Poza Toruń nr 150

pozatorun

BEZPŁATNA GAZETA REGIONU TORUŃSKIEGO | NR 150 | 14 WRZEŚNIA 2018 | ISSN 4008-3456 | NAKŁAD 30 000 EGZ. |

www.pozatorun.pl

Czernikowo . Gmina Chełmża . Miasto Chełmża . Łubianka . Łysomice . Lubicz . Obrowo . Wielka Nieszawka . Zławieś Wielka

Marzenie prosto z nieba

Bartosz Kończalski na początku roku uzyskał licencję pilota zawodowego. Nie byłoby

w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że kilka miesięcy później ten 23-latek

pochodzący z gminy Łysomice zdobył tytuł Mistrza Świata Juniorów w Sporcie Śmigłowcowym

4

fot. Shot Art Rafał Wojtas

Gmina Obrowo:

Szkoła w Osieku została rozbudowana.

W nowy rok szkolny weszła

bogatsza o nowe piętro

Gmina Łysomice:

Czerwone Gitary oraz zespół

Weekend nad Jezioro Kamionkowskie

przyciągnęły tłumy

Gmina Lubicz:

Po dwóch dekadach w Brzeźnie

reaktywowane zostało Koło Gospodyń

Wiejskich

Chełmża:

Do 24 września można składać

propozycje zadań do budżetu

obywatelskiego na przyszły rok

Poza Toruń . 14 września 2018


2

FELIETONY

Wydawca „Poza Toruń” korzysta i poleca usługi kancelarii prawnej „Płaza i Wspólnicy”

stopka redakcyjna

Dwa światy

PRZEMYSŁAW TERMIŃSKI

Senator RP

Gdyby tylko patrzeć na konwencje

wyborcze partii politycznych,

to można odnieść

wrażenie, że albo jest wszystko

dobrze, albo wszystko źle. Albo

Polska jest miodem i mlekiem

płynąca, albo w ruinie... O właśnie,

i tak przez zupełny przypadek

natknąłem się na jeden

paradoks! Była - w zasadzie

jeszcze jest - taka partia, która

przez kilka lat udowadniała

Weterynaria w kujawsko-

-pomorskim

IWONA MICHAŁEK

Poseł na Sejm RP

Moje starania nie poszły

na marne! Mamy to! Międzyuczelniane

Centrum Medycyny

Weterynaryjnej, jednostka

utworzona przez trzy główne

uczelnie województwa kujawsko-pomorskiego:

UMK w Toruniu,

UTP oraz UKW w Bydgoszczy,

będzie prowadziło

jednolite studia magisterskie

na kierunku weterynaria! Czy

nam, że Polska jest w ruinie.

Nawet wygrała na tym haśle

wybory. Według tej opowieści

nic, co się zdarzyło do jesieni

2015 r., nie było dobre, było

wbrew interesom naszym i naszego

kraju.

O dziwo ta sama partia, która

w czarnych barwach przedstawiała

całą rzeczywistość,

kilka miesięcy po wyborach

zaczęła trąbić na lewo i prawo,

to tylko szansa dla młodych,

którzy kochają zwierzęta i chcą

połączyć przyjemne z pożytecznym,

a zatem pasję z pracą?

Nie do końca. Wymarzone

studia przecież mogą podjąć

wszędzie – Olsztyn, Poznań…

Ale co, jeśli stając się magistrami

weterynarii, pozostaną już

tam, gdzie chłonęli wiedzę?

To nie utopia, ale realny scenariusz

i tak się niestety zwykle

dzieje. W wyniku tego po

mądrych specjalistach z dziedziny

weterynarii pozostawała

w naszym regionie wciąż tylko

luka i pustka, a na to kujawsko-

-pomorskie nie mogło sobie

pozwolić. Trzeba było w końcu

zatrzymać odpływ ludzi, o których

mowa i dać szansę rozkwitnąć

zarówno im w swojej

pasji, jak i naszym rodzimym

terenom poprzez rozwój gospodarczy.

To przecież właśnie

nasze województwo według

Urzędu Statystycznego w Bydgoszczy

zajmuje II miejsce pod

względem ilości pogłowia trzody

chlewnej, a IV w przypadku

bydła. Ktoś te zwierzęta musi

że lepiej nigdy nie było i tylko

partia rządząca może o to należycie

zadbać.

Im dalej w las, tym machina

propagandowa rządu nie tylko

skupia się na udowadnianiu,

jak jest pięknie, ale połowę

swoich sił używa do tłumaczenia,

jak opozycja jest tragiczna

i nie można jej dopuścić do rządzenia.

Więcej nawet, przywódca tej

partii po ostatniej konwencji

stwierdził butnie, że rządy ma

zagwarantowane na pokolenia.

Tak się zastanawiam nad

mechanizmami rządzenia

i mechanizmami manipulacji

głowami wyborców i nie mogę

jasno stwierdzić, kiedy nastąpi

kres ich skuteczności w wykonaniu

partii rządzącej? Ok,

rozumiem, poprzednicy sporo

zrobili, żeby dzisiejsi u władzy

mogli przejąć jej stery, ale,

do diaska, nie były to lata dla

Polski przegrane. Przed nami

pierwsze w tej politycznej konfiguracji

wybory samorządowe.

To dla nas - wyborców - prawdziwy

test na inteligencję. To

test na nasz, nie partyjny ogląd

sytuacji. Nie dajmy sobie wmawiać,

że jak wygra partia rządząca

na poziomach sejmików,

powiatów i gmin, to będzie

wszystko kolorowo. Nie można

zapomnieć o ich dorobku

i sposobie sprawowania władzy.

A ten jest co najmniej kontrowersyjny.

leczyć, ktoś musi wspierać ich

hodowlę, a potem również

produkcję mięsa, swą wiedzą

i doświadczeniem.

W obliczu tego całego scalenia

jednostek uczelnianych

dwóch miast: Torunia i Bydgoszczy

dla potrzeb nowego

kierunku jeszcze jeden aspekt

ogromnie cieszy. Nasuwa

się pytanie – jaki? Być może

w końcu dwa miasta, które,

jak wszystkim wiadomo, nie

od dziś konkurują ze sobą na

różnych płaszczyznach, zaczną

współpracować, a ich mieszkańcy

staną się zgodną wspólnotą.

W końcu zgoda buduje.

Redakcja „Poza Toruń

Toruń, Skłodowskiej-Curie 41

redakcja@pozatorun.pl

Kontakt do redakcji

GSM 733 842 795

Wydawca

Fundacja MEDIUM

Redaktor naczelny

Radosław Rzeszotek

Sekretarz redakcji

Łukasz Piecyk

Redaktor wydania

Kinga Baranowska

Dział reportażu i publicystyki

Robert Kamiński

Dział informacyjny

Michał Ciechowski,

Piotr Gajdowski

Kultura

Michał Ciechowski

Zdjęcia

Łukasz Piecyk

Sport

Karol Żebrowski

REKLAMA

Karol Przybylski

(GSM 665 169 292),

Justyna Tobolska

(GSM 724 861 093),

Małgorzata Kramarz

(GSM 607 908 607),

Monika Dąbrowska

(GSM 601 581 086),

Paweł Skraba

(GSM 661 903 202)

reklama@pozatorun.pl

Korekta

Piotr Gajdowski

Skład

Studio Poza Toruń

Druk

Drukarnia Polska Press Bydgoszcz

ISSN 4008-3456

Redakcja nie odpowiada za treść

ogłoszeń.

***

Na podstawie art.25 ust. 1 pkt 1b ustawy

z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim

i prawach pokrewnych Fundaccja ME-

DIUM zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie

materiałów opublikowanych w “Poza

Toruń” jest zabronione bez zgody wydawcy.

Poza Toruń . 14 września 2018


4

TEMAT NUMERU

Niesie go pasja

23-letni Bartosz Kończalski zdobył tytuł Mistrza

Świata Juniorów w Sporcie Śmigłowcowym

Michał Ciechowski | fot. Shot Art Rafał Wojtas

Nad ziemią odnajduje wolność

i spełnia marzenia. Wsiadając na

pokład śmigłowca, nie zapomina

jednak o pokorze. W styczniu

2018 r. uzyskał licencję pilota zawodowego,

w lipcu na Białorusi

wywalczył tytuł Mistrza Świata

Juniorów w Sporcie Śmigłowcowym.

Na co dzień zaś jest członkiem

Śmigłowcowej Kadry Narodowej.

O tym, że lata, wiedziało niewielu.

Jego przyjaciele z Politechniki

Gdańskiej, na której studiuje,

a także sąsiedzi z Papowa Toruńskiego,

gdzie znajduje się jego dom

rodzinny, o pasji chłopaka po raz

pierwszy usłyszeli po tegorocznych

53. Otwartych Śmigłowcowych Mistrzostwach

Rosji. Kilka tygodni

później na Białorusi zdobył tytuł

Mistrza Świata Juniorów, detronizując

lidera roku 2015 - austriackiego

skoczka narciarskiego Thomasa

Morgensterna. Zwycięstwo wywalczył

wraz z nawigatorem, rywalizując

w 4 konkurencjach, w tym:

w nawigacji – przelocie z mapą, bez

użycia urządzeń GPS i w slalomie,

lecąc z umocowanym na 5-metrowej

linie wiadrem pełnym wody,

pomiędzy ustawionymi bramkami.

- Najważniejsze podczas zawodów

jest skupienie i precyzja –

mówi 23-letni Bartosz. – Od tego

głównie zależy powodzenie konkurencji.

Nad poprawnością przelotu

i jego dokładnością czuwa siedzący

w kabinie nawigator.

Młody pilot o swojej pasji mówi

krótko: wolność. Dlaczego postawił

na śmigłowiec, a nie samolot?

Głównie ze względu na bezpieczeństwo

i możliwość szybkiego lądowania

w prawie każdym miejscu na

ziemi. Kiedy jednak marzenie o złapaniu

za stery zrodziło się w głowie

23-latka?

- O tym, by usiąść za sterami

śmigłowca, marzyłem już jako

dziecko, kiedy sklejałem kolejne

modele samolotów – dodaje reprezentant

Śmigłowcowej Kadry Narodowej.

– Zanim jednak zacząłem

latać, ścigałem się na torach motocyklowych.

Sport ten pozwolił mi

uwierzyć w siebie i przełamał barierę

strachu.

Pierwszy lot zapoznawczy, będący

jednocześnie pierwszą lekcją

szkolenia, chłopak wykupił w tajemnicy

- za zaoszczędzone ze stypendium

naukowego pieniądze.

- Latanie było jego marzeniem

– mówi Grzegorz Kończalski, tata

chłopaka. – Zapisał się do prywatnej

szkoły lotniczej w Modlinie

i zdał wszystkie niezbędne egzaminy,

nie zaniedbując przy tym nauki

na studiach. Bardzo się zaangażował,

a dziś zbiera owoce swojej

ciężkiej pracy.

Chłopak licencję sportową

uzyskał 12 stycznia 2018 r. Jeszcze

w styczniu wypracował uprawnienia

pilota zawodowego. Egzaminy

teoretyczne w języku angielskim

zdawał w warszawskim Urzędzie

Lotnictwa Cywilnego. Jak zaś

Bycie członkiem jednej wielkiej HeliFamily - jak mówią o sobie miłośnicy sportów śmigłowcowych

- to fantastyczna zabawa i przepustka do kariery pilota z najwyższej półki.

sprawdził się podczas szkolenia

praktycznego?

- Taki student, jak Bartek, to

prezent dla instruktora – mówi

szkoleniowiec Sebastian Komosa.

– Chłopak z pewnością ma duże

predyspozycje do tego sportu. Jest

zrównoważony, zdyscyplinowany

i potrafi analitycznie myśleć. Jest

także bardzo dobrze przygotowany,

zarówno pod względem teorii,

praktyki, jak i zachowania bezpieczeństwa

lotu.

Do pierwszych swoich zawodów

23-latek przystąpił w maju. Była to

1. runda Pucharu Świata podczas

53. Otwartych Śmigłowcowych Mistrzostwach

Rosji. Zdobył wtedy 1.

miejsce w klasyfikacji juniorów.

- Kategoria juniorska nie jest

mierzona wiekiem, a sumą wylatanych

godzin – tłumaczy. – Aby

przeskoczyć na kolejny pułap,

muszę ich mieć 250. Do liczby tej

zbliżam się dużymi krokami. Za 3

lata chciałbym powalczyć o tytuł

Mistrza Świata podczas zawodów

w Chinach.

Bartosz cały czas trenuje. Po

międzynarodowym sukcesie do

chłopaka spłynęły również pierwsze

zawodowe propozycje. We

wrześniu rozpoczął swoją pierwszą

poważną pracę: jest prywatnym pilotem

gdańskiego biznesmena.

- Do śmigłowca nie możemy

wsiąść jak do samochodu – tłumaczy.

– Ze względu na procedury

i przegląd dużo czasu zabiera samo

przygotowanie maszyny do lotu.

Sprawdzamy wtedy m.in. wskaźniki

temperatur, czy nic nie zostało

przegrzane. W podróży zaś trzeba

być skupionym, ponieważ pilotaż

jest bardzo wymagający, a śmigłowiec

niezwykle czuły.

Umiejętności Bartka mieszkańcy

powiatu toruńskiego podziwiać

mogli w minioną sobotę, w trakcie

dożynek gminy Łysomice, zorganizowanych

nad Jeziorem Kamionkowskim.

Gdy jedni z ziemi

zachwycali się doświadczeniem pilota,

inni mieli możliwość przeżyć

w kabinie wspaniałą, podniebną

przygodę.

- Od samego początku czułam

się w śmigłowcu bezpieczna – mówi

Maja Smoleńska. – Mimo tego że

Bartek jest jeszcze bardzo młody,

pilotowanie śmigłowca opanował

do perfekcji. Widać, że w powietrzu

czuje się bardzo swobodnie.

Powietrzną pasję 23-latek łączy

z zamiłowaniem do podróży. Odwiedził

już 34 kraje na 6 kontynentach.

Które państwo zachwyciło go

najbardziej?

- Zakochałem się w Australii –

podkreśla. – Z pewnością jednak

wpływ na to miały maszyny, które

nad nami latały. Dla kompozytora

najpiękniejszy jest dźwięk fortepianu,

dla pilota śmigłowca dźwięk

jego łopat.

REKLAMA

Poza Toruń . 14 września 2018


6 SAMORZĄD

Wracamy do gry

OKS oznacza Obywatelski Komitet Samorządowy.

Jednak samorządowcy wchodzący w jego skład równie

chętnie definiują ten skrót jako: Odpowiedzialność,

Kompetencja, Skuteczność

Robert Kamiński | fot. Łukasz Piecyk

W poprzedniej kadencji nie startowali.

W obecnej ponownie wracają

do gry, wystawiając silną i doświadczoną

drużynę.

Obywatelski Komitet Samorządowy

zaistniał po raz pierwszy

w roku 1998, czyli w czasach, kiedy

‘‘Dziś mamy już za sobą

20 lat doświadczeń. Idea,

jaka przyświecała nam na początku,

pozostała niezmienna.

samorząd powiatowy dopiero powstawał.

Inicjatywa była oddolna.

REKLAMA

Za Markiem Olszewskim stoi 20 lat pracy samorządowca. To

dość, by poznać potrzeby powiatu od podszewki.

Ojcami założycielami OKS byli:

Jacek Czarnecki, Andrzej Wieczyński,

Kazimierz Kaczmarek, Jerzy

Czerwiński i Marek Olszewski. Ten

ostatni został przewodniczącym

rady w kadencji 1998-2002. Później

OKS jeszcze dwukrotnie brał udział

w wyborach. W ostatniej kadencji

była przerwa, a teraz znów

OKS postanowił wystawić

swoich kandydatów.

Komitet złożony jest

z samorządowców lub osób

pracujących na rzecz mieszkańców

powiatu toruńskiego.

Z założenia jest niepartyjny,

centrowy, o poglądach

umiarkowanych.

- Trzeba przyznać, że

w pewnych okresach mieliśmy

lekkie, podkreślmy:

lekkie, odchylenia

- a to w kierunku prawej,

a to w kierunku lewej strony sceny

politycznej – mówi Marek Olszewski,

wójt gminy Lubicz. – Generalnie

jednak zawsze trzymaliśmy się

centrum i tak już pozostało do dziś.

Tym bardziej że dziś mamy już za

sobą 20 lat doświadczeń. Idea, jaka

przyświecała nam na początku, pozostała

niezmienna. Zawsze uważaliśmy,

że rura kanalizacyjna jest

bezpartyjna, podobnie jak nie mają

przynależności partyjnej ani asfalt,

ani kostka brukowa. Innymi słowy,

chcemy być dla mieszkańców, rozwiązywać

ich problemy, sprawnie

załatwiać ich sprawy, a nie zajmować

się polityką.

W obecnych wyborach OKS

wystawi pełne listy we wszystkich

okręgach wyborczych powiatu toruńskiego.

Znajdą się na nich doświadczeni

samorządowcy, ale także

ludzie wolnych zawodów oraz

wszyscy ci, którzy chcą pracować

dla dobra swoich małych ojczyzn.

W programie wyborczym OKS

znalazły się wszystkie ważne sfery

życia publicznego: oświata, zdrowie,

rodzina i pomoc społeczna,

rolnictwo, transport i komunikacja

publiczna, bezpieczeństwo. Na każdą

z tych dziedzin mają konkretny

pomysł i plan działań. Zamierzają

troszczyć się o prowadzone przez

powiat szkoły (szkolnictwo ma

zostać przystosowane do potrzeb

rynku). Zadbają o bezpieczeństwo

zdrowotne mieszkańców poprzez

stałe ulepszanie współpracy powiatu

i gmin w prowadzeniu placówek

opieki zdrowotnej. Zamierzają

wspierać przedsięwzięcia gospodarcze

zapewniające stabilną i godziwie

wynagradzaną pracę oraz

usprawniać mechanizmy wsparcia

dla potrzebujących. Rolnicy mogą

liczyć na ich pomoc w zakresie

wspierania inwestycji w sektorze

rolno-spożywczym, a także organizacji

rynku pierwotnego i sprzedaży

bezpośredniej. Priorytetem

będzie również dbałość o budowę

i modernizację dróg powiatowych,

co zamierzają finansować zarówno

ze środków własnych, jak i pozyskiwanych

z zewnętrznych źródeł

krajowych i europejskich. Dokonają

szczegółowej oceny zagrożenia

w powiecie, by wspólnie z policją,

strażami gminnymi, organizacjami

społecznymi i samorządami gminnymi

szukać najskuteczniejszych

sposobów zwalczania narkomanii,

alkoholizmu i innych patologii.

- Program OKS zapewnia zrównoważony,

stabilny rozwój powiatu

toruńskiego – dodaje Marek Olszewski.

– Podejmiemy wszystkie

najważniejsze wyzwania. Pragnę

podkreślić, że nikogo nie wyróżniamy.

Nie ma w naszym myśleniu

pojęć „mniej” lub „bardziej”

uprzywilejowanych. Zamierzamy

wykorzystać potencjał intelektualny,

kulturalny oraz gospodarczy

tkwiący w gminach. Współpracę

z samorządami gminnymi rozumiemy

jako pomoc w rozwiązywaniu

problemów ponadlokalnych,

koordynację wspólnie podejmowanych

zadań ponadgminnych. Tak

działaliśmy dotąd i tak zamierzamy

działać w przyszłości.

Poza Toruń . 14 września 2018


WRACAMY DO TEMATU

7

Śmieci na śmietnik

Starostwo Powiatowe w Toruniu oraz Urząd Gminy w Czernikowie zarezerwowały

środki na wywóz odpadów z Witowęża

Michał Ciechowski | fot. Łukasz Piecyk

Po prawie dwóch latach batalii

mieszkańcy pozbędą się kilkunastometrowej

góry śmieci, piętrzącej

się nad sołectwem. Decyzję

o jej usunięciu podjęli starosta

toruński Mirosław Graczyk oraz

Zdzisław Gawroński, wójt gminy

Czernikowo. Samorządy na ten

cel wyłożą po 65 tys. zł.

Hałdą samorządowcy podzielili

się na pół. Ta pierwsza

wywieziona ma zostać do

15 września. Taka data widnieje

bowiem na umowie,

którą Starostwo Powiatowe

w Toruniu zawarło z firmą

oferującą najniższy koszt

usługi – Miejskim Przedsiębiorstwem

Oczyszczania.

Tego, kiedy zniknie druga

połowa, dokładnie nie wiadomo.

Czekamy na rozstrzygnięcie

przetargu ogłoszonego

przez włodarza gminy Czernikowo.

- Ruszyły procedury administracyjne,

dzięki którym będziemy

mogli rozpisać przetarg – mówi

Zdzisław Gawroński. – Odpady

zalegające w Witowężu wstępnie

planujemy wywieźć do połowy października.

Koszt tych działań to 65 tys. zł.

Podobną kwotę wyłoży także starostwo.

- Zgodnie z wcześniej przygotowanymi

dokumentami zabezpieczyliśmy

środki finansowe i wydaliśmy

postępowanie, w ramach

‘‘Oczekujemy od właściciela

wpłaty 10 tys. zł zaliczki

na poczet zastępczego wykonania.

którego wywieziemy odpady za

właściciela – tłumaczy Mirosław

Graczyk. – Jednocześnie wobec

tego mężczyzny wszczęliśmy postępowanie

egzekucyjne, domagając

się zwrotu poniesionych kosztów.

Toruńskie MPO wywiezie z terenu

firmy Bio-Plast plastiki. Odpady

komunalne i szmaciane zabierze

firma wybrana w przetargu

przez wójta gminy Czernikowo.

To, ile ton śmieci znajduje się na

hałdzie, wskaże ważenie wypełnionych

nimi ciężarówek.

O wywóz od prawie dwóch lat

ubiegali się także sami mieszkańcy

wsi.

- Czy się cieszymy? Dopóki to

nie zniknie, nie będziemy spali

spokojnie – mówi sołtys Adam

Malinowski. – Od dawna są u nas

szczury, a gdy było ciepło, z hałdy

tej wydobywał się okropny fetor.

Zobaczymy, co się stanie, jak śmieci

te zostaną ruszone.

Czy środowisku lub samym

mieszkańcom może w związku

z pracami porządkowymi grozić jakiekolwiek

niebezpieczeństwo?

- Odpady złożone w miejscowości

Witowąż są odpadami obojętnymi,

które nie powodują emisji

szkodliwych zanieczyszczeń do

środowiska – uspokaja Adam Nadolski,

kierownik Działu Inspekcji

w toruńskim oddziale Wojewódzkiego

Inspektoratu Ochrony Środowiska

w Bydgoszczy. – Znajdują

się tam głównie odzież i tekstylia,

guma, tworzywa sztuczne oraz

w niewielkiej ilości odpady komunalne.

Ich usunięcie nie wiąże się

Czy jest szansa, że ta hałda zniknie całkowicie?

z dodatkowym zagrożeniem dla

środowiska.

Czy za zarezerwowane kwoty

uda się wywieźć wszystko to, co

znajduje się na działce firmy Bio-

-Plast? O tym samorządy jeszcze

nie mówią. Nie wiadomo też, czy

uda się wyegzekwować od właściciela

zwrot 130 tys. zł.

- Odzyskanie tej sumy będzie

bardzo trudne – przypuszczam, że

wręcz niemożliwe, ponieważ zadłużenie

firmy jest ogromne – dodaje

wójt gminy Czernikowo. – Trzeba

jednak w to wierzyć. Oczekujemy

od właściciela wpłaty 10 tys. zł zaliczki

na poczet zastępczego wykonania.

O sprawie hałdy śmieci górującej

nad Witowężem po raz pierwszy

napisaliśmy w grudniu 2016 r.

O przyjeżdżających w nocy i nad

ranem pojazdach ciężarowych wypełnionych

niewiadomego pochodzenia

odpadami poinformowali

nas sami mieszkańcy. Jak się okazało,

pozwolenie na zwożenie na

teren przedsiębiorstwa Bio-Plast

określonych śmieci wydał starosta.

Właściciel terenu do niewielkiej

miejscowości w gminie Czernikowo

zwiózł jednak także te, których

symbole nie zostały zawarte w wydanym

dokumencie.

Sąd Rejonowy w Lipnie w październiku

2017 r. uznał Janusza Sz.

za winnego popełnienia zarzucanego

mu czynu z art. 183 par. 1 kk

– składowania odpadów w sposób,

który może zagrozić życiu oraz

zdrowiu wielu osób lub mogących

mieć negatywny wpływ na świat

roślin i zwierząt. Na oskarżonego

nałożona została wtedy tylko kara

grzywny.

REKLAMA

Poza Toruń . 14 września 2018


8

POWIAT

Cztery koła zmień na dwa

Kiedy my wypoczywaliśmy na wakacjach,

w regionie finalizowane

były prace związane z powstaniem

8-kilometrowego odcinka

trasy rowerowej z miejscowości

Leszcz w gminie Łubianka do

podchełmżyńskich Kończewic.

W najbliższych dwóch latach sieć

powiatowych ścieżek powiększy

się o kolejne 40 km.

Odbiór inwestycji rowerowej,

która połączy dwie wspomniane

miejscowości, zaplanowano na piątek

14 września. Istnieje więc duża

szansa, że w drugiej połowie miesiąca

będziemy mogli pojechać do

Chełmży trasą przez Pigżę, Brąchnowo,

Biskupice i Warszewice. Odcinek

ten jest dla regionu kluczowy,

ponieważ wpina się w ścieżkę łączącą

Toruń z Unisławiem.

- 8-kilometrowa trasa na całym

odcinku wyłożona została masą

bitumiczną – mówi Mirosław Nawrotek,

członek zarządu powiatu

toruńskiego.

Starostwo Powiatowe w Toruniu

oddaje w ręce użytkowników jedną

inwestycję, a jednocześnie koordynuje

jeszcze trzy inne rowerowe

W powiecie toruńskim do marca 2020 r. powstanie 40 km nowych ścieżek rowerowych

projekty. Niedawno zakończył się

przetarg na wybór wykonawcy

24 km ścieżki z Osieka nad Wisłą

przez Sąsieczno, Zimny Zdrój,

Czernikowo i Mazowsze, z odgałęzieniem

do Obrowa.

- Najtańsza oferta przekraczała

zarezerwowane na ten cel środki –

dodaje Mirosław Nawrotek. – Jednak

[

po konsultacjach z partnerami

40

]

o tyle km więcej

ścieżek rowerowych

będzie za

dwa lata

inwestycji – gminami Obrowo oraz

Czernikowo – podjęliśmy decyzję

o zwiększeniu kwoty inwestycji.

W drugiej części projektu powstaną

drogi z Różankowa do

Lulkowa oraz z Kamionek Małych

do Turzna. Łączna ich długość wyniesie

ok. 6 km. W ostatnim etapie

realizacji zadania wybudowana

Michał Ciechowski | fot. Łukasz Piecyk

zostanie trasa rowerowa łącząca

Toruń z Górskiem przez Przysiek

i Rozgarty z odgałęzieniem do toruńskiej

Barbarki. Ten odcinek wyniesie

ponad 10 km.

Przy każdej z wymienionych inwestycji

staną także rowerowe wiaty,

będące miejscem odpoczynku

dla cyklistów. Inwestycje oddane

do użytku zostaną do marca 2020 r.

- W pierwszym przetargu nie

udało się wyłonić wykonawcy na

wspomniane zadania – tłumaczy

członek zarządu powiatu toruńskiego.

– Wspólnie z partnerami

partycypującymi w kosztach zadania

podjęliśmy decyzję o przeprowadzeniu

procedury ponownie.

Wykonawstwo na realizację

ścieżki rowerowej z Osieka nad

Wisłą do Mazowsza i Obrowa podpisano

w Starostwie Powiatowym

w Toruniu we wrześniu 2015 r. Dlaczego

tak długo czekaliśmy na rozpoczęcie

tych zadań?

- Dokumentacje związane z budową

czterech dróg przygotowywane

były 3 lata z uwagi na długi

proces przygotowania inwestycji

– tłumaczy Mirosław Nawrotek. –

Jednak czas ten spożytkowaliśmy

Tak wygląda trasa rowerowa, która łączy miejscowość Leszcz

z Kończewicami.

na konsultacje z mieszkańcami

gmin i właścicielami działek, przez

które przebierać będzie droga rowerowa.

To właśnie uzyskanie akceptacji

osób, w których posesję ingeruje

inwestycja, jest najtrudniejsze. Przy

tego rodzaju działaniach wpływ na

uszczuplenie zasobu prywatnych

gruntów zawsze budzi wiele emocji.

Zgodnie ze swoją strategią działania

samorząd powiatu toruńskiego

co miesiąc będzie organizował

spotkania z wykonawcą prac na

ścieżkach rowerowych. Ich celem

będzie mobilizacja realizatora

i szansa na szybsze rozwiązanie

ewentualnie napotkanych problemów.

W tych konsultacjach będą

mogli uczestniczyć także zainteresowani

mieszkańcy.

REKLAMA

Poza Toruń . 14 września 2018


OBROWO

9

Dożynki za nami

O tegorocznym święcie plonów możemy mówić już

tylko w czasie przeszłym. Wspominać zabawę będziemy

jednak jeszcze długo. Zwłaszcza tę w gminie Obrowo

Robert Kamiński | fot. Łukasz Piecyk

Chlubną tradycją obrowskich

dożynek jest to, że poprzedzają

je wielomiesięczne przygotowania.

Nie szczędzi się tam również

środków finansowych. Zapraszani

są artyści z najwyższej półki,

a sama zabawa trwa do późnych

godzin nocnych. Nie inaczej było

i w tym roku. Gwiazdą pierwszej

wielkości, którą udało się ściągnąć

do Głogowa, był zespół Kombii.

Tegoroczne Gminne Święto Plonów

odbyło się 2 września na boisku

w Głogowie. O godz. 12.45 nastąpiło

oficjalne powitanie wszystkich

przybyłych. Przemówienia okolicznościowe

wygłosili włodarze gminy

oraz zaproszeni goście. Wójt Obrowa

Andrzej Wieczyński powitał

zebranych tradycyjnym chlebem

dożynkowym. Rolnikom serdecznie

podziękował za ich całoroczny

trud, podkreślając, jak ciężki był to

rok.

Korowód dożynkowy wyruszył

z ul. Młodzieżowej na boisko, na

którym o godz. 13.00 została odprawiona

uroczysta msza święta.

W części artystycznej, która rozpoczęła

się o godz. 15.00 występem

To już wieloletnia tradycja, że w gminie Obrowo dożynki obchodzi

się z wielką pompą.

Orkiestry Dętej Gminy Obrowo,

zaprezentowało się wiele znanych

i lubianych w gminie zespołów. Nie

mogło zabraknąć Osieckiej Grupy

Wokalno-Dziecięcej, Zespołu Ludowego

„Kawęczynianki” oraz Kapeli

„Sami Swoi” z Rypina. Po nich

wystąpiły Kapela Ludowa im. Kamińskich

oraz Klub Seniora „Sami

Swoi” z Obrowa. Swój program

wykonała również Osiecka Grupa

Teatralno-Wokalna.

Publiczności szczególnie przypadł

do gustu koncert zatytułowany

„Śladami Mistrza”. Była to impreza,

którą przeprowadzono w tym roku

po raz pierwszy. Solistą był skrzypek-wirtuoz

Andrzej Koziński.

Wykonał on świetnie wszystkim

znane utwory zmarłego niedawno

Zbigniewa Wodeckiego. Prócz samej

muzyki w programie koncertu

znalazły się wspomnienia o tym

nietuzinkowym artyście oraz wiele

nieznanych faktów z jego biografii.

Na deser organizatorzy zostawili

sobie największą atrakcję tegorocznego

święta plonów. Dla wszystkich

zagrała i zaśpiewała znana doskonale

w całej Polsce grupa Kombii.

Obecni na polskiej scenie muzycznej

od kilkudziesięciu już lat twórcy

takich hitów jak „Kochać cię –

za późno”, „Black and White” czy

„Słodkiego, miłego życia” byli już

z samej definicji gwarantem świetnej

zabawy. Trzeba powiedzieć, że

z funkcji tej wywiązali się znakomicie.

Prócz zabaw i występów artystycznych

organizatorzy przygotowali

mnóstwo atrakcji dla dzieci

i młodzieży. Były gry i zabawy,

dmuchane zjeżdżalnie i zamki. Dla

dorosłych otwarto ogródki piwne

i gastronomiczne, które jak co roku

były oblegane.

Zwieńczeniem święta była tradycyjna

zabawa taneczna, do której

nikogo nie trzeba było specjalnie

zapraszać, tym bardziej że na scenie

pojawiła się grupa Applause. Energia

bijąca od tej formacji sprawiła,

że pary tańczyły do późnych godzin

nocnych.

Na wszystkie imprezy oczywiście

był wstęp wolny.

Wielu rolników wyrażało obawy,

że na tegoroczne dożynki będą

kładły się cieniem klęski żywiołowe,

jakie dotknęły nas wiosną

i latem. Straty były rzeczywiście

dotkliwe i będą odczuwalne jeszcze

przez cały rok. Są tacy, którzy stracili

nawet powyżej 50 proc. plonów.

Rolnicy nie chcieli jednak, by przygnębienie

to rzutowało na ich dożynkową

zabawę. Zrobili wszystko,

by bawić się doskonale. Smutek? Na

pewno nie w Obrowie!

W przygotowaniu dożynek

gminnych pomagali pracownicy

Zespołu Szkół w Dobrzejewicach,

pracownicy Urzędu Gminy, Gminnego

Ośrodka Kultury w Obrowie,

strażacy ochotnicy, strażnicy gminni,

policja, ochrona, a także liczni

sponsorzy, na których ręce wójt

Andrzej Wieczyński składa serdeczne

podziękowania.

Lekcje na piętrze

Szkoła w Osieku została rozbudowana. W nowy rok

szkolny weszła bogatsza o nowe piętro

Robert Kamiński | fot. nadesłane

Jest nowa, komfortowa i na miarę XXI wieku.

Trwającą od miesięcy rozbudowę

Szkoły Podstawowej w Osieku

udało się ukończyć przed pierwszym

dzwonkiem. Znacznie więcej

przestrzeni oznacza znacznie

większy komfort zarówno dla

uczniów, jak i dla nauczycieli.

Rozbudowa Zespołu Szkół

w Osieku nad Wisłą była od dawna

koniecznością. Dynamicznie rozwijającą

się miejscowość zasiedla

coraz więcej mieszkańców, a co za

tym idzie, coraz więcej uczniów.

Potrzeba większego gmachu szkolnego

z czasem stała się naturalna.

W efekcie rozbudowy szkoła zyskała

jedno całe piętro, na którym

powstało 9 dodatkowych klas lekcyjnych.

- Przybyło 9 sal dydaktycznych

oraz jedna większa, w której przeprowadzać

będzie można na przykład

godziny wychowawcze oraz

inne luźniejsze zajęcia – mówi

dyrektorka szkoły w Osieku Katarzyna

Wachowska. – Dzięki remontowi

mogliśmy również przeorganizować

dół szkoły. Udało nam

się oddzielić świetlicę od stołówki,

co do tej pory funkcjonowało

wspólnie. Mamy większą bibliotekę

i większą pracownię komputerową,

a planujemy jeszcze zrobić drugą.

Posiadanie dodatkowego piętra

ułatwiło nam pracę na parterze.

Jako że to początek roku, cała

społeczność szkolna powoli aklimatyzuje

się do nowych warunków.

We wszystkich nowych salach są

już normalnie prowadzone zajęcia.

- Sale są wyposażone – dodaje

Katarzyna Wachowska. – Mamy

piękne ławki, krzesła. W dwóch

salach mamy tablice interaktywne.

Oczywiście będziemy dążyć

do tego, by były one we wszystkich.

Dlatego już w październiku

przystąpimy do drugiej edycji

konkursu „Aktywna tablica”. Do

pierwszej, która była w maju, nie

udało nam się niestety dostać. Na

następne rozdanie mamy już gotowy

wniosek. Sprzęt tego typu dziś,

w każdej nowoczesnej szkole, to już

standard. Daje możliwość aktywnego

prowadzenia zajęć z każdego

przedmiotu. Uczniowie nie muszą

wiele przepisywać, mogą się bawić

i w ten sposób zdobywać nowe

wiadomości. Tablice są podłączone

do internetu, którymi to treściami

wspiera się każdy nowoczesny nauczyciel.

Znakomicie nadają się do

ilustrowania lekcji. Jest to znacznie

większe udogodnienie niż tablice

tradycyjne. Innymi słowy dążymy

do tego, by nasza szkoła była

szkołą XXI wieku z prawdziwego

zdarzenia. Jeśli nie uda się w konkursie,

będziemy szukać w innych

miejscach, w różnych projektach.

Właśnie planujemy budżet na przyszły

rok, w którym uwzględnimy

wszystkie większe zakupy.

Poza Toruń . 14 września 2018

Północ-południe

W sierpniu odbyło się w Obrowie uroczyste spotkanie

podsumowujące budowę magistrali wodociągowej

z Obrowa do Torunia

Inwestycję zrealizowały Toruńskie

Wodociągi sp. z o.o.

Prezydent Torunia Michał Zaleski

przekazał wójtowi Andrzejowi

Wieczyńskiemu symboliczny

kran na pamiątkę połączenia obu

miejscowości.

Rozmowy o przyłączeniu do

sieci wodno-kanalizacyjnej części

gminy Obrowo trwały co najmniej

od 8 lat. Ostateczna decyzja akceptująca

tę inwestycję podjęta została

przez Wodociągi oraz prezydenta

Torunia 1 grudnia 2015 r. Wtedy to

zostało podpisane porozumienie

o zasadach współpracy w zakresie

przygotowania i realizacji zadania

pn. „Budowa kolektora kanalizacji

sanitarnej i kolektora wodnego”.

Był to pierwszy dokument, który

przypieczętował realizację tych

ważnych dla gminy inwestycji.

Dotyczył części północnej oraz południowej

gminy Obrowo. Część

północna to przyłączenie trzech

miejscowości: Szembekowo, Brzozówka,

Głogowo. Część południowa

to trzy równie dynamicznie

rozwijające się miejscowości: Silno,

Dzikowo i Osiek.

Kolektor kanalizacyjny pozwoli

m.in. na zlikwidowanie oczyszczalni

ścieków, która wymagałaby

generalnej modernizacji. Warto

podkreślić, że lokalizacja oczyszczalni

jest niezbyt ciekawa, więc

mieszkańcy jej likwidację i wiążące

się z tym polepszenie warunków

środowiskowych przyjęli z ulgą. Ta

inwestycja zakończona została pod

koniec września.

W toku jest budowa stacji uzdatniania

wody.

- Inwestycja ta pozwoli nam

w przyszłości na podjęcie szeregu

ważnych działań, które przyczynią

się do rozwoju gminy – mówi wójt

gminy Obrowo Andrzej Wieczyński.

– Chodzi o możliwość rozwoju

podmiotów gospodarczych oraz

budownictwa jednorodzinnego.

Część północna została już zakończona

i oddana do użytku miesiąc

temu. Zaopatrzenie w okresie letnim

jest bardzo ważne, kiedy większość

mieszkańców podlewa swoje

działki. Część południowa zostanie

oddana do użytku na koniec września.

Całość inwestycji wyniosła ok.

12 mln zł.

- Dla prężnie rozwijającej się

gminy są to inwestycje kluczowe –

dodaje Andrzej Wieczyński. – To

wielomilionowe wydatki, ale woda

i kanalizacja to przecież podstawa.

Teraz będziemy mieli spokój na

kilka ładnych lat. Szacuję, że magistrala

poprowadzona z północy

na południe gminy pozwoli na dołączenie

do niej ok. 3 tys. domków.

Oznacza to, że gminę może zasiedlić

ok. 10 tys. nowych mieszkańców.

(RK)


Wrzesień 2018

Radośnie podziękowali za plony

Hucznie i radośnie – tak świętowano dożynki w gminie Łysomice

Michał Ciechowski | fot. Monika Gut, Łukasz Piecyk

Czerwone Gitary oraz zespół

Weekend nad Jezioro Kamionkowskie

przyciągnęły tłumy. Tegoroczne

dożynki gminy Łysomice

zachwyciły nie tylko swoją

treścią, ale także formą. – Takiej

zabawy nie było od lat – mówią

mieszkańcy i goście, którzy na

zabawę przyjechali z całego województwa.

Święto plonów tradycyjnie zainaugurowane

zostało uroczystą mszą

świętą, w której trakcie poświęcone

zostały misternie wykonane dożynkowe

wieńce i chleby. Bochny

na ręce wójta gminy Piotra Kowala

oraz przewodniczącego Rady

Gminy Roberta Kożuchowskiego

złożyli starostowie dożynek, Anna

Charchuła i Piotr Sikorski.

- Dożynki to święto głęboko

zakorzenione w naszej tradycji –

mówił włodarz. – Ten piękny staropolski

obyczaj jest najlepszą okazją

do wyrażenia wdzięczności za całoroczny

trud rolnika i uzyskane

przez niego plony. Z szacunkiem

do tej ciężkiej pracy spoglądamy

na chleby wypieczone z mąki z tegorocznych

ziaren oraz pięknie wykonane

wieńce. To dzięki waszemu

oddaniu na nasze stoły każdego

dnia trafia polski chleb i owoce tej

ziemi.

Chlebem tym, na znak miłości

i życzliwości, samorządowcy z gminy

Łysomice podzielili się z mieszkańcami

i gośćmi. Chwilę tę umilał

koncert Orkiestry Dętej z Chełmży.

- Jestem stąd. Wiem, jak dojrzewa

zboże, jak rośnie zaczyn i pachnie

chleb – mówił przewodniczący

Rady Gminy Robert Kożuchowski.

– Wieś to najlepszy uniwersytet życia.

Tu ludzie uczą, że matkę ziemię

trzeba kochać, a w niebo z wiarą

spoglądać. Tu mieszkam, tymi drogami

jeżdżę rowerem i widzę, jak

rozwija się gmina.

W tym roku radość dożynkowego

święta współbrzmiała z 100.

rocznicą odzyskania przez Polskę

niepodległości. Czerwono-białe

symbole widać było nie tylko

w pięknych wieńcach, lecz także na

wystawnych kramach.

W części oficjalnej święta rolników

nie zabrakło przekazania

wyróżnień tym, którzy na roli przepracowali

całe życie. W tym roku

pamiątkowe dyplomy wręczono 37

parom.

- Uczymy się od państwa miłości

do ziemi, cierpliwości, szacunku do

pracy i radości życia – podkreślał

wójt.

W trakcie ceremonii czas

mieszkańcom umilała uzdolniona

wokalistka – Zuzanna Kowalewska.

W części artystycznej swój

Poza Toruń . 14 września 2018


Wrzesień 2018

talent zaprezentowali najmłodsi

mieszkańcy gminy – przedszkolaki

z Przedszkola Samorządowego

„Jelonek”, Przedszkola „Pod Klonowym

Listkiem” oraz uczniowie

Szkoły Podstawowej z Ostaszewa

i Turzna, którzy przygotowali pokazy

taneczne. O oprawę muzyczną

zabawy zadbały także uczennice

Szkoły Podstawowej w Świerczynkach

i Łysomicach.

Dla tych, co lubią się bawić, samorząd

przygotował wyjątkową grę

– „Rajd po gminie Łysomice”.

- Jest to pierwsza edycja naszej

lokalnej planszówki – podkreśla

radna Emilia Zielińska.

– W przyszłości chcemy ją rozbudować

i ulepszyć.

Na czym gra polega? Plansza

przedstawia mapę gminy Łysomice,

na której znajdują się konkretne

miejscowości. Gracze, rzucając

kostką, poruszają się po polach

i zbierają karty o różnej kolorystyce.

Te zaś prezentują miejsca, organizacje

i stowarzyszenia z terenu

gminy oraz tutejsze imprezy.

- Jest to gra rodzinna, która zarówno

młodemu, jak i dorosłemu

z pewnością przypadnie do gustu

– dodaje Roman Wojda, wiceprzewodniczący

Rady Gminy.

Nie tylko zabawą stały tegoroczne

dożynki. Nie zabrakło w nich

miejsca na rywalizację sportową

przygotowaną LZS Mustang Ostaszewo.

Punktualnie o godz. 16.00

na tafli Jeziora Kamionkowskiego

zmierzyło się 15 kajakarskich „dwójek”.

Rywalizację wygrali Kamila

Dunajska-Ordak i Wiktor Ordak

reprezentujący sołectwo Łysomice.

Laureatami II miejsca zostali: Iwona

Skrzypczak i Michał Żurawski

z Kamionek Małych, a III - Anna

Cieplak i Sebastian Szczerbicki, reprezentanci

Papowa Toruńskiego.

Niezwykłą sportową niespodzianką,

którą samorząd gminy

Łysomice przygotował dla mieszkańców,

był pokaz śmigłowcowy

w wykonaniu mistrza świata juniorów

Bartosza Kończalskiego,

mieszkańca Papowa Toruńskiego

Osiek, reprezentanta Śmigłowcowej

Kadry Narodowej.

Na scenie wójt gminy wraz

z przewodniczącym Rady Gminy

wręczyli zarówno Bartkowi, jak

i mistrzowi świata juniorów w kolarstwie

Michałowi Gałce upominki

za promowanie gminy w kraju

i na świecie.

Muzycznie publiczność rozgrzał

występ zespołu Czerwone Gitary.

Największe hity grupy pod scenę

przyciągnęły tysiące spragnionych

zabawy mieszkańców.

Zwieńczeniem koncertu był występ

zespołu Endorfina., a tuż po

nim nastąpiło rozwiązanie pierwszego

z konkursów – na najpiękniejszy

dożynkowy wieniec. Twórcami

tego najlepszego okazali się

mieszkańcy sołectwa Lulkowo,

którzy w nagrodę otrzymali symboliczną

statuetkę.

W konkursie na najciekawsze

stoisko Kół Gospodyń Wiejskich

zwyciężyły „Alebabki” z Ostaszewa.

- Doceniając pracę i zaangażowanie

w przygotowanie stoisk, na

ręce laureatów przekazaliśmy upominki

oraz bilety do teatru na spektakl

„Szalone Nożyczki” – dodaje

wójt Piotr Kowal.

Tego dnia rozstrzygnięto także

konkurs na najsmaczniejszą nalewkę.

Tę najlepszą przyrządziła Teresa

Karpińska z Kamionek Małych.

Już po raz czwarty zorganizowano

plebiscyt na dożynkowy „witacz”.

Efekty pracy mieszkańców

podziwiać mogliśmy w sołectwach

gminy. Decyzją jury ten najładniejszy

był autorstwa mieszkańców Papowa

Toruńskiego Osiek. Wyróżnienia

specjalne odebrało Turzno

za witacz niepodległościowy oraz

Zakrzewko za pierwszy w Polsce

witacz kolejowy. Pozostałe sołectwa

otrzymały po 15 tys. zł na doposażenie

placów zabaw funkcjonujących

na ich terenie.

Podczas gdy konkursowe emocje

jeszcze nie opadły, organizatorzy

dożynek nad Jeziorem Kamionkowskim

na scenę zaprosili zespół

Weekend.

Zwieńczeniem święta plonów

był widowiskowy pokaz sztucznych

ogni oraz zabawa taneczna z zespołem

Seksbomba do późnych godzin

nocnych.

Poza Toruń . 14 września 2018


12

LUBICZ

Sobota z „Przedwiośniem”

8 września w całej Polsce odbyła się akcja Narodowego Czytania. Aktywnie włączyli

się w nią także mieszkańcy gminy

Michał Ciechowski | fot. nadesłane

Chętnych do czytania „Przedwiośnia” nie brakowało.

W Gminnej Bibliotece Publicznej

w Lubiczu Dolnym, a także

w szkołach w regionie wybrzmiał

jeden z najsłynniejszych utworów

Stefana Żeromskiego – „Przedwiośnie”.

Wybrane fragmenty

lektury czytali dyrektorzy szkół,

uczniowie, ich rodzice, a także zaproszeni

goście.

Spotkanie z polską literaturą odbyło

się w Gminnej Bibliotece Publicznej

w Lubiczu Dolnym już po

raz trzeci.

- Wspólnie z zaproszonymi gośćmi

podjęliśmy decyzję o prezentowaniu

oryginalnej wersji „Przedwiośnia”

– zaznacza Marzenna

Wojnar, dyrektorka GBP.

Fragmenty lektury przeczytali:

wójt Marek Olszewski, sekretarz

Teresa Gryciuk, dyrektor Zespołu

Ekonomiczno-Administracyjnego

Szkół i Przedszkoli Brygida Bogdanowicz-Kopeć,

Przebojowe Złotorianki,

czytelniczki z bibliotek

Taka właśnie jest miłość

w Lubiczu Górnym i Gronowie,

wolontariusze z Fundacji „Trybik”

oraz gość specjalny - Niko Niakas,

aktor Teatru im. W. Horzycy w Toruniu.

- Z roku na rok w akcję

włącza się coraz więcej osób –

dodaje dyrektorka placówki.

– Bardzo się cieszę z takiej frekwencji,

mimo że „Przedwiośnie”

nie jest dla młodych osób

lekturą łatwą.

Jak przebiegała w gminie

akcja Narodowego Czytania?

W bibliotece jako pierwszy zaprezentowany

został fragment

rodowodu bohatera powieści

– Cezarego Baryki. Następnie

goście przeczytali część opisującą

historię szklanych domów,

by zrozumieć, co ukształtowało

postawę i co miało wpływ na

wybory życiowe głównej postaci.

- By nasze spotkanie nie

było jednostajne, postanowiliśmy

przepleść każdy fragment utworu

wierszami patriotycznymi polskich

twórców – dodaje Marzenna Wojnar.

- Całość trwała ok. 3 godzin.

Pod koniec, dla osób, które uważnie

słuchały, zorganizowaliśmy konkurs

ze znajomości „Przedwiośnia”.

Nagrodami były książki o gminie

Lubicz i drobne gadżety. Każdy, kto

przyniósł własny egzemplarz lektury,

otrzymał pamiątkowy stempel.

Akcję Narodowego Czytania

Małżeństwa z terenu gminy Lubicz świętowały 50-lecie pożycia małżeńskiego

oprac. Michał Ciechowski | fot. nadesłane

Medale za długoletnie pożycie małżeńskie pary odebrały z rąk

wójta Marka Olszewskiego.

Jaka jest recepta na długi związek?

Na to pytanie jednej odpowiedzi

nie ma. Dla jednych codzienna

troska oraz lojalność, dla innych

zaufanie i oddanie. Swoją z pewnością

mają także państwo Dekowscy

z Brzeźna oraz Zakrzewscy

z Lubicza Górnego, którzy

w tym roku obchodzą półwiecze

małżeństwa.

Medal za długoletnie pożycie

nadawany jest przez prezydenta

Rzeczypospolitej Polskiej na

Poza Toruń . 14 września 2018

zorganizowały także szkoły w Grębocinie

i Młyńcu Pierwszym.

W pierwszej placówce lekturę

prezentowali dyrektorka Aleksandra

Lisiecka, wicedyrektorka Iwona

Bartczak, przedstawiciel rodziców

Roman Bicki oraz uczniowie z klasy

8C. Ich interpretacje wzbogacone

zostały muzyką graną na żywo

przez nauczycielkę Magdalenę Kuster

Ẇ Szkole Podstawowej w Młyńcu

Pierwszym, na zaproszenie

uczniów, za „Przedwiośnie” ponownie

chwycili samorządowcy,

z wójtem Markiem Olszewskim

i przewodniczącą Rady Gminy

‘‘Możemy się dziś cieszyć,

że tak wiele osób aktywnie

zaangażowało się

w tegoroczną akcję Narodowego

Czytania, promując

w ten sposób narodowe

wartości.

Hanną Anzel na czele, a także sołtys

Młyńca Drugiego Kazimierz Smoliński,

lokalni radni oraz przedstawiciele

Rady Rodziców.

- Od lat słyszymy, że w Polsce

spada czytelnictwo – komentuje

dyrektorka biblioteki. – Możemy

się dziś cieszyć, że tak wiele osób

aktywnie zaangażowało się w tegoroczną

akcję Narodowego Czytania,

promując w ten sposób wśród

mieszkańców i dzieci nasze narodowe

wartości.

wniosek wojewody dla par, które

przeżyły w jednym związku 50 lat.

W sierpniu okazję do świętowania

mieli mieszkańcy gminy Lubicz:

państwo Zofia i Władysław

Dekowscy oraz Teresa i Zdzisław

Zakrzewscy. W imieniu głowy państwa

odznaczenia jubilatom wręczył

wójt Marek Olszewski. A jak

zaczęła się ich miłość?

Był rok 1967, gdy niespełna

18-letnia Zosia przyjechała z Kieleckiego

w gościnę do swojej ukochanej

cioci Aleksandry na święta

wielkanocne. Wtedy jeszcze nie

wiedziała, że spotkanie z wówczas

21-letnim Władysławem zmieni jej

życie całkowicie.

– To było 1 kwietnia, w prima

aprilis, ale to nasze spotkanie trwa

do końca – uśmiecha się pani Zofia.

– W grudniu wzięliśmy ślub –

dodaje pan Władysław. – Wcześniej

nie mieliśmy wymaganego wieku.

Osiedlili się w Brzeźnie, gdzie

założyli niewielkie gospodarstwo.

W swoim miejscu na ziemi doczekali

się potomstwa: dwóch córek

i syna. Dziś spędzają czas razem

z siedmiorgiem wnuków i trojgiem

prawnuków.

Córki i syna oraz wnuczki i wnuka

doczekali się także państwo Zakrzewscy.

Szczęśliwi dziadkowie,

poza wspólną zabawą z pociechami,

udzielają się też artystycznie.

- Pomysł z założeniem kapeli

pojawił się spontanicznie – opowiada

Zdzisław Zakrzewski, założyciel

kapeli „Dolina Drwęcy”, która powstała

przy Klubie Seniora pod tą

samą nazwą. – Wcześniej grałem

tylko na nerwach żonie – dodaje

żartem pan Zdzisław.

Klub, chór i kapela, czyli realizacja

swoich pasji artystycznych to

pomysł małżeństwa Zakrzewskich

na ciekawe spędzenie czasu na

emeryturze. Wcześniej zajmowali

się zupełnie innymi dziedzinami.

Pan Zdzisław pracował w budownictwie,

a pani Teresa w handlu.

Poznali się na przystanku

w Brzozówce.

– Mieszkałam w Mierzynku,

a małżonek w Głogowie – opowiada

pani Teresa Zakrzewska. - Miał

awarię motoru, a ja czekałam na

autobus. Za dwa lata pobraliśmy

się i razem wróciliśmy do Lubicza,

skąd oboje pochodzimy.

Jak możemy przeczytać w 1 Liście

do Koryntian: „Miłość cierpliwa

jest, łaskawa jest. Miłość nie

zazdrości, nie szuka poklasku, nie

unosi się pychą”. A jaką receptą na

to uczucie pochwalić się mogą małżonkowie?

– Czasami się pokłócić, a potem

długo przepraszać – śmieje się pan

Zakrzewski i dodaje poważniej:

zgoda i zaufanie.

Swój przepis zdradza także Zofia

Dekowska.

- My nigdy się nie kłóciliśmy,

raczej milczeliśmy, a po dwóch

dniach, ale już na spokojnie, mówiliśmy,

co nas bolało – mówi. – Taka

właśnie jest miłość.

Wygraj z

tętniakiem

Zwykle daje o sobie znać bólem

brzucha i pleców, zlokalizowanym

w okolicy krzyżowej. Jednak

zdarza się, że tętniak aorty

brzusznej nie wysyła żadnych

sygnałów. Nieleczony stanowić

może duże zagrożenie dla życia.

Gmina Lubicz, dbając o zdrowie

swoich mieszkańców, zaprasza

na bezpłatne badania

w ramach Kujawsko-Pomorskiego

Programu Badań Przesiewowych

w Kierunku Tętniaka Aorty

Brzusznej. Skierowane są one do

panów w wieku od 65 do 74 lat.

Konsultacje, związane z badaniem

ultrasonograficznym aorty

brzusznej, dotyczą mężczyzn

mieszkających na terenie gminy

i palących papierosy. We wskazanym

terminie przeprowadzone

zostaną w Szpitalu Powiatowym

w Chełmży. Dojazd do placówki

zapewni samorząd Lubicza.

Program dofinansowany jest

z budżetu gminy Lubicz i realizowany

w partnerstwie z Urzędem

Marszałkowskim w Toruniu.

Liczba miejsc w projekcie jest

ograniczona. Nabór chętnych

prowadzony jest do 24 września,

do godz. 15.00 pod nr. tel. (56) 62

121 40.

(MC)

Młyniec się

rozwija

W gminie Lubicz powstanie nowa

świetlica. Tym razem miejsce do

spotkań, organizacji warsztatów

i zabaw zyskają mieszkańcy kolejnej

Młyńca Drugiego. Umowa na

dofinansowanie budowy z pieniędzy

unijnych została podpisana 12

września.

– Inwestycja zaprojektowana została

już w roku ubiegłym – wyjaśnia

wójt gminy Lubicz Marek Olszewski.

– Wtedy też uzyskaliśmy

pozwolenie na budowę, a gdy tylko

Urząd Marszałkowski w Toruniu

ogłosił konkurs, przystąpiliśmy do

niego i zdobyliśmy unijne dofinansowanie

do planowanych prac.

Obiekt wybudowany zostanie

w Młyńcu Drugim – u zbiegu ul.

Dolina Drwęcy i drogi z Mierzynka.

Jego powierzchnia wynosić będzie

ok. 170 m kw. W środku powstanie

sala główna, która w razie potrzeby

dzielona będzie na dwie mniejsze.

Znajdą się tam także kuchnia oraz

pomieszczenia gospodarcze.

Na zewnątrz umieszczonych zostanie

50 paneli fotowoltaicznych,

dzięki którym budynek w znacznym

stopniu stanie się samowystarczalny

pod względem zapotrzebowania

na energię elektryczną.

(MC)


LUBICZ

13

Spotkania z historią w tle

Na mieszkańców gminy Lubicz czekają warsztaty, koncert i konferencja z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości

Michał Ciechowski | fot. nadesłane

Na mieszkańców gminy Lubicz czekają warsztaty, koncert i konferencja z okazji 100. rocznicy odzyskania

przez Polskę niepodległości.

Historia ziemi chełmińskiej, Kujaw

i Pomorza sięga czasów niepamiętnych.

O przeobrażeniach

regionu i jego gwarze mieszkańcy

gminy dowiedzą się podczas

seminarium „Gmina Lubicz na

drodze do Niepodległości”. Wydarzeniu

towarzyszyć będzie okolicznościowy

koncert 23-letniego

adepta śpiewu operowego Aleksandra

Kamedulskiego.

Jesienna odsłona seminarium

poświęcona będzie rocznicy odzyskania

przez Polskę niepodległości.

Wydarzenie odbędzie się 20 września

o godz. 17.00 w Hotelu Ambasada

w Krobi. Na spotkanie zaprasza

Fundacja Ośrodek Inicjatyw

Społecznych ANRO wraz z wójtem

gminy Markiem Olszewskim.

Inauguracji wydarzenia dokona

jedna z mieszkanek gminy Lubicz,

która zaprezentuje gościom rodzinne

pamiątki swoich przodków –

osób, które pozytywnie zapisały się

w historii regionu.

Na seminarium zostanie zaproszony

także Dariusz Meller,

historyk, znany regionalista, badacz

dziejów historii regionalnej

oraz autor książki o wydarzeniach

związanych z przejęciem władzy

przez Polaków na obszarze powiatu

toruńskiego i przemarszem wojsk

gen. Hallera do Torunia w 1918-1919

r. Wykładowi będzie towarzyszyć

multimedialna prezentacja.

W trakcie wydarzenia w Krobi

swój wokal zaprezentuje Aleksander

Kamedulski, student śpiewu

operowego w jednym z najlepszych

konserwatoriów na świecie - Civica

Scuola Claudio Abbado.

- Muzyk, mimo młodego wieku,

swój talent prezentował na wielu

prestiżowych scenach w kraju

i Europie – mówi Andrzej Pabian,

prezes Fundacji. - Śpiewał m.in.:

w Niemczech, Francji, Anglii, Hiszpanii,

we Włoszech, na Cyprze czy

w Liechtensteinie. Jest laureatem

konkursu wokalnego w Vaduz organizowanego

przez międzynarodową

fundację Sic Itur Ad Astra

z Księstwa Liechtenstein

oraz pierwszym i jedynym

Polakiem w historii uczelni

studiującym śpiew klasyczny

w prestiżowym konserwatorium

w Mediolanie.

Zanim jednak mieszkańcy

gminy spotkają się na

konferencji, ANRO razem

z gminą Lubicz zaproszą

ich na kreatywne warsztaty.

Te dedykowane są wszystkim

tym, którzy interesują

się malarstwem lub zabawą

twórczą. Zajęcia odbędą się

w zabytkowym zespole parkowo-pałacowym

w Skłudzewie.

- Pierwsze warsztaty zaplanowaliśmy

na piątek 14 września,

od godz. 15.00 do 19.00 – informuje

prezes Andrzej Pabian.

– Kolejne odbędą się 24 i 28 września

oraz 5 i 11 października. Każde

prowadzone będzie przez doświadczonych

instruktorów Fundacji

Piękniejszego Świata.

To jednak nie wszystko. Jesienią

organizacja zaprosi mieszkańców

gminy Lubicz na warsztaty z ceramiki.

W ich trakcie grupa chętnych

stworzy prace nawiązujące do regionalnych

zawodów – flisaków,

rybaków oraz wielu innych profesji.

Efekty twórczej pracy mieszkańców

gminy zostaną zaprezentowane

pod koniec roku na wystawie.

Organizatorzy, w trakcie wspomnianych

wydarzeń, zapewnią

wszystkim uczestnikom poczęstunek,

a także dojazd.

Projekty realizowane przez

‘‘Pierwsze

warsztaty

zaplanowaliśmy na piątek 14

września, od godz. 15.00 do

19.00. Kolejne odbędą się 24

i 28 września oraz 5 i 11 października.

Fundację zostały dofinansowane

ze środków Narodowego Instytutu

Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa

Obywatelskiego w ramach

Programu Fundusz Inicjatyw

Obywatelskich na lata 2014-2020

Województwa Kujawsko-Pomorskiego

oraz gminę Lubicz.

Szczegółowe informacje związane

z konferencją oraz jesiennymi

warsztatami dostępne są m.in. na

stronach: www.foisanro.pl, www.

skludzewo.pl i www.lubicz.pl.

Tradycja przepleciona nowoczesnością

Po dwóch dekadach w Brzeźnie reaktywowane zostało Koło Gospodyń Wiejskich

Michał Ciechowski | fot. nadesłane

Są aktywne i twórcze, a do tego

łamią stereotyp koła, w którym

wyłącznie się piecze i gotuje. Panie

z Brzeźna podjęły wyzwanie,

by po 20 latach na nowo utworzyć

Koło Gospodyń Wiejskich. Jak sobie

radzą?

‘‘Zapraszamy wszystkich

do włączenia się w nasze

inicjatywy.

- Dopiero zaczynamy, jednak

pomysłów nam nie brakuje –

mówi Lidia Tadewicz, zastępczyni

przewodniczącej koła. – Choć nie

mamy doświadczenia, jesteśmy

żądne zmian i rozwoju. Obserwujemy

naszych przyjaciół z sąsiednich

sołectw i przyglądamy się ich pracy

w trakcie kolejnych imprez gminnych.

Do KGW, działającego przy

świetlicy wiejskiej w Brzeźnie, należy

15 pań. Wśród nich są zarówno

kobiety dojrzałe, kultywujące

tradycje sprzed lat, jak i młode,

podejmujące wiele ciekawych

inicjatyw.

- Jesteśmy artystycznymi

duszami – komentują panie. –

W naszym gronie są m.in. panie:

florystka i kosmetyczka,

które w przyszłości podzielą

się z nami swoim doświadczeniem.

Jest także seniorka,

pani Zosia, która raczy nas

Członkinie KGW Brzeźno zaprezentowały swoje wypieki podczas

„Lubickiego Lata”.

Poza Toruń . 14 września 2018

nieziemskimi drożdżowymi

bułeczkami z kruszonką. Tajnego

przepisu, którym zachwyca się każdy

łasuch, nigdy jednak nie zdradziła.

Panie z KGW Brzeźno zamierzają

łamać odwieczne stereotypy

związane z działalnością podobnych

organizacji. Pokazują, że potrafią

spędzać czas nie tylko przy

kuchni. Znajdują go, doskonaląc

swoje umiejętności podczas kursów

i artystycznych warsztatów.

Mieszkanki Brzeźna kultywują

więc nie tylko folklor i tradycję.

Działają też na rzecz integracji lokalnego

społeczeństwa i aktywizacji

młodzieży.

- Zależy nam, by do wspólnego

działania zachęcić najmłodszych

– mówi Lidia Tadewicz. – Zapraszamy

wszystkich do włączenia się

w nasze inicjatywy. Każda z nas jest

matką, to także pcha nas w stronę

organizacji czasu dzieciom, by nie

siedziały przed telewizorem, komputerem

czy ze smartfonem.

Członkinie koła aktywnie włączają

się także w imprezy lokalne.

W marcu przygotowały dla mieszkańców

zabawę z okazji Dnia Kobiet.

W lipcu wspólnie z mieszkańcami

Brzeźna wybrały się na

jednodniowy wyjazd do Stegny, na

Mierzeję Wiślaną.

- Była to pierwsza taka wycieczka

i jesteśmy zadowolone, że cieszyła

się dużym zainteresowaniem

– dodają panie. – W przyszłym

roku chciałybyśmy zaplanować

kilkudniowy wyjazd, w którym połączymy

wypoczynek ze zwiedzaniem.

W sierpniu członkinie KGW

wzięły także udział w „Lubickim

Lecie” – największej zabawie kulturalnej

w gminie. Zaprezentowały

tam swoją działalność, częstując

mieszkańców swoimi wypiekami,

domowymi konfiturami, przetworami,

a także nalewkami.

- Przygotowaliśmy również kącik

poświęcony rocznicy odzyskania

przez Polskę niepodległości

oraz małą wystawę przedmiotów

sprzed 100 lat, które użyczyli nam

mieszkańcy – wspomina Lidia Tacewicz.

Przed paniami z Brzeźna jeszcze

wiele pracy. Są jednak dobrej myśli.

Wszystko po to, by integrować

mieszkańców i razem tworzyć ich

sołecką małą ojczyznę.


14

MIASTO CHEŁMŻA

Dla sportu i odpoczynku

Inwestycje w małą architekturę to nowe możliwości rekreacji i wypoczynku dla

mieszkańców

Nowe stojaki rowerowe oraz stoły

do rozrywek plenerowych stanęły

w kilku punktach miasta. Dzięki

inwestycjom w tzw. małą architekturę

rekreacyjną magistrat

chce podnieść jakość życia mieszkańców.

REKLAMA

- Podobnie jak w poprzednich

latach Chełmża podejmuje działania

zmierzające do poprawy

atrakcyjności i funkcjonalności

terenów zielonych, części przyjeziornej

oraz parków – informuje

Urząd Miasta.

I tak nowe stojaki dla rowerów

– zarówno typu „barierka”, czyli takie,

do których przypina się ramę

pojazdu, jak i stojaki szeregowe, do

których wkłada się koło – zamontowano

m.in. przy ul. Tumskiej, ul.

Łaziennej, na Rynku, przy ul. gen.

Sikorskiego oraz w Parku Wilsona.

Lokalizacja dodatkowych miejsc

postojowych dla rowerów w samym

centrum Chełmży ma przyczynić

się do zwiększenia dostępności tej

części miasta dla cyklistów, co pozwoli

pośrednio rozładować natężenie

ruchu samochodowego. Wiadomo,

że brak możliwości łatwego

zaparkowania pojazdu zniechęca

wielu pracujących w centrum do

przyjeżdżania do pracy rowerem.

Magistrat dba również o to, by

zapewnić mieszkańcom możliwości

rozrywki na świeżym powietrzu.

Wspólnej rekreacji sprzyjać mogą

stoły do plenerowych rozrywek.

Jeden do gry w „piłkarzyki” i drugi

z planszami do gry w chińczyka

stanęły przy Bulwarze 1000-lecia,

tuż obok wcześniej (latem ubiegłego

roku) zamontowanych tam

stołów do gry w szachy i tenisa stołowego

(na wysokości skateparku).

Całość inwestycji – blisko 30 tys. zł

- sfinansowano z budżetu miasta.

Modernizacja elementów drobnej

infrastruktury obejmuje także

wymianę lub dostawianie nowych

ławek, które w ostatnim czasie powstały

m.in. w okolicach siłowni

plenerowej przy ul. Frelichowskiego

oraz w Parku Wilsona.

Na estetykę miasta wpływają też

nasadzenia kwiatów, które zwykle

odbywają się wiosną. Wciąż jeszcze

kwitną piękne rabaty na Rynku,

przy Placu Sybiraków czy obok

poczty. Instalowane są także nowe

gazony, czyli betonowe donice wykorzystywane

przy aranżacji ogrodów

– dwa powstały niedawno przy

wejściu na pomost spacerowy od

strony Bulwaru 1000-lecia.

- Nasadzanie kwiatów jest pozytywnie

odbierane przez mieszkańców,

gdyż poprzez swoje barwne

kolory poprawiają one jakość wypoczynku

– zapewniają urzędnicy.

(PG)

Znów pojadą

Pod patronatem burmistrza Jerzego

Czerwińskiego już jutro,

czyli w sobotę 15 września odbędzie

się XXXI Rajd Rowerowy.

Start z Przystani Tumskiej o godz.

11.

Rajdy Rowerowe o Puchar Burmistrza

Miasta Chełmży wpisały

się już na stałe w kalendarz miłośników

sportowej aktywności.

Tym razem trasa powiedzie ulicami

miasta. Start i meta przy ul. Tumskiej

12a. Następnie pojedziemy:

Chełmińską, 3 Maja, Broniewskiego,

Chrobrego, Mieszka I, Kazimierza

Wielkiego, Królowej Jadwigi,

Poniatowskiego, Górną, Chełmińskim

Przedmieściem, Polną, gen.

Hallera, ks. Skargi, św. Jana, Dworcową,

Bydgoską, Wyszyńskiego,

Frelichowskiego, Bydgoską, Dąbrowskiego,

Głowackiego, Konopnickiej,

Kochanowskiego, Prusa,

Kościuszki, Słoneczną, Spacerową,

przez las nad jeziorem, Plażową,

Pomostem Południowym, Bulwarem

1000-lecia, Łazienną. Na tej

trasie 3-4-osobowe drużyny będą

miały do rozwiązania trzy zadania.

Ta drużyna, która zdobędzie

najwięcej punktów, wygrywa. Drużyny

startują oddzielnie w odstępach

dwuminutowych. Wszyscy

uczestnicy muszą być wyposażeni

w kamizelkę odblaskową. Organizatorzy

planują relację fotograficzną

i filmową z przebiegu imprezy.

(PG)

Do remontu

Rozstrzygnięto przetarg na remont

ul. Frelichowskiego. Warta

blisko pół miliona złotych inwestycja

ma być zakończona do

listopada.

Chodzi o odcinek ul. Frelichowskiego

o długości blisko 200

m w okolicach garaży. Stan zarówno

jezdni, jak i chodników w tym

miejscu pozostawia wiele do życzenia.

Zakres prac ma objąć m.in.

wykonanie nakładki bitumicznej

na jezdni, wymianę nawierzchni

chodników i parkingów, budowę

chodnika. Betonowa nawierzchnia

zostanie tam zdjęta, a cała

powierzchnia zostanie wyłożona

kostką brukową. Koszt wszystkich

prac wykonanych w tym miejscu

ma zamknąć się w niespełna 450

tys. zł. Wykonawca zejdzie z placu

budowy do 31 października,

udzieli też gwarancji na 60 miesięcy.

W najbliższych tygodniach

należy więc liczyć się z czasową

reorganizacją ruchu przy tej ulicy.

Przetarg na remont ul. Frelichowskiego

ogłoszono w lipcu

wspólnie z naborem ofert na

przebudowę śródmiejskich ulic

Szewskiej i Strzeleckiej. Ta część

postępowania została jednak

unieważniona, bo oferenci proponowali

kwoty przewyższające założony

przez miasto budżet (469

tys. zł brutto).

(PG)

Poza Toruń . 14 września 2018


MIASTO CHEŁMŻA

15

Twój pomysł za pieniądze miasta

Dzięki budżetowi obywatelskiemu mieszkańcy mogą zdecydować, na co przeznaczyć część miejskich funduszy

Piotr Gajdowski | fot. Łukasz Piecyk

Do 24 września można składać

propozycje zadań do budżetu obywatelskiego

na przyszły rok. Swoje

pomysły mogą zgłaszać wszyscy

mieszkańcy Chełmży, którzy mają

ukończone 16 lat, oraz organizacje

pozarządowe działające na terenie

miasta.

Budżet obywatelski to 150 tys. zł,

o których przeznaczeniu zdecydują

sami mieszkańcy. Jeśli dostrzegasz

jakiś problem lub masz pomysł,

co warto zmienić na lepsze w twoim

otoczeniu, to jest ten moment.

Jeszcze przez 10 dni masz czas, by

zgłosić swój projekt do Urzędu

Miasta. We wniosku (formularz

dostępny na stronie internetowej

UM) należy opisać główne założenia

oraz szacunkowe koszty zadania,

a także uzasadnić potrzebę

jego realizacji. Należy też dołączyć

listę z podpisami osób popierających

naszą propozycję. Jeśli wniosek

zostanie pozytywnie zweryfikowany

pod względem formalnym,

o jego losach zadecydują chełmżanie

w trwającym przez tydzień powszechnym

głosowaniu.

- Na budżet obywatelski co roku

przeznaczamy kwotę 150 tys. zł. To

suma, którą mieszkańcy podzielą

W pierwszej edycji budżetu zmodernizowano siedzibę Włókniarza Chełmża.

zgodnie z własnymi preferencjami.

W głosowaniu wybiorą te projekty,

które uznają za najbardziej potrzebne.

Warto wziąć w nim udział, ale

jeszcze bardziej warto samodzielnie

zgłosić własny pomysł – mówi burmistrz

Jerzy Czerwiński.

Władze miasta oczekują, że

projekty poddane pod głosowanie

będą pochodzić od samych mieszkańców

– nieformalnych grup lub

jednostek, które są w stanie przekonać

innych do poparcia swojej

inicjatywy. Dlatego od ubiegłorocznej

edycji budżetu obywatelskiego

zmienił się regulamin – ograniczono

pulę dostępną na jedno zadanie

do 50 tys. zł, by nie zdarzyły się

sytuacje, że realizowane jest tylko

jedno, szeroko zakrojone zadanie,

które zgarnia całą stawkę. Tak było

w pierwszej edycji budżetu obywatelskiego

na 2016 r., gdy zwyciężył

projekt modernizacji siedziby klubu

Włókniarz Chełmża. Rok później

mieszkańcy wybrali remont

przystani Chełmżyńskiego Towarzystwa

Wioślarskiego 1927. Na nic

więcej nie starczyło już pieniędzy.

- To były inicjatywy cenne

i potrzebne, więc dobrze, że zostały

zrealizowane – mówi burmistrz.

– Chcemy jednak, by budżet

obywatelski służył wszystkim

mieszkańcom. To oni mogą nam

podpowiedzieć zadania, które są

odkładane lub niedostrzegane

w „zwykłym” budżecie. Nawet gdy

projektu nie uda się zrealizować,

wiemy już, czego mieszkańcy oczekują

i co warto uwzględnić przy

planowaniu kolejnych budżetów –

dodaje Jerzy Czerwiński.

To dzięki budżetowi obywatelskiemu

w sierpniu na plaży przy

Stadionie Miejskim stanęły altanki

z ławkami oraz grille. Zbiórkę

podpisów pod tym projektem zorganizowała

grupa mieszkańców.

Całość kosztowała 50 tys. zł. Tyle

samo przeznaczono na plac zabaw

dla dzieci obok boiska przy ul.

Kościuszki. Po 25 tys. zł wydano

na plac zabaw koło orlika przy ul.

Frelichowskiego oraz modernizację

siłowni plenerowej w tym samym

miejscu. Co mieszkańcy zaproponują

tym razem, dowiemy się już

na początku października. Głosowanie

nad propozycjami potrwa

od 23 do 31 października. W specjalnie

wyznaczonych punktach

staną urny, do których będziemy

wrzucać karty do głosowania. Do

20 listopada poznamy wyniki głosowania

– do realizacji skierowane

będą te zadania, które zyskają najwięcej

głosów.

– Budżet obywatelski to doskonały

instrument aktywizacji

społecznej. Dzięki niemu chcemy

poszerzać grupę ludzi, którzy decydują

o swojej małej ojczyźnie, jaką

jest nasze miasto. Możemy zjednoczyć

się wokół spraw wspólnych.

A któż lepiej, jak nie my sami, wie,

co jest nam potrzebne? – podsumowuje

Jerzy Czerwiński.

Poza Toruń . 14 września 2018


16

GMINA CHEŁMŻA

Leśne smaki

Kiełbasin słynie z bogactwa swoich lasów. Poznać je

mogli uczestnicy II Biesiady Leśnej

nie

chętnie korzystają

z darów

lasu – chodzą na

grzyby, jagody.

Organizowane

w ramach imprezy

konkursy ‘‘Kiełbasin od lat słynie z imprez

związanych z przyrodą i lasem. dziom, jak

przybliżają lu-

moż-

Swoją markę zdobyło organizowane

tam przez kilka lat Święto Niezapominajki,

poświęcone ochronie przyrody.

Piotr Gajdowski

Mieszkańcy Kiełbasina wykorzystują

walory krajobrazowe swojej

miejscowości, by promować dbałość

o rodzimą przyrodę. Oczywiście

robią to w formie dobrej zabawy,

której nie zabrakło podczas

II Biesiady Leśnej.

- Kiełbasin od lat słynie z imprez

tematycznie związanych z przyrodą

i lasem. Swoją markę zdobyło

organizowane tam przez kilka lat

Święto Niezapominajki, poświęcone

ochronie przyrody. Chcieliśmy

zorganizować coś podobnego, ale

o bardziej rozrywkowym charakterze.

I tak w ubiegłym roku odbyła

się pierwsza Biesiada Leśna - mówi

Justyna Błaszczyk, dyrektorka

Centrum Inicjatyw Kulturalnych

Gminy Chełmża. – Wykorzystaliśmy

fakt, że okolice miejscowości

obfitują w przepiękne lasy, a sołectwo

ma dobry kontakt z nadleśnictwem.

Na imprezie zawsze obecny

jest leśnik, który odsłania przed

mieszkańcami tajemnice lasu.

Mieszkańcy sołectwa w sezo-

jesiennym

na je wykorzystać

kulinarnie.

W tym roku sporym

wzięciem

cieszył się konkurs

„Spiżarnia

Smaków”.

- Konkurs

poświęcony był przetworom – od

ogórków i pomidorów po przetwory

owocowe: dżemy, powidła

– wyjaśnia sołtys Kiełbasina i przewodnicząca

miejscowego KGW

Ewa Kasprzak, współorganizatorka

Biesiady Leśnej. – Była to okazja

dla osób, które zajmują się amatorsko

przetworami, by pokazać swój

warsztat kulinarny. Tym razem dominowały

śliwki węgierki – to bardzo

uniwersalny owoc, który nadaje

się jako dodatek do wielu potraw;

paradoksalnie mało się go docenia.

U nas nic się nie marnuje – np. przy

świetlicy mamy piękną jabłoń, której

owoce wykorzystujemy choćby

do upieczenia szarlotki.

Oprócz szarlotki uczestnicy

imprezy mogli skosztować wielu

innych przysmaków przygotowanych

przez panie z KGW. Były

m.in. przygotowywane w plenerowej

piekarni drożdżowe bułeczki

Cioci Krysi, czyli Krystyny Gołaszewskiej.

- To doskonała kucharka, jej popisowym

numerem jest bigos myśliwski

– jedyna potrawa, do której

dodałyśmy tegorocznych grzybów

– mówi Ewa Kasprzak. – Niestety

susza spowodowała, że udało nam

się uzbierać jedynie trochę maślaków.

W zeszłym roku lasy były o tej

porze pełne grzybów.

Swoje przetwory członkinie

KGW wystawiły przed świetlicą

w kredensie wypełnionym słoikami

– były w nich m.in. zeszłoroczne

grzyby, jagody, nalewki jeżynowe…

Skosztować można było oczywiście

także wyrobów zgłoszonych

do konkursu „Spiżarnia Smaków”.

Swoje przetwory zgłosiło 16 uczestników.

Pierwsze miejsce zdobyła

Halina Wiśniewska, drugie Maria

Jarzynka, trzecie KKA Od-Nova

z Bielczyn. Nagrodę specjalną przyznano

Uniwersytetowi III Wieku

z Gminy Chełmża.

Były też konkursy sprawnościowe,

oczywiście powiązane z tematyką

leśną. Dwuosobowe drużyny

zmierzyły się z piłowaniem drewnianych

bali na czas. Najszybciej

uporała się z piłą drużyna z Kiełbasina.

Dla dzieci przewidziano

konkurs plastyczny „Leśny Ludek”.

Nagrodę główną odebrał Nikodem

Wiśniewski, wyróżniono Julię i Zuzię

Ritter.

- Sołtys i Rada Sołecka w Kiełbasinie

mają wyjątkowy dar dbania

o swój obiekt. Świetlica wiejska ma

tam swój sielski, przytulny klimat,

otaczają ją piękne kwiaty, las położony

jest niedaleko. Widać, że

mieszkańcy Kiełbasina wkładają

w utrzymanie swojej świetlicy nie

tylko pracę, ale też i serce. Przekonać

się o tym mogli wszyscy, którzy

przybyli na Biesiadę Leśną – podsumowuje

Justyna Błaszczyk z Centrum

Inicjatyw Kulturalnych.

Dożynki w Zalesiu, fot. Łukasz Piecyk

Pamięci wybitnego rolnika

Tablica upamiętniająca postać Antoniego Łapczyńskiego - współzałożyciela związku

zawodowego rolników, mieszkańca gminy Chełmża – została odsłonięta

Piotr Gajdowski | fot. Łukasz Piecyk

W czasie obchodów 40-lecia

NSZZ Rolników Indywidualnych

„Solidarność” w Chełmży odsłonięto

tablicę poświęconą pamięci

wybitnego działacza Antoniego

Łapczyńskiego, jednego z pierwszych

liderów związku.

Antoni Łapczyński (1939-1983)

mieszkał na przedmieściu Chełmży

(obecnie Browina). Był rolnikiem,

współzałożycielem i działaczem

NSZZ RI „Solidarność” Regionu

Toruńskiego. Organizował manifestacje

w obronie interesów rolników,

reprezentował też region na

ogólnopolskim zjeździe rolników

w Poznaniu, po którym powstał oficjalnie

związek zawodowy. Z jego

inicjatywy zorganizowano polową

mszę św. na targowisku w Chełmży.

Antoni Łapczyński przewodniczył

strajkowi rolników w Toruniu, który

został brutalnie spacyfikowany

13 grudnia 1981 r. Za tę działalność

zapłacił internowaniem w Potulicach

w czasie stanu wojennego.

Zmarł krótko po wyjściu na wolność.

W jego pogrzebie uczestniczyło

ok. 600 osób, w tym wielu

działaczy „Solidarności” rolniczej

i zakładowej. Życiorys Antoniego

Łapczyńskiego opisała jedna z jego

córek Barbara Wantowska w wydanej

przez siebie w 2015 r. książce.

Dziś postać tego wybitnego przywódcy

związkowego upamiętniono

w ramach obchodów 40-lecia

istnienia NSZZ RI „Solidarność”.

Obchody rozpoczęły się uroczystą

mszą św. w bazylice konkatedralnej

w Chełmży. W trakcie rocznicowej

uroczystości Złotą Odznaką Za Zasługi

dla NSZZ RI „Solidarność”

uhonorowano Jana Wyrowińskiego.

Srebrną otrzymał Marcin Swaczyna

z Urzędu Marszałkowskiego

w Toruniu.

- Rolnicze związki zawodowe

rodziły się pod koniec lat 70. Niewielu

było wtedy odważnych ludzi,

którzy decydowali się na niezależne

działanie – zarówno w mieście,

jak i na wsi. Tym bardziej należy

Antoni Łapczyński był jednym z pierwszych rolników, którzy

odważyli się sprzeciwić komunistycznym władzom.

docenić ich determinację i wolę

działania – mówi Jan Wyrowiński,

prezes Społecznego Komitetu „Solidarni

Toruń pamięta”. - Jednym

z liderów tamtego ruchu był Antoni

Łapczyński, obdarzony osobowością

przywódcy, szybko zyskał

sobie autorytet wśród rolników,

niezmordowanie zabiegając o ich

interesy. Poznałem go, gdy rolnicza

„Solidarność” dopiero powstawała.

Byłem wówczas wiceprezesem

toruńskiego Klubu Inteligencji Katolickiej,

udostępnialiśmy lokal na

potrzeby organizującego się związku

zawodowego rolników. W czasie

stanu wojennego byliśmy wspólnie

internowani w Potulicach. Gdy

Łapczyński został zwolniony z internowania,

nie zaprzestał działalności

opozycyjnej. Spotykały go

za to rozmaite szykany ze strony

Służby Bezpieczeństwa. Wkrótce

po jego wyjściu na wolność okazało

się, że jest nieuleczalnie chory.

Zmarł w maju 1983 r. Jego pogrzeb

stał się ogromną manifestacją poparcia

dla „Solidarności”. Cieszę

się, że pamięć o tym wybitnym

działaczu wciąż jest obecna w gminie

Chełmża – dodaje Jan Wyrowiński.

Tablicę poświęconą Antoniemu

Łapczyńskiemu odsłonięto na ścianie

zabytkowego budynku przy ul.

Mickiewicza 5 w Chełmży (dzisiejszy

Hotel „Imperium”).

– To tam spotykali się rolnicy

z regionu, tam wybrali Łapczyńskiego

jako swojego przywódcę.

W stanie wojennym organizowano

w nim pomoc dla internowanych.

Uznaliśmy więc, że właśnie to

miejsce jest najlepsze dla uczczenia

pamięci o Antonim Łapczyńskim

– dodaje Jan Wyrowiński. – Warto

przypominać mieszkańcom o tym

wybitnym przywódcy. Rolnicza

„Solidarność” jest obecnie jednym

z wielu uczestników życia na wsi,

jej rola siłą rzeczy zmalała. Ręczne

sterowanie gospodarką zastąpiły

dziś twarde realia wolnego rynku.

Rolnicy wciąż jednak muszą zrzeszać

się wokół swoich interesów.

Poza Toruń . 14 września 2018


ŁUBIANKA

17

Nowy jest każdy centymetr

Szkoła Podstawowa w Pigży otrzymała prezent na 25-lecie swojego istnienia: remont generalny

Od września uczniowie z Pigży

poszli do całkowicie odnowionej

szkoły. Zmieniła się do tego stopnia,

że jej nie poznali.

W kwietniu 2017 r., w związku

z reformą wprowadzoną przez

MEN oraz uchwałą Rady Gminy

Łubianka z dnia 20 lutego 2017 r.

w sprawie projektu dostosowania

sieci szkół podstawowych i gimnazjów

w gminie Łubianka do nowego

ustroju szkolnego, wójt Jerzy

Zająkała dokonał przeglądu stanu

technicznego wszystkich szkół na

terenie gminy.

Inspekcje miały na celu ocenę

aktualnej kondycji budynków oraz

wyznaczenie harmonogramu prac

budowlanych, które będą stopniowo

realizowane. Cel działalności,

poza dostosowaniem szkół do wymogów

reformy, był jasny: osiągnięcie

jak najwyższego standardu

bazy szkolnej. W efekcie dokonanych

oględzin powstał szczegółowy

plan działań modernizacyjnych dla

poszczególnych szkół. W tym roku

kolej przypadła na szkoły w Pigży

i Brąchnowie.

Rozpoczęcie nowego roku

szkolnego w Pigży było dla uczniów

dużą niespodzianką. Ich szkoła została

w czasie tegorocznych wakacji

gruntownie odnowiona. Czas był

na to najwyższy, ponieważ jeden

z budynków szkoły, pochodzący

z lat 70. ubiegłego wieku, nie był

dotąd generalnie remontowany.

Problemów technicznych w starej

szkole było co niemiara. Ale to już

przeszłość.

- Dzięki temu remontowi nie

mamy już właściwie żadnych problemów,

jeśli chodzi o sam budynek

– mówi dyrektorka Szkoły

Podstawowej w Pigży Małgorzata

Cieślik. – Obiekt powstał w latach

70., a jedno jego nowsze skrzydło

Robert Kamiński | fot. Łukasz Piecyk

O odnowionej szkole nie wystarczy tylko przeczytać. Trzeba

pojechać i zobaczyć.

wybudowano 20 lat później. Oba

domagały się remontu kapitalnego.

Zmiany rzeczywiście są ogromne.

Wymalowana została elewacja

zewnętrzna, odnowione korytarze,

stołówka i zaplecze kuchenne, na

schodach położono kafle.

- Zmieniło się dosłownie

wszystko – dodaje Małgorzata Cieślik.

– Nowy jest każdy centymetr.

W niektórych miejscach położone

są nawet nowe tynki. 2 miesiące

wakacji i szkoła jest nie do poznania.

To trzeba po prostu zobaczyć.

Bardzo się poprawił wygląd estetyczny

szkoły. Jest znacznie przestrzenniej.

Ściany wewnątrz pomalowane

zostały na jasne kolory,

co sprawia, że w szkole jest więcej

światła. A w takiej szkole uczy się

i naucza znacznie przyjemniej.

Prócz remontu samego

budynku znaczącej poprawie

uległo również wyposażenie

szkoły.

Pracownia komputerowa

oraz pracownia językowa zyskały

nowy sprzęt. Został tam

zamontowany nowy sprzęt nagłaśniający,

nowe stoliki i krzesła.

Pracownia komputerowa

zyskała 16 nowych stanowisk,

a językowa 20. W szkole zamontowano

również nowoczesny

system alarmowy oraz

ewakuacyjny.

- Rozpoczęliśmy nowy rozdział

w życiu naszej szkoły – mówi

Małgorzata Cieślik. –Wkroczyliśmy

wreszcie w XXI wiek, bo dotąd,

aż wstyd przyznać, tkwiliśmy

ciągle w XX. Rozwiązania techniczne,

które nam wprowadzono, są

imponujące. Modernizacja zbiegła

się z jubileuszem 25-lecia istnienia

szkoły. Dla nas to wspaniały prezent

ze strony organu prowadzącego

i pana wójta Jerzego Zająkały.

Jesteśmy mu bardzo wdzięczni.

Uczniowie musieli nauczyć się

korzystać z nowego budynku. I to

mają, po kilku pierwszych dniach

września, już za sobą. Teraz czas

na naukę. Naukę, jak sami mówią,

‘‘Obiekt powstał w latach

70., a jedno jego nowsze

skrzydło wybudowano

20 lat później. Oba domagały

się remontu.

w tych warunkach znacznie przyjemniejszą.

To jednak nie koniec budowlanych

rewolucji w szkole w Pigży.

Niebawem planowana jest jeszcze

jedna poważna inwestycja: dobudowanie

nowego skrzydła, które

będzie zawierać 5 sal dydaktycznych.

Przetarg na realizację tego

zadania wygrała firma ABC Nieruchomości

z Brodnicy.

Do zobaczenia za rok

Wakacje pożegnali harcerze z Łubianki. Teraz „tylko”

10 miesięcy nauki i… znów wakacje

Robert Kamiński | fot. nadesłane

Idea harcerstwa bardzo się dzieciom spodobała. Wydaje się, że

utworzenie w Łubiance drużyny harcerskiej jest kwestią czasu.

Dzieci i młodzież z gminy Łubianka

na zakończenie lata bawili się

tradycyjnie: było ognisko, śpiewy

przy akompaniamencie gitary

i ciekawe opowieści. Nie zabrakło

też konkurencji sportowych.

Biblioteka – Centrum Kultury

w Łubiance zorganizowała III

Gminną Olimpiadę Dzieci, którą

postanowiono połączyć w tym

roku z harcerskim zakończeniem

wakacji. Z tego powodu impreza

była również podsumowaniem wakacyjnych

zajęć o tematyce harcerskiej.

Najpierw jednak przeprowadzono

wiele konkurencji sportowych,

w których wykazać się

mogli najmłodsi. Kiedy rozdano

już medale i uhonorowano najlepszych,

w Gminnym Parku Kultury

w Łubiance pojawili się harcerze

z 1 Szczepu Harcerskiego „Błękitna

Jedynka” z Górska. Rozpalono

ognisko, dookoła którego zasiedli

najmłodsi wraz z harcerzami.

Kilkupokoleniowe spotkanie nie

mogło się oczywiście obyć bez

ciekawych opowieści najstarszych

druhów. Była również nieodzowna

w takich wypadkach gitara, przy

akompaniamencie której wykonano

znane i lubiane harcerskie pieśni.

Wiele dzieci po raz pierwszy

uczestniczyło w takiej formie żywego

muzykowania i wielu bardzo się

to spodobało.

Po zakończeniu ogniska druhowie

z „Błękitnej Jedynki” zaprosili

dzieci na rewizytę. Maluchy chętnie

na tę propozycję przystały (szczegółowe

informacje odnośnie tego

spotkania zostaną zamieszczone

na fanpage’u Biblioteki – Centrum

Kultury w Łubiance). Wizyta ta

będzie miała na celu poznanie, jak

wygląda harcerski sposób spędzania

czasu: co robią druhowie podczas

swoich zbiórek, jak przygotowują

obozy i swoje akcje. Krótko

mówiąc, przekonają się o tym, co

dla harcerzy jest oczywiste: dlaczego

warto być w harcerstwie.

- Wybór tematu tegorocznych

wakacji nie był przypadkowy –

mówi Danuta Kwiatkowska, kierownik

gminnej Biblioteki – Centrum

Kultury w Łubiance. – Od

mieszkańców docierają do nas

bowiem sygnały, że jest potrzeba

utworzenia drużyny harcerskiej

w gminie Łubianka. Animatorzy

BCK przez dwa miesiące pokazywali

dzieciom jedynie namiastkę

harcerstwa, ale to wystarczyło, żeby

się przekonać, że grunt jest naprawdę

podatny. Dlatego zapraszamy do

współpracy wszystkie chętne osoby,

które chciałyby zaangażować się

w prowadzenie harcerskiej drużyny.

Sprzęt dla OSP

W ubiegłym tygodniu w Urzędzie Gminy w Łubiance

miało miejsce uroczyste przekazanie sprzętu dla działających

na terenie gminy Ochotniczych Straży Pożarnych

Spotkanie odbyło się w ubiegły piątek.

Gminne jednostki OSP wzbogaciły

się w sprzęt na łączną kwotę

ponad 48 tys. zł. Łącznie zaopatrzono

7 jednostek z gminy Łubianka.

Jaki konkretnie sprzęt otrzymały

poszczególne jednostki?

OSP Bierzgłowo wzbogaciło

się o agregat prądotwórczy. OSP

Biskupice przekazano zestaw PSP

R-1 z szynami Kramera i deską

ortopedyczną w torbie. Druhowie

z Brąchnowa mogą się cieszyć

z kolei z nowiutkiego automatycznego

defibrylatora zewnętrznego

z uchwytem AEG zgodnym z KSRG

2013 r. Strażacy z jednostki OSP

Dębiny również otrzymali zestaw

PSP R-1 z szynami Kramera i deską

ortopedyczną w torbie. OSP w Łubiance

przybyło uniwersalne narzędzie

hydrauliczne – pompa – sr 20

pc 2, a także wąż hydrauliczny c 10

ou core. Ochotnicy z Przeczna oraz

Wybcza również otrzymali zestaw

PSP R-1 z szynami Kramera i deską

ortopedyczną w torbie.

Wniosek w tej sprawie złożono

do Ministerstwa Sprawiedliwości

już w lipcu. Do konkursu zgłosiły

się firmy, które zaopatrują w sprzęt

strażacki jednostki na terenie całego

kraju. Dostarczone akcesoria

ruchome pochodziły z firmy Delta

Service z Zielonki i firmy Tomasza

Warzyboka MED-WAR z Wągrowca.

Zakupiony sprzęt kosztował

48 340 zł. Współfinansowano go

ze środków Funduszu Sprawiedliwości,

którego dysponentem jest

minister sprawiedliwości. Gmina

Łubianka zobowiązana była pokryć

jedynie 1 proc. tej kwoty.

- Stałe doposażanie jednostek

OSP w nowy sprzęt jest dziś koniecznością

– mówi Sebastian Bytyń,

prezes OSP Łubianka. – Na

straże nakładane będą coraz to

nowe obowiązki. Kiedyś straż gasiła

tylko pożary. Teraz doszło do tego

ratownictwo drogowe, miejscowe

zagrożenia, szerszenie, osy, koty

na drzewach. Myślę, że ten zakres

będzie się jeszcze poszerzał. Trzeba

będzie stale sprzęt uzupełniać

o nowy. A poza tym nic nie jest

wieczne: torby nie są trwałe, więc

co kilka lat trzeba je wymieniać.

Z zakupów jesteśmy bardzo zadowoleni.

Z pewnością przyczynią się

do poprawy jakości naszych akcji.

Ciągle wzrastająca liczba obowiązków

druhów wiąże się zdaniem

ekspertów z tym, że Krajowy

System Ratowniczo-Gaśniczy działa

bardzo sprawnie i stale się rozwija.

Prawdopodobnie jest to jeden

z najlepszych systemów, jakie dotąd

stworzono.

(RK)

Poza Toruń . 14 września 2018


18

ZŁAWIEŚ WIELKA

Kolorowe korowody żniwiarzy

Dożynki w Złejwsi Wielkiej za nami. Mieszkańcy nie zawiedli i bawili się znakomicie. Nie zawiodła również pogoda

Wydawało się, że na tegoroczne

święto plonów pewnym cieniem

położą się letnie klęski żywiołowe.

Plony nie były zachwycające,

a rolnicy ponieśli straty. Nie pozwolili

jednak sobie, by świętować

na smutno. Przeciwnie.

Najważniejsze święto rolnicze

roku odbyło się w Złejwsi Wielkiej 1

września. Tradycyjnie zainaugurowała

je uroczysta msza święta w kościele

pw. Stanisława Kostki. Stawili

się na niej liczni honorowi goście:

marszałek województwa, starosta,

wójtowie oraz przedstawiciele

poszczególnych sołectw. Zgodnie

z odwiecznym zwyczajem zostali

oni udekorowani kolorowymi kotylionami.

Tradycji tej dopełniły

w tym roku druhny z Ochotniczej

Straży Pożarnej z Łążyna.

Zaraz po mszy świętej ulicami

Złejwsi Wielkiej przemaszerował

barwny korowód, który skierował

się wprost na plac dożynkowy.

Przed sceną ustawiono dożynkowe

wieńce.

Imprezę główną rozpoczęto

o godz. 16.00. Oficjalne mowy wygłosili

starostowie oraz starościny

dożynek. Bilansu całorocznego

wysiłku rolników dokonali wójt

Robert Kamiński | fot. Łukasz Piecyk

Członkinie KGW przygotowały na dożynki piękne stoiska.

Jan Surdyka oraz przewodniczący

Rady Gminy Piotr Pawlikowski.

Podsumowano bieżący rok oraz

nagrodzono wyróżniających się

rolników.

- Za każdym razem przed dożynkami

zwracamy się z prośbą

do sołtysów wszystkich sołectw

o zgłaszanie najlepszych rolników –

mówi Paulina Zakierska, inspektor

ds. promocji i pozyskiwania środków

zewnętrznych Urzędu Gminy

w Złejwsi Wielkiej. – Naszym celem

jest uhonorowanie nie tylko tych,

którzy są po prostu najlepszymi

rolnikami, ale również tych czynnie

udzielających się społecznie na

rzecz swoich małych ojczyzn.

Przedstawionym do wyróżnienia

rolnikom zostały wręczone

pamiątkowe dyplomy oraz drobne

upominki, głównie w postaci sprzętu

AGD.

Nie mogło zabraknąć i innej

odwiecznej tradycji: poświęcenia

chleba oraz udzielenia przy tej okazji

mieszkańcom błogosławieństwa.

W części artystycznej wystąpiło

wiele lokalnych zespołów i grup

tanecznych. Były to: Orkiestra

Dęta Gminy Zławieś Wielka, dzieci

z GOKiS-u ze Złejwsi Małej (w programie

tanecznym), zespół Banau

(formacja rockowa pochodząca

z Siemonia i Unisławia), dzieci

z Przedszkola „Mali Odkrywcy”

ze Złejwsi Małej, zespół Melodia

ze Złejwsi Małej oraz zespół Harmonia

z Górska. A na deser gwiazda

tegorocznych dożynek - grupa

Weekend.

W czasie obchodów ogłoszono

również zwycięzców konkursu na

najpiękniejsze witacze dożynkowe

i wieńce, a także rozstrzygnięto wyniki

rozgrywek tenisowych.

Prócz tego było również wiele

atrakcji dodatkowych: animacje dla

dzieci, dmuchańce, fotobudka, stoiska

wystawców. Były wioski ginących

zawodów: dawna wieś polska,

świecownik i powroźnik. I oczywiście

coś dla ciała: kawa, granita,

lody, wata cukrowa, popcorn,

chleb na zakwasie. Organizatorzy

jak zwykle zadbali o to, by każdy

uczestnik znalazł coś dla siebie.

Obchody święta plonów zakończyła

wspólna zabawa taneczna dla

wszystkich.

Ocalmy pamięć

Cmentarz ewangelicki w Toporzysku odzyska dawną,

należną mu świetność

OSP w Toporzysku razem ze

stowarzyszeniem Zapomniane

Cmentarze Pomorza i Kujaw „Lapidaria”

przystąpiły do projektu

„Śladami Nadwiślańskich Olędrów

– Toporzysko 2018: cmentarz,

stół, krajobraz, pamięć”.

Przedsięwzięcie ma na celu

przede wszystkim uporządkowanie

i przywrócenie cmentarzowi ewangelickiemu

w Toporzysku w gminie

Zławieś Wielka godnego wyglądu.

Działania porządkowe na cmentarzu

zainicjowane zostały przed

dwoma laty. Wycięto wówczas całą

niepotrzebną roślinność, która

utrudniała dostęp do cmentarza.

- Znaleźliśmy wtedy ciekawą żeliwną

ozdobę pochodzącą z jednego

z nagrobków, a także kompletnie

zachowaną tablicę – mówi Robert

Babiarz, zastępca naczelnika OSP

w Toporzysku. – Szczęśliwie zachowała

się w całości, bo zazwyczaj

są one całkowicie porozbijane.

Porządki robiliśmy także w 2017 r.,

ale brakowało nam czasu, środków

i odpowiedniej wiedzy, co zrobić

z nagrobkami.

Tak narodziła się współpraca

ze stowarzyszeniem Zapomniane

Cmentarze Pomorza i Kujaw „Lapidaria”.

Co ciekawe, nie jest to pierwsza

tego typu inicjatywa stowarzyszenia

na terenie gminy Zławieś

Wielka. Już wcześniej opiekowało

się ono cmentarzem ewangelickim

w Cegielniku.

Cmentarz położony w pobliżu

remizy w Toporzysku od dawna

spędzał sen z powiek tamtejszym

strażakom, którzy starali się dbać

o niego na miarę własnych możliwości

i środków. Były one oczywiście

bardzo skromne i dopiero

wygrana w konkursie programu

Fundusz Inicjatyw Obywatelskich

otworzyła możliwość dla energiczniejszych,

a co najważniejsze profesjonalnych

działań.

Obecnie na porządkowanie

cmentarza druhowie przeznaczają

każdą wolną chwilę, a raz w tygodniu,

w sobotę, odbywają się działania

wspólnie ze stowarzyszeniem

„Lapidaria”.

Dotychczas udało się odnaleźć

ponad 20 tablic nagrobnych, częściowo

zachowanych w postaci

szczątkowej. Wszystkie wymagają

prac konserwatorskich. Planowany

termin zakończenia prac to grudzień

tego roku.

Nekropolia w Toporzysku pochodzi

z XIX w. Została założona

przez osiadłych w gminie olędrów.

Zachowało się do naszych czasów

ok. 70 grobów, które wymagają

szczególnej troski. Podobnych

cmentarzy w gminie Zławieś Wielka

istnieje kilkanaście.

W ramach projektu przeprowadzone

zostaną również warsztaty

dla chcących zapoznać się z tajnikami

kuchni olęderskiej. Zostanie

zorganizowana także wycieczka

rowerowa szlakiem lokalnych zabytków.

Środki z konkursu zostaną

spożytkowane na organizację sympozjum

połączonego z promocją

publikacji dotyczącej tego właśnie

projektu.

Na koniec na odnowionym

cmentarzu odprawione zostanie

nabożeństwo ekumeniczne.

Postępy w pracach, ich harmonogram

oraz wszelkie aktualności

śledzić można na stronie Urzędu

Gminy Zławieś Wielka, OSP Toporzysko

oraz profilu stowarzyszenia

„Lapidaria” na portalu Facebook.

Operatorem programu jest Narodowy

Instytut Wolności – Centrum

Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.

(RK)

REKLAMA

Poza Toruń . 14 września 2018


WLK. NIESZAWKA i CZERNIKOWO

19

Bieg niepodległości

Bieg Wałem Wiślanym przyciąga wielu sportowców-amatorów spoza gminy

Piotr Gajdowski | fot. Łukasz Piecyk

Popisy rycerskie, żywa lekcja historii,

pokazy tresury psów policyjnych,

a przede wszystkim sportowa

rywalizacja. To wszystko

czekało na kibiców i uczestników

II Biegu Wałem Wiślanym o Puchar

Wójta Gminy. Tegoroczna

edycja przebiegła pod hasłem

100-lecia odzyskania niepodległości.

Na wszystkich dystansach

wystartowało w sumie 275 osób.

- Bieg Wałem Wiślanym to nowa

impreza sportowa, której celem jest

popularyzacja aktywności fizycznej

wśród mieszkańców gminy, ale

także przybliżenie przyjezdnym

walorów historyczno-turystycznych

Wielkiej Nieszawki – mówi

wicewójt Agnieszka Gołębiowska.

– Wydarzenie rzeczywiście ściąga

wielu miłośników biegania spoza

gminy. Łącznie wystartowało 275

osób, większość z nich to przyjezdni.

Na dystansie 10 km biegło 81

osób, w tym 10 mieszkańców gminy.

W biegu na 5 km wzięły udział

73 osoby, w tym 13 z gminy – dodaje

Agnieszka Gołębiowska.

Biegacze startują w kilku konkurencjach.

W biegu głównym na

10 km mogą rywalizować jedynie

osoby powyżej 16. roku życia. Dystans

o połowę krótszy mogą pokonać

uczestnicy, którzy ukończyli 12

lat. Jest też bieg rodzinny, w którym

startuje zespół: rodzic i dziecko

do 12 lat. W tym roku organizatorzy

wzbogacili program zawodów

o dwie nowe kategorie: dystans 500

m dla dzieci do 10. roku życia oraz

1-kilometrowy bieg dla osób w wieku

11-15 lat. Wszyscy uczestnicy

dostali pamiątkowy medal oraz

posiłek, a dzieci dodatkowo lody

w kawiarni Olender. Po biegu wzięli

też udział w losowaniu. Do wygrania

były bardzo atrakcyjne nagrody

ufundowane przez licznych

sponsorów, np. weekend w Hotelu

Olender, volkswagen na weekend

z pełnym bakiem, a także zaproszenia

na mecze Twardych Pierników,

które rozdawał Rycerz Piernisław.

- Były też upominki dla najmłodszych

i najstarszych uczestników

biegu spośród mieszkańców

gminy – mówi Agnieszka Gołębiowska.

– „Junior” otrzymał prezent

od Komendy Miejskiej Policji

w Toruniu, zaś „senior” dostał torbę

z piernikami od gminnej radnej

Anieli Greli.

Dotarcie na metę ostatniego zawodnika

nie oznaczało wcale końca

atrakcji. Tuż po rozdaniu wszystkich

nagród odbył się widowiskowy

pokaz tresury psów policyjnych.

Później wystąpiła Formacja Amelinium

– to zespół z Torunia specjalizujący

się w nowych wersjach

starych przebojów. Było też coś dla

miłośników historii: „Patrol historyczny

– żywe spotkanie z historią”,

czyli nowa forma poznawania narodowej

przeszłości. Przenieść się

w odległe czasy można było m.in.

dzięki rycerskim pokazom konnym

oraz pokazom alchemika. O tym,

jak kiedyś wyglądała codzienność,

którą wielu ze starszego pokolenia

jeszcze pamięta, najmłodsi mogli

się przekonać dzięki warsztatom

poświęconym niektórym zapomnianym

rzemiosłom. Były warsztaty

kowalstwa, lepienia z gliny,

czerpania papieru. Dzieci miały

rzadką okazję przejechania się kucykiem

i bryczką, nie mogły się nudzić

także dzięki rozmaitym grom

i zabawom.

- Dzięki wielu atrakcjom dobra

zabawa trwała przez cały dzień,

ale nikt nie chodził głodny – mówi

Agnieszka Gołębiowska. – Organizatorzy

zapewnili kiełbaski z grilla,

zapiekanki, hot-dogi, lody, a także

zimne napoje. II edycja Biegu Wałem

Wiślanym bez wątpienia była

sukcesem. Uczestnikom podobało

się zwłaszcza to, że także biegacze-

-amatorzy mieli szansę na nagrody

przyznawane w drodze losowania.

Właśnie o to nam chodzi, by

impreza była świętem sportu dla

wszystkich, a nie takim, w którym

tylko profesjonaliści mogą z powodzeniem

brać udział. Uczestnicy

wyraźnie to docenili, bo frekwencja

była nieco wyższa niż rok temu.

Przedszkole dwa razy większe

Nowy sprzęt dla OSP

Nowy obiekt Przedszkola Publicznego za blisko 1,5 mln zł

już otwarty

Piotr Gajdowski | fot. nadesłane

Mali podopieczni Przedszkola

Publicznego w Czernikowie przeprowadzili

się już do nowej siedziby

placówki w zaadaptowanym

skrzydle Zespołu Szkół. - Czterooddziałowe

przedszkole to obiekt

na miarę XXI w. – zapewniają

urzędnicy.

O pracach nad nową siedzibą

Przedszkola Publicznego w Czernikowie

pisaliśmy już na łamach

Poza Toruń” wielokrotnie. Rankiem

29 sierpnia drzwi zmodernizowanego

obiektu zostały wreszcie

oficjalnie otwarte. W uroczystości

wzięli udział m.in.: dyrektorka

placówki Katarzyna Kańczewska,

wójt Zdzisław Gawroński, przewodnicząca

Rady Gminy Jadwiga

Padlewska, starosta Mirosław Graczyk

oraz ks. kan. Piotr Siołkowski,

który dokonał poświęcenia obiektu.

W zaadaptowanej na potrzeby

placówki części Zespołu Szkół znalazły

się cztery sale edukacyjno-zabawowe,

przestronna sala do rytmiki,

stołówka, pokój nauczycielski,

dwie duże łazienki (i dodatkowa

dla niepełnosprawnych), a także

pomieszczenia gospodarcze. Na

placu wewnętrznym powstał teren

rekreacyjny z urządzeniami zabawowymi.

- Nowy obiekt przedszkolny jest

niezwykle barwny i funkcjonalny

– informuje Przemysław Pujer

z Urzędu Gminy. - Charakterystycznym

tematem przewodnim

jest wykonanie dekoracji podłóg

i ścian, tak by uczyły zasad ruchu

drogowego – na korytarzu mamy

więc dwukierunkową jezdnię ze

„skrzyżowaniami” do sal, na ścianach

– m.in. drogowe znaki. W salach

wyodrębnione zostały strefy:

zabawowo-ogólnorozwojowa,

edukacyjna (ze stołami i krzesłami)

oraz relaksacyjna (z miękkim

podłożem oraz mnóstwem poduch

i poduszek). Do poszczególnych

stref prowadzą „przejścia dla pieszych”.

Najważniejsze jednak, że placówka

może dziś pomieścić dwukrotnie

więcej dzieci niż poprzednio.

- Obecnie do przedszkola

uczęszcza 98 dzieci w czterech

oddziałach - mówi wójt Zdzisław

Gawroński. – Oferta naszej publicznej

placówki poszerzyła się

więc dwukrotnie wobec tego, co

mogliśmy zaproponować mieszkańcom

jeszcze w ubiegłym roku.

Całkowity koszt przedsięwzięcia

to niemal 1,45 mln zł, z czego

1,1 mln zł pochodziło ze środków

unijnych. Dodatkowo zatrudniono

jednego nauczyciela wychowania

przedszkolnego oraz dwie pomoce

przedszkolne. Planuje się zatrudnienie

jeszcze jednego nauczyciela.

Poza Toruń . 14 września 2018

Gmina skorzystała z okazji, by zyskać nowe wyposażenie

dla jednostek OSP za 1 proc. jego wartości

Cztery gminne jednostki Ochotniczych

Straży Pożarnych pozyskały

dodatkowe wyposażenie warte

blisko 30 tys. zł. Trafiły do nich

m.in. defibrylatory i agregaty prądotwórcze.

Było to możliwe dzięki

wnioskowi, jaki gmina złożyła

w ramach Funduszu Sprawiedliwości.

Fundusz Sprawiedliwości to

nowy fundusz celowy, który ma

m.in. wyposażyć lokalne służby

w urządzenia ratownictwa niezbędne

do udzielenia pomocy

poszkodowanym. W tym roku samorządy

mogły skorzystać z rządowego

wsparcia w tym zakresie po

raz pierwszy. Wniosek, pozytywnie

zaopiniowany przez Komendanta

Miejskiego PSP w Toruniu, złożyła

również gmina Czernikowo. I tak

30 sierpnia do gminnych jednostek

OSP trafił nowy sprzęt. OSP Czernikowo

zyskała dwie latarki akumulatorowe

i automatyczny defibrylator

zewnętrzny. OSP Osówka dostała

defibrylator i zestaw ratownictwa

medycznego. OSP Steklin ma nową

pilarkę do drewna i latarkę akumulatorową.

OSP Mazowsze – agregat

prądotwórczy, przenośny zestaw

oświetleniowy i latarkę akumulatorową.

Całkowita wartość zakupionego

sprzętu to 29,7 tys. zł.

- Ten rok jest niezwykle udany

w kwestii pozyskiwania sprzętu dla

OSP. Środków do zdobycia jeszcze

w tym roku jest ciągle sporo, składaliśmy

wnioski o dotacje z kilku

różnych funduszy i liczymy na to,

że przynajmniej część zostanie nam

przyznana – mówi wójt Zdzisław

Gawroński. – Zakup sprzętu współfinansowanego

przez Ministerstwo

Sprawiedliwości to rzadka sytuacja,

gdy aż 99 proc. pokryła dotacja zewnętrzna.

Proporcje wkładu własnego

gminy są różne, ale tym razem

dokładamy tylko 1 proc.

Urząd Gminy zapewnia, że ciągłe

doposażanie strażaków-ochotników

jest jednym z głównych priorytetów.

- Gaszenie pożarów, działania

ratownicze, ratownictwo medyczne

w zakresie udzielania pierwszej

pomocy, likwidacja miejscowych

zagrożeń, ratownictwo techniczne,

ekologiczne i chemiczne. Wszystkie

te zadania spoczywają w rękach

naszych dzielnych strażaków-ochotników.

Wójt ma świadomość trudu,

z jakim zmagają się, każdorazowo

wyjeżdżając na akcję, więc postawił

sobie za cel wspierać ich na tyle, na

ile jest to tylko możliwe. Dlatego od

razu wykorzystał okazję, jaką była

możliwość pozyskania środków

z resortu sprawiedliwości – deklaruje

Przemysław Pujer z Urzędu

Gminy.

(PG)


20 EDUKACJA

Masażysta? Przekonaj się, że to zawód dla Ciebie!

Stoisz w obliczu wyboru zawodu, który przyniesie dochód? Potrzebujesz przekwalifikować się i zmienić coś w życiu? Myśl o nauce tajników

masażu była zawsze atrakcyjna, ale brakowało czasu, pieniędzy bądź informacji o tym jak i gdzie się uczyć? Tak? Czytaj dalej!

Kim jest masażysta i kto może nim zostać?

Zawód masażysty jest dziś ceniony

na całym świecie. Społeczeństwa

starzeją się, rośnie średnia

długość życia, a z nią kolejki do

specjalistów w placówkach medycznych.

Tymczasem wykwalifikowany

masażysta może przynieść

wiele ulgi i korzyści zdrowotnych

pacjentom ze schorzeniami układu

mięśniowo-szkieletowego. Pomoże

także odzyskać sprawność po

przebytych urazach i wypadkach.

Wykorzystuje do tego siłę swoich

mięśni, ale przede wszystkim

wiedzę medyczną. Ważne jest, aby

masażysta posiadał uprawnienia

państwowe, uzyskane w placówce

kształcenia, która cieszy się rzetelną

opinią i profesjonalnym zapleczem

dydaktycznym. Jeżeli do tego

będzie człowiekiem empatycznym,

pozytywnie nastawionym do świata,

czeka go prawdziwy sukces.

Osobowość masażysty ma często

taki sam wpływ na samopoczucie

pacjenta, jak siła profesjonalnego

masażu.

Jak wygląda droga do zdobycia tytułu

technika masażysty w Toruniu?

Studium Zdrowia Centrum

Edukacji Dorosłych w Toruniu

przy Szosie Chełmińskiej 70 kształci

w zawodzie technik masażysta

od wielu lat, w ramach dwuletniej

szkoły policealnej dla dorosłych.

Zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu,

a plan skonstruowany jest

tak, by umożliwić Słuchaczom pogodzenie

nauki z pracą zawodową.

Kształcenie kończy się egzaminem

państwowym i uzyskaniem dyplomu.

Ważne jest, że dyplomy państwowe

zdobyte w szkole (która

jest ośrodkiem egzaminacyjnym),

uznawane są przez pracodawców

na terenie całej Unii Europejskiej.

Najlepsze pracownie w Toruniu, praktyki

w wiodących placówkach regionu! Bezpłatnie!

W Studium Zdrowia stawia się

na jakość kształcenia. 21 lat doświadczenia

sprawia, że placówka

jest bardzo skuteczna w nauczaniu

dorosłych. Zdawalność egzaminów

wynosi 100%. Słuchacze korzystają

z nowocześnie wyposażonych

szkolnych pracowni masażu,

w których spędzają przeszło połowę

czasu przeznaczonego na naukę.

W ramach realizowanych praktyk

zawodowych uczestniczą w pracy

najlepszych placówek medycznych

w regionie, z którymi na stałe

współpracuje szkoła. Słuchacz, który

zdaje egzamin jest kompleksowo

przygotowany do wykonywania zawodu

masażysty.

Do kogo skierowana jest oferta szkoły?

Do każdej pełnoletniej osoby

z wykształceniem średnim (matura

nie jest wymagana). Kształcenie

jest całkowicie bezpłatne. Szkoła

policealna to świetne rozwiązanie

dla osób, którym nie powiodło się

na maturze, jak i dla tych, które

chcą zdobyć zawód. To co jest potrzebne

żeby się rozwijać, to chęci

i nieco samodyscypliny.

Dokąd konkretnie się udać?

Zainteresowani mogą odwiedzić

siedzibę szkoły przy Szosie

Chełmińskiej 70 w Toruniu, od

poniedziałku do piątku od 8.00

do 17.00 oraz w soboty od 8.00 do

13.00. Pracownicy placówki udzielą

wszelkich informacji pod nr tel. 56

659 66 86. Pełna oferta kierunków

również na stronie www.ced.edu.pl

Zapraszamy!

ul. Szosa Chełmińska 70,

tel. 56 659 66 86,

www.ced.edu.pl

Poza Toruń . 14 września 2018


Marginalia

Wszystkie dotychczasowe reformy PiS budzą kontrowersje.

Kolejna jest dodatkowo pozbawiona wyobraźni.

Spycha uczniów niepełnosprawnych na margines życia

społecznego

Michał Ciechowski | fot. Łukasz Piecyk

Wielotysięczna grupa dzieci została

wykluczona ze szkół. Jest to

skutek zmian zasad kształcenia

specjalnego, które w ubiegłym

roku wprowadziła minister edukacji

Anna Zalewska. Od 1 września

uczniowie z orzeczeniem

o potrzebie nauczania indywidualnego

zostaną zamknięci w domach.

Wybór jest prosty: albo szkoła

specjalna, albo nauka w domu.

O ile w większych miastach placówek

dla osób z dysfunkcjami jest

kilka, tak w mniejszych nie ma ich

wcale. Rodzice są przerażeni. Boją

się, że zmiany odbiorą szansę ich

pociechom na integrację z innymi,

a także wpłyną na ich izolację społeczną.

- Syn nie mógł doczekać się

szkoły – mówi Aneta Rzepka,

mama 20-letniego niedowidzącego

i niedosłyszącego Rafała z Grębocina.

– W wyniku zmian zdecydowałam,

że nie będzie on korzystał,

jak do tej pory, z możliwości indywidualnego

nauczania. Kontynuowanie

poprzedniego sposobu

nauki wiązałoby się z zamknięciem

go w czterech ścianach. Zindywidualizowana

ścieżka edukacyjna

pozwoli mu podtrzymać kontakt

z innymi uczniami. Trudno mi sobie

jednak wyobrazić, że niedowidzący

i niedosłyszący uczeń liceum

będzie w stanie dotrzymać w klasie

tempa innym. Przepisy, które obowiązywały

do tej pory, były dobre.

Po co więc ta zmiana?

Młodzież pobierająca naukę indywidualnie

ma szansę na integrację

z innymi w trakcie uroczystych

apeli i innych wydarzeń organizowanych

w szkole.

- Na co dzień nie ma jednak kontaktu

z rówieśnikami - podkreśla

Antoni Napierski, dyrektor Szkoły

Podstawowej nr 15 w Toruniu.

– A przecież część z tych uczniów

mogłaby uczestniczyć w zajęciach

klasowych. Może więc to szkoła,

a nie ministerstwo, powinna podejmować

decyzję o miejscu odbywania

się lekcji indywidualnych

Niedowidzący i niedosłyszący 20-letni Rafał nie dał się zamknąć

w czterech ścianach. Od września zmuszony był rozpocząć naukę

w ramach zindywidualizowanej ścieżki edukacyjnej.

- osobno dla każdego dziecka?

Jak zaznacza Maria Mazurkiewicz,

kujawsko-pomorska wicekurator

oświaty, w przepisach prawa

obowiązuje rozróżnienie między

nauczaniem indywidualnym a zindywidualizowaną

ścieżką edukacyjną.

- W pierwszym przypadku nauczanie

skierowane jest do dzieci

chorych, którym stan zdrowia

uniemożliwia udział w zajęciach

poza domem - tłumaczy. - W drugim

uczeń jest w stanie kształcić

się wraz z innymi w szkole, w 1-5

osobowych grupach. Przysługuje

mu jednak zindywidualizowana

ścieżka nauczania. W niej zawarte

będą też godziny pracy sam na sam

z nauczycielem.

To dyrektor, rodzic i nauczyciel

będą ustalali, na które zajęcia dziecko

uda się z klasą, na które indywidualnie

oraz ile takich lekcji będzie.

Rodzice boją się, że w związku

z tym drastycznie zmniejszona zostanie

liczba godzin lekcyjnych.

Problem jest jednak szerszy.

- Rodzice dzieci, które do tej pory

korzystały z nauczania indywidualnego,

nie starają się już o kontynuowanie

tej edukacji – tłumaczy

Agnieszka Wyrwas, wicedyrektor

ds. kształcenia podstawowego

i gimnazjalnego Kujawsko-Pomorskiego

Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego

w Toruniu.

- Powód jest prosty: w swoich domach

nie chcą przyjmować nauczycieli.

W wielu mieszkaniach nie ma

EDUKACJA

21

odpowiednich warunków do nauki.

Tym samym młodzież, która nie

jest w stanie wytrzymać kilku godzin

z rówieśnikami w klasie, mimowolnie

musi brać udział w lekcji.

Jak podkreśla Maria Mazurkiewicz,

wygospodarowanie miejsca

do nauki indywidualnej w przypadku,

gdy uczeń nie ma takiej

możliwości w domu, jest zadaniem

organu prowadzącego, szkoły czy

poradni psychologiczno-pedagogicznej.

- W wielu przypadkach nauka

indywidualna w szkole rozwiązałaby

problem nie tylko miejsca, ale

i połączenia edukacji z integracją

– komentuje Agnieszka Wyrwas.

- Uczeń miałby dostęp do dodatkowych

zajęć pozalekcyjnych, wydarzeń

sportowych czy wspólnych

wycieczek. Dziś jest on zamknięty

w domu. Według mnie dzieci wymagające

lekcji indywidualnych zostały

ze szkoły wyrzucone. Decyzja

minister edukacji będzie tragiczna

w skutkach.

Oświadczenie

W nawiązaniu do artykułu opublikowanego

31 sierpnia 2018r. pt. Big Brother

w szkole oświadczam, że kontekst nieautoryzowanej

wypowiedzi oraz przywołane

słowa jako dyrektora Szkoły Podstawowej

w Łysomicach dotyczące oceny

pracy nauczycieli nie są odzwierciedleniem

moich poglądów w tej sprawie.

Nieprawdą jest, że jestem zwolennikiem

nowej formuły oceny nauczycieli. Zawsze

uważałem i nadal tak sądzę, że proponowane

rozwiązania są zbyt biurokratyczne

i w przyszłości nie przyniosą zamierzonego

efektu. To dyrektorzy szkół najlepiej

znają swoich nauczycieli i to oni powinni

mieć większą swobodę oceny pedagogów.

Jan Kalinowski - p.o. dyrektor Szkoły

Podstawowej w Łysomicach

REKLAMA

Poza Toruń . 14 września 2018


22

REKLAMA

SPORT

Święto Legii

Piłkarski klub z Chełmży będzie obchodził jubileusz

90-lecia istnienia

Karol Żebrowski | fot. Łukasz Piecyk

Podczas wydarzenia zaplanowanego

na 22 września czeka nas

wiele atrakcji. Za punkt kulminacyjny

bez wątpienia można uznać

otwarcie długo wyczekiwanego

budynku(na zdjęciu), który będzie

pełnił funkcję zaplecza szatniowo-sanitarnego.

Dla czwartoligowej Legii upływający

rok jest szczególny. Przed

90 laty w Chełmży pojawiła się inicjatywa

powstania nowego klubu

sportowego. Założona wtedy „Pogoń”

stała się początkiem czegoś,

co, choć pod innym szyldem, przetrwało

do dziś.

- Jesteśmy dumni z historii

klubu – mówi prezes Legii Stefan

Kowalski. – Chcemy wspólnie

wspominać te bliższe i dalsze dzieje,

a także porozmawiać o tym, co

przed Legią, dlatego postaramy się,

aby jubileusz był świętowany w dużym

gronie i miłej atmosferze.

Wydarzenie odbywające się

oczywiście na stadionie Legii przy

ul. 3 maja 18 rozpocznie się już

o godz. 10.00. Na boisko wybiegną

orlicy, którzy będą brali udział

w ligowym turnieju. Następnie zaplanowane

jest spotkanie juniorów

młodszych Legii Chełmża przeciwko

Pomorzaninowi Toruń. Około

godz. 13.30 rozpocznie się część oficjalna

jubileuszu.

- Przywitamy przybyłych gości

i dokonamy otwarcia nowego

budynku sportowego – informuje

prezes klubu. – Będzie to obiekt,

który będzie służył zarówno zawodnikom,

jak i przybyłym na

spotkania kibicom. Do dyspozycji

będą m.in. cztery szatnie, łazienki

dla osób pełnosprawnych i niepełnosprawnych

czy biuro. Budowa

obiektu mogła zostać zrealizowana

dzięki środkom pochodzącym

z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Kolejnym punktem wydarzenia

będą ponownie emocje piłkarskie.

Najpierw na murawę wybiegną

drużyny oldboyów. Piłkarscy seniorzy

z Chełmży będą mieli przed

sobą nie lada wyzwanie, gdyż ich

rywalem będą zawodnicy Legii

Warszawa. Ostatnim piłkarskim

akordem święta jubileuszu będzie

mecz czwartej ligi, w którym gospodarze

podejmą Kujawiaka Kowal.

- Prawdę mówiąc, obawiam się

tego spotkania – przyznaje Rafał

Lewandowski, trener Legii Chełmża.

– Przy okazji takiego święta

motywacja powinna być podwójna

i wierzę, że tak właśnie będzie, ale

z drugiej strony trzeba wziąć też

pod uwagę takie sprawy jak rozkojarzenie

czy stres związany z liczną

publicznością. Wierzę jednak, że

chłopacy zachowają pełnię koncentracji

i będziemy mieli z tego dnia

same miłe wspomnienia.

Oprócz wspomnianych punktów

wydarzenia na przybyłych

gości czeka jeszcze wiele innych

atrakcji.

- Nie sposób wszystkich wymienić

– twierdzi Stefan Kowalski.

– Wata cukrowa, dmuchańce,

grill – tego na pewno nie zabraknie.

Chcę w imieniu swoim i całego klubu

serdecznie zaprosić wszystkich

do świętowania tego dnia z nami.

Czekamy na każdego z osobna i zapewniamy

dzień spędzony w miłej

atmosferze, czyli takiej, jaka od 90

lat towarzyszy Legii Chełmża.

Idą jak Cyklon

Drużyna z Kończewic weszła do rozgrywek

klasy okręgowej z przytupem

Cztery zwycięstwa oraz rewelacyjny

bilans bramkowy – taki początek

sezonu notuje zespół z gminy

Chełmża. Beniaminek pokazuje,

że już teraz jest w stanie nawiązać

walkę o coś więcej niż tylko ligowy

byt.

5:0, 4:1, 5:0 i 6:1. Komplet punktów

i drugie miejsce w tabeli. Drużyna

Cyklonu Kończewice prawdopodobnie

zasiadłaby na fotelu

lidera klasy okręgowej, ale podczas

ostatniej kolejki pauzowała z powodu

wycofania się z rozgrywek Iskry

Ciechocin.

- Podstawowi zawodnicy dostali

w weekend wolne, a ci, którzy mają

mniej szans na grę, wystąpili w spotkaniu

zespołu rezerw – mówi Marek

Zając, prezes i trener Cyklonu.

– Rzeczywiście, fajnie weszliśmy

w sezon. Myślę, że duży wpływ

miał na to pierwszy mecz. Chłopaki

uwierzyli w swoje umiejętności

i grają na tej fali entuzjazmu.

Do tego mamy zdrową rywalizację

o miejsce w składzie, więc nikt nawet

na chwilę nie odpuszcza.

Dotychczas drużyna mierzyła

się z zespołami, które obecnie

plasują się w dolnej części tabeli.

Prawdziwą weryfikacją, a być może

i potwierdzeniem umiejętności zawodników

Cyklonu, będą zmagania

z ekipami z czołówki tabeli.

- Nikogo się nie obawiamy – zapewnia

Marek Zając. – Do każdego

meczu będziemy podchodzić

z myślą o zwycięstwie. Czy można

powiedzieć, że liczymy się w walce

o awans? Spokojnie. To dopiero

początek sezonu. Myślę, że więcej

będziemy wiedzieć dopiero po zakończeniu

rundy jesiennej.

W najbliższą sobotę Cyklon

zmierzy się na wyjeździe z Promieniem

Kowalewo Pomorskie.

(KŻ)

Poza Toruń . 14 września 2018

More magazines by this user
Similar magazines