Views
7 months ago

iA100_print

46 SPORT niszowa),

46 SPORT niszowa), finanse się zgadzają, więc o co chodzi? Moim zdaniem Barbórka wraz z Kryterium Asów straciła swój czar, wdzięk i magię zmieniając się w jeden z wielu komercyjnych „eventów”. Nawet w wynikach nazwę Kryterium Asów zmieniono na Kryterium Karowa, co nie ma większego znaczenia, ale mnie zrobiło się jakoś niefajnie. Bez satysfakcji słyszę podobne opinie bywalców tej, jeszcze kilka lat temu magicznej, wspaniałej imprezy. Zawodnicy nierzadko mają wrażenie, że ich zadaniem jest wpłata wpisowego i... tyle. Jedna z rajdowych

SPORT legend, Marek Kaczmarek (pilot Andrzeja Wodzińskiego, Lancia Fulvia, klasa Legend) umieścił taki wpis na swoim koncie facebookowym: Ostatni raz Panią Karową jechałem w 2005 r. Po 12 latach wróciłem na nią, i co? I nic. Zimno (wiadomo jest zima, musi być zimno), serwis w błocie, chcąc się przemieszczać wywieszka „członek załogi” nie wystarczała. Trzeba 47 było przez błoto pójść do biura i wziąć oddzielną. Chyba po raz pierwszy byłem zdegustowany i nawet odechciało mi się jechać. Pomimo tego, że, moim zdaniem, z atmosfery tego legendarnego rajdu pozostało niewiele, to przecież nadal można zachwycać się perfekcją jazdy nieprzeciętnych, utalentowanych zawodników. Nadzwyczajny kunszt rajdowego rzemiosła pokazała załoga trzykrotnych mistrzów Europy, Kajetana Kajetanowicza i Jarosława Barana. Na 25 kilometrowej trasie rajdu skroili rywali na minutę. To przepaść. Również na ulicy Karowej pokazali jazdę najwyższej klasy, wygrywając tam po raz trzeci z rzędu. Tomasz Kuchar (z Magdą Lukas) tym razem przejechał metę na piątym miejscu, przed nim wymagającą próbę ukończyli aktualni mistrzowie Polski, Fili Nivette i Kamil Heller. Warto odnotować czyściutką i skuteczną jazdę na Karowej młodego kierowcy Miko Marczyka, którego pilotował doświadczony Szymon Gospodarczyk. Dla porządku odnotujmy drugą załogę na prestiżowej próbie Dominykas Butvilas Renatas Vaitkevicius. Wyników Rajdu Barbórka nie komentuję, bo przecież są to zawody o nic, bez większego znaczenia. W rzeczywistości chodzi o to, kto jest najszybszy na Karowej. To jest rywalizacja o rajdowy honor, mołojecką sławę. Aby sprawić radość oraz zdobyć uznanie kibiców. Taki jest sens startu dla uczestników. Organizatorzy robią wiele aby udowodnić, że ich priorytety są inne.