Views
1 week ago

Bliżej Źródła nr 34 kwiecień 2018

LECTIO - CZYTAJ

LECTIO - CZYTAJ UWAŻNIE! (J 20, 1-9) S P O T K A N I E Z E S Ł O W E M Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które MEDITATIO - ROZWAŻ PRZECZYTANE SŁOWO! ORATIO – MÓDL SIĘ! Pierwszą osobą, która przybyła do grobu po szabacie była Maria Magdalena. To ona jako pierwsza przeżyła doświadczenie pustego grobu. Nie zatrzymała jednak tego dla siebie. Poinformowała apostołów o tym, co zobaczyła. Widzimy jak Jan i Piotr biegną do grobu. Ewangelista opisuje jak przybiegli, zobaczyli i.... I okazuje się, że każdy z nich patrzył inaczej. Piotr zobaczył pusty grób, ale nie wiele zrozumiał. Potrzebował będzie jeszcze innego spotkania, spojrzenia. Jan natomiast patrząc zostaje niejako ogarnięty tą nową rzeczywistością zmartwychwstania. Ujrzał i uwierzył. Piotr potrzebuje doświadczyć zmartwychwstania i doświadczy go wtedy, gdy podczas śniadania z Panem zostanie zapytany o miłość. Zmartwychwstały Pan pragnie każdemu z nas dać doświadczenie zmartwychwstania. Trzeba nam jednak stanąć przy pustym grobie. I dla jednych to już wystarczy, by zostać zanurzonym w tej prawdzie. Dla innych potrzeba będzie innego spotkania i Pan także pragnie nas nim obdarzyć. Otwórzmy więc nasze serca na spotkanie ze Zmartwychwstałym Panem. Pozwólmy Mu przyjść tak, jak sam tego chce. Pytajmy dziś siebie: -Czy moje serce pragnie spotkać Zmartwychwstałego? -Co robię, aby Go spotkać? -Czy czasem nie wyznaczam Mu miejsc i momentów kiedy ma przyjść? Panie Jezus, dziękuję za dar Twego Zmartwychwstania, które jest zapowiedzią mojego zmartwychwstania. Daj mi łaskę spotkania z Tobą i wejścia w doświadczenie życia. Amen ACTIO – WPROWADZAJ SŁOWO W CZYN! Postaraj się aby okres wielkanocny był czasem częstszego spotykania się z Panem podczas liturgii. Ś W I Ę T Y M I E S I Ą C A S. M. Damiana Szmidt 2 Losy św. Bernadetty Soubirous - wspomnienie 16 kwietnia „Widziałam Ją... Jakże była piękna!... Spieszno mi, by Ją znowu zobaczyć.” Uczyniła jeszcze raz swój piękny znak krzyża i oddała Bogu ducha. Miała 35 lat. Bernadetta Soubirous chętnie opowiadała o objawieniach, ale kiedy ktoś nie chciał jej wierzyć, dodawała: „Nie otrzymałam polecenia sprawić, abyście uwierzyli, ale aby wam to przekazać.” O sobie mówiła: „Maryja wybrała mnie, bo jestem najbiedniejsza.” Jej rodzina żyła istotnie w nędzy z powodu licznych nieszczęść, chorób, utraty majątku. A jednak ofiarującym jej pomoc mała wizjonerka odmawiała stanowczo, mówiąc: „Wolę pozostać biedną”. Była za to bogata bogactwem nadprzyrodzonym. Świadkowie twierdzili, że sam sposób robienia przez Bernadettę znaku krzyża „tak samo jak Pani”,

Służyła Bogu i bliźnim jako wspaniała pielęgniarka. Jednak w 1875 roku zaczęła bardzo poważnie chorować. Zmarła 16 kwietnia 1879. Jej ostatnie słowa skierowane były ku Bogu i ku Pięknej Pani, którą na zawsze zapamiętała ze spotkań w Massabielle: „Mój Boże! Mój Boże! Święta Matko, Matko Boga, módl się za mnie, biedną grzesznicę!” Patrzyła na krzyż i na figurę Matki Bożej z Lourdes: „Widziałam Ją... Jakże była piękna!... Spieszno mi, by Ją znowu zobaczyć.” Uczyniła jeszcze raz swój piękny znak krzyża i oddała Bogu ducha. Miała 35 lat. Nietknięta przez czas spoczywa w kościele w Nevers, oczekując na zmartwychwstanie. Wszystkie pamiątki po niej są tam starannie przechowywane. Została kanonizowana w 1933 r. przez papieża Piusa XI. Pierwsze objawienie – 11 lutego Dzień 11 lutego 1858 roku zaczął się jak każdy inny. Bernadeta wraz z siostrą Toinette i starszą koleżanką Jeanne Abadie, zwaną Baloum, udały się na poszukiwanie suchych gałęzi. W pewnym momencie Bernadeta została sama na brzegu kanału na wprost groty zwanej Massabielle, gdy jej towarzyszki wspinały się po zboczu góry. W tym właśnie momencie Bernadeta usłyszała dziwny dźwięk podobny do szumu wiatru. W małej Ś W I Ę T Y M I E S I Ą C A nawracał grzeszników. Często chorowała. „Być może Maryja pragnie, abym cierpiała? Może potrzeba cierpienia?” - oto jej odpowiedź w obliczu licznych dotykających ją chorób. Była cicha i pokorna. Często uczestniczyła w uroczystościach przy grocie, wmieszana w tłum, aby nie zwracać na siebie uwagi. Kiedy stanął przed nią problem wyboru drogi życiowej oświadczyła: „Maryja powiedziała, że mam zostać zakonnicą, ale nie powiedziała, w jakim zgromadzeniu”. Broniła się przed naciskami, chcąc ponad wszystko spełnić wolę Bożą. Tymczasem biskup bardzo pragnął wysłać ją do klasztoru w odległym Nevers, aby nie skupiała na sobie ciekawości pielgrzymów. Bernadetta długo rozmyślała nad tą propozycją. Wiedziała, że z Nevers nigdy już nie powróci. Wreszcie ze łzami żegnała się z grotą: „Grota - to było moje niebo. Już jej więcej nie zobaczę”. Po przybyciu do Nevers powiedziała: „Przybyłam tu się ukryć.” wnęce groty, 3 metry ponad ziemią pojawiła się światłość, z której wyłoniła się postać kobiety, a raczej młodej dziewczyny. Postać się uśmiechnęła się i gestem dłoni zdawała się przywoływać Bernadetę. Oto słowa Bernadety opisujące pierwsze objawienie: „Kiedy Ją zobaczyłam, przetarłam oczy, sądząc, że mi się przewidziało. Zaraz też włożyłam rękę do kieszonki i znalazłam swój różaniec. Chciałam przeżegnać się, ale nie mogłam unieść opadającej ręki. Dopiero kiedy Pani uczyniła znak krzyża, wtedy i ja drżącą ręką spróbowałam i udało się. Równocześnie zaczęłam odmawiać różaniec. Także Pani przesuwała ziarenka różańca, ale nie poruszała wargami. Kiedy skończyłam odmawianie, widzenie ustało natychmiast.” Bernadeta była zdziwiona, że dziewczynki nic nie widziały. W drodze powrotnej zwierzyła się siostrze, która uznała opowiadanie Bernadety za żart. Mama Bernadety pomyślała, że córka padła ofiarą jakiejś iluzji i zabroniła jej odwiedzać grotę Massabielle. W sobotę 13 lutego Bernadeta odbyła spowiedź u ks. Pomian, który wysłuchał niewiarygodnych zwierzeń dziewczynki i był zaskoczony ich spójnością i logicznością. Zachęcam do zapoznania się z treścią wszystkich objawień Matki Bożej w Lourdes. przygotowała Dorota Staniszewska Ś W I A D E C T W O Pani Ela podzieliła się z nami swoimi refleksjami po odbytych w naszym kościele rekolekcjach wielkopostnych. Może jeszcze ktoś ma pragnienie, by jego przemyślenia znalazły się w kolejnych numerach gazetki? Zapraszamy! Można do nas pisać na maila gazetka@parafia.szczawno-zdroj.pl ŚWIADECTWO POREKOLEKCYJNE Zimno na dworze. Mimo ujemnych temperatur, wielu ludzi przyszło do kościoła. Wcześnie tego roku rozpoczęły się Rekolekcje Wielkopostne (może to i dobrze – mamy więcej czasu do zadumy nad naszą codziennością). Dobrze, że jesteś Bracie. Dobrze, że jesteś Siostro. Błogosławię cię znakiem krzyża na czole, dziękując za twoją obecność w Kościele. 3

Bliżej Źródła nr 17 czerwiec 2016
Bliżej Źródła nr 16 maj 2016
BLIŻEJ ŹRÓDŁA nr 5 - kwiecień 2015
Bliżej Źródła nr 18 październik 2016
BLIŻEJ ŹRÓDŁA nr 4 - marzec 2015
BLIŻEJ ŹRÓDŁA nr 2 - styczeń 2015
BLIŻEJ ŹRÓDŁA nr 6 - maj 2015
Bliżej Źródła nr 19 listopad 2016
BLIŻEJ ŹRÓDŁA nr 1 - grudzień 2014
Nr 4 _80_ MAJ 2013 R - Parafia Ścięcia Św. Jana Chrzciciela w ...