Wojsko i Technika Historia 5/2020 short

zespolbadanianalizmilitarnych

Magazine by ZBiAM

www.zbiam.pl

Moskwa 1941

5/2020

Wrzesień-Październik

cena 18,99 zł (VAT 8%)

INDEX 407739

ISSN 2450-2480

W NUMERZE:

Operacja „Marita”

Grecką reakcją na niemiecki atak

była próba zorganizowania ofensywy

przeciwko siłom włoskim

w Albanii. Chodziło o wypchnięcie

Włochów z albańskiego

terytorium, by zwolnić znaczne

siły greckie do walki z Niemcami.

Atak zorganizowano we współdziałaniu

z Jugosławią…

Aichi M6A Seiran

Głównym pomysłodawcą i autorem

planu lotniczego ataku

na Kanał Panamski był kmdr por.

Yasua Fujimori z sekcji okrętów

podwodnych Sztabu Generalnego

Cesarskiej Marynarki Wojennej.

W styczniu 1945 r., po utworzeniu

1. Sensui-tai, rozpoczęto opracowywanie

szczegółów ataku…

ISSN 2450-2480 Index 407739


1

Grecką reakcją na niemiecki atak

była próba zorganizowania ofensywy

przeciwko siłom włoskim

w Albanii. Chodziło o wypchnięcie

Włochów z albańskiego terytorium,

by zwolnić znaczne siły

greckie do walki z Niemcami. Atak

zorganizowano we współdziałaniu

z Jugosławią…

Głównym pomysłodawcą i autorem

planu lotniczego ataku

na Kanał Panamski był kmdr por.

Yasua Fujimori z sekcji okrętów

podwodnych Sztabu Generalnego

Cesarskiej Marynarki Wojennej.

W styczniu 1945 r., po utworzeniu

1. Sensui-tai, rozpoczęto opracowywanie

szczegółów ataku…

Vol. VI, nr 5 (31)

Wrzesień-Październik 2020; Nr 5

www.zbiam.pl

Moskwa 1941

5/2020

Wrzesień-Październik

cena 18,99 zł (VAT 8%)

INDEX 407739

ISSN 2450-2480

5/2020

W NUMERZE:

Operacja „Marita”

Aichi M6A Seiran

ISSN 2450-2480 Index 407739

Na okładce: czołg T-35/57.

Rys. Arkadiusz Wróbel

INDEX 407739

ISSN 2450-2480

Nakład: 14,5 tys. egz.

Redaktor naczelny

Jerzy Gruszczyński

jerzy.gruszczynski@zbiam.pl

Redakcja techniczna

Dorota Berdychowska

dorota.berdychowska@zbiam.pl

Korekta

Stanisław Kutnik

Współpracownicy

Władimir Bieszanow, Michał Fiszer,

Tomasz Grotnik, Andrzej Kiński,

Leszek Molendowski, Marek J. Murawski,

Tymoteusz Pawłowski, Tomasz Szlagor

Wydawca

Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.

Ul. Anieli Krzywoń 2/155

01-391 Warszawa

office@zbiam.pl

Biuro

Ul. Bagatela 10/19

00-585 Warszawa

Dział reklamy i marketingu

Andrzej Ulanowski

andrzej.ulanowski@zbiam.pl

Dystrybucja i prenumerata

office@zbiam.pl

Reklamacje

office@zbiam.pl

Prenumerata

realizowana przez Ruch S.A:

Zamówienia na prenumeratę w wersji

papierowej i na e-wydania można składać

bezpośrednio na stronie

www.prenumerata.ruch.com.pl

Ewentualne pytania prosimy kierować

na adres e-mail: prenumerata@ruch.com.pl

lub kontaktując się z Telefonicznym

Biurem Obsługi Klienta pod numerem:

801 800 803 lub 22 717 59 59

– czynne w godzinach 7.00–18.00.

Koszt połączenia wg taryfy operatora.

Copyright by ZBiAM 2020

All Rights Reserved.

Wszelkie prawa zastrzeżone

Przedruk, kopiowanie oraz powielanie na inne

rodzaje mediów bez pisemnej zgody Wydawcy

jest zabronione. Materiałów niezamówionych,

nie zwracamy. Redakcja zastrzega sobie prawo

dokonywania skrótów w tekstach, zmian tytułów

i doboru ilustracji w materiałach niezamówionych.

Opinie zawarte w artykułach są wyłącznie

opiniami sygnowanych autorów. Redakcja nie ponosi

odpowiedzialności za treść zamieszczonych

ogłoszeń i reklam. Więcej informacji znajdziesz

na naszej nowej stronie:

www.zbiam.pl

spis treści

BITWY I KAMPANIE

Władimir Bieszanow

Moskwa 1941 (1) 4

MONOGRAFIA LOTNICZA

Marek J. Murawski

Junkers Ju 88A (1) 22

BITWY I KAMPANIE

Jacek i Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński

Operacja „Marita”. Niemiecka napaść na Grecję w 1941 r. 40

WOJNA NA MORZU

Tomasz Szlagor

Działania okrętów podwodnych Royal Navy w Europie

północno-zachodniej 1939-1940 (1) 58

MONOGRAFIA LOTNICZA

Leszek A. Wieliczko

Aichi M6A Seiran 74

BROŃ PANCERNA

Jędrzej Korbal

Początki służby czołgów rozpoznawczych TK (3) 86

www.facebook.com/wojskoitechnikahistoria

3


Władimir Bieszanow

4

Moskwa 1941

W szeregu największych wydarzeń wojny niemiecko-sowieckiej

1941-1945 bitwa pod Moskwą zajmuje miejsce szczególne.

Właśnie na polach obwodu moskiewskiego znalazła swój kres

doktryna blitzkriegu (wojny błyskawicznej), Wehrmacht po raz

pierwszy poniósł poważną klęskę albo, jak określił to w swojej

mowie Najwyższy Naczelny Dowódca i Komisarz Obrony ZSRR,

Josif Stalin: został rozwiany mit o niezwyciężoności armii niemieckiej.

Bitwa pod Moskwą składała się z szeregu operacji

obronnych i zaczepnych; w sumie było to 17 operacji. Trwała

ponad sześć miesięcy – od 30 września 1941 do 20 kwietnia

1942 r. Z obu stron brało w niej udział ponad 3 mln ludzi,

22 000 dział i moździerzy, ponad 3000 czołgów i 2000 samolotów.

Walki prowadzono na froncie o długości ponad 1000 km.

Kiedy we wrześniu 1941 r. wojska niemieckie

odniosły duże sukcesy na kierunkach

leningradzkim i kijowskim, Naczelne

Dowództwo Wehrmachtu (Oberkommando

der Wehrmacht, OKW) uznało, że zostały

stworzone sprzyjające warunki do zwycięstwa

na skrzydłach i rozpoczęto przygotowania

do rozstrzygającego natarcia na Moskwę.

Ponownie wróciły nadzieje na osiągnięcie

zwycięstwa na froncie wschodnim jeszcze

w 1941 r. Wodzowi i kanclerzowi Rzeszy oraz

Naczelnemu dowódcy Wehrmachtu, Adolfowi

Hitlerowi i jego generałom wydawało się,

że wystarczy zdobyć stolicę ZSRR i cele polityczne

wojny zostaną zrealizowane. Ponadto

podjęto decyzje, że poza główną operacją

na kierunku moskiewskim, należy na północy

nawiązać styczność z Finami na wschód

od jeziora Ładoga, a na południu zająć Krym,

Donbas i przebić się na Kaukaz. Poważnego

oporu wojsk sowieckich spodziewano się jedynie

pod Moskwą.

Zgodnie z myślą przewodnią Dyrektywy

nr 35 z 6 września decydująca operacja przeciwko

grupie armii Timoszenki prowadzącej

walki na zachód od Moskwy powinna zwycięsko

zakończyć całą kampanię. Do Moskwy

pozostawało 300 km. Hitler, który miał

świadomość tego, że czas ucieka, stwierdził,

że zgrupowanie wojsk przeciwnika na kierunku

moskiewskim stanowczo powinno zostać

zniszczone przed nastaniem zimy. W tym

celu należy koniecznie skoncentrować wszystkie

znajdujące się na skrzydłach siły lądowe

oraz powietrzne i rzucić je w odpowiednim czasie

do natarcia…16 września dowódca Grupy

Armii „Środek”, feldmarszałek Fedor von Bock

skierował do swoich wojsk dyrektywę o przystąpieniu

do przygotowania operacji mającej

na celu zdobycie stolicy ZSRR, otrzymała ona

kodową nazwę „Tajfun”.

Operacja „Tajfun”

O tym, jakie znaczenie przywiązywał Hitler

do czynnika czasu, świadczy skierowane

do szefa sztabu Naczelnego Dowództwa

Wojsk Lądowych (Oberkommando des

Heeres, OKH) generała-pułkownika Franza

1

Haldera żądanie, by zacząć natarcie w ciągu

8-10 dni, co było po prostu nierealne: 2. Armia

i 2. Grupa Pancerna brały udział w bitwie

o Kijów, a pozostałe siły po długotrwałych

walkach na wschód od Smoleńska nie mogły

nacierać przed przegrupowaniem oraz

uzupełnieniem zapasów i środków materiałowych.

Remontu wymagał sprzęt: w czterech

grupach pancernych frontu wschodniego

zdolnych do walki było 1586 czołgów.

W 2. Grupie Pancernej z 747 wozów bojowych

557 znajdowało się w naprawie. Żeby

natarcie mogło się rozpocząć w wyznaczonym

terminie, Hitler kazał przekazać dla

frontu z odwodu 2. i 5. dywizje pancerne

(379 czołgów), przewidziane do użycia zgodnie

z planem dopiero po zakończeniu operacji

„Barbarossa”. W ten sposób wykorzystano

ostatnie odwody OKH, pozbawiając się tym

samym możliwości uzupełnienia strat.

Zgodnie z planem niemieckiego dowództwa

Grupa Armii „Środek” miała trzema silnymi

koncentrycznymi uderzeniami trzech

grup pancernych i trzech armii polowych

– z rejonów m. Duchowszczina, Rosławl

i Szostka – w kierunkach wschodnim i północno-wschodnim,

rozczłonkować obronę

wojsk sowieckich, otoczyć i zniszczyć je w rejonach

m. Wiaźma oraz Briańsk i otworzyć

sobie drogę na Moskwę. Następnie zaś, działaniami

silnych grup szybkich miała otoczyć

miasto od północy i południa i jednocześnie

czołowym natarciem związków piechoty

opanować sowiecką stolicę.

Przygotowanie do operacji „Tajfun” zajęło

około dwóch tygodni. Po przegrupowaniu sił

i środków, w tym ściągnięciu spod Leningradu

XXXXI Korpusu Zmotoryzowanego, Niemcy

pod koniec września na kierunku zachodnim

rozwinęli 77 dywizji (z uwzględnieniem


BITWY I KAMPANIE

Z wojsk broniących się w rejonie Mceńska

utworzono 50. Armię, której dowództwo

po śmierci Pietrowa objął generał Arkadij

N. Jermakow. Ponadto w tym okresie dokonano

przerzutu wojsk z Dalekiego Wschodu

i z Azji Środkowej Sztaby 16., 31., 33. i 49. armii

zostały przeniesione na wschód z zadaniem

przeformowania armii z wykorzystaniem

zasobów znajdujących się w odwodzie.

Do 13 października udało się skompletować

16. Armię w rejonie Wołokołamska, 43. Armię

w rejonie Małojarosławca, 5. Armię

na kierunku możajskim oraz nową 49. Armię

na kałuskim. Dziewiętnastego października

generał-lejtnant Michaił G. Jefremow stanął

na czele sformowanej od nowa 33. Armii.

Z jej dawnego składu w armii została tylko

5. Dywizja Pospolitego Ruszenia, przemianowana

na 113. Dywizję Piechoty.

Z tych wszystkich związków operacyjnych

utworzono nowy Front Zachodni dowodzony

przez odwołanego z Leningradu generała

armii Gieorgija Żukowa, który przystąpił

do pełnienia obowiązków 11 października

o godzinie 18:00. Otrzymał on zadanie, aby

wszystkimi znajdującymi się w jego dyspozycji

siłami, opierając się o Możajską linię

obrony, zatrzymać natarcie wojsk niemieckich.

W sumie na froncie liczącym 230 km

znajdowało się jedynie 90 tys. ludzi. Takimi

siłami nie można było utworzyć trwałej

obrony w całym pasie odpowiedzialności.

Dlatego Żukow skupił wysiłki czterech swoich

armii na osłonie najważniejszych kierunków,

prowadzących do Moskwy. Ich działania

wspierały przydzielone przez Stawkę 9., 17.,

18., 19. i 20. brygady pancerne. W drugiej

połowie października na kierunek centralny

przybyły jeszcze 5., 22., 24., 25. i 28. brygady

pancerne. W związku ze zbliżeniem się frontu

do Moskwy w wyniku decyzji Państwowego

Komitetu Obrony z 12 października powstawała

jeszcze jedna linia obrony na bezpośrednich

podejściach do stolicy. Trzynastego

października w jednostkach Frontu

Zachodniego odczytano pierwszy rozkaz

nowego dowódcy:

Dowództwo faszystowskich wojsk, które

obiecało w tydzień zająć Leningrad, poniosło

fiasko tracąc w tym natarciu dziesiątki tysięcy

swoich żołnierzy. Nasze wojska zmusiły faszystów

do przerwania podjętego natarcia.

Teraz, żeby usprawiedliwić to niepowodzenie,

faszyści rozpoczęli nową awanturę – natarcie

na Moskwę. Faszyści rzucili do niego wszystkie

swoje rezerwy, w tym również słabo przeszkolonych

i wszelką przypadkową hałastrę,

pijaków i degeneratów. Nadeszła chwila, kiedy

nie tylko powinniśmy dać odpór faszystowskiej

awanturze, ale również zniszczyć skierowane

do tej awantury rezerwy.

W tej chwili wszyscy jak jeden mąż, od czerwonoarmisty

do naczelnego dowódcy, powinniśmy

dzielnie i ofiarnie walczyć za swoją

Ojczyznę, za Moskwę! Tchórzostwo i panika

w tych warunkach równoznaczne są zdradzie

Ojczyzny. W związku z tym rozkazuję: tchórzy

i panikarzy, porzucających pole walki, wycofujących

się bez pozwolenia z zajmowanych

Żołnierze 1. batalionu 1. moskiewskiego komunistycznego pułku 3. Moskiewskiej Dywizji Pospolitego

Ruszenia; kurs przysposobienia wojskowego, 24 października 1941 r.

pozycji, porzucających broń i sprzęt, rozstrzeliwać

na miejscu. Trybunałowi wojskowemu

i prokuratorowi frontu zapewnić wypełnianie

niniejszego rozkazu.

Pisząc o ostatnich rezerwach rzuconych

przez Niemców do natarcia, Żukow nie mylił

się, ale w sprawie słabo przeszkolonych uzupełnień

i kryminalnej hałastry przesadził.

Do 10 października, kiedy prace mające

na celu przygotowanie Możajskiej linii obrony

nabrały maksymalnego rozmachu, Niemcy

zdobyli Syczewkę, Gżatsk, podeszli do Kaługi,

prowadzili walki w rejonie miast Briańsk,

Mceńsk oraz na podejściach do m. Ponyri

i Lgow. Część sił 3. Grupy Pancernej i 9. Armia

rozpoczęły natarcie przeciwko wojskom prawego

skrzydła Frontu Zachodniego na kierunku

kalinińskim. W ciągu dwóch dni z rejonu

na południowy zachód od Rżewa Niemcy,

odrzucając wojska 29. Armii, przedarli się

wzdłuż Wołgi na północny wschód i podeszli

do Kalinina. W mieście wojsk sowieckich nie

było, uciekła cała miejscowa milicja i kilkaset

pracowników Ludowego Komisariatu Spraw

Wewnętrznych (NKWD). Żadnej ewakuacji

nie przeprowadzono. W pośpiechu zebrano

około 1000 ludzi pospolitego ruszenia, które

także poszło w rozsypkę przy pierwszych

strzałach przeciwnika. Chociaż na odcinku

od Rżewa do Kalinina były przygotowane

dość solidne umocnienia obronne, zbudowane

w czasie kilku miesięcy przez setki tysięcy

robotników, jednak nie było w nich ani

jednego żołnierza

Trzynastego października generał-major

Wasilij A. Chomienko, dowódca 30. Armii,

przerzucił w okolice Kalinina 5. i 265. dywizje

piechoty, które z marszu przystąpiły

do walki z 1. Dywizją Pancerną generała

Waltera Krügera. Ale po dwudniowej bitwie

miasto z nieuszkodzonym mostem przez

Wołgę zostało opuszczone przez wojska

sowieckie. W niemieckich sztabach zaczęto

przygotowywać dla 3. Grupy Pancernej

mapy, na których „strzałki” podciągnięto pod

Jarosławl i Rybińsk.

Próba XXXXI Korpusu Zmotoryzowanego

rozwinięcia natarcia na Torżok – na skrzydło

i tyły Frontu Północno-Zachodniego została

udaremniona przez grupę operacyjną

generała Nikołaja F. Watutina. W jej skład

wchodziły dwie dywizje piechoty i dwie kawalerii,

8. Brygada Pancerna pułkownika

Pawła A. Rotmistrowa i 46. pułk motocyklowy.

Główne siły brygady – około 60 czołgów

i pułk motocyklowy, wykonały w ciągu półtorej

doby 240-kilometrowy marsz i o godzinie

14:00 15 października wyszły na podejścia

13 października 1941 r. Niemcy dotarli do Możajskiej linii obrony, zestawu czterech linii umocnień

na zachodnich podejściach do Moskwy, która rozciągała się od Kalinina w kierunku Wołokołamska i Kaługi.

15


Marek J. Murawski

1

22

Junkers Ju 88

Junkers Ju 88, okazał się jednym z najbardziej uniwersalnych

samolotów użytkowanych przez Luftwaffe podczas II wojny

światowej. Brał udział w działaniach operacyjnych jako bombowiec

do bombardowania z lotu poziomego i nurkowego oraz

samolot rozpoznawczy lub torpedowy, a także jako niszczyciel

i nocny myśliwiec. Łącznie wyprodukowano go w ilości prawie

15 200 egzemplarzy w przeszło 60 rozmaitych wariantach.

Samolot Junkers Ju 88 został zaprojektowany,

a następnie był produkowany

w zakładach Junkers Flugzeug- und Motorenwerke

AG (JFM), które powstały 5 lipca

1936 r. z połączenia firm Junkers Motorenbau

GmbH i Junkers Flugzeugwerke AG założonych

po zakończeniu I wojny światowej

przez Hugo Junkersa.

Zakłady Junkers rozwijały się bardzo prężnie

w latach 20. XX wieku stając się jednym

z głównych, europejskich producentów

samolotów pasażerskich. Jednakże wielki

kryzys, który zaczął się w 1929 r. wywołał

również krach na rynku lotniczym. 22 marca

1932 r. Junkers ogłosił stan upadłości dla całego

holdingu, 8 miesięcy później, 4 listopada

1932 r., firma Robert Bosch GmbH zakupiła

za 2,6 mln marek firmę Junkers & Co. Sprzedaż

części holdingu pozwoliła na zakończenie

procesu upadłości i pozwoliła Junkersowi

zatrzymać zakłady produkcji lotniczej.

Objęcie władzy przez narodowych socjalistów

30 stycznia 1933 r. było kolejnym ciosem

dla Hugo Junkersa, który postrzegany

był przez NSDAP jako przekonany demokrata

i pacyfista, członek wielu stowarzyszeń, które

można byłoby określić, jako nieco żydowskie,

lewicujące, liberalne a wręcz krypto bolszewickie.

1 Nowy komisarz Rzeszy ds. lotnictwa

(Reichskommissar für Luftfahrt) Hermann

Göring był osobistym wrogiem Hugo Junkersa,

który odmówił mu zatrudnienia w swojej

firmie 10 lat wcześniej. Göring wykorzystał

Jedna z pierwszych koncepcji szybkiego bombowca Junkers Ju 88.

swoje możliwości i 2 czerwca 1933 r. zmusił

Junkersa do nieodpłatnego przekazania ministerstwu

wszystkich patentów, a 18 października

1933 r. 51% akcji koncernu przejętych

zostało bez odszkodowania przez

Rzeszę Niemiecką. Administrację nad zakładami

przejęło Ministerstwo Lotnictwa Rzeszy

(RLM – Reichsluftfahrtministerium) za pośrednictwem

specjalnie utworzonej spółki

Luftfahrtkontor GmbH. 6 grudnia 1933 r.

szefem rady nadzorczej firmy mianowany został

Heinrich Koppenberg, który był dobrym

znajomym Hermanna Göringa i Erharda Milcha,

a wcześniej zdobył uznanie, jako bardzo

sprawny manager kierujący firmą Mitteldeutsche

Stahlwerke A.G. należącą do koncernu

Friedricha Flicka.

Koppenburg rozpoczął od restrukturyzacji

zarówno procesów produkcji, jak również

biura konstrukcyjnego przygotowując firmę

do gwałtownego rozwoju związanego z założonym

przez NSDAP planem zbrojeń oraz

szybkiej odbudowy lotnictwa wojskowego.

Dzięki dużym inwestycjom państwowym zakłady

w Dessau szybko dorobiły się tytułu „narodowosocjalistycznego

zakładu wzorcowego”

(nationalsozialistischer Musterbetrieb).

Celem Koppenburga było stworzenie

wokół zakładów w Dessau centrum innowacji

technicznych. Wokół macierzystych

zakładów, w regionie Sachsen-Anhalt


Jacek i Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński

Operacja „Marita”

Niemiecka napaść na Grecję

Niemiecka interwencja w Grecji w 1941 r. nie miała na celu

udzielenia pomocy sojusznikowi – Włochom Mussoliniego.

Państwo to miało bowiem ważne położenie strategiczne.

Zresztą, nie tylko ono ale i całe Bałkany, z Jugosławią i Bułgarią

włącznie. Gdyby Wielkiej Brytanii udało się zorganizować,

czy to w Grecji, czy w Jugosławii, bazy lotnicze, to w zasięgu

brytyjskich bombowców znalazłoby się rumuńskie zagłębie

naftowe w Ploesti. A było to podstawowe źródło dostaw ropy

naftowej do Niemiec, bez której prowadzenie wojny byłoby niemożliwe.

Dlatego Adolf Hitler był bardzo wyczulony na punkcie

bezpieczeństwa Rumunii.

1

września 1939 r. rumuński król Karol II

ogłosił neutralność kraju, nie chcąc się

angażować po żadnej ze stron konfliktu.

Miał w tym poparcie Wielkiej Brytanii i Francji,

które to państwa 13 kwietnia 1939 r. udzieliły

Rumunii gwarancji niepodległości. Kiedy

polski rząd i znaczna ilość Wojska Polskiego

ewakuowały się po niemiecko-radzieckiej

agresji na Polskę przez Rumunię na zachód,

rumuńskie władze zachowały neutralność

internując polskich żołnierzy i oficerów

w specjalnych obozach, zgodnie z prawem

międzynarodowym, ale jednocześnie patrząc

przez palce na masowe ucieczki z nich

do Francji i Wielkiej Brytanii, gdzie było odtwarzane

Wojsko Polskie.

Rumunii jednak nie udało się zachować

neutralności. 26 czerwca 1940 r. Stalin wystosował

wobec Rumunii ultimatum, żądając

przekazania ZSRR Besarabii i Północnej Bukowiny,

nie mając ku temu żadnych podstaw

40

prawnych. W dniach 28 czerwca do 4 lipca

1940 r. radzieckie wojska wtargnęły na te tereny,

anektując je na długie lata. Co prawda

Rumunia ponownie zarządzała tym terytorium

w latach 1941-1944, ale po II wojnie

światowej utworzono tu Mołdawską Socjalistyczną

Republikę Radziecką, dołączając

do niej niewielki skrawek Ukraińskiej SRR

leżącej na lewym (północnym) brzegu granicznej

dotąd rzeki Dniestr, znany jako Naddniestrze.

Stolicą Mołdawii (Besarabii) był

Kiszyniów (rumuński Chișinău), Naddniestrza

– Tyraspol, Północnej Bukowiny zaś

Po niemieckim ataku na Grecję i Jugosławię wojska greckie (na zdjęciu) i jugosłowiańskie podjęły

ostatnią próbę wypchnięcia Włochów z Albanii, ale bez powodzenia.


BITWY I KAMPANIE

pokój w Sèvres (położonym między Wersalem

a centrum Paryża) 10 sierpnia 1920 r.

To jednak nie kończyło sprawy, bowiem wojna

z Grecją z lat 1921-1922 (wygrana przez

Turcję) i walki wewnętrzne doprowadziły

do upadku Imperium Osmańskiego i powstania

Republiki Tureckiej, która 24 lipca 1923 r.

podpisała w Lozannie w Szwajcarii nowy

traktat pokojowy.

Wracając do Bułgarii, to traktat z Neuilly-

-sur-Seine był zarzewiem nowych sporów

i konfliktów. Bułgaria utraciła wówczas Południową

Dobrudżę na rzecz Rumunii, cztery

małe przygraniczne prowincje (o łącznej

powierzchni 2563 km 2 ) na rzecz Królestwa

Serbów, Chorwatów i Słoweńców (późniejszej

Jugosławii) i całą Zachodnią Trację

na rzecz Grecji. Były to już większe tereny

o powierzchni 8578 km 2 , z największym

miastem Aleksandropolis (wówczas niecałe

50 tys. mieszkańców). Najważniejsze jest

jednak co innego – Zachodnia Tracja dawała

Bułgarii dostęp do Morza Śródziemnego

z pominięciem Bosforu i Dardaneli, które

zawsze mogą zostać zamknięte przez Turcję.

W każdym razie tereny te były pomiędzy

Bułgarią a Grecją sporne. Wybiegając nieco

w przyszłość trzebna stwierdzić, że ziem utraconych

w 1919 r. na rzecz Jugosławii i Grecji

Bułgaria już nigdy nie otrzymała z powrotem,

pomijając oczywiście strefy okupacyjne

w II wojnie światowej.

Innym punktem Traktatu Pokojowego

z Neuilly-sur-Seine z listopada 1919 r. było

ograniczenie wojsk bułgarskich do liczebności

20 tys. oficerów i żołnierzy, zakaz posiadania

czołgów i samolotów bojowych.

Bułgaria po I wojnie światowej była w bardzo

złym stanie ekonomicznym i m.in. z tego powodu

ograniczenia co do liczebności wojska

były przestrzegane do 1934 r. włącznie. Jednak

w 1935 r. zdano sobie sprawę, że sytuacja

międzynarodowa zaostrza się. W marcu

1935 r. Niemcy zaczęły się otwarcie zbroić,

a w październiku 1935 r. Włochy wkroczyły

do Abisynii. W tej sytuacji od 1935 r. Bułgaria

zaczęła się ponownie zbroić. Od 1935 r.

Żołnierze australijskiej 6. DP na pozycji obronnej w rejonie Termopil w Grecji.

W drodze do Salonik – żołnierze niemieckiej 6. Dywizji Piechoty Górskiej mijają czołg należący

do 2. Dywizji Pancernej, obie formacje z XVIII Korpusu Górskiego.

zaczęto formowanie dowództw czterech

armii, ośmiu dywizji, a także 40 pułków piechoty

(część samodzielnych), 10 pułków

kawalerii, 19 pułków artylerii i 7 pułków lotniczych

(3 myśliwskich, 3 rozpoznawczych

i 1 bombowego). Bazą dla tak szybkiej rozbudowy

sił zbrojnych były różne organizacje

paramilitarne, funkcjonujące wcześniej jako

ukryta armia bułgarska. W 1941 r. Bułgaria

zmobilizowała 230 tys. oficerów i żołnierzy

i wystawiła 16 dywizji.

Taka rozbudowa bułgarskiego wojska

wywołała zaniepokojenie w Grecji. Dlatego

w 1936 r. podjęto budowę tzw. Linii Metaksasa,

ciągu fortyfikacji na granicy z Bułgarią.

Łącznie do 1941 r. powstało tu 21 fortów,

nie licząc drobniejszych umocnień. Linia

ta ciągnęła się od fortu Popotlivitsa niedaleko

od granicy z Jugosławią, aż po Nimfea

na północny zachód od Aleksandropolis. Linia

nie była dokończona, bowiem od ostatniego

fortu do granicy z Turcją brakowało

ponad 50 km. Forty i umocnienia Linii Metaksasa

rozmieszczono kilka kilometrów od granicy

z Bułgarią, jako że na tym obszarze

brakowało głębi obrony – kilkadziesiąt kilometrów

za plecami obrońców był północny

brzeg Morza Egejskiego. Ponadto, o ile wspomniane

umocnienia doskonale nadawały się

do obrony przez bułgarską piechotą i niezbyt

silną artylerią, to jednak dla Niemców stanowiły

już znacznie słabszą przeszkodę. Jednak

największą wadą wspomnianej Linii Metaksasa,

podobnie jak w przypadku francuskiej

Linii Maginota był fakt, że można ją było

obejść, przede wszystkim poprzez atak przez

neutralną Jugosławię.

Jugosławia mająca z Grecją bardzo dobre

stosunki, a jednocześnie mając podobny

spór terytorialny z Bułgarią, była naturalnym

sojusznikiem Grecji w przypadku konfliktu

z Bułgarią. Teraz premier Joanis Metaksas

spodziewał się rozciągnięcia potencjalnego

sojuszu na ewentualny atak niemiecki.

Jugosławia powstała w 1929 r., kiedy autokratyczny

król serbskiego pochodzenia

Aleksander I Karadziordziewić chciał w ten

sposób stworzyć spójny organizm państwowy

ze wspólnej federacji Słoweńców, Chorwatów

i Serbów. W tym czasie jugosłowiańska

Macedonia i Czarnogóra były traktowane

jako autonomiczne regiony Serbii, zresztą

nie było tu jakiś szczególnie silnych dążeń

odśrodkowych. Podział przebiegał raczej

wzdłuż linii wyznaniowej – Słoweńcy i Chorwaci

byli katolikami, Serbowie i Macedończycy

zaś – prawosławni. Spora część Chorwatów

i Serbów zamieszkujących środkową

część kraju, Bośnię na północy i Hercegowinę

na południu, było muzułmanami, pozostałość

po panującym tu wiele wieków Imperium

Osmańskim. Muzułmańskich Chorwatów

i Serbów za oddzielną narodowość uznał

dopiero Josip Broz Tito, powołując 25 listopada

1943 r. Ludową Republikę Bośni i Hercegowiny,

która 31 stycznia 1946 r. weszła

w skład nowo utworzonej Socjalistycznej

Federalnej Republiki Jugosławii.

Królestwo SHS, od 1929 r. Królestwo Jugosławii

i od 1946 r. SFRJ, było do pewnego

stopnia tworem sztucznym, z silnymi ruchami

odśrodkowymi. Dlatego separatyści chorwaccy

w październiku 1934 r. dokonali udanego

zamachu na króla Aleksandra I. Ponieważ

jego syn był wówczas dzieckiem, regentem

sprawującym władzę w imieniu króla, został

Książę Paweł Karadziordziewić, kuzyn króla.

Doskonale wykształcony w Oksfordzie,

45


Tomasz Szlagor

58

1

Działania okrętów podwodnych

Royal Navy w Europie północno-zachodniej 1939-1940

Brytyjska marynarka wojenna,

ze swoim sentymentem

do wielkich okrętów nawodnych,

nigdy nie darzyła własnej

floty podwodnej szczególnym

entuzjazmem, traktując

ją bardziej jako zło konieczne.

Nic zatem dziwnego, że dokonania

tej części Royal Navy,

szczególnie na obszarze

Home Waters, są dziś niemal

zupełnie zapomniane.

Flota podwodna Royal Navy narodziła się

w 1900 r. Pierwszy z pięciu zamówionych

wówczas okrętów tej klasy, Holland 1,

wszedł do służby rok później. Był konstrukcją

powstałą na licencji amerykańskiej, ponieważ

brytyjska admiralicja długo wzdragała

się przed inwestowaniem środków w rozwój

czegoś, co wydawało się sprzeczne z wszelkimi

regułami prowadzenia wojen na morzach

i oceanach. Kmdr ppor. Alastair Mars,

który podczas II wojny światowej dowodził

okrętami podwodnymi Unbroken (na Morzu

Śródziemnym), następnie Thule (na Dalekim

Wschodzie), stwierdził:

Było naturalne, że admiralicja największej

floty na świecie, zarówno wojennej, jak i handlowej,

potraktuje ten nowy, niebezpieczny

rodzaj broni z niepokojem i odrazą. Zamiast

jednak zainicjować rozwój własnych okrętów

podwodnych i wynaleźć środki do ich zwalczania,

początkowo je ignorowała.

W 1901 r. admirał Arthur Wilson, Pierwszy

Lord Morski 1 , na wieść o tym, że już kilka

państw ma w swoim arsenale okręty podwodne,

stwierdził, że jest to broń podstępna,

nie fair i cholernie nie angielska. Następnie zapowiedział,

że przekona brytyjską admiralicję,

by w razie wojny pojmane załogi nieprzyjacielskich

okrętów podwodnych traktować,

jak piratów – czyli wieszać.

Chcąc nie chcąc, w końcu także Royal

Navy zainwestowała w tę klasę okrętów i gdy

wybuchła I wojna światowa, miała ich na stanie

62. Brytyjscy podwodniacy szybko zaczęli

odnosić imponujące sukcesy. We wrześniu

1914 r. u brzegów wyspy Helgoland kmdr

ppor. Max Horton, dowódca E9, dwiema torpedami

posłał na dno krążownik lekki Hela.

Była to pierwsza niemiecka jednostka zatopiona

przez brytyjski okręt podwodny. Horton,

najwyraźniej pomny słów adm. Wilsona,

polecił swojej załodze przygotować piracką,

czarną banderę „Jolly Roger”, która dumnie

łopotała na peryskopie, gdy okręt wchodził

do macierzystego portu w Harwich. Tak zapoczątkował

tradycję wywieszania przez

załogi, które wracały z udanych „łowów”,

czarnych flag z trupią czaszką i skrzyżowanymi

piszczelami oraz oznaczeniami

osiągniętych sukcesów. Admiralicja jeszcze

długo usiłowała zwalczać ten zwyczaj, ale

bez powodzenia.

Załoga E9, trzy tygodnie po zatopieniu

Heli, u ujścia rzeki Ems dopadła niemiecki

niszczyciel S116, który po trafieniu torpedą

przełamał się na pół. Za te osiągnięcia Horton

został wyróżniony Orderem za Wybitną

Służbę (DSO), drugim w hierarchii ważności

brytyjskim odznaczeniem wojskowym.

Najwyższe odznaczenie, Krzyż Wiktorii (VC),

do końca I wojny światowej podwodniakom

nadano aż pięciokrotnie. Pierwszy otrzymał

je kpt. Norman Holbrook, dowódca B11, który

w grudniu 1914 r. przeprowadził brawurowy

wypad w głąb Cieśniny Dardanelskiej.

Sforsował zaporę minową i zatopił strzegący

jej turecki pancernik Mesudiye, który

po trafieniu pojedynczą torpedą wywrócił

się stępką do góry.

Już w trakcie wojny do brytyjskiej floty

podwodnej dołączyło ok. 150 nowych jednostek.

W ostatecznym rozrachunku, wniosły

one znacznie większy wkład w zwycięstwo

państw Ententy niż się spodziewano. Na Bałtyku

drastycznie ograniczyły niemiecki import

rudy żelaza ze Szwecji i sparaliżowały

działania całej Hochseeflotte na tym akwenie

oraz zatopiły m.in. kilkanaście U-Bootów.

Operując w rejonie Dardaneli, praktycznie

wybiły turecką flotę wojenną, a tę handlową

zredukowały o połowę.

Ewidentny sukces okrętów podwodnych

Royal Navy w I wojnie światowej w żadnej

mierze nie przełożył się na wzrost ich rangi.

W okresie międzywojennym Brytyjczycy,

nieco naiwnie, zabiegali o ustanowienie

całkowitego zakazu posiadania okrętów

podwodnych, na co jednak nie zgodziły się

pozostałe mocarstwa. Sygnatariusze przystali

jedynie, by okręty tej klasy nie mogły

atakować jednostek cywilnych bez uprzedniego

zadbania o bezpieczeństwo ich załogi

i pasażerów. Dla Wielkiej Brytanii było to marne

pocieszenie. Doświadczenia z poprzedniej

wojny wskazywały, że w razie nowego

konfliktu zbrojnego Niemcy prędzej czy

później przestaną honorować te ustalenia

i ponownie rozpętają nieograniczoną wojnę

podwodną. Tak też się stało.

Oręż

Podczas II wojny światowej w siłach podwodnych

Royal Navy służyły okręty należące

do ok. tuzina typów (niektóre, w zależności

od źródła, uznaje się za podtypy, a nie odrębne

typy). Tradycyjnie, poza nielicznymi wyjątkami,

okręty w obrębie danego typu nosiły

nazwy zaczynające się na tę samą literę.

Trzon tych sił stanowiły typy S, T i U/V.

Okręty typu S powstały z myślą o działaniach

na morzach Północnym i Śródziemnym.

Budowano je w latach 1930-1945 (pierwszy

z nich, Swordfish, wszedł do służby pod koniec

1932 r.), w trzech sukcesywnie ulepszanych


Leszek A. Wieliczko

Aichi M6A Seiran

74

Aichi M6A1 Seiran był jedynym

w świecie samolotem

uderzeniowym zaprojektowanym

specjalnie do służby

na pokładach okrętów podwodnych.

Zaprojektowano

go równocześnie z podwodnymi

lotniskowcami typu sentoku.

W ostatnich miesiącach

wojny M6A1 Seiran miały

być wykorzystane do ataków

na śluzy Kanału Panamskiego,

a potem na okręty amerykańskiej

floty w atolu Ulithi na Pacyfiku.

Jedyny zachowany

do dziś egzemplarz M6A1

znajduje się w ekspozycji National

Air and Space Museum.

Pod koniec 1941 r. w dowództwie japońskiej

Połączonej Floty (Rengō Kantai) powstał

pomysł budowy okrętów podwodnych

specjalnego przeznaczenia (sensuikan

tokushu-gata; w skrócie sentoku), zdolnych

do przenoszenia samolotów uderzeniowych.

Za ich pomocą zamierzano zaatakować cele

leżące na terytorium Stanów Zjednoczonych,

w tym metropolie na Wschodnim Wybrzeżu

(Waszyngton, Nowy Jork). Konieczność zapewnienia

okrętom odpowiednio wielkiego

zasięgu (a więc pomieszczenia ogromnych

zapasów paliwa) oraz zabudowy hangaru dla

co najmniej dwóch samolotów i długiej katapulty

startowej spowodowała, że były to największe

okręty podwodne zbudowane podczas

drugiej wojny światowej 1 . Ostateczny

projekt nowych okrętów, nazywanych podwodnymi

lotniskowcami (sensui kōkū bokan;

w skrócie sensui kūbo), został zatwierdzony

przez Sztab Generalny Cesarskiej Marynarki

Wojennej (Gunreibu) w maju 1942 r. Początkowo

planowano budowę aż 18 jednostek,

ale ostatecznie rozpoczęto tylko pięć, z których

przed końcem wojny zdołano ukończyć

trzy. Stępkę pod pierwszy z nich – I-400 – położono

w styczniu 1943 r. w stoczni Arsenału

Marynarki Wojennej w Kure (Kure Kaigun

Kōshō). Budowę dwóch kolejnych jednostek

– I-401 i I-402 – rozpoczęto w stoczni Arsenału

Marynarki Wojennej w Sasebo (Sasebo

Kaigun Kōshō) odpowiednio w kwietniu

i październiku tego samego roku.

Idea przenoszenia samolotu przez okręt

podwodny narodziła się już podczas pierwszej

wojny światowej. Pionierami w tej dziedzinie

były marynarki wojenne Niemiec

i Wielkiej Brytanii. W okresie międzywojennym

podobne próby przeprowadzono także

w Stanach Zjednoczonych, Francji, Japonii,

Włoszech i Związku Radzieckim oraz ponownie

w Wielkiej Brytanii. W większości krajów

koncepcję tę uznano za niepraktyczną, a jej

realizację za zbyt skomplikowaną. Tylko w Japonii

rozwijano ją na tyle konsekwentnie,

że doprowadzono do stanu pozwalającego

na jej praktyczne zastosowanie. W czasie

drugiej wojny światowej wiele okrętów podwodnych

Japońskiej Cesarskiej Marynarki

Wojennej (Dai Nippon Teikoku Kaigun) było

wyposażonych w samoloty pokładowe. Były

to niewielkie dwupłatowe wodnosamoloty

rozpoznawcze Watanabe E9W1 (w kodzie

alianckim nazywane Slim) oraz nieco nowocześniejsze,

jednopłatowe Kūgishō E14Y1

(Glen). Oba miały wszakże niewielki udźwig

i słabe osiągi, a ponadto były pozbawione

uzbrojenia ofensywnego. W trakcie wojny

odniosły pewne sukcesy w swojej podstawowej

roli maszyn rozpoznawczych, ale kompletnie

nie nadawały się do zadań uderzeniowych

2 . Tymczasem dla okrętów typu sentoku

potrzebny był samolot o wysokich osiągach,

zdolny do przenoszenia torpedy lotniczej lub

bomby o masie do 800 kg.

Na początku 1942 r. Główne Biuro Lotnictwa

Marynarki Wojennej (Kaigun Kōkū

Honbu) zleciło firmie Aichi podjęcie studiów

nad uderzeniowym wodnosamolotem pokładowym

dla okrętów typu sentoku. Wybór

tej firmy wynikał z jej wieloletnich doświadczeń

w budowie zarówno wodnosamolotów,

jak i bombowców pokładowych (nurkujących

i torpedowych). Aichi była jedną z najstarszych

wytwórni produkujących samoloty

dla lotnictwa Cesarskiej Marynarki Wojennej.

Została założona w grudniu 1893 r. jako Aichi

Tokei Seizō Gōshi Kaisha (Aichi Clock

Manufacturing), a w lipcu 1912 r. zmieniła

nazwę na Aichi Tokei Denki Kabushiki Gaisha

(Aichi Clock & Electric Machinery). W 1920 r.

rozpoczęto w niej produkcję pierwszych

wodnosamolotów rozpoznawczych. W lutym

1943 r. wydział budowy samolotów usamodzielnił

się jako Aichi Kōkūki Kabushiki

Gaisha (Aichi Aircraft) 3 .

W tym czasie w zakładach Aichi w Eitoku

w Nagoi przygotowywano się do uruchomienia

produkcji seryjnej pokładowych bombowców

nurkujących D4Y1 Suisei (Judy),

zaprojektowanych w Arsenale Techniki Lotniczej

Marynarki Wojennej (Kaigun Kōkū

Gijutsushō; w skrócie Kūgishō) w Yokosuce.

Początkowo to właśnie ten samolot brano

pod uwagę jako kandydata na maszynę uderzeniową

dla okrętów typu sentoku. Szybko


MONOGRAFIA LOTNICZA

78

Wnętrze hangaru lotniczego na okręcie typu sentoku. Samoloty były w nim przechowywane z podwieszonym

uzbrojeniem pod kadłubem, a ich silniki były rozgrzewane przed wynurzeniem okrętu.

przyprowadził lotem do Yokosuki pierwszy

seryjny egzemplarz Seirana.

16 grudnia 1944 r. w stoczni Kawasaki

w Kobe ukończono budowę okrętu podwodnego

I-13. Wraz z bliźniaczym I-14 należał

on do typu określanego jako podwodny

krążownik Typu A modyfikacja 2 (jun’yō

sensuikan kō-gata kai 2; w skrócie junsen

kō-gata kai 2) 10 . Okręty tego typu były nieco

mniejsze od sentoku i miały hangar tylko dla

dwóch Seiranów 11 . 30 grudnia ukończono

budowę okrętu I-400, 8 stycznia 1945 r. I-401,

a 14 marca I-14. Wszystkie cztery okręty

weszły w skład 1. Dywizjonu Okrętów Podwodnych

(Dai-Ichi Sensui-tai), sformowanego

15 grudnia 1944 r. w ramach Szóstej

Floty (Dai-Roku Kantai; dowódca wiceadm.

[chūjō] Shigeyoshi Miwa). Tego samego dnia

w Kashimie w prefekturze Ibaraki utworzono

631. Grupę Powietrzną (Dai-631 Kaigun

Kōkūtai), której przydzielono samoloty, lotników

i mechaników wytypowanych do służby

na okrętach 1. Dywizjonu OP. Dowódcą zarówno

1. Sensui-tai, jak i 631. Kōkūtai został

kmdr (taisa) Tatsunosuke Ariizumi, a jego

zastępcą kmdr ppor. (shōsa) Masayoshi Fukunaga

(w marcu 1945 r. zastąpiony przez

shōsa Tadashiego Funadę). Kluczem zaokrętowanym

na flagowym okręcie I-401 dowodził

pilot samolotu nr 1 kpt. mar. (taii) Atsushi

Asamura, pełniący zarazem funkcję dowódcy

(hikōtaichō) lotniczej części 631. Kōkūtai,

a kluczem na I-400 – obserwator samolotu

nr 1 kpt. mar. (taii) Tōru Yoshimine.

20 grudnia lotnicy 631. Kōkūtai rozpoczęli

szkolenie praktyczne. W tym czasie mieli

do dyspozycji zaledwie dwa Seirany i cztery

wodnosamoloty rozpoznawcze E16A1 Zuiun.

20 lub 23 stycznia grupa została przeniesiona

do Kure, gdzie wkrótce otrzymała kolejne

samoloty, tak że 1 lutego jej stan wzrósł

do sześciu Seiranów i pięciu Zuiunów. Ponieważ

okolice bazy w Kure miały niekorzystne

ukształtowanie topograficzne dla prowadzenia

bezpiecznego szkolenia, więc 5 marca

grupę przeniesiono na wyspę Yashiro-jima

na Morzu Wewnętrznym. Tutaj na wodach

zatoki Iyo-nada rozpoczęto szkolenie lotników

i personelu technicznego w obsłudze

samolotów Seiran na pokładach okrętów

podwodnych. Przeprowadzono także próbne

starty z katapulty, w tym z uzbrojeniem

ćwiczebnym. Ponieważ w nocy 30/31 marca

amerykańskie bombowce B-29 postawiły

miny w zachodniej części Morza Wewnętrznego,

więc 2 kwietnia 631. Kōkūtai została

przeniesiona do nowej bazy w Fukuyamie

w prefekturze Hiroszima. 10 kwietnia grupa

uzyskała planowany etatowy stan 10 Seiranów,

ale tego samego dnia w wypadku podczas

wodowania utracono jeden samolot

wraz z pilotem (obserwator uratował się).

Kluczową kwestią w warunkach bojowych

było przeprowadzenie startu samolotów

w jak najkrótszym czasie, aby okręt nie

musiał zbyt długo pozostawać na powierzchni

i narażać się na wykrycie przez wroga.

Z tego powodu wprowadzono dwa nietypowe

rozwiązania: samoloty były przechowywane

w hangarze już z podwieszonym

uzbrojeniem pod kadłubem, a ich silniki były

rozgrzewane jeszcze w hangarze, podczas

gdy okręt wciąż pozostawał w zanurzeniu.

Do tego celu służyły specjalne instalacje

na okręcie, tłoczące do odpowiednich instalacji

samolotów podgrzany olej i wodę.

Dzięki temu Seirany były gotowe do startu

natychmiast po wytoczeniu z hangaru,

rozłożeniu skrzydeł i usterzenia oraz ewentualnie

zamocowaniu pływaków. Dobrze

wyszkolona obsługa pokładowa była w stanie

wykonać te czynności w nieco ponad

siedem minut. Start odbywał się za pomocą

katapulty pneumatycznej Typ 4 Wzór 1 Model

10 (4-shiki 1-gō 10-gata shashutsu-ki)

o długości 26 m. Po ustawieniu w pozycji

startowej nos samolotu był uniesiony pod

kątem 6° 30’ w stosunku do poziomu. Wysłanie

w powietrze wszystkich trzech Seiranów

z pokładu okrętu typu sentoku zajmowało

niecałe pół godziny.

Jeśli samolot startował z zamontowanymi

pływakami i po misji wodował w pobliżu

okrętu, to był podnoszony na pokład za pomocą

rozkładanego dźwigu o udźwigu pięciu

ton. Procedura przygotowania samolotu

do schowania w hangarze – odłączenie pływaków,

złożenie skrzydeł i usterzenia oraz zabezpieczenie

ich w takiej pozycji – zajmowała

Okręt podwodny I-14 typu junsen kō-gata kai 2 sfotografowany 5 listopada 1945 r. Dwa okręty tego

typu – I-13 i I-14 – mogły zabierać po dwa samoloty Seiran.


Jędrzej Korbal

86

Początki służby

czołgów rozpoznawczych TK

Wiosną i latem 1932 r. odbyła się seria ćwiczeń doświadczalnych

przeprowadzonych na terenie rembertowskiego Centrum

Wyszkolenia Piechoty (CWPiech.) z wykorzystaniem czołgów TK

serii próbnej. Kolejnym etapem weryfikacji możliwości bojowych

wozów szybobieżnych był ich udział w szeregu ćwiczeń doświadczalnych

z wielkimi jednostkami piechoty. W skład przypisywanych

do poszczególnych dywizji kompanii czołgów TK

wchodziły już wozy z pierwszego zamówienia seryjnego, które

Wojsko Polskie przejęło na przełomie kwietnia i maja 1932 r.

Katowice, 10 października 1932 r., w sztabie

23. Dywizji Piechoty swoje podpisy

pod dokumentem dotyczącym przebiegu

ćwiczeń doświadczalnych prowadzonych

w ramach dywizji składają dowódca jednostki

gen. bryg. Józef Zając oraz szef sztabu

mjr dypl. Wilhelm Kasprzykiewicz. Kilka dni

później opracowanie z klauzulą „Tajne” trafia

na biurko Inspektora Armii, gen. dyw. Leona

Berbeckiego. Dokument dotyczył kolejnych

studiów terenowych, już poza obrębem

ośrodków badawczych w Modlinie i Rembertowie,

koncentrujących się na współdziałaniu

kompani czołgów TK z piechotą. Większość zamierzonych

ćwiczeń taktycznych miała miejsce

między 22 a 31 sierpnia 1932 r. Ostatnie

dwa zrealizowano już w trakcie ćwiczeń międzydywizyjnych

na początku września, przy

czym ich przebieg jest autorowi bliżej nieznany

(dokładną listę zawiera tabela).

23 sierpnia wydano wytyczne do ćwiczenia

z wozami szybkobieżnymi TK oraz zmiany

do ustalonego wcześniej programu studiów

szczebla batalionowego. Już na wstępie

dokumentu organizującego najważniejszy

w roku, polowy okres pracy dywizji zaznaczano,

że kwestia użycia wozów bojowych

TK i ich współdziałania z piechotą znajduje

się dopiero w okresie tzw. krystalizacji. Informacje

z doświadczalnych studiów przeprowadzanych

nieco wcześniej lub nawet w tym

samym czasie przez CWPiech. czy bezpośrednio

w ramach Wojskowego Instytutu Badań

Inżynierii (WIBI) nie mogły dotrzeć do rozproszonych

po całym kraju sztabów dywizji

3

piechoty. Pojawienie się więc w ich obrębie

nowego elementu, jakim były szybkobieżne

czołgi rozpoznawcze, stanowiło przełom dla

wielu przywykłych już do rutynowej służby

zawodowych podoficerów i oficerów. Dlatego

też istotę nadchodzących ćwiczeń tłumaczono

w zasadzie od podstaw, podkreślając

że inaczej niż w przypadku opatrzonych już

w armii „krówek”, czyli Renault FT, nowe wozy

cechuje połączenie ruchu i siły ognia, a więc

przestrzeń i manewr. Las wysokopienny z gęstym

podszyciem, osiedla o ciągłych ulicach,

czy gęsta zabudowa murowana wykluczały

użycie niewielkich TK. Oczywiście działanie

plutonu/kompanii TK jeszcze bardziej niż

w przypadku czołgów wolnobieżnych warunkowała

rzeźba terenu, pokrycie roślinnością,

czy pora dnia.

Przydzielone do 23. DP pojazdy podlegały

bezpośrednio dowódcy całości siły (pułku/

Zwinny, szybki, choć ślepy, tak scharakteryzowano czołg TK po ćwiczeniach z piechotą w sierpniu 1932 r.

Zamknięte pokrywy ograniczały możliwości obserwacji, otwarte zaś – narażały załogę w walce.

More magazines by this user
Similar magazines