Wojsko i Technika 6/2021 promo

zespolbadanianalizmilitarnych

BAYRAKTARY TB2 DLA SIŁ ZBROJNYCH RP ❙ FN EVOLYS ❙ CHORWACJA WYBRAŁA RAFALE

Wojsko

i Technika

6/2021

Czerwiec

CENA 14,50 zł

w tym 8% VAT

INDEKS 407445

ISSN 2450-1301

WWW.ZBIAM.PL

BEZPIECZEŃSTWO•UZBROJENIE•PRZEMYSŁ

Obrona w erze rywalizacji

Kilka tygodni temu Ministerstwo Obrony

Zjednoczonego Królestwa Wielkiej

Brytanii i Irlandii Północnej opublikowało

dokument „Defence in a Competitive

Age”, prezentujący kierunki rozwoju

Sił Zbrojnych Wielkiej Brytanii do 2030 r.

Wywołał on żywą dyskusję o przyszłości

sił zbrojnych państwa, które w połowie

ubiegłego stulecia miało jeszcze

status światowego mocarstwa.

str. 42 str. 74

Okręty podwodne typu

S-80 – autonomia kosztuje

Samodzielne projektowanie i budowa

nowoczesnych okrętów podwodnych jest

niezwykle skomplikowanym procesem, stąd

podejmują się tego tylko nieliczne państwa.

Nawet dysponowanie rozwiniętym

przemysłem stoczniowym nie gwarantuje

łatwego sukcesu. Boleśnie o tym przekonali

się Hiszpanie, realizujący program budowy

nowych jednostek tej klasy typu S-80.


Z P R E N U M E R A T Ą S A M E K O R Z Y Ś C I

Atrakcyjna cena, w tym dwa numery gratis!

Pewność otrzymania każdego numeru w niezmiennej cenie

E-wydania dostępne są na naszej stronie oraz w kioskach internetowych

Wojsko i Technika: cena detaliczna 14,50 zł

Prenumerata roczna: 145,00 zł | zawiera 12 numerów

Lotnictwo Aviation International: cena detaliczna 16,50 zł

Prenumerata roczna: 165,00 zł | zawiera 12 numerów

Wojsko i Technika Historia + numery specjalne: cena detaliczna 18,99 zł

Prenumerata roczna: 190 zł | zawiera 12 numerów

Prenumeratę zamów na naszej stronie internetowej www.zbiam.pl lub wpłać należność

na konto bankowe nr 70 1240 6159 1111 0010 6393 2976

Skontaktuj się z nami: office@zbiam.pl

Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.

Biuro: ul. Bagatela 10/19 00-585 Warszawa


Kilka tygodni temu Ministerstwo Obrony

Zjednoczonego Królestwa Wielkiej

Brytanii i Irlandii Północnej opublikowało

dokument „Defence in a Competitive

Age”, prezentujący kierunki rozwoju

Sił Zbrojnych Wielkiej Brytanii do 2030 r.

Wywołał on żywą dyskusję o przyszłości

sił zbrojnych państwa, które w połowie

ubiegłego stulecia miało jeszcze

status światowego mocarstwa.

Samodzielne projektowanie i budowa

nowoczesnych okrętów podwodnych jest

niezwykle skomplikowanym procesem, stąd

podejmują się tego tylko nieliczne państwa.

Nawet dysponowanie rozwiniętym

przemysłem stoczniowym nie gwarantuje

łatwego sukcesu. Boleśnie o tym przekonali

się Hiszpanie, realizujący program budowy

nowych jednostek tej klasy typu S-80.

w tym 8% VAT

INDEKS 407445

ISSN 2450-1301

10

38

Vol. VII, nr 6 (69)

CZERWIEC 2021, NR 6.

Nakład: 14 990 egzemplarzy

Spis treści

BAYRAKTARY TB2 DLA SIŁ ZBROJNYCH RP

Wojsko

❙ FN EVOLYS ❙ CHORWACJA WYBRAŁA RAFALE

i Technika

6/2021

Czerwiec

CENA 14,50 zł

WWW.ZBIAM.PL

BEZPIECZEŃSTWO•UZBROJENIE•PRZEMYSŁ

Spis treści WiT Czerwiec 2021

Obrona w erze rywalizacji

str. 42 str. 74

Okręty podwodne typu

S-80 – autonomia kosztuje

Na okładce: Bezzałogowy aparat latający

Bayraktar TB2 z podwieszonymi kierowanymi

minibombami MAM-C i MAM-L.

Fot. Baykar.

Nowości z armii świata

Bartłomiej Kucharski, Adam M. Maciejewski,

Łukasz Pacholski str. 4

Bezzałogowe Bayraktary TB2 dla Sił Zbrojnych RP

Łukasz Pacholski, współpraca Andrzej Kiński str. 10

Bayraktar TB2 jako system operacyjny

Adam M. Maciejewski str. 18

Bezzałogowe systemy powietrzne Armenii

Adam M. Maciejewski str. 26

Huta Stalowa Wola dostarczy kolejne wozy AWA i AWRU

do KMO Rak

Andrzej Kiński str. 34

Evolys – nowa generacja lekkiej zespołowej broni wsparcia

FN Herstal

Przemysław Juraszek str. 38

Obrona w erze rywalizacji – droga ku nowoczesności czy tylko

kolejne redukcje brytyjskiego wojska?

Bartłomiej Kucharski str. 42

Aktywność polityczno-militarna Francji

na obszarze Indo-Pacyfiku

Robert Czulda str. 54

Nowości z sił powietrznych świata

Adam M. Maciejewski, Łukasz Pacholski str. 64

Chorwacja wybrała Rafale

Łukasz Pacholski, współpraca Andrzej Kiński str. 66

Nowości z flot wojennych świata

Tomasz Grotnik, Bartłomiej Kucharski,

Andrzej Nitka, Łukasz Pacholski str. 70

Miecznik nie zwalnia tempa

Tomasz Grotnik str. 72

Okręty podwodne typu S-80 – autonomia kosztuje

i wymaga czasu

Andrzej Nitka str. 74

Redakcja

Andrzej Kiński – redaktor naczelny

andrzej.kinski@zbiam.pl

Adam M. Maciejewski

adam.maciejewski@zbiam.pl

Tomasz Grotnik

tomasz.grotnik@zbiam.pl

Łukasz Prus

lukasz.prus@zbiam.pl

Korekta

Monika Gutowska, zespół redakcyjny

Redakcja techniczna

Wiktor Grzeszczyk

Stali współprawcownicy

Piotr Abraszek, Jarosław Brach, Marcin Chała,

Jarosław Ciślak, Robert Czulda, Maksymilian Dura,

Miroslav Gyűrösi, Jerzy Gruszczyński,

Przemysław Juraszek, Bartłomiej Kucharski,

Hubert Królikowski, Krzysztof Nicpoń, Andrzej Nitka,

Łukasz Pacholski, Paweł Przeździecki,

Tomasz Szulc, Tomasz Wachowski,

Michal Zdobinsky, Gabor Zord

Wydawca

Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.

ul. Anieli Krzywoń 2/155, 01-391 Warszawa

office@zbiam.pl

Biuro

ul. Bagatela 10 lok. 17, 00-585 Warszawa

Dział reklamy i marketingu

Andrzej Ulanowski

andrzej.ulanowski@zbiam.pl

Dystrybucja i prenumerata

office@zbiam.pl

Reklamacje

office@zbiam.pl

42

74

Prenumerata

realizowana przez Ruch S.A:

Zamówienia na prenumeratę w wersji

papierowej i na e-wydania można składać

bezpośrednio na stronie

www.prenumerata.ruch.com.pl

Ewentualne pytania prosimy kierować

na adres e-mail: prenumerata@ruch.com.pl

lub kontaktując się z Telefonicznym

Biurem Obsługi Klienta pod numerem:

801 800 803 lub 22 717 59 59

– czynne w godzinach 7.00–18.00.

Koszt połączenia wg taryfy operatora.

Copyright by ZBiAM 2021

All Rights Reserved.

Wszelkie prawa zastrzeżone

Przedruk, kopiowanie oraz powielanie na inne

rodzaje mediów bez pisemnej zgody Wydawcy

jest zabronione. Materiałów niezamówionych,

nie zwracamy. Redakcja zastrzega sobie prawo

dokonywania skrótów w tekstach, zmian tytułów

i doboru ilustracji w materiałach niezamówionych.

Opinie zawarte w artykułach są wyłącznie opiniami

sygnowanych autorów. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności

za treść zamieszczonychogłoszeń i reklam.

Więcej informacji znajdzieszna naszej nowej stronie:

www.zbiam.pl

www.facebook.com/wojskoitechnika

www.zbiam.pl Czerwiec 2021Wojsko i Technika 3


Nowości z sił lądowych świata

Słowenia jednak kupi Boxery

28 maja rząd Republiki Słowenii zdecydował

o rozpoczęciu negocjacji

z Organizacją do spraw Współpracy

w Zakresie Uzbrojenia (OCCAR) na temat

zakupu za jej pośrednictwem kołowych

transporterów opancerzonych

GTK Boxer. Oznacza to

wznowienie programu zawieszonego

ponad dwa lata temu. Decyzję podjęto

na podstawie analiz związanych

z przygotowaniem ubiegłorocznej

Białej Księgi Obronności, która wskazuje

na celowość sformowania Grupy

Bojowej Batalionu Średniego, wyposażonej

w transportery opancerzone

8×8. Rozpoczęcie negocjacji z OCCAR

bez zbędnej zwłoki możliwe jest za

sprawą obowiązującego Średnioterminowego

Programu Obronnego Republiki

Słowenii na lata 2018–2023,

Indie planują zakup 1770 czołgów

w którym takowe zadanie zapisano

już wcześniej.

Ministerstwo Obrony Republiki Słowenii

poinformowało o zamiarze nabycia

GTK Boxer na początku lutego

2018 r. W tym samym roku OCCAR zaoferował

48 Boxerów w odmianie kołowego

bojowego wozu piechoty

z wieżą z 30 mm armatą. Oferta miała

wartość 306 mln EUR. Rozważano zakup

dwóch transz pojazdów dla dwóch

batalionów (razem 96 wozów). Program

zawieszono na początku 2019 r.,

a wg słoweńskiego resortu obrony powodem

była chęć poczekania na wyniki

analiz i określenie na ich podstawie

drogi, która miałaby być najlepsza dla

rozwoju słoweńskich sił zbrojnych, także

w kontekście przezbrojenia Grupy

Bojowej Batalionu Średniego. (BK)

Pierwsza partia Boxerów CRV dostarczona

Australian Army

1 czerwca Wojska Lądowe Republiki

Indii (Bhāratīya Thalsēnā) opublikowały

zapytanie o informację (RFI) w ramach

programu wozu bojowego gotowego

przyszłości (Future Ready

Combat Vehicle, FRCV). Wozy te mają

zastąpić obecnie używane czołgi

podstawowe T-72 Ajeya. Nowe czołgi

miałyby wejść do służby do 2030 r. Nie

jest to pierwsze RFI w tej sprawie, bowiem

podobny dokument opublikowano

w sierpniu 2015 r. Wówczas

oczekiwano wejścia czołgu do służby

do 2025 r., a wśród konstrukcji branych

pod uwagę jako dawcy technologii

wskazywano: Leclerca (Francja),

K2 (Republika Korei), T-14 (Federacja

Rosyjska) i Typ 10 (Japonia). Przewidywano

wówczas pozyskanie rodziny

pojazdów w ramach tego samego

programu, m.in. czołgu „średniego”

(odpowiadającego masą z grubsza

T-14, K2 czy Typ 10), lekkiego, pojazdów

wsparcia itd. Nowy wóz ma pozostawać

w służbie przez 40–50 lat

i ma w tym okresie stanowić podstawowy

czołg indyjskich wojsk pancernych.

Zainteresowane postępowaniem

podmioty mogą zgłaszać chęć

udziału w nim do 15 września br. (BK)

2 czerwca niemiecki koncern Rheinmetall

AG poinformował o zakończeniu

dostawy do Australian Army 25

kołowych bojowych wozów rozpoznawczych

Boxer 8×8 Combat Reconnaissance

Vehicle pierwszej partii. Przy

okazji dostawy pojazdów minister

obrony Australii Peter Dutton odwiedził

Centrum Doskonałości Pojazdów Wojskowych

Rheinmetall Defence Australia

(Military Vehicle Centre of Excellence,

MILVEHCOE) w Redbank w stanie

Queensland. Tamtejszy zakład jest centralnym

ośrodkiem programu Boxer

Australian Industry Capability, w którym

lokalny oddział Rheinmetall AG

prowadzi obecnie prace nad rozpoczęciem

produkcji seryjnej pojazdów – kolejne

mają zostać wyprodukowane

w Australii we współpracy z 20 głównymi

podwykonawcami i przy wsparciu

wielu innych lokalnych przedsiębiorstw.

Realizacja dostawy 25 wozów

wyprodukowanych w Niemczech pozwoli

na osiągnięcie wstępnej gotowości

operacyjnej przez Boxery CRV.

Boxery CRV zostały kupione przez

Australię w ramach programu Land

400 Phase 2. Z 225 planowanych pojazdów

zamówiono ostatecznie

17 sierpnia 2018 r. 211 (w tym 131

w wariancie CRV). Wartość umowy to

5,2 mld AUD. 186 pojazdów powstanie

w zakładzie MILVEHCOE. (BK)

Więcej transporterów Stryker Dragoon

dla US Army

3 czerwca Departament Obrony Stanów

Zjednoczonych poinformował

o podpisaniu z Oshkosh Defense LLC

wieloletniej umowy dotyczącej przebudowy

kołowych transporterów

opancerzonych Stryker do wersji kołowego

wozu bojowego Stryker Dragoon.

Umowa ma wartość sięgającą

943 mln USD, jednak w momencie

podpisania nie uruchomiono jej finansowania.

Zgodnie z komunikatem

zamawiającego, prace mają zostać

zrealizowane do czerwca 2027 r.,

a oferta Oshkosh Defense była jedną

z trzech. Według US Army pierwsza

transza ma objąć przebudowę 91 pojazdów.

Prace przy nich, szczególnie

Turcja rozpoczyna

modernizację

swoich czołgów

Leopard 2A4 do

standardu TM.

Fot. SSB.

Początek modernizacji tureckich Leopardów 2A4

nakłady finansowe, mogą pozwolić na

określenie, ile Strykerów przejdzie

ostatecznie konwersję. Decyzja o modernizacji

kolejnej partii transporterów

to wynik dotychczasowych prób

operacyjnych wozów Stryker Dragoon

w Europie w 2. pułku kawalerii od

2018 r. Główną zmianą jest zastąpienie

bezzałogowej wieży Kongsberg

MCRWS z 30 mm armatą Mk 44S Bushmaster

II bezzałogową wieżą Rafael

Advanced Defense Systems Samson

z zamówionymi przez Departament

Obrony Stanów Zjednoczonych

w maju 30 mm armatami Alliant Techsystems

Operations LLC XM813 Bushmaster

II.

(ŁP)

6 czerwca İsmail Demir, prezydent

Prezydencji Przemysłu Obronnego

(Savunma Sanayii Başkanlığı, SSB), poinformował

o rozpoczęciu seryjnej

modernizacji czołgów Leopard 2A4.

Demir nie podał, ile czołgów będzie

poddanych modernizacji, choć

w 2020 r. mówiono o prototypie i 83

wozach seryjnych. Nie jest również

znany koszt programu. Wiadomo, że

głównymi wykonawcami będą tureckie

firmy Aselsan (wyposażenie optoelektroniczne

i elektroniczne, integracja),

Roketsan (niektóre elementy

opancerzenia dodatkowego) i Balistik

Koruma Merkezinde (opracowanie

i produkcja pakietu opancerzenia). Demir

nie wymienił wśród firm odpowiedzialnych

za program spółki BMC

Savunma Sanayi, która w styczniu br.

zaprezentowała własną propozycję

modernizacji Leoparda 2, i która odpowiada

za opracowanie i produkcję nowych

silników do tureckich wozów

bojowych, w tym 1500-konnego

diesla Batu do czołgu Altay. Nowy

czołg otrzyma oznaczenie Leopard

2A4TM. Zostanie wyposażony w modułowy

pancerz dodatkowy – część

modułów (przypuszczalnie o konstrukcji

warstwowej) dostarczy BKM,

część (pancerz reaktywny) Roketsan.

Ich uzupełnieniem będzie lekki pancerz

klatkowy. Ponadto czołg zostanie

wyposażony w system obserwacji dookólnej

Aselsan YAMGÖZ, system

ostrzegania przed opromieniowaniem

laserem Aselsan LIAS, zdalnie sterowane

stanowisko strzeleckie Aselsan

SARP, aktywny system ochrony pojazdu

Aselsan Akkor Pulat (WiT 8/2018),

pomocniczy agregat prądotwórczy

(APU), dodatkowy system obserwacyjny

kierowcy itd. Turcja zakupiła w latach

2005–2013 z nadwyżek Bundeswehry

354 Leopardy 2A4 (partie 298

i 56 sztuk), z czego 15 wozów z drugiej

transzy potraktowano jako źródło części

zamiennych. Część wozów utracono

podczas działań w Syrii, można

więc szacować, że tureckie wojska lądowe

dysponują dziś nie więcej niż

300 sprawnymi czołgami tego typu.

Docelowo wszystkie miałyby zostać

poddane modernizacji. (BK)

Więcej aktualności szukaj na www.zbiam.pl

Przygotowali: Bartłomiej Kucharski, Adam M. Maciejewski, Łukasz Pacholski.

8 Wojsko i Technika • Czerwiec 2021

www.zbiam.pl


Systemy bezzałogowe

W 2022 r. Siły Zbrojne RP otrzymają pierwszy zestaw rozpoznawczo-bojowego bezzałogowego systemu powietrznego Baykar Bayraktar TB2.

Łukasz Pacholski,

współpraca Andrzej Kiński

24 maja, w czasie wizyty delegacji

państwowej Rzeczypospolitej Polskiej

z prezydentem Andrzejem Dudą

na czele w Republice Turcji, została

podpisana umowa na dostawę

bezzałogowych systemów

powietrznych Baykar Bayraktar TB2

dla Sił Zbrojnych RP. O tej transakcji

poinformował kilka dni wcześniej

za pomocą mediów społecznościowych

minister obrony narodowej

Mariusz Błaszczak, niemniej

jej zawarcie było dużym zaskoczeniem,

gdyż przed tweetem ministra

Błaszczaka opinii publicznej

nie przekazano żadnych informacji

o prowadzeniu z Turcją rozmów

na temat zakupu bezzałogowców.

Ilustracje w artykule: Baykar,

Siergiej Zguriec/Defense Express, Miroslav Gyűrösi,

Meteksan, Ministerstwo Obrony Narodowej.

Bezzałogowe Bayraktary TB2

dla Sił Zbrojnych RP

Ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej wu to ok. 67 mln USD, a więc ok. 245,2 mln PLN.

podpisał ją Mariusz Błaszczak, zaś z ramienia

dostawcy – firmy Baykar, jej dygowców

(ok. 980 mln PLN) należy doliczyć koszy

Do ceny zakupu czterech zestawów bezzałorektor

generalny Haluk Bayraktar. Podczas ceremonii

obecni byli także prezydenci RP i Turcji

Andrzej Duda i Recep Tayyip Erdoğan. Zgodnie

z zapisami umowy, turecki producent dostarczy

polskiemu resortowi obrony cztery zestawy

bezzałogowe, zdolne do wykonywania zadań

bojowych i rozpoznawczych. Każdy z nich składa

się z: sześciu bezzałogowych aparatów latających

Bayraktar TB2; trzech kontenerowych

naziemnych stacji kierowania i kontroli z trzema

stanowiskami operatorskimi oraz kierunkową

anteną łączności, a także generatora prądotwórczego

na przyczepie; symulatora i zapasu części

uzbrojenia, wyposażenia logistycznego, szkoleń

i transferu technologii wsparcia eksploatacji

(o czym niżej), stąd łączną kwotę można szacować

na 1,3–1,4 mld PLN. Nie wiemy też, czy

67 mln USD to kwota brutto czy netto. Dostawy

mają zostać zrealizowane w latach 2022–2024.

Umowa określa także zakres i zasady transferu

technologii do jednego z polskich przedsiębiorstw

przemysłu obronnego, zapewniającego

możliwość serwisowania i naprawy elementów

statków powietrznych (w komunikacie wymienione

zostały silniki), ich wyposażenia (wspomniano

kamery) oraz sprzętu naziemnego

zamiennych.

(wspomniano naziemne stacje kierowania

Ponadto umowa obejmuje dostawę uzbrojenia

podwieszanego – kierowanych na odbite

światło lasera bomb Roketsan MAM-L i MAM-C,

a także wyposażenia dodatkowego, w tym stacji

radiolokacyjnych SAR (Synthetic Aperture Radar).

Strona turecka zobowiązała się do udzielenia

24-miesięcznej gwarancji na dostarczony sprzęt,

a także przeprowadzenia niezbędnych szkoleń

i dostawy wyposażenia wsparcia eksploatacji. Nie

poinformowano, jaka jest sumaryczna wartość

umowy, zasłaniając się tajemnicą handlową,

MON podał jednak, że koszt pojedynczego zesta­

i kontroli). Komunikat MON nie wskazuje na to,

który polski podmiot będzie beneficjentem

transferu technologii i w perspektywie będzie

zapewniał wsparcie eksploatacji tureckich bezzałogowców.

Zapewne będzie to firma należąca

do Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Wiele wskazuje

na Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 2 S.A.

z Bydgoszczy, w których w 2016 r. utworzono

Centrum Kompetencyjne Systemów Bezzałogowych

Statków Powietrznych PGZ S.A.

W zamieszaniu informacyjnym tuż po podpisaniu

umowy brakowało danych dotyczących

10 Wojsko i Technika • Czerwiec 2021

www.zbiam.pl


Systemy bezzałogowe

Bayraktar TB2 jako system operacyjny

Adam M. Maciejewski

W związku z niespodziewanym zakupem

przez Ministerstwo Obrony Narodowej

tureckich bezzałogowców Bayraktar TB2

postanowiliśmy dokładniej przedstawić

te maszyny. Niniejszy artykuł skupia się

na doświadczeniach dotychczasowej

eksploatacji Bayraktarów TB2, także

bojowej. Zarazem jest to swoiste

rozszerzenie artykułu „Bezzałogowce

Azerbejdżanu w drugiej wojnie

o Górski Karabach”

z poprzedniego numeru.

Fotografie w artykule: Türk Silahlı Kuvvetleri,

Millî Savunma Bakanlığı, Jandarma Genel

Komutanlığı, Baykar, SANA, ANNA-News,

Aleksandr Charczenko, Internet.

Bezzałogowy system powietrzny Baykar

Bayraktar TB2 to niemal modelowy przykład

„success story” tureckiej zbrojeniówki.

Innowacyjny przykład systemu uzbrojenia, który

zdobywa kolejne kontrakty eksportowe i przywraca

Turcję na lotniczą mapę świata. A architektem

tego wszystkiego jest młody inżynier Selçuk

Bayraktar, obecnie dyrektor ds. technicznych firmy

Baykar, który przed laty zrezygnował z obrony

doktoratu na Massachusetts Institute of Technology,

bo za ważniejszą uznał budowę potencjału

technicznego Turcji. I tak Selçuk Bayraktar stał się

personifikacją tzw. Narodowego Ruchu Technologicznego

(Milli Teknoloji Hamlesinin), czyli budowania

tureckiej gospodarki w oparciu o inwestycje

w lokalną myśl naukowo-techniczną,

zgodnie z polityką Partii Sprawiedliwości i Rozwoju

(AKP), rządzącej Turcją od 2002 r. Selçuk

Bayraktar to też ważna postać w publicznym życiu

Turcji, gdyż jest zięciem prezydenta Recepa

Tayyipa Erdoğana, będąc żonatym z Sümeyye

Erdoğan. Natomiast ojciec Selçuka i właściciel firmy

Baykar, Özdemir Bayraktar, to zarazem dobry

znajomy prezydenta. Te wszystkie powiązania

nie zmienią jednak tego, że Bayraktar TB2 to udany

system, który zebrał już duży bagaż doświadczeń

z praktycznego użycia bojowego.

❚ Kariera Bayraktara TB2 w Turcji

Bez wątpienia bezzałogowy system powietrzny

(BSP) Bayraktar Taktik Blok 2 (dalej TB2) w tureckim

systemie bezpieczeństwa i obrony państwa

spełnia dużą rolę, która z upływem lat rośnie.

Można to mierzyć liczbą wdrażanych do służby

zestawów BSP TB2, a także wydłużającą się listą

jego użytkowników instytucjonalnych, jak również

zadań czy zastosowań tych bezzałogowców.

Pod koniec czerwca 2019 r. tureckie media (np.

branżowy portal Kokpit.aero) podały, że Tureckie

Siły Zbrojne (TSK, Türk Silahlı Kuvvetleri), Naczelne

Dowództwo Żandarmerii (Jandarma Genel

Komutanlığı), Generalna Dyrekcja Bezpieczeństwa

(EGM, Emniyet Genel Müdürlüğü, czyli policja

państwowa) i Narodowa Organizacja Wywiadu

(MİT, Milli İstihbarat Teşkilatı) użytkują łącznie

86 bezzałogowców. 8 lipca 2019 r. identyczną

Kadr z nagrania wykonanego z TB2 podczas działań wojennych, opublikowanego 28 maja 2019 r. przez

Ministerstwo Obrony Turcji, na którym widać desant komandosów w górach ze śmigłowca Sikorsky S-70.

Z lewej widać leżących tyralierą żołnierzy, których przywiózł poprzedni śmigłowiec.

W mediach przewija się teza, że Bayraktar TB2 jest niewykrywalny przez radary, ponieważ jego płatowiec wykonany

jest z kompozytu węglowego. Kompozyty w lotnictwie stosuje się od dawna, przede wszystkim w celu obniżenia

masy konstrukcji. A mówienie o niewykrywalności TB2 to nieporozumienie.

liczbę podał dziennik „Hürriyet”, przy czym doprecyzował,

że 86 bezzałogowców wszystkich

typów, a nie tylko TB2. Wszystkie natomiast zostały

już wtedy zmodyfikowane do wariantu

uzbrojonego, tzw. SİHA (Silahlı İnsansız Hava

Aracı – uzbrojony BSP), przenoszącego minibomby

MAM-L i MAM-C. Dodajmy, że TB2 jest w linii od

2016 r. (osiągnięcie gotowości operacyjnej),

a pierwsze uzbrojone egzemplarze były już

w 2015 r. Przy czym podskrzydłowe belki uzbrojenia

można zdemontować, jeśli nie mają operacyjnego

uzasadnienia.

W przypadku rodzajów TSK lista użytkowników

także rośnie z upływem lat. Pierwszych TB2

zaczęły używać, co dość zrozumiałe, Tureckie Siły

Powietrzne (THK, Türk Hava Kuvvetleri). Oficjalnie

THK skupiło swoje BSP wszystkich typów

w 14. Dowództwie Bazy Systemów BSP (14. İnsansız

Uçak Sistemleri Üs Meydan Komutanlığı)

w bazie lotniczej w mieście Batman. 14. Dowództwu

tureckie media, szeroko informując o TB2

i innych tureckich BSP, poświęcają zaskakująco

mało uwagi. Następna dołączyła Turecka Marynarka

Wojenna (TDK, Türk Deniz Kuvvetleri).

Pierwszy zestaw z sześcioma bezzałogowcami

przydzielono 313. Dowództwu Floty Bezzałogowych

Statków Powietrznych BSP-S (313. Deniz

İHA-S İnsansız Hava Aracı Filo Komutanlığı) z bazami

w Çanakkale (do działań nad Morzem Egejskim)

i w Dalamanie (nad Morzem Śródziemnym).

17 grudnia 2018 r. TB2 należący do TDK wykonał

pierwszy lot patrolowy nad północnym Morzem

Egejskim, startując z lotniska w Çanakkale, gdzie

wtedy miało bazować pięć TB2. O rosnącej roli TB2

w działaniach TDK mogą świadczyć ostatnie ćwiczenia

morskie „Mavi Vatan-2021” (Błękitna ojczyzna-2021),

które Turcja przeprowadziła na Morzu

Egejskim i Śródziemnym (25 lutego – 7 marca

2021 r.) z dużym rozmachem (m.in. 80 okrętów).

18 Wojsko i Technika • Czerwiec 2021

www.zbiam.pl


Systemy bezzałogowe

Bezzałogowe systemy powietrzne Armenii

Adam M. Maciejewski

W poprzednim numerze „Wojska

i Techniki” przedstawiliśmy bezzałogowe

systemy powietrzne Azerbejdżanu,

które mają status niekwestionowanej

medialnej „gwiazdy” ubiegłorocznej

wojny o Górski Karabach. Obecnie

przybliżamy historię i teraźniejszość,

bez porównania skromniejszych,

bezzałogowych sił powietrznych

Armenii.

Fotografie w artykule: Ministerstwo Obrony

Republiki Armenii, Ministerstwo Obrony Republiki

Azerbejdżanu, Armenian Military Portal,

armenpress.am, Forum OpenArmenia, News.am TV,

5 TV Channel, Razm.info, Dawid Gałatian, UAV Lab,

Sputnik/Samwieł Siepietczian, Colonel Cassad

LiveJournal, WPK Armenii LiveJournal,

Miroslav Gyűrösi.

Zaprezentowany na stoisku Ministerstwa Obrony Republiki Armenii na moskiewskiej wystawie Armija-2017 BSP

Army-55M, czyli wersja rozwojowa X-55. Widoczne zmiany w konstrukcji skrzydła i nowy napęd.

Początki prac w Armenii nad własnymi

bezzałogowymi systemami powietrznymi

(BSP) sięgają 2006 r. i według niektórych

źródeł początkowo opierały się na doświadczeniu

modelarzy amatorów. Niemniej

kolebką rozwoju armeńskich BSP był Wojskowy

Instytut Lotniczy (Uniwersytet Lotnictwa Wojskowego)

im. Armenaka Chanferianca (vel Siergieja

Chudiakowa, marsz. lotnictwa ZSRS)

w Nor Hadżyn. W pracach uczestniczyły też

inne placówki naukowo-badawcze – Erywański

Naukowo-Badawczy Instytut Automatyzacji

Systemów Dowodzenia (ros. Jeriewanskij nauczno-issledowatielskij

institut awtomatizirowannych

sistiem uprawlenija – JerNIIASU) i Erywański

Naukowo-Badawczy Instytut Łączności

(firma posługuje się angielską nazwą Yerevan

Telecommunication Research Institute). Dwa

ostatnie podmioty opracowały systemy łączności

i kierowania. Można znaleźć informację,

że Armenia rozpoczynając programy konstruowania

własnych BSP musiała posiłkować się

importem pewnych zespołów lub także technologii

produkcji, gdyż złożyła odpowiednie

wnioski importowe w Międzypaństwowej Komisji

ds. Współpracy Wojskowo-Technicznej

przy Organizacji Układu o Bezpieczeństwie

Zbiorowym (ODKB – Organizacyja Dogowora

o Kołłektiwnoj Biezopasnosti), której Armenia

jest członkiem. Może to wskazywać, że brakujące

rozwiązania importowano z Rosji.

❚ Programy państwowe

Pierwszym armeńskim systemem bezzałogowym

był Krunk-25-1 (pol. żuraw), który dał początek

linii rozwojowej bezzałogowców. W ich

konstrukcji powtarza się usterzenie w układzie

dwubelkowym ze wspólnym statecznikiem poziomym,

stałe kołowe podwozie i prawie na

pewno wspólne naziemne stacje kierowania

i kontroli. Pierwsza prezentacja BSP Krunk-25-1

miała miejsce w maju 2010 r. na II Wystawie

Kompleksu Wojskowo-Przemysłowego Armenii

w Erywaniu. Wówczas podano, że już wyprodukowano

15 aparatów i pięć stacji naziemnych

(jeden zestaw składał się z jednej stacji

i trzech aparatów). Pierwszy publiczny pokaz

BSP Krunk-25-1 odbył się 21 września 2011 r.

w trakcie defilady wojskowej w Erywaniu z okazji

Dnia Niepodległości Republiki Armenii. Stołecznymi

ulicami przejechały bezzałogowce na

platformach ciężarówek, a także stacje naziemne

zabudowane na trzyosiowych samochodach

ciężarowych KAMAZ-4310. Z okazji defilady

9 maja 2012 r. w Stepanakercie pierwszy raz

publicznie pokazano kolejny model rozwojowy

Krunka, czyli Krunk-25-2. Zmieniono dość

istotnie konstrukcję bezzałogowca. Zamiast

śmigła ciągnącego, jak w Krunku-25-1, kolejny

model miał śmigło pchające. Oczywiście silnik

także przeniesiono z nosa maszyny na tył kadłuba.

Jednocześnie 9 maja na defiladzie

w Stepanakercie debiutował też lekki (wypuszczany

z ręki) mini-BSP Baze (pol. sokół), którego

defiladowym „nośnikiem” był UAZ-469. Wszystkie

te trzy bezzałogowce Siły Zbrojne Republiki

Armenii pokazały jako seryjny sprzęt podczas

ćwiczeń wojskowych Sił Szybkiego Reagowania

ODKB, które odbyły się w dniach 15–19 września

2012 r. w Armenii. Wówczas zaprezentowane

aparaty miały podobne pod względem

wielkości i wyglądu niewielkie głowice optoelektroniczne,

zapewne jednokanałowe (jednoobiektywowe)

z korpusami z włókna węglowego.

Zastosowanie identycznego urządzenia

zarówno na mini-BSP Baze, jak i na znacznie

większych i cięższych Krunkach-25 może budzić

zdziwienie. Jednocześnie poinformowano,

że BSP Krunk-25 jest częścią zautomatyzowanego

systemu kierowania ogniem artylerii.

Z pewnością korygowanie ognia było podstawowym

zadaniem tego BSP. Na dodatek wygląd

pokazanego podczas ćwiczeń BSP

Krunk-25-1 wskazywał na zastosowanie nowego

typu silnika spalinowego z bardzo długimi

rurami wydechowymi, poprowadzonymi

wzdłuż boków kadłuba. Ta nowa wersja miała

rzekomo nosić oznaczenie Кrunk-25-1-2. Krunki-25

startowały i lądowały (chyba, że nadal są

w uzbrojeniu, ale to wątpliwe) z wykorzystaniem

stałego podwozia, co z jednej strony uzależniało

ich użycie od odpowiedniego terenu.

Z drugiej zaś narażało na uszkodzenia, zwłaszcza

przy lądowaniu. W dostępnych materiałach

nie podano wielkości produkcji Krunków-25.

Kolejną nowość pokazano podczas wystawy

sprzętu 10 kwietnia 2014 r. w bazie lotniczej

Eriebuni w Erywaniu. Chodzi o BSP Azniw

(pol. uczciwy), czyli wersję rozwojową

Krunk-25-2 o zmodyfikowanym skrzydle z prostopadłymi

wingletami dzielonymi i z nowszym

wyposażeniem elektronicznym. Azniwa

kolejny raz zaprezentowano w kwietniu 2014 r.

ówczesnemu prezydentowi Armenii Serżowi

Sarkisjanowi. Konsekwentnie wystawiano go

w kolejnych latach przy okazji różnych ćwiczeń

itp., razem z Krunkiem-25-1, z czego można

wyciągnąć wniosek, że wszystkie Azniwy

powstały poprzez modyfikację wcześniej wyprodukowanych

Krunków-25-2.

Na pokazie w Eriebuni w 2014 r. debiutował także

zupełnie nowy typ BSP, oznaczony X-55. Ten bezzałogowiec

miał identyczny napęd (silnik spalinowy)

jak Кrunk-25-1-2, startował z pneumatycznej

26 Wojsko i Technika • Czerwiec 2 0 2 1

www.zbiam.pl


Artyleria

Andrzej Kiński

Zawarte w październiku 2019 r.

i maju 2020 r. umowy na dostawę

elementów kompanijnych modułów

ogniowych (KMO) moździerzy

samobieżnych Rak dotyczyły, podobnie

jak pierwszy kontrakt na dostawę KMO

z kwietnia 2016 r., wyłącznie elementów

podsystemu bojowo-dowódczego –

– moździerzy samobieżnych na podwoziu

kołowym M120K i Artyleryjskich

Wozów Dowodzenia (AWD). Wynikało to

z faktu, że były one zawierane jako

kontynuacja bazowego zamówienia,

stąd ich przedmiot musiał być taki sam.

Aby uzupełnić etatową strukturę kolejnych

KMO dostarczanych sukcesywnie

do jednostek niezbędne było zamówienie

także elementów podsystemu logistycznego,

a więc Artyleryjskich Wozów

Amunicyjnych (AWA) i Artyleryjskich

Wozów Remontu Uzbrojenia (AWRU).

Fotografie w artykule: HSW, Agregaty PEX-POOL

Plus, 17. WBZ/st. szer. Michał Wilk.

Pierwsze seryjne Artyleryjskie Wozy Amunicyjne zostały dostarczone 17. WBZ z Międzyrzecza w październiku 2020 r.

Huta Stalowa Wola dostarczy kolejne

wozy AWA i AWRU do KMO Rak

22 maja Huta Stalowa Wola S.A. i Inspektorat Uzbrojenia podpisały umowę na dostawę pojazdów AWA (na

zdjęciu) i AWRU podsystemu logistycznego do siedmiu kompanijnych modułów ogniowych (KMO) moździerzy

samobieżnych Rak.

Przypomnijmy, że zamówienie pojazdów

logistycznych wchodzących w skład

KMO Rak w ramach pierwszej umowy

z 28 kwietnia 2016 r. nie było możliwe ze względów

formalnych. O ile M120K i AWD pomyślnie

zakończyły w chwili zawarcia tego kontraktu

procedurę badań kwalifikacyjnych, to w przypadku

AWA i AWRU jeszcze one trwały. Ostatecznie

Artyleryjski Wóz Remontu Uzbrojenia

przeszedł badania kwalifikacyjne w drugiej połowie

2017 r., co umożliwiło zawarcie 28 grudnia

2017 r. umowy pomiędzy Hutą Stalowa

Wola S.A. a Inspektoratem Uzbrojenia na dostawę

ośmiu takich pojazdów o wartości ok.

53 mln PLN brutto. W związku z tym, że w każdym

KMO jest jeden AWRU, zamówienie zapewniło

dokompletowanie w takie wozy wszystkich

modułów, których elementy bojowo-dowódcze

zostały zamówione 28 kwietnia 2016 r.

Wszystkie AWRU zamówione na mocy tego

kontraktu zostały dostarczone do końca 2019 r.

wraz z zakończeniem dostaw elementów bojowo-dowódczych

ośmiu pierwszych KMO.

W przypadku Artyleryjskiego Wozu Amunicyjnego

badania kwalifikacyjne zakończyły się

pod koniec 2018 r., a umowa na dostawę 24 takich

pojazdów (po trzy na KMO) zawarta została

13 sierpnia 2019 r. Jej wartość wyniosła

129,1 mln PLN brutto. Pierwsze dwa AWA zamówione

na mocy tej umowy dostarczono w połowie

października 2020 r. 1. batalionowi piechoty

zmotoryzowanej 17. Wielkopolskiej Brygady

Zmechanizowanej z Międzyrzecza.

11 października 2019 r. Inspektorat Uzbrojenia

zawarł z konsorcjum Huta Stalowa Wola

S.A. i Rosomak S.A. umowę na dostawę w latach

2020–2021 elementów podsystemu bojowo-dowódczego

dwóch kolejnych KMO, a także

dwóch moździerzy M120K dla Centrum

Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu. Z kolei

22 maja podpisano kontrakt na moździerze

M120K i wozy dowodzenia AWD do kolejnych

pięciu KMO, z terminem dostawy w latach

2022–2024.

Konieczne zatem było zamówienie elementów

logistycznych także do tych siedmiu KMO.

Negocjacje w tej sprawie z Hutą Stalowa Wola

S.A. zainicjowano na początku tego roku, a zakończono

je 22 kwietnia. Umowę na dostawę

w latach 2022–2024 21 AWA i siedmiu AWRU

o wartości 186 mln PLN brutto zawarto uroczyście

w Stalowej Woli 22 maja 2021 r.

Poza wspomnianymi pojazdami, w ramach

umowy dostarczone zostaną również tzw. zestawy

grupowe, opracowana będzie dokumentacja

interaktywna poszczególnych elementów

składowych KMO, w tym moździerza M120K,

przeprowadzone zostaną także szkolenia instruktorów

i personelu technicznego, w tym

również obejmujące naprawę średnią moździerza

samobieżnego.

Umowa z 22 maja 2021 r. zamyka proces zamówień

elementów logistycznych do 15 dotąd

zamówionych KMO, co bynajmniej nie oznacza,

że dzięki temu uzyskają etatową strukturę. Do

34 Wojsko i Technika • Czerwiec 2021

www.zbiam.pl


Broń strzelecka

FN Evolys w wersji na amunicję 5,56×45 mm NATO w całej okazałości.

Evolys – nowa generacja lekkiej

zespołowej broni wsparcia FN Herstal

Przemysław Juraszek

Na początku maja uznany belgijski

producent uzbrojenia strzeleckiego

FN Herstal zaprezentował – wirtualnie

– nową rodzinę broni maszynowej

FN Evolys. Nowości będą dostępne

w kalibrach 5,56×45 mm NATO

i 7,62×51 mm NATO, i mają na celu

zastąpienie karabinów oraz karabinków

maszynowych rodziny FN Minimi,

których korzenie sięgają połowy

lat 70. Minimi zaś, mimo dobrych opinii

i licznego grona użytkowników

na całym świecie od 1982 r., kiedy

uruchomiono jego produkcję,

nieco się zestarzał i z obecnej

perspektywy można wytknąć mu

kilka słabszych rozwiązań.

Odpowiedzią na realia współczesnego

i perspektywicznego pola walki

ma być właśnie Evolys.

Nowe dzieło FN Herstal wygląda na

pierwszy rzut oka na hybrydę karabinków/karabinów

maszynowych Minimi

z karabinkiem automatycznym SCAR. W zależności

od kalibru nowość belgijskiej firmy pozwoli

na prowadzenie skutecznego ognia na

dystansach 800 bądź 1000 m.

FN Evolys działa na zasadzie odprowadzenia

gazów prochowych przez boczny otwór w lufie

z wykorzystaniem tłoka o krótkim skoku i, jak na

karabin maszynowy przystało, strzela z zamka

otwartego z szybkostrzelnością 750 strz./min.

Co ciekawe, FN Herstal zdecydowało się

w swoim najnowszym produkcie zastosować

hydrauliczny amortyzator, który zmniejsza

odczuwalny odrzut i zapewnia stałą szybkostrzelność

podczas prowadzenia ognia ciągłego.

Podobne rozwiązanie w swoich konstrukcjach

z rodziny APC stosuje szwajcarska

firma B&T AG.

Fotografie w artykule FN Herstal.

Chociaż system uzbrojenia FN Minimi cieszy się dobrą opinią i nadal znajduje nowych odbiorców, to marketingowcy

FN Herstal zdecydowali się na rozszerzenie oferty firmy w tym segmencie rynku. Na zdjęciu

FN Minimi 5,56 Mk3.

38 Wojsko i Technika • Czerwiec 2021

www.zbiam.pl


Siły zbrojne

Obrona w erze rywalizacji – droga ku nowoczesności

czy tylko kolejne redukcje brytyjskiego wojska?

Bezpieczeństwo militarne Wielkiej Brytanii zależeć ma w przyszłości od stosunkowo nielicznych, lecz nowoczesnych sił zbrojnych.

Bartłomiej Kucharski

22 marca Ministerstwo Obrony

Zjednoczonego Królestwa Wielkiej

Brytanii i Irlandii Północnej

opublikowało dokument „Defence in

a Competitive Age”, prezentujący kierunki

rozwoju Sił Zbrojnych Wielkiej Brytanii

do 2030 r. Wywołał on żywą dyskusję

o przyszłości sił zbrojnych państwa,

które w połowie ubiegłego stulecia miało

jeszcze status światowego mocarstwa.

Fotografie w artykule: Ministerstwo Obrony Wielkiej

Brytanii/Crown Copyright, US Army/William B. King,

BAE Systems, RBSL, Lockheed Martin,

General Dynamics UK, Team Tempest,

Airbus Defence and Space.

Siły Zbrojne Zjednoczonego Królestwa pozostają

od kilkunastu lat w permanentnym

kryzysie. Przeniesienie ciężaru – wzorem

młodszego, ale większego i silniejszego brata

z drugiej strony Atlantyku – z przygotowania do

działań w ramach klasycznej wojny pełnoskalowej

na działania asymetryczne i misje ekspedycyjne,

odcisnęło trwałe piętno zwłaszcza na British Army

(wojska lądowe). Także światowy kryzys ekonomiczny

z lat 2007–2009 poskutkował rezygnacją

lub przynajmniej okrojeniem niektórych przedsięwzięć

modernizacyjnych, konieczna była też redukcja

liczebności wojska. Lata 2013–2015 i aneksja

Krymu oraz wydarzenia we wschodniej części

Ukrainy, w połączeniu z konsekwentnie realizowaną

przez Moskwę polityką odbudowy swej potęgi

militarnej, doprowadziły do konieczności zmiany

tych trendów. Wielka (niegdyś) Brytania znów musiała

stać się gotowa do działań w ramach klasycznego

konfliktu zbrojnego, zdecydowanie różniącego

się od poszukiwania grup terrorystów (lub,

Zgodnie z założeniami, Siły Zbrojne Zjednoczonego Królestwa mają częściej i skuteczniej zaznaczać swoją obecność

w rejonach odległych od Wysp Brytyjskich, zwłaszcza w rejonie Indo-Pacyfiku. Na zdjęciu fregata typu 23 HMS Argyll

podczas wspólnych ćwiczeń „Exercise Bersama Lima 2018” z singapurskimi fregatami typu Formidable.

zależnie od punktu widzenia, partyzantów) na

irackich pustyniach czy w górach Afganistanu.

Rozwiązanie trzeba było znaleźć, na szczęście

niekonieczne szybko, co powinno pozwolić

ustrzec się od strategicznych błędów. Odpowiedzi

na pytania o zadania, jakie mają stać w przyszłości

przed Siłami Zbrojnymi Zjednoczonego Królestwa,

miały znaleźć się w przeglądzie obronnym,

mającym być „mapą drogową” na najbliższą dekadę

i niejako wstępem do zasadniczej przemiany

British Army, Royal Navy i Royal Air Force. Swoistym

zwiastunem nowej ery w brytyjskich siłach

zbrojnych stał się program budowy nowego

samolotu bojowego i całego towarzyszącego

mu systemu – Tempest, realizowany wspólnie

z Republiką Włoską i Królestwem Szwecji. Jest

odpowiedzią na „kontynentalny” (francusko-niemiecko-hiszpański)

program FCAS/SCAF (patrz

WiT 12/2019), a także szansą na skok generacyjny

zarówno dla sił powietrznych uczestników programu,

jak i ich przemysłów zbrojeniowych.

Przyszły przegląd obronny, pod tytułem „Defence

in a Competitive Age” (pol. Obrona w erze rywalizacji),

był więc z niecierpliwością wyczekiwany

nie tylko przez brytyjskich żołnierzy, ale także przemysł

obronny, liczący na zainicjowanie podobnych

jak Tempest, szeroko zakrojonych i hojnie finansowanych

przedsięwzięć. Początkowo jednak

wydawało się, że przyniesie on raczej hiobowe

wieści – latem 2020 r. w brytyjskiej prasie zaczęły

pojawiać się artykuły zapowiadające ogromne cięcia

w brytyjskim wojsku. Przewidywano m.in.: całkowitą

rezygnację British Army z czołgów Challenger 2

(a tym samym z ich modernizacji LEP) i bojowych

wozów piechoty Warrior (oraz ich modernizacji

WCSP), likwidację Royal Marines, rozformowanie

części jednostek artylerii i wojsk inżynieryjnych, zamknięcie

niektórych baz lotniczych, przyspieszenie

42 Wojsko i Technika • Czerwiec 2021

www.zbiam.pl


Polityka obronna

Do największych jednostek pływających Marine nationale operujących na stałe z baz na Pacyfiku należą 93-metrowe fregaty patrolowe typu Floréal o wyporności pełnej 3000 ton.

Jedną z nich jest, służąca od 1992 r., Nivôse (F732) z Reunionu.

Aktywność polityczno-militarna

Francji na obszarze Indo-Pacyfiku

Robert Czulda

Chociaż dyskusje o rywalizacji potęg

na obszarze Indo-Pacyfiku koncentrują

się na ogół wokół Chińskiej

Republiki Ludowej i Stanów Zjednoczonych

Ameryki, nie należy zapominać,

że regionalnym mocarstwem jest rów nież

Republika Francuska – aż 93% wyłącznej

strefy ekonomicz nej tego państwa

znajduje się na Oceanie Indyjskim

i Spokojnym. Francja to pierwsze

państwo Unii Europejskiej, które

odniosło się do koncepcji Indo-Pacyfiku

i ciągle jedyne, które realizuje

na tym obszarze polityczno-militarną

strategię.

Ilusctracje w artykule: Ministère des Armées,

US DoD, Australian DoD, SOCARENAM.

Paryż w oficjalnych dokumentach podkreśla,

że: Francja odgrywa określoną rolę we współczesnym

świecie. Za sprawą obszarów i populacji

położonych zarówno na Oceanie Indyjskim, jak

i Oceanie Spokojnym, Francja to państwo regionu Indo-Pacyfiku.

Ten w strategicznej perspektywie decydentów

znad Sekwany – także Ministerstwa Sił

Zbrojnych – rozciąga się od Dżibuti aż po Polinezję

(dla porównania, w amerykańskich koncepcjach obszar

Indo-Pacyfiku zasadniczo kończy się na Indiach).

Według oficjalnych danych Francja kontroluje tam

465 000 km² terytorium (wliczając antarktyczną Ziemię

Adeli), a francuska wyłączna strefa ekonomiczna

ma niemal 9 mln km² (łącznie na całym świecie to

niemal 12 mln km²).

To razem 1,6 mln francuskich obywateli (dodatkowo

w państwach regionu mieszka ponad 200 000

Francuzów – to trzykrotnie więcej niż 20 lat temu).

W 2018 r. Francja wyeksportowała do Azji-Pacyfiku

towary (bez uzbrojenia i sprzętu wojskowego)

o wartości 66,4 mld EUR, co stanowi 34% eksportu

tego państwa poza Unię Europejską (14% całościowego

eksportu). Co do importu, to wartość ta wyniosła

95,9 mld EUR, a procentowo dane te przekładają

się kolejno na 40% i 17%. Na analizowanym

obszarze działa 7000 filii francuskich firm.

❚ Obszar zainteresowania

Chociaż Francja nie jest już potęgą kolonialną, to

nadal może poszczycić się wpływami na całym

świecie. Odnosi się to nie tylko do oddziaływania

kulturowego, ale również kontrolowanych na całym

globie terytoriów, z których część stanowi zamorskie

departamenty Republiki Francuskiej. Wiele

z nich położnych jest tysiące kilometrów od Paryża.

Globalny rozmiar tego państwa najlepiej świadczy

o jego mocarstwowym statusie, a także o wpływach,

które Paryż jest w stanie realizować. Fakt ten

determinuje również zagrożenia, bowiem jak słusznie

swego czasu zauważył amerykański prof. Charles

Hables Gray w książce „Postmodern War: the

New Politics of Conflict” (New York 1997): […]kłopot

z imperiami polega na tym, że mają one zbyt wiele

granic. Gdziekolwiek spojrzą, tam znajdują jakieś interesy,

których muszą bronić. Zgodnie z dokumentem

Ministerstwa Sił Zbrojnych, Francja chce utrzymać

rolę regionalnego mocarstwa, aby w ten sposób

chronić swoje suwerenne interesy, zapewnić bezpieczeństwo

swym obywatelom i aktywnie działać na

rzecz międzynarodowej stabilności.

Francja ma swoje terytoria na wszystkich oceanach.

O ile na Atlantyku jest to Gujana Francuska

i Antyle Francuskie (departamenty zamorskie),

w przypadku Pacyfiku to – począwszy od wschodu

– niezamieszkała wyspa Clippertona o rozmiarze

zaledwie 6 km² (10 600 km od Paryża). Podstawę

francuskiego posiadania w regionie stanowi Polinezja

Francuska, na którą składa się położonych ok.

6000 km na wschód od Australii pięć archipelagów

i ponad 150 wysp o łącznej populacji 280 000 osób.

Dość nadmienić, że to właśnie tam podczas II wojny

światowej amerykańskie wojska przeprowadziły

operację „Bobcat” – Bora Bora było pierwszą wysuniętą

na zachód bazą Stanów Zjednoczonych, skąd

rozpoczęto ofensywę na Pacyfiku przeciwko Japonii.

W 1962 r. uruchomiono tam francuski ośrodek badań

broni jądrowej, co doprowadziło do zmilitaryzowania

obszaru przez Paryż. W latach 1966–1996

Francja przeprowadziła w regionie 46 atmosferycznych

testów nuklearnych i 147 naziemnych oraz

podziemnych. Obecnie na obszarze Polinezji Francuskiej

stacjonuje ok. 1500 żołnierzy i 500 żandarmów.

Większość z nich rozlokowanych jest na Tahiti,

która stanowi największą wyspę Polinezji Francuskiej

w archipelagu Wysp Towarzystwa.

54 Wojsko i Technika • Czerwiec 2 0 2 1

www.zbiam.pl


Nowości z sił powietrznych świata

Rozbudowa bazy lotniczej Humajmim

Rosja zakończyła rozbudowę bazy lotniczej

Humajmim w Syrii. Wyremontowano

i powiększono tzw. drugi pas

startowy, który obecnie ma długość

3 km, szerokość 46 m plus kolejne

14 m wyasfaltowanych poboczy. Powierzchnia

pasa jest całkiem nowa,

wymieniono także jego oświetlenie

i sprzęt naprowadzania radiowego.

W rezultacie z Humajmim mogą teraz

korzystać wszystkie samoloty WKS Rosji,

wliczając w to lotnictwo bombowe

i transportowe.

Jako pierwsze odnowione lotnisko

mogły sprawdzić załogi trzech bombowców

Tu-22M3, które wylądowały

w Humajmim 24 maja. Był to pierwszy

w historii bazy pobyt maszyn tego typu.

Następnego dnia i w kolejnych bombowce

wykonały patrole nad wschodnim

Morzem Śródziemnym. Rosyjski resort

obrony nie ujawnił trasy ich lotu,

informując tylko o lotach szkoleniowych

w nowym dla załóg geograficznie regionie.

Jeden z bombowców w czasie

patrolu przenosił pocisk manewrujący

Ch-22M lub Ch-32M. Promień działania

Tu-22M3 z jedną taką rakietą to 2200 km,

mniej więcej aż po Maltę. Bombowce

(nr. boczne 15, 28 i 50) należały do

52. pułku lotniczego ciężkich bombowców

(52. TBAP) z bazy lotniczej Szajkówka.

Tupolewy wróciły z Syrii 28 maja. Ich

przylot i wylot oraz patrole osłaniał samolot

wczesnego ostrzegania i dowodzenia

A-50U, operujący z Humajmim,

a eskortowały myśliwce wielozadaniowe

Su-35S. Poinformowano, że Humajmim

będzie odtąd wykorzystywany

przez bombowce WKS. (AMM)

Setny seryjny A400M dostarczony

Premiera BSP Shahed-149

Bezzałogowiec Shahed-149, w tle Shahedy-129. Fot. Agencja Irib.

25 maja koncern Airbus poinformował

o dostarczeniu użytkownikowi setnego

egzemplarza seryjnego średniego

samolotu transportowego A400M

Atlas. Jubileuszowa maszyna trafiła do

Sił Powietrznych Hiszpanii 24 maja. Jak

wskazuje producent, to nie jedyne

ważne wydarzenie w programie

A400M. W tych dniach flota samolotów

tego typu przekroczyła nalot

100 000 godzin. Maszyny są obecnie

eksploatowane przez osiem państw:

Republikę Federalną Niemiec, Francję,

Hiszpanię, Wielką Brytanię, Turcję, Belgię,

Luksemburg i Malezję. Airbus rozpoczął

dostawy seryjnych samolotów

A400M w październiku 2014 r. (ŁP)

21 maja irański Korpus Strażników Rewolucji

Islamskiej, a także irańskie

media, pokazały szereg nowych typów

uzbrojenia przeznaczonego dla

Sił Lotniczo-Kosmicznych Korpusu,

w tym nowy typ dużego BSP klasy

MALE, który został zaprezentowany

z najwyraźniej okolicznościową nazwą

Gaza, jako wyraz solidarności

z Palestyńczykami. Niemniej, w komentarzach

padła nazwa Shahed-149.

Nowy bezzałogowiec przypomina

płatowcem starszego Shaheda-129,

tyle, że jest od niego zauważalnie

większy. Udźwig wynosi 500 kg (aparat

ma komorę bombową z rewolwerowym

wyrzutnikiem na pięć minibomb),

czas lotu to 35 h, promień

działania 2000 km. Prototyp (?) pokazano

od razu z nowym modelem dużej,

wielokanałowej głowicy optoelektronicznej.

Shaheda-149 wyposażono

też w system satelitarnej transmisji

danych, jak wersję rozwojową Shaheda-129.

Shaheda-149 na pewno skonstruowano

w lotniczym ośrodku rozwojowym

Shahed, a wyprodukowały

zakłady HESA w Isfahan. Shahed-149

to najwyraźniej konkurent lub uzupełnienie

pokazanego w lutym bezzałogowca

Kaman-22.

(AMM)

Amerykańska zgoda na sprzedaż

AH-64E Australii

3 czerwca amerykański Departament

Stanu poinformował o wydaniu zgody

na sprzedaż Australii śmigłowców bojowych

Boeing AH-64E Apache Guardian

wraz z wyposażeniem dodatkowym.

Zgodnie z decyzjami rządu

w Canberze ze stycznia tego roku,

mają one zastąpić obecnie eksploatowane

wiropłaty Airbus Tiger ARH.

Aprobata amerykańskiej administracji

to także moment poinformowania

opinii publicznej o szczegółach przyszłej

umowy. Teoretycznie procedura

może zostać zablokowana przez Kongres

Stanów Zjednoczonych, jednak

w przypadku sprzedaży broni do Australii

wydaje się to mało prawdopodobne.

Zgodnie z upublicznionym wnioskiem

eksportowym, na Antypody

trafi 29 AH-64E, a także: sześć zapasowych

silników T700-GE-701D, 16 stacji

radiolokacyjnych AN/APG-78, 12 zapasowych

zestawów nawigacji EGI+MMR,

sześć zapasowych systemów ostrzegawczych

AN/AAR-57 CMWS, 12 zapasowych

zestawów radiostacji AN/ARC­

-231A, 85 pocisków kierowanych

AGM-114R Hellfire, 29 makiet gabarytowo-masowych

M36E8 Hellfire CATM,

2000 zestawów konwersyjnych AP­

KWS do rakiet 70 mm, wyrzutnie M261

oraz M299, nieokreślona liczba amunicji

30×113 mm do działek M230 oraz

rakiet kal. 70 mm. Dodatkowo pakiet

ma objąć: symulatory i trenażery różnych

poziomów, urządzenia obsługi

naziemnej, a także części zamienne.

Całość została wyceniona maksymalnie

na 3,5 mld USD. Wzorem wielu podobnych

przypadków, kwota Departamentu

Stanu może być zawyżona w stosunku

do kontraktowej.

Australia wybrała konstrukcję Boeinga

14 stycznia 2021 r. w ramach programu

Land 4503 ARH, który dotyczył

następcy dostarczonych w latach

2004–2010 śmigłowców bojowych

Airbus Tiger ARH.

(ŁP)

Pięć kolejnych Black Hawków z Mielca

dotarło na Filipiny

7 czerwca korporacja Lockheed Martin

poinformowała, że dzień wcześniej

z Międzynarodowego Portu Lotniczego

w Rzeszowie-Jasionce odleciało na Filipiny

na pokładzie ukraińskiego samolotu

transportowego An-124 kolejnych

pięć wielozadaniowych śmigłowców

transportowych S-70i Black Hawk. Do

miejsca przeznaczenia dotarły tego samego

dnia. Pięć Black Hawków wyekspediowanych

w czerwcu to trzecia transza

wiropłatów, które wyprodukowano

w Mielcu dla Filipin. Na mocy kontraktu

zawartego w kwietniu 2019 r., należące

do korporacji Lockheed Martin Polskie

Zakłady Lotnicze Sp. z o.o. z Mielca dostarczą

16 S-70i. Pierwszych pięć odprawiono

drogą lotniczą (także An-em-124)

6 czerwca

z Międzynarodowego

Portu

Lotniczego w Rzeszowie-Jasionce

wystartował

An-124 z pięcioma

S-70i dla Filipin.

Fot. Lockheed

Martin.

9 listopada 2020 r. kolejny, szósty, trafił

do odbiorcy na pokładzie statku. Ostatnia

transza pięciu maszyn ma zostać

dostarczona do końca tego roku.

Śmigłowce S-70i, które już wprowadzono

do eksploatacji Sił Zbrojnych Filipin,

znacznie zwiększyły ich potencjał

operacyjny. 4 lutego tego roku rząd w Manili

ogłosił zatwierdzenie projektu zakupu

kolejnych 15 Black Hawków. Na razie brak

konkretnych informacji o ewentualnym

harmonogramie negocjacji i podpisania

tego kontraktu. Lotnictwo Filipin pilnie

potrzebuje ok. 50 nowych śmigłowców

transportowych – obok zadań na rzecz sił

zbrojnych i służb porządku publicznego

wspiera także działania o charakterze

humanitarnym.

(ŁP)

Więcej aktualności szukaj na www.zbiam.pl

Przygotowali: Adam M. Maciejewski, Łukasz Pacholski.

www.zbiam.pl Czerwiec 2021Wojsko i Technika 65


Samoloty bojowe

Łukasz Pacholski,

współpraca Andrzej Kiński

28 maja Ministerstwo Obrony Republiki

Chorwacji poinformowało,

że w postępowaniu przetargowym

mającym wyłonić dostawcę wielozadaniowych

samolotów bojowych nowego

pokolenia zdecydowano się na ofertę

rządu Republiki Francuskiej, której

głównym elementem są używane

maszyny Dassault Rafale. Decyzja

władz Chorwacji to kolejny w tym roku

triumf francuskiej konstrukcji, która

na przestrzeni ostatnich miesięcy

odnotowuje pasmo sukcesów marketingowych,

ale także finał procedury

wyboru następcy MiG-ów-21 w Hrvatsko

ratno zrakoplovstvo, której ostatnia

odsłona rozpoczęła się w 2019 r.

Fotografie w artykule: Siły Obronne Izraela, Armée

de l’air et de l’espace, Ministerstwo Obrony Republiki

Chorwackiej, Dassault Aviation.

Chorwacja wybrała Rafale

Zgodnie z deklaracją rządu Republiki Chorwackiej z 28 maja 2021 r. następcami wysłużonych MiG-ów-21 będzie

12 używanych Dassault Rafale F3-R z zasobów francuskiego lotnictwa.

Pierwsze deklaracje o potrzebie zastąpienia

MiG-ów-21bis/UM padły z ust przedstawicieli

chorwackiego resortu obrony

jeszcze pod koniec lat 90. Zakładano wówczas,

że samoloty pozostaną w linii do 2002 r., kiedy

rozpocznie się ich zastępowanie przez myśliwiec

wielozadaniowy nowego typu. Realia budżetowe

sprawiły, że od tych planów odstąpiono,

podejmując decyzję o remoncie głównym

i doposażeniu części MiG-ów (8+4) w rumuńskich

zakładach Aerostar, przy współpracy izraelskiego

Elbitu. Samoloty otrzymały oznaczenie

bisD/UMD, a prace zrealizowano w 2003 r. Zakładano

wówczas ich najwyżej 10-letnią eksploatację

i ostateczne wycofanie do końca 2011 r.,

a potem 2013 r. Stąd w 2008 r. powrócono do

dyskusji o rozpisaniu przetargu na 12 nowych

bądź używanych naddźwiękowych samolotów

wielozadaniowych. Wybór ich dostawcy miał

zostać dokonany w 2009 r., a dostawy rozpocząć

w 2011 r. Kryzys ekonomiczny sprawił jednak,

że z planów tych zrezygnowano w 2012 r.

Konieczne stało się kolejne wydłużenie okresu

eksploatacji MiG-ów-21bisD/UMD. Stosowną

umowę, o wartości 17,5 mln EUR, zawarto

w 2013 r. z Ukrspeceksportem, a remont przeprowadziły

zakłady Odessawiaremserwis

w Odessie na Ukrainie. Spośród chorwackich

maszyn do prac tych wytypowano siedem, żeby

zachować poprzedni stan 191. eskadry samolotów

myśliwskich (191. eskadrila lovačkih aviona)

z 91. Bazy Lotniczej w Pleso pięć kolejnych samolotów

MiG-21bis zakupiono na Ukrainie.

Miały one zostać wyremontowane i doprowadzone

do standardu analogicznego do maszyn

MiG-21bisD. Prace miały przedłużyć okres eksploatacji

chorwackich MiG-ów-21 o kolejnych

10 lat, po których miały zostać ostatecznie wycofane.

Kontrakt został zrealizowany do połowy

lipca 2015 r., ale jakość przeprowadzonych prac

została oceniona, delikatnie mówiąc, jako niezadawalająca,

a pięć dokupionych maszyn w ogóle

nie kwalifikowało się do wprowadzenia do

eksploatacji (ostatecznie spośród tej piątki do

służby trafiła jedna, szerzej w WiT 2/2017).

W związku z tym zastąpienie przestarzałych samolotów

stało się sprawą palącą.

❚ Meandry wyboru następcy MiG-ów

Działania zmierzające do zakupu 12 nowych lub

używanych maszyn wielozadaniowych generacji

4/4+ dla Hrvatsko ratno zrakoplovstvo (HRZ)

wznowiono wiosną 2015 r. i liczono wówczas,

że wybór zostanie dokonany do końca 2016 r.

Chociaż formalnie nie zainicjowano postępowania,

do chorwackiego rządu wpłynęło kilka

ofert, dotyczących m.in. używanych F-16A/B

(Izrael, państwa europejskie, prawdopodobnie

Stany Zjednoczone), ale także nowych KAI FA-50

Golden Eagle, Saab JAS-39C/D Gripen. Mówiło

się także już wtedy o propozycji francuskiej

dotyczącej nowych Dassault Rafale i „pomostowych”,

używanych Mirage 2000. Komisja

doradców, złożona z przedstawicieli rządu

i wojska, zarekomendowała 29 grudnia 2016 r.

do finalnego etapu postępowania dwie konstrukcje

FA-50 i Gripena. Rekomendacje skierowano

do prezydent Republiki Chorwackiej

Kolindy Grabar-Kitarović i Ministerstwa Obrony

Republiki Chorwackiej. Tej procedury jednak

nie kontynuowano i ostatecznie rząd w Zagrzebiu

zdecydował w połowie 2017 r. o rozpoczęciu

przetargu w formule „rząd–rząd”.

20 lipca 2017 r. wysłano formalne zapytania

ofertowe dotyczące 12 samolotów wielozadaniowych

(RFP, Request for Proposal) do pięciu

państw: Grecji (używane F-16), Izraela (używane

F-16), Republiki Korei (nowe FA-50), Szwecji

(nowe Gripeny C/D) i Stanów Zjednoczonych

(nowe F-16). W ciągu 75 dni miały wrócić odpowiedzi,

w październiku planowano rozpoczęcie

fazy oceny ofert, która miała zostać zamknięta do

końca roku. Ocenie podlegać miały: potencjał

operacyjny samolotów, warunki umów międzyrządowych,

koszty zakupu i towarzysząca oferta

przemysłowa. Spośród nadesłanych propozycji

(szwedzka, izraelska i amerykańska) za najkorzystniejszą

uznano szwedzką i izraelską, wspartą

przez Stany Zjednoczone. Proces oceny uszczegółowionych

ofert obydwu finalistów chorwacka

Rada Bezpieczeństwa Narodowego zakończyła

formalnie 27 marca 2018 r. Za najkorzystniejszą

uznano propozycję władz Izraela, dotyczącą samolotów

F-16C/D Block 30/40 Barak (10+2, wyprodukowanych

w latach 1986–1988, po modernizacji

MLU w ramach programu Barak 2020)

z nadwyżek sprzętowych Hel HaAwir. Koszt ich

zakupu miał wynieść ok. 480 mln USD. Umowa

miała objąć także: remonty generalne maszyn

pozwalające na 15 kolejnych lat eksploatacji lub

3000 h lotu, dwa symulatory, trzy zapasowe silniki

i podstawowy zestaw uzbrojenia podwieszanego

produkcji amerykańskiej, szkolenie ośmiu

pilotów i 50 techników oraz współpracę przy

wsparciu eksploatacji samolotów w okresie

trzech lat. Zaoferowano także offset i niezależne

od niego przedsięwzięcia związane ze współpracą

gospodarczą, w tym utworzenie regionalnego

centrum serwisowego dla F-16.

W drugiej połowie 2018 r. wydawało się, że

wszystko zmierza do pomyślnego końca.

W kwietniu pierwsi chorwaccy piloci wykonali

loty zapoznawcze na Barakach w Izraelu, ustalono

że dostawy samolotów rozpoczną się

66 Wojsko i Technika • Czerwiec 2021

www.zbiam.pl


Nowości z flot wojennych świata

Stępka saudyjskiej fregaty

26 maja w stoczni Fincantieri Marinette

Marine w Marinette w stanie Wisconsin

położono stępkę fregaty Saud (820),

pierwszej z serii czterech jednostek

typu MMSC budowanych na zamówienie

Królestwa Arabii Saudyjskiej.

Cięcie blach zainicjowano 31 października

2019 r. Cała seria okrętów ma trafić

do użytkownika do czerwca 2026 r.

Arabia Saudyjska jest pierwszym eksportowym

odbiorcą fregat wielozadaniowych

typu MMSC (Multi-Mission

Surface Combatant), które są propozycją

korporacji Lockheed Martin, Fincantieri

Marinette Marine i Gibbs & Cox dla

klientów zagranicznych. Bazują konstrukcyjnie

na wielozadaniowych okrętach

działań przybrzeżnych LCS (Littoral

Combat Ships) typu Freedom, które są

30 maja rosyjski strategiczny okręt

podwodny z napędem jądrowym

K-552 Kniaz’ Oleg proj. 955A Boriej-A

po raz pierwszy opuścił port w Siewierodwińsku

i wyruszył na stoczniowe

próby morskie. Jednostka jest

drugą tego typu zbudowaną przez,

wchodzący w skład koncernu

stoczniowego OSK (Objediniennaja

Sudostroitielnaja Korporacyja), zakład

AO „PO Siewmasz” z Siewierodwińska,

który od 2014 r. jest jedynym

wykonawcą prac związanych z budową

i obsługą rosyjskich strategicznych

okrętów podwodnych IV generacji.

Okręt ten powstał na mocy

kontraktu zawartego 25 maja 2012 r.

między Ministerstwem Obrony FR

a OSK, dotyczącym budowy czterech

seryjnych „boomerów” proj.

Okręt patrolowy Sheraouh dla Kataru gotowy do wodowania.

eksploatowane przez US Navy (obecnie

w linii 10 z 16 zaplanowanych). Obok samych

okrętów Arabia Saudyjska zamówiła

już 10 wielozadaniowych śmigłowców

pokładowych Lockheed Martin/

/Sikorsky MH-60R Seahawk. W porównaniu

do typu Freedom fregaty typu

Saud będą dysponować rozszerzonym

zestawem uzbrojenia i wyposażenia zainstalowanego

na stałe, w miejsce wymiennych

modułów misyjnych. Wśród

zmian można wymienić m.in. pionową

wyrzutnię Lockheed Martin VLS Mk 41

do pocisków przeciwlotniczych, wyrzutnię

systemu obrony bezpośredniej

Raytheon SeaRAM, osiem pocisków

przeciwokrętowych Boeing RGM-84

Harpoon i bezzałogowe stanowiska

Nexter Narwhal. (ŁP)

Kniaz’ Oleg rozpoczął próby morskie

955A. Stępkę Kniazia Olega położono

27 lipca 2014 r., zaś zwodowano

go 16 lipca 2020 r.

Natomiast 28 maja „Siewmasz” poinformował

o podpisaniu z MO FR

dwóch kontraktów na serwisowanie

jednostek proj. 955 Boriej i 955A Boriej-A,

wchodzących w skład obydwu

flot oceanicznych: Północnej i Oceanu

Spokojnego. Prace objęte tymi

umowami realizowane będą w latach

2021–2023 i dotyczyć będą wszystkich

znajdujących się w służbie Boriejów,

czyli trzech jednostek proj. 955 –

– K-535 Jurij Dołgorukij, K-550 Aleksandr

Niewskij i K-551 Władimir Monomach

oraz okrętu K-549 Kniaz’ Władimir,

pierwszego przedstawiciela proj.

955A znajdującego się w służbie. (AN)

Fot. Fincantieri.

Damen buduje okręt wsparcia bojowego

Fincantieri trzy razy dla Kataru

5 czerwca włoska spółka stoczniowa

Fincantieri osiągnęła trzy kolejne punkty

przełomowe w kontrakcie na dostawę

okrętów dla Państwa Katar.

W Muggiano koło La Spezii odbyło się

wodowanie techniczne okrętu patrolowego

(w praktyce rakietowego)

Sheraouh (Q 62), drugiej jednostki typu

Musherib. Jest on silnie uzbrojony,

w m.in.: 76,2 mm armatę Leonardo

Super Rapid, pionową wyrzutnię do

ośmiu pocisków przeciwlotniczych

MBDA VL MICA, dwa stanowiska Leonardo

MARLIN-WS z 30 mm armatami

i cztery wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych

MBDA Exocet MM40 Block 3.

Jednostka ma 63 m długości, 9,2 m szerokości,

rozwija prędkość ok. 30 w. i ma

załogę złożoną z 38 ludzi.

Drugim wydarzeniem było otwarcie

Centrum Szkoleniowego „Halul 1” w La

Spezii. W ośrodku tym odbywają się

2 czerwca w stoczni Damen Shipyards

Galati w Gałaczu w Rumunii

położono stępkę okrętu wsparcia

bojowego (Combat Support Ship,

CSS) Hr.Ms. Den Helder (A 834). Jednostka

jest przeznaczona dla niderlandzkiej

Koninklijke Marine. Jej budowę

rozpoczęto 2 grudnia 2020 r.

od cięcia pierwszych arkuszy blach

do produkcji sekcji dennych kadłuba.

Na obecnym etapie prac wszystkie

elementy konstrukcyjne jednostki są

gotowe i będą sukcesywnie scalane.

Ponad rok po podpisaniu umowy na

CSS, Damen Naval (wcześniej Damen

Schelde Naval Shipbuilding) zawarł

116 umów na sprzęt i usługi, z czego

82 z dostawcami holenderskimi. Kontrakt

na budowę Den Helder pomiędzy

Agencją Materiałów Obronnych

a Damen Naval zawarto 19 lutego

2020 r., zaś podniesienie na nim bandery

zaplanowano na 2025 r. Okręt

ma kosztować 374 mln EUR brutto.

Konstrukcja CSS bazuje na okręcie

połączonego wsparcia (Joint Support

Ship, JSS), Hr.Ms. Karel Doorman

(A 833), który służy od 24 kwietnia

2015 r. Den Helder będzie zaopatrywał

inne jednostki w paliwa, oleje,

amunicję, części zamienne i prowiant,

ma być też wykorzystywany

w walce z przemytem, kontrolowaniu

przepływów uchodźców oraz udzielaniu

pomocy ofiarom klęsk żywiołowych

i katastrof. Jednostka zabierze

również do 20 kontenerów TEU.

Okręt będzie miał wyporność pełną

ok. 20 000 t i długość 179,5 m. Obsadzi

go 75-osobowa załoga, miejsc

dodatkowych będzie 85, zaś napęd

spalinowo-elektryczny pozwoli na

uzyskanie prędkości 20 w. (TG)

Wizja okrętu wsparcia

bojowego Den Helder

w towarzystwie

fregaty typu LCF.

Rys. Damen Naval.

i będą kontynuowane szkolenia załóg

okrętów zamówionych w ramach

umowy z Fincantieri.

Ponadto ważna uroczystość miała

miejsce w Riva Trigoso. W tamtejszej

stoczni rozpoczęto palenie blach do

budowy największego z zamówionych

okrętów. Chodzi o śmigłowcowiec

desantowy klasy LPD (Landing

Platform Dock) o konstrukcji bazującej

na, zbudowanym przez Fincantieri

dla Algierskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej,

desantowcu

Kalaat Béni Abbès.

Przypomnijmy, kontrakt z Katarem

wartości 4 mld EUR obejmuje dostawę:

czterech korwet, śmigłowcowca

desantowego i pary patrolowców

(okrętów rakietowych). Ponadto

umowa dotyczy wsparcia logistycznego

tych okrętów przez 10 lat, jak

też szkolenia załóg. (TG)

Więcej aktualności szukaj na www.zbiam.pl

Opracowali: Tomasz Grotnik, Bartłomiej Kucharski, Andrzej Nitka, Łukasz Pacholski.

www.zbiam.pl Czerwiec 2021Wojsko i Technika 71


Marynarka Wojenna

Tempo odrodzonego programu Miecznik na razie może imponować, tylko czy w toku jego realizacji zostanie utrzymane? Czy Marynarka Wojenna otrzyma w możliwie krótkim

czasie okręty odpowiadające jej potrzebom, czy jedynie zapewni on lata finansowania polskiemu przemysłowi i ośrodkom badawczo-rozwojowym?

Tomasz Grotnik

Od ogłoszenia przez ministra obrony

narodowej Mariusza Błaszczaka decyzji

o reanimacji programu okrętu obrony

wybrzeża pk. Miecznik, wydarzenia

przebiegają według schematu

Hitchcocka. Powołano konsorcjum

przemysłowe do realizacji zadania

budowy serii fregat, które już trzy dni

(sic!) później złożyło ofertę wstępną

w Inspektoracie Uzbrojenia. Nieformalne

doniesienia sugerują możliwość zawarcia

umowy pomiędzy tymi instytucjami

w czasie Dni Morza, a więc jeszcze w tym

miesiącu, gdy Marynarka Wojenna

będzie obchodziła swoje święto. Tempo

zaiste imponujące. Tylko właśnie sposób

i szybkość podejmowanych decyzji

wywołują obawy o dalsze losy

programu, będącego raison d’être

morskiego rodzaju Sił Zbrojnych RP.

Ilustracje w artykule: Radosław Pioch/3. Flotylla

Okrętów, Remontowa Shipbuilding, MMC Ship

Design and Marine Consulting.

15

kwietnia Ministerstwo Obrony Narodowej

wysłało PGZ Stoczni Wojennej

Sp. z o.o. w Gdyni (PGZ SW) zaproszenie

do negocjacji w sprawie pozyskania fregat dla

Marynarki Wojennej RP. Zgodnie z nim, za określenie

sposobu realizacji zamówienia i spełnienia

postawionych wymagań odpowiedzialny jest

wykonawca. Z nieoficjalnych doniesień wynika,

że PGZ SW rozesłała do kilku stoczni zachodnich

zaproszenia do składania ofert technicznych i finansowych,

dając im jednocześnie zaledwie kilka

tygodni na ich przygotowanie. Jest to zapewne

efekt nacisków Ministerstwa Obrony Narodowej

Miecznik nie zwalnia tempa

na szybkie załatwienie sprawy i podpisanie

umów, lub – co sugerują media – preselekcja zagranicznego

partnera stoczniowego i dostawcy

projektu oraz technologii budowy fregat, została

dokonana wcześniej, co oznacza, że MON ma już

gotowe rozwiązanie w tym zakresie.

14 maja Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (występująca

jako lider) i PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o.

zawarły porozumienie ustanawiające konsorcjum

PGZ-Miecznik, będące głównym wykonawcą programu

budowy dla MW RP fregat Miecznik. Wydarzenie

podsumował śmiałą tezą prezes zarządu

PGZ Sebastian Chwałek: Jesteśmy gotowi do zaprojektowania

i wybudowania okrętów, takich jak fregata,

opartych na najnowocześniejszych technologiach

i o dużym stopniu skomplikowania.

Tego samego dnia podpisano też porozumienie

pomiędzy PGZ-Miecznik a prywatną stocznią

Remontowa Shipbuilding S.A., będącą częścią

Remontowa Holding S.A. Obecnie jest ona liderem

konsorcjum realizującego program budowy

seryjnych niszczycieli min proj. 258 Kormoran II,

a niedawno dostarczyła ostatni z sześciu holowników

wielozadaniowych typu B860 MW RP.

Już trzy dni później konsorcjum PGZ-Miecznik

złożyło w Inspektoracie Uzbrojenia wstępny

formularz ofertowy, zawierający propozycje realizacji

programu Miecznik. Dokument obejmował

sześć rozwiązań, opartych na projektach

platform od partnerów zagranicznych. Oficjalne

informacje na ten temat są zastrzeżone. Możemy

spekulować, że chodzi o spółki: Babcock

International, Damen Naval, Fincantieri, Navantia,

Naval Group i thyssenkrupp Marine Systems.

W formularzu był też komplet dokumentów

zawierających proponowane platformy,

konfiguracje systemów i podsystemów stanowiących

wyposażenie przyszłych jednostek

oraz szacunkowe kalkulacje kosztów budowy

platform wraz ze zintegrowanym systemem

walki. Oferty, oprócz projektu jednostki, obejmują

transfer technologii produkcyjnych i wiedzy,

które pozwolą na budowę Mieczników

w Polsce. Tempo narzucone przez MON z pewnością

nie pozwoliło partnerom zagranicznym,

mimo ich wieloletniego zainteresowania programem

i trzymania ręki na pulsie, na przygotowanie

rzetelnych i wyczerpujących ofert. Mimo

to, po wstępnym zawężeniu potencjalnych dostawców

know-how, MON będzie negocjował z

wcześniej wybranym oferentem, co ogranicza

pole manewru w kwestii warunków technicznych,

przemysłowych i finansowych.

Kolejnym potencjalnym problemem programu

jest decyzja MON o formie jego wykonania

w systemie „1+2”, znanym z programu Kormoran

II. Zdaniem resortu obrony: Przyjęty sposób

pozyskania okrętów pozwoli na optymalne

pozyskanie pierwszego okrętu w konfiguracji dostosowanej

do potrzeb MW RP i skuteczną implementację

posiadanych, narodowych zdolności w budowie

okrętów. Pozwoli to również na zbudowanie

potencjału wiedzy, umiejętności i technologii

w krajowych podmiotach przemysłowych oraz

badawczo-naukowych a także sprawną budowę

kolejnych jednostek z uwzględnieniem ewentualnych

uwag użytkownika. Przypomnijmy więc,

o co chodziło w programie Kormoran II. We wrześniu

2013 r. zawarto umowę ramową na pracę

badawczo-rozwojową, dotyczącą produkcji i prób

prototypu z opcją na dwie jednostki seryjne,

których konstrukcja i wyposażenie zostaną

72 Wojsko i Technika • Czerwiec 2021

www.zbiam.pl


Okręty wojenne

Okręt podwodny Isaac Peral po raz pierwszy został wytoczony na światło dzienne 20 kwietnia 2021 r. Od podpisania umowy na budowę serii czterech jednostek typu S-80

minęło ponad 17 lat. Na zdjęciu widać część kompleksu stoczniowego Navantii w Kartagenie z trzema połączonymi halami, w których powstają okręty podwodne omawianej serii.

Okręty podwodne typu S-80 –

– autonomia kosztuje i wymaga czasu

Andrzej Nitka

O

randze tej uroczystości świadczy udział o tym przekonali się Hiszpanie realizujący program

budowy dla swojej floty nowych jedno­

króla Hiszpanii Filipa VI z małżonką Letycją

oraz córkami, Eleonorą i Zofią, mimo stek tej klasy typu S-80. Wszystko wskazuje na

22 kwietnia w stoczni Navantia

w Kartagenie odbyła się uroczystość ściśle przestrzeganego reżimu sanitarnego spowodowanego

pandemią COVID-19. Matką sobą i zmierzają do szczęśliwego finału.

to, że największe problemy mają jednak już za

chrztu okrętu podwodnego

Isaac Peral (S-81), prototypowej chrzestną nowego okrętu została następczyni

jednostki typu S-80. Jest to pierwszy tronu księżniczka Eleonora. Ponadto w ceremonii

uczestniczyli: minister obrony Margarita Rob­

stronach Pirenejów

❚ Poszukiwanie następców po obydwu

pełnomorski okręt podwodny w całości

zaprojektowany i wyprodukowany

les Fernández, prezydent regionu Murcja Fernando

Armada Española ma długie tradycje w eksplo­

López Miras, szef Sztabu Sił Zbrojnych atacji okrętów podwodnych, które w większości

w Hiszpanii po II wojnie światowej.

Królestwa Hiszpanii adm. Teodoro López Calderón,

dowódca Armada Española adm. Antonio stoczniowy. Choć trzeba zaznaczyć, że tylko nie­

zostały dostarczone przez własny przemysł

Ceremonia miała miejsce przed halą

stoczniową, w której Isaac Peral został

Martorell Lacave, prezes przedsiębiorstwa które z nich zostały zaprojektowane w Hiszpanii

zbudowany. W tym celu okręt został stoczniowego Navantia Ricardo Domínguez (typy B i C z lat 20. oraz D z przełomu 40. i 50.).

z niej częściowo wytoczony Garcia-Baquero oraz prezes państwowego holdingu

Pozostałe powstały na podstawie projektów zagranicznych

już 20 kwietnia. Natomiast wodowanie,

które miało charakter techniczny,

nastąpiło 7 maja i dokonano go

SEPI (Sociedad Estatal de Participaciones

Industriales) – będącego właścicielem Navantii –

– Belén Gualda.

lub w oparciu o licencję, co z cza­

sem spowodowało zatracenie zdolności do samodzielnego

projektowania tej klasy okrętów.

Samodzielne projektowanie i budowa nowoczesnych

okrętów podwodnych, nie tylko o naatacją

zbudowanych w Hiszpanii miniaturowych

W okresie zimnej wojny, po epizodzie z eksplo­

przy użyciu doku pływającego.

pędzie jądrowym, ale również konwencjonalnym,

jest niezwykle skomplikowanym procesem,

co powoduje, że tego wyzwania podejmują się

jedynie nieliczne państwa. Nawet dysponowanie

rozwiniętym przemysłem stoczniowym,

w dodatku mającym na swoim koncie budowę

okrętów podwodnych typu Foca i Tiburón oraz

eksamerykańskich oceanicznych jednostek typu

Balao (choć gruntownie zmodernizowanych, to

pamiętających II wojnę światową), dopiero budowa

w stoczni w Kartagenie na francuskiej licencji

nowych okrętów podwodnych pozwoliła na zapoznanie

się przez Armada Española z nowo­

Ilustracje w artykule: Navantia, Andrzej Nitka,

w przeszłości okrętów podwodnych, nie gwarantuje

łatwo osiągniętego sukcesu. Boleśnie czesnymi – jak na tamte czasy – jednostkami Lockheed Martin.

tej

74 Wojsko i Technika • Czerwiec 2021

www.zbiam.pl

More magazines by this user
Similar magazines