Views
6 months ago

Morze 4/2018 promo

Polska Marynarka Wojenna

Polska Marynarka Wojenna Mariusz Borowiak ORP Ślązak Dobry pasterz dinghy 19 sierpnia 1942 r., niszczyciel eskortowy Ślązak po rajdzie na Dieppe wchodzi do Portsmouth podczas alarmu przeciwlotniczego. Fot. zbiory Mariusza Borowiaka, koloryzacja Mateusz Prociak Na początku 1942 r. polska flota wojenna na obczyźnie miała niszczyciele eskortowe OORP Krakowiak i Kujawiak, które przekazane w dzierżawę od Brytyjczyków, już od kilku miesięcy z powodzeniem wykonywały zadania operacyjne pod skrzydłami Royal Navy. Trzeciego nawodnego „muszkietera”, który wkrótce dołączył do dwóch poprzednich jednostek, nazwano ORP Ślązak. Niszczyciele eskortowe typu Hunt, które zostały zaprojektowane przez Admiralicję brytyjską pod koniec 1938 r., były zgrabne, nowoczesne i idealnie nadawały się do współpracy z większymi okrętami, ale nade wszystko eksploatowano je do eskortowania i osłony konwojów u wschodnich i południowych wybrzeży Anglii. Takie porty jak: Londyn, Hull, Newcastle-on-Tyne, Plymouth i Falmouth, ze względu na grożące im niebezpieczeństwo były niedostępne dla wielkich statków oceanicznych. Było sprawą oczywistą, że cały ciężar dostarczenia do wschodniej i południowej Anglii towarów wyładowywanych w portach wybrzeża zachodniego, wobec przeciążenia i częściowego uszkodzenia linii kolejowych, spadł na barki żeglugi przybrzeżnej. Stępkę trzeciego eskortowca dla Polskiej Marynarki Wojennej, który należał do ulepszonej serii Hunt II, położono 25 maja 1940 r. przez stocznię R. & W. Hawthorn, Leslie & Company Ltd., w Hebburn-on-Tyne w północno- -wschodniej Anglii 1 . HMS Bedale, bo tak Brytyjczycy nazwali okręt, zwodowano 23 lipca 1941 r. Minęło kolejnych niespełna osiem miesięcy, gdy w pierwszych dniach marca 1942 r. kpt. mar. (3 maja tr. otrzymał awans na komandora podporucznika) Romuald Nałęcz-Tymiński, jako dowódca okrętu, i jego zastępca – kpt. mar. Wszechwład Maracewicz, decyzją szefa Kierownictwa Marynarki Wojennej w Londynie, wyjechali do Newcastle- -on-Tyne, gdzie wykańczano nasz eskortowiec. Reszta oficerów i załogi zaczęła sukcesywnie przybywać do Hebburn- -on-Tyne od 5 marca. Początek służby trzeciego polskiego eskortowca 30 kwietnia budowa okrętu dobiegła końca i tego samego dnia Bedale został przekazany polskiej załodze, która po podniesieniu biało-czerwonej bandery (również proporca i znaku dowódcy) niemal natychmiast zajęła się jego adaptacją do swoich potrzeb. W tym wyjątkowym wydarzeniu wziął udział przed- 1 W stoczniach Wielkiej Brytanii zbudowano łącznie 86 okrętów typu Hunt, w 4 wersjach w latach 1939-1942 w ramach programów wojennych. stawiciel szefa KMW, kmdr por. Stanisław Nahorski. Trzy dni później, w uroczystych obchodach Święta Narodowego 3 maja, w obecności licznie zgromadzonej grupy polonijnej (wśród gości była także delegacja niszczyciela Garland), odbyło się poświęcenie bandery i okrętu. Poprzedziła ją msza św. odprawiona przez ks. kapelana Bolesława Klementowskiego, który przyjechał z Plymouth. Pod nieobecność wadm. Jerzego Świrskiego (awans 3 maja 1942), szefa KMW reprezentował kmdr por. Włodzimierz Poraj-Kodrębski, p.o. komendanta Komendy Morskiej „Północ” w Greenock, a w imieniu Admiralicji występował kmdr Archibald Day. Depesze gratulacyjne nadesłali do dowódcy okrętu m.in. prezydent RP Władysław Raczkiewicz i gen. broni Władysław Sikorski, Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych. Nowo przejęty niszczyciel eskortowy, który wszedł do kampanii, nazwano oficjalnie Ślązak; na burtach i pawęży został namalowany znak taktyczny L26. Od tego dnia rozpoczął się dla załogi okres prób siłowni głównej, uzbrojenia i reszty wyposażenia. 9 maja 1942 r. Ślązak wyszedł ze stoczni w standardowym malowaniu maskującym typu Western Approaches (w dwóch kolorach – szaroniebieskim i jasnoszarym) na obowiązkowe pięcio- MORZE kwiecień 2018 53

Podróże, muzea, wraki Fotografie: Tadeusz Klimczyk Tekst: Michał Kopacz Pancernik-muzeum USS Missouri Od redakcji: Zupełnie niedawno nasz redakcyjny kolega, Tadeusz Klimczyk, miał okazję zwiedzić, cumujący przy „Battleship Row” w Pearl Harbor, pancernik USS Missouri. Niestety, możliwość obejrzenia z bliska jednego z ostatnich pancernych kolosów, dla większości polskich shiploverów pozostaje w sferze marzeń. Dlatego proponujemy środek zastępczy w postaci fotoreportażu, który – mamy nadzieję – choćby częściowo zaspokoi hobbystyczną potrzebę, nie wzbudzając przy tym brzydkiego uczucia zazdrości. Pancernik USS Missouri (BB 63, „Mighty Mo” lub „Big Mo”) był trzecią jednostką z typu Iowa, lecz ze względu na nieco dłuższy okres budowy stał się ostatnim amerykańskim pancernikiem wprowadzonym do służby. W czasie II wojny światowej zdążył wziąć udział w walkach o Iwo Jimę i Okinawę, ostrzeliwał też Japońskie Wyspy Macierzyste. Na jego pokładzie, w Zatoce Tokijskiej, jako jednostce flagowej 3. Floty adm. Halseya, podpisano akt kapitulacji Cesarstwa Japonii. W latach 50. Missouri uczestniczył w wojnie koreańskiej, po zakończeniu której dołączył do „naftalinowej floty” – okrętów przeniesionych do rezerwy i tak zabezpieczonych, aby umożliwić ich szybką reaktywację. W 1984 r. pancernik został poddany modernizacji i po dwóch latach ponownie wcielono go do aktywnej służby. W 1991 r. wziął udział w walkach w Zatoce Perskiej w ramach operacji „Pustynna Burza”. Rok później ponownie przeszedł do rezerwy, a w 1995 skreślono go z listy floty. Pancernik Missouri stoi przy brzegu wyspy Ford w tradycyjnym miejscu cumowania pancerników Floty Pacyfiku – „Battleship Row” przy dawnym pirsie F-5, gdzie 7 grudnia 1941 r. zatonęła Oklahoma. Obecnie wybudowano szerokie betonowe nabrzeże ułatwiające dostęp zwiedzającym. Po prawej stronie widać dwie dalby pirsu F-6, przy których podczas ataku na Pearl Harbor stały pancerniki Tennessee i West Virginia. Missouri cumuje w odwrotną stronę niż zwyczajowo czyniły to pancerniki z „Battleship Row”, tak aby jego armaty mogły symbolicznie strzec Arizony (poza tym różne uroczystości odbywające się na rufie Missouri nie zakłócają powagi mauzoleum). 64 kwiecień 2018 MORZE

WITH_4_2018