Views
10 months ago

Energiewende - niemiecki projekt transformacji energetycznej

„Czy transformacja

„Czy transformacja energetyczna w Niemczech nie jest zbyt droga dla obywateli?“ Koszty W poprzedniej dekadzie znacznie wzrosła cena nieprzerobionej ropy naftowej. Olej opałowy w Niemczech w roku 2014 był prawie dwukrotnie droższy, niż przed dziesięciu laty. Miało to ten skutek, że podczas gdy obywatele jeszcze pod koniec poprzedniego wieku na energię wydawali poniżej sześciu procent ogółu wydatków na prywatną konsumpcję, to w 2013 r. było to już ponad osiem procent. Znaczna część rachunku za energię w niemieckich gospodarstwach domowych to ogrzewanie, ciepła woda, gotowanie i paliwa na bazie importowanych tradycyjnych nośników energii. Wprawdzie pod koniec 2014 r. cena ropy naftowej spadła, przynosząc także ludziom w Niemczech pożądane obniżki cen, jednak nikt nie może zakładać, że będzie to spadek trwały. Ceny kopalnych nośników energii i ich dostępność są przecież uzależnione od polityki międzynarodowej. Prawdą jest, że projekt Energiewende generuje koszty związane z jego uruchomieniem. Trzeba inwestować miliardy w budowę nowej infrastruktury energetycznej i wdrażanie działań na rzecz efektywności energetycznej. Dlatego też w ubiegłych latach rozbudowa OZE przyczyniła się do wzrostu przeciętnych cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w Niemczech. Podczas gdy w roku 2007 obywatele płacili średnio 21 eurocentów za 1 kWh, dziś cena ta wynosi około 29 eurocentów. Każda zużyta kilowatogodzina oznacza też udział obywateli w finansowaniu rozbudowy OZE za pośrednictwem tzw. opłaty wyrównawczej (EEG-Umlage). W roku 2014 osiągnęła ona najwyższą wartość i wyniosła 6,24 centy za 1 kWh energii elektrycznej. W 2015 r. ograniczono wzrost kosztów, a opłata wyrównawcza po raz pierwszy spadła. Teraz stają się odczuwalne gwałtowne spadki cen instalacji technologicznych OZE i świadome sterowanie rozbudową OZE w ramach nowelizacji ustawy EEG. Dlatego też rachunki za energię elektryczną w gospodarstwach domowych w 2015 r. spadły poniżej poziomu obu ubiegłych lat. Dla obywateli liczy się również i to, żeby nie wzrastały nadmiernie obciążenia dla niemieckiej gospodarki. Wysokie koszty energii obciążają ceny wyrobów konsumpcyjnych i wpływają na konkurencyjność przedsiębiorstw. Ta przyczyna skłoniła Niemcy do częściowego zwolnienia z opłaty wyrównawczej szczególnie energochłonnych przedsiębiorstw. Jedocześnie ulgę powiązano z wymaganiem większego zaangażowania inwestycyjnego na rzecz poprawy efektywności energetycznej.

Ograniczenie emisji gazów cieplarnianych Ochrona klimatu Ochrona klimatu i Energiewende warunkują się wzajemnie. Ich wspólnym celem pozostaje ograniczenie na zrównoważonym poziomie skutków zmian klimatycznych dla człowieka, przyrody i gospodarki. Według obliczeń Światowej Rady Klimatycznej (IPCC) temperatura Ziemi może wzrosnąć najwyżej o dwa stopnie Celsjusza w porównaniu z epoką preindustrialną. Dlatego do atmosfery może trafić już tylko określona ilość gazów cieplarnianych. Ponieważ w atmosferze ziemskiej znajduje się już 65 procent dopuszczalnej ich ilości, potrzeba znaczących wysiłków zarówno w skali globalnej jak i krajowej, by ograniczyć emisję tych gazów. Do zmian klimatycznych w największym stopniu przyczynia się dwutlenek węgla, który powstaje przede wszystkim w procesie spalania paliw kopalnych. Z kolei 38 procent wszystkich gazów cieplarnianych w Niemczech i 35 procent na świecie emitują elektrownie. Dlatego zasadniczym elementem ochrony klimatu jest transformacja energetyczna i wykorzystanie zasobów neutralnych klimatycznie, takich jak OZE. Niemcy zobowiązały się już w 1997 r., podpisując protokół z Kyoto, do ograniczenia do 2012 r. emisji gazów cieplarnianych o 21 procent w porównaniu z rokiem 1990. Od tamtej pory nastąpił wyraźny postęp. W 2012 r. osiągnięto już spadek o 24,7 procent. Aby wytworzyć jeden miliard euro, przedsiębiorstwa w Niemczech emitują dziś tylko połowę tej ilości gazów cieplarnianych, którą wytwarzały w 1990 r. Do roku 2020 Niemcy planują wyraźne zwiększenie wysiłków na rzecz obniżenia krajowej emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 40 procent. Do 2050 r. emisje mają zmaleć nawet o 80 do 95 procent w stosunku do roku 1990. Tak wyznaczone krajowe cele redukcji emisji wpisują się w europejską i międzynarodową politykę ochrony klimatu. Szefowie państw i rządów Unii Europejskiej uchwalili ograniczenie emisji gazów cieplarnianych o 20 procent do 2020 i o co najmniej 40 procent do 2030 r. Podjęte zobowiązania przedstawili także podczas negocjacji nowego światowego porozumienia klimatycznego. Głównym instrumentem ochrony klimatu w Europie jest system handlu emisjami, wyznaczający jednoznacznie górną granicę łącznej emisji substancji szkodliwych przez wszystkich uczestników obrotu. Uczestniczą w nim obowiązkowo wszyscy wielcy emitenci gazów cieplarnianych, co pozwala uchwycić przeważającą część emisji CO2, powstających w przemyśle i energetyce konwencjonalnej. Na każdą tonę gazu cieplarnianego przedsiębiorstwa muszą przedłożyć certyfikaty emisji w odpowiedniej wysokości. Jeżeli ilość certyfikatów nie wystarcza, mogą dokupywać certyfikaty albo inwestować w technologie chroniące środowisko. W ten sposób unika się powstawania emisji CO2 dokładnie w miejscu, gdzie jest to najkorzystniejsze. Do roku 2030 we wszystkich branżach objętych handlem emisjami w porównaniu do roku 2005 emisje gazów cieplarnianych zmniejszą się o 43 procent. Aby Niemcy mogły osiągnąć krajowe cele redukcji emisji, niemiecki rząd przyjął „Program działań na rzecz ochrony klimatu do 2020 r.“. Ujęto w nim różne działania na rzecz wzrostu efektywności energetycznej, na rzecz modernizacji energetycznej budynków i przyjaznego dla klimatu rozwoju transportu, przemysłu i rolnictwa. Dla celów redukcji emisji po 2020 r. rząd federalny zamierza opracować krajowy plan ochrony klimatu 2050.