WiT 7_2021 (70) promo

zespolbadanianalizmilitarnych

by ZBiAM

BEZZAŁOGOWY HIMARS ❙ WYSTAWA MILEX-2021 ❙ FREGATY TYPU MOGAMI

Wojsko

i Technika

7/2021

Lipiec

CENA 14,50 zł

w tym 8% VAT

INDEKS 407445

ISSN 2450-1301

WWW.ZBIAM.PL

BEZPIECZEŃSTWO•UZBROJENIE•PRZEMYSŁ

70 lat pancernego

Bumaru-Łabędy

70 lat temu, w kwietniu 1951 r.,

utworzono przedsiębiorstwo państwowe

Zakłady Mechaniczne „Łabędy”

w Łabędach. Tę datę przyjęto jako

dzień powstania dzisiejszych Zakładów

Mechanicznych „BUMAR-ŁABĘDY” S.A.,

obecnie jedynego w naszym kraju

przedsiębiorstwa zajmującego się

produkcją czołgów.

str. 8 str. 58

Zawirowania wokół

programu SCAF

Od 2017 r. realizowany jest niemieckofrancuski

program perspektywicznego

systemu walki powietrznej SCAF,

do którego w 2019 r. dołączyła Hiszpania.

Chociaż prace nad nim są wciąż

na wstępnym etapie, nieustająco

generuje on liczne problemy,

głównie związane z podziałem zadań

i ich finansowaniem.


Z P R E N U M E R A T Ą S A M E K O R Z Y Ś C I

Atrakcyjna cena, w tym dwa numery gratis!

Pewność otrzymania każdego numeru w niezmiennej cenie

E-wydania dostępne są na naszej stronie oraz w kioskach internetowych

Wojsko i Technika: cena detaliczna 14,50 zł

Prenumerata roczna: 145,00 zł | zawiera 12 numerów

Lotnictwo Aviation International: cena detaliczna 16,50 zł

Prenumerata roczna: 165,00 zł | zawiera 12 numerów

Wojsko i Technika Historia + numery specjalne: cena detaliczna 18,99 zł

Prenumerata roczna: 190 zł | zawiera 12 numerów

Prenumeratę zamów na naszej stronie internetowej www.zbiam.pl lub wpłać należność

na konto bankowe nr 70 1240 6159 1111 0010 6393 2976

Skontaktuj się z nami: office@zbiam.pl

Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.

Biuro: ul. Bagatela 10/19 00-585 Warszawa


70 lat temu, w kwietniu 1951 r.,

utworzono przedsiębiorstwo państwowe

Zakłady Mechaniczne „Łabędy”

w Łabędach. Tę datę przyjęto jako

dzień powstania dzisiejszych Zakładów

Mechanicznych „BUMAR-ŁABĘDY” S.A.,

obecnie jedynego w naszym kraju

przedsiębiorstwa zajmującego się

produkcją czołgów.

Od 2017 r. realizowany jest niemieckofrancuski

program perspektywicznego

systemu walki powietrznej SCAF,

do którego w 2019 r. dołączyła Hiszpania.

Chociaż prace nad nim są wciąż

na wstępnym etapie, nieustająco

generuje on liczne problemy,

głównie związane z podziałem zadań

i ich finansowaniem.

w tym 8% VAT

INDEKS 407445

ISSN 2450-1301

8

36

Vol. VII, nr 7 (70)

LIPIEC 2021, NR 7.

Nakład: 14 990 egzemplarzy

Spis treści

BEZZAŁOGOWY HIMARS ❙ WYSTAWA MILEX-2021 ❙ FREGATY TYPU MOGAMI

Wojsko

i Technika

7/2021

Lipiec

CENA 14,50 zł

WWW.ZBIAM.PL

BEZPIECZEŃSTWO•UZBROJENIE•PRZEMYSŁ

Spis treści WiT Lipiec 2021

70 lat pancernego

Bumaru-Łabędy

str. 8 str. 58

Zawirowania wokół

programu SCAF

Na okładce: Fregata wielozadaniowa El Radii

typu MEKO A-200AN Marynarki Wojennej Algierii.

Fot. thyssenkrupp Marine Systems.

Nowości z armii świata

Bartłomiej Kucharski, Łukasz Pacholski str. 4

70 lat pancernego Bumaru-Łabędy

Andrzej Kiński str. 8

Modernizacja Bundeswehry za 20 mld EUR

Adam M. Maciejewski str. 16

LVS NNbS – OPL najkrótszego zasięgu po niemiecku

Adam M. Maciejewski str. 18

Rosyjskie radary wykrywania i śledzenia celów powietrznych

– przegląd cz. 1 Stacje zakresu metrowego i decymetrowego

Tomasz Szulc str. 24

Kompania wsparcia ogniowego na „nowych” gąsienicach

Andrzej Kiński str. 32

Wojska Obrony Terytorialnej odpalają Javeliny

Łukasz Pacholski str. 34

Bezzałogowe wyrzutnie systemu GMLRS/PrSM/NSM

Bartłomiej Kucharski str. 36

Nowa wojskowa ciężarówka Tatry

Jarosław Brach str. 42

MILEX-2021 cz. 1

Miroslav Gyűrösi str. 44

66

Nowości z sił powietrznych świata

Łukasz Pacholski str. 52

Szwajcaria stawia na amerykańskie uzbrojenie

Łukasz Pacholski str. 54

Jak Wojskowe Zakłady Lotnicze stały się Nr 1?

Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 S.A. str. 56

Zawirowania wokół programu SCAF

Marek Łaz str. 58

Rybitwa i Płomykówka po niemiecku

Łukasz Pacholski, współpraca Andrzej Kiński str. 66

Nowości z flot wojennych świata

Tomasz Grotnik, Andrzej Nitka str. 70

PGZ Stocznia Wojenna przedłuża życie okrętów

Tomasz Grotnik str. 72

Nowy okręt podwodny mistrzów plagiatu

Tomasz Grotnik str. 76

Mogami – pierwsze fregaty Nipponu

Tomasz Grotnik str. 78

78

Redakcja

Andrzej Kiński – redaktor naczelny

andrzej.kinski@zbiam.pl

Adam M. Maciejewski

adam.maciejewski@zbiam.pl

Tomasz Grotnik

tomasz.grotnik@zbiam.pl

Łukasz Prus

lukasz.prus@zbiam.pl

Korekta

Monika Gutowska, zespół redakcyjny

Redakcja techniczna

Wiktor Grzeszczyk

Stali współprawcownicy

Piotr Abraszek, Jarosław Brach, Marcin Chała,

Jarosław Ciślak, Robert Czulda, Maksymilian Dura,

Miroslav Gyűrösi, Jerzy Gruszczyński,

Przemysław Juraszek, Bartłomiej Kucharski,

Hubert Królikowski, Krzysztof Nicpoń, Andrzej Nitka,

Łukasz Pacholski, Paweł Przeździecki,

Tomasz Szulc, Tomasz Wachowski,

Michal Zdobinsky, Gabor Zord

Wydawca

Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.

ul. Anieli Krzywoń 2/155, 01-391 Warszawa

office@zbiam.pl

Biuro

ul. Bagatela 10 lok. 17, 00-585 Warszawa

Dział reklamy i marketingu

Andrzej Ulanowski

andrzej.ulanowski@zbiam.pl

Dystrybucja i prenumerata

office@zbiam.pl

Reklamacje

office@zbiam.pl

Prenumerata

realizowana przez Ruch S.A:

Zamówienia na prenumeratę w wersji

papierowej i na e-wydania można składać

bezpośrednio na stronie

www.prenumerata.ruch.com.pl

Ewentualne pytania prosimy kierować

na adres e-mail: prenumerata@ruch.com.pl

lub kontaktując się z Telefonicznym

Biurem Obsługi Klienta pod numerem:

801 800 803 lub 22 717 59 59

– czynne w godzinach 7.00–18.00.

Koszt połączenia wg taryfy operatora.

Copyright by ZBiAM 2021

All Rights Reserved.

Wszelkie prawa zastrzeżone

Przedruk, kopiowanie oraz powielanie na inne

rodzaje mediów bez pisemnej zgody Wydawcy

jest zabronione. Materiałów niezamówionych,

nie zwracamy. Redakcja zastrzega sobie prawo

dokonywania skrótów w tekstach, zmian tytułów

i doboru ilustracji w materiałach niezamówionych.

Opinie zawarte w artykułach są wyłącznie opiniami

sygnowanych autorów. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności

za treść zamieszczonychogłoszeń i reklam.

Więcej informacji znajdzieszna naszej nowej stronie:

www.zbiam.pl

www.facebook.com/wojskoitechnika

www.zbiam.pl Lipiec 2021 • Wojsko i Technika 3


Przemysł obronny

70 lat pancernego Bumaru-Łabędy

Andrzej Kiński

70 lat temu, w kwietniu 1951 r.,

podniesioną z wojennych ruin Hutę Łabędy

podzielono na część hutniczą (walcownię

i stalownię) oraz mechaniczną,

z Zakładem Inwestycyjno-Remontowym

jako zalążkiem nowych zakładów.

20 kwietnia 1951 r., na bazie tej drugiej

utworzono przedsiębiorstwo państwowe

pod nazwą – Zakłady Mechaniczne

„Łabędy” w Łabędach. Tę datę przyjęto

jako dzień powstania dzisiejszych

Zakładów Mechanicznych „BUMAR-

-ŁABĘDY” S.A., jedynego w naszym kraju

po II wojnie światowej przedsiębiorstwa

zajmującego się produkcją czołgów.

Dzięki zamówieniom Ministerstwa

Obrony Narodowej z 2015 r. na remonty

i modernizację czołgów podstawowych

Leopard 2A4 do standardu 2PL,

a także z 2019 r. na remont połączony

z modyfikacją czołgów T-72M1, załoga

i zarząd firmy mogą z umiarkowanym

optymizmem patrzeć w przyszłość.

Hale zakładów znów są pełne ludzi

i ciężkich pojazdów gąsienicowych

w różnych stadiach prac. Przyszłość

Zakładów Mechanicznych „BUMAR-

-ŁABĘDY” S.A. to jednak uruchomienie

produkcji zupełnie nowych pojazdów –

– czołgów podstawowych i wozów

zabezpieczenia technicznego, na które

czekają Siły Zbrojne RP. Aby sprostać

nowym wyzwaniom trwa modernizacja

i budowa nowych kompetencji firmy.

Fotografie w artykule: ZM „BUMAR-ŁABĘDY”,

Wojskowa Agencja Fotograficzna/Narodowe

Archiwum Cyfrowe, Andrzej Kiński,

MON/st. chor. Szt. Rafał Mniedło,

MON/18. Dywizja Zmechanizowana.

Współczesne Zakłady Mechaniczne „BUMAR-ŁABĘDY” S.A. to ogromny potencjał produkcyjny i ludzki.

Chociaż powojenna historia Huty Łabędy

datuje się od 1946 r., to decyzja o powołaniu

do życia obecnych zakładów zbrojeniowych

związana była z uruchomieniem

w Polsce licencyjnej produkcji czołgów średnich

T-34-85.

❚ Od T-34-85 do T-72M1 – okres produkcji

licencyjnej

Władze PRL już w 1948 r. podjęły decyzję o rozpoczęciu

rozmów ze Związkiem Sowieckim na

temat pozyskania dokumentacji licencyjnej,

umożliwiającej uruchomienie w kraju produkcji

tego wozu, które szybko zostały uwieńczone

powodzeniem (w następnych latach, niezależnie,

uzyskano też dokumentację silnika W-2-34

i armaty ZiS-S-53). Wdrożenie tego czołgu do

produkcji okazało się jednak zadaniem niezmiernie

trudnym dla dźwigającej się z wojennych

zniszczeń i powojennych dewastacji polskiej

gospodarki. Konieczne było nie tylko

wyposażenie kilkunastu zakładów w specjalistyczne

maszyny i urządzenia oraz przeszkolenie

załóg w ich obsłudze, ale także stworzenie

od podstaw sprawnie działającego systemu kooperacji.

W przypadku produkcji czołgu T-34-85

(i kolejnych pojazdów licencyjnych) zasadnicze

znaczenie miała współpraca z Warszawskimi Zakładami

Mechanicznymi nr 1 (potem Zakłady

Mechaniczne im. Marcelego Nowotki, do 2012 r.

Zakłady Mechaniczne „PZL-Wola” S.A.), produkującymi

silniki oraz Hutą Stalowa Wola, produkującą

armaty i Hutą Batory z Chorzowa, dostarczającą

półfabrykaty wież oraz płyt pancernych

kadłuba. W Łabędach dokonywano kolejnych

etapów obróbki elementów ze stali pancernej,

kompletowano kadłuby i wieże, wykonywano

elementy układu jezdnego i napędowego oraz

przeprowadzano montaż końcowy. Chociaż

plan przewidywał wyprodukowanie 100 wozów

Historia produkcji sprzętu pancernego w Łabędach rozpoczęła się na początku lat 50. wraz z wdrożeniem licencji na produkcję czołgu średniego T-34-85. Łącznie w

latach 1952–1956 powstało tam 1355 takich wozów.

8 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl


Siły zbrojne

Bojowy wóz piechoty SPz Puma jest wciąż bardzo nowoczesny i potrzebny niemieckim grenadierom pancernym. Jednak jego program notuje wieloletnie opóźnienia z powodu

złego zarządzania przez BMVg, co także przysporzyło niepotrzebnego wzrostu kosztów.

Modernizacja Bundeswehry za 20 mld EUR

24

czerwca Bundesministerium der inicjatywa wyłącznie koalicyjnego wicekanclerza

i ministra finansów Olafa Scholza z SPD. Ale

Verteidigung (BMVg, Federalne Ministerstwo

Obrony) zamieściło serię

komunikatów odnośnie zaaprobowanych co najmniej nie budziły sprzeciwu w CDU/CSU.

jest dość oczywiste, że zaproponowane cięcia

wydatków na 27 programów modernizacyjnych.

Także niemieckie media (w tym regionaldzie

się w kolejnym rządzie federalnym, ale

Co więcej, sondaże wskazują, że SPD nie znajne,

w przypadku konkretnych zamówień dla CDU/CSU już tak. Jakie będą losy tych, albo innych

programów zbrojeniowych RFN, pokażą

lokalnego przemysłu) zrelacjonowały te programy.

Inna sprawa, co zrobi kolejny rząd federalny

wyłoniony po wrześniowych wyborach. Powyższa lista skłania do szeregu wniosków.

rządy następnego gabinetu.

W ostatnim roku współrządząca CDU/CSU starała

się stwarzać wrażenie, że zapowiedziane cięć budżetu BMVg, za priorytet uznał utrzyma-

Rząd kanclerz Angeli Merkel, mimo planowanych

cięcia budżetu BMVg do 2026 r. to w zasadzie nie współpracy zbrojeniowej z europejskimi

Adam M. Maciejewski

23 czerwca odbyło się ostatnie

posiedzenie Komisji Budżetowej

tej kadencji Bundestagu.

Haushaltsausschuss rozpatrywała

listę priorytetów modernizacyjnych

Bundeswehry, złożonych przez

kończącą swoje urzędowanie minister

obrony Annegret Kramp-Karrenbauer.

Zaaprobowano wydatki w wysokości

20 mld EUR na łącznie 27 programów.

Ich lista wskazuje, że parlamentarzyści

za najistotniejsze uznali utrzymanie

współpracy zbrojeniowej z innymi

państwami, co nie oznacza, że kosztem

interesów niemieckiego przemysłu.

Wcześniej listę zatwierdziła

komisja obrony Bundestagu

(Verteidigungsausschuss).

Fotografie w artykule: Bundeswehr/Maximilian

Schulz, Jana Neumann.

Mimo kontrowersji wokół Kommando Spezialkräfte (KSK), Niemcy inwestują w rozwój sił specjalnych i lekkich formacji,

ze względu na ich krótki czas reakcji i potencjał ekspedycyjny. Stąd zamówienie wozów AGF2, które zastąpią starsze

AGF Serval (na zdjęciu).

16 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl


Obrona przeciwlotnicza

LVS NNbS – OPL najkrótszego zasięgu po niemiecku

Adam M. Maciejewski

Początek tego roku przyniósł sporo

wiadomości odnośnie programów

zbrojeniowych, które niemieckie

Federalne Ministerstwo Obrony uważa

za priorytetowe, a tym samym wnosi

o zatwierdzenie ich finansowania przez

Bundestag. Wśród przedłożonych

programów znalazła się również

naziemna obrona przeciwlotnicza, której

nowy kierunek rozwoju resort uznał

za najpilniejszy. A ma nim być system

obrony powietrznej najkrótszego

i krótkiego zasięgu.

Ilustracje w artykule: Bundeswehr/Sabine Oelbeck,

Johann Michael Scheller, Alexander Feja,

Diehl Defence, Hensoldt, MBDA Deutschland,

Rheinmetall, Adam M. Maciejewski.

Niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer podczas wizyty w Mazar-i Szarif w Afganistanie

ogląda pokaz systemu Effektor HP 47+ do walki z bezzałogowcami. To jedyna taka broń Bundeswehry, ale

umożliwia obezwładnianie tylko komercyjnych dronów o masie do 25 kg.

9lutego 2021 r. Federalne Ministerstwo

Obrony (BMVg, Bundesministerium der

Verteidigung) opublikowało kierunkowy

dokument (tzw. Positionspapier) „Rozważania

o Siłach Zbrojnych przyszłości” (Gedanken zur

Bundeswehr der Zukunft), który porusza dosłownie

wszystkie możliwe tematy, czasami tylko na

poziomie wzmiankowania. Niemniej publikacja

była sygnowana przez federalną minister obrony

Annegret Kramp-Karrenbauer i inspektora

generalnego Bundeswehry (szefa sztabu)

gen. Eberharda Zorna. W dokumencie padła zapowiedź

przedstawienia w marcu programu poprawy

stanu niemieckiego systemu naziemnej

obrony przeciwlotniczej (OPL). A ponieważ „Rozważania...”

wspominały o najnowszych wojnach

(Donbas, Syria, Libia, Górski Karabach) i nowych

typach zagrożeń (bezzałogowce, pociski hipersoniczne,

a nawet „satelity-zabójcy” – dosł. Killer-Satelliten,

zapewne chodzi o systemy broni przeciwsatelitarnych,

w tym orbitalnych; do tego były

wzmianki o rosyjskich zbrojeniach), więc zapowiedź

tę czasami interpretowano jako kompleksowy

plan modernizacji niemieckiej OPL, gdyż

dokument w wielu miejscach wspominał o łataniu

technicznych dziur i niwelowaniu operacyjnych

niedostatków. Jednak od razu trzeba dodać,

że oczekiwania ze strony branżowych mediów

i przemysłu były niewielkie. Wszystko z powodu

płynących z BMVg (i rządu federalnego) sygnałów

o przygotowywanym projekcie cięć budżetu

BMVg w latach 2022–2025, które wywołały nawet

oficjalny niepokój w Paryżu odnośnie finansowej

przyszłości kluczowych francusko-niemieckich

programów zbrojeniowych: SCAF,

MGCS i MALE RPAS. Choć lista jest znacznie dłuższa

(więcej o niemieckich cięciach w artykule „Finansowe

bóle porodowe SCAF, MGCS i MALE

RPAS” na www.zbiam.pl i w tym numerze Wojska

i Techniki). BMVg dwukrotnie w tym roku przedkładało

listę priorytetów modernizacyjnych

dwóm komisjom izby niższej niemieckiego parlamentu,

czyli komisji obrony (Verteidigungsausschuss)

i budżetowej (Haushaltsausschuss),

które mają decydujący głos w przypadku każdego

wydatku powyżej 25 mln EUR. Niemiecki

branżowy blog „Augen geradeaus!” (którego autorem

jest dziennikarz Thomas Wiegold) publikował

przecieki z tych list, więc wiadomo było, że

niemiecka OPL padnie ofiarą cięć bez względu

na deklaracje BMVg.

❚ Zmiana przeciwlotniczych priorytetów

Zgodnie z zapowiedzią z lutowego dokumentu,

23 marca 2021 r. BMVg przedłożyło Bundestagowi

propozycję programu modernizacji naziemnej OPL,

w tym nowy priorytetowy program, czyli Luftverteidigungssystem

für den Nah- und Nächstbereich

(LVS NNbS – system obrony powietrznej najkrótszego

(bliskiego) i krótkiego zasięgu; dalej NNbS). Na liście

przeciwlotniczych priorytetów NNbS ostatecznie

zastąpił Taktische Luftverteidigungssystem

(TLVS). Jego wdrożenie odłożono bezterminowo

(de facto zawieszono, gdyż nowy podany termin to

2030 r.). Zamiast tego nadal będzie utrzymywany

system przeciwlotniczy i Patriot, a NNbS ma być

System leFlaSys na pojazdach gąsienicowych Wiesel 2 (z przodu tzw. Ozelot

z wyrzutnią ASRAD, za nim stacja HARD) to obecnie jedyny mobilny system

przeciwlotniczy najkrótszego zasięgu Bundeswehry, określony przez BMVg

jako „przestarzały, jakościowo i liczebnie nieadekwatny”.

35 mm armaty systemu MANTIS na poligonie. MANTIS to przykład chybionej

oszczędności, która skończyła się tak wyspecjalizowanym systemem, że de facto

od razu nadającym się do modernizacji, aby był bardziej uniwersalny operacyjnie.

18 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl


Obrona przeciwlotnicza

Rosyjskie radary wykrywania i śledzenia

celów powietrznych – przegląd

Cz. 1 Stacje zakresu metrowego i decymetrowego

Tomasz Szulc

Nowe stacje radiolokacyjne są zwykle

konstruowane z jednego z trzech

powodów. Pierwszym może być

pojawienie się nowych rozwiązań

konstrukcyjnych i technologii, dzięki

którym będą one miały parametry

wyraźnie lepsze od produkowanego

wcześniej sprzętu. Drugi,

to konstruowanie nowych zestawów

i systemów uzbrojenia, wymagających

nowych stacji radiolokacyjnych

wykrywania i śledzenia celów oraz

naprowadzania na nie rakiet. Trzecim

powodem może być pojawienie się

nowych kategorii celów, z których

wykrywaniem słabo radzą sobie

dotychczasowe radary.

Fotografie w artykule: Tomasz Szulc,

Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej,

Rosoboroneksport, KB Kuncewo.

W

pierwszej fazie rozwoju radiolokacji,

czyli w okresie od lat 30. ub. wieku do

końca II wojny światowej ZSRR pozostawał

pod tym względem w tyle za innymi potęgami

militarnymi. Znaczący postęp dokonał się

za sprawą dostaw sprzętu radiolokacyjnego

z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych w ramach

umowy Lend-Lease, a przede wszystkim

dzięki umiejętnemu wykorzystaniu zdobyczy

wojennych – stacji radiolokacyjnych produkowanych

lub rozwijanych w III Rzeszy. W latach 50.

w ZSRR skonstruowano sporo oryginalnych radiolokatorów,

ale poważny problem stanowiła

ograniczona baza produkcyjna, brak dostępu do

Stacja radiolokacyjna 1Ł125 Niobij-SW.

podzespołów, a nawet do zaawansowanych materiałów.

W tym względzie „żelazna kurtyna” zimnej

wojny okazała się dość skuteczna. Z czasem

większość tych problemów udało się rozwiązać,

a szybko rosnące doświadczenie konstruktorów

zaowocowało powstaniem oryginalnej, radzieckiej

szkoły budowy sprzętu radiolokacyjnego.

Między innymi w ZSRR wcześnie opanowano

umiejętność wytwarzania anten ścianowych,

choć ich szerokie zastosowanie opóźniło się znowu

za sprawą ograniczonych mocy produkcyjnych.

Budowano potężne stacje, służące do realizacji

ekstremalnie trudnych zadań, np.

wczesnego ostrzegania o ataku rakietowym

Stacja radiolokacyjna zakresu metrowego P-18-1 Terek, jedna ze współczesnych odmian radaru, którego

produkcję rozpoczęto pół wieku temu.

i obrony antyrakietowej. Niejako na drugim biegunie

były konstrukcje zupełnie miniaturowe, jak

np. radary do systemów celowniczych artyleryjskiej

i rakietowej broni przeciwpancernej. Radzieckie

radary szeroko eksportowano – z jednej

tylko fabryki NITEL z Gorkiego (dziś Niżny Nowogród)

ponad 3500 stacji trafiło do 53 krajów.

Rozpad ZSRR poskutkował wstrzymaniem bądź

poważnym wyhamowaniem niemal wszystkich

programów zbrojeniowych, w tym także związanych

z radiolokacją. Gdy sytuacja zaczęła się zmieniać

po przejęciu w 2000 r. władzy przez Władimira

Putina, do niektórych tematów wrócono,

napotykając jednak nowe trudności. Po pierwsze,

część zakładów, produkujących kluczowe podzespoły

elektroniczne i elektromechaniczne, znalazła

się poza granicami Federacji Rosyjskiej. Po drugie,

przez kilkanaście bezczynnie spędzonych lat dokonał

się znaczący postęp w elektronice i informatyce,

wskutek czego wiele nowoczesnych, a nierzadko

awangardowych rozwiązań z końca lat 80.

okazało się beznadziejnie przestarzałych. Na dodatek

lata bezczynności spowodowały odpływ najwyżej

kwalifikowanej kadry inżynierskiej – najstarsi

fachowcy odeszli na emerytury, a młodsi poszukali

sobie pracy gdzie indziej (warto pamiętać, że

w latach 90. w rosyjskim sektorze zbrojeniowym

opóźnienia w wypłatach wynagrodzeń sięgały

nierzadko ponad pół roku).

24 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl


Artyleria

Andrzej Kiński

W ramach kontynuacji programu

kompanijnego modułu ogniowego (KMO)

samobieżnych moździerzy 120 mm

M120G Rak na podwoziu gąsienicowym,

w Hucie Stalowa Wola S.A. trwają

intensywne prace nad zmodyfikowanym

lekkim podwoziem gąsienicowym

z zawieszeniem hydropneumatycznym.

Zakup kompanijnych modułów

ogniowych na podwoziu gąsienicowym

wpisuje się w potrzeby Sił Zbrojnych RP

ujęte w Planie Modernizacji Technicznej

SZ RP na lata 2020–2035 i powinien

stanowić naturalną kontynuację dostaw,

po zakończeniu realizacji w 2024 r.

umów na 15 KMO na kołowym

podwoziu KTO Rosomak.

Ilustracje w artykule Huta Stalowa Wola.

Kompania wsparcia ogniowego

na „nowych” gąsienicach

Intencją stalowowolskich zakładów jest osiągnięcie

gotowości produkcyjnej i rozpoczęcie

dostaw KMO na gąsienicach począwszy

od 2025 r. Biorąc pod uwagę strukturę i wyposażenie

Wojsk Lądowych, można założyć, że do

2024 r., po dostarczeniu 120 moździerzy M120K

Rak na podwoziu kołowym, potrzeby Wojsk Rakietowych

i Artylerii w zakresie wyposażenia kompanii

wsparcia na KTO Rosomak zostaną w pełni zaspokojone,

a zatem od 2025 r. rozpocząć powinno

się pozyskiwanie KMO moździerzy na podwoziu

gąsienicowym, o zdolnościach trakcyjnych tożsamych

ze sprzętem gąsienicowym eksploatowanym

w batalionach zmechanizowanych (obecnie

BWP-1, a docelowo NBPWP Borsuk).

Huta Stalowa Wola S.A. deklaruje następujący zakres

modyfikacji w lekkim podwoziu gąsienicowym:

❙ zmianę układu zawieszenia z wałków skrętnych

na zawieszenie hydropneumatyczne;

❙ redukcję liczby kół nośnych z siedmiu par

z każdej strony do sześciu i zastosowanie dodatkowych

trzech par rolek podtrzymujących

górną gałąź gąsienicy;

❙ zmianę konstrukcji podłogi (odejście od wykorzystania

dolnej części korpusu samobieżnej

haubicy 2S1 Goździk przy wykonaniu korpusu

lekkiego podwozia gąsienicowego na rzecz wyprodukowania

go od podstaw, z możliwością

zwiększenia poziomu ochrony przeciwminowej);

❙ zmiana kształtu przedniej części korpusu (nawiązanie

pod względem wzornictwa do

NBPWP Borsuk);

❙ wygospodarowanie we wnętrzu podwozia

więcej miejsca do przewozu amunicji;

Samobieżny moździerz M120G do KMO Rak na zmodyfikowanym

lekkim podwoziu gąsienicowym z zawieszeniem

hydropneumatycznym.

Zmodyfikowane lekkie podwozie gąsienicowe z zawieszeniem hydropneumatycznym

w odmianie niskiej, przeznaczonej do moździerza

M120G i wozu rozpoznawczego AWR.

32 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl


Broń przeciwpancerna

17 czerwca żołnierze WOT przeprowadzili na poligonie Toruń Kijewo pierwsze oficjalne strzelanie z wykorzystaniem przeciwpancernych zestawów rakietowych Javelin.

Łukasz Pacholski

17 czerwca na poligonie Kijewo

nieopodal Torunia odbyło się pierwsze

oficjalne strzelanie z wykorzystaniem

przeciwpancernych zestawów

rakietowych Javelin, które wykonali

żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

To właśnie w grodzie Kopernika

znajduje się Centrum Szkolenia

Wojsk Obrony Terytorialnej,

w którym w lutym tego roku

zainicjowano szkolenie obsług

najnowszej broni przeciwpancernej

w Siłach Zbrojnych RP.

Wojska Obrony Terytorialnej

odpalają Javeliny

Fotografie w artykule Wojska Obrony Terytorialnej.

Jak dotąd, w czasie trzech cykli, przeszkolono

z użycia i obsługi Javelinów 60 żołnierzy

z: Wojsk Obrony Terytorialnej, Wojsk

Specjalnych i jednostek podległych Inspektoratowi

Wsparcia Sił Zbrojnych. Zwieńczeniem

kursu instruktorów nowych zestawów przeciwpancernych

był pokaz sprawności żołnierzy

z przyszłych Grup Niszczycieli Czołgów

WOT, zorganizowany 17 czerwca. Uczestniczyli

w nim m.in. minister obrony narodowej

Mariusz Błaszczak i dowódca WOT gen. dyw.

Wiesław Kukuła. W czasie pokazu wystrzelono

trzy pociski FGM-148F, które trafiły we wskazane

cele. Nieoficjalnie, operatorzy zestawów

W ramach międzyrządowej umowy zawartej pomiędzy Polską i Stanami Zjednoczonymi w maju 2020 r. do

jednostek WOT trafić ma do końca 2021 r. 60 wyrzutni CLU i 180 pocisków FGM-148F Javelin. Dodatkowo

dostawy obejmą urządzenia szkolno-treningowe, sprzęt wsparcia eksploatacji i części zamienne. Broń trafi do

Grup Niszczycieli Czołgów, które mają zostać utworzone w brygadach WOT. W pierwszej kolejności do

rozlokowanych na tzw. ścianie wschodniej. Na zdjęciu obsługa zestawu zmierza na pozycję ogniową.

pierwsze trzy pociski odpalili w ramach zaliczenia

szkolenia w dniach poprzedzających pokaz

dla dygnitarzy.

Zakup zestawów przeciwpancernych Javelin

z pociskami FGM-148F został zainicjowany we

wrześniu 2019 r., kiedy Ministerswo Obrony

Narodwej przesłało Departamentowi Obrony

Stanów Zjednoczonych zapytanie ofertowe

(LoR, Letter of Request) związane z zamiarem

zakupu tego uzbrojenia za pośrednictwem

34 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl


Artyleria

Wizja docelowej (?) bezzałogowej wyrzutni systemu GMLRS/ATACMS/PrSM dla jednostek artylerii polowej US Army.

Bartłomiej Kucharski

Polowe wyrzutnie rakietowe M270

i M142 systemu MLRS/ATACMS, a później

GMLRS/ATACMS/PrSM pozostają

w służbie od kilku dekad.

Nic nie wskazuje, by szybko mieli pojawić

się ich następcy. Wręcz przeciwnie,

zarówno one są systematycznie

modyfikowane, jak i opracowywane

są do nich nowe oraz modernizowane

starsze pociski. Od niedawna

Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych

prowadzą prace także nad

bezzałogowymi wyrzutniami

polowej artylerii rakietowej.

Ilustracje w artykule: US Army, US Marine Corps,

Oshkosh Defense, Lockheed Martin.

Bezzałogowe wyrzutnie

systemu GMLRS/PrSM/NSM

Początki systemu rakietowego MLRS/GMLRS

sięgają lat 70. i związane są z nową doktryną

prowadzenia działań wojennych

w Europie (późniejsza Air Land Battle), w ramach

której wykazano m.in. konieczność wprowadzenia

do służby w US Army systemu artyleryjskiego

zdolnego do ostrzelania dużego

obszaru w jak najkrótszym czasie. Z tej koncepcji

narodziła się wyrzutnia M270 Multiple

Launch Rocket System (w służbie od 1983 r.) na

podwoziu gąsienicowym M993, skonstruowana

w oparciu o rozwiązania wykorzystane w bojowym

wozie piechoty M2 Bradley (obydwa pojazdy

produkowała firma United Defense, obecnie

BAE Systems). O sile ognia początkowo decydowały

dwa wymienne kontenery transportowo-

-startowe M269, każdy zawierający sześć pojemników

z 227 mm rakietami niekierowanymi (M26

z głowicami kasetowymi). W 1991 r., wraz z wprowadzeniem

do uzbrojenia systemu MGM-140

ATACMS, możliwe stało się zastąpienie ich, zewnętrznie

niemal identycznymi, kontenerami

z pojedynczymi pojemnikami z pociskiem balistycznym

krótkiego zasięgu. Wyrzutnie M270 systematycznie

modernizowano (wersje A1, C1

i D1), a do dziś w służbie liniowych i szkolnych

jednostek artylerii US Army pozostaje ich ponad

220 (kolejnych kilkaset, spośród niemal 1000 dostarczonych

znajduje się w składnicach sprzętu).

Wprowadzono kolejne typy amunicji, tak 227 mm

(M26A1, M26A2, M30 GMLRS, M31 GMLRS Unitary

itd.), jak i pocisków balistycznych. Współczesne

odmiany amunicji systemu GMLRS mają zasięg

przekraczający 70 km, a najnowszy, obecnie testowany,

GMLRS-ER ma być w stanie razić cele

odległe nawet o 150 km. Z kolei współczesne

wersje pocisku ATACMS (np. M57/MGM-168)

mają zasięg do 300 km. Te ostatnie docelowo zastąpić

ma nowy pocisk PrSM (Precision Strike

Missile) o zasięgu początkowo do 499 km, docelowo

650 km (i więcej). W jego przypadku kosztem

za większy zasięg i większą liczbę pocisków

gotowych do użycia (dwa pociski w kontenerze)

będzie wyraźnie niższa masa głowicy bojowej

(ok. 91 kg wobec 214 kg w M48/57/57A1).

Drugą z wyrzutni systemu MLRS/GMLR/

/ATACMS/PrSM, jest M142 High Mobility Artillery

Rocket System (HIMARS, w służbie od 2004 r.).

Jest to znacznie lżejsza wyrzutnia na podwoziu

samochodu ciężarowego Oshkosh FMTV M1140

6×6 (adaptacja licencyjnego modelu Steyr

12M18). Powstała ona jako odpowiedź na zapotrzebowanie

US Army (z czasem także US Marine

Corps) na lżejszy od M270 polowy system

rakietowy ze zunifikowaną z MLRS/ATACMS

amunicją, możliwy do transportu drogą powietrzną

za pomocą samolotów transportowych

średniej ładowności C-130 Hercules. Do

końca 2020 r. producent wyrzutni, Lockheed

Martin, wyprodukował ich ok. 500, z czego

przynajmniej 400 na potrzeby Sił Zbrojnych Stanów

Zjednoczonych. Ceną za mniejsze wymiary

36 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl


Przemysł obronny

Gwiazdą tegorocznej mińskiej wystawy MILEX-2021 był prototyp kołowego bojowego wozu piechoty BTR-V2 (Volat V2).

MILEX-2021 cz. 1

Miroslav Gyűrösi

W dniach 23–26 czerwca w stolicy

Republiki Białorusi Mińsku odbyła się

jubileuszowa, 10. Międzynarodowa

Wystawa Uzbrojenia i Sprzętu

Wojskowego MILEX-2021. Pomimo

skromniejszej skali tegorocznego

mińskiego salonu, nie zabrakło na nim

premier i ciekawostek, różnego

„kalibru”, ale z pewnością wartych

bliższego przedstawienia naszym

Czytelnikom.

Fotografie w artykule Miroslav Gyűrösi.

Podobnie jak kilka poprzednich, tegoroczna

impreza odbyła się na terenie kompleksu

widowiskowo-sportowego MKSK

Minsk-Arena. Chociaż w nazwie przedsięwzięcia

znalazł się człon „międzynarodowa”, w tym roku

należy podejść do niego z dużą ostrożnością –

– po prostu wystawcy z Białorusi dominowali na

wystawie, która już wcześniej określana była

raczej jako „narodowa”. Światowa sytuacja epidemiologiczna,

ale także realia polityczne, wpłynęły

na profil i wielkość mińskiego salonu

obronnego. Biorąc pod uwagę statystyki, wzięło

w nim udział w charakterze wystawców 150

podmiotów z: Republiki Białorusi, Federacji Rosyjskiej,

Chińskiej Republiki Ludowej, Turcji i Republiki

Uzbekistanu. Ich ekspozycje zajęły powierzchnię

16 100 m², z czego 6400 m² pod

dachem i 9700 m² przed halą wystawienniczą.

Z powodu restrykcji związanych z pandemią

COVID-19 zdecydowanie mniej niż w ubiegłych

latach było zagranicznych oficjalnych gości,

choć przed otwarciem wystawy organizatorzy

deklarowali, że odwiedzą ją 32 oficjalne delegacje

z 22 państw.

❚ Kołowy bojowy wóz piechoty BTR-V2

Bezapelacyjnie gwiazdą tegorocznej wystawy

był, mający na niej światową premierę, kołowy

bojowy wóz piechoty BTR-V2 (używana jest także

nazwa Volat V2) powstały w doskonale znanej

mińskiej spółce OAO MZKT (Minskij zawod

koliosnych tiagaczej/Mińska Fabryka Ciągników

Kołowych), wykorzystującej na rynkach państw

zachodnich także nazwy Volat. Czteroosiowy

wóz bojowy w układzie 8×8 nosi oznaczenie zakładowe

MZKT-690003 (V2) i jest pierwszym

z rodziny pojazdów, dla której pojazdem bazowym

jest transporter opancerzony. Według

dostępnych informacji, powstał on z inicjatywy

MZKT, po przeprowadzeniu analizy światowych

tendencji w tej kategorii wozów bojowych,

ale zainteresowanie nim wyraża także

W przeciwieństwie do analogicznych konstrukcji o sowieckim rodowodzie, BTR-V2

ma układ konstrukcyjny taki sam jak większość podobnych pojazdów światowych

rynkowych liderów – przedział napędowy znajduje się z prawej strony przedniej

części wozu, obok niego przedział kierowcy, zaś przedział desantowy jest z tyłu.

Patrząc na kbwp BTR-V2 z tyłu dobrze widać rampę zapewniającą dostęp do przedziału

desantowego z wyciętymi w niej drzwiami awaryjnymi, a także otunelowane

pędniki śrubowe napędzające pojazd w wodzie (na zdjęciu osłonięte).

44 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl


Przemysł obronny

Jeden z najnowocześniejszych hangarów lotniczych w Europie został w 2019 r. oddany do użytku w WZL1.

Jak Wojskowe Zakłady Lotnicze stały się Nr 1?

Początki Wojskowych Zakładów

Lotniczych Nr 1 S.A. (WZL1) sięgają

lat czterdziestych XX wieku. Wówczas

funkcjonowały jako Lotnicze

Warsztaty Nr 1, a ich siedziba

znajdowała się na Placu Leonarda

w Łodzi. Przez wiele lat zmieniały

swoją nazwę – od 131. Samodzielnych

Warsztatów Lotniczych, Lotniczych

Warsztatów Nr 1, Lotniczych Zakładów

Remontowych Nr 1, poprzez

Lotnicze Warsztaty Remontowe Nr 1

i Jednostkę Wojskową 1519,

skończywszy na Wojskowych

Zakładach Lotniczych Nr 1 S.A.

Fotografie w artykule WZL1.

Tymczasem w Dęblinie działał samodzielny

pododdział Oficerskiej Szkoły Lotniczej,

który również zmieniał się przez

wiele lat, przyjmując na przestrzeni dekad różne

nazwy, ostatecznie stając się Wojskowymi

Zakładami Lotniczymi Nr 3, które w 2011 r. zostały

przyłączone do łódzkich zakładów.

Początki istnienia WZL1 sięgają prawdopodobnie

1941 r., choć za formalną datę przyjmuje się

1945 r., kiedy zostały przebazowane do Majdanka

pod Lublinem, a następnie – 8 kwietnia 1945 r. –

– do Łodzi. W tym samym roku w Dęblinie powstała

Oficerska Szkoła Lotnicza i rozpoczęto tam

remonty pierwszych samolotów szkolnych typów

Po-2 i UT-2, zaś rok później Ił-2 i USB, a także silników

M-11D. Warsztaty stopniowo rozszerzały działalność

o remonty samolotów Jak-9.

W tym czasie łódzkie Zakłady rozlokowano

w fabrycznych zabudowaniach przy Placu Leonarda,

czyli obecnym Placu Niepodległości. Remontowano

tam samoloty Po-2, Ił-2 i UTB-2 oraz

silniki do nich. W 1947 r. Jednostkę Wojskową 1519

opuściła kadra sowiecka, a prace związane z remontem

samolotów powierzono Polakom. Trzy

lata później do portfolio usług świadczonych

w Łodzi dołączyły remonty samolotów Ił-10 i silników

AM-42. W 1954 r. zbudowano hamownię silników,

a rok później oddano do użytku hangar lotniczy

i jeden z magazynów. Rozpoczęto również

współpracę pomiędzy firmami z Łodzi i Dęblina, co

przyczyniło się do przepływu pracowników pomiędzy

tymi jednostkami. Lata 50. obfitowały w remonty

takich samolotów jak: Ił-2, Ił-10, Jak-9, Jak-9P,

Jak-11, Jak-18 i silników WK-105 oraz WK-107.

Tymczasem w 1957 r. w łódzkich Zakładach

prowadzono prace przy płatowcach: Po-2, Junak-3,

Jak-11, a także Ił-10 przeznaczonych na eksport

do Indonezji. Wykonywano również adaptacje

samolotu Po-2 do celów sanitarnych. Miłośnicy

lotnictwa i sympatycy Wojskowych Zakładów

Wyremontowany przez dęblińskie zakłady samolot MiG-21 (94, E-7 SPS).

Próby śmigłowca SM-1 po przeprowadzonym w WZL1 remoncie.

56 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl


Samoloty bojowe

Wizja artystyczna samolotu NGF/ANGE (Next Generation Fighter/Avion de Nouvelle Génération), głównego elementu systemu SCAF (Système de combat aérien futur).

Zawirowania wokół programu SCAF

Marek Łaz

Wszystkie realizowane obecnie

programy rozwojowe samolotów

bojowych tzw. 6. generacji,

w tym europejskie, budzą duże

zainteresowanie. Po wycofaniu

ze służby obecnie używanych maszyn

generacji 4/4+, w uzbrojeniu sił

powietrznych czołowych państw

muszą znaleźć się nowe konstrukcje,

odmienne od obecnie dostępnych

maszyn, w tym także zaliczanych

do 5. generacji. W Europie

rozwijane są równolegle

dwa projekty związane z samolotami

bojowymi nowego pokolenia –

– francusko-niemiecko-hiszpański SCAF

i brytyjsko-włosko-szwedzki Tempest.

Ilustracje w artykule: Dassault Aviation/ERIDIA

Studio/A.Pecchi/V.Almansa/L. Charleau/P. Barut,

DGA, MBDA, Airbus Defence & Space,

Indra, EMA, Internet.

Zainicjowana w 2017 r. współpraca Francji

i Niemiec związana z opracowaniem nowego

samolotu bojowego, mającego

w przyszłości zastąpić obecnie używane francuskie

Dassault Rafale i niemieckie Eurofightery dała

podstawę do dalszych, już bardziej zaawansowanych,

prac studyjnych. W 2019 r. do programu dołączyła

jako trzeci partner Hiszpania, która już

przed 2025 r. będzie musiała wycofać swoje maszyny

EF-18A/B Hornet, a w służbie Ejército del Aire

pozostaną jedynie EF 2000, czyli Eurofightery.

❚ Początki programu SCAF

W programie SCAF/FCAS/FSAC (Système de

combat aérien futur, Zukünftiges Luftkampfsystem,

Future Combat Air System, Futuro Sistema

Aéreo de Combate – przyszłościowy system

walki powietrznej) uczestniczą Dassault

Aviation i Airbus Defence & Space (ADS), ale

wiodącą jest firma francuska. Jeszcze w 2018 r.

upubliczniono wstępne założenia przedsięwzięcia,

w tym harmonogram – opracowanie

wstępnej koncepcji do 2025 r. i wejście systemu

do służby ok. 2040 r. Główne założenie do SCAF

to zapewnienie przewagi w powietrzu w obliczu

nowych, przyszłościowych zagrożeń. Ze

względu na konieczność działania w ramach

koalicji wielonarodowych musi być w pełni interoperacyjny

z siłami powietrznymi państw

NATO. Ma być zdolny do realizacji zarówno misji

obrony powietrznej, jak i do wsparcia operacji

naziemnych. Ze względu na konieczność

działania w środowisku sieciocentrycznym, będzie

musiał dysponować najnowocześniejszymi

systemami łączności i wymiany danych

w czasie rzeczywistym.

W skali makro program zakłada opracowanie

systemu uzbrojenia nowej generacji NGWS

(Next Generation Weapons System). W jego

skład, oprócz samolotu określanego jako myśliwiec

nowej generacji NGF (Next Generation Fighter)

lub według nomenklatury francuskiej

ANGE (Avion de Nouvelle Génération), wejść

mają również nowe wielozadaniowe bezzałogowe

systemy powietrzne (BSP) klasy MALE

(Medium Altitude Long Endurance) i uderzeniowe

BSP o obniżonej wykrywalności.

Planowany system zakłada wykorzystanie

podczas działań różnorodnych platform, awioniki,

rodzajów uzbrojenia, systemów łączności

działających w ramach „chmury walki powietrznej”

ACC (Air Combat Cloud), będącej faktycznie

tzw. chmurą danych, czyli wirtualną bazą danych.

Samoloty NGF będą mogły spełniać rolę

punktów dowodzenia i kierować zespołami (rojami

– w nomenklaturze francuskiej essaims,

angielskiej swarm) zdalnych/bezzałogowych

nosicieli uzbrojenia (remote carriers).

58 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl


Rozpoznanie lotnicze

Samoloty Boeing P-8A Poseidon zastąpią w 2025 r. osiem maszyn P-3C w niemieckim lotnictwie morskim. Są one bardzo zużyte latami intensywnej eksploatacji w Koninklijke Marine

i Marineflieger, nie tylko nad Bałtykiem i Morzem Północnym, ale też Atlantykiem.

Rybitwa i Płomykówka po niemiecku

Łukasz Pacholski,

współpraca Andrzej Kiński

30 czerwca Federalne Ministerstwo

Obrony podpisało dwie umowy

dotyczące wymiany generacyjnej sprzętu

latającego Bundeswehry. Dotyczą one

zakupu nowych morskich samolotów

patrolowych bazowania lądowego,

a także maszyn rozpoznawczych.

Patrząc z perspektywy Polski, chodzi

o niemieckie odpowiedniki programów

Rybitwa i Płomykówka, które od lat nie

mogą jednak wyjść poza fazę

analityczno-koncepcyjną.

Ilustracje w artykule: Bundeswehr, Hensoldt,

Northrop Grumman, Tomasz Grotnik.

Podobnie jak w przypadku Polski, władze Republiki

Federalnej Niemiec od wielu lat prowadziły

działania zmierzające do wymiany

generacyjnej sprzętu w obu tych, niezwykle ważnych,

obszarach działań. Przez kilkadziesiąt lat obydwa

te zadania wykonywały wersje samolotów

Bréguet BR 1150 Atlantic, których służba w Marineflieger

zakończyła się w 2005 (wersja BR 1150 MPA

ZOP) i 2010 (rozpoznawcze BR 1150 M) roku. Zdając

sobie sprawę ze zbliżających się terminów

ostatecznego wycofania tych maszyn, już na początku

obecnego wieku podjęto działania zmierzające

do znalezienia ich „pomostowych” i docelowych

następców. Jak pokazują to jednak losy

zainicjowanych programów, ich rezultaty okazały

się dalekie od oczekiwań.

❚ Nadlatują Poseidony

W przypadku lotnictwa zwalczania okrętów

podwodnych „pomostowymi” następcami

Atlantików zostały, również turbośmigłowe, maszyny

Lockheed Martin P-3C Orion. Osiem używanych

samolotów tego typu Bundeswehra

odkupiła od holenderskiej Koninklijke Marine na

mocy umowy z października 2004 r. Maszyny,

wyprodukowane w latach 1982–1984, były

wdrażane do eksploatacji od 2006 r., a eksploatujący

je Marinefliegergeschwader 3 Graf

Zeppelin stacjonuje w bazie lotniczej Nordholz

koło Cuxhaven nad Morzem Północnym. Ich zakup

pochłonął 271 mln EUR – poza samolotami

umowa obejmowała także części zamienne, symulator

i sprzęt obsługi naziemnej. Dodatkowe

24 mln EUR kosztowało szkolenie personelu latającego

i technicznego, zrealizowane przez

Holendrów w bazie Valkenburg. Niemłode maszyny,

podobnie jak wcześniej Atlantiki, są intensywnie

eksploatowane. Poza monitorowaniem

wód terytorialnych i morskiej strefy ekonomicznej

Republiki Federalnej Niemiec, wielokrotnie

wspierały międzynarodowe działania w rejonie

Półwyspu Somalijskiego i na Morzu Śródziemnym.

Decyzję o pilnym zakupie P-8A, jako rozwiązania pomostowego, wymusił przyspieszony koniec

eksploatacji samolotów P-3C Orion, które mają ostatecznie pozostać w linii do 2025 r.

Zakup P-8A Poseidon przez Niemcy może doprowadzić do poważnych perturbacji

w programie europejskiego morskiego samolotu patrolowego Maritime Airborne Warfare

System (MAWS), który ma powstać na bazie płatowca pasażerskiego Airbusa A320Neo.

66 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl


Okręty wojenne

Nowy okręt podwodny mistrzów plagiatu

Nowy chiński okręt podwodny z obudową kiosku à la A26.

Tomasz Grotnik

W minionych tygodniach w Internecie

pojawiły się pierwsze dobrej jakości

zdjęcia nowego konwencjonalnego

okrętu podwodnego budowanego dla

Marynarki Wojennej Chińskiej Armii

Ludowo-Wyzwoleńczej. Choć wykonano

je w Szanghaju, z powodu pewnego

detalu jego konstrukcji, równie dobrze

mogłyby zostać zrobione w Karlskronie

nad Bałtykiem, tyle że w przyszłości…

Ilustracje w artykule: Internet, Saab Kockums.

Pierwsze, jeszcze „szpiegowskie”, fotografie

nowego okrętu wykonano w Wuhan w

maju tego roku. Mimo ich słabej jakości

wystarczyły, by wzbudzić zainteresowanie świata

zachodniego tą konstrukcją. Pojawiły się spekulacje,

że mogła ona wykorzystywać rozwiązania

opracowane przez Szwedów na potrzeby

programu okrętów podwodnych typu A26 Blekinge.

Wątpliwości rozwiały się, gdy tajemniczą

jednostkę holowano do Szanghaju, gdzie jest

obecnie przygotowywana do prób morskich.

Górna część obudowy kiosku została ukształtowana

tak, aby odbijać impulsy sondujące sonarów

aktywnych w kierunku utrudniającym

ich powrót do nadajnika na obcym okręcie nawodnym

lub podwodnym. Idea ta odpowiada

ograniczaniu skutecznej powierzchni rozproszenia

radiolokacyjnego w okrętach nawodnych

czy statkach powietrznych (stealth).

Przekrój poprzeczny ma kształt połączonych

rombów. Ponadto ma ona prawdopodobnie

ograniczać wzbudzanie kilwatera na powierzchni

morza podczas pływania na głębokości

peryskopowej. Konstrukcja ta jako żywo

przypomina typ A26, znany też w Polsce, gdzie

był oferowany w programie okrętu podwodnego

nowego typu Orka. Szwedzi planowali zastosować

ją już na parze zmodernizowanych jednostek

typu A19S Gotland, ale nie doszło do

tego, głównie z przyczyn finansowych. Natomiast

prototypowy Blekinge typu A26 powstaje

w stoczni Saab Kockums w Karlskronie i nie

podniesie szwedzkiej bandery przed 2024 r.

Tymczasem Chińczycy, nie czekając na to wydarzenie,

przejęli inicjatywę i niebawem ich

okręt wyjdzie w morze.

Nieformalnie jest on określany jako typ 039C

lub 039D. Z pewnością jest kolejną odmianą

typu 039A (ozn. NATO Yuan). Jednostki te ewoluują

co kilka egzemplarzy (do tej pory zbudowano

17). W poprzednich podseriach zmiany

dotyczyły m.in.: dodania sonarów pasywnych

z antenami bocznymi, kształtu obudowy kiosku

i górnej części kadłuba lekkiego w kierunku

poprawy hydrodynamiki. Najnowsza odmiana,

oprócz nowego kiosku, ma ponownie

zmodyfikowany kształt kadłuba lekkiego i zainstalowany

holowany sonar liniowy z anteną

wydawaną przez dyspenser na szczycie górnego

steru kierunku (Chińczycy wciąż używają

układu krzyżowego, nie zaś X, typowego dla

większości nowoczesnych konstrukcji).

Kształtowanie obudowy kiosku w celu obniżenia

skuteczności działania sonarów przeciwnika

będzie zapewne kontynuowane na innych

konstrukcjach. Ma to związek z coraz

częstszym zastosowaniem sonarów aktywnych

niskiej częstotliwości do poszukiwania

cichych jednostek z napędem konwencjonalnym,

których zlokalizowanie metodami pasywnymi,

szczególnie w wodach o złożonej

hydroakustyce, jest nieskuteczne. Najnowsze

fregaty i korwety są dziś standardowo wyposażane

w sonary holowane tej klasy.

76 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl


Okręty wojenne

Mogami – pierwsze fregaty Nipponu

Tomasz Grotnik

22 czerwca w stoczni Mitsubishi Heavy

Industries w Nagasaki zwodowano

fregatę Noshiro, trzecią jednostkę

typu Mogami. To zupełnie nowa

klasa okrętów bojowych przeznaczonych

dla Japońskich Morskich Sił Samoobrony.

Dwadzieścia dwie fregaty przejmą

zadania wykonywane do tej pory przez

osiem niszczycieli typu Asagiri i sześć

niszczycieli eskortowych typu Abukuma.

Dzięki nowatorskiej dla sił morskich

Nipponu koncepcji i konstrukcji, nie tylko

zastąpią stare, konwencjonalne

jednostki, ale także skuteczniej

wesprą większe niszczyciele

najnowszych typów.

Ilustracje w artykule: Mitsui E&S Shipbuilding,

Tomasz Grotnik, JMSDF, Full Frame blog,

Mitsubishi Heavy Industries.

Niszczyciel Asagiri to jedna z ośmiu jednostek przeznaczonych do zastąpienia przez fregaty typu Mogami. Zluzują one

także sześć niszczycieli eskortowych typu Abukuma i dwa typu Hatakze.

19 listopada 2020 r. – wodowanie fregaty Kumano, przypadkowo pierwszego okrętu nowego typu i zarazem klasy

w JMSDF. Gruszka dziobowa jest podobna do stosowanych w niemieckim typie MEKO. Załamanie burtowe niemal

identyczne jak na ORP Ślązak. Zainstalowano ster strumieniowy na dziobie i parę stępek obłowych. Kształt, wielkość

i położenie tych ostatnich mogą wskazywać na zastosowanie aktywnych stabilizatorów przechyłów. Ze względu na

dużą powierzchnię boczną fregaty będą narażone na działanie silnego wiatru.

Japonia jest kwintesencją morskiego państwa

otoczonego morzami i oceanem, ma

szóstą najdłuższą linię brzegową na świecie

i szóstą co do wielkości wyłączną morską

strefę ekonomiczną. Japonia jest w bardzo dużym

stopniu uzależniona od zagranicznych zasobów,

towarów i rynków zbytu – 90% wymiany

gospodarczej opiera się na morskich szlakach

komunikacyjnych. Uwarunkowania geograficzne

wymagają stałej obecności sił morskich

w pobliżu archipelagu Wysp Japońskich. Sprawy

nie ułatwia sąsiedztwo takich państw jak

Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna,

która rozwija swoje siły rakietowe, w tym systemy

przenoszone przez okręty podwodne (szerzej

w WiT 5/2021). To właśnie te przyczyny – zagrożenie

atakami rakietowymi i spod wody, ale

też desantem na wyspy powodują, że Tokio

utrzymuje liczne siły nawodne zdolne im przeciwdziałać.

W oparciu o Strategię Bezpieczeństwa Narodowego

zatwierdzoną w grudniu 2013 r. i Wytyczne

Programu Obrony Narodowej, wprowadzone

w grudniu 2018 r., Japońskie Morskie Siły

Samoobrony (Kaijō Jieitai, często używana jest

nazwa anglojęzyczna Japan Maritime Self-Defense

Force i skrót od niej – JMSDF) prowadzą

działania w kierunku: obrony własnego terytorium

i jego okolic, zapewnienia bezpieczeństwa

ruchu morskiego oraz stworzenia pożądanego

środowiska bezpieczeństwa. JMSDF nie są osamotnione

w tych zadaniach. Wspomagają je siły

morskie sojuszników, przede wszystkim Stanów

Zjednoczonych Ameryki.

Rdzeń sił nawodnych JMSDF skoncentrowano

we Flocie Sił Eskortowych. Składają się na nią 1.,

2., 3. i 4. flotylla eskortowa oraz Siły Okręgu Morskiego.

Cztery flotylle eskortowe mają do dyspozycji

wielkie niszczyciele śmigłowcowe Hyūga

(DDH 181) i Ise (DDH 182) oraz Izumo (DDH 183)

i Kaga (DDH 184), niszczyciele przeciwlotnicze

z systemem Aegis typów Kongō, Atago i Maya

(łącznie osiem) przystosowane do obrony przed

zagrożeniami z powietrza, w tym pociskami balistycznymi,

jak też niszczyciele rakietowe typów:

Asahi (dwa), Akizuki (cztery), Takanami (pięć), Murasame

(dziewięć) i najstarszego Hatakaze (dwa).

Okręty te stoją na pierwszej linii obrony wysp

przed atakami dowolnego rodzaju. Uczestniczą

też w misjach zagranicznych, ćwiczeniach i operacjach

międzynarodowych itp.

Natomiast Siły Okręgu Morskiego podzielono

na 11., 12., 13., 14. i 15. dywizjon eskortowy. Wykorzystują

one stare niszczyciele typu Asagiri

i niszczyciele eskortowe typu Abukuma. Zadaniem

tych słabiej uzbrojonych jednostek jest

78 Wojsko i Technika • Lipiec 2021

www.zbiam.pl

More magazines by this user
Similar magazines