Views
5 months ago

WSiP Historia

8 II wojna światowa

8 II wojna światowa zobowiązaniami sojuszniczymi, Francja i Wielka Brytania wypowiedziały wojnę Niemcom. Radość Polaków była ogromna, ale przedwczesna. Zachodni koalicjanci, pomimo olbrzymiej przewagi militarnej nad Niemcami, postanowili nie podejmować żadnych działań wojennych. O tej decyzji nie poinformowali jednak władz Rzeczypospolitej, która w ten sposób została osamotniona w walce z hitlerowskim najeźdźcą. Wojna błyskawiczna Niemieckie armie, po przełamaniu w pierwszych dniach września polskiej obrony na granicach, parły w kierunku Warszawy. Realizowały w ten sposób plan wojny błyskawicznej – blitzkriegu. Polegał on na wytypowaniu najważniejszych celów ataku i skierowaniu na nie głównych sił militarnych. Taka taktyka pozwoliła na przekraczanie kolejnych linii polskiej obrony. Nacierającą piechotę wspomagały kolumny pancerne, wspierane przez artylerię i lotnictwo. Niemieckie samoloty bombardowały nie tylko polskie pozycje, węzły i szlaki komunikacyjne, lecz także wycofujące się oddziały, ludność i obiekty cywilne. Naloty wywoływały popłoch i dezorganizowały obronę. Szybkość i gwałtowność działań wojsk hitlerowskich zaskoczyła Polaków. Zmotoryzowane oddziały niemieckie często okazywały się sprawniejsze niż jednostki polskie znajdujące się w odwrocie, co znacznie utrudniało obronę. Bitwa nad Bzurą Po przełamaniu oporu na granicach armie niemieckie ruszyły na Warszawę. Kiedy pierwsze kolumny pancerne stanęły na przedpolach stolicy, nad rzeką Bzurą skoncentrowały swoje siły armia „Poznań”, dowodzona przez generała Tadeusza Kutrzebę, i część armii „Pomorze”. Zaatakowały one skrzydło wojsk niemieckich sunących ku Warszawie. Uderzenie było silne. Polacy zadali nieprzyjacielowi spore straty i zdobyli m.in. Łęczycę i Łowicz. Niemcy jednak skoncentrowali przeciwko Polakom znaczne siły i zatrzymali polską ofensywę. Przewaga w uzbrojeniu, zwłaszcza w broni pancernej i lotnictwie, doprowadziła do rozbicia wojsk Rzeczypospolitej, których resztki przedarły się przez Puszczę Kampinoską do Modlina i Warszawy.

1. Wojna obronna Polski 9 Sowiecki cios w plecy Kiedy wojsko polskie toczyło zacięte walki z Wehrmachtem, 17 września 1939 r. ZSRS, wbrew obowiązującemu układowi o nieagresji, napadł na nasz kraj. Intencje Sowietów nie do końca były zrozumiałe dla polskich władz, dlatego Prezydent RP Ignacy Mościcki nie ogłosił stanu wojny z agresorem, a wódz naczelny Edward Rydz -Śmigły nakazywał wojsku unikanie walki z najeźdźcą i wycofywanie się ku granicom Rumunii. Do starć jednak dochodziło. W boju wycofywały się formacje Korpusu Ochrony Pogranicza, które zacięcie broniły się pod Szackiem. Opór nieprzyjacielowi stawiało także Grodno. Napaść sowiecka oznaczała, że do jednego potężnego wroga, którym była III Rzesza, dołączył drugi. W ten sposób szansa Polaków na skuteczną obronę została przekreślona. Atak ze wschodu przyspieszył decyzję najwyższych władz polskich o opuszczeniu terenów Rzeczypospolitej. Prezydent, rząd i wódz naczelny przekroczyli 17 września granicę z Rumunią w Zaleszczykach i zostali internowani, czyli umieszczeni w miejscu odosobnienia, przez władze rumuńskie. nia wrzenia r oya si w rzeciu na ugiem Warszawa walczy Pomimo dramatycznego położenia walczyły nadal oddziały znajdujące się w odizolowanych punktach polskiej obrony na Wybrzeżu. Ciężkie boje toczyły się o twierdzę w Modlinie i o Warszawę. Stolica od pierwszych dni wojny była atakowana przez niemieckie lotnictwo. Bombardowania trwały bezustannie przez cały okres walk o miasto. Obroną kierowali energiczny prezydent Warszawy Stefan Starzyński i generał Walerian Czuma. Niemieckie wojska pancerne pojawiły się na Przemówienie radiowe prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego z 23 września 1939 r. (fragment). Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy przyszłości. I Warszawa jest wielka. Prędzej to nastąpiło, niż przypuszczaliśmy. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś widzę wielką Warszawę. Gdy teraz do was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, otoczoną kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezniszczalną, wielką, walczącą Warszawę. I choć tam, gdzie miały być wspaniałe sierocińce – gruzy leżą, choć tam, gdzie miały być parki – dziś są barykady gęsto trupami pokryte, choć płoną nasze biblioteki, choć palą się szpitale – nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i chwały. – uczestnik walk legionowych oraz wojny z olszewikami latach w prezyent arszawy Po kapitulacji miasta zosta aresztowany i rozstrzelany przez iemców

100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę - materiał metodyczny
100 na 100. Antologia komiksu na stulecie odzyskania niepodległości