Views
6 months ago

Bliżej Źródła nr 33 marzec 2018

LECTIO - CZYTAJ

LECTIO - CZYTAJ UWAŻNIE! (J 2, 13 - 25) S P O T K A N I E Z E S Ł O W E M Zbliżała się pora Paschy (...) Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie oraz siedzących za stołami bankierów. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powyrzucał wszystkich ze świątyni, (...). Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: „Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu Ojca mego targowiska”.(...) W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: „Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?” Jezus dał im taką odpowiedź: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo”. Powiedzieli do Niego Żydzi: „Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni ?”On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus. (...) MEDITATIO - ROZWAŻ PRZECZYTANE SŁOWO! Trwamy w czasie Wielkiego Postu, w czasie przygotowania na przeżywanie Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Podczas tej drogi Kościół poprzez liturgię Słowa pragnie jak najlepiej, przygotować nasze serca na te wyjątkowe dni. Dzisiejsza Ewangelia mówiąca o oczyszczeniu świątyni jest niezwykle istotna w tej wielkopostnej wędrówce. Akcja dzieje się w Świątyni Jerozolimskiej, która jest domem Boga i o takie miejsce walczy Jezus. Nie pozwala na handel, przekupstwo i inne zajęcia w tym świętym miejscu. Świątynią Boga jest nasze ciało, nasze serce, nasze sumienie. Czyż mało razy słyszeliśmy, że jesteśmy świątynią Ducha Świętego, że nasze sumienie to sanktuarium w którym Bóg spotyka się z człowiekiem? W Kościele w Polsce przeżywamy rok, którego hasłem są słowa: „napełnieni Duchem Świętym”. Tym bardziej więc zastanówmy się nad czystością naszego ciała, które jest świątynią Boga. Jezus przychodzi i chce je oczyścić. Wywracając stoły, rozrzucając monety, Jezus wprowadził pewien niepokój, bałagan, lęk, może i ból. To wszystko jednak miało na celu przywrócenie świętości świątyni. Jezus przychodzi i chce nas oczyścić. Musimy jednak pamiętać, że początkowo Jego działanie może w nas powodować niepokój, lęk i ból. Jest to jednak uzdrawiające, oczyszczające działanie. I nie musimy się tego obawiać. Pozwólmy Jezusowi, by wszedł do świątyni naszego ciała i serca. Niech się mu przyjrzy i oczyści to, co oczyszczenia potrzebuje. Pytajmy siebie: - Czy pamiętam o tym, że moje ciało jest świątynią Ducha Świętego? Jak się o nie troszczę? - Co dziś zobaczy Jezus gdy wejdzie do mojego serca? ORATIO – MÓDL SIĘ! Panie, przyjdź i oczyść moje serce. Niech na powrót stanę się świętą świątynią Twego Ducha. Amen ACTIO – WPROWADZAJ SŁOWO W CZYN! Módl się często do Ducha Świętego przywołując Jego obecności w twojej codzienności. S. M. Damiana Szmidt Ś W I Ę T Y M I E S I Ą C A Św. Dominik Savio – spragniony świętości - wspomnienie 9 marca 2 Piemoncki święty należy do grona najmłodszych wyznawców kanonizowanych przez Kościół. Gdy umierał, miał niespełna 15 lat. Bóg obdarzył go kochającymi rodzicami i niezwykłym wychowawcą młodzieży - św. Janem Bosko. Św. Dominik Savio był dojrzałym owocem wychowawczego ideału niestrudzonego księdza z Turynu, który przyjął go do swego pierwszego Oratorium. Dominik przyszedł na świat 2 kwietnia 1842 roku w San Giovanni di Riva, miejscowości oddalonej 40 km od Turynu. Jego rodzice byli prostymi ludźmi, ojciec był rzemieślnikiem, a matka krawcową. W wieku zaledwie 5 lat został ministrantem, gorliwie przechodził kilka kilometrów na poranne msze święte. Z wielkim trudem dźwigał też ciężki mszał. Od dzieciństwa był odpowiedzialny za innych. Swoich

Ś W I Ę T Y M I E S I Ą C A kolegów uczył, jak dobrze czynić znak krzyża. Mając 6 lat, zaczął uczęszczać do szkółki prowadzonej przez księdza proboszcza. Był zawsze grzeczny i bardzo koleżeński. W wieku 7 lat przyjął po raz pierwszy do swego serca Pana Jezusa. O jego duchowej dojrzałości świadczy postanowienie, jakie tego dnia zapisał w zeszycie: 1. Będę często spowiadał się i komunikował, ilekroć mi na to zezwoli mój spowiednik; 2. Będę święcił dzień święty; 3. Moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja; 4. Raczej umrę niż zgrzeszę. Do szkoły chodził dwa razy dziennie, dlatego każdego dnia przemierzał 16 km. Był zawsze punktualny, na pytanie, czy się nie boi iść sam, ze zdziwieniem odpowiedział: przecież są ze mną Pan Jezus, Matka Boża i Anioł Stróż. Wielkim przełomem w jego życiu było zetknięcie się w 1854 roku z charyzmatycznym kapłanem, wychowawcą młodzieży, św. Janem Bosko. Odtąd dwunastoletni chłopak stał się jego pomocnikiem w procesie wychowania bezdomnych i zaniedbanych dzieci z Turynu. Dominik wywierał na nich bardzo pozytywny wpływ, pomagał w odrabianiu lekcji, godził zwaśnionych. Był zawsze pogodny i otwarty, chętny, by udzielić pomocy. Największą radość sprawiało mu uczenie swoich rozbrykanych rówieśników katechizmu. Żeby urozmaicić spotkanie, organizował dla kolegów konkursy z nagrodami. Jednemu z nich powiedział, że świętość polega na tym, żeby być zawsze radosnym i wiernym w codziennym wypełnianiu obowiązków. Dominik był obdarzony darem kontemplacji, nieraz wiele godzin pozostawał w kościele, adorując Jezusa. Pewnego dnia usłyszał poruszające kazanie księdza Bosko, który powiedział, że wszyscy powołani są do świętości i że świętość jest możliwa do zrealizowania przez każdego. Głęboko poruszony tymi słowami zapragnął zostać świętym. Dnia 8 grudnia 1854, w dniu uroczystego ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Marii Panny, Dominik napisał osobisty akt ofiarowania się Niepokalanej: „Maryjo, ofiaruję Ci swoje serce. Spraw, aby zawsze było Twoim. Jezu i Maryjo, bądźcie zawsze moimi przyjaciółmi. Błagam Was, abym raczej umarł, niż bym miał przez nieszczęście popełnić choć jeden grzech”. W roku 1856 Dominik, za zgodą swojego wychowawcy, założył „Towarzystwo Niepokalanej”, którego celem było pomaganie w nauce słabszym wychowankom Oratorium, dopingowanie do pracy nad sobą. Nasz święty razem z paroma kolegami z narażeniem życia opiekowali się chorymi na cholerę. Dominik Savio pragnął pojednania anglikanów z Kościołem katolickim. Głęboko w swoim sercu nosił pragnienie, by zostać kapłanem. Inne były jednak plany Pana Boga. Późną jesienią 1856 roku, wskutek dotkliwego zimna, rozchorował się. Lekarz orzekł, że ma gruźlicę. Powrócił do rodzinnego domu. Żegnając się ze św. Janem Bosko i swoimi kolegami, powiedział: „Ja już tu nie wrócę”. Dominik zmarł w Mondonio 9 marca 1857 roku. Niedługo przed swoim odejściem prosił swego tatę, by czytał mu modlitwy o dobrą śmierć. W godzinie śmierci towarzyszyła mu wizja nieba. Jego ostatnimi słowami były: Do widzenia, ojcze! Do widzenia! O, jakie piękne rzeczy widzę! Dominik Savio został beatyfikowany w 1950 roku, a cztery lata później kanonizowany przez Sługę Bożego Piusa XII. Jest patronem ministrantów i chórów chłopięcych. przygotowała Dorota Staniszewska Ś W I A T O W Y D Z I E Ń Z E S P O Ł U D O W N A Światowy Dzień Zespołu Downa (ZD) - 21 marca 21 marca po raz kolejny na całym świecie obchodzony będzie Światowy Dzień Zespołu Downa (ang. World Down Syndrome Day). Został on ustanowiony w 2005 roku z inicjatywy Europejskiego Stowarzyszenia Zespołu Downa, a od 2012 roku objęty jest patronatem Organizacji Narodów Zjednoczonych. 3

Tak Bóg umiłował świat - Nasza Parafia - Salwatorianie
Bliżej Źródła nr 17 czerwiec 2016
Bliżej Źródła nr 16 maj 2016
Nr 162 - Parafia pw. św. Mikołaja w Bydgoszczy
Styczeń 2013 - Gmina Trąbki Wielkie
www.jedlinsk.pl Nr 27/Marzec/2011 - Jedlińsk, Urząd Gminy
dojrzewają w cieniu krzyża Dzieła Boże - Nasza Parafia
Nr 45 – Marzec 2009 r. - Libiąskie Centrum Kultury - Libiąż
BLIŻEJ ŹRÓDŁA nr 4 - marzec 2015
BLIŻEJ ŹRÓDŁA nr 2 - styczeń 2015
BLIŻEJ ŹRÓDŁA nr 1 - grudzień 2014
BLIŻEJ ŹRÓDŁA nr 3 - luty 2015
Bliżej Źródła nr 19 listopad 2016