające SI i GOW zawieratakże PO Rozwój obszarów wiejskich.Minister Rozwoju Regionalnego będzie monitorowaćrealizację Strategii i corocznie przedstawiać RadzieMinistrów oraz Sejmowi i Senatowi sprawozdanie z jejwdrażania w roku poprzednim. SRK podlegać będzieaktualizacji co najmniej raz na cztery lata.Tabela 1 zawiera wskaźniki dotyczące GOW i SI,które w SRK będą przedmiotem monitoringu. Jestich 14 – spośród liczby 53 wskaźników wyselekcjonowanychdo monitorowania strategii 14 . JednakTabela 1. Wskaźniki realizacji SRK w obszarze GOW i społeczeństwa informacyjnegoPriorytet/wskaźnikWartość bazowa wskaźnikaw 2005 rokuPRIORYTET I – WZROST KONKURENCYJNOŚCI I INNOWACYJNOŚCI GOSPODARKIZakładana wartośćwskaźnika w 2015rokuUE 25 Polska PolskaNakłady na B+R ogółem w % PKB 1,85* 0,57* 2,0Udział podmiotów gospodarczych w nakładach na B+R(%) 54,9* 26,9* 40Udział produktów wysokiej oraz średniowysokiej technikiw produkcji sprzedanej w przemyśle (w %)Liczba patentów udzielonych rezydentom polskim(na 1 mln mieszkańców)Wydatki na technologie informacyjnei telekomunikacyjne w % PKBLiczba łączy szerokopasmowych odniesiona do liczbyludności. 30,1 (2004) 40136,1 (2003)* 4,2 (2003)* 656,4 7,2) 8,514,8* 3,9* 25PRIORYTET III – WZROST ZATRUDNIENIA I POPRAWA JEGO JAKOŚCIOdsetek osób z wykształceniem średnim(bez zasadniczego zawodowego). 35,2 41,0Odsetek osób z wykształceniem wyższym . 13,9 18,0Absolwenci na kierunkach matematycznych,przyrodniczych i technicznych (%absolwentów szkółwyższych ogółem)Odsetek osób w wieku 25–64 lata uczących sięi dokształcających12,6* 9,4* 2510,2* 4,9* 10PRIORYTET V – ROZWÓJ OBSZARÓW WIEJSKICHOdsetek gospodarstw domowych korzystającychz dostępu do internetu na wsi (w %). 19 70* dane wyjściowe zaktualizowane w stosunku do zawartych tekście Strategii w oparciu o najnowsze publikacje EurostatuŹródło: Strategia rozwoju kraju, dz. cyt., s. 76–7714Zestaw wskaźników zawsze jest dyskusyjny, także metodologia ich liczenia bywa różna, co niekiedy prowadzi doniewłaściwych ocen sytuacji. Dlatego dobrze by było, gdyby w załączniku zawierającym zbiorczą tablicę wskaźnikówrealizacji SRK zamieszczono także informacje dotyczące sposobu obliczania poszczególnych wskaźników.kwiecień 2007 13


metody, formy i programy kształceniatrzeba pamiętać, że także szereg innych wskaźnikówpośrednio odzwierciedla sytuację (postępy)w tych dziedzinach, np. wskaźniki dotyczące poprawyw dziedzinie środowiska, takie jak recyclingodpadów, zmniejszenie emisji dwutlenku siarkii dwutlenku węgla czy wzrost udziału energii elektrycznejze źródeł odnawialnych, a więc w dziedzinach,które wymagają zastosowania w gospodarcenowoczesnych technik i technologii. Wskaźnikite w zdecydowanej większości pokrywają się zewskaźnikami strukturalnymi Strategii lizbońskiejprzyjętymi do monitorowania postępów w realizacjiSL w obszarach edukacji, B+R i innowacyjności.Tablice wskaźników monitorowania dają możliwośćszybkiej oceny efektów danego programu. Kończysię właśnie okres realizacji pierwszego NarodowegoPlanu Rozwoju 2004–2006. Można więc ocenić realizmi skuteczność tego programu konfrontując podobnątablicę wskaźników z rzeczywistością. W większościwypadków wskaźniki te zostały osiągnięte, a nawetprzekroczone – dotyczy to m.in. tempa wzrostu PKB,spadku bezrobocia. Dziedziną, w której nic się niepoprawiło jest poziom nakładów na B+R, gdzie zakładanowzrost z 0,56% PKB do 1,5%. Czy więc zakładanyw SRK poziom wydatków w wysokości 2% PKB tymrazem okaże się realny?PodsumowanieJaka jest więc odpowiedź na postawione w tytulepytanie dotyczące perspektyw edukacji i nauki w świetleStrategii rozwoju kraju, obejmującej swoim horyzontemnowy okres programowania Unii Europejskiej?Ponieważ edukacja, nauka i innowacyjność pełnićmają kluczową rolę w przyjętej w odnowionej Strategiilizbońskiej koncepcji podnoszenia konkurencyjności UEz zachowaniem spójności społecznej i poszanowaniemśrodowiska, którą Polska jako kraj członkowski starasię w pełni realizować, wydaje się, że przyszłość tychdziedzin rysuje się dobrze. Taka odpowiedź odnosi sięjednak przede wszystkim do obszaru Unii Europejskiejjako całości. Nie oznacza to, że poszczególne krajebędą w stanie w takim samym stopniu partycypowaćw korzyściach z unijnej strategii edukacyjno-naukowejoraz skutecznie realizować własne cele w tym obszarze.Wprawdzie fundusze strukturalne mają za zadaniepomoc krajom słabszym ekonomicznie, jednakżew warunkach swobody przepływu czynników produkcjii ułatwionej mobilności, kraje biedniejsze znajdą sięw relatywnie w gorszym położeniu. Polska jako krajo stosunkowo niskim poziomie rozwoju i związanychz tym znacznie niższych możliwościach płacowych,jest automatycznie potencjalnym obszarem drenażumózgów, a w obliczu starzenia się europejskichspołeczeństw – także „drenażu młodości”. W efekciepoprzez odpływ kadr, będziemy de facto subsydiowaćbogatsze kraje UE z puli środków na edukację i badania.Przedłużanie takiej sytuacji oznaczać może ryzykoograniczenia zdolności generowania środków na rozwój,w tym także na szkolnictwo i naukę, nawet jeślibędą to dziedziny preferowane. Dotychczas słabościąnaszego sektora B+R był mały udział finansowanychprzez biznes badań stosowanych, przy relatywnie dobrzerozwiniętym finansowanym z budżetu obszarzebadań podstawowych. Jednak i ten obszar może okazaćsię zagrożony w warunkach realizacji zakładanejw Strategii lizbońskiej polityki aktywnego przyciąganianajlepszych naukowców do przodujących ośrodkównaukowo-badawczych na terenie Unii, a więc w praktycedo bogatych krajów UE-15. Sytuację polskiegosektora B+R utrudnić może też polityka UE aktywnegowspierania zwiększonej mobilności europejskichstudentów 15 . Część naszej najzdolniejszej młodzieży,stanowiąca dotąd bazę rekrutacyjną sektora B+Rw Polsce, po studiach na uczelniach zagranicznychzapewne od razu podejmie tam pracę. Unijna politykamigracyjna nastawiona ma być na stwarzanie ku temuspecjalnych bodźców 16 .W okresie przedakcesyjnym często przywoływanymprzykładem była Irlandia jako kraj, który dziękiczłonkostwu w UE odniósł spektakularny sukcesgospodarczy. Zwracano przy tym zwykle uwagę nadobrą strategię rozwoju w obszarze SI i GOW, rzadkopodkreślając drugi równie ważny czynnik – inwestycjereemigrantów irlandzkich, stanowiące unikalny czynnikrozwoju w przypadku tego konkretnego kraju.Dziś, w perspektywie masowej emigracji znaczącejczęści naszego potencjału ludzkiego, przykład Irlandiistaje się dla nas nawet bardziej interesujący. Pokazujeon, że emigracja – ze względu na zgromadzony kapitałi doświadczenie – może stać się szansą, jeśli w krajumacierzystym stworzone zostaną odpowiednio atrakcyjnewarunki do inwestowania i pracy. W horyzoncieczasowym SRK rozegra się w Polsce swego rodzajuwyścig z czasem polegający na tym, aby w efekciestrategii gospodarczej pojawiły się odpowiednio szybkomożliwości zatrudnieniowe i inwestycyjne, któreograniczą emigrację zanim brak wykwalifikowanychpracowników może stać się barierą rozwoju, a takżepotencjalną barierą możliwości wykorzystania unijnychfunduszy. Strategia rozwoju kraju zwiększa szanse napowodzenie z pewnością niełatwej, ale jednak możliwejścieżki rozwoju, która powinna doprowadzić dorealizacji takiego optymistycznego scenariusza.15W latach 2007–2013 w ramach polityki spójności pomoc Unii poza wsparciem udzielanym projektom infrastrukturalnymoraz podstawowej edukacji i kształcenia nastawiona ma być głównie na wspieranie mobilności studentów,nauczycieli, wykładowców akademickich. Ma ona obejmować m.in. udział 3 milionów studentów w programach narzecz mobilności do roku 2010 (w 2002 r. był to 1 milion), co oznacza, że około 10% studentów będzie miało możliwośćodbycia studiów za granicą.16Por. M. Sulmicka, Trendy we współczesnych migracjach międzynarodowych, „Studia i Prace”, Zeszyty Naukowe KolegiumEkonomiczno-Społecznego SGH, 2004, nr 6.14 e-mentor nr 2 (19)


Czego boi się Thomas Friedman?Świat jest płaski. Krótka historia XXI wieku 1Mikołaj PindelskiZabawa metaforami, typowa dla amerykańskich,a dokładniej – pochodzącychlub tworzących w USA, autorów publikacji,tu już w tytule znajduje swojemiejsce. Płaskość świata jest bowiemalegorią wielu zdarzeń zachodzącychw różnych wymiarach otoczenia ludzii organizacji. Jeśli celem tytułu byłozwrócenie uwagi na książkę – sądzę, żesię udało. Jakkolwiek, co do udowodnieniatej tezy na gruncie zarządzania jestjuż mniej przekonująco. Gdyby jednakprzyjąć, że jest to jedynie swoisty ersatzterminu, który obejmuje rozwinięciewcześniejszych sądów m.in. o pożytkachz fizjokratycznej liberalizacji gospodarki2 czy o kurczeniu się świata i rustykalizacji globuujętej w latach 60. XX w. przez Marshalla McLuhanaw barwnym terminie globalnej wioski 3 , lektura stajesię znacznie ciekawsza.Świat jest płaski to swoiste kompendium wiedzyo globalizacji, trendach ją potęgujących i zjawiskach,których stała się przyczyną. Zebrane myśli i koncepcjeFriedmana oraz wielu innych autorów, kompleksowoujęte i przedstawione w barwnej formie, są jakby podsumowaniemtego, czego dotychczas o globalizacji siędowiedziano. Już chociażby dlatego warto przeczytaćtę książkę. Do tego dochodzą interesujące przykładyi liczne, choć niekiedy dość luźno powiązane z treścią,to jednak wciąż ciekawe anegdoty z życia autora i jegodoświadczenia na różnych polach. Przyprawione nimisuche fakty zyskały na atrakcyjności, co udanie przełożyłosię na ciekawą całość. Nie zmienia to jednakfaktu, że po wnikliwej lekturze nadal uważam, żeświat jest kulisto-elipsoidalny, a jedynie pewne zjawiskaspołeczno-ekonomiczne nabrały przyśpieszeniabądź uległy zmianie.Czy trzeba ją przeczytać? Cóż, uważam, że jest tojedna z lepszych publikacji na ten temat wydanychw ostatnim okresie. Przymusu zatem nie ma, no ale…10 sił jak 10 przykazańTo ciekawe, jak często mistycyzm liczby 10 przybieraformę różnych wskazówek, uwag, zakazów czypraw. Czy to dlatego, że liczba wydaje się okrągła,czy może jest to powiązane z jej religijnymikonotacjami, przypadkiem bądźjeszcze innym kontekstem, trudno dociec.Niemniej jednak Friedman wykorzystujetu dziesiątkę do prezentacji sił,które jego zdaniem „spłaszczyły” świat.Poświęcając temu zagadnieniu ponad150 stron, wskazuje na trendy wpływającena gospodarkę i ludzi. Niekiedyich źródło znajduje się w wydarzeniachsprzed kilkudziesięciu co najmniej lat,inne bazują na jak najbardziej aktualnychzjawiskach.Pierwszą siłą jest upadek blokupaństw socjalistycznych i otwarcie ichgospodarek na zbliżoną do wolnorynkowejkonkurencję. Jako datę graniczną przyjmujeon 9 listopada 1989 roku, czyli dzień upadku muruberlińskiego. Jest to pierwsza symboliczna dataprzyjęta przez autora jako początek nowej ery,związanej z przyśpieszeniem osiągania przez światpłaskości.Kolejną jest 9 sierpnia 1995. W tym dniu swój giełdowydebiut miała firma Netscape. Założona w MountainView w Kalifornii, jako pierwsza zaoferowałakomercyjną i popularną przeglądarkę stron WWW.Trzecią siłą stały się liczne programy do zarządzaniaprzepływem pracy. W dowolnym miejscu globuumożliwiają one wykorzystywanie tego zasobu niezależnieod pory dnia czy lokalizacji geograficznejzleceniodawcy.Czwartą siłę, Uploading, można porównać do modeluopen source, w którym zarówno faktyczni eksperci,jak i samozwańczy specjaliści pracują nad projektami,zwykle dotyczącymi rozwiązań informatycznych.Efekty swojej pracy udostępniają za darmo wszelkimużytkownikom, jednocześnie wciąż udoskonalająci rozwijając opracowany produkt. Jako że bywa, iżich rozwiązania nie dość, że darmowe to jeszcze sąlepsze niż komercyjne, zjawisko to skutecznie wpływana kształtowanie się rynku np. oprogramowania.Piątą siłą jest outsourcing kierowany głównie doIndii i Chin, gdzie tańsi pracownicy mogą wykonywaćróżne, z reguły proste zadania, do tego w czasie,w którym Ameryka śpi. Nie ma więc co się dziwić,że ku przerażeniu sytych pracowników USA, oferta1Thomas L. Friedman, Świat jest płaski. Krótka historia XXI wieku, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2006.2F. Quesnay, Tablica fizjokratyczna, Wersal 1758; D. Ricardo, Zasady ekonomii politycznej i opodatkowania, Londyn 1817;K. Marks, Kapitał, Berlin 1867.3M. McLuhan, The Gutenberg Galaxy, Routledge & Kegan Paul, Londyn 1960.kwiecień 2007 15


metody, formy i programy kształceniata wydaje się niezwykle nęcąca dla zarządów i akcjonariuszylicznych przedsiębiorstw. Katalizatoremtego zjawiska okazały się problemy Y2K związanez przestawianiem zegarów komputerowych w związkuz wejściem w nowe milenium. Te proste zadaniabyły w znacznej mierze zlecane podmiotom zlokalizowanymw regionach, w których praca informatykówbyła najtańsza.Szósta siła to offshoring i dotyczy w głównej mierzeotwarcia Chin na międzynarodową współpracęi swobodną wymianę handlową z resztą świata. Tenpotężny w każdym wymiarze rynek dla reszty światajest szansą i zagrożeniem jednocześnie. To, któraz tych możliwości przeważy, zależy w dużej mierzeod reakcji obywateli państw będących obecnie lideramirynku.Siła siódma to supply-chaining, czyli budowanieprzewagi konkurencyjnej na skomplikowanym, precyzyjnym,niezawodnym i diabelnie szybkim łańcuchudostaw. Logistyka staje się procesem kluczowymw wielu branżach, zatem należy się spodziewać dalszegojej rozwoju.Siłą ósmą jest insourcing. W najbardziej ogólnymujęciu polega to na przejmowaniu części funkcji jednegoprzedsiębiorstwa przez inne, które jest do tegolepiej przygotowane i dla którego stanowi to jedyniesubtelne odchylenie od obecnie realizowanej strategii.A zatem listonosz może nie tylko roznosić przesyłkipocztowe, ale również pobierać opłaty za abonamenttelewizyjny, zanosić pościel do magla i zbieraćzamówienia na prenumeratę gazet. To oznacza, żebędzie on skupiał funkcje wielu przedsiębiorstw.Te natomiast, pozbywając się zadań, które nie sąich podstawową kompetencją, uwolnią się nie tylkood szeregu problemów, ale mogą również liczyć naredukcję kosztów.In-forming to dziewiąta siła, mająca źródło w informacyjnychzasobach sieci komputerowych. Corazlepsze wyszukiwarki i serwisy informacyjne z różnychdziedzin powoli ograniczają nierówności w dostępiedo informacji zarówno stron transakcji, jak i postronnychosób. Ponadto wiadomości raz wpuszczonew kablowy labirynt nigdy nie znikną. Wielokrotniepowielone i niekiedy wzbogacone komentarzamibędą leżeć w wężowych splotach światłowodów,oczekując aż ktoś je wywoła. Nie ma tu więc nadzieina przedawnienia i kasacje. Wszystko i wszędziemoże zostać użyte przeciwko nam. Wizja doprawdyprzerażająca.Dziesiąta siła, sterydy, to niezbyt udana nazwazjawiska komunikowania się różnego rodzaju urządzeńze sobą i wreszcie z człowiekiem w dowolnymzakątku świata. Telefonia mobilna, WiFi czy bluetoothto tylko kilka przykładów rozwiązań umożliwiającychdostęp do niemal nieograniczonych zasobów informacji,niezależnie od miejsca, w którym poszukującykontaktu się znalazł. Jeśli do tego dodać tworzenieswoistych kombajnów składających się z połączonychze sobą licznych procesów, usług i urządzeń, corazbardziej powszechnej wiedzy o ich obsłudze, przesunięciaźródeł wartości dodanej przedsiębiorstwi rewolucji struktur (co zostało nazwane potrójnąkonwergencją), świat otrzymuje nieograniczone możliwościkomunikowania się i współpracy.Przez opis wszystkich tych sił oraz zjawiska potrójnejkonwergencji przebija zachwyt autora nad ambicjąi tempem rozwoju państw na dorobku, połączonyze strachem przed ich mieszkańcami. Jak wynikaz licznych zawartych w tekście uwag, stanowią onibowiem coraz poważniejsze zagrożenie dla stałościzatrudnienia obywateli gospodarczych potęg. Tadychotomia przybiera postać w różnych wymiarach,gdyż autor nie bardzo wie, czy kraje wysoko rozwinięte,a w szczególności USA, powinny się panicznie baćprzybyszów, czy też obdarzać ich hojną ręką łaskami,jako że przyczyniają się do długookresowego wzrostudobrobytu w ujęciu globalnym. Odpowiedzi na tewątpliwości czytelnik powinien jednak udzielić sobiesam, bazując na „za” i „przeciw” prezentowanymiprzez Friedmana.Delikatny masaż mózguObawy przed nadambitnymi i hiperpracowitymiobywatelami państw rozwijających się potęgujerozleniwienie i marazm finansowych elit i światowejklasy średniej. Dziś nikt nie chce się przesadnie wysilać,oczekując szybkich sukcesów przy minimalnymnakładzie pracy. Najlepiej, gdyby wysokie gaże wynikałyz miejsca urodzenia czy, w wersji dla bardziejwymagających, łatwo zdobytego dyplomu. Takakariera w telewizji na przykład, to jest coś. Pokażeczłowiek twarz i już finanse się poprawiają, a sławai purpurowe dywany same rozwijają się u stóp. Jakpisze Friedman, i trudno się z nim nie zgodzić, małoatrakcyjne, skomplikowane i wymagające głębokiejwiedzy zawody i stanowiska cieszą się słabnącąpopularnością. Im większe wymagania, tym zapał doich spełnienia coraz gorszy. Problem przejawia się nietylko wśród pracowników wielkich korporacji, ale docierado samych podwalin współczesnych systemów,np. kształcenia. Matematyka czy fizyka, jako że ichuczenie się stanowi często trudność, są traktowanejak zło konieczne. Wychodząc naprzeciw żądaniomdzieci i rodziców, szkoły obniżają wymagania, ci zaśw efekcie oczekują coraz niższych barier. Patrząc nawarunki polskie, dysleksją, dysgrafią czy dyskalkuliąobjętych jest co najmniej połowa uczniów. Często zaświadczeniao takich przypadłościach stają się proteząwiedzy, którą trzeba by zdobyć ciężką pracą. Społeczneoczekiwanie jest jednak takie, żeby brak wiedzy niestanowił żadnej bariery np. w dostępności studiów,karierze czy wysokości wynagrodzenia. ObserwacjeFriedmana są tu więc zbieżne z doświadczeniami polskimi.Ludzie nie chcą się uczyć zagadnień trudnych,nie chcą poświęcać nadmiernych wysiłków i spędzaćzbyt wiele czasu nad książkami, oczekując w miejscebolesnego procesu przyswajania wiedzy, co najwyżejdelikatnego masażu mózgu. Wnioski te, w dalszejczęści książki przełożone zostały na wskazówki dlapaństw odnośnie kształtowania ich polityki globalnej,w tym również dla krajów rozwijających się.16 e-mentor nr 2 (19)


Czego boi się Thomas Friedman?...Koniec początkiem, a początek końcemJako efekt współwystępowania dziesięciu sił, zdaniemautora, pojawiła się schizofrenia ludzi i firm. Niebardzo wiadomo bowiem, gdzie się firmy zaczynają,a gdzie kończą. Kto jest ich konkurentem, kto partnerem,a kto śmiertelnym wrogiem. Jakiej narodowościjest podmiot i kto jest jego właścicielem, jak również,w którą stronę płyną profity, a w którą koszty. Podobniejak z całymi organizacjami, sprawa wygląda napoziomie jednostki. Coraz poważniej wyglądają tuproblemy z ustalaniem podległości, zależności, przynależności,narodowości, etniczności itd. Ponadto roleodgrywane w przedsiębiorstwach, ustalone od tysięcylat, erodują w zastraszającym tempie. Kierownik to jużnie kierownik, a trener i psycholog, zaś nieznoszącydotychczas sprzeciwu zarząd staje się grupą wsparciazapracowanych ekspertów najniższego szczebla. Czyto dobrze, czy źle nie wiadomo i Friedman nie silisię na jednoznaczną odpowiedź. Po prostu raportujeo występowaniu zjawiska. Przedstawia równocześniekilka ciekawych przykładów przedsiębiorstw,opisując sposoby, z jakimi radzą one sobie z takimiokolicznościami.PodsumowanieŚwiat jest płaski to cenne kompendium wiedzyo globalizacji. Zebrane z wcześniejszych publikacjirozważania autora o tym zjawisku w połączeniu z jegonowymi doświadczeniami i przemyśleniami tworzyciekawy zbiór. Wzbogacony przykładami i anegdotamimógłby stanowić scenariusz do trzymającegow napięciu kolorowego filmu, gdyby nie znaczącedysproporcje (chociażby objętościowe) pomiędzyposzczególnymi rozdziałami, z których w zasadziekażdy mógłby stanowić odrębną całość. Trudno równieżdoszukać się zaplanowanych połączeń międzynimi. Można odnieść wrażenie, że poszczególneczęści składowe książki powstawały w różnym okresiei w odmiennych warunkach, zaś po ich złożeniu w całośćFriedman starał się, za pomocą mniej lub bardziejudanych pisarskich wolt, połączyć je w spójną całość.Trochę brak więc ciągłości i połączenia poruszonychzagadnień na poziomie ich wzajemnych oddziaływań.Nie obniża to wartości zawartych informacji, niemniejwymaga od czytelnika większego wysiłku.W swych rozważaniach autor poświęca sporo miejscaStanom Zjednoczonym, co specjalnie nie powinnodziwić, jako że typowym dla amerykańskich autorówsposobem, uznaje tę część świata za w najwyższymstopniu godną uwagi. Robi to jednak z dużym urokiem,więc nie powinno to również wzbudzać niczyjejniechęci. Ponadto wiele zachwytu pomieszanego zestrachem wyraża w stosunku do Indii i Chin (w tej kolejności).Co ciekawe, w kilku miejscach wymienia onrównież Polskę, umieszczając ją obok dwóch wcześniejwymienionych państw. Jednak o tym, czy odzwierciedlato jego szacunek dla naszego kraju, czy też wynikaz przekonania o marnym naszym losie, można dowiedziećsię wyłącznie po lekturze Świat jest płaski.PolecamyLearning Conference 200726–29 czerwca 2007 r., Johannesburg, RPALearning Conference organizowana jest już po raz czternasty,tym razem w Republice Południowej Afryki. Podczasspotkania poruszone zostaną najważniejsze kwestiedotyczące edukacji, przedstawione w referatach i prezentacjachbadaczy oraz praktyków.Organizatorzy zapraszają na spotkanie wszystkie osobyzainteresowane zagadnieniami edukacyjnymi na każdympoziomie: od wczesnego dzieciństwa, przez szkołyi szkolnictwo wyższe, aż do kształcenia ustawicznegoprowadzonego w każdym wymiarze (w szkole, w domu,na uniwersytecie czy w miejscu pracy).Cztery główne zakresy tematyczne to: Educational Valuesand Values in Education, Transforming Literacies, HumanisingScience and Technology, Sites of Learning.Więcej informacji na:http://l07.cgpublisher.com/welcome.htmlRevolution in Education – Community WikiSerwis umożliwia tworzenie w formule Wiki stron z materiałamiedukacyjnymi. Dzięki współpracy wielu osób,zasoby są udoskonalone przez kolejnych wykładowcówdając w efekcie ciekawe i rozbudowane materiały. Obecniew serwisie znajduje się ponad 600 stron.Więcej informacji na:http://revolution.widged.com/wikiGliffy.com – Create and share diagrams onlineGliffy.com to serwis, który w prosty sposób umożliwiatworzenie diagramów, planów, schematów i rysunków.Można je konstruować korzystając wyłącznie ze stronyWWW, bez potrzeby instalowania dodatkowego oprogramowania.Gliffy to aplikacja służąca również do pracygrupowej: dzięki opcji „współpraca” inne osoby mogąwidzieć i edytować diagram, natomiast opcja „publikuj”tworzy wersję „tylko do odczytu”, która może być łatwododana do bloga, Wiki czy innego oprogramowaniasieciowego.Więcej informacji na: http://www.gliffy.comGoogle Apps for EducationGoogle stworzyło nowy produkt dla środowisk edukacyjnych,pozwalający na poprawę komunikacji między studentami,szybsze i łatwiejsze dzielenie się informacjamiuczelnianymi czy współpracę przy projektach. W ramachaplikacji otrzymujemy: konto pocztowe Gmail, możliwośćkorzystania z komunikatora Google Talk, kalendarz pozwalającyna łatwe dotarcie do planu zajęć i informacjio wydarzeniach (Google Calendar), prosty w użyciu kreatorstron WWW (Google Page Creator) oraz Google startpage – stronę główną, z której studenci mogą wchodzićdo swoich katalogów, przeglądać kalendarz oraz materiałyedukacyjne.Więcej informacji na: http://www.google.com/a/edukwiecień 2007 17


metody, formy i programy kształceniaAttention economy– koncepcjazarządzania uwagą(cz. I)Maria AluchnaBeata MierzejewskaZłożoność i dynamiczne procesy zmian współczesnego światastawiają ogromne wyzwania zarówno przed działającymi nahiperkonkurencyjnym rynku firmami, jak i przed badaczamiz zakresu zarządzania. W efekcie takiego stanu rzeczy możnaobserwować, iż powoli postępująca ewolucja teorii i kierunkówzarządzania uległa znacznemu przyspieszeniu, a badaczeotaczającej nas rzeczywistości – praktycy oraz teoretycy– starają się poprzez różne podejścia i koncepcje dostarczyćszerokiej publiczności wytłumaczenia zachodzących zjawisk,wskazówek oraz rad odnośnie do działania w biznesie 1 .Jednym z takich nowych podejść do zarządzania i analizydziałania firm na konkurencyjnych rynkach jest koncepcjazarządzania uwagą (attention economy), która koncentrującsię na zagadnieniu współcześnie rzadkiego zasobu, jakim jestuwaga, dostarcza ciekawych obserwacji zarówno dla potrzebkomunikacji przedsiębiorstwa z otoczeniem, jak i z punktuwidzenia zarządzania wiedzą i informacją w firmie.WprowadzenieNiniejszy artykuł stanowi pierwszą część opracowaniaanalizującego rolę i potencjalny wkład nowegopodejścia gospodarki uwagi w kontekście systemówzarządzania wiedzą. W pierwszej części dokonanoprezentacji tej dość nowej koncepcji, wskazując najej główne założenia i przesłania. W części drugiej,która ukaże się w kolejnym numerze „e-mentora”,przedstawione zostaną wstępne wyniki badań nadzarządzaniem uwagą z szerszej perspektywy systemuzarządzania wiedzą i informacją w firmie. Przedstawionew obu częściach wnioski i obserwacje zostałyzebrane w ramach grantu Komitetu Badań Naukowychrealizowanego w Katedrze Teorii Zarządzania podkierownictwem prof. Piotra Płoszajskiego 2 . Choćprojekt ten jest jeszcze w trakcie realizacji, można jużformułować pierwsze wnioski i zastanawiać się nadznaczeniem attention economy dla dorobku teorii zarządzaniaoraz jej przydatności dla przedsiębiorstw.Początki gospodarki uwagiTradycyjna gospodarka materialnaPrzedstawienie istoty zarządzania uwagą wymagaanalizy ewolucji systemów ekonomicznychw XX i XXI wieku, co umożliwi wskazanie głównychróżnic oraz cech charakteryzujących współczesnegospodarki. Analizy wskazują, iż systemy ekonomiczne,jakie wykształciły się w większości krajówrozwiniętych, można określić mianem tradycyjnejgospodarki materialnej, opartej na produktach jakogłównych efektach pracy. W tradycyjnych systemachwykorzystano przede wszystkim mechanizm rynku,wysoką efektywność działania osiągnięto dziękimasowej produkcji i dystrybucji, a głównym miernikiemwartości jest pieniądz 3 . Taka gospodarka odniosłaogromny sukces, zapewniając nieograniczonydostęp do towarów i usług, niwelując rzadkośćniektórych zasobów (np. kapitału), przyczyniła siędo ogromnego wzrostu efektywności i wydajności,jak również przełożyła się na imponujący wzrosti rozwój gospodarczy. Jednakże sukces gospodarkimaterialnej oznaczał także kres tej formuły – w drugiejpołowie XX wieku gospodarka tradycyjna osiągnęłagranice swoich możliwości. Główne zadanietradycyjnej gospodarki sprowadzało się bowiemdo zaspokojenia potrzeb ludności w zakresie określonychproduktów. Szybki rozwój przemysłowyi ekonomiczny, jaki obserwować można w okresiepowojennym w krajach Europy Zachodniej, StanachZjednoczonych i Kanadzie oraz Japonii doprowadziłdo wytworzenia w tych gospodarkach ogromnychmożliwości produkcyjnych oraz wysokiej efektywnościdziałania. Nakłady na produkcję uwzględniającekonieczny wysiłek, wkład pracy, energii, a coza tym idzie, koszt wytwarzanych dóbr, zostałypoprzez procesy innowacyjne bardzo silnie obni-1Por. T. Peters, Biznes od nowa, Studio Emka, Warszawa 2003.2Artykuł bazuje na wynikach badania prowadzonego w ramach grantu KBN pt: Strategie zarządzania uwagą wewspółczesnej gospodarce, realizowanego w Katedrze Teorii Zarządzania przez zespół w składzie: prof. Piotr Płoszajski– kierownik projektu, dr Maria Aluchna, dr Mikołaj Pindelski, dr Rafał Mrówka, mgr Beata Mierzejewska, mgr TomaszObłój – wykonawcy.3M.H. Goldhaber, The Attention Economy and the Net, Conference of digital information, Cambridge 1997.18 e-mentor nr 2 (19)


Attention economy – koncepcja zarządzania uwagążone. W rezultacie, zapewnienie społeczeństwomodpowiedniej liczby dóbr dla zaspokajania ichpotrzeb zostało w pełni zrealizowane i przestałobyć problemem. Jednak taki rozwój ekonomiczno--przemysłowy napotkał barierę, gdyż okazało się,że zakres i poziom konsumpcji nie mogą być zwiększanew nieskończoność. Jak zauważają badacze,choć dla Stanów Zjednoczonych podawany jest rok1965, w innych krajach taka sytuacja miała miejscew latach 70. lub 80. XX wieku 4 . W efekcie, systemyekonomiczne zaczęły ulegać zasadniczym zmianom,a punkt zainteresowań przesunął się z tradycyjnychzasobów w kierunku elementów niematerialnych.Ewolucję struktury gospodarki przedstawia tabelaponiżej.istotnego obecnie towaru. Wielu badaczy dowodzi, iżwspółczesne gospodarki są oparte na informacji, którarządzi wszystkimi aspektami działalności ekonomicznej.Badacze zajmujący się gospodarką uwagi wskazująna pewien błąd myślowy. Ekonomia jest bowiemnauką o gospodarowaniu ograniczonymi zasobamii jak najlepszym ich wykorzystaniu z punktu widzeniaefektów pracy. Zatem obecna gospodarka nie możebyć gospodarką, w centrum zainteresowania którejleży informacja, gdyż informacja nie jest zasobemograniczonym. Wręcz przeciwnie – ilość informacji,jaka jest dziś dostępna za pośrednictwem prasy,telewizji, radia, intenetu, książek, opracowań czywystąpień i prezentacji na konferencjach jest ogromna,największa w historii ludzkości. Ich powielanieTabela 1. Ewolucja modelu gospodarkiElement XVIII/XIX wiek XX wiek XXI wiekGłówny obszargospodarkiProdukcja Dystrybucja InternetŹródło sukcesuIndustrializacjai mechanizacjaDostępność transportui komunikacjaKomputery osobistei globalna siećkomunikacjiWzorcowe firmy Goodyear, Ford Aldi, Wal-Mart Amazon.com, ebay,Yahoo!Źródło: opracowanie na podstawie materiałów IntelaPrzedstawione powyżej trendy odnoszą się do niemalkażdej kategorii produktów, co w efekcie stanowibarierę dla dalszego rozwoju w strukturach tradycyjnejgospodarki. Taki stan rzeczy oznacza tym samymkonieczność przeniesienia punktu ciężkości orazzmianę zasobów, które stanowią podstawę nowegosystemu. Co więcej, podkreśla się, iż lepsze wykorzystaniemaszyn i urządzeń, zwiększona automatyzacjaprodukcji oraz wysoka produktywność pracy oznaczajązmniejszenie zatrudnienia. Oczywiście na rynkupojawiają się nowe produkty czy znaczne ulepszeniadanej kategorii produktów. Należy jednak podkreślić,iż istniejące zdolności produkcyjne są dziś w staniesprostać popytowi na każdym poziomie.Gospodarka niematerialnaW związku z wyczerpaniem się formuły tradycyjnejgospodarki oraz jej ograniczeniami dla podtrzymywaniarozwoju, pojawia się koncepcja gospodarkiniematerialnej. Początkowe ujęcia odnoszą się w dużejmierze do aspektów informacji, jako najbardzieji powstające na bazie jednej kolejne powodują wzrostbliski wykładniczemu. Zgodnie z logiką ekonomii musizatem być inny zasób, który jest ograniczony i którywywiera wpływ na zasady funkcjonowania współczesnychspołeczeństw i organizacji. Zasobem tym jestwłaśnie uwaga, która nabiera szczególnego znaczeniaw warunkach ogromnego dostępu czy wręcz zalewuinformacji 5 . Problemem obecnie nie jest dotarcie dointeresujących informacji ani nawet koszt pozyskaniaważnych danych. Internet bowiem, jak równieżróżnego rodzaju instytucje badawcze (od jednosteknaukowych, po urzędy statystyczne i firmy badającekształtowanie się opinii społeczeństwa), stanowiprzykłady źródeł niezwykle cennych informacji. Z drugiejstrony, jako członkowie społeczeństwa jesteśmycodziennie atakowani tysiącami nowych wiadomości– od polityki, spraw ekonomicznych i społecznych,poprzez oferty produktów i usług oferowanych przezdziałające na rynku przedsiębiorstwa, aż po przemysłrozrywkowy. Szacunki wskazują bowiem, iż obecnecodzienne wydanie gazety (np. „Gazeta Wyborcza”)4Rok 1965 w przypadku gospodarki amerykańskiej związany jest z przemysłem samochodowym. Liczba samochodówzrównała się wówczas z liczbą mieszkańców kraju. Wówczas też warunki dla dalszego zwiększania produkcji były wręczdoskonałe – w dalszym ciągu moce produkcyjne pozwalały wytwarzać więcej samochodów, procesy technologicznezapewniały coraz lepszą jakość oraz nowe rozwiązania podnoszące komfort i bezpieczeństwo jazdy, ale pojawiły sięproblemy ograniczenia zbytu. Obecnie trudno jest sobie wyobrazić, by samochód był 10 razy lepszy czy wygodniejszy,gdyż obecny poziom rozwoju stanowi sam w sobie ograniczenia dla kontynuacji tego trendu. Identyczne zjawiskoobserwuje się na wielu innych rynkach (żywność, ubranie).5T.H. Davenport, J.C. Beck, The Attention Economy, Harvard Business School Press, 2001.kwiecień 2007 19


metody, formy i programy kształceniazawiera więcej informacji niż całkowita ilość informacji,z jaką spotykał się sto lat temu człowiek przez całeswoje życie. Dodatkowo, nadmiar komunikatów i reklamwysyłanych do nas przez konkurujące ze sobą narynku firmy to efekt ich starań o przyciągnięcie naszejuwagi. Co więcej, jak pokazują zjawiska zachodzącew reklamie, trend ten będzie się utrzymywał, gdyżdany poziom np. świadomości marki jest możliwy doutrzymania w dłuższym okresie jedynie przy zwiększaniunakładów na reklamę 6 .Dodatkowo, rosnąca zamożność społeczeństwa,dostępność wszelkich dóbr materialnych, poczuciebezpieczeństwa oraz brak problemów o charakterzeniedoboru produktów zmieniają układ potrzeb ludzkich.Pojawia się potrzeba wyróżnienia się z tłumu,zaakcentowania swojej indywidualności, co możnawiązać z potrzebą uznania zawartą w hierarchii potrzebMaslowa. Taki rozwój społeczeństwa i rynkubyć może tłumaczy rozwój przemysłu rozrywkowegoczy telewizji 7 . Ludzie chętnie występują w telewizji,gdyż chcą przyciągnąć uwagę otoczenia. Co więcej,autorzy zajmujący się gospodarką uwagi sugerująjuż nie tylko spadek znaczenia gospodarki materialnej,ale wskazują rosnące znaczenie uwagi jakośrodka wartości. Mówi się o tym, że to umiejętnośćzwrócenia uwagi jest najistotniejsza, że jest onabardziej cenna niż same pieniądze, gdyż pieniądzew nadmiarze prowadzą do spadku ceny pieniądza,czyli inflacji. Trudno o nadmiar uwagi, gdyż nie możnajej generować ponad określony poziom. Stąd teżniektórzy badacze uważają, że przyciąganie uwagijest cenniejsze niż pieniądze. Oczywiście zwrócenieuwagi ma na celu następnie zrealizowanie zyskóww wymiarze finansowym, gdyż to pieniądz jest głównymmiernikiem wartości i środkiem płatniczym, któryumożliwia pozyskanie interesujących poszczególneosoby produktów lub usług. Gospodarka uwagi wskazujejednak, że bez przyciągnięcia uwagi nie będziezysków, podczas gdy posiadanie pieniędzy nie zawszeoznacza możliwość przyciągnięcia uwagi.Charakterystyka gospodarki uwagiUwaga czy poświęcanie uwagi rządzi się własnymiprawami, posiada własną specyficzną dynamikę orazwywołuje określone skutki. Podstawową zasadą gospodarkiuwagi jest poświęcanie i zwracanie uwagi nakonkretne osoby, produkty czy wydarzenia. Zwracanieuwagi oznacza kierowanie myśli, zmianę myśleniaw określonym kierunku. Polega to na poddaniu myśleniai świadomości pod wpływ danej osoby, produktuczy wydarzenia. Warto dodać, iż umiejętność przyciąganiauwagi jest wyjątkową cechą – z założeniacharakteryzuje ona ograniczoną liczbę osób czy firmlub produktów. Z samej swej idei umiejętność przyciąganiauwagi, czyli wyróżniania się, odróżnianiaod innych i zwracania zainteresowania innych osób,nie może być ani umiejętnością, ani produktemmasowym 8 . Jak pisze Michael Goldhaber: Znaczenienaszego życia jest wyrażane uwagą, jaką poświęcają naminni. Bez poświęcania uwagi życie byłoby bez znaczenia 9 .Przyciąganie uwagi oznacza umiejętność skierowaniaczyichś myśli lub zmianę myślenia danych osóbw określonym kierunku. Innymi słowy, przyciąganieuwagi będzie zbliżone do kontrolowania myśli czyumysłów innych osób w danym momencie. Uwagazatem jest bardzo specyficznym zasobem:• Uwaga jest zasobem, który jest de facto w posiadaniuosób trzecich – osób, których uwagę chcemyprzyciągnąć 10 ;• Uwaga jest zasobem, którego nie można zakumulowaćjak na przykład kapitału czy dóbrmaterialnych 11 ;• Z powyższego wynika, że uwaga ma ograniczonemożliwości wykorzystania czy zagospodarowania– nie można jej zapakować w paczkęi przesłać gdzieś indziej. Uwaga może być zapośrednictwem mediów kierowana w różneczęści świata, ale zawsze wymaga, by odbiorcabył w określonym momencie na miejscu, gotówpoświęcić swoją uwagę danej osobie, produktowiczy wydarzeniu;• Ponieważ uwagi nie można akumulować, dobrącechą jest to, że nie można jej równieżukraść 12 ;• Osoby lub rzeczy przyciągające uwagę są dośćskoncentrowane 13 , gdyż idea „wyjątkowości”stanowi podstawową zasadę działania uwagi.Z samej definicji niewiele osób lub rzeczy jestzatem w stanie przyciągać uwagę (chodzi tu nieo kompetencje, umiejętności czy cechy osobylub produktu, ale wynika z logicznej zasady, żew określonym czasie jedynie ograniczona liczbarzeczy może być wyjątkowa);• Uwaga jest zasobem bardzo cennym, lecz wrażliwym,podatnym na nagłe zmiany – nasycenie,zbyt duża ekspozycja jakiejś rzeczy lub czyjejśosoby może szybko zmienić ten stan;• Z drugiej strony, często zainteresowanie jakąśrzeczą czy osobą może się utrzymywać dość6N. Klein, No logo, Świat Literacki, Warszawa 2004.7G. Franck, The Economy of Attention, „Telepolis” [online], 07.12.1999,http://www.heise.de/tp/r4/html/result.xhtml?url=/tp/r4/artikel/5/5567/1.html&words=Franck, [19.03.07].8Tamże.9M.H. Goldhaber, Some attention apothems, www.well.com, 1996.10M.H. Goldhaber, The Attention Economy and the Net…, dz. cyt.11M.H. Goldhaber, Some attention…, dz. cyt.12M.H. Goldhaber, The Attention Economy and the Net…, dz. cyt.13G. Franck, dz. cyt.20 e-mentor nr 2 (19)


Attention economy – koncepcja zarządzania uwagądługo, mimo braku działań ze strony tej osobyczy firmy. Powrót do działań przyciągającychuwagę (reklamy, występy w telewizji) mogą spowodowaćnagłe odrodzenie zainteresowania zestrony klientów czy fanów.W odniesieniu do przedsiębiorstw obserwuje sięprzede wszystkim stale rosnącą konkurencję o przyciąganieuwagi – warto podkreślić, iż wiele zakupówdokonywanych jest w oparciu nie tylko o funkcjeużytkowe, lecz także (w dużym stopniu) o elementymiękkie, niematerialne, takie jak wizerunek, idee czyudział w reklamie osób znanych (aktorów, sportowcówitp.). Dodatkowo, kwestie związane z konkurowaniemo zwrócenie uwagi klientów będzie podtrzymywaćzmniejszona ilość czasu, jaką współcześnie dysponujemy.W efekcie, obserwować można relatywnyspadek znaczenia rzeczy materialnych. Wyjątkiem sąprzedmioty, rozwiązania czy technologie zwiększającepotencjał uwagi (przetwarzanie informacji, osobistestrony internetowe).Podsumowując charakterystykę gospodarki uwagiwarto zacytować dwie zasady Michaela H. Goldhabera14 , który pisze Zasada numer 1: „Zwracaj uwagę”.Zasada numer 2: „Uwaga to ograniczony zasób, więczwracaj uwagę, na co zwracasz uwagę”.Zarządzanie uwagą– perspektywa przedsiębiorstwaZarządzanie uwagą oznacza koncentrowanie zainteresowaniainteresariuszy organizacji na wybranymaspekcie definiowanym przez organizację i w rezultaciedoprowadzanie do podjęcia przez nich pożądanychprzez organizację działań. Oznacza to, że zarządzanieuwagą jest procesem o jasno zdefiniowanym celu,świadomym, zaplanowanym, można nim sterowaći zarządzać. Przyjęcie takiej definicji zarządzania uwagąwiąże się właśnie z chęcią zdefiniowania zasobu,którym da się w organizacji świadomie zarządzać.Przyjęcie tej definicji oznacza także, że podejściedo zarządzania uwagą powinno być zdecydowanieszersze niż tylko podejście od strony kwestii sprzedażowych,marketingu czy public relations.Analizując pojęcie zarządzania uwagą w stosunkudo wymienionych wyżej grup interesariuszy, zauważyćtrzeba dodatkowo, że przyjęcie takiej definicji zarządzaniauwagą oznacza wyróżnienie dwóch głównychobszarów całego procesu, a mianowicie zarządzaniauwagą na zewnątrz organizacji oraz zarządzaniauwagą wewnętrzną. Zarządzanie uwagą na zewnątrzorganizacji jest to koncentrowanie zainteresowaniainteresariuszy na wybranym aspekcie definiowanymprzez organizację (jej decydentów) i w rezultaciedoprowadzanie dzięki tej koncentracji do podjęciaprzez nich pożądanych przez organizację działań.Warto zauważyć, iż proces ten oznacza stosunkowoniewielką kontrolę nad uwagą interesariuszy, wymagastosowania większej liczby różnorodnych narzędzi,częściej oznacza konieczność wykorzystywania transakcjipomiędzy trzema grupami osób czy osobami.Kontrola nad procesem maleje wraz z odległością interesariuszyod organizacji – liczba technik i środków,jakich można użyć wobec interesariuszy znajdującychsię w otoczeniu dalszym jest zdecydowanie mniejszaniż wobec tych, którzy znajdują się najbliżej organizacji,mają z nią częstszy kontakt, wspólne interesy.W zarządzaniu uwagą interesariuszy z otoczeniadalszego organizacji rośnie także znaczenie transakcjipomiędzy trzema osobami czy grupami osób.Drugi wspomniany obszar to zarządzanie uwagąwewnętrzną organizacji. Jest to koncentrowanie zainteresowaniapracowników organizacji lub ich grup nawybranym aspekcie definiowanym przez zarząd organizacjii w rezultacie doprowadzanie dzięki tej koncentracjido podjęcia przez pracowników pożądanych przezdecydentów organizacji działań. Zapewnienie sprawnościtego procesu wydaje się warunkiem koniecznymefektywnego zarządzania uwagą na zewnątrz organizacji,gdyż decyduje o jednorodności i jednoznacznościkomunikacji w organizacji. Teoretycznie proces tenpowinien cechować się większą kontrolą ze strony organizacji,gdyż więcej jest możliwości bezpośredniegoi pośredniego wpływu na osoby lub grupy, którychuwagę się kształtuje (np. poprzez system motywacyjny,komunikację wewnętrzną, kulturę organizacyjną,możliwość wydawania poleceń itp.). W rzeczywistościjednak w zakresie zarządzania wewnętrzną uwagąorganizacji równie łatwo popełnić błąd.Wyróżnienie wewnętrznego i zewnętrznego zarządzaniauwagą nie zawsze może być tak ścisłe zewzględu na problem zacierania się granic organizacjii oparcie wielu aktywności na gospodarce sieciowej.W tej sytuacji nie zawsze jasno można określić, czydana grupa interesariuszy jest w rzeczywistościjeszcze wewnątrz organizacji, a uwagę koncentrowaćmożna wykorzystując hierarchię organizacyjną,czy też wpływ ten musi być bardziej subtelny, przypomocy metod pośrednich. Przykładem mogą byćfirmy konsultingowe, które oprócz pracowników nastałych etatach współpracują także z (w miarę stałą)grupą zewnętrznych konsultantów. Skoncentrowanieich uwagi na nowych założeniach strategicznych firmyczęsto wymaga działań zbliżonych do tych skierowanychwobec zewnętrznych partnerów.PodsumowanieBadacze i praktycy zajmujący się zjawiskiemgospodarki uwagi wskazują, iż w ciągu ostatnichkilkudziesięciu lat w krajach rozwiniętych obserwujesię rozwój systemów ekonomicznych cechującychsię inną strukturą, całkowicie odmiennymi zasadamii mechanizmami funkcjonowania. Pojawienie się gospodarkiuwagi oznacza przesunięcie punktu ciężkości14M.H. Goldhaber, Attention Shoppers!, „Wired Magazine“ 1997, nr 5, www.wired.com.kwiecień 2007 21


metody, formy i programy kształceniaw kierunku innych aspektów niż miało to miejscew przypadku tradycyjnej gospodarki materialnej.Konsekwencje oraz „siła rażenia” zmian w kierunkugospodarki uwagi, w odniesieniu do skutków orazwpływu na systemy ekonomiczno-społeczne i przedsiębiorstwa,jest porównywane z efektami rewolucjiprzemysłowej. Zdaniem ekspertów bowiem, gospodarkauwagi oznacza zasadniczą zmianę w myśleniui funkcjonowaniu, jak również prowadzi do wytworzeniaspecyficznych, charakterystycznych dla tegozjawiska zasad współpracy.Warto jednak zaznaczyć, iż podejście zarządzaniauwagą jest dość nowe i wymaga jeszcze wielu analizi badań. Pojawia się wiele wątpliwości i krytyki tejkoncepcji 15 – zarzuca się przede wszystkim brak innowacyjnegopodejścia. Część teoretyków zarządzaniawskazuje, iż zarządzanie uwagą to jedynie nowa nazwadla znanych już od dawna zagadnień związanych z efektywnąkomunikacją, motywowaniem pracowników, reklamą,marketingiem czy public relations. Można takżezastanawiać się nad siłą i trwałością obserwowanychzmian zachodzących w strukturze gospodarki i tymsamym nad ich znaczeniem w kontekście zarządzaniaprzedsiębiorstwem. Z drugiej jednak strony znaleźćmożna opinie, iż kierunek rozważań jest słuszny, alewymaga wielu przemyśleń i opracowań, które włączyłybydo analizy kwestie psychologii poznawczejdotyczącej funkcjonowania mózgu czy zapamiętywania.Mając jednak na względzie ograniczenia przedstawianejkoncepcji, można wskazać pewne obszaryw działaniu organizacji, które niewątpliwie odczuwajązmianę struktury i wyzwań współczesnej gospodarki.Jako że gospodarka uwagi jest bardzo szerokim zagadnieniem,druga część niniejszego opracowania zostaniepoświecona praktycznym kwestiom z zakresu uwagiwewnątrz organizacji.Bibliografia i netografia dostępne są w wersji internetowej czasopisma.15Rozważania w podpunkcie Podsumowanie są wynikiem dyskusji nad referatem na temat zarządzania uwagą podczaskonferencji Zmiana warunkiem sukcesu, zorganizowanej przez Akademię Ekonomiczną we Wrocławiu w grudniu 2006.Autorki dziękują uczestnikom konferencji za wiele cennych spostrzeżeń.PolecamyInvestopedia.com – Your Source For Investing EducationInvestopedia to serwis przeznaczony dla osób zainteresowanych bądź zajmujących się zagadnieniami związanymiz inwestowaniem, giełdą i ogólnie – finansami. Można tu znaleźć artykuły tematyczne, słownik zagadnieńfinansowych, materiały pomagające w przygotowaniu się do egzaminów CFA, symulatory giełdowe i kalkulatory.Materiały edukacyjne podzielone są na poziomy zaawansowania, dzięki czemu zarówno osoby początkujące, jaki doświadczeni inwestorzy znajdą coś odpowiedniego dla siebie. Więcej informacji na: www.investopedia.comHELIOS – Horizontal European eLearning Observation SystemHELIOS to projekt badawczy współfinansowany przez Komisję Europejską, który ma na celu prowadzenie platformymonitorującej rozwój e-learningu w Europie oraz przewidywanie scenariuszy rozwoju edukacji na odległość. Nastronie internetowej projektu znajdują się interesujące raporty z wynikami przeprowadzonych dotychczas badań.Dostępne są następujące raporty: eLearning and Access, eLearning and Employability, eLearning and PersonalDevelopment-Citizenship, eLearning and Internatonalisation of Education & Training.Więcej informacji na: http://www.education-observatories.net/helios/reportsIV Sympozjum Kształcenie na odległość – metody i narzędzia22–23 października 2007 r., GdyniaPo przerwie, która miała miejsce w 2006 roku, związanej z organizacją XXXI Konferencji EUCEN, AkademiaMorska w Gdyni powraca do tradycji sympozjów nt. kształcenia na odległość.IV Sympozjum Kształcenie na odległość – metody i narzędzia odbędzie się w dniach 22-23 października 2007 r.Cele i tematyka sympozjum nie uległy zmianie, natomiast coraz szersze zainteresowanie tą formą edukacjiw kraju uzasadnia kontynuowanie takich spotkań.Na stronie internetowej Akademii Morskiej www.am.gdynia.pl, w części Konferencje, znajduje się informacjao sympozjum oraz interaktywny formularz zgłoszenia.Organizatorzy sympozjum liczą na współpracę środowisk działających na rzecz rozwijania i udoskonalaniatej formy kształcenia. Więcej informacji na: http://153.19.113.30/konf2007/pl_index.html22 e-mentor nr 2 (19)


Mechanizmy corporate governancew spółkach giełdowych– recenzjaBeata MierzejewskaNa koniec sierpnia 2006 roku 263 z 268spółek publicznych deklarowało przestrzeganiezasad ładu korporacyjnegozebranego w kodeksie dobrych praktyk.Można wprawdzie ubolewać, że aż 5 spółeknotowanych na warszawskiej GPWnie złożyło oświadczeń deklarującychstosowanie tych praktyk, niemniej mającna względzie stosunkowo krótkie jeszczeżycie polskiego rynku kapitałowego, takastatystyka wydaje się obiecująca. Zwłaszczaże nowe spółki, wchodzące coraz aktywniejna Giełdę, starają się tych praktyk jednakprzestrzegać.Czy ma to jednak odzwierciedleniew wynikach firm? Czy fakt, iż firma stosuje określonezasady nadzoru korporacyjnego, wpływa na jej efektywność?A może problematyka ładu korporacyjnegoto tylko kolejna moda lansowana przez ekspertów odprawa, finansów i zarządzania?Na te pytania stara się odpowiedzieć w swejksiążce Mechanizmy corporate governance w spółkachgiełdowych dr Maria Aluchna 1 . Przedstawione w niejwyniki badań mechanizmów nadzorczych (przeprowadzonychw spółkach notowanych na warszawskiejGiełdzie Papierów Wartościowych) pokazują, żeistnieje pozytywna zależność między stosowanymimechanizmami nadzoru a wynikami spółek. Badaniate pozwoliły zidentyfikować na przykład współwystępowaniewiększej efektywności firmy oraz obecnościposzczególnych kategorii udziałowców. Co więcej,zaobserwowana i przedstawiana krzywoliniowazależność między wynikami przedsiębiorstwa a koncentracjąwłasności może oznaczać, iż koncentracjata częściej przynosi firmom korzyści niż szkody.Należy jednak zwrócić uwagę, iż nadmierna dominacjajednego z udziałowców negatywnie odbija sięna wynikach firmy. Dodatkowo, autorka obserwujepozytywne efekty obecności instytucji finansowychi większego poziomu zadłużenia, interpretującje jako potwierdzenie dlaoparcia polskiego systemu nadzoru nahierarchiach.A jak problematyka ładu korporacyjnegopostrzegana jest zagranicą?OECD i rządy państw członkowskichw coraz większym stopniu uznająistnienie efektów synergii pomiędzypolityką makroekonomicznąi strukturalną. Nadzór korporacyjnyuznawany jest przez OECD właśnieza jeden z kluczowych elementówpoprawy efektywności gospodarowania.Wiązany jest on w tym kontekściez istnieniem sieci relacji między kadrązarządzającą spółek, ich organami zarządzająco--nadzorczymi, wspólnikami (akcjonariuszami) i innymigrupami zainteresowanymi działaniem spółki.Nadzór korporacyjny oferuje ponadto strukturę, zapośrednictwem której ustalane są cele spółki, środkirealizacji tych celów oraz środki śledzenia rezultatów.Dobry nadzór korporacyjny powinien zatemw sposób właściwy stymulować organ spółki i kadręzarządzającą do osiągania celów, których realizacjązainteresowana jest spółka i jej wspólnicy (akcjonariusze).Powinien również ułatwiać skuteczne śledzeniewyników, zachęcając tym samym do bardziej efektywnegowykorzystania zasobów przez firmy 2 .Zależność między stosowaniem ładu korporacyjnegoa efektywnością firm została już dowiedzionaw wielu pracach badawczych. Należy jednak pamiętać,że wśród mechanizmów nadzorczych występująchoćby takie, jak państwo i jego regulacyjna rola, cooznacza, że wyniki badań prowadzonych w różnychsystemach prawnych mogą się różnić.Warto tu jednak przytoczyć bardzo obrazowebadania, pokazujące, jak kształtują się wyniki firmw zależności od ich struktury nadzorczej (wyrażonejrelatywną oceną) – przedstawia je tabela 1.1M. Aluchna, Mechanizmy corporate governance w spółkach giełdowych, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, Warszawa2007.2www.pid.org.plkwiecień 2007 23


metody, formy i programy kształceniaTabela 1. Struktura nadzorcza firmy a jej wynikiRelatywna ocena strukturynadzorczej firmyRelatywne wynikifirmy (w %)Dużo ponad średnią +5,37Ponad średnią +1,70Średnia –0,18Poniżej średniej –6,23Dużo poniżej średniej –13,37Średnia światowa –1,76Źródło: Brown (2003), s. 1 za: M. Aluchna, Mechanizmycorporate governance w spółkach giełdowych, Szkoła GłównaHandlowa w Warszawie, Warszawa 2007, s. 18Jak pokazuje tabela, firmy nie stosując – powszechnieuznanych za dobre – praktyk nadzoru korporacyjnego,tracą na tym wiele więcej, aniżeli zyskują firmy stosującewyrafinowane mechanizmy nadzoru. Można stądwnioskować, że znaczne odstawanie od standardóww długim okresie ewidentnie firmom się nie opłaca.Co zatem, poza wspomnianą już strukturą udziałowców,może wpływać na kształtowanie się wynikówfirm? Jeśli rozważania swoje zawęzimy jedynie domechanizmów nadzoru korporacyjnego (pozostawiająckwestie strategii, uwarunkowań sektorowychitp., które też oddziałują na wyniki), zauważymy, żenie tylko struktura własności czy rola rady wpływa naefektywność firm. W prezentowanej książce czytelnikma możliwość przeanalizowania całego spektrummechanizmów nadzorczych, do których zaliczają się:struktura własności, rada, powiązania kapitałowe i personalne,kredytodawcy, pracownicy, rynek kapitałowy,dług, rynek talentów menedżerskich, państwo i jegoregulacyjna rola, wynagrodzenia, a szczególności ichaspekt motywacyjny 3 .Każdy z elementów ładu korporacyjnego omówionyjest w książce bardzo szczegółowo, z przedstawieniemróżnych jego aspektów, wpływem na efektywnośćprzedsiębiorstwa, poziomem kształtowania się danegomechanizmu w innych krajach. I w końcu – co najważniejsze– czytelnik znajdzie tu też wnioski badawczedotyczące rynku polskiego. Można się z niniejszej publikacjidowiedzieć na przykład, iż na polskim rynku jużod kilku lat obserwuje się rosnącą profesjonalizację radynadzorczej i menedżerów wysokiego szczebla.W ocenie przedstawianej pozycji warto podkreślić,że choć porusza ona trudną i skomplikowaną tematykę,to jednak autorka traktuje ją w sposób bardzo rzetelny,a dogłębne analizy pozwalają na jej lepsze zrozumienie.Nie ulega wątpliwości, iż oczekujący wyższychstop zwrotu inwestorzy powinni nie tylko stosowaćdobre praktyki ładu korporacyjnego, ale także dobrzerozumieć funkcjonowanie poszczególnych jego mechanizmówi sposób ich oddziaływania na wyniki firmy.Z pewnością pomoże im w tym recenzowana książkaMarii Aluchny. I – miejmy nadzieję – w kolejnych latachstatystyki stosowania dobrych praktyk ładu korporacyjnegowypadną jeszcze lepiej. A ostatnie debiuty wydająsię obiecujące...3Tamże.PolecamySzkolenia w Polsce 2007 (Kompendium), Nowoczesna firma, Warszawa 2007W maju br. ukaże się na rynku wydawniczym kompleksowy poradnik poświęcony branży szkoleniowej w naszymkraju. Głównym celem kompendium jest wszechstronna prezentacja i promocja rynku szkoleniowego w Polsce.Zostało one podzielone na m.in. takie zagadnienia tematyczne, jak: potrzeby szkoleniowe w Polsce – reprezentatywnebadanie; trendy 2007 – prognozy kierunków rozwoju branży szkoleniowej; najlepsze wdrożenia – casestudy firm szkoleniowych; kto jest kim – sylwetki trenerów i oachów; katalog firm szkoleniowych – prezentacjei rekomendacji; kalendarz ofert szkoleniowych – propozycje na II półrocze 2007.Poradnik dostarcza wiedzy i inspiracji z zakresu szkoleń i potrzeb szkoleniowych osób dorosłych w Polsce. Zawartow nim wszechstronne informacje dotyczące rynku szkoleń, przygotowane na podstawie badania opinii zarównopotencjalnych uczestników szkoleń, jak i osób decydujących o ich zakupie czy przedstawicieli firm szkoleniowych.Istotną część kompendium stanowi ocena oferty szkoleniowej dostępnej na polskim rynku w 2006 roku.Ciekawym fragmentem poradnika jest prezentacja popytu na usługi szkoleniowe w polskich firmach i wśród osóbindywidualnych w zależności od formy kształcenia (szkolenia otwarte, zamknięte, e-learning, studia uzupełniające)oraz tematyki (szkolenia biznesowe, IT, kursy językowe, umiejętności osobiste). Warty polecenia jest równieżdział prezentujący ciekawe rozwiązania z praktyki szkoleniowej firm, m.in. proces analizy potrzeb szkoleniowych,dostosowanie oferty do wymagań klienta, przygotowanie programu szkoleniowego oraz opiekę i badania efektówposzkoleniowych.Polecana publikacja jest przeznaczona głównie dla menedżerów szkoleń. Opracowana w formie praktycznegoporadnika może stać się w ich rękach skutecznym narzędziem do planowania i zakupu produktów oraz usługzwiązanych ze szkoleniami, natomiast dla teoretyków jest bogatym źródłem wiedzy o przemianach i przebiegurozwoju kształcenia dorosłych w Polsce.Więcej informacji na: http://produkty.nf.pl/produkty/wydawnictwo/index.htm24 e-mentor nr 2 (19)


Rola standaryzacjiplatformw e-learninguKazimierz WaćkowskiJacek M. ChmielewskiZaletą systemów e-learning jest m.in. to, że wykłady (cykleedukacyjne) można montować z licznych kursów (lekcji),a te z kolei z mniejszych komputerowych jednostek dydaktycznych(AU). Każdy z wymienionych elementów może byćutworzony w innym czasie i miejscu, przez innego autorai w innym środowisku technicznym. Aby wszystkie te elementymogły ze sobą prawidłowo współpracować i spełniaćjakościowe oczekiwania odbiorcy, systemy, w którychzostały one wykonane oraz systemy, za pomocą którychbędą dystrybuowane i zarządzane, muszą mieć zaimplementowanąobsługę określonych standardów pakowania,komunikacji i metadanych. Niespełniający określonychstandardów system nie realizuje funkcji wymienności kursów,przez co może dystrybuować i odtwarzać materiałyszkoleniowe tylko w nim samym wykonane.Systemy e-learningowePod pojęciem e-learning (e-edukacja) rozumie sięzastosowania różnych informatycznych narzędzi dowspomagania procesu nauczania, które bazują na siecikomputerowej, są dystrybuowane przez sieć bądź teżsą dostosowane do sieci. W zdecydowanej większościzastosowań siecią tą jest internet. W chwili obecnejrozróżnia się trzy rodzaje systemów informatycznycho różnej funkcjonalności, tworzących platformy dlae-edukacji. Są nimi:1. System klasy LMS (Learning Management System),potocznie zwany platformą LMS lub platformąe-learningową – to specjalistyczne oprogramowanieumożliwiające dostarczanie i administrowanieszkoleniami elektronicznymi orazzarządzanie samym procesem szkoleniowym,tzn. planowaniem i organizacją nauki;2. System klasy LCMS (Learning Content ManagementSystem) – to wyspecjalizowane oprogramowanie,które służy do projektowania, tworzenia, modyfikowania,przechowywania oraz wielokrotnegowykorzystywania treści nauczania (learningcontent) i dostarczania spersonalizowanychmateriałów szkoleniowych w postaci obiektówszkoleniowych (learning objects);3. System klasy VCS (Virtual Classroom System) 1– to rozwiązanie umożliwiające zarządzaniei prowadzenie nauki na odległość w trybiesynchronicznym („na żywo”). Udostępnia onoszereg możliwości współpracy, komunikacjioraz dystrybucji wiedzy z natychmiastowymsprzężeniem zwrotnym.Standardy opisane w dalszej części artykułu dotycządwóch pierwszych rodzajów systemów informatycznyche-edukacji, tzn. LMS i LCMS.System LMS ma zastosowanie głównie w placówkachdydaktycznych. Umożliwia on uruchomieniekursu oraz śledzenie postępów słuchaczy w nimuczestniczących. Rejestruje wszystkie wyniki osiąganeprzez nich w trakcie przebiegu kursu, odnotowujeich „obecność” i postępy w nauce, np. zaliczenia poszczególnychjednostek dydaktycznych (lekcji) wchodzącychw jego skład. System ten daje wykładowcymożliwość kompleksowego spojrzenia na postępyuczniów, a także pozwala ocenić wykonane przeznich ćwiczenia oraz inne prace, takie jak projekty,opracowania, „przejściówki” itp., przesyłane w formieoddzielnych plików.Przy pomocy tego systemu można również zarządzaćgrupami kursantów (klasami). Umożliwia ongrupowanie i przypisywanie pojedynczych osób lubcałych grup do konkretnego kursu oraz udziela imdostępu do przeznaczonych dla nich kursów.Z technologicznego punktu widzenia LMS tobazodanowa aplikacja działająca z wykorzystanieminterfejsu webowego, czyli w oparciu o przeglądarkęinternetową. Wykorzystuje ona relacyjny model bazdanych, w którym dane zapisywane są w tabelachposiadających wzajemne odniesienia do siebie. Interfejsempomiędzy bazą danych a systemem e-learningjest typowa przeglądarka internetowa (WWW). Przy jejudziale system LMS zapisuje i pobiera odpowiedniedane. Schemat tej aplikacji przedstawiono na rysunku1. Widać na nim, że system LMS zapisuje informacjeo przebiegu procesu w odpowiedniej tabeli bazydanych, przyporządkowuje kursantów oraz rejestrujewszelkie inne informacje niezbędne do poprawnego1http://www.solidex.com.pl/174_182.htm, [03.09.2006].kwiecień 2007 25


e-edukacja w krajuRysunek 1. Schemat aplikacji LMSŹródło: opracowano na podstawie R. Kotrys, K. Kempiński, Zastosowanie systemu LMS w dydaktyce Instytutu Elektronikii Telekomunikacji Politechniki Poznańskiej, http://www.pwt.et.put.poznan.pl/2004/2004/ KotrysKempinski.pdf #search=%22Standard%20AICC%22, [09.09.2006]wykonania funkcji systemu, wszystko w formie tabelpołączonych wzajemnymi relacjami.Struktura kursów e-learning jest bardzo podobnado struktury zwykłych stron internetowych. Każdy„ekran” kursu składa się z „opisu” jego wyglądu zapisanegom.in. w języku HTML, który jest typowymjęzykiem internetu. Do takiego opisu muszą byćjednak dodane specjalne skrypty (opisy) oraz tagi(znaczniki), których zadaniem jest:• umożliwienie systemowi klasy LMS zarządzaniaprocesem szkoleniowym (na który składa sięodbieranie informacji dotyczących postępóww nauce, wyników ćwiczeń itp.);• umożliwienie systemowi klasy LCMS zarządzaniamateriałem szkoleniowym (w skład któregowchodzą czynności, takie jak przebudowywaniekursu, wykorzystywanie elementów kursu dobudowy innych materiałów szkoleniowych itp.).Rola standaryzacji systemówe-learningowychSkala inwestowania w elektroniczne nauczaniejest już ogromna. Szacuje się, że w 2004 r. w Europieprzeznaczono na ten cel ponad 4 miliardy euro 2 . Każdyinwestor, decydujący się na wdrożenie systemu e-edukacyjnego,oczekuje, że ta aplikacja ułatwi pracę, skróciczas przygotowania kursów i w końcu przyniesieoszczędności finansowe. A zatem zainteresowany jestnie tylko wysoką jakością zakupionej aplikacji, związanąz funkcjonalnością samej aplikacji, intuicyjnością jejobsługi oraz przyjaznością interfejsów użytkownikai administratora, ale także kosztami eksploatacji nabytegosystemu. W związku z tym inwestor oczekujeod tego systemu takiej funkcjonalności, aby:• zakupione w zewnętrznej firmie kursy e-learninglub fragmenty kursów w postaci obiektów szkoleniowych(pojedynczych lekcji), dały się osadzaćodpowiednio w dowolnych systemach klasy LMSi LCMS;• można było udostępniać i sprzedawać własnekursy innym firmom;• zmiana i rozwój posiadanego systemu e-learningnie wymuszały konieczności przerabiania opracowanychkursów.Żeby oczekiwania te zostały satysfakcjonująco zrealizowanewymagane jest zachowanie zgodności opracowanychkursów oraz eksploatowanych systemów2P. Mielcarek, M. Parczewski, L. Madeyski, E-learning – analiza celów i możliwości ich realizacji na podstawie istniejącychspecyfikacji i standardów, Prace Naukowe Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu 2004, nr 30.26 e-mentor nr 2 (19)


Rola standaryzacji platform w e-learninguinformatycznych LMS i LCMS z określonymi standardami.Konieczność stosowania standardów w nauczaniuna odległość uzasadniona jest takimi samymi przesłankami,jak w każdej innej dziedzinie komunikacjielektronicznej przy wymianie danych binarnych. Abykursy były dostępne dla użytkowników korzystającychz różnego sprzętu, przy użyciu różnego oprogramowaniaw różnych środowiskach systemów operacyjnych,należy cały system nauczania elektronicznego oprzećna obowiązujących, akceptowanych standardach. Jestto warunkiem koniecznym dla bezproblemowegoi skutecznego procesu kształcenia.W związku z takimi oczekiwaniami potencjalnychnabywców pracownicy marketingu różnych producentówplatform e-edukacyjnych, prezentując swoje rozwiązania,zapewniają o zgodności oferowanych produktówz różnymi standardami. Na pierwszym miejscuwymieniają SCORM i AICC, następnie standardy, takiejak np. IMS i PENS oraz wiele innych skrótowych hasełbrzmiących o tyle mądrze, co niezrozumiale.Nieodparcie nasuwa się więc pytanie: czym są tetajemnicze standardy i czy rzeczywiście mają tak dużeznaczenie?Wyróżniamy dwa rodzaje standardów 3 : standardy„de jure” oraz standardy „de facto”. Standardy „de jure”zwane także standardami oficjalnymi (accredited)oparte są o akty prawne, regulacje rządowe, międzynarodoweporozumienia i zostały zatwierdzone przezodpowiednie instytucje, jak ISO (International Organizationfor Standardization). Standardy „de facto” funkcjonująze względu na dominację pewnych rozwiązańna rynku, Na przykład na rynku informatycznym sąnimi bez wątpienia Windows i Java.Standardy „de jure” obowiązują globalnie, mająrządowe akredytacje i są powszechnie stosowane.W większości przypadków znajdują się na tak niedostrzegalnympoziomie, iż nawet nie zdajemy sobiesprawy, że istnieją.Standardy praktyczne „de facto” są zwykle rezultatemswoistej „walki” producentów różnych rozwiązańna rynku, gdzie dominację osiąga zwykle większy,zasobniejszy, prężniejszy lub posiadający większąsiłę marketingową, na przykład Microsoft. Standardyte powstają, gdy dostatecznie duża liczba użytkownikówstosuje takie samo rozwiązanie. Cechą takiegostandardu jest jego ewoluowanie wraz ze zmianądostępnych technologii i upodobań użytkowników.Przykładem takiego standardu jest format dokumentówMicrosoft Office.W przypadku standardów dla sieci interneti e-learningu panuje przekonanie, że wiele spośródnich to standardy „de jure”. W rzeczywistości jednakzarówno internet, jak i e-learning zbudowane sąna „mieszance” standardów „de facto” i „de jure”, zeznaczną przewagą tych pierwszych.Organizacje opracowujące standardye-edukacjiWiele różnych organizacji zaangażowanych jestw tworzenie i wspieranie rozwoju standardów w dziedzinienauczania na odległość. Spośród nich wiodącąrolę w rozwijaniu standardów dla e-learningu pełniącztery organizacje:1. AICC – Aviation Industry CTB Committee(http://www.aicc.org) – to międzynarodowestowarzyszenie zrzeszające profesjonalistówtworzących systemy treningowe i edukacyjnedla przemysłu lotniczego. AICC stworzyło standardo tej samej nazwie, który określa sposóbkomunikacji między platformą LMS a kurseme-learningowym;2. IMS – Global Consortium (http://www.imsproject.org)jest organizacją non-profit. W związkuz tym, korzyści z członkostwa należne są jedyniezarejestrowanym na stronie WWW członkom,którzy mogą np. głosować w różnychkwestiach. IMS powstało w ramach konsorcjuminstytucji edukacyjnych, firm produkującychoprogramowanie oraz wydawców, które postawiłosobie za cel specyfikację zarówno środowiska,jak i nauczanych treści w kształceniu rozproszonymtak, aby umożliwić skuteczną współpracę wielutwórców. Cel tyleż szlachetny, co ogólny. Wpraktyce specyfikacja proponowana przez IMSoznacza opisy grup możliwych obiektów (np.obiekt „dane osobowe”, „dane grupy” itd.) orazreguły tworzenia powiązań pomiędzy obiektami.Wskazuje się tu również na koniecznośćjednolitego opisu danych w obiektach, jaki samych obiektów, podając za przykład takiepojęcia, jak: stopień i ocena, które nie tylkomogą się różnić nazwą, ale i sposobem zapisu(słowo lub liczba). IMS generuje wskazówki,przewodniki, które są zintegrowane z wciążewoluującymi wersjami SCORM do praktycznejimplementacji.3. ADL – Advanced Distributed Learning(http://www.adlnet.org) jest organizacją, któranadzoruje, integruje wskazówki i rozwiązaniainnych organizacji, takich jak AICC czy IMSw postaci SCORM (Sharable Content Object ReferenceModel). ADL jest dofinansowywana przezAmerykański Departament Obrony.4. IEEE LTSC – IEEE Learning Technology StandardsCommittee (http://standards.ieee.org) jest organizacją,która standaryzuje specyfikacje korzystającze wsparcia innych organizacji. Innymisłowy, jest to organizacja, która przekształcawspomniane wyżej wskazówki w oficjalne standardyISO.3R. Kotrys, Standardy w nauczaniu na odległość, Instytut Elektroniki i Telekomunikacji Politechniki Poznańskiej,http://www.pwt.et.put.poznan.pl/2004/PWT1613.pdf, [05.09.2006].kwiecień 2007 27


e-edukacja w krajuRysunek 2. Model systemu e-learning klasy LMSŹródło: opracowano na podstawie http://www.icis.pcz.pl/ski/ski02/papers/niklasinski_final.doc, [06.09.2006]Oznaczenia:AU (Assignable Unit) – komputerowa jednostka dydaktyczna, uruchamiana i śledzona przez system LMSCTB (Computer Based Training) – grupa jednostek dydaktycznych (AU) o określonej strukturze i funkcjonalnościtworząca kursLMS ASP (LMS Application Service Provider) – system informatyczny udostępniający klientom (uczestnikom kursu)usługi sytemu LMSCo podlega standaryzacjiNa rysunku 2 przedstawiono model e-edukacjiw kontekście systemu informatycznego LMS, któregoelementy podlegają standaryzacji. Zdefiniowanestandardy dotyczą głównie reguł technologicznych,których należy przestrzegać tworząc materiały dydaktycznew wersji elektronicznej. Jednolite zasadypowinny umożliwić łatwe przenoszenie całych kursówpomiędzy różnymi systemami e-learningowymiwykonanymi przez różnych producentów.Na podstawie modelu z rysunku 2, opisującegoschemat działania e-edukacji, zaprezentowano dalejtrzy podstawowe obszary standaryzacji.Standardy pakowania zawartościStandardy pakowania dla e-learningu określają sposobygrupowania i łączenia plików składających się najednostkę dydaktyczną (AU) w celu zagwarantowania,że każdy z wielu plików trafi na właściwe miejscew docelowej platformie dydaktycznej.Standard pakowania zapewnia 4 :• metodę katalogowania plików składających sięna zawartość jednostki dydaktycznej;• schemat organizacji jednostki dydaktycznej (AU),który może zostać zaimportowany do platformytak, by system zarządzający był w stanie wyświetlićspis treści jednostki i uruchomić wskazanyprzez użytkownika moduł;• metodę przenoszenia jednostki dydaktycznej pomiędzyplatformami dydaktycznymi bez potrzebyponownego definiowania struktury katalogów;• metodę łączenia i rozdzielania plików.Istnieją dwa szeroko przyjęte standardy pakowania,standard AICC oraz standard IMS GC. Standard IMS GCzostał zaadaptowany do specyfikacji SCORM od wersji1.2 i jest kontynuowany z niewielkimi zmianamiw kolejnych wersjach SCORM, także w wersji 2004.4R. Kotrys, Standardy w nauczaniu na odległość, dz. cyt.28 e-mentor nr 2 (19)


Rola standaryzacji platform w e-learninguDla nowo powstających projektów i narzędzi zalecasię stosowanie specyfikacji SCORM. Na rynku dostępnesą komercyjne narzędzia ułatwiające zachowaniestandardów pakowania treści. Również wiele platformedukacyjnych zawiera własne narzędzia do pakowaniatreści zgodne ze SCORM.Standardy komunikacjiStandard komunikacji definiuje sposób, w jaki systemzarządzający uruchamia jednostkę dydaktycznąi sposób wymiany komunikatów podczas zarządzaniaprocesem nauczania. Standard ten określa, jakie informacjepowinny być wymieniane pomiędzy systememzarządzającym a jednostką dydaktyczną i w jaki sposóbwymiana ta powinna być realizowana.Podczas komunikacji wymieniane są komunikatyrealizujące potrzeby następujących grup informacji 5 :• System zarządzający musi wiedzieć, czy jednostkadydaktyczna została uruchomiona;• Jednostka dydaktyczna identyfikuje użytkownika,tak by mogła personalizować wyświetlaną zawartość;• Jednostka dydaktyczna informuje system nadzorujący,jaka część materiału została przerobionaprzez kursanta;• System nadzorujący musi rejestrować postępyi działania kursanta;• System nadzorujący musi widzieć, kiedy kursantzakończył i zamknął jednostkę dydaktyczną.W standardzie komunikacji wyszczególniony jestformat przesyłanych danych oraz protokół komunikacyjnypomiędzy systemem zarządzającym a jednostkądydaktyczną.Dwa przykładowe popularne standardy komunikacjito:• AICC – Guidelines and Recommendations (AGRO-O6 i AGROlO),• SCORM – Runtime Environment (RTE).SCORM zaadaptował cały standard AICC. W typowychimplementacjach standardu SCORM RTEjednostka dydaktyczna komunikuje się z systememzarządzającym za pośrednictwem funkcji Java Scriptz dedykowanej biblioteki. SCORM definiuje stosunkowobogaty i jednocześnie złożony język komunikacji.Standard metadanychMetadane (meta-data) to etykiety opisowe, któremogą być użyte w celu indeksowania materiałówdydaktycznych, zapewniając łatwiejsze ich wyszukiwanie.Etykiety takie są „danymi o danych”. Ważnymjest, aby były one oficjalnie zadeklarowane lub zorganizowanewedług jakieś specyfikacji.Przykładem metadanych jest etykieta na konserwie(np. puszce zupy), która opisuje składniki wchodzącew skład produktu spożywczego znajdującego sięw tej puszce, ich wartość kaloryczną, wagę, cenęproduktu, nazwę producenta itd., zapisane są onezwykle w postaci małej tabelki z oznaczeniami, któresą powszechnie rozpoznawalne. Innym przykłademmetadanych może być karta w katalogu biblioteki,która opisuje książkę, jej autora, temat, miejsce składowaniaw bibliotece itd.Specyfikacja metadanych powoduje zwiększenieefektywności procesu wyszukiwania i używaniamateriału dydaktycznego, zapewniając określonąstrukturę zdefiniowanych elementów, które opisująlub katalogują materiał dydaktyczny oraz wymaganiana temat sposobu wykorzystywania i prezentowaniaelementów. W systemach nauczania na odległość metadaneopisują kurs lub inną jednostkę dydaktyczną.Powinny one dostarczyć wszystkich informacji niezbędnychkursantowi do zidentyfikowania właściwegokursu, jego zawartości, a autorowi kursu pozwolić nazidentyfikowanie i selekcję tych jednostek dydaktycznych,które będą odpowiednie dla tworzonego kursu.Metadane są niezbędne, aby kurs stał się bardziejużyteczny dla osoby szkolonej, autora kursu i administratorasystemu zarządzającego. Za pomocą tegostandardu określa się i opisuje: kurs, lekcje, strony,komponenty w taki sposób, aby możliwe było łatwekatalogowanie i przeszukiwanie zasobów.W obecnym czasie dominują trzy standardy metadanych:• IEEE 1484.12 Learning Object Metadata Standard,• IMS Learning Resources Metadata Specification,• SCORM Metadata standards – powstał na baziestandardu IEEE 1484.12.Metadane są przechowywane i przetwarzane w formiedokumentu XML 6 . Tworzenie i utrzymywanie tychdokumentów „ręcznie” byłoby niezwykle uciążliwe.Z tego powodu twórcy standardów udostępniająnarzędzia wspomagające tworzenie i operowanie naXML-owych dokumentach metadanych. Na przykładorganizacja ADL udostępnia program SCORM MetadataGenerator na swojej stronie internetowej.AICC – najstarszy standard e-edukacjiSpecyfikacja AICC opracowana została przez międzynarodowestowarzyszenie zrzeszające profesjonalistówtworzących systemy treningowe dla przemysłulotniczego AICC (Aviation Industry CBT Committee)i określa ona sposób komunikacji między platformąLMS a kursem e-learningowym.Specyfikacja AICC podzielona jest na dwie główneczęści:1. Komunikacja między serwerami, która opisujesposób:• przechowywania wyników studentów,5M. Dąbrowski, E-edukacja, obiekty wiedzy wielokrotnego użytku, „Forum Akademickie” 2005, luty, http://e-sgh.pl/artykul.php?id=25, [08.09.2006].6P. Mielcarek, M. Parczewski, L. Madeyski, E-learning – analiza celów i możliwości ich realizacji na podstawie istniejącychspecyfikacji i standardów, Prace Naukowe Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, nr 30, Wrocław 2004.kwiecień 2007 29


e-edukacja w kraju• w jaki uczestnik kursu uzyskuje preferencjeużytkownika;2. Definicja strukturalna, która prezentuje sposób:• w jaki serwer ładuje i wysyła informacje na tematkursu,• wysyłania informacji o kursie.Historycznie standard AICC był stworzony dla opisukomunikacji opartej na plikach. Początkowo, zostałzaprojektowany tak, aby kursy były uruchamiane przezplik wykonawczy. Niezależny program, który działałna komputerze studenta, przechowywał wyniki lokalniena twardym dysku. Na koniec, plik wykonawczywysyłał wyniki do serwera. Taka architektura pozwalałana wykorzystywanie pamięci lokalnej komputerastudenta. Jest to inny model niż aktualny – opartyo przeglądarkę, która nie ma możliwości wykorzystywanialokalnych pamięci pomiędzy sesjami.Wraz z pojawieniem się sieci i wszechobecnegokorzystania z przeglądarek, AICC dodało (opartyna przeglądarkach) format, który pozwala na przekształcanieinformacji w pliki. W celu zapewnieniasieciowej zgodności, zostały w tym standardzieprzedstawione dwa główne modele dla wyników/ustawień. Są to HACP (HTTP AICC CommunicationProtocol opisany w aneksie A – rysunek 3) i API (ApplicationProgramming Interface opisany w aneksieB – rysunek 3).Na rysunku 3 zaprezentowano schemat elementówskładających się na specyfikację AICC. Komunikacja„przeglądarka – serwer” może być zrealizowana poprzezużycie HACP lub metodę API. Ta komunikacjaoraz Pliki Strukturalne Kursu definiują kurs jako zgodnyze specyfikacją AICC.Pliki Strukturalne Kursu są serią plików z danymiopisującymi strukturę kursu. Pliki te zawierają następująceinformacje:• gdzie zlokalizowane są bloki (lekcje), (blok możeskładać się z wielu części – AU);• gdzie zlokalizowane są pliki dla danej części(AU);• które części (AU) składają się na dany blok (lekcję);• które bloki (lekcje) student musi zaliczyć, abykontynuować kurs.Standard AICC wniósł znaczący wkład do wieluinnych standardów. Na przykład specyfikacja SCORMw wersji 1.2 jest połączeniem specyfikacji AICC (aneksuB) dotyczącej komunikacji „przeglądarka – parentframe” ze specyfikacją IMS w wersji 1.1 (lub w wersji1.2) dla pakowania zawartości kursu.Rysunek 3. Schemat elementów składających się na standard AICCRozwiązaniedla nowychprzeglądareklubRozwiązaniedla starychprzeglądarekŹródło: opracowano na podstawie http://www.readygo.com/aicc/aic02/08aic02.htm, [13.11.2006]30 e-mentor nr 2 (19)


Rola standaryzacji platform w e-learninguSCORM – aktualnie dominujący standardStandard SCORM, czyli Sharable Courseware ObjectReference Model opracowany został przez ADL (AdvancedDistributed Learning), organizację działającą przyDepartamencie Obrony Stanów Zjednoczonych. Dominacjastandardu SCORM jest w tej chwili już chybaprzesądzona 7 , o czym może także świadczyć podjęciewspólnych prac właśnie przez cztery najbardziejliczące się w tym zakresie organizacje: IMS, AICC,LTSC i ADL. SCORM nie tworzy nowych standardów,ale adaptuje najlepsze rozwiązania innych pomysłodawców.Dlatego wiele zaleceń SCORM pokrywa sięz propozycjami AICC czy IMS. W założeniu standardten, który jest zbiorem specyfikacji, ma służyć zapewnieniuprzenoszenia materiałów edukacyjnychpomiędzy różnymi systemami LMS. Zalety takiegorozwiązania są oczywiste. Każdy, kto choć trochęzetknął się z problematyką kształcenia online wie,że najbardziej pracochłonny i kosztowny jest właśnieproces przygotowania materiałów w wersji elektronicznej.Jeśli więc byłoby możliwe wykorzystanietych samych treści w różnych systemach nauczania,to pociągnęłoby to za sobą rzeczywiście znacząceoszczędności. Takie rozwiązanie jest szczególnieatrakcyjne dla szkoleń korporacyjnych, gdzie najczęściejtyp szkolenia zależy od klasy zagadnień, którychdotyczy, a nie od firmy, która owe szkolenie kupuje.Standard SCORM opisuje taki sposób tworzeniakursów opartych o media elektroniczne, aby mogłyone być łatwo przenoszone pomiędzy różnymisystemami zarządzania nauczaniem (LMS). Opisujetakże, co system musi robić, aby poprawnieprzekazać kursantowi zawartość kursu w pakiecieSCORM (rysunek 4). Standard ten nie zawiera opisuwszystkich aspektów kursu w nauczaniu na odległość.Przykładowo, nie zaleca, w jaki sposób i gdziesystem informatyczny LMS ma przechowywać treścidydaktyczne, nie wskazuje, jaki model nauczaniaoraz jaki rodzaj materiałów zawiera pakiet SCORM.Standard ten skupia się na takim opisie tworzeniakursu i reakcji systemu LMS, aby zawartość dydaktycznabyła prezentowana kursantowi wedługzamierzeń jej autora.Zgodnie ze standardem SCORM strukturę kursówe-learningowych opisuje się poprzez trzy elementyskładowe:• asset – plik, który można obejrzeć w przeglądarceinternetowej (np. plik HTML, obraz typuGIF lub JPEG, różnego rodzaju aplikacje, takiejak aplety Javy itp.);• obiekt SCO (Sharable Content Object) – kolekcjaassetów, z których przynajmniej jeden implementujezdefiniowany wcześniej interfejsz systemem LMS. Obiekt SCO jest fragmentemwiedzy o najniższym poziomie rozdrobnienia;wyróżnia się dwa typy obiektu SCO:– podstawowy SCO – strona HTML, dokumentPDF, itp. – obiekt, który w minimalnymstopniu korzysta z interfejsu API standarduSCORM w kontaktach z systemem LMS;– rozbudowany SCO – w pełni korzysta z APISCORM, wysyłając i odbierając dane i komunikatyz LMS,• agregacja treści – struktura (np. tabela treści)przeznaczana do ustalania kolejności i nawigacjitreści kursu.Całość kursu w standardzie SCORM składa się z pojedynczychobiektów SCO i zawarta jest w pakiecieautorstwa IMS. Strukturę pakietu przedstawiono narysunku 4.Rysunek 4. Schemat pakietu IMS/SCORMŹródło: opracowano na podstawie R. Kotrys, K. Kempiński,Zastosowanie systemu LMS w dydaktyce…, dz. cyt.,[09.09.2006]Pakiet SCORM składa się z manifestu i dodatkowychplików. Manifest to plik w języku XML składającysię z następujących elementów:• metadane – dane opisujące moduł;• organizacja – zestaw jednej lub kilku map strukturalnych,pokazujących, jaki jest układ zależnościposzczególnych materiałów źródłowych wchodzącychw skład kursu;• materiały źródłowe – odseparowane zestawytreści dydaktycznych, które mogą być wykorzystywanewielokrotnie z uwagi na możliwość wielokrotnychreferencji różnych map strukturalnychdo pojedynczego materiału;7J.M. Chmielewski, E-learning. Standaryzacja platform a jakość aplikacji, „ABC Jakości” 2006, nr 2–3 (46–47), s. 77–83.kwiecień 2007 31


e-edukacja w kraju• zagnieżdżone manifesty – wykorzystywane doopisu mniejszych modułów, będących częściąskładową większych struktur.PodsumowaniePrzy wyborze systemu i niejednokrotnie jużw trakcie jego eksploatacji nieodparcie nasuwają siępytania 8 :• Jeżeli istnieje kilka wersji standardów dotyczącychtego samego aspektu, to w jaki sposóbdany kurs może być zgodny ze wszystkimistandardami równocześnie?• Dlaczego w rzeczywistości pomimo deklaracjiproducentów o zgodności ze standardami niedaje się przenosić materiałów szkoleniowychpomiędzy różnymi systemami LMS?Na te pytania trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć.Przyczyn jest wiele.Być może jest to po części wynikiem strategiidziałania firm produkujących kursy i materiały szkoleniowepolegającej na tym, żeby zmusić klienta dozakupu nowego produktu w postaci kursu.Autorzy sądzą, że jedną z przyczyn jest istnieniewielu specyfikacji i standardów dotyczących e-learningu.Większość z nich jest jeszcze w fazie rozwoju,ale stanowią one już dobry fundament pod rozwijanesystemy. Aktualnie nie jest możliwe wsparcie ichwszystkich w jednym systemie bez wprowadzaniadedykowanych rozszerzeń 9 . Właśnie to prowadzi dowielu problemów objawiających się przy współpracysystemów nauczania. Autorzy dopatrują się rozwiązaniatych problemów poprzez zastosowanie specyfikacji,która zbierze w jedną, przemyślaną całość wszystkieużyteczne elementy dotyczące obszaru elektronicznegonauczania. Takie działanie właśnie jest realizowane.Większość organizacji zajmujących się standaryzacjąe-learningu połączyło swoje wysiłki i wspólnie rozwijastandard SCORM. Faktem jest, że w chwili obecnej niejest on panaceum na wszelkie bolączki, ponieważ niejest on jeszcze w pełni skompletowany. Z drugiej stronydobrym objawem jest fakt, że nie wprowadza się doniego „na siłę” niedopracowanych jeszcze standardów,pomimo palącej potrzeby uregulowań dla wieluobszarów e-edukacji. Wszystkim zaangażowanym w e--learning pozostaje cierpliwie czekać i mieć nadzieję,że ta słuszna idea nie zostanie zaprzepaszczona i żeglobalny standard nadal będzie rozwijany przy zgodnejwspółpracy wielu organizacji.BibliografiaJ.M. Chmielewski, E-learning. Standaryzacja platforma jakość aplikacji, „ABC Jakości” 2006, nr 2-3 (46-47).M. Hyla, E-learning – od pomysłu do rozwiązania, SOLI-DEX, Kraków 2003.P. Mielcarek, M. Parczewski, L. Madeyski, E-learning– analiza celów i możliwości ich realizacji na podstawie istniejącychspecyfikacji i standardów, Prace Naukowe AkademiiEkonomicznej we Wrocławiu 2004, nr 30.V. Waller, On-line learning – Is it just hype?, The TrainingFoundation, 2003.NetografiaM. Dąbrowski, E-edukacja, obiekty wiedzy wielokrotnegoużytku, „Forum Akademickie” 2005, luty, http://e-sgh.pl/artykul.php?id=25, [08.09.2006].M. Zając, Reusable Learning Objects – czyli jak efektywnieprzygotowywać materiały do kształcenia online, „e-mentor”2004, nr 1 (3), http://www.e-mentor.edu.pl/artykul_v2.php?numer=3&id=36, [01.09.2006].Jacek Maria Chmielewski jest głównym specjalistą IT i kierownikiem działu infrastruktury teleinformatycznejw Polskim Komitecie Normalizacyjnym oraz rzeczoznawcą SIMP. Studia ukończył w Instytucie Transportu PolitechnikiWarszawskiej i w Instytucie Organizacji Procesów Produkcyjnych na Wydziale Mechaniczno-Technologicznym (obecnieInżynieria Produkcji) Politechniki Warszawskiej oraz studia podyplomowe Zarządzania Jakością i BezpieczeństwemSystemów IT. Obecnie ma otwarty przewód doktorski w Instytucie Organizacji Procesów Produkcyjnych WIP PW.Przez długie lata specjalizował się w logistyce przemysłowej, ale od 1990 roku zajmuje się organizacją służb IT,infrastrukturą teleinformatyczną, utrzymaniem ruchu oraz jakością i bezpieczeństwem systemów IT głównie w sektorzeadministracji publicznej. Jest autorem kilkunastu artykułów w prasie technicznej, w biuletynach i w zeszytachnaukowych z zakresu logistyki, organizacji i informatyki.Kazimierz Waćkowski jest doradcą ds. IT w Polskim Komitecie Normalizacyjnym (PKN) i członkiem Rady Informatyzacjiprzy MSWiA. Studia ukończył na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, w specjalności: matematykai informatyka; doktorat w Charkowskim Instytucie Inżynieryjno-Ekonomicznym na Ukrainie – w specjalności: naukiekonomiczne, habilitację na Uniwersytecie im. Łomonosowa w Moskwie. Od wielu lat łączy pracę naukowo-dydaktyczną(AE Poznań, UW, PW, Politechnika Radomska) z działalnością doradczą i menedżerską w zakresie zastosowańinformatyki. Jest autorem ponad 160 publikacji, wypromował jednego doktora i ponad 150 magistrów, kierowałkilkoma dużymi projektami informatycznymi w różnych organizacjach.8M. Zając, Reusable Learning Objects – czyli jak efektywnie przygotowywać materiały do kształcenia online, „e-mentor” 2004,nr 1 (3), http://www.e-mentor.edu.pl/artykul_v2.php?numer=3&id=36, [01.09.2006].9P. Mielcarek, M. Parczewski, L. Madeyski, dz. cyt.32 e-mentor nr 2 (19)


eTwinning przykłademe-learningu w oświacieElżbieta GajekWprowadzanie programu eTwinning do polskich szkół rozpoczęłosię w końcu 2004 roku. Akcja eTwinning programueLearning jest inicjatywą Komisji Europejskiej skierowanądo szkół krajów Unii Europejskiej oraz Norwegii i Islandii.Pełna informacja o eTwinning znajduje się na stronie programu:http://www.e-learning.org.pl/.Zanim zostanie przedstawiony program eTwinning,konieczne jest krótkie wyjaśnienie. Ciągle trwadyskusja o definicji e-learningu, więc niektórychCzytelników, przyjmujących pewne koncepcje, czymjest, a czym nie jest e-learning, może dziwić np. pomysłstosowania e-learningu w przedszkolach. Otóżw tym artykule została przyjęta perspektywa twórcówi fundatorów programu, którzy uznają, że działaniaedukacyjne podejmowane w eTwinning są przykłademdobrej praktyki stosowania e-learningu w oświacie powszechnej.Tak więc założono, że opisywany programjest europejskim modelem stosowania e-learninguw określonym kontekście edukacyjnym, odpowiedniodo wieku i potrzeb uczniów.Zasady uczestnictwaCelem programu jest zachęcenie nauczycieli,pracowników oświaty i uczniów z krajów Unii Europejskiej,Norwegii i Islandii do podjęcia wspólnychdziałań edukacyjnych za pośrednictwem technologiiinformacyjnych dostępnych w szkołach lub w domachuczestników. Projekt może być podjęty przezminimum dwóch partnerów – w samej nazwie programupojawia się idea e-bliźniactwa, (twins znaczypo angielsku bliźniacy). Jest jednak wiele partnerstw,w których szkoły z wielu krajów podejmują tensam temat współpracy. Zasady udziału w programiesą następujące: szkoła rejestruje się w portaluwww.etwinning.net, wpisując do bazy szkół swojezainteresowania i wstępną propozycję współpracy.Rejestracja projektów szkolnych służy zapewnieniubezpieczeństwa uczestników współpracy wirtualnej.Następnie szkoły szukają partnerów do podjęciawspólnych działań. Po wynegocjowaniu treści projektupartnerzy zwykle uzgadniają szczegółowe etapypracy – takie jak czas trwania, tempo i formy pracyoraz planowany wynik końcowy. Partnerzy mają pełnąwolność w podejmowaniu decyzji i wzajemnychzobowiązań. Potem partnerstwo należy zarejestrować.Następnie jest ono aprobowane przez agencjenarodowe programu eTwinning w krajach obu partnerów.W europejskim portalu eTwinning dostępna jestniewielka platforma e-learningowa – przestrzeń dopublikacji materiałów oraz podstawowe narzędziakomunikacyjne: poczta, forum i czat. Warto zaznaczyć,że szkoły nie otrzymują żadnych funduszy nasprzęt, a nauczyciele nie otrzymują wynagrodzeniaza udział w programie.Udział szkół polskich w programieDo czerwca 2005 roku w programie zarejestrowałosię blisko 600 szkół, a w następnym roku (do grudnia2006 r.) liczba szkół zainteresowanych podjęciemwspółpracy zwiększyła się do 3000. W grudniu 2006roku liczba zaaprobowanych partnerstw wynosiła zaśblisko 1000. Z danych w tabeli wynika, że programten w porównaniu z innymi krajami europejskimi jestw Polsce bardzo popularny.Tabela 1. Liczba szkół zarejestrowanychw programie eTwinningKrajLiczbazarejestrowanychszkółLiczbazaaprobowanychpartnerstwAustria 260 118Belgia 430 132Dania 270 107Finlandia 449 206Francja 2322 627Grecja 1126 479Hiszpania 2456 489Holandia 381 132Irlandia 247 73Luksemburg 29 17Niemcy 1349 400kwiecień 2007 33


e-edukacja w krajuKrajLiczbazarejestrowanychszkółLiczbazaaprobowanychpartnerstwPortugalia 561 271Szwecja 596 174WielkaBrytania 1557 430Włochy 2559 857Sumaw „starej”Unii 14592 4512Bułgaria 363 68Cypr 131 74Czechy 1096 385Estonia 184 43Litwa 604 191Łotwa 164 25Malta 145 115Polska 3004 974Słowacja 567 229Słowenia 147 102Węgry 385 128Sumaw „nowej”Unii 6790 2334Islandia 56 26Norwegia 333 91Sumaw Islandiii Norwegii 389 117Sumaogólna21771 6963Źródło: Portal Agencji Narodowej eTwinning (dane z dnia29.12.2006)Wiele krótkoterminowych projektów zostałojuż zakończonych. Szkoły naszego kraju podejmująwspółpracę głównie ze szkołami w krajach basenuMorza Śródziemnego oraz w krajach sąsiadujących,ze szczególnym wyróżnieniem polskich szkół naLitwie.Poniżej zostanie przedstawiona charakterystykaprojektów partnerskich, która pozwoli na stworzenieobrazu działań i wyników programu oraz sposóbwprowadzania metod i technik e-learningu do praktykiszkolnej.Tematy podejmowane w partnerstwachTematy projektów partnerskich obejmują z jednejstrony treści programów nauczania przedmiotówszkolnych, z drugiej zaś – praca nad projektempartnerskim ze swej natury łączy treści programowewielu przedmiotów. Otwarcie edukacji – poprzeztechnologię – na innych nauczycieli, kultury i językipowoduje natychmiastowe łamanie się sztywnegopodziału na przedmioty i naturalną integrację treściprzedmiotowych ze sprawnościami językowymii technicznymi. Treści większości partnerstw dotycząszeroko pojętej kultury (w tym elementów wiedzy historycznej,geograficznej oraz z zakresu środowiskanaturalnego, sztuki, muzyki, etyki) i są realizowaneprzez nauczycieli języków obcych. Dostrzegają oniw programie wielką szansę na rozwój kompetencjilingwistycznych i międzykulturowych.Obserwacje prowadzone w trakcie dwóch latdziałania programu pozwalają stwierdzić, że treścizaaprobowanych partnerstw układają się w siedemzachodzących na siebie kategorii.Pierwsza kategoria obejmuje zwyczaje indywidualnei szkolne. Na początku każdego partnerstwauczniowie przedstawiają się, piszą o swoichzainteresowaniach, szkole, miejscu zamieszkaniai stylu życia. Kontakt z innymi ludźmi, z różnymikulturami pozwala spojrzeć na własne zwyczajeoczami partnerów. Rośnie wówczas świadomośćkulturowa młodzieży. Uczniowie piszą listy elektroniczne,w których wymieniają swoje fotografie,prezentacje nt. swoich szkół przygotowane w programiePowerPoint, często uczestniczą w rozmowachsynchronicznych (pisanych i ustnych), wykorzystującnarzędzie do komunikacji online (czat). Treści i formyjęzykowe, których używają, można znaleźć w programienauczania każdego języka, ale uczenie sięw międzynarodowym partnerstwie jest początkiemwprowadzania w życie nowego podejścia do edukacjikulturowej i językowej. Trzeba mieć nadzieję, żenauka poprzez bezpośrednie kontakty międzykulturowestanie się powszechna w przyszłości. Naukajęzyka „w użyciu” jest stosowana w polskiej szkole,więc kultura może być nauczana podobnie.Druga grupa projektów obejmuje treści historyczne– zarówno przeszłość narodową, jak i tradycje lokalne.Dzieci opisują w języku nierodzimym architekturę, pomnikii święta rocznicowe. Poznają „swoją” przeszłośći przedstawiają ją w sposób atrakcyjny dla partnerów.Przeszłość jest popularnym tematem rozmów z cudzoziemcamiwięc zarówno wiedza, jak i umiejętnośćpokazania „naszej” przeszłości może przydać sięw kontaktach bezpośrednich i poprzez internet. Tematydotyczące przeszłości dobrze wpisują się w szkolneprojekty międzyprzedmiotowe językowo-historyczno--geograficzne. W partnerstwach dotyczących przeszłościuczniowie rozwijają sprawności międzykulturowe,ponieważ poznanie wartości historycznych oraz tradycjipartnerów pomaga głębiej zrozumieć i odczućwartości własnej kultury. Dzieci uczą się szacunku dlazwyczajów i tradycji, a także rozwijają wrażliwość napodobieństwa i różnice kulturowe.Trzecia kategoria projektów to projekty przyrodnicze,dotyczą one środowiska, krajobrazu,34 e-mentor nr 2 (19)


eTwinning przykładem e-learningu w oświaciecharakterystycznej dla regionu flory i fauny orazochrony dziedzictwa naturalnego. Podczas pracynad tymi projektami dzieci uczą się odpowiedzialnościza przyrodę wokół nich. Uczniowie poznająproblemy ochrony środowiska w swojej miejscowościi w miejscu zamieszkania partnerów. Partnerstwatakie najczęściej rozpoczynają się od atrakcyjnegoprzedstawienia cech charakterystycznych własnegośrodowiska naturalnego. Wydaje się, że im większejest podobieństwo przyrody w otoczeniu szkół obupartnerów, tym więcej korzyści i satysfakcji przynosiuczestnikom udział w projekcie.Czwarta kategoria partnerstw obejmuje projektyartystyczne o treściach związanych z plastyką,muzyką, teatrem. Poprzez język, technikę i zabawęuczniowie rozwijają wrażliwość na sztukę. Wspólneprzygotowanie wystaw, przedstawień teatralnych lubpokazów tańców jest okazją do wzajemnego poznaniai zaprzyjaźnienia się. Partnerstwa w tej grupiesą realizowane jako projekty międzyprzedmiotowe:muzyczno-plastyczno-językowo-informatyczne. Pracamaluchów nad mitami i bajkami, nastolatków nadliteraturą science fiction pozwala pogłębić rozumienieznaczenia sztuki oraz rozrywki w wielojęzycznym,międzynarodowym środowisku. Warto podkreślić,że dzieci świetnie się bawią zarówno w kontaktachbezpośrednich, jak i wirtualnych.Piąta kategoria projektów jest stosunkowa mała.Obejmuje partnerstwa zajmujące się matematyką,fizyką, chemią i przedsiębiorczością. Matematyka,która używa własnego kodu komunikacji, może byćłatwo nauczana w języku nierodzimym. W projektachuczniowie jednocześnie poznają ten specyficznykod – rozwijają myślenie matematyczne oraz językopisu obiektów matematycznych. Nauka fizyki lubchemii w języku nierodzimym stanowi dobry wstępdo dalszego kształcenia akademickiego i studiów zagranicą. W partnerstwach przedmiotowych częstozdarza się, że zarówno uczniowie, jak i nauczycielewspółpracują dzieląc się doświadczeniami. Nauczycielewymieniają się metodami pracy i podejściamido nauczania matematyki, przedsiębiorczości, fizykiczy chemii. Niestety, w polskiej szkole brakujetradycji wielokulturowego patrzenia na metodyi treści nauczania tych przedmiotów. Przeszkodąw podejmowaniu takich projektów jest niedostatecznaznajomość języków obcych przez nauczycieliprzedmiotów innych niż językowe.Szósta grupa bardzo interesujących partnerstw,obejmuje te, które nie znajdują wyraźnego miejscaw programie nauczania. W tej grupie każde partnerstwojest inne. Jedno dotyczy tradycji związanejz chlebem w Polsce i na Litwie, a inne pozostałościkultury żydowskiej w tych krajach. W tej grupieprojektów uczniowie zdobywają wiedzę i rozwijająróżnorodne sprawności. Na przykład, tworzenie wiedzyna podstawie prostych informacji, choćby o produktachkupowanych w rodzinach uczniów, wymagaumiejętności interpretacji danych. Jeszcze inny projektzajmuje się podobieństwami i różnicami w stylu życiaw Polsce i w Czechach 30 lat temu.Siódma kategoria obejmuje kulturę młodzieżową.Nastolatki są zwykle bardzo zainteresowane muzykąrówieśników, modą, stylem bycia. Chętnie poszukująróżnic i podobieństw, zarówno indywidualnych, jaki grupowych, ponieważ intensywnie budują swojąosobistą, narodową i europejską tożsamość.Główne językiW 2006 roku języki angielski i niemiecki byłygłównymi językami komunikacji w projektach szkółpolskich. Trzecim najbardziej popularnym językiembył polski, ponieważ wiele szkół współpracowało zeszkołami litewskimi, których uczniowie byli bardzozainteresowani naszym ojczystym językiem.Grupy wiekowe uczniówW latach 2005 i 2006 w programie eTwinning uczestniczyłyszkoły na wszystkich poziomach edukacyjnych– od przedszkoli do pomaturalnych szkół zawodowych.Okazało się, że jednym z najlepszych projektów, nagrodzonychzarówno w Polsce, jak i w Europie, jest projektrealizowany w przedszkolach: polskim (z Głogowa)i hiszpańskim. W projekcie tym małe dzieci fotografująi filmują swoje działania oraz skanują swoje prace, a następniewysyłają je do partnerów, rozwijając w naturalnysposób kompetencje techniczne, międzykulturowei lingwistyczne. Przedszkolaki robią to, jak wszystkow tym wieku, samodzielnie, chociaż pod kierunkiemi z częściową pomocą nauczycieli.W każdej grupie wiekowej uczniowie mają możliwośćrozwijania w naturalny sposób różnych kompetencji:językowych, interkulturowych i technicznych.Uczą się oni komunikacji pisanej i ustnej w wielujęzykach. Rośnie motywacja do nauki języków – głównieangielskiego jako języka globalnego – i potrzebauczenia się, ponieważ słownictwo i gramatyka sąprzyswajane do natychmiastowego, a nie przyszłegowykorzystania. Kontakt z językami mniej popularnymi,rzadziej nauczanymi, rozwija zaś kompetencję różnojęzyczną,czyli umiejętność wykorzystywania różnychdoświadczeń językowych i kulturowych w komunikacjimiędzykulturowej. Tematy są wybierane wspólnieprzez nauczycieli oraz uczniów zgodnie z ich zainteresowaniamii celami. Nauka staje się więc bardziejindywidualna, a ponadto angażująca emocjonalnie.Praca w grupach, zarówno w klasie, jak i z partneramizza granicy, tworzy wiele okazji do wymiany poglądóworaz opinii, organizowania ich i przedstawiania w jasnookreślonym celu komunikacyjnym. Poprzez użyciepoczty elektronicznej, czatu oraz forum, tworzenieoraz publikowanie stron internetowych uczniowie rozwijająsprawności czytania i pisania potrzebne w pracynad gatunkami tekstów używanymi w komunikacjicyfrowej. Uczą się więc pisania tekstów z odnośnikamihipertekstowymi, dodawania grafiki do tekstów elektronicznych,używania skrótów w komunikacji online.W tradycyjnym stylu przygotowują także broszuryi książki do druku – różnorodność rodzajów tekstówjest więc bardzo szeroka.kwiecień 2007 35


e-edukacja w krajuRozwój językowy w kontaktach społecznych zachodzirównolegle z rozwojem świadomości kulturowej.Uczniowie nie tylko poznają inne kultury, lecztakże lepiej rozumieją kulturę ojczystą i jej wartości.Dzieci uczą się rozpoznawać podobieństwa i różnicekulturowe oraz akceptować je bez osądzania. Wiedzao kulturze partnera w eTwinning, a także doświadczeniainterkulturowe zdobyte w projekcie budująogólną postawę otwarcia i tolerancji wobec innychkultur. Pozytywny stosunek do ludzi, którzy mówiąinnymi językami oraz mają swoje własne zwyczajebudzi ciekawość, pomaga też ograniczyć pojęcieobcości i osobliwości. Młodzi ludzie stają się „obywatelamiświata”. Korzyści z wczesnych doświadczeńinterkulturowych wydają się wpływać na postawęodpowiedzialności demokratycznej przyszłych obywatelioraz na naturalną akceptację różnorodnościkulturowej. Budowanie postawy otwartości na innekultury i rozwijanie sprawności międzykulturowychjest szczególnie ważne dla dzieci z regionów i krajówjednojęzycznych, takich jak np. Polska. W krajachmonokulturowych młodzież nie ma na co dzień okazjiuczestniczyć w kontaktach pomiędzy przedstawicielamiróżnych kultur, nie zna więc metod i strategiiużywanych w komunikacji międzykulturowej, co możebyć źródłem lęku przed innymi lub nawet prowadzićdo agresji wobec „obcych”. Warto zauważyć, że wartościkultury ludzkiej wyrażone w językach innych niżojczysty są poznawane i wyrażane za pośrednictweminternetu, który jest dostępny wszędzie.Większość partnerstw podejmowana jest w gimnazjachi liceach. Jednak spektakularne osiągnięcia partnerstwprowadzonych w przedszkolach, nagradzanychw konkursach krajowych i europejskich, wskazują, żewspółpraca za pośrednictwem techniki jest możliwaod najmłodszych lat – pod warunkiem zastosowaniawłaściwych dla wieku uczniów metod pracy i działańpedagogicznych. Uczniowie, którzy mają w domachkomputery używane przez rodziców lub rodzeństwonazywani są „rodowitymi użytkownikami komputera”.Dla nich komputer jest sprzętem domowymwszechstronnego zastosowania – jako źródło wiedzy,rozrywki, i medium komunikacji. Stosowanie technikido nauki w szkole jest więc dla nich zupełnie naturalne.Natomiast dzieci, które nie mają komputeróww domu, często z rodzin znacznie mniej zamożnych,właśnie w szkolnych partnerstwach eTwinning mająokazję przyswojenia sobie jednocześnie sprawnościtechnicznych, międzykulturowych i językowych przydatnychw życiu.Rola nauczycieli w projekcieW projektach mogą uczestniczyć nauczycielewszystkich przedmiotów. Rozwijanie kompetencji interkulturowychjest oczywiste dla nauczycieli języków,ponieważ stanowi główną rację bytu i treść ich pracy,nie wydaje się jednak oczywiste dla nauczycieli przedmiotówinnych niż językowe. Mogą oni mieć problemyz rozwijaniem kompetencji lingwistycznych i interkulturowych,ponieważ nie ma takiej tradycji, brakujeodpowiednich wskazań w polskich programachnauczania, a także sami mogą odczuwać niedostatekwłasnej wiedzy i sprawności językowych. Jednaknauczyciele, którzy podejmują działania w eTwinning,nabywają poczucia przynależności do społecznościnauczycieli europejskich, którzy prezentują podobnepodejście do wielojęzycznej i wielokulturowej edukacjiopartej na technice.Nauczyciele, którzy wraz ze swoimi uczniamiuczestniczyli w programie eTwinning w 2005 i 2006roku, pokazali, że dzięki niemu można dość łatwowprowadzić znaczące społecznie i emocjonalnie zadaniakomunikacyjne, ograniczając czas poświęconyna ćwiczenia rutynowe i sztuczne. Można więc wyjśćpoza dziewiętnastowieczne w stylu ograniczeniaedukacji, czyli cztery ściany klasy, dwie okładki podręcznikai pięć dni w tygodniu. Nauczyciele pokazaliuczniom cechy najbardziej potrzebne w społeczeństwieprzyszłości – kreatywność i autonomię orazsprawność interkulturową i językową w negocjacjachz partnerami. Wprowadzili swoje szkoły do światawielojęzycznego i wielokulturowego. Wydaje się, żewłaśnie kreatywność i dodatkowo autonomia obokznajomości języków i techniki mogą przydać sięuczniom najbardziej jako podstawa dalszego rozwojupotrzebnych w życiu sprawności. W programieeTwinning nauczyciele polscy otworzyli swoje klasypoprzez technikę dla uczniów i nauczycieli z innychkrajów. Bardziej niż nauka przez czytanie odpowiadaim nauka przez działanie. Okazało się, że złamaniedziewiętnastowiecznych ograniczeń poprzez wirtualneotwarcie klasy nie tylko zachodzi bez szkodydla systemu edukacyjnego jako całości, ale bardzowzbogaca edukację.W większości partnerstw biorą udział nauczycielei uczniowie. Uczestniczący w nich nauczyciele zakładają,że korzyści uczniów są ważniejsze od ichwłasnych. Wprawdzie uzyskują z podjęcia wspólnejpracy pewne pożytki zawodowe, takie jak satysfakcja,doświadczenie, pewność siebie, ale nawet im samymwydają się one być mniej ważne od korzyści odniesionychprzez uczniów. W partnerstwie zmienia sięrola nauczyciela. Staje się on głównie organizatorem,przewodnikiem, niewiele jest partnerstw, w którychistotne są cele nauczycielskie. W tych partnerstwachnauczyciele wymieniają przykłady dobrej praktyki,doskonalą metody pracy, dzielą się doświadczeniamipedagogicznymi, wspólnie budują warsztat pracy.Okazuje się, że im więcej wolności w edukacji, tympodejście do nowego środowiska uczenia i nowychmetod staje się bardziej twórcze.Integracja projektów eTwinningz programem szkolnymPartnerstwa eTwinning dobrze wpisują się w kalendarzroku szkolnego. Dominującą większość stanowiąpartnerstwa półroczne i roczne. Ponad jedna czwartapartnerstw jest zaplanowana jako współpraca długoterminowa.Pozostałe są to projekty krótkotrwałe,trwające od jednego do trzech miesięcy36 e-mentor nr 2 (19)


eTwinning przykładem e-learningu w oświacieTechnologie informacyjne i komunikacyjnejako środowisko naukiW tym programie narzędzia sieci internet są głównymśrodkiem komunikacji. Stosowane są aplikacjebardzo proste, takie jak poczta elektroniczna lub czaty,a także – niestety rzadko, bardziej zaawansowane,np. Systemy Zarządzania Uczeniem się albo cyfroweprezentacje dźwiękowe czy wideo. Dzieci nabywająsprawności technicznej tworząc strony internetoweoraz pliki dźwiękowe i wideo używane na przykładw prezentacjach PowerPoint. Z jednej strony, uczniowiemogą docenić potencjał techniki jako środka komunikacjii źródła informacji, z drugiej zaś – uczą siębrać odpowiedzialność za swoje dzieła publikowanew sieci, za informacje, które wysyłają bezpośredniow tworzonych tekstach i pośrednio poprzez sposóbi styl współpracy. Wczesne doświadczenia związanez korzystaniem z internetu w nauce mogą sprzyjaćuczestnictwu przez całe życie w kursach na odległośćdostępnych na całym świecie.W programie eTwinning poczta elektroniczna okazałasię najczęściej stosowanym środkiem komunikacji. Drugimbardzo popularnym programem był edytor tekstu.Chętnie używano programu PowerPoint, z wklejonymifotografiami cyfrowymi. Wyniki pracy wielu partnerstwprezentowane są na stronach internetowych projektów.Zaletą powyższych narzędzi jest ich powszechna dostępnośćw szkołach. Warto spojrzeć na technikę wykorzystywanąw partnerstwach z feministycznego punktuwidzenia. Większość nauczycieli języka stanowią kobiety,które zainteresowane są przede wszystkim językiemi kulturą, a nie techniką. Ponadto, jak wskazują wynikiświatowych badań, kobiety stosują technikę główniedo kontaktów z innymi, a więc proste oprogramowaniew pełni spełnia zadania komunikacyjne. Mało zaawansowanypoziom techniki jest odpowiedni dla nowicjuszyw partnerstwie międzynarodowym, gdyż wydaje się,iż wysokie wymagania techniczne mogłyby niektórychnauczycieli zniechęcać. Platforma e-learningowa Moodlejest wykorzystywana tylko w nielicznych partnerstwach,głównie ze szkołami fińskimi i austriackimi.Pomimo niedoborów zaawansowanej technikiw szkołach portal eTwinning i podstawowe narzędzia– takie jak poczta elektroniczna, przeglądarka internetowai Skype – są z sukcesem wykorzystywane do naukina skalę międzynarodową – co oznacza, że nauczycieleentuzjaści – pionierzy e-learningu w oświacie, wprowadzająpedagogikę e-learningu pomimo braku infrastruktury.Wynika z tego, że motywacja do współpracyza pośrednictwem techniki i możliwość realizacji celówkulturowych, czyli czynniki psychospołeczne, pozwalająprzekraczać braki infrastruktury technicznej.W programie eTwinning wartości techniczne, pedagogicznei międzykulturowe są równie istotne, więcnawet stosowanie prostej techniki może być uzasadnionew dobrym partnerstwie. Jednak wyższa technikawpływa na wzrost atrakcyjności materiałów tworzonychdla partnerów. Młodzi ludzie potrafią ją z pewnościądocenić.Rola e-learningu w integracji europejskiejW programie eTwinning technologie informacyjnei telekomunikacyjne jako środowisko nauki stają sięnarzędziem wspierającym integrację europejską.Zapewniają naturalne warunki wspólnej pracy ponadgranicami geograficznymi, barierami językowymii różnicami kulturowymi. Dzieci rozpoznają podobieństwaw swoim otoczeniu (takie jak na przykładmiędzynarodowe sieci restauracji), będące głównieskutkiem zachodzących procesów globalizacyjnych.Zauważają, że oglądają te same filmy i podziwiają tesame gwiazdy estrady. Oprócz podobieństw dostrzegająróżnice. Uczą się okazywać szacunek dla wszystkichwartości – zarówno „swoich”, jak i „innych”.Integracja środowisk lokalnychRealizacja międzynarodowego projektu budzizainteresowanie rodziców, którzy często włączająsię do prac oraz dziadków, którzy czasami stają sięźródłem informacji o przeszłości regionu. Impreza towarzysząca,organizowana w programie – czyli TydzieńeTwinning, w którym prezentowane są prace wykonanew ramach partnerstw i ich wyniki – bardzo integrujeśrodowisko szkolne. Dodatkową atrakcją i powodemdo dumy są rozpowszechniane przez lokalne media informacjeo nagrodach przyznanych szkole w licznychkonkursach. Dzieci i nauczyciele mają wtedy okazjępochwalić się swoimi osiągnięciami.Przykłady dobrej praktykiOpisy ciekawych partnerstw znajdują się na stronachAgencji Narodowej. Są one systematycznieaktualizowane. Są również dostępne w publikacjachna temat programu eTwinning 1 . Autorka niniejszegoopracowania analizuje w nich partnerstwa nagrodzonew 2006 roku w polskich konkursach, we wszystkichkategoriach wiekowych. Gilleran 2 zaś przedstawiaprzykłady dobrej praktyki w partnerstwach europejskich.Ze względu na różnorodność i wszechstronnośćtematów odpowiednich dla różnych grup wiekowychoraz różne znaczenie lokalne podejmowanych w partnerstwachzadań trudno jest wybrać najbardziej charakterystyczne.Z licznych przykładów dobrej praktykizostały wybrane te, których wyniki są przedstawionena stronach internetowych, aby zainteresowani czytelnicymogli łatwo zapoznać się z ich treścią.1E. Gajek, eTwinning Europejska współpraca szkół Polska 2006, Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji, Warszawa2006.2A. Gilleran (red.), Nauka z eTwinningiem, European Schoolnet, Bruksela 2006.kwiecień 2007 37


e-edukacja w krajuW grupie projektów przedszkolnych wspomnianyjuż wcześniej projekt Playing and Learning (Zabawai nauka), który został zrealizowany w 2005 roku i kontynuowanybył w roku 2006 pod nazwą Universal Values(Uniwersalne wartości), pomiędzy przedszkolem polskimw Głogowie i hiszpańskim, pokazuje możliwościwprowadzenia elementów e-learningu w całorocznądziałalność przedszkola. Może być wzorem do naśladowaniadla innych placówek przedszkolnych. Obszernastrona internetowa przedszkola w Głogowie pokazujeprzebieg i wyniki tego projektu (http://www.glogow.pl/pp5/). W projekcie Playing and Learning about EuropeThrough ICT (Nauka o Europie poprzez TIK), podjętymprzez przedszkola w Austrii i Portugalii, dzieci poznająświat wymieniając się rysunkami. Na stronie http://www.kindergarten-soeding.com/projekte/etwinning-de.htmmożna obejrzeć wyniki pracy tego partnerstwa.Tematyka historyczna pojawia się w partnerstwachdla dzieci starszych. Projekt Talking Through Time(Punkty widzenia historii) dla dzieci w wieku 10–11 latbył zrealizowany przez szkoły na Malcie i w Anglii.Dzieci przeprowadzały wywiady, zbierały wspomnieniauczestników wydarzeń historycznych w swoichśrodowiskach, analizowały wyniki, przekazywały zebranemateriały partnerom. Rosła znajomość własnejkultury oraz zainteresowanie dzieci historią, a takżesprawności interkulturowe i techniczne. Stronahttp://www.ww2inthehighlands.co.uk/etwinning pokazujewyniki ich pracy.W partnerstwie Our ancestors. Charm of the OldfashionedPhotographs (Nasi przodkowie. Urok starychfotografii), podjętym pomiędzy polskim gimnazjum(w Szczecinie) i gimnazjum austriackim, dzieci zbierająi wymieniają się starymi fotografiami swoich rodzin. Dowartości edukacyjnych, kulturowych, technicznych i językowychdodaje się nieodparty urok starych fotografii.Strona http://etwinning.ovh.org warta jest obejrzenia.Sprawa ochrony środowiska została podjęta w partnerstwiezatytułowanym Environmental Problems inSilesia – Causes and Cures (Problemy ochrony środowiskanaturalnego na Śląsku – przyczyny i kuracje), zrealizowanymw Polsce i w Czechach. Uczniowie zajmowalisię środowiskiem naturalnym na Śląsku i możliwymisposobami poprawy sytuacji. Wspólne wizyty w zakładachprzemysłowych w Rybniku i Opavie wzbogaciływartość edukacyjną projektu. Sprawozdanie z działańi wyników pracy w partnerstwie znajduje się na stroniehttp://www.rybnik.pl/gimnazjum3/eT.html.W partnerstwie Water and Fire (Woda i ogień), podjętympomiędzy szkołami węgierską i islandzką, młodzież(15-19 lat) zajmowała się energią geotermalną, budowągeologiczną obu krajów. Była to również okazja dopoznania siebie i swoich krajów. Szczegóły projektusą dostępne na stronie http://waterfire.fas.is.Matematyka była treścią projektu Mathematics withoutborders (Matematyka bez granic), zrealizowanego pomiędzyszkołami polską i grecką, tj. V Liceum Ogólnokształcącymw Sosnowcu i Ekpedefitiria Vassiliadi. Młodzież rozwijałazainteresowania matematyczne techniczne i językowe.Na stronie http://www.zso7.home.pl/szkola/prezentacje/index.html pokazane są wyniki i opis działań.Partnerstwo Crop Circles (Kręgi zbożowe) jest przykłademrealizacji projektu matematycznego z udziałemszkół włoskiej, belgijskiej, greckiej i hiszpańskiej. Treściąprojektu były konstrukcje geometrycznych kręgówzbożowych tworzone za pomocą programu Geogebra(www.geogebra.at). Wyniki i opis pracy są dostępne nastronach wszystkich partnerów, np. Sint-DonatusinstituutMerchtem Flanders http://www.math.be/Przedstawione powyżej przykładowe projektymogą stać się wzorcowymi dla nauczycieli poszukującychinspiracji do wszechstronnego rozwojukulturowego i językowego z wykorzystaniem techniki metod e-learningowych.Bariery rozwojoweMimo sukcesów eTwinning w Polsce warto wskazaćbariery dalszego rozwoju programu. Podstawowe przeszkodywynikają z niskiej kultury edukacyjnej polskiegoszkolnictwa: to jest braku znajomości języków wśródnauczycieli różnych przedmiotów, braku kompetencjimiędzykulturowych, braku elementów kulturowychw programach nauczania różnych przedmiotów, np.zapisów o konieczności podawania terminologii przedmiotowejw obcych językach (najlepiej w angielskim).W szkołach polskich brakuje także podstawowejinfrastruktury e-learningowej, np. platform opensource, takich jak Moodle, Dokeos lub ILIAS, a takżewysokiej klasy sprzętu i oprogramowania do edycjifilmów i nagrań dźwiękowych. Powoduje to znaczneutrudnienie w pracy nauczycieli i uczniów, chcącychkorzystać z e-learningu w nauce.Poważnym problemem jest brak kompetencji medialnejw zakresie tworzenia bardziej zaawansowanychmultimediów edukacyjnych, np. w celu komunikacjiz partnerami w projekcie. Poziom techniki stosowanejdotychczas w partnerstwach wskazuje, że produkcjamediów cyfrowych nie jest jeszcze popularna. Po dwóchlatach działania programu można zaobserwować barieryregionalne. W różnych częściach Polski liczba zaaprobowanychpartnerstw znacznie się różni. Regionem najbardziejaktywnym jest Śląsk, ale już w innych województwachniewiele szkół zarejestrowało się w programie.Brakuje, niestety, badań, które pozwoliłyby dokładniewyjaśnić przyczyny powstawania barier regionalnych.WnioskiPodsumowując, należy podkreślić wielowymiarowośćkulturową programu eTwinning, która staje się możliwadzięki e-learningowi. Z jednej strony bowiem, tworzyon warunki do wszechstronnego rozwoju kulturowego– w tym jest właśnie sens jego stosowania w edukacjipowszechnej, z drugiej zaś – ewolucyjnie zmienia samąedukację. Stosowanie techniki nie jest celem samymw sobie, sztuką dla sztuki. E-learning tworzy środowiskonauki, miejsce budowania wartości osobistych i społecznychoraz wykorzystywania w działaniu sprawnościjęzykowych i międzykulturowych. Właśnie humanistycznewartości programu stanowią dobre uzasadnieniestosowania e-learningu w oświacie powszechnej.38 e-mentor nr 2 (19)


eTwinning przykładem e-learningu w oświacieNależy też stwierdzić, że inicjatywa eTwinning, którauzyskała szeroki odzew, spełnia oczekiwania nauczycieli,chcących stosować technikę cyfrową i języki jakonarzędzia przygotowania młodzieży do przyszłości.Coraz więcej jest nauczycieli, którzy wiedzą, jak korzystaćz ogólnoświatowych postępów techniki i zmianpolitycznych w Europie. eTwinning wydaje się być dobrympoczątkiem systematycznych zmian w kierunkue-learningu w polskiej kulturze edukacyjnej. Zrealizowanepartnerstwa obejmują wszystkie etapy i obszaryedukacji, a przedstawiona różnorodność treści, językówi wykorzystanej techniki wskazuje, że e-learning, pomimowskazanych wyżej barier, może być z sukcesem stosowanyjuż od przedszkola w celu integracji sprawnościjęzykowych, interkulturowych i technicznych uczniów.W programie eTwinning następuje ewolucyjne wprowadzanietechnik oraz metod e-learnigowych do oświaty– w pierwszej kolejności przez nauczycieli pionierówi entuzjastów, którzy w swoich szkołach i środowiskachstają się ambasadorami innowacji technicznych, pedagogicznychi międzykulturowych.W eTwinning język i technologia informacyjna stająsię środkami nauki i komunikacji oraz społecznego,osobistego i zawodowego rozwoju. Partnerstwo jestdobrą szkołą przygotowania młodych ludzi do życiaw wielojęzycznym i wielokulturowym świecie, w którymludzie łączą się w grupy według zainteresowańi własnych wyborów.Po raz kolejny okazuje się, że wszechstronne narzędzie,jakim jest technologia informacyjna i komunikacyjna,służy człowiekowi tylko na tyle, na ile człowiekpotrafi i chce je wykorzystać. Globalizacja zaś obejmujetakże edukację, która musi przygotować młode pokoleniedo sprawnego posługiwania się techniką i językamiw środowisku bardzo różnorodnym kulturowo.BibliografiaE. Gajek, eTwinning Europejska współpraca szkół Polska2005, Fundacja Rozwoju Systemu dukacji e-learning,Warszawa 2005.E. Gajek, eTwinning Europejska współpraca szkół Polska2006, Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji e-learning,Warszawa 2006.A. Gilleran (red.), Nauka z eTwinningiem, EuropeanSchoolnet, Bruksela 2006.NetografiaCrop Circles, Sint-Donatusinstituut Merchtem Flanders,http://www.math.be, [28.12.2006].eTwinning Europejskie partnerstwo szkół [online], KomisjaEuropejska, www.etwinning.net [28.12.2006].Geogebra, http://www.geogebra.at, [28.12.2006].Matematyka bez granic, V Liceum Ogólnokształcącew Sosnowcu, http://www.zso7.home.pl/szkola/prezentacje/index.html,[28.12.2006].Nasi przodkowie. Urok starych fotografii, KatolickieGimnazjum im Stanisława Kostki w Szczecinie,http://etwinning.ovh.org, [28.12.2006].Narodowe Biuro kontaktowe akcji eTwinning,http://www.etwinning.pl, [28.12.2006].Playing and Learning about Europe Through ICT,http://www.kindergarten-soeding.com/projekte/etwinning-de.htm, [28.12.2006].Problemy ochrony środowiska naturalnego na Śląsku– przyczyny i kuracje [online], Gimnazjum nr 3 w Rybniku,http://www.rybnik.pl/gimnazjum3/eT.html,[28.12.2006].Talking Through Time, http://www.ww2inthehighlands.co.uk/etwinning, [28.12.2006].Water and Fire, Framhaldsskólinn í Austur Skaftafells,http://waterfire.fas.is, [28.12.2006].Wartości uniwersalne, Przedszkole nr 5 Głogów,http://www.glogow.pl/pp5/, [28.12.2006].Autorka jest doktorem, pracuje w Instytucie Lingwistyki Stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim. Jest ekspertemAgencji Narodowej programu eTwinning.PolecamyOnline Educa Madrid, 7–9 maja 2007 r., Hotel NH Parque Avenidas, Madryt, HiszpaniaSiódma konferencja Online Educa Madrid odbędzie się w maju w Hiszpanii. Corocznie spotyka się na niej ponad 500 decydentówz ok. 30 krajów, plasując to wydarzenie w czołówce spotkań poświęconych e-learningowi w krajach hiszpańskojęzycznych.Główne grupy zagadnień to: trendy i innowacje, praktyka i rozwój, e-learning korporacyjny, przykładyi wdrożenia, nowe tendencje w pedagogice. W czasie konferencji odbędzie się również Expocampus 2007; forum dlaekspertów e-learningowych z największych uniwersytetów Hiszpanii i Ameryki Łacińskiej.Więcej informacji na: http://www.online-educa-madrid.com/english/index.phpeLearning Africa 2007, the 2nd International Conference on ICT for Development, Education and Training,28–30 maja 2007 r., Nairobi, KeniaGłównym zagadnieniem drugiej międzynarodowej konferencji eLearning Africa 2007 jest budowanie infrastruktury obejmującejswym zasięgiem cały obszar Afryki (Building Infrastructures and Capacities to Reach out to the Whole of Africa). Podczaskonferencji przedstawiciele środowisk decyzyjnych, liderzy przemysłu, eksperci w zakresie badań i rozwoju oraz praktycyze wszystkich kontynentów spotkają się, aby razem przedyskutować wyzwania, osiągnięcia oraz strategię rozwoju Afryki,a także możliwości współpracy w tym zakresie. Zagadnienia konferencyjne obejmują też takie dziedziny, jak: e-learningw korporacjach afrykańskich, wprowadzenie edukacji na odległość do systemu szkolnictwa, rozwój jakości, empoweringdzięki ICT i inne. Więcej informacji na: http://www.elearning-africa.comkwiecień 2007 39


e-edukacja w krajuOcena jakości e-kursów realizowanychw ramach projektu KNOWKształcenie na odległość wspierające rozwójkwalifikacji zawodowych w województwie pomorskimAnna GrabowskaCelem projektu KNOW jest podniesienie kwalifikacjizawodowych osób objętych projektem, popularyzacjakształcenia przez całe życie i tworzenie społeczeństwainformacyjnego na Pomorzu. Kursy oferowane w ramachprojektu zostały przygotowane przez ekspertów w ramachkonsorcjum czterech uczelni Wybrzeża: Akademii Medycznejw Gdańsku, Akademii Morskiej w Gdyni, PolitechnikiGdańskiej, Uniwersytetu Gdańskiego. Kursy skierowane sądo osób zatrudnionych, pragnących podnieść kwalifikacjezawodowe (m.in. nauczyciele akademiccy, doktoranci,lekarze rodzinni, radiolodzy). Jedną z kluczowych fazprojektu jest ocena jakości sześciu kursów pilotażowych.W opracowaniu przedstawiono najważniejsze wnioskizgromadzone podczas pierwszego etapu ewaluacji. W drugiejserii kursów pilotażowych zaproponowano zastąpienietradycyjnych ankiet formą elektroniczną oraz udostępnieniestatystycznych wyników osobom zainteresowanym m.in.potencjalnym uczestnikom. Artykuł zawiera opis proceduryoceny e-kursów oraz wyniki ewaluacji zakończonego szkoleniadrugiej edycji projektu KNOW „Studium dydaktykiakademickiej”.Projekt KNOW jest pierwszym tego rodzaju projektemaplikującym do funduszy strukturalnych przygotowanymprzez Politechnikę Gdańską (Centrum EdukacjiNiestacjonarnej, 1998-2004) we współpracy z przedstawicielamiAkademii Medycznej w Gdańsku, AkademiiMorskiej w Gdyni oraz Uniwersytetu Gdańskiego 1 .Realizacja projektu jest komplementarna z Działaniem1 w ramach Priorytetu 2 ZPORR (Zintegrowany ProgramOperacyjny Rozwoju Regionalnego – Wspieranierozwoju kwalifikacji zawodowych). Celem projektu jestpodniesienie kwalifikacji zawodowych osób objętychprojektem, popularyzacja kształcenia przez całe życieoraz tworzenie społeczeństwa informacyjnego w regioniewojewództwa pomorskiego. Grupą docelowąrealizowanego projektu, kwalifikowaną w priorytecie,są pracujące osoby dorosłe, samodzielnie zgłaszającechęć podwyższania i dostosowywania kwalifikacjizawodowych do potrzeb rynku pracy. Współpracaprowadzona z partnerami projektu zakłada rekrutowaniebeneficjentów spośród reprezentantówwspółpracujących instytucji oraz innych osób z terenuwojewództwa pomorskiego. Projekt pozwala osiągnąćnowe umiejętności zawodowe oraz zapoznaćsię z innowacyjną formą edukacji, jaką jest zdalnenauczanie, przez osoby pracujące – objęte programempilotażowym. W przypadku osób pragnących podnieśćswoje kwalifikacje zawodowe projekt przyczynia siędo podniesienia poziomu samooceny oraz nabycianowych umiejętności praktycznych, co doprowadzido zwiększenia wiary we własne siły, podjęcia aktywnościoraz wzrostu poziomu świadomości rozwojukwalifikacji zawodowych. Osoby pracujące uzyskująkwalifikacje konieczne do dalszego rozwoju w danychprofesjach. W ramach oferty kursów odpowiadającychpotrzebom lokalnego rynku pracy przedstawicielePG, AMG, AM i UG zidentyfikowali tematy kursówpodnoszących kwalifikacje zawodowe, które to sąobligatoryjne lub bardzo wskazane dla konkretnychgrup zawodowych. W ramach projektu KNOW opracowanonastępujące kursy pilotażowe: Kształcenie naodległość dla nauczycieli, Etyka organizacji, Diagnostykaradiologiczna, Leczenie bólu przewlekłego dla lekarzyrodzinnych, Studium dydaktyki akademickiej oraz Siecikomputerowe – zasady funkcjonowania i bezpieczeństwo.Wszystkie kursy proponowane przez uczelnie wzbogaconezostały o dodatkowy moduł Wirtualny poradnikkariery zawodowej. Współpraca pomiędzy partneramiodbywa się na podstawie zawartego porozumieniao partnerstwie w projekcie. Politechnika Gdańskajako wnioskodawca jest koordynatorem projektu. Zazawartość merytoryczną kursów odpowiedzialni sąposzczególni partnerzy, zgodnie z zapisami zawartegoporozumienia. Wstępnie zaplanowano 3 fazyrealizacji projektu KNOW (Tabela 1). W trakcie realizacjiprojektu dokonano modyfikacji proponując drugąserię kursów pilotażowych. Dzięki takiej koncepcjiniektóre uwagi ewaluatorów mogły zostać uwzględnione.Głównym ograniczeniem we wprowadzeniupoprawek okazały się ograniczone fundusze projektui trudności związane ze zmianami w budżecie.1A. Grabowska, K. Grzejszczak, A. Meissner, Kształcenie na odległość możliwości finansowania projektów w ramach funduszystrukturalnych Unii Europejskiej, „e-mentor” 2005, nr 1(8), s. 20–25.40 e-mentor nr 2 (19)


Ocena jakości e-kursów...Tabela 1. Fazy realizacji projektu KNOWI Faza przygotowawcza projektuII Faza realizacjiIII Faza rozliczeniaPrzygotowanie materiałów kursowych w wersjielektronicznejPrzygotowanie materiałów kursowych w wersjielektronicznejRekrutacja uczestników kursu pilotażowegoAnkieta dotycząca oczekiwań i potrzebuczestników kursuPrzygotowanie materiałów kursowych w wersjionlineOcena jakości przygotowanych materiałówImplementacja kursów do platformy edukacyjnejTestowanieZarządzanie projektemPrzygotowanie i przeprowadzenie ankietypoczątkowej dla uczestników kursuProgram pilotażowy-kursyMonitorujący wywiad z uczestnikamiAnkieta końcowaZarządzanie projektemOcena jakościowa i ilościowa kursów przezprowadzących i uczestnikówPodsumowanie oceny jakościowej i ilościowejposzczególnych kursówWydanie certyfikatówRaport końcowy i opublikowanie wynikówZarządzanie projektemŹródło: opracowanie własneEtapy ewaluacji projektu KNOWW projekcie KNOW bierze udział trzech ewaluatorów:1. zewnętrzny ewaluator treści merytorycznych,2. zewnętrzny ewaluator oceniający przebieg kursówpilotażowych,3. wewnętrzny ewaluator oceniający przebieg kursówpilotażowych.Zaproponowano cztery etapy ewaluacji szkoleńpilotażowych:1. ocena treści merytorycznych szkoleń (ewaluator1),2. ilościowa i jakościowa ocena potrzeb uczestnikae-kursu – ankieta (ewaluator 2),3. bieżąca ocena jakościowa e-kursów z udziałemprowadzących, uczestników – fora dyskusyjne,głosowania, czat, skype, obserwacja, rozmowytelefoniczne (ewaluator 2, ewaluator 3),4. finalna ocena ilościowa i jakościowa e-kursów– ankiety i wywiady (ewaluator 2, ewaluator 3).Ocena treści merytorycznych wymagała wypełnieniaankiety opracowanej przez koordynatora projektu.Warunkiem uruchomienia kursu pilotażowego byłouzyskanie pozytywnej oceny materiałów edukacyjnych.Okazało się, że w projekcie nie zapewniono środkówna znaczące zmiany i uzupełnienia zasobów edukacyjnych.Szczególnie problem ten dotyczył materiałówmultimedialnych. Ostatecznie pięć z sześciu kursówotrzymało pozytywne oceny. Jeden – Kształcenie naodległość dla nauczycieli – wymagał i nadal wymagadalszych poprawek. Pierwszy kurs pilotażowy zostałw tym wypadku uruchomiony warunkowo. Kurs tenostatecznie otrzymał pozytywną ocenę uczestnikówi po uwzględnieniu zmian, które zgłosili uczestnicyoraz ewaluatorzy, miał również swoją drugą edycję.Ankieta uczestnika szkolenia pozwala:• ocenić wiedzę, umiejętności i doświadczenieuczestników w zakresie korzystania z platformyzdalnego nauczania oraz elektronicznych narzędzikomunikacji;• ocenić wiedzę, umiejętności oraz doświadczenieuczestników w zakresie tematyki kursu;• określić oczekiwania uczestników co do kursu,w zakresie: poszerzenia, pogłębienia wiedzy,rozwoju umiejętności praktycznych, możliwościprzedstawienia i omawiania własnych problemów,jakie mogą wiązać się z tematyką kursu, kontaktów/wymianyinformacji z innymi uczestnikami;• ustalić, dlaczego uczestnik wybrał ten właśniekurs. W jakiej mierze program kursu miałby byćmu użyteczny (pomocny) w pracy zawodoweji (lub) dla rozwoju osobistego.Z doświadczeń projektu KNOW wynika, że waloryankiety uczestnika nie są wykorzystywane w pełniprzez organizatorów i prowadzących podczas trwaniaszkoleń pilotażowych. Jedną z przyczyn jest fakt, żedostęp do wyników tych ankiet ma jedynie ewaluatorzewnętrzny. Zdaniem autorki, ankiety te powinny byćwypełnione przez uczestników przed rozpoczęciemkursów, w chwili obecnej zaś uczestnicy wypełniają jena pierwszym stacjonarnym spotkaniu. Wnioski wynikającez tych ankiet mogłyby mieć pozytywny wpływna rekrutację uczestników kursów pilotażowych.Rezygnacja ze szkolenia często jest spowodowanarozbieżnością oczekiwań w stosunku do zaproponowanychtreści i narzędzi e-kursów. W przypadkuprojektów finansowanych z funduszy strukturalnychważne są tzw. wskaźniki m.in. liczba uczestników,którzy zakończyli szkolenie z wynikiem pozytywnym.Staranny dobór osób uczestniczących w szkoleniachpilotażowych ma ogromne znaczenie z punktu widzeniaprawidłowego rozliczenia projektu, a bezpłatnyudział w szkoleniu nie jest w tym przypadku czynnikiemmobilizującym.Kolejny etap to ocena bieżąca e-kursów z udziałemkierowników szkoleń, prowadzących oraz uczestników.W trakcie prowadzenia kursu należy sprawdzać:kwiecień 2007 41


e-edukacja w kraju• Jakie problemy napotykają uczestnicy w trakcieuczestnictwa w kursie?• Jakie uwagi i sugestie mają uczestnicy co do przebiegui formy prowadzenia oraz tematyki kursu?Aby ten mechanizm oceny szkoleń działał prawidłowo,wymagana jest dobra współpraca kierowników/prowadzącychz osobą odpowiedzialną za ocenęe-kursów. Na tym etapie zaproponowano uczestnikomszkoleń kilka form zgłaszania uwag: forum, e-mail,czat, skype, rozmowa telefoniczna 2 .Czwarty etap ewaluacji to ankietowanie i wywiadyz uczestnikami kursów pilotażowych podczas ostatniegostacjonarnego spotkania.Po pierwszych kursach pilotażowych kierownicyszkoleń otrzymali od ewaluatora zewnętrznegoszczegółowe opracowanie ankiet końcowych w formiepisemnej. Przed uruchomieniem drugiej fazy szkoleńpilotażowych kierownicy szkoleń byli zobowiązaniwprowadzić sugerowane zmiany i usprawnienia,biorąc jednakże pod uwagę ograniczenia wynikającez możliwości budżetowych projektu.Ewaluator wewnętrzny wyniki oceny pierwszej edycjiszkoleń pilotażowych zamieścił w systemie do ewaluacjiwewnętrznej. Poniżej zamieszczono rekomendacje dladrugiej edycji kursów pilotażowych:• Konieczne jest zamieszczenie w widocznym miejscukontaktu do administratora platformy (e-mail,telefon), kierownika kursu (e-mail);• Harmonogram kursu powinien być szczegółowyi opracowany w formie dokumentu pdf;• Zalecane jest zamieszczenie dokumentu Przywitanieuczestników, w którym zawarte będą cele szkolenia,metody kontroli wiedzy, zasady zaliczenia;• Należy precyzyjnie ustalić zasady korzystaniaz Forum aktualności (w celu eliminacji zbędnychpostów);• Konieczne jest wprowadzenie bieżącego monitorowaniaaktywności uczestników w celu ichaktywizacji;• Przekazywanie ocen powinno odbywać się nabieżąco (umożliwiają to zadania, fora, testy itp.);• Materiały szkoleniowe powinny być opatrzonedatą i podpisane nazwiskiem autora;• Należy stosować testy samosprawdzające;• Należy rozważyć możliwość opracowania słownikówpojęć np. z udziałem uczestników szkoleń;• Rekomendowanym formatem materiałów edukacyjnychjest format pdf;• Należy sukcesywnie dołączać materiały multimedialne;• Należy udostępnić jedno odrębne Forum do dyskusjidla uczestników (kawiarenka).Dodatkowo przygotowane zostało zestawienie liczbylogów kierowników i e-nauczycieli poszczególnychkursów, aby określić pracochłonność obsługi szkoleń.Zestawienia te wykazały znaczące niedoszacowanieczasu pracy.Doświadczenia ewaluacji pierwszej edycji kursówpilotażowych projektu KNOW potwierdziły potrzebęwdrożenia systemu ewaluacji online. System mógłbybyć wykorzystywany po zakończeniu projektu do ocenyakademickich e-kursów. Interfejs prototypu takiego systemuoraz przykładowe wyniki użycia narzędzi, takichjak ankiety, fora, głosowania zaprezentowano w dalszejczęści artykułu.Przypadek użycia – ewaluacja online kursuStudium dydaktyki akademickiejNa rysunku 1 pokazano prototyp narzędzia doewaluacji (faza 3 i 4).Rysunek 1. System ewaluacji online kursu Studium dydaktykiakademickiejŹródło: opracowanie własneAnkieta ewaluacyjna online składa się z następującychsekcji:1. Informacja o kursie (IK) – waga 1,2. Ocena przydatności kursu (OPK) – waga 3,3. Zawartość kursu (ZK) – waga 2,4. Zadania (Z) – waga 2,5. Nawigacja, projekt techniczny i ergonomiczny(NPTE) – waga 3,6. Prowadzenie kursu (PK) – waga 2.Przykładowe wyniki oceny szkolenia (wybrane pytaniaz sekcji 1 i 2) podano w Tabeli 2. Po raz pierwszyankietę ewaluacyjną online udostępniono podczasostatniego tradycyjnego spotkania połączonegoz rozdaniem świadectw i dyplomów. Ankietę wypełniłowówczas 15 osób. Docelowo w ocenie e-kursówdrugiej edycji zastosowany zostanie algorytm średniejważonej wykorzystywany do ewaluacji szkoleń firmyAutodesk 3 .Do oceny szkolenia wykorzystano również forumdyskusyjne Uwagi na gorąco. Poniżej przykładowewypowiedzi uczestników kursu:Temat: Zawartość merytorycznaXXX w dniu Sunday, 4 June 2006, 22:15 napisał(a)Spróbuje krótko odnieść się do merytorycznej zawartości2A. Grabowska, Kształcenie na odległość dla nauczycieli – kurs finansowany z Europejskiego Funduszu Społecznego, [w:] J.Migdałek, M. Zając (red.), Informatyczne Przygotowanie Nauczycieli, Wyd. Rabid, Kraków 2006; A. Grabowska, ContinuousEducation Oriented E-learning projects – monitoring, evaluating, auditing, [w:] Konferencja EUCEN, Gdynia 2006, http://blanka.moodle.pl/course/view.php?id=33.3Ewaluacja szkoleń Autodesk http://atcevaluation.autodesk.com.42 e-mentor nr 2 (19)


Ocena jakości e-kursów...Tabela 2. Wyniki ankiety online drugiej edycji e-kursu Studiumdydaktyki akademickiej (IK, OPK)Informacja o zasadach uczestnictwa w kursie była pełnai zrozumiała.Całkowicie się zgadzam. 5/15Zgadzam się. 9/15Zupełnie się nie zgadzam. 1/15Informacja na temat struktury, zakresu merytorycznegokursu, metod zaliczenia była wyczerpująca.Całkowicie się zgadzam. 3/15Zgadzam się. 10/15Nie zgadzam się. 2/15Dzięki kursowi zdobyłem nową wiedzę (teoria).Całkowicie się zgadzam. 5/15Zgadzam się. 10/15Kurs pozwolił mi uzyskać nowe umiejętności praktyczne.Całkowicie się zgadzam. 5/15Zgadzam się. 7/15Nie zgadzam się. 3/15Kurs spełnił moje oczekiwania.Całkowicie się zgadzam. 3/15Zgadzam się. 8/15Nie mam zdania. 2/15Nie zgadzam się. 1/15Zupełnie się nie zgadzam. 1/15Kurs jest przydatny na moim obecnym stanowisku pracy.Całkowicie się zgadzam. 3/15Zgadzam się. 9/15Nie mam zdania. 1/15Nie zgadzam się. 2/15Kurs jest przydatny w dalszym rozwoju zawodowymCałkowicie się zgadzam. 5/15Zgadzam się. 6/15Nie mam zdania. 2/15Nie zgadzam się. 2/15Kurs daje możliwość uczenia się niedostępną gdzie indziejCałkowicie się zgadzam. 3/15Zgadzam się. 6/15Nie mam zdania. 4/15Nie zgadzam się. 2/15Źródło: opracowanie własnekursu. Uważam, iż spotkanie dotyczące kształceniana odległość nie do końca spełniło moje oczekiwania.Z jednej strony rozumiem, że w ciągu 1,5 godzinnegospotkania nie sposób wejść jakoś głębiej w temat i tobyła próba ogólnego zaprezentowania możliwościplatformy Moodle, jednak wydaje mi się, iż wartobyłoby temat ten potraktować szerzej i może zobrazowaćpewnymi przykładami pokazującymi co można zapomocą tych narzędzi zrobić (ależ długie zdanie).Temat: Uwagi techniczneXXX w dniu Monday, 29 May 2006, 21:44 napisał(a)To co było dla mnie kłopotliwe, to na pewno te dwierzeczy, o których pisał już Wojtek, tj.1. format do wydruku materiałów – wydruk bezpośrednioz Moodle’a był obszerny objętościowo więc sporoczasu straciłam na kopiowanie wszystkiego do Wordai formatowanie;2. długość wykładów w materiałach do odsłuchania,co dodatkowo wpływało na trudność w znalezieniuposzczególnych wypowiedzi, jeśli chciało się jeodsłuchać ponownie.Generalnie jednak bardzo dobrze oceniam stronę technicznąKursu: przejrzysty format, nieskomplikowanenarzędzia (forum, ankieta, oceny), dobra dostępnośćmateriałów, łatwa komunikacja z innymi.PodsumowanieOcena jakości szkoleń e-learningowych jestobecnie tematem wielu projektów europejskich.Należy pamiętać, że może ona stanowić ważnyelement promocji. Doświadczenia projektu Inno-UniLearning 4 pokazały, że użytkownicy szkoleńe-learningowych niezbyt chętnie biorą udziałw ewaluacji. Dobrym rozwiązaniem w oceniejakości e-kursów jest głosowanie, szybkie i prostew obsłudze. Z drugiej strony należy zwrócićszczególną uwagę na rolę oceny kursów pilotażowych,finansowanych ze środków unijnych. W tymwypadku autorka zaleca zastosowanie opisanejw artykule kompleksowej metody ewaluacji,która może się przyczynić do znaczącej poprawyostatecznego produktu.Bibliografia i netografia dostępne są w wersjiinternetowej czasopisma.Autorka jest adiunktem na Wydziale InżynieriiLądowej i Środowiska oraz kierownikiem AutoryzowanegoCentrum Szkoleniowego AutodeskPolitechniki Gdańskiej. Jej główne zainteresowaniato zarządzanie projektami z dziedziny kształceniana odległość oraz modelowanie, projektowaniei ewaluacja systemów LMS oraz e-kursów. Autorkauczestniczyła i nadal uczestniczy w licznychprojektach międzynarodowych (Phare, Socrates,Leonardo da Vinci, 5 Program Ramowy, Interreg).4The Fostering of Innovative eLearning Strategies in Higher Education, http://www.spi.pt/innounilearning.kwiecień 2007 43


e-edukacja w krajuKultura konwergencji.Zderzenie starych i nowych mediów– recenzja 1Jan AntoszkiewiczTę książkę warto przeczytać. Jej zasadniczyobszar zainteresowań stanowiantropologia kultury. Publikacja omawiarelacje pomiędzy mediami, odbiorcamii zleceniodawcami mediów, przyuwzględnieniu współczesnego rozwojutechniki i technologii. Wnosi opisistotnych, globalnych, a już prawie powszechnych,zmian kulturowych, towarzyszącychaktywnemu funkcjonowaniuprogramów telewizyjnych, radiowych –niejednokrotnie w rywalizacji bądź symbioziez internetem oraz przy wsparciuprzeróżnych możliwości technicznych,technologicznych i organizacyjnych.Przedstawia zatem możliwości, a takżeskutki współuczestniczenia internautów w tworzeniumediów. Ukazuje nieobliczalne i nieprzeliczalne możliwościmediów w procesie kreowania przeróżnych tworówkulturowych przez jednostki, społeczności lokalne,krajów i świata (oraz dla nich). Media to społecznierealizowane struktury komunikacji, gdzie strukturyzawierają zarówno formy techniczne i technologiczne,jak i powiązane z nimi protokoły, a wtedy komunikacjajest praktyką kulturową.Zmienia się sposób działania mediów, zwiększająsię możliwości. Wynika to z rozwoju możliwościtechnicznych i technologicznych oraz urządzeń czysystemów wspomagania mediów. Rodzi się lepsza,pełniejsza kooperacja z widzami, internautami(i odwrotnie internautów z mediami). W nowych warunkachmogą tworzyć się nowe przejawy kulturoweoparte na inteligencji zbiorowej uczestników, którzypoprzez pracę oraz zabawę włączają się do współtworzenianowej rzeczywistości kultury. Wiele opisówzdarzeń opisywanych w książce dotyczy przejawówamerykańskich. Wbrew pozorom jednak publikacjanie jest stricte amerykańska, chociaż omawia zjawiskacharakterystyczne obecnie dla USA. Gdy jednakpoważniej zastanowić się nad treściami książki, towskazuje ona, że te przejawy kulturowe mogą nadzwyczajszybko przenosić się do warunków innychkrajów. Omawiane zjawiska, szybko przenoszą siędo innych krajów, stając się przejawemjuż nie amerykańskim, ale światowym,globalnym.Konwergencja to pojęcie obejmującei opisujące różne zmiany w technologiach,przemyśle medialnym, kulturze,społecznościach, które są zróżnicowaneprzez udział i rolę w przejawach kulturowychmediów i widzów. Te zróżnicowaniapowstają w zależności od tego,kto korzysta z określonych mediówi środków wspomagających, po co ichużywa, oraz co mu się wydaje, że mówilub przekazuje albo chciałby przekazać.Powstają często kontrowersje i rozbieżnościpomiędzy różnymi stronamitworzącymi dany przejaw kulturowy. Książka mówio przeróżnych formach, związkach, relacjach, którepowstają pomiędzy trzema obszarami konwergencji:mediami, kulturą uczestnictwa, zbiorową inteligencją.Przez konwergencję kultury autor rozumie przepływtreści pomiędzy różnymi platformami medialnymi,współpracę różnych przemysłów medialnych orazzachowania migracyjne odbiorców mediów, którzydotrą niemal wszędzie w poszukiwaniu rozmaitychform rozrywki, na jaką mają tylko ochotę. Konwergencjęreprezentuje zatem raczej zmiana kulturowa,polegająca na zachęcaniu konsumentów (widzów) dowyszukiwania nowych informacji i tworzenia połączeńpomiędzy treściami rozproszonymi w różnych środkachprzekazu, łącząc pracę i zabawę widzów, którastała się ich udziałem w nowym systemie mediówz nowymi możliwościami technologicznymi. Niktnie wie wszystkiego, każdy wie coś. Całą wiedzęposiada ludzkość. Powstaje więc specyficzna walkao informacje poprzez pracę i zabawę. Udział w niejbierze zbiorowa inteligencja, której siłą i słabością jestniezorganizowanie, brak dyscypliny i zasad. Kolejnerozdziały książki omawiają tworzenie specyficznychprzejawów kulturowych, które przyczyniają się dorozwoju wiedzy i mądrości uczestników.Rozdział pierwszy poświęcony jest anatomii wspólnejwiedzy i podejmuje próbę „rozłożenia” programu1Henry Jenkins, Kultura konwergencji. Zderzenie starych i nowych mediów, tłum. Małgorzata Bernatowicz, MirosławFilipiak, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2007 (H. Jenkins, Convergence Culture. Where Old andNew Media Collide, New York University Press, Nowy Jork – Londyn 2006).44 e-mentor nr 2 (19)


Kultura konwergencji. Zderzenie starych i nowych mediówreality show, z podkreśleniem wykorzystania internetu(ponieważ program ukazywał się ze znacznymprzesunięciem czasowym we wschodniej i zachodniejczęści USA).Kolejny rozdział jest opisem innego programureality show, w którym włącza się grupy internautów(widzów) w jego realizację. W ciekawy sposób przedstawionooddziaływanie i wykorzystywanie markioraz współudział właściciela marki w jej pełniejszejreklamie sponsorujących koncernów i korporacji.Rozdział trzeci koncentruje się na Matriksie i jegofunkcji we współczesnej kulturze oraz utrzymaniu ciągłościkulturowej, a także na roli mediów w procesiewspierania widzów w kreowaniu ich własnych fantazji,rozwijaniu twórczości indywidualnej i zbiorowej orazsynergii kulturowej. Matrix pomaga tworzyć autorstwoi współautorstwo przez kooperację mediówz internautami. Powstaje sztuka tworzenia światów– Matrix jako nawiązanie i kontynuacja Homera, jakociągłość i synergia kulturowa. Coraz więcej osóbczerpie satysfakcję z uczestnictwa w sieciowych kulturachwiedzy, z odkrywania, jak to jest, gdy poszerzasię własne pojmowanie i rozumienie świata, kulturyludzkości z możliwością wykorzystywania ekspertównależących do innych społeczności. Następuje wymianapoglądów i widzenia świata pomiędzy różnymigrupami widzów, mediami, a „oficjalnymi” ekspertamikultury. Chociaż często nie wchodzi się w interakcjęz mediami – chcemy tylko coś po prostu obejrzeć, bezangażowania się we współtworzenie, nie wymieniającpoglądów, pozostawiając je do przeżywania we własnymwewnętrznym świecie.Rozdział czwarty poświęcony jest gwiezdnymwojnom i doniosłej roli, jaką odegrały w tworzeniunowego wymiaru kultury. Wykorzystanie przez internautówwspółczesnego komputera domowego dodokładnego naśladowania efektów hollywoodzkich,którymi naszpikowane są gwiezdne wojny, orazinternet jako miejsce szybkiej wymiany informacji,eksperymentów i innowacji, pozwalają amatorom narozwijanie nowych techniki realizacji umożliwiającychtakże poszerzanie lub uzupełnianie tematów i materiałówprezentowanych w mediach. Obecnie już w warunkachdomowych można tworzyć podobne efektydo hollywoodzkich, zmieniać je, rozbudowywać,nadawać własne interpretacje. Pojawia się możliwośćwłączenia twórczości ludowej w przemysł medialny.Powstają również warunki do stworzenia systemuopartego na ukrytych związkach pomiędzy producentamii konsumentami. Te działania internautówmogą uzyskać status kultury. Wiążą się z tym granicepraw autorskich.Rozdział piąty poświęcony jest historii trzynastoletniejdziewczynki, która przestała chodzić do szkołyi założyła gazetę internetową. Obecnie zarządza 101„redaktorami” w jej wieku, w różnych krajach świata.Inspiracją dla niej, a później jej redaktorów, byłświat Harry Pottera. Dzieci tworzą świat wspaniałychwizji i zachowań, korzystając z pierwowzoru książkiJ.K. Rowling. Ostatni rozdział – szósty – ukazuje nowezwiązki polityki i kultury popularnej.Poszczególne rozdziały są znacznie bogatszew treści, niż mógł to wykazać recenzent. Siła działaniakultury konwergencji pochodzi nie z niszczenia kulturykomercyjnej, ale z nadpisywania jej, modyfikowania,poprawiania, rozszerzania, dodawania większej różnorodnościrozwiązań i późniejszego ich wprowadzaniaw obieg głównych mediów. Powstaje potrzeba innegomyślenia o mediach masowych – traktowania ich niejak wroga, ale jak przyjaciela, a naszym dzieciomwskazania kierunków budowania znacznie pełniejszychrelacji z mediami. Przed widzem staje istotne pytanie:być biernym odbiorcą i przeżywać we własnym świecieodbierane wizje, czy też aktywnie uczestniczyć w tworzeniuprogramów, ich uzupełnianiu i recenzowaniu,współtworząc kulturę konwergencji.PolecamyYugmaYugma to serwis umożliwiający prowadzenie konferencjionline. Najczęściej wykorzystywany jest do prezentowaniaofert handlowych, opisu produktu, prowadzeniaszkoleń, zarządzania projektami, obsługi klienta, pracyzespołowej, rozwiązywania problemów na odległość,a także współpracy w ramach społeczności internetowych.Działa zarówno pod systemem Windows, jaki Macintosh. Darmowa wersja pozwala na organizowaniekonferencji dla 10 uczestników, przy większej liczbieosób należy można skorzystać z opcji płatnych. Więcejinformacji na: www.yugma.comAdobe – Acrobat Connect ProfessionalPowstała nowa linia produktów Adobe – Acrobat Connect,która umożliwia organizowanie interaktywnych konferencjionline. Uczestnicy korzystają z indywidualnychpokojów online, do których mogą mieć dostęp bez koniecznościinstalowania dodatkowego oprogramowania.Acrobat Connect oferuje możliwość spotkań w gronie15 uczestników. Acrobat Connect Professional to skalowalneinteraktywne konferencje internetowe dla nawet2500 osób. Więcej informacji na:www.adobe.com/products/acrobatconnect/compareEdutainment 2007, 11–12 czerwca 2007 r.,Hong KongThe Chinese University of Hong Kong organizuje w czerwcuII Międzynarodową Konferencję nt. E-learningu i Gier(The 2nd International Conference of E-Learning and Games)Edutainment 2007. Nazwa konferencji to połączenie słówedukacja (education) oraz rozrywka (entertainment), coodzwierciedla zakres tematyczny spotkania. Adresowanejest ono do naukowców, którzy chcieliby podzielić sięrezultatami najnowszych badań poświęconych rozwojowii wdrożeniom systemów e-learningowych i rozrywkowych.Wybrane tematy konferencji to: techniki animacji,mieszana rzeczywistość (mixed reality), cyfrowe muzeum,cyfrowe dziedzictwo, standardy, platformy i narzędziae-learningowe, efektywność wirtualnej rzeczywistościw edukacji, projektowanie gier, wirtualne postaci czykształcenie ustawiczne. Więcej informacji na:http://www2.acae.cuhk.edu.hk/~edutainment2007kwiecień 2007 45


e-edukacja w krajuInternet – medium informacjiversus dezinformacji 1Magdalena SzpunarOpracowanie stara się odpowiedzieć na pytanie, czyinternet jest medium informacji, czy też dezinformacji.Autorka podejmuje kwestię jakości i rzetelności informacjiw internecie oraz ważności tego medium jako źródła pozyskiwaniainformacji. Stara się odpowiedzieć na pytanie,jak weryfikować wyszukane w internecie informacje orazjakie cechy są przypisywane informacjom pozyskanymz internetu, w stosunku do alternatywnych źródeł informacji.Opracowanie podejmuje również kwestię istotnościinternetu w procesie nauczania w perspektywie nauczycieliakademickich i studentów.Miejsce internetu jako źródła pozyskiwania informacjijest znaczące. Internet staje się jednymz najważniejszych źródeł informacji. Potwierdzająto badania amerykańskie, według których wśródzaawansowanych użytkowników internet staje sięgłównym źródłem informacji. Niestety, informacjezamieszczane w internecie są słabo uporządkowane,często źle sklasyfikowane, istnieją w wielu formatach,dodatkowo proces wyszukiwania informacji utrudniastale zmieniająca się struktura internetu zarówno podwzględem ilości, jak i zawartości 2 .Dodatkowo, proces pozyskiwania informacji w interneciejest żmudny, pracochłonny, niedający gwarancjidotarcia do interesującej nas informacji. Trudnościw odnalezieniu poszukiwanej informacji leżąpo stronie projektantów stron, którzy nieprawidłowokodują stronę (niewłaściwe nagłówki, nietrafne słowakluczowe lub ich całkowity brak, tytuł nieodzwierciedlającyzawartości). Ułomne są tu również algorytmywyszukiwania zawartości słów w tekście.Początkowo wyszukiwarki opierały się głównieo słowa kluczowe, które projektant strony ustalał nadanej stronie WWW w nagłówku meta. Prowadziło todo nadużycia głównie ze strony komercyjnych witryn,których właścicielom zależało na wyższej pozycjiw rankingu wyszukiwania. Był to świadomy zabiegwprowadzający użytkowników w błąd, stosowanyw celach marketingowych. Aby uniknąć tego typuprzekłamań, inżynierowie zarządzający wyszukiwarkamizaprojektowali lepsze metody indeksowaniastron. Obecnie główną zasadą klasyfikacji zawartościtekstowej strony WWW jest ranking występowaniawyrazów bądź łańcuchów znaków. Odbywa się topoprzez indeksowanie w pierwszej kolejności nagłówkówstrony i podnagłówków – aż po tekstowązawartość strony. Oprócz tego wiodąca wyszukiwarkastosuje tzw. PageRank, czyli metodę zliczania odsyłaczy(linków) do danej strony. Wartość punktów odsyłaczaprowadzącego do danej strony jest tym większa, imwyższe miejsce w rankingu zajmuje strona z odsyłaczem.Jednakże powyższe metody mają swoje słabepunkty. Wystarczy, że projektant umieści linki na kilkunasturóżnych stronach (różnych firm), wzajemnieprowadzące do siebie, aby PageRank wzrósł. Poza tymstosuje się zmianę zawartości strony w zależności od„oglądającego” (inaczej strona wygląda dla użytkownika,inaczej dla wyszukiwarki).Warto sobie odpowiedzieć na pytanie, jak internetjest traktowany(jako medium), jeśli chodzi o jegorzetelność i wiarygodność. Nierzadko internet jest,niestety, „wstydliwym” miejscem, uważanym za małoprofesjonalne i nienaukowe źródło. Należy też jednakodnotować, iż coraz częściej netografia (wykaz przypisówźródeł internetowych) znajduje, obok bibliografii,pełnoprawne miejsce w wielu artykułach naukowych.Warto pamiętać, iż elektroniczna wersja publikacjimerytorycznie niczym nie różni się od swojegoodpowiednika w formie papierowej. Nawet więcej,poszerza ona potencjalny krąg osób mogących dotrzećdo owej publikacji. Pozwala tę publikację wzbogacićo odnośniki, informacje multimedialne czy interaktywnykontakt z czytelnikiem, np. poprzez e-mail,forum dyskusyjne czy blog. Dodatkowe zalety, takiejak szybkość zamieszczania informacji, niski koszt jejpublikowania i wspomniana już niemal nieograniczonadostępność czytelnika do informacji, powinny sprawić,że internet stanie się mekką dla naukowców. Niestety,bardzo często medium to traktowane jest z pewną1Artykuł powstał przy wsparciu Ministerstwa Nauki i Informatyzacji w ramach grantu Społeczna przestrzeń Internetu.2Por. D. Wilk-Kołodziejczyk, Pozyskiwanie wiedzy w sieciach komputerowych z rozproszonych źródeł informacji, [w:] L. Haber,Społeczeństwo informacyjne. Wizja czy rzeczywistość?, AGH, Kraków 2004, s. 289.46 e-mentor nr 2 (19)


Internet – medium informacji versus dezinformacjirezerwą i nieufnością. Postawić można hipotezę, iżegzegezy niechęci do elektronicznego tekstu należyszukać w strachu przed nowością, trudnościach z jegoodczytywaniem (szczególnie u osób starszych) czy„ulotności” owych publikacji. Wiele wartościowychstron przestaje być dostępnych, autorzy przestają jew ogóle aktualizować bądź tracą motywację do ichprowadzenia. Być może w przypadku osób starszychekran monitora kojarzy się z ekranem telewizyjnym,serwującym informacje o niskiej jakości. Można nawetodnieść wrażenie, że media wcale nie chcą nas informować,a pokazywać obrazki.Przykładem może być tutaj jedna z najpopularniejszychksiążek do programowania w języku Javaautorstwa B. Eckela Thinking In Java. Autor pierwotniezamieścił ją w formie elektronicznej w sieci. Niektórzyto działanie uznali za szaleństwo, sugerując autorowi,że książka w ten sposób na pewno się nie sprzeda. Otóżokazało się całkiem inaczej. Sieć stała się najlepszymsposobem na reklamę. Zainteresowane osoby przysyłałyżyczliwe uwagi odnośnie błędów i uzupełnień, dziękiczemu powstał doskonalszy podręcznik programowania.Publikacja w formie książki stała się wspólnymdziełem zarówno autora, jak i jego czytelników.Niechęć części polskich naukowców do środowiskaelektronicznego jako pełnoprawnego medium informacyjnegojest tym bardziej niezrozumiała, że źródłainternetu sięgają właśnie do korzeni akademickich.W roku 1969 Departament Obrony USA powołał dożycia projekt ARPA (Advanced Research Project Agency),którego celem było wykorzystanie potencjałunaukowego środowiska akademickiego do budowylepszego technicznie uzbrojenia. Zaproponowanyprzez P. Barana projekt zdecentralizowanej sieci komunikacyjnej,mającej przetrwać atak jądrowy, z powodzeniemfunkcjonował na University of Californiaw Los Angeles, Stanford Research Institute, Universityof California w Santa Barbara oraz University of Utah.Trzy lata później działało już 15 węzłów, z którychwiększość znajdowała się w uniwersyteckich centrachbadawczych 3 .Dlaczego więc tak wiele osób (w tym i naukowców)nie ufa informacjom zamieszczanym w sieci i oceniaje jako nierzetelne? Po pierwsze, dość trudno weryfikowaćrzetelność i prawdziwość informacji tam zamieszczanych(poza witrynami oficjalnie uznawanymiza naukowe i rządowe np. z końcówką edu, sci.pl,gov). Zdecydowana większość portali edukacyjnychma charakter typu non-profit (niedochodowy), np.Wikipedia (encyklopedia online tworzona przez internautów),gdzie sami użytkownicy internetu mająmożliwość oceny jakości i rzetelności informacji tamzamieszczonych. Możliwość recenzji i reedycji gwarantujeuzyskanie, opracowanie hasła o wysokiej jakości.W Polsce dopiero rozwija się edycja internetowychpublikacji naukowych. Niektórzy naukowcy decydująsię na zamieszczenie swoich publikacji online, dziękiczemu wzrasta grono osób, które mogą mieć dostępdo nich. Informacje opatrzone imieniem, nazwiskiemoraz stopniem naukowym są tak samo wartościowejak tradycyjna forma książkowa.W przypadku portali komercyjnych chęć szybkiegoi łatwego zysku sprawia, że jakość i rzetelność informacjima drugorzędne znaczenie. Pojawiające się tamartykuły stanowią niejako jedynie tło, do natarczywiewyświetlanych reklam. Oczywiście takiego zarzutunie można wysuwać pod adresem liczących się portaliznanych dzienników opiniotwórczych, jak gazeta.pl,czy rzeczpospolita.pl.Po wtóre, internet wielu osobom kojarzy się z niechlubnymprocederem kopiowania prac. Społeczneprzyzwolenie na „ściąganie”, sprawia, że internetzamiast być rzetelnym źródłem pozyskiwania wiedzy,staje się przysłowiową puszką Pandory. Trudno więcw takiej sytuacji oczekiwać ze strony np. nauczycieliakademickich entuzjazmu w tej kwestii. Nauczycieleakademiccy, jeśli już decydują się na dostarczaniestudentom materiałów przez internet, to najczęściejinformują tą drogą o wynikach egzaminów i zaliczeń(47,8%), przekazują teksty źródłowe (41,8%), programynauczania (39,6%), harmonogramy (35,1%), instrukcje doćwiczeń (31,3%), tezy wykładów i ćwiczeń (29,1%) 4 .Jakość informacji w internecieZ badań prowadzonych na gruncie amerykańskimwynika, iż co drugi respondent ocenia internet jakoważne źródło informacji (23,7% wskazań jako niezwykleważny, 31,5% jako bardzo ważny). Co trzeci badany(34,4%) ocenia internet jako średnio ważne źródłoinformacji, 6,7% jako niezbyt ważne, a dla 3,8% tow ogóle nieważne źródło informacji 5 .Z badań prowadzonych przez autorkę w 2006 rokuwynika 6 , iż zdecydowana większość badanych (82%)3M. Castells, Galaktyka internetu. Refleksje nad internetem, biznesem i społeczeństwem, Rebis, Poznań 2003, s. 20.4T. Masłyk, Pomiędzy informacją a wiedzą. Internet w procesie dydaktycznym szkoły wyższej, [w:] L. Haber (red.), Akademickaspołeczność informacyjna. Na przykładzie środowiska akademickiego Akademii Górniczo-Hutniczej, Uniwersytetu Jagiellońskiegoi Akademii Górniczo-Hutniczej, AGH, Kraków 2005, s. 214.5J. Cole, M. Suman, P. Schramm, R. Lunn i in., The digital future report. Surveying the digital future year four, Universityof Southern California, 2004, s. 49, http://www.digitalcenter.org/downloads/DigitalFutureReport-Year4-2004.pdf,[04.03.2007].6Badanie Społeczna przestrzeń internetu przeprowadzono na próbie 1317 osób przy pomocy kwestionariusza ankietyzamieszczonego w internecie; aby uzyskać jak najbardziej reprezentatywną próbę zastosowano ważenie obserwacji.Procesu ważenia dokonano względem najistotniejszych cech z punktu widzenia komunikacji internetowej: korzystaniaz poczty elektronicznej, forum dyskusyjnego oraz komunikatora. Jako podstawę ważenia wybrano reprezentatywnebadania ogólnopolskie Diagnoza Społeczna 2005 przeprowadzone na próbie 12 731 członków gospodarstw domowych.kwiecień 2007 47


e-edukacja w krajuRysunek 1. Internet jako źródło informacji353025201510523,731,5 34,46,73,8niezwykle ważnybardzo ważnyśrednio ważnyniezbytw ogóle nieważny0Źródło: Opracowanie własne, na podst. J., Cole, M. Suman, P. Schramm, R. Lunn, i in., The digital future report. Surveying thedigital future year four, University of Southern California, 2004 [04.03.2007]stwierdza, iż internet jest dla nichważnym źródłem informacji (bardzoważnym dla 40% i raczej ważnym dla42%). 12% badanych nie potrafi ocenićistotności internetu jako źródłainformacji, a dla 3,5% jest to raczejniezbyt ważne źródło.Rysunek 2. Ocena ważności internetu jako źródła informacji5040Wiarygodność informacjiw internecieKażde źródło informacji mawłaściwe sobie cechy i jest przeznas inaczej postrzegane. Informacjew internecie są charakteryzowaneprzez respondentów jako godnezaufania i dające możliwość dostępuw dowolnym czasie, informacje telewizyjnejako bezstronne i bieżące,a informacje prasowe jako wyważonei rzetelne 7 .Z badań prowadzonych przezK. Polańską wynika, iż kluczowymelementem przy ocenie wiarygodnościdanej informacji jest zaufaniedo źródła podającego informację– 59%, aktualność informacji – 53,7%,logiczne powiązanie informacji z innymifaktami lub informacjami – 45,4%oraz podanie takiej samej informacjiprzez kilka niezależnych źródeł– 41,7% 8 .[% ]302010041,7raczej ważnym39,9bardzo ważnym11,73,5ani ważnym, ani nieważnym2,5raczej nieważnymnie jest dla mnie źródłem informacjizdecydowanie nieważnymtrudno powiedziećŹródło: Opracowanie na podstawie badań własnych autorki „Społeczna przestrzeńinternetu”7K. Stankiewicz, Wpływ Internetu na percepcję wiarygodności informacji, [w:] L. Haber, Społeczeństwo informacyjne. Wizjaczy rzeczywistość?, AGH, Kraków 2004, s. 409.8K. Polańska, Informacja, jej wiarygodność i co z ich dla nas wynika, [w:] A. Szewczyk (red.), Informacja – dobra lub złanowina, Uniwersytet Szczeciński, Szczecin 2004.48 e-mentor nr 2 (19)


Internet – medium informacji versus dezinformacjiRysunek 3. Ocena wiarygodnościinformacjizamieszczanych w internecie(w %)504030Rysunek 4. Wiarygodność źródeł informacji[% ]2044,844,710Źródło: Opracowanie na podstawiebadań własnych au-2,126,4torki „Społeczna przestrzeń 0internetu” około połowa większość mniejszość wszystkie żadnaŚrednia543214,215książki3,561Internet3,435radio3,3743,234prasa periodycznatelewizja3,191prasa codziennanajbardziejwiarygodnenajmniejwiarygodneŹródło: Opracowanie na podstawie badań własnych autorki „Społeczna przestrzeńinternetu”Co drugi badany przez autorkęrespondent w badaniu Społecznaprzestrzeń internetu stwierdził, iżwiększość informacji w interneciejest wiarygodna (45%), taki samodsetek badanych uważa, że okołopołowa informacji publikowanychw sieci jest wiarygodna, a 6% twierdzi,że jest to znacznie mniejszaich część.Jako najbardziej wiarygodneźródło informacji respondenciocenili książki – średnia ocena4,21 9 oraz internet – średnia ocena3,56. Kolejne pozycje zajmuje radio– średnia ocena 3,44 i niemal takąsamą liczbę wskazań otrzymujeprasa periodyczna – średnia ocena3,37. Najmniej wiarygodnym źródłempozyskiwania informacji jestzdaniem badanych telewizja – 3,23oraz prasa codzienna – średniaocena 3,19.Z badań prowadzonych w krakowskimśrodowisku akademickimwynika, iż studenci nie są bezkrytyczniwobec informacji poszukiwanychw sieci. Niemal 70% badanychstudentów stosuje różne procedury9Odpowiedzi miały charakter rangi, 1 – oznaczono źródło najmniej wiarygodne, 5 – najbardziej wiarygodne.kwiecień 2007 49


e-edukacja w krajuselekcji informacji dostępnych w internecie. Najczęściejstosowanym kryterium selekcyjnym jest odwiedzaniestron rekomendowanych przez znajomychoraz stron polecanych przez wykładowców. Częstorównież studenci przyznają, iż odwiedzają wyłącznieportale pod patronatem instytutów badawczych bądźzawierające publikacje znanych wydawnictw. Co trzecistudent nie zwraca na tę kwestię żadnej uwagi 10 .Za wiarygodne można uznać informacje 11 :– potwierdzone w kilku źródłach – jeśli kilka serwisówpublikuje tę samą informację, możemypostawić hipotezę, że jest ona prawdziwa;Rysunek 5. Sposoby weryfikacji rzetelności informacji w sieci (dane w %)35302520151050portale podpatronateminstytutówstrony polecane strony polecane publikacje znanychprzez wykładowców przez znajomych wydawnictwnie ma znaczeniabadawczychAGH UJ AEŹródło: Opracowanie własne, na podst., T. Majcherkiewicz, D. Żuchowska-Skiba, dz. cyt.– publikowane w sieci przez podmioty cieszącesię autorytetem, mające swoje odbicie w rzeczywistościmaterialnej (np. www.gazeta.pl, www.rzeczpospolita.pl), cieszy się zaufaniem społecznym(np. www.wosp.org.pl) lub jest znanymautorytetem np. w dziedzinie nauki;– znajdujące się na stronie rządowej (np. www.mf.gov.pl).Jak porządkować informacje?Do danych w internecie możemy dotrzeć w wielorakisposób:1) bezpośrednio (za pomocą adresu internetowego);2) pośrednio:a) za pomocą katalogów,b) za pomocą zbiorów ulubionych linków (np.http://del.icio.us, http://www.stumbleupon.com),c) za pomocą wyszukiwarek (np. Google, Onet,Yahoo, MSN).Bezpośrednie skorzystanie ze źródła informacji – np.odwiedziny strony domowej, nie wiążą się z żadnymszumem informacyjnym – trafiamy tam, gdzie chcieliśmy.Katalogi tworzone są głównie przez wyszukiwarkinp. Onet katalog czy Google katalog. Ranking, czylipozycja w katalogu, niejednokrotnie wiąże się z opłatami.W tym miejscu mamy już do czynienia z pewnymszumem informacyjnym, gdyż na wysokich pozycjachznajdują się witryny, które na to stać, a nie te, które zawierająinteresujące nas informacje. Zbiory ulubionychlinków umożliwiają znalezienie nie tyle konkretnej,interesującej nas informacji np. łańcucha znaków, ileokreślonego zakresu informacji. Dzięki temu możemytrafić na witryny, które polecają inni użytkownicy np.w Stumbleupon, a które w wyszukiwarkach zajmują takodległe miejsca, że istnieje nikła szansa na dotarcie donich. Taki sposób porządkowania internetu z pewnościąjest przyszłościowy. Wystarczy bowiem przejrzećlinki użytkowników o podobnych zainteresowaniach,a trafimy wówczas na witryny, których jeszcze nie odwiedziliśmy.Odpada tu również element komercyjnegomarketingu i sztucznego podnoszenia wartości strony10T. Majcherkiewicz, D. Żuchowska-Skiba, Internet i nowe technologie komunikowania. Ich rola w procesie kształceniaśrodowiska młodzieży akademickiej, [w:] L. Haber (red.), Akademicka społeczność informacyjna. Na przykładzie środowiskaakademickiego Akademii Górniczo-Hutniczej, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Akademii Górniczo-Hutniczej, AGH, Kraków 2005,s. 114-115.11D. Nicholas, Ocena potrzeb informacyjnych w dobie Internetu, SBP, Warszawa 2001, s. 58.50 e-mentor nr 2 (19)


Internet – medium informacji versus dezinformacji(stosowany np. w katalogach zarządzanych przez konkretnąfirmę). Jednakże do wyszukiwania konkretnegociągu znaków (wyrazów), ten sposób nie jest najwłaściwszy.Wyszukiwanie poprzez wyszukiwarki bazujena zawartości tekstowej, graficznej itp. na stronie,jednak nie jest to inteligentny sposób wyszukiwania,a statystyczny. Liczy się liczba występowania danegowyrazu na stronie. Wyszukiwanie w języku polskimposiada jeszcze tę wadę, że występują odmiany rzeczownikowe,które nie są obecne w wiodącym językuinternetu, czyli angielskim. Wyszukiwarki nie uwzględniająrównież wyrazów bliskoznacznych.PodsumowanieNiewątpliwą zaletą informacji pozyskiwanych z internetujest niemal natychmiastowa możliwość ichotrzymywania, możliwość uzyskania pogłębionychinformacji z innych źródeł (odnośników), a także szybkaich weryfikacja w samym internecie. Niestety, procesdotarcia do interesującej nas informacji (w zależności odjej złożoności) z reguły jest żmudny i w wielu przypadkachnietrafny. Wyszukiwarki internetowe nie zawszepokazują to, czego byśmy oczekiwali. Ważny jest tutajproces selekcji i precyzji zadanego przez nas zapytania.W sytuacji, gdy nie potrafimy precyzyjnie określić, czegoszukamy, proces ten komplikuje się jeszcze bardziej.Łatwość i szybkość publikowania informacji w siecisprawia, że problematyczna staje się również kwestiajakości i rzetelności informacji pozyskiwanych z internetu.Obok wiarygodnych, rzetelnych i aktualnych, pojawiająsię informacje błędne, czasem nawet świadomiewprowadzające potencjalnego odbiorcę w błąd.Informacje pozyskane w ten sposób warto weryfikowaćchociażby poprzez potwierdzenie ich w kilkuźródłach. Mimo wielu kryteriów selekcji informacjizamieszczanych w internecie (pod względem ich wiarygodności),należy odnosić się do nich z pewną doząnieufności. Nawet w najlepszych serwisach zdarzająsię pomyłki i chodzi tutaj nie tylko o drobne uchybieniatypu literówki, ale także o błędy merytoryczne,mylnie przedstawiające pewne fakty, a nawet podająceinformacje nieprawdziwe. Sytuację tę potęguje fakt,że informacja w internecie stale się zmienia. Największeportale aktualizują swoje serwisy nawet kilka lubkilkanaście razy dziennie, nietrudno więc w takiej sytuacjio pomyłkę. Internet jest i będzie medium, któreciągle zyskuje na znaczeniu. Informacje pozyskiwaneza jego pośrednictwem coraz częściej oceniane sąjako bardziej wiarygodne niż informacje pochodzącez takich źródeł, jak prasa, radio czy telewizja.Ekran monitora wypiera tradycyjne, papieroweformy wydań gazet. Ikona prasy codziennej „New YorkTimes” ma więcej czytelników swojej wersji online niżtradycyjnej papierowej wersji. Sprzedaż dziennikóww USA spada drastycznie. W roku 1984 sprzedawałosię średnio 20 mln egzemplarzy więcej niż pod koniecwrześnia 2006. Podobna sytuacja dotyczy polskiegorynku prasowego, jednakże nie wszystkie gazety decydująsię przenieść swoje wydania do internetu. Wydajesię jednak, że elektroniczna prasa stanowi przyszłośćrynku wydawniczego i gazety, które chcą przetrwać,będą musiały wykonać krok ku elektronicznym wersjomswoich tytułów.BibliografiaM. Castells, Galaktyka Internetu. Refleksje nad Internetem,biznesem i społeczeństwem, Rebis, Poznań 2003.J. Feiner, Metodyczne aspekty wykorzystania technologiiinformacyjnej i Internetu w procesie edukacyjnym AGH, [w:]L. Haber (red.), Polskie doświadczenia w kształtowaniuspołeczeństwa informacyjnego, AGH, Kraków 2002.T. Majcherkiewicz, D. Żuchowska-Skiba, Interneti nowe technologie komunikowania. Ich rola w procesiekształcenia środowiska młodzieży akademickiej, [w:] L. Haber(red.), Akademicka społeczność informacyjna. Na przykładzieśrodowiska akademickiego Akademii Górniczo-Hutniczej,Uniwersytetu Jagiellońskiego i Akademii Górniczo-Hutniczej,AGH Kraków 2005.T. Masłyk, Pomiędzy informacją a wiedzą. Internetw procesie dydaktycznym szkoły wyższej, [w:] L. Haber(red.), Akademicka społeczność informacyjna. Na przykładzieśrodowiska akademickiego Akademii Górniczo-Hutniczej,Uniwersytetu Jagiellońskiego i Akademii Górniczo-Hutniczej,AGH, Kraków 2005.D. Nicholas, Ocena potrzeb informacyjnych w dobieInternetu, Wydawnictwo SBP, Warszawa 2001.K. Polańska, Informacja, jej wiarygodność i co z nich dlanas wynika, [w:] A. Szewczyk (red.), Informacja – dobra lubzła nowina, Uniwersytet Szczeciński, Szczecin 2004.K. Stankiewicz, Wpływ Internetu na percepcję wiarygodnościinformacji [w:] L. Haber, Społeczeństwo informacyjne.Wizja czy rzeczywistość?, AGH, Kraków 2004.W. Szostak, Problem publikowania prac naukowychw Internecie. [w:] L. Haber (red.), Polskie doświadczeniaw kształtowaniu społeczeństwa informacyjnego, AGH, Kraków2002.D. Wilk-Kołodziejczyk, Pozyskiwanie wiedzy w sieciachkomputerowych z rozproszonych źródeł informacji, [w:] L. Haber,Społeczeństwo informacyjne. Wizja czy rzeczywistość?,AGH, Kraków 2004.NetografiaT. Boguszewicz, T. (2006). Wolimy ekran komputeraniż tradycyjną gazetę, http://www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?news_cat_id=19&news_id=120379&layout=0&page=text&place=Lead01J. Cole, M. Suman, P. Schramm, R. Lunn i in. (2004). Thedigital future report. Surveying the digital future year four,University of Southern California, http://www.digitalcenter.org/downloads/DigitalFutureReport-Year4-2004.pdfAutorka jest pracownikiem Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie oraz doktorantką UniwersytetuJagiellońskiego. Autorka kilkudziesięciu artykułów oraz kilku projektów badawczych. Obecnie realizujegrant promotorski MNiI. W roku akademickim 2006/2007 otrzymała stypendium Uniwersytetu Jagiellońskiego dladoktorantów za osiągnięcia naukowe.kwiecień 2007 51


e-edukacja w krajuRola autoprezentacjiinternetowejosób niepełnosprawnychw procesie integracji społecznejEwa LubinaOsoby niepełnosprawne są zwykle postrzegane jako inneniż pozostali członkowie społeczności. Taka sytuacja nieułatwia im uczestnictwa w życiu społecznym. Potrzebakomunikowania się z ludźmi na tym samym poziomieinterakcji bywa dla tych osób trudniejsza do zaspokojenianiż dla osób w pełni sprawnych. Często niezaspokojonepragnienie bycia takim samym jak większość ludzi jestźródłem napięć i frustracji. Dlatego wśród wielu innychrodzajów integracji wyróżnia się integrację komunikacyjną,polegającą na polepszeniu kontaktów społecznych 1 . Komunikacjaprzez internet i współudział osób niepełnosprawnychw tworzeniu i rozwijaniu społeczności sieciowych jestszansą na przezwyciężenie własnych ograniczeń.Autoprezentacja w społeczności sieciowejLudzie są w stanie bardzo wiele zrobić, aby dobrzemyśleć o sobie. A jeszcze więcej, aby inni myślelio nich pozytywnie. Autoprezentacja to kształtowanie(kontrola 2 ) sposobu, w jaki postrzegają nas inni ludzie3 . Praca nad własnym wizerunkiem jest naturalnymelementem funkcjonowania społecznego i odbywa sięzarówno w warunkach kontaktu bezpośredniego, jaki w społeczności sieciowej. Różnice wynikają nie tylez celu (który jest ten sam), ile ze specyfiki wykorzystywanychnarzędzi.Kierowanie wrażeniem wywieranym na innych stosujesię z trzech podstawowych przyczyn: aby zdobyćpożądane zasoby, aby budować pozytywny wizerunekwłasnej osoby i aby interakcje przebiegały płynnie.Ludzie zwracają uwagę na autoprezentację, gdy chcąznaleźć się w centrum uwagi, kiedy inni mogą udzielićniezbędnej pomocy oraz wówczas, gdy obserwatorzypostrzegają ich inaczej, niż by sobie tego życzyli 4 .Warto zwrócić uwagę, że dwa ostatnie warunki dotycząosób niepełnosprawnych w większym stopniuniż sprawnych w pełni. Wobec świadomości dysfunkcjii ograniczeń osoby niepełnosprawne mają szczególnieuzasadnioną potrzebę działania autokreacyjnego,eksponującego ich zasoby osobiste.Każdy człowiek odczuwa silną potrzebę komunikowaniawłasnej tożsamości. Służy ono podtrzymywaniuwłasnego „ja”. Jednocześnie, jak sugerujeM. Argyle 5 , ludzie dążą do poznawania cech innychludzi, aby utrzymać się w przekonaniu, że świat jestprzewidywalny i uporządkowany. Prezentowanieinformacji o sobie to wstępny, choć nie jedyny, waruneknawiązania kontaktów oraz integracji w grupiei jest nieodłączną częścią zachowań społecznych 6 .Satysfakcjonujące uczestnictwo w grupie społecznejjest związane z kontaktem interpersonalnym i możliwościązaistnienia, wyrażenia siebie. Człowiek mamożliwość wpływania na to, czy inni chcą się z nimkontaktować, czy wolą go unikać, a umiejętności takiemożna do pewnego stopnia wykształcić 7 .Ważne cele autoprezentacji ogniskują się wokółuzyskania pożądanego obrazu własnej osoby, w którymw indywidualnie dobranych proporcjach pojawiająsię różne elementy, takie jak:• Wzbudzanie sympatii. Czyni się to najłatwiejpoprzez wyrażanie sympatii dla innych – podkreślanie,a nawet kreowanie wewnętrznegopodobieństwa do rozmówcy. Zachowania zgodnez zasadami uznawanymi przez rozmówcę po-1O. Speck, Niepełnosprawni w społeczeństwie, GWP, Gdańsk 2003, s. 387.2Proces kontrolowania polega na zwracaniu uwagi na cudze odczucia względem osoby. Zdaniem Marka Leary jestzachowaniem zdrowym i dowodzącym dobrego przystosowania. M. Leary, Wywieranie wrażenia na innych, o sztuceautoprezentacji, GWP, Gdańsk 2004, s. 15.3B. Wojciszke, Człowiek wśród ludzi. Zarys psychologii społecznej, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2004,s. 164.4D.T. Kenrick, S.L. Neuberg, R.B. Cialdini, Psychologia społeczna, GWP, Gdańsk 2002, s. 226.5M.L. Knapp, J.A. Hall, Komunikacja niewerbalna w interakcjach międzyludzkich, Wydawnictwo Astrum, Wrocław 2000,s. 560.6M. Argyle, Psychologia stosunków międzyludzkich, PWN, Warszawa 1991, s. 84, a także M. Leary, dz. cyt., s. 11, orazH. Hamer, Rozwój umiejętności społecznych, Veda, Warszawa 1999, s. 32.7W. Domachowski, Przewodnik po psychologii społecznej, Wydawnictwo Naukowe PWN S.A., Warszawa 1998, s. 204.52 e-mentor nr 2 (19)


Rola autoprezentacji internetowej...zwalają utrzymywać zainteresowanie i sympatięrozmówcy. Osoby niepełnosprawne dość częstouważają wzbudzanie sympatii za główny cel,a jednocześnie podstawowy element autoprezentacji.• Uchodzenie za osobę kompetentną. Służą temusygnały kompetencji, demonstracje umiejętnościi zdolności, słowne deklaracje lub uzasadnianiedotychczasowych niepowodzeń. Dążenie do własnegorozwoju i uzyskiwanie statusu intelektualnegopozwala kompensować inne ograniczeniazwiązane z niepełnosprawnością.• Demonstrowanie swego statusu i znaczenia, poprzezpodkreślanie relacji z ludźmi o znaczącejpozycji społecznej 8 .Tworzenie i kontrolowanie własnegowizerunku w wirtualnej grupieAutoprezentacja ma wiele wspólnego z autokreacją– tworzeniem samego siebie w oczach innych.W sytuacji osób niepełnosprawnych mechanizm tenma szczególną wartość – pozwala uzyskać pewienwpływ na to, w jaki sposób człowiek jest postrzeganyprzez otoczenie.Autoprezentację nazywa się więc niekiedy zarządzaniemwyobrażeniami i chodzi tu o takie przedstawieniesamego siebie, by inni zechcieli nas lubić 9 .Autoprezentacja uwzględnia więc sposoby działaniai zachowania akceptowane społecznie i kulturowo,wykorzystuje specyficzne strategie umożliwiającewywarcie wpływu na sposób postrzegania danejjednostki przez innych 10 (w przeciwieństwie do spontanicznejautoekspresji 11 ). Autoprezentacja zależy odnorm obowiązujących w konkretnej sytuacji, od rolispołecznej (wg Erwina Goffmana) 12 , od wartości cenionychprzez odbiorcę, od dotychczasowego wizerunkuspołecznego, a także od instrumentalnej przydatnościwywieranego wrażenia 13 .Autoprezentację uważa się często za umiejętnośćpraktyczną, osadzoną w szerszym kontekście– niemal każde zachowanie interpersonalne możew określonych warunkach mieć związek z motywamiautoprezentacyjnymi: pragnieniem, by otoczenie postrzegałoosobę w określony sposób 14 . W warunkachkomunikacji internetowej autokreacji służą wszystkienarzędzia komunikowania się, zwłaszcza dlatego, żezamieszczone informacje trudno zweryfikować (i naogół są pozbawione obrazu). Umożliwia to włączeniesię w interakcje w swojej najdoskonalszej „wersji”, bezujawniania słabych stron. Zapewnia to danej osobiewpływ na wizerunek własny powstający w oczach odbiorcy.Jest to związane z naturalną potrzebą każdegoczłowieka zapewnienia sobie kontroli i maskowaniawłasnego obrazu. Stanowi to niezbędny mechanizmadaptacyjny. Maska jest uniwersalnym narzędziem dotworzenia obrazu lub usuwania pewnych informacjiz pola widzenia 15 . Pomaga ona osobie podporządkowaćsię postrzeganiu społecznemu 16 . Środowiskosieciowe, jak mało które, umożliwia maskowanieprawdziwego obrazu siebie i poprawianie swojegowizerunku w oczach innych. Maska ma szczególneznaczenie w środowisku sieciowym, jest to bowiemnajczęściej środowisko ludzi młodych, dla którychwizerunek społeczny jest wartością samą w sobie. Środowiskoosób niepełnosprawnych także jest grupą, dlaktórej wizerunek społeczny ma kluczowe znaczenie.Osoby niepełnosprawne są szczególnie uwrażliwionena to, w jaki sposób są postrzegane w społeczeństwie,mają szansę wykorzystać techniki autoprezentacyjnew sieci dla uzyskania satysfakcjonującego obrazusiebie i pośrednio wpływać na zachowania zwrotneinnych osób.Wygląd zewnętrzny jest wyróżniającym się aspektempostrzegania społecznego. Ludzie są bardzo silnieuwrażliwieni na cechy zewnętrzne 17 . W interakcjiludzie działają zgodnie z zasadą: co jest piękne,musi być i dobre 18 . Powszechnie wiadomo, że reakcjew kontaktach z innymi ludźmi są zdecydowaniepozytywne, jeśli postrzegamy rozmówcę jako człowiekao atrakcyjnym wyglądzie 19 . Nawet jeśli ludzieatrakcyjni fizycznie nie posiadają pozytywnych cechcharakteru, to w dalszym ciągu wywierają pozytywnewrażenie na innych, natomiast reakcje na ludzi nieatrakcyjnychsą zwykle nacechowane negatywnie 20 .Ten aspekt w sytuacji osób niepełnosprawnych jest8D.T. Kenrick, S.L. Neuberg, R.B. Cialdini, dz. cyt., s. 2279W. Domachowski, dz. cyt., s. 204.10A.S. Reber, E.S. Reber, Słownik psychologii, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2002, s. 70.11Na ten temat pisze również Mark Leary, podkreślając emocjonalny komponent autoekspresji. M. Leary, dz. cyt., s. 27.12H. Retter, Komunikacja codzienna w pedagogice, GWP, Gdańsk 2005, s. 31.13M. Leary, dz. cyt., s. 27.14Tamże, s. 22.15J. Fast, To, co widzisz, nie jest tym, co otrzymujesz, [w:] J. Stewart (red.), Mosty zamiast murów, podręcznik komunikacjiinterpersonalnej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 152.16Spostrzeganie społeczne to sposoby tworzenia wyobrażeń o innych ludziach. Wyobrażenia powstają szybko i bezwysiłku, w większości poza kontrolą. E. Aronson, T. D. Wilson, R.M. Akert, Psychologia społeczna, serce i umysł, Zyski s-ka, Poznań 1997, s. 172.17C.N. Macrae, Ch. Stangor, M. Hewstone, Stereotypy i uprzedzenia, najnowsze ujęcie, GWP, Gdańsk 1999, s. 70–71.18W. Domachowski, dz. cyt., s. 89.19M. Synder, W.B. Swann, Behavioral confirmation in social interactions: from social perception to social reality, „Journal ofExperimental Social Psychology” 1978, nr 14, s. 148–162.20K. Timmerman i J. Hewitt w 1980 roku; przywołano za: M.L. Knapp, J.A. Hall, Komunikacja niewerbalna w interakcjachmiędzyludzkich, Wydawnictwo Astrum, Wrocław 2000.kwiecień 2007 53


e-edukacja w krajubardzo ważny i często decyduje o ich ekspansji życioweji aktywności interpersonalnej. Cechy zewnętrzne(wygląd) są nieświadomie kojarzone ze stanem zdrowia.Aktywizuje to odbiorcę do podejmowania działańadaptacyjnych, takich jak unikanie osób dotkniętychdysfunkcją oraz dążenie do kontaktu z osobami w pełnizdrowymi. U podłoża tego działania leży nieuświadomioneposzukiwanie kontaktu z osobami zdrowymii nadgeneralizacja tej tendencji (ekologiczna teoriapostrzegania społecznego) 21 .W warunkach kontaktu pośredniczonego przezsieć internetową otwierają się możliwości stworzeniaobrazu siebie w taki sposób, aby unikając pierwszegowrażenia opartego na ocenie fizyczności wyeksponowaćte cechy i wartości osobiste, które pomogązbudować atrakcyjniejszy obraz osoby.Dość powszechnie uważa się, że wzbogacaniewiedzy o osobach niepełnosprawnych pomaga przezwyciężaćuprzedzenia i stereotypy. Tymczasem wnioskiz dotychczasowych badań są niejednoznaczne 22 .W praktyce sieciowej znacznie lepiej sprawdza sięstrategia oparta na przekonaniu, że właśnie niedobórinformacji o niepełnosprawności zwiększa szansęosoby niepełnosprawnej na przezwyciężenie stereotypówi nawiązanie satysfakcjonujących kontaktówspołecznych.Autoprezentacja w sieci rzadko opiera się nanadużyciu niewiedzy odbiorcy. Na ogół polega naeksponowaniu rzeczywistych zalet i maskowaniu wadlub dysfunkcji, które są subiektywnie nieakceptowaneprzez nadawcę. Często są to zupełnie neutralne cechynieuruchamiające nastawienia społecznego. Subiektywnaocena osobistych zasobów jest tu kluczem domodelowania zewnętrznego obrazu siebie. Osobyniepełnosprawne odrzucają te elementy obrazu, którewiążą się z własną dysfunkcją. Niedosyt informacyjnypo stronie odbiorcy bardzo często aktywizujepotrzebę głębszego poznania. Jest to motywacja dopoznawania i przekraczania schematów poznawczychi stereotypów 23 .Na podstawie obserwacji życia społecznego możnasformułować warunki skutecznej autoprezentacji:• atrakcyjność fizyczna,• umiejętność wzbudzania sympatii (przymilaniesię, ingracjacja),• kompetencja (lub w wypadku kobiet udawaniemniej inteligentnej niż rozmówca),• wytężony wysiłek (pracowitość),• prezentowanie cnót,• podobieństwo do odbiorcy (preferowanie takichsamych wartości) 24 .Na tej liście znajdują się takie warunki, które osobyniepełnosprawne znakomicie spełniają. Najczęściejjednak skupiają się na jej pierwszym punkcie, który,niestety, kojarzy się ze wzorcem wykreowanymprzez media, trudnym do zrealizowania nawet dlaw pełni sprawnych kobiet i mężczyzn. Poza tym listaobejmuje wartości, które są w różnym stopniu ważnedla różnych osób. Autoprezentacja jest oparta nakonformizmie – wymaga, by dostosować swój obrazdo wartości preferowanych przez odbiorcę. Problempojawia się w środowisku sieciowym: człowiekprezentuje się i pragnie wywrzeć wrażenie na kilkuosobach równocześnie biorących udział w tej samejinterakcji społecznej. Nasila się on tym bardziej, imbardziej zróżnicowane są wartości cenione przezte osoby. W tym kontekście widać, że bardzo dużątrudność stanowi jednoczesne wzbudzenie sympatiiu kilku osób wyznających różne wartości 25 .Ludzie są nieskończenie ciekawi innych ludzi.Każdy poświęca sporo czasu i energii na ich rozpoznawanie.Każdy jest zatem odbiorcą autoprezentacjii przypisuje innym ludziom różne cechy na podstawieobserwacji ich zachowania, dokonując atrybucji. Atrybucjawewnętrzna odnosi się do właściwości osoby,z którą pozostaje się w kontakcie, natomiast atrybucjazewnętrzna to wnioskowanie o osobie na podstawiewłaściwości sytuacji, w której ona się znajduje 26 .Świadome wykreowanie własnego wizerunku pozwalaosobom niepełnosprawnym uniknąć uproszczonychocen ze strony członków społeczności.Najbardziej pożądane wrażenia, które powinienodnieść rozmówca, będące celem zabiegów autoprezentacyjnychto przyjacielskość, inteligencja,atrakcyjność, towarzyskość, otwartość, szczerość,dowcip, opiekuńczość, komunikatywność. Wrażenianiepożądane to natomiast zarozumialstwo, głupota,powierzchowność, egocentryzm, niska atrakcyjność,małoduszność 27 . Jak widać, niewiele z nich odnosi siędo fizyczności osoby.Bardzo ważne jest to, że o atrakcyjności opróczwyglądu zewnętrznego decydują również rzeczyniewidoczne, takie jak: zainteresowania i poglądy,szczerość, zaufanie, życzliwość 28 . Michael Leary sygnalizujejednak, że wykreowany wizerunek dostarczatakże licznych rzeczywistych informacji na temat jegoautora, jego motywacji i osobowości (często wbrewjego intencjom) 29 . Osoby niepełnosprawne częstobywają obciążone lękiem społecznym powstałym natle niskiej oceny własnej atrakcyjności fizycznej. Zatym idzie znaczny spadek własnej skuteczności autoprezentacyjnej.Okazywanie subiektywnego poczucia21C.N. Macrae, Ch. Stangor, M. Hewstone, dz. cyt., s. 87.22T.D. Nelson, Psychologia uprzedzeń, GWP, Gdańsk 2002, s. 321.23Tamże, s. 141.24M. Leary, dz. cyt., s. 110–113.25D.T. Kenrick, S.L. Neuberg, R.B. Cialdini, dz. cyt., s. 226.26E. Aronson, T.D. Wilson, R.M. Akert, dz. cyt., s. 187, a także B. Wojciszke, dz. cyt., s. 99.27M. Leary, dz. cyt., s.115.28W. Domachowski, dz. cyt., s. 84.29M. Leary, dz. cyt., s. 19.54 e-mentor nr 2 (19)


Rola autoprezentacji internetowej...niższej skuteczności wywołuje rzeczywisty spadekatrakcyjności w oczach odbiorców 30 .W kontakcie zdalnym atrybucja rozmówcy rozwijasię znacznie szybciej i intensywniej niż tradycyjnie.Uczestnicy „widzący się” wirtualnie mają znaczniewiększe skłonności do postrzegania partnerów interakcjijako atrakcyjnych fizycznie, sympatycznych i mądrych.Tworzą model umysłowy zaopatrując go w liczne cechy,które uważają za pozytywne. Dlatego do rzadkości należąemocje, takie jak niechęć czy lekceważenie – dużyjest potencjał życzliwości. Istotny wpływ na to ma asynchronicznośćkontaktu, ograniczająca spontanicznośćkomunikatów, kontrola emocji i zwykłe zaciekawienie 31 .Atrybucja to bardzo żywy proces w komunikacji sieciowej.Przebiega intuicyjnie i wobec znikomej ilościdanych do analizy ma często charakter czystej fantazjipobudzonej przez wyobraźnię i subiektywne oczekiwania.Jest to niewątpliwie szansa na przezwyciężenie lękuspołecznego osób niepełnosprawnych.Integracja i kontakt interpersonalnyIntegrację społeczną można opisać jako pewne wyobrażenieprocesu i celu, które jest nakierowane na wspólneżycie ludzi w grupach społecznych 32 . Chodzi o stworzeniewarunków do tego, aby ludzie się wzajemnie akceptowali,wspierali i uzupełniali, niezależnie od stwierdzonejlub niestwierdzonej niepełnosprawności.Niepełnosprawności często towarzyszy poczucieniskiej wartości własnej. Powszechnie obowiązującanorma kulturowa nakazuje obniżać oczekiwaniaw stosunku do osób niepełnosprawnych, a tym samymnaznaczać je społecznie podkreślając ich inność. Jest todla nich sytuacja trudna, bowiem dla większości właśnieosiąganie standardów dostępnych ludziom sprawnym(lub też przekraczanie tych standardów) jest istotnymcelem. Postrzeganie społeczne osób niepełnosprawnychnastępuje zgodnie z ukrytymi teoriami i schematami 33 :zdarzenia i zachowania tych osób są przewidywalnei znane, bowiem są zdeterminowane ich dysfunkcją.Współuczestnicy społeczności (w zgodzie z mechanizmematrybucji) nie szukają uzasadnienia zdarzeńi zachowań, ponieważ uważają, że je znają. Aktywnośćosób niepełnosprawnych w e-społeczności w znaczniemniejszym stopniu niż w społeczności otwartej jestobciążona atrybucją, czyli uzasadnianiem zdarzeń i zachowańdysfunkcjami tych osób. Mają one szansę nakreowanie własnego wizerunku niezależnie od wiedzyotoczenia na temat ich niepełnosprawności.Interpersonalne zachowania i emocje, w którychpośredniczą atrybucje (pochwała, nagana, udzieleniepomocy, współczucie i gniew), komunikują pośrednio,jak osoba przejawiająca daną emocję lub zachowaniewyjaśnia wyniki zachowania ocenianej jednostki.Współczucie i pomoc, o którą nie prosiła, komunikująjednostce doznającej niepowodzenia, że osobaoceniająca przypisuje to niepowodzenie brakowi zdolności.Podobnie pochwała po sukcesie komunikuje,że osoba oceniająca przypisuje ten sukces główniewysiłkowi, a nie zdolnościom 34 . Pochwała lub pomocuzyskana w sieci, gdzie nie eksponuje się niepełnosprawności,nabiera wymiaru integracyjnego.Integracja osób niepełnosprawnych w społecznościjest zdeterminowana przez stereotypy. Osobyniepełnosprawne są stereotypizowane – postrzeganeprzez pryzmat rozpowszechnionego przekonania natemat niepełnosprawności. Stereotypizacja, z którąsię spotykają jest sumą różnych stereotypów: indywidualnego,utajonego 35 czy kulturowego.Stereotypy w postrzeganiu społecznym są nieuniknione.Poznawcza skuteczność stereotypów jestna tyle duża, że nikt z nich nie zrezygnuje. Opierającsię na stereotypach zachowuje się w rezerwie energiępoznawczą. Wysiłek poznawczy podejmuje się jedyniew sytuacji wymagającej większej precyzji i trafnościoceny osoby 36 . Stereotypizacja (będąca przecieżpoznawczym uproszczeniem) jest bodaj jeszcze silniejszaw komunikacji sieciowej, gdzie człowiek maświadomość luk informacyjnych. Ma to znaczenie dlabudowania statusu osób niepełnosprawnych w społecznościinternetowej. Z chwilą pojawienia się w sieciosoba decyduje, kiedy i jaką informację o sobie będzieudostępniać. Tym samym ma szansę zbudować swójobraz opierając się na informacjach przyciągającychwspółuczestników społeczności.Jednocześnie stereotypy mogą wywołać u osobyniepełnosprawnej obawę, że swoim zachowaniemmoże ona potwierdzić negatywny stereotyp. I paradoksalnietak się dzieje 37 . Uruchamia się mechanizmsamospełniającej się przepowiedni – oczekiwaniaobserwatora powodują, że osoba zachowuje się zgodniez tymi oczekiwaniami 38 . Zagrożenia tego rodzajunie da się ograniczyć nawet poprzez bardzo starannąautoprezentację w społeczności internetowej.30M. Leary, R.M. Kowalski, Lęk społeczny, GWP, Gdańsk 2001, s. 65.31P. Wallace, Psychologia internetu, PWN, Warszawa 2002.32O. Speck, Niepełnosprawni w społeczeństwie, GWP, Gdańsk 2003, s. 386.33Schematy i przekonania kierują naszym zachowaniem nie przedostając się do naszej świadomości. F. Försterling,Atrybucje, podstawowe teorie, badania i zastosowania, GWP, Gdańsk 2005, s. 27–28.34Tamże, s. 202.35Stereotyp indywidualny to przekonania jednostki na temat właściwości danej grupy. Stereotypizacja utajona tonieuświadomione ślady minionych doświadczeń , które mogą wpływać na spostrzeganie innych ludzi. T.D. Nelson,dz. cyt., s. 123.36Tamże, s. 64.37C. N. Macrae, Ch. Stangor, M. Hewstone, Stereotypy i uprzedzenia, najnowsze ujęcie, GWP, Gdańsk 1999, s. 137–141;70–71. T. D. Nelson, dz. cyt., s. 335.38Tamże, s. 335.kwiecień 2007 55


e-edukacja w krajuTerapeutyczne funkcje autoprezentacjiosób niepełnosprawnychSamotność jest szczególnym przypadkiem społecznegoniepowodzenia i często dotyka ona osobyniepełnosprawne. Atrybucje (wymyślone przyczyny)samotności wpływają na podejmowane (lub niepodejmowane)formy aktywności 39 . W warunkach kontaktuzapośredniczonego przez internet atrybucje zmienne(najczęściej czynniki zewnętrzne) i atrybucje stałe(czynniki wewnętrzne, dysfunkcja) słabną, w większymstopniu poddają się modelowaniu. Zgodniez „hipotezą kontaktu”, sam kontakt dwóch osóbprowadzi do osłabienia uprzedzeń i stereotypizacji 40 .Oznacza to, że aktywność społeczna w sieci jest dlaosób niepełnosprawnych wartością samą w sobiei otwiera szansę na stworzenie możliwości zaistnieniaw środowisku otwartym.Wiele osób ograniczonych świadomością niedostatkówfizycznych chciałoby się wcielić w bardziejsatysfakcjonujące postaci. Uczestnik społecznościsieciowych historię o sobie opowiada we fragmentachróżnym osobom, w różnych chwilach wirtualnegospotkania. Sięga w tej opowieści wstecz, tym samymprzetwarza po raz kolejny zdarzenia ze swojego życia.Jest to autonarracja, którą każdy prowadzi na co dzieńna swój użytek, tu z konieczności tworząc ją na użytekodbiorców – współuczestników społeczności wirtualnej.Autonarracja jest świadomym przetwarzaniemwłasnej historii. Wpływa ona na zachowanie i samoocenęosoby, pozwala zrozumieć samego siebie, swojąsytuację, motywy, emocje, decyzje, działania i ichefekty – formuje się narracyjna tożsamość osoby 41 .Konieczność konstruowania własnego obrazu dlapotrzeb społeczności wspomaga samozrozumienie,które wsparte akceptacją wirtualnego rozmówcy,może stanowić dobrą drogę do budowania własnejstabilnej samooceny i lepszego obrazu siebie.Komunikacja interpersonalna w środowisku edukacyjnym,gdzie ludzi łączą podobne zainteresowaniai cele, jest szczególnie atrakcyjna. Pozwala to osobomniepełnosprawnym na kontakt z ludźmi pomimo barierprzestrzennych. W ten sposób dla dużej grupyludzi o podwyższonym poziomie lęku przed kontaktemosobistym oraz dla ludzi, którzy ze względu naograniczenia fizyczne (niepełnosprawność ruchowa)nie mogą tego kontaktu zorganizować, komunikacjapośrednia stanowi najlepszą możliwość przezwyciężeniatrudności fizycznych lub psychicznych.PodsumowaniePragnienie posiadania dobrego wyobrażenia o sobie,potwierdzonego przez innych, jest powszechnąmotywacją społeczną. Ujawnianie siebie w komunikacjijest najpowszechniejszą techniką autoprezentacyjnąi służy również zmniejszeniu napięcia interpersonalnegomiędzy rozmówcami. Ujawnianie siebie na ogółw mniejszym stopniu zależy od skłonności osoby,a w większym stopniu od sytuacji, w której się znajduje42 . W edukacyjnym środowisku sieciowym możliwośćkreowania własnego wizerunku powoduje, że osobyniepełnosprawne mają szansę przezwyciężyć uprzedzenia,zmniejszyć presję stereotypizacji i ujawniając zasobyosobiste zaistnieć w pełni swoich wartości. Pozwala tow pewnym stopniu zmniejszyć skutki uproszczonegoi schematycznego postrzegania społecznego.BibliografiaJ. Amodeo, K. Wentworth, Odsłaniająca siebie komunikacja,[w:] J. Stewart (red.), Mosty zamiast murów, podręcznikkomunikacji interpersonalnej, Wydawnictwo Naukowe PWN,Warszawa 2003.M. Argyle, Psychologia stosunków międzyludzkich, PWN,Warszawa 1991.E. Aronson, T.D. Wilson, R.M. Akert, Psychologia społeczna,serce i umysł, Zysk i s-ka, Poznań 1997.G.C. Clore, Dlaczego przeżywamy emocje, [w:] P. Ekman,R.J. Davidson (red.), Natura emocji, GWP, Gdańsk 1998.W. Domachowski, Przewodnik po psychologii społecznej,Wydawnictwo Naukowe PWN S.A., Warszawa 1998.J. Fast, To, co widzisz, nie jest tym, co otrzymujesz, [w:] J.Stewart (red.), Mosty zamiast murów, podręcznik komunikacjiinterpersonalnej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa2003.F. Försterling, Atrybucje, podstawowe teorie, badania i zastosowania,GWP, Gdańsk 2005.D.T. Kenrick, S.L. Neuberg, R.B. Cialdini, Psychologiaspołeczna, GWP, Gdańsk 2002.M.L. Knapp, J.A. Hall, Komunikacja niewerbalna w interakcjachmiędzyludzkich, Wydawnictwo Astrum, Wrocław2000.M. Leary, Wywieranie wrażenia na innych, o sztuce autoprezentacji,GWP, Gdańsk 2004.M. Leary, R.M. Kowalski, Lęk społeczny, GWP, Gdańsk2001.C.N. Macrae, Ch. Stangor, M. Hewstone, Stereotypyi uprzedzenia, najnowsze ujęcie, GWP, Gdańsk 1999.T.D. Nelson, Psychologia uprzedzeń, GWP, Gdańsk2002.H. Retter, Komunikacja codzienna w pedagogice, GWP,Gdańsk 2005.O. Speck, Niepełnosprawni w społeczeństwie, GWP, Gdańsk2003.M. Synder, W.B. Swann, Behavioral confirmation in socialinteractions: from social perception to social reality, „Journal ofExperimental Social Psychology” 1978, nr 14.J. Trzebiński, Narracja jako sposób rozumienia świata,GWP, Gdańsk 2002.P. Wallace, Psychologia internetu, PWN, Warszawa 2002.B. Wojciszke, Człowiek wśród ludzi. Zarys psychologii społecznej,Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2004.39F. Försterling, dz. cyt., s. 147.40T. D. Nelson, dz. cyt., s. 335.41J. Trzebiński, Narracja jako sposób rozumienia świata, GWP, Gdańsk 2002.42J. Amodeo, K. Wentworth, Odsłaniająca siebie komunikacja, [w:] J. Stewart (red.), Mosty zamiast murów, podręcznikkomunikacji interpersonalnej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 259–266.56 e-mentor nr 2 (19)


Problem plagiatowaniaw szkolnictwie wyższymCharakterystyka elektronicznegosystemu antyplagiatowegoSebastian KawczyńskiProblem plagiatowania prac dyplomowych pojawia sięw mediach regularnie, zwłaszcza w ciągu kilku ostatnichlat. Nie chodzi tu tylko o środowiskową prasę akademicką,lecz także ogólnopolską. Pisały o nim zarówno największedzienniki, w tym także ukazujący się stosunkowo niedługo„Dziennik”, jak i wszystkie liczące się tygodniki („Newsweek”,„Wprost”, „Polityka”, „Przegląd”), wielokrotniepoświęcały audycje liczne stacje radiowe, dyskutowanoo nim w programach telewizyjnych. Czy zainteresowanieto znajduje uzasadnienie w rzeczywistości, czy jest raczejefektem typowego dla mediów poszukiwania tematówo zabarwieniu sensacyjnym? A może, w odniesieniudo rzeczywistego stanu rzeczy, analiza zjawiska, jakadokonała się w mediach, jest wciąż za płytka i opiniapubliczna nie poznała jeszcze jego prawdziwego obrazu?W niniejszym opracowaniu, które ma również charakterprezentacji elektronicznego systemu antyplagiatowegoPLAGIAT.PL, zostanie podjęta próba udzielenia odpowiedzina te pytania.Na wstępie warto sprecyzować, o czym właściwiejest mowa. Jest to tym ważniejsze, że wraz ze wzrostemliczby publikacji dotyczących problemu, rośnieszum informacyjny, w którym gubią się znaczeniasłów. Terminem „plagiatowanie” (plagiarism), w kontekściesytuacji w szkolnictwie wyższym, określa siępowszechnie nie tylko zjawiska pasujące do definicjisłownikowej, a więc ściśle rozumiane przypisywaniesobie autorstwa twórczości innej osoby, lecz takżeszereg innych praktyk, związanych z nieuczciwymwykorzystywaniem cudzego dorobku. Do najczęstszychform plagiatowania w tym właśnie szerokimznaczeniu należą:• tzw. kryptocytaty w pracach studentów (fragmentytekstów autorstwa innych osób, którezostały umieszczone w tekście bez stosownychoznaczeń, a więc imitują teksty autorskie);• przedstawianie jako własnych prac kupionych,ściągniętych z internetu lub napisanych na zamówienie;• umieszczanie we własnej pracy fragmentówtekstów innego autorstwa z nieprecyzyjnymi odnośnikami,umieszczonymi w sposób uniemożliwiającywłaściwą ocenę zakresu wykorzystaniawspomnianych tekstów.Na pierwszy rzut oka wydaje się, że są to zwykłeproblemy, jakie towarzyszą edukacji szkolnej od momentupowstania – wiadomo przecież powszechnie,że ściąganie jest tak stare jak sama szkoła. Nowe są,być może, formy, wynikające z aktualnego kontekstutechnologicznego, ale nie sama istota zjawiska. Takiestanowisko, mimo pozorów słuszności, jest jednakfałszywe, a wynikające z niego krzepiące przekonanie,że sytuacja znajduje się pod kontrolą – niestetyzłudne. Wiele wskazuje na to, że w obecnej sytuacjiznaczna część wymagań stawianych studentom przezsystem edukacyjny jest w praktyce niemożliwa dowyegzekwowania, a co za tym idzie – system ocenypracy i osiągnięć studenta jest dysfunkcyjny, nie spełniaswoich zadań.Problemy z weryfikacją pracy studentaPodstawową trudność sprawia ocena samodzielnościprzygotowywania tekstów, zarówno prac dyplomowych– co ze względu na ich wagę ma szczególneznaczenie – jak i wszystkich innych. W związku z wynikającymz postępu informatyzacji faktem, że niemalwszystkie teksty przygotowywane są za pomocą elektronicznychedytorów (typu MS Word lub Open OfficeWriter) i powszechnym wśród studentów dostępemdo internetu, wymaganie, które miało sens jeszczew I połowie XX wieku, jest dziś zupełnie oderwaneod rzeczywistości. Kiedy pięćdziesiąt lat temu ktośchciał umieszczać w swoim tekście kryptocytaty, musiałznaleźć odpowiednie teksty w bibliotece, co jestsiłą rzeczy czasochłonne. Musiał poświęcić równieżtrochę pracy na samo przepisanie tekstu. Operacje tezajmowały oczywiście mniej czasu niż samodzielneprzygotowanie pracy, ale różnica nie była ogromna.Także plan kupienia gotowej pracy nie był tak łatwydo zrealizowania jak dziś, chociażby ze względu nabrak dostępu do informacji o tym, gdzie powstająprace na dany temat. Poza tym atmosfera związanaz takimi poszukiwaniami i ewentualnym zakupemmusiała się kojarzyć z filmem kryminalnym, co z pewnościąbyło odstręczające. Z różnych też powodównie działały wówczas firmy zajmujące się pisaniemprac na zamówienie, więc ta droga do obejścia wymagaństawianych przez system szkolny równieżkwiecień 2007 57


e-biznesbyła zamknięta. Trudności te stanowiły najprawdopodobniejwystarczającą zaporę, niedopuszczającą,by opisywane zjawiska wydostały się poza marginesżycia akademickiego.Pułapki nowoczesnościRysunek 1. Obieg prac dyplomowychW dzisiejszych czasach wszystkie opisane wyżejtrudności zniknęły. Nie trzeba pracowicie przeszukiwaćkatalogów bibliotecznych w poszukiwaniuodpowiedniej literatury, a w każdym razie można nato poświęcić znacznie mniej czasu niż kiedyś – oknowyszukiwarki internetowej skutecznie zastępuje drukowanekarty katalogowe. Prace powstają w postacielektronicznej – umieszczanie w nich obszernychpartii tekstu metodą „kopiuj-wklej” zajmuje sekundy,najwyżej minuty. Dzięki internetowi zdobycietekstów pisanych przez studentów na wiele różnychtematów nie nastręcza większych problemów – dziękispecjalnie stworzonym w tych celach serwisom internetowymwymiana gotowych opracowań funkcjonujeznacznie lepiej niż wymiana informacji naukowej.Polska nauka do dziś nie dysponuje systemem informatycznymumożliwiającym sprawdzenie, jakie pracemagisterskie i doktorskie powstają na seminariachw jednostkach naukowo-badawczych. Rynek handlupracami i pisania prac na zamówienie jest bardzodobrze rozwinięty – zapytanie wyszukiwarki Googleo frazę: „kupię pracę magisterską” przynosi ponad 150tys. trafień (wynik z czerwca 2006 r., gdy w związkuz trwającą sesją popyt na teksty był stosunkowo wysoki).Witryny firm świadczących tego rodzaju „usługi”dowodzą, że jest to rynek konkurencyjny, na którymtrwa walka o klienta. Ceny prac, wynoszące od 300 złza licencjat i od 500 zł za pracę magisterską, są na tyleniskie, że na ich zakup może sobie pozwolić większośćstudentów. Oczywiście rynek ten nie ogranicza sięwyłącznie do prac dyplomowych – zamówić można artykuł,pracę semestralną, roczną, seminaryjną, a takżeopracowanie maturalne czy wypracowanie szkolne.Likwidacja pracnie likwiduje problemuWarto w tym kontekście poświęcić kilka zdańnagłośnionej ostatnio koncepcji likwidacji prac dyplomowych.Jednym z argumentów ją uzasadniającychjest rzekoma likwidacja problemu plagiatowania, doktórej to rozwiązanie miałoby doprowadzić. Poniższykomentarz będzie dotyczył wyłącznie tego aspektusprawy – autor nie uzurpuje sobie kompetencjipozwalających ocenić, jakie są walory dydaktycznenapisania pracy dyplomowej i czy warto z nich rezygnować.Należy wyraźnie stwierdzić, że stałoby siętak wyłącznie w sytuacji, w której zrezygnowano byz zadawania studentom zadań polegających na pisaniujakichkolwiek prac, co nawet najśmielszym reformatoromsystemu edukacji wydaje się niemożliwe. Jestoczywiste, że krótsze teksty, niezależnie od tego,czego dotyczą, znacznie łatwiej jest splagiatować.W tym świetle koncepcja ta robi wrażenie działaniapozornego – jeśli problem nie będzie dotyczył pracdyplomowych, jego ranga będzie mniejsza, a więcprzestanie być zauważany. Jej autorom ewidentnieprzyświeca zasada omijania problemu – ponieważsystem edukacyjny nie potrafi sobie poradzić z plagiatowaniemchroniąc teksty prac i lepiej kontrolującstudentów, proponują zlikwidowanie przysparzającegotylu kłopotów obowiązku, nawet jeśli doprowadzito tylko do ukrycia, a nie rozwiązania problemu.Podsumowując – w sytuacji, gdy w internecie krążymasa tekstów na różne tematy, będących częstoprzedmiotami prac licencjackich i magisterskich, gdybez trudu można je kupić w serwisach aukcyjnych,zamówić za kilkaset złotych w jednej z setek firmreklamujących się w internecie lub odnaleźć w jednejz wielu płatnych baz materiałów,zdobycie tekstu pracy jestwyjątkowo łatwe. Ponadtouniknięcie konieczności napisaniajej samodzielnie wydajesię mało ryzykowne. Nawetwnikliwi promotorzy mogązostać oszukani, nie będącw stanie wykryć zapożyczeńz tekstów, których nigdy nieczytali, a których autorami sąinni studenci, a więc nie różniąsię one poziomem od tego, comogli napisać ich podopieczni.Wiele wskazuje na to, że tanieformalna baza tekstów jestco roku zasilana kolejnymi,właśnie obronionymi, pracami,które w czasie kolejnej faliobron w całości lub we fragmentachtrafiają na uczelniew całym kraju (gdyby nie to,ich ceny w serwisach piszących58 e-mentor nr 2 (19)


Problem plagiatowania w szkolnictwie wyższym...prace na zamówienie nie mogłyby być tak niskie – to,że ktoś naprawdę pisze od początku do końca pracęmagisterską za 500 zł, wydaje się nieprawdopodobne).W efekcie znaczna część tekstów prac bronionych coroku na polskich uczelniach składa się w jakiejś częściz tych samych od lat fragmentów, kompilowanych naróżne sposoby.Przeraża skala zjawiskaJak dotąd nikt nie badał systematycznie skali zjawiska.Jeśli wygląda ona podobnie, jak na zachodzieEuropy, niesamodzielnych jest około 25% prac dyplomowych(tak mówią statystyki brytyjskie z roku 2005).Nie ma powodu, by sądzić, że sytuacja w Polsce jestlepsza, a może być nawet gorsza, jeśli wziąć pod uwagęznacznie większy niż u nas nacisk, jaki mentalnośćanglosaska kładzie na potępienie ściągania. Wartoteż brać pod uwagę prognozy mówiące, że zjawiskobędzie z czasem narastać. Wciąż jeszcze dla każdegokolejnego pokolenia młodych ludzi internet jestłatwiej dostępny i używany jako coraz bardziej oczywisteźródło zdobywania wiedzy. Niezbadane jeszczedokładnie zjawisko, określane jako googlification of themind, które coraz powszechniej dotyka młodych ludziw rozwiniętej gospodarczo części globu, polega takżena bezrefleksyjnym i wyjątkowo częstym stosowaniumetody „kopiuj-wklej”, w bardzo wielu sytuacjach,związanych także, a może nawet przede wszystkim,z nauką w szkole. Co ciekawe, wiele wskazuje na to,że znaczny odsetek młodych ludzi popełnia taki czynnieświadomie, sądząc, że kompilowanie tekstów przypomocy wyszukiwarek internetowych jest właśnietym, czego oczekuje od nich nauczyciel (dotyczy tooczywiście edukacji na niższych szczeblach niż uniwersytet).Prawdopodobnie jest też tak, że właśnietaki sposób wykonania zadania jest jedynym, na jakiich stać – uczniowie wiedzą, że nie jest właściweściągnięcie wypracowania w całości ze strony typuściąga.pl, ale już przygotowanie jej na podstawie wieluznalezionych w internecie „źródeł” wydaje się w pełnidopuszczalne. Umiejętność „pisania samemu” wydajesię zanikać. Szkoła nie potrafi jej wykształcić m.in.ze względu na dysfunkcyjny system ewaluacji pracyuczniów (większość tego typu nadużyć jest przecieżniewykrywalna). Być może opisywane tu zmiany mentalnesą nieuniknioną konsekwencję postępu technologicznego– fakt, że zachodzą one za jego sprawą,nie podlega dyskusji – nie zmienia to jednak sytuacji,w jakiej znalazł się system szkolny i nie zwalnia nasod troski o poprawę jego kondycji.Konieczność zdecydowanych działańJakie wnioski można wyciągnąć z takiej diagnozy sytuacji?Wydaje się, że należałoby podjąć działania w dwukierunkach, z jednej strony starając się dostosowaćwymagania i system oceniania do nowych warunków,a z drugiej – podejmując kroki mające na celu uszczelnienieistniejącego systemu, prowadzące do urealnienia„sztucznych” wymagań i sposobów oceny.Na czym mogłoby polegać dostosowanie wymagańdo nowej sytuacji technologicznej? Przede wszystkimnależy sobie uświadomić, że w istocie zadanie samodzielnegonapisania pracy różni się dziś od tego,czym było kilkanaście lat temu. W wielu wypadkachważna część pracy, jaką miał wykonać student, rzutującaw istotny sposób na jej ocenę, polegała nasamodzielnym zebraniu i wykorzystaniu dostępnejliteratury. Dzisiaj, gdy w coraz większym stopniuo powodzeniu wykonania tego zadania decyduje nieerudycja studenta, a umiejętność posługiwania sięnarzędziami wyszukującymi, wymaganie to straciło naaktualności. Być może warto zastanowić się nad świadomymi wyraźnym odstąpieniem od niego? Bardzoważną sprawą jest też takie przekształcenie systemuoceniania, by zachęcał on do wybierania oczekiwanychprzez system edukacyjny dróg postępowania. Gdybynp. nagradzać studentów za umiejętne posługiwaniesię literaturą (idzie tu również o teksty znajdującesię w zasobach internetu), to zamiast stosowaćkryptocytaty, które są trudne do wykrycia i stanowiąz naszego punktu widzenia problem, ujawnialiby oniźródła, z których korzystali. Takie przeformułowaniewymagań miałoby także tę zaletę, że promowałobyerudycję i zachęcało do pogłębiania znajomości tekstówna tematy pokrewne problemowi opisywanemuw pracy. W dokonywaniu takiej oceny mogłoby pomócnp. oprogramowanie działające na bardzo podobnejzasadzie, jak system antyplagiatowy.Działanie przeciwko społeczeństwuBardzo istotną sprawą jest również podkreślaniemoralnego wymiaru plagiatowania. Chodzi tu nietylko o to, że studenci omijający wymagania tak naprawdęszkodzą przede wszystkim sobie, bo na ogółfałszywi magistrowie wiedzą i potrafią mniej niż ci,którzy napisali prace samodzielnie. Szkodzą takżespołeczeństwu, gdyż fałszywi, gorzej wykształcenimagistrowie, pracują w naszych firmach, obsługująnas w urzędach, uczą nasze dzieci i strach pomyśleć,co jeszcze robią, obniżając w każdym wypadku jakośćnaszego życia społecznego. Wreszcie – i to jest chybanajmniej znany w środowisku akademickim aspektsprawy – krzywdzą uczciwych studentów, którzy sączęsto oceniani gorzej niż oszuści. Nie raz możnajuż było usłyszeć o osobach, które otrzymały bardzodobrą ocenę za pracę napisaną na zamówienie (zakupzajął dwa dni, ze wszystkimi formalnościami), podczasgdy ich znajomi za pracę, nad którą ślęczeli kilka miesięcy,otrzymywali tylko ocenę dobrą. Jest to sytuacjaze wszech miar demoralizująca, zwłaszcza biorąc poduwagę, że uczestniczą w niej osoby, które wkraczająw ten sposób w życie zawodowe.Ogólnopolski system antyplagiatowyWydaje się jednak, że największe znaczenie dlapoprawy sytuacji mogłoby mieć objęcie możliwiedużej części systemu szkolnictwa wyższego szczelnymii skutecznymi procedurami antyplagiatowymi.kwiecień 2007 59


e-biznesPowinny one umożliwiać kontrolę i – przede wszystkim– ochronę przed ponownym wykorzystaniemwszystkich prac pisemnych, jakie zostały zaliczone(lub obronione) przez studentów (warto wyraźniezaznaczyć, że nie powinno to dotyczyć wyłącznie pracdyplomowych). Takie rozwiązanie przecięłoby nielegalnyobieg tekstów – prac raz oddanych nie możnabyłoby bezkarnie ponownie wykorzystać, dzięki czemuich ceny w serwisach piszących na zamówieniewzrosłyby znacznie, co uczyniłoby proceder zamawianiaprac zjawiskiem rzeczywiście marginalnym.Taka ochrona byłaby oczywiście możliwa wyłączniew oparciu o elektroniczny system antyplagiatowy.Przykładem takiego systemu jest Plagiat.pl.System Plagiat.pl powstał w połowie roku 2002,a od końca 2003 zaczął być wykorzystywany przezpolskie uczelnie jako system antyplagiatowy. Dziśz serwisem współpracuje czterdzieści pięć polskichuczelni wyższych (ich na bieżąco aktualizowana listajest dostępna na stronie www.plagiat.pl), z którychsiedemnaście przystąpiło do założenia wspólnej bazyprac, tworząc zalążek ogólnopolskiego systemu antyplagiatowego,osiemnaście chroni za pomocą systemuwszystkie prace dyplomowe powstające na uczelniach,a dalsze sześć – robi to w pewnym zakresie. Do bazydanych systemu trafiło jak dotąd ok. 150 tys. praci liczba ta wzrasta z każdym tygodniem.Jak działa system Plagiat.plSystem Plagiat.pl jest programem komputerowymsłużącym do porównywania dokumentówtekstowych. System został skonstruowany w takisposób, żeby można było dostosować go łatwo dostruktury uczelni i realiów panujących w szkolnictwiewyższym. Jego zaletą jest niska cena – rocznykoszt korzystania z systemu waha się od kilku dokilkudziesięciu (jednak nie więcej, niż czterdziestu)tysięcy złotych i zależy od liczby dokumentówsprawdzanych i chronionych za pomocą systemu.Usługa porównywania dokumentów udostępnianajest w modelu ASP (przetwarzanie danych odbywasię na serwerze dostawcy usługi; zadanie użytkownikapolega na wprowadzeniu dokumentu doanalizy), dzięki czemu korzystanie z systemu niewymaga kosztownych zakupów sprzętu i wydatkówna administrowanie serwerami. Wytypowani przezwładze uczelni operatorzy systemu otrzymują indywidualnekonta zabezpieczone hasłem, dostępneprzez internet (logowanie na stronie www.plagiat.pl), umożliwiające komunikację z systemem (zgłaszaniedokumentów do analizy, zapoznawanie sięz Raportami). Brak ograniczeń liczby zakładanychkont oraz struktura systemu zakładająca elastyczny,wewnętrzny podział przyznanego uczelni limituRysunek 2. Droga pracy dyplomowej w procedurze antyplagiatowej60 e-mentor nr 2 (19)


Problem plagiatowania w szkolnictwie wyższym...prac do sprawdzenia na jednostki uczelni, umożliwiałatwe dostosowanie go do struktury uczelni,co z kolei pozwala uczynić kontrolę antyplagiatowączęścią procedury kwalifikowania pracy do obrony(w przypadku prac dyplomowych) bądź zaliczenia(w przypadku pozostałych prac).W wyniku działania systemu powstają tzw. Raportypodobieństwa, zawierające następujące informacje:• współczynniki podobieństwa, określająceprocentowo, jaka część testowanego tekstu,liczona w liczbie słów, jest tożsama z fragmentamitekstów znajdujących się w bazie danychi zasobach internetu (przy wyliczeniu zwykłegowspółczynnika, system bierze pod uwagęwszystkie zidentyfikowane fragmenty, w przypadkuwspółczynnika podobieństwa 2, wyłączniefragmenty, których objętość przekracza limitustalony przez uczelnianego administratorasystemu; wprowadzono go w celu uniknięciuniedogodności związanej z nadwrażliwościąsystemu na krótkie, konwencjonalne frazy, należącedo języka danej dziedziny wiedzy);• listę źródeł, w których odnaleziono fragmentytekstów identyczne z testowanym tekstem (sąto zarówno adresy stron internetowych, jak i informacjeo pracach z bazy danych systemu);• tekst dokumentu z oznaczeniem fragmentówzidentyfikowanych jako tożsame z fragmentamitekstów z bazy danych i zasobów internetu.System umożliwia otwarcie w nowym oknieprzeglądarki każdej strony internetowej będącejdomniemanym źródłem zapożyczeń.Zadaniem programu jest udostępnienie użytkownikowidanych umożliwiających stwierdzenie, czyw badanym dokumencie doszło do wykorzystaniainnych tekstów z naruszeniem autorstwa. Programnie dokonuje takiej oceny. Raport podobieństwa samw sobie jej nie zawiera, do jej wydania koniecznejest zinterpretowanie go przez kompetentną osobę.System udostępnia liczne udogodnienia ułatwiająceinterpretację Raportu podobieństwa, do którychnależą:– informacje o liczbie słów znajdujących się wefragmentach identycznych z potencjalnymźródłem zapożyczeń oraz o liczbie tych fragmentów,– lista dziesięciu najdłuższych fragmentów zidentyfikowanychprzez system jako podobne,– możliwość łatwego odnajdywania, dzięki zaznaczeniuodrębnym kolorem, każdego z dziesięciunajdłuższych fragmentów oraz wszystkich fragmentówodnalezionych w jednym potencjalnymźródle zapożyczeń.Dzięki tym funkcjonalnościom system umożliwiasprawne dokonanie szybkiej oceny, czy dany Raportpodobieństwa wymaga dogłębnej analizy. Wstępnejinterpretacji Raportu podobieństwa mogą dokonać, poprzeszkoleniu przez trenerów z serwisu Plagiat.pl,pracownicy administracyjni uczelni, nieposiadającykompetencji merytorycznych niezbędnych do dokonaniawłaściwej oceny tekstu. Dzięki temu selekcja pracdo ostatecznej analizy działa właściwie, a promotorzynie muszą ponosić znacznych nakładów czasu związanychz funkcjonowaniem systemu.W chwili obecnej system porównuje badane dokumentyz następującymi bazami tekstów:– zasoby internetu,– wewnętrzna baza danych uczelni, zawierającadokumenty wprowadzone do systemu z kontautoryzowanych przez uczelnię,– wewnętrzne bazy danych innych uczelni. Systemumożliwia rozszerzenie zakresu porównywaniao bazy innych uczelni współpracującychz serwisem. Warunkiem uzyskania dostępudo baz innych uczelni, jest udostępnienie imwłasnej bazy. Z formalnego punktu widzeniawymaga to złożenia na ręce Zarządu Plagiat.plSp. z o.o. odpowiedniego oświadczenia. Samoudostępnienie baz odbywa się pod pełną kontroląuczelni (opcja ta jest dostępna w konsoliUczelnianego Administratora Serwisu).Sprawą równie ważną jak rozwiązanie informatyczneprzeciwdziałające plagiatowaniu, jestwłaściwa procedura, określająca zasady jego wykorzystywaniaw uczelni. W wyniku doświadczeń zdobytychw trakcie kilku lat funkcjonowania systemui współpracy z kilkudziesięcioma szkołami wyższymi,opracowano katalog zasad, na jakich powinna sięona opierać. Zgodnie z przedstawionymi wyżej postulatami,uwzględniono w niej nie tylko czynnikipragmatyczne, jak dążenie do nadania jej cech skutecznościi szczelności, lecz także jej wpływ na świadomośćmoralną społeczności akademickiej – stądz jednej strony procedury odwoławcze, a z drugiejpostulat dostosowania się do Ustawy o szkolnictwiewyższym w zakresie karania plagiatorów oraz wymógpublicznego udostępniania raportów dotyczącychskali zjawiska. Oto skrótowe przedstawienie zasadprocedury:1. Każdy student składa oświadczenie dotyczącezgodności pracy w wersji drukowanej z plikiemelektronicznym przeznaczonym do sprawdzeniaw systemie antyplagiatowym;2. Władze uczelni informują społeczność akademickąo istnieniu i zasadach procedury antyplagiatowej;3. Wszystkie prace dyplomowe (opcjonalnie – takżeprace innego rodzaju) są poddawane sprawdzeniuprzez system antyplagiatowy:3.1. wszystkie prace zostają poddane kontroliz punktu widzenia kryteriów procedury antyplagiatowej,3.2. wszystkie prace uznane za spełniające kryteriaprocedury antyplagiatowej zostają dodane dobazy danych systemu,3.3. raporty podobieństwa dotyczące wszystkichprac niespełniających kryteriów proceduryantyplagiatowej zostają ocenione przez promotorów,3.4. wszystkie prace, które po analizie Raportupodobieństwa uznane zostały za napisane samodzielnie,zostają dodane do bazy danychsystemu,kwiecień 2007 61


e-biznes3.5. wszystkie prace, które po analizie Raportupodobieństwa uznane zostały za napisaneniesamodzielnie, zostają odrzucone (studencinie mogą ich obronić/zaliczyć) i nie zostająwprowadzone do bazy danych systemu;4. Kryteria procedury antyplagiatowej dotycząceoceny Raportu podobieństwa są tak skonstruowane,by w pełni wykorzystać zawartość generowanegoprzez system Raportu podobieństwa z punktu widzeniaoceny, czy praca została napisana samodzielnie;5. W każdym przypadku, w którym w pracy stanowiącejpodstawę nadania tytułu zawodowegoosoba ubiegająca się o ten tytuł przypisała sobieautorstwo istotnego fragmentu lub innych elementówcudzego utworu, stosuje się procedurępostępowania wyjaśniającego, opisaną w Ustawiez dnia 27 lipca 2005 Prawo o szkolnictwie wyższym,§§ 215-225;6. Pracownicy uczelni mający dostęp do danych przechowywanychw systemie Plagiat.pl są formalniezobowiązani do zachowywania ich w tajemnicy;7. Uczelnia monitoruje funkcjonowanie systemu.Uczelniany administrator systemu Plagiat.pl co rokuprzedstawia władzom uczelni statystyki dotyczącefunkcjonowania systemu Plagiat.pl, zawierające (dlakażdego typu prac):– liczbę prac sprawdzonych przy użyciu systemu,– liczbę prac poddanych szczegółowej analizie,– liczbę prac zakwestionowanych.Oparty na powyższych statystykach raportz funkcjonowania systemu Plagiat.pl i proceduryantyplagiatowej jest dostępny publicznie, w szczególnościdla wszystkich członków społecznościakademickiej.PodsumowanieJakkolwiek zarówno elektroniczny system antyplagiatowy,którego przykładem jest Plagiat.pl,jak i procedura antyplagiatowa oparta na zasadachpodobnych do wypracowanych przez Plagiat.pl Sp.z o.o. nie są z pewnością wystarczającymi środkamido rozwiązania problemu plagiatowania w polskimszkolnictwie wyższym, to wydaje się, że nie da sięopanować, ani nawet znacznie ograniczyć zjawiskskładających się na ten proceder bez ich zastosowania.Wszystkie inne ważne i potrzebne działanianie będą skuteczne, jeśli pozbawi się je wsparciaw postaci systemowych rozwiązań w rodzaju opisanychpowyżej.Autor jest Prezesem Zarządu Plagiat.pl Sp. z o.o., posiadającejinternetowy serwis antyplagiatowy Plagiat.pl,tworzącej ogólnopolski system antyplagiatowy dla uczelniwyższych.PolecamyWitold ChmielarzSystemy biznesuelektronicznegoDifin, Warszawa 2007Problematyka wykorzystaniaw gospodarce nowoczesnychsystemów elektronicznegobiznesu staje się coraz częściejobiektem badań naukowych.Oparta na długoletnichbadaniach, książka prof.Witolda Stefana Chmielarzaprzedstawia warunki powstania,rozwój i funkcjonowanieusług elektronicznego biznesu w relacjach międzyfirmami oraz pomiędzy firmą a indywidualnymiklientami. Pokazuje korzyści i przeciwwskazania dostosowania elektronicznego biznesu w praktyce.Autor dogłębnie analizuje też narzędzia marketinguinternetowego i otoczenie elektronicznego biznesuw postaci systemów elektronicznej administracjipublicznej. W książce pominięto natomiast kwestiezwiązane z elektroniczną bankowością i finansami.Część teoretyczną uzupełniają wskazówki praktyczne,jak budować elektroniczny biznes i jakie może onmieć zastosowania w różnych branżach elektronicznejgospodarki. Książka dostępna na stronach wydawcy:http://www.difin.pl/Ogólnopolska Konferencja NaukowaSpołeczeństwo i gospodarka w Europie XXI wieku11 maja 2007 r., WrocławProcesy integracji i globalizacji oraz demokratyzacjiżycia prowadzą do powstawania sprzeczności międzyekonomicznymi i społecznymi kryteriami działania wewspółczesnej gospodarce rynkowej. Staje się to podstawąistotnych zróżnicowań występujących w Europiezarówno wśród krajów Unii Europejskiej, jak i pozajej obszarem. Świadomość wagi skutków tych zróżnicowańdla rozwoju Europy oraz gospodarki światowejuzasadnia potrzebę podjęcia tej problematyki,zwłaszcza w kontekście upowszechniania najlepszychpraktyk i sprawdzonych wzorców działania.Katedra Ekonomii i Katedra Europeistyki WyższejSzkoły Handlowej we Wrocławiu organizuje ogólnopolskąkonferencję naukową poświęconą tym zagadnieniom,a zatytułowaną Społeczeństwo i gospodarka wEuropie w XXI wieku. Poruszane na konferencji zagadnieniabędą skupiały się na kwestiach najistotniejszychdla rozwoju społeczeństwa i gospodarki Europy.Zasadnicze tematy, na których skupią się uczestnicykonferencji to: rozwój społeczeństwa obywatelskiego,wyzwania gospodarki opartej na wiedzy, państwow gospodarce, prawo i polityka konkurencji.Więcej informacji na:http://www.handlowa.eu/refreshMenuFL.do?location=/konf/stronaGlowna.jsp&menuName=konf62 e-mentor nr 2 (19)


Zarządzanie zaufaniemw organizacjach wirtualnych – recenzja 1Maria AluchnaWspółczesny świat zarządzania jest interpretowanyi analizowany przez bardzo wielupraktyków i teoretyków przy zastosowaniuróżnych, niekiedy przeciwstawnych sobiepodejść. Doradcy i badacze oferują bardzoróżnorodne interpretacje otaczającej nasrzeczywistości oraz przygotowują zestawyporad dla firm, które mają zapewnić im sukcesna konkurencyjnym rynku. Choć autorzy tychporad często prezentują zupełnie odmienneopinie, w jednej kwestii – wydaje się – sązgodni. Większość z nich podziela bowiemzdanie, iż współczesne tempo życia wrazz zasięgiem i kierunkiem zmian jest bezprecedensowew skali rozwoju ludzkości orazże taki stan stanowi niewątpliwe wyzwaniedla badań i analiz. Właśnie w nurcie nowych,innowacyjnych podejść należy umieścić publikacjęautorstwa Wiesława Grudzewskiego,Ireny Hejduk, Anny Sankowskiej i Moniki Wańtuchowicz pt.:Zarządzanie zaufaniem w organizacjach wirtualnych, podejmującąniezwykle interesujący, choć trudny i złożony problem zapewnianiapoziomu bezpieczeństwa oraz zaufania między podmiotamii osobami działającymi w gospodarce sieciowej.Dążenia przedsiębiorstw do wzrostu efektywności swojegodziałania oraz rozwój gospodarek w kierunku większejwymiany informacji, współzależności i interakcji obecnychpodmiotów skutkują tworzeniem systemów opartych na sieci.W efekcie zasadniczej zmianie ulegają struktury organizacyjne– w miejsce hierarchicznych schematów pojawiają się elastyczneorganizacje wirtualne o różnej zależności i sile więziorganizacyjnych. Rozwój przedsiębiorstw w oparciu o nowestruktury organizacyjne stanowi wielkie wyzwanie dla zarządzania,gdyż wiele ze znanych dotąd zasad funkcjonowaniaprzestaje spełniać swoją rolę i najzwyczajniej nie odpowiadanowym warunkom. Nowe struktury, w oparciu o które przedsiębiorstwaprowadzą swoją działalność wymagają redefinicji,a przynajmniej dostosowania funkcji i narzędzi zarządzania(odkrycie szansy rynkowej, selekcja partnerów biznesowych,analiza wymagań i kompetencji, ustanowienie mechanizmówkooperacji, wirtualna działalność itp.). Specyfika organizacjiwirtualnej przekłada się jednak na pewne ograniczeniai stawia przed zarządzającymi określone zadania, któredotyczą budowania strategii, koordynacji podejmowanychdziałań, czynników sukcesu, budowy kultury organizacyjnejoraz zarządzania zaufaniem, na czym autorzy recenzowanejpublikacji koncentrują swoją uwagę. W tym miejscu należypodkreślić z jednej strony złożoność tego problemu, z drugiejzaś innowacyjność podejścia autorów. Wiadomo bowiem,iż istotą organizacji wirtualnych jest luźniejszy charakterrelacji i powiązań, niejednoznaczność istniejącej strukturyoraz ograniczony kontakt między podmiotami. Siłą rzeczybudowanie zaufania w takich organizacjachstanowi ogromne wyzwanie, a jednocześnieokreślony jego poziom przesądza o sukcesielub porażce danego przedsięwzięcia.Książka Zarządzanie zaufaniem w organizacjachwirtualnych rozpoczyna się analiząznaczenia zaufania w życiu gospodarczym,odnosząc się przy tym do zróżnicowania i roliw kontekście różnych religii i kultur. Poruszakwestie kontroli i zaufania, wpływu zaufaniana wyniki współpracy oraz przedstawia modelesystemów i metodykę pomiaru zaufania.Wiele miejsca autorzy poświęcili omówieniubudowania systemów zaufania, odnoszącanalizę do trzech podstawowych poziomów:relacji lider – pracownik, przedsiębiorstwo– klient oraz między przedsiębiorstwami.Zwraca się uwagę na podejście do konfliktów,przejrzystości i uczciwość organizacji,budowania kultury organizacyjnej oraz sprawiedliwego traktowaniapracowników. Zestawienie działań oznaczającychdążenie do władzy, z budowaniem zaufania uświadamia wachlarzopcji możliwych do wyboru dla każdej firmy działającejna rynku (s. 104). Dorobek z zakresu zarządzania zaufaniemjest w kolejnych dwóch rozdziałach wykorzystany na potrzebyanalizy organizacji wirtualnych w kontekście oparcia relacjiistniejących w sieci na zaufaniu.Warto podkreślić, iż recenzowana publikacja gwarantujesolidne omówienie powyższych problemów. Przede wszystkimw bardzo dokładny sposób przedstawiono problematykę budowaniasystemów zaufania i znaczenia zaufania w kontekścieobecności przedsiębiorstwa na rynku i budowy strategii jegodziałania. Bardzo szczegółowo zostały również przeanalizowanezasady działania organizacji wirtualnej, jej charakterystykai pojawiające się problemy z zarządzaniem. Rozważania teoretyczneuzupełniono obszerną prezentacją źródeł literaturowychzamieszczonych po każdym z rozdziałów. Jak zaznaczonow książce, na potrzeby tych rozważań prowadzono badaniazarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo,teoretyczne analizy funkcjonowania organizacji wirtualnej, jejnarzędzi i kluczowych elementów oraz znaczenia i roli zaufaniazostały wzbogacone prezentacją przykładów organizacjii projektów opartych na sieci (Word Cup USA, Surrey Police,jednostki sektora publicznego oraz szkolenia na odległość).Podsumowując, warto zauważyć, iż połączenie tematykiorganizacji wirtualnych z potrzebą zarządzania zaufaniem,odniesienie się do kwestii religijnych oraz przedmowa autorstwaprzedstawiciela KUL-u wskazują na niezaprzeczalnedowody integracji wielu podejść przedstawionych w książce.Tak integrujące i interdyscyplinarne ujęcie problemów współczesnegoświata jest niewątpliwie ogromną wartością książkii zapewne wytycza kierunek przyszłych analiz.1W. Grudzewski, I. Hejduk, A. Sankowska i M. Wańtuchowicz, Zarządzanie zaufaniem w organizacjach wirtualnych,Difin, Warszawa 2007.kwiecień 2007 63


e-biznesPrzegląd modelie-biznesowych(cz. II)Dariusz NojszewskiDruga część opracowania opisuje wymienione wcześniejmodele e-biznesowe 1 , prezentuje kategorie podziału orazklasyfikuje modele do poszczególnych kategorii. Zastosowanonastępujące kryteria podziału: funkcjonalność,nowatorstwo rozwiązania, złożoność modelu, określenierynku, na którym firma działa oraz głównego podmiotuprowadzenia działalności. Jako podsumowanie zostałoprzedstawione zestawienie wszystkich omówionych modeliwraz z przypisaniem ich do wybranych kategorii orazokreśleniem typu relacji (B2B, B2C oraz C2C), w jakichwykorzystywany jest dany model.Wybrane modele e-biznesowePoniższe zestawienie szerzej prezentuje wybranemodele wymienione w części pierwszej. Pominiętezostały te, które powtarzają się w różnych klasyfikacjach.Natomiast te, których zasada działania jestbardzo podobna traktowane są jako przykład tychsamych rozwiązań.Sklep internetowySklep internetowy (e-shop) jest to jeden z najpopularniejszychnajbardziej podstawowych modelibiznesowych. Służy do sprzedaży towarów czy usługfirmy za pośrednictwem internetu. Korzyści, jakie dajeto: redukcja kosztów oraz dodatkowy rynek zbytutowarów i usług, a także możliwość poszukiwanianowych rynków (w przypadku sklepów będącychuzupełnieniem tradycyjnej formy sprzedaży).Elektroniczne zaopatrzenieElektroniczne zaopatrzenie (e-procurement), czylielektroniczne składanie ofert i zaopatrywanie firmyw towary i usługi. W przypadku towarów transportodbywa się już w formie tradycyjnej. Korzyści dla firmyto: dodatkowy kanał zaopatrzeniowy oraz możliwośćposzukiwania nowych dostawców.Aukcja elektronicznaAukcja elektroniczna (e-auction) w podstawowymzakresie oferuje elektroniczne mechanizmy prowadze-nia licytacji. Ze względu na możliwość zgromadzeniadużego woluminu licytujących bez koniecznościprzemieszczania się w przestrzeni, oprócz aukcjielektronicznych będących odpowiednikami aukcjiprowadzonych w sposób tradycyjny, istnieje w sieciwiele odmian aukcji, np. aukcja odwrócona. Wśródodmian aukcji możemy ponadto wyróżnić modelewykorzystujące: licytację zwyżkującą, licytację zniżkującą,jedno- i wieloprzedmiotowe.Elektroniczne centrum handloweElektroniczne centrum handlowe (e-mall) to odmianasklepu internetowego. W najprostszej formieskłada się z wielu elektronicznych sklepów (prowadzonychprzez niezależne podmioty). Współpracamiędzy nimi może być rozszerzona o wspólne metodypłatności, dostawy towarów, agregację klientów czywspólne dodatkowe przedsięwzięcia biznesowe.Trzecia strona rynkuTrzecia strona rynku (third party marketplace) jest tomodel określający firmę zewnętrzną (trzecią), którejzleca się prowadzenie usług sieciowych (outsourcing),często taka trzecia strona jest dodatkowymkanałem online do już istniejących kanałów dystrybucjiw przedsiębiorstwie. Model ten może ponadtooferować jeszcze inne funkcje, np.: płatności, logistykę,składanie zamówień, obsługę w stosunku dopodmiotów zewnętrznych (np. płatność podatków),zapewnienie bezpieczeństwa transakcji.Wirtualna społecznośćWirtualna społeczność (virtual community) to bardziejzjawisko internetowe wykorzystywane przezniektóre firmy w swojej działalności niż model biznesowy.Jest to grupa osób (podmiotów) skupionychwokół określonego tematu czy sektora rynku, komunikującasię za pośrednictwem usług dostępnychw sieci i tworząca rodzaj portalu tematycznego. Grupata tworzy wartość dodaną poprzez umożliwienie dodawaniai wymiany informacji przez jej członków naforum grupy. Może ona być również wykorzystywana1 D. Nojszewski, Przegląd modeli e-biznesowych (cz. 1), „e-mentor” 2006, nr 5 (12).64 e-mentor nr 2 (19)


Przegląd modeli e-biznesowychdo działań Public Relations, takich jak: tworzenie profiliużytkowników, budowanie lojalności dotychczasowychklientów oraz pozyskiwanie nowych. Wirtualnespołeczności tworzone są spontanicznie bądź teżmogą być kreowane przez konkretne przedsiębiorstwazainteresowane tą formą promocji firmy.Oprócz klasycznej postaci można wyróżnić następująceodmiany tego modelu:• oprogramowanie o otwartym kodzie (open source)– bardzo popularny sposób rozwijania oprogramowania,polegający na współpracy poprzez siećkomputerową grupy programistów nad programem,który ma publicznie dostępny kod źródłowy.W modelu tym korzyści polegają na dostarczaniuwartości dodanej, np. integracji systemowej,wsparcia dla produktu, tworzenia i sprzedawaniadokumentacji i tutoriali, zamiast na sprzedawaniulicencji do programu. Czasem użytkownicyoprogramowania proszeni są o dobrowolne datkina rzecz twórców oprogramowania – przykład:społeczność tworząca przeglądarkę Firefox;• otwarta treść (open content) – to treść serwisuwspólnie tworzona przez pracującą dobrowolniespołeczność internetową, np. Wikipedia.org;• publiczna emisja w sieci (public broadcasting) – modelwspierany przez użytkowników takich niedochodowychmediów (radia, czy telewizji internetowej).Funkcjonuje on na zasadzie zbierania dobrowolnychdotacji wśród użytkowników serwisu. Przykład serwisu:The Classical Station (WCPE.org);• sieci społeczne (social networking services) – klasycznyprzykład wirtualnej społeczności. Usługanastawiona jest jednak na kontakty towarzyskiei społeczne, zamiast na omawianie zagadnień związanychz jakąś branżą gospodarczą. W tym modelufirma zarabia na pobieraniu opłat za zaawansowaneusługi udostępniane w serwisie. Przykłady to: Orkut.comczy polskie grono.net.Dostawca usług łańcucha wartościDostawca usług łańcucha wartości (value-chain serviceprovider) – w tym modelu biznesowym firma skupiasię na dostarczaniu specyficznych usług z łańcuchawartości, takich jak np. elektroniczne płatności czyobsługa logistyki. Integrator działa wyłącznie w wirtualnymłańcuchu wartości, jego atutem są posiadanedane, dotyczące relacji pomiędzy producentami,hurtownikami, dostawcami produktów materialnychoraz ich klientami.Integrator usług łańcucha wartościIntegrator usług łańcucha wartości (value-chain integrator)to model biznesowy, który koncentruje się naintegracji wielu kroków lub całego łańcucha wartości.Platforma współpracyPlatforma współpracy (collaboration platform) dostarczanarzędzia i środowisko informatyczne umożliwiającewspółpracę między firmami. Platforma takanajczęściej prowadzona jest przez niezależną firmę,która wynajmuje ją innym podmiotom gospodarczym.Najważniejsze korzyści to możliwość wejścia na ryneke-biznesowy i szybkiej współpracy z innymi podmiotamibez konieczności budowy własnych rozwiązańinformatycznych 2 .Pośrednictwo informacjiPośrednictwo informacji (information brokerage) polegana oferowaniu usług wyszukiwania i dostarczaniaklientom pożądanych przez nich danych (informacji).Przykładowo może tu chodzić o wyszukiwanie informacjiw sieci, tworzenie profili klientów, konsultacjedotyczące kwestii gospodarczych lub technicznych.Cele, jakie stawia sobie pośrednik, to udostępnieniepojedynczego punktu kontaktu pomiędzy sprzedającymia kupującymi oraz koncentracja informacji.Model ten występuje również pod nazwą pośrednikainformacyjnego (infomediary model).Usługi zaufaniaUsługi zaufania (trust services) to podobny do pośrednictwainformacji model biznesowy dostarczającyspecyficznych informacji, gwarantujących zaufaniew procesach biznesowych pomiędzy stronami w sieci,najczęściej w postaci wydawania lub potwierdzaniacertyfikatów autentyczności, szyfrowania danych,płatności internetowych itp.Udostępnianie aplikacji przez internetUdostępnianie aplikacji przez internet (applicationservice provider, ASP) – to model, w którym firma oferujeoprogramowanie dostępne w internecie, pobierającopłaty za użytkowanie tego oprogramowania. Czasamioprócz oprogramowania firma oferuje równieżdodatkowe usługi, które są udostępniane w podobnysposób.Model pośrednika (brokera)Model pośrednika (brokerage model) polega nakontaktowaniu ze sobą sprzedających i kupującychw celu zawarcia transakcji. Firma zarabia poprzez pobieranieopłaty (prowizji) za dokonane operacje lubza umożliwienie przeprowadzania transakcji. Sposóbnaliczania opłat może być różnie skonstruowany.Model ten występuje na wszystkich ważniejszychrynkach: B2B, B2C i C2C. Przykładami tego typu firmsą: internetowe biura podróży, czy serwisy aukcyjne.Pośrednictwo może dotyczyć: wyszukiwania najlepszychofert (okazji cenowych) – „określ swoją cenę”(demand collection system, name-your-price), wspomaganiauczestnictwa w aukcjach – agent (broker)aukcyjny (auction broker), wspomagania płatności zazrealizowane transakcje – agent (broker) płatności(transaction broker) czy wyszukiwania dowolnychinformacji gospodarczych – agent wyszukujący(search agent).2Porównaj też z modelem: Trzecia strona rynku.kwiecień 2007 65


e-biznesModel reklamowyModel reklamowy (advertising model) funkcjonujena zasadzie udostępniania atrakcyjnych treści w celuprzyciągnięcia internautów. Źródłem przychodów sąopłaty pobierane od firm zainteresowanych umieszczeniemreklam w takim serwisie. Jest to internetowaodmiana sposobu, w jaki funkcjonują media tradycyjne(broadcast model). Model ten funkcjonuje najlepiejw przypadku posiadania bardzo dużej liczby odwiedzających(oglądających) serwis lub w przypadkubardzo wąskiej specjalizacji serwisu.Dodatkowo można wyróżnić kilka podkategoriitego modelu: pozycjonowanie serwisu (query-basedpaid placement); reklama kontekstowa i behawioralna(content-targeted advertising, contextual advertising /behavioral marketing); reklamy pełnoekranowe i interaktywne(intromercials, ultramercials).Model kupcaModel kupca (merchant model) to firma handlowa(handlowiec) działająca w przestrzeni internetu. W ramachtego modelu kupcy sprzedają towary i usługi zapośrednictwem sieci.Model producenta (bezpośredni)Model producenta (bezpośredni) (manufacturer (direct)model) to model, w którym producenci wykorzystującsieć próbują dotrzeć do klientów końcowych z pominięciemtradycyjnych kanałów dystrybucji. Przykłademtak funkcjonującej firmy jest Dell. Model ten zwany jestniekiedy: prosto do klienta (direct-to-customer).Model sieci afiliowanejModel sieci afiliowanej (affiliate model) funkcjonujena zasadzie wzajemnych odnośników (reklam) pomiędzyserwisami różnych firm. Najczęściej w postacibannerów reklamowych umieszczanych w serwisiefirmy współpracującej. Firma, w której serwisie znajdujesię reklama, pobiera opłatę tylko w przypadkukliknięcia przez klienta na reklamę oraz dokonaniazakupu w firmie umieszczającej reklamę. System tenjest bardzo popularny, ponieważ dopóki konsumentnie dokona zakupu, kupiec zazwyczaj nie ponosiżadnych kosztów utrzymania takiej afiliacyjnej reklamy.Przykłady firm, które wykorzystują ten model to:Barnes & Noble i Amazon.com.Model abonencki (subskrypcyjny)Model abonencki (subskrypcyjny) (subscriptionmodel) funkcjonuje na zasadzie wnoszenia opłaty(subskrypcji) za dostęp do zasobów serwisu. Niektóreodmiany tego modelu oferują nie tylko treścidostępne jedynie subskrybentom, ale również treściogólnie dostępne.Model taryfowyModel taryfowy (utility model) polega na naliczaniuopłat za faktyczne użytkowanie zasobów serwisu.Inaczej niż w modelu abonenckim wysokość opłatjest uzależniona od zakresu usług, z jakich korzystaużytkownik.Dostawca z pełnym zakresem usługDostawca z pełnym zakresem usług (full-serviceprovider) – w tym modelu producent nie ograniczasię tylko do sprzedaży własnych towarów i/lub usług,ale buduje serwis (portal) tematyczny, za pomocąktórego oferuje produkty innych firm. Firmy te oferująpokrewne produkty z tej samej branży, np. producentnoży kuchennych oferuje także garnki, przyprawy itp.sprzedawane przez inne firmy.Dostawca treściDostawca treści (content provider) to odmiana pośrednictwainformacji. W tym modelu firma zostajedostawcą treści dla większych (ogólniejszych) portali,które płacą jej za produkty i informacje, aby udostępniaćje następnie własnym klientom.Wspólna infrastrukturaWspólna infrastruktura (shared infrastructure). Dążącdo redukcji kosztów, firmy tworzą wspólną platformędo kontaktów z klientami. Powstaje wspólny serwis,który skupia konkurentów rynkowych. Wspólna infrastrukturamoże być też sposobem na uzyskanie przezkonkurentów przewagi nad największym graczem nadanym rynku.Przedsiębiorstwo zjednoczonePrzedsiębiorstwo zjednoczone (whole-of-enterprise/government) to firma, która posiada wiele jednostekbiznesowych (zakładów), z których każda dysponujewłasnym produktem, tworzy jeden „punkt kontaktu”dla wszystkich produktów firmy. Serwis taki ułatwianawigowanie i wyszukiwanie produktów klientom.Przykładem tak działającego przedsiębiorstwa jestfirma Sony.Platforma handlu internetowegoPlatforma handlu internetowego (e-business storefront)oferuje pełny zastaw usług obejmujący całyproces przeprowadzania transakcji handlowych, poczynającod negocjacji handlowych, aż po dostarczenietowaru. Serwisy takie funkcjonują samodzielniebądź jako kooperacja firm całej branży, zwane wtedyrynkiem wymiany (marketplace exchange) lub wirtualnymrynkiem (virtual marketplace) – serwisy tego typuprzeznaczone są dla sprzedających online ułatwiająim przeprowadzanie transakcji oraz wykonywanieczynności powiązanych z realizacją transakcji (np.kampanii reklamowych).Wspomaganie realizacjiprzedsięwzięć e-biznesowychWspomaganie realizacji przedsięwzięć e-biznesowych(e-business enabler). W modelu tym firmadostarcza narzędzia bądź swoje kompetencje w celuułatwienia lub umożliwienia realizacji procesów biznesowychw sieci innym podmiotom.Dostawca infrastrukturyDostawca infrastruktury (infrastructure provider) tofirma, która dostarcza infrastrukturę (połączenia sie-66 e-mentor nr 2 (19)


Przegląd modeli e-biznesowychciowe, bezprzewodowe, technologie informatyczne,oprogramowanie itp.) umożliwiającą funkcjonowanieinnym podmiotom w e-biznesie. Model ten zbliżonyjest funkcjonalnie do platformy współpracy.Wspólnoty handloweWspólnoty handlowe (trading communities, verticalweb communities) zapewniają źródło informacji i komunikacjęniezbędną do prowadzenia działalności gospodarczejw konkretnej branży. Członkowie wspólnotymają zapewniony dostęp do katalogów produktów,przewodników dla kupujących, list dostawców czynajnowszych wiadomości z branży, artykułów orazofert pracy.Model agregatora kupującychModel agregatora kupujących (buyer aggregatormodel) łączy wielu niezależnych kupujących, którzymogą osiągnąć oszczędności w normalnej sytuacjidostępne jedynie hurtownikom kupującym dużewoluminy towarów czy usług. Dzięki większej silenabywczej są oni w stanie negocjować większe rabatyna zakupione towary. Niestety, w modelu tym pojawiająsię problemy z dystrybucją tak zamawianychtowarów czy usług.Model dystrybucyjny (dystrybutor)Model dystrybucyjny (dystrybutor) (distributionmodel, distributor) łączy duże grupy producentówz hurtownikami i detalistami. Korzyści dla kupującychto przede wszystkim dostęp do katalogów producentów,obniżenie kosztów zamawiania towarówi usług oraz pośrednictwo firmy oferującej taki modelbiznesowy w kontaktach z producentami i hurtownikami.Producenci z kolei dzięki dużemu woluminowikupujących, automatyzacji procesu zamawiania orazułatwieniom w komunikacji z partnerami biznesowymiczerpią korzyści z obniżenia kosztów dystrybucjiswoich towarów.Portal (generalny, uniwersalny)Portal (generalny, uniwersalny) (general portal)– zwany również horyzontalnym, zawiera różnorodnągamę informacji i usług, klasycznym przykładem jestserwis Yahoo!WortalWortal (vortal), to odmiana portalu pionowego,zawierającego pogłębione informacje dotyczącekonkretnej branży. Przykładem takiego serwisu jestChip.pl.Portal spersonalizowanyPortal spersonalizowany (personalised portal)– odmiana serwisów informacyjnych zawierającychinteresujące treści, ale wymagających rejestracjiużytkownika. System ten pozwala lepiej śledzićzachowania i przyzwyczajenia użytkownika, a takżedokonywać większej personalizacji serwisu, np. w celuprzeprowadzenia kampanii reklamowej lub dostarczeniaspersonalizowanej informacji, dokładnie takiej,jakiej oczekuje klient. Przykładem takiego serwisujest NYTimes Digital.Portal z ogłoszeniami drobnymiPortal z ogłoszeniami drobnymi (classifieds) – serwisz ogłoszeniami, w którym przeglądanie ofert jestzazwyczaj darmowe, ale na przykład konieczne jestuiszczenie opłaty członkowskiej. Przykłady to: Monster.com,Craigslist, Match.com.Modele technologii bezprzewodowejModele technologii bezprzewodowej (models formobile wireless technology) to pojawiające się nowe modelee-biznesowe, które oparte są na mobilności dostępudo usług, zapewniającej dostęp do oferowanychusług praktycznie z dowolnego miejsca i o dowolnymczasie. Zazwyczaj są to odmiany „zwykłych” modelie-biznesowych, oferujących takie same usługi, leczz uwzględnieniem ich większej mobilności.Doradztwo biznesoweDoradztwo biznesowe (matchmaker) polega napomocy firmom w ustaleniu potrzeb biznesowychi możliwości wykorzystania technologii do prowadzeniahandlu elektronicznego.Organizacja wirtualnaOrganizacja wirtualna to taki model przedsiębiorstwa,w którym następuje dobrowolne połączeniezasobów współpracujących ze sobą firm z myśląo realizacji wspólnego przedsięwzięcia, celu, któryma im przynieść korzyści większe, niż gdyby firmy tedziałały samodzielnie.Agencje reklamowe i domy medialneAgencje reklamowe i domy medialne to firmy, któredziałają podobnie jak tradycyjne agencje wykorzystującsieć jako środek przekazu marketingowego.Oprócz opracowywania kampanii reklamowych firmydziałające w tym modelu oferują również inne usługi,takie jak tworzenie serwisów, pozycjonowanie stronw przeglądarkach czy zbieranie i analizowanie danycho zachowaniach klientów w internecie.Inkubatory firm wirtualnychInkubatory firm wirtualnych to firmy oferującewsparcie biznesowe dla osób lub przedsiębiorstw,które zamierzają rozpocząć nowe przedsięwzięciee-biznesowe, posiadają pomysł (plan działania), biznesplan,a nie dysponują odpowiednim zapleczemfinansowym, czy organizacyjnym.Kryteria klasyfikacji modeliAnaliza modeli e-biznesowych pozwala na ichpodział według pewnych kategorii. Każda z nichwskazuje na inny aspekt działalności gospodarczejfirm. W wyniku przeprowadzonej analizy zaproponowanezostały następujące kategorie podziałumodeli: funkcjonalność, nowatorstwo rozwiązania,kwiecień 2007 67


e-biznesRysunek 1. Klasyfikacja modeli w podziale funkcjonalnym oraz relacji pomiędzy głównymi podmiotamiinkubatory firm wirtualnychagencje reklamowe i domy medialneorganizacja wirtualnadoradztwo biznesowemodele technologii bezprzewodowejportal z ogłoszeniami drobnymiportal spersonalizowanyportal (generalny, uniwersalny)model dystrybucyjny (dystrybutor)model agregatora kupującychwspólnoty handlowedostawca infrastrukturywspomaganie realizacji przedsięwzięće-biznesowychplatforma handlu internetowegoprzedsiębiorstwo zjednoczonewspólna infrastrukturadostawca treścidostawca z pełnym zakresem usługmodel taryfowymodel abonencki (subskrypcyjny)model sieci afiliowanejmodel producenta (bezpośredni)model kupcamodel reklamowymodel pośrednikaudostępnianie aplikacji przez internetusługi zaufaniapośrednictwo informacjiplatforma współpracyintegrator usług łańcucha wartościdostawca usług łańcucha wartościwirtualna społecznośćtrzecia strona rynkuelektroniczne centrum handloweaukcja elektronicznaelektroniczne zaopatrzeniesklep internetowy68 e-mentor nr 2 (19)wortaltechnologiczne organizacyjne (zarządzanie) przeniesione z klasycznejgospodarkinowe modele proste złożone tworzenie nowejniszy rynkowejkryteria podziału, modele: wykorzystanie dotychczasowegorynkuskierowane na klienta skierowane na firmę B2B B2C C2C relacje pomiędzypodmiotamiŹródło: opracowanie własne


Przegląd modeli e-biznesowychzłożoność modelu, określenie rynku, na którymfirma działa oraz głównego podmiotu prowadzeniadziałalności.Podział funkcjonalny pokazuje, czy model skupiasię na funkcjach technologicznych, czy organizacyjnych(sposobie zarządzania biznesem) działalnościfirmy. Kolejna klasyfikacja informuje, czy mamy doczynienia z nowatorskim rozwiązaniem, czy też modeljest przeniesieniem (odwzorowaniem) działalnościz klasycznej gospodarki. Klasyfikacja złożoności modeludzieli je na podstawowe i złożone (zawierającew sobie elementy modeli podstawowych). Określenierynku działania pozwala podzielić firmy na próbującestworzyć nową niszę na rynku dla swoich produktóworaz wykorzystujące dotychczasowy rynek. Klasyfikacjaze względu na podmiot prowadzenia działalnościpokazuje, czy model e-biznesowy skierowany jest naklienta, czy na firmę.Wprowadzono także oddzielną klasyfikację ilustrującą,w jakich relacjach pomiędzy głównymi podmiotamina rynku elektronicznym (B2B, B2C i C2C)wykorzystywany jest dany model biznesowy.PodsumowanieRola internetowego serwisu WWW jako podstawowegonarzędzia komunikacji firmy z otoczeniemspołeczno-gospodarczym ciągle wzrasta. Zadania,jakie pełnią firmowe serwisy WWW, definiowane sąprzez potrzeby informacyjne przedsiębiorstwa orazspecyfikę jego działalności gospodarczej. Chociażw każdym serwisie można wyróżnić pewne stałe (lubbardzo podobne) elementy, to forma, jaką serwisprzyjmuje i zadania, jakie realizuje wynikają z przyjętejprzez firmę strategii działania oraz wymagajązastosowania odpowiednich narzędzi informatycznych.Aby określić grupy przedsiębiorstw działającychwedług podobnych schematów organizacyjnychi/lub technologicznych, podejmowane są próbytworzenia modeli e-biznesowych pokazujących,w jaki sposób firma realizuje swoją podstawowądziałalność gospodarczą, prowadzoną z wykorzystaniemserwisów WWW i internetowych technologiiinformatycznych.W chwili obecnej można zaobserwować łączeniei przenikanie się poszczególnych modeli biznesowych,co skutkuje powstawaniem nowych, odmiennychsposobów funkcjonowania firm w cyberprzestrzeni.Pojawiają się również wciąż nowe formy prowadzeniadziałalności gospodarczej w internecie. Dotycząone coraz to innych obszarów życia gospodarczego.Efektem przeprowadzonych badań i zaprezentowanychklasyfikacji jest pokazanie aktualnego spektrummodeli e-biznesowych realizowanych przez firmyw cyberprzestrzeni.Bibliografia dostępna jest w wersji internetowejczasopisma.Polecamy10th International Conferenceon Business Information Systems25–27 kwietnia 2007 r., PoznańTematem dziesiątej już konferencji z cyklu BusinessInformation Systems jest Semantyczna integracja danychi procesów w przedsiębiorstwie i otoczeniu społecznym.Najważniejsze zagadnienia poruszane w czasiekonferencji to zarządzanie procesami biznesowymi,ontologie, wyszukiwanie i filtrowanie wiedzy, inżynieriaoprogramowania oraz rozwój usług sieciowych.Ponadto wśród wystąpień zarówno polskichprzedstawicieli, jak i wielu zaproszonych gościz zagranicy znajdują się wykłady dotyczące: środowiskai architektury systemów mobilnych, inżynieriipozyskiwania wiedzy z sieci, projektowania i budowyusług sieciowych oraz wprowadzania rozwiązańe-biznesowych w administracji (eGovernment).Konferencja jest kierowana do naukowców, biznesmenów,konsultantów oraz osób zajmujących sięrozwojem aplikacji i systemów informacyjnych dlabiznesu.Więcej informacji na:http://bis.kie.ae.poznan.pl/10th_bis/Bazy Danych: Aplikacje i Systemy, BDAS’0728–31 maja 2007 r., UstrońKolejna edycja corocznej konferencji, będącej forumwymiany doświadczeń w zakresie szeroko rozumianejtematyki baz danych, odbędzie się pod koniecmaja w Ustroniu.Organizator, Instytut Informatyki Wydziału Automatyki,Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiejw Gliwicach, określił następujący zakres tematycznykonferencji: architektura różnych typów baz danych,hurtownie danych, projektowanie, modele formalnei użytkowanie baz danych, języki zapytań i optymalizacjadanych, zarządzanie metadanymi, UMLw projektowaniu baz danych, wydajność procesówprzetwarzania danych, bezpieczeństwo i integralnośćdanych, bazy wiedzy, ontologie, zaawansowanaanaliza i eksploracja danych (Data Mining) orazodkrywanie wiedzy, systemy ekspertowe i sztucznainteligencja, bazy danych w internecie, nowe aplikacje,systemy i obszary zastosowań.Konferencja przeznaczona dla teoretyków i praktykówbudowania i wykorzystania systemów baz danychmoże ponadto zainteresować szeroki krąg osóbstykających się na co dzień z problematyką budowyi użytkowania baz danych.Więcej informacji na: http://www.bdas.pl/kwiecień 2007 69


kształcenie ustawicznePrawne podstawy świadczeniausług szkoleniowychna rynku niepublicznymHubert PaluchPrzyczyną dynamicznego rozwoju branży usług szkoleniowychstał się wzrost znaczenia wiedzy w zarządzaniuoraz dążenie wielu przedsiębiorstw do organizacji uczącejsię. Widoczny stał się wzrost roli kompetencji pracownika,rozumianych jako: wiedza, zachowania, motywacje, umiejętności,doświadczenie i postawa wobec pracy.Rozwój małych i średnich przedsiębiorstw prywatnych,opartych na kapitale własnym lub współfinansowanychkapitałem zagranicznym, miał istotne znaczenie dlapowstającego rynku szkoleń w sektorze niepublicznym.Wzrost zainteresowania zarządów i właścicieli firm rozwojemzasobów ludzkich i zarządzania nimi, a także koniecznośćwalki z bezrobociem poprzez stwarzanie szansyna zatrudnienie po przekwalifikowaniu się lub w wynikurozszerzania posiadanych już uprawnień zawodowych stałysię znaczącymi czynnikami wpływającymi na rozwój rynkuniepublicznych usług szkoleniowych w Polsce.Brak spójnego i jednolitego systemu prawno-organizacyjnego,określenia niezależnie od sektora zasadprowadzenia szkoleń oraz wymagań wobec osób jeprowadzących powoduje występowanie następującychniekorzystnych zjawisk:• organizacje szkoleniowe w większości korzystająz programów szkoleniowych swoich trenerów,nie tworząc własnych autorskich rozwiązań;• analiza potrzeb szkoleniowych traktowana jestbardzo marginalnie i w niskim stopniu wpływana zaprojektowane już wcześniej programyszkoleniowe;• ocena szkolenia ogranicza się do oceny „krótkopo”, czyli bardziej emocjonalnej niż praktyczneji obiektywnej oceny z wykonywanej pracy;• ewaluacja trenera jest w większości przypadkówoceną szkolenia, dokonywaną na podstawie przeprowadzonejankiety. Na ocenę przeprowadzonychszkoleń składają się także powierzchowniewystawione referencje (których treść, niestety,ogranicza się do stwierdzenia faktu przeprowadzeniaszkolenia, rzadko zawarta jest w niejinformacja o efektach działań);• dyplomy, certyfikaty i zaświadczenia ze szkoleńwydawane są w przeważnie na podstawie faktuuczestnictwa (listy obecności), a nie dokładnejweryfikacji zdobytej wiedzy i umiejętności praktycznych1 .Miejsce i rola usług szkoleniowychw polskim systemie oświatyUstawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty2 , stanowiąca podstawę systemu oświaty w Polsce,zapewnia każdemu obywatelowi, niezależnie od wieku,prawo dokształcania się i możliwość uzupełnianiawykształcenia ogólnego, zdobywania lub zmianykwalifikacji zawodowych oraz specjalistycznych.Natomiast w odniesieniu do osób dorosłych, niepodlegającychjuż obowiązkowi szkolnemu, preferuje pozaszkolneformy kształcenia oraz szeroko rozumianekształcenie ustawiczne.Za jednostki powołane do pozaszkolnego kształceniadorosłych ustawa uważa placówki kształcenia ustawicznegoi praktycznego oraz ośrodki dokształcaniai doskonalenia zawodowego 3 , zarówno publiczne, jaki niepubliczne. Możliwe jest także tworzenie w tymsamym celu specjalnych szkół dla dorosłych 4 .Zalecając dostosowanie kierunków i treści kształceniado wymogów rynku pracy 5 , akt dzieli systemoświaty w Polsce na część publiczną (szkoły i placówkipubliczne objęte nadzorem Ministra Oświaty i Wychowania)oraz część niepubliczną, działającą w oparciuo przepisy dotyczące działalności gospodarczej.Podział ten pociąga za sobą również zróżnicowaniekompetencji administracji oświatowej i samorządowej1H. Paluch, Ocena usług szkoleniowych jako metody kształcenia menedżerów, [w:] L. Białoń (red.) Metody oceny jakościkształcenia specjalistów w zakresie zarządzania, WSM, Warszawa 2006, s. 142.2Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 19.11.2004 r. w sprawie ogłoszenia jednolitegotekstu ustawy o systemie oświaty, Dz. U. nr 256, poz. 2572.3Art. 2 pkt. 3a i art. 3 pkt. 16.4Art. 3 pkt. 17.5Art. 1 pkt. 13.70 e-mentor nr 2 (19)


Prawne podstawy świadczenia usług szkoleniowych...nie tylko w zakresie nadzoru merytorycznego, alerównież sposobu finansowania.Świadczenie usług szkoleniowych dla dorosłych,realizowane w formach pozaszkolnych przez osobyfizyczne lub osoby i podmioty prawne, art. 83a pkt. 3przedmiotowej ustawy, poddaje pod przepisy ustawyz dnia 02.07.2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej6 , podporządkowując prowadzenie tego typudziałalności w sektorze publicznym przepisom ustawyo systemie oświaty.Zasady świadczenia usług szkoleniowych w sektorzepublicznym przez jednostki szkoleniowe,sformułowane na podstawie ustawy o swobodziegospodarczej, ustalone zostały dopiero w 2003 r.rozporządzeniem Ministra Edukacji i Sportu z dnia20 grudnia tego roku w sprawie akredytacji placóweki ośrodków prowadzących kształcenie ustawicznew formach pozaszkolnych 7 .Podstawy prawne tworzenia i działalnościpodmiotów świadczących usługi szkolenioweSzkolenia, stanowiące jedną z form pozaszkolnegouzupełniania, poszerzania lub zmiany profilu posiadanegowykształcenia zawodowego przez osoby dorosłe,pracujące lub poszukujące pracy, nie zostały dotądunormowane jednym aktem prawnym. Powoduje to,że podstawowe zagadnienia związane z funkcjonowaniembranży usług szkoleniowych, takie jak:• miejsce szkoleń i usług szkoleniowych w polskimsystemie oświaty oraz w Polskiej KlasyfikacjiDziałalności (PKD),• tryb, zasady i warunki tworzenia oraz funkcjonowaniaorganizacji szkoleniowych,• umiejscowienie profesji szkoleniowca (trenera)w obowiązującej w Polsce Klasyfikacji Zawodówi Specjalności,• wymagania odnośnie kwalifikacji zawodowychosób zatrudnionych w branży szkoleniowej,unormowane zostały przez szereg aktów prawnych8 – nie tylko nietworzących spójnego systemuprawnego, lecz w zależności od sektora działania,ustalających odmienną wykładnię prawną.Zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r.o swobodzie działalności gospodarczej, zarobkoweświadczenie usług, a więc również i usług szkoleniowych,uznane zostało za działalność gospodarczą.Mimo wyraźnie odmiennego charakteru niż większośćusług występujących na rynku, usługi szkoleniowenie zostały w ustawie zaliczone do tzw. działalnościregulowanej, czyli takiej, której wykonywanie wymagaspełnienia szczegółowych warunków określonychspecjalnymi przepisami prawa 9 , nie wymaga się takżedla ich prowadzenia koncesji 10 , zezwolenia, licencji,dokonania zgłoszenia lub otrzymania zgody odpowiedniegoorganu 11 .Przedsiębiorca zamierzający prowadzić działalnośćszkoleniową, a który zgodnie z ustawą może być: osobąfizyczną lub prawną, spółką cywilną oraz jednostkąorganizacyjną niebędącą osobą prawną (ale zdolnościprawne nadano jej na mocy odrębnej ustawy i realizujeją we własnym imieniu 12 ) – w zależności od formyprawnej, spełnić powinien następujące warunki:• osoba fizyczna – uzyskanie wpisu do EwidencjiDziałalności Gospodarczej 13 , prowadzonej przezorgan ewidencyjny właściwy do miejsca zamieszkania(wójt, burmistrz, prezydent miasta),• osoba prawna, spółka cywilna lub inna formaprawna – uzyskanie wpisu do Rejestru Przedsiębiorców14 , prowadzonego jako element KrajowegoRejestru Sądowego, przez sądy rejonowe(sądy gospodarcze).Wpis przedsiębiorcy do Ewidencji Działalności Gospodarczejnastępuje na podstawie złożonego przezniego wniosku, zawierającego 15 :• nazwę firmy przedsiębiorcy oraz jego numerPESEL, o ile taki posiada,• numer identyfikacji podatkowej NIP, o ile takiposiada,• oznaczenie miejsca zamieszkania, adresu wrazz podaniem adresu do doręczeń oraz adresu,pod którym jest wykonywana działalnośćgospodarcza, jeżeli będzie prowadzona pozamiejscem zamieszkania przedsiębiorcy, wniosekwinien zawierać adres głównego miejsca jejwykonywania,• określenie zgodnie z Polską Klasyfikacją Działalności(PKD) przedmiotu wykonywanej działalności,• informację o istnieniu lub ustaniu małżeńskiejwspólności majątkowej,• informację o ewentualnym istnieniu umowyspółki cywilnej,• dane stałego pełnomocnika, uprawnionego doprowadzenia spraw przedsiębiorcy, o ile przedsiębiorcaudzielił takiego pełnomocnictwa.6Ustawa z dnia 02.07.2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, Dz. U. nr 173, poz. 1807.7Dz. U. z 2003 r. nr 227, poz. 2247 oraz Zestawienie podstaw prawnych z podziałem na sektor publiczny i niepubliczny.8Podstawowe akty prawne tworzenia i działalności podmiotów świadczących usługi szkoleniowe.9Art. 5 pkt. 5, art. 64 i kolejne + Rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 27.10.2004 r. w sprawie rejestruinstytucji szkoleniowych, Dz. U. nr 236, poz. 2365.10Art. 46 ustawy z dnia 02.07.2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej.11Art. 75 ust. 1 do 4 ustawy j.w.12Art. 4 ust. 1 i 2 ustawy j.w.13Art. 14 ust. 1 i 2, art. 23 ust. 1 i 3 ustawy j.w.14Art. 14 ust. 1 ustawy j.w.15Art. 26 i art. 27 ust. 1 i 2 ustawy j.w.kwiecień 2007 71


kształcenie ustawiczneJak wynika z powyższego, zakres podawanychprzez przedsiębiorcę (osobę fizyczną) danych i informacjido uzyskania wpisu, nie zależy od rodzajupodejmowanej przez niego działalności. Ustawa ta(podobnie jak ustawa z dnia 23.12.1988 r. o działalnościgospodarczej 16 oraz ustawa z dnia 19.11.1990 r.prawo działalności gospodarczej 17 ) nie uzależnia uzyskaniawpisu organizacji szkoleniowej do ewidencjidziałalności gospodarczej lub do rejestru sądowegood wykazania posiadania przez wnioskodawcę (jegopracowników) odpowiedniego do zakresu świadczonychusług przygotowania zawodowego oraz posiadanianiezbędnej bazy materialno-dydaktycznej.Rezygnacja z tego warunku, wprowadzona w ustawieo swobodzie działalności gospodarczej, mającaprawdopodobnie ułatwić podjęcie działalności gospodarczejw branży usług szkoleniowych, stała sięw efekcie czynnikiem mającym niekorzystny wpływna profesjonalizm powstającego rynku niepublicznychusług szkoleniowych.Utworzony na mocy ustawy z dnia 20 sierpnia1997 r. 18 Krajowy Rejestr Sądowy zawiera: rejestrprzedsiębiorców, rejestr stowarzyszeń, fundacji,organizacji społecznych i zawodowych, publicznychzakładów opieki zdrowotnej oraz rejestr dłużnikówniewypłacalnych. Wpis do rejestru przedsiębiorców,składającego się z sześciu działów, następuje napodstawie złożonego wniosku, zawierającego podstawowedane, identyczne jak we wniosku o wpis doewidencji działalności gospodarczej 19 , uzupełnioneo informacje charakteryzujące stan prawny i faktycznyprzedsiębiorcy 20 .Podobnie jednak jak przy ubieganiu się przedsiębiorcybędącego osobą fizyczną o dokonanie wpisudo ewidencji działalności gospodarczej, ustawa niewymaga udowodnienia lub podania informacji, czyzatrudnieni pracownicy posiadają kwalifikacje odpowiedniedla rodzaju prowadzonej działalności orazczy wnioskodawca dysponuje wymaganą dla rodzajuprowadzonej działalności bazą lokalową.Rozporządzenie Ministra Edukacji i Sportu z dnia20 grudnia 2003 r., wydane w oparciu o delegację zawartąw ustawie z dnia 7 września 1991 r. o systemieoświaty (artykuł 68b ust. 9), łącząc w jednym akcieprawnym wymagania zawarte w rozporządzeniu z 12października 1993 roku 21 (paragrafy 13, 15, 16) orazw ustawie z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnieniai instytucjach rynku pracy 22 , sprecyzowałozasady świadczenia usług szkoleniowych na publicznymrynku usług szkoleniowych przez jednostki szkoleniowepowstałe w oparciu o ustawę o swobodziedziałalności gospodarczej. Zgodnie z nim jednostkaszkoleniowa zamierzająca świadczyć usługi na rynkupublicznym winna uzyskać akredytację od kuratoraoświaty właściwego dla jej lokalizacji. Powołana przezniego komisja, badająca zasadność przyznania akredytacjina prowadzenie szkoleń o zakresie określonymwe wniosku zobowiązana jest do sprawdzenia, czyubiegająca się o akredytację jednostka prowadziła, conajmniej przez rok w formach pozaszkolnych kształceniew zakresie objętym wnioskiem, którego czas trwania obejmowałnie mniej niż 30 godzin zajęć edukacyjnych, oraz czywdraża i upowszechnia nowatorskie rozwiązania programowo– metodyczne i organizacyjne służące podnoszeniujakości prowadzonego kształcenia 23 . Akredytacja zostajeprzyznana, jeżeli wnioskodawca spełnia warunki określonew art. 4 powyższego rozporządzenia.Przyznana akredytacja dla ściśle określonegozakresu szkoleń może, zgodnie z artykułem 17przedmiotowego rozporządzenia, zostać cofnięta,jeżeli kurator oświaty stwierdzi, że którykolwiekz warunków stanowiących podstawę jej wydania niejest spełniany przez jednostkę szkoleniową.Ustawa z dnia 20.04.2004 r. o promocji zatrudnieniai instytucjach rynku pracy 24 , poza uzyskaniemakredytacji wydanej przez kuratora oświaty, wymagaod tego typu jednostki przedłożenia kopii wpisu dorejestru instytucji szkoleniowych 25 . Warunkiem uzyskaniawpisu do rejestru, prowadzonego w oparciuo rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z dnia27.10.2004 r. w sprawie rejestru instytucji szkoleniowych26 – jest wykazanie posiadania nie tylko odpowiedniowyposażonej bazy lokalowej, ale równieżkwalifikowanej kadry oraz stosowania oceny jakościszkolenia 27 .16Art. 8, Dz. U. nr 41, poz. 324.17Art. 10, Dz. U. 1999, nr 101, poz. 1178.18Ustawa z dnia 20.08.1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym wprowadziła rejestr przedsiębiorców niebędącychosobami fizycznymi, Dz. U. nr 121 poz. 769 z późniejszymi zmianami.19Art. 38, 39, art. 40 ustawy j.w.20Dodatkowe informacje dotyczą np.: spółki jawnej, spółki partnerskiej, komandytowej, komandytowo-akcyjnej,spółki z ograniczoną odpowiedzialnością itd.21Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej oraz Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 12.10.1993 w sprawiezasad i warunków podnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych, Dz. U. z 1993 r. nr103 poz. 472.22Dz. U. z 2004 r. nr 99 poz. 1001 z późniejszymi zmianami.23Art. 3 ust. 2. rozporządzenia z dnia 20.12.2003 r., Dz. U. z 2003 r. nr 227 poz. 2247.24Dz. U. z 2004 r. nr 99, poz. 1101 z późniejszymi zmianami.25Art. 20 pkt. 2 i 4.26Dz. U. z 2004 r. nr 236 poz. 2365.27Art. 20 pkt. 3.2.; 3.3.; 3.4. ustawy z dnia 20.04.2004 r. o promocji zatrudnienia…72 e-mentor nr 2 (19)


Prawne podstawy świadczenia usług szkoleniowych...Miejsce usług szkoleniowych w PolskiejKlasyfikacji Działalności oraz w PolskiejKlasyfikacji Wyrobów i UsługJedną z podstawowych informacji podawanych wewniosku o wpis do ewidencji działalności gospodarczejoraz przy wpisie do sądowego rejestru przedsiębiorców,jest podanie rodzaju działalności w oparciuo Polską Klasyfikację Działalności (PKD).Polska Klasyfikacja Działalności (PKD) wprowadzonarozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 20stycznia 2004 r. 28 do stosowania w statystyce, ewidencjii dokumentacji oraz rachunkowości, a takżew urzędowych rejestrach i systemach informacyjnych,porządkuje na pięciu poziomach (sekcja, dział, grupa,klasa, podklasa) i w oparciu o tradycyjnie ukształtowanypodział pracy wszystkie rodzaje działalnościludzkiej, rozumianej jako: zdarzenie w czasie, któregotakie czynniki jak wyposażenie, siła robocza, technologiaprodukcji, sieci informacyjne lub produkty są powiązanew celu wytworzenia określonego wyrobu lub wykonaniausługi 29 . Dla oznaczenia przynależności do poszczególnegopoziomu klasyfikacji, wprowadza oznaczeniakodowe – od jednoliterowego dla pierwszego, dokodu alfanumerycznego dla poziomu piątego. Ponieważusługi szkoleniowe nie posiadają w przedmiotowejklasyfikacji indywidualnego kodu, świadczenie ich możnaby przypisać różnym sekcjom 30 .Wprowadzona rozporządzeniem Rady Ministrówz dnia 6 kwietnia 2004 r. Polska Klasyfikacja Wyrobówi Usług 31 , została oparta na Nomenklaturze Działalnościwe Wspólnocie Europejskiej (NACE), Klasyfikacji Produktówwedług Rodzajów Działalności (CPA) i LiścieProduktów PRODCOM. Opracowana dla potrzebstatystyki oraz ewidencji źródłowej podmiotów gospodarczych,rozumie usługi jako wszelkie czynnościświadczone na rzecz jednostek gospodarczych prowadzącychdziałalność o charakterze produkcyjnym, nie tworzącebezpośrednio nowych dóbr materialnych (czyli usługi narzecz produkcji) oraz jako wszelkie czynności świadczonena rzecz jednostek gospodarki narodowej oraz na rzeczludności, przeznaczone dla celów konsumpcji indywidualnej,zbiorowej i ogólnospołecznej 32 .Grupując usługi w 27 działach, nie wydzielonousług szkoleniowych w formie samodzielnego działu.Wydaje się, że podobnie jak to ma miejsce w PolskiejKlasyfikacji Działalności (PKD), usługi szkoleniowezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczejznajdują się w dziale 74 – usługi związane z prowadzeniemdziałalności gospodarczej pozostałe.Świadczenie usług szkoleniowych w formach pozaszkolnychdla zdobywania, poszerzania lub zmianykwalifikacji zawodowych i specjalistycznych przezosoby dorosłe (pracowników lub osoby poszukującepracy), stanowi w grupie 80 – usługi w zakresie edukacji,dział 80.4. – usługi kształcenia ustawicznego dladorosłych i pozostałych form kształcenia, klasa 80.42.– usługi kształcenia dorosłych i pozostałe formy kształcenia,gdzie indziej niesklasyfikowane, kategorie: 80.42.1.– usługi kształcenia dorosłych, gdzie indziej niesklasyfikowaneoraz 80.42.2. – usługi w zakresie pozostałychform kształcenia.Istnieje również możliwość zakwalifikowania usługszkoleniowych, ze względu na ich formę lub zakrestematyczny do działu 93 – usługi pozostałe.Wydaje się, że konsekwencją nienadania w PolskiejKlasyfikacji Działalności (PKD) działalnościszkoleniowej indywidualnego kodu, stanowiącegopotwierdzenie odrębności jej specyfiki, jest równieżniewydzielenie jej w Polskiej Klasyfikacji Wyrobówi Usług jako samodzielnego działu usług. Możliwośćniejednoznacznego klasyfikowania zarówno działalnościszkoleniowej, jak i usług szkoleniowych powodujenie tylko występowanie trudności w podaniu przywpisie do ewidencji gospodarczej lub przy rejestracjiw Krajowym Rejestrze Sądowym symbolu przedmiotuprowadzonej działalności, lecz, jak się wydaje, rzutujerównież w niekorzystny sposób na sytuację prawnąprofesji trenera (szkoleniowca).Podstawy prawne wykonywania profesjitrenera (szkoleniowca)Z dniem 1 stycznia 2005 r., na mocy rozporządzeniaMinistra Gospodarki i Pracy z dnia 8 grudnia 2004 r.obowiązuje w Polsce Klasyfikacja zawodów i specjalnościdla potrzeb rynku pracy 33 . Zgodna z MiędzynarodowymStandardem Klasyfikacji Zawodów ISCO – 88 orazjego nową edycją z roku 1994 ISCO – 88/COM, dostosowanądo potrzeb Unii Europejskiej, klasyfikujew dziesięciu tzw. wielkich grupach, 1707 zawodówi specjalności 34 . Dla ustalenie miejsca profesji szkoleniowcaw tej klasyfikacji, istotne jest poznanie systemupojęć, na którym oparta została przedmiotowaklasyfikacja:28Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 20.01.2004 r., Dz. U. nr 33, poz. 289, zmienione rozporządzeniem RadyMinistrów z dnia 14.07.2004 r., Dz. U. nr 165, poz. 1727.29Część I, rozdział II, pkt. 9.30Miejsce usług szkoleniowych w Polskiej Klasyfikacji Działalności – Aneks nr 5.31Dz. U. z 2004 r. nr 89, poz. 844.32Wprowadzenie do Polskiej Kwalifikacji Wyrobów i Usług.33Dz. U. nr 265 poz. 2644.34Zgodnie z tabelą 1 rozporządzenia, klasyfikacja wydziela jako tzw.: wielkie grupy zawodowe: 1) przedstawicieliwładz publicznych, wyższych urzędników i kierowników, 2) specjalistów, 3) techników i średni personel, 4) pracownikówbiurowych, 5) pracowników usług osobistych i sprzedawców, 6) rolników, ogrodników, leśników, rybaków,7) robotników przemysłowych i rzemieślników, 8) operatorów i monterów maszyn i urządzeń, 9) pracowników przypracach prostych, 10) siły zbrojne.kwiecień 2007 73


kształcenie ustawiczne• zawód – definiuje ona jako zbiór zadań (zespółczynności) wyodrębnionych w wyniku społecznegopodziału pracy, wykonywanych stale lubz niewielkimi zmianami przez poszczególneosoby i wymagających odpowiednich kwalifikacji(wiedzy i umiejętności) zdobytych w wynikukształcenia lub praktyki. Wykonywanie zawodustanowi źródło dochodu;• specjalność – stanowi wynik podziału pracy w ramachzawodu. Zawiera część czynności o podobnymcharakterze (związanych z przedmiotempracy, wykonywaną funkcją), wymagających pogłębionejlub dodatkowej wiedzy i umiejętności,zdobytych w wyniku dodatkowego szkolenia lubpraktyki;• umiejętności – pod tym pojęciem, klasyfikacjarozumie sprawdzoną możliwość wykonywaniaodpowiedniej klasy zadań w ramach zawodu(specjalności);• kwalifikacje zawodowe – interpretowane są jakoukład wiedzy i umiejętności wymaganych dlarealizacji składowych zadań.Istotnymi aspektami uwzględnionymi przy kwalifikowaniuposzczególnych zawodów i specjalności dogrup elementarnych były również:• poziom kwalifikacji 35 – traktowany jako funkcjakompleksowości i zakresu umiejętności wynikającychze złożoności oraz zakresu zadań i obowiązków;• specjalizacja – definiowana jako rodzaj koniecznejwiedzy czy umiejętności posługiwania się określonymiurządzeniami, rodzajem stosowanychmateriałów albo rodzajem świadczonych usług.Decydującym czynnikiem sklasyfikowania danegozawodu były kwalifikacje, niezależnie od sposobu ichnabycia (formalne wykształcenie czy szkolenie).Ponieważ w obowiązującej w Polsce klasyfikacjizawodów zarówno w grupie 23 specjalistów szkolnictwa,jak i wśród 24 specjalistów do spraw ekonomicznychi zarządzania nie występuje wydzielenie zawodutrenera (szkoleniowca), istotne staje się zagadnieniejego statusu prawnego.Być może, miejsca dla tej profesji należy upatrywaćw grupie specjalistów o czwartym, najwyższym poziomiekwalifikacji (studia magisterskie, studia wyższe zawodowe,studia podyplomowe, studia doktoranckie):• w grupie specjalistów oświaty pod symbolem235990 – pozostali specjaliści szkolnictwa, gdzieindziej niesklasyfikowani,• w grupie specjalistów do spraw ekonomicznychi zarządzania pod symbolami: 241305 – specjalistads. rozwoju zawodowego, 241911 – specjalistads. konsultingu, 241912 – specjalista ds.marketingu i handlu, 241990 – pozostali specjaliścido spraw ekonomicznych i zarządzania, gdzieindziej niesklasyfikowani.Ponieważ usługi szkoleniowe stają się obecniena rynku usług edukacyjnych dominującą metodądostosowywania wykształcenia do potrzeb rynkupracy, konieczne wydaje się skorzystanie z możliwościzawartej w art. 24 pkt 4 ustawy o systemie oświaty,pozwalającej na wystąpienie stowarzyszenia zawodowego,samorządu lub innej organizacji gospodarczejo uznanie przedmiotowej profesji jako zawodu(specjalności).WnioskiWszelkie stosowane metody oceny jakości całegoprocesu szkoleniowego będą w pełni skuteczne dopierowówczas, gdy zostaną podjęte działania, umożliwiająceuporządkowanie rynku usług szkoleniowychw Polsce. Do działań tych zaliczyć można m.in.:• stworzenie podstaw prawnych dla zawodutrenera i szkoleniowca (określenie wymagań codo wykształcenia, doświadczenia i specjalizacjiw tematyce szkoleniowej);• powołanie instytucji nadzorującej działanieorganizacji szkoleniowych w oparciu o wyżejwymieniony akt prawny;• stworzenie kodeksu etycznego dla usług szkoleniowych;• opracowanie koncepcji współpracy branżyszkoleniowej ze środowiskiem naukowym nawszystkich etapach działalności (kierunki rozwoju,programy i materiały szkoleniowe, metodykaszkoleń, kreowanie wizerunku szkoleniowcai trenera, badanie efektywności i jakości usługszkoleniowych).Bibliografia dostępna jest w wersji internetowejczasopisma.Autor jest doktorantem Katedry Usług Akademii Ekonomicznej w Poznaniu (tryb niestacjonarny). Od 6 lat pracujew branży usług szkoleniowych i doradczych. Jego zainteresowania naukowe dotyczą rynku usług szkoleniowychi doradczych w Polsce i w Szwajcarii (proces szkoleniowy, marketing usług szkoleniowych, etyka w usługach szkoleniowo-doradczych,profesja trenera i doradcy biznesowego).35Pierwszy poziom kwalifikacji (poziom elementarny, szkoła podstawowa), poziom drugi – liceum ogólnokształcące,liceum profilowane, zasadnicza szkoła zawodowa, poziom trzeci – szkoła policealna, technikum, poziom czwarty– studia wyższe zawodowe, studia magisterskie, studia podyplomowe, studia doktoranckie – załącznik do rozporządzeniapkt 1–4.74 e-mentor nr 2 (19)


Uniwersytety Trzeciego Wieku w Polsce (cz. II)W bieżącym numerze kontynuujemy prezentacjępolskich Uniwersytetów Trzeciego Wieku. Tym razemopisano uniwersytety w województwach łódzkim,lubelskim i podkarpackim.Rysunek 1. Liczba Uniwersytetów TrzeciegoWieku w poszczególnych województwachWOJEWÓDZTWO ŁÓDZKIE1. Fundacja II Łódzki Uniwersytet Trzeciego WiekuRok powstania: 2005, Liczba słuchaczy: 600Kontakt: Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Plac Hallera 1,90-419 Łódź, tel. (042) 654 27 07, 656 84 60, 687 97 31Kierunki kształcenia: dwa wykłady tygodniowo z różnorodnejtematyki, m.in. z medycyny, historii sztuki, filozofii, turystyki,geografii świata i historii cywilizacji; zajęcia fakultatywnew sekcjach medycznej, gerontologicznej, literacko-kulturoznawczej,plastycznej, informatycznej, turystycznej,muzycznej, gimnastycznej; lektoraty z języków nowożytnychna wszystkich poziomach.2. Łódzki Uniwersytet Trzeciego Wieku im. Heleny KretzRok powstania: 1979, Liczba słuchaczy: ponad 1000Kontakt: ul. Traugutta 18, 90-113 Łódź, tel. (042) 632 11 93Kierunki kształcenia: wykłady o różnorodnej tematyce; działalnośćw ramach sekcji: biologiczno-medycznej, gimnastycznej,historii sztuki i muzealnictwa, historycznej, językoznawstwa,kulturoznawstwa, języka i kultury japońskiej, lalkarskiej,literackiej, nauk społecznych, plastycznej, pływackiej, psychologicznej,scenicznej, teatralnej, turystycznej; ponadtoodbywają się warsztaty makramy, jak również warsztaty literackieoraz istnieje możliwość uczestniczenia w lektoratachjęzykowych (ŁUTW oferuje naukę następujących języków:angielski, esperanto, francuski, hiszpański, japoński, niemiecki,rosyjski, włoski).Więcej informacji na: http://www.3wiek.uni.lodz.pl/Więcej informacji na: www.um.pabianice.pl/metadot/index.pl?iid=2870&isa=Category4. Stowarzyszenie Uniwersytet Trzeciego Wieku w PiotrkowieTrybunalskimRok powstania: 2006, Liczba słuchaczy: 200Kontakt: ul. Słowackiego 116 p.223, 97-300 Piotrków Trybunalski,tel. (044) 732 74 08, ostrow1@interia.plKierunki kształcenia: co 2 tygodnie wykłady o różnorodnejtematyce w zależności od potrzeb słuchaczy, możliwośćdziałania w ramach sekcji turystycznej, plastycznej, poetyckieji historycznej, zajęcia na basenie oraz gimnastyka, kurskomputerowym; w lektorat z języka angielskiego, wyjazdyrekreacyjne i rehabilitacyjne, wycieczki po regionie i międzynarodowe.Więcej informacji na: http://www.piotrkow.edu.pl/uniwersytet_trzeciego_wieku.phpRysunek 2. Uniwersytety Trzeciego Wiekuw województwie łódzkim73. Uniwersytet Trzeciego Wieku przy Miejskim OśrodkuKultury w PabianicachRok powstania: 2003, Liczba słuchaczy: 180Kontakt: ul. Kościuszki 14, 95-200 Pabianice,tel. (042) 22 54 690Kierunki kształcenia: wykłady z zakresu tematyki zdrowia,historii, polityki, psychologii, sztuki, literatury, geografii;UTW prowadzi również sekcje zainteresowań: informatyczną,turystyczna, plastyczną, językową (angielski, niemiecki,francuski).1-2347kwiecień 2007 75


kształcenie ustawiczneWOJEWÓDZTWO LUBELSKIE1. Lubelski Uniwersytet Trzeciego WiekuRok powstania: 1985, Liczba słuchaczy: 1000Kontakt: ul. I Armii Wojska Polskiego 3/24, 20-078 Lublin,tel. (081) 532 12 27Kierunki kształcenia: wykłady audytoryjne (ogólne, z wiedzyo zdrowiu, przyrodzie), działalność w edukacyjnych zespołachzainteresowań (wiedzy o sztuce, literackim, wiedzyo kulturze europejskiej, plastycznym, chórze, zespole śpiewaniadla przyjemności, pamiętnikarskim, zespole „psychologiana co dzień”, obsługi komputera i korzystania z internetu,zespołach wzmacniających sprawność fizyczną („Ruch przyMuzyce”, pływania w basenie, gimnastycznym, turystycznym),zespołach doskonalących umiejętności w zakresiejęzyków obcych: angielskiego, niemieckiego i francuskiego,działalność w ramach Samorządu LUTW (m.in. redagowaniegazetki „Z życia LUTW”, organizowanie imprez, takich jak:bal noworoczny, zabawa wiosenna).1a. Filia w Białej PodlaskiejRok powstania: 2004, Liczba słuchaczy: 90Kontakt: ul. Piaskowa 9, 22-500 Biała Podlaska,tel. (033) 344 02 57Kierunki kształcenia: wykłady, ruch przy muzyce, zajęciakomputerowe, lektoraty języków angielskiego i niemieckiego,ćwiczenia gimnastyczne, wycieczki turystyczne.1b. Filia w BiłgorajuRok powstania: 2002, Liczba słuchaczy: 30Kontakt: Dom Kombatanta, ul. Bora Komorowskiego 20,23-400 Biłgoraj, tel. (084) 688 03 47Kierunki kształcenia: w programie wykłady powszechne,spotkania integracyjne i okolicznościowe.1c. Filia w ChełmieRok powstania: 2002, Liczba słuchaczy: ok. 70Kontakt: Plac. Niepodległości 1, 22-100 Chełm,tel. (082) 563 11 92Kierunki kształcenia: wykłady powszechne, udział w zespołach:wiedzy i umiejętności praktycznych oraz ćwiczeńgimnastycznych.1d. Filia w KraśnikuRok powstania: 2002, Liczba słuchaczy: ok. 100Kontakt: Centrum Kultury i Promocji, Al. Niepodległości 44,23-210 Kraśnik, tel. 825 63 36Kierunki kształcenia: w programie wykłady powszechne,udział w zespołach: obsługi komputera i korzystania z internetu,krajoznawczo-turystycznym, integracyjnym, gimnastycznym,rehabilitacyjnym w basenie, plastycznym, lektoratachjęzyków: angielskiego, niemieckiego i włoskiego.1e. Filia w PuławachRok powstania: 1992, Liczba słuchaczy: 190Kontakt: ul. Wojska Polskiego 4, 24-100 Puławy,tel. (081) 886 28 48 61Kierunki kształcenia: w programie wykłady, spotkaniaautorskie, zajęcia gimnastyczne, zajęcia rehabilitacyjnedla osób z grupą inwalidzką, ruch przy muzyce, pływanie,wycieczki, lektorat języka angielskiego dla początkującychi zaawansowanych, chór.1f. Filia w Radzyniu PodlaskimRok powstania: 2005, Liczba słuchaczy: 54Kontakt: ul. Jana Pawła II 4, 21-300 Radzyń Podlaski,tel. (083) 352 73 141g. Filia w Tomaszowie LubelskimRok powstania: 2001, Liczba słuchaczy: ok. 100Kontakt: ul. Traugutta 12/47, 22-600 Tomaszów Lubelski,tel. (084) 664 20 16Kierunki kształcenia: w programie wykłady powszechne orazzespoły: obsługi komputera, profilaktyki zdrowia, turystyczny,wydawniczy (redaguje gazetkę „Tu i Teraz” i drukuje zbiorywspomnień słuchaczy) oraz chór i lektorat języka angielskiego;ponadto słuchacze podejmują działalność charytatywną.1h. Filia w ŚwidnikuRok powstania: 2005, Liczba słuchaczy: ponad 140Kontakt: ul. Wyspiańskiego 27, 21-040 Świdnik,tel. (081) 468 21 80Kierunki kształcenia: zespoły zainteresowań: integracyjny,wiedzy o sztuce, rehabilitacji – pływanie, gimnastyka, literacki,komputerowy, turystyczny, warsztaty muzyczne, lektoratyjęzyków: angielskiego, francuskiego i niemieckiego, wykładyaudytoryjne. Więcej informacji na: http://umcs.lublin.pl/index.html?akcja=art&id=104301&lang=12. Zamojskie Towarzystwo „Renesans”Rok powstania: 2002, Liczba słuchaczy: 200Kontakt: ul. Ormiańska 3, 22-400 Zamość,tel. (084) 639 18 08Kierunki kształcenia: wykłady, spotkania, lekcje muzealnei biblioteczne, wycieczki turystyczno-krajoznawcze,szkolenia komputerowe. Realizacja dwóch specjalnychprogramów: zdrowotnego i informatycznego, poza systematycznymiwykładami z wielu różnorodnych dziedzinżycia, sportem i rekreacją.3. Uniwersytet Trzeciego Wieku WłodawaRok powstania: 2003Kontakt: Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów,al. J. Piłsudskiego 41, 22-200 Włodawa,tel. (082) 572 11 07Kierunki kształcenia: zajęcia prowadzone są raz w tygodniu,wykłady i seminaria z zakresu wiedzy ogólnej, działalnośćśrodowiskowa, zespoły zainteresowań, aktywność osóbstarszych w życiu społecznymRysunek 3. Uniwersytety Trzeciego Wiekuw województwie lubelskim76 e-mentor nr 2 (19)


Uniwersytety Trzeciego Wieku w PolsceWOJEWÓDZTWO PODKARPACKIE1. Jarosławski Uniwersytet Trzeciego Wieku przy PaństwowejWyższej Szkole ZawodowejRok powstania: 2006, liczba słuchaczy: 182Kontakt: ul. Czarnieckiego 16, 37-500 Jarosław,tel. (016) 624 46 50, rzecznik@pwszjar.edu.plKierunki kształcenia: tematyka wykładów obejmuje m.in.zagadnienia z medycyny, historii sztuki, demografii, krajoznawstwa,prawa i religioznawstwa. Realizowane zajęciawarsztatowe i ćwiczeniowe: informatyka, języki obce,muzykoterapia, taniec towarzyski, gimnastyka w wodzie,gry i zabawy ruchowe, siłownia, pilates, koszykówkai tenis stołowy, zajęcia plenarne, malarstwo, haftowaniei wyszywanie.Więcej informacji na: www.pwszjar.edu.pl2. Dębicki Uniwersytet Trzeciego WiekuFundacja EDUCARE ET SERVIRERok powstania: 2006, liczba słuchaczy: 55Kontakt: Fundacja EDUCARE et SERVIRE, Rynek 21,30-200 Dębica, tel./faks (14) 681 36 03,Kierunki kształcenia: Wykłady monograficzne z zakresutakiej tematyki, jak: historia, geografia, medycyna i zdrowie,psychologia, socjologia, tematyka regionalna (historia,geografia , turystyka); kury obsługi komputera i językaangielskiego; zajęcia w sekcjach tematycznych; zajęciarekreacyjne: basen, gimnastyka itp.Więcej informacji na: http://www.educare.pl3. Krośnieński Uniwersytet Trzeciego WiekuRok powstania: 2004, liczba słuchaczy: 312Kontakt: Zespół Szkół Kształcenia Ustawicznego w Krośnie,ul. Czajkowskiego 49, 38-400, Krosno, tel. (13) 43 688 21wew. 34, utw@cku.krosno.plKierunki kształcenia: wykłady o różnej tematyce, podstawowykurs obsługi komputera i urządzeń peryferyjnych,lektoraty języków obcych (angielski, niemiecki, francuski,rosyjski, włoski, hiszpański), gimnastyka i rehabilitacjaruchowa, pływanie (basen), wycieczki krajoznawcze i rajdypiesze, spacery sobotnio-niedzielne, wycieczki zagraniczne,okolicznościowe spotkania integracyjne, spotkania z autorami,twórcami i ciekawymi ludźmi, udział w spektaklachteatralnych i filmowych, koncertach, wyjazdach do filharmonii,opery i operetki, praca w zespołach (warsztatachtematycznych) wg własnych zainteresowań, np. kulturażywego słowa, muzykowanie, zajęcia plastyczne, robótkiręczne, racjonalne żywienie, brydż).Więcej informacji: http://3wiek.cku.krosno.pli specjalistyczne, seminaria lub konwersatoria. Działaniapraktyczne w ramach sekcji: kulturoznawstwa (zajęciaw zespołach literackich, pamiętnikarskich, plastycznych,wokalno-muzycznych); medycznej i profilaktyki zdrowia;społeczno-ekonomicznej; przyrodniczej. Zajęcia rekreacyjno-sportowe:zajęcia na basenie, sali gimnastycznej,wycieczki piesze i wyjazdowe, imprezy integracyjne, lektoraty(esperanto, angielski, niemiecki).Więcej informacji na: www.sutw.pl5. Uniwersytet Trzeciego Wiekuprzy Uniwersytecie RzeszowskimRok powstania: 1983, liczba słuchaczy: 60Kontakt: ul. Piłsudskiego 21a, 35-074 Rzeszów,tel. (017) 852 45 46, biuroutw@univ.rzeszow.plKierunki kształcenia: Zajęcia odbywają się w każdy wtorek,słuchacze mogą uczestniczyć w ciekawych wykładach z różnychdziedzin wiedzy, np. historii, biologii, medycyny, filozofii,kultury czy polityki, a także w zajęciach prowadzonychm.in. w takich sekcjach, jak: literacka, kultury, historyczo--muzealna, turystyczna, komputerowa, warsztaty malarstwa,rękodzieła, układania kwiatów, psychoterapii, zespół chóru,zespół terapii wodnej i ruchowej, organizowana jest naukajęzyków obcych (angielskiego, niemieckiego).Więcej informacji: http://www.univ.rzeszow.pl/utw.phpRysunek 4. Uniwersytety Trzeciego Wiekuw województwie podkarpackim4. Stowarzyszenie Sądecki Uniwersytet Trzeciego WiekuRok powstania: 2004, liczba słuchaczy: 600Kontakt: ul. Jagiellońska 31, 33-300 Nowy Sącz,tel. (018) 443 53 17, sekretariat@sutw.plKierunki kształcenia: Program SUTW obejmuje dwuletniestudia, kończące się uzyskaniem Dyplomu UkończeniaSUTW. Zajęcia obowiązkowe to wykłady audytoryjneZachęcamy Czytelników „e-mentora” do pomocyw pozyskiwaniu aktualnych informacji nt. działalności poszczególnych Uniwersytetów Trzeciego Wieku.Kontakt: roksana.neczaj@sgh.waw.plkwiecień 2007 77


kształcenie ustawiczneAutoedukacja słuchaczyUniwersytetu Trzeciego WiekuWalentyna WróblewskaOpracowanie jest poświęcone prezentacji UniwersytetuTrzeciego Wieku w Białymstoku i analizie materiałuempirycznego dotyczącego przebiegu autoedukacji jegosłuchaczy.Analiza terminu – „autoedukacja” w świetle literaturyprzedmiotu prowadzi do przyjęcia definicji,według której autoedukację można rozumieć jako proceswielostronnego rozwoju osobowości jednostki,w którym ona sama ustala cele, treści, metody pracyi środki oraz sama dokonuje autokontroli, a takżeautooceny.Autoedukacja towarzyszy człowiekowi na każdymetapie jego życia, jej przejawy można wskazać zarównou niemowląt, jak i dzieci w wieku przedszkolnymi szkolnym. Na każdym etapie edukacji człowiekaautoedukacja przybiera inny wymiar, inną postać.W szkole wyższej autoedukacja powinna dominowaćnad edukacją kierowaną tak, aby po zakończeniuzinstytucjonalizowanej edukacji, jej absolwent ustawiczniepodejmował i realizował ten proces w ciągucałego swego życia. Proces autoedukacji podejmująteż osoby po przejściu na emeryturę, kiedy to corazczęściej w życiu nie wystarczają zwykłe domoweobowiązki i tym chętniej zaczynają poszukiwaćnowych dziedzin aktywności. Narastające poczuciesamotności, lęk i coraz więcej pojawiających siępytań, na które nie są w stanie samodzielnie znaleźćodpowiedzi oraz potrzeba kontaktu z rówieśnikamiprowadzą do poszukiwania możliwych wariantówedukacji ustawicznej.Odpowiedzią na oczekiwania takich osób jestUniwersytet Trzeciego Wieku, który przez kształcenieustawiczne, a także przez aktywizację ruchową i pobudzeniedo twórczej aktywności wprowadza osobystarsze w nowy, ciekawy, a zarazem pełen wyzwańokres jesieni życia.Według W. Okonia 1 , Uniwersytet Trzeciego Wiekuto: placówka oświatowa dla osób w wieku poprodukcyjnym,prowadząca systematyczne zajęcia z zakresu wybranychdyscyplin naukowych, lektoraty językowe, zespoły rekreacjiruchowej i grupy zainteresowań artystycznych.Uniwersytet spełnia w życiu ludzi starszych bardzoważną rolę, ponieważ propaguje profilaktykę gerontologiczną,zaspokaja potrzeby czysto poznawcze,a także pozwala rozwinąć się twórczo. Uczestnictwow zajęciach uniwersytetu sprzyja:• dobrej kondycji psychofizycznej,• przekazywaniu społeczeństwu osobistych doświadczeń,• tworzeniu i umacnianiu więzi społecznych,• rozwojowi osobowości,• rozwojowi zainteresowań i osiągniętej wiedzy,• nawiązywaniu kontaktów z instytucjami, takimijak: służba zdrowia, ośrodki kultury, ośrodkirehabilitacyjne i inne.W niniejszym opracowaniu zostaną zaprezentowaneUniwersytet Trzeciego Wieku w Białymstokuoraz realizacja procesu autoedukacji przez jegosłuchaczy.Prezentacja Uniwersytetu Trzeciego Wiekuw BiałymstokuUniwersytet Trzeciego Wieku w Białymstokupowstał w 1994 roku. Patronat naukowy nad tąplacówką sprawuje Rektor Uniwersytetu w Białymstoku,a osobami bezpośrednio współpracującymi sąprorektor do spraw ogólnych oraz przedstawicielebiałostockich uczelni: Akademii Medycznej w Białymstoku,Politechniki Białostockiej, ArchidiecezjalnegoWyższego Seminarium Duchownego w Białymstoku.Od strony organizacyjnej i artystycznej uniwersytetjest wspierany przez Wojewódzki Ośrodek AnimacjiKultury w Białymstoku.Członkiem społeczności uniwersyteckiej możezostać każdy pełnoletni obywatel Polski, który złożyłpisemną deklarację o przystąpieniu do UniwersytetuTrzeciego Wieku i będzie opłacał składki członkowskieoraz otrzyma legitymację członkowską. Zapisy1W. Okoń, Słownik pedagogiczny, PWN, Warszawa 1981, s. 332.78 e-mentor nr 2 (19)


Autoedukacja słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wiekuna uniwersytet dokonywane są dwa razy w roku, tj.na początku każdego semestru: od 15 września do 30października oraz od 1 do 28 lutego.Działalność Uniwersytetu Trzeciego Wiekuwspierają: Urząd Marszałkowski WojewództwaPodlaskiego, Urząd Miejski w Białymstoku, MiejskiOśrodek Pomocy Rodzinie w Białymstoku, PodlaskiOddział Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, DyrekcjaVI Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku,Dyrekcja Zespołu Szkół Gastronomicznych w Białymstoku,Klub SM „Rodzina Kolejowa”, „Jubilat w Białymstoku”,Okręgowy Zarząd Polskiego ZwiązkuDziałkowców w Białymstoku, Akademia Muzycznaim. Fryderyka Chopina w Warszawie, filia w Białymstoku;Regionalny Ośrodek Polityki Społecznejw Białymstoku.Zajęcia w Uniwersytecie Trzeciego Wieku realizowanesą w trzech formach, a mianowicie jako:wykłady, zajęcia fakultatywne oraz zajęcia prowadzonew grupach i zespołach zainteresowań. Wykładyobligatoryjne stanowią podstawową formę zajęćedukacyjnych, prowadzonych społecznie przez wykładowcówbiałostockich wyższych uczelni. Są towykłady z różnych dziedzin wiedzy. Zajęcia fakultatywnestanowią dodatkową formę zajęć dla słuchaczyUniwersytetu Trzeciego Wieku, obejmują one zagadnieniaz zakresu sztuki i muzyki.Zajęcia prowadzone w grupach i zespołach zainteresowańsą organizowane przez zarząd uniwersytetui prowadzone społecznie głównie przez samychsłuchaczy.W Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Białymstokudziałają następujące kluby, lektoraty i sekcje:• Klub Seniora – tematyka spotkań jest różnorodna,dostosowana do potrzeb i zainteresowań słuchaczy,zajęcia w klubie mają charakter kameralny,odbywają się przy kawie i herbacie;• Lektoraty języków obcych (koło zainteresowańjęzykiem niemieckim i językiem angielskim);• Gimnastyka (gimnastyka korekcyjna, rehabilitacyjna,chińska);• Sekcja literacka;• Sekcja opieki i pomocy koleżeńskiej – niesiepomoc potrzebującym słuchaczom w zakresieżycia codziennego i pomocy zdrowotnej;• Sekcja turystyczno-kulturalna – organizujewycieczki krajoznawcze wyjazdy na spektakleteatralne, opery, musicale, zbiorowe wyjścia domuzeów i na różne imprezy kulturalne;• Sekcja brydżowo-szachowa;• Sekcja pływacka;• Sekcja prac artystycznych (malarska i robótręcznych – haft, wyszywanie, szydełkowanie,ikebana).Charakterystyka grupy badawczejBadania przeprowadzono wśród 60 studentówUTW w Białymstoku. W grupie badawczej znalazło się46 kobiet i 14 mężczyzn – obraz grupy pod względempłci przedstawia (wykres 1).Wykres 1. Badani według płci23%77%kobietymężczyźniŹródło: badania studentów pod kierunkiem autorkiGrupę badawczą najliczniej reprezentowały osobyw wieku 62–68 lat (42%), w wieku 51–61 lat było 35%badanych, osoby w wieku 69–72 lat stanowiły 17%grupy, a w wieku 73–78 lat – 7% grupy badawczej(wykres 2).Wykres 2. Grupa badawcza według wieku17%42%6%35%Źródło: badania studentów pod kierunkiem autorki51–6162–6869–7273–78Studia w Uniwersytecie Trzeciego Wieku podejmująprzede wszystkim osoby o średnim poziomiewykształcenia, stanowią oni 55% grupy badawczej.Liczną grupą także osoby z wykształceniem niepełnymwyższym (35%), 19% badanych ma natomiast wykształceniewyższe (wykres 3).Wykres 3. Wykształcenie badanych55%10%35%wyższeniepełne wyżsześrednieŹródło: badania studentów pod kierunkiem autorkiPodsumowując krótką charakterystykę grupybadawczej można zauważyć, że słuchaczami UTWnajczęściej są kobiety. Przeważają słuchacze w wieku51–68 lat z wykształceniem średnim i niepełnym wyższym.Respondenci rekrutują się z Białegostoku, tylkonieliczne osoby dojeżdżają spoza miasta.Przebieg autoedukacji słuchaczy UTWRozumiejąc pojęcie autoedukacji jako proces wielostronnegorozwoju osobowości jednostki, w którym onasama ustala cele, treści, metody pracy i środki, zamierzonopoznać poszczególne komponenty tego procesuw realizacji słuchaczy przedstawionego uniwersytetu.kwiecień 2007 79


kształcenie ustawiczneCele autoedukacji realizowane przez badanychAutoedukacja jest procesem celowym. Od świadomościpostawionych celów zależy efektywność działalnościautoedukacyjnej. Badani deklarowali w stopniubardzo wysokim i wysokim przede wszystkim pracęnad własnym rozwojem. Połowa słuchaczy realizujew stopniu bardzo wysokim i wysokim cele dotyczącepoznawania świata i siebie oraz zdobywanie wiedzy dlaniej samej. Jak wynika z badań, słuchacze UTW nietraktują autoedukacji instrumentalnie, pragmatycznie,a przede wszystkim jako wartość autoteliczną.W badaniach zapytano studentów o motywy podjęciastudiów w UTW, wyniki tych odpowiedzi są zaprezentowanena wykresie 5. Z badań wynika, że respondencidecydują się na uczęszczanie do UTW przedewszystkim z powodu chęci nabycia wiedzy i nowychumiejętności (ponad 80%). Decydującym powodemjest nieustająca potrzeba poznawania świata i siebie.Połowa badanych deklaruje chęć poznania nowychludzi jako główny motyw podjęcia studiów. W mniejszymstopniu o podjęciu studiów decyduje nadmiarwolnego czasu. Mały wpływ ma na podjęcie decyzjio uczęszczaniu do UTW perswazja innych osób.Treści autoedukacji realizowane przez słuchaczyDo realizacji wyznaczonych celów autoedukacjiniezbędne są treści, którymi należy wypełnić ten proces.Współcześnie analizuje się obszary permanentnejsamoedukacji, które zostały zebrane i opisane w pracyP. Lengranda 2 . W badaniach zapytano respondentówo stopień realizacji poszczególnych obszarów autoedukacji.Odpowiedzi na postawione pytanie świadczą, żesłuchacze UTW przede wszystkim (70%) dbają o kształtowaniewłasnej tożsamości. Ponad 60% badanych rozwijaWykres 4. Cele realizowane przez słuchaczy w procesie autoedukacji100%90%80%70%60%50%40%30%20%10%0%1 2 3 4 5 6Źródło: badania studentów pod kierunkiem autorkib. niskiniskiśredniwysokib. wysokiLegenda:1 – Potrzeba poznania świata;2 – Poznanie własnej osoby;3 – Praca nad własnym rozwojem;4 – Posiadanie pozytywnej samooceny;5 – Zdobycie wiedzy dla samej wiedzy;6 – Spełnienie o charakterze materialnymWykres 5. Motywy rozpoczęcia kształcenia przez słuchaczy w UTW100%90%80%70%60%50%40%30%20%10%0%1 2 3 4Źródło: badania studentów pod kierunkiem autorkib. niskiniskiśredniwysokib. wysokiLegenda:1 – Nadmiar wolnego czasu2 – Perswazja innych osób3 – Chęć poznania nowych ludzi4 – Chęć nabycia wiedzy i nowych umiejętności2P. Lengrand (red.), Obszary permanentnej samoedukacji, tł. z ang. I. Wojnar i J. Kubina, Towarzystwo Wolnej WszechnicyPolskiej, Warszawa 1995.80 e-mentor nr 2 (19)


Autoedukacja słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wiekusprawność fizyczną oraz umiejętności komunikowaniasię. Połowa badanych interesuje się osiągnięciamitechniki i z nich korzysta. Respondenci również dbająo racjonalne organizowanie i wykorzystywanie czasu(ponad 40%), interesują się sztuką (ponad 30%), a takżerozwijają sferę moralną (około 30%).Tylko około 20% badanych interesuje się nauką,naukowym tłumaczeniem świata.Metody autoedukacji stosowane przez słuchaczyEfekty procesu autoedukacji w dużym stopniuzależą od metod wykorzystywanych w tego typudziałalności. Z materiału empirycznego przedstawionegona wykresie 7. wynika, że słuchacze (prawie 90%)w dużym stopniu studiują literaturę i prasę. Ponad80% badanych deklaruje, że wiedzę czerpie z massmediów. Około 70% słuchaczy korzysta z wykładów.Ponad połowa badanych wykorzystuje metody waloryzacyjne,uczestnicząc w życiu kulturalnym. Podobnagrupa pod względem liczebności wykorzystuje w autoedukacjiaktywną obserwację.Środki dydaktyczne stosowane przez słuchaczyw ramach autoedukacjiWykorzystywanie metod w autoedukacji ściśle wiążesię z zastosowaniem określonych środków dydaktycznych,które wspomagają ów proces i warunkują jegoefektywność. Najbardziej wykorzystywanym środkiemprzez słuchaczy są podręczniki (85% badanych deklarujew bardzo dużym i dużym stopniu). Prawie tylesamo badanych deklaruje wykorzystywanie sprzętuaudiowizualnego (telewizji, radia). Około 40% badanychwykorzystuje w autoedukacji instrukcje i encyklopediew procesie autoedukacji. W małym stopniu respondencikorzystają z leksykonów, czasopism fachowych i internetu.Wyraźnie można zauważyć, że badani są grupąpoprodukcyjną, ich nie interesują czasopisma profesjonalne,specjalistyczne i nie są „pokoleniem internetu”.Wykres 6. Treści realizowane przez słuchaczy w procesie autoedukacji100%90%80%70%60%50%40%30%20%10%0%1 2 3 4 5 6 7 8Źródło: badania studentów pod kierunkiem autorkib. niskiniskiśredniwysokib. wysokiLegenda:1 – Rozwój sprawności fizycznej2 – Rozwijanie umiejętności komunikowania się3 – Racjonalne organizowanie i wykorzystywanieczasu4 – Kształtowanie własnej tożsamości5 – Zainteresowanie sztuką6 – Rozwój sfery moralnej7 – Korzystanie z osiągnięć techniki8 – Zainteresowanie naukąWykres 7. Metody realizowane przez słuchaczy w procesie autoedukacji100%90%80%70%60%50%40%30%20%10%0%1 2 3 4 5 6Źródło: badania studentów pod kierunkiem autorab. niskiniskiśredniwysokib. wysokiLegenda:1 – Uczestnictwo w życiu kulturalnym2 – Czytanie i studiowanie literatury i prasy3 – Pozyskiwanie wiedzy z mass mediów4 – Czerpanie wiedzy ze słowa żywego5 – Korzystanie z wykładów6 – Aktywna obserwacjakwiecień 2007 81


kształcenie ustawiczneWykres 8. Środki dydaktyczne stosowane przez słuchaczy w procesie autoedukacji100%90%80%70%60%50%40%30%20%10%0%1 2 3 4 5 6 7Źródło: badania studentów pod kierunkiem autorkib. niskiniskiśredniwysokib. wysokiLegenda:1 – Leksykony2 – Czasopisma fachowe3 – Sprzęt audiowizualny4 – Instrukcje5 – Podręczniki6 – Encyklopedie7 – InternetPodsumowaniePodsumowując analizę przebiegu procesu autoedukacjisłuchaczy UTW można zauważyć, iż badanisą bardzo aktywni, wyznaczają i realizują ambitnecele. Troszczą się szczególnie o własny rozwój, zaspokajająustawiczną potrzebę poznawania światai siebie. Działania autoedukacyjne traktują jakowartość autoteliczną, a nie instrumentalną. Wśródobszarów permanentnej autoedukacji dominują:kształtowanie własnej tożsamości, rozwijanie sprawnościfizycznej i kształtowanie umiejętności komunikowania.W działaniach autoedukacyjnych najczęściejwykorzystują metody tradycyjne, recepcyjne,takie jak: studiowanie literatury i prasy, czerpaniewiedzy z mass mediów, korzystanie z wykładóworaz aktywną obserwację. Słuchacze wykorzystująrównież metody nowoczesne, do których należyzaliczyć metody waloryzacyjne, metodę impresyjnąw sytuacji uczestnictwa w życiu kulturalnym i ekspresyjnąw sytuacjach wyrażania własnych przeżyći tworzenia nowych wartości. Zastosowanie środkóww procesie autoedukacji ściśle łączy się z wykorzystaniemmetod. A zatem słuchacze UTW najczęściejstosują środki tradycyjne, takie jak: podręczniki,środki audiowizualne (telewizję, radio).PolecamyNarracje: bieg życia, bieg historii. Edukacyjne przesłanie, 14–15 września 2007 r., ŁódźIII Międzynarodowa Konferencja Naukowa organizowana przez Katedrę Andragogiki i Pracy Socjalnej Wyższej SzkołyHumanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, Akademickie Towarzystwo Andragogiczne i Zespół Pedagogiki Dorosłych KomitetNauk Pedagogicznych PAN, skierowana jest do osób zajmujących się problematyką badań biograficznych. Dotyczy refleksjinad funkcją badań biograficznych w edukacji dorosłych. Konferencja stanowić będzie podsumowanie badań zainicjowanychprzez prof. Olgę Czerniawską, prowadzonych od 2003 roku przy współpracy z prof. Martine Lani-Bayle z Uniwersytetuw Nantes, która kieruje Wydziałem Formation Continue.Więcej informacji na: http://www.wshe.lodz.pl/_konferencje.php?j=polMedia – kultura – edukacja na pograniczu narodów i kultur. Tradycje – doświadczenia – perspektywy,8–10 października 2007 r., RzeszówZakład Edukacji Medialnej i Technologii Informacyjnych wspólnie z Instytutem Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego orazZakładem Pedeutologii Wydziału Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu UAM w Poznaniu, Instytutem Dziennikarstwa i KomunikacjiSpołecznej Dolnośląskiej Szkoły Wyższej Edukacji Towarzystwa Wiedzy Powszechnej we Wrocławiu, StowarzyszeniemVEUBE – Spohns Haus w Niemczech organizuje międzynarodową konferencję, której celem jest stworzenie nauczycielom,badaczom mediów, dziennikarzom, ludziom kultury możliwości wymiany doświadczeń, dyskusji o oczekiwaniach formułowanychw stosunku do mediów, kultury i edukacji na pograniczu w kontekście globalizacji życia politycznego, gospodarczegoi społecznego. Główne obszary merytoryczne to: media, kultura, edukacja na pograniczu kultur i narodów wobecglobalizacji życia – wyzwania, nadzieje, zagrożenia; kultura pogranicza narodów – doświadczenia, tradycje, perspektywy;rola i znaczenie mediów w kreowaniu kultury i edukacji; międzyregionalna współpraca w obszarze kultury i edukacji;media, kultura i edukacja wobec procesów integracji. Obrady podczas konferencji prowadzone będą w języku polskim,angielskim i rosyjskim. Więcej informacji na: http://www.z.univ.rzeszow.pl/konferencje/24-26wrz2007.htm82 e-mentor nr 2 (19)


Szkolenia pracowniczejako element społecznych barierprocesów generowania i transferu wiedzyw organizacjachDaniel GachFormalizacja procesów rozwoju wiedzy w organizacjachoznacza tworzenie odpowiednich systemów zarządzaniawiedzą oraz wybór właściwej strategii ich wdrażania i stosowania.Jak w przypadku większości koncepcji, metod czy teżtechnik organizacji i zarządzania wiąże się to z wystąpieniempewnych utrudnień w ich realizacji. Celem artykułu jest przybliżenietych barier ograniczających skuteczność systemówzarządzania wiedzą, które związane są z funkcjonowaniempojedynczych osób, jak również złożonych struktur społecznych.Przy czym rozpatrując tę problematykę rozróżnia siędwie możliwe sytuacje. Po pierwsze, stan, w którym w firmachbrakuje świadomości znaczenia działań mających na celurozwój wiedzy, jej transfer czy też poszukiwanie praktycznychsposobów jej wykorzystania. Druga sytuacja to taka, kiedywładze danej organizacji podjęły decyzję o wdrożeniu systemuzarządzania wiedzą, przeprowadziły odpowiednie czynnościprzygotowawcze, pozyskały niezbędne zasoby oraz zastosowaływybrane techniki pomocnicze, a jednak pojawiają sięprzeszkody, które obniżają efektywność i skuteczność przyjętejstrategii działania. Przyjmując, iż najbardziej rozpowszechnionymnarzędziem zarządzania wiedzą w organizacjachsą szkolenia pracownicze, autor skupia swoją uwagę nawystępujących w ramach nich patologiach.Artykuł przygotowany został w oparciu o własne obserwacjeautora, czynione w trakcie odmiennych tematycznie badań,prowadzonych szkoleń i rozmów odbytych z praktykamizarządzania. Należy go traktować jako punkt wyjścia dodalszej pracy publicystycznej poświęconej przybliżeniu praktycznychaspektów walki z barierami zarządzania wiedząw organizacjach.Podstawowe strategie zarządzania wiedząUznając wiedzę za jeden z kluczowych zasobóworganizacyjnych, przedsiębiorstwa podejmują różnegorodzaju działania służące zwiększeniu jej zasobów orazmożliwości praktycznego jej wykorzystania. Upraszczając,można stwierdzić, że te zespoły czynnościprzyjmują postać różnych koncepcji, strategii czy teżmetod. W tym zakresie najczęściej wymienianymi sąstrategie kodyfikacji i personalizacji 1 . W pierwszej z nichcharakterystyczne jest to, że podstawowym narzędziempozyskiwania, przesyłania i składowania wiedzy jesttechnologia informatyczna. Firmy stosujące tę strategięwykorzystują różnego rodzaju systemy komputerowei oprogramowanie, które w oparciu o odpowiednierozwiązania sprzętowe i algorytmy działania (cechującesię również pewnym stopniem „uczenia się”) pełnią rolęnie tylko pośredników w przekazywaniu wiedzy międzypracownikami, ale również jej magazynu. Dodatkowo,mogą one „samodzielnie” dokonywać pewnych uogólnień,odszukiwać zależności między zarejestrowanymizjawiskami, dopasowywać swój interfejs do upodobańdanego użytkownika itp. W pewnym uproszczeniu możnastwierdzić, że władze przedsiębiorstw stosującychstrategię kodyfikacji, wykorzystując możliwości, jakieoferuje im technologia informatyczna, traktują ją jako„beznamiętne” narzędzie, które w każdej chwili pozyskujewiedzę rozproszoną w organizacji i w jej otoczeniu,dokonuje standaryzacji wiedzy oraz czeka w gotowościna przekazanie jej zainteresowanym odbiorcom. W przypadkustrategii personalizacji przyjmuje się założenie, żewiedza jest ściśle związana z człowiekiem. To ludzie ją(świadomie bądź nieświadomie) pozyskują, posiadają,rozwijają, poszukują praktycznych sposobów jej zastosowaniaoraz przekazują innym. Głównym sposobemrealizacji tej strategii są ogólnie pojęte interakcje ludzkie,które mogą przybierać postać przepływów komunikacyjnych,dyskusji, szkoleń (w tym również coachingu i mentoringu),patronatu, sieci powiązań między ludźmi itp.Przy czym procesy transferu wiedzy są realizowane nietylko poprzez kontakty bezpośrednie „twarzą w twarz”,ale również z wykorzystaniem technik i narzędzi pośredniczących,takich jak łączność telefoniczna, wideokonferencje,sieci komputerowe itp. Jednakże w tymprzypadku nie pełnią one roli „magazynów” wiedzy.W tej strategii charakterystyczna jest daleko posuniętadecentralizacja oraz wykorzystywanie nieformalnychpowiązań występujących pomiędzy pracownikami, któremogą wykraczać poza organizację.W przypadku tworzenia organizacyjnych systemówzarządzania wiedzą zaleca się, aby uznać którąś zestrategii – kodyfikacji czy też personalizacji – za dominującą,i skupić swój wysiłek na wprowadzaniu rozwią-1B. Mikuła, Organizacje oparte na wiedzy, Wydawnictwo Akademii Ekonomicznej w Krakowie, Kraków 2006,s. 136–137.kwiecień 2007 83


zarządzanie wiedząMając na uwadze różnorodność przedsiębiorstw aktualniewdrażających i stosujących systemy zarządzaniawiedzą, trudno jest w jednoznaczny sposób wskazać pełzańspecyficznych dla niej 2 . Pomimo tego, że brak jestcałościowych badań, stwierdzających, która ze strategiijest częściej wykorzystywana oraz która z nich zapewniawiększe prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu, tojednak wskazuje się, że to głównie od ludzi zaangażowanychw realizację przyjętego planu działania i samychużytkowników systemu zależy końcowy wynik. Częśćbadaczy wskazuje, że wpływ ten może być nawet napoziomie od 80 do 90 procent 3 . Stąd słusznym wydajesię, aby na bariery z tego obszaru szczególnie zwrócićuwagę.Przeszkody wdrażania koncepcjizarządzania wiedząZ pobieżnych obserwacji i analiz publikacji na tematfunkcjonowania różnych przedsiębiorstw można wysnućwniosek, że pomimo wzrostu poziomu zainteresowanianowoczesnymi koncepcjami zarządzania ciągle obserwujesię brak ich wdrożeń. Uwaga ta dotyczy równieżsystemów zarządzania wiedzą. Wśród najczęściej podawanychprzyczyn takiego stanu rzeczy wymienia się:1. Brak danych o systemach zarządzania wiedzą– kierownicy, niestety również najwyższych szczebli,często wyrażają przekonanie, że ich proces edukacjikończy się w momencie opuszczenia murów danejszkoły (metaforycznie możemy stwierdzić, że jestto dla nich „pożegnanie z książką”) i w późniejszymokresie swojej pracy bazują głównie na pozyskanychwcześniej wiadomościach oraz własnej intuicji i przeświadczeniu.Znaczna część z nich nie podejmujewysiłku aktualizacji posiadanej wiedzy, a zarazem niekorzysta z nowych metod zarządzania. Dodatkowo,w przypadku osób będących jednocześnie właścicielamioraz zarządzającymi małymi i średnimi firmami,którzy osiągnęli sukces dzięki przebojowości, pomysłowościi tzw. znajomościom, rodzi się wewnętrzneprzekonanie o własnej wyjątkowości czy też „wrodzonymgeniuszu”, a także pojawia się niechęć zarównodo dalszego uczenia się, jak i korzystania z naukowoopracowanych metod postępowania. Niestety, winąza wystąpienie tych negatywnych uczuć względemnauki można obciążyć również autorów publikacjio nowoczesnych koncepcjach zarządzania, którzystosując m.in. zbyt ogólne i nieprecyzyjne pojęcia,wykorzystują odległe metafory i analogie, złożonei skomplikowane pojęcia z innych dyscyplin naukowych,piszą w sposób mało zrozumiały, utrudniającywdrożenie opisywanych koncepcji 4 ;2. Uznanie koncepcji zarządzania wiedzą za chwilowąmodę – część badaczy – wykorzystując różnegorodzaju techniki analizy publikacji – zaliczazarządzanie wiedzą do mód w zarządzaniu, copowoduje, że choć sami autorzy twierdzą, iż niejest to zjawisko niekonstruktywne 5 , to jednaktakie porównanie wpływa niekorzystnie na postrzeganietej koncepcji przez menedżerów. Mogąoni uznawać ją za przejściową czy też za pewienchwyt marketingowy firm konsultingowych i niepodejmować prób poznania tej koncepcji oraz jejwdrożenia;3. Przywiązanie do dotychczas wykorzystywanych narzędzi– kierownicy myślący w kategoriach „zyskui kosztów” starają się stosować głównie sprawdzonei wysoce efektywne rozwiązania, a unikają narzędzizłożonych i wymagających znacznych nakładówzasobów organizacyjnych. Dodatkowo, wdrażaniesystemów zarządzania wiedzą można potraktowaćjako jeden z przypadków zmian w organizacji i stądrównież w tej sytuacji przytaczać charakterystyczneźródła oporów indywidualnych i organizacyjnychprzed zmianą, takie jak: przyzwyczajenie, lęk przednieznanym, bezwładność grupowa i organizacyjna,zagrożenie dla specjalistów 6 . Uogólniając, możemystwierdzić, że zmiany zastępujące to, co znane, z jednejstrony wprowadzają wieloznaczność i niepewność,a z drugiej – doprowadzają do gloryfikacji dotychczasstosowanych narzędzi, do których pracownicy zaczynająodnosić się z pewnym sentymentem;4. Przywiązanie do tradycyjnego podziału kompetencjii obowiązków – wdrażanie systemów zarządzaniawiedzą wiąże się z wprowadzaniem zmian, któreniejednokrotnie burzą zastany porządek organizacyjny,są to m.in. uznanie, że każdy pracownikjest jednocześnie wyjątkowym źródłem i odbiorcąwiedzy, upodmiotowienie informacyjne, zezwoleniena powszechne eksperymentowanie i jednocześnieniekaranie za nieudane wyniki tych działań. Powodujeto, że część kierowników może postrzegać tedziałania jako naruszające ich pozycję społecznąi zawodową, a w konsekwencji podejmować czynnościograniczające zasięg systemów zarządzaniawiedzą. Niestety, również pracownicy wykonawczymogą traktować wdrażanie rozwiązań z tego zakresujako wzrost obciążeń w miejscu pracy oraz zwiększaniepoziomu ich odpowiedzialności i uznawać, żew ten sposób kierownicy przerzucają na nich częśćswoich obowiązków.Bariery transferu i rozwoju wiedzy2Tamże, 138–139.3D.W. De Long, L. Fahey, Diagnosing cultural barriers to knowledge management, „Academy of Management Executive”2000, tom 14, nr 4, s. 113.4Por. Cz. Mesjasz, „Lekkość słowa”. Kilka uwag o zarządzaniu złożoną uczącą się organizacją fraktalną w turbulentnymglobalnym otoczeniu, „Przegląd Organizacji” 2005, nr 2.5K. Klincewicz, Zarządzanie wiedzą jako przykład mody w zarządzaniu, „Organizacja i Kierowanie” 2004, nr 1, s. 16–19.6S.P. Robbins, Zachowania w organizacji, Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 2004, s. 468–471.84 e-mentor nr 2 (19)


Szkolenia pracownicze jako element społecznych barier...ną listę przeszkód, jakie napotkały one w trakcie realizacjii funkcjonowania tych przedsięwzięć. Dodatkowo, występującew każdym z nich pewne lokalne uwarunkowaniamogą powodować, że niektóre zjawiska, uznane w jednejz firm za przeszkody, w innych mogą być neutralnymi.Dlatego też słusznym wydaje się przytoczenie listyprzykładowych barier, która może być punktem wyjściaw analizowaniu indywidualnych przypadków 7 :1. Cechy osobowościowe pracowników, ich uczuciai emocje – są to zarówno stałe elementy osobowości,jak i chwilowe stany, których występowanie możezaburzać relacje z innymi ludźmi, np. egoizm, nadmiernarywalizacja, nieśmiałość, niski poziom otwartościna nowe idee, brak zaufania, brak elastycznościw działaniu, stany lękowe, obawy, złość itp.;2. Przygotowanie, doświadczenia i umiejętności pracowników– szczególnie te związane z wcześniejrealizowaną współpracą i wspólnymi przedsięwzięciami,negatywne doświadczenia z pracy grupowej(uczestniczenie w pracach grupy, która doświadczyłalenistwa społecznego, myślenia grupowego czy teżkonformizmu grupowego) powodują, że w późniejszymokresie pracownicy podchodzą do podobnychprzedsięwzięć z dużą rezerwą i sami mogą uzewnętrzniaćnegatywne zachowania, aby uprzedzićw tym zakresie działania innych osób;3. Zróżnicowanie pracowników – przejawiające się m.in.odmiennym systemem wartości, odmiennym sposobempercepcji otoczenia, różnymi stylami uczeniasię, różnymi celami życiowymi itp.;4. Kategoryzacja, „szufladkowanie” pracowników– w oparciu o realizowane stałe zadania oraz uczestnictwow okresowych przedsięwzięciach pracownicysą przypisywani do określonych kategorii zawodowychczy też specjalnościowych i w późniejszymokresie dostarczane są im informacje i zasoby wiedzyograniczone do tych obszarów;5. Żądania precyzyjnych, ściśle opisanych i skategoryzowanychinformacji – w celu ułatwienia i przyspieszeniaprocesów pozyskiwania wiedzy wymaga sięod pracowników, aby wszelkie zasoby wiedzy, jakieuzupełniają, przedstawiane były w ściśle określonyi sprecyzowany sposób, narzuca im się już obowiązekwstępnej obróbki wiedzy, co może powodować zniechęceniei obawę przed dodatkowymi zadaniami;6. Wymuszanie i „mikrozarządzanie” – niestety wciążjeszcze znaczna grupa kierowników stosuje w swojejpracy podejście zgodne z teorią X Douglasa McGregora.Dokładnie i precyzyjnie formułują oni każdezadanie swoim podwładnym oraz prowadzą ciągłynadzór nad nimi. Dzieje się tak również w zakresieprocedur składowych systemów zarządzania wiedzą.Kierownicy z jednej strony uznają pracowników zapodstawowe źródło pozyskiwania wiedzy rozproszonejw organizacji i doceniają ich rolę w jej rozwoju,ale z drugiej strony sami przygotowują precyzyjnieopisane działania rozwoju wiedzy i ich stosowanienarzucają pracownikom;7. Zadawnione, nie do końca rozwiązane konflikty i nieporozumienia– skrywane głęboko przez poszczególnychpracowników, w trakcie realizacji złożonychi wymagających przedsięwzięć mogą na nowo byćodkrywane i stać się źródłem nie tylko przeszkód, alerównież działań sabotujących pracę innych osób.Oczywiście prezentowana lista nie wyczerpujewszystkich obszarów potencjalnych barier stosowaniasystemów zarządzania wiedzą. Część z przedstawionychograniczeń ma w pewnym sensie charakter uniwersalny,gdyż występują one nie tylko w tym przypadku, alerównież we wdrażaniu innych nowoczesnych koncepcjii metod zarządzania.Przyjmując, że podstawowym narzędziem formalnegosystemu pozyskiwania i rozwoju wiedzy są szkoleniapracownicze, należy na nie szczególnie zwrócić uwagę.Uwzględniając różnorodność typów szkoleń i procesówrozwojowych pracowników oraz specyfikę funkcjonowaniaorganizacji gospodarczych, trudno jest stworzyćpełną listę wszystkich patologii związanych z tymobszarem. Dodatkowo, w przypadku próby dokonaniaodpowiedniej ich hierarchizacji pojawia się problemz właściwą oceną stopnia zagrożenia reprezentowanegoprzez poszczególne „stany chorobowe”. Jest on bowiemuzależniony nie tylko od cech charakterystycznych danejpatologii, ale również od kultury organizacyjnej, stopniarozwoju organizacji, przyjętej polityki kadrowej i wieluinnych czynników. Dlatego też możemy przyjąć roboczezałożenie, iż prezentowane „stany chorobowe” procesuszkolenia i rozwoju pracowników są w równym stopniuniebezpieczne dla organizacji. Te patologie to:• brak systemu ocen efektywności szkoleń,• traktowanie szkoleń jako (jedynych) form nagradzaniapracowników,• wybór treści szkoleń nieadekwatnych do potrzeborganizacji,• nieodpowiedni dobór uczestników szkoleń,• wysyłanie na szkolenie „zastępców”,• brak bazy danych, bibliotek szkoleń,• traktowanie szkoleń jako akcji promocyjnych.Pomiar efektywności szkoleń jest zadaniem trudnymdo zrealizowania. Nie jest bowiem w pełni możliwedokładne określenie wszystkich efektów, jakie uzyskujesię dzięki danemu szkoleniu. Najczęściej ocena ta przybierapostać badań ankietowych przeprowadzonychwśród uczestników. Są one przeprowadzane kilkakrotniew czasie trwania kursu lub po jego zakończeniu.Możliwe jest również wykorzystanie obserwacji przezkierowników liniowych i ocena zaobserwowanychczynności. Pomimo swej niedoskonałości pomiar efektywnościrealizowanych szkoleń różnego rodzaju orazwykorzystywanych szczegółowych form prowadzeniazajęć ułatwia ich wzajemne porównanie i wybór tego,które ma największy pozytywny wpływ na funkcjono-7K.C. Desouza, Knowledge management barriers: Why the technology imperative seldom works, „Business Horizons” 2003,styczeń-luty, s. 26–28; P. Yih-Tong Sun, J.L. Scott, An investigation of barriers to knowledge transfer, „Journal of KnowledgeManagement” 2005, tom 9, nr 2, s. 81–85.kwiecień 2007 85


zarządzanie wiedząwanie organizacji. Umożliwia również podjęcie decyzjio kontynuowaniu lub przerwaniu danego programuszkoleniowego oraz dostarcza informacji poprawiającychjakość przyszłych szkoleń 8 . Dodatkowo, możliwejest wskazanie następujących konsekwencji braku ocenyprowadzonego szkolenia 9 :• nie są możliwe właściwe reakcje na wyzwania zawartew programach szkoleniowo-rozwojowych;• uczestnicy mogą nie zauważyć własnych postępów;• nie ma możliwości oceny reakcji uczestników;• nie jest możliwe określenie przyczyn braku osiągnięć.Brak obiektywnego systemu oceny szkoleń możemyporównać do sytuacji, w której lekarz nie prowadziw sposób właściwy karty pacjenta, nie rejestruje zastosowanychleków i zabiegów, przez co nie jest w staniestwierdzić, jak kuracja wpłynęła na pacjenta i która z zastosowanychmetod leczenia jest najkorzystniejsza.Wciąż można jeszcze spotkać sytuacje, w którychdelegowanie danego pracownika na szkolenie wykorzystywanejest jako forma ukrytej bądź jawnej nagrody zaosiągnięte wyniki. Przy czym należałoby wówczas mówićo „pseudoszkoleniu”, gdyż wybierana tematyka czy teżforma odbywanych kursów mają „przyjazny” i niewymuszającynadmiernego wysiłku intelektualnego charakter.Uczestnicy takiego szkolenia w niewielkim stopniu wyrażajązainteresowanie prowadzonymi wykładami, odbywanymićwiczeniami i treningami, stąd ich efektywnośćjest na niskim poziomie. Dodatkowo, może dochodzićdo tego, że pracownicy mogą wywierać na prowadzącychszkolenie presję, aby skracać zajęcia lub też w ogólez nich zrezygnować. Większą uwagę przywiązują oni dotowarzyszących kursom zajęć dodatkowych, które majączęsto charakter spotkań i zabaw towarzyskich.Nie dysponując odpowiednim systemem rozpoznawaniawłasnych potrzeb szkoleniowych, organizacjenarażone są na wystąpienie sytuacji, w której treśćprzeprowadzanych szkoleń jest nieadekwatna do ichzapotrzebowania. Należy pamiętać, że nowo pozyskanewiedza i umiejętności mają służyć poprawie funkcjonowaniaprzedsiębiorstwa oraz przyczyniać się do jego rozwoju.W praktyce działania te zmierzają do odszukaniaistniejących lub prognozowanych problemów związanychz funkcjonowaniem organizacji i określenia na tejpodstawie zakresu niezbędnych nowych umiejętnościpracowniczych oraz nowych obszarów wiedzy. Brak tychdziałań powoduje, że wybór tematu szkoleń jest alboprzypadkowy, albo też odbywa się w oparciu o „panującąmodę”. Na tego typu patologię szczególnie narażone sąorganizacje dysponujące odpowiednim funduszem celowym,dla którego określony jest czas jego wykorzystania.Instytucje takie, nie dokonując wcześniejszych analizmających na celu określenie zapotrzebowanie na danytyp umiejętności lub wiedzy, zmuszone są wykorzystaćte środki w wyznaczonym, krótkim przedziale czasu.Realizowane wówczas rozpoznanie i ocena potrzebszkoleniowych mają powierzchowny charakter.Uczestnicy „oderwani” od wykonywania swoichcodziennych obowiązków będą niejako „zmuszeni” doprzyswajania wiedzy, która w żaden sposób nie będziew stanie pomóc im w ich pracy. Sytuacja taka możedoprowadzić do wzrostu niezadowolenia wśród pracowników,wystąpienia uczucia frustracji i zniechęcenia. Jestona również źródłem zbędnych kosztów.Niestety, wciąż zdarzają się sytuacje, iż nawetw przypadku właściwego określenia zapotrzebowaniaorganizacji na konkretny rodzaj umiejętności i wiedzydobór uczestników szkoleń realizowany jest w sposóbprzypadkowy lub też według uznania przełożonych.Nie dokonuje się wewnętrznego rozpoznania, któreumożliwiłoby dopasowanie indywidualnych potrzebpracowników do oferowanych im kursów. Powszechnejest błędne przekonanie, iż szkolić należy najlepszychzatrudnionych, wyróżniających się i dysponujących jużokreślonym poziomem wiedzy. Powoduje to powstawanie„kominów umiejętności”, co rzadko przyczyniasię do wzrostu sprawności przedsiębiorstwa. Należybowiem pamiętać, że w większości przypadków o sukcesieorganizacji nie decydują pojedynczy członkowie,ale ogół pracowników.Zdarza się, że pracownicy delegowani na szkolenia,korzystając ze swoich uprawnień decyzyjnych, wykorzystując„więzi koleżeńskie” lub też odwołując się dowcześniejszych zobowiązań, wysyłają na nie swoich„zastępców”. Stan ten jest szczególnie niekorzystnyw przypadku, gdy szkolenie ma charakter specjalistyczny,a dobór osób desygnowanych do jego odbyciarealizowany był w oparciu o szczegółowe i adekwatnekryteria. W takiej sytuacji cały „wysiłek i nakłady”organizacji związane z odszukaniem pracowników posiadającychodpowiednie predyspozycje oraz właściweprzygotowanie merytoryczne do przyjęcia danego typuwiedzy, „idą na marne”. Powoduje to, iż przekazywanaw trakcie szkolenia wiedza oraz rozwijane umiejętnościnie są właściwie „ulokowane”. Nawet wówczas, gdyosoba zastępująca danego pracownika przekazuje muotrzymane materiały szkoleniowe i własne notatki orazstara się podzielić z nim nowo nabytą wiedzą, pojawiasię ryzyko, iż ten proces będzie realizowała w oparciuo swoje własne, często odmienne modele mentalne.Dodatkowo w trakcie szkolenia „zastępca” możeprzyswajać sobie nowe informacje i umiejętności, wykorzystującznacznie różniący się system wartości orazprzekonań. Powoduje to, że przekazywane wiadomościmogą być różnie interpretowane i odbierane, przezco zmianie może ulec ich znaczenie dla właściwegoodbiorcy. Oczywistym jest, że nieobecność na szkoleniupracowników do tego wyznaczonych powodujebrak korzyści płynących z bezpośrednich kontaktów„uczeń – nauczyciel”. Nie występuje natychmiastowesprzężenie zwrotne, co powoduje, że w przypadkuzaistnienia jakichkolwiek wątpliwości albo nie będziemożna ich wyjaśnić, albo proces ten ulegnie znacznemuwydłużeniu. Całościowe podejście do szkoleń wymaga,aby odpowiedni pracownicy organizacji tworzyli bazy8D.L. Kirkpatrick, Ocena efektywności szkoleń, Wydawnictwo Studio EMKA, Warszawa 2001, s. 36.9L. Rae, Planowanie i projektowanie szkoleń, Oficyna Ekonomiczna, Kraków 2003, s. 185.86 e-mentor nr 2 (19)


Szkolenia pracownicze jako element społecznych barier...danych, w których powinny być gromadzone informacjeo przeprowadzonych szkoleniach, ich tematyce, uczestnikachoraz rodzaju wiedzy i umiejętności, jakie dziękinim pozyskali. Działanie te powinny obejmować równieżtworzenie tradycyjnej biblioteki materiałów szkoleniowych.Pozostawianie ich tylko i wyłącznie w dyspozycjiprzeszkolonych pracowników powoduje, że ograniczasię proces szerzenia nowych wzorców oraz w przypadkuodejścia owych pracowników organizacja traci pewnezasoby wiedzy. Istnienie ogólnodostępnych bibliotekułatwia samo szkolenie się innych zatrudnionych osób.Nie tylko mogą one naśladować uczestników szkoleń,opierać się na ich wzorcach postępowania, ale równieżsięgać do materiałów źródłowych i w ten sposób rozwiewaćwszystkie swoje wątpliwości.Narzędzia naprawczeSamo poznanie barier ograniczających funkcjonowaniesystemów zarządzania wiedzą jest punktem wyjściadla dalszych działań służących ich przezwyciężaniu orazprzeciwdziałaniu ich pojawianiu się. Warto w tym miejscuskorzystać z doświadczeń medycyny, gdzie kładziesię nacisk przede wszystkim na badania profilaktyczne,mające na celu zapobieganie wystąpieniu choroby bądźteż jej wcześniejsze wykrycie. Są to działania tańsze odleczenia i gwarantujące większe szanse uniknięcia chorobyczy też wyleczenia się z niej. W przypadku organizacjitakie podejście wiąże się z tworzeniem odpowiednichsystemów monitorujących m.in. interakcje międzypracownicze,nastawienie pracowników, ich zachowaniai postawy. Jako działania profilaktyczne można w tymzakresie wskazać narzędzia służące kształtowaniu odpowiednichrelacji międzyludzkich 10 :1. Tworzenie warunków ułatwiających nawiązywaniei rozwój więzi międzyludzkich – wprowadzaniezmian architektonicznych mających na celu zarównotworzenie miejsc umożliwiających prowadzenieluźnych rozmów czy też nieformalnych dyskusji,jak i ograniczających odosobnienie pracownikówi skłaniających ich do wspólnego obcowania, np.„słoneczne pokoje”, świetlice, ogrody zimowe itp.;możliwe jest również adaptowanie do tego celudotychczasowych miejsc spotkań pracowników, np.palarni, poprzez doposażenie ich w krzesła i stoliki,wówczas pracownicy podczas „oddawania sięzgubnemu nałogowi” mogą podejmować dyskusjeobejmujące funkcjonowanie własnej firmy, mogądzielić się posiadanymi informacjami i prezentowaćswój punkt widzenia itp.;2. Wprowadzenie procedur umożliwiających nabywaniezróżnicowanych doświadczeń – zmiana procedurorganizacyjnych w kierunku zwiększenia współpracyi współdziałania pracowników reprezentującychróżne poziomy i obszary aktywności przedsiębiorstwa,celem jest skłonienie poszczególnych osóbdo pozyskiwania odmiennych od dotychczas posiadanychwiedzy i doświadczeń, w ten sposób tworzysię dodatkowy bodziec dla rozwijania pracowniczejkreatywności;3. Zezwalanie na powszechne eksperymentowanie– tworzenie „miejsc”, w których bez szkody dla organizacjipracownicy mogą przeprowadzać różnegorodzaju eksperymenty czy też symulacje służąceopracowaniu nowych rozwiązań, mogą to być specjalniedo tego celu przeznaczone warsztaty, systemykomputerowe itp., związane jest z tym wprowadzeniepozwolenia na popełnianie błędów w trakcie tychdziałań i niekaranie za nie;4. Wdrażanie rozwiązań organizacyjnych sprzyjającychuczeniu się – wprowadzanie zmian w strukturze organizacyjnejukierunkowanych na tworzenie jednostekwielofunkcyjnych, np. wielofunkcyjnych zespołówprojektowych.PodsumowanieZaprezentowane zagadnienia wprawdzie nie wyczerpujątematu, jednak można je potraktować jako punktwyjścia do dalszych rozważań, szczególnie w zakresieposzukiwań powiązań pomiędzy charakterystyczną dladanego przedsiębiorstwa budową a specyficznymi dlaniego barierami i ograniczeniami. Na osobną uwagęzasługuje charakterystyka relacji pomiędzy kulturąorganizacyjną a zarządzaniem wiedzą. Równie ważnąkwestią jest poszukiwanie odpowiednich narzędziwykorzystywanych w zakresie rozpoznawania barieri służących ich pełnemu przezwyciężaniu. Uwzględniającwłasne doświadczenia i obserwacje, możliwe jestproste stwierdzenie, że w tym zakresie jest jeszcze wiele dozrobienia. Jest to szczególna teza, gdyż ciągle głoszonejest przez wielu menedżerów przekonanie o zbędnościtego typu rozwiązań, bowiem po co komplikować sobieżycie, wystarczy nakazać pracownikom pewne działania i onimuszą je wykonać.Bibliografia dostępna jest w wersji internetowejczasopisma.Autor jest adiunktem w Katedrze Zachowań Organizacyjnych Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Od pewnegoczasu zajmuje się problematyką społecznych aspektów rozwijania i wykorzystywania wiedzy nie tylko w organizacjachgospodarczych. Jest autorem ponad 70 publikacji naukowych, a także konsultantem z zakresu zarządzania jakością.W poprzednim roku pracował jako doradca z zakresu komunikacji wewnętrznej w przedsiębiorstwie w ramach Uczelnianegoprogramu Transfer innowacji poprzez staże w przedsiębiorstwach - projekt staży innowacyjnych oraz konsultantw ramach projektu Szkolenie i doradztwo z zakresu prowadzenia e-firmy. Pełni także funkcję radnego miejskiego.10K. Fisher, M.D. Fisher, Shedding light on knowledge work learning, „The Journal of Quality and Participation” 1998,lipiec/sierpień, s. 10–13.kwiecień 2007 87


zarządzanie wiedząPolecamyA. Kowalczyk, B. Nogalski, Zarządzanie wiedzą. Koncepcja i narzędziaDifin, Warszawa 2007Współczesny rynek wydawniczy oferuje wiele książek z dziedziny zarządzania, w tym pozycjipoświęconych dynamicznie rozwijającemu się nurtowi zarządzania wiedzą. Publikacja Zarządzaniewiedzą. Koncepcja i narzędzia autorstwa Adama Kowalczyka i Bogdana Nogalskiego jest także jednąz wielu podejmowanych prób przybliżenia zarządzania wiedzą szerszemu odbiorcy. I warto dodać,iż jest to próba udana. Autorzy bowiem w umiejętny sposób połączyli czysto akademickie ujęcie,koncentrujące się na ramach teoretycznych zarządzania wiedzą, konfrontując je z podejściempraktycznym i możliwością stosowania omówionego dorobku przez firmy.W pierwszych rozdziałach książki autorzy przedstawiają genezę koncepcji w erze postindustrialnejoraz ogólne ujęcie procesu zarządzania wiedzą, a następne rozdziały omawiają poszczególne poziomyzarządzania wiedzą (poziom megaprocesowy, poziom strukturalny, poziom integrujący) wrazz narzędziami realizacji. Warto przy tym zauważyć, iż autorzy omawiane zagadnienia teoretyczne ilustrują przykładamifirm-liderów w zarządzaniu wiedzą. Dalsze części publikacji koncentrują się na elementach praktyki zarządzania wiedzą,czyli na narzędziach diagnozujących oraz przedstawiają wyniki badań prowadzonych w Polsce i Wielkiej Brytanii napróbie firm konsultingowych. Jedynym niedociągnięciem publikacji są potknięcia redakcyjne i błędy w nazwach firm lubnazwiskach autorów kluczowych dla przedstawianej koncepcji.Publikacja dostępna jest na stronach wydawcy: www.difin.plB. Mikuła, A. Pietruszka-Ortyl, A. Potocki (red.)Podstawy zarządzania przedsiębiorstwami w gospodarce opartej na wiedzyDifin, Warszawa 2007Na polskim rynku wydawniczym wśród publikacji z zakresu budowania gospodarki opartejo wiedzę dotychczas mogliśmy znaleźć głównie prace przyjmujące za optykę analizy perspektywęmakrogospodarczą. I oto zespół autorów krakowskich zdecydował się podjąć próbę przygotowaniaspójnej publikacji przedstawiającej problematykę zarządzania w gospodarce opartejo wiedzę, chodzi mianowicie o Podstawy zarządzania przedsiębiorstwami w gospodarce opartej nawiedzy. Wychodząc od charakterystyki takiej gospodarki oraz organizacji opartych na wiedzy(pierwszy rozdział książki), autorzy przedstawiają kolejno modele organizacji działających wwarunkach wysokiej turbulencji otoczenia (rozdział drugi). W dalszej kolejności podejmują próbęsyntetycznego przedstawienia problematyki kapitału intelektualnego organizacji oraz zarządzaniawiedzą w organizacji (rozdziały trzeci i czwarty). Szczególną rolę zdają się przy tym przypisywaćkulturze organizacyjnej organizacji działających w nowych warunkach gospodarczych, poświęcającjej odrębny rozdział książki. Szczególnie interesującym, nieczęsto spotykanym pomysłem, jestzebranie i przedstawienie w postaci swoistego przeglądu, instrumentów i metod wspomagającychrozwój, transfer i wykorzystanie wiedzy.Podstawy zarządzania…, jak niemalże każda książka zbierająca międzynarodowy dorobek w danej dziedzinie wiedzy,prezentowany w syntetyczny sposób, nie unikają wprawdzie pewnej powierzchowności i wybiórczości w przedstawianymmateriale, niemniej stanowią bardzo dobry przegląd najważniejszych zagadnień dotyczących przedsiębiorstw funkcjonującychw gospodarce opartej o wiedzę. Publikacja dostępna jest na stronach wydawcy: www.difin.plDziałalność innowacyjna przedsiębiorstw w warunkach globalnych, 26–27 kwietnia 2007 r., ToruńZakres tematyczny konferencji obejmuje następujące zagadnienia: globalne uwarunkowania działalności innowacyjnej,wiedzę i innowacje w rozwoju przedsiębiorstw, innowacje a konkurencyjność, innowacje w gospodarce Polski, zarządzaniewiedzą i kapitałem intelektualnym oraz zarządzanie technologią w przedsiębiorstwach. Konferencja kierowana jest do kadrynaukowej polskich uczelni. Więcej informacji na: http://www.innoreg.umk.pl/innoreg/document/0704_konfumk.docIC Congress, 3–4 maja 2007 r., Haarlem, HolandiaRosnąca rola wiedzy oraz innych czynników kapitału intelektualnego stwarza nie tylko nowe możliwości i wyzwania dlafirm, ale również problemy. Kongres poświęcony kapitałowi intelektualnemu został tak zaprojektowany, by umożliwićszerokiemu gronu przedstawienie najnowszej wiedzy oraz podzielenie się doświadczeniami pokazującymi, jak podnosićpoziom, zarządzać, mierzyć, oceniać wartość i raportować kapitał intelektualny.Wśród zaproszonych gości znajdują się niemal wszyscy najbardziej liczący się w świecie autorzy i współtwórcy tegonurtu w zarządzaniu, by wymienić choć dr. Charlesa Savage’a, dr. Pata Sullivana, prof. Leifa Edvinssona, dr. Karla-ErikaSveiby’ego.Program Kongresu podzielony został na pięć głównych nurtów, poświeconych zagadnieniom, takim jak:• kapitał intelektualny i kultura,• centra kapitału intelektualnego na świecie,• społeczności praktyków,• odkrywanie i mierzenie kapitału intelektualnego,• wartość a kapitał intelektualny.Więcej informacji na: http://www.iccongress.com/88 e-mentor nr 2 (19)


Wiedza spoza firmy:jak włączać klientów,partnerów i dostawcóww proces innowacji?Tomasz RudolfMagdalena RudzkaW dość powszechnym przekonaniu zarządzanie wiedząsprowadza się przede wszystkim do lepszego wykorzystywaniadoświadczeń i pomysłów pracowników firmy.I choć, jak pisaliśmy w jednym z wcześniejszych numerówe-mentora” 1 , w tej dziedzinie wiele jeszcze w organizacjachmożna poprawić, to menedżerowie niechętnie przyznająsię do problemów z efektywną współpracą i dzieleniem sięwiedzą wewnątrz firmy. Przed firmami staje tymczasemjeszcze większe wyzwanie. Kiedy nawet połączona wiedzazatrudnionych w firmie specjalistów zaczyna nie wystarczaćdo ciągłego wprowadzania innowacji i usprawnianiaprocesów, organizacja musi nauczyć się zarządzać wiedząi pomysłami płynącymi z zewnątrz.Potencjał innowacyjny każdej firmy jest z naturyograniczony. Członkowie organizacji po pewnymczasie przyzwyczajają się do status quo i albo zapominająo swoich pomysłach usprawnień, albo tracąwiarę w ich realizację. Zgodnie ze słowami piosenki– wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie dalej takjak jest. W takiej sytuacji tylko sygnały z zewnątrzsą w stanie skłonić firmę do zmiany. Zepsutego samochodunie da się popchnąć z wewnątrz. Ktoś, ktojako użytkownik naszych produktów czy dostawcaobserwuje organizację z innej perspektywy, ma częstowiedzę pozwalającą celnie dostrzec szanse poprawyefektywności działania i pole do innowacji.Jak wyglądałyby nasze firmy, gdybyśmy wiedzieli to,co wiedzą nasi partnerzy, dostawcy czy klienci? I czypostulat ten da się choć w części zrealizować? Firmomnie jest przecież łatwo ogarnąć i wykorzystać w pełniwiedzę ukrytą w głowach zatrudnionych w niejpracowników. Co mogłyby więc zrobić, by w swojejpracy wykorzystywać również kapitał intelektualnyorganizacji, z którymi współpracują i klientów, którzykorzystają z ich usług?Otworzyć się na pomysłyPo pierwsze, warto podejść z pokorą do własnychmożliwości. Szef koncernu Procter & Gamble A.G. Lafleystwierdził, że do utrzymania tempa wzrostu firmao obrotach 70 mld dolarów potrzebuje stałego napływuogromnej ilości wartościowych pomysłów. Zadałorganizacji pytanie – czy więcej ekspertów, którzy sąw stanie stworzyć przełomowe dla przyszłości firmyrozwiązania, można znaleźć w firmie czy poza nią? Jestoczywiste, że na każdego wysokiej klasy specjalistę pracującegodla P&G przypada kilkaset równych mu wiedząi doświadczeniem ekspertów, których potencjał niejest przez firmę wykorzystywany. Lafley postawił przedfirmą wyzwanie, by 50% innowacji wdrażanych przezfirmę pochodziło z zewnątrz organizacji. Za tą decyzjąposzedł rozwój wielu inicjatyw programu Connect &Develop (http://www.pgconnectdevelop.com), zmierzającychz jednej strony do aktywnego pozyskiwaniaciekawych rozwiązań z całego świata, z drugiej zaś dowłączania naukowców i firm zewnętrznych w konkursyna rozwiązywanie problemów czy rozwój technologiiuważanych za przyszłościowe przez P&G.Strategia Connect & Develop jest realizowanapoprzez kilka inicjatyw:Technology entrepreneurs to grupa 70 technologówpracujących w sześciu ośrodkach Connect& Develop rozproszonych po całym świecie:Chiny, Indie, Japonia, Europa Zachodnia, AmerykaŁacińska i Stany Zjednoczone. Technolodzy pracująnad przełożeniem potrzeb konsumentów nakonkretne wyzwania technologiczne. By znaleźćrozwiązania, nawiązują kontakty z zewnętrznymibadaczami, uniwersytetami i dostawcami, a takżeprzeszukują dostępną literaturę specjalistycznąi bazy patentów.Suppliers to sieć stworzona dla wykorzystaniapotencjału innowacyjnego dostawców. Procter&Gamblestworzył specjalną platformę ITumożliwiającą dzielenie się wyzwaniami technologicznymiz dostawcami. W wielu przypadkachnad innowacyjnymi projektami pracują zespołyzłożone z pracowników zarówno P&G, jak i pracownikówdostawcy.1T. Rudolf, Wiedza w firmie: jak obudzić uśpiony potencjał, „e-mentor” 2005, nr 2 (9).kwiecień 2007 89


zarządzanie wiedząNineSigma jest przykładem otwartej sieci, łączącejprzedsiębiorstwa stojące przed różnymiwyzwaniami naukowymi i technologicznymi z innymifirmami, uniwersytetami, rządowymi i prywatnymiośrodkami badawczymi i konsultantami,które mogą wypracować rozwiązania. NineSigmawysyła zwięzły opis problemu technologicznegodo sieci ponad tysiąca potencjalnych dostawcówrozwiązań.InnoCentive jest podobną inicjatywą do NineSigma.Skupia się jednak na wyszukiwaniu rozwiązańdla wężej zdefiniowanego problemu wśród sieci75 tys. naukowców.YourEncore czerpie z doświadczeń około 800emerytowanych naukowców i inżynierów ze 150firm z różnych branż. Dzięki tej sieci firma możewłączać do specyficznych projektów osoby z dużymdoświadczeniem w danej dziedzinie.Przykładów podobnych do Procter & Gamble jest corazwięcej. Firmy włączają w swoje procesy innowacyjnedostawców i partnerów. Zapraszają do współtworzeniaproduktów i nowych modeli biznesowych klientów, jaki osoby, które nigdy nie korzystały z usług danej branży.Podstawę stanowi zawsze przełamanie syndromu „jaknie moje, to niedobre” (z ang. not invented here), odrzucającegoz zasady wszystkie cudze pomysły. W praktycenie jest to proste. Model, w którym innowacje niepowstają w zaciszu działów R&D, ale są pozyskiwanelub współtworzone w ścisłej współpracy z otoczeniem,wymaga redefinicji odpowiedzialności i wytworzenianowych umiejętności współpracy ponad granicamiorganizacji. Naturalne są wówczas obawy pracownikówdziałów R&D o utratę pozycji, prestiżu, a może nawetpracy. Bez odpowiedniej komunikacji i przygotowaniaorganizacji trudno przełamać taki opór wobec zmian.Przygotowanie organizacjiSama deklaracja o chęci pozyskiwania wiedzy i pomysłówz otoczenia z pewnością nie wystarczy. Zwłaszczawiększe organizacje, w których złożoność procesówi struktur spowalnia procesy decyzyjne, muszą wypracowaćnie tylko efektywne sposoby angażowania partnerówczy klientów, ale przede wszystkim odpowiedniegowykorzystania pozyskiwanej od nich wiedzy. Jeśliwiedza nie będzie przekładała się w widoczny sposóbna działania, klient czy partner szybko utraci naturalnąwewnętrzną motywację do zgłaszania swoich sugestiiczy dzielenia się obserwacjami. Warto więc zawczasuzadać sobie pytania: jakiej wiedzy naprawdę potrzebujemyw tym momencie najbardziej? Co planujemy zrobićz zebranymi pomysłami i obserwacjami?Kto pyta nie błądziFirmy coraz częściej aktywnie pozyskują pomysłyz otoczenia, tworząc na swoich stronach internetowychspecjalne sekcje poświęcone zbieraniu sugestii, konkursomna pomysły i nowe rozwiązania. Doświadczeniafirmy Imaginatik – światowego lidera w obszarze systemówzarządzania pomysłami pokazują, że doskonałeefekty daje proces oparty na krótkich (2-3 tygodnie),sfokusowanych na konkretnych potrzebach, kampaniachinnowacyjnych. Podejście to sprawdziło się jakosposób na zaangażowanie pracowników, a ostatniostaje się niezwykle popularnym rozwiązaniem włączaniaklientów lub partnerów w proces innowacyjny.Firma zaprasza wybranych partnerów lub klientów doudziału w wypracowaniu odpowiedzi na konkretnestojące przed nią wyzwanie. Jeden z koncernów farmaceutycznychzapytał grupę 100 współpracującychlekarzy i pielęgniarek o pomysły na marketing jednegoz preparatów. Przez 3 tygodnie uczestnicy na specjalnymekstranetowym forum anonimowo opiniowalizaproponowane przez firmę pomysły i proponowaliwłasne. Wprowadzone na tej podstawie inicjatywyznacznie zwiększyły sprzedaż tego produktu.Czasem wystarczy tylko poprosić, by uzyskaćwartościową wiedzę przydatną w rozwoju innowacji.Ostatnio, przeprowadzając pomiar kapitału intelektualnegoInnovatiki metodą IC Rating, za każdymrazem z przyjemnością odkrywaliśmy, jak ogromnajest gotowość naszych klientów czy zagranicznychpartnerów do zgłaszania wartościowych sugestiiusprawnień, propozycji nowych usług czy kierunkówrozwoju naszego modelu biznesu. Znając naszych konkurentówi swoje potrzeby lepiej od nas, nasi klienciprzekazywali nam otwarcie konkretne rekomendacje– wystarczyło tylko zapytać!Od tego, w jaki sposób zadane jest pytanie, na pewnozależy jakość odpowiedzi. Z naszego doświadczeniaogólne pytanie, takie jak „co moglibyśmy poprawić?”– często spotykane na formularzach satysfakcji klientówlub skrzynkach życzeń i zażaleń w supermarketach– będzie miało znacznie mniejszą wartość niż specyficznepytania dotyczące wybranych obszarów działaniafirmy lub doświadczenia użytkownika z produktem.Dotrzeć do wiedzy ukrytejKażdy praktyk zarządzania wiedzą ma pewnieświadomość, że wyartykułowana wiedza i pomysłyklientów czy partnerów są tylko czubkiem góry lodowej– niewielką częścią ogromnej posiadanej wiedzyukrytej w ich głowach. Wiemy znacznie więcej, niżjesteśmy w stanie wypowiedzieć. Zadawanie prostychpytań może nie wystarczać do odkrycia rzeczywistych,choć nieuświadomionych potrzeb. Jak zauważył kiedyśHenry Ford – gdyby przed wprowadzeniem pierwszychsamochodów zapytać klientów czego chcą,powiedzieliby „szybszego konia!”.Zobaczyć na własne oczyUzupełnieniem dla aktywnego słuchania klientówczy dostawców jest umiejętność obserwacji.Nie na darmo firma IDEO, słynąca na świecie jakolider w projektowaniu nowych produktów, takichjak PALM V czy myszka Apple, zatrudnia w swoichszeregach wielu antropologów. Jak pisze w swojej90 e-mentor nr 2 (19)


Wiedza spoza firmy...najnowszej książce Tom Kelley, szef IDEO, antropolodzywnoszą do organizacji nowe spojrzenie.Umiejętność wnikliwej obserwacji klientów w ichnaturalnym środowisku daje zrozumienie, jak naprawdęwyglądają ich interakcje i doświadczeniaz produktami i usługami firmy.Nie trzeba być antropologiem, by zyskać na wyjściuz murów organizacji i zbliżeniu do klientów czypartnerów. W ramach poszukiwania pomysłów nanowe produkty i poszukiwania „błękitnych oceanów”jedno z polskich wydawnictw wysłało kilkudziesięciukluczowych pracowników z wszystkich działów firmy,by prowadząc wywiady z obecnymi, byłymi i obecnymiklientami pogłębili swoją wiedzę o potrzebach klientówi na nowo spojrzeli na swoje produkty. Zgodniez zaleceniami autorów „Strategii Błękitnego Oceanu”,profesorów Chana Kima i Renee Mauborgne’a, kluczowedla sukcesu nowych przedsięwzięć jest zaangażowaniepracowników w eksplorację rynku, tak byswą wiedzę o potrzebach aktualnych i potencjalnychklientów czerpali z własnych obserwacji, a nie tylkosyntetycznych raportów.Włączyć w prototypowanieFirmy coraz częściej rozwijają też inicjatywy angażująceklientów czy partnerów w aktywne współtworzenieinnowacji. Internet przyniósł rewolucję,jeśli chodzi o tworzenie wspólnot użytkownikówi klientów zaangażowanych w rozwój produktów czytechnologii. Na przykład Agora poszukując ostatniopomysłów na banner reklamowy, zaangażowała dotego nie profesjonalne agencje, ale zwykłych użytkownikówportalu Gazeta.pl. Setki ludzi tworzy i oglądaprojekty innych, tworząc wspólnotę ludzi zaangażowanychw rozwój swojej ulubionej marki.Wartościowe wyniki można uzyskać zapraszającklientów lub partnerów firmy na sesje prototypowanianowych produktów. Warsztaty takie, organizowanena wcześniejszym etapie niż tradycyjne badania fokusowe,mogą dać firmie wiele cennych inspiracji dlarozwoju i doskonalenia oferty i usług firmy.PodsumowaniePrzedstawione tu przykłady wskazują na ewolucjęw myśleniu o źródłach innowacji i procesach ichwdrażania. Gdy najważniejsze dla stworzenia nowychproduktów lub usprawnień osoby dostrzeżemy pozaorganizacją, musimy również zweryfikować swoje podejściedo zarządzania wiedzą i pomysłami. Firmy musząwypracowywać nowe formy współpracy z klientami,pozyskiwania pod nich pomysłów, wiedzy i informacjizwrotnej o prototypach nowych rozwiązań. W tymcelu kluczowe jest zacieśnianie relacji z najbardziejinnowacyjnymi, wymagającymi klientami, którzy stalepodnoszą poprzeczkę i zmuszają firmę do rozwojunowych produktów i technologii. Jeśli firma chce odkryćzupełnie nowe obszary działalności, może też włączaćw działania rozwojowe potencjalnych klientów, którzydotąd nie korzystali z usług danej branży. Ich punktwidzenia (np. przyczyny, dla których nigdy nie kupowalidanej kategorii produktów) może pozwolić odkryćnową, niewykorzystaną przestrzeń rynkową.Tomasz Rudolf jest dyrektorem zarządzającym w firmie Innovatika – Thinkdom of Business Innovators, specjalizującejsię w doskonaleniu procesów innowacyjnych. Pomaga korporacjom lepiej wykorzystywać kapitał intelektualnyi energię pracowników, by mogły efektywniej tworzyć nowe produkty, usprawniać procesy i poszukiwaćnowych modeli biznesu. Ukończył z sukcesem proces kwalifikacji dla konsultantów Blue Ocean Strategy w INSEAD.Prowadził kilkadziesiąt projektów doradczych w Polsce, Niemczech, Francji, Szwecji, Włoszech i Indiach, pracującm.in. dla takich firm, jak Arthur Andersen, Deutsche Post, Heinz, Wolters Kluwer, Telekomunikacja Polska. Jest teżwspółtwórcą i wiceprezesem KM.ORG.PL – Stowarzyszenia Praktyków Zarządzania Wiedzą.Magdalena Rudzka jest konsultantem w firmie Innovatika – Thinkdom of Business Innovators. Specjalizuje sięw tematyce pomiaru i rozwoju klimatu organizacyjnego sprzyjającego innowacjom. Prowadzi też warsztaty OpenInnovation, włączające klientów i partnerów firm w tworzenie nowych produktów. Obecnie realizuje też międzynarodowyprojekt benchmarkingowy Innovation Management Cookbook, opisujący najciekawsze na świecie recepturyna stymulowanie innowacji w organizacjach.PolecamyManagement forum 2020 – współczesne i perspektywiczne kierunki badańw zarządzaniu przedsiębiorstwem, 11–13 maja 2007 r., KatowiceKonferencja naukowa młodej kadry akademickiej, kierowana jest – wzorem lat ubiegłych – do doktorantów, asystentówi adiunktów. Celem konferencji jest wymiana doświadczeń, poglądów, prezentacja koncepcji, trendów występującychw obszarze zarządzania strategicznego, jak i integracja polskiego środowiska młodych naukowców.Obszary tematyczne • innowacyjne strategie w zarządzaniu,• współczesne metody i techniki w zarządzaniu przedsiębiorstwem,• koncepcje dziedzinowe w zarządzaniu przedsiębiorstwem.Więcej informacji na: http://www.ae.katowice.pl/?contentid=2710kwiecień 2007 91


e-edukacja na świecieTeLearn w sieci Kaleidoscope z Grenoble– czyli bezpłatne archiwum wyników badańw zakresie e-edukacjiDorota MykoSieć badawcza Kaleidoscope z Grenoble uruchomiłajesienią 2006 roku TeLearn – czyli pierwszy w świeciemiędzynarodowy system Open Archive (bezpłatnej bazydanych), gromadzący dane o badaniach z dziedzinyszkoleń elektronicznych. Całe przedsięwzięcie jest dostępnepod adresem internetowym www.telearn.org.TeLearn gromadzi wyniki badań europejskich z różnychdziedzin m.in.: informatyki, nauk społecznychczy pedagogiki i udostępnia je w formie archiwum.Inicjatywa ta wiąże się z główną ideą sieci Kaleidoscope,która stawia sobie za zadanie redukowanie liczbybadań o tym samym profilu, aby móc jak najlepiejrozwijać poszczególne obszary nauki.TeLearn będzie służył pomocą w sferze szkoleńnie tylko naukowcom, ale także wykładowcom, decydentomi szerokiemu gronu odbiorców, informującwszystkich o aktualnym stanie badań w dziedziniee-szkoleń.Doktor Nicolas Balacheff – koordynatorsieci Kaleidoscope – uważa,że to bezpłatne archiwum stanowiduży wkład w rozwój całegosektora e-szkoleń: Dzięki TeLearnnaukowcy z różnych dziedzin mają możliwość łatwegodostępu do wyników badań w tej dziedzinie – wyjaśnia.– W ten sposób będą one lepiej widoczne i efektywniejbędzie można prowadzić badania w tym sektorze. Odsystematycznej archiwizacji prac badawczych jest jużbowiem tylko krok do porównywania poszczególnych ichwyników. Będzie to mogło pozytywnie oddziaływać nawspółzawodnictwo naukowe.System archiwizowania TeLearn przyjmuje treści wewszystkich językach. Nie tylko teksty, ale także materiaływ formie nagrań audio czy wideo. Archiwizowanemateriały zawierają precyzyjne informacje o daciepublikacji, jej autorach i treści, a także dane dotyczącewłasności praw autorskich. Po pewnym czasie TeLearnpowinien się stać wyjątkowym serwisem publikacjitematycznych, który odpowiadałby potrzebom i oczekiwaniomzarówno badaczy, jak i wydawców.– Wolny dostęp do prac badawczych – zdaniem NicolasaBalacheffa – wiąże się także z wieloma innymi korzyściami.W ten sposób system bezpłatnych archiwów możepomagać w rozpowszechnianiu wyników badań wśróddecydentów i szerokiego grona odbiorców. Dzięki TeLearnwspółpraca między badaniami naukowymi a przemysłemmoże nabrać nowej dynamiki.Rozmowa z Paulem Davey’emz Institute of Education w Londynie– partnerem Kaleidoscope i TeLearnDorota Myko: Jak wiele państw uczestniczy w projekcieTeLearn?Paul Davey: W chwili obecnej jesteśmy nastawienina zrzeszanie tych instytucji i organizacji, które już należądo Kaleidoscopu. Oznacza to kontakt z 24 krajamiz Europy oraz Japonią i Kanadą (informacje na tematwszystkich uczestników są dostępne na naszej stronieinternetowej www.telearn.org/browse/publications/language/).Pozwoli to przekroczyć masę krytyczną, czyliminimalną liczbę uczestników, którą oceniamy na ok.500 partnerów. Później będziemy mogli skoncentrowaćwysiłki na poszukiwaniu partnerów z zewnątrz.– Jak dużo uniwersytetów, przedsiębiorstworaz innych instytucji należyobecnie do Open Archive?– Mamy ponad 100 instytucjiczłonkowskich związanych z Kaleidoscopem.Bierzemy również poduwagę przyjęcie nowych osób zajmujących się badaniaminaukowymi. Najwięcej wyników badań dostarczająnam wyższe uczelnie i instytuty badawcze. W celu przystąpieniado TeLearn wystarczy wejść na naszą stronęwww.telearn.org/institution/affiliation/?PHPSESSID– Czy mógłby Pan bardziej szczegółowo wyjaśnić kwestięprzystąpienia do archiwum?– Każdy może się zarejestrować. Jeśli nie znajdąPaństwo swojej instytucji na liście uczestnikówi partnerów, powinni Państwo zwrócić się do swojejdyrekcji, aby przesłała zgłoszenie do archiwum Te-Learn. Idea otwartego archiwum polega na zasadziesamodzielnego archiwizowania. Można to wykonaćna dwa sposoby. Jeśli w rozumieniu procedurinstytucji są Państwo autorami publikacji – jakosamodzielni pracownicy naukowi – sami rejestrująPaństwo swoje publikacje (oczywiście po uzyskaniuzgody wszystkich ewentualnych współautorów).Jeśli dokument nie był jeszcze nigdzie publikowany,być może będą Państwo także potrzebować zgodyDyrektora Projektu, gdyż publikacja jednocześniereprezentuje działalność Państwa instytucji. Jeślinatomiast prawa autorskie należą do instytucji, która92 e-mentor nr 2 (19)


TeLearn w sieci Kaleidoscope z Grenoble...jest Państwa pracodawcą, wtedy zgłoszenie należywykonać w imieniu tej instytucji, według odpowiednichwymaganych procedur.Za publikację w naszym archiwum nie otrzymujesię wynagrodzenia. Otwarte i bezpłatne archiwum mazapewnić darmowy dostęp do prac badawczych, caławspółpraca opiera się na wzajemnym zaufaniu.– Jak wielu użytkowników zyskało archiwum w ciągutych kilku miesięcy od swego powstania?– Dopóki nie osiągniemy zakładanej liczby uczestników(minimum 500), liczba korzystających z archiwumnie jest najważniejsza. Na tym etapie bardziej istotne jestrozpowszechnienie informacji o istnieniu archiwum.– Jak wiele osób jest zatrudnionych przy tworzeniuarchiwum? Czy są one wyłącznie pracownikami Centre Nationalde la Recherche Scientifique (CNRS) w Grenoble?– Zasadnicza ekipa związana jest z CNRS w Grenoble.Ale działa także pozamiejscowy zespół z Institute ofEducation w Londynie, zajmujący się rozpowszechnianieminformacji, oraz zespół z Uniwersytetów w Bristolui Monachium, ułatwiający nawiązywanie kontaktówz uczonymi, którzy mogliby przystąpić do współpracy.– Co należy do najtrudniejszych zadań w pracy archiwistów– promocja i szerzenie informacji o archiwach czy teżsamo zbieranie dokumentów i ich katalogowanie?– Każde z tych zadań jest trudne i ogólnie rzeczbiorąc całe przedsięwzięcie jest wyzwaniem zarównow kwestii zarządzania organizacją, jak i rozszerzanialiczby uczestników i autorów archiwum. Niektórzynaukowcy mają obawy, czy ich prawa autorskie będąrespektowane.Nad każdym takim przypadkiem trzeba pracowaćz osobna – a to zabiera bardzo dużo czasu.– A co jest najprzyjemniejsze w pracy nad TeLearn?– Ależ to jest wszystko bardzo ciężka praca! Najprzyjemniejszajest jednak sama świadomość tworzeniapierwszego w świecie bezpłatnego archiwumpoświęconego zastosowaniu nowych technologiiw nauczaniu.– Czy Kaleidoscope i TeLearn współpracują z innymipodobnymi organizacjami z Europy, Ameryki Północnej,Azji i Australii?– Wyniki prac Kaleidoscopu zamieszczamy na stronieinternetowej www.noe-kaleidoscope.org. Każdymoże przystąpić do sieci nawiązując współpracęz jej obecnymi członkami: indywidualnymi osobami,zespołami lub instytucjami. Najczęściej naszymi parteramizostają osoby, które spotykamy na różnychkonferencjach i warsztatach.– Czy współpracują już Państwo z mediami zajmującymisię sprawami nauki i edukacji, takimi jak radioi telewizja, prasa, serwisy internetowe?– Działania marketingowe są prowadzone i koordynowaneprzez zespół zajmujący się promocjąi rozpowszechnianiem. Współpracujemy z firmą ICWEz Berlina (organizatorem konferencji Online Educa),która pomaga nam w kontaktach z prasą. Inny naszpartner to ATiT z Belgii.– Czy myślą Państwo, że przedstawiciele Polskiego rynkue-learning mogą zainteresować się współpracą z archiwumTeLearn?– Polska jako największy kraj Unii Europejskiejw Europie Centralnej i Wschodniej jest bardzo ważnadla Kaleidoscopu. Dlatego pragniemy skierować doPaństwa – wszystkich Czytelników „e-mentora” i nietylko – szczególne zaproszenie do wspólnej pracyw ramach archiwum TeLearn.– Czy byłoby wskazane, żeby instytucje i firmy polskiezajmujące się e-learningiem pomagały innym krajomEuropy Wschodniej i Centralnej nawiązywać kontaktyz Kaleidoscopem?– Zdecydowanie tak! Zależy nam na porozumieniui poszerzaniu kontaktów z Europą Wschodnią i Centralną.Chciałbym polecić wszystkim zainteresowanym kontaktz Jenny Sendową z Bułgarii (jenny.sendova@gmail.com),która jest naszym przedstawicielem właśnie na tę częśćnaszego kontynentu.– Bardzo dziękuję za rozmowę.KaleidoscopeEuropejska sieć badawczo-naukowa Kaleidoscope ma na celu rozwój metod nauczania wykorzystujących nowoczesnetechnologie. Zrzesza ona najważniejsze zespoły badawcze działające na tym polu. Współpracują one w wieludziedzinach: nauki o edukacji, ITC oraz nauk społecznych, aby poprawiać jakość i dostępność nauczania.Rozwijając nowe technologie, metody i koncepcje, Kaleidoscope w sposób szczególny wyróżnia innowacyjnośći kreatywność. Właśnie z punktu widzenia wielu dyscyplin wiedzy sieć rozpoznaje istniejące braki i następnieinicjuje poszukiwanie rozwiązań.Głównym celem działalności sieci jest polepszenie przepływu informacji między sektorem edukacji, przemysłemi społeczeństwem. Jest to osiągane dzięki wdrażaniu własnego programu naukowego i zaangażowaniu w docieraniedo możliwie szerokiego grona odbiorców ze szczególnym uwzględnieniem decydentów w kręgu organizacjioraz instytucji społecznych, ekonomicznych i politycznych.Kaleidoscope wspiera kształtowanie w Europie dynamicznej gospodarki opartej o wiedzę. Inicjatywa ta jestsubwencjonowana przez Komisję Europejską dzięki 6. Programowi Ramowemu – Technologie dla SpołeczeństwaInformacyjnego (IST). Więcej informacji na stronie: www.noe-kaleidoscope.orgkwiecień 2007 93


e-edukacja na świecieIncreasing Interdisciplinarityby Distance Learning:Examples Connecting Economicswith Software Engineering,and Computing with PhilosophyGordana Dodig-CrnkovićIvica CrnkovićThis paper presents two distance courses aimed at promotinginterdisciplinarity. The first one was an internet-baseddistance undergraduate course in software engineering andmanagement of software development projects for studentsof management and economy. The goal of the course wasto bridge the gap between disciplines of economy (management)and software engineering, transfer knowledgeand provide necessary technical background for futuremanagers who very likely in their careers will take part insoftware intense projects. Both the interdisciplinarity andthe advanced e-learning technology of this course made itchallenging. The second was a specialized level SwedishNational Course in Philosophy of Computing and Informaticsfor students of computing, philosophy and design,which was a combination of a campus-based and a distancecourse involving several Swedish universities, with a groupof distinguished teachers from both Sweden and abroad.The critical challenge of this course was the establishingof a new inter-discipline and overarching the gaps betweentraditions of disciplinary thinking.IntroductionAs education systems today in general do not offertraining for interdisciplinarity and multi-disciplinarity,distance education can play an important role inproviding additional degrees of freedom and facilitatingcommunication between disciplines. This paperpresents two case studies based on experiences withdistance courses intended to promote cross-disciplinarity.The first one was a distance undergraduatecourse in software engineering and management forstudents of management and economy. The secondwas a specialized level course in Philosophy of Computingand Informatics for students of computing,philosophy and information design. The goal of thefirst course was to provide necessary technical backgroundin software engineering for future economistsand managers who very likely in their careers will takepart in software intense projects. Both the advanced e-learning technology and the transdisciplinarity of thiscourse made it challenging. The second case study willpresent The Swedish National Course in Philosophy ofComputing and Informatics which was a combinationof a campus-based and a distance course involvingseveral Swedish universities (Dodig-Crnković, August2006). The course engaged a group of distinguishedteachers from both Sweden and abroad and had basicallymail and web support, and a virtual library. Thecritical challenge of this course was primarily on theconceptual level. It was not about training philosophersin computing or training computer scientists inphilosophy, but the focus was on establishing a newdiscipline and bridging the gap between disciplinarytraditions of computing and philosophy.The Case Study I – Software EngineeringCourse for Future ManagersOne of the fundamental roles that education playsin the society is to enable students for their futureprofessions. Managers and economists often havestrategic positions in corporate organizations. Nowadaysadministration, but also business and technologyprojects are software intensive, so management isheavily relying on software use, maintenance and production.For managers in such organizations a goodcommand of the language of computing technologysuch as software engineering and a basic knowledgeabout software intense projects characteristics isa big advantage. When teaching non-specialistsa very broad field in a compressed form, there isalways a problem of the balance between the depthand the breath. Experiences from holistic approach(Berglund, 2004) have shown that there is a real challengeto achieve understanding without remaining ona superficial level.In this paper we describe a case study, based on(Crnković et al., 2006): the course designed to providestudents of management and economy with a basicknowledge in software engineering which goal wasto contribute to the holistic approach to learningby bridging the gaps on several levels: (i) Presentinga software engineering course to students of managementand economy; (ii) applying pedagogical approachfrom one country (Sweden) to another (Croatia); (iii)making a combination of distance and local learning.We will present the concept of the course, its performanceand the results with emphasis on the challengesand lessons learned.94 e-mentor nr 2 (19)


Increasing Interdisciplinarity by Distance LearningGoals and objectives of the courseBasics of software development. One of the goalsof the course was to give an insight in the basics ofsoftware development to students of managementand economy. By completing the course the studentshould be able to understand basic characteristics,processes and some of technologies for softwaredesign. Since software design and development arenot trivial it would be naïve to expect achievementin deep understanding of all aspects of software development.Rather the goal was to (i) make studentsaware of these aspects, (ii) make students capable ofunderstanding the basic principles, (iii) train studentsto distinguish different solutions based on differenttechnological assumptions, (iv) prepare students tosuccessfully participate in software developmentprojects and (v) train students in communication andformation of their view of different aspects in softwaredevelopment projects.Bridging Educational Cultural Gaps. The second objectiveof the course was to combine teaching traditionsfrom different educational cultures. The idea was toapply Swedish style teaching to Croatian students.Although in many aspects similar, approaches inCroatian and Swedish education are somewhat different.Swedish education has a tradition in keepingeducation pragmatic, related very much to the principlesof “learning by doing”. A second characteristicof Swedish education is teamwork – a strong feelingfor collaboration and sharing of responsibilities. Yetanother characteristic in Swedish education systemis exploratory type of education, focused on searchingfor knowledge when needed. Similar approachesare common in modern education theory, this beingintroduced nowadays also in the Croatian educationsystem. However traditional approaches like focuson theory presented primarily in form of lecturesand reading are the primary characteristic of Croatianeducation.Getting Used to ICT in Education. The third objectiveof the course was to train students to perform in differentlearning environments. The course was a distancecourse – the lectures and seminars have been held viavideo conference system.The challenges of a cross-disciplinarydistance courseThe concept of the course presented many noveltieswhich were accompanied by a number of challenges– some of them related to the interdisciplinarityand introduction of new concepts and discourses,some of them characteristic for distance learningand some of them typical of software engineering(Crnković et al., 2000). Here are the main challengesmet in the course.The Grand Challenge: Training students to managesomething that is usually considered far outside thescope of their primary study. The challenge is thefollowing: Is it possible to provide an overall view,which will also be deep enough to highlight the essenceof the problem and at the same time not requirea detailed technical knowledge? In the concrete case,the challenge was to give insight in the software developmentto students whose primary interest lies ineconomy and management.Covering many disciplines vs. concentration onparticular disciplines of an interdisciplinary area.Software engineering is a large area that includesmany disciplines. Teaching even the most importantdisciplines requires a complete academic program,not just a course. The problem is to select the mostimportant aspects of software engineering and to putthem in a consistent framework.Striking the balance between theoretical knowledgeand practical experience. The main goal was toprepare students for the real world, which is inherentlyinconsistent and unpredictable. The academicworld is often an “ideal” world in which students learnabout problems and their solutions in a simplifiedform without details that later on appear in the realworld situation. A common solution to this problemin software engineering education is to design coursesbased on practical examples from industry (Dawsonet al.; Leventhal et al.). In the present case that possibilitywas not a feasible alternative, it would be anoverly complicated step. Simple but realistic exampleswere desired instead. Further, a dilemma was howto weight the theoretical parts in relation to thepractical part. Is it better to give the students a solidtheoretical background, which they can utilize lateron in the “real life”, or to “throw them into the waterand let them learn how to swim”? Again, to achievea balance between the requirement for general highlevel understanding and the “hands on” feeling wasa challenge.Combining different degrees of independent workand supervising. One of the basic preconditions forthe successful learning is to establish good relationsbetween students and their teachers. However, theteachers can not guide students too closely, for thereis a risk that students may stop thinking independentlyand instead rely completely on the guidance.Establishing new forms of teaching. The coursewas organized as a distance course using e-learningtechnologies, which is a novel experience for the class.Moreover, the participants in the course were not familiarwith the project and teamwork which constitutethe main parts regarding students’ engagement. Theseforms of teaching are neither typical for studies ofsocial sciences, nor much used in Croatian educationsystem. The course did not have a final exam, but thegrade was the result of a student’s performance duringthe course (continuous examination).The Organization of the courseThe outline of the course followed an approachtypical of a software engineering course, giving anoverview of the most important phases and activitiesof software products lifecycles. The elements that arekwiecień 2007 95


e-edukacja na świeciemost important from the management point of viewhave been emphasized (requirements management,project management and system design), while others(such as software implementation, verification andvalidation) were only briefly mentioned. Softwareproject development’s management aspects havebeen explored into more detail. The main goal wasto train student’s ability to (i) understand the customers’requirements, (ii) gain knowledge of the basics ofsoftware design, and (iii) to plan follow up and leada software project.A balance between theoretical knowledge andpractical experience was particularly difficult due tostudents’ lack of experience in software development,and even a limited experience of software usage. Wecould not count on any previous knowledge in computerscience or software engineering, so that termslike software system, building (implementation), sourcecode, function, etc. could not be used without carefulexplanation. In addition to the lectures, laboratoryexercises were given in the first phase. The exercisesincluded practical examples of the principles andmethods presented in the lectures.In the second phase of the course students workedon projects. Project groups consisted of four to sixstudents. The assignment was to make a projectplan, identify the requirements, and provide anoverall design of a system. The goal of the projectwas twofold:a) gaining practical experience in project planningand insight in the software development process,b) getting experience in teamwork. The studentshad responsibility to organize the project withoutguidance from teachers. By periodical follow-upsthey were asked to present the project status, andto discuss possible problems and proposals forthe solutions. This aimed at increasing the abilityof taking decisions, and increasing creativity andresponsibility in the team work.Finally the students made individual assignmentswhich consisted in reviewing a selected chapter ofa book on software management and writing an essayon a selected topic.The distance learning techniques usedin the courseDuring the course students were required to attendeleven lectures, finish three laboratory practices ingroups of two and do the final group project work ina group of six students.Fast Internet connection between lecture roomsin Croatia and the video-conference hall in Swedenmade it possible to establish two parallel communicationchannels. The first videoconference communicationchannel was established with the specializedvideoconference equipment which made it possibleto transfer highest quality picture and sound. Theteacher from Sweden gave lectures and students inCroatia participated through the first videoconferencechannel. The second videoconference connection wasestablished for presenting of lecture materials giventhrough the separate projector over videoconferencingtool built in Microsoft Windows XP – NetMeeting.In that way students were able to see on the secondprojector programs used by the teacher during thelecture. This was good for students’ practical understandingand solving laboratory exercises, makingproject work and handling project documentation.The lessons were recorded as Flash movies. Studentscould download these movies or view them from thecourse web page.The WebCT system (www.webct.com) was usedas a repository for all data: lectures, exercises, messages.Students, professor and assistant on the coursewere able to communicate and exchange the files viaWebCT. For the purpose of exchanging data and mailsamong the members of the project, special discussiongroups were organized. Within a discussion groupeach member could post and upload their part of theassignment and see documents and posts that otherstudents from the same group have uploaded.In order to increase the communication withinthe class a real-time chat and whiteboard tool wasprovided by WebCT. Chat was used for messagingand whiteboard for creating project drawings, suchas different UML diagrams. Students were encouragedto use any of the VoIP (Voice over Internet Protocol)programs with whiteboard, in case they had broadbandInternet connection.Students were given tutorials in Flash whichexplained how to use more complicated tools likethe one for submitting assignments. The professorand the assistant were also communicating throughvideoconferencing and VoIP programs (NetMeetingand Skype).The Results and Lessons LearnedOf twenty students who participated in the courseeleven passed the course. Four more students have gotthe incompletes. This is an acceptable pass-throughpercentage, although it is not the best one. Thestudents’ satisfaction with the course was in generalquite high (between 3 and 4 on a 1-5 scale), and thedifferent elements of the course had approximatelythe same evaluation grade, see (Crnković et al., 2006)for the figures.Students also provided a list of recommendationsfor the improvement, as well as the comments aboutwhich part of the course they appreciated mostly. Thefollowing was typical of what was considered to beon the positive side:• The course concept including lectures, exercises,projects and reporting.• Flexibility of the course.The parts that according to students’ opinion presenteda problem:• Distance learning decreases possibility of bidirectionalcommunication.• Difficulties with motivation for some studentsthat affected the final project group results.96 e-mentor nr 2 (19)


Increasing Interdisciplinarity by Distance LearningThe students’ results have been in certain aspectssurprisingly good. Results of requirementsanalysis were comparable with the computer sciencestudent’s results. In addition, the students demonstratedsurprising creativity in finding new requirements.Some of the results have been expected– the system specification was not in the rank ofthose which students of computer science woulddo. Some students had problems in understandingof concepts of object-oriented approach, and somedid not manage to provide solutions that followedUML formalism. On the other hand the most reviewsand essays have been of higher quality than those ofcomputer science students. The best reviews were sogood that the publisher decided to give each studenta copy of a book as a gift.The most unexpected student results came fromthe project work. The quality and distributions ofthe results have been expected. What was surprisingwas the attitude of students toward the team work.Individual interests were strongly preferred to theinterest of the entire group. In the majority of thecases the “teams” have been working as groups ofindependent individuals rather then as coherentcollaborative teams. The students have been moreaccurate in performing the individual tasks (whenassigned by the teachers) than in participating in thecommon work. Even when a common work was explicitlyrequired, students have divided the tasks andmade them individually. The project work has clearlyshowed that additional training in teamwork wasnecessary. The similar experience the teacher had withthe international students visiting Sweden, and ananalogous experience has been reported in (Berglund,2004). The lesson learned here is that introduction ofteamwork requires additional efforts. This finding isin line with students’ evaluation and comments. Oneof the lessons learned from the course was that thedistance learning requires a good technical support,but also that the local support will increase the individual’sinvolvement in the group.The Case Study II – The Swedish NationalCourse in Philosophy of Computingand InformaticsThe second case study this article presents considersexperiences with the specialized level SwedishNational Course in Philosophy of Computer Scienceheld at MDH University, year 2004. Participants froma number of Swedish universities joined this crossdisciplinarycourse that was organized for the firsttime, with the aim of introducing the research fieldof Computing and Philosophy in Sweden.Before starting this course the first step was todelineate and try to define the field of interest. Thisalso implied the discussion about the nomenclature:Philosophy of Computing or Philosophy of Informationor Informatics? Here Informatics is defined assynonymous of Informatik / Informatique/ Informaticaand alike European terms which are equivalent to”Computing” in its ACM/IEEE interpretation (i.e.Computer Science, Computer Engineering, SoftwareEngineering and Information Systems). The Englishterm “Computing” has an empirical orientation,while the corresponding German, French and Italianterm “Informatics” has an abstract orientation. Thisdifference in terminology may be traced back to thetradition of nineteenth-century British empiricism andcontinental abstraction respectively.There is an obvious difference between the twomain streams of Philosophy of Information andComputing: computation-oriented and informationoriented.Computation current is particularly focusedon the nature of the process of computing, its meaningand its mechanisms. It is much more focused onmathematic and logic than the information-orientedstream which is mostly social and human-centeredand has many broad interfaces to humanities (like e.g.library information science). The concept of informationitself is so fundamental that it is common of allour knowledge and in a wider sense it comprisesevery perception and even every physical/materialphenomenon. That is also the reason why a sharpborder between the fields is impossible to draw.The Philosophy of Information is according toL. Floridi, “What is the Philosophy of Information?”(Metaphilosophy, 2002): A new philosophical discipline,concerned with:a) the critical investigation of the conceptual nature andbasic principles of information, including its dynamics(especially computation and flow), utilization and sciences;andb) the elaboration and application of information-theoreticand computational methodologies to philosophical problemsMore about Philosophy of Computing, that besidesthe classical computation represented by Turingparadigm encompasses even the critical analysis ofthe emerging research field of natural computation;see Dodig-Crnković (September 2006).Informatics is a modern discipline that builds on science(where the term science also encompasses very centraldisciplines of mathematics and logic), and technology.In some of its parts (e.g. AI) Informatics has strongrelations to philosophy, psychology, ethics, aestheticsand art. At present there is a vital need to formulate anddisseminate critical reflections over the foundations ofInformatics, its connections to other fields of humanendeavor, its prospects and its limitations within theframework of Philosophy of Information.In that respect, the following proclamation of theJapanese Philosophy of Computation Project is significant:The mission of the Philosophy of ComputationProject is to reconsider various concepts of computationinnocently used in Philosophy, Mathematics, ComputerScience, Cognitive Science, Life Science, Social Science, etc.,and reveal global problems hidden in each realms. We don’tonly aim to answer particular questions but also to provideuniversal viewpoints which are thought of important forthis new subject.kwiecień 2007 97


e-edukacja na świecieIt is important to notice that Computing is changingthe traditional field of Philosophy of Science ina very profound way. First as a methodological tool,computing makes possible “experimental Philosophy”which is able to provide practical tests for differentphilosophical ideas. At the same time the ideal objectof investigation of the Philosophy of Science is changing.For a long period of time the ideal science wasPhysics (e.g. Popper, Carnap, Kuhn, and Chalmers).Now the focus is shifting to the field of Computing/Informatics.There are many good reasons for this paradigmshift, one of those being a long-standing need ofa new meeting between the sciences and humanities,for which the new discipline of Computing/Informaticsgives innumerable possibilities. Contrary to Physics,Computing/Informatics is very much human-centered.It brings a potential for a new Renaissance, whereScience and Humanities, Arts and Engineering canconverge to reach a new synthesis, so very muchneeded in our intellectually split culture. Contemporarytrends in the establishing the relation betweenthe Philosophy of Science and the Philosophy of Computingand Information are developing in the directionof replacing the historical relation between Philosophyof Science and Philosophy of Physics.In a very enlightening way Philosophy of Informatics(PI) brings together phenomena and methodsotherwise completely disparate. A future project ofsynthesis, a new Renaissance with human in its centre,can be accommodated within the methodological andconceptual space of PI.One of the goals of the PI project was to shed morelight on the foundations of Informatics and its futurepossibilities. The project is building on scientifictraditions and relates problems of Informatics to theclassical sciences in order to widen the perspectiveand explore the sets of values and ethical groundsfor a discipline. It does not imply that Informaticsitself can be reduced to a science. The ambition isto explore to what extent and in what ways it buildson scientific (again inclusive mathematics and logic)traditions and what other traditions may be used inorder to better understand the present and futuredevelopment of Informatics.The PI-network.Goals and objectives of the courseThe project started by initiating the PI-network(Philosophy of Computing and Informatics Network)in the year 2003. The aim was to prepare the SwedishNational Course in Philosophy of Computer Science,and was supported by Knowledge Foundation, KKS.Network members include Ulla Ahonen-Jonnarth andJan Odelstad from Gävle University; Björn Lisper, PeterFunk, Jan Gustafsson and Gordana Dodig-Crnkovicfrom MDH; Torbjörn Lager, Göteborg University andJoakim Nivre, Växjö University.The course consisted of lectures given by specialistsin different fields of philosophy and computing,class discussions and writing a research paper. Issuescovered philosophical foundations such as the fundamentalnature of computation, methodology ofComputer Science and the scientific ideal of Physicalsciences, modeling and simulation issues and ethical,societal and artistic aspects of computing.We addressed conceptual foundations of Philosophyof Computing/Philosophy of Information,including critical examination of the concept of computing,its models and metaphors, from data typesand programming languages, programs to processes,architecture to abstraction. Several parts of the courseexplored the use of computational paradigm in therelated fields.Answering the question: Why Philosophy is importantfor Computing? led to several suggestions, suchas: Philosophy is providing ”thinking tool-box” andaccess to paradigms, metaphors, historical examples(knowledge capital). It can improve communication– within computing community and also more widely,making the context of the computing field explicit– both its conceptual and cultural framework. It wasalso pointed out that humanist dimensions of highereducation are important. In the Knowledge Societywith automated production, organization and evenautomated discovery, genuine human thinking abilitieswill make all the difference.We also asked the opposite: Why is ComputingImportant for Philosophy? That was answered by severalsuggestions. Computing is a way to implementsimulated or experimental philosophy with experiments“in silico” (or alternative constructed cognitive/computationalsystems), an innovative extensionof ancient tradition of thought experiments. Computingmakes possible application of computationalmodeling schemes to questions in logic, epistemology,philosophy of science, philosophy of biology,philosophy of mind, and so on. Computing paradigmsand metaphors have shown interesting for cognitivescience and also for philosophy.We hope to see the network activity as well asa graduate course develop in the future, possibly asa distance course in collaboration with other universitiesin Sweden and abroad. This will certainly broadenour experiences and allow identifying further relevanttopics that may be included in PCS.The course was held during the period January– May 2004, with the following syllabus.I. PHILOSOPHICAL FOUNDATIONS 22/01 – 23/01Introductory lecture: What is PI?, Luciano Floridi,Oxford UniversityPhysics as a traditional model of the ideal science forPhilosophy of Science, Lars-Göran Johansson, UppsalaUniversityPhilosophical Foundations of Computation, GordanaDodig-Crnković, MDHII. METHODOLOGY, MODELLING AND SIMULATION04/03 – 05/03Methodological Foundations of Computer Science,Erik Sandewall, Linköping University98 e-mentor nr 2 (19)


Increasing Interdisciplinarity by Distance LearningMethodological and Philosophical Aspects of Modelling,Kimmo Eriksson, MDH, andLars-Göran Johansson, Uppsala UniversityCritical Analysis of Computer Science Methodology,Björn Lisper, Jan Gustafsson, MDHIII. EHICAL AND SOCIETAL ASPECTS 13/05Ethics, Professional Issues, Gordana Dodig-Crnković,MDHComputers in Society – Culture and Art, GordanaDodig-Crnković, MDHAI and Ethics, Peter FunkIV. MINI CONFERENCE – Presentations of researchpapers written by course participants.More information about the course may be found athttp://www.idt.mdh.se/personal/gdc/PI_04The discussions within PI-network about thecourse content were based on the books given in thelist of references, along with the web resources thatmay be found on the course Virtual Library web page,http://www.idt.mdh.se/~gdc/PI-network-library.htmCourse literatureApart from the Virtual library resources given onthe course web page, http://www.idt.mdh.se/personal/gdc/pi-network.htm the following books were recommendedand used in the course:Luciano Floridi (Editor), Blackwell Guide to thePhilosophy of Computing and Information, 2003Terrell Ward Bynum and James H. Moor, The DigitalPhoenix: How Computers are Changing Philosophy,1998Luciano Floridi, Philosophy and Computing: anIntroduction, 1999Timothy R. Colburn, Philosophy and ComputerScience, 1999James H. Moor and Terrell Ward Bynum, Cyberphilosophy:The Intersection of Philosophy and Computing,2003Results of the courseParticipants from five different universities in Sweden(Blekinge, Dalarna, Mälardalen, Skövde, Uppsala)have taken part in the course. They have presentedtheir research papers at the Mini-conference. Severalarticles written for the course have been acceptedfor international conferences (see the list in the nextchapter).The course demonstrated how PCS may be taughtto different student groups with heterogeneous backgroundand what questions course participants foundmost relevant in connection to their own researchfields. Ten papers related to the course published inconference proceedings, journals and as PhD thesischapters confirm high quality of the course outcomeand its impact on the related research fields.The list of published articles, written in connectionto PI course:Rikard Land, Understanding Evolution of InformationSystems by Applying the General Definition ofInformation, Proceedings of 26th InternationalConference on Information Technology Interfaces(ITI), Cavtat, Croatia– IEEE, June 2004.Sandra Ijeoma Irobi, Correctness Criteria forModels’ Validation – A Philosophical Perspective,Proc. Models, Simulations and VisualizationInternational Conference (MSV’04)], Las Vegas,Nevada, United States.Imad Eldin Ali Abugessaisa, Ontological Approachfor Modeling Information Systems, Proceedings ofThe 4th International Conference on Computerand Information Technology Wuhan, China, 2004and will be published as IEEE CS.Baran Çürüklü, Early Stages of Vision Might ExplainData to Information Transformation, Proceedingsof the Engineering Of Intelligent Systems (EIS2004), Madeira, Portugal, 2004.Christina Björkman, Crossing Boundaries, FocusingFoundations, Trying Translations: FeministTechnoscience Strategies in Computer Science,BTH, Dissertation Series No 2005:02, 2005,(A PhD thesis chapter).Gordana Dodig-Crnković, Virginia Horniak, Togethernessand Respect – Ethical Concerns of Privacyin Global Web Societies, Special Issue of AI & Society:The Journal of Human-Centred Systems andMachine Intelligence, on „Collaborative DistanceActivities: From Social Cognition to ElectronicTogetherness”, CT. Schmidt Ed., Vol 20 n°3, 2006(includes elements of Virginia’s article).Christina Björkman, Invitation to Dialogue: FeministResearch meets Computer Science, in JacquelineArchibald et al (eds) The Gender Politics of ICT,Middlesex University Press, July 2005.Christina Björkman,Feminist Research and ComputerScience: Starting a Dialogue, in Journal ofInformation, Communication and Ethics inSociety (ICES), vol 3, nr 4., 2005.Carina Andersson, R. Pettersson, How can a Designprocess and Scientific process in InformationDesign collaborate? Published in R. Rohatynski& J. Jakubowski (Eds.) Engineering Design inIntegrated Product Development EDIProD 2004,Polish Academy of Science, Committee of MechanicalEngineering, 2004.R. Pettersson, C. Andersson, B. Olsson, Philosophyof Information Design Research Methods, Presentedat the 3rd CEPHAD-conference (The Centre forEuropean Philosophy, Art, and Design). March16th, 2004, Bornholm, Denmark. (2004), PhDthesis chapter.kwiecień 2007 99


e-edukacja na świecieMembers of PI-network, teachers and course participantshave shown enormous enthusiasm and interestin the work in the course. The course evaluation resultswere very encouraging. We hope to see the networkactivity as well as the course develop in the future asa distance course in collaboration with other countries.This will certainly broaden our experiences and allowidentifying further relevant topics that may be includedin PCS. One of the results the course has achieved waspublishing of ten research papers in journals, conferenceproceedings or as chapters of PhD theses.ConclusionsIt is interesting to compare the experiences oftwo different courses aimed at strengthening interdisciplinaryand cross-disciplinary competence andlearning practices.The course in software engineering for managerswas necessarily focused towards implementations andpractical applications. The ambition to provide futuremanagers and economists with a holistic view ofmanagement of software-intense projects turned outnot to be simple to realize. Taking a holistic approachgoes beyond exchanging basic facts between differentknowledge communities. In many cases the basic factsare not sufficient to adequately describe specific casesof interest. Not only technical matters but also manyinformal, cultural factors can be expected to constitutebarriers to reaching a common understandingbetween fields which are so far from each other thatthey usually do not communicate directly.The Swedish National Course in Philosophy ofComputer Science on the other hand was a specializedadvanced level course, and the ambition was notto transfer knowledge but to generate knowledgethrough communication. It has demonstrated thepositive potential of cross-fertilizing and synergy thathappens in a class of highly motivated and competentlearners interested in bridging gaps and sharing theirknowledge both within the class and in the discussionswith teachers.We are convinced that holistic approaches whichpresuppose ability to communicate knowledge crossdisciplinary,trans-disciplinary and inter-disciplinaryare necessary in modern education and that theycan steadily be improved by learning from practicalexperiences about the differences and commonalitiesof research fields which give us possibilities forknowledge generation. Distance courses can play animportant role in providing additional degrees of freedomand facilitating communication between variousgroups with their different cultures and educationalpractices.ReferencesA. Berglund, A framework to study learning in a complexlearning environment, ATL-J, Research in Learning Technology,12(1), pp 65–79, 2004I. Crnković, M. Larsson, F. Lüders, Implementation ofa Software Engineering Course for Computer Science Students,Proceedings, APSEC, Asia-Pacific Software EngineeringConference, Singapore, December, 2000R.J Dawson, R.W. Newshman, R.S. Kerridge, Bringingthe ‘Real Word’ of Software Engineering to University UndergraduateCourses, IEEE Proc. In Software Engineering,144, 5–6(1997), 44–48.I. Crnković, K. Aleksić-Masla , H. Jerković, Holisticapproach in Education – Filling the Gap between DifferentDisciplines, 28th International Conference on InformationTechnology Interfaces, 2006., p 35–40, IEEE, Cavtat,Croatia, June, 2006G. Dodig-Crnković, Swedish National Course in Philosophyof Computer Science, North American Computing andPhilosophy Conference, NA-CAP 2006 @ RPI, Troy, NY,USA, Rensselaer Polytechnic Institute, August 10–12,2006, http://www.cogsci.rpi.edu/conferences/cap/schedule.phpG. Dodig-Crnković, Investigations into Information Semanticsand Ethics of Computing, PhD Thesis, MälardalenUniversity Press, September 2006L.M. Leventhal, B.T. Mynatt, Components of typical undergraduatesoftware enineering courses: Results from survey,IEE Trans.Softw.Eng., vol SE-131, 11(1987) 1193–1198Gordana Dodig-Crnković is a Senior Lecturer in Computer Science at the University of Mälardalen, Sweden. Herprimary research interests are in computing and philosophy, and philosophy of information. Her background is intheoretical physics; she has a degree in computer science, and teaches on formal languages and automata theory,research methodology, theory of science and professional ethics. She has published on the unified paninformational/pancomputationaltheory, information and computation semantics, and computer and professional ethics.Ivica Crnković is a professor of industrial software engineering at Mälardalen University where he is the administrativeleader of the software engineering laboratory and the scientific leader of the industrial software engineeringresearch. His research interests include component-based software engineering, software architecture, softwareconfiguration management, software development environments and tools, as well as software engineering ingeneral.100 e-mentor nr 2 (19)


kwiecień 2007 101


e-edukacja na świecie102 e-mentor nr 2 (19)

More magazines by this user
Similar magazines