Views
2 months ago

iA2

4 PREZENTACJE Niebieska

4 PREZENTACJE Niebieska historia tekst: JERZY DYSZY zdjęcia: MIROSŁAW RUTKOWSKI, SUBARU Który z modeli Subaru jest dla tej firmy najważniejszy? Prestiżowe Legacy, uniwersalny Forester czy Outback, a może dostojna Tribeca? Każdy z nich jest ważny, jednak my uważamy, że największe znaczenie dla wizerunku Subaru miała dotychczas kompaktowa Impreza. Powodów jest kilka. Przede wszystkim Impreza, nawet ta dzisiejsza, jest dalekim następcą powstałego w roku 1954 debiutanckiego samochodu Subaru. To właśnie badawczy model o kodowym symbolu P1 jako pierwszy zyskał nazwę handlową „Subaru 1500”. Dopiero potem nowo powstający producent samochodów przyjął tę nazwę dla całej firmy. Potem nastała długa, dziesięcioletnia przerwa, firma zajęła się produkcją bardziej potrzebnych wtedy w Japonii mikrosamochodów. W roku 1965 pojawiło się kolejne „pełnowymiarowe” Subaru, nazwane modelem 1000. Do nazwy „Impreza” było jeszcze dość daleko, lecz z dzisiejszej perspektywy widzimy wyraźne pokrewieństwo. Stało się ono jeszcze wyraźniejsze gdy następcę „1000”, model Leone w wersji kombi, zaprezentowano w roku 1972 z napędem 4x4. Nie trzeba przypominać, jak ta koncepcja zaważyła na technicznej przyszłości samochodów firmy Subaru.

PREZENTACJE 5 I wreszcie, w roku 1992 nadszedł czas Imprezy, poręcznego auta w nadwoziu sedan lub kombi, wykorzystującego mechanizmy większych Legacy. Z nazwą tego samochodu wiąże się dla nas, Polaków, pewna ciekawostka. Słowo „Impreza” powstało z japońskiej transkrypcji włoskiego „impresa”, wyrażenia znaczącego mniej więcej tyle co „dzieło” „osiągnięcie” lub „ważne zadanie”. Szefowie Subaru chcieli by było poważnie i dostojnie, tymczasem wstrzelili się idealnie w polską „imprezę” - lepszej promocji przez nazwę trudno sobie u nas wyobrazić. Ale to nie nazwa zawładnęła duszami milionów fanów aktywnej motoryzacji na całym świecie. Debiut Imprezy powiązany był także z poważnym zaangażowaniem Subaru w sport rajdowy ma poziomie mistrzostw świata. Niebieskie samochody o charakterystycznym, basowym dźwięku, tumany kurzu czy kłęby śniegu ciągnące się za samochodem, poślizgi i... jak najbardziej poważne zwycięstwa w ostrej konkurencji z dobrymi przeciwnikami. Subaru zaoferowało jednak znacznie więcej niż jego rajdowi konkurenci – drogowe, ale w sumie bardzo podobne do wyczy-