Poszukiwana Maskota!
Poszukiwana Maskota! ...czyli jak Kurt, lodowcowy robak, przybył do Hintertux
Poszukiwana Maskota! ...czyli jak Kurt, lodowcowy robak, przybył do Hintertux
- No tags were found...
Transform your PDFs into Flipbooks and boost your revenue!
Leverage SEO-optimized Flipbooks, powerful backlinks, and multimedia content to professionally showcase your products and significantly increase your reach.
Poszukiwana
Maskota!
...czyli
...czyli jak Kurt,
lodowcowy
robak, przybył do
Hintertux
Ogłoszenie – Poszukiwana maskotka
W Bezau, małym miasteczku w Vorarlbergu, mieszka wyjątkowy
niebiesko-żółty robak. Ma na imię Kurt i różni się od innych: ma
niebieskie włosy, nienawidzi nudy i ma wielkie marzenie – chce
mieszkać w miejscu, gdzie dzieci się śmieją, hasają i przeżywają
przygody.
Pewnego ranka, przy śniadaniu, jak zwykle przegląda gazetę
„Gletscherwurm”, gdy nagle rzuca mu się w oczy ogłoszenie:
„Poszukiwana maskotka! Wesoły hotel dla dzieci w Hintertux – z
sercem, humorem i miłością do śniegu i zabawy”.
Kurt o mało nie zakrztusił się musem jabłkowym. „Szukają mnie!”.
Natychmiast chwyta za robaczywy telefon i umawia się na
spotkanie – rozmowę kwalifikacyjną za tydzień! Oczywiście,
zgadza się od razu. Ledwo się rozłącza, a już łapie oddech:
Bezau jest 250 kilometrów od Hintertux?! Nie ma ani pieniędzy,
ani roweru, samochodu ani motocykla… tylko ogromną dawkę
odwagi.
Stary Tramwaj
Po południu Kurt wędrował po łąkach, zamyślony. Jak do diabła
miał się dostać do Hintertux? Nagle coś żółto-niebieskiego
mrugnęło do niego z trawy. Zaciekawiony, podkradł się bliżej.
„Co to za staroć?” To był tramwaj! Stary, poobijany, zniszczony –
ale zdecydowanie pociąg.
Wyglądał trochę smutno, samotnie na łące. Kurt zapukał do
drzwi, które niespodziewanie się otworzyły. Kluczyk był nawet
w stacyjce. Usiadł przy kokpicie i spróbował go uruchomić –
CRRRRRRROOOOTZ! – lokomotywa zakaszlała kilka razy… ale
zapaliło! „Niezbyt piękny, ale rzadki – i w sam raz dla mnie. To
będzie mój pociąg aplikacyjny!”
Wróciwszy do domu, Kurt szybko spakował kilka rzeczy, zawiązał
na szyi swój najlepszy niebieski szalik i mruknął: „Hintertux – jadę.
Jakoś…”
Nowe opony
W drodze do Lech pociąg dzielnie pokonuje wzniesienia i zakręty.
Silnik charczy, koła piszczą – ale Kurt wytrwa. Na małym postoju
stoi zmęczony wędrowiec z ogromnym plecakiem. „Uff, jeszcze
długa droga do Lech” – wzdycha. „Wsiadaj! Podwiozę cię!”
– woła Kurt. „Jadę na najważniejszą rozmowę kwalifikacyjną w
moim życiu!”
Wędrowiec jest pod wrażeniem nieustraszonego Kurta i jego
trzęsącego się pociągu. „Zasługujesz na to, żeby wsiąść” – mówi
Kurtowi po dotarciu do Lech. „Prowadzę warsztat i chciałbym
ci dać komplet nowych opon do twojego pociągu w ramach
podziękowania”. Kurt jest zdumiony. „Och, jak cudownie, to
mnie jeszcze trochę doprowadzi do Hintertux!” Razem wsiadają i
zakładają opony – i w mgnieniu oka pociąg pędzi jak po chmurach.
„Teraz będziesz podróżować po Tyrolu o wiele łatwiej!” – Kurt jest
zachwycony. W końcu pociąg mruczy, zamiast podskakiwać. I
myśli sobie: „Skoro wszyscy są tacy mili, to będzie udana podróż”.
Pomocna kobieta w Innsbrucku
Kolejny etap podróży prowadzi do Innsbrucka – przez doliny i
piękne krajobrazy, ale niestety w ulewnym deszczu.
Wiatr gwiżdże, a deszcz kapie przez nieszczelny dach pociągu. W
małej wiosce za miastem Kurt widzi kobietę niosącą trzy ciężkie
torby z zakupami. „Twoje torby wyglądają na ciężkie, chcesz
się przejechać?” – pyta. Kobieta z uśmiechem odzywa się i jest
zachwycona historią Kurta. „Taka odważna dusza zasługuje na
wsparcie!”.
W Innsbrucku przedstawia Kurta staremu mechanikowi. On również
jest oczarowany historią Kurta. Montuje nowe reflektory, naprawia
przecieki, czyści szyby, a nawet wymienia stary, charczący silnik.
Teraz pociąg nie wydaje już „char-char”, ale „brrrrmmm – Tup!”.
„Mój pociąg powoli staje się prawdziwym skarbem!” – uśmiecha
się Kurt.
Klasa szkolna ze Schwaz
W Schwaz Kurt podjeżdża na przystanek autobusowy. Siedzi tam
cała klasa uczniów, smutna i przemoczona. „Spóźniliśmy się na
autobus!” narzekają. „A teraz nasza wycieczka piesza do Zillertalu
jest odwołana!” Kurt otwiera drzwi: „Macie szczęście! Wszyscy
wskakujcie – oto wasz Kurt Express do Mayrhofen!”
Dzieci wiwatują i wsiadają. Ale wtedy jakaś dziewczynka szepcze:
„Pociąg jest fajny… ale pilnie potrzebuje nowej warstwy farby!”.
Szybko powiedziane, szybko zrobione! Po drodze zatrzymują się
w sklepie z narzędziami i kupują farby i pędzle. Po dotarciu do
Mayrhofen planowana wycieczka piesza szybko zamienia się w
dzień kreatywnego malowania.
Wszyscy chwytają pędzle i wiaderka. Stara farba odpada i w
mgnieniu oka pociąg lśni jaskrawą żółcią i świeżym błękitem. „Tak
wyglądają zwycięskie pociągi!” krzyczy chłopiec. „Pospiesz się,
Kurt, żebyś zdążył do Hintertux na czas!”
W samą porę w Hintertux
To niedaleko Mayrhofen. Góry są coraz wyższe, zakręty coraz
bardziej strome – ale Kurt dzielnie wytrwa.
Dokładnie o 13:59, minutę przed rozmową kwalifikacyjną,
dociera do Hintertuxerhof. Otrzepuje szalik z kurzu i prostuje włosy.
Odważnie podnosi CV. Przed hotelem czeka już prawdziwa grupa
kandydatów: cała hotelowa rodzina, kilkoro dzieci, a nawet
kot, Pauli. „Kim pan jest?” – pytają wszyscy naraz. „Jestem Kurt,
niebiesko-żółty robak z pociągiem i wielkim marzeniem, i… mam
nadzieję, że wkrótce zostanę pana nową maskotką!”
Wszyscy klaszczą, dzieci wiwatują – a menedżerowie hotelu mówią:
„Nie jesteś po prostu zabawnym niebiesko-żółtym robakiem –
jesteś dokładnie tym, czego szukaliśmy, a od dziś będziesz naszym
lodowcowym robakiem!”
Szczęśliwe zakończenie
i dom Kurta w Hintertux
Od tego dnia Kurt mieszka w Hintertuxerhof i uwielbia swoje
nowe miejsce. Jeśli uważnie się rozejrzysz, spacerując po hotelu,
zauważysz go wszędzie.
Więc następnym razem, gdy będziesz w Hintertuxerhof i zobaczysz
niebiesko-żółtego robaka, który wygląda jak mały bohater – z
niebieskimi włosami i niebieskim szalikiem – puść mu oko. Może
opowie ci o swojej podróży lub innych zabawnych przygodach.
Z pewnością pozwoli ci przejechać się swoim małym pociągiem
latem. I na pewno będzie czekał z niecierpliwością na nową
przygodę – z tobą! Bo jedno jest pewne: przygody Kurta nigdy się
nie kończą.
www.hintertuxerhof.at | info@hintertuxerhof.at
Idee, Konzept & Text: Hotel Hintertuxerhof
Illustrationen: Hotel Hintertuxerhof, teilweise KI-gestützt erstellt
© 2025 Hintertuxerhof – Alle Rechte vorbehalten