WiT 2_2019 (42) promo
Transform your PDFs into Flipbooks and boost your revenue!
Leverage SEO-optimized Flipbooks, powerful backlinks, and multimedia content to professionally showcase your products and significantly increase your reach.
WYSTAWA SYRYJSKA W MOSKWIE ❙ BLACK HAWKI DLA WOJSK SPECJALNYCH ❙<br />
Wojsko<br />
HISZPAŃSKIE FREGATY TYPU F-110<br />
i Technika<br />
2/<strong>2019</strong><br />
Luty<br />
CENA 12,99 zł<br />
w tym 5% VAT<br />
INDEKS 407445<br />
ISSN 2450-1301<br />
WWW.ZBIAM.PL<br />
BEZPIECZEŃSTWO•UZBROJENIE•PRZEMYSŁ<br />
Pocisk 9M729<br />
– o co tu chodzi?<br />
W odpowiedzi na amerykańskie zarzuty<br />
łamania traktatu INF/RSMD przez Rosję,<br />
23 stycznia Ministerstwo Obrony FR zorganizowało<br />
briefing połączony z prezentacją<br />
elementów operacyjno-taktycznych<br />
systemów rakietowych Iskander-M i M1.<br />
Czy rzeczywiście przedstawione przez<br />
Rosjan informacje nie pozostawiają<br />
wątpliwości odnośnie rzeczywistych<br />
parametrów tej broni?<br />
str. 8<br />
Najmłodsze odmiany<br />
Rafale cz. 1<br />
W ostatnich tygodniach doszło do<br />
podpisania umowy na opracowanie<br />
nowego wariantu samolotu Rafale –<br />
– F4, a także przejęcia pierwszych<br />
maszyn w odmianie F3-R. To ważne<br />
wydarzenia w historii tego ciekawego<br />
samolotu,który wciąż pozostaje<br />
w cieniu konkurentów amerykańskich<br />
i europejskiego.<br />
str. 62
Nie trać czasu, Zamów PRENUMERATĘ już dziś<br />
Prenumeratę zamów na naszej stronie internetowej<br />
www.zbiam.pl lub wpłać należność na konto bankowe<br />
nr 70 1240 6159 1111 0010 6393 2976<br />
Atrakcyjna cena, w tym dwa numery gratis!<br />
Pewność otrzymania każdego numeru<br />
w niezmiennej cenie<br />
E-wydania dostępne są<br />
na naszej stronie oraz<br />
w kioskach internetowych<br />
Wojsko i Technika:<br />
cena detaliczna 12,99 zł<br />
Prenumerata roczna: 130,00 zł<br />
Lotnictwo Aviation<br />
International:<br />
cena detaliczna 14,99 zł<br />
Prenumerata roczna: 150,00 zł<br />
Wojsko i Technika Historia + numery specjalne:<br />
cena detaliczna 18,50<br />
Prenumerata roczna: 185,00 zł<br />
Morze:<br />
cena detaliczna 14,99 zł<br />
Prenumerata roczna: 150,00 zł<br />
Skontaktuj się z nami: office@zbiam.pl<br />
Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.<br />
Biuro: ul. Bagatela 10/19 00-585 Warszawa
W odpowiedzi na amerykańskie zarzuty<br />
łamania traktatu INF/RSMD przez Rosję,<br />
23 stycznia Ministerstwo Obrony FR zorganizowało<br />
briefing połączony z prezentacją<br />
elementów operacyjno-taktycznych<br />
systemów rakietowych Iskander-M i M1.<br />
Czy rzeczywiście przedstawione przez<br />
Rosjan informacje nie pozostawiają<br />
wątpliwości odnośnie rzeczywistych<br />
parametrów tej broni?<br />
W ostatnich tygodniach doszło do<br />
podpisania umowy na opracowanie<br />
nowego wariantu samolotu Rafale –<br />
– F4, a także przejęcia pierwszych<br />
maszyn w odmianie F3-R. To ważne<br />
wydarzenia w historii tego ciekawego<br />
samolotu,który wciąż pozostaje<br />
w cieniu konkurentów amerykańskich<br />
i europejskiego.<br />
w tym 5% VAT<br />
INDEKS 407445<br />
ISSN 2450-1301<br />
Spis treści<br />
Vol. V, nr 2 (<strong>42</strong>)<br />
LUTY <strong>2019</strong>, NR 2.<br />
Nakład: 14 990 egzemplarzy<br />
WYSTAWA SYRYJSKA W MOSKWIE<br />
Wojsko<br />
❙ BLACK HAWKI DLA WOJSK SPECJALNYCH ❙ HISZPAŃSKIE FREGATY TYPU F-110<br />
WWW.ZBIAM.PL<br />
i Technika<br />
2/<strong>2019</strong><br />
Luty<br />
CENA 12,99 zł<br />
BEZPIECZEŃSTWO•UZBROJENIE•PRZEMYSŁ<br />
22 34<br />
Pocisk 9M729<br />
– o co tu chodzi?<br />
str. 8<br />
Najmłodsze odmiany<br />
Rafale cz. 1<br />
Na okładce: Wielozadaniowy samolot bojowy<br />
Dassault Aviation Rafale B 322 przydzielony<br />
EC 1/7 Provence w locie nad Czadem podczas<br />
operacji Serwal w 2013 r. Maszyna niesie sześć<br />
bomb GBU-12 Paveway II i zasobnik nawigacyjnocelowniczy<br />
Damoclès.<br />
<br />
Fot. Armée de l’air/Anthony Jeuland.<br />
Redakcja<br />
Andrzej Kiński – redaktor naczelny<br />
andrzej.kinski@zbiam.pl<br />
Adam M. Maciejewski<br />
adam.maciejewski@zbiam.pl<br />
Tomasz Grotnik – redaktor działu morskiego<br />
tomasz.grotnik@zbiam.pl<br />
Kamil Ł. Mazurek<br />
kamil.mazurek@zbiam.pl<br />
Korekta<br />
Monika Gutowska, zespół redakcyjny<br />
Redakcja techniczna<br />
Wiktor Grzeszczyk<br />
Stali współprawcownicy<br />
Piotr Abraszek, Jarosław Brach,<br />
Marcin Chała, Jarosław Ciślak, Robert Czulda,<br />
Maksymilian Dura, Miroslav Gyűrösi,<br />
Jerzy Gruszczyński, Bartłomiej Kucharski,<br />
Hubert Królikowski, Mateusz J. Multarzyński,<br />
Andrzej Nitka, Łukasz Pacholski, Paweł Przeździecki,<br />
Maciej Szopa, Tomasz Szulc, Tomasz Wachowski,<br />
Michal Zdobinsky, Gabor Zord<br />
Wydawca<br />
Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.<br />
ul. Anieli Krzywoń 2/155, 01-391 Warszawa<br />
office@zbiam.pl<br />
Biuro<br />
ul. Bagatela 10 lok. 19, 00-585 Warszawa<br />
Dział reklamy i marketingu<br />
Andrzej Ulanowski<br />
andrzej.ulanowski@zbiam.pl<br />
Dystrybucja i prenumerata<br />
office@zbiam.pl<br />
Reklamacje<br />
office@zbiam.pl<br />
str. 62<br />
Spis treści <strong>WiT</strong> Luty <strong>2019</strong><br />
Nowości z armii świata<br />
Jarosław Brach, Andrzej Kiński, Bartłomiej Kucharski,<br />
Łukasz Pacholski str. 5<br />
Pocisk manewrujący 9M729 – o co tu chodzi?<br />
Krzysztof Nicpoń str. 8<br />
Więcej pocisków MSE do Wisły<br />
Adam M. Maciejewski str. 20<br />
Brytyjsko-niemiecka współpraca nabiera tempa<br />
Bartłomiej Kucharski str. 22<br />
Ekspozycje syryjskie w Parku Patriot<br />
Miroslav Gyűrösi str. 26<br />
China International Aviation & Aerospace Exhibition 2018<br />
cz. 3 Artyleria lufowa i rakietowa<br />
Tomasz Szulc str. 34<br />
Nowości europejskiej wojskowej motoryzacji widziane<br />
przez pryzmat salonu Eurosatory 2018<br />
Jarosław Brach str. 44<br />
Seminarium ZBiAM o rozpoznaniu satelitarnym<br />
Kamil Ł. Mazurek str. 51<br />
Nowości z sił powietrznych świata<br />
Łukasz Pacholski str. 52<br />
Black Hawki dla Wojsk Specjalnych<br />
Dariusz Wiaderski str. 54<br />
Wzloty i upadki F-16 w Europie Centralnej<br />
Łukasz Pacholski str. 60<br />
Najnowsze odmiany Dassault Rafale cz. 1<br />
Marek Łaz str. 62<br />
MALE RPAS, czyli Europa w pogoni za czołówką<br />
Maciej Szopa str. 68<br />
Nowości z flot wojennych świata<br />
Tomasz Grotnik str. 72<br />
Albatros, czyli bezzałogowiec dla MW RP<br />
Adam M. Maciejewski str. 73<br />
Zielone światło dla F-110<br />
Tomasz Grotnik str. 78<br />
Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa <strong>2019</strong><br />
Kamil Ł. Mazurek str. 82<br />
Prenumerata<br />
realizowana przez Ruch S.A:<br />
Zamówienia na prenumeratę w wersji<br />
papierowej i na e-wydania można składać<br />
bezpośrednio na stronie<br />
www.prenumerata.ruch.com.pl<br />
Ewentualne pytania prosimy kierować<br />
na adres e-mail: prenumerata@ruch.com.pl<br />
lub kontaktując się z Telefonicznym<br />
Biurem Obsługi Klienta pod numerem:<br />
801 800 803 lub 22 717 59 59<br />
– czynne w godzinach 7.00–18.00.<br />
Koszt połączenia wg taryfy operatora.<br />
Copyright by ZBiAM <strong>2019</strong><br />
All Rights Reserved.<br />
Wszelkie prawa zastrzeżone<br />
Przedruk, kopiowanie oraz powielanie na inne<br />
rodzaje mediów bez pisemnej zgody Wydawcy<br />
jest zabronione. Materiałów niezamówionych,<br />
nie zwracamy. Redakcja zastrzega sobie prawo<br />
dokonywania skrótów w tekstach, zmian tytułów<br />
i doboru ilustracji w materiałach niezamówionych.<br />
Opinie zawarte w artykułach są wyłącznie opiniami<br />
sygnowanych autorów. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności<br />
za treść zamieszczonychogłoszeń i reklam.<br />
Więcej informacji znajdzieszna naszej nowej stronie:<br />
www.zbiam.pl<br />
www.facebook.com/wojskoitechnika<br />
54 78<br />
4 Wojsko i Technika • Luty <strong>2019</strong><br />
www.zbiam.pl
Broń rakietowa<br />
Krzysztof Nicpoń<br />
23 stycznia <strong>2019</strong> r. Ministerstwo Obrony<br />
Federacji Rosyjskiej, jako gest dobrej woli<br />
i otwartości, zorganizowało specjalny<br />
briefing połączony z prezentacją<br />
wybranych elementów operacyjnotaktycznych<br />
systemów rakietowych<br />
Iskander-M i M1. Na briefing zaproszono<br />
przedstawicieli wszystkich attachatów<br />
wojskowych akredytowanych w Rosji,<br />
jak również ok. 250 dziennikarzy<br />
krajowych i zagranicznych.<br />
Ilustracje w artykule: Ministerstwo Obrony Federacji<br />
Rosyjskiej, Nowator, Miroslav Gyűrösi,<br />
Krzysztof Nicpoń, Raytheon.<br />
Jak do tej pory bezprecedensowe przedsięwzięcie<br />
– prezentacja tajnych, najnowszych elementów<br />
systemu Iskander-M1 (podczas briefingu<br />
określano go jeszcze jako Iskander-M, nowe oznaczenie<br />
ujawniono kilka dni później), zorganizowano<br />
w odpowiedzi na ultimatum postawione 4 grudnia<br />
ub.r. władzom w Moskwie przez Mike’a Pompeo, sekretarza<br />
stanu USA, który zagroził wycofaniem się<br />
Stanów Zjednoczonych z traktatu INF/RSMD, jeśli Rosja<br />
do 2 lutego tego roku nie zniszczy pocisków zakazanych<br />
przez traktat, jak też ich wyrzutni.<br />
Strona amerykańska od wielu lat zarzuca Rosji, że<br />
nie przestrzega postanowień traktatu INF/RSMD,<br />
rozwijając i wprowadzając do uzbrojenia pociski<br />
skrzydlate naziemnego bazowania o zasięgu przekraczającym<br />
zapisy traktatowe. Jeszcze do niedawna<br />
Amerykanie mówili tylko o samej kategorii<br />
uzbrojenia, natomiast od września 2015 r. wskazują<br />
konkretnie nowe pociski systemu rakietowego<br />
Iskander-M1, oznaczone 9M729 (w kodzie USA<br />
i NATO SSC-X-8 Screwdriver). Zdaniem USA zostały<br />
Traktat INF/RSMD<br />
Przypomnijmy Układ o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych średniego<br />
i pośredniego zasięgu (traktat INF/RSMD, ang. Intermediate-Range Nuclear<br />
Forces, ros. Rakiet sriedniej i mien’szej dalnosti) zawarty został w 1987 r.<br />
pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a ówczesnym Związkiem Sowieckim<br />
i uroczyście podpisany w Waszyngtonie 8 grudnia 1987 r. przez prezydenta<br />
USA Ronalda Reagana i pierwszego sekretarza KPZS Michaiła Gorbaczowa.<br />
Ratyfikowany przez Senat 27 maja 1988 r., wszedł w życie 1 czerwca 1988 r.<br />
Zgodnie z jego zapisami obaj sygnatariusze zgodzili się na zniszczenie lądowych<br />
pocisków balistycznych i manewrujących średniego oraz mniejszego zasięgu,<br />
tj. od 500 km do 5500 km. Ponadto mieli powstrzymać się w przyszłości<br />
od opracowywania i rozmieszczania podobnych pocisków na lądzie.<br />
Traktat nie obejmował pocisków balistycznych i manewrujących bazowania<br />
powietrznego oraz morskiego.<br />
Na mocy traktatu USA wycofały z Europy rozmieszczone w RFN pociski<br />
balistyczne MGM-31B Pershing II, lądowe pociski manewrujące BGM-109G<br />
Tomahawk rozmieszczone w bazach w Wielkiej Brytanii i na Sycylii,<br />
jak również pociski MGM-31A Pershing IA, stanowiące uzbrojenie Bundeswery.<br />
W sumie 846 systemów.<br />
W Związku Sowieckim zniszczeniu podlegały nowoczesne systemy rakiet<br />
balistycznych średniego zasięgu RSD-10 Pionier (15P645, 15P653), starsze<br />
rakiety R-12 (8K63) i R-14 (8K65), pociski balistyczne mniejszego zasięgu<br />
– systemów 9K76 Tiemp-S oraz 9K714 Oka, jak również pociski manewrujące<br />
bazowania lądowego systemu RK-55 Relief (3K12). W sumie 1846 systemów.<br />
Same pociski podlegały zniszczeniu. Ładunki jądrowe miały zostać wymontowane<br />
z głowic i umieszczone w arsenałach, natomiast korpusy części<br />
Główni bohaterowie pokazu w Parku Patriot 23 stycznia <strong>2019</strong> r. – pojemnik transportowo-startowy pocisku manewrującego<br />
9M729 i nowa samobieżna wyrzutnia systemu Iskander-M1 9P701 do czterech pocisków tego typu.<br />
Pocisk manewrujący 9M729<br />
– o co tu chodzi?<br />
one przetestowane na poligonie Kapustin Jar na odległość<br />
ponad 500 km, a więc podlegają restrykcjom<br />
traktatu INF/RSMD i powinny zostać zniszczone.<br />
Briefing<br />
W trakcie przedsięwzięcia, podzielonego na dwie<br />
części, a zorganizowanego w obiektach centrum<br />
kongresowo-wystawienniczego Parku Patriot<br />
w podmoskiewskiej Kubince – w sali konferencyjnej<br />
– przedstawiono przybyłym około godzinną<br />
prezentację, po czym w jednej z hal wystawienniczych<br />
zaprezentowano „na żywo” wybrane elementy<br />
systemu Iskander-M1.<br />
W trakcie briefingu głos zabrali: przedstawiciel<br />
władz FR – wiceminister spraw zagranicznych<br />
Siergiej Riabkow i przedstawiciel Dowództwa SZ<br />
FR – szef Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych<br />
gen. por. Michaił Matwiejewski.<br />
W swoim wystąpieniu Riabkow przedstawił<br />
najważniejsze wydarzenia i zły stan obecnych<br />
relacji dwustronnych między Rosją a Stanami<br />
Zjednoczonymi w zakresie związanym z traktatem<br />
INF/RSMD. Zarzucił stronie amerykańskiej<br />
złą i nieprzejednaną postawę, brak chęci dialogu<br />
oraz współpracy, jak również zaprezentował<br />
rosyjskie zastrzeżenia odnośnie działań strony<br />
głowicowych rakiet balistycznych również podlegały zniszczeniu, podobnie jak<br />
wyrzutnie stacjonarne. Wyrzutnie mobilne, ich ciągniki, inne pojazdy i wyposażenie<br />
pomocnicze podlegały tzw. demilitaryzacji – po pozbawieniu możliwości<br />
przenoszenia i odpalania rakiet mogły być wykorzystane do innych celów.<br />
Po wejściu w życie traktatu, od 1 czerwca 1988 r. rozpoczęło się wycofywanie<br />
pocisków, wyrzutni i sprzętu zabezpieczającego z baz rakietowych do<br />
arsenałów i składów, ich demontaż oraz proces niszczenia, nadzorowany<br />
przez komisje rozbrojeniowe obu stron. Proces ten zakończył się oficjalnie<br />
1 czerwca 1991 r.<br />
W wyniku realizacji postanowień traktatu obie strony wycofały z uzbrojenia<br />
i zniszczyły ponad 2500 jądrowych pocisków balistycznych oraz manewrujących,<br />
likwidując tym samym całą klasę uzbrojenia jądrowego, które było<br />
nagromadzone i rozmieszczone w Europie.<br />
Oprócz wycofania i likwidacji rakiet znajdujących się w linii wstrzymano prace<br />
projektowe i programy rozwoju uzbrojenia tej kategorii. I tak w USA zaprzestano<br />
prac nad pociskami Pershing IB, które miały zastąpić w uzbrojeniu Bundeswery<br />
przestarzałe Pershingi IA. Natomiast w ówczesnym ZSRS wstrzymano prace<br />
nad modernizacją systemów rakietowych Pionier – w kolejnych wersjach<br />
Pionier-3 i Pionier-4, nowym systemem Skorost, jak również systemami<br />
mniejszego zasięgu typu Oka-U, Oka-M i Wołga.<br />
Obie strony zobowiązały się też w przyszłości nie opracowywać, nie testować,<br />
nie produkować i nie rozmieszczać na lądzie kompletnych pocisków, ani też<br />
stopni pocisków balistycznych oraz rakiet manewrujących o zasięgu<br />
od 500 do 5500 km i wyrzutni do takich systemów.<br />
8 Wojsko i Technika • Luty <strong>2019</strong><br />
www.zbiam.pl
Przemysł obronny<br />
Brytyjsko-niemiecka współpraca nabiera tempa<br />
Bartłomiej Kucharski<br />
Pomimo rosnącego zamieszania<br />
z Brexitem, Zjednoczone Królestwo<br />
i Republika Federalna Niemiec zacieśniają<br />
współpracę w lądowym sektorze<br />
przemysłu obronnego. Wyrazem tego są<br />
zarówno już realizowane przedsięwzięcia,<br />
jak też szereg projektów i propozycji,<br />
które mają szansę się zmaterializować<br />
pod postacią konkretnych kontraktów.<br />
Fotografie w artykule: Australian Army,<br />
BAE Systems, Crown Copyright© <strong>2019</strong>,<br />
KMW, Rheinmetall Defence.<br />
niemiecki koncern Rheinmetall<br />
Defence zawarł z brytyjskim BAE<br />
21stycznia<br />
Systems umowę o utworzeniu spółki<br />
joint venture, której zadaniem będzie wspólne<br />
projektowanie, produkcja i wsparcie eksploatacji<br />
wozów bojowych oraz pojazdów dla British Army.<br />
Nowy podmiot będzie nazywał się Rheinmetall<br />
BAE Land Systems (RBSL) i rozpocznie działalność,<br />
gdy tylko brytyjskie organy regulacyjne zatwierdzą<br />
umowę, co powinno nastąpić do końca<br />
pierwszej połowy tego roku. Rheinmetall Defence<br />
przejmie 55% udziałów w lądowej części BAE<br />
Systems UK (BAE Systems Land UK), zaś Brytyjczycy<br />
zatrzymają ich 45%. Siedziba spółki zostanie<br />
ulokowana w zakładach BAE Systems w Telford.<br />
W zamierzeniu firm-matek nowa spółka ma być<br />
europejskim liderem w zakresie produkcji, rozwoju<br />
i wsparcia wozów bojowych i pojazdów<br />
wojskowych. Bazą do współpracy będą już realizowane<br />
przez Rheinmetall Defence na Wyspach<br />
Brytyjskich przedsięwzięcia, do czego<br />
Jednym z najnowszych przejawów niemieckiej aktywności na brytyjskim rynku zbrojeniowym jest propozycja modernizacji<br />
czołgu Challenger 2 w ramach programu LEP, opracowana przez Rheinmetall Defence.<br />
w minionych latach powołano firmy Rheinmetall<br />
Defence UK (RD UK) i Rheinmetall MAN Military<br />
Vehicles UK (RMMV UK), ale także perspektywiczne<br />
projekty, jak chociażby program modernizacyjny<br />
Challenger 2 LEP (<strong>WiT</strong> 5/2016, 10/2018) czy<br />
rodziny nowych pojazdów opancerzonych piechoty<br />
MIV (Mechanised Infantry Vehicle).<br />
Dotychczasowa współpraca<br />
Niemieckie, czy też kontrolowane przez kapitał niemiecki,<br />
firmy już od kilku lat biorą udział w wyposażaniu<br />
żołnierzy brytyjskich wojsk lądowych. British<br />
Army użytkuje np. dużą liczbę ciężarówek MAN<br />
serii SX i HX. 13 października 2004 r. DPA (Defence<br />
Procurement Agency) podpisała z firmą MAN ERF<br />
UK Ltd., spółką-córką MAN Nutzfahrzeuge AG, kontrakt<br />
o wartości 1 mld GBP, na mocy którego firma<br />
miała dostarczyć 5165 ciężarówek, 69 przyczep<br />
i 1098 kompletów opancerzenia do kabin. Wśród<br />
pojazdów rodziny HX były wersje: sześciotonowa<br />
4×4, dziewięciotonowa 6×6 i piętnastotonowa<br />
8×8, kołowe wozy zabezpieczenia technicznego<br />
i cysterny. Dostawy rozpoczęto w 2007 r. Umowa<br />
obejmowała także opcję, w ramach której Ministerstwo<br />
Obrony Wielkiej Brytanii (MoD) mogło zakupić<br />
dalszych 2250 pojazdów. Opcja ta została zrealizowana.<br />
Porażkę rodzimego konsorcjum LDV<br />
(a także amerykańskiej firmy Oshkosh Defense)<br />
osłodziła bogata oferta współpracy. Umowa dała<br />
pracę wielu Brytyjczykom, m.in. w fabryce w Middlewich<br />
w Cheshire, która wraz z 15 brytyjskimi<br />
podwykonawcami zrealizowała ok. 50% prac przy<br />
wykonaniu kontraktu. Wkrótce po dostawach<br />
pierwszych aut trafiły one na misje w Iraku i w Afganistanie,<br />
gdzie potwierdziły swoje wysokie walory<br />
użytkowe. Od 2010 r. odpowiedzialność za realizację<br />
tego kontraktu przejęło joint venture utworzone<br />
przez MAN Nutzfahrzeuge AG i Rheinmetall AG<br />
– Rheinmetall MAN Military Vehicles GmbH.<br />
Innym przykładem obecności na rynku brytyjskim<br />
jest udział Rheinmetall Defence w programie<br />
wozu rozpoznawczego Scout SV, pozostałości<br />
British Army używa od 2007 r. kilku tysięcy ciężarówek produkcji Rheinmetall<br />
MAN Military Vehicles.<br />
Występują one w różnych odmianach, także specjalistycznych – na zdjęciu 32-tonowy<br />
kołowy wóz zabezpieczenia technicznego MAN SVR podczas misji w Afganistanie.<br />
22 Wojsko i Technika • Luty <strong>2019</strong><br />
www.zbiam.pl
Siły zbrojne<br />
Ekspozycje syryjskie w Parku Patriot<br />
Miroslav Gyűrösi<br />
Podczas Międzynarodowego Forum<br />
Wojskowo-Technicznego Armija 2017 jego<br />
organizatorzy przygotowali w charakterze<br />
przedsięwzięcia towarzyszącego wystawę,<br />
poświęconą Zgrupowaniu Sił Zbrojnych<br />
Federacji Rosyjskiej w Syryjskiej Republice<br />
Arabskiej, a także uzbrojeniu i sprzętowi<br />
zdobytemu podczas walk w tym państwie.<br />
Fotografie w artykule Miroslav Gyűrösi.<br />
Pawilon, który przedstawiciele rosyjskich mediów<br />
szybko określili mianem „syryjskiej ekspozycji“,<br />
organizatorzy ulokowali w rejonie<br />
kompleksu muzealno-wystawienniczego Patriot,<br />
znanym jako „partyzancka wioska“. W jednej z sal,<br />
oprócz podstawowych informacji na temat działań<br />
Zgrupowania Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej<br />
w Syryjskiej Republice Arabskiej, zgromadzono<br />
sprzęt – oryginalny i w postaci modeli – używany<br />
przez rosyjskich żołnierzy, a także wiele egzemplarzy<br />
uzbrojenia i wyposażenia – wykonanego samodzielnie<br />
i zagranicznej proweniencji – zdobytego<br />
na oddziałach tzw. państwa islamskiego<br />
podczas operacji bojowych w prowincjach Aleppo,<br />
Hims, Hama i innych rejonach Syrii. Kolejne tablice<br />
informacyjne poświęcone były poszczególnym<br />
rodzajom wojsk, ich użyciu w konflikcie,<br />
a także osiągniętym sukcesom podczas działań<br />
bojowych.<br />
Bojowy wóz piechoty BMP-1 z improwizowanym opancerzeniem dodatkowym, wykorzystywany przez bojowników<br />
ugrupowania Dżabhat an-Nusra kontrolowanego przez Al-Kaidę. Został zdobyty przez syryjskie wojska rządowe we<br />
wrześniu 2017 r. na północ od miasta Hama.<br />
Obrona przeciwlotnicza<br />
W części ekspozycji poświęconej Siłom Powietrzno-Kosmicznym<br />
(WKS, Wozduszno-Kosmiczeskije<br />
Siły, do 31 lipca 2015 r. WWS, Wojenno-Wozdusznyje<br />
Siły), poza informacjami na<br />
temat użycia rosyjskiego lotnictwa nad Syrią,<br />
a także działania służb wsparcia działań, nie zabrakło<br />
także kilku ciekawostek na temat wykorzystania<br />
środków obrony przeciwlotniczej.<br />
Należy uświadomić sobie, że rozmieszczenie<br />
środków tej kategorii i ich obecność w Syrii jest<br />
ważnym instrumentem propagandy, ale wiarygodnych<br />
informacji na temat rzeczywistego<br />
składu, a przede wszystkim działalności bojowej<br />
tego ugrupowania, wciąż jest niewiele.<br />
Dużo materiałów fotograficznych i filmowych<br />
dotyczących środków OPL Ministerstwo Obrony<br />
Federacji Rosyjskiej (MO FR) udostępniło podczas<br />
pierwszej fazy lotniczego przerzutu elementów<br />
rakietowego systemu przeciwlotniczego S-400 do<br />
bazy lotniczej Humajmim. Potem poszczególne<br />
elementy budowanego systemu docierały do Syrii<br />
nie tylko samolotami, ale także drogą morską. Na<br />
dostępnych fotografiach i kadrach telewizyjnych<br />
reportaży, na terenie bazy Humajmim, która jest<br />
zasadniczym miejscem rozlokowania sił WKS w Syrii,<br />
widoczne są nie tylko wszystkie zasadnicze elementy<br />
systemu S-400 (radar śledzenia i naprowadzania<br />
92N6, radar wykrywania celów 96Ł6 WWO,<br />
radar wykrywania celów dalekiego zasięgu 91N6,<br />
co najmniej cztery wyrzutnie 5P85SM2-01), a także<br />
inne środki ogniowe (przeciwlotnicze rakietowe<br />
wozy bojowe 72W6-4 Pancyr-S), ale także systemy<br />
walki elektronicznej (Krasucha-4).<br />
Kolejny pododdział wyposażony w system rakietowy<br />
S-400 został rozlokowany prawdopodobnie<br />
niedaleko miejscowości Masjaf w prowincji<br />
Hama i osłania bazę Tartus. W tym przypadku zestaw<br />
sprzętu jest analogiczny do zaobserwowanego<br />
w Humajmim, a do bezpośredniej osłony systemu<br />
S-400 wykorzystano PRWB 72W6-4 Pancyr-S.<br />
W rejonie Masjaf potwierdzono także fakt rozwinięcia<br />
pojedynczego zestawu mobilnej stacji radiolokacyjnej<br />
48Ja6M Podljot-M, przeznaczonej do<br />
wykrywania celów niskolecących o małej skutecznej<br />
powierzchni odbicia radiolokacyjnego, a do<br />
takich należą np. bezzałogowce powietrzne.<br />
Samobieżne artyleryjsko-rakietowe przeciwlotnicze<br />
wozy bojowe rodziny 72W6 systemu Pancyr-S<br />
(nie wiadomo, czy odmiany 72W6-2, czy 72W6-4<br />
z nowszym typem radaru wykrywania celów) zostały<br />
także włączone do systemu obrony bazy<br />
morskiej Tartus.<br />
Podczas forum Armija 2017 MO FR ujawniło przy<br />
okazji ekspozycji syryjskiej wybrane informacje dotyczące<br />
działań środków OPL rosyjskiego kontyngentu<br />
w Syrii w okresie od marca do lipca 2017 r. Do dziś<br />
brak jest jednak jakichkolwiek informacji o zastosowaniu<br />
w działaniach bojowych systemu rakietowego<br />
S-400 bądź okrętowego systemu S-300F, znajdującego<br />
się w uzbrojeniu krążowników rakietowych<br />
Autonomiczny pojazd podwodny wchodzący w skład systemu obserwacji dna<br />
morskiego Galtiel.<br />
Zdalnie sterowany pojazd podwodny-niszczyciel min Czilim.<br />
26 Wojsko i Technika • Luty <strong>2019</strong><br />
www.zbiam.pl
Artyleria<br />
China International Aviation<br />
& Aerospace Exhibition 2018<br />
Wyrzutnia pocisków przeciwokrętowych CM-401.<br />
Tomasz Szulc<br />
Oprócz systemów bezzałogowych, opisanych<br />
w poprzednim numerze „Wojska i Techniki”,<br />
kolejną dziedziną, którą dotknęło w Chińskiej<br />
Republice Ludowej i na ubiegłorocznym<br />
salonie w Zhuhai „przekleństwo urodzaju”,<br />
są działa samobieżne. Obecnie na świecie są<br />
użytkowane głównie uniwersalne haubice<br />
kalibru 152 oraz 155 mm i nawet duże,<br />
bogate armie użytkują zwykle nie więcej<br />
niż dwa–trzy typy dział samobieżnych.<br />
Tymczasem Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza<br />
(ChALW) używa ponad dziesięć<br />
typów takiego uzbrojenia, co w XXI w. jest<br />
niewątpliwym rekordem świata.<br />
Fotografie w artykule Internet.<br />
Cz. 3 Artyleria lufowa i rakietowa<br />
Zapewne znaczna część chińskich dział samobieżnych<br />
jest produkowana na niewielką<br />
skalę i stanowi uzbrojenie nielicznych<br />
jednostek. Ich kaliber jest ograniczony do<br />
152 mm, podczas gdy w innych krajach spotyka<br />
się samobieżne haubice i armaty kal. 203 mm (np.<br />
M110 i 2S7 Pion) czy moździerze kalibru 240 mm<br />
(2S4 Tiulpan). Co najważniejsze, w Zhuhai zademonstrowano<br />
tylko dwa typy dział użytkowane<br />
przez ChALW, resztę (dwanaście wzorów!) stanowił<br />
sprzęt albo jeszcze nie produkowany seryjnie,<br />
albo dotąd w ogóle nieznany!<br />
Całkowitą nowością była 155 mm haubicoarmata<br />
NORINCO SH-11. Działo umieszczono<br />
w dużej, podobno niemal autonomicznej (niewymagającej<br />
współpracy z zespołami, rozmieszczonymi<br />
w kadłubie nośnika) wieży,<br />
a wieżę na czteroosiowym nośniku z lekko opancerzonym<br />
kadłubem, podobnym do opracowanego<br />
dla rodziny ZBL-09, czyli „chińskich Rosomaków”.<br />
Wybór pojazdu bazowego wydaje się<br />
dość kontrowersyjny. Po pierwsze, jest on na<br />
pewno przeciążony pokaźnych rozmiarów wieżą,<br />
po drugie nie gwarantuje stateczności podczas<br />
strzelania z wieżą obróconą o kat zbliżony<br />
do 90° do płaszczyzny wzdłużnej kadłuba. Jeśli<br />
ChALW zamówiła taką konstrukcję, to działo<br />
można było umieścić w nieruchomej kazamacie,<br />
znacznie lżejszej niż wieża, albo zamontować<br />
wieżę na wyspecjalizowanym, np. pięcioosiowym<br />
nośniku, co zrobiono w przypadku zestawu<br />
przeciwlotniczego z armatą kal. 76 mm. W celu<br />
redukcji masy działa i jego odrzutu zastosowano<br />
lufę o długości tylko 39 kalibrów. Podczas strzelania<br />
system stabilizują cztery, opuszczane hydraulicznie,<br />
podpory – za tylnymi kołami i między<br />
drugą a trzecią osią. Zestaw przyrządów celowniczych<br />
wzbogacono o stabilizowaną głowicę<br />
optoelektroniczną, umieszczoną z prawej strony<br />
stropu wieży. W pododdziale SH-11 jest także<br />
wóz rozpoznawczy na takim samym nośniku.<br />
W jego kadłubie umieszczono unoszony hydraulicznie<br />
maszt z blokiem aparatury optoelektronicznej<br />
i zapewne radarem wykrywania celów<br />
naziemnych.<br />
Kolejny raz NORINCO pokazało zmodernizowaną<br />
155 mm armatohaubicę na nośniku gąsienicowym.<br />
Występowała pod nazwą PLZ-52, wskazującą<br />
na zastosowanie lufy o długości 52 kalibrów. W porównaniu<br />
z poprzednią wersją zmieniono rozstaw<br />
kół nośnych i zapewne wydłużono nieco kadłub<br />
oraz zastosowano nową jednostkę napędową.<br />
Można zastanawiać się nad sensem modernizacji<br />
jednego z najstarszych chińskich dział samobieżnych<br />
(prototyp PLZ-45 powstał prawie 40 lat temu),<br />
skoro od ok. 10 lat jest produkowana bardzo podobna<br />
i nowocześniejsza PLZ-05. Jest jednak co<br />
najmniej prawdopodobne, że ta ostatnia jest przeznaczona<br />
na rynek wewnętrzny (kal. 152 mm),<br />
a PLZ-52 – na eksport. W tym roku działo oferowano<br />
jako „precyzyjny system rażenia celów”, współpracujący<br />
między innymi z bezzałogowcami rozpoznania<br />
i korygowania ognia.<br />
Niespodzianką była prezentacja przez spółkę<br />
Poly Technologies samobieżnej wersji haubicy<br />
Typ 66 (PL-66), czyli kopii radzieckiej 152 mm<br />
D-20. Działo nie ma oczywistych zalet – nie jest<br />
ani wyjątkowo lekkie, ani nadzwyczajnie dalekonośne<br />
czy szybkostrzelne. Jest natomiast bardzo<br />
popularne w krajach tzw. trzeciego świata (prawie<br />
wyłącznie w wersji oryginalnej) oraz zapewne najtańsze<br />
spośród dział tego kalibru dostępnych na<br />
34 Wojsko i Technika • Luty <strong>2019</strong><br />
www.zbiam.pl
Pojazdy wojskowe<br />
Nowości europejskiej wojskowej motoryzacji<br />
widziane przez pryzmat salonu Eurosatory 2018<br />
Jarosław Brach<br />
Eurosatory, jako najważniejsza<br />
na świecie wystawa uzbrojenia<br />
i wyposażania jednostek lądowych,<br />
stanowi papierek lakmusowy aktualnych<br />
tendencji na rynku uzbrojenia. Co więcej,<br />
te obserwacje i analizy można odnieść<br />
też do pozostałych branż wspierających<br />
tę część sektora motoryzacyjnego, która<br />
odpowiedzialna jest za sprzedaż<br />
pojazdów i usług ich wsparcia wojsku,<br />
policji, straży pożarnej i obronie cywilnej.<br />
Porównując kolejne salony Eurosatory,<br />
od kilku lat można dostrzec pewien<br />
marazm w tym segmencie rynku.<br />
Fotografie w artykule: RMMV, KrAZ, Ministerstwo<br />
Obrony Gruzji, Jarosław Brach, Andrzej Kiński.<br />
Cz. 1<br />
Oile jeszcze przez pierwszą dekadę XXI<br />
stulecia postęp napędzały z jednej strony<br />
wojny asymetryczne, a z drugiej autonomiczna<br />
innowacyjność podmiotów konstruujących<br />
i sprzedających kołowy sprzęt transportowy,<br />
o tyle de facto od początku obecnej dekady działanie<br />
tego pierwszego czynnika zdecydowanie<br />
zmalało. Także w tym drugim elemencie tempo<br />
wprowadzania udoskonaleń zdecydowanie<br />
zmniejszyło się. W rezultacie rewolucję zastąpiła<br />
ewolucja. Bardzo dobrze było to widać na ubiegłorocznym<br />
Eurosatory, na którym autentycznych nowinek<br />
można było ze świecą szukać, a raczej dało<br />
się zaobserwować powrót do militaryzacji kolejnych<br />
aut o czysto cywilnym rodowodzie.<br />
Na stoisku RMMV-MAN dominowały ciężarówki rodziny HX przeznaczone dla odbiorcy australijskiego. Nie należy<br />
się jednak temu dziwić – to bowiem jeden z najważniejszych kontraktów w dotychczasowej historii spółki. Na<br />
zdjęciu HX 8×8 z integralnie opancerzoną kabiną IAC i systemem załadunku Supashock ALHS 17.<br />
Lista nieobecności<br />
Tę słabość szczególnie dobrze było widać w klasie<br />
tonażowej średniej i ciężkiej, a więc pojazdów<br />
o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) od<br />
6000–7500 kg wzwyż. Przyczyn takiego stanu<br />
rzeczy można wymienić kilka. Mają one charakter<br />
strategiczny, ale przekładają się na przyczyny<br />
o charakterze operacyjnym.<br />
Przede wszystkim w układzie strategicznym<br />
obecną sytuację należy określić jako powolną<br />
ewolucję. W Paryżu nie <strong>promo</strong>wano żadnej autentycznie<br />
ciekawej nowości, ani nie ujawniono<br />
żadnego innowacyjnego wyrobu. Jest to pochodna<br />
aktualnych tendencji w branży cywilnej,<br />
w której postęp mocno wyhamował od momentu<br />
wejścia w życie normy czystości spalin Euro 6.<br />
Przez ponad dwie dekady producenci byli bowiem<br />
prawnie zmuszani do wprowadzania coraz<br />
bardziej przyjaznych środowisku konstrukcji. Gdy<br />
zmiany przepisów w tej materii przestały następować<br />
tak szybko, wydłużył się czas rynkowego<br />
życia poszczególnych konstrukcji. Są one naturalnie<br />
odmładzane i zastępowane przez nowe,<br />
w tym kolejne generacje, ale w tempie zdecydowanie<br />
wolniejszym, niż jeszcze kilka–kilkanaście<br />
lat temu. Jednocześnie dzisiaj notuje się silne skorelowanie<br />
produktowe pomiędzy działami cywilnym<br />
i militarnym, przejawiające się tym, że wiele<br />
aut oferowanych odbiorcom wojskowym stanowi<br />
zmilitaryzowane – w różnym stopniu – wersje<br />
cywilnych odpowiedników. W takim jednak układzie<br />
skoro w dziale cywilnym występuje pewna<br />
kontynuacja, to spowolnienie niemal automatycznie<br />
i w całości przenosi się na dział wojskowy.<br />
Po części wiąże się z tym bezproblemowe już<br />
od jakiegoś czasu wdrażanie w siłach zbrojnych<br />
ciężarówek z silnikami spełniającymi normę<br />
Euro 6. Na dziś wybiera je większość armii zachodnioeuropejskich,<br />
zazwyczaj w klasie samochodów<br />
szosowych lub uterenowionych i terenowych,<br />
ale przeznaczonych głównie do<br />
eksploatacji na własnym terytorium. Natomiast<br />
w przypadku taboru do misji ekspedycyjnych lub<br />
powstałego z myślą o eksporcie na rynki pozaeuropejskie,<br />
wciąż dostępne są modele z silnikami<br />
spełniającymi normy Euro 3–5. Przedstawiciele<br />
wielu firm twierdzą, że taka sytuacja utrzyma się<br />
jeszcze zapewne przez kolejne 3–5 lat.<br />
W związku ze spadkiem nacisku na przystosowanie<br />
do działań w warunkach asymetrycznych<br />
spowolnił postęp opancerzenia kabin. O ile<br />
w pierwszej dekadzie tego stulecia dostawcy<br />
wciąż pokazywali nowe wyroby i podnosili stopnie<br />
ochrony balistycznej i przeciwminowej, o tyle<br />
dziś raczej udoskonalają wcześniejsze opracowania.<br />
W rezultacie realna komercjalizacja zatrzymała<br />
się na poziomach 3 normy STANAG 4569A/B.<br />
Postęp zaś, zamiast na podnoszeniu stopni<br />
ochrony, polega na redukcji masy i polepszaniu<br />
ergonomii dostępnych konstrukcji oraz wprowadzaniu<br />
integralnych pancernych kabin kapsuł<br />
w wydaniu wydłużonym. Jest to jednak nadal<br />
wciąż raczkujący proces, który – ze względu na<br />
rozmiary rynku – będzie dotyczył niszy w niszy.<br />
Tym bardziej, że firmy chcą zwyczajnie odzyskać<br />
jak najwięcej środków z dotąd realizowanych projektów.<br />
Poza tym chociaż postęp w dziedzinie komercjalizacji<br />
integralnie opancerzonych kabin-kapsuł uległ<br />
znacznemu osłabieniu, głównie w odniesieniu do<br />
stopni ochrony, ale z tego podstawowego nurtu<br />
rozwojowego poszedł w nieco innym kierunku.<br />
Przez lata wzrost ochrony ukierunkowano przeciw<br />
ostrzałowi z broni strzeleckiej coraz większych kalibrów,<br />
strzelającej amunicją przeciwpancerną, a także<br />
przed minami bądź ładunkami improwizowanymi<br />
(IED) o coraz większych ekwiwalentach trotylowych.<br />
Analiza dokonywanych ataków skłoniła jednak<br />
do konieczności sprostania zagrożeniom nie do<br />
końca opisanym przez STANAG 4569. Dotyczy to<br />
IED o dużej masie, nawet z kilkudziesięcioma kilogramami<br />
materiału wybuchowego i pocisków formowanych<br />
wybuchowo (EFP). Stanowi to poważne<br />
wyzwanie dla projektantów osłon w zakresie: nowych<br />
materiałów i technologii w budowie pancerzy<br />
(przejście od stali pancernych na rzecz materiałów<br />
kompozytowych, ceramicznych i opartych na<br />
44 Wojsko i Technika • Luty <strong>2019</strong><br />
www.zbiam.pl
Przemysł obronny<br />
Seminarium ZBiAM o rozpoznaniu satelitarnym<br />
Kamil Ł. Mazurek<br />
17 stycznia w Instytucie Lotnictwa<br />
w Warszawie odbyło się, zorganizowane<br />
przez Zespół Badań i Analiz Militarnych,<br />
seminarium poświęcone zagadnieniom<br />
obrazowania satelitarnego. Niemal<br />
100 uczestników wydarzenia<br />
reprezentowało ponad 30 cywilnych<br />
i wojskowych podmiotów instytucjonalnych<br />
oraz kilkanaście firm sektora kosmicznego.<br />
Seminarium swym patronatem<br />
objęli: przewodniczący Komisji Obrony<br />
Narodowej Sejmu RP Michał Jach,<br />
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego<br />
i Związek Pracodawców Sektora<br />
Kosmicznego.<br />
Fotografie Adam M. Maciejewski.<br />
Styczniowe wydarzenie było już drugim seminarium<br />
zorganizowanym na przestrzeni roku<br />
przez ZBiAM, a dotyczącym problematyki kosmicznej<br />
– poprzednie odbyło się w marcu 2018 r.<br />
i dotyczyło komunikacji satelitarnej. Zaproponowana<br />
tematyka wzbudziła duże zainteresowanie polityków,<br />
wojskowych, ekspertów z szeregu instytucji,<br />
przedstawicieli uczelni wyższych, przemysłu, a także<br />
mediów. Na sali obecni byli m.in. reprezentanci: sejmowej<br />
i senackiej Komisji Obrony Narodowej; ministerstw<br />
– Obrony Narodowej, Spraw Wewnętrznych<br />
i Administracji, Przedsiębiorczości i Technologii, Środowiska,<br />
Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Infrastruktury; Biura<br />
Bezpieczeństwa Narodowego, Polskiej Agencji<br />
Kosmicznej, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa,<br />
Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych,<br />
Dowództwa Operacyjnego Rodzaju Sił Zbrojnych;<br />
a także szeregu innych instytucji.<br />
Uczestników seminarium powitali: dyrektor Instytutu<br />
Lotnictwa dr inż. Paweł Stężycki i redaktor<br />
naczelny miesięcznika „Lotnictwo Aviation International”<br />
Jerzy Gruszczyński. Przemówienie inaugurujące<br />
seminarium wygłosił poseł Michał Jach,<br />
W zorganizowanych w Instytucie Lotnictwa seminarium wzięło udział niemal 100 uczestników reprezentujących ponad<br />
30 podmiotów państwowych, a także kilkanaście przedsiębiorstw branży kosmicznej – polskich i zagranicznych.<br />
Przemówienie inaugurujące seminarium wygłosił poseł Michał Jach, przewodniczący KON Sejmu RP.<br />
przewodniczący KON Sejmu RP. Wskazał on na<br />
znaczenie dysponowania przez Siły Zbrojne RP<br />
zdolnościami do rozpoznania obiektów potencjalnego<br />
przeciwnika w celu optymalnego wykorzystania<br />
wzrastających zdolności środków rażenia.<br />
Jako jeden z kluczowych elementów budowy<br />
zdolności rozpoznania uznał właśnie obrazowanie<br />
z wykorzystaniem satelitów.<br />
Wydarzenie podzielone zostało na trzy panele.<br />
W pierwszym, zatytułowanym „Potrzeby wojska<br />
w obszarze rozpoznania satelitarnego”, wzięli<br />
udział: płk Marcin Górka z Polskiej Agencji Kosmicznej,<br />
płk Grzegorz Jastrzębski z Departamentu Polityki<br />
Zbrojeniowej MON, ppłk dr Rafał Dąbrowski<br />
z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbronych,<br />
Maciej Wikło z Narodowego Centrum Badań<br />
i Rozwoju, a także gen. dyw. w st. sp. Paweł Lamla.<br />
Dyskusja skupiała się na tematyce zakupu satelitów<br />
ze środków ministerialnych, rozważaniach na temat<br />
celowości pozyskania mikro- czy nanosatelitów,<br />
utworzenia narodowego programu satelitarnego,<br />
a także próbach odpowiedzi na pytanie, czy<br />
warto zainwestować w systemy satelitarne podwójnego<br />
zastosowania.<br />
Drugi panel dotyczył potrzeb w zakresie obrazowania<br />
satelitarnego administracji publicznej<br />
i sektora cywilnego, a uczestniczyli w nim przedstawiciele<br />
trzech podmiotów: Beata Mikołajek-<br />
-Zielińska z Polskiej Agencji Kosmicznej, dr Bożena<br />
Z punktu widzenia dziennikarzy miesięcznika „Wojsko i Technika” najważniejszą częścią seminarium był panel<br />
wojskowy. Wzięli w nim udział oficerowie reprezentujący podmioty państwowe i emerytowani wojskowi, dziś<br />
reprezentujący polski przemysł obronny.<br />
Łapeta z Instytutu Meteorologii i Gospodarki<br />
Wodnej i dr hab. inż. Stanisław Lewiński z Centrum<br />
Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk.<br />
Tym razem uczestnicy starali się wskazać możliwości,<br />
jakie dają zdjęcia satelitarne w poszczególnych<br />
segmentach gospodarki narodowej i jak<br />
mogą ułatwić funkcjonowanie wielu instytucji<br />
publicznych. Mowa była m.in. o programie Copernicus,<br />
platformie Creodias, o znaczeniu jakie ma nie<br />
tylko gromadzenie danych, ale również ich celowe<br />
przetwarzanie, a także o możliwości znalezienia<br />
przez polski sektor kosmiczny nisz, w których<br />
mógłby się specjalizować i istniejących w Polsce<br />
barierach jego rozwoju.<br />
W ostatnim, trzecim panelu seminarium głos<br />
oddano przedstawicielom sektora kosmicznego.<br />
W dyskusji zatytułowanej „Możliwości przedsiębiorstw<br />
w zapewnieniu Polsce skutecznego rozpoznania<br />
lotniczego i satelitarnego” wzięli udział<br />
reprezentanci zarówno firm polskich – FP Space<br />
i Instytutu Lotnictwa – jak i zagranicznych: Thales<br />
Alenia Space, Telespazio i Lockheed Martin. Dominującymi<br />
tematami były zagadnienia współpracy<br />
polskiego i zagranicznego przemysłu kosmicznego,<br />
skoncentrowanie się na długofalowej współpracy,<br />
a nie wyłącznie na konkretnych projektach,<br />
uporządkowaniu całości działań szeroko pojętego<br />
sektora kosmicznego w Polsce, a także konieczności<br />
przeszkolenia przedstawicieli wojska i administracji<br />
publicznej w wykorzystaniu danych satelitarnych,<br />
co pozwoli znacząco podnieść korzyści<br />
wynikające z dysponowania nimi.<br />
Firmy branży kosmicznej miały również możliwość<br />
zaprezentowania swoich rozwiązań dla Polski<br />
w obszarze satelitów rozpoznawczych. Swoje<br />
prezentacje przedstawiły: FP Space, Space Alliance<br />
(sojusz Thales Alenia Space i Telespazio), a także Instytut<br />
Lotnictwa. Oprócz tych trzech podmiotów<br />
partnerami seminarium były również firmy Lockheed<br />
Martin i Hertz Systems Ltd Sp. z o.o. Ponadto<br />
obecni na sali byli reprezentanci m.in. Creotech Instruments<br />
S.A., Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A.,<br />
CloudFerro Sp. z o.o., Israel Aerospace Industries,<br />
a także TTcomm S.A.<br />
n<br />
www.zbiam.pl Luty <strong>2019</strong> • Wojsko i Technika 51
Wiropłaty wojskowe<br />
Black Hawki dla Wojsk Specjalnych<br />
Mielecki S-70i w konfiguracji „na bogato”, czy podobnie będą wyglądać maszyny dla 7. eskadry działań specjalnych, oto pytanie na przyszłość.<br />
Dariusz Wiaderski<br />
Sokratesowi przypisuje się jedną<br />
z najsłynniejszych sentencji w dziejach<br />
– wiem, że nic nie wiem. Pomimo<br />
pewnych różnic znaczeniowych,<br />
powyższe stwierdzenie idealnie pasuje<br />
do wydarzeń ostatnich dni stycznia,<br />
kiedy przy świetle jupiterów i blasku<br />
fleszy minister obrony narodowej<br />
Mariusz Błaszczak podpisał umowę<br />
na zakup czterech śmigłowców<br />
wielozadaniowych Sikorsky S-70i<br />
Black Hawk dla 7. eskadry<br />
działań specjalnych z Powidza.<br />
Fotografie w artykule: Jarosław Kosiba, Lockheed<br />
Martin, Andrzej Kiński, USAF, Siły Powietrzne Chile,<br />
Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.<br />
Całą transakcję owiewa mgiełka tajemnicy,<br />
którą w ostatnich latach lubią otaczać<br />
przedsięwzięcia modernizacyjne szefowie<br />
resortów Obrony Narodowej oraz Spraw Wewnętrznych<br />
i Administracji. Tak było w przypadku<br />
zakupu śmigłowców S-70i dla Komendy Głównej<br />
Policji, która dwie pierwsze maszyny przejęła<br />
30 listopada 2018 roku (patrz <strong>WiT</strong> 12/2018). Do<br />
końca stycznia ich użytkownik nie poinformował<br />
o podstawowych elementach konfiguracji śmigłowców,<br />
zasłaniając się tajemnicą ze względu na<br />
potrzeby operacyjne. Tak też, ze względu na „specjalność”<br />
zakupu, tłumaczy się MON. Co wiadomo<br />
na pewno to jaki był koszt umowy zawartej<br />
z należącymi do Lockheed Martin Polskimi Zakładami<br />
Lotniczymi Sp. z o.o. z Mielca 25 stycznia br.<br />
– 683,4 mln PLN brutto. Powyższa kwota obejmuje<br />
dostarczenie czterech śmigłowców (wycenionych<br />
na kwotę ok. 75 mln PLN za egzemplarz,<br />
czyli ok. 20 mln USD), a także pakiety logistyczny<br />
i szkoleniowy oraz doposażenie według wymagań<br />
zamawiającego. Termin dostaw maszyn –<br />
bez informacji czy chodzi o maszyny bazowe, czy<br />
już doposażone – ustalono na koniec tego roku.<br />
Dla porównania Komenda Główna Policji za swoje<br />
S-70i (suma obu umów) zapłaciła 206,6 mln<br />
PLN netto, a powyższa kwota objęła trzy śmigłowce,<br />
szkolenie personelu latającego i technicznego<br />
oraz dostarczenie pakietu części zamiennych.<br />
Jak powiedział podczas uroczystości<br />
minister Mariusz Błaszczak: to pierwszy etap współpracy<br />
Wojska Polskiego z PZL Mielec. Może to oznaczać,<br />
że bazowa umowa może zawierać opcje<br />
kontraktowe dotyczące zakupu kolejnych S-70i<br />
lub resort obrony planuje zawrzeć z dostawcą<br />
śmigłowców kolejne kontrakty z wolnej ręki, uzasadniając<br />
taki tryb użytkowaniem już zamawianego<br />
sprzętu w Siłach Zbrojnych RP. Potrzeby Wojsk<br />
Pierwszy wyprodukowany w Polskich Zakładach Lotniczych Sp. z o.o. śmigłowiec S-70i opuścił linię montażową<br />
w marcu 2010 r. W tym roku ich liczba przekroczy 50. Poza tym zakłady wykonują elementy struktury śmigłowców<br />
UH-60 (np. kabina, pylon, stożek ogonowy), które są wysyłane do zakładów w Stanach Zjednoczonych.<br />
Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak i prezes zarządu<br />
PZL Sp. o.o. Janusz Zakręcki wymieniają uściski dłoni po złożeniu<br />
podpisów na umowie.<br />
54 Wojsko i Technika • Luty <strong>2019</strong><br />
www.zbiam.pl
Samoloty bojowe<br />
Wzloty i upadki F-16 w Europie Centralnej<br />
Łukasz Pacholski<br />
Pierwsze tygodnie stycznia pokazały,<br />
jak dynamiczny bywa proces zakupu<br />
wielozadaniowych samolotów bojowych<br />
w Europie Centralnej. Tak się bowiem<br />
składa, że ważne decyzje w tej sprawie<br />
zapadły w dwóch państwach tego<br />
regionu – Chorwacji i Bułgarii.<br />
Niniejszy artykuł stanowi kontynuację<br />
wątków, które zostały poruszone<br />
na łamach poprzedniego numeru<br />
„Wojska i Techniki”.<br />
Fotografie w artykule: Siły Obronne Izraela,<br />
Ministerstwo Obrony Chorwacji, Lockheed Martin,<br />
Łukasz Pacholski.<br />
Oba wspomniane państwa próbują kupić<br />
nowe wielozadaniowe samoloty bojowe.<br />
Ich władze rekomendowały zakup maszyn<br />
Lockheed Martin F-16 różnych wersji i pochodzenia.<br />
Chorwaci byli bliscy zakupu eksizraelskich<br />
F-16C/D Barak 2020, natomiast Bułgarzy znajdują się<br />
na ostatniej prostej przetargu, w którym wszystko<br />
obecnie wskazuje na zwycięstwo fabrycznie nowych<br />
F-16V Block 70/72. Dalej postaramy się prześledzić<br />
rozwój sytuacji w obydwu państwach, bazując<br />
na dostępnych w końcu stycznia materiałach.<br />
Niestety, ze względu na paraliż amerykańskiej administracji<br />
federalnej, a tym samym ograniczenie<br />
działalności Departamentu Stanu, do zamknięcia<br />
artykułu nie pojawiły się materiały agencji DSCA,<br />
która powinna już upublicznić wniosek eksportowy<br />
dotyczący umowy negocjowanej z Bułgarią.<br />
Eksizraelskie F-16C/D Barak 2020 miały stać się trzonem chorwackiego lotnictwa, jednak brak zgody na transfer ze<br />
strony Stanów Zjednoczonych spowodował 11 stycznia <strong>2019</strong> r. zakończenie rozmów na temat tej transakcji.<br />
Bułgaria<br />
W pierwszej połowie stycznia władze w Sofii zakończyły<br />
autoryzowanie wyboru zwycięskiej oferty<br />
w przetargu na osiem nowych samolotów bojowych<br />
z opcją na osiem kolejnych. 9 stycznia wybór<br />
resortu obrony zaaprobował rząd, a 16 stycznia<br />
(stosunkiem 130 do 84) rozpoczęcie negocjacji<br />
międzyrządowych zatwierdziło bułgarskie Zgromadzenie<br />
Narodowe. Upublicznienie wyboru preferowanego<br />
dostawcy miało miejsce 21 grudnia<br />
2018 r. W trakcie debaty opozycja wskazywała na<br />
wysokie koszty projektu, który może przekroczyć<br />
zakładany na równowartość 1,1 mld USD budżet.<br />
Oferta koncernu Lockheed Martin, dotycząca fabrycznie<br />
nowych F-16V Block 70/72, pokonała<br />
trzech innych uczestników przetargu – Boeinga<br />
(F/A-18E/F Super Hornet), Saaba (JAS-39 Gripen) i rząd<br />
Włoch (używane Eurofighter Typhoon Tranche 1).<br />
Według części źródeł, rząd w Sofii pójdzie drogą<br />
Bratysławy i postawi na wersję Block 70, a więc wyposażoną<br />
w jednostki napędowe firmy General<br />
Electric (F110-GE-129D). Otwarte pozostaje pytanie<br />
o harmonogram dostaw i pakiet wyposażenia dodatkowego<br />
– Słowacy, podpisując umowę FMS<br />
w grudniu ub.r. (<strong>WiT</strong> 1/<strong>2019</strong>), otrzymają swe maszyny<br />
w latach 2022–2023. To zaś oznacza, że Bułgarzy<br />
– o ile negocjacje przebiegną sprawnie i zakończą<br />
się sukcesem – mogą zapewne liczyć na zbliżony<br />
termin dostaw. To także powoduje, że najbliższe<br />
lata będą musiały zostać wykorzystane na zabezpieczenie<br />
wsparcia eksploatacji samolotów MiG-29<br />
i Su-25K, które mają zostać zastąpione właśnie<br />
przez F-16V. Niestety, w przeciwieństwie do Słowacji,<br />
poziom transparentności postępowania nie był<br />
tak duży.<br />
Co ciekawe, ustępujący w maju 2017 r. tymczasowy<br />
rząd Ognjana Gerdżikowa rekomendował zakup<br />
maszyn Saab JAS-39C/D Gripen, jednak nowy<br />
rząd Bojko Borisowa z partii GERB unieważnił powyższy<br />
wybór we wrześniu 2017 r. Może wiązać się<br />
to z otrzymaniem przez Sofię już w marcu 2017 r.<br />
wstępnej oferty, dotyczącej możliwości dostarczenia<br />
Bułgarii fabrycznie nowych F-16V Block 70/72.<br />
We wcześniej prowadzonym postępowaniu Amerykanie<br />
oferowali jedynie używane maszyny z możliwością<br />
ich gruntownej modernizacji.<br />
Chorwaci muszą obecnie znaleźć innego dostawcę samolotów, które zastąpią wysłużone MiG-i-21. Według<br />
dostępnych informacji może to być Lockheed Martin i jego F-16V.<br />
Chorwacja<br />
11 stycznia negocjacje w sprawie ewentualnego<br />
zakupu eksizraelskich F-16C/D Barak 2020 zostały<br />
oficjalnie zakończone. Powodem tego kroku była<br />
wizyta, odbyta dzień wcześniej, przedstawicieli rządu<br />
izraelskiego, którzy przekazali chorwackim odpowiednikom<br />
informację, że administracja Stanów<br />
Zjednoczonych ostatecznie nie wyraziła zgody na<br />
60 Wojsko i Technika • Luty <strong>2019</strong><br />
www.zbiam.pl
Samoloty bojowe<br />
Najnowsze odmiany Dassault Rafale cz. 1<br />
Marek Łaz<br />
14 stycznia <strong>2019</strong> r. Dassault Aviation<br />
i rząd Republiki Francuskiej podpisali<br />
kontrakt dotyczący opracowania nowego<br />
wariantu wielozadaniowego samolotu<br />
bojowego Dassault Rafale – F4. Umowa<br />
ma wartość ok. 2 mld EUR i ma pozwolić<br />
na dostosowanie podstawowej maszyny<br />
bojowej francuskiego lotnictwa<br />
i marynarki wojennej do wymogów pola<br />
walki przyszłości. Nowa odmiana ma być<br />
gotowa w 2024 r., a rok wcześniej jest<br />
spodziewane zamówienie paryskiego<br />
Ministerstwa Sił Zbrojnych na 30 takich<br />
maszyn, które miałyby trafić do<br />
jednostek w latach 2027–2030. Jesienią<br />
ubiegłego roku Direction générale de<br />
l’armement ogłosiła zakończenie prób<br />
kwalifikacyjnych samolotu wariantu<br />
F3-R, do którego mają być doprowadzone<br />
144 maszyny wersji B, C i M Armée<br />
de l’air i Aéronautique navale, a pierwszą<br />
zmodernizowaną maszynę przekazano<br />
10 stycznia. To ważne wydarzenia<br />
w historii tego ciekawego samolotu,<br />
który wciąż pozostaje w cieniu konkurentów<br />
amerykańskich i europejskiego.<br />
Fotografie w artykule: Dassault Aviation/Sébastien<br />
Randé, Katsuhiko Tokunaga, Alexandre Paringaux, Anthony<br />
Pecchi, Hervé Laverne; SIRPA Air; DGA; MBDA;<br />
Armée de l’air/Anthony Jeuland; Marine nationale.<br />
Na początku <strong>2019</strong> r. samoloty Dassault Aviation<br />
Rafale B, C i M w Siłach Zbrojnych Republiki<br />
Francuskiej znajdują się w wyposażeniu<br />
trzech dywizjonów bojowych lotnictwa<br />
wojskowego (Armée de l’Air), trzech morskiego<br />
(Aéronautique navale) i dwóch należących do wydzielonego<br />
lotnictwa strategicznego (Forces<br />
aériennes stratégiques, FAS). Dodatkowe pojedyncze<br />
egzemplarze znajdują się w ośrodkach doświadczalnych<br />
i jednostkach szkoleniowych – ETR 3/4<br />
(Escadron de Transformation Rafale) Aquitaine w bazie<br />
BA113 Saint-Dizier Commandant Antoine de Saint<br />
Exupéry oraz ECE 1/30 (Escadron de Chasse et<br />
d’Expérimentation) Côte d’Argent, należącej do<br />
CEAM (obecnie Centre d’Expertise Aérienne Militaire),<br />
w bazie BA118 Mont-de-Marsan Colonel Constantin<br />
Rozanoff.<br />
W Armée de l’Air maszyny Rafale B i C służą<br />
w EC 1/7 (Escadron de chasse) Provence (baza BA104<br />
Al Dhafra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich),<br />
EC 3/30 Lorraine i RC 2/30 (Régiment de chasse) Normadie-Niémen,<br />
obydwa w bazie BA118 Mont-de-Marsan.<br />
W kolejnych latach zakłada się wprowadzenie tej<br />
konstrukcji do wyposażenia następnych jednostek<br />
bojowych, między innymi reaktywowanie kolejnego<br />
dywizjonu lotnictwa wojskowego – EC Alsace.<br />
Rafale M02 podchodzi do lądowania z podwieszonym zasobnikiem celowniczo-nawigacyjnym Damoclès i naprowadzaną<br />
laserowo bombą GBU-24 Paveway III o wagomiarze 1000 kg. Samolot uzbrojony jest także w pociski<br />
kierowane „powietrze–powietrze”, dwa MICA-IR i cztery MICA-EM.<br />
W 2018 r. utworzono nowy dywizjon należący<br />
do FAS – EC 2/4 La Fayette. Podobnie jak pierwszy<br />
dywizjon FAS – EC 1/91 Gascogne, stacjonuje w bazie<br />
BA113 Saint Dizier-Robinson. Obydwie jednostki<br />
wyposażone są wyłącznie w samoloty wersji<br />
Rafale B.<br />
W maju 2001 r., jako pierwsza operacyjna jednostka<br />
lotnicza francuskich sił zbrojnych, maszyny<br />
Rafale M zaczęła otrzymywać Flotille 12F Les Lascars<br />
Aéronautique navale. Dopiero po upływie dekady,<br />
w 2011 r. Rafale M weszły do wyposażenia drugiej<br />
jednostki lotnictwa morskiego Flotille 11F Les Furieux.<br />
W lipcu 2016 r., po definitywnym wycofaniu samolotów<br />
Super Étendard Modernisé, wprowadzono<br />
ten typ maszyny do uzbrojenia trzeciej jednostki –<br />
Flotille 17F La Glorieuse. Wszystkie one stacjonują<br />
w Base d’aéronautique navale Landivisiau.<br />
Dassault Rafale jest bez wątpienia jednym z najlepszych<br />
samolotów nowej generacji zapoczątkowanej<br />
w latach 80. Jego zastosowanie bojowe<br />
w kilku operacjach francuskiego lotnictwa, przede<br />
wszystkim w XXI w., pokazuje jego wszechstronność,<br />
zaawansowanie techniczne i niezawodność.<br />
Mimo że do 2015 r. znajdował się wyłącznie w służbie<br />
francuskiego lotnictwa, należał do zachodnich<br />
maszyn powszechnie stosowanych w konfliktach<br />
zbrojnych obok amerykańskich samolotów. Dziś<br />
samoloty Rafale, w wersjach EM (jednomiejscowa)<br />
i BM (dwumiejscowa), w barwach lotnictwa wojskowego<br />
Egiptu, są używane w operacjach bojowych<br />
przeciw islamistom. Z kolei na terytorium<br />
Francji, w utworzonym w grudniu 2018 r. w bazie<br />
BA118 Mont-de-Marsan dywizjonie EC 4/30 Qatar<br />
Rafale Squadron, trwa szkolenie personelu lotniczego<br />
i technicznego lotnictwa wojskowego Kataru,<br />
który stał się drugim po Egipcie zagranicznym<br />
nabywcą tej maszyny (wersja jednomiejscowa Rafale<br />
EQ i dwumiejscowa DQ). Wkrótce samolot pojawi<br />
się również w wyposażeniu lotnictwa Indii.<br />
Zamówienia i produkcja seryjna<br />
Zamówienia na potrzeby francuskiego lotnictwa<br />
zostały ostatecznie określone w listopadzie<br />
2009 r. na 180 egzemplarzy (pod koniec lat 90.<br />
planowano zamówienie 250 maszyn) w trzech<br />
podstawowych wersjach – dwumiejscowej Rafale<br />
B (63), jednomiejscowej Rafale C (69) i morskiej<br />
Rafale M (48). Zamówienie zostało rozłożone na<br />
cztery transze – pierwsza liczy 13 maszyn, druga<br />
48, trzecia 59 samolotów i ostatnia czwarta – 60.<br />
Przewidywano produkcję maszyn w poszczególnych<br />
wariantach (standardach) oznaczanych<br />
jako F (France) i tak:<br />
❚ 13 pierwszych samolotów w standardzie F1,<br />
w tym dwa dwumiejscowe Rafale B i jeden Rafale<br />
C do potrzeb firmy Dassault i ośrodka doświadczalnego<br />
DGA EV w celu prowadzenia badań<br />
w locie; w tej grupie było również<br />
przewidzianych 10 maszyn Rafale M dla marynarki<br />
wojennej;<br />
❚ 48 maszyn w standardzie F2, w późniejszym<br />
okresie samoloty miały być zmodernizowane do<br />
standardu F3;<br />
❚ 59 egzemplarzy w standardzie F3; ich dostawy<br />
zakończono wraz z samolotem C144;<br />
❚ 60 w standardzie F3-O4T (początkowe oznaczenie<br />
maszyn 4. transzy), wyposażonych w zmodernizowane<br />
systemy, tj.: radar z anteną AESA,<br />
czujniki optoelektroniczne OSF-IT i detektor odpalenia<br />
pocisków rakietowych DDM-NG.<br />
Do połowy 2017 r. dostarczono ogółem 148 samolotów,<br />
w tym 48 w wersji jednomiejscowej, 54<br />
w dwumiejscowej i 46 dla lotnictwa morskiego.<br />
Zakładano, że w tym samym roku lotnictwo wojskowe<br />
otrzyma jeszcze jedną maszynę, a trzy następne<br />
w 2018 r. Przerwa w dostawach była związana<br />
z produkcją eksportowych Rafale. Przyjęto, że<br />
ostatnich 28 maszyn francuskie lotnictwo otrzyma<br />
w latach 2021–2023.<br />
62 Wojsko i Technika • Luty <strong>2019</strong><br />
www.zbiam.pl
Systemy bezzałogowe<br />
MALE RPAS, czyli Europa w pogoni za czołówką<br />
Maciej Szopa<br />
W grudniu ubiegłego roku ogłoszono,<br />
że program bezzałogowego systemu<br />
powietrznego MALE RPAS (Medium<br />
Altitude Long Endurance Remotely<br />
Piloted Aircraft System), znany także<br />
pod skróconą nazwą EuroMALE/<br />
/Eurodrone, przeszedł wstępny<br />
przegląd, co zakończyło definiowanie<br />
jego założeń. To jedna z kilku<br />
niedawnych dobrych wiadomości<br />
dotyczących tego przedsięwzięcia,<br />
które wydaje się łączyć Europę<br />
nie tylko w sferze biznesowej<br />
i przemysłowej, ale także politycznej.<br />
Ilustracje w artykule: Airbus Defence and Space,<br />
Piaggio Aerospace, BAE Systems.<br />
Państwa Unii Europejskiej należą do najbardziej<br />
rozwiniętych pod względem technicznym<br />
i gospodarczym na świecie. Jeśli<br />
chodzi o zaawansowanie przemysłu lotniczo-kosmicznego<br />
dystansują nawet takich globalnych<br />
graczy jak Chińska Republika Ludowa czy Rosja,<br />
ustępując co najwyżej Stanom Zjednoczonym.<br />
Pomimo tego w niektórych obszarach Europa<br />
pozostaje w tyle, a przynajmniej może pochwalić<br />
się niższym poziomem niż wynikałoby to z ogólnej<br />
kondycji danego sektora gospodarki. Jednym<br />
z nich jest zdolność do budowy dużych bezzałogowców<br />
klasy MALE (ang. Medium Altitude Long<br />
Endurance, fr. Moyenne Altitude Longue Endurance).<br />
Dotąd europejskie państwa należące do<br />
NATO pozyskiwały je drogą zakupów – ze Stanów<br />
Zjednoczonych (General Atomics MQ-1 Predator,<br />
MQ-9 Reaper) bądź Izraela (IAI Heron i wywodzący<br />
się z niego francuski EADS Harfang<br />
Eagle I (wcześniej nazywany SIDM). Tymczasem<br />
europejskie projekty w tej klasie albo nie zdobywały<br />
klientów (EADS Talarion), albo spotykały się<br />
z ograniczonym zainteresowaniem (Piaggio-Selex<br />
P.1HH HammerHead, zamówiony przez włoski rząd<br />
Najnowsza dostępna wizja aparatu latającego systemu EuroMALE, udostępniona na początku tego roku.<br />
w trzech egzemplarzach z opcją na kolejne trzy<br />
oraz osiem zamówionych przez Zjednoczone Emiraty<br />
Arabskie). Słabością europejskich konstrukcji<br />
był brak – w porównaniu z systemami izraelskimi<br />
i amerykańskimi – doświadczeń wynikających<br />
z operacyjnego, nie mówiąc o bojowym, wykorzystania<br />
BSP tej wielkości, a także słaba konkurencyjność<br />
cenowa, wynikająca z braku efektu skali. Ma<br />
się to jednak niedługo zmienić.<br />
Jeszcze w grudniu 2013 r. opracowanie i wdrożenie<br />
do produkcji własnego systemu bezzałogowego<br />
klasy MALE zostało uznane za jeden z czterech<br />
priorytetów w sferze rozwoju technicznego<br />
Unii Europejskiej przez Radę Europejską. 18 maja<br />
2015 r. Francja, Włochy i Niemcy, do których kilka<br />
miesięcy później dołączyła Hiszpania, zobowiązały<br />
się przeprowadzić dwuletnią fazę studyjną programu<br />
MALE RPAS. Jej celem miało być doprowadzenie<br />
do zdefiniowania zdolności operacyjnych,<br />
wymagań technicznych i stworzenia wstępnej<br />
koncepcji europejskiego systemu klasy MALE.<br />
W listopadzie tego samego roku zarządzanie fazą<br />
studyjną programu zostało przekazane przez inwestujące<br />
państwa europejskiej Organizacji do<br />
Spraw Współpracy w Zakresie Uzbrojenia (OCCAR,<br />
fr. Organisation conjointe de coopération en<br />
matière d’armement). Jednocześnie poproszono<br />
o wsparcie Europejską Agencję Obrony (EDA, ang.<br />
European Defence Agency) w zakresie przyszłej<br />
certyfikacji i integracji systemu z europejskim systemem<br />
ruchu lotniczego, a także ułatwienia innym<br />
zainteresowanym państwom UE dołączenia<br />
do programu w jego kolejnych fazach. Już wtedy<br />
zostały wstępnie zdefiniowane zadania, jakie<br />
przyjdzie wypełniać EuroMALE. Przede<br />
wszystkim chodziło o prowadzenie długotrwałych<br />
lotów rozpoznawczych i dozorowych (ISR)<br />
z różnorodnym ładunkiem użytecznym, a także<br />
o możliwość wsparcia jednostek naziemnych za<br />
pomocą uzbrojenia precyzyjnego. Lot pierwszego<br />
prototypu zaplanowano na 2023 r., a zakończenie<br />
całego programu – równoznaczne z dostawą<br />
EADS Harfang do 2018 r. służył jako przejściowy MALE w Armée de l’air. Dzisiaj rolę tę<br />
pełnią MQ-9 Reaper, podobnie jak w wielu innych europejskich krajach NATO. Wyjątkiem<br />
są Niemcy, które w tym roku otrzymają jako systemy przejściowe IAI Heron TP.<br />
Jedna z pierwszych wizji europejskiego MALE. Jak widać nie odbiegała ona zbytnio<br />
od wyglądu MQ-9 Reaper. Może z wyjątkiem przewidywanego napędu – silnika<br />
odrzutowego.<br />
68 Wojsko i Technika • Luty <strong>2019</strong><br />
www.zbiam.pl
Systemy bezzałogowe<br />
Albatros, czyli bezzałogowiec dla MW RP<br />
Adam M. Maciejewski<br />
Jedno z zadań programu operacyjnego<br />
„Rozpoznanie obrazowe i satelitarne”<br />
Planu Modernizacji Technicznej<br />
Sił Zbrojnych RP na lata 2013–2022<br />
dotyczy zakupu taktycznego<br />
bezzałogowego systemu powietrznego<br />
pionowego startu i lądowania,<br />
określonego kryptonimem Albatros,<br />
przeznaczonego do operowania<br />
z pokładów okrętów Marynarki<br />
Wojennej RP. Zatem miałby to być<br />
system użytkowany przez marynarzy<br />
i wykonujący misje przede wszystkim<br />
nad morzem.<br />
Fotografie w artykule: Lockheed Martin,<br />
Martin UAV, NASA Langley/David C. Bowman,<br />
Oakland University Embedded System<br />
Research Laboratory. Radar MMS, Henning<br />
Rolapp, Schiebel, TAI, Thales, UMS Skeldar,<br />
US Navy, Adam M. Maciejewski.<br />
Chyba pierwsze pytanie, jakie nasuwa się<br />
wspominając o pokładowym statku latającym<br />
dotyczy jego nosiciela, czyli okrętu.<br />
Jego wyporność, konstrukcja, wymiary pokładu<br />
lotniczego i hangaru (choćby teleskopowego) determinują<br />
parametry taktyczno-techniczne powietrznego<br />
bezzałogowca. Zły stan MW RP i chroniczny<br />
niedobór nowoczesnych okrętów może<br />
nasuwać wątpliwości, czy kupowanie pokładowych<br />
BSP w takich warunkach nie jest działaniem<br />
na opak. Choć teoretycznie obecnie nosicielami<br />
BSP mogłyby zostać obie fregaty typu Olivier<br />
Hazard Perry, okręt dowodzenia ORP Kontradmirał<br />
Xawery Czernicki, a już niedługo patrolowiec ORP<br />
Ślązak. Jednak grudniowe decyzje resortu obrony<br />
i Inspektoratu Uzbrojenia MON, a mianowicie powrót<br />
do realizacji programu budowy okrętów<br />
obrony wybrzeża Miecznik, powodują, że na agendę<br />
wracają nowe okręty nawodne, które będą albo<br />
korwetami, albo fregatami, i w liczbie trzech zasilą<br />
MW RP po 2025 r., jak to przedstawiano podczas<br />
ostatniego Forum Bezpieczeństwa Morskiego.<br />
Można zatem zakładać, że taktyczny „BSP pionowego<br />
startu klasy taktycznej krótkiego zasięgu” byłby<br />
kupowany z myślą o Miecznikach (których program<br />
był także wciąż na fali, gdy formułowano założenia<br />
Albatrosa).<br />
Taktyczny, czyli jaki?<br />
Zanim zaczniemy rozważać, jakimi parametrami<br />
i wyposażeniem powinien odznaczać się przyszły<br />
Albatros, trzeba ustalić, co IU rozumie pod pojęciem<br />
„taktyczny” BSP. Ujawnione wymagania odnośnie<br />
zasięgu, długotrwałości lotu czy udźwigu użytecznego<br />
są ogólnikowe i sprowadzają się do zapisów<br />
jak najdalej, najdłużej, najwyżej, najwięcej. To samo<br />
dotyczy osiąganych prędkości lotu. Natomiast podpowiedzią<br />
jest sformułowanie: Wskazane jest aby<br />
Austriacki Schiebel S-100 Camcopter okazał się przebojem eksportowym, a wśród nabywców wojskowych wielu<br />
używa go jako maszyny pokładowej. Na zdjęciu S-100 w konfiguracji rozpoznawczej z głowicą optoelektroniczną<br />
L-3 Wescam MX-10 i miniaturową stacją radiolokacyjną SAR Leonardo PicoSAR.<br />
1,2-tonowy RQ-8A, bazujący na śmigłowcu Schweizer 330, był za mały względem oczekiwań US Navy odnośnie<br />
bezzałogowego śmigłowca pokładowego, dlatego nie trafił do produkcji.<br />
MTOW pojedynczej platformy powietrznej nie przekraczała<br />
200 kg (MTOW – maximum takeoff weight,<br />
czyli maksymalna masa startowa). Zatem poszukiwany<br />
BSP plasuje się między I a II klasą BSP wg klasyfikacji<br />
NATO. Przy czym I klasa obejmuje aparaty<br />
o masie poniżej 150 kg, a II waha się już w przedziale<br />
150÷600 kg. Masa i rozmiary BSP mają przełożenie<br />
na jego promień działania, który przy założonej<br />
przez IU masie startowej można określić na<br />
100÷150 km. Wynika on także z zasięgu łączności<br />
radiowej. BSP musi lecieć w zasięgu (w polu widzenia)<br />
anten łączności (sterowanie lotem i przesyłanie<br />
danych rozpoznawczych) na okręcie, taki jest wymóg<br />
zapisany w wymaganiach operacyjnych,<br />
ewentualnie część trasy może pokonać autonomicznie,<br />
łącznie z prowadzeniem rozpoznania, po<br />
uprzednim zaprogramowaniu, jednak wówczas nie<br />
może przekazywać danych rozpoznawczych w czasie<br />
rzeczywistym. Przy masie startowej do 200 kg<br />
Albatros nie będzie miał układu łączności satelitarnej.<br />
Inną możliwością byłaby retranslacja sygnału,<br />
ale po pierwsze nie ma takiego wymogu, a po drugie<br />
oznaczałoby to zwiększenie liczby BSP na okręcie,<br />
gdyby retranslację miał zapewniać kolejny lecący<br />
BSP (inna możliwość to retranslacja via inny statek<br />
powietrzny, np. załogowy samolot, ale w polskich<br />
realiach to dywagacje czysto teoretyczne).<br />
Co do innych wskaźników czasoprzestrzennych,<br />
to można założyć, że prędkość lotu nie będzie<br />
przekraczać 200 km/h (przelotowa pewnie wyniesie<br />
nieco ponad 100 km/h), a długotrwałość lotu<br />
zamknie się w przedziale ~4÷8 h. Niewykluczone,<br />
że pułap przekroczy z nawiązką 1000 m, ale wysokość<br />
lotu patrolowego wyniesie najwyżej paręset<br />
metrów. Poza charakterem misji, wpływ na te parametry<br />
będzie miała konstrukcja wybranego BSP,<br />
a także warunki hydrometeorologiczne.<br />
www.zbiam.pl Luty <strong>2019</strong> • Wojsko i Technika 73
Okręty wojenne<br />
Wizja fregaty typu F-110. Nie jest ona najnowsza, ale zmiany w stosunku do prawdziwych okrętów będą kosmetyczne.<br />
Tomasz Grotnik<br />
Obietnice składane przez polityków<br />
polskim marynarzom rzadko<br />
są realizowane w terminie i w pełni,<br />
jeśli w ogóle. Tymczasem, gdy premier<br />
rządu Hiszpanii Pedro Sánchez<br />
w połowie ubiegłego roku oświadczył,<br />
że do jego końca zostanie zawarta<br />
umowa o wartości miliardów euro<br />
na zakup serii fregat, słowa dotrzymał.<br />
W ten sposób program budowy<br />
eskortowców nowej generacji dla<br />
Armada Española wszedł w decydującą<br />
fazę, poprzedzającą ich produkcję.<br />
Ilustracje w artykule: Tomasz Grotnik, Navantia.<br />
Trimaran F2M2 Steel Pike (stalowy szczupak) zaproponowany przez Navantię i ujawniony publicznie na Euronaval<br />
2010, nie przypadł do gustu Armada Española. Steel Pike oferował duże lądowisko dla dwóch śmigłowców, co do<br />
pewnego stopnia odpowiadało idei japońskich niszczycieli śmigłowcowych, także budowanych do działań ZOP.<br />
Wspomniany na wstępie kontrakt pomiędzy<br />
madryckim Ministerstwem Obrony<br />
a państwową spółką stoczniową Navantia<br />
S.A. zawarto 12 grudnia 2018 r. Jego wartość wyniosła<br />
4,326 mld EUR, a dotyczy on wykonania projektu<br />
technicznego i budowy serii pięciu fregat<br />
wielozadaniowych typu F-110, mających zastąpić<br />
sześć okrętów typu F-80 Santa María. Te ostatnie, będące<br />
licencyjną wersją amerykańskiego typu<br />
O.H. Perry, zbudowane zostały lokalnie przez stocznię<br />
Bazán (Empresa Nacional Bazán de Construcciones<br />
Navales Militares S.A.) w Ferrolu i weszły do służby<br />
w latach 1986–1994. W 2000 r. zakład ten połączył się<br />
z Astilleros Españoles S.A., tworząc IZAR, ale pięć lat<br />
później główny udziałowiec – Sociedad Estatal de<br />
Participaciones Industriales (Państwowe Zjednoczenie<br />
Przemysłowe), wydzielił z niej sektor wojskowy,<br />
nazwany właśnie Navantia, stąd – mimo zmiany szyl-<br />
Zielone światło dla F-110<br />
du – zachowano ciągłość produkcji okrętów w Ferrolu.<br />
Fregaty typu Santa María konstrukcyjnie odpo-<br />
projekcie Avante 2200). Z takim doświadczeniem<br />
Arabii Saudyjskiej, bazujących konstrukcyjnie na<br />
wiadają późnym okrętom typu O.H. Perry US Navy spółka mogła przystąpić do prac nad okrętami nowej<br />
generacji.<br />
z dłuższym kadłubem, mają przy tym zwiększoną<br />
szerokość o niespełna metr. Wdrożono na nich też<br />
pierwsze rodzimej produkcji systemy elektroniczne<br />
i uzbrojenia, w tym nieszczególnie udany 12-lufowy<br />
20 mm system obrony bliskiej Fábrica de Artillería<br />
Bazán MeRoKa. Szóstka okrętów była drugim owocem<br />
współpracy z przemysłem stoczniowym Stanów<br />
Zjednoczonych, ponieważ wcześniej, na podobnych<br />
zasadach, powstało w Hiszpanii pięć fregat<br />
typu Baleares, będących kopiami jednostek typu<br />
Knox (w służbie 1973–2006). Była zarazem ostatnim.<br />
Dwie dekady odtwarzania i późniejszej eksploatacji<br />
amerykańskiej myśli technicznej dały podstawy<br />
do samodzielnego projektowania dużych okrętów<br />
wojennych. Dość szybko okazało się, że Hiszpanom<br />
wychodzi to więcej niż dobrze. Projekt czterech fregat<br />
typu F-100 (Álvaro de Bazán, w służbie od lat<br />
2002–2006), do których po sześciu latach dołączyła<br />
piąta, pokonał konkurencję amerykańską i europejską,<br />
stając się podstawą, zbliżającego się do finału,<br />
programu AWD (Air Warfare Destroyer), w ramach<br />
którego Royal Australian Navy otrzymała trzy niszczyciele<br />
przeciwlotnicze. Wcześniej Navantia wygrała<br />
konkurs na fregatę dla norweskiej Sjøforsvaret,<br />
w wyniku czego w latach 2006–2011 wzmocniło ją<br />
pięć jednostek typu Fridtjof Nansen. Stocznia budowała<br />
też patrolowce pełnomorskie dla Wenezueli<br />
(cztery typu Avante 1400 i cztery 2200 Combatant),<br />
a niedawno rozpoczęła produkcję pięciu korwet dla<br />
Przygotowania<br />
Przymiarki do rozpoczęcia programu F-110 trwały<br />
już od końca minionej dekady. Hiszpańska marynarka,<br />
świadoma, że cykl budowy fregat nowej generacji<br />
wymaga minimum 10 lat – licząc od uruchomienia<br />
aż do zakończenia – rozpoczęła starania<br />
o zapewnienie środków finansowych na ten cel<br />
w 2009 r. Ich inicjatorem było AJEMA (Almirante General<br />
Jefe de Estado Mayor de la Armada, Szefostwo<br />
Sztabu Generalnego Marynarki Wojennej). Już wówczas<br />
zorganizowano pierwszą konferencję techniczną,<br />
na której wyartykułowano wstępne oczekiwania<br />
floty odnośnie nowych eskortowców. Rok później<br />
AJEMA wystosowało pismo uzasadniające wystąpienie<br />
potrzeby operacyjnej, niezbędne do wszczęcia<br />
procedury pozyskania sprzętu wojskowego. Wskazano<br />
w nim, że pierwsze fregaty typu Santa María ok.<br />
2020 r. osiągną wiek ponad 30 lat, co wskazuje na<br />
konieczność rozpoczęcia nowego programu w 2012<br />
i jego przekuwania w metal od 2018 r. Dla uspokojenia<br />
polityków F-110 określono w dokumencie jako<br />
jednostki pośrednie między dużymi fregatami F-100,<br />
przeznaczonymi do udziału w pełnoskalowych konfliktach<br />
zbrojnych, a 94-metrowymi patrolowcami<br />
BAM (Buque de Acción Marítima, typ Meteoro), mającymi<br />
zastosowania w operacjach nadzoru bezpieczeństwa<br />
morskiego.<br />
Pechowo dla F-110 w 2008 r. nastał kryzys gospodarczy,<br />
który wpłynął na opóźnienie rozpoczęcia<br />
programu do 2013 r. Niemniej Ministerstwu Obrony<br />
udało się przyznać w grudniu 2011 r. spółkom Indra<br />
i Navantia kontrakt o symbolicznej wartości 2 mln<br />
EUR, dotyczący wykonania wstępnych analiz możliwości<br />
produkcji masztu zintegrowanego MASTIN<br />
(od Mástil Integrado) do nowych fregat. Mimo trudności<br />
ekonomicznych, w styczniu 2013 r. AJEMA<br />
78 Wojsko i Technika • Luty <strong>2019</strong><br />
www.zbiam.pl
Przemysł obronny<br />
Kamil Ł. Mazurek<br />
24 stycznia w hotelu Novotel Warszawa<br />
Airport odbyła się konferencja „Forum<br />
Bezpieczeństwa Morskiego Państwa”.<br />
Organizatorzy tego – czwartego już<br />
– dorocznego wydarzenia, czyli<br />
Akademia Marynarki Wojennej<br />
w Gdyni i Zarząd Targów Warszawskich,<br />
tradycyjnie dołożyli starań, aby<br />
stało ono na wysokim poziomie<br />
merytorycznym. Stąd nie dziwi,<br />
że przyciągnęło ok. 200 uczestników,<br />
reprezentujących administrację<br />
państwową, parlamentarzystów, wojsko,<br />
przemysł morski, media i ekspertów.<br />
Fot. Andrzej Nitka.<br />
Dyskusja panelowa podczas pierwszej sesji FBM – „Kluczowe zdolności marynarki wojennej, ich odbudowa<br />
i utrzymanie – teraźniejszość i przyszłość”.<br />
Forum Bezpieczeństwa<br />
Morskiego Państwa <strong>2019</strong><br />
Tegorocznemu Forum patronowały: dwa<br />
ministerstwa – Obrony Narodowej oraz<br />
Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej,<br />
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego,<br />
a także przewodniczący Komisji Obrony Narodowej<br />
Sejmu RP Michał Jach oraz przewodnicząca<br />
Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi<br />
Śródlądowej Sejmu RP Dorota Arciszewska-<br />
-Mielewczyk. Wskazuje to na wsparcie inicjatywy<br />
zarówno ze strony rządu, Prezydenta RP, jak<br />
i władzy ustawodawczej. Patronat medialny<br />
nad wydarzeniem objęły miesięczniki – „Wojsko<br />
i Technika” oraz „Morze”, wydawane przez<br />
Zespół Badań i Analiz Militarnych.<br />
Wystąpienia otwierające wygłosiło aż pięciu<br />
wysokich rangą reprezentantów podmiotów<br />
państwowych: Marek Łapiński, sekretarz stanu<br />
w MON; Grzegorz Witkowski, podsekretarz stanu<br />
w MGMiŻŚ; płk Adam Brzozowski, zastępca<br />
szefa Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami<br />
Zbrojnymi BBN; Michał Jach, przewodniczący<br />
KON Sejmu RP i Piotr Naimski, sekretarz stanu<br />
w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, będący<br />
jednocześnie Pełnomocnikiem Rządu do spraw<br />
Strategicznej Infrastruktury Energetycznej.<br />
Obradom przysłuchiwało się liczne grono przedstawicieli<br />
administracji państwowej, parlamentu, wojska, przemysłu<br />
i ekspertów.<br />
W ramach FBM <strong>2019</strong> zorganizowano trzy sesje<br />
panelowe. W pierwszej z nich, zatytułowanej<br />
„Kluczowe zdolności marynarki wojennej,<br />
ich odbudowa i utrzymanie – teraźniejszość<br />
i przyszłość” paneliści reprezentujący: Centrum<br />
Operacji Morskich – Dowództwo Komponentu<br />
Morskiego, Inspektorat Marynarki<br />
Wojennej Dowództwa Generalnego Rodzajów<br />
Sił Zbrojnych, a także siły morskie Szwecji i Rumunii,<br />
omówili problemy, z jakimi stykają się<br />
polska i zagraniczne floty, a także ich obecne<br />
i perspektywiczne potrzeby. Wskazywano m.in.<br />
na znaczenie dysponowania jednostkami wielozadaniowymi<br />
typu fregata, które są w stanie realizować<br />
różnorodne zadania tak w ramach konfliktu<br />
asymetrycznego, jak i pełnoskalowego.<br />
Drugi panel konferencji – „Marynarka Wojenna<br />
RP oraz przemysł wobec nowych wyzwań –<br />
nowe technologie, zdolności priorytetowe, potrzeby<br />
i możliwości realizacji” skupił się już na<br />
polskich problemach. Uczestniczący w nim<br />
przedstawiciele Inspektoratu Uzbrojenia MON<br />
i firm: Saab, Naval Group, Ośrodka Badawczo-<br />
-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej S.A.,<br />
PGZ Stoczni Wojennej Sp. z o.o. i Polskiego Rejestru<br />
Statków S.A., dyskutowali o trudnej sytuacji,<br />
w jakiej znajduje się obecnie Marynarka Wojenna<br />
RP i starali się dać odpowiedź na pytanie,<br />
w jaki sposób te problemy przezwyciężyć przy<br />
wykorzystaniu zarówno własnych możliwości,<br />
jak i współpracy z zagranicznymi podmiotami.<br />
Ostatnia sesja panelowa, zatytułowana „Morski<br />
wymiar infrastruktury krytycznej: porty, szlaki<br />
żeglugowe i infrastruktura energetyczna<br />
wobec współczesnych i przyszłych wyzwań”<br />
odeszła od tematyki wojskowej i skupiła się na<br />
kwestiach bezpieczeństwa cywilnego. Biorący<br />
w niej udział reprezentanci: MGMiŻŚ, Morskiej<br />
Służby Poszukiwania i Ratownictwa, Morskiego<br />
Oddziału Straży Granicznej oraz Akademii Morskiej<br />
im. Nikoli Wapcarowa z Warny dyskutowali<br />
o potrzebie zapewnienia bezpieczeństwa i odpowiedniego<br />
monitoringu ważnych dla funkcjonowania<br />
państwa obiektów infrastrukturalnych<br />
oraz komunikacji morskiej na Bałtyku<br />
i poza nim.<br />
Oprócz konferencji, organizatorzy postarali<br />
się również o zapewnienie uczestnikom okazji<br />
i miejsca do networkingu. Obok sali, w której<br />
odbywały się obrady, swoje stoiska wystawili<br />
główni partnerzy przedsięwzięcia – Polska<br />
Grupa Zbrojeniowa S.A., Saab, Naval Group,<br />
a także inne firmy: BAE Systems, Navantia czy<br />
OBR CTM. Oprócz nich na FBM <strong>2019</strong> byli obecni<br />
również przedstawiciele innych przedsiębiorstw<br />
branży zbrojeniowej i morskiej, m.in.<br />
thyssenkrupp Marine Systems.<br />
Podsumowując, należy stwierdzić, że warszawskie<br />
Forum Bezpieczeństwa Morskiego<br />
Państwa stało się wydarzeniem, które na stałe<br />
wpisało się już w pejzaż spotkań dotyczących<br />
branży morskiej, a w szczególności jej części<br />
odnoszącej się do spraw obrony i bezpieczeństwa.<br />
Biorąc pod uwagę, że w tegorocznym<br />
IV FBM wzięli udział eksperci z 14 krajów oraz<br />
w zasadzie wszystkich kluczowych dla rozwoju<br />
Marynarki Wojennej RP polskich podmiotów<br />
państwowych i przedsiębiorstw (zarówno<br />
krajowych, jak i zagranicznych), można uznać<br />
styczniową konferencję za mocny punkt debaty<br />
o bezpieczeństwie morskim Polski i państw<br />
nadbałtyckich.<br />
n<br />
82 Wojsko i Technika • Luty <strong>2019</strong><br />
www.zbiam.pl