Tower News nr: 1/2017/1

certe

TOWER

NEWS

WWW.TOWERNEWS.PL

PORADNIKI

­ ROZMOWA KWALIFIKACYJNA

­ JAK SIE PRZYGOTOWAĆ NA

PRZYJAZD POGOTOWIA

RATUNKOWEO

WYWIAD Z

BEZPŁATNY MIESIĘCZNIK

NUMER TN/1/2017/1

MICHAŁ MALECKI

OLBRZYM O WIELKIM SERCU

PTRZEBUJE NASZEJ POMOCY

"PORWANIE"

DUŻA DOZA

INFORMACJI O

NASZEJ REDAKCJI

MIKOŁAJEM BUŁATEM

WŁAŚCICIELEM O DOBROCI I JEJ

BRAKU

SECURCOM


03 O redakcji i redaktorach

09 O wydawcy czyli Fundacji Multi Multus

10 Polskie Stowarzyszenie Pracowników

Ochrony

16 Krew dla Tomka

18 Klubo Kawiarnia IRONIA

22 Mandat za wezwanie pogotowia

Wywiad z M. Bałką z GSRM

26 Rozmowa Kwalifikacyjna

28 Bezdomność obok Nas

32 Oszukiwanie Niepełnosprawnych

34 Rozmowa z właściecielem SECURCOM

Mikołajem Bułatem

42 25 Finał WOŚP

Oczami naszych reporterów

46 Spotkanie Wigilijne NGO 2016

50 PORWANIE

Spektakl oparty o prawdziwe wydarzenia

60 Olbrzym w wielkiej potrzebie

Nr TN.1.2017/1

Tower News 02


PRZEDSTAWIAMY WAM

GRONO REDAKCYJNE

I WYDAWCE NASZEGO

E­CZASOPISMA

TOWER NEWS – To nowy i nowoczesny tytuł prasowy na

polskim rynku.

Jak każdy tytuł tak również i nasz ma swoja redakcjei

swojego wydawcę.

Tower News 03


Redaktor Naczelna ­ Katarzyna Podsiadła

u

I Z­ca Redaktor Naczelnej ­ Paweł Bilko

W redakcyjnym zespole od 22 grudnia

2016 roku.

Zawodowo jestem pracownikiem

ochrony i społecznikiem w Polskim

Stowarzyszeniu Pracowników

Ochrony.

Współpracuje z Safety & Security

, współprowadzę blog o

ochronie, prowadzę blogi o

bezpieczeństwie

i

marynistyce.

Współpracowałem też z Gazetą

Śledczą.

W zespole zajmuje się sprawami technicznymi

i składaniem czasopisma .

r. 23.07.1987 w Raciborzu.

Kontakt:

pawel.bilko@towernews.pl

Współzałożyciel i współtwórca czasopisma

TOWER NEWS.

Od samego początku na stanowisku Redaktor

Naczelnej.

Obecnie I v­ce Prezes Zarządu Fundacji

Multi Miltis ­ Wiele dla Wielu.

Absolwentka Wydziału Interdyscyplinarnego.

Członek International Monarchist Conference

oraz Nieformalnego Związku Poetów

Niezależnych.

Z zamiłowania fotograf i pisarz.

Kontakt:

katarzyna.podsiadla@towernews.pl

Tower News 04


II Z­ca Redaktor Naczelnej ­ Leszek hr.

Mączyński

Zamiłowania: Poeta, Historyk ,Coachin.

Zainteresowania stosunki miedzy ludzkie,

bezpieczeństwo, historia i literatura.

W redakcji Z­ca Redaktor Naczelnej i jednocześnie

PR – Manager.

Kontakt:

leszek.maczynski@towernews.pl

Redaktor ­ Olga Bogucka

ur. 27.05.1990 w Częstochowie.

Redaktor w Tower News

Obecnie Przewodnicząca Rady Fundacji Multi

Multus ­ Wiele dla Wielu.

ur. 08­03­1976r w Jeleniej Górze.

Pomysłodawca i współtwórca czasopisma Tower

News.

W okresie szkoły średniej z­ca Redaktora Naczelnego

czasopisma katolickiego.

Absolwent wydziału zarządzania WSM SIG, wieloletnie

doświadczenie na stanowiskach menadżerskich,

między innymi z­cz Dyrektora oddziału

Firmy Polisa Zycie S.A, ostatnio PR­Manger

agencji ochrony.

Absolwentka Akademii im. Jana Długosza i Uniwersytetu

Ślaskiego, Studentka Studiów Podyplomowych

Uniwersytetu Ekonomicznego w

Katowicach.

Z zamiłowania filozof.

Kontakt:

olga.bogucka@towernews.pl

Od ponad 5 lat Prezes Zarządu Fundacji MULTI

MULTUS – Wile Dla Wielu.

Członek wielu prestiżowych organizacji takich jak

International Monarchist Conference, AIESEC

,ZHP, Nieformalnego Związku Poetów niezależnych...

Laureat ogólnopolskiego konkursu poetyckiego im.

Czesława Miłosza 3 miejsce egzekwo w dwóch kategoriach.

Tower News 05


Dziennikarka poradnicza ­ Monika Dubas –

Mączyńska

urodzona 06­11­1976 roku.

Wykształcenie średnie + różnego typu kursy i

szkolenia uzupełniające.

Członek CECHU Rzemiosła i International

Monarchist Conference

Stylistka, fryzjerka i wizażystka.

Dumna mama córki Natalii i małżonka Leszka

hr. Mączyńskiego.

Jeden ze współzałożycieli i pomysłodawców

tytułu prasowego Tower News.

Można z czystym sumieniem powiedzieć, że

jestem matką chrzestną tego czasopisma.

Zamiłowania cukiernictwo, kosmetologia i gotowanie.

Osoba z wieloletnim doświadczeniem

życiowym i zawodowym.

Wieloletni pracownik ochrony na różnych

odcinkach i stanowiskach.

Ostatnio asystentka PR­ Menadżera w firmie X

(żeby nie było kryptoreklamy ).

Od ponad 3 lat związana z Fundacją MULTI

MULTUS – Wiele Dla Wielu na początku jako

asystentka Prezesa i Office Menadżer, następnie

Dyrektor ds. Wolontariatu. Obecnie V­ce Przewodnicząca

Rady Fundacji tj. organu nadzorującego

pracę zarządu.

W redakcji szefowa działu poradniczego dla

kobiet.

Zainteresowania kino grozy, kosmetyki, literatura

i projektowanie ubrań...

Najtrudniej jest pisać o sobie samym zawłaszcza,

że nie należę do osób ze słonościami

do ekshibicjonizmu emocjonalnego ...

Kontakt:

monika.maczynska@towernews.pl

Redaktor ­ Alex Czichos

Urodzony 06.09.1988 w Hamburgu.

Z wykształcenia politolog, ukończył Uniwersytet

Łódźki.

Manager muzyczny, animator kultury,

klawiszowiec i Dj. Rezydent i manager

Czestochowskiej Klubokawiarni Ironia.

Współpracujący na stałem z agencją SynthNoir,

Poznańskim Alterparty i Dark Grotesque

Show.

Fan klimatycznych mrocznych brzmień,

klasyki rocka i metalu oraz muzyki lat 80­

tych.

Tower News 06


Dziennikarka felietonistka ­ Angelika

Szejn

Pseudo Andżi. Ulubione

cytaty"Jestem tym,

kim jestem. Jeżeli

mnie nie akceptujesz

­ odejdź.

Oboje będziemy

szczęśliwi." B. Rosiek

Wykształcenie Techniczne

Zakłady Naukowe

Rocznik 2008 Częstochowa, Ratownictwo

Medyczne

Ratownictwo Medyczne ·Częstochowa,

Terapia zajęciowa, Pedagogika i Filologia

Polska.

Wszechstronne doświadczenie zawodowe

między innymi jako copywriter, pracownik

Call Center, licencja KNF O wiele

łatwiej pisać o wszystkim innym niż o

sobie.

W Fundacji niebawem członek Rady Fundacji,

w redakcji jest redaktorem i copywriterem.

sobie w trudnych sytuacjach.

Redaktor ­ Marek Śliwka

Pseudonim DRAGON urodzony 25 marzec

1969 w Oleśnica

Wdowiec , wieloletni pracownik ochrony

kwalifikowany od 2016 roku, wielokrotnie

pracował na stanowiska dowodzenia patrolem

lub odcinkiem, były członek działu PR agencji

ochrony, absolwent wydziału informatyki na

Politechnice Częstochowskiej. Były wieloletni

menadżer w firmie Ubezpieczeniowej Allianz i

przedsiębiorca, oraz zawodowy kierowca.

W Fundacji MULTI MULTUS _ Wiele Dla

Wielu II V­ ce Prezesa Zarządu Fundacji i

jednocześnie specjalista d/s ryzyka i

Administrator Danych Osobowych.

W redakcji Redaktor i również odpowiedzialny

za departament d/s ryzyka i Administrator

Danych Osobowych.

Prywatnie dumny ojciec i dziadek, będący w

bardzo udanym związku. Wszechstronne

zainteresowania przede wszystkim obronność,

militaria, broń i amunicja, systemy zarządzania i

stosunki międzyludzkie.

Najtrudniej jest pisać o sobie samym.

Fotoreporter ­ Adrian Nowak

Jestem mieszkańcem

powiatu częstochowskiego,

dokładnie

Blachownia.

Na co dzień pracuję

jako ratownik

medyczny, ponad

to należę do ochotniczej

straży

pożarnej.

Dodatkowo moją pasją

jest fotografia różnej

tematyki, prowadzę fanpage na facebooku

o anomaliach pogodowych woj. śląskiego.

Jestem otwarty na nowe wyzwania, łatwo

nawiązuje kontakt z ludźmi, dobrze radzę

Tower News 07


Tower News 08


Wydawcą TowerNews jest Fndacja

Multi Multus ­ Wiele dla Wielu.

Fundacja MULTI MULTUS – Wiele

Dla Wielu NR. KRS­0000443431.

Pomysłodawcą i motorem stworzenia

TOWER NEWS był Leszek hr.

Mączyński. Natomiast współzałożycielami

czasopisma byli Pani Katarzyna

Podsiadła, Monika Dubas­

Mączyńska i Marek Śliwka, duży

wkład w postawienie TN miał Pan

Paweł Bilko, który jest naczelnym

....

Na chwilę obecną nasze wydania

będą charakter on line, z czasem

będziemy dostępni również w

formie papierowej. Dla Naszych

czytelników jako redakcja i wydawca

będziemy zawsze otwarci na sugestie

i pytania 7 dni w tygodniu.

Działamy całkowicie non profit od ponad 5

lat. Naszymi głównymi zasadami są transparentność

i przejrzystość w swoich działaniach. Zarząd

i radę tworzą profesjonaliści z różnych

dziedzin. Dodatkowo większość z Nas związana

jest z branża Ochroniarską tzn. pracuje również

lub przeważnie w Ochronie na rożnych

odcinkach. Co stanowi swoisty gwarant

uczciwości i profesjonalizmu. Wszyscy

poświęcamy swój czas i niejednokrotnie pieniądze

,aby pomagać innym... do naszych ostatnich

działań zaliczyć należy współudział i

współorganizacja XIII "Europejska Noc Bez

Wypadków" którą przeprowadzaliśmy w

Częstochowie w Klubokawiarni Ironia dnia

15.10.2016 ,oraz Kilkukrotne dostarczenie dużej

partii odzieży dla podopiecznych Fundacja

Chrześcijańska Adullam ,w którą zaangażowane

były podmioty gospodarcze z Częstochowy min.

LPM­ Group – Leszek Mączyński.

Kolejnym krokiem będzie uruchomienie e­ radia

pod nazwą TOWER RADIO, które zostanie

uruchomione kiedy tylko będzie dosyc mocy

przerobowych.

Tyle o wydawcy.

Max M.

Tower News 09


POLSKIE STOWARZYSZENIE

PRACOWNIKÓW OCHRONY

­ ZWYKŁE

Autor: Paweł Bilko

Czym jest PSPO?

Jakie są cele stowarzyszenia?

Dla kogo istnieje organizacja?

Jak działamy?

Tower News 10


Jako PSPO bralismy i bierzemy

udział w konsultacjach społecznych,

interweniujemy tam gdzie prawo branżowe

jest złe, jest niewłaściwie interpretowane

lub zmieniane na gorsze i szkodliwe.

Interweniujemy też tam gdzie

pracownik ochrony jest traktowany

przedmiotowo, niezaleznie od tego czy

takie podejście do ludzi z branzy

przejawiaja pracodawcy czy urzednicy

państwowi różnego szczebla.

Tower News 11


Ochroniarze z pasją.

Polskie Stowarzyszenie Pracowników Ochrony ­

Zwykłe powstało w wyniku wyciągnięcia wniosków

z działalności Polskiego Stowarzyszenia Pracowników

Ochrony, jednocześnie obecne PSPO

kontynuuje niektóre z działań prowadzonych przez

wcześniejsze PSPO, takich jak chociażby:

­ poprawa uprawnień pracowników ochrony,

­ poprawa ochrony prawnej pracowników ochrony,

­ poprawa wizerunku pracowników ochrony,

­ podnoszenie świadomości społecznej z zakresu wagi

pracowników ochrony w zapewnianiu bezpieczeństwa

publicznego,

­ propagowanie samodoskonalenia zawodowego

wśród pracowników ochrony, zarówno w celu podnoszenia

swojej wartości na rynku pracy jak i

wykorzystywania umiejętności i wiedzy w codziennej

pracy zawodowej,

­ jednoczenie branży ochrony, które w naszej ocenie

powinno mieć postać dawania aktywnym i ambitnym

osobom z branży narzędzi do tego by mogły mieć

wpływ na kształt branży,obecne stowarzyszenie tak

jak i poprzednie daje pracownikom rożnego szczebla

narzędzia podobne do tych jakie mają członkowie

PZPO i PIO, największą różnica jest to że każda akcja

organizacji pracodawców będzie się spotykać z oporem

związków zawodowych, w których pokutuje

przeświadczenie, że pracodawca to wróg.

Tak jak poprzednio tak i teraz PSPO ma z definicji być

organizacją pracowników ochrony, zarówno tych

liniowych, szeregowych pracowników ochrony jak i

kierowników, managerów, dyrektorów i właścicieli

agencji ochrony ponieważ każda z tych osób musi posiadać

stosowne uprawnienia.

Stare stowarzyszenie miało statutowy obowiązek

rozpatrywania pozytywnie każdego zgłaszającego się

kandydata, obecnie jest to tryb uznaniowy w którym

przedstawiciel ocenia czy dana kandydatura da

obopólne korzyści zarówno zainteresowanemu jak i

stowarzyszeniu.

Stowarzyszenie często jest mylone ze związkiem zawodowym

zarówno przez pracowników jak i pracodawców,

co w przeszłości skutkowało absurdalnymi

oczekiwaniami ze strony pracowników jak i groźbami

zwolnień ze strony pracodawców za przynależność do

organizacji.

Mamy nadzieję na wprowadzenie normalności w

pracy którą wykonujemy, a jedynym sposobem na osiągnięcie

tego jest walka z patologiami toczącymi

branże ochrony za przyzwoleniem i przy pomocy instytucji

publicznych.

To, że widać moją osobę jest zasługą ludzi stojących

za mną i pracujących na sukces PSPO.

Tower News 12


Dążenie do przestrzegania uczciwej

konkurencji, podejmowanie legislacyjnych i

społecznych inicjatyw na rzecz branży ochrony

czy działanie na rzecz przestrzegania praw pracowników

– to główne

postanowienia przedstawicieli

pracodawców i pracowników

z sektora

ochrony osób i mienia w

Polsce. Organizacje

zrzeszające firmy ochrony

spotkały się już po raz

drugi z reprezentacją pracowników

tej branży, występującą

jako

stowarzyszenie.

Polska Izba Ochrony, Polski Związek

Pracodawców Ochrona i Polskie Stowarzyszenie

Pracowników Ochrony już drugi raz

zasiadły do stołu, aby razem zdiagnozować

możliwości działania we wspólnym, czyli

branżowym interesie. Już na pierwszym

spotkaniu, do którego doszło miesiąc wcześniej,

reprezentanci organizacji przedsiębiorców, pracodawców

i pracowników ochrony doszli do

wniosku, że wiele inicjatyw i działań może

służyć realizacji wspólnych celów.

­ Już od dawna wiedzieliśmy, że jest wiele

„ punktów stycznych” na linii duże

i małe firmy oraz firmy i

ich pracownicy.

Postanowiliśmy

nadać temu realny

kształt. Stąd

właśnie pomysł

regularnych

spotkań – konsultacji

– mówi Sławomir

Wagner –

prezes Polskiej Izby

Ochrony.

­ Zmiany w obszarze wzrostu kosztów płacowych

to wyzwanie dla sektora ochrony osób i

mienia oraz jego klientów, ale to także szansa

na normalizację sytuacji w branży, m.in. przez

eliminację nieuczciwej konkurencji i profesjonalizację

zawodu pracownika ochrony. Jednak do

realizacji tych celów potrzebna jest świadoma

integracja środowiska i zdecydowanie oraz determinacja

w działaniu. – mówi

Łukasz Koch członek zarządu Polskiego

Związku Pracodawców

Ochrona.

Wspólne cele w szczególności

dotyczą współistnienia firm na

konkurencyjnym i trudnym rynku,

poprawy sytuacji zawodowej i

wizerunku pracownika ochrony,

jak również kolektywnych działań

prawno – instytucjonalnych na rzecz poprawy

sytuacji w branży.

­ Jest naprawdę wiele obszarów, w których

powinniśmy działać wspólnie. Pamiętajmy, że

bardzo często interes pracownika tożsamy jest z

interesem pracodawcy i odwrotnie. – mówi

Paweł Bilko z Polskiego Stowarzyszenia

Pracowników

Ochrony.

Jak ustalili uczestnicy

spotkania, chodzić – w

szczególności – powinno o:

> działanie na rzecz

przestrzegania zasad

uczciwej konkurencji oraz

respektowania praw pracowników ochrony,

szczególnie wobec przepisów w sprawie wysokości

wynagrodzeń zmieniających się od 1

stycznia 2017 roku,

>> podejmowanie inicjatyw na rzecz zmian legislacyjnych

dostosowujących obecne przepisy

do wymagań branży i ułatwiających realizowanie

usług w sektorze ochrony,

>>> działanie na rzecz profesjonalizacji zawodu

pracownika ochrony oraz prezentowanie

rzeczywistego wizerunku branży i pracowników

ochrony.

Tower News 13


Jako jedyni na polskim rynku zbieramy

i przetwarzamy dane

statystyczne dotyczące branzy

ochrony.

Zbieramy dane począwszy od tego ilu

jest pracowników ochrony i z jakimi

uprawnieniami poprzez koszty jakie

ponoszą pracownicy ochrony, a

skończywszy na danych na temat

stawek zarówno kontraktowanych

przez koncesjonowane agencje

ochrony jak i te które otrzymuja do

reki szeregowi pracownicy naszej

gałezi gospodarki.

Na blogu www.wochronie.pl staramy

sie edukowac zarówno pracowników

ochrony jak i osoby mające z nimi

styczność omawiając ruznego rodzaju

zagadnienia z zakresu uprawnień,

kompetencji oraz własciwych lub

niewłaściwych wzorców zachowań.

W tym miesiącu uruchomiliśmy adres

e­mail: interwencja@pspo.eu by pracowncy

ochrony mogli zgłaszać do nas

przypadki łamania, naruszania i prób

obchodzenia obowiązujących od pierwszego

stycznia tego roku przepisów o płacy minimalnej

na umowie o pracę i minimalnej stawce

godzinowej dla umów zleceń. Informacje

jake otrzymujemy za pośrednictwem sa

poufne i nie zdradzamy żródeł ale pozemy

podać przykładowe nadurzycia pracodawców

takie jak: brak aneksów do umów czy

odmowa rozliczenia zdawanej

odzieży roboczej która w myśl

zarówno kodeksu pracy jak i

ustawy o ochronie osób i

mienia musi byc zagwarantowana

przez firmę.

W kazdej innej sprawie można

się z nami kontaktować pod

adresem: kontatk@pspo.eu

natomiast stałe informacje o

naszych działaniach mozna

sprawdzać na stronie internetowej

stowarzyszenia:

www.pspo.eu

Tower News 14


Ochrona i pomoc

Tower News 15


Krew dla Tomka

Nie zawiedliście,

to co się zadziało 17­ego b.m popołudnia i wieczoru

zasługuje na wyrazy uznania i podziękowania

dla Was wszystkich.

Po raz kolejny pokazaliście,

że możemy na Was liczyć gdy potrzebna jest pomoc

i wsparcie dla drugiego człowieka.

To jest coś pięknego.

Ale po kolei...

Tower News 16


Jeśli chodzi o stan Tomka,bo na pewno

jesteście tego ciekawi i macie moralne prawo do

tej informacji. Około godziny 11:00 udało Nam

się go zobaczyć przez chwilę, oczywiście nie

rozmawialiśmy z nim z uwagi na jego stan. Z

tego co udało nam się dowiedzieć to jego stan

jest stabilny. Co do rokowań jeszcze trudno coś

powiedzieć ponieważ przebywa na OIOM jednak

nie zmienia to faktu,że oddana krew była

ogromnie pomocna.

Ucinając wszelkie jakieś dziwne komentarze

które pojawiły się w różnych komentarzach.

Możemy powiedzieć, że jego nagłe

pogorszenie stanu zdrowia na pograniczu

zagrożenia życia było wynikiem powikłań po

operacyjnych...

17­ego b.m. około godziny 17:00 nasi

dziennikarze, będący jednocześnie w zarządzie

Fundacji MULTI MULTUS – Wiele Dla Wielu:

Marek Śliwka i Leszek Mączyński otrzymali informację

o tym, że potrzebna jest KREW dla

TOMKA lat 32, mieszkańca naszego miasta.

W obliczu takiej tragedii NATYCHMI­

AST rozpoczęliśmy akcję informacyjną „

KREW DLA TOMKA” za pomocą mediów

społecznościowych i również ponad podziałami

poinformowaliśmy również inne redakcje i

portale w naszym mieście i nie tylko.

W tym miejscu pragniemy podziękować

za zrozumienie i solidarność udostępnienie tej

informacji takim mediom i portalom jak Zdrowa

Częstochowa, Aktywna Częstochowa, Twoja

Częstochowa i Częstochowa 998, Życie

Częstochowy oraz Wyborcza Częstochowa,

które to zamieściły tą informację na swoich

stronach.

Dodatkowo wsparło akcje też, która

umkneła nam w pierwszym komunikacie.

W związku z tym pragniemy również z

całego serca w imieniu TOMKA i jego rodziny,

Szpitala oraz redakcji TOWER NEWS podziękować

wszystkim tym, którzy udostępnili tą

informację na swoich tablicach i tym którzy udali

się do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistyczny

Parkitka i PCK aby oddać krew.

Tutaj takie miłe zdarzenie z tym związane

jak się dowiedzieliśmy dzien pózniej od jednego

z lekarzy:

­ " Wczoraj wieczorem w Szpitalu na

PCK zjawiło się trzech młodych mężczyzn informując,

że chcą natychmiast oddać krew dla

Tomka, bo dowiedzieli się o tym z naszej strony

Tower News" ­ jak stwierdził Nasz rozmówca

było to dla niego ogromnie miłym zaskoczeniem

bo jeszcze nie miał pojęcia o tej akcji ­ "Byłem

ogromnie zaskoczony, a później jeszcze z

Parkitki doszły mnie takie informacje o tym, że

zgłaszają się kolejni chętni”

Tak więc jak widać odzew był ogromny

co nas niezmiernie cieszy i pozwala wierzyc w

dobro ludzkie.

Dzięki temu krwi starczyło dla Tomka i

jeszcze dzięki temu zostały uzupełnione zapasy

w stacji krwiodawstwa w Częstochowie co jest

też pomocne dla innych osób, którym ta krew

jest potrzebna.

Lekarz ten również wyraził swoja wdzięczność

ponieważ jak sam stwierdził:

­ „Krwiodawców nigdy nie jest za dużo,

przecież krew jest zawsze potrzeba, to nie jest

tak, że ona się zmarnuje" ­ tym samym dołączył

się do podziękowań.

Dziękujemy Wam.

Autorzy: Leszek M

Foto: Katarzyna Podsiadła

Kontakt do autora:

leszek.maczynski@towernews.pl

Kontakt do redakcji:

redakcja@towernews.pl

Tower News 17


Tower News 18


Tower News 19


Częstochowa.

Miasto, w którym

każdy członek danej

subkultury znajdzie

miejsce dla siebie.

Jednak jest miejsce,

które nam w

szczególności

przypadło do gustu.

Miejsce, w którym

można spotkać

nieprzeciętnych

ludzi. Miejsce, które

ma niesamowity

klimat. Miejsce, w

którym każdy jest

sobą i nie boi się

tego okazać. Tym

miejscem jest

Klubokawiarnia Ironia.

Powstała w

2012r i mieści się na

Starym Rynku. Nie było by jej gdyby nie pasja

i praca młodych ludzi. Przez ten czas lokal zaskarbił

sobie rzesze ludzi, którzy tutaj czują się

niemal jak w domu. To właśnie w tym miejscu

zrodziły się wielkie przyjaźnie i wielkie

miłości. Wszystko dzięki fantastycznej atmosferze

jaka stworzyli właściciele Michał Gajewski

i Magdalena Tomaszewska.

Ironia w swojej krótkiej, acz

niezwykłej historii gościła wiele

znanych gwiazd, choćby takich jak

wrocławski zespół Digital Angel

czy Sexy Suicide. Przed długi też

czas goście mogli się bawić podczas

Rock­Metal Karaoke, gdzie

mogli zaprezentować swoje wokalne

umiejętności. Jakby

tego było nam za mało to

zwykle co dwa tygodnie

można było pobawić przy

rytmach cięższych

brzmień, ale również

powrócić w niezapomniane

lata osiemdziesiąte.

Od nowego roku do Ironii

można zaglądać cztery

razy w tygodniu, od

czwartku do niedzieli, od

godziny 16.00. Jak w

roku poprzednim,

również i w tym można

spotkać się podczas

wieczoru gier i zagrać ze

znajomymi w gry

planszowe. Jednak teraz

ten wieczór zaplanowany

jest na każdy czwartek.

Zaś na niedzielę został

przesunięty dzień promocji i zniżek, zwany

Dniem Martwego Oposa, którego patronem jest

sympatyczny i uroczy Opos Andżej.

­ Miła, sympatyczny atmosfera prawie że

rodzinna. Sympatyczni i koleżeńscy właściciele,

a ponadto duży wybór piw

regionalnych oraz mocniejszy

napitków alkoholowych, miejsce

gdzie każdy znajdzie coś dla

siebie – mówi Piotr Kulak, jeden

ze stałych bywalców.

Tower News 20


Fundację Multi Multis ­

Wiele dla Wielu, z którą

wspólnie zorganizowali

„Europejską Noc bez

Wypadków”. Podczas tej

akcji z kolei uświadamiano

gości jak wielką

odpowiedzialność biorą

na siebie kierowcy.

Ironia jak się okazuje zostaje nawet w

pamięci tych, którzy z różnych przyczyn,

takich jak wyjazd, nie mogą już w niej

przebywać.

­ Ja wspominam bardzo dobrze zabawy

w Ironii była i jest tam bardzo miła atmosfera.

Dobra muza i spoko ludzie.

Mam tam bardzo dużo znajomych i zawsze

poznaje się kogoś nowego – powiedział

Karol Murat.

Ironia jest wyjątkowym

miejscem spotkań

nieprzeciętnych ludzi.

Jednak wciąż niedocenionym

przez wielu

mieszkańców miasta,

przeważnie z powodu

niewiedzy o istnieniu

takiego lokum. Jeśli

chcecie oderwać się od

szarości dnia codziennego koniecznie

odwiedźcie Ironię. Otwórzcie się na to

miejsce, a na pewno nie pożałujecie.

Poczujcie atmosferę, którą pozwie na

niezbadane przez Was możliwości. Poznajcie

ludzi z pasją.

Jednak właściciele Ironii pokazali, że ich

drzwi otwarte są

również na różne

akcje wspierające.

I tak odbyły się

między innymi

dwie edycje akcji

„Rockowa Paka

dla Futrzaka”,

podczas których

zbierane były pieniądze,

prowiant,

koce i inne rzeczy

dla zwierzaków z

częstochowskiego

schroniska. Ironia

również gościła

Tower News 21


Wzywasz pogotowie,

a tu zamiast taksówki

do szpitala, dostajesz mandat

od patrolu POLICJI

wezwanego przez

RATOWNIKÓW.

Rozmowa z Mirosławem Bałką z

Grudziądzkiego Stowarzyszenia Ratowników Medycznych

między innymi o bezsensownych

wezwaniach zespołów

ratownictwa medycznego.

Rozmawiał: Paweł Bilko

Tower News 22


Paweł Bilko: Ile razy średnio w ciągu

doby w Grudziądzu wyjeżdża na akcje pojedynczy

ZRM, ile z takich wyjazdów to wezwania

niepotrzebne, a ile to naprawdę stany zagrożenia

życia?

Mirosław Bałka: W ciągu doby jest

proszą o pomoc ZRM, bo sa zaniepokojeni

stanem swoich najblizszych.

Wcale sie tym rodzinom nie dziwię, że mają

obawy i proszą o pomoc dyspozytora, aby

wysłał na wizytę ZRM.

W takich sytuacjach dysponent ZRM powinien

wystawić rachunek do zapłacenia dla danej

placówki POZ.

Paweł Bilko: Czy wiadomo Panu o sytuacji

żeby ZRM nie zdążył kogoś uratować

bo był wezwany niepotrzebnie?

Mirosław Bałka: Są to

sporadyczne przypadki, ale sie

zdarzają.

Bardzo często zespoły

wyjeżdżają do osób

leżących na chodniku

pod wpływem

alkoholu,

ktorym nic

nie

około 14 wyjazdów z tego około 40% to

wyjazdy, które nie są bezpośrednim stanem

zagrożenia życia pacjentów i mogłby być spokojnie

zrealizowane w ramach lekarza POZ.

Do takich wyjazdów ktore powinny być

zrealizowane przez lekarza rodzinnego to:

cewnikowanie pecherza moczowego, gorączka,

źle sie czuje od tygodnia, rwa kulszowa,

wymioty, biegunka, trzęsie się, ból głowy itd.

ZRM powinny wyjeżdzać do nagłych stanów, a

nie dlatego, że lekarz rodzinny przyjedzie do

pacjenta na wizytę domową dopiero np za 5 dni.

Wtedy zniecierpliwieni chorzy lub ich rodziny

dolega oprócz nadużycia alkoholu.

Wezwanie do takiej osoby zazwyczaj brzmi:

"Leży nieprzytomny na chodniku wzywa

przechodzień, policja lub straż miejska".

Po przyjeciu takiego zgłoszenia dyspozytor w

kodzie K1 wysyła najbliższy zespół, który

dotrze na miejsce zgłoszenia w jak najkrótrzym

czasie.

Po dotarciu na miejsce zgłoszenia okazuje się,

że leżący jest poprostu pijany i mógby zostać

zabrany przez patrol, policji lub straży miejskiej

do izby wytrzeźwień.

Tower News 23


Pamietam taki dyżur kiedy ZRM wyjechał do

pijanego leżącego na chodniku bo wezwanie

brzmiało "leży nieprzytomy", a prawie w tym

samym czasie wpłyneło zgłoszenie do dyspozytora,

że młody 21 letni chłopak stracił w domu

przytomność.

Karetka w tym czasie była zajęta wyjazdem do

pijanego mężczyzny. Do młodego mężczyzny

został zadysponowany najbliższy ZRM, który

od zgłoszenia był oddalony około 10 km. Po

dotarciu na miejsce ratownicy medyczni

stwierdzili zatrzymanie krążenia. Pomimo

podjętej reanimacji chłopak zmarł.

Pijak żyje.

Mirosław Bałka: Wzywający nie przejmują

się tym, że ZRM przyjeżdza do wezwania

gdzie jest brak stanu zagrożenia życia.

Często twierdzą, że nie mają czym dojechać do

szpitala i to już wg. zgłaszajacego jest już

powód żeby karetka przyjechała.

Kolejna grupa wzywających twierdzi, że płacą

podatki i im sie karetka należy w każdej sytuacji.

Są też zgłaszający którzy twierdzą, że nie sa w

stanie ocenić czy ich bliski jest w stanie

zagrozenia życia dlatego proszą o przyjazd

ratowników, żeby na miejscu ocenili stan zdrowotny

chorego.

Paweł Bilko: Czy widzi Pan możliwość

powstania tendencji do karania osób wzywających

ZRM dla zabawy?

Rano miał tylko kaca, a młodemu chłopakowi

zabrał cenne minuty

szybszego

dotarcia do niego

ratowników.

Paweł Bilko: Jak tłumaczą swoje

postępowanie osoby narażające innych na

brak profesjonalnej pomocy w stanach

zagrożenia życia?

Mirosław Bałka:

Jeżeli wzywający

okłamuję dyspozytora

medycznego i świadomie podaje

dolegliwośći, których nie ma tylko po to żeby

przyjechała karetka to jak najbardziej powinien

być ukarany mandatem karnym wystawionym

przez policje.

O tym czy dany wzywający bedzie ukarany to

decyduje kierownik zespołu wyjazdowego

PRM.

Tower News 24


Paweł Bilko: Może Pan udzielić kilku

porad dla ludzi naprawdę potrzebujących

pomocy ZRM, jak mają

się przygotować na

przyjazd

ratowników?

Mirosław

Bałka: W

oczekiwaniu na

karetke należy przygotować:

­ dokumenataję medyczną

­ dowód osobisty

­ leki które zażywa pacjent

­ zamknąć psa

Paweł Bilko: Jesienią oglądałem filmik

jak ludzie na autostradzie zawracają i jadą

pod prąd utrudniając dotarcie na miejsce

wypadku służbom ratunkowym. Czy w

naszym kraju to jest normalna czy incydentalna

sytuacja?

Mirosław Bałka: Wypadki na autostradach

zdarzają się często. Głównie ze wzgledu na

dużą prędkość oraz złe warunki atmosferyczne.

Podczas wypadku autostrada może zostać częsciowo

lub całkowicie zablkokowana przez obsługę

autostady.

Wielokrotnie udzielałem pomocy poszkodowanym

i nie zawsze czułem się bezpiecznie na

miejscu wypadku.

Zagrozenie dla ratowników występuję wowczas

kiedy pomocy udzielają na prawym pasie, a

l

ewym

pasem jadą samochody

ze znaczną predkością.

Dla bezpieczeństwa załogi karetki straż pożarna

u

stawia swój pojazd za karetką

aby dodatkowo chronić

ekipę przed najechaniem

przez

innych

użytkowników autostrady

na jej tył.

Korzystający z autostrady

powinni widząc wypadek zna

cznie mniejszyć prędkość pojazdu.

Muszą również pamietać, że na ich pasie mogą

znajdować się porozrzucane elementy rozbitych

aut.

Jeżeli autostrada jest zablokowana to kierujący

powinien tak zatrzymać pojazd aby nie

blokować pasa awaryjnego.

Zawracanie na autostradzie i jechanie pod prąd

jest niedopuszczalne i niestety kierujący musi

stać cierpliwie w korku.

Paweł Bilko: Czy zdarzyło się według

pana wiedzy by nasi kierowcy utworzyli

korytarz ratunkowy na drodze?

Mirosław Bałka: Bardzo ładnie widać

jak kierowcy w mieście stojąc na czerwonym

świetle słysząc zbliżający się pojazd uprzywilijowany

tworzą korytarz ratunkowy. Wjeżdzają

samochodami na krawężnik co ułatwia nam

przejazd.

Tower News 25


Rozmowa

Kwalifikacyjna

i jak ją

przetrwać

Każdy z nas w swoim życiu chociaż raz ubiegał

się o pracę. Niestety nie zawsze mamy okazję

uczestniczyć

w rozmowie

kwalifikacyjnej.

Gdy w naszych

staraniach w końcu

zostajemy zaproszeni

na

spotkanie, często popełniamy

wiele błędów.

Następny rzecz to zupełne nieprzygotowanie się

do spotkania i kompletny brak wiedzy o stanowisku.

Pominę w tym miejscu staranie się o pracę na

wyspecjalizowane stanowisko. Z perspektywy rekrutera,

bardzo nie lubię sytuacji, w której kandydat

nie wie na co aplikował tym bardziej gdy nie

potrafi powiedzieć nic oprócz tego, iż widział informację

o poszukiwanych pracownikach. W przypadkach

aplikacji w Agencji Zatrudnienia, do

których można wejść ,,z ulicy”, bardzo

mile wdzianie jest przedstawienie siebie,

krótko o naszych oczekiwaniach

co do pracy, czy ma to być

praca fizyczna biurowa. Nie zamierzam

się zagłębiać w kwestie

finansowe, każdy z nas chciałby

otrzymać jak największe wynagrodzenie

przy minimalnym wysiłku i jest

to jasne, jednak nie zawsze do spełnienia.

Skoro już wspomniałam o tak zwanym

prze zemnie ,,wejściu z

ulicy” to starajmy się to

zrobić, kiedy jesteśmy

schludnie ubrani

i pod żadnym

W swoim życiu miałam

okazję znajdować się po

stronie osoby starającej się

o pracę, jak i po stronie

przeprowadzającej rozmowę

rekrutacyjną. Zauważyłam, iż

stres jest niezwykle zgubny

podczas tego typu sytuacji. Zaczynając

od początku. Jeżeli jesteśmy

umówieni na konkretną

godzinę w złym guście jest pojawić

się za późno to jasne, kandydaci zapominają

jednak, że pojawienie się 30 minut przed czasem

spotkania też nie jest dobre. Większość rekruterów,

w zależności od stanowiska umawia osoby co

15 lub co 30 minut, w niektórych przypadkach

co godzinę. Naprawdę 5 minut

przed czasem wystarczy.

względem nie róbmy tego, gdy jesteśmy zgrzani.

Niestety niejednokrotnie miałam do czynienia z

kandydatem, który z higieną osobistą miał niewiele

wspólnego. Jest to bardzo niezręczna sytuacja

obu stron.

Tower News 26


Kolejny krok to ubiór, garsonki czy garnitury nawet na

stanowiskach średniego szczebla nie są wymagane. To

co założymy na rozmowę rekrutacyjną musi być czyste,

w stonowanych kolorach. Krótkie spódniczki czy

spodenki nawet w lato nie są do końca odpowiednie.

Najlepszym rozwiązaniem jest ubiór

adekwatny do pory roku, Jeżeli jest upał

wybierzmy dłuższe ale cieńsze spodnie.

Jest to dobre rozwiązanie dla panów i dla

pań. Jeżeli panie wybiorą sukienkę czy

spódnicę, długość powinna być do kolan

lub przed. W żadnym wypadku nie ubierajmy

się w coś czego normalnie nie zakładamy.

Jeżeli ktoś nie lubi garsonek nie ma potrzeby

zakładać czegoś w cym możemy czuć się

skrępowani. Rekruter od razu zauważy

czy ktoś jest przebrany czy ubrany.

Makijaż w dzisiejszych czasach

może dotyczyć

obu płci, jednak

nie zdarzyło

mi się

ułożone lub po prostu rozczesanie. Powiedzenie ,, Jak

Cię widzą, tak Cię piszą '' jest nadal aktualne!

Osobiście bardzo nie lubię gdy panowie czy panie

przynoszą dokumenty aplikacyjne w reklamówce

foliowej. To naprawdę źle wygląda! Teczka

papierowa jest wyjściem. Drodzy panowanie

warto zainwestować w męskie torby czy aktówki.

Ogólne przyjętą formą aplikacji CV jest maszynopis.

Zdaję sobie sprawę, że nie każdy

ma dostęp do komputera czy drukarki. W

szczególności od

pracowników fizycznych

nie oczekuję

umiejętności

obsługi urządzeń biurowych.

W żadnym

wypadku nie chcę nikogo

obrazić. Jeżeli CV zostało

napisane odręcznie

to powinno być przede

wszystkim czytelne! Dobrym

rozwiązaniem jest napisanie

życiorysu na czystej

kartce. Powiem szczerze, że

w sytuacji gdy otrzymuję pogiętą

kartkę papieru, która ma

być uznana przeze mnie za CV

lub co najgorsze gdy jest brudne,

najczęściej taki kandydat nie

otrzymuje oferty pracy.

Nasze zachowanie jest również

istotne, starajmy się prowadzić konwersację. Kandydat

zawsze może zadać pytania byle nie były roszczeniowe.

Jeżeli oferta nam się nie podoba nikt nas nie zmusza

do podjęcia pracy. Często dostaje burę od

kandydata za wysokość stawki czy za inne

kwestie. Niestety sprawy finansowe nie

zależą od reketerów.

jeszcze rozmawiać z panem, który maiłby coś z kosmetyków

widocznego na twarzy. Przede wszystkim

drogie panie, niezależnie od miejsca pracy makijaż powinieneś

być stonowany. Idąc dalej nie ma tu specjalnego

wyznacznika co do fryzur, byle by włosy były

Jest to kilka kwestii, które wydają się dość uniwersalnie

, niezależnie od tego na jakie stanowisko będziemy

aplikować, kierując się tymi punktami powinniśmy

przejść rozmowę bez stresu.

Tower News 27


Bezdomność obok Nas...

czyli ludzka tragedia

na wyciągnięcie ręki

Tower News 28


Max.

Tower News 29


Wczesne popołudnie jak kaidy normalny człowiek poszedłem

wyrzucić śmieci... Leki wiatr, powietrze

mroźne i siarczyste, na termometrach – 6 , odczuwalność

znacznie niższa niż wskazania termometru...

Wchodzę do śmietnika pewnie i nie spodziewając się

niczego niezwykłego. Byle szybciej wrócić do mieszkania,

bo aura nie sprzyja spacerom bez celowym. Po

wejściu do środka moim oczom ukazuje się nie naturalne

ustawienie pojemników na odpady i słychać jakieś

pokaszliwania. Instynktownie jako człowiek,

pracownik ochrony i osoba przeszkolona z PPPM zaglądam

,za pojemniki i moim oczom ukazuje się widok,

który na długo pozostanie w mojej pamięci. Tutaj

muszę przyznać, że dużo w życiu widziałem i nie za

bardzo mnie cokolwiek porusza stępienie emocjonalne

z pracy... Na materacu leży człowiek ubrany w obskurną

kurteczkę z kapturem, przykryty kołdrą, obok niego

torby, jakieś resztki jedzenia i miseczka śniegu. Mając

prawie zawsze przy sobie rękawiczki lateksowe i multi

toola. Niewiele myśląc założyłem rękawiczki odsunąłem

jeden z kontenerów i

postanowiłem

sprawdzić co się

dzieje z tym

człowiekiem.

Pierwsze

pytanie jak

się czuje i

czy coś mu dolega,

pomiar tętna,

organoleptyczne

sprawdzenie czy jest trzeźwy.

Tętno znacznie niższe niż

prawidłowe, dało się wyczuć

lekkie charczenie z

oskrzeli, co najważniejsze

człowiek ten był

trzeźwy... W jego oczach

dało się zauważyć dwie

skrajne emocje strach, radość

i jednocześnie na twarzy

zarysowało się ogromne

zdziwienie... Pierwsze słowa jakie

wypowiedział po tym jak odstawiłem

kontener to nie bij...po tym jak okazałem

się legitymacją prasową, którą miałem przy

sobie ponieważ chwilę wcześniej wróciłem z pracy

pozwolił mi się do siebie zbliżyć... Jego twarz mówiła

wszystko. W toku rozmowy dowiedziałem się na

zasadzie prowokacji, że nie chce alkoholu tylko coś

ciepłego do jedzenia, że poprzedniego wieczoru ktoś

zniszczył mu jego namiastkę miejsca do spania i porozrzucał

jedzenie zgromadzone w podręcznym plecaku...

Jakim trzeba być zwyrodnialcem aby coś takiego

zrobić, nie rozumiem tego i rodzi się pytanie co ktoś

kto to zrobił ma zamiast mózgu normalnie brak słów...

Każdy sam może sobie dopisać komentarz do

tego... Dowiedziałem się również, że nie ma rodziny

teoretycznie... jego najgorszą rzeczą jest

samotność i obecnie pogoda.

Po uzyskaniu zgody zrobiłem parę fotek, aby unaocznić

wszystkim w jakich warunkach żyje człowiek w

XXI wieku w cywilizowanym kraju. Ustaliliśmy, że za

około godzinę wrócę z czymś ciepłym i jakimiś lekami

na odporność i na przeziębienie bo jak podejrzewam

ma początki jakiegoś co najmniej przeziębienia lub być

może czegoś poważniejszego. Po około godzinie wróciłem

z pojemnikiem rosołu kanapkami i polopiryną,

rutinoscorbinem i aspiryną + wodę w 2 L butelce bo

jak się okazało śnieg w misce był do mycia rąk i oczywiście

owoce bo to witaminy. Szczerze

powiedziawszy byłem w szoku...

Jakie było moje zdziwienie gdy

przyniosłem mu to jedzenie i

leki jak bardzo był szczęśliwy i

pełen zdziwienia, że wróciłem.

Zjadł, a właściwie pochłoną tę

porcję rosołu z kawałkiem gotowanego

kurczaka jakby nigdy

nie jadł, leki zażył od razu. Pozostałe

jedzenie schował do skromnego

plecaczka. Kończąc zupę

widziałem łzy w jego oczach. To

było coś czego się nie zapomina

na długo...

Gdy wróciłem do mieszkania cieszyłem

się wszystkim co w nim

jest... Więc zanim zaczniesz narzekać

na swoje życie pomyśl o tym

biednym człowieku. Być może

świata nie zbawię, ale coś tam zrobiłem.

Problem bezdomność jest tak stary

jak ucywilizowanie się gatunku ludzkiego,

ale mimo wszystko zobowiązani jesteśmy

aby robić wszystko by zapobiegać takim zjawi­

Tower News 30


Przytoczę tu definicję

osoby bezdomnej z ustawy z dnia 12

marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U.

z 2013 r. poz.182 z późn. zm.).

Zgodnie z art. 6 pkt 8 ustawy – za osobę bezdomną

uważa się: „osobę niezamieszkującą w

lokalu mieszkalnym w rozumieniu przepisów

o ochronie praw lokatorów i mieszkaniowym

zasobie gminy i niezameldowaną na pobyt

stały, w rozumieniu przepisów o ewidencji

ludności i dowodach osobistych, a także osobę

niezamieszkującą w lokalu mieszkalnym i zameldowaną

na pobyt stały w lokalu, w którym

nie ma możliwości zamieszkania”. W

tym rozumieniu osobą bezdomną jest osoba,

która:

1) nie zamieszkuje w lokalu mieszkalnym

2) nie jest zameldowana na pobyt stały

3) jest zameldowana na pobyt stały w lokalu,

w którym nie ma możliwości zamieszkania

przy czym „lokalem, w którym nie ma możliwości

zamieszkania” jest w szczególności:

Jesili chodzi o dane statystyczne to jest to powalające.

W ciągu ostatnich dwóch lat o aż 17,6

proc. zwiększyła się liczba osób, które zamiast

we własnym domu śpią w schroniskach, noclegowniach,

izbach wytrzeźwień, na ulicach, w

kanałach ciepłowniczych i m.in. w parkach. Na

początku tego roku było w Polsce 36,1 tys. bezdomnych,

czyli o aż 5,4 tys. więcej niż przed

dwoma laty ­ wynika ze spisu dokonanego w

nocy z 21 na 22 stycznia na zlecenie Ministerstwa

Pracy i Polityki Społecznej. Wśród osób

bezdomnych aż 80 proc. stanowią mężczyźni.

Ale szczególnie niepokojące, prawie 1,9 tys.

bezdomnych to dzieci ­ w ciągu dwóch lat ich

liczba zwiększyła się o 354. Żyją one przede

wszystkim w placówkach dla samotnych matek,

ale także w domkach na działkach i m.in. w altankach.

Bardzo wielu bezdomnych żyje wielkich miastach.

Między innymi dlatego, że mają tam lepszy

dostęp do opieki społecznej. Najwięcej jest

ich w Warszawie ­ ponad 2,5 tys.; w Bydgoszczy

­ ponad 1,4 tys.; Szczecinie ­ prawie 1,2 tys.

oraz Krakowie ­ ponad 1 tys. Zdaniem ekspertów

wzrost liczby bezdomnych związany jest

nie tylko z tym, że przybywa osób z problemami

z alkoholem, narkotykami czy hazardem, lub też

więcej jest ludzi, którzy tracą mieszkanie w wyniku

np. konfliktów rodzinnych.

Tower News 31


Ludzie potrafią być

prawdziwymi świniami,

bo kim trzeba być

by wykorzystywać

niepełnosprawność umysłową

innego człowieka?

Tower News 32

Tekst zostal nadesłany do redakcji.


Zapewne nie pisał bym tego tekstu gdyby

nie mały moment z mojego życia.

Zimowy dzień, zakupy w markecie. Stoję w

kolejce do kasy tak jakoś szósty albo siódmy.

Kasowany jest aktualnie jest znany mi

ubezwłasnowolniony chory mężczyzna, widok

niby normalny.

Wszystko obyło by się bez interwencji gdyby

nie moment kiedy mężczyzna pyta się o

„jakieś papierosy” ( ważne jest to że niepełnosprawność

umysłową widać), a kasjerka

młoda i z całkiem ładną twarzą lecz

mocno niezadowolona miną, stosując socjotechniki

sugeruje zakup znanych

wszystkim i zdecydowanie nie najtańszych

papierosów zaczynających się na „M” w

cenie 16,90 PLN będące w latach 90­tych

synonimem wysokiego statusu społecznego.

Zadacie pytanie skąd wiem, że człowiek

jest ubezwłasnowolniony?

Otóż ten człowiek mieszka ze mną pod jednym

dachem, a moja ładniejsza połówka

jest ustanowionym przez sąd opiekunem

prawnym, a zakupy robiliśmy razem.

Kiedy przyszła nasza kolej i zostały skasowane

nasze zakupy, kasjerka została zapytana

o cena tych konkretnie papierosów,

gdyż nie było do nich przypisanej ceny, nie

zdziwiło nas to, że tylko jedna z paczek

znajdujących się za tą Panią miał wyższą

cenę, a i tak tylko ze względu ze była to

paczka w której było 30 sztuk.

Na pytanie dlaczego sprzedała osobie chorej

najdroższy asortyment stwierdziła, że

taka była wola tamtego Pana.

Zabuczała twarz poczerwieniała kiedy jej

właścicielka usłyszała, że tamten Pan jest

chory i całkowicie ubezwłasnowolniony, a

ona ma przed sobą osobę reprezentującą jego

interesy.

Pouczona została iż kolejne takie postępowanie

pociągnie za sobą konsekwencje.

Jaki konsekwencje można wyciągnąć wobec

takiej osoby?

Chociażby z art 286 kodeksu karnego:

Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści

majątkowej, doprowadza inną osobę

do niekorzystnego rozporządzenia

własnym lub cudzym mieniem za pomocą

wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania

błędu lub niezdolności do należytego

pojmowania przedsiębranego działania,

podlega karze pozbawienia wolności od 6

miesięcy do lat 8.

§ 2. ….

§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca

podlega grzywnie, karze ograniczenia

wolności albo pozbawienia wolności do

lat 2.

Osobiście mam sporo do czynienia z handlowcami,

pracuje z nimi na co dzień i to

od szczebla kierowniczego po ludzi na kasach

i sali sprzedaży.

Jak rozmawiałem z niektórymi z nich, to w

głowie się im nie mieści takie postępowanie.

Zysk, zyskiem. Ale należy pamiętać, że po

drugiej stronie jest człowiek.

Wkurzony

Tower News 33


Wywiad z Mikołajem Bułatem

właściecielem firmy SECURCOM

zajmującej się ochroną osób

O problemach natury prawnej w branży ochrony,

doborze ludzi do ochrony VIP­ów,

ćwiczeniach "Anakonda2016"

oraz konieczności dostosowywania usług do

zmieniającego sie rynku oraz klienta.

Tower News 34

Rozmawiał: Paweł Bilko


Tower News 35


Paweł Bilko: Skąd pomysł na firmę o takim

profilu mimo tak dużej konkurencji?

Mikołaj Bułat: Odpowiedź w moim

przypadku jest dość prosta… zwyczajnie

nie miałem innego wyjścia.

Przed założeniem firmy przez

wiele lat pracowałem za pośrednictwem

pewnej Polskiej firmy dla

Ambasady Izraelskiej jako Pracownik

Ochrony. Przez te lata nawiązałem

kilka kontaktów z Firmami

Izraelskimi które zajmowały się realizacją

przyjazdów młodzieży Izraelskiej, także

poza systemem oficjalnych delegacji,

chronionych przez Polską i Izraelską

ochronę. Nie chciałbym tego

oceniać ja, ale sądzę że dałem

się poznać jako rzetelny partner,

który nie odbiega standardem

realizacji zadań ochronnych i organizacyjnych

od poziomu Ambasady…

na co wiele firm,

szczególnie z tamtych rejonów

(bliski wschód) jest bardzo

wyczulone, co jest przede

wszystkim podyktowane obawą

przed zamachami terrorystycznymi.

Ich doświadczenia w tej kwestii

chcąc nie chcąc zmuszają ich do

szukania firm które są zdolne do

zapewnienia im możliwie wysokiego

poziomu bezpieczeństwa, a

znalezienie takiej firmy mimo że jest

ich wiele na rynku wbrew pozorom

proste nie jest… Pewne wydarzenie w

czasie jednej z moich delegacji spowodowało

że zostałem wprost zapytany

czy podjął bym się przygotowania logistycznego

i zapewnienia ochrony jednej

z takich delegacji poza systemem

ochrony związanym z Ambasadą.

Po krótkich negocjacjach

odpowiedziałem że

tak. Ta odpowiedź

wymusiła na mnie możliwie

szybkie założenie firmy i uzyskanie

niezbędnych koncesji i pozwoleń na

broń na okaziciela, co związane jest z prowadzeniem

firmy ochrony działającej w ramach tzw. SUFO czyli

Specjalistycznej Uzbrojonej Formacji Ochronnej.

Paweł Bilko: Obaj wiemy jak niespójne są

przepisy branżowe, ale które luki i nieścisłości

sprawiają największe problemy profesjonalnym

agencjom ochrony?

Mikołaj Bułat: No cóż tutaj można by niestety

przykłady absurdów i nielogicznych rozwiązań, oraz

przyczyn obecnego stanu rzeczy mnożyć jak

przysłowiowe króliki… Odpowiedź na to pytanie nie jest

prosta i nie wskazuje na jedną czy inaczej kilka przyczyn.

Obecne postrzeganie branży ochrony wynika z wielu lat

zaniedbań między innymi ze strony Państwa w sprawowaniu

nadzoru nad tą działalnością, która miała w

zamyśle twórców ustawy o ochronie stanowić swego

rodzaju pomoc i odciążenie struktur Państwowych w zapewnieniu

szeroko rozumianego bezpieczeństwa.

Jednym z gwoździ do trumny tej branży moim zdaniem

są ostatnie zmiany w przepisach, przeprowadzone pod

hasłem deregulacja… Sposób przeprowadzenia tych

zmian i ich kierunek spycha tą działalność w jeszcze

większą bylejakość, nie mówiąc już o jakiejkolwiek działalności

profesjonalnej, w której niezbędna jest wiedza

z zakresu prawa i umiejętności praktyczne jakie są

niezbędne w realizacji zadań, które czy się to komuś

podoba czy nie w pewnych obszarach są one tożsame z

tymi dla służb Państwowych, które z racji ustawowego

obowiązku odpowiadają za bezpieczeństwo publiczne.

Osobną kategorią instytucji które są również odpowiedzialne

za obecny, żenujący stan branży ochrony są niestety

organizacje zrzeszające pracodawców, które

skupiają się na działaniach pozwalających wypracować

jak największe zyski dla przedsiębiorstw i ich właścicieli,

zapominając przy tym o stronie merytorycznej i praktycznej

działalności tego typu. Jedną z większych

bolączek z tego wynikających jest fakt nie dbania o to jak

wyglądają podstawowe narzędzia pracy tego rodzaju

firm i ich pracowników, czyli przepisy prawa tworzone

w sposób nie przemyślany bez głębokiej analizy

skutków ich wprowadzenia i działania w praktyce.

Firmy te zostały ustawowo wyposażone w kompetencje

które dają możliwość organizowania działalności zapewniającej

bezpieczeństwo zdrowia i życia osób, oraz

mienia.

Tower News 36


Stopniowe obniżanie wymagań i kwalifikacji wobec podmiotów

i osób które wykonują zawód pracownika

ochrony i świadczą usługi w ramach działalności jaką

prowadzą, w sposób oczywisty prowadzi do obniżenia

jakości i zaniżania standardów dostępnych na rynku. Powoływanie

się na wolny rynek i lakoniczne twierdzenie że

to rynek zweryfikuje i odsieje tych złych (czyli niekompetentnych,

nie znających przepisów, nie potrafiących obsłużyć

broni czy udzielić pomocy przed medycznej) od

tych dobrych to droga do nikąd i doprowadzanie wyspecjalizowanych

firm w tej działalności do sytuacji w której

muszą zadać sobie pytanie: albo robię dziadostwo jak

reszta i za pieniądze jak reszta, albo ambitnie kończę działalność…

Co tym bardziej jest zasmucające iż dzieje się

między innymi za przyczyną KGP, która często wydaje nie

logiczne i nie przemyślane interpretacje przepisów powodujące

chaos informacyjny w branży odnośnie

przepisów prawa, a czasem wręcz neguje Ustawowe uprawnienia

podmiotów i pracowników. Żeby nie być

gołosłownym, od niemal trzech lat jako firma zmagam się

z jedną z takich sytuacji… mianowicie jedna z osób w

KGP odpowiedzialna za nadzór nad SUFO… stwierdziła

że Firmy a co za tym idzie pracownicy ochrony nie mają

kompetencji ustawowej do zapewniania bezpieczeństwa…

nic dodać nic ująć… sprawa do dzisiaj nie została

załatwiona a w moim przekonaniu jest jedną z istotniejszych

jaka powinna być przedmiotem działań instytucji

zrzeszającej podmioty działające w ramach SUFO. Sytuacja

ta zwyczajnie jeżeli się ugruntuję spowoduje że firmy

ochrony nie będą w stanie zapewnić bezpieczeństwa żadnemu

ze swoich klientów… niestety dodatkowym problemem

jest fakt że duża część właścicieli firm

zapewniających bezpieczeństwo oraz samych pracowników

ochrony nie rozumie problemu i faktu że

naruszane jest prawo właśnie na ich szkodę… przypadek

ten został opisany w odrębnym artykule mojego autorstwa,

oczywiście zachęcam do lektury i przemyślenia poruszonego

w nim problemu, zarówno zwolenników jak osób

które uważają że wszystko jest w jak najlepszym

porządku… może chociaż na kanwie ostatnich wydarzeń,

mających związek z terroryzmem w europie i na świecie

da to komuś do myślenia i spowoduję zmianę stanowiska i

nastawienia do tego tematu.

Kolejnym z przykładów ostatnio poruszanych przez Polski

Związek Pracodawców Ochrony jest sprawa absurdalnej

interpretacji jaką KGP wydała odnośnie dzienników zmian

dla SUFO i fakt że w ich ocenie kształt przepisów nakazuję

prowadzenie jednego dziennika zmiany dla jednego

obiektu… oczywiście w przepisach nic nie wskazuję na

takie rozwiązanie ale KGP ma swoją interpretacje i fakt

że np. Grupa interwencyjna musiałaby wozić ze

sobą przyczepkę na dzienniki zmiany dla

SUFO wcale ich nie przekonuję że jest to

rozwiązanie które mógł zaproponować

jedynie ktoś kto niema pojęcia o funkcjonowaniu

branży ochrony. Wielokrotnie

sugerowane rozwiązanie, które

proponowało PZPO mówiące że w

przypadkach kiedy obiekt niema ochrony

w formie stałej, z powodzeniem może być

stosowany zbiorczy dziennik zmiany, będący w

dyspozycji dyżurnego Uzbrojonego stanowiska Interwencyjnego,

który dokonuje zapisów dotyczących

poszczególnych obiektów będących

pod ochroną SUFO w formie np. Grupy

Interwencyjnej, tak zresztą postępuję

sama Policja, to dyżurni komisariatów

wypełniają dzienniki dyżurów,

a policjanci jedynie notatnik

służbowy… i za pewne mało kto

pamięta ale pierwsze przepisy w

formie rozporządzenia

również wprowadzały notatniki

służbowe w ochronie…

ale policja jakoś nie wymagała

tego zbyt dokładnie. Wymienione

przykłady są w zasadzie wierzchołkiem

góry lodowej…

Bardzo istotny w odpowiedzi na

to pytanie jest również fakt żenująco

niskiego poziomu kształcenia w

branży ochrony… ten stan powoduje

niestety gruntowanie wielu nieprawidłowości

wynikających z nieznajomości lub

nieumiejętności interpretowania przepisów.

Znajomość przepisów prawa i to nie tylko

dotyczących bezpośrednio branży ochrony,

oraz umiejętność ich czytania i właściwej interpretacji

powinna być jedną z podstawowych

umiejętności osób które

prowadzą działalność w obszarze

ochrony i wykonują ten zawód.

Rzeczywistość jaka jest

każdy widzi.

Tower News 37


Stan ten w dużej mierze utrudnia prowadzenie działalności

firmom wyspecjalizowanym w ochronie i działającym

w ramach SUFO, a preferuje bylejakość za

najniższe stawki i firmy dla których ochrona to np.

działalność na „doczepkę”, czyli „posprzątamy, podozorujemy,

ochronimy… jesteśmy najlepsi”.

Kolejna sprawa…

Jedną z najpoważniejszych luk obecnych

przepisów prawa w randze ustawy są przepisy

dotyczące przypadków użycia i wykorzystania

Środków przymusu bezpośredniego i broni palnej.

Zmiany wprowadzone ostatnią ustawą są

tak nie logiczne i pozbawione sensu że trudno zrozumieć

czym się kierowano wprowadzając

te zapisy w życie, zmiany te cofają

uprawnienia ochrony znacznie w

stosunku do tego co

obowiązywało dotychczas…

związki branżowe

też tego nie „zauważyły”.

Oczywiście

obrona konieczna Art.25 KK, ale uwaga, według

również oficjalnie udzielonej odpowiedzi z KGP Pracownik

Ochrony nie może z niej skorzystać … bo nie

może… tak mniej więcej wygląda kwestia nadzoru

nad branżą ochrony ze strony KGP, działania zmierzające

do jej rozwoju i nawiązywania współpracy podmiotów

prywatnych z instytucjami

Państwowymi, w celu poprawy

bezpieczeństwa publicznego. Niestety

MSWiA bezkrytycznie popiera

stanowisko KGP, nie zadając sobie

specjalnie trudu nad zastanowieniem

się że coś tu jest chyba nie tak.

znana

jest mi treść uzasadnienia

tych zmian i czytałem je

wielokrotnie próbując zrozumieć zasadność

ich wprowadzenia w takiej formie. Od początku funkcjonowania

branży ochrony pod rządami ustawy nie

było przepisów które zwyczajnie uniemożliwiałyby

wykorzystanie lub użycie broni palnej

w ochronie innej osoby jeżeli pracownik

ochrony i osoby chronione nie znajdują się w

granicach obiektów i obszarów podlegających

ochronie. Obecne regulacje i taka jest również interpretacja

KGP mówi że ochroniarz niema prawa

użyć broni w celu ochrony osób jeżeli znajduję się w

szeroko pojętej przestrzeni publicznej… co w istocie

tworzy sytuację w której właśnie te najbardziej

sprofesjonalizowane firmy,

najczęściej zajmujące się ochroną osób nie

mogą podjąć działań ratujących życie i

zdrowie osób chronionych… bo tak są

obecnie interpretowane i sformułowane

przepisy. W takiej sytuacji Pracownikowi

i firmie która

zajmuję się ochroną osób pozostaje

jedynie tak zwana

Tower News 38


Na zakończenie odpowiedzi na to pytanie przywołam

jeszcze jedną bardzo istotną sprawę, która trąci

mi trochę niezgodnością z ustawą zasadniczą a już na

pewno nie jest zgodna z intencją Ustawodawcy który

wprowadzał ujednoliconą Ustawę o ŚPBiBP,

przytoczona tam argumentacja jej wprowadzenia stoi w

zupełnej sprzeczności z odebraniem pracownikom

ochrony jednolitej Państwowej Licencji uprawniającej

do wykonywania zawodu pracownika ochrony i zastąpienie

jej jakimiś legitymacjami które są wydawane

przez pracodawców. Pominę tutaj różne negatywne

skutki jakie z tego wynikają (też chyba nikt się nie zastanowił

nad tym pomysłem), ale wystarczy odrobina

analitycznego myślenia żeby dojść do wniosku że

decyzja ta była sprzeczna z kierunkiem zmian

wprowadzonym przez Ustawę o ŚPBiBP oraz

Ustawą obroni i amunicji.

opisane wyżej przykłady. A jest to tylko jeden drobny

wycinek dotyczący branży ochrony.

Paweł Bilko: Mimo wielu przeciwieństw

zdecydował się Pan na rozszerzenie działalności o

usługi detektywistyczne. Jak wpływa to na prace

całej agencji?

Mikołaj Bułat: Obecnie jest to rozwijana

przeze mnie część, która w mojej ocenie powinna być

w zasadzie nierozerwalnym elementem tego typu

działalności. Są to dwie sztucznie rozgraniczone

dziedziny które w zasadzie się uzupełniają i tak

naprawdę jedna bez drugiej jest taka trochę kulawa…

Paweł Bilko: Co oprócz problemów natury

prawnej sprawia najwięcej problemów?

Mikołaj Bułat: Brak perspektyw rozwoju i

budowania solidnej infrastruktury służącej

realizacji zadań w tym sektorze

działalności. Co również budzi mój

smutek jako osoby wykonującej ten

zawód w praktyce i mającej na uwadze

również niepewną sytuację

geopolityczną jako firma nie byłbym w

stanie wspomóc swoją działalnością

obronności Państwa i jego

obywateli… oczywiście na szczeblu

lokalnym i w ograniczonym

zakresie, nie mniej jednak

bezpieczeństwo mojej najbliższej

okolicy, rodziny, sąsiadów, klientów

leży mi na sercu. W Polsce mimo

ponad 25 lat od zmiany systemu,

ciągle jesteśmy traktowani przez

aparat władzy Państwowej jak za

poprzedniego systemu…

przedsiębiorca czy pracownik

ochrony, a patrząc szerzej obywatel musi

zmagać się tutaj z sytuacjami które powinny

być oczywiste, logiczne, wynikać ze

zdrowego rozsądku i logicznej analizy, a

przede wszystkim oparte na literze prawa…

tymczasem jest jak jest… jak pokazują

Tower News 39


Wynika to z faktu że uprawnienia

przynależne obu zawodom w praktyce się

uzupełniają i dla kogoś kto jest choć

odrobinę zorientowany w przepisach obu

branż jest to oczywiste że możliwość jednoczesnego

korzystania z uprawnień zawartych

w Ustawach ochroniarzy i detektywów

poszerza możliwości w znaczny sposób i daję

dużo szerszy wachlarz jaki można zaproponować

i w razie potrzeby zapewnić

klientowi.

Paweł Bilko: Świadczysz usługi

obecnie nazwane Ratownictwem, a kiedyś

Ratownictwem Taktycznym, na czym

polegają takie usługi i czy w kraju tak

spokojnym jak Polska zdarzają się klienci

korzystający z takich usług?

Mikołaj Bułat: … no cóż takie były

moje początkowe założenia i ambicje…

wzorowane zresztą na zachodnich firmach

PMC, czyli Private Military Company (Prywatna

Firma Wojskowa). Moim założeniem

było zbudowanie nie dużej ale sprawnej

struktury organizacyjnej, opartej przede

wszystkim na byłych Żołnierzach i Policjantach,

oczywiście

odpowiednio dobranych

do takich zadań i

powolna budowa

zespołu ludzi,

który w

ramach obowiązującego prawa w zakresie

ochrony osób i mienia byłby zdolny do realizacji

zadań ochronnych, ratowniczomedycznych,

budowy awaryjnych systemów

łączności, współdziałania w ramach lokalnych

sztabów kryzysowych… słowem tego

wszystkiego co wiąże się z zapewnianiem

bezpieczeństwa, jego ratowaniem, niezależnie

od okoliczności… w naszych warunkach

na szczęście oczywiście nikt nie

mówi o typowych działaniach wojennych

czy ratownictwie pola walki, ale wystarczy

bliżej przyjrzeć się działaniu grup interwencyjnych

i w zasadzie drobna modyfikacja

w postaci uzbrojonych ratowników

medycznych (oczywiście posiadających

wszelkie prawem wymagane dokumenty) i

mamy już taką namiastkę ratownictwa taktycznego…

Poza tym pierwotnym pomysłem

odnoszącym się do właśnie ratownictwa taktycznego

było założenie że będę się starał o

kontrakt z wojskiem, stąd moja chęć budowy

struktury która była by zdolna do współdziałania

z wojskiem na zbliżonym poziomie co

w mojej ocenie powinno być podstawowym

wymogiem dla agencji ochrony które realizują

kontrakty dla wojska.

Cóż założenia były szczytne i ambitne…

pomysły na ich realizację w zgodzie z

obowiązującymi przepisami również… niestety

zderzenie z rzeczywistością i realiami

polskiego rynku ochrony osób i mienia jak

również z KGP i MSWiA pozwoliło mi stwierdzić

że jest to prawie niewykonalne. Oczywiście

nie mówię że zarzucam te pomysły

zupełnie, wręcz przeciwnie, mam na to

„pomysł” i wiedzę jak to wykonać… ale

obecnie podchodzę do tego znacznie ostrożniej

i dystansem… nic na siłę.

Paweł Bilko: Jak

dobiera pan ludzi do

współpracy?

Mikołaj Bułat:

Głównym wyznacznikiem

jest ich rzetelność, profesjonalizm

w tym co robią,

znajomość przepisów, doświadczenie, cechy

charakteru które zwyczajnie mi odpowiadają…

bo to pozwala mi być spokojnym o

poziom na jakim pracuję i jak postrzega

mnie klient jako firmę.

Tower News 40


Paweł Bilko: Wspierał Pan niedawno

ćwiczenia "Anakonda 2016", na czym polegała

Rola jaką Pan tam pełnił i jak Pan ocenia całość

swojego udziału w tym wydarzeniu?

Mikołaj Bułat: Cóż główna prośba jaka

została do mnie skierowana ze strony struktur

Małopolskiej Obrony Terytorialnej to było zapewnienie

sprawnej łączności na poziomie

dowództwa kompani Małopolskiej i Podkarpackiej

OT z podległymi wysuniętymi oddziałami w czasie

działań bojowych, polegających z jednej strony na

łączności z wysuniętymi posterunkami kontrolnymi

a drugiej na łączności z częścią wydzieloną ze

struktur OT jako oddział szturmowy podporządkowany

dowództwu batalionu wielonarodowych

wojsk ćwiczących w Nowej Dębie.

Oczywiście jednym z elementów tego zadania była

ochrona udostępnionej przeze mnie infrastruktury

technicznej systemu łączności, który umożliwiał

komunikację na znacznym i trudnym terenie działań.

Przy okazji musze tu oczywiście wspomnieć

że Podkarpacka OT również miała swojego specjalistę

odpowiedzialnego za łączność i sukces w zapewnieniu

tej łączności nie jest tylko moją zasługą,

pomoc ze strony kolegi z Podkarpacia i jego

zaangażowanie oraz część sprzętu jaką miał ze sobą

okazała się również bardzo przydatna.

Paweł Bilko: Jako człowiek aktywny

wiem, że stara się Pan działać nie tylko w

prowadzonej firmie, ale każdymi możliwymi

środkami, w tym poprzez organizacje pozarządowe

wpływać na kształt branży. Jak układa się

współpraca z organizacjami i urzędami mającymi

wpływ na branże?

Mikołaj Bułat:Tu niestety jeżeli miałbym

być szczery… a jak wiadomo w polityce to raczej

wada… więc moja wypowiedź jest zupełnie

„niepolityczna”, musiałbym powiedzieć masę

gorzkich słów pod adresem tak instytucji Państwowych

jak i organizacji pozarządowych, które na

bieżąco utrzymują kontakty z MSWiA i KGP.

Przez ostatnie prawie trzy lata przy okazji wspomnianej

tu sprawy zdążyłem się przekonać że wszystko

jest prowadzone w taki sposób aby za nic nie

odpowiadać, a w razie jakieś wpadki móc się z tego

wycofać bez „strat”, uważam że w ten sposób do

niczego konstruktywnego nigdy nie dojdziemy, a

branża będzie obiektem kpin i przysłowiowego

„kopania w tyłek”, jak ma to miejsce obecnie.

Zresztą tą konkluzję można by odnieść do wielu aspektów

naszej rzeczywistości.

Paweł Bilko: Trochę jeszcze z pracy

firmy. Czy przychodzi Panu do głowy jakaś zabawna

lub ciekawa sytuacja z codziennej pracy

warta opowiedzenia

Mikołaj Bułat: … Hmmm , raczej mało

zabawne zajęcie ten mój zawód… jest parę wydarzeń

z których czasem jak sobie przypomnę to się

uśmiechnę… jednak najczęściej związanych z

wydarzeniami mało śmiesznymi a wręcz

nieprzyjemnymi, które finalnie zakończyły się w

miarę pozytywnie i z perspektywy czasu pewne aspekty

tych wydarzeń budzą uśmiech… ale przemilczę

te opowieści.

Paweł Bilko: Firma stale ewoluuje i

dostosowuje się do potrzeb rynku, czy możemy

poznać plany na przyszłość?

Mikołaj Bułat: Ogólnie rozwój, mozolna

praca nad zdobywaniem klientów którzy są gotowi

płacić więcej za wysokiej klasy i rzetelne usługi, co

nie jest łatwe. Oczywiście praca na rzecz rozwoju

tej branży, która mimo wszystko, uważam ma istotną

rolę do spełnienia w społeczeństwie demokratycznym

i samorządnym, w którym

obywatele będą mogli również polegać na podmiotach

prywatnych działających w obszarze szeroko

pojętego bezpieczeństwa prywatnego ale również i

publicznego. Wszędzie i za każdym razem

podkreślane twierdzenie że pracownik ochrony to

zawód zaufania publicznego, to na razie tylko puste

słowa i pobożne życzenia, chociaż najczęściej

wypowiadane są w sądach i przez instytucję Państwowe.

Niestety za tymi słowami nie idzie nawet

odrobina szacunku do firm i pracowników ochrony.

Tak że takie mam między innymi cele, aby to

uległo poprawie… a więcej szczegółów to moja tajemnica

handlowa.

Tower News 41


25 Finał WOŚP

oczami

naszych

dziennikarzy

Tower News 42


Finał WOŚP to jednodniowa zbiórka publiczna,

organizowana przez Fundację Wielka Orkiestrę

Świątecznej Pomocy.

W ciągu poprzednich 24 Finałów WOŚP Orkiestra

zebrała i przekazała na wsparcie polskiej medycyny

sumę ponad 720 mln PLN.

Autor: Leszek hr. Mączyński

Foto: Katarzyna Podsiadła

Tower News 43


WIĘCEJ...było spontanicznie i wesoło.

W Kłobuku był nasz dziennikarz Mateusz

Jelonek.

Jak pokazały dane statystyczne

tegoroczny finał,

już 25 był rekordowy pod

względem zebranych funduszy.

Ostateczny wynik będzie

znany około 30 stycznia

czyli już po zamknięciu

obecnego numeru...

W tym roku, roku jubileuszowym

również nasi

dziennikarze byli obecni

jako media na finale

WOŚP.

Byliśmy w głównej mierze

w Częstochowie, ale

również w Kłobucku i

Warszawie...ze względów

niezależnych nie udało

Nam się dotrzeć do Łodzi...Jeśli

chodzi o Warszawę

to Nasz Redaktor był

tam w podwójnej roli przede

wszystkim jako zabezpieczenie

imprezy.

Wynika to z faktu, że jak wiecie

nasze grono redakcyjne

stanowią pracownicy ochrony

– rożnego stopnia i na rożnych

odcinkach.

W Kłobucku było skromnie,

ale było i to się liczy...Były

występy zespołu tanecznego i

zespołu rockowego NIGDY

W Częstochowie obecni byli Nasza

Redaktor Naczelna Katarzyna Podsiadła

i Z­ca Redaktor Naczelnej Leszek

hr. Mączyński...

W mieście 'Świętej Wierzy” atrakcji

było mnóstwo, aż trudno było by wymienić

wszystkie.

Na pewno ogromnym wydarzeniem był

występ zespołu FEEL, całą akcję wspierały

rzesze wolontariuszy, instytucji,

służb medycznych i

mundurowych, oraz

grup nieformalnych i

formalnych.

Wymienić tu należy

Strażaków, którzy serwowali

pyszną

grochówkę z kuchni

polowej. Oczywiście

warunkiem otrzymania

tego specjału było wsparcie

WOŚP do

puszki, a że była

pyszna możemy osobiście

potwierdzić...próbowaliśmy.

Tower News 44


Do zbiórki

dołączyli się

również Ratownicy

Medyczni oraz

Młodzież z klasy

mundurowej i wiele

więcej...

Atmosfera pomimo

chłodu była

naprawdę radosna i

czuć było tę aurę

wzajemnej solidarności,

oraz dobrej

zabawy...

Było wesołe miasteczko,

pokaz

samochodów i inne

atrakcje.

Nie zabrakło występów zespołów tanecznych,

różnych artystów.

Były licytacje otrzymanych przez orkiestrę

przedmiotów.

Głos zabrał zastępca Prezydent Miasta, Ryszard

Stefaniak. Niestety sam Prezydent, Krzysztof

Matyjaszczyk, nie mógł w tym roku uczestniczyć

w tegorocznej akcji WOŚP.

Tradycyjnie o godzinie 20 było światełko do

nieba, na które rozdawano sztuczne ognie.

Następnie był kulminacyjny

punkt programu, czyli występ

zespołu FEEL,

wokalista Piotr Kupicha,

pokazał się w pełnej klasie.

Oczywiście nie zabrakło

szlagierowych utworów,

takich jak „Swoje szczęście

znam”, czy „Mój Dom”.

W czasie koncertu organizatorzy

rozdawali tort, który

kroił sam Artur

Bodziachowski, uczestnik V

edycji Hell's Kitchen i

słodkie bułki dla publiczności.

Plac był wypełniony po

brzegi. Także można z

czystym sumieniem stwierdzić, że pod względem

artystycznym miasto było naprawdę dobrze

zorganizowane...

Jak podczas każdej imprezy nie obyło się bez

ekscesów i nieprzyjemnych sytuacji...

Podczas koncertu ochrona sprawnie i profesjonalnie

wyprowadziła bardzo rozentuzjazmowanego

fana, który postanowił przekroczyć barierkę

bezpieczeństwa. Cała akcja przebiegła prawie

nie zauważalnie dla większości, ale o to chodzi.

Drugim incydentem było zatrzymanie przez

Policję osobnika który zdecydował, że jemu zawartość

puszki jest bardziej potrzebna, innego

zdania byli stróże prawa.

Z tego co jest Nam wiadomo,

żadnych większych tego typu

zachowań nie odnotowano,

ani tym bardziej nie zauważyliśmy...

Pomimo kontrowersji jakie

wzbudza WOŚP akcja jest

bardzo dobra i szlachetna.

Na pewno jest atrakcyjna

pod

względem

artystycznym i pokazuje

siłę grupy.

Tower News 45


Wigilijne spotkanie Organizacji

Pozarządowych z Prezydentem

Częstochowa 2016 r

Tower News 46


Trochę wspomnień...

Tower News 47


Bogucka V­ce Przewodnicza Rady Fundacji

( Redaktor) i w zastępstwie Pana

Marka Śliwki reprezentował Pan Cezary

Polanowski. Tak więc byliśmy pełnym

składem.

Koniec roku, jest dla wszystkich czasem podsumowań

i spotkań wigilijnych w różnym

gronie. Tak było również w mienionym

roku...Dnia 15 grudnia 2016 roku

w Złotych Arkadach na zaproszenie

Prezydenta, Zarząd i Rada Fundacji

MULTI MULTUS w podwójnej

roli tzn. również jako redakcja

TOWER NEWS, miała zaszczyt

być gośćmi wigilijnego spotkania

organizacji pozarządowych organizowanej

przez prezydenta

miasta Częstochowy Pana

Krzysztofa Matyjaszczyk.

Fundację i Tower News

reprezentowali Prezes zarządu

Leszek hr. Mączyński (Z­ca Redaktor

Naczelnej), Katarzyna Podsiadła V­e Prezes

Zarządu (Redaktor Naczelna ), Monika Dubas –

Mączyńska Wówczas Przewodnicząca Rady

Fundacji (Redaktor działu poradniczego ), Olga

Pośród zaproszonych gości byli przedstawiciele

większości aktywnych organizacji

pozarządowych. Jak zawsze dla

uczestników tego spotkania była to

doroczna okazja do wymiany doświadczeń

i pomysłów, oraz co najważniejsze

podzielić się opłatkiem i złożenia sobie

wzajemne życzeń... Według uczestników

spotkania frekwencja była dużo większa w

porównaniu do poprzedniego roku. Było to

nawet widać po ilości zaparkowanych aut.

Z pośród uczestników byli przedstawiciele jak

już wspomnieliśmy MULTI MULTUS­ Wiele

Dla Wielu, Stowarzyszenie

Pomocy Dzieciom "Skrawek

Nieba", Stowarzyszenie "Serce",

Fundacja dla Życia i Rodziny

im. Jana Pawła II, ZHP.

CARITAS POLSKA, Fundacja

Chrześcijańska Adullam i wiele

innych...

Tower News 48


chwilowa cisza... nie zawsze jest to

doceniane, ale zawsze jest krytykowane

przez tych co nic nie robią mając

najwięcej do powiedzenia."

Właśnie ta wypowiedzi stała się iskrą

dla Naszej Fundacji, aby nagradzać

tych, którzy robią coś dla innych pomimo

tego iż nie są do tego zobligowani

i nie jest to w ich zakresie

obowiązków... Tak po prostu z dobroci

serca nie na pokaz, ale o tym

przeczytacie Państwo szerzej w

następnym numerze.

Atmosfera była podniosła, ale nie wyniosła.

Pan Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk jak zawsze

był otwarty na każdego i gotowy zamienić

z każdym choćby parę słów... był występ chóru i

błogosławieństwo Ks. Pawła...

Dla uczestników został przygotowany szwedzki

stół na którym znalazły się tradycyjnie 12 różnych

potraw, kawa, herbata, woda, soki i kompot

z suszu...

Jednym zdaniem spotkanie to pomimo

swojego charakteru było bardzo

owocne i na pewno pobudzające do dalszego

działania.

Autor:

Leszek hr. Mączyński

Foto :

Monika Dubas – Mączyńska,

Leszek hr. Mączyński

Katarzyna Podsiadła

W czasie spotkania oczywiście nie zabrakło też

rozmów w kuluarach. Gdzie uczestnicy wymieniali

się poglądami i doświadczeniami, oraz

pomysłami. Był to czas na rozmowy nieformalne

i bardziej luźnej atmosferze.

Należy się oczywiście ukłon

w stronę cateringu...

Oby więcej takich spotkań w

takiej atmosferze. Serdeczność,

szczerej uprzejmości

i wzajemnej wymiany

doświadczeń... Jak słusznie

zauważyła jedna z uczestniczek:

„na polu działań pro

społecznych nie ma konkurencji,

bo każdy robi to co

może aby pomóc tym,

którzy tego potrzebują i to

jest piękne, ale... tu zapadła

Tower News 49


PORWANIE

spektakl oparty na

prawdziwych wydarzeniach

Tower News 50


Tower News 51


Spektakl został stworzony dzięki

zaangażowaniu grupy wyjątkowych ludzi,

którzy realizując swoje pasje i marzenia

jednocześnie pomagają innym. Całkowity

dochód ze sprzedaży biletów przeznaczają

na rzecz trójki podopiecznych Fundacji

„Jesteśmy Blisko”

O czym jest ta historia?

Młoda, niewinna kobieta trafia w ręce

bezwzględnych porywaczy i spędza z nimi

kilka dni z dala od ludzi i wszelkiej

pomocy. Przetrzymywana wbrew swojej

woli, całkowicie bezbronna, odarta z

godności i narażona na śmiertelne

niebezpieczeństwo musi przetrwać za

wszelka cenę. Brutalne sceny przemocy i

seksu, szokujący finał i bezlitosne

statystyki kończące przedstawienie

sprawiają, że spektakl zapada w pamięć i

każe oddać się głębokiej refleksji nad

znaczeniem słowa „wolność”, które nagle

nabiera kolosalnego znaczenia.

Co powinieneś wiedzieć?

Ze względu na charakter przedstawionych

wydarzeń oraz sceny przemocy spektakl

przeznaczony jest wyłącznie dla widzów

powyżej 16 lat.

Spektakl jest debiutem reżyserskim

Grzegorza Mikołajczyka – komandosa i

byłego antyterrorysty.

W rolę porywaczy wcielają się prawdziwi

policjanci.

Mocnej i kontrowersyjnej fabule

towarzyszy muzyka, którą stworzyli młodzi

artyści by wesprzeć tą niecodzienną

inicjatywę

Obsada aktorska:

Adrianna Jendroszek

Robert Kaczorowski

Konrad Korpyś

Marek Gos

Marcin Siwek

Damian Popczyk

Emil Drozdowski

Sebastian Bartosz

Reżyseria: Grzegorz Cichy Mikołajczyk

Scenariusz: Grzegorz Dębowski

Scenografia: Sylwia Oracz

Vocal Paweł Rydz

Muzyka: Tomasz Aleksander Jańczak,

zespół Mock up, zespół White Flow, Marta

Solecka& Dominik Kaliszewski

Producent: Grzegorz Cichy Mikołajczyk

Project Manager Spektaklu Porwanie:

Sylwia Oracz 515 116 043

Organizator Villa Aromat: 515 116 497,

515 116 043

To próba zwrócenia uwagi na problem

porwań w Polsce i przedstawienie

prawdziwych wydarzeń.

Spektakl ma wymiar charytatywny –

aktorzy i muzycy zrzekli się honorarium,

dochód ze sprzedaży biletów zostanie

przeznaczony na rzecz trójki

podopiecznych Fundacji „Jesteśmy

Blisko”, chorych dzieci – Mai i Igora

oraz Mariusza – strażaka, który na

skutek wypadku złamał kręgosłup.

Tower News 52


Tower News 53


Tower News 54


Tower News 55


Tower News 56


Tower News 57


Tower News 58


Tower News 59


Dobro powraca

– Michał

Malecki

Michał jest zwykłym człowiekiem,

pracownikiem ochrony z wieloletnim

doświadczeniem. Pracował przy zabezpieczaniu

imprez masowych, koncertów oraz meczy

koszykówki drużyny Czarnych Słupsk.Wszystko

toczyło się tzw.ochroniarskim życiem.Praca na umowę

zlecenie,ogrom przepracowanych godzin aby było z

czego utrzymać rodzinę.O Michale zaczęło być głośno

kiedy to w lipcu 2012 roku pracując na jednym z

obiektów zobaczył jak z bankomatu wystaje 900 zł. Co

zrobił Michał ? W ochroniarskiej nomenklaturze

można by powiedzieć „zabezpieczył towar” a na drugi

dzień przekazał znalezioną kwotę Policji. Wszyscy

wiemy ile zarabiają pracownicy ochrony na obiektach

handlowych. Stawki godzinowe są niskie a pracownik

ochrony musi nieraz pracować ponad siły aby móc

utrzymać siebie i swoich najbliższych. Czasem

kosztem czasu, który mógłby spędzić z rodziną a

czasem nawet kosztem odpoczynku czy zdrowia. W

tamtym czasie 900 zł stanowiło ogromną sumę

pieniędzy. Michał zwracając znalezione pieniądze

wykazał się wzorową postawą obywatelską.

Przypomniał nam, o podstawowych wartościach

jakimi powinniśmy się kierować w codziennym życiu.

Warto być uczciwym, dobrym człowiekiem a mówiąc

kolokwialnie po prostu ludzkim.

Podczas korespondencji z Michałem zadałem mu

pytanie czy warto być dobrym człowiekiem.

Odpowiedział :

„Czy warto być dobrym

człowiekiem ­ co to w ogole

za pytanie!

To tak jak byś

spytał głodnego

czy by coś zjadł”.

Dodał również , że wypłacana kwota z cała

pewnością była potrzebna dla posiadacza ale z jakiś

nieznanych nam powodów nie została przez niego

podjęta.

Kilka miesięcy temu Michała spotkała wielka tragedia.

Zdiagnozowano u niego chorobę stwardnienie

rozsiane. Każdy z nas zapewne słyszał o tej chorobie.

Najpełniej jednak etiologię tej jednostki chorobowej

przybliży Wam umieszczony przez Michała post na

jego Facebookowej stronie:

„Znikam. Każdego dnia po trochu. Zjada mnie SM ­

stwardnienie rozsiane, nieuleczalne, przewlekłe

schorzenie ośrodkowego układu nerwowego,

polegające na tym, że komórki nerwowe ulegają

degeneracji i przestają przewodzić impulsy nerwowe.

SM zaczęło mnie jeść dopiero w 2016 roku, ale ma

ogromny apetyt. Mimo, że choruję krótko, to

spustoszenia, jakie spowodowała choroba są już

ogromne.

Tower News 60


musi opłacić sam. Koszt turnusu bez rehabilitacji

to 3200zł.

Będę wdzięczny za każdą, nawet najskromniejszą

wpłatę.

Fundacja na rzecz Chorych na stwardnienie

rozsiane:

95 1140 1140 0000 2133 5400 1001

W tytule przelewu wpisać:

MICHAŁ MALECKI

DZIĘKUJĘ Michał”

Mam pecha znajdować się w małej grupce osób,

u których choroba przybiera dramatyczny

przebieg ­ to stwardnienie pierwotnie

postępujące. Objawy choroby są rozsiane w

całym organizmie, nie cofają się i nieuchronnie

wyłączają jego funkcje. Moje mięśnie są coraz

słabsze, pogorszył mi się wzrok i pamięć, tracę

równowagę, mam coraz gorszą koordynację

ruchów.

Rok temu byłem zdrowym, młodym

człowiekiem, pracowałem, pomagałem innym.

Teraz czuję się jak 80­letni starzec, chodzę

wyłącznie z balkonikiem i teraz to ja proszę

ludzi o pomoc. Po kilkumiesięcznym

załamaniu po diagnozie wstałem i chcę

walczyć. Walczę, bo chcę żyć. Jest to już

zupełnie inne życie niż to, które prowadziłem

przed chorobą, ale jest tak samo cenne.

Aby spowolnić objawy choroby leczę się

farmakologicznie i rehabilituję się. Robię co

mogę, ale potrzebuję pomocy w zakresie

sfinansowania rehabilitacji stacjonarnej i

wyjazdu na turnus rehabilitacyjny w Centrum

Rehabilitacji dla Osób Chorych na

Stwardnienie Rozsiane w Bornem Sulinowie.

NFZ refunduje tam zabiegi rehabilitacyjne,

jednakże pobyt, wyżywienie i dojazd pacjent

Jeszcze w tym tygodniu odbędzie się Gala Mediów

Prospołecznych w Częstochowie, a na niej

odbędzie się licytacja różnych

przedmiotów.Zachęcam gorąco do udziału w

licytacji bo cel jest szczytny. Dlaczego szczytny?

Ponieważ Michał był kiedyś zdrowym

pracownikiem ochrony takim jak Ja czy Ty a

teraz walczy z ciężką, wyniszczającą go dzień po

dniu chorobą. Michał nigdy nie prosił o pomoc.

Dlatego Ja w jego imieniu i całej ochroniarskiej

braci proszę o wparcie finansowe dla Michała.

Rehabilitacja jest kosztowana a każda wpłata jest

na wagę złota. Okaż wsparcie i dobre serce i

pomóż człowiekowi w potrzebie. Jeśli możesz to

przelej jeden procent na konto fundacji lub

dokonaj przelewu samodzielnie.

Polskie Stowarzyszenie Pracowników Ochrony

– Jania Piotr – pseudonim FLOKI

Tower News 61

More magazines by this user
Similar magazines