Views
2 months ago

UE FORUM nr 46

FORUM_nr 46 / 2018 40 egzamin czy konsultacje potrafił stać cały pierwszy rok moich studiów. Mimo pewnego dyskomfortu była to najlepsza z możliwych form integracji. Zresztą do teraz utrzymuję stały kontakt z osobami poznanymi właśnie w budynku D. Słynna winda również przyniosła niemało atrakcji. Pamiętam, jak śpiesząc się na egzamin, miałem przyjemność poznawać ją przez dwie godziny od środka po tym, gdy odmówiła współpracy. Dopiero interwencja konserwatora zakończyła nasze spotkanie. Plusem było to, że termin egzaminu mi przywrócono i miałem ponad tydzień na dodatkową naukę. Marta Grybś-Kabocik asystentka w Katedrze Badań Konsumpcji Byłam związana z budynkiem D od czasów studenckich. W związku z moimi zainteresowaniami naukowymi w obszarze zachowań konsumentów i marketingu już jako studentka często przebywałam na korytarzu na pierwszym piętrze budynku – na szczęście nie musiałam korzystać wtedy z legendarnej windy. Każdy korytarz zawsze wydawał się ciągnąć bez końca. Co prawda latem nie było tam czym oddychać, ale jednak wciąż czuję sentyment do niezwykłego klimatu tego budynku, do gablotek z informacjami o kołach naukowych, konferencjach i osiągnięciach katedr, do ławek ze stolikami na korytarzach, gdzie można było ze znajomymi zarówno się pouczyć, jak i zjeść śniadanie, do automatów z kawą tańszą niż w innych budynkach. Jedna z wind w budynku D / One of the lifts in building D, fot./photo M. Kiczka Wnętrze windy w budynku D / Inside the lift in building D, fot./photo M. Kiczka Korytarz w budynku D prowadzący do sal dydaktycznych i pomieszczeń biurowych / The corridor leading to offices and classrooms, fot./photo E. Lachowicz-Santos Despite some discomfort, it was the best possible form of integration. Anyway, I am still in touch with people I met in building D. The infamous lift is also unforgettable. I remember when hurrying to the exam, I had the pleasure of making its acquaintance for two hours after it refused to cooperate. It was the intervention of the maintenance man that ended our meeting. The upside was that the date of the exam was restored and I had over a week of extra learning time. Marta Grybś-Kabocik Junior lecturer, Department of Consumption Research I remember building D from my student days. Because of my research interests in consumer behavior and marketing, as a student I often spent time in the corridor on the first floor of the building, so fortunately I didn’t have to use the legendary lift. Each corridor seemed to have no end. Although in the summer you couldn’t breathe there, I still feel sentimental about the unusual atmosphere of the building, about the notice boards with information on student research groups, conferences, departmental successes, about the benches and tables in the corridors, where you could learn with friends or have breakfast, about the coffee machines cheaper than in the other buildings.

41 Joanna Barczak pracownik administracyjny sekretariatów katedr Ktoś kiedyś napisał: „Praca twoim drugim domem”. Długie godziny spędzone w pracy, w upale w lecie i upale w zimie, ponieważ przy metalowych ramach okiennych grzejniki zawsze były odkręcone na maksimum – bez możliwości regulacji. Rozpoczęłam pracę w 1995 roku. W tym czasie zapisy na seminaria do promotorów odbywały się w sekretariatach katedr. Nasz sekretariat znajdował się w połowie korytarza. W dniu zapisów studenci stali wszędzie, jeden przy drugim, bez możliwości spokojnego oddechu ze względu na ciasnotę. Widząc taki stan rzeczy, nie bardzo wiedziałyśmy, co zrobić. Czy uciec, bo i tak w jednym kawałku nie dostaniemy się do miejsca zapisów, czy siłą perswazji i kultury osobistej poprosić tłum, aby choć o centymetr się rozstąpił, byśmy mogły przejść i rozpocząć tak długo wyczekiwane zapisy. Udało się. Aczkolwiek przedzieranie się przez zmęczonych czekaniem od wczesnych godzin rannych studentów zabrało nam więcej czasu niż same zapisy. Było to takie przeżycie, które do dnia dzisiejszego zapadło mi w pamięć i ani myśli się wyprowadzać. Bardzo miło wspominam ludzi tam pracujących. Zawsze kompetentnych, życzliwych i mimo wszystko pozytywnie nastawionych do świata. Teraz, gdy wchodzę do opuszczonych pokoi, bez mebli, wzruszenie chwyta za serce. Stoję na środku mojego sekretariatu, wspominając lato i 50-stopniowy upał wewnątrz. Nawet tego jakoś mi żal. Najważniejsze jest jednak to, że po 23 latach od momentu zatrudnienia wciąż z sentymentem wspominam moje pierwsze miejsce pracy. Budynek D – widok od strony parkingu wewnętrznego / Building D – a view from the internal car park, fot./photo A. Wisniewski Budynek D – widok na ul. Bogucicką / Building D – a view to Bogucicka Street, fot./photo A. Wisniewski Joanna Barczak Administrative staff member, departmental offices Someone once wrote: “Work is your second home.” Long hours spent at work, heat in the summer and heat in the winter, because with the metal window frames, the radiators were always turned on to the maximum – with no adjustment possible. I started work in 1995. At that time, the enrollment for the promoters’ seminars took place in the departmental offices. Our office was halfway down the corridor. On the enrollment day, students were everywhere, cramped into the narrow space, without the possibility of comfortable breathing. When we saw this, we didn’t really know what to do. Maybe run, because you wouldn’t get to the office in one piece, or use persuasion and personal charm to ask the crowd to part a fraction so that we could pass and start the enrollment. Somehow, it worked. However, it took us more time to maneuver our way through the students, who were tired of waiting for hours, than to do the enrollment. The experience is still fresh in my memory and I don’t think it will ever go away. I have very fond memories of the people working there. Always competent, friendly and, despite everything, positive about the world. Now, when I enter the abandoned rooms, stripped of furniture, I feel very emotional. I’m standing in the middle of my office, reminiscing about the summer and 50-degree heat inside. I somehow miss even this heat. The most important thing, however, is that after 23 years in the job I still remember my first job with fondness.

UE Forum 42
Śp. prof. zw. dr. hab. Stanisława Karolaka, dhc - Gazeta Uniwersytecka
Cześć Ich Pamięci. - Gazeta Uniwersytecka - Uniwersytet Śląski
Fascynujący Świat Roślin - Uniwersytet Śląski
Grudzień 2009 - Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie
„Głos uczelni” nr 207 - Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu