Transform your PDFs into Flipbooks and boost your revenue!
Leverage SEO-optimized Flipbooks, powerful backlinks, and multimedia content to professionally showcase your products and significantly increase your reach.
II RZECZPOSPOLITA
W ramach manewrów wołyńskich skoncentrowano
łącznie pięć wielkich jednostek piechoty,
przy czym tylko 21. DP była w pełni ukompletowana
i bliska liczebnie organizacji wojennej.
Poza ww. celami wpisanymi do oficjalnych
dokumentów regulujących przebieg
manewrów należy dodać, że obecni w trakcie
ćwiczenia Inspektorzy Armii, szefowie
departamentów czy dowódcy broni, realizowali
w ramach niego również właściwe
im studia doświadczalne. Przykładem tych
prac mogą być oddziały rozpoznawcze piechoty
wyposażone w prototypowe radiostacje
N3, których pracę w terenie oceniał
gen. Stefan Dąb-Biernacki, studia z zakresu
dozorowania przeciwlotniczego, ćwiczenia
artylerii przeciwlotniczej w Łucku, czy
desant spadochronowy wysadzony pod
Klewaniem. Wszystkie te działania mające
drugoplanowy charakter względem głównych
założeń manewrów, warte są jednak
odrębnego omówienia.
Organizując ćwiczenie przyjęto określone
wytyczne. W pierwszej fazie zamierzano
stworzyć sytuację, w której po jednej stronie
występować miała samodzielnie tzw. ćwiczebna
DK mając przed sobą znacznie silniejszego
przeciwnika. Natomiast w rękach
nieprzyjaciela zamierzano skoncentrować
zasadnicze siły broni pancernej oraz lotnictwa.
W drugiej fazie ćwiczenia chodziło
o postawienie jednej ze stron w wyraźnie
trudnej sytuacji i przestudiowanie możliwości
i zdolności do prowadzenia walki z przeciwnikiem
dysponującym zdecydowaną
przewagą sił. Ćwiczenie poprzedzone zostało
grą wojenną, prowadzoną przez gen.
bryg. Edmunda Knoll-Kownackiego. Wprowadzenie
miało na celu zaprawienie i zgranie
sztabów, jako przygotowanie do pracy
w ćwiczeniu międzydywizyjnym. Ponieważ
temat samej gry nie wiązał się bezpośrednio
z sytuacją rozgrywaną w czasie ćwiczeń
to jego skrótowe omówienie zwarto odrębnie,
w formie załącznika do głównego sprawozdania.
Autor dysponuje również pełnym
sprawozdaniem z ww. gry trwającej w Równem
między 11 a 13 września, które zostanie
opisane szerzej w przyszłości 3 . Na marginesie
dodajmy, że zarówno grą gen. Knoll-Kownackiego
jak i ćwiczeniami gen. dyw. Stanisława
Burchardt-Bukackiego interesowali się Niemcy
po przejęciu części polskich dokumentów
wojskowych we wrześniu 1939 roku. Świadczą
o tym zachowane odpisy i tłumaczenia
sporządzone przez Akten-Sammelstelle des
Chefs der Heeresarchive Danzig.
Sam dokument podsumowujący działania
Wołyniu skonstruowano w ten sposób, aby
większość uwagi poświęcić pracy wyższych
szczebli dowodzenia – dowództwom grup
operacyjnych wielkich jednostek, oddziałów
wydzielonych itd. Wszystkie zagadnienia
dotyczące najważniejszych działań, błędów
i niedomagań odnotowanych w trakcie
w pracy oddziałów szczebla taktycznego
omówiono w ramach sporządzonej odrębnie
oceny poszczególnych broni. Jednostki
Na Wołyniu, inaczej niż podczas manewrów z poprzednich lat, o przewadze WJ miało decydować
działanie lotnictwa bombowego, a nie jak dotychczas artyleria ciężka.
biorące udział w ćwiczeniu zajęły nakazane
rejony 14 września. Przyjęta przez kierownictwo
sytuacja wyjściowa była wynikową
wcześniejszych działań wojennych, których
przebieg, w formie wprowadzenia, przedstawiono
dowódcom wielkich jednostek. Im też
pozostawiono decyzję dotyczącą przyjęcia
ugrupowania podległych im oddziałów ograniczonych
jedynie ukształtowaniem terenu.
Siły obu stron narastały w miarę rozwoju akcji,
szczególnie po stronie niebieskiej, której
trzon stanowiła ukierunkowana na działania
samodzielne ćwiczebna dywizja kawalerii
określana jako 5. Dywizja Kawalerii.
Na kierownika manewrów wołyńskich
wyznaczono gen. dyw. Stanisława Burchardt-
-Bukackiego, którego sztab (kierownictwo
ćwiczeń) ulokowano już 10 września w budynkach
koszarowych 24. pułku piechoty
w Łucku. Głównym rozjemcą ćwiczeń został
prowadzący wcześniej grę wojenną, gen.
bryg. E. Knoll-Kownacki, wieloletni dowódca
13. DP stacjonującej w Równem, dobrze znający
teren manewrów. Dla potrzeb sprawnego
i czytelnego przebiegu całego przedsięwzięcia
powołano 12 zespołów rozjemców
terenowych, każdy w składzie rozjemca oraz
2-3 pomocników. Odpowiednia odprawa
dla rozjemców terenowych miała miejsce
w Łucku 13 września. Dowódcą strony czerwonej
mianowano gen. bryg. Kazimierza
Orlik-Łukoskiego, ówczesnego dowódcę
11. DP. Miejsce postoju sztabu – Równe. Pod
jego rozkazami znalazły się: 13. DP (Równe),
27. DP (Kowel), Wołyńska BK (Równe, podczas
ćwiczeń jako „1. BK”) oraz zmotoryzowana
10. BK (Rzeszów, podczas ćwiczeń jako
„Bryg.Panc.Mot.”). Ponadto wybrane jednostki
artylerii, łączności itd. Niebieskimi dowodził
gen. bryg. Franciszek Wład, z miejscem
postoju we wsi Demidówka na południe
od Łucka. Pod jego rozkazami znalazły się:
3. DPLeg (Zamość, podczas ćwiczeń „3. DP”),
21. DPG (Bielsko, podczas ćwiczeń „21. DP”) 4 ,
zbiorcza DP (podczas ćwiczeń „30. DP”) 5 oraz
zbiorcza DK (podczas ćwiczeń „5. DK”) 6 . Ponadto
gen. Wład dysponował pułkiem kawalerii
KOP (zbiorczy) oraz pułkiem piechoty
KOP (właściwie pułkiem piechoty KOP „Zdołbunów”)
7 . Ogółem dla potrzeb manewrów
zaangażowano dziewięć wielkich jednostek
– pięć DP, trzy BK i jedną BK (zmot.).
Poza piechotą, kawalerią i szczególnie
bliską autorowi kawalerią zmotoryzowaną,
wymienić należy znaczne zgrupowanie
broni pancernej jaką skoncentrowano
W ramach operującej na Wołyniu piechoty działały patrole dalekiego rozpoznania wyposażone
w radiostacje N3 do przekazywania aktualnych informacji o ruchach nieprzyjaciela.
83