Wojsko i Technika Historia 4/2019

zespolbadanianalizmilitarnych
  • No tags were found...

Zespół Badań i Analiz Militarnych

www.zbiam.pl

Bitwa o Dniepr

4/2019

Lipiec-Sierpień

cena 18,50 zł (VAT 5%)

INDEX 407739

ISSN 2450-2480

W NUMERZE:

Oddziały RSI

na froncie wschodnim

Sytuacja Włoskiej Republiki

Socjalnej była tak tragiczna,

a struktury tak powiązane

z III Rzeszą, że sztab armii republikańskiej

musiał się zwracać

z prośbą o wszystkie materiały

i ludzi do prowadzenia wojny

do rządu Niemiec...

Wojny i konflikty

w latach 20. XX wieku

Wielka Wojna 1914-1918 miała

zakończyć wszystkie konflikty

zbrojne na świecie. Być może

– a i to na krótko – rozwiązała

część sporów mocarstw w Europie

Zachodniej. W innych miejscach

była jedynie przygrywką

do wojen kolejnych...

ISSN 2450-2480 Index 407739


1

Sytuacja Włoskiej Republiki

Socjalnej była tak tragiczna,

a struktury tak powiązane

z III Rzeszą, że sztab armii republikańskiej

musiał się zwracać

z prośbą o wszystkie materiały

i ludzi do prowadzenia wojny

do rządu Niemiec...

Wielka Wojna 1914-1918 miała

zakończyć wszystkie konflikty

zbrojne na świecie. Być może

– a i to na krótko – rozwiązała

część sporów mocarstw w Europie

Zachodniej. W innych miejscach

była jedynie przygrywką

do wojen kolejnych...

Vol. V, nr 4 (24)

Lipiec-Sierpień 2019; Nr 4

www.zbiam.pl

Bitwa o Dniepr

4/2019

Lipiec-Sierpień

cena 18,50 zł (VAT 5%)

INDEX 407739

ISSN 2450-2480

4/2019

W NUMERZE:

Oddziały RSI

na froncie wschodnim

Wojny i konflikty

w latach 20. XX wieku

ISSN 2450-2480 Index 407739

Na okładce: czołg średni T-34/85.

Rys. Arkadiusz Wróbel

INDEX 407739

ISSN 2450-2480

Nakład: 14,5 tys. egz.

Redaktor naczelny

Jerzy Gruszczyński

jerzy.gruszczynski@zbiam.pl

Redakcja techniczna

Dorota Berdychowska

dorota.berdychowska@zbiam.pl

Korekta

Stanisław Kutnik

Współpracownicy

Władimir Bieszanow, Michał Fiszer, Tomasz Grotnik,

Andrzej Kiński, Leszek Molendowski,

Marek J. Murawski, Tymoteusz Pawłowski,

Tomasz Szlagor, Mateusz Zielonka

Wydawca

Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.

Ul. Anieli Krzywoń 2/155

01-391 Warszawa

office@zbiam.pl

Biuro

Ul. Bagatela 10/19

00-585 Warszawa

Dział reklamy i marketingu

Andrzej Ulanowski

andrzej.ulanowski@zbiam.pl

Dystrybucja i prenumerata

office@zbiam.pl

Reklamacje

office@zbiam.pl

Prenumerata

realizowana przez Ruch S.A:

Zamówienia na prenumeratę w wersji

papierowej i na e-wydania można składać

bezpośrednio na stronie

www.prenumerata.ruch.com.pl

Ewentualne pytania prosimy kierować

na adres e-mail: prenumerata@ruch.com.pl

lub kontaktując się z Telefonicznym

Biurem Obsługi Klienta pod numerem:

801 800 803 lub 22 717 59 59

– czynne w godzinach 7.00–18.00.

Koszt połączenia wg taryfy operatora.

Copyright by ZBiAM 2019

All Rights Reserved.

Wszelkie prawa zastrzeżone

Przedruk, kopiowanie oraz powielanie na inne

rodzaje mediów bez pisemnej zgody Wydawcy

jest zabronione. Materiałów niezamówionych,

nie zwracamy. Redakcja zastrzega sobie prawo

dokonywania skrótów w tekstach, zmian tytułów

i doboru ilustracji w materiałach niezamówionych.

Opinie zawarte w artykułach są wyłącznie

opiniami sygnowanych autorów. Redakcja nie ponosi

odpowiedzialności za treść zamieszczonych

ogłoszeń i reklam. Więcej informacji znajdziesz

na naszej nowej stronie:

www.zbiam.pl

spis treści

BITWY I KAMPANIE

Władimir Bieszanow

Bitwa o Dniepr. Przerwanie: sierpień-wrzesień 1943 r. (1) 4

BITWY I KAMPANIE

Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński

Deutsches Afrikakorps. Niemiecki korpus ekspedycyjny

w Afryce: marzec 1941 – listopad 1942 r. (2) 18

MONOGRAFIA LOTNICZA

Marek J. Murawski

Dornier Do 217. W działaniach nocnych i morskich (3) 34

OPERACJE DESANTOWE

Tomasz Szlagor

Operacja „Husky”. Brytyjsko-amerykańska inwazja na Sycylię (3) 48

WOJNA NA MORZU

Mariusz Borowiak

U-Booty na Morzu Czarnym 60

HISTORIA

Leszek Molendowski

Oddziały RSI w walce na froncie wschodnim: 1943-1945 68

HISTORIA

Tymoteusz Pawłowski

Wojny i konflikty w latach 20. XX wieku 74

MONOGRAFIA LOTNICZA

Leszek A. Wieliczko

HA-300 – ostatni myśliwiec Messerschmitta 86

WYDARZENIA

Tomasz Szczerbicki

Tankfest. Bovington, 28-30 czerwca 2019 r. 94

www.facebook.com/wojskoitechnikahistoria

3


BITWY I KAMPANIE

Władimir Bieszanow

1

Bitwa o Dniepr. Przełamanie:

sierpień – wrzesień 1943 r.

Bitwa o Dniepr była jednym z trzech

największych starć zbrojnych 1943 r. Jeżeli

pod Stalingradem niemieckim wojskom

zadano bolesną klęskę, na Łuku Kurskim

zaś pozbawiono je ostatniej nadziei na odwrócenie

losów wojny na swoją korzyść,

to bitwa o Dniepr pokazała, że Wehrmacht

nie jest już w stanie zatrzymać natarcia

Armii Czerwonej – nawet korzystając

z dogodnej naturalnej rubieży.

pancernego SS i szeregu innych związków. W tym samym

czasie przemysł zbrojeniowy ZSRS pracował pełną mocą,

dostarczając miesięcznie 2150 czołgów i dział samobieżnych,

10 500 dział i moździerzy, 2600 samolotów.

Znaczącą rolę w zapewnieniu pracy przemysłu

i zaopatrzenia armii odgrywały sojusznicze dostawy

Lend-Lease. Na przykład, w korpusach pancernych

i zmechanizowanych 20-24 proc. wyposażenia stanowiły

brytyjskie i amerykańskie czołgi. Armia Czerwona

bez większych problemów otrzymywała uzupełnienie

stanów osobowych, wliczając w to zasoby

ludzkie z wyzwolonych ziem. W przeciągu lipca i sierpnia

frontom z Odwodu Naczelnego Dowództwa przekazano

jedenaście armii.

Plan kampanii letnio-jesiennej 1943 r. przewidywał

rozwinięcie ogólnego natarcia Armii Czerwonej na froncie

od Wielkich Łuków do Morza Azowskiego, w celu

zadania klęski Wehrmachtowi na kierunkach strategicznych

zachodnim i południowo-zachodnim. Głębokość

zadań, postawionych przed wojskami sowieckimi w tym

ogromnym natarciu, wynosiła 250-300 km przy szerokości

pasa działań bojowych 1000-1200 km.

Marszałek Józef Stalin nalegał na natychmiastowe

przejście do natarcia, żeby nie dać przeciwnikowi czasu

Po bitwie na Łuku Kurskim sowiecka Kwatera

Główna (Stawka) Najwyższego Naczelnego Dowództwa,

dostrzegając głębokie zmiany we wzajemnym

stosunku sił na froncie i w całym wojskowo-

-politycznym otoczeniu, podjęła energiczne decyzje

mające na celu maksymalne wykorzystanie otwierających

się nowych możliwości.

Siły Wehrmachtu na Wschodzie znacznie osłabły.

Straty w sprzęcie bojowym były na tyle duże, że sprostanie

zapotrzebowaniu na jego szybkie uzupełnienie stało

się bardzo trudnym zadaniem dla gospodarki Niemiec,

jakościowe mobilizacyjne możliwości osiągnęły swoją

granicę, brakowało rezerw. W lipcu-sierpniu 1943 r. straty

Niemiec na froncie wschodnim przekroczyły 500 tys.

ludzi, uzupełnienie zaś dało około 240 tys.

Jakby tego było mało natarcie wojsk anglo-amerykańskich

na Śródziemnomorskim Teatrze Działań

Wojennych zmusiło Hitlera w lipcu do wydania rozkazu

o przerzucie na Zachód 4. Floty Powietrznej, korpusu

4

Naczelny dowódca Wehrmachtu, Adolf Hitler, omawia plan działań bojowych z dowódcą Grupy Armii „Południe”, feldmarszałkiem

Erichem von Mansteinem; 15 września 1943 r.


BITWY I KAMPANIE

Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński

2

Deutsches Afrikakorps

Niemiecki korpus ekspedycyjny w Afryce:

marzec 1941 – listopad 1942 r.

Teraz już nie tylko Deutsches Afrikakorps,

ale również Panzerarmee Afrika w skład

której korpus wchodził, zaczęły ponosić

klęskę za klęską. Na poziomie taktycznym

nie była to wina Erwina Rommla, zrobił

co mógł, uległ coraz większej przewadze,

borykając się z niewyobrażalnymi

trudnościami logistycznymi, choć walczył

umiejętnie, śmiało i można powiedzieć,

że skutecznie. Nie zapominajmy jednak,

że słowo „skutecznie” dotyczy wyłącznie

poziomu taktycznego.

Na poziomie operacyjnym sprawa nie wyglądała

już tak dobrze. Nie udawało się zorganizować

stabilnej obrony z powodu niechęci Rommla

do działań pozycyjnych i dążenia do walk manewrowych.

Niemiecki feldmarszałek zapomniał, że dobrze

zorganizowana obrona potrafi złamać nawet znacznie

silniejszego przeciwnika.

Natomiast na poziomie strategicznym, była to prawdziwa

klęska. Co chciał Rommel osiągnąć? Dokąd chciał

iść? Dokąd zmierzał ze swoimi czterema mocno niekompletnymi

dywizjami? Gdzie dalej miał zamiar iść po zajęciu

Egiptu? Sudan, Somali i Kenia? A może Palestyna,

Syria i Liban, aż pod turecką granicę? A stamtąd Transjordania,

Irak i Arabia Saudyjska? A może jeszcze dalej,

18

PzKpfw IV Ausf. E z DAK. Wiosną, po deszczach które padały w miesiącach zimowych, pustynia się częściowo zazielenia,

gdzieniegdzie rosną nawet krzewy. Nietypowo na warunki pustynne czołg zamaskowano gałęziami.

Iran i brytyjskie Indie? Zamierzał zakończyć kampanię

w Burmie? A może miał zamiar po prostu zorganizować

obronę na Synaju? Przecież Brytyjczycy zorganizowali

by odpowiednie siły, tak jak uczynili to już wcześniej,

pod El Alamein i zadali by mu śmiertelny cios.

Tylko całkowite wypchnięcie wrogich wojsk z brytyjskich

posiadłości gwarantowałoby trwałe rozwiązanie

problemu. A wspomniane posiadłości bądź tereny pod

brytyjską kontrolą militarną ciągnęły się aż po Ganges

i dalej… Z całą pewnością czterema szczupłymi


MONOGRAFIA LOTNICZA

3

Marek J. Murawski

Dornier Do 217

w działaniach nocnych i morskich

Luftwaffe od samego początku wojny borykała się z problemami związanymi

z wyposażeniem w sprzęt nocnych jednostek myśliwskich. Podstawowymi typami

samolotów użytkowanych, jako nocne myśliwce były samoloty niszczycielskie

Messerschmitt Bf 110, a następnie niszczycielskie wersje bombowca Junkers Ju 88.

Na nocne myśliwce przebudowano również niewielką ilość bombowców Dornier

Do 17 i Do 215. Doświadczenia z ich eksploatacji sprawiły, że po wprowadzeniu

do służby bombowców Do 217 E podjęto decyzję o rozpoczęciu produkcji

nocnej wersji myśliwskiej tego samolotu, która otrzymała oznaczenie Do 217 J.

Pierwsze egzemplarze seryjne wersji Do 217 J-1 trafiły w marcu 1942 r. do 4./NJG 4

stacjonującej w bazie Gilze-Rijen.

1942 r. powstał pierwszy prototyp Do 217 J-1, W.Nr.

1364 z takim uzbrojeniem. Maszynę testowano

z powodzeniem do początków 1943 r. w III./NJG 3.

Seryjne samoloty wyposażone w uzbrojenie Schräge

Musik otrzymały oznaczenie Do 217 J-1/U2. Pierwsze

zwycięstwo powietrzne samoloty te odniosły w maju

1943 r. nad Berlinem. Maszyny trafiły początkowo

na wyposażenie 3./NJG 3, a następnie do Stab IV./NJG 2,

6./NJG 4 i NJG 100 i 101.

W połowie 1943 r. na front trafiły nowe wersje

nocnego myśliwca, Do 217 N-1 i N-2. Samoloty te były

napędzane rzędowymi silnikami DB 603. Maszyny

trafiły do NJG 2, NJG 3, NJG 100 oraz NJG 101.

Nowe samoloty nie wzbudziły entuzjazmu, piloci

krytykowali trudny start i lądowanie nadmiernie

przeciążonych myśliwców. Zbyt mała rezerwa

mocy nie pozwalała do wykonywanie gwałtownych

manewrów w powietrzu i ograniczała prędkość

wznoszenia oraz przyspieszenie. Duże obciążenie

powierzchni nośnej zmniejszało niezbędną zwrotność

w walce powietrznej.

Latem 1942 r. Do 217 J rozpoczęły również służbę

w I., II. i IV./NJG 3, gdzie stanowiły wyposażenie

pojedynczych eskadr. Maszyny te skierowano też

do jednostki doskonalenia bojowego NJG 101, który

operował z terytorium Węgier.

Ponieważ Do 217 J ze względu na swoją wielkość

stanowił dobrą podstawę do zamontowania w kadłubie

baterii czterech lub nawet sześciu działek MG 151/20

kal. 20 mm, jako Schräge Musik, czyli działka strzelające

w górę pod kątem 65-70°w kierunku lotu, we wrześniu

34

Ten sam samolot w innym ujęciu.


Tomasz Szlagor

3

Operacja „Husky”.

Brytyjsko-amerykańska

inwazja na Sycylię

Po zdobyciu Palermo alianci mogli

ruszyć na Mesynę także wzdłuż

północnego wybrzeża. Jednocześnie

nacierali górzystym, trudnodostępnym

środkiem wyspy i wzdłuż wschodniego

wybrzeża. Niemniej jednak to Niemcy

nadal dyktowali tempo i w dużej mierze

przebieg tej batalii.

Zajęcie przez Siódmą Armię Palermo stanowiło

punkt zwrotny w bitwie o Sycylię. Wojska

Pattona nie tylko wywalczyły sobie równoprawny

status, ale wkrótce miały zdominować ostatni etap tej

kampanii, w trakcie którego obie alianckie armie parły

w kierunku Mesyny, ich ostatecznego celu na wyspie.

Tymczasem Montgomery zrozumiał jałowość prób

przełamania niemieckiej obrony w sektorze Ósmej Armii

i zdał sobie sprawę, że chcąc nie chcąc musi

współpracować z Pattonem.

„Musi być w tym jakiś haczyk”

25 lipca 1943 r. Patton poleciał na zaproszenie

Montgomery’ego do Syrakuz przedyskutować strategię

ostatniej fazy działań na Sycylii. Poprzednim razem

obaj generałowie widzieli się na długo przed inwazją.

Co znamienne, to Montgomery, a nie Alexander,

nominalny dowódca alianckich wojsk lądowych, wyszedł

z inicjatywą, by zacieśnić współpracę z Amerykanami.

48

Montgomery (po lewej) i Patton obradują przy mapie

Sycylii w pałacu królewskim w Palermo, w którym Patton

założył swoją kwaterę główną; 28 lipca 1943 r.

W depeszy do Pattona Monty napisał: Byłbym wielce

zaszczycony, gdyby odwiedził mnie pan ze swoim szefem

sztabu i zatrzymał się na noc, abyśmy mogli omówić

kwestię zdobycia Mesyny.

Patton przybył do Syrakuz głęboko nieufny wobec

intencji Montgomery’ego, spodziewając się sporu

o pierwszeństwo w użyciu słabo rozwiniętej sieci dróg

na wyspie. Ku jego zaskoczeniu, Montgomery sam

zaproponował, by to Amerykanie, a nie Ósma Armia,

zdobyli Mesynę. Patton uznał, że Montgomery musi

mieć jakiś ukryty cel. Wieczorem tego samego dnia

zanotował: Zgodził się tak chętnie, że musi być w tym jakiś

haczyk, ale jeszcze nie rozgryzłem, jaki. Trzy dni później

Montgomery przyleciał do Palermo, aby naradzić się

z Pattonem. Również tym razem podkreślił wielką

wagę amerykańskiego natarcia. Patton ze zdumieniem

odnotował: Powiedział, że jeśli pierwsi dotrzemy

na wysokość Taorminy, powinniśmy wykonać zwrot

na południe! Poprzednio nalegał, byśmy nawet się nie

zbliżali do wschodniego wybrzeża.

Te podejrzenia nie były całkowicie bezzasadne.

Od pierwszego dnia inwazji Montgomery zachowywał

się, jakby Amerykanów w ogóle nie było na Sycylii. Jego

zachowanie pod Vizzini, gdzie arbitralnie przesunął

granicę podziału sektorów obu armii na niekorzyść

korpusu Bradleya, podobnie jak manipulowanie

strategią za pośrednictwem uległego Alexandra, trąciły

arogancją, jak gdyby tylko Brytyjczycy mogli zwyciężyć

w najważniejszych bitwach tej kampanii. Teraz

jednak narzucona przez Montgomery’ego strategia

groziła całkowitym blamażem aliantów na Sycylii.

To, co z pozoru wyglądało, jak nagły przypływ sympatii

do Pattona, było w rzeczywistości przyznaniem się,

że tej kampanii nie można wygrać spektakularną,

solową szarżą Brytyjczyków na Mesynę.

Na wschodnim wybrzeżu XIII korpus (którego trzon

stanowiły brytyjska 5. i 50. Dywizja Piechoty) wciąż

tkwił na przedmieściach Katanii, nie mogąc ruszyć

z miejsca. Próby wyminięcia tej pozycji ryglującej przez

rozciągnięcie frontu w głąb wyspy i obejście całego


WOJNA NA MORZU

Mariusz Borowiak

U-Booty na Morzu Czarnym

W kwietniu 1942 r. podjęto decyzję

o stworzeniu na Morzu Czarnym niemieckiej

flotylli okrętów podwodnych,

złożonej z sześciu jednostek typu II B,

które marynarze nazywali żartobliwie

„żelazkami”, „czółnami” lub „kaczkami”. Naczelne

dowództwo Kriegsmarine postanowiło

przerzucić „kruche”, o 40-metrowej

długości, przybrzeżne okręty U-Bootwaffe

z Morza Północnego i Bałtyku na Morze

Czarne. Jednostki weszły w skład nowo

utworzonej 30. U-Flottille – jej bazą była

Konstanca w Rumunii.

prywatności. W ciągu doby każdy z nich mógł być sam

tylko chwilę mianowicie wtedy, gdy korzystał z ustępu

(jedno niewielkie pomieszczenie znajdowało się

w części rufowej okrętu).

Podczas budowy okrętów podwodnych ich załogi

brały czynny udział w ich powstawaniu. Naczelny

W

latach 1935-1936 zbudowano 18 okrętów

podwodnych typu II B w stoczniach Friedrich

Krupp Germaniawerft AG i Deutsche Werke

AG w Kilonii; nadano im oznaczenia od U 7 do U 24.

Wiosną 1940 r. flota podwodna Kriegsmarine otrzymała

jeszcze dwie jednostki tej samej wersji – U 120 i U 121,

które zostały zbudowane w stoczni Flender Werke AG

w Lubece na eksport, dla marynarki wojennej Chin.

Jednak nie sprzedano ich kontrahentowi z Azji. Okręty

typu II B były wersją rozwojową, lekko zmodernizowaną

w stosunku do wersji prototypowej typu II A. Była to najliczniejsza

seria spośród „żelazek” U-Bootwaffe.

Zgodnie z wymaganiami nowy model „dwójki”

otrzymał wydłużony kadłub (dołożono trzy kolejne

wręgi), dzięki czemu znalazło się dodatkowe miejsce

na zbiorniki paliwa, które umieszczono pod centralą

dowodzenia. Dzięki przeprowadzonej modernizacji

udało się wydłużyć zasięg nawodny okrętu o 80 proc.

w stosunku do pierwowzoru. Zmiany hydrodynamiczne

Okręt podwodny U 7, prototyp serii II B na zdjęciu przedwojennym.

konstrukcji spowodowały zmniejszenie czasu zanurze-

60

nia awaryjnego z 45 do 25 s. Została także lekko unowocześniona

w wyglądzie obudowa kiosku.

Nie poprawiły się zasadniczo warunki życia 25-osobowej

załogi. Ale zdeterminowanych młodych podwodniaków

przyciągał do służby na „żelazkach” smak

ryzyka, czy chociażby większa samodzielność służbowa,

niż to miało miejsce na przestronnych i solidnych

okrętach nawodnych. Mimo różnych niedogodności

członkowie załóg U-Bootów uważali swoją wspólnotę

za wyjątkową. Ludzi nie przerażały spartańskie warunki

życia – problemy z wentylacją, wilgoć i zimno, nieustanny

hałas pracujących maszyn czy brak warunków

do dbania regularnie o higienę. Wnętrze okrętu śmierdziało

olejem napędowym, potem i psującą się żywnością.

Podwodniacy mogli zapomnieć o jakiejkolwiek

dowódca sił podwodnych (Führer der Unterseeboote)

kmdr Karl Dönitz (przyszły dowódca Kriegsmarine nominację

na wielkiego admirała otrzymał 31 stycznia

1943 r.), pilnował, żeby podwodniacy poznawali swoją

jednostkę od podszewki jeszcze w stoczni.

Po wejściu do służby U 7 przydzielono do szkolenia

podwodniaków we Flotylli Szkolnej w Neustadt

(we wrześniu 1935 r. okręt odesłano do Szkoły Zwalczania

Okrętów Podwodnych, gdzie na jego pokładzie


Leszek Molendowski

Oddziały RSI w walce

na froncie wschodnim:

1943-1945

Podpisanie 3 września 1943 r. aktu kapitulacji

Włoch, który wszedł w życie pięć

dni później zastało setki tysięcy włoskich

żołnierzy poza granicami kraju. Najwięcej

oddziałów włoskich stacjonowało na

Bałkanach, w Grecji, na Krecie, na wyspach

Morza Egejskiego, we Francji, Rumunii,

w III Rzeszy, w Związku Radzieckim oraz

na dalekim wschodzie, w Japonii i Indochinach,

gdzie działały wraz z niemieckimi

U-Bootami włoskie okręty podwodne.

Większość z tych oddziałów została internowana

przez Niemców i umieszczona w obozach.

Część żołnierzy w szoku z powodu

tego co się stało i brutalnego traktowania ich przez

sojusznika uciekała przed internowaniem do partyzantów.

We Włoszech część oddziałów po prostu się

samo rozwiązała a jej żołnierze ruszyli w pieszą drogę

do domów. Bywało jednak inaczej. Część żołnierzy, ale

i całe jednostki zgłaszały swą chęć do podjęcia dalszej

walki u boku Wehrmachtu. Godne uwagi jest to,

że w niemieckim przemyśle zbrojeniowym oraz w rolnictwie

pracowało 170 000 włoskich robotników, którzy

68

Marynarz włoski w mundurze Marynarki Wojennej Włoskiego

Państwa Socjalnego. Większość marynarzy RSI

stacjonujących w portach nadbałtyckich oraz w bazie

morskiej w Konstancy przywdziała takie na pod koniec

września 1943 r.

przybywali do III Rzeszy od momentu wybuchu wojny

aż po upadek ich kraju.

Całe kompanie, bataliony pod włoskim dowództwem

i w niemal niezmienionym stanie osobowym,

poza przydzieleniem niemieckiego oficera lub podoficera

podjęły dalszą walkę. Wytworzyła się dość specyficzna

i dziwna sytuacja, kiedy to włoscy żołnierze we włoskich

mundurach i pod włoskim dowództwem walczyli dalej

po stronie jakby nie było dawnego sojusznika nie mając

swojego dowództwa i władzy zwierzchniej. Składali

dodatkowo przysięgę na wierność Adolfowi Hitlerowi,

wodzowi żołnierzy armii niemieckiej. Trwało to do momentu

utworzenia Włoskiej Republiki Socjalnej (Repubblica

Sociale Italiana, RSI) 18 września 1943 r.

Włoska Misja Wojskowa w Berlinie

Ministerstwo Sił Zbrojnych RSI, na którego czele stał

marszałek Rodolfo Graziani bardzo szybko zdało sobie

sprawę, że ogromna część żołnierzy włoskich, którzy

mogli zostać wykorzystani w kraju, walczy poza jego

granicami w nie włoskiej armii. Podjęto więc działania,

które miały to jak najszybciej zmienić. W Berlinie została

utworzona Włoska Misja Wojskowa z sześcioma

oddziałami ds. współpracy. Dowódcą i szefem misji

był gen. Emilio Canevari, a po nim pułkownik (w czasie

urzędowania awansowany na generała) Umberto Morera.

Podjęto ścisłą współpracą z niemieckim Naczelnym

Dowództwem Wehrmachtu, Luftwaffe i Kriegsmarine.


Tymoteusz Pawłowski

Wojska osmańskie w Palestynie kapitulują przed

Brytyjczykami. Oznacza to kres porządku panującego

na Bliskim wschodzie od 1517 roku i początek walk

o granice i zasady współistnienia.

też stanowili znaczną część mieszkańców stołecznego

Konstantynopola, noszącego nazwę Stambuł dopiero

od 1930 r. „Turecka” nazwa Stambuł (Istanbul) jest

zresztą pochodzenia greckiego, a samo miasto było

w XIX wieku powszechnie uznawane za stolicę Greków

i siedzibę patriarchy.

Powstanie w XIX wieku Królestwa Greckiego sprawiło,

że lojalność greckich poddanych sułtana została

podważona. Rzecz nawet nie w tym, że pragnęli oni

stać się obywatelami Królestwa Grecji – bo dla greckich

mieszkańców Trapezuntu, Jerozolimy i Stambułu

było to państwo sztuczne. (Jeszcze w początkach

XX wieku w Królestwie Grecji mieszkało niespełna

2 miliony Greków, a w Imperium Osmańskim – ponad

7 milionów.) Rzecz w tym, że administracja sułtańska

stawała się coraz bardziej podejrzliwa i coraz mniej życzliwa

Grekom. Imperium Osmańskie przestawało

być państwem uniwersalnym.

W 1908 r. w Konstantynopolu wybuchła rewolucja,

która zdetronizowała sułtana Abdülhamida II. Imperium

Osmańskie stało się obiektem ataków sąsiadów:

Austro-Węgier, Włoch, Serbii, Bułgarii, Czarnogóry,

Grecji. Największym beneficjentem wojen bałkańskich

była Grecja, która podwoiła swoje terytorium, jednak

nadal poza jej granicami żyło blisko 2 miliony Greków.

W czasie Wielkiej Wojny Imperium Osmańskie stało się

obiektem agresji również ze strony Rosji, Francji i Wielkiej

Brytanii. 30 października 1918 r. rząd sułtański zmuszono

do podpisania rozejmu w Mudros, który oddawał

państwom Ententy faktyczną władzę nad państwem.

Rozejm ten został zaakceptowany przez osmański parlament

w Konstantynopolu, ale sprzeciwili mu się młodzi

Wojny i konflikty

w latach 20. XX wieku

Wielka Wojna 1914-1918 miała zakończyć

wszystkie konflikty zbrojne na świecie. Być

może – a i to na krótko – rozwiązała część

sporów wielkich mocarstw w Europie

Zachodniej. W innych częściach globu była

jedynie przygrywką do wojen kolejnych.

listopada 1918 r. podpisano zawieszenie broni

pomiędzy Ententą a Niemcami. Dzień ten

11 uchodzi za koniec Wielkiej Wojny, jednak formalnie

nastąpił on – jak każdy koniec wojny – po podpisaniu

traktatów pokojowych. Tym najważniejszym

– z Niemcami – był traktat wersalski z 28 czerwca 1919 r.

W kolejnych latach podpisano również traktaty pokojowe

z Austrią, Węgrami, Bułgarią i Turcją. Ich postanowienia

wykuwały się w trakcie licznych konfliktów zbrojnych

– z reguły o niewielkiej skali.

Wiele spraw nie zostało rozwiązanych traktatami

pokojowymi. Najważniejszym z problemów była przyszłość

Rosji, w której trwała wojna domowa. Ostatecznie

w 1921 r. „czerwoni” odnieśli sukces nad „białymi” i opanowali

niemal całe terytorium dawnego Imperium Ro-

74

syjskiego. Wyjątkami były trzy państwa bałtyckie: Litwa,

Łotwa i Estonia oraz Polska (Finlandia, której monarchą

był car rosyjski, nie należała do Rosji). Wojna polsko-

-rosyjska toczona w latach 1919–1921 była największym

konfliktem zbrojnym w Europie lat 20. Miała również olbrzymie

znacznie międzynarodowe.

Pokój ryski przetrwał jednak niespełna dwadzieścia

lat. Skutki niektórych innych wojen – być może nie

tak istotne dla świata jak powstrzymanie komunizmu

– przetrwały aż do dziś. W początkach lat 20. zdefiniowana

została nowoczesna Turcja, wytyczono granice

na Kaukazie i w Azji Środkowej. Inne wojny – przede

wszystkim długoletnia i krwawa wojna w Chinach – były

z kolei preludium do wydarzeń o większej wadze, które

nastąpiły w kolejnych dziesięcioleciach.

Upadek Imperium Osmańskiego

Imperium Osmańskie – od czasów bitwy pod Wiedniem

w 1683 r. uchodzące za „chorego człowieka

Europy” – było państwem uniwersalnym, ojczyzną

wszystkich narodów, których władcą był sułtan. Dynastia

panująca była turecka, językiem urzędowym

i alfabetem był arabski, poezję tworzono w perskim,

a największe znaczenie gospodarcze mieli Grecy. Oni

oficerowie armii zebrani w Ankarze, mieście leżącym

głęboko w górach Anatolii.

Wyprzedzając nieco wydarzenia, warto wspomnieć,

że w sierpniu 1920 r. w Sèvres pod Paryżem sułtański

rząd Imperium Osmańskiego został zmuszony do przyjęcia

traktatu pokojowego, który oddawał prowincje

arabskie Francuzom, Brytyjczykom i Włochom, prowincje

kaukaskie – Armenii, a prowincje europejskie

– Grekom. Traktat pokojowy został ratyfikowany przez

osmański parlament w Konstantynopolu, ale odrzucony

przez zgromadzenie oficerów w Ankarze. Pod przewodnictwem

generała Mustafa Kemala – zwanego później

Atatürkiem – proklamowano tam powstanie Republiki

Tureckiej. W ten sposób uniwersalne państwo sułtana

stało się narodowym państwem Turków.

Na przełomie 1918 i 1919 r. nie istniała jeszcze Republika

Turecka, a Imperium Osmańskie znajdowało

się w ostatniej fazie upadku. Mocarstwa Ententy brały

to, co chciały, nie patrząc nawet na zapisy rozejmu

z Mudros. Do podziału łupów zgłaszało się coraz więcej

chętnych, z których największe znaczenie mieli Włosi.

Okupowali oni Dodekanez – archipelag na Morzu Egejskim,

a teraz zamierzali zająć egejskie wybrzeże Azji

Mniejszej. Jednak na egejskie wybrzeże Azji Mniejszej


Leszek A. Wieliczko

HA-300 – ostatni

myśliwiec Messerschmitta

Lekki naddźwiękowy samolot myśliwski

HA-300 był pod kilkoma względami

niezwykłym samolotem. Skonstruowali

go niemieccy inżynierowie w Hiszpanii,

ale prototypy, napędzane brytyjskimi

silnikami, zostały zbudowane w Egipcie

i oblatane przez indyjskiego pilota.

HA-300 był najmniejszym i najlżejszym

myśliwcem zaprojektowanym do lotu

z prędkością Ma=2 (aczkolwiek nigdy jej

nie osiągnął). Jego rozwój w obu krajach

trwał w sumie kilkanaście lat i zakończył

się po zbudowaniu trzech prototypów.

Dwa z nich przetrwały w niezłej kondycji

do dziś i można je oglądać w muzeach

w Niemczech i Egipcie.

Model jednej z licznych konfiguracji aerodynamicznych samolotu myśliwskiego HA-300 podczas badań w tunelu

aerodynamicznym INTA w czerwcu 1954 r.

Projekt myśliwca HA-300 powstał w zespole kierowanym

przez znanego niemieckiego konstruktora

Wilhelma Emila „Willy’ego” Messerschmitta.

Po drugiej wojnie światowej, w ramach procesu denazyfikacji

Niemiec, Messerschmitt został skazany przez

aliancki sąd na dwa lata więzienia za wykorzystywanie

niewolniczej siły roboczej w swoich zakładach i czynną

współpracę z nazistami. Po wyjściu na wolność wiosną

1948 r. ponownie stanął na czele swojej firmy Messerschmitt

AG, ale w związku z nałożonym na Niemcy

przez alianckie władze okupacyjne zakazem produkcji

samolotów i uzbrojenia zajął się wytwarzaniem m.in.

prefabrykatów budowlanych, maszyn do szycia i mikrosamochodów

(tzw. Kabinenroller). Nie porzucił wszakże

planów powrotu do branży lotniczej. Okazja ku temu

nadarzyła się na początku lat 50.

Na zaproszenie hiszpańskich władz w marcu 1951 r.

Willy Messerschmitt odwiedził zakłady La Hispano Aviación

Sociedad Anónima (HASA) w Sewilli, produkujące

na licencji myśliwce Bf 109. Przy okazji nawiązał kontakty

z przedstawicielami hiszpańskiego Ministerstwa

Lotnictwa (Ministerio del Aire) i w lipcu ponownie przy-

86

jechał do Hiszpanii, aby obejrzeć inne zakłady lotnicze.

Efektem obu wizyt było obszerne memorandum skierowane

do rządu Hiszpanii, w którym Messerschmitt

nakreślił swoją wizję rozwoju hiszpańskiego przemysłu

lotniczego. Propozycje Niemca, wśród których była m.in.

budowa naddźwiękowego myśliwca z napędem odrzutowym,

padły na podatny grunt.

Rządzona autorytarnie przez generała Franco Hiszpania

była wówczas izolowana na arenie międzynarodowej

i miała duże problemy z pozyskaniem nowoczesnego

wyposażenia dla swoich sił zbrojnych. Współpraca

z Messerschmittem mogła przynieść hiszpańskiemu

lotnictwu wymierne korzyści. Za zgodą Ministerstwa

Lotnictwa 26 października w Monachium Messerschmitt

zawarł z firmą HASA dwuletnią umowę o współpracy.

Na tej podstawie 1 stycznia 1952 r. w ramach biura

projektowego HASA (Oficina Técnica de Estudios

y Proyectos) utworzono biuro Messerschmitta (Oficina

Técnica Profesor Messerschmitt). Wkrótce z Niemiec

przybyła pierwsza grupa współpracowników Willy’ego,

m.in. Hans Hornung, Georg Ebner, Lorenz Bosch, August

Hoffmann i Julius Krauss (ten ostatni już od kwietnia

1951 r. pracował w HASA jako konsultant). Do końca

roku dołączyło także kilku hiszpańskich inżynierów,

m.in. Rafael Rubio Elola, Ángel Figueroa Gómez i José

María Cerdeño Catalina.

16 czerwca 1952 r. Messerschmitt podpisał z HASA

bardziej szczegółowy kontrakt, przedłużający współpracę

do 31 grudnia 1956 r. 7 sierpnia generał José Martín

Montalvo y Gurrea, szef Generalnej Dyrekcji ds. Przemysłu

i Zaopatrzenia (Dirección General de Industria y Material,

DGIM), poinformował obie strony, że warunki kontraktu

zostały zatwierdzone przez hiszpański rząd. Program

współpracy przewidywał skonstruowanie trzech typów

samolotów dla hiszpańskich Wojsk Lotniczych (Ejército

del Aire, EdA): szkolnego HA-100 z napędem tłokowym,

szkolno-treningowego HA-200 z napędem odrzutowym

i naddźwiękowego myśliwca HA-300.

Pierwszy prototyp HA-100 Triana został oblatany

10 grudnia 1953 r., ale ostatecznie zrezygnowano

z produkcji seryjnej ze względu na brak odpowiednich

silników. HA-200 Saeta, będący pierwszym hiszpańskim

samolotem z napędem odrzutowym, okazał się bardziej

udany. Oprócz dwóch prototypów (pierwszy oblatano


Tomasz Szczerbicki

Tankfest Bovington,

28 – 30 czerwca 2019 r.

Muzeum Czołgów Bovington (Bovington

Tank Museum), w południowej Anglii,

nie trzeba chyba przedstawiać. To miejsce

dobrze znane miłośnikom pojazdów

pancernych. Corocznie pod koniec czerwca

odbywa się tam impreza plenerowa

Tankfest. Jest to wyjątkowe wydarzenie,

podczas którego można w ruchu obejrzeć

legendarne czołgi z okresu drugiej wojny

światowej oraz zimnej wojny. Kolejne edycje

Tankfest-u sprawiły, że impreza wyrosła

na jedno z największych wydarzeń

tego typu na świecie.

Tegoroczny Tankfest był imponujący. Przez

trzy dni, przy pięknej słonecznej pogodzie,

można było podziwiać w ruchu ponad

Do dziś z pierwszowojennych czołgów zachowało się

niewiele egzemplarzy. Jednym z nielicznych miejsc,

gdzie można je zobaczyć jest Tank Museum mieszczące

się w brytyjskim Bovington. Na zdjęciu: Mark I, pierwszy

użyty bojowo typ czołgu (bitwa nad Sommą we Francji,

15 września 1916 r.).

100 pojazdów wojskowych, z czego większość stanowiły

czołgi. Osoby zmęczone wielogodzinnym pokazem

mogły zwiedzić muzeum i jego magazyn.

To kolejne grubo ponad 100 pojazdów wojskowych

z całego świata. Pokaz plenerowy, ekspozycja

94

Wystawa „Tiger collection”. Można na niej zobaczyć niemieckie

czołgi z okresu II wojny światowej Tygrys I, Tygrys

II, przedprodukcyjnego Tygrysa II (wszystkie uzbrojone

w armatę kal. 88 mm) oraz ponad 70-tonowe działo

samobieżne (ciężki niszczyciel czołgów) Jagdtiger, uzbrojone

w armatę kal. 128 mm.

More magazines by this user
Similar magazines