wstęp - Europejskie Ugrupowanie na Rzecz Edukacji i Kreowania ...

eureka.gd.com.pl

wstęp - Europejskie Ugrupowanie na Rzecz Edukacji i Kreowania ...

W NUMERZE:

WSTĘP

................................................................................................................................................................. 3

WSPOMNIENIE O MAĆKU PŁAŻYŃSKIM

Romana Aziewicz ............................................................................................................................. 4

MOJE SPOTKANIA Z MACIEJEM

Jerzy Boczoń ...................................................................................................................................... 6

GIGANTKA Z REDY

Romana Aziewicz ............................................................................................................................. 8

WSPARCIE Z POWIATU DLA POWODZIAN

Katarzyna Drużyńska

PODZIĘKOWANIE DLA STRAŻAKÓW BIORĄCYCH UDZIAŁ W DZIAŁANIACH

PODCZAS POWODZI ................................................................................................................................... 9

POMOC FINANSOWA DLA POWIATU BIELSKIEGO ................................................................10

ZBIÓRKA DLA POWODZIAN .......................................................................................................10

KOLONIE DLA DZIECI ...................................................................................................................10

PROGRAM WSPÓŁPRACY SAMORZĄDU WOJEWÓDZTWA POMORSKIEGO

Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI - SZANSĄ NA PARTNERSKĄ

WSPÓŁPRACĘ I I III SEKTORA

Bogdan Palmowski .........................................................................................................................11

ZASADA DZIAŁANIA ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH

...............................................................................................................................................................14

KARTA ZASAD DZIAŁANIA ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH

Piotr Frączak .....................................................................................................................................15

2


WSTĘP

Niewiele czasu upłynęło od wydania poprzedniego numeru naszego kwartalnika,

jednak okoliczności sprawiły, ze znaleźliśmy się 10 kwietnia 2010r. w zwrotnym momencie

życia społecznego. Wielu porównuje dzisiejszą atmosferę do tej z 2005 roku, dni gdy

odchodził papież. Mówiło się wówczas o ustaniu sporów politycznych, zgodzie ponad

podziałami, kierowaniu się wartościami dobra ogólnego w miejsce doraźnych interesów.

Dziś podobne nadzieje możemy uznać za całkowicie płonne, zarzewiem czy symbolem

nowego konfliktu stał się krzyż przed pałacem prezydenckim.

Miesiąc po katastrofie smoleńskiej na południu Polski wystąpiły powodzie, których

tragiczne skutki wywołały rzadko spotykane w naszym społeczeństwie objawy okazywanej

solidarności i ofiarności.

Tematy te, nie bez wpływu na życie społeczne w naszym powiecie, znalazły swe odzwierciedlenie

w trzecim numerze kwartalnika. Mamy nadzieję zainteresować czytelników

inicjatywami świadczącymi o solidarności mieszkańców naszego powiatu wobec

tych, którym tegoroczna powódź odebrała podstawy bytu.

Zamieszczamy wspomnienie o Macieju Płażyńskiego prezesie Wspólnoty Polskiej, człowieku

trzeciego sektora i ważnym polityku z naszego regionu, lecz również koledze i inicjatorze

działań w powiecie w środowisku studenckim.

Kolejne tematy to bardzo ważny, a może nawet przełomowy Program Współpracy

Samorządu Województwa z Organizacjami Pozarządowymi wypracowany przez PROP.

Przestawiamy również Kartę Zasad Organizacji Pozarządowych , którą próbujemy propagować

w powiecie i regionie. Liczymy, ze oba te dokumenty zainteresują szczególnie

przedstawicieli organizacji pozarządowych, lecz również samorządowców.

Zapraszamy do lektury i przesyłaniu uwag, propozycji i tematów do kolejnych numerów

kwartalnika.

3


WSPOMNIENIE O MAĆKU PŁAŻYŃSKIM

Spotkania Maćka po latach dawało złudzenie wolniejszego upływu czasu. Od strajków

studenckich na wydziale transportu UG – czyli początku lat osiemdziesiątych, zewnętrznie

nie zmieniał się prawie wcale. Już wówczas wydawał się starszy od nas o całe

pokolenie i nie była to tylko szczególna cecha jego fizjonomii.. Jego zachowanie zawsze

cechowało pełne opanowanie, a wypowiadanym słowom towarzyszyła refleksja. Nie

pozwalał sobie przy tym na sądy zbyt radykalne.

W czasach gdy wszystko było dość oczywiste, oczywiste było nawet to gdzie i kiedy

można było się spotkać, chociaż nie było smsów czy maili. Wynalazki techniczne

ułatwiające dziś kontakty dają jedynie ich namiastkę, natomiast spotkania połączone

z wymianą poglądów od wielu lat stały się niestety niemożliwe. Częstym miejscem

spotkań w tamtych czasach był Kościół św Brygidy, chociaż nie miały bynajmniej religijnego

charakteru. Maciek różnił się swoją postawą od typowego manifestanta. Nie

powtarzał za tłumem skandowanych okrzyków, nie wznosił „fałek”. Był jakby obserwatorem,

chociaż zaangażowany w sprawę dużo bardziej od pozostałych.

Strajki studenckie we wczesnych latach osiemdziesiątych to początek historii pewnego

teamu, zebranego na wydziale transportu w Sopocie. Panowało wówczas w nas

wszystkich przekonanie o mocy sprawczej działania w słusznej sprawie, co miało oczywiście

w naszym przekonaniu co najmniej zachwiać komuną. Dalszy rozwój wypadków

i 13 grudnia 81r. to wstrząs, który mniej chyba udzielił się Maćkowi niż pozostałym. Początek

stanu wojennego, ostatecznie zamknął czas pięknych złudzeń na temat lepszego

urządzania świata, czego namiastką była chwilami całkiem nieźle zorganizowana

nasza strajkowa społeczność.

Rekwirując nam sprzęt i narzucając ograniczenia stanu wojennego komuniści odebrali

techniczne możliwości działania, nie byli jednak w stanie powstrzymać ludzi, którzy

już nigdy nie pozostali bierni.

Postawa Maćka wyrwała nas ze stanu początkowej apatii. Na pytanie „co dalej?” odpowiedź

była jedna – dalej robić swoje, po prostu co się da. Decyzja o zorganizowaniu

podziemnej drukarni była jasną wytyczną. Lokalizacja poza trójmiastem , czyli w powiecie

wejherowskim wydawała się dobra, tylko określenie „drukarnia” było zdecydowanie

na wyrost. To czym dysponowaliśmy , po zarekwirowaniu przez zomowców sprzętu na

transporcie pozwoliło na stworzenie punktu do powielania za pomocą prymitywnego

wałka i farby własnej produkcji na bazie pasty „Komfort”. Jakość z początku pozostawiała

sporo do życzenia, miejscami trzeba się było w tekst mocno wczytywać. Były to czasy

pełne paradoksów. Gdy zabrakło papieru, dwóch kolegów ze szkoły, którzy pracowali w

stoczni Komuny Paryskiej wynosili papier ze swojego miejsca zatrudnienia. Nie była to

chyba kradzież, skoro papier ten wracał tam z powrotem w formie już zadrukowanej.

W drugim roku działalności punktu drukarskiego nastąpił przełom dzięki wprowadzeniu

techniki sitodruku, to już był „pełen profesjonalizm”. Nasze obawy , że w konspiracji

przyjdzie działać przez dziesięciolecia i kolejne pokolenia, nie sprawdziły się, jak

wiadomo. Życie członków teamu tymczasem potoczyło się różnymi drogami, przeważnie

zwyczajnie, czasem tragicznie. Tak było w przypadku niespodziewanego odejścia

Jacka Cesarza, wcześniej szefa NZS na Wydziale Transportu, który w stanie wojennym

w dzień studiując, po nocach w tym doborowym towarzystwie drukował ulotki. Jego

4


późniejsza śmierć przerwała doskonale rozwijającą się karierę już w 2000r.. Zmieniły się

czasy, zmienili się ludzie. Wśród osiągnięć personalnych należałoby odnotować dwóch

wojewodów, którzy wywodzą się z tej dawnej grupy. Dwa dziesięciolecia upłynęły gdy

dawni koledzy ochoczo swetry zamienili na garnitury. Przejście z poziomu podziemia

do wysokich sfer sprawowania władzy, powoduje zrozumiałe zmiany wizerunkowe. W

niektórych wypadkach zmianom tym towarzyszyły również zmiany światopoglądowe,

obserwowane z zaskoczeniem przez otoczenie. Polityczne wybory Macieja odczytywane

były jednak jako wierność zasadom, a nie strukturom partyjnym. O tym, że ocena

taka nie dotyczyła jedynie osób znających go osobiście, świadczy zaufanie wyborców,

wyrażane w kolejnych wyborach, podstawowy atut Macieja, niezależne, czy występował

w barwach ugrupowania , z którym bardzo go wiązano, czy był poza nim. Był jak

najlepsza, niezawodna marka o nazwie - Maciej Płazyński

Historia Maćka po 89 r. jest raczej ogólnie znana. Jeśli życie polityka porównamy

do sinusoidy, to w przypadku Maćka amplituda wzniesień i upadków jest tak duża, że

mniej odpornego zawodnika mogłaby zabić, przynajmniej w sensie politycznym Miał

wcześniej dobry trening w postaci pracy na wysokościach w spółdzielni „ŚWIETLIK” razem

z Markiem Kotlarzem, wywodzącym się również z konspiracyjnego teamu. Zajęcie

akurat dla prawnika –opozycjonisty, żyjącego na krawędzi.

Odwołany z funkcji wojewody zostaje marszałkiem sejmu, za jakiś czas współtworzy

partię, która staje się czołową siłą polityczną, aby ostatecznie wycofać się w cień. W

ostatnich latach został prezesem Wspólnoty Polskiej i zaczął trudną i mniej spektakularną

pracę w trzecim sektorze. W tym niedługim czasie dał się jednak dobrze poznać w

kręgach polonijnych, co potwierdzają nasi partnerzy projektowi z wileńskiego oddziału

Związków Polaków na Litwie . Szczególnie w najdalszych rubieżach zaznaczonych

obecnością Polaków, nadzieje wzbudzała ustawa o repatriacji, którą się zajmował. Jego

podróże miały niejednokrotnie historyczne i symboliczne przesłanie. Nie mogło go nie

być 10 kwietnia w lesie katyńskim, miejscu, o którym pamięć, przywracana przez ponad

pół wieku, dopiero niedawno została powszechnie uznana. Pytanie dlaczego z tej podróży

nie było powrotu, może zabrzmieć dość banalnie, jednak zdaje się sięgać sensu

życia i misji jaką ma do spełniania każdy z nas.

Sarkofag w Katedrze Mariackiej uznałby zapewne Maciej przy całej swej skromności,

za rzecz niewłaściwą. Widać było, że „pokazywanie się” , bywanie w świecie salonów

to wybitnie nie był jego żywioł.

W historii mamy wiele przykładów, że notowania osób zasłużonych zazwyczaj

znacznie zwyżkują po śmierci , to taka polska tradycja . W czasie życia poddajemy ich

powierzchownym osądom, zależnym od panujących trendów politycznych i uwarunkowań

wizerunkowych. Po śmierci odczuwamy potrzebę aby ich w pełni docenić, ceremoniom

pogrzebowym nadajemy wyjątkową, patetyczną oprawę. Aby oddać cześć zasłużonym

potrafimy wznieść się na chwilę ponad naszą skonfliktowaną rzeczywistość.

Gdy milkną dźwięki żałobnego marsza, codzienne spory i zgiełk powracają.

Romana Aziewicz

5


Moje spotkania z Maciejem.

Maćka poznałem w czasie wyjątkowym, bo podczas strajku studenckiego na UG w

listopadzie 1981. Sam do strajku włączyłem się od samego początku, choć przyznać

muszę, iż miałem mieszane uczucia związane ze sposobem podjęcia decyzji o rozpoczęciu

strajku. Jako legalista, żyjący w państwie w którym co prawda rządzą komuniści,

ale prawo powinno być przestrzegane, oczekiwałem że decyzję w sprawie strajku

podejmie większość lub przynajmniej duża grupa studentów, a nie grupa inicjatywna .

Stało się Inaczej, mego głosu „rozsądku”, a byłem już studentem IV roku nie posłuchano

i strajk się rozpoczął. Stawiłem się wieczorem razem z grupą przyjaciół i tak przetrwaliśmy

3 tygodnie.

Po kilku dniach odnalazł nas dr Bogdan Marciniak, opiekun Naukowego Koła Socjologicznego,

którego w latach 1979/82 miałem zaszczyt być prezesem i zaangażował

do zaimprowizowanej akcji badania strajku studenckiego. O tej chwili przemierzaliśmy

wszystkie budynki Uczelni pełne strajkujących studentów, „ molestując” ich kolejnymi

ankietami. Szkoda zresztą, że ten materiał nie przetrwał stanu wojennego.

Maciek był „szefem szefów”, przewodnicząc całemu strajkowi na UG. Odróżniał się

znakomicie od wszystkich pozostałych przewodniczących na poszczególnych wydziałach.,

odbiegając od wizerunku beztroskiego i wesołkowatego studenciaka. Poważny ,

skupiony z rozwagą odpowiadając na zadawane w czasie wywiadu pytania, spokojnie

referujący sytuację podczas cowieczornych wieców w auli wydziału Humanistycznego.

Byliśmy w tym samym wieku, a wydawało mi się, że rozmawiam z osobą dużo bardziej

dojrzałą, mającą pełną świadomość stanu spraw, w których uczestniczy. A tam, na uniwersytecie,

toczyła się historia przez duże „H”, zakończona zresztą tragicznie 13 grudnia

o świcie, brutalną interwencją komunistycznych generałów.

Drugie spotkanie z Maćkiem miało miejsce, kiedy był on pierwszym niekomunistycznym

Wojewodą Gdańskim. Do współpracy w ramach Urzędu Wojewódzkiego zaprosił

mnie i kilku kolegów z Uniwersytetu Gdańskiego Janusz Gałęziak, kiedy wygrał

6


konkurs na dyrektora Wojewódzkiego Zespole Pomocy Społecznej. Wraz z Witkiem

Toczyskim, Januszem Erencem i Antonim Szymańskim stanowiliśmy swego rodzaju zespół

ekspertów, wspierając nowego dyrektora w kształtowaniu nowoczesnego myślenia

o pomocy społecznej. Oczywiście nieodzownym elementem strategii była współpraca

z organizacjami pozarządowymi. Jednym z przełomowych momentów w rozwoju sektora

pozarządowego na Wybrzeżu było przyjęcie wyzwania, zorganizowania I Forum

Inicjatyw Pozarządowych. „Warszawski- międzynarodowy” Komitet Forum Inicjatyw

Pozarządowych poprosił nas, Fundację RC, o podjęcie wyzwania i zorganizowanie tej

wielkiej i ważnej imprezy. Była to pierwsza w Polsce i w naszej części Europy tego typu

przedsięwzięcie. Zapoczątkowało ono bardzo ważny i nadal kontynuowany tzw.RUCH

FIP-owski . FIP w Gdańsku zaplanowaliśmy na maj 1994 roku.. Na kilka miesięcy wcześniej

rozpoczęliśmy przygotowania. Zwróciliśmy się z prośbą o wsparcie również do

różnych instytucji, w tym do naszego Wojewody. Maciej bez chwili wątpliwości poparł

nasze działania i zaoferował pełne wsparcie. Na spotkaniu organizacyjnym w Urzędzie

Wojewódzkim przygotowującym FIP zebrali się nie tylko wszyscy dyrektorzy, ale również

wicedyrektorzy poszczególnych wydziałów. Takiego spotkania nie pamiętali najstarsi

urzędnicy. Pokazało ono, jak ważna dla Wojewody Gdańskiego była przygotowywana

impreza. FIP Gdański był wyjątkowo udany. Przemarsz gości FIP Drogą Królewską,

Teatr Wybrzeże z ok. 60 stoiskami dla organizacji, Targ Węglowy z niekończącymi się

występami, Dwór Artusa z wspaniałym obiadem i znakomitymi gośćmi oraz budynki

pobliskiego Wydz. Socjologii UG z warsztatami tematycznymi przez dwa dni tętniły

NGO-sowskim życiem, a wieczorem Wyspa Spichrzów zamieniła się w salę koncertową

pod gołym niebem, gdzie do 4 rano goście I FIP integrowali się, podziwiając gdańską

gościnność i przychylność władz województwa i miasta Gdańska dla Rozwoju społeczeństwa

obywatelskiego.

To nie przypadek, że właśnie Wojewoda Maciej Płażyński ustanowił pierwszą w Polsce

nagrodę dla organizacji pozarządowych - Nagrodę Bursztynowego Mieczyka, której

XV –lecie obchodziliśmy niezwykle uroczyście w zeszłym roku.

Trzecie spotkanie związane było z odejściem Macieja z Platformy Obywatelskiej.

Długo rozmawialiśmy o szansach zaangażowania ludzi NGO-sów w tworzenie prawdziwego

ruchu obywatelskiego, który byłby co prawda polityczny, ale nie koniecznie partyjny.

Na moje pytanie dlaczego odszedłeś z PO, Maciej powiedział, że jego koncepcja

budowania partii przegrała z wizją Donalda i wtedy zdecydował się odejść.

Medialny wizerunek Marszałka Płażyńskiego pokazuje go jako ponurego, wiecznie

zamyślonego, trochę pogubionego bardzo zdawkowo wypowiadającego się polityka.

Ci, co go znali, wiedzą że był skromnym, bardzo zwyczajnym człowiekiem, konkretny i

oszczędny w słowach, ale naprawdę życzliwy i szczerze zaangażowany w sprawę Polski

- obywatel. Cecha polityka, która mnie osobiście podobała się najbardziej, to to, że nie

udawał, że zna się na wszystkim. Jeśli rozumiał i zgadzał się z prezentowaną inicjatywą,

to nie wtrącał się i nie ”ulepszał” po swojemu. Dzięki temu nie psuł dobrych pomysłów,

dając im możliwe wsparcie.

Kiedy 10 kwietnia rano w Warszawie dowiedziałem się o katastrofie, wiedziałem że

to tragedia narodowa, gdy na liście pasażerów zobaczyłem Maćka Płażyńskiego, poczułem

tę stratę bardzo osobiście.

Takiego Macieja Płażyńskiego pamiętam z tych symbolicznych spotkań. Wiem, że

będzie Go tu bardzo brakowało, w polityce i w działalności obywatelskiej.

Jerzy Boczoń

7


GIGANTKA Z REDY

Czas powodzi na południu kraju spowodował pozytywne odruchy wśród wielu

osób. Niektórzy przekazywali pieniądze , inni dary rzeczowe. Znacznie trudniejszą

sprawą było wziąć na siebie całą odpowiedzialność za przedsięwzięcie zorganizowania

i przekazania wsparcia bezpośrednio tym , którzy pomocy potrzebują najbardziej.

Takie działania wymagają umiejętności organizatorsko-logistycznych, a

przy tym uporu i odwagi. Tym wszystkim wykazała się Barbara Goszcz , mieszkanka

Redy, organizatorka konwojów dla powodzian z gminy Wilków.

W Jedną z pierwszych gmin, które aktywnie włączyły się w pomoc dla powodzian

z gminy Wilków była Reda. Pytany o powody błyskawicznej reakcji na apel o pomoc dla

powodzian burmistrz Krzysztof Krzemiński mówi o oczywistej chęci pomocy tym, których

spotkało tak wielkie nieszczęście, jak utrata dachu nad głową i podstaw egzystencji.

Udzielone wsparcie przybrało różne formy. Rada Miasta Redy przeznaczyła 50 tys dla

5 wsi z gminy Wilków. Również na podstawie uchwały rady miasta samorząd redzki podjął

decyzję o zorganizowaniu pomocy w formie wypoczynku letniego dla dzieci powodzian

ze Szczurowa w wysokości 45 tys zł Dzieci mają spędzić czas w naszym mieście od 7 do

24 lipca, miejscem ich zamieszkania będzie MOKSIR, w tym czasie mali goście będą mieli

możliwość zwiedzania trójmiasta, korzystania z plaży oraz wszelkich atrakcji, które pozwolą

im zapomnieć o traumatycznych wydarzeniach i przywrócić poczucie bezpieczeństwa.

Szczurów jest jedną z najbardziej dotkniętych wsi w gminie Wilków. Na organizację kolonii

oraz wyprawkę szkolną dla każdego dziecka wpłaty dokonał prywatny przedsiębiorca,

który zachowuje prawo do anonimowości. Niezależnie od wymienionej pomocy z Redy

wyruszył konwój z pomocą w formie darów rzeczowych. Burmistrz Krzemiński ujawnił kto

stał za tą sprawą i doprowadził do skutku całe przedsięwzięcie „To pani Barbara Goszcz zorganizowała

wszystko, myśmy jej tylko pomagali. Przychodziła do urzędu, gdzie korzystać

mogła z telefonu i wsparcia niektórych osób. Co jakiś czas oznajmiała tonem nieznoszącym

sprzeciwu co jeszcze koniecznie trzeba załatwić i czego dopilnować. W ten sposób udało

jej się załatwić kilka ton żywności i wody, sprzęt agd, meble, kołdry, słowem cały załadunek

trzech samochodów ciężarowych , w tym jednego z przyczepą , które złożyły się na konwój

wysłany w czerwcu do gminy Wilków. Wcześniej zwerbowała także kierowców, którzy

zgodzili się pojechać swoimi ciężarówkami i wyłożyć własne środki na paliwo.

W naszej rozmowie z panią Barbarą dowiedzieliśmy się więcej na temat szczegółów

tego trudnego pod względem organizacyjnym i logistycznym przedsięwzięcia. Poza talentem

organizacyjnym i imponującej sile perswazji., przydało się jej trochę doświadczenia

sprzed 13 lat, kiedy to zorganizowała transport darów dla zalanej w 97 roku Świętej

Katarzyny. Wystarczyło więc odnaleźć i wywiesić na swojej bramie przy ulicy Orzeszkowej

starą tablicę „punkt zbiórki dla powodzian” aby móc rozpocząć działania. Ludzie sami zaczęli

przynosić różne rzeczy, do niektórych trafiły ulotki rozprowadzane w szkołach i na

osiedlach. Dopytywana o to jak udało się jej zgromadzić tony żywności, sprzętu i innych

rzeczy, przyznawała się, że czasem uciekała się do metod niestandardowych. Zdarzało jej

się informować właściciela firmy, że „przez pomyłkę i trochę przedwcześnie” ale podała

już informację do mediów o przekazaniu przez firmę pomocy dla powodzian. W związku

z tym, że niezręcznie, jak się jej wydaje będzie dementować wiadomość na antenie, jedynym

wyjściem będzie urzeczywistnienie tej informacji w formie przekazanej pomocy przez

tę firmę. Do wielu wystarczyło się po prostu zwrócić, zazwyczaj nie umieli odmówić

Na czerwcowy transport z najbardziej potrzebnymi produktami żywnościowymi złożyły

się między innymi 8 tys jaj z Avipolu, 2 tony zapakowanego chleba załatwione z wojska,

z piekarnii z Pieleszewa 1500 bochenków chleba i 1500 babek

8


Nieocenione okazały się stare sprawdzone kontakty. Organizując transport zwróciła

się do tego samego kierowcy, który przed laty przewoził dary do Świętej Katarzyny. Był to

pan Józef Dzienisz z frmy MIXMAR, który również i tym razem pojechał na czele konwoju, a

zanim namówieni przez niego koledzy Marek Bojanowski z firmy BOJMAR oraz Waldemar

Szreder z firmy SZREDER. Uczestnicy konwoju dojechali do Wilkowa, gdzie przywiezione

produkty zostały błyskawicznie rozdysponowane. Będąc u celu podróży przekonali się o

tym, ze na tym nie koniec. Trzeba będzie jechać ponownie, potrzeby bowiem w innych

wsiach, o czym usłyszeli, są jeszcze większe. Takim miejscem jest Zastów Kaczmarski,

gdzie na miejscu wsi powstało rozlewisko, a mieszkańcy 100 domów koczują w szkole. Po

powrocie zamiast odpoczynku rozpoczęły więc się przygotowania do kolejnej wyprawy

na południe. Zbiórka znów dotyczyła mebli, w tym 50 wersalek, prócz tego sprzętu AGD,

kołder, środków czystości oraz produktów spożywczych w dużych ilościach, takich jak herbata,

olej, konserwy. Termin przewidywany jest na początek lipca. Możemy być spokojni,

że również i tym razem wszystko dotrze zgodnie z przeznaczeniem. Gwarancje taką stanowi

organizatorka - pani Barbara, którą satysfakcjonuje jedynie załatwienie sprawy od

początku do końca.

Romana Aziewicz

9


Wsparcie z powiatu dla powodzian

PODZIĘKOWANIE DLA STRAŻAKÓW

BIORĄCYCH UDZIAŁ W DZIAŁANIACH PODCZAS POWODZI

W dniu 01.07.2010 r. w Sali Posiedzeń Starostwa Powiatowego w Wejherowie odbyło się

spotkanie Zarządu Powiatu Wejherowskiego w osobach: Starosty Józefa Reszke, Wicestarosty

Grzegorza Gaszty, Członków Zarządu - Stanisława Wickiego, Wacława Seweryna oraz Naczelnika

Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Kazimierza Grubby z komendantami

i strażakami Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wejherowie, którzy uczestniczyli

w działaniach powodziowych.

W czasie spotkania Starosta Wejherowski Józef Reszke przekazał strażakom podziękowanie

za zaangażowanie i trud włożony w pomoc powodzianom na południu Polski i wręczył listy

gratulacyjne oraz symboliczne upominki.

Nie zabrakło też refleksji strażaków ze swoich działań przeciwpowodziowych, które prowadzili

w okolicach: Płocka, Sandomierza, Lipska, Pawłowic i w gminach położonych nad Wisłą w

Województwie Pomorskim. W czasie spotkania wyróżnieni zostali:

POMOC FINANSOWA DLA POWIATU BIELSKIEGO

W związku z apelem Starosty Bielskiego skierowanym za pośrednictwem Pana Kazimierza

Kotowskiego Prezesa Zarządu Związku Powiatów Polskich w sprawie pomocy finansowej ofiarom

powodzi dla powiatu bielskiego uchwałą Rada Powiatu Wejherowskiego nr

III/XLIV/384/10 z dnia 25 czerwca 2010 roku udzieliła pomocy finansowej w wysokości 50.000,00

na odbudowę infrastruktury – remont przepustów w ciągu drogi powiatowej 4431S Zabrzeg

– Ligota w powiecie bielskim.

ZBIÓRKA DLA POWODZIAN

W związku z trudną sytuacją na południu Polski za pośrednictwem Gminnych i Miejskich

Ośrodków Pomocy Społecznej została w dniach od 26.05.2010 roku w siedzibie Powiatowego

Centrum Pomocy Rodzinie zorganizowana zbiórka dla powodzian z powiatu świętokrzyskiego.

Informację o zbiórce ogłoszono w szkołach, kościołach, na stronie internetowej PCPR. Podczas

zbiorki zebrano: koce, śpiwory, środków czystości, wody mineralne, żywność suchą w zamkniętych

opakowaniach ( ryże, makarony, kasze ) oraz konserwy o przedłużonym okresie ważności.

KOLONIE DLA DZIECI

Na wniosek Wójta Gminy Linia i Luzino Rada Powiatu Wejherowskiego przyznała pomoc

finansową w wysokości 10.000,00 zł (każda), przeznaczona na zorganizowanie na terenie gminy

Linia i Luzino kolonii dla dzieci z terenów dotkniętych klęską powodzi.

10

1) st.asp. Jarosław Dargacz

2) asp. Stanisław Brzozowski

3) asp. Zbigniew Dorawa

4) asp. Piotr Ryta

5) st. ogn. Piotr Krzesiak

6) st. ogn. Zenon Kreft

7) st. ogn. Adam Stromski

8) ogn. Roman Drywa

9) mł. ogn. Piotr Jędruch

10) st. sekc. Zbigniew Klejno

11) st. sekc. Daniel Ruszewski

12) st. sekc. Karol Wojciechowski

13) st. sekc. Rafał Maszota

14) st. sekc. Piotr Rank

15) sekc. Filip Bulczak

16) sekc. Piotr Labudda

17) sekc. Łukasz Szymański

18) st. str. Dariusz Lesner

19) st. str. Marcin Szypelt

20) str. Marcin Zielke

21) str. Karol Rumpca.

Katarzyna Drużyńska


Program Współpracy Samorządu Województwa Pomorskiego

z organizacjami pozarządowymi 1

- szansą na partnerską współpracę I i III sektora

Program Współpracy Samorządu Województwa Pomorskiego z organizacjami

pozarządowymi - szansą na partnerską współpracę I i III sektora

Pomorska Rada Organizacji Pozarządowych, poproszona została przez Marszałka

Województwa Pomorskiego o przygotowanie programu współpracy

samorządu województwa pomorskiego z organizacjami pozarządowymi. Jest

to wielka zmiana jakościowa w podejściu samorządu woj. pomorskiego do

współpracy z III sektorem, gdyż dotychczas Rada proszona była jedynie

o konsultacje programu napisanego przez urzędników samorządu województwa.

Członkowie PROP z zapałem przystąpili do tego zadania, traktując

je bardzo poważnie. Spośród członków PROP została utworzona grupa robocza,

której celem było opracowanie w/w programu. Liderem grupy został

wybrany Bogdan Palmowski. Praca PROP nad w/w programem rozpoczęła

się od dokładnego przestudiowania dokumentu, który obowiązywał do tej

pory. Z analizy wynikało, iż dokument ten był zbyt ogólny, szczególnie

w obszarze określającym rolę organizacji pozarządowych w woj. pomorskim.

Zauważono również, że w sposób zbyt pobieżny, mało konkretny została

opisana zasada subsydiarności. Do szczególnego uwzględnienia tej

zasady upoważnia zapisanie jej w preambule Konstytucji RP, w brzmieniu

następującym:

„[...] ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa

podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości,

współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości

umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot. [...]"

Zasada ta znajduje również swoje odniesienie w nauce Kościoła, wg

Piusa XI sformułowana została w sposób następujący:

„Nienaruszalnym i niezmiennym pozostaje owo najwyższe prawo filozofii

społecznej: co jednostka z własnej inicjatywy i własnymi siłami

może zdziałać, tego jej nie wolno wydzierać na rzecz społeczeństwa;

podobnie niesprawiedliwością szkodą społeczną i zakłóceniem ustroju

jest zabieranie mniejszym i niższym społecznościom tych zadań, które

mogą spełnić, i przekazywanie ich wyższym. Każda akcja społeczna ze

swej natury ma charakter pomocniczy; winna pomagać członkom organizmu

społecznego, a nie niszczyć ich lub wchłaniać”

Opracowujący dokument uznali, że tak umocowana idea subsydiarności wymaga

prawidłowego zdefiniowania i wdrożenia w celu stworzenia należnej

przestrzeni do działania i rozwoju organizacji pozarządowych w życiu

1 Program Współpracy Samorządu Województwa Pomorskiego z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami

określonymi w art. 3 ust. 3 ustawy o działalności pożytku publicznego

11


publicznym regionu pomorskiego. Z dotychczasowych obserwacji i doświadczeń

członków PROP i innych przedstawicieli organizacji pozarządowych

wynika, że urzędnicy sektora publicznego nie zawsze są chętni,

aby ideę subsydiarności stosować w praktyce. W niektórych powiatach

województwa pomorskiego działania urzędników samorządowych stoją w

sprzeczności z tą zasadą, czasem z ignorancji lub przyzwyczajenia,

często jest to świadome lekceważenie organizacji pozarządowych. Dlatego

nacisk w opracowaniu Programu Współpracy Samorządu Woj. Pomorskiego

z Organizacjami Pozarządowymi położono na dokładniejsze opisanie co z

tej zasady wynika w relacjach: jednostka samorządu terytorialnego –

organizacja pozarządowa. Dołożone zostały przy tym starania, aby sformułowania

w Programie dotyczące tej kwestii, ująć w sposób, możliwy do

zaakceptowania dla przedstawicieli sektora publicznego.

Celem nadrzędnym współpracy Samorządu Województwa Pomorskiego z

organizacjami pozarządowymi, jest , zgodnie z rozdziałem II „służba

wobec społeczności regionu” poprzez działania na rzecz poprawy warunków

życia mieszkańców regionu oraz wsparcie działań zmierzających do

rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.

W rozdziale IV szeroko określone zostały zasady, którymi kierować

się będzie Samorząd Województwa Pomorskiego przy podejmowaniu współpracy

z organizacjami pozarządowymi. Na pierwszym miejscu wymienia się

zasadę partnerstwa. co oznacza, że organizacje pozarządowe uczestniczą

w identyfikowaniu i definiowaniu problemów społecznych, wypracowywaniu

sposobów ich rozwiązywania oraz wykonywaniu zadań publicznych.

Kolejna z wymienionych w Programie Współpracy – wspomniana wcześniej

zasada pomocniczości (subsydiarności) oznacza, że „realizacja

możliwie szerokiego zakresu zadań publicznych Województwa Pomorskiego

powinna odbywać się poprzez struktury usytuowane jak najbliżej obywateli.

Zalecane jest, aby bezpośrednim wykonawcą zadań publicznych były

organizacje pozarządowe. SWP podejmuje działania na rzecz pobudzenia,

wspomagania i uzupełniania działalności sektora pozarządowego, promuje

i wspiera powierzanie nowych, jak również dotychczas wykonywanych

przez JST, zadań publicznych organizacjom pozarządowym”

W dalszej kolejności wymienia się zasady.

3) efektywności ;

4) jawności podejmowanych działań;

5) legalności ;

6) suwerenności stron ;

7) uczciwej konkurencji ;

8) partycypacji ;

9) solidarności ;

10) dobrowolności;

11) odpowiedzialności.

12


Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy , współpraca Samorządu Województwa

Pomorskiego z organizacjami pozarządowymi (Rozdział V) oraz podmiotami

uprawnionymi w roku 2011 obejmować będzie zadania, szczegółowo określone

w § 6, o charakterze ponadlokalnym w zakresie:

1) pomocy społecznej;

2) przeciwdziałania patologiom społecznym (alkoholizm, narkomania,

przemoc domowa);

3) działań na rzecz osób niepełnosprawnych;

4) rozwoju kultury fizycznej i sportu;

5) krajoznawstwa;

6) edukacji; pomocy społecznej; i innych

7) rozwoju kultury;

8) rozwoju przedsiębiorczości;

9) działalności wspomagającej rozwój wspólnot i społeczności lokalnych;

10) promocji zatrudnienia i aktywizacji zawodowej osób pozostających

bez pracy i zagrożonych zwolnieniem z pracy;

11) ekologii i ochrony zwierząt oraz dziedzictwa przyrodniczego;

12) ochrony i promocji zdrowia;

13) działalności wspomagającej technicznie, szkoleniowo, informacyjnie

lub finansowo organizacje pozarządowe oraz podmioty, o których mowa

w art.3 ust.3 ustawy

Ponadto współpraca Samorządu Województwa Pomorskiego z organizacjami

pozarządowymi będzie obejmować również:

1. rozwój regionalny i przestrzenny;

2. działalność wspomagającą rozwój postaw pro obywatelskich i prospo-

łecznych (np. kampania 1%);

Formy współpracy przedstawione zostały w § 8 w następujący sposób:

1. Zlecanie organizacjom pozarządowym realizacji zadań publicznych

odbywać się może na zasadach określonych w:

1) ustawie w formie:

a) powierzenia wykonania zadań publicznych wraz z udzieleniem dotacji

na finansowanie ich realizacji; warunkiem powierzenia jest zagwarantowanie

wykonywania zadania zgodnie z obowiązującymi lub wypracowanymi

standardami;

b) wspierania takich zadań wraz z udzielaniem dotacji na dofinansowanie

ich realizacji.

W Rozdz. 1 Postanowienia ogólne § 1 Pomorska Rada Organizacji Pozarządowych

określona została jako reprezentant organizacji pozarządowych w

woj. pomorskim. W ramach Programu Współpracy SWP z org. pozarządowymi

PROP spełnia rolę inicjatywną, konsultacyjną i opiniodawczą.

Pomorską Radę Organizacji Pozarządowych tworzą przedstawiciele powiatowych

rad organizacji pozarządowych oraz pięciu przedstawicieli

13


organizacji pozarządowych demokratycznie wybranych na plenarnym spotkaniu

NGO.

Kadencja PROP trwa dwa lata.

Obsługę administracyjno-biurową PROP zapewnia Regionalne Centrum Informacji

i Wspomagania Organizacji Pozarządowych

Twórcy Programu Współpracy liczą, iż po konsultacjach i przyjęciu

programu przez Pomorską Radę Działalności Pożytku Publicznego, co miało

miejsce we wrześniu 2010 roku i podpisaniu go przez Marszałka Województwa

Pomorskiego, program stanowić będzie wytyczną w celu kształtowania

współpracy lokalnych samorządów z organizacjami pozarządowymi,

zgodnie z przedstawionymi zasadami. Liczą również, że przyczyni się

do wyeliminowania praktyk stojących w sprzeczności z opisanymi zasadami.

Bogdan Palmowski

Wiceprzewodniczący

Pomorskiej Rady Działalności

Pożytku Publicznego

ZASADA DZIAŁANIA ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH

Prawo do dobrowolnego zrzeszania się należy do fundamentalnych praw człowieka, a

swoboda działalności i angażowania się obywateli w życie społeczne jest podstawą prawdziwej

demokracji. Wśród inicjatyw i instytucji, których nie można zaliczyć ani do struktur

administracji państwowej i samorządowej , ani do sfery działań stricte gospodarczych, wyodrębnić

trzeba organizacje pozarządowe , czyli powołane przez obywateli do realizacji celów

społecznych, a których podstawą działalności jest wolontarystyczne zaangażowanie obywateli

i zewnętrzne finansowanie (darowizny, subwencje, dotacje).

Są to organizacje realizujące pewną misję (tzn.działające w imię wartości lub społecznie

pożytecznie pożytecznych celów), a nie dążące do uzyskania zysku czy zdobycia władzy. Zasady

działalności tych organizacji powinny być normowane nie tylko przez przepisy prawa,

ale także przez swoisty kodeks etyczny, którego podstawą są następujące zasady , przyjęte

na I Ogólnopolskim Forum Inicjatyw Pozarządowych we wrześniu 1996 roku i zaktualizowane

w ramach projektu „Jawnie, przejrzyście, odpowiedzialnie. Standardy w organizacjach

pozarządowych”. Zasady te zostały zaakceptowane przez Walne Zebranie Ogólnopolskiej Federacji

Organizacji Pozarządowych w maju 2010 roku.

Stowarzyszenie EUREKA było organizatorem konferencji w województwie pomorskim

w Regulewie, gmina Łężyce , zorganizowanej w ramach projektu FRSO pod patronatem

Pomorskiej Rady Organizacji Pozarządowych. Konferencja poświęcona była propagowaniu

Karty zasad w środowisku trzeciego sektora.

14

Od Redakcji


KARTA ZASAD DZIAŁANIA ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH

Służmy poczciwej sławie

A jako kto może – niech ku pożytku dobra wspólnego pomoże

Jan Kochanowski

Prawo do dobrowolnego zrzeszania się należy do fundamentalnych praw człowieka,

a swoboda działalności i angażowania się obywateli w życie społeczne jest podstawą

prawdziwej demokracji. Wśród inicjatyw i instytucji, których nie można zaliczyć ani do

struktur administracji państwowej i samorządowej, ani do sfery działań stricte gospodarczych,

wyodrębnić trzeba organizacje pozarządowe, czyli powołane przez obywateli dla

realizacji celów społecznych, a których podstawą działalności jest wolontarystyczne zaangażowanie

obywateli i zewnętrzne finansowanie (darowizny, subwencje, dotacje).

Są to organizacje realizujące pewną misję (tzn. działające w imię wartości lub społecznie

pożytecznych celów), a nie dążące do uzyskania zysku czy zdobycia władzy. Zasady

działalności tych organizacji powinny być normowane nie tylko przez przepisy prawa, ale

także przez swoisty kodeks etyczny, którego podstawą są następujące zasady, przyjęte na

I Ogólnopolskim Forum Inicjatyw Pozarządowych we wrześniu 1996 roku i zaktualizowane

w ramach projektu Jawnie Przejrzyście Odpowiedzialnie. 2

Zasady te zostały zaakceptowane przez Walne Zebranie Ogólnopolskiej Federacji Organizacji

Pozarządowych w maju 2010 roku.

Dobro wspólne

Misja organizacji powinna być podstawowym wyznacznikiem podejmowanych przez nią

działań. Organizacje pozarządowe w swoich działaniach kierują się zasadą poszanowania

godności, praw i wolności człowieka, zasadami pomocniczości i dialogu oraz ideą dobra

wspólnego.

Legalizm

Organizacje pozarządowe działają w ramach obowiązującego w demokratycznym państwie

prawa, wpływając w ramach demokratycznych procedur na jego doskonalenie. Organizacje

biorące udział w procesie stanowienia prawa muszą jasno określić, w jakim charakterze

występują – jako rzecznicy interesu społecznego, w imieniu konkretnych grup

zagrożonych wykluczeniem, czy też w imię innych interesów.

Niezależność

Organizacje pozarządowe są samorządne i niezależne. Zasady ich działalności określają

wewnętrzne mechanizmy samoregulacji tak na poziomie poszczególnych organizacji, jak

i branż. Niezależność – zarówno od źródeł finansowania, jak i politycznych ośrodków władzy

– jest podstawowym wyzwaniem organizacji.

Jawność

Działalność merytoryczna i finansowa organizacji pozarządowych jest działalnością jawną

z uwagi na szczególną troskę o posiadane przez nie środki publiczne bądź powierzone

2 Projekt „Jawnie, przejrzyście, odpowiedzialnie. Standardy w organizacjach pozarządowych” został zrealizowany

przy wsparciu udzielonym przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię ze środków Mechanizmu Finansowego Euro

pejskiego Obszaru Gospodarczego, Norweskiego Mechanizmu Finansowego oraz budżetu Rzeczypospolitej Pol

skiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarządowych.

15


im przez osoby prywatne. Przejrzystość finansów organizacji musi pozwalać na zewnętrzną

ocenę zasadności i racjonalności wydatków.

Odpowiedzialność

Organizacje pozarządowe w każdym aspekcie swojej działalności biorą pod uwagę społeczne

skutki swoich działań i ich wpływ na społeczność i środowisko naturalne. Organizacje

odpowiadają przed społeczeństwem za efektywne wykorzystanie powierzonych im

środków.

Rzetelność

Organizacje pozarządowe planują swoje działania w oparciu o analizę potrzeb swoich beneficjentów

i regularnie ewaluują swoją skuteczność w odpowiadaniu na nie. Organizacje

pozarządowe nie podejmują się działań, których nie są w stanie rzetelnie wykonać.

Rozliczalność

Organizacje pozarządowe przeznaczają całe wypracowane dochody na realizację zadań

statutowych oraz – w rozsądnych granicach – na rozwój organizacji. Dbanie o majątek

organizacji, w tym tworzoną własność społeczną, i jego właściwe wykorzystanie powinno

być podstawowym obowiązkiem osób zarządzających.

Partnerstwo

Organizacje pozarządowe współdziałają z innymi podmiotami na zasadach partnerstwa

stawiając wyżej współpracę, wzajemność i solidarność niż konkurencję, izolację i indywidualny

sukces. W sytuacji, gdy zachodzi konflikt wyznawanych wartości, organizacje podejmują

działania przy zachowaniu zasad tolerancji i uznania prawa innych do posiadania

odmiennego zdania.

Podział władz

Każda organizacja pozarządowa tworząc swoje struktury organizacyjne powinna co najmniej

rozróżnić w swoim statucie funkcje zarządzające od nadzorczych. W zależności od

potrzeb organ nadzorczy powinien pełnić funkcje programowe i kontrolne. Od członków

kolegialnego organu nadzorczego wymaga się bezstronności, rzetelności i zaangażowania

w działalność organizacji.

Unikanie konfliktu interesów

W organizacjach pozarządowych szczególną wagę przywiązuje się do przejrzystych relacji

w działaniach osób zaangażowanych w pracę organizacji - tak zawodowo, jak i wolontarystycznie.

16

Piotr Frączak


SPRAWOZDANIE ZE ZBIÓRKI PUBLICZNEJ

Zbiórka publiczna na rzecz rodziny państwa Wręczyckich została przeprowadzona na

podstawie decyzji nr 10/2010 Burmistrza Miasta Redy z 5 lutego 2010 po rozpatrzeniu

wniosku Stowarzyszenia Europejskie Ugrupowanie na Rzecz Edukacji i Kreowania Aktywności.

Zgodnie z powyższą decyzją przeznaczeniem środków ze zbiórki jest zakup materiałów

budowlanych oraz przedmiotów i sprzętu umożliwiającego odtworzenie właściwych warunków

egzystencji dla rodziny, która straciła dobytek na skutek pożaru. Zezwolenie na

przeprowadzenie zbiórki obejmowało okres od 15 lutego do 15 maja 2010 roku.

W celu przeprowadzenia zbiórki Wnioskodawca założył odrębne konto w Kaszubskim

Banku Spółdzielczym, na które wpłacone zostały wszystkie środki zebrane w czasie akcji

przez organizatora zbiórki i partnerów - organizatorów akcji świątecznych z udziałem

młodzieży.

Według wyciągu z konta bankowego na rzecz zbiórki z dnia 31.05.2010 obroty na

koncie wyniosły 6285,05 PLN. Koszty bankowe związane z obsługą konta , w tym prowizje

i opłaty od operacji wyniosły 21,95 PLN. Kwota opłat bankowych pierwotnie wyższa,

została pomniejszona po interwencji Stowarzyszenia, pozostałe 8 zł zostanie przelane na

konto p.Wręczyckich w momencie zamykania konta, zgodnie z dyspozycją Stowarzyszenia.

Organizatorzy zrezygnowali z refundacji kosztów poniesionych w czasie prowadzonej

zbiórki.

Kwota przelana w dniu 1.06.2010 na konto podane przez Magdalenę i Łukasza Wręczyckich

wyniosła 6255,10 PLN.

Na wynik zbiórki publicznej składają się kwoty wpłat indywidualnych darczyńców, numer

konta podany został w lokalnych mediach oraz ulotkach rozdawanych w parafiach

w Redzie, głównie Parafii pw św Antoniego i św. Wojciecha. Większa część wpływów na

konto pochodziła ze wspólnej akcji podjętej przez organizatora zbiórki z partnerami m.in

projektu finansowanego z FIO „eu Reda - trzy więcej niż jeden”. Do akcji aktywnie włączyło

się Stowarzyszenie KUNSZT organizując w okresie przedświątecznym warsztaty z udziałem

młodzieży, w czasie których wykonano ponad 100 kartek o tematyce świątecznej,

rozprowadzanych m.in w czasie wystawy rękodzieła artystycznego organizowanej przez

grupę Trio Arte „Pasją tworzone”.

Kolejna akcja w okresie poprzedzającym święta wielkanocne zorganizowana została przy

udziale szkół w Redzie, w szczególności Zespołu Szkół nr1, Zespołu Szkół nr 2 oraz Szkoły

Podstawowej nr 2 w Redzie. Uczniowie tych szkół wykonali na zajęciach szkolnych palmy

wielkanocne, które rozprowadzane zostały wśród darczyńców także przez młodzież. Osoby

odpowiedzialne za zbiórkę prowadzoną z udziałem uczniów dokonały wpłat na konto

utworzone na rzecz zbiórki.

Państwo Magdalena i Łukasz Węczyccy rozliczyli się z kwoty przekazanej im w wyniku

zbiórki na postawie faktur na materiały budowłane i zamówień.

17

Similar magazines