WITH_1_2022
by ZBiAM
by ZBiAM
Transform your PDFs into Flipbooks and boost your revenue!
Leverage SEO-optimized Flipbooks, powerful backlinks, and multimedia content to professionally showcase your products and significantly increase your reach.
www.zbiam.pl<br />
Kierunek Ren!<br />
1/<strong>2022</strong><br />
Styczeń-Luty<br />
cena 19,50 (VAT 8%)<br />
INDEX 407739<br />
ISSN 2450-2480<br />
W NUMERZE:<br />
Czołg lekki<br />
M3 Stuart<br />
Z chwilą powstania wojsk pancernych<br />
US Army, dotychczasowe<br />
czołgi odebrano piechocie i kawalerii,<br />
koncentrując je w nowo<br />
powstałych Armor Force. I tak<br />
zniknął sztuczny podział na „Light<br />
i Medium Tank” w Piechocie<br />
i na „Combat Car” w Kawalerii...<br />
Francuskie<br />
Siły Powietrzne<br />
Utworzenie w 1928 r. ministerstwa<br />
lotnictwa przy ministerstwie<br />
wojny otworzyło przed lotnikami<br />
oddzielną listę promocji i możliwość<br />
stworzenia niezależnych sił<br />
powietrznych i sztabu generalnego<br />
lotnictwa z własną polityką<br />
kadrową i sprzętową...<br />
ISSN 2450-2480 Index 407739
N O W A P R E N U M E R A T A 2 0 2 2<br />
Lotnictwo Aviation International<br />
Cena detaliczna 17,99 zł | Prenumerata roczna: 198,00 zł<br />
12 numerów w tym 1 numer GRATIS<br />
Obejmuje numery od 1/<strong>2022</strong> do numeru 12/<strong>2022</strong>.<br />
NOWE<br />
CENY<br />
OBOWIĄZUJĄ:<br />
OD 1 STYCZNIA <strong>2022</strong><br />
Wojsko i Technika Historia<br />
+ numery specjalne (6+6)<br />
Cena detaliczna 19,50 zł | Prenumerata roczna: 215 zł<br />
12 numerów w tym 1 numer GRATIS<br />
Obejmuje 6 numerów regularnych<br />
i 6 numerów specjalnych wydawanych w <strong>2022</strong> roku.<br />
PRENUMERATA<br />
OSZCZĘDZAJ<br />
I BĄDŹ<br />
NA BIEŻĄCO<br />
Wojsko i Technika<br />
Cena detaliczna 16,50 zł | Prenumerata roczna: 182,00 zł<br />
12 numerów w tym 1 numer GRATIS<br />
Obejmuje numery od 1/<strong>2022</strong> do numeru 12/<strong>2022</strong>.<br />
Prenumeratę zamów na naszej stronie internetowej www.zbiam.pl lub dokonaj wpłaty<br />
na konto bankowe nr 70 1240 6159 1111 0010 6393 2976
1<br />
Z chwilą powstania wojsk pancernych<br />
US Army, dotychczasowe<br />
czołgi odebrano piechocie i kawalerii,<br />
koncentrując je w nowo<br />
powstałych Armor Force. I tak<br />
zniknął sztuczny podział na „Light<br />
i Medium Tank” w Piechocie<br />
i na „Combat Car” w Kawalerii...<br />
Utworzenie w 1928 r. ministerstwa<br />
lotnictwa przy ministerstwie<br />
wojny otworzyło przed lotnikami<br />
oddzielną listę promocji i możliwość<br />
stworzenia niezależnych sił<br />
powietrznych i sztabu generalnego<br />
lotnictwa z własną polityką<br />
kadrową i sprzętową...<br />
Vol. VIII, nr 1 (37)<br />
Styczeń-Luty <strong>2022</strong>; Nr 1<br />
www.zbiam.pl<br />
Kierunek Ren!<br />
1/<strong>2022</strong><br />
Styczeń-Luty<br />
cena 19,50 (VAT 8%)<br />
INDEX 407739<br />
ISSN 2450-2480<br />
1/<strong>2022</strong><br />
W NUMERZE:<br />
Czołg lekki<br />
M3 Stuart<br />
Francuskie<br />
Siły Powietrzne<br />
ISSN 2450-2480 Index 407739<br />
Na okładce: Jagdpanzer IV.<br />
Rys. Arkadiusz Wróbel<br />
INDEX 407739<br />
ISSN 2450-2480<br />
Nakład: 14,5 tys. egz.<br />
Redaktor naczelny<br />
Jerzy Gruszczyński<br />
jerzy.gruszczynski@zbiam.pl<br />
Redakcja techniczna<br />
Dorota Berdychowska<br />
dorota.berdychowska@zbiam.pl<br />
Korekta<br />
Stanisław Kutnik<br />
Współpracownicy<br />
Władimir Bieszanow, Michał Fiszer,<br />
Tomasz Grotnik, Andrzej Kiński,<br />
Leszek Molendowski, Marek J. Murawski,<br />
Tymoteusz Pawłowski, Tomasz Szlagor<br />
Wydawca<br />
Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.<br />
Ul. Anieli Krzywoń 2/155<br />
01-391 Warszawa<br />
office@zbiam.pl<br />
Biuro<br />
Ul. Bagatela 10/17<br />
00-585 Warszawa<br />
Dział reklamy i marketingu<br />
Andrzej Ulanowski<br />
andrzej.ulanowski@zbiam.pl<br />
Dystrybucja i prenumerata<br />
office@zbiam.pl<br />
Reklamacje<br />
office@zbiam.pl<br />
spis treści<br />
BITWY I KAMPANIE<br />
Jacek Fiszer, Jerzy Gruszczyński<br />
Zanim sforsowano Ren 4<br />
MONOGRAFIA LOTNICZA<br />
Marek J. Murawski<br />
Junkers Ju 88. Front wschodni 1941 (9) 22<br />
MONOGRAFIA PANCERNA<br />
Jacek Fiszer, Jerzy Gruszczyński<br />
Czołg lekki M3 Stuart (1) 38<br />
Prenumerata<br />
realizowana przez Ruch S.A:<br />
Zamówienia na prenumeratę w wersji<br />
papierowej i na e-wydania można składać<br />
bezpośrednio na stronie<br />
www.prenumerata.ruch.com.pl<br />
Ewentualne pytania prosimy kierować<br />
na adres e-mail: prenumerata@ruch.com.pl<br />
lub kontaktując się z Telefonicznym<br />
Biurem Obsługi Klienta pod numerem:<br />
801 800 803 lub 22 717 59 59<br />
– czynne w godzinach 7.00–18.00.<br />
Koszt połączenia wg taryfy operatora.<br />
Copyright by ZBiAM <strong>2022</strong><br />
All Rights Reserved.<br />
Wszelkie prawa zastrzeżone<br />
Przedruk, kopiowanie oraz powielanie na inne<br />
rodzaje mediów bez pisemnej zgody Wydawcy<br />
jest zabronione. Materiałów niezamówionych,<br />
nie zwracamy. Redakcja zastrzega sobie prawo<br />
dokonywania skrótów w tekstach, zmian tytułów<br />
i doboru ilustracji w materiałach niezamówionych.<br />
Opinie zawarte w artykułach są wyłącznie<br />
opiniami sygnowanych autorów. Redakcja nie ponosi<br />
odpowiedzialności za treść zamieszczonych<br />
ogłoszeń i reklam. Więcej informacji znajdziesz<br />
na naszej nowej stronie:<br />
www.zbiam.pl<br />
WOJNA W POWIETRZU<br />
Krzysztof Janowicz<br />
Francuskie Siły Powietrzne w roku 1940 (1) 56<br />
HISTORIA<br />
Tymoteusz Pawłowski<br />
Indie w okresie II wojny światowej (2) 72<br />
MOTORYZACJA<br />
Jędrzej Korbal<br />
Motoryzacja II RP (4) 86<br />
www.facebook.com/wojskoitechnikahistoria 3
Jacek Fiszer, Jerzy Gruszczyński<br />
4<br />
Zanim sforsowano Ren<br />
Jesienią 1944 r. jak dotąd szybka ofensywa aliantów utknęła<br />
niemal w miejscu. Jej ostatnim akordem było wbicie się w głąb<br />
Holandii w ramach operacji „Market-Garden”. Później było już<br />
powolne wgryzanie się we wroga, zdobycie ujścia Skaldy, wyzwolenie<br />
Brabancji w Holandii, zajęcie Akwizgranu i przebijanie<br />
się przez Las Hürtgen. Jednakże postępy terenowe były niewielkie.<br />
A potem nastąpiła niemiecka kontrofensywa w Ardenach,<br />
która zatrzymała natarcie aliantów na blisko dwa miesiące.<br />
Kiedy została odparta, a utracony teren odzyskany, Niemcy<br />
były już w ruinie, a jednostki mocno osłabione, bez możliwości<br />
uzupełnienia ludźmi i sprzętem. Ale Niemcy mieli jeden ważny<br />
atut – mieli rzekę Ren, którą trzeba było sforsować, a to było<br />
bardzo trudne przedsięwzięcie. Najpierw jednak trzeba było<br />
do niej dojść.<br />
Po operacji „Market-Garden”, II Korpus<br />
Kanadyjski (dowódca, gen. por. Guy Simonds)<br />
w składzie kanadyjska 2. i 3. Dywizja<br />
Piechoty (DP), 4. Dywizja Pancerna<br />
(DPanc), polska 1. DPanc, kanadyjska 2. Brygada<br />
Pancerna (BPanc), holenderska Brygada<br />
Zmotoryzowana (BZmot) i 1. Belgijska Brygada<br />
Piechoty (BP), podjął ciężkie walki o ujście<br />
Skaldy, by odblokować bardzo ważny port<br />
morski w Antwerpii. Później polska 1. DPanc,<br />
brytyjska 15. Szkocka DP i 51. DP „Highlands”<br />
oraz kanadyjska 4. DPanc w składzie II Korpusu<br />
Kanadyjskiego przemieszczały się przez<br />
Brabancję, a Polacy zdobyli Bredę. W ten sposób<br />
oczyszczono z Niemców całą zachodnią<br />
część Holandii, na północ od włamania pod<br />
Nijmegen. Przeciwnik na tym kierunku był<br />
słaby, wykrwawiony w walkach pod Arnhem,<br />
a następnie w bitwie o ujście Skaldy. II Korpus<br />
Pancerny SS, który sprawił tyle kłopotu<br />
dawno został stąd zabrany i skierowany<br />
do kontrofensywy w Ardenach.<br />
Ostatecznie, kiedy rozpoczęło się natarcie<br />
w Ardenach, II Korpus Kanadyjski został<br />
zabrany na południe, na wzgórza na południe<br />
od Nijmegen, by zorganizować obronę<br />
na tym ważnym odcinku, z którego miała<br />
ruszyć ofensywa w kierunku Renu. Polska<br />
1. DPanc została i włączono ją w skład brytyjskiego<br />
I Korpusu (gen. por. John T. Crocker),<br />
podobnie jak holenderską BZmot i 4. Brygadę<br />
Komandosów. Korpus ten, podporządkowany<br />
dowództwu 1. Armii Kanadyjskiej (gen.<br />
por. Henry D. G. „Harry” Crerar), zajmował pozycje<br />
na lewym skrzydle obrony, przebiegającej<br />
w poprzek Holandii, wzdłuż Mozy, a dalej<br />
wzdłuż południowej odnogi Renu, Waal.<br />
Polska dywizja zdobyła miasteczko Moerdijk<br />
w listopadzie 1944 r. i została na linii obronnej<br />
do kwietnia 1945 r., prowadząc patrole<br />
wzdłuż dość szerokiego odcinka obrony,<br />
który teraz był kierunkiem pasywnym. Z kolei<br />
na prawo od wymienionych jednostek<br />
linię obrony trzymała brytyjska 49. DP „West<br />
Riding”, kanadyjska 2. BPanc i kanadyjski<br />
Brytyjscy żołnierze szykują się do natarcia w ramach operacji „Veritable” na swoich pozycjach wyjściowych<br />
w Holandii. Będzie to dla nich ostatnia krwawa bitwa w II wojnie światowej.
BITWY I KAMPANIE<br />
8<br />
kanadyjska 3. DP, miała zadanie typowo<br />
„morskie”. Wyposażona w liczne środki pływające,<br />
w tym najwięcej gąsienicowych<br />
pojazdów amfibii Buffalo (brytyjska nazwa<br />
amerykańskich amfibii LVT-4), kołowych<br />
pojazdów amfibii DUKW oraz motorowych<br />
łodzi saperskich, miała posuwać się przez zalane<br />
tereny wzdłuż Renu i opanować wioski,<br />
które częściowo znajdowały się na niewielkich<br />
wzniesieniach, a zatem nie były do końca<br />
zalane. Problem polegał na tym, że w niektórych<br />
z nich pozostała niemiecka artyleria<br />
polowa i przeciwlotnicza, zdolna do ostrzeliwania<br />
wojsk nacierających przez „suchy ląd”,<br />
położony nieco bardziej na południe i południowy<br />
zachód. Chodziło o wyeliminowanie<br />
tego niebezpieczeństwa.<br />
Niemiecka obrona w pasie natarcia owych<br />
pięciu alianckich dywizji piechoty była utrzymywana<br />
przez II Korpus Spadochronowy<br />
(gen. por. Eugen Meindl), w składzie którego<br />
była 84. DP (gen. mjr Heinz Fiebig) właśnie<br />
rozlokowana w pobliżu Nijmegen. Dywizja<br />
ta, choć nie miała pełnych stanów, to jednak<br />
miała trzy pułki grenadierów (po dwa bataliony<br />
w każdym), choć niektóre niemieckie<br />
dywizje w tym czasie miały już tylko po dwa<br />
pułki piechoty i dwa dywizjony artylerii<br />
w dywizyjnym pułku artylerii. Skład 84. DP<br />
to: 1051., 1052. i 1062. Pułk Grenadierów,<br />
184. Pułk Artylerii, 184. Batalion Pionierów,<br />
84. Dywizyjny Batalion Fizylierów, 184. Kompania<br />
Przeciwpancerna. Kolejne dwie dywizje<br />
korpusu, 7. Dywizja Spadochronowa (DSpad)<br />
i 8. DSpad, znajdowały się dopiero na południe<br />
i na południowy wschód od Goch.<br />
Dalej na wschód w tym rejonie dowódca<br />
1. Armii Spadochronowej, gen. wojsk<br />
powietrznodesantowych Alfred Schlemm,<br />
ulokował swoją mobilną rezerwę w postaci<br />
XXXXVII Korpusu Pancernego (gen. wojsk<br />
panc. Heinrich Freiherr von Lüttwitz), który<br />
miał w swoim składzie 116. DPanc (gen.<br />
mjr Siegfried von Waldenburg), 15. DGPanc<br />
(płk Wolfgang Maucke) i 6. DSpad (gen. por.<br />
Hermann Plocher), rozlokowane między<br />
Brytyjski żołnierz z 1 st Battalion Welsh Guards, należącego do 32. BPanc z Dywizji Pancernej Gwardii,<br />
która pozostawała w rezerwie na początku i weszła do akcji dopiero później, pod koniec operacji<br />
„Veritable” i w operacji „Blockbuster”.<br />
Calcar a Xanten. Dywizje te miały w swoim<br />
składzie ok. 90 czołgów PzKpfw IV i Pantera<br />
i do 30 dział pancernych Jadpanzer IV<br />
oraz Sturmgeschütz III i IV. Było to mniej,<br />
niż połowa etatów. Liczyły też mniej niż połowę<br />
stanów etatowych żołnierzy, bowiem<br />
116. DPanc była jednostką sformowaną<br />
ad hoc wiosną 1944 r. na bazie odtwarzanej<br />
16. Dywizji Grenadierów Pancernych, do której<br />
włączono ośrodek szkolenia pancernego<br />
znany jako 179. Reserve-Panzer-Division.<br />
Nigdy w swojej historii dywizja ta nie osiągnęła<br />
pełnych stanów etatowych. Z kolei<br />
15. DGPanc odtworzona we Włoszech na bazie<br />
rozbitej w Afryce Północnej 15. DPanc,<br />
została ściągnięta na Front Zachodni z Włoch<br />
i również nie została w pełni uzupełniona,<br />
bo nie było jak i czym.<br />
W sumie najbardziej wartościowa była<br />
6. DSpad, mająca przynajmniej dość dobrze<br />
wyszkolonych żołnierzy, choć spadochronowa<br />
to ona była tylko z nazwy – po prostu<br />
uzupełniono ją zbędnym personelem Luftwaffe,<br />
miała więc po prostu zdrowszych mężczyzn<br />
w najlepszym wieku, tak mniej więcej<br />
od 25 do 45 lat, w przeciwieństwie do dywizji<br />
piechoty, które uzupełniano młodzieńcami<br />
Nad Mozą po południowo-zachodniej stronie pasa kanadyjsko-brytyjskiego natarcia wcale nie było<br />
lepiej… Powódź była wywołana sztucznie przez Niemców, którzy pootwierali tamy i wysadzili wały<br />
przeciwpowodziowe w wielu miejscach. Zdjęcie z lutego 1945 r.<br />
w wieku poniżej 17 lat lub starszymi mężczyznami<br />
w wieku 45-60 lat, nie zawsze w pełni<br />
zdolnymi do służby wojskowej. Dopiero w rejonie<br />
Gelden, a zatem kilka kilometrów na południe<br />
od 7. DSpad, ulokowano LXXXVI Korpus<br />
Armijny (gen. piechoty Erich Straube) składający<br />
się ze 180. DP (gen. por. Martin Gilbert)<br />
i 190. DP (gen. por. Ernst Hammer). W składzie<br />
1. Armii Spadochronowej był jeszcze LXIII Korpus<br />
Armijny (gen. por. Erich Abraham), składający<br />
się z dwóch osłabionych dywizji piechoty:<br />
176. DP (gen. mjr Christian-Johannes Landau)<br />
i improwizowanej dywizji Division z.b.V. 406<br />
(gen. por. Gerd Scherbening), składającej się<br />
z dwóch słabych pułków Landswehry. Jednakże<br />
LXIII Korpus Armijny walczył z amerykańską<br />
9. Armią w operacji „Grenade” i nie brał udziału<br />
w walkach w związku z operacją „Veritable”.<br />
Niemcy obsadzili kilka linii obrony,<br />
przy czym druga i trzecia była silniejsza niż<br />
pierwsza. Co prawda ugrupowanie to było<br />
ustawione w większości frontem na zachód,<br />
a zatem po przełamaniu obrony 84. DP pod<br />
Nijmegen kolejne alianckie natarcie posuwało<br />
się równolegle do niemieckich linii obrony,<br />
niemal pomiędzy nimi, jednak należało się<br />
spodziewać, że długo nie nastąpi coś takiego,<br />
jak wyjście w przestrzeń operacyjną.<br />
Jednym z głównych zmartwień dowódcy<br />
kanadyjskiej 1. Armii, gen. por. Johna Crerera,<br />
była pogoda. Wiosenne roztopy, które zamieniły<br />
całą okolicę w błoto, sprawiły że ziemia<br />
była wyjątkowo wilgotna. To przekładało się<br />
na częste mgły, a przez Europę przetaczały się<br />
kolejne niże, niosące grube warstwy chmur.<br />
Jednym z najważniejszych atutów aliantów<br />
było ich wsparcie lotnicze. Do wsparcia operacji<br />
„Veritable” Brytyjczycy mieli 2. Taktyczną<br />
Armię Lotniczą, składającą się z 83. Grupy<br />
generalnie wspierającej działania 1. Armii<br />
Kanadyjskiej i 84. Grupy, wspierającej brytyjską<br />
2. Armię. Ponadto w składzie armii była<br />
2. Grupa złożona z bombowców lekkich, wysyłana<br />
do ataków na tych kierunkach, gdzie<br />
akurat była najbardziej potrzebna.<br />
Datę rozpoczęcia operacji „Veritable”<br />
ustalono na 8 lutego 1945 r. Dwa dni później<br />
Amerykanie z 9. Armii mieli rozpocząć<br />
własną operację „Grenade”. Problem był jednak<br />
w tym, że gen. por. William H. Simpson,
Marek J. Murawski<br />
Junkers Ju 88.<br />
Front wschodni 1941<br />
9<br />
22<br />
Wczesnym rankiem 22 czerwca<br />
1941 r. rozpoczęła się<br />
wojna niemiecko-radziecka.<br />
Do operacji „Barbarossa”<br />
Niemcy zgromadzili przy granicy<br />
ze Związkiem Radzieckim<br />
2995 samolotów, z których<br />
2255 było gotowych do działań.<br />
Około jedna trzecia z nich,<br />
łącznie 927 maszyn (w tym<br />
702 sprawne), stanowiły samoloty<br />
bombowe typu Dornier<br />
Do 17 Z (133/65) 1 , Heinkel<br />
He 111 H (280/215) i Junkers<br />
Ju 88 A (514/422).<br />
Samoloty Luftwaffe wyznaczone do wsparcia<br />
operacji „Barbarossa” przydzielone<br />
zostały do trzech Flot Powietrznych (Luftflotten).<br />
W składzie Luftflotte 1 operującej<br />
na północnym odcinku frontu całość sił bombowych<br />
stanowiło 9 dywizjonów (Gruppen) wyposażonych<br />
w samoloty Ju 88: II./KG 1 (29/27),<br />
III./KG 1 (30/29), I./KG 76 (30/22), II./KG 76<br />
(30/25), III./KG 76 (29/22), I./KG 77 (30/23), II./<br />
KG 76 (29/20), III./KG 76 (31/23) i KGr. 806 (30/18)<br />
w sumie 271/211 maszyn.<br />
W skład Luftflotte 2 działającej na środkowym<br />
odcinku frontu weszły tylko dwa<br />
dywizjony wyposażone w samoloty Ju 88:<br />
I./KG 3 (41/32) i II./KG 3 (38/32) w sumie, razem<br />
z dwoma samolotami Stab KG 3, było<br />
to 81/66 maszyn. Operująca na południu<br />
Luftflotte 4 dysponowała pięcioma dywizjonami<br />
wyposażonymi w bombowce Ju 88 A:<br />
I./KG 51 (22/22), II./KG 51 (36/29), III./KG 51<br />
(32/28), I./KG 54 (34/31) i II./KG 54 (36/33).<br />
Wraz z 3 maszynami sztabowymi było to 163/<br />
146 samolotów.<br />
Pierwszym zadaniem jednostek bombowych<br />
Luftwaffe w kampanii na Wschodzie<br />
miało być zniszczenie nieprzyjacielskiego<br />
lotnictwa, skoncentrowanego na lotniskach<br />
w pobliżu granicy, co miało pozwolić<br />
na zdobycie panowania w powietrzu<br />
i w efekcie na niezakłócone możliwości bezpośredniego<br />
i pośredniego wsparcia wojsk<br />
lądowych. Niemcy nie zdawali sobie sprawy<br />
z rzeczywistej siły radzieckiego lotnictwa.<br />
Pomimo faktu, że wiosną 1941 r. attaché<br />
lotniczy w Moskwie, Obst. Heinrich Aschenbrenner<br />
sporządził meldunek zawierający<br />
prawie dokładne dane dotyczące rzeczywistej<br />
liczebności Wojenno Wozdusznych<br />
Sił, V Wydział Sztabu Generalnego Luftwaffe<br />
nie przyjął tych danych do wiadomości<br />
Formacja Ju 88 A-5 należących do III./KG 51 podczas lotu bojowego.<br />
uznając je za przesadzone i pozostając<br />
przy własnej ocenie, która mówiła, że przeciwnik<br />
dysponuje około 8000 samolotów.<br />
W rzeczywistości Sowieci tylko w zachodnich<br />
okręgach wojskowych dysponowali<br />
9917 maszynami, a w sumie posiadali nie<br />
mniej niż 17 704 samoloty!<br />
Jeszcze przed rozpoczęciem działań wojennych<br />
w 6./KG 51 przystąpiono do odpowiedniego<br />
przygotowania samolotów Ju 88<br />
do planowanych operacji lotniczych, co tak<br />
zapamiętał Ofw. Friedrich Aufdemkamp:<br />
W bazie Wiener Neustadt rozpoczęto przezbrojenie<br />
Ju 88 do standardu samolotu szturmowego.<br />
Dolna połowa kabiny została opancerzona<br />
stalowymi blachami, a w jej dolnej,<br />
przedniej części zabudowano działko kalibru
Jacek Fiszer, Jerzy Gruszczyński<br />
Czołg lekki M3 Stuart<br />
1<br />
10 Branch), jako kolejny rodzaj wojsk<br />
38<br />
M3 Stuart stanowił ostatnie ogniwo w rozwoju amerykańskich<br />
czołgów lekkich rodziny M2, bezpośrednio wywodząc się od modelu<br />
M2A4, będąc jego w pełni dopracowaną odmianą. Początkowo<br />
czołg lekki M3 Stuart traktowano jako podstawowy<br />
wóz bojowy USArmy, w podobnej roli próbowała także zastosować<br />
go armia brytyjska. Jednak realia II wojny światowej<br />
szybko pokazały, że tę rolę będą pełniły znacznie lepiej uzbrojone<br />
i opancerzone czołgi średnie. Ale zwinne, niezawodne M3<br />
doskonale odnalazły się w zadaniach rozpoznawczych, osłonie<br />
skrzydeł ugrupowania bojowego oraz obronie stanowisk dowodzenia<br />
i pododdziałów tyłowych. A na Pacyfiku, z braku godnego<br />
przeciwnika, były przydatne do samego końca wojny.<br />
lipca 1940 r. powstały amerykańskie<br />
Wojska Pancerne (Armored<br />
w ramach Wojsk Lądowych, obok Piechoty,<br />
Kawalerii, Artylerii, Lotnictwa, Wojsk Saperskich<br />
i Wojsk Łączności. Na czele nowego<br />
rodzaju wojsk stanął gen. mjr Adna R. Chaffee,<br />
uważany za ojca amerykańskich wojsk<br />
pancernych. Niestety, gen. mjr Chaffee zmarł<br />
na raka 22 sierpnia 1941 r. i nie zdołał wziąć<br />
udziału w II wojnie światowej.<br />
Początkowo siedzibą szefostwa Wojsk Pancernych<br />
był Fort Benning w stanie Georgia.<br />
2 lipca 1943 r. przeniesiono je do Fort Knox<br />
w Kentucky, gdzie już 1 października 1940 r. powstała<br />
Armored Force School (szkoła sił pancernych).<br />
Ponadto, w 1944 r. powstało tu wielkie<br />
centrum badawcze Armor Center.<br />
Z chwilą powstania wojsk pancernych<br />
US Army, dotychczasowe czołgi odebrano<br />
piechocie i kawalerii, koncentrując je w nowo<br />
powstałych Armor Force. I tak zniknął sztuczny<br />
podział na „Light i Medium Tank” w Piechocie<br />
i na „Combat Car” w Kawalerii. Kiedy<br />
3 czerwca 1940 r. Komitet ds. Uzbrojenia (Ordnance<br />
Committee) podjął decyzję, by czołgi<br />
lekkie M2A4 produkowane w roku budżetowym<br />
1941 zostały poważnie zmodernizowane,<br />
trwały już przygotowania do wydzielenia<br />
Wojsk Pancernych w samodzielny rodzaj<br />
wojsk. W latach 1939-1941 nadal uważano<br />
ten wóz za podstawowe wyposażenie wojsk<br />
pancernych, służące do realizacji głównego<br />
zadania – manewru w głębi ugrupowania<br />
nieprzyjaciela. Czołgi średnie miały wspierać<br />
przełamanie obrony i eskortować czołgi lekkie,<br />
na wypadek gdyby przeciwnik zorganizował<br />
kolejną linię oporu.<br />
Dotychczasowe doświadczenia nie wskazywały,<br />
że czołgi lekkie nie nadają się do roli<br />
czołgu podstawowego. Niemcy w kampanii<br />
w Polsce we wrześniu 1939 r. i w kampanii<br />
we Francji w maju-czerwcu 1940 r. używali<br />
głównie wozów PzKpfw II uzbrojonych<br />
w armatę kal. 20 mm i karabin maszynowy<br />
kal. 7,92 mm oraz PzKpfw I, uzbrojonych<br />
w dwa karabiny maszynowe kal. 7,92 mm.<br />
W Polsce użyto śladowych ilości czołgów<br />
wsparcia PzKpfw IV z krótkolufową armatą<br />
kal. 75 mm oraz nowych czołgów podstawowych<br />
(takiego pojęcia nie używano, ale<br />
miał to być główny typ występujący docelowo<br />
w uzbrojeniu) PzKpfw III z armatą<br />
kal. 37 mm. W tym świetle amerykański czołg<br />
lekki także z armatą kal. 37 mm wydawał się<br />
być odpowiednim kandydatem na zapełnienie<br />
jednostek pancernych masą ruchliwych,<br />
odpowiednio opancerzonych i uzbrojonych<br />
wozów bojowych.<br />
Produkcja czołgów lekkich M3<br />
Czołg M2A4 wykonany w liczbie 375 szt.<br />
był udanym wozem, po raz pierwszy w Stanach<br />
Zjednoczonych uzbrojonym w armatę<br />
kal. 37 mm. Wczesne wersje, M2A2 (237 zbudowanych<br />
egzemplarzy) i M2A3 (73 szt.),<br />
były pojazdami dwuwieżowymi, z wkm<br />
kal. 12,7 mm i km kal. 7,62 mm. Dziesięć<br />
zbudowanych M2A1 można pominąć, miały<br />
charakter doświadczalny. Wspomniane czołgi<br />
uzupełniały wozy powstałe dla Kawalerii<br />
US Army, wszystkie pod nazwą „combat car”,<br />
jako że zgodnie z regulacjami czołgi miały<br />
być skoncentrowane w piechocie – 89 M1,<br />
24 M1A1 i 34 M2, czyli razem 147 czołgów,<br />
pod mylącą nazwą „wóz bojowy”.<br />
M2A4 był już mniej więcej taką konstrukcją,<br />
jaka była potrzebna. Kiedy 10 lipca<br />
1940 r. utworzono Wojska Pancerne jako<br />
samodzielny rodzaj wojsk w wojskach lądowych,<br />
to właśnie te czołgi stanowiły główne,<br />
początkowe wyposażenie tych wojsk, wraz<br />
z 367 wcześniej wyprodukowanymi czołgami<br />
z karabinami maszynowymi, w tym 147 ekskawaleryjskimi<br />
czołgami oraz 220 pojazdami<br />
M2 dla piechoty starszych wersji. Można
MONOGRAFIA PANCERNA<br />
42<br />
M5 zastosowaniem półautomatycznego zamka,<br />
dzięki czemu jeszcze bardziej wzrosła<br />
szybkostrzelność, skrócono bowiem czas ładowania.<br />
Ponadto przywrócono oryginalną<br />
długość lufy z przeciwpancernej armaty M3,<br />
od której wywodziły się oba działa czołgowe,<br />
czyli 56,6 kalibrów (M5 miały lufy skrócone<br />
do 53 kalibrów). Dzięki temu nieznacznie<br />
wzrosła celność oraz prędkość początkowa<br />
pocisków, a zatem też i przebijalność pancerza,<br />
ale były to niewielkie wartości.<br />
Wraz z nowymi działami firma Westinghouse<br />
Electric & Manufacturing Company<br />
z Pittsburgh w Pensylwanii opracowała stosunkowo<br />
prosty mechanizm stabilizowania<br />
armaty w płaszczyźnie pionowej, oparty o żyroskop<br />
elektryczny. Mechanizm stabilizacji zamontowano<br />
w nowym jarzmie M23, w którym<br />
zlikwidowano boczny ruch armaty, teraz armatę<br />
naprowadzano na cel wyłącznie ruchem<br />
całej wieży, jak w większości czołgów.<br />
W tym samym czasie firma hydrauliczna<br />
Oilgear Company z Milwaukee w Wisconsin<br />
opracowała hydrauliczny mechanizm<br />
obrotu wieży dla czołgu, zasilany z pompy<br />
napędzanej od silnika. Wieża teraz obracała<br />
się znacznie szybciej i łatwiej ją było naprowadzić<br />
na cel. W czasie prób prowadzonych<br />
na Abeerding Proving Ground okazało się,<br />
że tak wyposażony czołg umożliwia łatwiejsze<br />
trafienie w czasie strzelania w ruchu. Z badań<br />
porównawczych wyniknęło, że prawdopodobieństwo<br />
trafienia w cel w czasie<br />
ruchu pojazdu wzrasta z 4% do aż 40%.<br />
Teraz pełny obrót wieży o 360 o mógł być<br />
zrealizowany w 15 s.<br />
Ostatnie serie produkcyjne M3 zostały<br />
wykonane z nowym działem M6 w nowej<br />
masce M23, ale mechanizmy stabilizacji armaty<br />
i hydraulicznego obrotu wieży nie były<br />
jeszcze gotowe. Brak możliwości poruszania<br />
działa w poziomie znacznie utrudnił celowanie,<br />
jeśli celowniczy nie był w stanie obracać<br />
wieżą hydraulicznie. Natomiast korbka<br />
do ręcznego obracania wieży znajdowała<br />
Czołg lekki M3 późnych serii produkcyjnych. Widoczna okrągła wieża w miejsce spawanej, oktagonalnej.<br />
Boki i tył wieży wykonano w postaci jednego odlewu. Antena radiostacji zamontowana,<br />
podobnie jak wszystkie karabiny maszynowe, czołg w czasie ćwiczeń.<br />
się po stronie dowódcy. W tej sytuacji naprowadzenie<br />
na cel w poziomie musiał realizować<br />
dowódca nie mając celownika, według<br />
wskazówek celowniczego, mającego celownik…<br />
Brytyjczycy, którzy otrzymali takie<br />
czołgi, po prostu przełożyli mechanizm obrotu<br />
wieży na stronę celowniczego (na lewą<br />
stronę wieży do przodu) i problem został<br />
częściowo rozwiązany.<br />
Ta przejściowa i nieco kłopotliwa odmiana<br />
była nazywana M3 Hybrid. Jej produkcja<br />
była spowodowana tym, że dostarczano<br />
już armaty M6, a nie było jeszcze hydrauliki<br />
do obracania wieży i żyroskopowego stabilizatora<br />
armaty. Na szczęście takich pojazdów<br />
zbudowano niewiele, bowiem już w maju<br />
1942 r. rozpoczęła się produkcja docelowej<br />
odmiany M3A1.<br />
Wersja M3A1 była już kompletna, to znaczy<br />
miała działo M6 o nieco dłuższej lufie<br />
w masce M23 bez możliwości ruchu na boki,<br />
Czołg M3 późnych serii produkcyjnych. Widać wyraźnie, że wieżyczka obserwacyjna dowódcy nie<br />
jest całkiem okrągła, lecz zespawana z dwóch elementów w kształcie półksiężyca, tworząc kształt<br />
soczewki. Widać też szczeliny obserwacyjne bez szkła pancernego.<br />
była wyposażona w stabilizator armaty<br />
w płaszczyźnie pionowej i miała hydrauliczny<br />
mechanizm obrotu wieży, sterowany<br />
z miejsca celowniczego. Celowanie było teraz<br />
znacznie łatwiejsze, niż na pojazdach M3,<br />
a zwłaszcza M3 Hybrid. Produkcję M3A1<br />
prowadzono w zakładach American Car and<br />
Foundry Company w Berwick w Pensylwanii<br />
od maja 1942 do marca 1943 r. W tym czasie<br />
zbudowano 4621 czołgów M3A1, w tym<br />
4410 w wersji z silnikiem benzynowym Continental<br />
W-690-9A oraz 211 w odmianie z silnikiem<br />
wysokoprężnym Guiberson T-1020A,<br />
oba o mocy 250 KM. Spośród nich, 1594 dostarczono<br />
do Wielkiej Brytanii (wszystkie<br />
z silnikiem benzynowym, oznaczone Stuart<br />
III, choć Brytyjczycy zarezerwowali też oznaczenie<br />
Stuart IV dla wozów z silnikiem wysokoprężnym),<br />
natomiast 340 dostarczono<br />
do ZSRR i kolejne 50 dla Brazylii, wszystkie<br />
w ramach programu Lend Lease. A zatem<br />
2426 pojazdów M3A1 z silnikiem benzynowym<br />
oraz 211 z silnikiem wysokoprężnym<br />
pozostało dla wojsk amerykańskich.<br />
Poza wprowadzeniem nowego działa,<br />
zdecydowano się też na inne zmiany. Ponieważ<br />
hydrauliczny mechanizm obrotu wieży<br />
uniemożliwiał równoczesne przemieszczanie<br />
się załogi na stojąco wraz z wieżą, na M3A1<br />
wprowadzono obrotową podłogę – pod wieżą<br />
podwieszono kosz, w którym zamontowano<br />
siedzisko dowódcy i celowniczego. Teraz<br />
mogli oni działać w czasie walki na siedząco,<br />
siedząc na swoich siedzeniach. Dotąd załoga<br />
w wieży siedziała tylko w czasie marszu,<br />
wchodząc do walki, celowniczy i dowódca<br />
wstawali, by móc ustawiać się zgodnie z kierunkiem<br />
wieży. Konieczność ładowania działa<br />
powodowała, że siedzenia dowódcy nie<br />
można było wynieść wyżej do kopułki obserwacyjnej,<br />
zatem została ona zlikwidowana.<br />
Zamiast niej dowódca otrzymał obrotowy<br />
peryskop do obserwacji pola walki. Miejsce<br />
dowódcy zostało teraz przeniesione na prawą<br />
stronę wieży. Dodatkowo celowniczy
Krzysztof Janowicz<br />
Francuskie<br />
Siły Powietrzne<br />
w roku 1940<br />
1<br />
Podczas niemieckiej ofensywy<br />
na zachód Europy w maju<br />
i czerwcu 1940 r. dowódcy<br />
i żołnierze francuskich armii<br />
narzekali, że mimo silnego<br />
własnego lotnictwa niemieckie<br />
samoloty bezkarnie<br />
atakują ich oddziały. Doszło<br />
do tego, że francuscy generałowie<br />
i politycy poprosili<br />
rząd brytyjski o przysłanie<br />
do Francji większej ilości<br />
dywizjonów myśliwskich RAF.<br />
Znajdujący się na linii frontu<br />
obserwatorzy potwierdzili<br />
dominację Niemców w powietrzu<br />
i generalnie uznano,<br />
że to właśnie zdecydowana<br />
przewaga Luftwaffe stała się<br />
jedną z głównych przyczyn<br />
upadku Francji.<br />
Vichy tłumaczyli porażkę własnego lotnictwa<br />
zniesieniem ministerstwa lotnictwa oraz jego<br />
sztabu generalnego i podporządkowaniem<br />
jego zadań ministerstwu wojny i sztabowi<br />
generalnemu armii oraz powrotem lotnictwa<br />
do jego poprzedniego statusu jako ramienia<br />
armii. Powojenne publikacje przez wiele lat<br />
nie prezentowały niewygodnej tezy, że Francja<br />
przegrała wojnę dlatego, że przedwojenni<br />
politycy nie przygotowali odpowiednio<br />
swoich sił powietrznych.<br />
Zanim padły strzały<br />
Dopiero w połowie lat 60. ub. wieku strzępy<br />
informacji – wspomnienia lotników, raporty<br />
fabryczne o osiągach samolotów i odtajniona<br />
angielsko-francuska korespondencja<br />
dyplomatyczna – uchyliły nieco rąbka tajemnicy.<br />
Pozwoliło to na wyciągnięcie nowych<br />
wniosków dotyczących stanu faktycznego<br />
Francuskich Sił Powietrznych wiosną 1940 r.<br />
Po pierwsze, fabryki lotnicze (z około 15-<br />
proc. pomocą wytwórni amerykańskich<br />
i holenderskich) wypuściły odpowiednią<br />
liczbę (4360) nowoczesnych samolotów<br />
przewyższając pod tym względem niemiecki<br />
przemysł lotniczy, która zbudował ich dla<br />
Luftwaffe 3270. Po drugie, samoloty francuskie<br />
miały osiągi i możliwości bojowe w pełni<br />
porównywalne lub nawet lepsze niż sprzęt<br />
Samolot myśliwski Nieuport-Delage 62 powstał pod koniec lat 20. ub. wieku i został zbudowany<br />
w ilości +400 szt. Dalej w szeregu stoją trzy myśliwce Wibault 74 produkowane dla francuskiej marynarki<br />
wojennej. W chwili wybuchu II wojny światowej nieliczne egzemplarze obu typów znajdowały<br />
się na wyposażeniu szkół lotniczych.<br />
56<br />
Po zakończeniu walk Francuskie Siły Powietrzne<br />
(ľArmée de ľAir) stały się bardzo<br />
wygodnym kozłem ofiarnym dla generałów<br />
wojsk lądowych, którzy dominowali<br />
w rządzie Vichy współpracującym z Niemcami.<br />
Przypisywanie klęski Francji słabości swojego<br />
lotnictwa pozwoliło im odwrócić uwagę<br />
od ich własnych błędów. Przywódcy rządu<br />
Vichy twierdzili nawet, że to system parlamentarny<br />
spowodował braki dostaw odpowiedniej<br />
liczby samolotów i dlatego kierowali<br />
się ku dyktaturze. Jednocześnie oskarżano<br />
Brytyjczyków o to, że większość swoich myśliwców<br />
pozostawili na Wyspach porzucając<br />
Francję własnemu losowi. Oficerowie armii
WOJNA W POWIETRZU<br />
i mocniejszego silnika (zastosowana jednostka<br />
napędowa nie zapewniała odpowiedniej<br />
prędkości wznoszenia).<br />
Zadania obserwacyjne i rozpoznawcze<br />
realizowały jednostki wyposażone w dwusilnikowe<br />
samoloty Potez 63. Były one wykorzystywane<br />
także jako myśliwce ciężkie. Pod<br />
koniec kampanii francuskiej 1940 r. rzucono<br />
je do ataków szturmowych z małej wysokości<br />
z dodatkowym uzbrojeniem strzeleckim.<br />
Jedynym klasycznym samolotem szturmowym<br />
był dwusilnikowy Breguet Br.693, którego<br />
uzbrojenie stanowiło działko kal. 20 mm,<br />
dwa karabiny maszynowe kal. 7,5 mm<br />
Dwusilnikowe samoloty wielozadaniowe Potez 63 okazały się prawdziwymi końmi roboczymi francuskiego<br />
lotnictwa wojskowego. Były wykorzystywane jako samoloty myśliwskie, bombowe, rozpoznawcze,<br />
obserwacyjne i szturmowe (z dodatkowym uzbrojeniem strzeleckim). Na zdjęciu wersja<br />
obserwacyjna Potez 63.11.<br />
64<br />
Na zdjęciu trzymiejscowy myśliwiec Potez 631. Łącznie zmontowano 1365 samolotów rodziny<br />
Potez 63, ale najwięcej (776) powstało obserwacyjnych Potez 63.11, które były najbardziej pożądane<br />
przez jednostki na froncie. Myśliwce rozwijały 430 km/h, co nie dawało im zbyt dużej przewagi prędkości<br />
w pościgu za bombowcami Luftwaffe.<br />
stał się hitem eksportowym, który „na pniu”<br />
zakupiło kilka innych państw, w tym Polska.<br />
Tak więc, z powodu zaniedbań politycznych<br />
i braku inicjatywy wojskowych ośrodków<br />
decyzyjnych, pomimo świetnego zaplecza<br />
przemysłowego i technicznego Francuzi<br />
sprzedawali za granicę swoje myśliwce,<br />
a sami kupowali inne w USA, choć mieli w zasięgu<br />
ręki tańsze i jak się okazało lepsze<br />
własne konstrukcje.<br />
Francuska komisja zakupowa pierwsze<br />
rozmowy z Amerykanami przeprowadziła już<br />
w 1936 r., ale dopiero w grudniu następnego<br />
roku po zawstydzającym mityngu w Zurychu<br />
wreszcie zdecydowano o skonsolidowaniu<br />
wysiłków na rzecz odbudowy jakości<br />
sprzętu w lotnictwie francuskim, który miał<br />
dorównać lub przewyższyć osiągami samoloty<br />
niemieckie. Opracowano tzw. Plan V,<br />
który okazał się jednak zbyt ambitny. Dlaczego?<br />
Otóż jego podstawowe założenia<br />
określały zbudowanie w ciągu kolejnych<br />
dwóch lat 2617 nowoczesnych samolotów,<br />
w tym 1081 myśliwców, które miały znaleźć<br />
się w jednostkach operacyjnych pierwszej<br />
linii. Oprócz tego w rezerwie planowano<br />
trzymać kolejne 2122 samoloty (1046 myśliwców),<br />
a do kwietnia 1939 r. montownie<br />
miało opuścić 3898 najnowszych silników<br />
lotniczych. Wszystko wyglądało doskonale,<br />
ale tylko na papierze, ponieważ w produkcji<br />
nie było nowoczesnych samolotów. Trzon sił<br />
myśliwskich stanowiły przestarzałe Dewoitine<br />
D.501 i D.510 oraz Loire 46. Działania lotnictwa<br />
podczas hiszpańskiej wojny domowej<br />
w pełni ujawniły ich zacofanie w porównaniu<br />
do samolotów Republiki (sowiecki Polikarpow<br />
I-16) i Nacjonalistów (niemiecki Messerschmitt<br />
Bf 109B).<br />
W krótkim czasie powstało kilka bardzo<br />
obiecujących konstrukcji, których projekty<br />
istniały już wcześniej, ale dopiero teraz znalazły<br />
się środki finansowe na ich udoskonalenie.<br />
W ten sposób dopracowano myśliwiec<br />
Dewoitine D.520, którego długo oczekiwaną<br />
produkcję uruchomiono w listopadzie 1939 r.<br />
Samolot ten rozwijał prędkość 530 km/h<br />
i był uzbrojony w działko kal. 20 mm oraz<br />
cztery karabiny maszynowe kal. 7,5 mm.<br />
Jednocześnie zamówiono 1000 myśliwców<br />
Arsenal VG.33 (D.520 zamówiono 2320 szt.,<br />
w tym 120 dla lotnictwa morskiego), który<br />
osiągał prędkość większą o 30 km/h i był tak<br />
samo uzbrojony. Jednak oba samoloty były<br />
napędzane francuskimi silnikami rzędowymi<br />
Hispano-Suiza 12Y, których produkcja kulała<br />
z powodu częstych strajków. Przerwy w pracy<br />
wywołane strajkami i chaosem nacjonalizacji<br />
przemysłu były tak poważne, że silniki<br />
tego typu dla myśliwców kupowano w Czechosłowacji<br />
i Szwajcarii! Z tych powodów<br />
wiosną 1940 r. około 160 płatowców VG.33<br />
stało w fabryce czekając na jednostki napędowe<br />
i inne wyposażenie, przez co ostatecznie<br />
jedynie kilka wzbiło się w powietrze.<br />
Z powodu niewystarczającej ilości silników<br />
Hispano-Suiza 12Y, które były montowane<br />
także w MS.406, preferowano samoloty<br />
z innym napędem. Dzięki temu bez<br />
przeszkód mógł rozwijać się samolot myśliwski<br />
Bloch MB.152 z gwiazdowym silnikiem<br />
Gnôme-Rhône 14N, ale opracowany jako<br />
lekki myśliwiec Caudron CR.714 konstrukcji<br />
drewnianej z rzędowym silnikiem średniej<br />
mocy Renault 12R okazał się „ślepą uliczką”.<br />
Mimo niewielkiego ciężaru i zadowalającej<br />
zwrotności drewniana konstrukcja uniemożliwiała<br />
zamontowanie w nim opancerzenia<br />
i 460 kg bomb (ponadto posiadał on dwa<br />
obronne stanowiska strzeleckie z pojedynczymi<br />
km kal. 7,5 mm).<br />
W jednostkach lotnictwa bombowego<br />
wciąż znajdowały się przestarzałe Amioty<br />
143 i Blochy MB.200. Na szczęście latem<br />
1939 r. do produkcji weszły bardzo nowoczesne<br />
dwusilnikowe bombowce LeO.451,<br />
które mogły zabrać 2000 kg bomb, rozwijały<br />
prędkość 495 km/h i miały zasięg 2300 km<br />
z 500 kg bomb. Ponadto szykowano uruchomienie<br />
produkcji bombowca Amiot 354,<br />
który z ładunkiem 1200 kg bomb miał zasięg<br />
2500 km (prędkość maksymalna – 480 km/h)<br />
i osiągał pułap 10 000 m. Z samolotów rozpoznawczych<br />
szczególną uwagę zwracał<br />
udany i szybki dwusilnikowy Bloch MB.174,<br />
ale trwało jeszcze poprawianie chłodzenia<br />
silników Gnôme-Rhône 14N (prędkość<br />
maksymalna – 530 km/h, pułap operacyjny<br />
– 11 000 m, zasięg – 1650 km).<br />
Niemcy z miesiąca na miesiąc rośli w siłę<br />
i 30 września 1938 r. podpisano układ monachijski<br />
przekazujący III Rzeszy część terytorium<br />
Czechosłowacji. Dla polityków w Paryżu<br />
stało się jasne, że wojna wisi w powietrzu,<br />
a armia jest do niej kompletnie nieprzygotowana.<br />
W tamtych czasach nalot bombowy<br />
lotnictwa był uznawany za szczyt niszczycielskiego<br />
działania. Nagle okazało się, że Luftwaffe<br />
ma setki nowoczesnych samolotów,<br />
natomiast Francuzi i Anglicy, wciąż testują<br />
swój sprzęt. Tymczasem Niemcy sprawdzili<br />
i skutecznie udoskonalili swoje samoloty
Tymoteusz Pawłowski<br />
72<br />
Indie w okresie II wojny światowej<br />
Określenie „Armia Indyjska” – choć powszechnie stosowane<br />
– nie jest precyzyjne. Używa się go zarówno dla British Indian<br />
Army, czyli rządowych regimentów, w których szeregowcami<br />
byli – z reguły – Hindusi, a oficerami – z reguły – Brytyjczycy.<br />
Tego samego określenia używa się dla Indian Army, czyli całości<br />
miejscowych sił zbrojnych, a więc regimentów rządowych oraz<br />
formacji nieregularnych oraz „prywatnych” armii radżów i nababów.<br />
Tego samego określenia używa się dla Army of India,<br />
czyli związku strategicznego, w skład którego wchodziły zarówno<br />
wojska miejscowe, jak i czysto brytyjskie, przysłane z metropolii.<br />
Sami Brytyjczycy i Hindusi również rzadko zwracają<br />
uwagę na właściwe nazewnictwo...<br />
Pokojowa struktura British Indian Army<br />
została tak bardzo zmieniona w czasie<br />
Wielkiej Wojny, że uznano, że nie można<br />
do niej powrócić w czasach pokoju. W 1922 r.<br />
wprowadzono nową strukturę, radykalnie<br />
zrywającą z przedwojennymi tradycjami.<br />
Przed 1914 r. podstawową formacją Armii<br />
Indyjskiej – podobnie zresztą jak Armii Brytyjskiej<br />
– był regiment wystawiający jeden<br />
czynny batalion. Trzy bataliony z różnych<br />
regimentów wchodziły w skład brygady, z reguły<br />
dyslokowanej daleko od garnizonów.<br />
W razie wojny regimenty mobilizowały kolejne<br />
bataliony, wysyłane do różnych brygad.<br />
System ten sprawdził się w Armii Brytyjskiej,<br />
ale nie w Armii Indyjskiej, bowiem wielu oficerów<br />
z własnej inicjatywy wyjechało z Indii<br />
do Europy w 1914 r., co załamało szkolenie<br />
nowych batalionów.<br />
W 1922 r. wprowadzono więc nową<br />
strukturę – bardziej zbliżoną do europejskiej<br />
– w której zrezygnowano z regimentów<br />
jednobatalionowych i zastąpiono je regimentami<br />
wielobatalionowymi. Wciąż jednak<br />
nie były to pułki w rozumieniu europejskim<br />
(formacje administracyjno-bojowe), bowiem<br />
bataliony regimentów nie walczyły razem,<br />
2<br />
tylko były kierowane do brygad. Formacją<br />
bojową była brygada, regiment pozostawał<br />
formacją czysto administracyjną. Wymusiło<br />
to oczywiście redukcję liczebności regimentów,<br />
a więc również oszczędności, chętnie<br />
widziane w powojennym świecie. Liczbę<br />
formacji kawalerii zmniejszono o połowę<br />
– do 21 pułków, a liczbę formacji piechoty<br />
o jedną trzecią – do 107 pułków.<br />
Zredukowano również liczbę związków<br />
taktycznych. Przed 1914 r. istniało 10 dywizji<br />
i 4 samodzielne brygady, w 1918 r. dowództw<br />
dywizyjnych i brygadowych (samodzielnych)<br />
istniało już kilkadziesiąt. W 1922 r.<br />
zdecydowano się pozostawić 4 dywizje piechoty<br />
i 5 brygad kawalerii w głębi kraju oraz<br />
osłonić Granicę Północno-Zachodnią 12 samodzielnymi<br />
brygadami. Liczebność British<br />
Waziristan był sceną kilku brytyjskich operacji wojskowych na dużą skalę przeciwko mieszkającym<br />
tu plemionom od końca XIX wieku do uzyskania niepodległości przez Pakistan w 1947 r.; Granica<br />
Północno-Zachodnia, 5th Royal Gurkha Rifles, 1923 r.
Jędrzej Korbal<br />
Motoryzacja II RP<br />
4<br />
86<br />
Poza kwestiami ściśle związanymi<br />
z liczbą kursujących<br />
po polskich drogach aut<br />
oraz wielkościami produkcji<br />
poszczególnych wytwórni<br />
w ramach procesu motoryzacji<br />
II Rzeczpospolitej należało<br />
rozwiązać szereg innych<br />
często nieznanych wcześniej<br />
problemów. Niektóre z nich<br />
miały charakter przejściowy,<br />
możliwy do pokonania mocą<br />
decyzji administracyjnych,<br />
inne natomiast przybierały<br />
formę zacznie poważniejszą<br />
o wymiarze strategicznym<br />
zarówno dla sfery cywilnej,<br />
jak i wojskowej.<br />
Czujne oko rynku<br />
Dyskusja dotycząca motoryzacji II RP jest<br />
prowadzona dziś przede wszystkim wokół<br />
pojazdów produkowanych przez PZInż., zakłady<br />
Lilpop, Rau i Loewenstein (LRL) oraz<br />
przyszłe montownie Wspólnoty Interesów<br />
czy Fabloku. Wyraźnie mniej wiemy jednak<br />
na temat mniejszych fabryk, które miały<br />
powstać lub funkcjonowały już na terenie<br />
kraju w drugiej połowie lat 30. Jako przykład<br />
wskazać można stanowisko Stowarzyszenia<br />
Fabrykantów Bydgoszczy, którzy jesienią<br />
1937 r. podjęli decyzję o zamiarze uruchomienia<br />
na terenie miasta „fabryki samochodów”.<br />
Jeden z kupców będących członkiem<br />
ww. stowarzyszenia zadeklarował gotowość<br />
do zainwestowania kwoty 2 mln zł w celu<br />
uzyskania zezwolenia na produkcję tanich<br />
i niewielkich samochodów, których cena nie<br />
powinna przekraczać 3000 zł. Mowa więc<br />
o niewielkiej wytwórni-montowni o lokalnym<br />
zasięgu, która funkcjonować mogła<br />
na zasadach podobnych do obecnych już<br />
na rynku zakładów motocyklowych. Według<br />
dostępnych dziś danych pomysł ten nie doczekał<br />
się jednak realizacji.<br />
Myśląc o skali ogólnokrajowej nadal nieopracowana<br />
jest sprawa obecności koncernu<br />
Renault w Polsce i otwarcia montowni<br />
wozów tej marki nad Wisłą. W początkach<br />
1937 r. prezes zdominowanego przez kapitał<br />
francuski koncernu naftowego „Małopolska”<br />
informował oficjalnie, że od dłuższego<br />
czasu prowadzone są w Paryżu stosowne<br />
rozmowy w tej sprawie. Kapitał założycielski<br />
spółki mającej wybudować „wielką fabrykę<br />
samochodów” wynosić miał 60 mln franków<br />
czyli około 12,8 mln zł, a jako miejsce budowy<br />
wskazywano Glinniki. W kwestii finansowania<br />
dane te uznać należy za w pełni wiarygodne,<br />
gdyż w innych źródłach wymienia<br />
się kwotę 9,5-10,0 mln zł jako niezbędną<br />
do uruchomienia w kraju fabryki produkującej<br />
4500 samochodów jednego typu rocznie.<br />
Kilka miesięcy później prasa fachowa<br />
wzmiankowała, że dzięki informacjom uzyskanym<br />
z tzw. wiarygodnych źródeł, możliwe<br />
jest potwierdzenie aktualności przyszłej<br />
inwestycji Renault. Rzeczywista realizacja zapowiedzi<br />
miała rozpocząć się już w kolejnym<br />
roku, przy czym rola naftowego koncernu<br />
jest tutaj niejasna.<br />
Wiemy również, że zaawansowane rozmowy<br />
z Renaultem prowadził przez szereg<br />
miesięcy zarząd spółki Fablok z Chrzanowa.<br />
W ich efekcie na przełomie 1937/38 r. powołano<br />
do życia Wytwórnię Samochodów<br />
i Wyrobów Metalowych „Fablok” SA mającą<br />
w pierwszej kolejności podjąć się montażu<br />
niedużych i małolitrażowych samochodów<br />
osobowych. W kwietniu 1938 r. oczekiwano<br />
już oficjalnego i pełnego przedstawienia wyników<br />
pertraktacji władzom polskim w celu<br />
uzyskania kluczowej dla powodzenia projektu<br />
koncesji (montaż pojazdów z części<br />
importowanych znad Sekwany przez port<br />
Poza powstającymi w kraju montowniami LRL, Wspólnoty Interesów czy Fabloku pod koniec lat 30.<br />
mówiło się również o uruchomieniu niewielkich montowni małolitrażowych motocykli zagranicznych.