03.09.2018 Views

WiT 9_2018 (37) promo

Create successful ePaper yourself

Turn your PDF publications into a flip-book with our unique Google optimized e-Paper software.

TELESYSTEM-MESKO W PROGRAMIE PIORUN ❙ AMUNICJA DO RAKA CORAZ BLIŻEJ ❙ POJAZDY DWUSTANOWE AUV-S<br />

Wojsko<br />

i Technika<br />

9/<strong>2018</strong><br />

Wrzesień<br />

CENA 12,99 zł<br />

w tym 5% VAT<br />

INDEKS 407445<br />

ISSN 2450-1301<br />

WWW.ZBIAM.PL<br />

BEZPIECZEŃSTWO•UZBROJENIE•PRZEMYSŁ<br />

PT-91M2 w dwóch<br />

odsłonach<br />

Zakłady Mechaniczne<br />

„BUMAR-ŁABĘDY” S.A.<br />

prezentują na tegorocznym<br />

MSPO dwie kolejne<br />

propozycje modernizacji<br />

czołgów rodziny T-72,<br />

stanowiące odpowiedź<br />

na potrzeby MON.<br />

str. 20<br />

CAMM-ER<br />

w programie Narew<br />

Proponowanym Polsce<br />

przez MBDA UK rozwiązaniem<br />

w programie Narew jest rodzina<br />

pocisków rakietowych CAMM,<br />

które są najnowszą generacją<br />

zachodniej broni przeciwlotnicznej<br />

i przeciwrakietowej.<br />

str. 46


Nie trać czasu, Zamów PRENUMERATĘ już dziś<br />

Prenumeratę zamów na naszej stronie internetowej<br />

www.zbiam.pl lub wpłać należność na konto bankowe<br />

nr 70 1240 6159 1111 0010 6393 2976<br />

Atrakcyjna cena, w tym dwa numery gratis!<br />

Pewność otrzymania każdego numeru<br />

w niezmiennej cenie<br />

E-wydania dostępne są<br />

na naszej stronie oraz<br />

w kioskach internetowych<br />

Wojsko i Technika:<br />

cena detaliczna 12,99 zł<br />

Prenumerata roczna: 130,00 zł<br />

Lotnictwo Aviation<br />

International:<br />

cena detaliczna 14,99 zł<br />

Prenumerata roczna: 150,00 zł<br />

Wojsko i Technika Historia + numery specjalne:<br />

cena detaliczna 14,99<br />

Prenumerata roczna: 150,00 zł<br />

Morze:<br />

cena detaliczna 14,99 zł<br />

Prenumerata roczna: 150,00 zł<br />

Skontaktuj się z nami: office@zbiam.pl<br />

Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.<br />

Biuro: ul. Bagatela 10/19 00-585 Warszawa


Zakłady Mechaniczne<br />

„BUMAR-ŁABĘDY” S.A.<br />

prezentują na tegorocznym<br />

MSPO dwie kolejne<br />

propozycje modernizacji<br />

czołgów rodziny T-72,<br />

stanowiące odpowiedź<br />

na potrzeby MON.<br />

Proponowanym Polsce<br />

przez MBDA UK rozwiązaniem<br />

w programie Narew jest rodzina<br />

pocisków rakietowych CAMM,<br />

które są najnowszą generacją<br />

zachodniej broni przeciwlotnicznej<br />

i przeciwrakietowej.<br />

w tym 5% VAT<br />

INDEKS 407445<br />

ISSN 2450-1301<br />

Spis treści<br />

Spis treści <strong>WiT</strong> Wrzesień <strong>2018</strong><br />

Nowości z armii świata<br />

Jarosław Brach, Andrzej Kiński, Bartłomiej Kucharski, Łukasz<br />

Pacholski str. 4<br />

30 66<br />

Ludzie są najważniejsi<br />

Z Łukaszem Dudkowskim prezesem zarządu Jelcz Sp. z o.o.<br />

rozmawia Andrzej Ulanowski str. 87<br />

Vol. IV, nr 9 (<strong>37</strong>)<br />

WRZESIEŃ <strong>2018</strong>, NR 9.<br />

Nakład: 14 990 egzemplarzy<br />

TELESYSTEM-MESKO W PROGRAMIE PIORUN<br />

Wojsko<br />

❙ AMUNICJA DO RAKA CORAZ BLIŻEJ ❙ POJAZDY DWUSTANOWE AUV-S<br />

i Technika<br />

9/<strong>2018</strong><br />

Wrzesień<br />

CENA 12,99 zł<br />

WWW.ZBIAM.PL<br />

BEZPIECZEŃSTWO•UZBROJENIE•PRZEMYSŁ<br />

PT-91M2 w dwóch<br />

odsłonach<br />

CAMM-ER<br />

w programie Narew<br />

Prace badawczo-rozwojowe w Polskiej Grupie Zbrojeniowej<br />

Tomasz Górski str. 10<br />

Leonardo gotowe na dalsze wsparcie Sił Zbrojnych RP<br />

i współpracę z polskim przemysłem<br />

Z Marco Lupo, wiceprezesem Leonardo na region<br />

Bałkanów i Europy Wschodniej rozmawiają<br />

Andrzej Kiński i Kamil Ł. Mazurek str. 12<br />

Borsuk po raz drugi na MSPO<br />

Andrzej Kiński str. 14<br />

PT-91M2 w dwóch odsłonach, czyli kolejne propozycje<br />

modernizacji czołgów T-72 z Bumaru-Łabędy<br />

Andrzej Kiński str. 20<br />

Zmodernizowane BWR-y z Poznania<br />

Andrzej Kiński, współpraca Bartłomiej Kucharski str. 30<br />

Współczesne modernizacje czołgu M60 Cz. 2<br />

Bartłomiej Kucharski str. 38<br />

CAMM-ER w programie Narew<br />

Adam M. Maciejewski str. 46<br />

Nowe propozycje systemów wsparcia szkolenia<br />

przeciwlotników z WZU S.A.<br />

Tomasz Wachowski str. 54<br />

Udział CRW Telesystem-Mesko w opracowaniu i produkcji<br />

zestawu Piorun<br />

Andrzej Kiński str. 56<br />

Nexter 105 LG1 – artyleryjska waga lekka<br />

Zbigniew Borecki str. 66<br />

Udane strzelania amunicji do moździerza Rak<br />

Adam M. Maciejewski str. 72<br />

TOPAZ – nowe zdolności dla nowych wyzwań<br />

wielowymiarowego pola walki<br />

Grupa WB str. 78<br />

Głowice z Zielonki<br />

Robert Rochowicz str. 80<br />

Dobry czas dla Jelcza<br />

Tadeusz Wróbel str. 84<br />

Praetorian – terenowy autobus Szczęśniak PS<br />

Jarosław Brach str. 88<br />

Do trzech razy sztuka, czyli Mustang od nowa<br />

Mateusz J. Multarzyński str. 92<br />

Automatyczne przekładnie Allisona – wybór profesjonalistów<br />

Mateusz J. Multarzyński str. 93<br />

Kieleckie nowości Conceptu<br />

Marcin Górka str. 98<br />

Niezależność satelitarna Sił Zbrojnych RP w dwa lata<br />

Tomasz Górski, Robert Wagemann str. 100<br />

Nowości z sił powietrznych świata<br />

Łukasz Pacholski str. 102<br />

Renesans F-15 Eagle?<br />

Łukasz Pacholski str. 106<br />

F-16 oferuje użytkownikom unikatowe możliwości<br />

Z Randym Howardem, dyrektorem rozwoju biznesu F-16<br />

w Lockheed Martin Corporation, rozmawiali<br />

Andrzej Kiński i Maciej Szopa str. 110<br />

AGM-88E AARGM na eksport<br />

Łukasz Pacholski str. 112<br />

Polska przyszłość w kosmosie, czyli Centrum Technologii<br />

Kosmicznych Instytutu Lotnictwa<br />

Maciej Szopa str. 114<br />

Raj dla konstruktorów<br />

Z Hubertem Jakubowskim, kierownikiem Działu Badań i Rozwoju<br />

w Wojskowym Centralnym Biurze Konstrukcyjno-Technologicznym<br />

S.A., rozmawia Maciej Szopa str. 118<br />

Nowości z flot wojennych świata<br />

Marcin Chała, Andrzej Nitka, Łukasz Pacholski str. 122<br />

Systemy okrętowe z CTM<br />

Tomasz Grotnik str. 124<br />

Innowacyjne dwustanowe pojazdy pływające AUV-S<br />

Mirosław K. Gerigk str. 126<br />

str. 20<br />

Na okładce: Model funkcjonalny nowego bojowego<br />

pływającego wozu piechoty Borsuk.<br />

<br />

Fot. Andrzej Kiński.<br />

Redakcja<br />

Andrzej Kiński – redaktor naczelny<br />

andrzej.kinski@zbiam.pl<br />

Adam M. Maciejewski<br />

adam.maciejewski@zbiam.pl<br />

Maciej Szopa<br />

maciej.szopa@zbiam.pl<br />

Tomasz Grotnik – redaktor działu morskiego<br />

tomasz.grotnik@zbiam.pl<br />

Kamil Ł. Mazurek<br />

kamil.mazurek@zbiam.pl<br />

Korekta<br />

Monika Gutowska, zespół redakcyjny<br />

Redakcja techniczna<br />

Wiktor Grzeszczyk<br />

Stali współprawcownicy<br />

Piotr Abraszek, Jarosław Brach,<br />

Marcin Chała, Jarosław Ciślak, Robert Czulda,<br />

Maksymilian Dura, Miroslav Gyűrösi,<br />

Jerzy Gruszczyński, Bartłomiej Kucharski,<br />

Hubert Królikowski, Mateusz J. Multarzyński,<br />

Andrzej Nitka, Łukasz Pacholski, Krzysztof M. Płatek,<br />

Paweł Przeździecki, Tomasz Szulc, Tomasz Wachowski,<br />

Michal Zdobinsky, Gabor Zord<br />

Wydawca<br />

Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.<br />

ul. Anieli Krzywoń 2/155, 01-391 Warszawa<br />

office@zbiam.pl<br />

Biuro<br />

ul. Bagatela 10 lok. 19, 00-585 Warszawa<br />

Dział reklamy i marketingu<br />

Anna Zakrzewska<br />

anna.zakrzewska@zbiam.pl<br />

Dystrybucja i prenumerata<br />

Elżbieta Karczewska<br />

office@zbiam.pl<br />

Reklamacje<br />

office@zbiam.pl<br />

Prenumerata<br />

realizowana przez Ruch S.A:<br />

Zamówienia na prenumeratę w wersji<br />

papierowej i na e-wydania można składać<br />

bezpośrednio na stronie<br />

www.prenumerata.ruch.com.pl<br />

Ewentualne pytania prosimy kierować<br />

na adres e-mail: prenumerata@ruch.com.pl<br />

lub kontaktując się z Telefonicznym<br />

Biurem Obsługi Klienta pod numerem:<br />

801 800 803 lub 22 717 59 59<br />

– czynne w godzinach 7.00–18.00.<br />

Koszt połączenia wg taryfy operatora.<br />

Copyright by ZBiAM <strong>2018</strong><br />

All Rights Reserved.<br />

Wszelkie prawa zastrzeżone<br />

Przedruk, kopiowanie oraz powielanie na inne<br />

rodzaje mediów bez pisemnej zgody Wydawcy<br />

jest zabronione. Materiałów niezamówionych,<br />

nie zwracamy. Redakcja zastrzega sobie prawo<br />

dokonywania skrótów w tekstach, zmian tytułów<br />

i doboru ilustracji w materiałach niezamówionych.<br />

Opinie zawarte w artykułach są wyłącznie opiniami<br />

sygnowanych autorów. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności<br />

za treść zamieszczonychogłoszeń i reklam.<br />

Więcej informacji znajdzieszna naszej nowej stronie:<br />

www.zbiam.pl<br />

www.facebook.com/wojskoitechnika<br />

str. 46<br />

www.zbiam.pl Wrzesień <strong>2018</strong> • Wojsko i Technika 3


Wozy bojowe<br />

Model funkcjonalny NBPWB Borsuk w całej okazałości. Pojazd ma założoną prototypową wieżę zdalnie sterowaną ZSSW-30, osłony balistyczne burt i górnych gałęzi<br />

gąsienic, a także gumowo-kompozytowe gąsienice firmy Soucy International.<br />

Andrzej Kiński<br />

Chyba najbardziej dyskutowaną premierą<br />

XXV Międzynarodowego Salonu Przemysłu<br />

Obronnego była prezentacja modelu<br />

funkcjonalnego Nowego Bojowego<br />

Pływającego Wozu Piechoty Borsuk. Od tego<br />

czasu konstruktorzy Huty Stalowa Wola,<br />

a także innych podmiotów wchodzących<br />

w skład konsorcjum realizującego<br />

ten projekt, wykonali wiele prac<br />

związanych z wyposażeniem w zespoły<br />

i agregaty umożliwiające rozpoczęcie<br />

jego badań zakładowych. Równolegle,<br />

na innych modelach i stanowiskach<br />

doświadczalnych, kontynuowano<br />

prace związane z systemem ochrony<br />

przeciwminowej i balistycznej pojazdu.<br />

Fotografie w artykule Andrzej Kiński.<br />

Borsuk po raz drugi na MSPO<br />

Program Borsuk to dziś najważniejszy projekt po zakończeniu badań kwalifikacyjnych prototypu<br />

i przygotowaniu dokumentacji do produkcji<br />

rozwojowy dla Huty Stalowa Wola S.A., ale<br />

także całej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, nie seryjnej.<br />

mówiąc o Siłach Zbrojnych RP, które od kilkunastu Opóźnienia pojawiły się już jednak na wstępnym<br />

etapie projektu, a to ze względu – jak działo<br />

lat nie mogą doczekać się następcy bojowych<br />

wozów piechoty BWP-1. Wdrożenie do produkcji się to wówczas w przypadku niemal wszystkich<br />

i służby nowego bojowego pływającego wozu analogicznych projektów dotyczących sprzętu<br />

piechoty (NBPWP) Borsuk zostało uznane za jeden wojskowego – na rozpoczęcie pracy bez podstaw<br />

kluczowych projektów programu operacyjnego merytorycznych w postaci zatwierdzonych przez<br />

„Modernizacja Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych”<br />

Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych.<br />

Inspektorat Uzbrojenia prowadził równole-<br />

wojsko Wstępnych Założeń Taktyczno-Technicznych<br />

w latach 2013–2022 i zapis ten jest aktualny gle, bazując na Wymaganiach Operacyjnych Sztabu<br />

Generalnego WP, fazę analityczno-koncepcyjną,<br />

także po zmianach wprowadzonych w tym planie<br />

na przestrzeni ostatnich lat.<br />

dotyczącą zamiaru pozyskania bojowych wozów<br />

Przypomnijmy pokrótce dotychczasową historię<br />

tego przedsięwzięcia, która liczy sobie dopiero Platformy Gąsienicowej. Formalnie nadzór nad re-<br />

piechoty na podwoziu Uniwersalnej Modułowej<br />

pięć lat, a więc na polskie standardy bardzo krótko.<br />

Projekt Borsuk jest realizowany przez, utworzotorat<br />

Uzbrojenia, przejął w czerwcu 2015 r. Pod<br />

alizacją projektu Borsuk MON, a konkretnie Inspekne<br />

w 2013 r., konsorcjum: Huta Stalowa Wola S.A. koniec października 2016 r. udało się zatwierdzić<br />

(lider), Ośrodek Badawczo Rozwojowy Urządzeń studium wykonalności i WZTT pojazdu, nie zmieniając<br />

dotychczasowych wymagań, a praca zosta-<br />

Mechanicznych „OBRUM” Sp. z o.o., Rosomak S.A.,<br />

Wojskowe Zakłady Elektroniczne S.A., Wojskowe ła zakwalifikowana do zadań z obszaru podstawowego<br />

interesu bezpieczeństwa państwa. To zaś<br />

Zakłady Inżynieryjne S.A., Wojskowe Zakłady<br />

Motoryzacyjne S.A., Akademia Sztuki Wojennej uruchomiło wypłatę kolejnej transzy środków.<br />

(wcześniej Akademia Obrony Narodowej), Wojskowa<br />

Akademia Techniczna, Wojskowy Instytut nie oznaczała bynajmniej zamrożenia projektu.<br />

Ta wymuszona względami formalnymi przerwa<br />

Techniki Pancernej i Samochodowej oraz Politechnika<br />

Warszawska, w ramach pracy rozwojone<br />

prace studyjne i projektowo-analityczne, a także<br />

HSW wraz z członkami konsorcjum prowadziła liczwej<br />

dofinansowanej przez Narodowe Centrum realizowała wiele zadań związanych z konstrukcją<br />

Badań i Rozwoju. Zawarta 24 października 2014 r. i wyposażeniem pojazdu. Dotyczyło to m.in. czterech<br />

koncepcji systemu ochrony przeciwminowej,<br />

umowa zakładała, że NCBiR dofinansuje pracę<br />

kwotą 62 mln PLN, przy zakładanym budżecie a odporność modeli kadłuba na wybuchy przetestowano<br />

na poligonie WITPiS. Próby te doprowadzi-<br />

przedsięwzięcia 75 mln PLN. Planowano wówczas<br />

zakończenie pracy 23 października 2019 r., ły do wyboru optymalnego rozwiązania z punktu<br />

14 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl


Wozy bojowe<br />

PT-91M2 w dwóch odsłonach, czyli kolejne propozycje<br />

modernizacji czołgów T-72 z Bumaru-Łabędy<br />

Prototypowy czołg PT-91M2 (A2) to przykład zastosowania rozszerzonego pakietu modernizacyjnego, choć nadal efektywnego kosztowo. Powstał on na bazie prototypu SP2 czołgu<br />

PT-91M, a najbardziej charakerystyczną jego cechą, widoczną na tym zdjęciu, jest panoramiczny przyrząd obserwacyjno-celowniczy dowódcy nowej generacji Safran PASEO, zamontowany<br />

na specjalnym pylonie po lewej stronie włazu działonowego.<br />

Andrzej Kiński<br />

Chociaż, zainicjowany przez Inspektorat<br />

Uzbrojenia 1 grudnia 2017 r., projekt<br />

modernizacji czołgów T-72, znajdujących<br />

się w wyposażeniu Sił Zbrojnych RP<br />

jest nadal w fazie analityczno-koncepcyjnej,<br />

wciąż pojawiają się nowe<br />

propozycje związane z tym, niezwykle<br />

ważnym dla Wojsk Pancernych<br />

i Zmechanizowanych Wojsk Lądowych,<br />

przedsięwzięciem. Krajowy lider w sferze<br />

rozwoju i produkcji ciężkich pancernych<br />

pojazdów gąsienicowych – Zakłady<br />

Mechaniczne „BUMAR-ŁABĘDY” S.A.,<br />

rozwijając ubiegłoroczną koncepcję<br />

PT-91M2, na tegorocznym XXVI MSPO<br />

zaprezentują dwa nowe prototypy<br />

zmodernizowanych wozów<br />

rodziny T-72.<br />

Fotografie w artykule: ZM „BUMAR-ŁABĘDY” S.A.<br />

Na ubiegłorocznym kieleckim salonie zbrojeniowym<br />

Zakłady Mechaniczne „BUMAR-<br />

-ŁABĘDY” S.A. zaprezentowały prototyp<br />

(czołg był w pełni funkcjonalny) wozu nazwanego<br />

PT-91M2, reprezentującego tzw. konfigurację efektywną<br />

kosztowo (cost-effective), mogącą stanowić<br />

propozycję dla Ministerstwa Obrony Narodowej,<br />

ale także zainteresowanych modernizacją swoich<br />

wozów rodziny T-72 kontrahentów zagranicznych.<br />

Czołg ten powstał na bazie podwozia demonstratora<br />

PT-72U/PT-91U (zaprezentowanego po raz<br />

pierwszy w 2011 r.), a więc wozu „misyjnego”,<br />

zoptymalizowanego do działań w rejonach zurbanizowanych,<br />

oraz wieży prototypu SP2 czołgu<br />

PT-91M, czyli wzorca seryjnego Malaja.<br />

Już wówczas podkreślano, że wóz odpowiadał<br />

przykładowej konfiguracji, a cała koncepcja<br />

jest wielowariantowa, zakładająca możliwość<br />

dodawania i eliminowania poszczególnych elementów<br />

z pakietu modernizacyjnego, tak by<br />

była ona jak najlepiej dopasowana do specyfiki<br />

wymagań, ale także możliwości finansowych<br />

kontrahenta.<br />

W przypadku PT-91M2 za zasadnicze obszary<br />

wymagające ingerencji w kompletację lub konstrukcję<br />

bazowego czołgu uznano:<br />

❚ zwiększenie siły ognia i manewru ogniem,<br />

❚ zwiększenie przeżywalności na polu walki,<br />

❚ poprawę charakterystyk trakcyjnych,<br />

❚ poprawę komfortu pracy załogi i wydłużenie<br />

czasu trwania misji,<br />

❚ poprawę ergonomii.<br />

Kompleksową poprawę charakterystyk bojowych<br />

i eksploatacyjnych wozu zamierza się w tej koncepcji<br />

uzyskać poprzez zmiany w wyposażeniu czołgu<br />

– niekiedy głębokie, a w najbardziej zaawansowanych<br />

odmianach także poprzez ingerencję w jego<br />

konstrukcję, ale bez zmiany wieży i kalibru głównego<br />

uzbrojenia, co nie oznacza bynajmniej bezwarunkowego<br />

pozostawienia oryginalnej armaty.<br />

Czołg PT-91M2 model 2017 został opisany na łamach<br />

numerów 9/2017 i 8/<strong>2018</strong> „Wojska i Techniki”.<br />

W tym roku konstruktorzy zakładów z Łabęd,<br />

bazując na tej samej koncepcji, przygotowali prototypy<br />

dwóch kolejnych wersji czołgów rodziny<br />

PT-91M2, określone jako PT-91M2 (A1) i PT-91M2<br />

(A2). Ten pierwszy można uznać za odpowiednik<br />

wozu PT-91M2 model 2017, ale z wprowadzonymi<br />

kilkoma zmianami, o czym później. Powstał<br />

on na bazie wozu wcześniej będącego demonstratorem<br />

czołgu „misyjnego” PT-72U/PT-91U<br />

(kadłub i wieża).<br />

Drugi reprezentuje jeden z najbardziej pełnych<br />

i zaawansowanych wariantów pakietu modernizacyjnego,<br />

a za jego bazę posłużył prototyp<br />

SP2 czołgu PT-91M (kadłub i wieża).<br />

20 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl


Wozy bojowe<br />

Bojowy wóz rozpoznawczy BWR-1D (na pierwszym planie wyremontowany pojazd, bez wyposażenia mocowanego na zewnątrz) i zmodernizowany BWR-1S (w pełnym ukompletowaniu)<br />

podczas badań zakładowych w grudniu ubiegłego roku.<br />

Zmodernizowane BWR-y z Poznania<br />

Andrzej Kiński,<br />

współpraca Bartłomiej Kucharski<br />

Gorącą nowością ubiegłorocznego MSPO<br />

był pierwszy zmodernizowany przez<br />

Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A.<br />

z Poznania i Wojskowe Zakłady Łączności<br />

nr 2 z Czernicy bojowy wóz rozpoznawczy<br />

BWR-1S (szerzej w <strong>WiT</strong> 10/2017).<br />

Powstanie tej wersji wozu było efektem<br />

zawarcia w maju 2017 r. pilotażowej<br />

umowy z 1. Regionalną Bazą Logistyczną<br />

na remont połączony z modyfikacją<br />

łącznie pięciu „bewuerów”. Obecnie<br />

prototypowe pojazdy obu wersji<br />

zakończyły pomyślnie badania typu,<br />

a członkowie konsorcjum prowadzą<br />

negocjacje dotyczące przeprowadzenia<br />

analogicznych prac na pozostałych wozach.<br />

Cały program miałby zakończyć się<br />

w 2021 r. Mimo, że od lat wykorzystywane<br />

w wojsku, zmodernizowane BWR-y<br />

i tak będą aktualnie jednymi z najlepiej<br />

wyposażonych wozów bojowych<br />

służących w SZ RP – przynajmniej<br />

do czasu, kiedy pojawi się ich następca.<br />

Fotografie w artykule: WZM S.A., Andrzej Kiński.<br />

W2015 r. 1. Regionalna Baza Logistyczna<br />

z Wałcza przeprowadziła dialog techniczny,<br />

dotyczący remontów konserwacyjnych<br />

i możliwości potencjalnej modyfikacji<br />

wszystkich bojowych wozów rozpoznawczych<br />

BWR-1S (16 w służbie) i BWR-1D (22 w linii) pododdziałów<br />

rozpoznawczych Wojsk Lądowych. W następnym<br />

roku, 31 marca, 1. RBLog zainicjowała,<br />

w trybie ograniczonym, postępowanie dotyczące<br />

ich remontu połączonego z modernizacją, a prace<br />

te miałyby zostać zrealizowane w latach 2016–2019.<br />

Zainteresowanie udziałem w nim zgłosiło konsorcjum<br />

firm należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej<br />

S.A. – Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych<br />

S.A. z Poznania i Wojskowych Zakładów Łączności<br />

nr 2 S.A. z Czernicy. Wcześniej gestor sprzętu, Zarząd<br />

Rozpoznania i Walki Elektronicznej Inspektoratu Rodzajów<br />

Wojsk Dowództwa Generalnego Rodzajów<br />

Sił Zbrojnych, zlecił WZM S.A., w oparciu o uzgodnione<br />

Wymagania Eksploatacyjno-Techniczne,<br />

opracowanie projektu modernizacji tych wozów,<br />

a potem podjęcie prac umożliwiających wykonanie<br />

i przebadanie egzemplarzy prototypowych.<br />

31 maja 2017 r. 1. RBLog zawarła dwuletnią<br />

umowę z Wojskowymi Zakładami Motoryzacyjnymi<br />

S.A. (lider konsorcjum) i Wojskowymi Zakładami<br />

Łączności Nr 2 S.A. na remont i modyfikację<br />

pięciu bojowych wozów rozpoznawczych: trzech<br />

BWR-1D i dwóch BWR-1S. Kontrakt ma wartość<br />

76,3 mln PLN brutto i zakłada realizację zleconych<br />

prac do 14 grudnia <strong>2018</strong> r.<br />

Realizacja umowy została podzielona na etapy,<br />

a zakończenie każdego z nich jest potwierdzane<br />

przez przedstawicieli 1. Rejonowego Przedstawicielstwa<br />

Wojskowego. Obejmują one:<br />

❚ naprawę pojazdu i jego zespołów;<br />

❚ zakup nowego wyposażenia (m.in. obrotowego<br />

urządzenia stykowego, głowicy obserwacyjnej,<br />

lornetki termowizyjnej, systemu nawigacji, systemu<br />

samoosłony pojazdu, systemów łączności<br />

zewnętrznej i wewnętrznej);<br />

❚ przeprowadzenie modyfikacji pojazdu i zabudowę<br />

nowych systemów;<br />

❚ przeprowadzenie badań typu pojazdów.<br />

W ramach podziału prac pomiędzy członkami konsorcjum,<br />

zadaniem WZŁ nr 2 S.A. było opracowanie<br />

koncepcji nowego systemu łączności zewnętrznej<br />

pojazdów oraz jego montażu, dostarczenie nowego<br />

sprzętu (cztery typy radiostacji, o czym dalej)<br />

i nadzór nad jego zabudową i badaniami.<br />

Zgodnie z zapisami umowy, jeszcze w 2017 r. zakończone<br />

miały zostać prace przy prototypowych<br />

pojazdach – jednym BWR-1S i jednym BWR-1D. Pierwotnie<br />

planowano, że badania typu obu wozów<br />

zostaną przeprowadzone do końca marca br., ale<br />

w toku realizacji pracy zakres prób rozszerzono<br />

o sprawdzenie zdolności pojazdów do pływania,<br />

co poskutkowało przedłużeniem okresu wykonania<br />

tej części umowy. Przed przystąpieniem do etapu<br />

badań typu, wozy – pomiędzy grudniem 2017 r.<br />

a lutym <strong>2018</strong> r. – przeszły pozytywnie próby zakładowe,<br />

na które składało się sprawdzenie poprawności<br />

działania wszystkich systemów i przeprowadzenie<br />

podstawowych prób poligonowych.<br />

W trakcie tych ostatnich pojazdy przejechały ok.<br />

20 km po drogach czołgowych. Celem tego testu<br />

30 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl


Obrona przeciwlotnicza<br />

Adam M. Maciejewski<br />

Z Ministerstwa Obrony Narodowej<br />

płyną sygnały o konieczności<br />

przyspieszenia programu zestawu<br />

rakietowego obrony powietrznej krótkiego<br />

zasięgu (ZROP-KZ) Narew. Swoją ofertę<br />

składa w nim także MBDA UK,<br />

czyli brytyjska gałąź europejskiego<br />

konsorcjum rakietowego MBDA.<br />

Proponowanym Polsce przez MBDA UK<br />

rozwiązaniem jest rodzina przeciwlotniczych<br />

pocisków rakietowych CAMM,<br />

najnowsza zachodnia konstrukcja<br />

tej klasy, pod kilkoma względami<br />

unikatowa na tle swojej konkurencji.<br />

CAMM-ER w programie Narew<br />

Ilustracje w artykule: MBDA, Crown copyright <strong>2018</strong><br />

(British Army/UK MoD), FMV, Andrzej Kiński.<br />

Na łamach „Wojska i Techniki” przedstawialiśmy<br />

już pocisk CAMM-ER (<strong>WiT</strong> 2/2015).<br />

Artykuł o pociskach CAMM i CAMM-ER<br />

sprzed trzech lat dotyczył jednak początkowego<br />

etapu ich rozwoju, a opublikowane wówczas informacje<br />

były niekompletne i odnosiły się głównie<br />

do planów. Dziś wiemy o wiele więcej o samych<br />

pociskach, a także systemie, którego byłyby składnikami<br />

i o ofercie MBDA UK w programie Narew.<br />

Zatem obecnie podejmiemy próbę rozszerzenia<br />

i uzupełnienia poprzedniego materiału w najważniejszych<br />

aspektach z punktu widzenia programu<br />

ZROP-KZ Narew.<br />

W ramach wprowadzenia przypomnijmy, że<br />

przeciwlotniczy pocisk kierowany CAMM (Common<br />

Anti-air Modular Missile, wspólny modułowy<br />

pocisk przeciwlotniczy) skonstruowano według<br />

wymagań brytyjskiego resortu obrony (UK<br />

MoD) na nowy uniwersalny system przeciwlotniczy<br />

naziemnej OPL, jak też system okrętowy,<br />

przeznaczony zarówno do modernizowanych,<br />

jak i perspektywicznych jednostek. Program nazwano<br />

FLAADS (Future Local Area Air Defence<br />

System, perspektywiczny system przeciwlotniczy<br />

obrony bliskiego obszaru) i w jego ramach wybrano<br />

rozwiązanie zaproponowane przez MBDA UK,<br />

czyli pocisk CAMM. Z tego też powodu CAMM<br />

musi skutecznie zwalczać szereg różnych celów,<br />

w tym śmigłowce i manewrujące ze znacznymi<br />

przeciążeniami samoloty, najnowsze typy kierowanych<br />

pocisków rakietowych, a także bezzałogowce.<br />

W przypadku naziemnych pododdziałów<br />

OPL, CAMM zastąpi system Rapier, natomiast<br />

w Royal Navy uzupełni niezwykle skuteczny, ale<br />

stanowiący uzbrojenie jedynie sześciu niszczycieli<br />

typu 45 system Sea Viper (z pociskami Aster 15<br />

i Aster 30), a zastąpi przestarzały system Sea Wolf<br />

na fregatach typu 23 oraz będzie podstawowym<br />

systemem obrony plot./prak. szeregu nowych typów<br />

jednostek Royal Navy, od fregat typu 26 poczynając.<br />

Zarówno dla przeciwlotników British<br />

Army (nowy system nazywają Land Ceptor), jak<br />

Wyrzutnia systemu Land Ceptor dla British Army podczas prób w kwietniu <strong>2018</strong> r. na poligonie Vidsel. Stanowi ona zarazem<br />

wzór eksportowego systemu EMADS (w tle pojazd transportowo-załadowczy), z założonymi pojemnikami transportowo-startowymi<br />

pocisków CAMM. Dotąd pociski CAMM/CAMM-ER zamówiły Włochy, Hiszpania, Brazylia, Chile, Nowa<br />

Zelandia i Wielka Brytania. Także Australia, która wybrała fregaty typu 26, zapewne będzie ich kolejnym użytkownikiem.<br />

i marynarzy Royal Navy (Sea Ceptor), CAMM oznacza<br />

techniczną rewolucję.<br />

Jednocześnie z wersją CAMM trwa rozwój pocisku<br />

o zwiększonym zasięgu i pułapie niszczenia<br />

celów, czyli wersji CAMM-ER (Common Anti-air<br />

Modular Missile – Extended Range, o powiększonym<br />

zasięgu), pierwszym potwierdzonym odbiorcą<br />

eksportowym będą Włochy, które CAMM-ER<br />

chcą stosować zarówno w wersji lądowej, jak<br />

i okrętowej. Eksportowa nazwa systemu z pociskami<br />

CAMM/CAMM-ER to EMADS (Enhanced Modular<br />

Air Defence Solutions).<br />

Unikatowe rozwiązania techniczne<br />

Z polskiego punktu widzenia bardzo ważne jest,<br />

że CAMM nie był konstruowany z myślą o zwalczaniu<br />

łatwych celów, ale tych najgroźniejszych,<br />

o walce z bardzo dobrze uzbrojonym przeciwnikiem,<br />

zarówno pod względem liczby środków<br />

napadu powietrznego, jak i ich jakości. Dlatego<br />

MBDA UK (ani UK MoD) nie zdecydowali się na<br />

kompromisowe rozwiązania, kosztem charakterystyk<br />

bojowych.<br />

CAMM/CAMM-ER wyposażono w aktywny<br />

radiolokacyjny układ naprowadzania. Szczegóły<br />

jego konstrukcji są utajnione, ale kierując się<br />

stwierdzeniami przedstawicieli MBDA UK jako<br />

wskazówkami – całkowicie cyfrowa antena,<br />

możliwość przeprogramowania, tylko jedna ruchoma<br />

część – widać, że jest to półprzewodnikowy<br />

układ naprowadzania z aktywną anteną<br />

z elektronicznie sterowanym fazowanym<br />

szykiem. Taki układ nie tylko jest bardziej odporny<br />

na zakłócenia celowe, ale czas jego reakcji<br />

(quasi-ciągłe opromieniowanie celu) skutecznie<br />

utrudnia manewry unikowe. Radiolokacyjny<br />

układ naprowadzania to autorskie rozwiązanie<br />

MBDA UK.<br />

46 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl


Przemysł obronny<br />

Udział CRW Telesystem-Mesko w opracowaniu<br />

i produkcji zestawu Piorun<br />

Andrzej Kiński<br />

Polski przemysł obronny nadal produkuje<br />

tylko nieliczne wyroby, które można<br />

zakwalifikować do światowej czołówki<br />

systemów uzbrojenia, a zarazem<br />

wszystkie ich kluczowe rozwiązania<br />

świadczące o ich nowoczesności i technologie<br />

niezbędne do ich wytworzenia<br />

są polskimi opracowaniami lub zostały<br />

w pełni opanowane w kraju. Należą<br />

do nich w pierwszej kolejności przenośne<br />

przeciwlotnicze zestawy rakietowe,<br />

produkowane przez MESKO S.A.<br />

ze Skarżyska-Kamiennej we współpracy<br />

z szeregiem krajowych podmiotów,<br />

mających status partnerów bądź<br />

poddostawców. Pierwszym z nich był<br />

zestaw Grom, znajdujący się od 2002 r.<br />

w seryjnej produkcji, a obecnie trwa<br />

proces wdrażania do produkcji<br />

jego następcy, zestawu najnowszej<br />

generacji Piorun.<br />

Fotografie w artykule: CRW Telesystem-Mesko,<br />

MESKO S.A., Andrzej Kiński.<br />

Przedstawiając zagadnienia związane z opracowaniem<br />

i wdrożeniem do produkcji przenośnego<br />

przeciwlotniczego zestawu rakietowego<br />

(PPZR) Piorun nieodzowne jest krótkie<br />

omówienie historii jego poprzednika, Groma, w powstaniu<br />

którego – poza ówczesnymi Zakładami<br />

Metalowymi MESKO S.A. (ZM MESKO, obecnie<br />

MESKO S.A.) – kluczową rolę odegrały Centrum<br />

Rozwojowo-Wdrożeniowe Telesystem-Mesko<br />

Sp. z o.o. i Instytut Elektroniki Kwantowej Wojskowej<br />

Akademii Technicznej (IEK WAT, od 1994 r.<br />

Zespół Elektroniki Kwantowej Instytutu Optoelektroniki<br />

WAT).<br />

Zestaw Grom<br />

W 1995 r. w ZM MESKO uruchomiono produkcję<br />

przejściowego PPZR Grom-I, będącego w dużej<br />

mierze efektem adaptacji przekazanej jeszcze<br />

w drugiej połowie lat 80. dokumentacji (dodajmy<br />

niepełnej) do produkcji licencyjnej zestawu 9K310<br />

Igła-1E, nadal wymagającego importu części elementów<br />

i podzespołów, w tym związanych z głowicą<br />

samonaprowadzania (GSN).<br />

Równocześnie w IEK WAT, kierowanym przez<br />

– zmarłego w tym roku – płk. prof. dr. inż. Zbigniewa<br />

Puzewicza, rozpoczęto studia nad możliwością<br />

opracowania w pełni polskiego PPZR III generacji,<br />

Przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy Piorun (makieta wykonana na etapie pracy badawczo-rozwojowej)<br />

z celownikiem dziennym GR-D.<br />

którego wszystkie kluczowe zespoły byłyby dostarczane<br />

przez krajowy przemysł, a Polska kontrolowałaby<br />

związane z nim krytyczne technologie.<br />

Sprzyjało temu uruchomienie w 1991 r.<br />

w Instytucie projektu badawczego „Badania<br />

i optymalizacja układów odbiorczych promieniowania<br />

laserowego i podczerwieni”. Wyniki tego<br />

projektu i powstałe później modele zespołu sterowania<br />

pocisku dawały nadzieje na powodzenie<br />

programu opracowania i uruchomienia produkcji<br />

seryjnej krajowego PPZR, znacznie przewyższającego<br />

swymi charakterystykami Groma-I i nieustępującego<br />

ówczesnym czołowym konstrukcjom<br />

światowym – zestawom 9K38 Igła (ZSRS/Federacja<br />

Rosyjska) i FIM-92C Stinger RMP (Stany Zjednoczone).<br />

Realizacja programu wymagała zupełnie nowego<br />

podejścia, odmiennego od obowiązującego<br />

w gospodarce centralnie sterowanej, ponieważ<br />

struktury naukowe z jednej strony i zakłady produkcyjne<br />

z drugiej nie miały doświadczeń w zarządzaniu<br />

takimi projektami i organizowaniu niezbędnego<br />

systemu kooperacji. Rola IEK WAT polegała<br />

na opracowaniu naukowych podstaw projektu<br />

i rozwiązań modelowych, a także nadzorze nad<br />

badaniami, zaś Ośrodek Badawczo-Rozwojowy<br />

Skarżysko zajmował się przede wszystkim przygotowaniem<br />

dokumentacji dotyczącej zagadnień<br />

produkcyjnych. Brakowało ogniwa pośredniego<br />

pomiędzy nauką (WAT) i przemysłem (MESKO),<br />

które podjęłoby się koordynacji przedsięwzięcia<br />

i zrealizowania jego fazy rozwojowo-wdrożeniowej.<br />

Brakowało też środków.<br />

Problemy organizacyjne pokonano powołując<br />

w 1993 r. do życia spółkę Centrum Rozwojowo-<br />

-Wdrożeniowe Telesystem-Mesko Sp. z o.o. (CRW<br />

Telesystem-Mesko), której udziałowcem stały się<br />

m.in. ZM MESKO. To właśnie nowa firma, w ścisłej<br />

współpracy z nauką i przemysłem, miała wziąć na<br />

siebie realizację kluczowych z punktu widzenia<br />

przyszłego wyrobu prac badawczo-rozwojowych<br />

związanych z częścią detekcyjno-sterującą pocisku,<br />

a także – wspólnie z ZM MESKO – koordynować<br />

cały program, łącznie z etapem wdrożenia,<br />

a później rozpocząć produkcję zespołów optoelektronicznych<br />

i elektronicznych, decydujących<br />

o tym, że zestaw będzie miał cechy broni inteligentnej.<br />

Przewodniczącym rady nadzorczej firmy został<br />

profesor Puzewicz, ówczesny szef IEK WAT – twórca<br />

polskiej elektroniki kwantowej i pionier zastosowania<br />

laserów w systemach uzbrojenia i sprzęcie<br />

wojskowym w naszym kraju. W 1994 r. wszedł<br />

w życie Strategiczny Program Rządowy „Nowoczesne<br />

technologie dla potrzeb rozwoju systemu<br />

56 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl


Artyleria<br />

Nexter 105 LG1 – artyleryjska waga lekka<br />

Zbigniew Borecki<br />

Spółka Nexter Systems jest znanym<br />

producentem artylerii lufowej,<br />

tak samych dział, jak i amunicji szerokiej<br />

gamy kalibrów – także do uzbrojenia<br />

tej kategorii wytwarzanego poza NATO.<br />

Wśród dział ciągnionych własnej<br />

konstrukcji Nexter Systems proponuje<br />

Siłom Zbrojnym RP haubicę 105 LG1<br />

– najlżejszą na świecie wśród<br />

systemów kalibru 105 mm.<br />

Fotografie w artykule: Andrzej Kiński, Nexter<br />

Systems, Ejército Nacional de Colombia,<br />

La Composante Terre/De Landcomponent,<br />

Canadian Army/Armée canadienne/Cpl John<br />

Bradley, Sgt Frank Hudec/Canadian Forces<br />

Combat Camera, Adam M. Maciejewski, Tentara<br />

Nasional Indonesia/Simomot.com.<br />

Kaliber 105 mm (4,1 cala w państwach stosujących<br />

brytyjski system miar) jest w zasadzie<br />

nieobecny w państwach byłego Układu<br />

Warszawskiego, ani jako kaliber artylerii<br />

strzelającej ogniem pośrednim ani bezpośrednim<br />

(w tym niegdyś artylerii przeciwlotniczej). Tymczasem<br />

na zachodzie Europy systemy polowej artylerii<br />

lufowej kalibru 105 mm zawsze były popularnym<br />

orężem, poczynając od Wielkiej Wojny. Na<br />

polach bitew kolejnej wojny światowej do walki<br />

weszła też polowa artyleria samobieżna tego kalibru<br />

– niemiecka, amerykańska, włoska. Po wojnie<br />

rozwój artylerii polowej 105 mm trwał nadal, także<br />

samobieżnej, której szczytowym osiągnięciem<br />

technicznym była brytyjska haubica samobieżna<br />

FV433 Abbot – odpowiednik sowieckiej 2S1 Gwozdika<br />

kalibru 122 mm – która w szeregach British<br />

Army służyła w latach 1965–1995 (z jednostek<br />

Haubica Nexter Systems 105 LG1 Mk III podczas pokazowego strzelania, jak widać z 5-osobową obsługą.<br />

pierwszoliniowych wycofana w latach 80.). Abbot<br />

miał opinię nowoczesnej, acz kosztownej konstrukcji<br />

(jego działo L13 wdrożono w Indiach w latach<br />

70. do produkcji w wersji haubicy ciągnionej<br />

IFB, a w tym wieku skonstruowano jej wariant samobieżny<br />

z wieżą na kadłubie BMP-2). Podczas<br />

zimnej wojny, oprócz Wielkiej Brytanii, samobieżne<br />

systemy artyleryjskie 105 mm (pomijając armaty<br />

ppanc.) skonstruowano we Francji, Stanach<br />

Zjednoczonych i Japonii, część znalazła też nabywców<br />

eksportowych.<br />

Dlaczego 105 mm?<br />

O ile w NATO rozwój artylerii samobieżnej poszedł<br />

w kierunku systemów 155 mm, to kaliber ten nie<br />

zdołał zdominować całkowicie artylerii ciągnionej.<br />

Przyczyny były prozaiczne – masa i rozmiary takich<br />

dział wykluczały ich użycie przez piechotę górską,<br />

Belgijscy artylerzyści rozstawiający swoją haubicę 105 LG1 Mk II podczas szkolenia. Niewielka masa LG1 sprzyja<br />

użyciu na grząskim, rozmokłym gruncie.<br />

morską, pododdziały aeromobilne czy powietrznodesantowe.<br />

Wyższa cena też odgrywała rolę.<br />

Dopiero koniec zimnej wojny pozwolił większości<br />

„starym” państwom NATO przejść na kaliber<br />

155 mm, głównie poprzez redukcję liczebności armii,<br />

przez co zniknęła konieczność przezbrajania<br />

dużej liczby jednostek w droższą broń. Jednak armie,<br />

które uznały to za operacyjną konieczność,<br />

zachowały systemy kalibru 105 mm.<br />

Popyt na artylerię tego kalibru bynajmniej nie<br />

zniknął. Obecnie w swej ofercie ma ją szereg firm.<br />

Zarówno ciągnioną: Nexter Systems (105 LG1), BAE<br />

Systems (L118/119/M119), Jugoimport (M-56A1), Denel<br />

Land Systems (G7), NORINCO (M90), OFB (IFG E1/<br />

/LFG E2), Hyundai Wia (KH178), MKEK (Boran); jak i samobieżną<br />

czy przewoźną: Jugoimport (M-09 Soko),<br />

Denel Land Systems (T7), NORINCO (SH5), Poly Technologies<br />

(15P), Mandus Group/AM General (Hawkeye/105MWS),<br />

OFB (Ordnance 105mm), Hanwha<br />

(K105HT/EVO-105). Wszystkie powyższe rozwiązania<br />

– poza L118, Hawkeye/105MWS, IFG/LFG, KH178,<br />

K105HT – opracowano z myślą o eksporcie. Przy<br />

tym mamy tutaj konstrukcje ponad półwieczne<br />

(M-56A1, M90, IFG), które ewentualnie zmodernizowano<br />

(KH178) lub odświeżono poprzez połączenie<br />

z nośnikiem (M-09, 15P, Ordnance 105mm, K105HT/<br />

/EVO-105), jak i działa skonstruowane w latach 70.<br />

(L118), 90. (105 LG1) i później (G7), w tym przed paru<br />

laty (Boran). Warto też podkreślić, że poza L118<br />

i 105 LG1, powyższe wzory nie zyskały rynkowej popularności,<br />

ich produkcja jest dopiero zapowiedziana<br />

(Boran), pozostają prototypami (G7/T7, M-09,<br />

Hawkeye/105MWS, Ordnance 105mm) lub informacje<br />

o ich sprzedaży są niedostępne, jak w przypadku<br />

części dział chińskich (SH5, 15P), co może oznaczać<br />

brak chętnych do ich zakupu, przynajmniej na razie.<br />

66 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl


Artyleria<br />

Udane strzelania amunicji do moździerza Rak<br />

Adam M. Maciejewski<br />

Dwa lata temu, na łamach „Wojska<br />

i Techniki” 9/2016, przedstawiliśmy<br />

aktualny stan zaawansowania programu<br />

rozwoju nowej polskiej amunicji<br />

przeznaczonej do najnowszych 120 mm<br />

moździerzy samobieżnych Rak,<br />

prowadzony przez Zakłady Metalowe<br />

DEZAMET S.A. i Wojskowy Instytut<br />

Techniczny Uzbrojenia. 20 sierpnia tego<br />

roku nowo skonstruowana amunicja,<br />

czyli nabój z pociskiem odłamkowo-burzącym<br />

z zapalnikiem<br />

uderzeniowym, ukończyła pomyślnie<br />

badania konstrukcyjne.<br />

Fotografie w artykule: Andrzej Kiński,<br />

Adam M. Maciejewski.<br />

20 sierpnia br., strzał 120 mm pociskiem HE na poligonie w Nowej Dębie w trakcie próbnych strzelań, które zakończyły<br />

etap badań konstrukcyjnych nowej amunicji.<br />

Podczas próbnych strzelań używano 120 mm bojowej amunicji odłamkowo-burzącej HE, elaborowanej trotylem,<br />

z mechanicznymi zapalnikami uderzeniowymi UMZ-12 konstrukcji ZM DEZAMET S.A.<br />

Przeprowadzone 20 sierpnia strzelania to kolejny<br />

sukces konsorcjum ZM DEZAMET S.A.<br />

i Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia.<br />

Potwierdzają to osiągnięcia pracowników spółki<br />

z Nowej Dęby i Instytutu z Zielonki. Dzięki wynikom<br />

ich pracy 120 mm moździerze samobieżne Rak Wojska<br />

Polskiego będą miały skuteczną amunicję do<br />

szkolenia i walki. A program moździerza Rak i jego<br />

amunicja będą kolejnym sukcesem polskich konstruktorów<br />

systemów artyleryjskich, a także konkurencyjnym<br />

na światowych rynkach wyrobem<br />

w ofercie Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Warto<br />

w tym miejscu wspomnieć, że w pracach nad moździerzem<br />

i amunicją do niego bierze także udział<br />

szereg innych spółek skupionych w PGZ S.A., m.in.:<br />

Huta Stalowa Wola S.A., MESKO S.A., Nitro-Chem<br />

S.A., Rosomak S.A., Jelcz Sp. z o.o.<br />

Przypomnijmy, że system amunicji kalibru<br />

120 mm do moździerza samobieżnego Rak (produkowanego<br />

przez Hutę Stalowa Wola S.A.) będzie<br />

składał się z nabojów z pociskami: odłamkowo-burzącymi<br />

(HE), oświetlającymi (ILL), dymnymi (SMK)<br />

i amunicji OF-843BM. Ta ostatnia to amunicja<br />

odłamkowo-burząca starego typu, która po modernizacji,<br />

dostosowującej do strzelania z Raka (oryginalnie<br />

była przeznaczona do moździerzy ładowanych<br />

odprzodowo), będzie wykorzystywana jako<br />

amunicja ćwiczebna, natomiast nowo skonstruowane<br />

naboje z pociskami HE będą stanowiły zapas<br />

na czas W. Dodajmy, że umowa na system amunicyjny<br />

nie obejmuje zupełnie nowej amunicji ćwiczebnej,<br />

odpowiadającej balistyce amunicji HE,<br />

choć takowa także powstała. Jest to nabój z pociskiem<br />

wskaźnikowym z ładunkiem wybuchowym<br />

o małej sile rażenia. Powstał także pocisk elaborowany<br />

obojętnie, który już wykorzystywano do badań<br />

balistycznych moździerza Rak.<br />

Poza tym umowa na opracowanie systemu amunicji<br />

120 mm do moździerza samobieżnego Rak<br />

obejmuje również dostawę innych nabojów: szkolnego,<br />

szkolnego-przekroju i treningowego. Ten<br />

ostatni to atrapa naboju, przeznaczona do szkolenia<br />

obchodzenia się z amunicją, np. uzupełniania zapasu<br />

amunicji w magazynach kadłubowych Raka, ładowania<br />

moździerza bez strzelania itp.<br />

72 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl


Systemy bezzałogowe<br />

Efekt oddziaływania detonacji głowicy termobarycznej GTB-1 FAE na samochód osobowy.<br />

Robert Rochowicz<br />

Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia<br />

z Zielonki, znany wcześniej z wielu<br />

ciekawych opracowań z zakresu sprzętu<br />

artyleryjskiego i rakietowego, a także<br />

amunicji wielu typów, od kilku lat<br />

specjalizuje się także w opracowaniach<br />

związanych z bojowymi bezzałogowymi<br />

systemami powietrznymi.<br />

Ilustracje w artykule WITU.<br />

Wkrótkim czasie, oprócz opracowanego<br />

i wdrożonego do produkcji wiropłata<br />

bezzałogowego DragonFly, załodze<br />

Instytutu udało się przygotować także<br />

dwie rodziny głowic do bojowych bezzałogowych<br />

statków powietrznych (BBSP). W pełni krajowy<br />

rodowód, niezawodność działania, gwarancja<br />

bezpiecznej eksploatacji, dostępność i atrakcyjna<br />

cena są ich bezsprzecznymi atutami.<br />

Uzbroić bezzałogowce klasy mini<br />

Rodzina głowic typoszeregu GX-1 została opracowana<br />

w Wojskowym Instytucie Technicznym<br />

Uzbrojenia (WITU) na podstawie, finansowanej<br />

z własnych środków, pracy badawczo-rozwojowej<br />

rozpoczętej w sierpniu 2015 r., a ukończonej<br />

w czerwcu 2017 r. W ramach pracy powstało kilka<br />

typów głowic o masie 1,4 kg o różnym przeznaczeniu,<br />

każda w wersji z kamerą zwykłą, do użycia<br />

w dzień i kamerą termowizyjną, przydatną<br />

w nocy i gorszych warunkach pogodowych.<br />

I tak głowica odłamkowo-burząca GO-1 HE<br />

(High Explosive, z kamerą dzienną) oraz jej odmiana<br />

GO-1 HE IR (High Explosive InfraRed, z kamerą<br />

Głowice z Zielonki<br />

termowizyjną) są przeznaczone do rażenia siły<br />

żywej, lekko opancerzonych pojazdów i zwalczania<br />

gniazd karabinów maszynowych. Masa ładunku<br />

kruszącego wynosi 0,55 kg, a szacowana<br />

strefa rażenia to ok. 30 m.<br />

Z kolei głowice kumulacyjno-odłamkowe GK-1<br />

HEAT (High Explosive Anti-Tank, z kamerą dzienną)<br />

i GK-1 HEAT IR (High Explosive Anti-Tank Infra-<br />

Red, z kamerą termowizyjną) opracowano z myślą<br />

o zwalczaniu czołgów (z górnej półsfery) oraz<br />

opancerzonych wozów bojowych i ich załóg.<br />

Masa jej ładunku kruszącego wynosi 0,5 kg,<br />

którego celem jest w zasadzie tylko wizualizacja<br />

efektu uderzenia w cel.<br />

W asortymencie znajdują się także głowice<br />

szkolne GO-1 HE-TR (High Explosive Training, z kamerą<br />

dzienną) i GO-1 HE-TR IR (High Explosive<br />

Training InfraRed, z kamerą termowizyjną). Nie<br />

mają one ani grama materiału wybuchowego. Ich<br />

przeznaczeniem jest szkolenie operatorów BBSP<br />

w obserwacji przedpola, nauce celowania i naprowadzania<br />

na cel oraz do wykonywania szkolnych<br />

zadań ogniowych. Podobnie jak pozostałych<br />

ich masa to 1,4 kg.<br />

a przebijalność pancerza wynosi powyżej Niezaprzeczalnym atutem tych głowic jest<br />

180 mm pancernej stali walcowanej (RHA).<br />

Kolejna to głowica termobaryczna w wersji<br />

GTB-1 FAE (Fuel-Air Explosive, z kamerą dzienną)<br />

oraz GTB-1 FAE IR (Fuel-Air Explosive InfraRed,<br />

z kamerą termowizyjną) stworzona z myślą o likwidacji<br />

pojazdów lekko opancerzonych oraz<br />

schronów i umocnionych gniazd środków ogniowych,<br />

może również skutecznie niszczyć obiekty<br />

infrastruktury w terenie, jak na przykład stacje radiolokacyjne<br />

czy wyrzutnie rakiet. Masa ładunku<br />

kruszącego to 0,6 kg, a skuteczność szacowana<br />

jest na ok. 10 m.<br />

możliwość ich użycia z niemal każdym nosicielem<br />

(stałopłatem lub wiropłatem) klasy mini, oczywiście<br />

pod warunkiem spełnienia zapisów z dokumentacji<br />

technicznej, w której zawarte są wymagania<br />

integracji mechanicznej, elektrycznej<br />

i informatycznej. Aktualnie głowice są już elementem<br />

systemu Warmate produkcji WB Electronics S.A.<br />

z Ożarowa Mazowieckiego i bezzałogowca DragonFly<br />

opracowanego w Zielonce, a produkowanego<br />

na podstawie licencji w Wojskowych Zakładach<br />

Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy.<br />

Instytut jednak na tym nie poprzestaje. W ramach<br />

Przygotowano też głowice ćwiczebne GO-1<br />

kolejnej pracy badawczo-rozwojowej<br />

HE-TP (High Explosive Target Practice, z kamerą<br />

dzienną) i GO-1 HE-TP IR (High Explosive Target<br />

Practice InfraRed, z kamerą termowizyjną). Zostały<br />

zaprojektowane jako sprzęt treningowy do wykonywania<br />

zadań ćwiczebnych przez operatorów<br />

BBSP. W porównaniu z głowicą bojową mają<br />

zmniejszony ładunek bojowy (do zaledwie 20 g),<br />

w Zielonce są planowane prace mające zwiększyć<br />

możliwości głowicy kumulacyjno-odłamkowej<br />

GK-1 HEAT. Nowy zespół kumulacyjny ma zapewniać<br />

osiągnięcie przebijalności 300÷350 mm<br />

RHA przy zachowaniu bez zmian masy głowicy<br />

(czyli nie więcej niż 1,4 kg). Nieco trudniejszym<br />

tematem jest polepszenie parametrów głowicy<br />

80 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl


Samoloty bojowe<br />

Myśliwskie F-15C/D odpowiadają dziś za ochronę przestrzeni powietrznej Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników. Najmłodsze z nich mają już ponad 25 lat i są mocno wyeksploatowane.<br />

USAF chce modernizować swoje F-15C/D Eagle, co ma umożliwić przedłużenie ich służby. Nie można jednak wykluczyć, że w przypadku pojawienia się atrakcyjnej<br />

oferty, na przykład dotyczącej nowej maszyny, może szybciej rozważyć ich zastąpienie.<br />

Łukasz Pacholski<br />

Tegoroczne lato było ciekawym okresem<br />

dla losów samolotu wielozadaniowego<br />

Boeing F-15 Eagle, który choć u kresu<br />

swego rozwoju, nadal zdobywa nowe<br />

zamówienia eksportowe o wysokiej<br />

wartości. Dodatkowo coraz głośniej<br />

słychać o możliwości sprzedaży US Air<br />

Force zaawansowanej wersji Eagle’a, co<br />

nie pozostaje bez związku z niedawnym<br />

wznowieniem poważniejszych zakupów<br />

F/A-18E/F Super Hornet przez US Navy.<br />

Fotografie w artykule: USAF, IDF, Boeing. Ministerstwo<br />

Obrony Arabii Saudyjskiej.<br />

Jak wszyscy podkreślają, ewentualny zakup F-15X miałby na celu zastąpienie F-15C/D (na zdjęciu), a nie F-15E,<br />

w przypadku których wkrótce rozpoczęty ma zostać projekt modernizacji i wydłużenia resursu.<br />

Program Lockheed Martin F-35 Lightning II<br />

i gigantyczne środki finansowe, które zostały<br />

w niego zainwestowane spowodowały,<br />

że na początku nowego stulecia administracja<br />

amerykańska ogłosiła zastopowanie zakupów<br />

wielozadaniowych samolotów bojowych 4. generacji.<br />

Powyższy krok został szybko zweryfikowany<br />

przez wydarzenia geopolityczne, zamach<br />

z 11 września 2001 r. zapoczątkował trwające do<br />

dziś konflikty lokalne, w których uczestniczą Siły<br />

Zbrojne Stanów Zjednoczonych. Dziś amerykań-<br />

Renesans F-15 Eagle?<br />

skie lotnictwo nadal uczestniczy w kampaniach<br />

w Afganistanie, Iraku, Syrii, a okazjonalnie pojawia<br />

się nad Pakistanem, Libią i Somalią. Duże zaangażowanie<br />

operacyjne powoduje szybsze<br />

zużycie sprzętu, nie mówiąc o konieczności uzupełniania<br />

strat – z tego też względu, mimo<br />

szumnych deklaracji z początku wieku, poszczególne<br />

programy od lat używanych maszyn notowały<br />

na przestrzeni ostatniej dekady zamówienia<br />

uzupełniające z Departamentu Obrony<br />

bądź Kongresu. Dzięki nim także Boeing otrzymywał<br />

swoistą kroplówkę podtrzymującą linie montażowe<br />

swoich samolotów bojowych 4. generacji<br />

– F-15E Strike Eagle i F/A-18E/F Super Hornet. Ta forma<br />

pomocy miała utrzymać potencjał lotnictwa i zapewnić<br />

dalsze zlecenia eksportowe, które w zamyśle<br />

decydentów znad Potomaku, miały pozwolić<br />

przedłużyć funkcjonowanie linii montażu<br />

i zapewnić w ten sposób płynne przejście do<br />

programu wielozadaniowego samolotu bojowego<br />

6. generacji. Mało kto przewidywał wówczas,<br />

że projekt F-35 Lightning II zanotuje tak duże opóźnienia,<br />

które wymuszą wydłużenie czasu eksploatacji<br />

jego leciwych poprzedników.<br />

Strike Eagle na eksport<br />

Ostatnie egzemplarze F-15E Strike Eagle, który całkowicie<br />

wyparł myśliwskie C/D z linii montażowej<br />

już pod koniec lat 80., dostarczono US Air Force<br />

w pierwszym dziesięcioleciu tego wieku. Na<br />

szczęście dla programu, z pomocą przyszli klienci<br />

eksportowi, którzy zamawiali kolejne odmiany<br />

skonfigurowane według lokalnych potrzeb – początkowo<br />

(jeszcze w latach 90.) partia 25 F-15I Ram<br />

trafiła do Izraela, a 70 F-15S Strike Eagle do Arabii<br />

Saudyjskiej. W obu przypadkach samoloty są intensywnie<br />

eksploatowane w działaniach bojowych<br />

w regionie – w barwach Hel HaAwir zadebiutowały<br />

w 1999 r., a w kolejnych latach<br />

uczestniczyły m.in. w różnorodnych misjach nad<br />

Syrią. Arabia Saudyjska wykorzystuje swoje F-15S<br />

do bombardowania Jemenu. W tym wieku do<br />

grona użytkowników Strike Eagle’i dołączyli Singapur<br />

(40 F-15SG, z czego część zakupiona poprzez<br />

procedurę DCS) i Republika Korei (61 F-15K).<br />

Ważnym wydarzeniem była prezentacja koncepcji<br />

F-15SE Silent Eagle, która mimo braku zainteresowania<br />

klientów zademonstrowała potencjał<br />

modernizacyjny konstrukcji. Tak narodził się F-15<br />

Advanced Eagle, który otrzymał zwiększoną liczbę<br />

węzłów podwieszeń, nowe środowisko informacyjne<br />

kabin załogi, stację radiolokacyjną AN/APG-<br />

-82(v)1 lub AN/APG-63(v)3 z anteną AESA, silniki<br />

General Electric F110-GE-129, możliwość integracji<br />

celowników nahełmowych, wzmocnioną strukturę<br />

płatowca, cyfrowy układ sterownia i zintegrowany<br />

system WRE.<br />

Powyższa odmiana znalazła szybko nabywców<br />

– Arabia Saudyjska zamówiła w grudniu 2011 r. 84<br />

F-15SA Saudi Advanced, a także gruntowną modernizację<br />

do zbliżonego standardu F-15S Strike Eagle.<br />

Co ważne, w realizacji tego kontraktu Boeing zdecydował<br />

się na przekazanie części prac firmom saudyjskim,<br />

które m.in. wykonują przebudowy F-15S.<br />

W 2017 r. drugim klientem na model Advanced<br />

stał się Katar, który zamówił 36 egzemplarzy<br />

(z opcją na kolejnych 36). Ich produkcję rozpoczęto<br />

106 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl


Uzbrojenie lotnicze<br />

Łukasz Pacholski<br />

Zaprojektowany i produkowany przez<br />

firmę Orbital ATK, obecnie część<br />

Northrop Grumman Innovation<br />

Systems, kierowany pocisk rakietowy<br />

„powietrze–ziemia” AGM-88E AARGM<br />

miał stanowić odpowiedź na zapotrzebowanie<br />

jednostek lotniczych US Navy,<br />

wyspecjalizowanych w przełamywaniu<br />

i obezwładnianiu obrony przeciwlotniczej<br />

przeciwnika. Bardzo szybko<br />

znalazł się również w kręgu zainteresowania<br />

kontrahentów zagranicznych<br />

– takich, którzy mieli już doświadczenia<br />

w wykonywaniu zadań SEAD<br />

(Suppression of Enemy Air Defense),<br />

a także tych, którzy tego typu zdolności<br />

chcą dopiero zbudować. Nie dziwi więc,<br />

że pocisk – jako najnowocześniejsze<br />

i jedyne w swej klasie rozwiązanie<br />

na Zachodzie – już stał się przedmiotem<br />

eksportu, a oferowany jest coraz<br />

liczniejszej grupie państw, w tym Polsce.<br />

Fotografie w artykule: Ministerstwo Obrony Włoch,<br />

Ministerstwo Obrony RFN, Boeing,<br />

Andrzej Kiński.<br />

Geneza, rozwój i charakterystyki pocisku<br />

AGM-88E AARGM były już kilkakrotnie<br />

przedstawiane na łamach „Wojska i Techniki”,<br />

stąd w powyższych kwestiach odsyłamy do<br />

wcześniejszych materiałów (m.in. <strong>WiT</strong> 7 i 10/2017),<br />

a obecnie skupimy się na rozwijającej się produkcji<br />

tej broni na eksport, objętej federalną procedurą<br />

FMS, w której pośredniczy administracja Stanów<br />

Zjednoczonych. AGM-88E nie jest ostatnim słowem<br />

Orbital ATK w tej kategorii uzbrojenia, ponieważ<br />

obecnie prowadzi prace, finansowane przez<br />

Departament Obrony, nad pociskiem AGM-88E<br />

AARGM-ER, który ma dysponować większym zasięgiem.<br />

Pierwszym państwem, które już wdraża do<br />

służby AGM-88E AARGM są Włochy. Wiąże się to<br />

z dołączeniem przez władze w Rzymie w 2005 r.<br />

do programu rozwoju pocisku w jego wczesnej<br />

fazie – dzięki temu lokalny przemysł uzyskał wiele<br />

korzyści, w tym dotyczących produkcji nowych<br />

zespołów pocisku i konwersji starszych rakiet do<br />

nowego standardu. Według obecnych planów<br />

Włochy zamówią do 250 pocisków, które powstaną<br />

poprzez wykorzystanie elementów ze znajdujących<br />

się w składach Aeronautica Militare starszych<br />

wersji AGM-88B HARM – w celu redukcji<br />

kosztów wersja E odziedziczyła po nich m.in.<br />

układ sterowania i silnik. Pierwszych dziewięć egzemplarzy<br />

AARGM trafiło do użytkownika<br />

w 2013 r., w kolejnych latach realizowano kolejne<br />

dostawy i zamawiano następne partie rakiet.<br />

Ostatnie, jak dotąd, umowy zostały zawarte<br />

AGM-88E AARGM na eksport<br />

Włoskie Tornado ECR mają za sobą pierwsze ćwiczenie z wykorzystaniem AGM-88E w warunkach zbliżonych do<br />

bojowych, w czasie którego pomyślnie odpalono dwa pociski. Potwierdziły one skuteczność prac integracyjnych<br />

przeprowadzonych w ostatnich latach.<br />

17 października 2017 r. (25 pocisków za 18,3 mln<br />

USD) i 30 maja br. (1,5 mln USD).<br />

W pełni zrealizowano już także integrację pocisku<br />

z samolotami przełamania obrony przeciwlotniczej<br />

Panavia Tornado ECR Aeronautica Militare.<br />

W pierwszej połowie tego roku cztery takie maszyny<br />

zostały wraz z pociskami przebazowane do Kalifornii,<br />

gdzie od lutego do końca kwietnia, w oparciu<br />

o bazę China Lake, przeprowadzono ćwiczenie<br />

Blazing Shield <strong>2018</strong>, którego celem było przetestowanie<br />

integracji nowego uzbrojenia i jego nosiciela,<br />

a także ocena skuteczności nowej broni. Samoloty<br />

reprezentowały standard RET8 (pełna opcja<br />

modernizacji w ramach programu MLU) i pilotowane<br />

były przez załogi 6° Stormo z bazy Brescia-<br />

Ghedi, a misje SEAD podczas ćwiczenia wykonywały<br />

wspólnie z innymi statkami powietrznymi<br />

(m.in. wielozadaniowymi Eurofighter Typhoon i maszynami<br />

transportowymi). Na amerykańskim poligonie<br />

odpalono także dwa pociski bojowe, które<br />

trafiły wyznaczone cele. Wyniki ćwiczenia pozwoliły<br />

na ogłoszenie przez eskadrę pełnej gotowości<br />

operacyjnej nowego uzbrojenia. 6° Stormo jest jednostką<br />

Aeronautica Militare wyspecjalizowaną<br />

w zwalczaniu systemów OPL przeciwnika.<br />

Z powodu integracji pocisku najpierw z samolotami<br />

Boeing E/A-18G Growler i F/A-18E/F Super Hornet,<br />

nie może dziwić, że drugim po Włoszech nabywcą<br />

AARGM została Australia, która jako pierwszy zagraniczny<br />

odbiorca kupiła dla Royal Australian Air<br />

Force obie wersje Super Hornet. W kwietniu 2017 r.<br />

Departament Stanu zgodził się na eksport do Australii<br />

do 40 bojowych pocisków AGM-88E wraz<br />

z pakietem szkolno-treningowym, obejmującym<br />

makiety gabarytowo-masowe i części zamienne.<br />

Oferta została zaakceptowana przez władze w Canberze<br />

w tym roku, a 30 maja Departament Obrony<br />

Stanów Zjednoczonych poinformował o zamówieniu<br />

przez Australię (poprzez procedurę FMS) pierwszych<br />

10 pocisków, o wartości 6,9 mln USD – wszystkie<br />

w wersji bojowej. Mają one zostać dostarczone<br />

do marca 2020 r. jako uzbrojenie 11 samolotów walki<br />

radioelektronicznej i przełamania obrony przeciwlotniczej<br />

E/A-18G, eksploatowanych przez RAAF<br />

(jedną z 12 dostarczonych maszyn spisano na straty<br />

w sierpniu <strong>2018</strong> r. po pożarze wywołanym awarią<br />

silnika), który miał miejsce w styczniu br.<br />

Włochy i Australia to obecnie jedyni eksportowi<br />

użytkownicy pocisków AGM-88E AARGM. Nie<br />

oznacza to, że nie są podejmowane działania marketingowe<br />

wobec innych potencjalnych użytkowników<br />

tej broni, wśród których można wymienić<br />

Polskę. Firma Orbital ATK kilkakrotnie prezentowała<br />

swój wyrób w naszym kraju, z myślą o rozszerzeniu<br />

możliwości wielozadaniowych myśliwców Lockheed<br />

Martin F-16C/D Jastrząb. Działania te przynoszą<br />

rezultaty, gdyż Ministerstwo Obrony Narodowej<br />

kilka razy w ciągu ostatnich miesięcy<br />

potwierdziło chęć zakupu tej broni dla Sił Powietrznych.<br />

Miałyby one stanowić przeciwwagę dla systemów<br />

OPL nowej generacji potencjalnych przeciwników,<br />

rozmieszczonych w pobliżu polskich<br />

granic. Biorąc pod uwagę, że na rynku nie ma innego<br />

tak zaawansowanego rozwiązania, wydaje się,<br />

112 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl


Przemysł obronny<br />

Polska przyszłość w kosmosie, czyli Centrum<br />

Technologii Kosmicznych Instytutu Lotnictwa<br />

Rakieta Bursztyn bezpośrednio po zejściu z prowadnicy wyrzutni. Widoczna charakterystyczna kita utworzona przez gazy wylotowe silników pomocniczych i silnika głównego.<br />

Maciej Szopa<br />

Chociaż technologie kosmiczne wróciły<br />

do Instytutu Lotnictwa dopiero 11 lat<br />

temu, to utworzone w nim Centrum<br />

Technologii Kosmicznych już może<br />

poszczycić się sukcesami w dziedzinie<br />

materiałów pędnych i napędów<br />

rakietowych. Utorowało to także drogę<br />

do współpracy z czołowymi światowymi<br />

organizacjami naukowymi<br />

i firmami sektora kosmicznego.<br />

Fotografie w artykule, jeśli nie zaznaczono inaczej,<br />

Instytut Lotnictwa.<br />

Polska jest państwem, które stosunkowo<br />

wcześnie podjęło próby sięgnięcia gwiazd.<br />

Miało to miejsce jeszcze w latach 60.<br />

i w pierwszej połowie lat 70., kiedy w Instytucie<br />

Lotnictwa był prowadzony program rakiet meteorologicznych<br />

Meteor, przeznaczonych do sondowania<br />

górnych warstw atmosfery. Mimo obiecujących<br />

wyników, w połowie lat 70. polski program<br />

rakietowy został wstrzymany, a wkrótce potem cały<br />

kraj pogrążył się kryzysie gospodarczym. Do tematu<br />

powrócono w Instytucie Lotnictwa dopiero po<br />

kilkudziesięciu latach. Dokładnie w 2007 r., kiedy<br />

powstał Zakład Technologii Kosmicznych, będący<br />

częścią Centrum Technologii Kosmicznych (CTK).<br />

Inicjatorami jego powstania byli ówczesny dyrektor<br />

Instytutu dr hab. inż. Witold Wiśniowski, prof. Instytutu<br />

Lotnictwa i prof. dr hab. inż. Piotr Wolański<br />

– twórca nowego zespołu naukowego, który został<br />

jednocześnie opiekunem merytorycznym<br />

zakładu.<br />

Zespół powstał w oparciu o grupę studentów<br />

Politechniki Warszawskiej, a dokładniej Wydziału<br />

Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa. Od początku<br />

zajmował się on technologiami rakietowymi.<br />

Zaczynano od prac koncepcyjnych dotyczących<br />

silników rakietowych i ich zastosowań<br />

w małych rakietach nośnych, zdolnych do wynoszenia<br />

ładunków na niskie orbity okołoziemskie (od<br />

ang. Low Earth Orbit, LEO). Potem, w miarę rozwoju<br />

wiedzy i rozbudowy zespołu, zaczęto tworzyć tam<br />

pierwsze proste silniki i rozpoczęto ich badania i<br />

testy. Dzięki intuicji profesora Wolańskiego, który<br />

dostrzegł tendencję w postaci postępującej miniaturyzacji<br />

elementów rakiet i samych satelitów, badania<br />

nad małymi rakietami nośnymi rozpoczęto<br />

jeszcze w latach 2005–2007, w czasach kiedy w instytutach<br />

badawczych i przemyśle Europy Zachodniej<br />

nie myślano poważnie o rozwoju takich<br />

rozwiązań. Dzięki temu polscy naukowcy i inżynierowie<br />

wyrobili sobie w tej dziedzinie silną pozycję,<br />

co miało zaprocentować w kolejnej dekadzie.<br />

Prace na Politechnice Warszawskiej nie mogły<br />

jednak trwać wiecznie, a przynajmniej nie doprowadziłyby<br />

do powstania kompleksowych rozwiązań,<br />

gotowych do zastosowań komercyjnych.<br />

Potrzebny był instytut naukowy z odpowiednią<br />

infrastrukturą i zapleczem. Przeniesienie prac do<br />

Instytutu Lotnictwa i stworzenie CTK było więc<br />

logicznym krokiem na drodze do dalszego rozwoju.<br />

Początkowo w Instytucie nad rakietami pracowała<br />

grupa złożona z sześciu osób, która dziś<br />

rozrosła się ponad pięciokrotnie. W tym czasie na<br />

Politechnice Warszawskiej działało Studenckie<br />

Koło Astronautyczne, w którym osiem lat temu<br />

stworzono sekcję specjalizującą się w budowie<br />

rakiet. Uczelnia – tak inspirowana pomysłami prof.<br />

Wolańskiego, jak i kierująca się oddolnymi pomysłami<br />

samych studentów – pozostawała i pozostaje<br />

dostarczycielką obiecujących kadr dla Instytutu<br />

Lotnictwa, a w ostatnich latach ich dopływ<br />

nastąpił także z innych polskich uczelni technicznych<br />

i ich kół naukowych.<br />

Bursztyn, czyli w kierunku rakiet<br />

nośnych<br />

Celem nadrzędnym dużej części prac CTK jest<br />

budowa polskich kompetencji w dziedzinie<br />

technologii rakietowych. Dotyczy to nie tylko<br />

możliwości rozwoju w przyszłości komercyjnej<br />

rakiety nośnej, ale także napędów satelitarnych.<br />

Technologie rozwijane w projektach – paliw,<br />

utleniaczy, silników rakietowych i rakiet suborbitalnych<br />

– pozwalają na włączanie się w kluczowe<br />

programy Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).<br />

Do dzisiaj udało się przeprowadzić w tym kierunku<br />

serię działań: od budowy niewielkich rakiet<br />

testowych, poprzez konstrukcje większe i bardziej<br />

zaawansowane, uwzględniające potrzeby<br />

i możliwości polskiego przemysłu zbrojeniowego.<br />

Dotychczas najbardziej zaawansowanym<br />

efektem tych prac jest rakieta ILR-33 Bursztyn. Teoretycznie<br />

to demonstrator technologii, jednak jak<br />

mówią jego twórcy, stanowi już zaawansowany<br />

system, który można zaproponować na rynku<br />

komercyjnym – np. do badań w warunkach mikrograwitacji.<br />

Już teraz Instytut prowadzi rozmowy<br />

na temat komercyjnych lotów suborbitalnych<br />

z firmami prywatnymi.<br />

114 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl


Przemysł obronny<br />

Tomasz Grotnik<br />

Wprowadzenie do służby przed<br />

dziewięcioma miesiącami<br />

prototypowego niszczyciela min<br />

projektu 258 Kormoran II poprzedziły<br />

liczne próby i testy na morzu.<br />

Na okręcie tym zainstalowano<br />

i przebadano z powodzeniem szereg<br />

nowych rozwiązań opracowanych<br />

przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy<br />

Centrum Techniki Morskiej S.A.<br />

w Gdyni, jednego z członków<br />

konsorcjum firm budujących serię<br />

Kormoranów. Co ważne, systemy te<br />

są na tyle uniwersalne i skalowalne,<br />

że mogą znaleźć zastosowanie<br />

na okrętach innych klas, które<br />

zdefiniowano w programie<br />

operacyjnym Planu Modernizacji<br />

Technicznej SZ RP na lata 2013–2022<br />

„Zwalczanie zagrożeń na morzu”.<br />

Systemy okrętowe z CTM<br />

Fotografie w artykule: OBR CTM, Tomasz Grotnik.<br />

Ośrodek, wchodzący w skład Polskiej Grupy<br />

Zbrojeniowej S.A., w ramach projektu<br />

budowy niszczycieli min, przygotował<br />

nowe systemy i urządzenia, które z powodzeniem<br />

można wykorzystać także na planowanych korwetach<br />

Miecznik, patrolowcach Czapla, jak też<br />

specjalistycznych jednostkach pomocniczych.<br />

Najważniejszym z nich jest pierwszy polski okrętowy<br />

system zarządzania walką SCOT.<br />

Wielofunkcyjne konsole operatorskie. To za ich pomocą można obsługiwać okrętowy system walki SCOT.<br />

Elektroniczne serce<br />

Obecnie zintegrowane systemy walki na okrętach<br />

Marynarki Wojennej RP to rzadkość. Tymczasem<br />

mnogość sensorów i efektorów na jednostkach<br />

pływających wymaga połączenia ich w jednolity<br />

system, ułatwiający przepływ informacji, jej analizę<br />

i wspomaganie w podejmowaniu decyzji,<br />

a także użyteczny w szkoleniu i treningu. SCOT<br />

jest systemem uniwersalnym i stanowi bazę dla<br />

specjalizowanych okrętowych systemów dowodzenia<br />

oraz kierowania uzbrojeniem. Jako jednolita<br />

platforma elektroniczna jest przeznaczony do<br />

okrętów różnych klas. Skalowalność, otwartość<br />

i duże możliwości konfiguracyjne SCOT-a uzyskano<br />

poprzez zastosowanie architektury modułowej,<br />

pozwalającej na dołączanie nowych urządzeń<br />

(efektorów i sensorów) za pośrednictwem<br />

okrętowej szyny danych.<br />

Podstawowa funkcja systemu SCOT to integracja<br />

podsystemów okrętowych, w tym: zwalczania<br />

celów powietrznych, nawodnych i podwodnych,<br />

zwalczania zagrożeń asymetrycznych, obserwacji<br />

technicznej, systemu łączności oraz zintegrowanego<br />

systemu nawigacyjnego w zakresie zapewnienia<br />

bezpieczeństwa pływania, monitorowania<br />

aktualnego położenia geograficznego i parametrów<br />

ruchu jednostki oraz wypracowania obrazu<br />

sytuacji taktycznej. Integracja podsystemów odbywa<br />

się w oparciu o szerokopasmową sieć wymiany<br />

danych. Ponadto SCOT wspomaga działalność<br />

bojową załogi okrętu w efektywnym<br />

wykorzystaniu sensorów i efektorów, a także planowaniu<br />

misji, wspomaganiu decyzyjnym i monitorowaniu<br />

realizacji zadań. Zakres integracji podsystemów<br />

jest określony poprzez zdefiniowanie<br />

zbioru urządzeń i elementów systemów okrętowych<br />

(uzbrojenia, środków obserwacji technicznej<br />

itp.) oraz technologii do organizowania<br />

wirtualnych sieci (podsieci) wymiany informacji<br />

(danych, obrazu i dźwięku). W zależności od klasy<br />

i przeznaczenia jednostki pływającej mogą to być:<br />

radary nawigacyjne, sonary, pojazdy podwodne,<br />

urządzenia nawigacyjne, armaty, wyrzutnie rakiet,<br />

głowice optoelektroniczne, system rozpoznania<br />

„swój–obcy” (IFF), system automatycznej identyfikacji<br />

(AIS), system obrony biernej, systemy łączności<br />

(Link 11, Link 16, OTHT Gold, ACP127, 5066,<br />

Łeba, z możliwością przetwarzania informacji poziomów<br />

tajne, poufne, zastrzeżone, NATO Secret/<br />

/Confidential).<br />

SCOT został już szczegółowo sprawdzony w warunkach<br />

rzeczywistych, na morzu, na prototypowym<br />

niszczycielu min ORP Kormoran. Na bazie<br />

zgromadzonych doświadczeń będzie on modyfikowany<br />

w celu osiągnięcia optymalnej konfiguracji.<br />

Z systemem SCOT współpracują inne urządzenia<br />

okrętowe rodem z CTM – konsole systemu dowodzenia<br />

okrętem i kierowania środkami walki,<br />

rozmieszczone w bojowym centrum informacyjnym<br />

danej jednostki. Za pośrednictwem monitorów<br />

wysokiej rozdzielczości operatorzy mają dostęp<br />

do intuicyjnych interfejsów systemu<br />

z przejrzystym zobrazowaniem, wspomaganiem<br />

procesu dowodzenia oraz możliwością użycia<br />

uzbrojenia i wyposażenia okrętu. Konsole zawierają:<br />

komputer, dwa monitory o przekątnej 24”, monitor<br />

dotykowy 15”, klawiaturę z trackballem i UPS.<br />

Dodatkowo mogą być wyposażone w dżojstik<br />

i opcjonalnie w panel łączności, manipulator 3D,<br />

specjalnie przeznaczone do nich przyciski lub inne<br />

urządzenia, w zależności od zapotrzebowania wynikającego<br />

z przeznaczenia konsoli. Konsole opracowano<br />

w dwóch wariantach: wielofunkcyjnym<br />

z poziomym układem monitorów 24” i wielofunkcyjnym<br />

z pionowym układem monitorów 24”.<br />

Wielofunkcyjne konsole operatorskie pozwalają<br />

na realizację zadań z dowolnej z nich, po zalogowaniu<br />

operatora na odpowiednią rolę funkcyjną.<br />

Zobrazowanie systemu SCOT wykorzystuje wyświetlane<br />

na konsolach podkłady mapowe, m.in.:<br />

S-57, S-63, AML i VPF. Oprócz konsol wielozadaniowych<br />

system wykorzystuje dodatkowy wielkoformatowy<br />

wyświetlacz ścienny, umożliwiający prezentację<br />

wybranego zakresu informacji.<br />

Pod wodą<br />

Stacje hydrolokacyjne są podstawowym środkiem<br />

wykrywania min morskich i obiektów niebezpiecznych<br />

w toni wodnej oraz na dnie. W zakresie projektowania<br />

takich systemów CTM może poszczycić<br />

się ponad 30-letnim doświadczeniem. Na jego bazie<br />

Ośrodek opracował sonar SHL-101/TM.<br />

124 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl


Systemy bezzałogowe<br />

Innowacyjne dwustanowe pojazdy pływające AUV-S<br />

Wizualizacja AUV-S w wersji bojowej.<br />

Mirosław K. Gerigk<br />

Z punktu widzenia działań<br />

rozpoznawczych i bojowych na morzu,<br />

gdzie coraz istotniejsze są misje<br />

o charakterze skrytym, szczególnie te<br />

prowadzone na wodach ograniczonych,<br />

w rejonach usytuowania infrastruktury<br />

krytycznej, na znaczeniu zyskuje<br />

możliwość realnego wykorzystania<br />

bezzałogowych pojazdów podwodnych.<br />

Takie misje wymagają użycia coraz<br />

bardziej zaawansowanych technicznie<br />

pojazdów, platform czy systemów.<br />

W niedalekiej przyszłości niektóre<br />

z tych obiektów będą w pełni<br />

autonomiczne, inteligentne i ciche,<br />

z racji zastosowanych technik stealth.<br />

Ilustracje w artykule: Mirosław K. Gerigk,<br />

Politechnika Gdańska.<br />

Dziś najbardziej zaawansowanymi aparatami<br />

pływającymi są: autonomiczne pojazdy powierzchniowe<br />

ASV (Autonomous Surface<br />

Vehicles), bezzałogowe podwodne UUV (Unmanned<br />

Underwater Vehicles) i autonomiczne podwodne<br />

AUV (Autonomous Underwater Vehicles). Bezzałogowce<br />

klas UUV i AUV można sklasyfikować<br />

głównie z uwagi na ich masę (wyporność) i głębokość<br />

zanurzenia w wodzie. Z operacyjnego punktu<br />

widzenia można je z kolei podzielić na dziewięć<br />

grup zadaniowych: rozpoznawcze (ISR), walki przeciwminowej<br />

(MCM), walki podwodnej (ASW), inspekcyjne,<br />

oceanograficzne, komunikacyjne (CN3),<br />

zaopatrzenia (logistyczne), dowodzenia (IO), uderzeniowe<br />

szybkiego działania (TCS). Większość z nich<br />

powstaje z myślą o wykonywaniu konkretnych zadań,<br />

w zależności od przeznaczenia.<br />

Od kilku lat na Politechnice Gdańskiej działa interdyscyplinarny<br />

zespół naukowo-badawczy, który<br />

zajmuje się opracowaniem innowacyjnych platform<br />

i bezzałogowych pojazdów pływających,<br />

w tym pojazdów jedno-, dwu- i trójstanowych.<br />

W skład grupy wchodzą głównie pracownicy<br />

i doktoranci Politechniki, ale zespół współpracuje<br />

też z innymi krajowymi ośrodkami naukowo-badawczymi<br />

oraz z przemysłem. Bardzo duże znaczenie<br />

dla jego prac mają bezpośrednie kontakty<br />

z instytucjami i żołnierzami Wojska Polskiego. Prace<br />

zespołu mają charakter wyprzedzający i ukierunkowane<br />

są na wdrożenia.<br />

Przyjęto, że pojazdy jednostanowe to takie, które<br />

mogą poruszać się jedynie pod wodą, na jej powierzchni<br />

lub tuż nad nią. Za obiekty dwustanowe<br />

uznano te, które mogą przemieszczać się na powierzchni<br />

wody i pod nią lub są zdolne do poruszania<br />

się na powierzchni wody i tuż nad nią. Obiekty<br />

trójstanowe to z kolei takie, które mogą się poruszać<br />

pod wodą, na jej powierzchni i nad nią, bez względu<br />

na kolejność zmiany medium. Te ostatnie należy<br />

uznać za najbardziej innowacyjne i zaawansowane<br />

z technicznego punktu widzenia. Zdaniem autora,<br />

w przyszłości pojawią się jeszcze pojazdy czterostanowe,<br />

a być może i pięciostanowe, które będą<br />

przedmiotem fascynacji naukowo-badawczych<br />

i technologicznych już w następnej dekadzie.<br />

Kluczowe technologie<br />

Badania i projektowanie innowacyjnych platform<br />

oraz pojazdów pływających mają charakter interdyscyplinarny.<br />

Badania interdyscyplinarne można zdefiniować<br />

jako studia oparte na współpracy, podczas<br />

której naukowcy, stosując typowe dla swoich specjalności<br />

metody badawcze, starają się rozwiązać<br />

sformułowany problem. Umożliwiają one uściślenie<br />

dotychczasowej lub powstanie nowej wiedzy, która<br />

umożliwia przedstawienie nowego i odmiennego<br />

podejścia od reprezentowanego przez dziedziny<br />

naukowe, na których się opiera.<br />

Celem badań nad innowacyjnymi platformami<br />

i pojazdami pływającymi dla obronności państwa<br />

jest przedstawienie propozycji konkretnych rozwiązań,<br />

które powinny prowadzić do opracowania prototypów<br />

i wdrożeń gotowych rozwiązań. Do głównych<br />

działań prowadzących do pomyślnej ich<br />

implementacji należy zaliczyć: badania, projektowanie,<br />

budowę, wdrożenie i eksploatację.<br />

Powstanie nowatorskiego obiektu i jego pomyślne<br />

wprowadzenie do eksploatacji wymaga<br />

zastosowania zaawansowanych rozwiązań oraz<br />

technologii, które mają kluczowe znaczenie<br />

w opracowaniu innowacyjnych platform i obiektów<br />

pływających. W omawianej dziedzinie można<br />

do nich zaliczyć rozwiązania i technologie: zapewniające<br />

autonomiczność systemów i obiektów;<br />

systemów sensorycznych i wykonawczych (sensory,<br />

efektory); materiałowe (materiały inteligentne,<br />

nanomateriały); źródeł zasilania w energię; innowacyjnych<br />

systemów napędowych; informatyczne<br />

(w tym łączności i nawigacji podwodnej); stealth;<br />

kosmiczne i satelitarne.<br />

W przypadku nowatorskich platform i obiektów<br />

pływających zachodzi coraz częściej konieczność<br />

nadawania im cech stealth (trudnowykrywalności).<br />

Definicję stealth można sformułować w sposób<br />

następujący: maksymalne zmniejszenie możliwości<br />

wykrycia obiektu znanymi metodami oraz<br />

środkami obserwacji i rozpoznania.<br />

Badania cech stealth innowacyjnych platform<br />

i obiektów pływających dotyczą m.in. analizy pól<br />

126 Wojsko i Technika • Wrzesień <strong>2018</strong><br />

www.zbiam.pl

Hooray! Your file is uploaded and ready to be published.

Saved successfully!

Ooh no, something went wrong!