WiT 12_2023 (99) promo
by ZBIAM
by ZBIAM
Transform your PDFs into Flipbooks and boost your revenue!
Leverage SEO-optimized Flipbooks, powerful backlinks, and multimedia content to professionally showcase your products and significantly increase your reach.
ARMATA PRZECIWLOTNICZA SA-35 ❙ TEST POLSKIEGO SILNIKA RAKIETOWEGO ❙ AW101 W BLMW<br />
Wojsko<br />
i Technika<br />
<strong>12</strong>/<strong>2023</strong><br />
Grudzień<br />
CENA 19,50 zł<br />
w tym 8% VAT<br />
INDEKS 407445<br />
ISSN 2450-1301<br />
WWW.ZBIAM.PL<br />
BEZPIECZEŃSTWO•UZBROJENIE•PRZEMYSŁ<br />
M1150 dla polskich<br />
pancernych saperów<br />
Agencja Uzbrojenia poinformowała o prowadzeniu<br />
postępowania, w ramach którego<br />
planowany jest zakup amerykańskich<br />
ciężkich pojazdów torujących M1150 ABV.<br />
Po mostach szturmowych M1074<br />
i M1110 będą to kolejne wozy wsparcia<br />
na podwoziu czołgu M1 Abrams<br />
w Wojskach Pancernych<br />
i Zmechanizowanych.<br />
str. 10 str. 76<br />
Isaac Peral podniósł banderę<br />
30 listopada Armada Española wcieliła okręt<br />
podwodny Isaac Peral. To pierwsza jednostka<br />
typu S-80 Plus, pierwsza nowa tej klasy<br />
w hiszpańskiej flocie od prawie 40 lat, a także<br />
pierwsza samodzielnie zbudowana współcześnie<br />
w Królestwie Hiszpanii. Dzięki temu<br />
państwowa grupa stoczniowa Navantia,<br />
projektant i producent „osiemdziesiątek”,<br />
dołączyła do elitarnego grona wytwórców<br />
konwencjonalnych okrętów podwodnych.
N O W A P R E N U M E R A T A 2 0 2 4<br />
Z A M Ó W P R E N U M E R A T Ę P A P I E R O W Ą I U Z Y S K A J<br />
D O S T Ę P D O E - W Y D A Ń A R C H I W A L N Y C H<br />
Wojsko i Technika<br />
Prenumerata roczna: 264,00 zł | <strong>12</strong> numerów<br />
Obejmuje numery od 1/2024 do numeru <strong>12</strong>/2024.<br />
Lotnictwo Aviation International<br />
Prenumerata roczna: 258,00 zł | <strong>12</strong> numerów<br />
Obejmuje numery od 1/2024 do numeru <strong>12</strong>/2024.<br />
Wojsko i Technika Historia<br />
+ numery specjalne (6+6)<br />
Prenumerata roczna: 300 zł | <strong>12</strong> numerów<br />
Obejmuje 6 numerów regularnych i 6 numerów<br />
specjalnych wydawanych w 2024 roku.<br />
Prenumeratę zamów najpóźniej do końca lutego 2024 r. na naszej stronie internetowej www.zbiam.pl<br />
lub dokonaj wpłaty na konto bankowe nr 70 <strong>12</strong>40 6159 1111 0010 6393 2976
Agencja Uzbrojenia poinformowała o prowadzeniu<br />
postępowania, w ramach którego<br />
planowany jest zakup amerykańskich<br />
ciężkich pojazdów torujących M1150 ABV.<br />
Po mostach szturmowych M1074<br />
i M1110 będą to kolejne wozy wsparcia<br />
na podwoziu czołgu M1 Abrams<br />
w Wojskach Pancernych<br />
i Zmechanizowanych.<br />
w tym 8% VAT<br />
INDEKS 407445<br />
ISSN 2450-1301<br />
30 listopada Armada Española wcieliła okręt<br />
podwodny Isaac Peral. To pierwsza jednostka<br />
typu S-80 Plus, pierwsza nowa tej klasy<br />
w hiszpańskiej flocie od prawie 40 lat, a także<br />
pierwsza samodzielnie zbudowana współcześnie<br />
w Królestwie Hiszpanii. Dzięki temu<br />
państwowa grupa stoczniowa Navantia,<br />
projektant i producent „osiemdziesiątek”,<br />
dołączyła do elitarnego grona wytwórców<br />
konwencjonalnych okrętów podwodnych.<br />
Spis treści<br />
Vol. IX, nr <strong>12</strong> (<strong>99</strong>)<br />
GRUDZIEŃ <strong>2023</strong>, NR <strong>12</strong>.<br />
Nakład: 14 <strong>99</strong>0 egzemplarzy<br />
ARMATA PRZECIWLOTNICZA SA-35 ❙ TEST POLSKIEGO SILNIKA RAKIETOWEGO ❙ AW101 W BLMW<br />
Wojsko<br />
i Technika<br />
<strong>12</strong>/<strong>2023</strong><br />
Grudzień<br />
CENA 19,50 zł<br />
WWW.ZBIAM.PL<br />
BEZPIECZEŃSTWO•UZBROJENIE•PRZEMYSŁ<br />
22<br />
Spis treści <strong>WiT</strong> Grudzień <strong>2023</strong><br />
Nowości z armii świata<br />
Tomasz Grotnik, Andrzej Kiński, Bartłomiej Kucharski,<br />
Adam M. Maciejewski, Łukasz Pacholski str. 4<br />
M1150 dla polskich pancernych saperów<br />
Bartłomiej Kucharski, współpraca Andrzej Kiński str. 10<br />
Artyleryjskie manewry Ministerstwa Obrony Narodowej<br />
Andrzej Kiński str. 18<br />
Z morza na ląd – samobieżna armata przeciwlotnicza SA-35<br />
Andrzej Kiński str. 22<br />
Program Narew to dla nas kluczowy element<br />
współpracy z Polską<br />
Z Adrianem Monksem, wiceprezesem MBDA UK<br />
do spraw sprzedaży i rozwoju biznesu na Polskę,<br />
rozmawia Andrzej Kiński str. 26<br />
Test silnika o średnicy 610 mm – kamień milowy w historii<br />
polskiej techniki rakietowej<br />
Andrzej Kiński str. 28<br />
Przeciwpancerne pociski kierowane Iranu cz. 2<br />
Adam M. Maciejewski str. 34<br />
Prężenie rakietowych muskułów na Bliskim Wschodzie<br />
Tomasz Szulc str. 46<br />
70<br />
64<br />
Wojna rosyjsko-ukraińska cz. 20<br />
Marcin Gawęda str. 54<br />
Nowości z sił powietrznych świata<br />
Adam M. Maciejewski, Łukasz Pacholski str. 62<br />
B-21A Raider oblatany<br />
Łukasz Pacholski str. 64<br />
Boeing dostarczy nowe samoloty wczesnego ostrzegania<br />
i dowodzenia NATO<br />
Łukasz Pacholski str. 66<br />
Pierwsze śmigłowce AW101 w Brygadzie Lotnictwa<br />
Marynarki Wojennej<br />
Łukasz Pacholski, współpraca Andrzej Kiński str. 70<br />
Nowości z flot wojennych świata<br />
Marcin Chała, Tomasz Grotnik, Adam M. Maciejewski,<br />
Łukasz Pacholski str. 72<br />
Remontowa Shipbuilding – lider budowy okrętów w Polsce<br />
Tomasz Grotnik str. 74<br />
Isaac Peral podniósł banderę<br />
Tomasz Grotnik str. 76<br />
76<br />
M1150 dla polskich<br />
pancernych saperów<br />
str. 10 str. 76<br />
Isaac Peral podniósł banderę<br />
Na okładce: 155 mm armatohaubica samobieżna Krab.<br />
Fot. Andrzej Kiński.<br />
Redakcja<br />
Andrzej Kiński – redaktor naczelny<br />
andrzej.kinski@zbiam.pl<br />
Adam M. Maciejewski<br />
adam.maciejewski@zbiam.pl<br />
Tomasz Grotnik<br />
tomasz.grotnik@zbiam.pl<br />
Marcin Wiącek<br />
marcin.wiacek@zbiam.pl<br />
Korekta<br />
Monika Gutowska, zespół redakcyjny<br />
Redakcja techniczna<br />
Wiktor Grzeszczyk<br />
Stali współprawcownicy<br />
Piotr Abraszek, Jarosław Brach, Marcin Chała,<br />
Robert Czulda, Miroslav Gyűrösi, Jerzy Gruszczyński,<br />
Przemysław Juraszek, Bartłomiej Kucharski,<br />
Hubert Królikowski, Marek Łaz, Krzysztof Nicpoń,<br />
Andrzej Nitka, Łukasz Pacholski, Łukasz Prus,<br />
Paweł Przeździecki, Tomasz Szulc,<br />
Tomasz Wachowski, Michal Zdobinsky, Gabor Zord<br />
Wydawca<br />
Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.<br />
ul. Anieli Krzywoń 2/155, 01-391 Warszawa<br />
office@zbiam.pl<br />
Biuro<br />
ul. Bagatela 10 lok. 17, 00-585 Warszawa<br />
Dział reklamy i marketingu<br />
Andrzej Ulanowski<br />
andrzej.ulanowski@zbiam.pl<br />
Dystrybucja i prenumerata<br />
office@zbiam.pl<br />
Reklamacje<br />
office@zbiam.pl<br />
Prenumerata<br />
realizowana przez Ruch S.A:<br />
Zamówienia na prenumeratę w wersji<br />
papierowej i na e-wydania można składać<br />
bezpośrednio na stronie<br />
www.prenumerata.ruch.com.pl<br />
Ewentualne pytania prosimy kierować<br />
na adres e-mail: prenumerata@ruch.com.pl<br />
lub kontaktując się z Telefonicznym<br />
Biurem Obsługi Klienta pod numerem:<br />
801 800 803 lub 22 717 59 59<br />
– czynne w godzinach 7.00–18.00.<br />
Koszt połączenia wg taryfy operatora.<br />
Copyright by ZBiAM <strong>2023</strong><br />
All Rights Reserved.<br />
Wszelkie prawa zastrzeżone<br />
Przedruk, kopiowanie oraz powielanie na inne<br />
rodzaje mediów bez pisemnej zgody Wydawcy<br />
jest zabronione. Materiałów niezamówionych,<br />
nie zwracamy. Redakcja zastrzega sobie prawo<br />
dokonywania skrótów w tekstach, zmian tytułów<br />
i doboru ilustracji w materiałach niezamówionych.<br />
Opinie zawarte w artykułach są wyłącznie opiniami<br />
sygnowanych autorów. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności<br />
za treść zamieszczonych ogłoszeń i reklam.<br />
Więcej informacji znajdziesz na naszej nowej stronie:<br />
www.zbiam.pl<br />
www.facebook.com/wojskoitechnika<br />
www.zbiam.pl Grudzień <strong>2023</strong> • Wojsko i Technika 3
Sprzęt inżynieryjno-saperski<br />
W połowie listopada Agencja Uzbrojenia poinformowała o zamiarze zakupu w Stanach Zjednoczonych 25 ciężkich pojazdów torujących M1150 Assault Breacher Vehicle.<br />
Na pierwszym planie M1150 z trałem przeciwminowym w położeniu roboczym, za nim wóz z podniesioną pokrywą wyrzutni ładunków wydłużonych M58A3 MICLIC (szyna<br />
startowa jest pusta). System oznaczania trasy Obstacle Marking System/Line Marking System tego pojazdu jest w położeniu roboczym.<br />
M1150 dla polskich pancernych saperów<br />
Bartłomiej Kucharski,<br />
współpraca Andrzej Kiński<br />
16 listopada Agencja Uzbrojenia<br />
poinformowała o prowadzeniu<br />
postępowania, w ramach którego<br />
planowany jest zakup amerykańskich<br />
ciężkich pojazdów torujących M1150 ABV.<br />
Po mostach szturmowych M1074<br />
i M1110 będą to kolejne wozy wsparcia<br />
na podwoziu czołgu M1 Abrams<br />
w Wojskach Pancernych i Zmechanizowanych<br />
Wojsk Lądowych.<br />
Fotografie w artykule: US Army, US Army/Staff Sgt.<br />
Jon Long, Spc. Tyler Kingsbury, Thomas Alvarez,<br />
Spc. Jacob Nunnenkamp, Cpl. Alisha Grezlik,<br />
Staff Sgt. Gregory Stevens; US Marine Corps/Staff<br />
Sgt. Mark E Morrow Jr., Cpl. Alexander Mitchell,<br />
Cpl. Jeff Drew; Urząd Prezydenta Ukrainy, Internet.<br />
Zgodnie z komunikatem, w ramach przygotowywanego<br />
zamówienia Ministerstwo<br />
Obrony Narodowej miałoby kupić kolejną<br />
partię wozów zabezpieczenia technicznego<br />
M88A2 HERCULES (dotąd zamówiono 38, z których<br />
pierwsze już dostarczono) oraz 25 znacznie<br />
ciekawszych, i niebudzących zastrzeżeń odnośnie<br />
ich użyteczności na współczesnym polu walki,<br />
ciężkich pojazdów torujących M1150 ABV (Assault<br />
Breacher Vehicle, w wolnym tłumaczeniu pojazd<br />
wsparcia ataku, przełamania; czasem określany<br />
również nieoficjalnie Shredder, tj. niszczarka, choć<br />
właściwie nazwę nadano na cześć postaci z serii<br />
komiksów i filmów o Wojowniczych Żółwiach Ninja<br />
– dotyczy ona konfiguracji z trałem wykopowym).<br />
Podobnie jak M88A2, M1150 miałyby trafić<br />
przede wszystkim do pododdziałów wyposażonych<br />
w czołgi podstawowe rodziny M1 Abrams,<br />
czyli elementów 18. Dywizji Zmechanizowanej<br />
i – być może – 1. Dywizji Piechoty Legionów (o ile<br />
faktycznie zostanie ona sformowana). Po mostach<br />
szturmowych M1074 i M1110 będzie to jednocześnie<br />
kolejny typ specjalistycznego pojazdu wsparcia<br />
na podwoziu czołgu Abrams, jaki trafi do Sił<br />
Zbrojnych RP. Chociaż, z racji dysponowania wieżą,<br />
w której jednak nie zamontowano armaty i towarzyszących<br />
jej elementów systemu kierowania<br />
ogniem, przypomina nieco czołg podstawowy, to<br />
zakres jego zadań, dzięki wyposażeniu specjalistycznemu,<br />
jest odmienny. M1150 służy przede<br />
wszystkim do wykonywania przejść w polach minowych<br />
i w mniejszym stopniu do prowadzenia<br />
innych prac saperskich.<br />
Wcześniej podobne zadania w rodzajach Sił<br />
Zbrojnych Stanów Zjednoczonych użytkujących<br />
czołgi spełniały standardowe ich typy, wyposażone<br />
w doczepne trały przeciwminowe, a także nieliczne<br />
wyspecjalizowane pojazdy M728 Combat<br />
Engineering Vehicle. Stosowano do nich różne rodzaje<br />
trałów, np.: magnetyczny VEMSID (Vehicle<br />
Magnetic Signature Duplicator), wykopowy MCBS<br />
(Mine Clearing Blade System), naciskowe M1<br />
Mine Clearing Roller System (MCRS) i SPCR (Self<br />
Protection Combat Roller) oraz trał do usuwania<br />
min narzutowych SCD (Surface Clearence Device).<br />
Urządzenia te, mocowane do zaczepów na<br />
przednich płytach kadłuba czołgów, cieszyły się<br />
zróżnicowaną popularnością, żadne z nich jednak<br />
nie oferowało pełnej funkcjonalności w zakresie<br />
zwalczania min różnych typów, dostępnej<br />
jedynie pojazdom specjalistycznym. Do czego<br />
zatem służą wozy torujące?<br />
❚ Kluczowe wsparcie<br />
Miny lądowe od ponad 100 lat są tanim i skutecznym<br />
środkiem ograniczenia mobilności siły żywej<br />
oraz pojazdów przeciwnika. Starsze ich typy reagowały<br />
na bezpośrednie oddziaływanie przez pojazd<br />
przeciwnika (nacisk o odpowiedniej sile w minach<br />
naciskowych, przemieszczenie czujnika-pręta<br />
w prętowych) bądź jego pola fizyczne (pole magnetyczne<br />
w minach z zapalnikami magnetycznymi<br />
itd.), nowoczesne są zdolne do wyszukiwania<br />
celu za pomocą zespołu czujników (ruchu, akustycznych,<br />
optoelektronicznych itp.), nierzadko<br />
współdziałając ze sobą, tworząc „inteligentne” pola<br />
minowe. Nie wdając się w szczegóły, stwierdzić należy,<br />
że dostosowane do warunków terenowych<br />
i o odpowiedniej gęstości pole minowe, najlepiej<br />
złożone z min różnych typów, może skutecznie<br />
opóźnić, zmienić kierunek lub nawet zatrzymać<br />
natarcie przeciwnika, zmuszając go do wykorzystania<br />
specjalistycznego sprzętu w celu wykonania<br />
przejść. Ponadto, jeśli nie zostanie wcześniej wykryte,<br />
zadaje straty stronie atakującej. Samo wykonywanie<br />
przejść w polach minowych realizowane<br />
może być z wykorzystaniem tzw. ładunków wydłużonych,<br />
wystrzeliwanych ze specjalnych wyrzutni<br />
czy za pomocą trałów przeciwminowych różnego<br />
typu. Mimo stosowania coraz bardziej zaawansowanego<br />
sprzętu, wykonywanie przejść w polach<br />
minowych jest nadal zajęciem ryzykownym,<br />
stąd już wiele lat temu pojawiły się koncepcje<br />
wykorzystania do tego celu pojazdów ubezzałogowionych<br />
(np. brytyjski Trojan AVRE na podwoziu<br />
Challengera 2). Usuwanie min musi być realizowane<br />
systematycznie i ostrożnie, co naraża<br />
saperów oraz ich cenny sprzęt na zniszczenie za<br />
pomocą chociażby ognia artyleryjskiego – oznacza<br />
to, że odpowiednio „bronione” pole minowe<br />
zada niemal pewne straty przeciwnikowi.<br />
Boleśnie przekonały się o tym chociażby Siły<br />
Zbrojne Federacji Rosyjskiej na początku obecnej<br />
fazy wojny na Ukrainie czy Siły Zbrojne Ukrainy,<br />
podczas wszelkich działań zaczepnych i prób ich<br />
10 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl
Artyleria<br />
Artyleryjskie manewry Ministerstwa Obrony Narodowej<br />
Andrzej Kiński<br />
W ciągu kilkunastu dni urzędowania<br />
tzw. trzeciego gabinetu Morawieckiego<br />
resort obrony narodowej podpisał trzy<br />
ważne kontrakty związane z dalszym<br />
wzmacnianiem „lufowego” komponentu<br />
Wojsk Rakietowych i Artylerii. O ile<br />
celowość zawarcia umów z podmiotami<br />
polskiego przemysłu obronnego nie<br />
budzi wątpliwości, to już zamówienie<br />
kolejnych 152 armatohaubic<br />
rodziny K9 wzbudziło powszechne<br />
zdziwienie. Tym bardziej,<br />
że w ostatnich miesiącach<br />
rząd Zjednoczonej Prawicy<br />
zainwestował w rozbudowę zdolności<br />
produkcyjnych armatohaubic Krab<br />
w spółkach PGZ ponad miliard złotych.<br />
Fotografie w artykule Andrzej Kiński.<br />
Drugi kontrakt na działa samobieżne produkcji południowokoreańskiej budzi wiele wątpliwości, ponieważ polski przemysł<br />
produkuje analogiczny sprzęt. Niestety, zamówienia na działa Krab są – jak na razie – mniejsze niż na K9A1/PL.<br />
Zamiar rychłego zawarcia drugiej umowy wykonawczej<br />
z południowokoreańską firmą Hanwha<br />
Aerospace na dostawę 155 mm armatohaubic<br />
samobieżnych K9A1/PL został ujawniony przez<br />
szefa Agencji Uzbrojenia w ostatnich dniach listopada.<br />
Wywołało to nie tylko zaskoczenie wśród polityków<br />
partii zwycięskiej koalicji dotychczasowych ugrupowań<br />
opozycyjnych, przygotowujących się do przejęcia<br />
władzy po wygranych wyborach parlamentarnych, ale<br />
także w Polskiej Grupie Zbrojeniowej i Hucie Stalowa<br />
Wola S.A. Przedstawiciele MON uzasadniali bowiem<br />
konieczność kontynuacji zakupu importowanych K9<br />
jakoby niewystarczającymi zdolnościami krajowego<br />
przemysłu. W odpowiedzi prezes Huty Stalowa Wola<br />
S.A. Jan Szwedo zamieścił w mediach społecznościowych<br />
następujące oświadczenie: W związku z nieprawdziwymi<br />
informacjami o niewystarczających mocach<br />
produkcyjnych Huty Stalowa Wola S.A. (PGZ S.A.) chcę<br />
stanowczo zdementować te informacje. Huta Stalowa<br />
Wola S.A. w ostatnim czasie zainwestowała bardzo duże<br />
własne środki na rozwój potencjału produkcyjnego oraz<br />
pierwszą transzę dotacji rządowych w wysokości 600 mln<br />
zł (druga transza to 640 mln zł) w infrastrukturę, maszyny<br />
produkcyjne jak również w znaczny wzrost zatrudnienia.<br />
Inwestując w modernizację zakładu, zakup oraz budowę<br />
nowych hal produkcyjnych przygotowała się do realizacji<br />
ogromnych kontraktów zbrojeniowych przekraczając<br />
zdolności produkcyjne innych oferentów w tym samym<br />
czasie. Przedstawiciele PGZ i HSW S.A. nieoficjalnie<br />
twierdzili, że po zrealizowaniu już trwających inwestycji,<br />
krajowe zdolności wytwórcze dział samobieżnych<br />
kal. 155 mm przekroczą południowokoreańskie. Z kolei<br />
z kręgów zbliżonych do MON pojawiły się, także<br />
nieoficjalne, informacje o odłożeniu zawarcia umowy<br />
z Hanwhą oraz intensyfikacji rozmów z PGZ i HSW S.A.<br />
na temat zamówienia kolejnych dywizjonowych modułów<br />
ogniowych (DMO) Krabów. Pierwotnie zawarcie<br />
umowy z Hanwha Aerospace było planowane podczas<br />
obchodów Święta Wojsk Rakietowych i Artylerii<br />
na poligonie w Toruniu 1 grudnia.<br />
❚ Kolejne działa K9 dla Wojsk<br />
Rakietowych i Artylerii<br />
1 grudnia br. Agencja Uzbrojenia poinformowała jednak<br />
o zawarciu drugiej umowy wykonawczej w ramach<br />
umowy ramowej z firmą Hanwha Defense<br />
z 27 lipca 2022 r. na zakup 155 mm armatohaubic<br />
K9A1 i K9PL dla Sił Zbrojnych RP. Jej podpisanie odbyło<br />
się bez udziału mediów, nie parafował jej także minister<br />
Mariusz Błaszczak.<br />
Przedmiotem umowy, której wartość wynosi 2,6 mld<br />
USD netto (ok. 10,3 mld PLN, brutto – <strong>12</strong>,67 mld) jest<br />
zakup sześciu kolejnych dział w wersji K9A1 w 2025 r.<br />
i 146 w wersji K9PL, z terminem dostawy w latach 2026–<br />
2027. Umowa obejmuje również pakiety, szkoleniowy<br />
i logistyczny, oraz dostawę „kilkudziesięciu tysięcy” kompletów<br />
(pocisk, ładunek miotający) amunicji kal.<br />
155 mm. W skład pakietu logistycznego wejdzie zapas<br />
części zapasowych, zamiennych i materiałów eksploatacyjnych,<br />
a także narzędzia niezbędne do obsługi sprzętu.<br />
Ponadto, w ramach transferu technologii, zostanie<br />
przekazana dokumentacja techniczna, ustanowiony<br />
potencjał przemysłowy w wojsku i przemyśle obronnym<br />
umożliwiający realizację prac obsługowych, remontowych<br />
i modernizacyjnych oraz produkcję<br />
w podmiotach polskiego przemysłu wybranych elementów<br />
konstrukcyjnych armatohaubicy.<br />
W wersji K9PL, poza już montowanymi w działach<br />
polskich systemów łączności wewnętrznej i zewnętrznej<br />
oraz Zautomatyzowanego Zestawu Kierowania<br />
Ogniem (ZZKO) TOPAZ, dostarczanych przez spółki<br />
Grupy WB, a także <strong>12</strong>,7 mm wkm WKM-B (ZM „Tarnów”<br />
S.A.), przewiduje się wyposażenie armatohaubic w kolejne<br />
systemy oraz urządzenia dostarczone przez polskie<br />
podmioty przemysłowe, m.in.: system ostrzegający<br />
o opromieniowaniu laserem Obra-3 (PCO S.A.) wraz<br />
z wyrzutniami 81 mm granatów dymnych (ZM DEZ-<br />
AMET S.A.), automatyczny system gaszenia i tłumienia<br />
wybuchów (prawdopodobnie Stopfire z WCBKT S.A.),<br />
system filtrowentylacji, układ klimatyzacji oraz dodatkowe<br />
wyświetlacze dla załogi. Polski przemysł opracuje<br />
także i zrealizuje przeniesienie pomocniczego agregatu<br />
prądotwórczego (APU) do podwozia.<br />
W komunikacie czytamy: Powyższe działania pozwolą<br />
na szybkie osiągnięcie, w perspektywie kilku<br />
lat, wymaganych przez Siły Zbrojne RP zdolności<br />
operacyjnych poprzez zasilenie nowoczesnym sprzętem<br />
wojskowym.<br />
Z kolei minister Błaszczak skomentował fakt zawarcia<br />
umowy w następujący sposób: Wyciągamy wnioski<br />
z wojny na Ukrainie. Modernizujemy wojska rakietowe<br />
i artylerię. Zgodnie z rekomendacją SG WP i DGRSZ Wojsko<br />
Polskie powinno mieć ponad 1000 armatohaubic<br />
155 mm. Dlatego dziś zawarto kolejną umowę wykonawczą<br />
na pozyskanie 6 haubic samobieżnych K9A1 oraz 146<br />
w wersji K9PL wraz z pakietem szkoleniowym, logistycznym<br />
i zapasem amunicji. Umowa przewiduje także transfer<br />
technologii do przemysłu, który będzie serwisował ten<br />
nowoczesny sprzęt. Koszty eksploatacji stanowią znaczną<br />
część kosztów cyklu życia uzbrojenia. Polska uzyska też<br />
zdolność do produkcji ładunków modularnych [modułowych<br />
ładunków miotających – przyp. aut.]. Osiągamy<br />
samodzielność produkcji amunicji do armatohaubic.<br />
Przypomnijmy, że 27 lipca 2022 r. została zawarta<br />
umowa ramowa z Hanwha Defense, której celem było<br />
pozyskanie łącznie 672 haubic samobieżnych K9A1<br />
i K9PL dla 28 DMO, a także pakietów, szkoleniowego<br />
i logistycznego, zapasu amunicji oraz wsparcia technicznego<br />
producenta. Umowa przewidywała również<br />
transfer technologii, w efekcie którego zostać miały<br />
utrzymane oraz rozwinięte istniejące zdolności przemysłowe<br />
w obszarze artylerii lufowej, co pozwolić<br />
miałoby na pozyskanie kompetencji serwisowych<br />
w pierwszym etapie programu oraz docelowe uruchomienie<br />
produkcji głęboko spolonizowanych dział<br />
K9PL w Polsce w etapie drugim.<br />
Pierwszym etapem miała być realizacja umowy wykonawczej<br />
zawartej 26 sierpnia 2022 r. Przewidywała<br />
ona dostawę w latach <strong>2023</strong>–2026 2<strong>12</strong> dział K9A1 (36<br />
wcześniej wyprodukowanych w wersji K9 i zmodernizowanych<br />
do standardu A1 oraz 176 K9A1 bieżącej<br />
produkcji) wyprodukowanych w Republice Korei.<br />
18 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl
Obrona przeciwlotnicza<br />
Andrzej Kiński<br />
Latem br. zakończyły się badania kwalifikacyjne<br />
prototypowego okrętowego<br />
systemu uzbrojenia OSU-35K,<br />
prowadzone na pokładzie niszczyciela<br />
min ORP Albatros. Dzięki temu nie ma<br />
już formalnych przeszkód, by system ten<br />
trafił na seryjne niszczyciele min proj.<br />
258 Kormoran II, a w perspektywie<br />
fregaty proj. 106 Miecznik. Konstruktorzy<br />
z PIT-RADWAR S.A. wraz ze specjalistami<br />
innych podmiotów tworzących<br />
konsorcjum, w którym powstał OSU-35K,<br />
pracują już nad kolejną aplikacją wykorzystującą<br />
armatę AM-35K, tym razem<br />
lądową – samobieżną armatą SA-35,<br />
która miałaby stać się kolejnym<br />
elementem systemu obrony<br />
przeciwlotniczej Pilica+.<br />
Ilustracje w artykule: PIT-RADWAR S.A., 13. Dywizjon<br />
Trałowców/Sebastian Antoniewski, Andrzej Kiński.<br />
Ostatnich kilkanaście miesięcy było niezwykle<br />
gorącym okresem dla twórców systemu<br />
OSU-35K, finałem ich wysiłków trwających<br />
od grudnia 20<strong>12</strong> r., kiedy rozpoczęła się<br />
formalnie realizacja, na podstawie umowy nr 0 ROB<br />
0046 03 001 z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju,<br />
projektu rozwojowego „35 mm automatyczna<br />
armata morska KDA z zabudowanym na okręcie<br />
systemem kierowania ogniem wykorzystującym<br />
zintegrowaną głowicę śledzącą ZGS-158 wykonaną<br />
w wersji morskiej wraz ze stanowiskiem kierowania<br />
ogniem”. Wykonawcą projektu było konsorcjum<br />
w składzie: Wojskowa Akademia Techniczna (lider),<br />
Akademia Marynarki Wojennej, PIT-RADWAR S.A.<br />
i Zakłady Mechaniczne „Tarnów” S.A. W efekcie pracy<br />
powstał prototypowy system OSU-35, zamontowany<br />
wiosną 2016 r. na korwecie ORP Kaszub (240)<br />
i poddany badaniom kwalifikacyjnym, ostatecznie<br />
zakończonym – podobnie jak cała praca – w końcu<br />
2018 r. (szerzej w <strong>WiT</strong> 4 i 5/2016).<br />
❚ Na morzu<br />
Marynarka Wojenna jeszcze przed formalnym zakończeniem<br />
pracy rozwojowej, podjęła decyzję o zabudowie<br />
docelowej, znacząco zmienionej wersji systemu,<br />
oznaczonej OSU-35K, na seryjnych niszczycielach<br />
min proj. 258 Kormoran II (258/2 i 258/3). Do wymagań<br />
użytkownika (redukcja masy poszczególnych<br />
podsystemów, integracja z okrętowym systemem<br />
zarządzania walką itp.) dołączono liczne zmiany postulowane<br />
przez twórców systemu, wynikające m.in.<br />
ze stałego rozwoju techniki i technologii, a w związku<br />
z tym dostępności nowszych rozwiązań w obszarach<br />
materiałów konstrukcyjnych, napędów i systemów<br />
sterowania, układów nawigacji i orientacji, transmisji<br />
danych czy zasilania. Ostatecznie z systemu OSU-35<br />
bez zmian przejęto tylko 35 mm automat KDA i niektóre<br />
urządzenia głowicy optoelektronicznej.<br />
Z morza na ląd – samobieżna<br />
armata przeciwlotnicza SA-35<br />
Wizja samobieżnej armaty przeciwlotniczej SA-35. System w położeniu bojowym, z opuszczonymi podporami stabilizującymi<br />
platformę.<br />
Prace projektowe nad OSU-35K rozpoczęto pod<br />
koniec 2019 r., w 2020 r. zakończono projekt<br />
wstępny i dokonano wyboru nowych rozwiązań<br />
oraz technologii, na przełomie 2020 i 2021 r. zakończono<br />
fazę projektowania, a w 2021 r. rozpoczęto<br />
przygotowania do produkcji elementów systemu.<br />
Zestaw prototypowy skompletowano wiosną<br />
2022 r. i przystąpiono do jego badań zakładowych<br />
– stanowiskowych oraz dynamicznych (szerzej<br />
w <strong>WiT</strong> 4 i 8/2022). Wszystkie etapy prac nad OSU-35K<br />
nadzorowali przedstawiciele Inspektoratu Marynarki<br />
Wojennej Dowództwa Generalnego Rodzajów<br />
Sił Zbrojnych i Inspektoratu Uzbrojenia (od<br />
1 stycznia 2022 r. Agencji Uzbrojenia). Równolegle<br />
do instalacji OSU-35K przygotowywano w trakcie<br />
budowy niszczyciele min 258/2 i 258/3.<br />
19 września 2022 r. Polska Grupa Zbrojeniowa<br />
S.A. poinformowała, że PIT-RADWAR S.A. i PGZ<br />
Stocznia Wojenna Sp. z o.o. zawarły umowę na zakup<br />
i dostawę seryjnych OSU-35K do trzech kolejnych<br />
jednostek typu Kormoran II tzw. drugiej serii<br />
(258/4–6). Termin jej realizacji upływa w 2026 r.<br />
(okręty mają wejść do służby w latach 2026–2027),<br />
a jej wartość to ponad 100 mln PLN brutto.<br />
Jesienią 2022 r. prototypowy zestaw OSU-35K<br />
trafił na okręty Marynarki Wojennej. Najpierw,<br />
w okresie <strong>12</strong>–22 listopada, na niszczycielu min<br />
258/3, przyszłym ORP Mewa (603), przechodzącym<br />
wówczas próby zdawczo-odbiorcze, zainstalowano<br />
samą armatę AM-35K, w ramach tzw. montażu<br />
próbnego i sprawdzenia zamienności. Następnie,<br />
ten sam egzemplarz armaty, ale tym razem wraz<br />
z głowicą obserwacyjno-śledzącą ZGS-35K, zamontowano<br />
pod koniec listopada ub.r. na ORP Albatros<br />
(602) – 258/2, na razie bez integracji z okrętowym<br />
systemem walki SCOT-M 258. W grudniu<br />
elementy OSU-35K zdemontowano z Albatrosa<br />
w celu kontynuacji badań zakładowych, a na początku<br />
bieżącego roku znów trafiły one na Mewę<br />
– w takiej postaci okręt uczestniczył w uroczystości<br />
podniesienia bandery 14 lutego <strong>2023</strong> r. (szerzej<br />
w <strong>WiT</strong> <strong>12</strong>/2022 i 2/<strong>2023</strong>). Po pewnym czasie elementy<br />
OSU-35K zdjęto z ORP Mewa, poddano<br />
niezbędnym regulacjom i w maju br. – już w pełnej<br />
kompletacji (AM-35K, ZGS-35K, BSKO-35K<br />
i RSKO-35K) – zainstalowano na ORP Albatros<br />
w celu przeprowadzenia badań kwalifikacyjnych.<br />
Objęły one integrację systemu uzbrojenia z systemem<br />
walki SCOT-M 258 okrętu i trwały do 31 sierpnia.<br />
W ich trakcie, poza licznymi sprawdzeniami<br />
poszczególnych elementów systemu i weryfikacją<br />
poprawności ich współpracy z systemami okrętowymi,<br />
przeprowadzono kilka cykli strzelań –<br />
ogniem pojedynczym i seriami – do celów powietrznych<br />
(rękaw holowany, bezzałogowiec)<br />
i nawodnych (tarcza pływająca, nadmuchiwany cel<br />
o średnicy 70 cm imitujący minę dryfującą itp.),<br />
w różnych warunkach atmosferycznych oraz<br />
różnych stanach morza, a także dystansach.<br />
W strzelaniach wykorzystywano przede wszystkim<br />
amunicję 35×228 mm z pociskiem ćwiczebnym<br />
ze smugaczem TP-T, ale – w celu sprawdzenia<br />
wpływu prowadzenia ognia amunicją<br />
podkalibrową na urządzenie wylotowe – także<br />
z pociskiem FAPDS-T (obydwa typy produkcji<br />
MESKO S.A., szerzej w <strong>WiT</strong> 10/2022).<br />
We wrześniu podpisany został protokół końcowy<br />
z badań kwalifikacyjnych OSU-35K, który<br />
umożliwia jego liniową eksploatację. Prototypowy<br />
zestaw, którego konfiguracja i stan techniczny<br />
umożliwiają bezpieczne użytkowanie, pozostanie<br />
na ORP Albatros, zaś pierwszy seryjny został<br />
zamontowany na ORP Mewa. Obecnie (połowa<br />
grudnia <strong>2023</strong> r.) trwają prace integracyjne na tej<br />
jednostce, a strzelania w ramach prób zdawczo-<br />
-odbiorczych przewidziano na początek 2024 r.<br />
22 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl
Opinie<br />
Program Narew to dla nas kluczowy<br />
Z Adrianem Monksem, wiceprezesem MBDA UK<br />
do spraw sprzedaży i rozwoju biznesu na Polskę,<br />
rozmawia Andrzej Kiński.<br />
7 listopada zawarta została trzecia w okresie<br />
niespełna trzech lat, i jak dotąd największa pod<br />
względem wartości oraz najobszerniejsza, jeśli<br />
chodzi o zakres, umowa między MBDA UK a polskimi<br />
podmiotami przemysłowymi bądź resortem<br />
obrony, dotycząca dostaw w ramach programu<br />
Narew. Jakie znaczenie ma dziś dla<br />
MBDA UK współpraca z Polską?<br />
Współpraca z Polską ma dla całej grupy MBDA strategiczne<br />
znaczenie, i to już od wielu lat. Zawsze<br />
traktowaliśmy wasz kraj jako partnera, a nie wyłącznie<br />
rynek eksportowy. To podejście sięga głębiej<br />
w przeszłość niż tylko ostatnie trzy lata. Za kluczowy<br />
moment można uznać rok 2017, gdy MBDA<br />
i Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. podpisały umowę<br />
o strategicznej współpracy, a ówcześni ministrowie<br />
obrony Wielkiej Brytanii i Polski zawarli traktat<br />
o współpracy w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa.<br />
Te dwa dokumenty zasygnalizowały<br />
znaczenie, jakie mają dla nas stosunki z Polską, i położyły<br />
podwaliny pod to wszystko, co potem nastąpiło.<br />
Jeśli chodzi o liczbę umów, to faktycznie zawarliśmy<br />
ich więcej niż trzy. Samej tylko obrony<br />
przeciwlotniczej dotyczy pięć kontraktów, związanych<br />
z programami: „mała Narew”, Miecznik,<br />
CAMM-MR, Pilica+ i Narew.<br />
Obecnie nasz kraj stał się głównym odbiorcą<br />
eksportowym produkcji brytyjskiego oddziału<br />
europejskiej grupy rakietowej. Czy skala umów<br />
zawartych z Polską będzie wymagała zreorganizowania<br />
lub rozbudowy potencjału produkcyjnego<br />
MBDA UK?<br />
Zawarte dotychczas kontrakty z pewnością czynią<br />
Polskę jednym z najważniejszych kontrahentów całej<br />
grupy MBDA, nie tylko MBDA UK. W ostatnich<br />
latach odnieśliśmy duże sukcesy eksportowe i intensywnie<br />
inwestujemy w możliwości produkcyjne<br />
w Wielkiej Brytanii oraz innych krajach, aby zapewnić<br />
naszym klientom terminowe wywiązanie się<br />
z zawartych umów. W przypadku programu Narew<br />
skupiamy się teraz na współpracy z PGZ w celu rozszerzenia<br />
możliwości produkcyjnych polskiego<br />
przemysłu w dziedzinie pocisków kierowanych<br />
i ich wyrzutni. Będzie to potężne przedsięwzięcie<br />
o znacznej złożoności realizowanych zadań, które<br />
nie tylko spowoduje daleko idące zmiany w polskim<br />
przemyśle – przysporzy miejsc pracy i umiejętności,<br />
ale także wzmocni suwerenność wytwórczą<br />
oraz scementuje nasze partnerstwo na rzecz<br />
przyszłych projektów i eksportu. Zamierzamy kontynuować<br />
współpracę tak, by inwestycje poczynione<br />
na rzecz Narwi przynosiły stałe korzyści<br />
w nadchodzących dekadach.<br />
Listopadowa umowa dotyczy nie tylko dostawy<br />
przez MBDA UK pocisków CAMM-ER i wyrzutni<br />
iLauncher bądź ich elementów, ale także<br />
transferu do Polski technologii i wiedzy w zakresie<br />
ich wytwarzania. Czy możliwe jest podanie<br />
bardziej szczegółowych informacji o harmonogramie<br />
realizacji umowy i zakresie transferu<br />
technologii oraz know-how? Czy będą takie<br />
elementy/zespoły pocisku i wyrzutni, które do<br />
końca realizacji umowy będą dostarczane<br />
przez MBDA? Czy wiadomo jakie polskie zakłady<br />
przejmą produkcję i wsparcie eksploatacji<br />
pocisków oraz wyrzutni?<br />
Ustalony transfer technologii i wiedzy do spółek<br />
PGZ jest ogromny, ponieważ w programie Narew to<br />
polski przemysł dostarczy rakiety i wyrzutnie potrzebne<br />
wojsku do obrony polskiego nieba. Skala<br />
i złożoność uzgodnionego przedsięwzięcia są tak<br />
duże, że prawdopodobnie nie jest możliwe opisywanie<br />
szczegółów w krótkiej rozmowie. Chcę podkreślić<br />
jako ogólną zasadę, że nasza współpraca<br />
z PGZ obejmuje każdy istotny obszar technologii –<br />
głowicy naprowadzającej, silnika, głowicy bojowej<br />
i wyrzutni – i że zgodziliśmy się na transfer technologii<br />
w każdym obszarze, na którym zależy klientowi,<br />
zaś możliwości produkcyjne w Polsce zostaną uruchomione<br />
najwcześniej jak to możliwe.<br />
Poza tym chcemy szanować naszych partnerów,<br />
pozostawiając przedstawicielom PGZ prawo do informowania<br />
o szczegółach, gdzie, co i kiedy będzie produkowane.<br />
Bo jak Pan wie, to firmy PGZ są głównym<br />
wykonawcą systemu Narew, a nie MBDA. Naszą zasadniczą<br />
rolą jest zapewnienie wsparcia, wiedzy i technologii,<br />
które umożliwią PGZ realizację tego istotnego<br />
programu, a ponadto kooperacja nad przyszłymi<br />
ewentualnymi programami zbrojeniowymi w Polsce<br />
oraz innych rynkach, tak by zmaksymalizować efekty<br />
dokonanych inwestycji i transferu technologii.<br />
Jakie inne oddziały MBDA bądź spółki z udziałem<br />
MBDA, a także firmy-poddostawcy będą<br />
brać udział w wykonaniu tej umowy? Czy także<br />
one uczestniczyć będą jako samodzielne podmioty<br />
w transferze technologii do Polski?<br />
Misją MBDA jest wspieranie europejskiej współpracy<br />
zbrojeniowej w dziedzinie technologii rakietowych.<br />
Jednym z atutów MBDA jest to, że możemy polegać<br />
na ogólnoeuropejskim łańcuchu dostawców, który<br />
pomaga w prowadzeniu dużych programów.<br />
W przypadku Narwi do Polski trafią technologie<br />
z Wielkiej Brytanii i Włoch, od MBDA i od wielu firm<br />
będących naszymi poddostawcami, ale to MBDA UK<br />
jako strona umowy odpowiada za zarządzanie ich<br />
transferem do polskiego przemysłu.<br />
Rodzina pocisków CAMM (od dołu): CAMM „zwykły” – efektor „małej Narwi” i Pilicy+, CAMM-ER – pocisk do<br />
Narwi i perspektywiczny CAMM-MR/FCM (wizja poglądowa) do Narwi.<br />
Na jakim etapie jest obecnie projekt pocisku FCM<br />
(Future Common Missile)? Czy zawarta w listopadzie<br />
umowa dotyczy prac nad nim, czy może będzie<br />
to wymagało zawarcia odrębnego porozumienia?<br />
Kontrakt dotyczy realizacji programu Narew, ale prawdą<br />
jest, że nowe zdolności, uzyskane podczas jego realizacji<br />
przez podmioty PGZ, zostaną w maksymalnie<br />
najwyższym stopniu wykorzystane do wspólnego<br />
rozwoju pocisku CAMM-MR. Celem strategicznym zaangażowanych<br />
stron jest zapewnienie, aby inwestycje<br />
poczynione pod kątem Narwi znalazły bezpośrednie<br />
26 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl
Technika rakietowa<br />
Test silnika o średnicy 610 mm – kamień<br />
milowy w historii polskiej techniki rakietowej<br />
28 listopada osiągnięto jeden z kamieni milowych pracy badawczo-rozwojowej „Opracowanie trójstopniowego suborbitalnego systemu rakietowego do wynoszenia ładunków<br />
badawczych” – pomyślny test silnika rakietowego na stały materiał pędny o średnicy 610 mm.<br />
Andrzej Kiński<br />
28 listopada konsorcjum w składzie:<br />
Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 S.A.,<br />
Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia<br />
i Zakład Produkcji Specjalnej<br />
„Gamrat” Sp. z o.o., realizujące pracę<br />
badawczo-rozwojową „Opracowanie<br />
trójstopniowego suborbitalnego<br />
systemu rakietowego do wynoszenia<br />
ładunków badawczych” osiągnęło<br />
kolejny kamień milowy tego<br />
przedsięwzięcia – pierwszy test silnika<br />
rakietowego na stały materiał pędny<br />
o średnicy 610 mm. To nie tylko ważny<br />
etap w realizacji wspomnianego<br />
projektu, ale w ogóle w historii polskiej<br />
techniki rakietowej, jest to bowiem<br />
największy silnik rakietowy tego typu,<br />
jaki kiedykolwiek zaprojektowano<br />
i wykonano w Polsce.<br />
Ilustracje w artykule: WITU, WZL nr 1 S.A.,<br />
ZPS „Gamrat” Sp. z o.o.<br />
Chociaż zasadniczym celem przedsięwzięcia<br />
jest opracowanie trójstopniowego<br />
suborbitalnego systemu rakietowego<br />
wielokrotnego użytku zdolnego do<br />
wyniesienia ładunku powyżej linii Kármána, to<br />
jest to faktycznie o wiele szerzej zakrojony program.<br />
Członkowie konsorcjum założyli bowiem<br />
jeszcze na początku pracy, że w jej ramach powstają<br />
także rozwiązania i technologie bezpośrednio<br />
związane z uzyskaniem przez Polskę<br />
nowych kompetencji w obszarze technologii<br />
podwójnego zastosowania w technice rakietowej.<br />
Silnik rakietowy, który przeszedł pomyślnie<br />
pierwszy test 28 listopada br., doskonale wpisuje<br />
się w te zamierzenia. Sam projekt, i powstające<br />
w jego ramach rozwiązania i technologie<br />
tzw. podwójnego zastosowania, był niedawno<br />
prezentowany na łamach „Wojska i Techniki”<br />
(<strong>WiT</strong> 8/<strong>2023</strong>), wypada jednak przypomnieć<br />
jego główne założenia.<br />
❚ Trójstopniowy suborbitalny system<br />
rakietowy<br />
Projekt badawczo-rozwojowy „Opracowanie<br />
trójstopniowego suborbitalnego systemu rakietowego<br />
do wynoszenia ładunków badawczych”<br />
realizowany jest siłami konsorcjum: Wojskowe<br />
Zakłady Lotnicze Nr 1 S.A. (lider), Zakład Produkcji<br />
Specjalnej „Gamrat” Sp. z o.o. i Wojskowy Instytut<br />
Techniczny Uzbrojenia na mocy umowy<br />
POIR.01.01.01-00-0834/19-00, zawartej w kwietniu<br />
2020 r. z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju.<br />
Wartość projektu to ponad 23 mln PLN,<br />
a kwota dofinansowania – ze środków Europejskiego<br />
Funduszu Rozwoju w zakresie Programu<br />
Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014–2020<br />
w ramach konkursu Szybka Ścieżka „Technologie<br />
Kosmiczne” 5.1.1.1/2019 – wynosi ponad<br />
18 mln PLN. Okres realizacji projektu ustalono<br />
na od 1 kwietnia 2020 r. do 30 listopada <strong>2023</strong> r.<br />
Celem projektu jest opracowanie rakietowego<br />
trójstopniowego suborbitalnego systemu<br />
nośnego wielokrotnego użytku, zdolnego do<br />
wyniesienia ładunku o masie 40 kg powyżej linii<br />
Kármána (100 km), umownie uznawanej za granicę<br />
przestrzeni kosmicznej. Zastosowane<br />
w nim rozwiązania mają ograniczyć koszty wynoszenia<br />
aparatury umożliwiającej prowadzenie<br />
badań i prac eksperymentalnych w warunkach<br />
mikrograwitacji oraz sondowanie górnych<br />
warstw atmosfery. Prace pozwolić mają na opanowanie<br />
technologii i zdobycie doświadczenia<br />
w zakresie produkcji segmentowych silników<br />
rakietowych na paliwo stałe.<br />
28 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl
Broń rakietowa<br />
Przeciwpancerne pociski kierowane Iranu cz. 2<br />
Adam M. Maciejewski<br />
W pierwszej części artykułu,<br />
opublikowanej na łamach listopadowego<br />
numeru „Wojska i Techniki”,<br />
przedstawiono drogę Iranu do uzyskania<br />
samowystarczalności w produkcji<br />
przeciwpancernych pocisków<br />
kierowanych. Cel ten udało się osiągnąć<br />
poprzez posiłkowanie się zagranicznymi<br />
licencjami i kopiowanie sprawdzonych<br />
rozwiązań. Było to właściwe podejście,<br />
co potwierdziło bojowe użycie<br />
produkowanych w Iranie pocisków.<br />
Jednak na tym nie skończyły się ambicje<br />
Teheranu. Dowodem na to są kolejne<br />
wzory pocisków rakietowych,<br />
coraz bardziej zaawansowanych<br />
technicznie, których wspólnym<br />
mianownikiem są optoelektroniczne<br />
układy naprowadzania.<br />
Fotografie w artykule: Mohammadreaz<br />
Alimadadi/IRNA, Mehrdad Esfahani/snn.ir/Mehr,<br />
Rudal Heidar/parstoday.ir, Hadi Hirbodvash/<br />
farsnews.ir, Hamed Malekpor/farsnews.ir,<br />
Rasoul Shojaei/IRNA, defapress.ir, mashreghnews.ir,<br />
IRNA, ISWNews, ,تاکشم/MESHKAT military.ir,<br />
Tasnim (t.me/tasnim_military),<br />
youtube.com/@militaryiran8316, PT. Sari Bahari,<br />
youtube.com/@IndonesiaMilitaryNewsObserver,<br />
militarynews.ir/mashreghnews.ir.<br />
Oczywiście, prace nad kolejnymi generacjami<br />
irańskich przeciwpancernych pocisków<br />
kierowanych (ppk) nie wynikały<br />
wyłącznie z technicznych, czy nawet technologicznych<br />
ambicji. Chodziło przede wszystkim<br />
o rozwój uzbrojenia przewyższającego walorami<br />
bojowymi to dotychczas stosowane. Lepiej<br />
dopasowanego do zmieniającego się pola walki.<br />
Zwiększającego także możliwości operacyjne<br />
nowych irańskich systemów uzbrojenia, przede<br />
wszystkim bezzałogowców powietrznych (BSP).<br />
Poza tym opracowywane rozwiązania, np. z zakresu<br />
optoelektroniki, miały charakter uniwersalny,<br />
możliwy do wykorzystania na wielu polach,<br />
nie tylko tym stricte militarnym.<br />
❚ Brylant w koronie<br />
Kolejny typ irańskiego ppk to dobry dowód na<br />
techniczne zaawansowanie i ambicje przemysłu,<br />
tym bardziej, że w tym przypadku nie można<br />
już mówić o jakiejkolwiek licencji. Jest to<br />
zarazem kolejny przykład na nieskuteczność<br />
sankcji państw zachodnich.<br />
7 lipca 2021 r. irańskie media relacjonowały prezentację<br />
nowego uzbrojenia sił lądowych Korpusu<br />
Strażników Rewolucji Islamskiej (KSRI). Jedną z pokazanych<br />
wówczas nowości był przenośny przeciwpancerny<br />
pocisk kierowany Almas (diament),<br />
Irański żołnierz z wyrzutnią ppk Almas-1 (lub -2) podczas ćwiczeń „Eghtedar-1402” (Siła-<strong>2023</strong>) w październiku br.<br />
Widoczny układ naprowadzania pocisku (najpewniej z detektorem CCD lub CMOS) i obiektyw dziennego celownika.<br />
Duży czarny dekiel chroni obiektyw termowizora.<br />
który ze względu na jego wygląd na Zachodzie<br />
określono „irańskim Spike’em”. Pokazany pocisk wyglądał<br />
jak ppk Spike LR, zarówno sama rakieta, jak<br />
i jej przenośna wyrzutnia, różniąca się od izraelskiego<br />
wyrobu w pewnych detalach. Przy czym<br />
wówczas irańskie media informowały, że pokazano<br />
seryjne egzemplarze, przekazane KSRI. Choć<br />
prezentacja Almasa była zaskoczeniem, to pojawienie<br />
się takiego pocisku w irańskim arsenale nie<br />
było zupełną niespodzianką (premierą była przenośna<br />
wyrzutnia). Przypomniały o tym też lokalne<br />
media, łącząc Almasa z jego – jak to ujęły – lotniczą<br />
wersją, którą Iran ujawnił w kwietniu 2020 r. Ale tak<br />
naprawdę bodaj pierwszy raz – bez żadnego<br />
komentarza – pojedyncze zdjęcie Almasa (w konfiguracji<br />
seryjnej) opublikowano jeszcze w kwietniu<br />
2017 r., przy okazji pokazu dla parlamentarzystów<br />
nowego irańskiego uzbrojenia. Natomiast<br />
w kwietniu 2020 r. Iran ujawnił nagranie z poligonowych<br />
odpaleń nowego pocisku rakietowego,<br />
wówczas nie podając jego nazwy czy szczegółów<br />
konstrukcji. Zresztą, jakie oznaczenie można przypisać<br />
pokazanemu wówczas pociskowi, do dziś<br />
nie jest jasne. Jego nosicielem był BSP Ababil-3.<br />
Bezzałogowiec przenosił dwa pociski, po jednym<br />
pod każdym ze skrzydeł. Największym zaskoczeniem<br />
była metoda startu pocisku – nie odpalono<br />
go z pojemnika transportowo-startowego, tylko<br />
zrzucano spod skrzydła. Tuż po zwolnieniu z zaczepu<br />
włączał się rakietowy silnik marszowy (startowego<br />
nie było). Naprowadzanie było optoelektroniczne<br />
(kamera dzienna) na wskazany przed<br />
odpaleniem cel. Tym była duża tarcza (zapewne<br />
o wymiarach 2,3×2,3 m, w kontrastową czarno-<br />
-białą szachownicę). Pocisk w środkowej części<br />
kadłuba miał silnik rakietowy z parą bocznych dysz<br />
wylotowych. Jest to konfiguracja napędu marszowego<br />
zastosowana w ppk TOW, powtarzana następnie<br />
w wielu różnych konstrukcjach powielających<br />
jego układ konstrukcyjny, jak np. ppk Spike<br />
LR/ER. Niektóre irańskie media określały nowy pocisk<br />
jako (mini)bombę z rakietowym wspomaganiem.<br />
Trudno to komentować bez znajomości<br />
choćby zasięgu tego pocisku. Pomijając metodę<br />
startu, zrzucany pocisk nie różni się układem konstrukcyjnym<br />
od Almasa pokazanego 7 lipca 2021 r.<br />
i w kolejnych latach. Różny musi być sposób naprowadzania<br />
obydwu pocisków, gdyż ten zrzucany<br />
nie może wykorzystywać światłowodu do komunikacji<br />
z zespołem celowniczym. Notabene,<br />
jesienią 2020 r. irańskie media opublikowały wyraźne<br />
zdjęcie pocisku Almas (identycznego z wariantem<br />
odpalanym z wyrzutni naziemnej), użyto<br />
takiej właśnie nazwy, jednocześnie podając, że to<br />
taki pocisk, jaki odpalił bezzałogowiec w nagraniu<br />
ujawnionym w kwietniu. Pocisk pokazano bez pojemnika<br />
transportowo-startowego, zatem trudno<br />
było zgadnąć, że to inna jego wersja.<br />
Na początku stycznia 2021 r. Iran przeprowadził<br />
ćwiczenia wojskowe w ostanie Semnan<br />
z szerokim użyciem powietrznych systemów<br />
bezzałogowych. W medialnych relacjach pierwszy<br />
raz pokazano wyraźne zdjęcie nowego BSP<br />
Ababil-4, uzbrojonego w dwa pociski, identyczne<br />
do tych z nagrania z kwietnia 2020 r. Dzięki<br />
temu można było zobaczyć, że pociski są podwieszone<br />
bezpośrednio, bez użycia pojemnika<br />
transportowo-startowego, a ich stateczniki<br />
34 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl
Broń rakietowa<br />
Jemeński pocisk Karrar, czyli irański Fateh-110.<br />
Prężenie rakietowych muskułów na Bliskim Wschodzie<br />
Tomasz Szulc<br />
Pod koniec września br., z odstępem<br />
jednego dnia, w państwach Bliskiego<br />
Wschodu odbyły się dwie defilady<br />
wojskowe, na których demonstrowano<br />
liczne wzory uzbrojenia rakietowego.<br />
21 września w Sanie, stolicy Republiki<br />
Jemenu, odbyła się defilada z okazji<br />
rocznicy rewolucji wrześniowej 2014 r.,<br />
a 22 września w Islamskiej Republice,<br />
defiladami w kilku miastach<br />
uczczono rocznicę rozpoczęcia<br />
„Świętej Obrony” przed<br />
Irakiem w 1980 r.<br />
Fotografie w artykule: DEFA press.ir, IRNA,<br />
Mehr News, Al-Dżazira, Internet, zbiory autora.<br />
Defilada w Sanie stanowiła dowód na zwycięstwo<br />
ruchu Hutich (od nazwiska Husajna<br />
Badruddina al-Husiego vel Hutiego; oficjalnie<br />
Najwyższa Rada Polityczna), a konkretnie<br />
jego zbrojnego ramienia Ansar Allah (pol. Wyznawcy<br />
Allaha), skupiającego szyicką (zajdycką) ludność<br />
północno-zachodniej części kraju, w krwawej wojnie<br />
trwającej w tym państwie od 2014 r. Była też<br />
potwierdzeniem porażki koalicji pod wodzą Arabii<br />
Saudyjskiej, która popierała sunnickich przeciwników<br />
Hutich, tzw. hadystów (od nazwiska Abda<br />
Rabbuha Mansura Hadiego, do 2022 r., gdy „ustąpił”<br />
ze stanowiska, protegowanego Saudów jako<br />
prezydenta Jemenu). Jest to tym dziwniejsze, że<br />
Saudów wspierały inne sunnickie państwa, głównie<br />
Zatoki Perskiej – Zjednoczone Emiraty Arabskie<br />
(do 2016 r., kiedy ZEA zaczęło wspierać własną frakcję<br />
w Jemenie, czyli Południową Radę Tymczasową<br />
ze stolicą w Adenie), Sudan, Kuwejt, Bahrajn, Maroko,<br />
Jordania, Katar i Pakistan – liczni najemnicy oraz<br />
Stany Zjednoczone i, niezbyt intensywnie, Wielka<br />
Brytania z Francją. Po zawarciu saudyjsko-irańskiego<br />
porozumienia 10 marca <strong>2023</strong> r. i normalizacji<br />
bilateralnych stosunków, Arabia Saudyjska zaczęła<br />
szukać politycznego rozwiązania konfliktu, mimo<br />
dyplomatycznej misji „ostatniej szansy” Anthony’ego<br />
Blinkena (6 czerwca <strong>2023</strong> r.), który namawiał<br />
Saudów by kontynuowali działania wojenne.<br />
Defilada była także dowodem na fiasko morsko-<br />
-powietrznej blokady Jemenu, utrzymywanej do<br />
dziś przez Arabię Saudyjską i Stany Zjednoczone.<br />
Pokazane na defiladzie pociski rakietowe były bowiem<br />
bez wyjątku konstrukcjami irańskimi i należy<br />
ostrożnie podchodzić do oficjalnych informacji, jakoby<br />
wyprodukowano je w Jemenie. Oznacza to,<br />
że powstały w Iranie, z którym Jemen nie ma granicy<br />
lądowej, czyli trafiły do tego państwa drogą lotniczą<br />
lub morską. Ich użycie przeciw „wrogom wewnętrznym”<br />
raczej nie ma głębszego sensu,<br />
natomiast realna jest wizja zastosowania nowych<br />
rakiet przeciw celom w Arabii Saudyjskiej. Całkiem<br />
niedawno Jemeńczycy z powodzeniem atakowali<br />
rakietami i bazzałogowcami saudyjskie cele (patrz<br />
m.in. <strong>WiT</strong> 6 i 7/2020), mimo ich ochrony przez najnowsze<br />
zachodnie rakietowe systemy przeciwlotnicze<br />
(Patriot) i przeciwrakietowe (THAAD). Demonstrowane<br />
na tegorocznej defiladzie pociski<br />
stanowią jeszcze większe zagrożenie.<br />
Defilady w Iranie nie miały tak silnej wymowy,<br />
ale stały się okazją do prezentacji nowych typów<br />
uzbrojenia rakietowego opracowanego w tym<br />
państwie. Historia irańskich zbrojeń rakietowych<br />
jest długa i zawikłana. Początkowo posiłkowano się<br />
pomocą specjalistów z Chińskiej Republiki Ludowej<br />
i Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej,<br />
w latach 90. Irańczycy wynajęli bezrobotnych<br />
wówczas konstruktorów rosyjskich i ukraińskich,<br />
a obecnie wiele projektów realizują własnymi siłami<br />
(patrz m.in. artykuły o irańskich przeciwpancernych<br />
pociskach kierowanych w <strong>WiT</strong> 11 i <strong>12</strong>/<strong>2023</strong>).<br />
Początkowo głównym celem było opracowanie<br />
rakiet balistycznych, które w razie potrzeby mogłyby<br />
zostać użyte do rażenia celów w Arabii Saudyjskiej,<br />
a potem również Izraela. Dziś bodaj większe<br />
sukcesy osiągają irańscy konstruktorzy systemów<br />
przeciwlotniczych i powietrznych bezzałogowców,<br />
chociaż prace nad pociskami balistycznymi są<br />
z powodzeniem kontynuowane (patrz m.in. <strong>WiT</strong><br />
6/<strong>2023</strong>). Oficjalnie głównym celem irańskich pocisków<br />
balistycznych miałyby być obiekty w Izraelu,<br />
który od lat bardzo poważnie podchodzi do takiej<br />
ewentualności i aktywnie im przeciwdziała zarówno<br />
na płaszczyźnie militarno-technicznej, jak i politycznej.<br />
Przeciwdziałanie militarne to przede<br />
wszystkim budowa systemu obrony przeciwrakietowej<br />
Hec (strzała, pociski Hec-2 i 3, znane także<br />
jako Arrow-2/3) i potencjału „odwetowego” – rakiet<br />
balistycznych i pocisków kierowanych „powietrze-<br />
-ziemia” dalekiego zasięgu. Działania polityczne to<br />
„podtrzymywanie” Stanów Zjednoczonych w działaniach<br />
przeciw Iranowi na forum międzynarodowym,<br />
a do niedawna także zbliżenie z Arabią Saudyjską<br />
czy Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi<br />
zgodnie z zasadą – „wróg mojego wroga…”.<br />
Zanim zostaną pokrótce opisane systemy rakietowe<br />
demonstrowane na obydwu defiladach, należy<br />
najpierw zasygnalizować problemy związane<br />
z ich nazewnictwem. W Jemenie noszą one nazwy<br />
inne niż w Iranie, zapewne głównie w celu uniknięcia<br />
konieczności oficjalnego potwierdzenia ich pochodzenia.<br />
Także w Iranie systematycznie pojawiają<br />
się nowe nazwy znanych od lat konstrukcji.<br />
Miałyby one sugerować, że są to nowe pociski<br />
46 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl
Konflikty<br />
Czołg T-72AMT z trałem przeciwminowym KMT-6 <strong>12</strong>8. Samodzielnej Zakarpackiej Górskiej Brygady Szturmowej na pozycji w rejonie Kupiańska.<br />
Wojna rosyjsko-ukraińska cz. 20<br />
Marcin Gawęda<br />
W listopadzie przebieg linii frontu na<br />
Ukrainie nie uległ zmianie, siły rosyjskie<br />
próbowały przejąć inicjatywę na froncie,<br />
nacierając m.in. w rejonie Kupiańska,<br />
Marjinki, Bachmutu czy Awdijiwki.<br />
Przesunięcia frontu miały kosmetyczny<br />
charakter, ale mimo tego ogłaszane<br />
były jako operacyjne, czy nawet<br />
strategiczne sukcesy. Przykładowo<br />
Rosjanie triumfalnie ogłosili zdobycie<br />
przemysłowej strefy Awdijiwki, chociaż<br />
w rzeczywistości geolokowane<br />
przesunięcia frontu były niewielkie<br />
(rzędu setek metrów), i bynajmniej nie<br />
zajęto całej dzielnicy. Rzeczywistym<br />
sukcesem, chociaż z obecnego punktu<br />
widzenia głównie propagandowym,<br />
było zajęcie na początku grudnia<br />
zrujnowanej, po prawie dekadzie walk,<br />
Marjinki w obwodzie donieckim.<br />
Działania w tym rejonie są dziś<br />
dla Rosjan priorytetowe.<br />
Fotografie w artykule: Combat Footage UA,<br />
Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej, Sztab<br />
Generalny SZU, @TheDeadDistrict, Internet.<br />
Mimo pogorszenia się pod koniec listopada<br />
pogody – najpierw wystąpienia silnych<br />
wiatrów, opadów deszczu<br />
i w efekcie roztopów, potem opadów śniegu i pojawienia<br />
się mrozu, na wielu kluczowych odcinkach<br />
frontu działania bojowe nie zostały wstrzymane.<br />
W czasie nielotnej pogody, gdy uziemione<br />
były bezzałogowce i lotnictwo taktyczne, ataki<br />
rosyjskie traciły na impecie, żeby znowu się intensyfikować<br />
przy poprawie pogody. Przez cały miesiąc<br />
można było obserwować powolne wygaszanie<br />
przez stronę ukraińską operacji zaczepnych,<br />
i przejmowanie inicjatywy przez rosyjskie zgrupowania<br />
uderzeniowe, głównie w Donbasie. Na niektórych<br />
odcinkach frontu, jak np. pod Bachmutem,<br />
siły agresora zdolne były do odzyskania<br />
terenu utraconego w poprzednich miesiącach.<br />
Największą uwagę władze Ukrainy, a za nimi<br />
i sojusznicy, przykładali w listopadzie do wzmocnienia<br />
obrony przeciwlotniczej Sił Zbrojnych<br />
Ukrainy w oczekiwaniu na rakietową ofensywę<br />
zimową przeciwko ukraińskiej infrastrukturze<br />
energetycznej i komunikacyjnej. Zaraz po szczycie<br />
Ramstein-17, który odbył się w trybie on-line<br />
22 listopada, mówił o tym wyraźnie prezydent<br />
Wołodymyr Zełenski, sugerując stworzenie koalicji<br />
mającej na celu rozwijanie ukraińskiej OPL,<br />
której motorami miałyby stać się Niemcy i Francja.<br />
Symboliczna może być więc w tym kontekście,<br />
wizyta ministrów Borisa Pistoriusa i Rustema<br />
Umerowa, w czasie roboczego pobytu tego<br />
pierwszego w Kijowie, na stanowisku dowodzenia<br />
przekazanego z zasobów Bundeswehry dywizjonu<br />
(baterii) systemu Patriot.<br />
Do końca omawianego w tym przeglądzie<br />
okresu, czyli do 5 grudnia, nie zanotowano zastosowania<br />
przez Rosjan pocisków manewrujących<br />
Kalibr i Ch-101, natomiast główną rolę<br />
nękającą odgrywały regularnie wypuszczane<br />
z Krymu i obwodu briańskiego fale bezzałogowców<br />
uderzeniowych Shahed-131/136 (Gieran’-1/2).<br />
W asymetrycznej odpowiedzi strona<br />
ukraińska atakowała terytorium Rosji własnymi<br />
bezzałogowcami, co rzecz jasna ma raczej wymiar<br />
symboliczno-propagandowy niż stricte militarny.<br />
Przykładowo, gdy 26 listopada doszło do<br />
wybuchu w rejonie Czelabińskiej Fabryki Traktorów<br />
Uraltrak (CzTZ-Uraltrak), produkującej m.in.<br />
silniki czołgowe, pożar ograniczył się do stacji<br />
transformatorowej (oficjalna przyczyna pożaru<br />
to zwarcie elektryczne na linii wysokiego napięcia),<br />
nie miało to żadnego przełożenia na moce<br />
produkcyjne zakładu.<br />
❚ Ataki lotniczo-rakietowe<br />
W omawianym okresie ataki lotniczo-rakietowe<br />
były sporadyczne, odpalano niewielką liczbę pocisków<br />
Ch-59M, S-300P, rzadziej Ch-22M/32, nierzadko<br />
nawet tylko po jednym na dobę. Jak<br />
wspomniano główny ciężar ataków wzięły na<br />
siebie bezzałogowce Gieran’, które zgodnie<br />
z oczekiwaniem zaczęto kierować także na infrastrukturę<br />
energetyczną, jednakże jesienią ich<br />
głównym celem było przede wszystkim rozpoznanie<br />
systemu OPL przeciwnika oraz wyznaczenie<br />
optymalnych tras przelotu bezzałogowców<br />
uderzeniowych i pocisków manewrujących.<br />
Świadczy o tym m.in. relatywnie niska aktywność<br />
bezzałogowców w stosunku do poprzednich<br />
miesięcy. Według stanu na 22 listopada<br />
użyto szacunkowo 240 Shahedów-131/136, podczas<br />
gdy w maju br. – 413, a w rekordowym<br />
54 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl
Samoloty bojowe<br />
Łukasz Pacholski<br />
10 listopada z fabrycznego lotniska<br />
w Palmdale w Kalifornii do swojego<br />
dziewiczego lotu wystartował pierwszy<br />
prototyp bombowca strategicznego<br />
Northrop Grumman B-21A Raider.<br />
Chociaż wydarzenie nie zostało<br />
wcześniej zapowiedziane, w pobliżu<br />
lotniska zebrała się spora grupa<br />
miłośników lotnictwa i obserwatorów,<br />
którzy bez przeszkód mogli fotografować<br />
oraz filmować maszynę.<br />
B-21A Raider oblatany<br />
Fotografie w artykule: X/Andrew Kanei, X/Contributor,<br />
Departament Obrony Stanów Zjednoczonych.<br />
Nowy amerykański bombowiec strategiczny,<br />
ma zapewnić przewagę techniczną<br />
nad głównymi rywalami Stanów<br />
Zjednoczonych – Federacją Rosyjską i Chińską<br />
Republiką Ludową. Sam oblot B-21A był spodziewany<br />
od kilku tygodni, co potwierdzał fakt intensyfikacji<br />
testów maszyny na płycie lotniska. Zgodnie<br />
z procedurami, przed lotem konstruktorzy<br />
i zespół prowadzący testy samolotu musieli<br />
sprawdzić poprawność działania wszystkich systemów<br />
pokładowych, a także zrealizować próby<br />
kołowania i rozbiegu na pasie startowym. Po starcie<br />
do Raidera dołączył myśliwiec F-16, który towarzyszył<br />
bombowcowi w czasie lotu, a z jego<br />
pokładu rejestrowano zachowanie testowanej<br />
maszyny. Jest to standardowa procedura podczas<br />
oblotów. Niestety, ze względu na ścisłą tajemnicę<br />
otaczającą program rozwoju nowego<br />
bombowca US Air Force, materiały fotograficzne<br />
i filmowe nie zostały upublicznione. Bazując na<br />
aplikacjach do śledzenia ruchu lotniczego (choć<br />
lot odbywał się z wyłączonym transponderem<br />
ułatwiającym obserwację, poprzez tego typu<br />
oprogramowanie) określono, że B-21A spędził<br />
w powietrzu ok. 90 minut, wznosząc się maksymalnie<br />
na wysokość ok. 1800 m i osiągając prędkość<br />
ok. 350 km/h.<br />
Startujący B-21A. Widoczny przewód sondy, która ma mierzyć opływ powietrza za maszyną, i pokrywy dodatkowych<br />
wlotów powietrza do silnikó<br />
Na zdjęciu, pokazującym samolot od tyłu, widoczne są płaskie dysze wylotowe gazów z silników.<br />
Prototypowy B-21A Raider w dziewiczym locie. Widoczny spód kadłuba, w tym osłony luków komór bombowych.<br />
Nieoczekiwanie maszyna nie wylądowała<br />
w Palmdale, ale w – odległej o ok. <strong>12</strong>0 km – bazie<br />
lotniczej Edwards. Mieści się tam Air Force<br />
Test Center, które odpowiada za próby wszystkich<br />
nowych typów samolotów bojowych dla<br />
US Air Force i odbiorców eksportowych. W kolejnych<br />
miesiącach do pierwszej maszyny dołączą<br />
kolejne egzemplarze. Producent prowadzi<br />
obecnie w Palmdale prace przy pięciu kolejnych<br />
prototypach Raidera.<br />
Oblot prototypowego bombowca B-21A Raider<br />
to ukoronowanie dotychczasowych wysiłków<br />
korporacji Northrop Grumman, jej partnerów<br />
przemysłowych (ponad 400 przedsiębiorstw<br />
z 40 stanów) i Departamentu Obrony Stanów<br />
Zjednoczonych. Kontrakt na opracowanie<br />
i dostawy bombowców strategicznych nowej<br />
generacji został podpisany w październiku<br />
2015 r. Należy jednak pamiętać, że pierwsze<br />
prace nad koncepcją nowego bombowca<br />
strategicznego rozpoczęły się już w 1<strong>99</strong>7 r.,<br />
kiedy Northrop Grumman dostarczył US Air<br />
Force ostatni, 20. seryjny egzemplarz samolotu<br />
B-2A Spirit. Formalnie program został uruchomiony<br />
w 2006 r., a postępowanie konkursowe<br />
zapoczątkowano w 2010 r.<br />
Opublikowane przez licznie zgromadzonych<br />
spotterów zdjęcia i filmy dostarczają sporo nowych<br />
informacji o szczegółach konstrukcji samolotu.<br />
Pierwsze, co rzucało się w oczy, to długi przewód<br />
ciągnący się za maszyną w czasie lotu – był to<br />
jeden z czujników rejestrujących przepływ powietrza.<br />
Wcześniej, na upublicznionej przez Departament<br />
Obrony serii zdjęć, widać było zamontowany<br />
na nosie maszyny zestaw czujników. Fotografie<br />
z prób kołowania i startu pokazały, że na górnej<br />
części maszyny (nad przedziałami silników)<br />
umieszczono ruchome klapy zapewniające zwiększony<br />
dopływ powietrza do silników w czasie kołowania,<br />
startu i lądowania – jest to związane z zagłębieniem<br />
wlotów powietrza w kadłubie, których<br />
kształt zoptymalizowano do typowych warunków<br />
lotu, co jednak najprawdopodobniej nie zapewnia<br />
optymalnego dopływu powietrza we wspomnianych<br />
fazach lotu. Notabene podobne rozwiązanie<br />
zastosowano już wcześniej w B-2A Spirit. Zastanawiający<br />
jest układ drzwi komory bombowej – jedną<br />
z opcji może być zastosowanie kombinowanej<br />
konstrukcji, która może być konfigurowana w zależności<br />
od potrzeb (co by zgadzało się z oficjalnymi<br />
informacjami odnośnie łatwości zmian zestawu<br />
wyposażenia pokładowego). Inną może być<br />
to, że obok głównej komory B-21A ma także dwie<br />
mniejsze, które mogą być wykorzystywane do<br />
przenoszenia pocisków „powietrze-powietrze” do<br />
samoobrony, przełamania obrony powietrznej<br />
bądź celów pozornych. Zdjęcia pokazały także tylną<br />
część kadłuba – w tym przypadku wydaje się,<br />
że konfiguracja wylotów gazów powtarza koncepcję<br />
zastosowaną niegdyś w B-2A Spirit, choć<br />
oczywiście nie dotyczy to materiałów konstrukcyjnych<br />
i pokryć. Wydają się być nieco bardziej zagłębione<br />
w strukturze kadłuba i mają ograniczyć wykrycie<br />
maszyny podczas obserwacji z ziemi bądź<br />
innego statku powietrznego znajdującego się na<br />
małej wysokości. <br />
n<br />
64 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl
Rozpoznanie lotnicze<br />
Boeing dostarczy nowe samoloty wczesnego<br />
ostrzegania i dowodzenia NATO<br />
Łukasz Pacholski<br />
15 listopada Agencja Wsparcia<br />
i Zamówień NATO (NSPA) poinformowała,<br />
że w ramach pierwszej fazy<br />
programu modernizacji potencjału<br />
Sojuszu Północnoatlantyckiego<br />
w obszarze realizacji zadań dozoru<br />
powietrznego i kontroli zdecydowano się<br />
na wybór propozycji amerykańskiej<br />
korporacji Boeing. Tym samym, zgodnie<br />
z przewidywaniami, następcami<br />
intensywnie eksploatowanych maszyn<br />
E-3A Sentry będą E-7A Wedgetail.<br />
Ilustracje w artykule: Boeing, NATO E-3 Component,<br />
Departament Obrony Australii/Corporal Tristan<br />
Kennedy, Türk Hava Kuvvetleri.<br />
Wizja samolotu Boeing E-7A Wedgetail w barwach NATO. Początkowo Sojusz Północnoatlantycki zamówi<br />
sześć takich maszyn.<br />
Jak mówi komunikat NATO Support and Procurement<br />
Agency (NSPA, Agencja Wsparcia<br />
i Zamówień NATO), w pierwszej fazie planowany<br />
jest zakup sześciu egzemplarzy, które mają<br />
zostać zamówione poprzez federalną procedurę<br />
Foreign Military Sales i międzyrządową umowę<br />
z administracją Stanów Zjednoczonych. Wstępną<br />
gotowość operacyjną mają osiągnąć w 2031 r., co<br />
biorąc pod uwagę sprawdzoną i wdrożoną do<br />
produkcji platformę oraz cały system jest realne<br />
(o ile nie dojdzie do nieoczekiwanych opóźnień<br />
proceduralnych). Koszt tego zakupu zostanie,<br />
przynajmniej częściowo, ujawniony przy okazji<br />
publikacji zgody na transakcję przez amerykański<br />
Departament Stanu, co powinno nastąpić w przyszłym<br />
roku. W kolejnych latach można spodziewać<br />
się kontynuacji zamówień w celu pełnego zastąpienia<br />
natowskich E-3A Sentry – obecnie w linii<br />
pozostaje 14 z 18 dostarczonych na przestrzeni lat<br />
80. samolotów (jeden z nich utracono w wypadku<br />
14 lipca 1<strong>99</strong>6 r. w Grecji, a trzy kolejne zostały wycofane<br />
z eksploatacji i zakonserwowane na terenie<br />
Stanów Zjednoczonych, w bazie lotniczej Davis-<br />
-Monthan w Tucson w stanie Arizona). Według<br />
obecnego harmonogramu, ostatni z dziś eksploatowanych<br />
E-3A zostanie wycofany w 2035 r. Do<br />
tego momentu ma obowiązywać wieloletnia<br />
umowa zawarta pomiędzy NSPA a Boeingiem z listopada<br />
2019 r. o wartości 1 mld USD, dotycząca<br />
wsparcia eksploatacji tych maszyn.<br />
Listopadowa decyzja NSPA oznacza koniec kilkuletnich<br />
prac analitycznych związanych z wyborem<br />
następcy E-3A Sentry. Ich początek sięga 2019 r., kiedy<br />
przedstawiciele NATO wskazali na potrzebę kontynuacji<br />
projektu wspólnej jednostki samolotów<br />
wczesnego ostrzegania i dowodzenia, a jednocześnie<br />
zauważono rosnące problemy związane<br />
z utrzymaniem w linii dotychczas eksploatowanych<br />
Od 1982 r. samoloty AEW&C E-3A Sentry należące do NATO wykonują jedne z najważniejszych zadań w ramach systemu<br />
obrony powietrznej państw członkowskich i dozoru granic sojuszu. W ostatnich miesiącach niemal codziennie są<br />
obecne w przestrzeni powietrznej Polski bądź Rumunii. Proces wycofywania tych wysłużonych maszyn rozpoczął się<br />
jeszcze w 2015 r., kiedy pierwszy egzemplarz przebazowano do Arizony w celu zakonserwowania.<br />
maszyn. Przypomnijmy, początkowo uczestniczyło<br />
w niej <strong>12</strong> państw sojuszu (Belgia, Kanada, Dania,<br />
Niemcy, Grecja, Włochy, Luksemburg, Norwegia,<br />
Holandia, Portugalia, Turcja i Stany Zjednoczone),<br />
a w ciągu kolejnych lat dołączyły do nich kolejne:<br />
Hiszpania (1<strong>99</strong>8), Węgry (2006), Polska (2007), Rumunia<br />
(2010) i Czechy (2011). Ze względu na wiek,<br />
a także zaprzestanie używania przez przewoźników<br />
cywilnych samolotów rodziny Boeing 707,<br />
koszty eksploatacyjne E-3A systematycznie rosną<br />
ze względu na piętrzące się trudności m.in. w dostępie<br />
do części zamiennych. Poza tym, pomimo<br />
modernizacji, parametry ich systemu radiolokacyjnego<br />
także nie przystają już do wymagań współczesnego,<br />
wielodomenowego pola walki.<br />
Zainteresowanie dostawą nowych maszyn<br />
wczesnego ostrzegania i dowodzenia do jednostki<br />
NATO wyrazili wszyscy zachodni dostawcy<br />
tego typu rozwiązań – Boeing (E-7A Wedgetail),<br />
Northrop Grumman (E-2D Hawkeye), Saab (Globaleye).<br />
Dodatkowo do powyższej trójki dołączyli<br />
także: Airbus, General Atomics i konsorcjum składające<br />
się z L3Harris oraz ELTA Systems Group.<br />
Ten ostatni zespół, formalnie, zaproponował najbardziej<br />
oryginalne rozwiązanie, w postaci wykorzystania<br />
jako platformy bazowej odrzutowego<br />
samolotu dyspozycyjnego Bombardier<br />
Global 6500. Należy przy tym pamiętać, że<br />
w ostatnich latach przemysł izraelski dostarczał<br />
kilku odbiorcom (Izraelowi, Stanom Zjednoczonym,<br />
Włochom i Singapurowi) samoloty wczesnego<br />
ostrzegania i dowodzenia na bazie platformy<br />
Gulfstream G550. Formalna część rozmów<br />
z przemysłem została zapoczątkowana przez<br />
agencję NSPA w kwietniu 2022 r., kiedy wystosowano<br />
oficjalne zapytania o informację RFI (Request<br />
for Information), a także podpisano trzy umowy<br />
66 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl
Lotnictwo morskie<br />
Pierwsze śmigłowce AW101 w Brygadzie<br />
Lotnictwa Marynarki Wojennej<br />
Łukasz Pacholski,<br />
współpraca Andrzej Kiński<br />
8 grudnia w 44. Kaszubsko-Darłowskiej<br />
Bazie Lotnictwa Morskiego w Darłowie<br />
odbyła się uroczystość zapoczątkowująca<br />
proces przekazywania przez<br />
producenta wielozadaniowych<br />
śmigłowców Leonardo AW101<br />
Brygadzie Lotnictwa Marynarki<br />
Wojennej. Tym samym w polskim<br />
lotnictwie morskim rozpoczęto proces<br />
wymiany generacyjnej używanych<br />
od 1981 r. wiropłatów do zwalczania<br />
okrętów podwodnych Mi-14PŁ<br />
i ratowniczych Mi-14PŁ/R.<br />
Fotografie w artykule: Leonardo, BLMW,<br />
Agencja Uzbrojenia, Łukasz Pacholski.<br />
8 grudnia w Darłowie odbyła się uroczystość inicjująca proces przejmowania przez Brygadę Lotnictwa Marynarki<br />
Wojennej czterech śmigłowców ZOP/CSAR Leonardo AW101.<br />
Niestety, uroczystość w Darłowie odbyła<br />
się bez udziału przedstawicieli mediów.<br />
Jednak udostępnione przez użytkownika<br />
maszyn i ich producenta zdjęcia pokazują, że<br />
miała ona miejsce w jednym z sześciu zbudowanych<br />
niedawno 44. BLM w Darłowie hangarów<br />
postojowo-obsługowych. Według pierwotnych<br />
planów nowa infrastruktura naziemna<br />
(obejmująca także drogi kołowania i płyty postojowe)<br />
była przygotowywana z myślą o wskazanych<br />
do zakupu przez Ministerstwo Obrony<br />
Narodowej w 2015 r. wielozadaniowych śmigłowców<br />
Airbus H225M Caracal. Program modernizacji<br />
bazy rozpoczął się bowiem właśnie<br />
przed ośmioma laty. Na szczęście hangary<br />
zmieszczą także większe AW101.<br />
Uroczystość z 8 grudnia inauguruje finalny<br />
etap pierwszej (miejmy nadzieję) fazy programu<br />
pozyskania wiropłatów nowej generacji dla Brygady<br />
Lotnictwa MW. Należy zaznaczyć, że są to<br />
pierwsze fabrycznie nowe śmigłowce, które zasiliły<br />
tę jednostkę od 2002 r. (wówczas był to<br />
W-3RM 0906). Kontrakt pomiędzy, należącą do<br />
koncernu Leonardo, Wytwórnią Sprzętu Komunikacyjnego<br />
PZL-Świdnik S.A. a Inspektoratem<br />
Uzbrojenia (obecnie Agencja Uzbrojenia) zawarto<br />
26 kwietnia 2019 r. Dotyczył on dostawy<br />
do końca 2022 r. czterech maszyn AW101<br />
w konfiguracji zwalczania okrętów podwodnych<br />
(ZOP) z modułem CSAR, pozwalającym na<br />
realizację zadań poszukiwawczo-ratowniczych<br />
nad Morzem Bałtyckim, a także pakiet logistyczno-szkoleniowy.<br />
Szczegóły umowy pozostają<br />
do dziś niejawne. Całość wyceniono na 1,65 mld<br />
PLN brutto (szerzej w <strong>WiT</strong> 5/2019). Kontraktowi<br />
towarzyszyła umowa offsetowa, zawarta<br />
8 kwietnia 2019 r., o wartości niemal 396 mln<br />
PLN. Jej beneficjentami stały się Wojskowe Zakłady<br />
Lotnicze Nr 1 S.A. z Łodzi i Politechnika<br />
Gdańska (szerzej w <strong>WiT</strong> 1/2020).<br />
Dzięki decyzji MON Polska dołączyła do nielicznych<br />
państw NATO, które zdecydowały się na<br />
wybór śmigłowców tej rodziny – drogich w zakupie<br />
i eksploatacji, ale cechujących się unikatowymi<br />
możliwościami operacyjnymi. Obecnie, poza<br />
Polską, na liście tej są tylko: Wielka Brytania, Dania,<br />
Włochy, Kanada, Norwegia i Portugalia.<br />
Oblot pierwszego polskiego AW101, odmiany<br />
określanej przez Leonardo jako Mk 614, (nr<br />
rejestracyjny ZR285, nr seryjny 50285, nr taktyczny<br />
6201) odbył się 19 lipca 2021 r. na lotnisku<br />
zakładów Leonardo w Yeovil w hrabstwie<br />
Somerset w Wielkiej Brytanii, które realizują<br />
montaż wiropłatów tego typu. Potem dołączyły<br />
do niego: ZR286 (6 listopada 2021 r. nr ser.<br />
50286, nr takt. 6202), ZR287 (22 kwietnia 2022 r.,<br />
nr ser. 50287, nr takt. 6203) i ZR288 (22 listopada<br />
2022 r., nr ser. 50288, nr takt. 6204). W ramach<br />
certyfikacji zamówionej konfiguracji cała czwórka<br />
wylatała łącznie ponad 700 godzin. Obejmowały<br />
one różne scenariusze prób, w tym specjalistycznego<br />
wyposażenia pokładowego oraz<br />
przenoszenie i zrzuty lekkich torped ZOP, które<br />
będą stanowić główne uzbrojenie śmigłowców<br />
w Polsce. Z dużą dozą prawdopodobieństwa<br />
Na początku grudnia w Darłowie znajdowały się już trzy z czterech zamówionych<br />
w 2019 r. AW101. Czwarty także jest już w Polsce i przeleci do 44. BLM na początku<br />
2024 r. Wdrożenie nowych wiropłatów pozwoli na zapoczątkowanie procesu wymiany<br />
generacyjnej śmigłowców eksploatowanych przez polskie lotnictwo morskie.<br />
Szczegóły konfiguracji polskich AW101 nadal pozostają niejawne. Dostępne zdjęcia<br />
wskazują m.in. na bogaty zestaw systemów samoobrony, który obejmuje czujniki opromieniowania<br />
i odpalenia rakiet przeciwlotniczych oraz wyrzutnie flar i dipoli.<br />
70 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl
Przemysł obronny<br />
Remontowa Shipbuilding<br />
– lider budowy okrętów w Polsce<br />
Tomasz Grotnik<br />
Współczesny przemysł okrętowy<br />
w Polsce jest głównie podwykonawcą,<br />
produkującym przede wszystkim<br />
częściowo wyposażone jednostki<br />
pływające bądź ich bloki dla firm<br />
zagranicznych. Na tym tle stocznia<br />
Remontowa Shipbuilding S.A. z Gdańska<br />
jest krajowym liderem w produkcji<br />
gotowych, w pełni wyposażonych<br />
statków i okrętów bezpośrednio<br />
dla ich armatorów. W ostatnich latach<br />
przedsiębiorstwo zbudowało szereg<br />
ciekawych i nagradzanych promów<br />
oraz jednostek specjalistycznych,<br />
a za sprawą umów z Ministerstwem<br />
Obrony Narodowej stało się głównym<br />
dostawcą nowych okrętów<br />
dla Marynarki Wojennej RP.<br />
Fotografie w artykule Tomasz Grotnik.<br />
Remontowa Shipbuilding S.A. jest jedną<br />
z czołowych firm należących do prywatnej<br />
grupy kapitałowej Remontowa Holding<br />
S.A. Współdziałanie w jej ramach umożliwia<br />
oferowanie kompleksowych rozwiązań<br />
technicznych, których finalnym produktem są<br />
w pełni wyposażone, nowoczesne statki. Firma<br />
ma bogatą historię, jest obecna na rynku już<br />
78 lat. W tym czasie zbudowała ok. 1040 statków<br />
i okrętów. Od drugiej połowy lat 50., wtedy<br />
jako Stocznia Północna im. Bohaterów Westerplatte,<br />
aż do końca minionego stulecia, przedsiębiorstwo<br />
było liderem budowy jednostek<br />
bojowych, pomocniczych i specjalnych (dozorowiec,<br />
kutry torpedowe, okręty desantowe,<br />
Statek wielozadaniowy Planeta I typu B618.<br />
Niszczyciel min ORP Kormoran, pierwszy polski okręt nowej generacji.<br />
szkolne, rozpoznawcze, hydrograficzne, ratownicze<br />
i inne) dla polskiej Marynarki Wojennej, jak<br />
też flot Układu Warszawskiego, głównie ZSRS.<br />
Ostatnią jednostką zbudowaną dla MW RP<br />
przez ówczesną Północną był okręt wsparcia logistycznego<br />
(dziś dowodzenia siłami przeciwminowymi)<br />
ORP Kontradmirał X. Czernicki. Było<br />
to w 2001 r. Potem nastąpił długotrwały zastój<br />
w dziedzinie modernizacji naszej floty.<br />
W ostatnim okresie Remontowa zbudowała<br />
i dostarczyła armatorom takie jednostki jak: serię<br />
dwustronnych promów pasażersko-samochodowych<br />
z napędem bateryjnym typu B619<br />
dla armatora norweskiego (nagroda Shippax<br />
Award); serię dwustronnych niskoemisyjnych<br />
promów pasażersko-samochodowych typu<br />
B615 dla armatora kanadyjskiego; awangardowy<br />
statek przeznaczony do układania, podnoszenia<br />
i konserwacji kabli podmorskich typu<br />
B101 dla armatora norweskiego; lodołamacze<br />
liniowe typu B105 dla Regionalnego Zarządu<br />
Gospodarki Wodnej w Szczecinie; statki wielozadaniowe<br />
Zodiak II i Planeta I typu B618 dla<br />
urzędów morskich w Szczecinie i Gdyni (nagroda<br />
Baird Maritime w kategorii Najlepszy statek<br />
wielozadaniowy na świecie w 2020 r.); czy statek<br />
pożarniczy Strażak-28 typu B861 dla Zarządu<br />
Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.<br />
❚ Powrót okrętów<br />
Na szczęście dla morskiego rodzaju Sił Zbrojnych<br />
RP w 2013 r. realnych kształtów zaczęła<br />
wreszcie nabierać modernizacja floty. We wrześniu<br />
Remontowa Shipbuilding, stojąca na czele<br />
konsorcjum, w skład którego weszły też Ośrodek<br />
Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki<br />
Morskiej S.A. i Stocznia Marynarki Wojennej S.A.<br />
w upadłości likwidacyjnej, zawarła umowę ramową<br />
z Inspektoratem Uzbrojenia na budowę<br />
prototypu niszczyciela min projektu 258 Kormoran<br />
II, z opcją na dwie jednostki seryjne.<br />
ORP Kormoran, zbudowany w latach 2014–<br />
2017, stał się pierwszym okrętem wojennym<br />
zaprojektowanym i powstałym w kraju dla<br />
MW RP od prawie trzech dekad. Wyprodukowano<br />
go w pionierskiej w polskich warunkach<br />
technologii stali amagnetycznej. Po raz pierwszy<br />
na okręcie MW RP zastosowano też pędniki<br />
74 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl
Okręty wojenne<br />
Podniesienie bandery na okręcie podwodnym S-81 Isaac Peral otwiera nowy rozdział nie tylko dla hiszpańskiej floty, ale także producenta, Navantii, która dołączyła do grona nielicznych<br />
wytwórców jednostek pływajacych tej klasy na świecie.<br />
Isaac Peral podniósł banderę<br />
Tomasz Grotnik<br />
30 listopada Armada Española wcieliła<br />
okręt podwodny Isaac Peral. To pierwsza<br />
jednostka typu S-80 Plus, pierwsza nowa<br />
tej klasy w hiszpańskiej flocie od prawie<br />
40 lat, a także pierwsza samodzielnie<br />
zbudowana współcześnie w Królestwie<br />
Hiszpanii. I choć program był początkowo<br />
obciążony niepowodzeniami, dziś<br />
tak naprawdę liczy się to, że państwowa<br />
grupa stoczniowa – Navantia S.A. S.M.E.<br />
– projektant i producent „osiemdziesiątek”,<br />
dołączyła do wąskiego grona<br />
wytwórców konwencjonalnych okrętów<br />
podwodnych. Wkrótce również<br />
napędzanych systemem AIP.<br />
Ilustracje: Tomasz Grotnik, Navantia, SAES.<br />
Historia programu S-80 trwa od marca<br />
2004 r., kiedy to Izar Construcciones Navales<br />
S.A. S.M.E. (od 2005 r. Navantia)<br />
i madrycki resort obrony podpisali umowę na<br />
budowę czterech okrętów podwodnych typu<br />
S-80, z dostawą prototypu w 2011 r. Jednak sprawy<br />
potoczyły się nie po myśli obydwu stron<br />
i prototypowy Isaac Peral trafił w ręce hiszpańskich<br />
marynarzy aż <strong>12</strong> lat później. Trzeba przy<br />
tym uczciwie przyznać, że w ostatnich dekadach<br />
nie było programu okrętu podwodnego, który by<br />
nie cierpiał z powodów opóźnień. O przyczynach<br />
i skutkach tej sytuacji oraz dalszym rozwoju<br />
konstrukcji pisaliśmy obszernie w „Wojsku i Technice”<br />
6/2021. Teraz przybliżymy ostatni okres budowy,<br />
do zdania okrętu, jak też stronę techniczną<br />
jednostek i ich najbliższą przyszłość.<br />
❚ Przygotowania do służby<br />
Pierwsze próby odbyły się jeszcze przed wodowaniem<br />
S-81 Isaac Peral. 11 listopada 2020 r.<br />
przeprowadzono niezbędne kontrole oraz testy<br />
w celu pierwszego uruchomienia głównej<br />
i awaryjnej sieci dystrybucji energii elektrycznej<br />
przy zasilaniu z lądu. Umożliwiło to dalszą<br />
elektryfikację wyposażenia jednostki, w celu<br />
sprawdzenia jego prawidłowego działania zarówno<br />
indywidualnie, jak i jego integrację<br />
z resztą sprzętu. Natomiast 8 marca 2021 r. rozpoczęto<br />
okrętowanie ogniw akumulatorów do<br />
obydwu jam bateryjnych.<br />
Wodowanie jednostki odbyło się 7 maja<br />
2021 r. w stoczni Navantii w Kartagenie, po<br />
czym rozpoczęto finalne wyposażanie i przygotowania<br />
do prób na uwięzi. Po wykonaniu<br />
testów szczelności i zbiorników balastowych,<br />
25 czerwca okręt rozpoczął pierwsze planowe<br />
dokowanie, które trwało do 31 sierpnia. W ciągu<br />
dwóch miesięcy m.in. zainstalowano peryskop<br />
bojowy i uruchomiono konsole systemu<br />
zarządzania walką ICSC w centrali oraz przygotowano<br />
go do instalacji pierwszej wersji operacyjnej<br />
oprogramowania VC 9.0 SCA. Oficjalne<br />
badania kwalifikacyjne ICSC zainicjowano<br />
26 lipca w laboratorium Navantia Sistemas<br />
w San Fernando koło Kadyksu.<br />
W ramach prób stoczniowych, <strong>12</strong> listopada<br />
dokonano pierwszego rozruchu silników wysokoprężnych<br />
napędzających generatory spalinowo-elektryczne<br />
i sprawdzono działanie rozdzielnic<br />
elektrycznych oraz sieci dystrybucji prądu<br />
elektrycznego. Natomiast 11 lutego 2022 r.<br />
przetestowano działanie głównego silnika elektrycznego<br />
i śruby napędowej. W tym celu okręt<br />
został przeholowany z basenu wyposażeniowego<br />
stoczni do niecki podnośnika Syncrolift,<br />
który był wówczas w pozycji dolnej (zanurzonej).<br />
Próba na cumach pozwoliła zweryfikować<br />
pracę napędu i jego osiowość (szczególnie linii<br />
wałów) oraz, również po raz pierwszy, autonomiczne<br />
zasilanie z baterii akumulatorów. Przeprowadzono<br />
przy tym kontrole działania układu<br />
napędowego zarówno lokalnie, jak i zdalnie, za<br />
pośrednictwem systemu zarządzania platformą<br />
SCP, a także w normalnym trybie pracy i w trybie<br />
awaryjnym. Zweryfikowano wówczas, czy zespół<br />
napędowy reaguje prawidłowo na wszystkie<br />
wysyłane komendy sterujące.<br />
Kolejny kamień milowy testów osiągnięto<br />
27 maja 2022 r., kiedy to Isaac Peral wyszedł na<br />
pierwsze próby morskie. Rejs był krótki. W położeniu<br />
nawodnym jednostka nawigowała<br />
przez cztery godziny po Morzu Śródziemnym<br />
w rejonie Kartageny.<br />
Następną przełomową operacją było pierwsze<br />
statyczne zanurzenie na otwartym morzu.<br />
30 marca <strong>2023</strong> r. okręt zszedł pod wodę na<br />
akwenie w rejonie bazy marynarki La Algameca,<br />
koło Centrum Nurkowego Marynarki Wojennej<br />
(Centro de Buceo de la Armada). Isaac Peral zanurzył<br />
się w rejonie boi oznaczającej głębokość<br />
50 m. Sprawdzono przy tym wyważenie jednostki<br />
i szczelność kadłuba mocnego. Natomiast<br />
11 października okręt, w ramach ostatniego<br />
etapu prób odbiorczych, zszedł na<br />
maksymalną głębokość operacyjną. Tej oficjalnie<br />
nie podano, ale w opracowaniach pojawia<br />
się wartość „powyżej 300 m”, a czasem głębokość<br />
testowa określana jest na 460 m. 27 oraz<br />
31 października próby kontynuowano i objęły<br />
76 Wojsko i Technika • Grudzień <strong>2023</strong><br />
www.zbiam.pl