LAI_7_2016_short

zespolbadanianalizmilitarnych

Polskich Sił Powietrznych.

samolotów szkoleniowych.

Cena: 12, 9 zł, w tym 5% VAT

Cena: 12, 9 zł, w tym 5% VAT

ILA 2016 w Berlinie

28

W NUMERZE

46 szkolenie dla

szłosci

Finme canica, obecnie pod nazwą Leonardo,

inspirowana wizją, ciekawością oraz twórczością

wielkiego mistrza inwencji - projektuje technologię jutra.

M-346: to najbardziej opłacalna, z awansowana

technologicznie platforma do szkolenia pilotów

samolotów najnowszych generacji. Eksploatowana we

Włoskich Siłach Powietrznych, w Republice Singapuru i

Izraelskich Siłach Powietrznych, a w produkcji także dla

Leonardo Aircraft Company jest światowym liderem

w projektowaniu, produkcj i wsparciu wojskowych

W ciągu ostatnich 50 lat, w ponad 40 krajach, na

wszystkich kontynentach, na 2 tysiącach samolotów

wyprodukowanych przez Leonardo, wyszkoliło się ponad

20 tysięcy pilotów wojskowych i cywilnych.

leonardocompany.com

Helicopters | Aeronautics | Electronics, Defence & Security Systems | Space

LOTNICTWO AVIATION INTERNATIONAL

LOTNICTWO AVIATION INTERNATIONAL

ISSN 2450–1298

Nakład: 14.5 tys egz.

MC-21 pokazany w Irkucku • A-10C Thunderbolt I

Be l AH-1Z Viper • Sikorsky CH-53K King Stallion

ISSN 2450-1298 INDEX 407437 www.zbiam.pl

I SN 2450-1298 INDEX 407437 www.zbiam.pl

Be l AH-1Z Viper • Sikorsky CH-53K King Stallion

LOTNICTWO AVIATION INTERNATIONAL LIPIEC 2016

ISSN 2450-1298 INDEX 407437 www.zbiam.pl

Lipiec 7/2016

Styczeń 1/2016

Styczeń 1/2016

Spod znaku

Chińskie

stacje

kosmiczne

wczoraj, dziś

i jutro

Defilada lotnicza

nad Teheranem

STYCZEŃ 2016

Cena: 12, 9 zł, w tym 5% VAT

STYCZEŃ 2016

Vol. II, nr 7 (11)

Lipiec 2016

NUMER 7

Baltic Air Policing 2015

Baltic Air Policing 2015

Zdjęcie okładkowe: Samolot myśliwski Suchoj Su-30M.

Fot. Piotr Butowski

64 70

44 74

44 74

Dywizjon „agresorów” Śmigłowce w Syrii

Operacja “Chammal” ShinMaywa US-2 Komunikacyjny PWS-24

Operacja “Chammal” ShinMaywa US-2 Komunikacyjny PWS-24

90

90

Aktualności wojskowe

Łukasz Pacholski................................... 6

Targi Pro Defense 2016.

Bezzałogowe systemy powietrzne

Maciej Szopa...........................................10

Świąteczna wiosna

Lotnictwa Wojsk Lądowych

Miłosz Rusiecki......................................12

Symulator MiG-29M przekazany

23. Bazie Lotnictwa Taktycznego

Maciej Szopa...........................................14

42

Spod znaku Su.

Najnowsze myśliwce Suchoja

Piotr Butowski......................................42

Redaktor naczelny

Jerzy Gruszczyński

jerzy.gruszczynski@zbiam.pl

Korekta

Monika Kern-Jędrychowska

Redakcja techniczna

Adam Mojski,

redakcja.techniczna@zbiam.pl

Stali współprawcownicy

Piotr Abraszek, Paweł Bondaryk, Piotr Butowski,

Robert Czulda, Jerzy Gotowała, Andrzej Kiński,

Krzysztof Kubala, Jerzy Liwiński, Marek Łaz,

Edward Malak, Andrzej Olejko, Łukasz Pacholski,

Michał Petrykowski, Miłosz Rusiecki,

Robert Senkowski, Maciej Szopa.

Wydawca

Zespół Badań i Analiz Militarnych Sp. z o.o.

ul. Anieli Krzywoń 2/155

01-391 Warszawa

office@zbiam.pl

Biuro

ul. Bagatela 10/19

00-585 Warszawa

Dział reklamy i marketingu

Anna Zakrzewska

anna.zakrzewska@zbiam.pl

Dystrybucja i prenumerata

Elżbieta Karczewska

elzbieta.karczewska@zbiam.pl

Reklamacje

office@zbiam.pl

Prenumerata

realizowana przez Ruch S.A:

Zamówienia na prenumeratę w wersji

papierowej i na e-wydania można

składać bezpośrednio na stronie

www.prenumerata.ruch.com.pl

Ewentualne pytania prosimy kierować

na adres e-mail: prenumerata@ruch.com.pl lub

kontaktując się z Telefonicznym

Biurem Obsługi Klienta pod numerem:

801 800 803 lub 22 717 59 59

– czynne w godzinach 7.00–18.00.

Koszt połączenia wg taryfy operatora.

Copyright by ZBiAM 2016

All Rights Reserved.

Wszelkie prawa zastrzeżone

Przedruk, kopiowanie oraz powielanie na inne rodzaje

mediów bez pisemnej zgody Wydawcy

jest zabronione. Materiałów niezamówionych,

nie zwracamy. Redakcja zastrzega sobie prawo

dokonywania skrótów w tekstach, zmian tytułów

i doboru ilustracji w materiałach niezamówionych.

Opinie zawarte w artykułach są wyłącznie opiniami

sygnowanych autorów. Redakcja nie ponosi

odpowiedzialności za treść zamieszczonych ogłoszeń

i reklam. Więcej informacji znajdziesz na naszej

nowej stronie:

www.zbiam.pl

Modyfikacje i modernizacje

V-22 Osprey

Aktualności kosmiczne

Waldemar Zwierzchlejski..................16

Aktualności cywilne

Paweł Bondaryk...................................18

Nowatorskie stanowisko do

badania wirników śmigłowców

Andrzej Wrona.....................................20

Międzynarodowe Pokazy

Lotnicze Aerofestival 2016

Łukasz Pacholski.................................22

Wiropłaty na AERO 2016

Marcin Ruszkowski..............................24

Salon ILA 2016 w Berlinie

Tomasz Szulc........................................28

Irkut rzuca wyzwanie gigantom.

MC-21 pokazany w Irkucku

Piotr Butowski......................................32

Siły Powietrzne Iranu na paradzie

z okazji Święta Sił Zbrojnych

Babak Taghvaee...................................38

38

52

Modyfikacje i modernizacje

V-22 Osprey

Paweł Henski........................................52

Ukraińskie bezzałogowe

systemy powietrzne WR-2

i WR-3 nad Donbasem

Marcin Gawęda.....................................56

Ostatnie lata służby

A-10C Thunderbolt II

Paweł Henski....................................... 60

Czerwone gwiazdy

w „niebieskiej”

przestrzeni powietrznej

Johan Franken,

Frank Van Der Avoort........................64

Rosyjska interwencja w Syrii.

Śmigłowce nad Palmyrą

Marcin Gawęda ....................................70

Francja w nowej sytuacji

polityczno-militarnej na świecie

(część II)

Marek Łaz..............................................76

Chińskie stacje kosmiczne

wczoraj, dziś i jutro

Waldemar Zwierzchlejski.................84

Kugisho D4Y Suisei (część II)

Leszek A. Wieliczko........................... 88

www.zbiam.pl Lotnictwo Aviation International 5


SALONY I WYSTAWY

Maciej Szopa

Targi

Pro Defense 2016.

Bezzałogowe

systemy powietrzne

Bezzałogowe systemy powietrzne E-310 i Drozd na stoisku

Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 S.A. W tle widoczna

stacja kontroli naziemnej pierwszego z tych systemów.

Targi Proobronne i Kongres Organizacji Proobronnych z Polski i państw NATO Pro Defense 2016 zgromadziły w Ostródzie

niemal 130 wystawców. Przedstawiona oferta bezzałogowych systemów powietrznych okazała się być bardzo dobrze

przygotowana, była ona bowiem skoncentrowana przede wszystkim na systemach prostych w obsłudze i niedrogie.

Największym bezzałogowym systemem

powietrznym zademonstrowanym na

ostródzkich targach Pro Defense 2016

był prezentowany na stoisku Wojskowych

Zakładów Lotniczych nr 2 S.A. (Polska Grupa Zbrojeniowa

S.A.) system E-310, czyli taktyczny BSP

krótkiego zasięgu.

System ten jest obecnie jednym z kandydatów

do zwycięstwa w przetargu zorganizowanym

przez Inspektorat Uzbrojenia MON pod kryptonimem

Orlik, który ma dać Siłom Zbrojnym RP rozpoznawczy

system bezzałogowy mający działać na

szczeblu brygady w promieniu do 100 km. E-310

zaprezentowano na wyrzutni pneumatycznej wraz

ze stacją kontroli naziemnej, ponownie w nieco

bardziej dojrzałej konfiguracji niż poprzednio. Tym

razem nowość stanowiła możliwość chowania

w kadłubie obserwacyjnej głowicy optoelektronicznej

przy lądowaniu i większy silnik, ciszej pracujący

od poprzedniego.

Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 S.A. przedstawiły

także mniejsze rozpoznawcze bezzałogowe

systemy powietrzne – maszynę z kadłubem

dwubelkowym i śmigłem pchającym Drozd oraz

quadrokopter Sowa, który premierę miał kilka tygodni

wcześniej na bydgoskich targach Air Fair –

Wszystko dla lotnictwa.

Bezzałogowe systemy powietrzne były także

obecne na stoiskach jednostek Sił Zbrojnych RP.

I tak na stoisku jednostki Wojsk Specjalnych „Nil”

został zaprezentowany rozpoznawczy bezzałogo-

Aeronautics Defense Orbiter – pierwszy z zakupionych w większej ilości bezzałogowych systemów powietrznych dla Sił Zbrojnych

RP wykorzystywany do prowadzenia rozpoznania.

wy system powietrzny klasy mini FlyEye produkowany

przez polską firmę WB Electronics. Obecnie

kilkadziesiąt systemów tego typu użytkują Siły

Zbrojne RP i polska Straż Graniczna. Żołnierze zaprezentowali

także system bezzałogowy tej samej

klasy Aeronautics Defense Orbiter z 12. Bazy Bezzałogowych

Statków Powietrznych w Mirosławcu.

Na stoisku WB Electronics znalazł się tym razem

tylko jeden bezzałogowy aparat latający, ale

za to chyba najbardziej odpowiadający profilowi

targów Pro Defense 2016 spośród wszystkich wy-

WB Electronics FlyEye – najliczniejszy dziś bezzałogowy system powietrzny polskiej armii, w Ostródzie zaprezentowany na

stoisku Jednostki Wojskowej „Nil” (jednostka Wojsk Specjalnych).

robów tej największej prywatnej firmy polskiego

sektora obronnego. Był nim bojowy bezzałogowy

system powietrzny Warmate, charakteryzujący się

promieniem działania 10 km. Maszyny te służą do

samobójczych ataków na cele, także te opancerzone,

i mogą być ciekawym orężem dla grup działających

za liniami wroga i uderzających na jego

jednostki zaopatrzeniowe. Cena Warmate (aparatu

latającego) to zaledwie kilkadziesiąt tysięcy złotych,

a zatem jest to wyrób niedrogi – szczególnie

jeśli jego cenę porówna się z cenami współczesnych

przeciwpancernych pocisków kierowanych.

Jeszcze bardziej „kalkuluje się” jego alternatywne

użycie jako rozpoznawczego aparatu latającego.

Taka możliwość także została przewidziana przez

producenta – aparat latający zamiast głowicy bojowej

alternatywnie może także otrzymać niewielką

optoelektroniczną głowicę obserwacyjną.

System o podobnej koncepcji – NeoX – pokazał

również warszawski Instytut Techniczny Wojsk

Lotniczych. Aparat latający ze śmigłem pchającym

i zaopatrzony w duże winglety został pokazany

z makietą głowicy odłamkowo-burzącej GO-2.

NeoX, potomek demonstrowanego kiedyś przez

ITWL bezzałogowego systemu powietrznego Nietoperz,

wygląda na większą i droższą, za to wyposażoną

w mocniejszy ładunek bojowy i dysponu-

10

Lotnictwo Aviation International LIPIEC 2016


SZKOLENIE LOTNICZE

Maciej Szopa

Symulator MiG-29M

przekazany 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego

22 czerwca bieżącego roku w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego odbyła się uroczystość przekazania Siłom

Zbrojnym RP zaawansowanego symulatora samolotu myśliwskiego MiG-29M. Urządzenie to, stworzone

przez słowacką firmę Virtual Reality Media z Tręczyna, przy współpracy polskiego KenBIT-u, umożliwi

efektywne kosztowo szkolenie pilotów z Mińska Mazowieckiego i Malborka.

Samolot myśliwski MiG-29 pojawił się

w polskim lotnictwie wojskowym w 1989 r.

i w tym samym czasie na lotnisku w Mińsku

Mazowieckim pojawił się pierwszy symulator

lotu umożliwiający zapoznanie się z tym – rewolucyjnym

na ówczesne polskie warunki – myśliwcem.

Urządzenie to – kabina treningowo-symulacyjna

KTS-21 – było użytkowane do 2015 r. Oparte na

analogowych maszynach liczących zajmowało dziesiątki

metrów sześciennych i zbudowano dla niego

specjalny budynek. Jak ocenia po latach obecny dowódca

bazy pułkownik dyplomowany pilot Maciej

Trelka było w dużej mierze nieefektywne, szczególnie

biorąc pod uwagę możliwości nowoczesnych

symulatorów cyfrowych. Potrzeba pozyskania nowego

symulatora była zgłaszana od lat, ale stała się

jeszcze bardziej pilna w chwili, w której samoloty

myśliwskie MiG-29 z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego

zostały zmodernizowane w Wojskowych Zakładach

Lotniczych nr 2 S.A. w Bydgoszczy to standardu

określanego dzisiaj jako MiG-29M. W znacznym

stopniu różni się on od poprzedniego jeśli chodzi

o wyposażenie kabiny pilota. Pozyskanie nowego

symulatora nie było łatwe, jako że nowa wersja

polskich myśliwców MiG-29M jest jedyna w swoim

rodzaju. Było jasne, że nowe urządzenie siłą rzeczy

będzie musiało powstać przy udziale polskich wojskowych

i polskiego przemysłu obronnego.

Stosowną umowę podpisano 18 kwietnia

2014 r., ponad rok od rozpoczęcia procedury przetargowej.

Stało się tak po zwycięstwie w przetargu

polskiej firmy KenBIT Koenig i Wspólnicy Spółka

Jawna. Podpisana umowa miała wartość 29,9 milionów

złotych. Partnerem polskiej firmy, odpowiedzialnej

przede wszystkim za sprawy związane

z posadowieniem urządzenia w budynku 23. Bazy

Lotnictwa Taktycznego i jego eksploatację, zosta-

Symulator FMS 29 w całej okazałości. Urządzenie to zajmuje tylko ułamek tego co jego poprzednik

– kabina treningowo-symulacyjna KTS-21.

ła słowacka firma Virtual Reality Media (VRM).

Partner ten specjalizuje się m.in. w symulatorach

postsowieckiego sprzętu pancernego, samolotów

i śmigłowców i to on był budowniczym symulatora

(wcześnie podobne urządzenie wykonała na

zamówuenie słowackiego ministerstwa obrony).

Umowa dotyczyła dostarczenia i montażu symulatora

w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego, pakietu

logistycznego, zestawu części zapasowych

i materiałów eksploatacyjnych, a także aparatury

kontrolno-pomiarowej. W ramach umowy została

dostarczona także dokumentacja techniczna, oraz

przeprowadzono szkolenie personelu mającego

obsługiwać nowe urządzenie.

Jak powiedział dowódca bazy przeskok techniczny

w porównaniu z dotychczas eksploatowanym

symulatorem jest nie do przecenienia.

Największą korzyścią z wprowadzenia nowego

urządzenia będzie stworzenie możliwości szkolenia

pilotów samolotów myśliwskich MiG-29 z najmłodszych

promocji. Ma to zdecydowanie uprościć ten

proces, bez potrzeby nadmiernego zużywania pa-

14

Lotnictwo Aviation International LIPIEC 2016


SALONY I WYSTAWY

W powietrzu najnowsze śmigłowce niemieckich wojsk

lądowych: wielozadaniowy transportowy średni NH90 TTH

(na pierwszym planie) oraz szturmowy Tiger.

Tomasz Szulc

Salon ILA 2016

w Berlinie

Tegoroczny salon lotniczo-kosmiczny na berlińskim lotnisku Schonefeld był najmniejszy i najmniej interesujący

w zakresie lotniczej techniki militarnej w całej swej najnowszej historii, czyli od 1992 r. Skutki „regionalizacji”

międzynarodowych imprez tego typu odczuwają i inni renomowani organizatorzy.

Przemysł europejski, którego sporą część stanowią

firmy niemieckie oraz konsorcja międzynarodowe,

w których niemiecki kapitał odgrywa

istotną rolę, od lat traci pozycje na światowym

rynku lotniczo-militarnym. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza

w Europie zainicjowano właściwie tylko jeden

program o tym profilu – A-400M, który ciągle boryka

się z poważnymi problemami.

Nie ma w Europie planów budowy samolotu

bojowego nowej generacji, prace nad bezzałogowymi

systemami powietrznymi przebiegają rozpaczliwie

powoli i dystans wobec amerykańskich

i izraelskich liderów w tym sektorze systematycznie

rośnie, zamiast maleć. Siły zbrojne państw,

które mają ogromne tradycje lotnicze (np. Francji)

kupują kolejne systemy bezzałogowe spoza Europy,

w europejskich siłach zbrojnych pojawiają się,

na razie nieśmiało nawet konstrukcje chińskie,

a „flagowe” programy „paneuropejskie” jak tkwiły

w miejscu, tak tkwią!

Lotnictwo

Po raz pierwszy w Berlinie pojawił się ukraiński

samolot transportowy An-178, który, mimo, że

jest jedynym latającym prototypem, debiutował

przed rokiem w Paryżu (w ekspozycji statycznej,

choć przyleciał do Francji „o własnych siłach”),

a w Berlinie uczestniczył w pokazach w locie. Firma

Antonowa przeżywa obecnie bardzo trudny

okres. Wskutek słabych wyników ekonomicznych

najpierw straciła niezależność, potem zmieniono jej

kierownictwo, a ponadto od prawie dwóch lat cierpi

ona wskutek zerwania współpracy z Rosją. Nie tylko

nie może eksportować samolotów do tego kraju,

który był ich głównym odbiorcą, ale i nie może importować

stamtąd komponentów i podzespołów,

a bez nich nie wzniesie się w powietrze żaden An.

Także najnowszy An-178 potrzebuje licznych podzespołów

z Rosji. Być może uda się uzyskać je dla

samolotów oferowanych na eksport, ale nie jest to

pewne. Jak dotąd podpisano umowy na dostawę

10 maszyn do Turkmenistanu i jednej do Iraku, ale

anonsowany początek dostaw za nieco ponad dwa

lata wydaje się mało prawdopodobny.

Brytyjczycy przysłali do Berlina po raz pierwszy

samolot tankowania powietrznego Airbus

Ukraiński średni samolot transportowyAntonow An-178

debiutuje w powietrzu.

A330 MRTT, śmigłowiec Chinook HC.6 i dwa

zmodernizowane Lynx, oznaczone AW159 Wildcat.

Śmigłowce tego ostatniego typu są potencjalnie

atrakcyjnym towarem eksportowym, gdyż są

mniejsze i lżejsze od maszyn amerykańskich. Jak

dotąd na AW159 Widcat zdecydowała się Korea

Południowa i Filipiny.

Używa ich oczywiście także Royal Navy, gdyż

to na jej potrzeby dokonano modernizacji konstrukcji

Lynxa eksploatowanego od około czterdziestu

lat. Śmigłowce są produktem firmy Leonardo

Helicopters. Za tą nieznaną niemal nikomu nazwą

(funkcjonującą na rynku od początku bieżącego

roku i nawiązującą wyraźnie do Leonarda daVinci)

28

Lotnictwo Aviation International LIPIEC 2016


NA TROPACH POSTĘPU

Piotr Butowski

rzuca wyzwanie gigantom.

Rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew prezentuje MC-21-300,

pierwszy duży samolot pasażerski w Rosji od ćwierć wieku,

MC-21 pokazany w Irkucku

z którym Rosjanie chcą konkurować z najpopularniejszymi na

świecie Airbus A320 i Boeing 737. Fot. Piotr Butowski

8 czerwca 2016 r. w dalekim Irkucku nad Bajkałem, w hangarze zakładu IAZ (Irkutskij Awiacjonnyj Zawod)

po raz pierwszy pokazano nowy samolot komunikacyjny MC-21-300, którym korporacja Irkut rzuca wyzwanie

Airbusowi A320 i Boeingowi 737. MC-21-300 to bazowa, 163-miejscowa wersja przyszłej rodziny

samolotów MC-21. Samolot ma wystartować do pierwszego lotu na początku przyszłego roku.

W uroczystości uczestniczył premier rządu

Rosji Dmitrij Miedwiediew, co podkreśla nadzieje,

jakie rosyjski rząd pokłada w tym samolocie.

MC-21 to jeden z najnowocześniejszych samolotów

na świecie, samolot pasażerski XXI wieku. Jesteśmy

bardzo dumni, że powstał on w naszym kraju.

Miedwiediew oddzielnie zwrócił się do zagranicznych

dostawców uczestniczących w projekcie

MC-21. Jest to dla nas bardzo ważne, że

obok naszych najlepszych producentów lotniczych

w projekcie uczestniczyły liczne firmy zagraniczne.

Pozdrawiamy tych biznesmenów, którzy pracują

w Rosji, którzy także obecnie znajdują się w tej sali,

i razem z naszym krajem osiągają wielkie sukcesy.

MC-21 ma być produktem przełomowym.

Rosjanie rozumieją, że dodanie obok Airbusa 320

i Boeinga 737 (a także nowego chińskiego samolotu

C919) kolejnego takiego samego projektu

nie miałoby szans na powodzenie. Aby MC-21

odniósł sukces musi być zauważalnie lepszy niż

konkurenci. Wielkie ambicje widać już w nazwie

samolotu: MC-21 to po rosyjsku Magistralnyj Samoliot

21. wieka. Właściwie zapis cyrylicą MC

powinniśmy tłumaczyć jako MS, i tak nazywano

go w pierwszych zagranicznych publikacjach, ale

Irkut szybko wprowadził porządek i określił międzynarodowe

oznaczenie swojego projektu jako

MC-21.

Pierwszy samolot numer 21001 otrzymał imię Aleksandra Jakowlewa, który w 1934 r. założył i potem przez pół wieku kierował

biurem konstrukcyjnym, które dzisiaj zaprojektowało MC-21. Fot. Piotr Butowski

Cel został postawiony jasno: bezpośrednie

koszty eksploatacji samolotu MC-21 mają być

o 12-15% mniejsze, niż u najlepszych obecnych

samolotów tej klasy (za przykład jest wzięty Airbus

A320), w tym zużycie paliwa ma być o 24%

mniejsze. W porównaniu do zmodernizowanego

A320neo, na typowej trasie o długości 1000 mil

morskich (1852 km) samolot MC-21 ma zużywać

o 8% mniej paliwa, a bezpośrednie koszty operacyjne

mają być niższe o 5%. Co prawda, mniejsze

o 12-15% koszty eksploatacji pozostają w deklaracjach

Irkuta niezmienne od czasów, kiedy ropa

była dwukrotnie droższa niż obecnie, co budzi

pewne wątpliwości. Przy obecnej niższej cenie

paliwa różnica kosztów eksploatacji między

obecną i kolejną generacją samolotów powinna

się zmniejszyć.

W trakcie prezentacji MC-21 prezydent Połączonej

Korporacji Lotniczej (OAK) Jurij Sliusar

na spotkaniu z prasą powiedział, że konkurencja

z Airbusem i Boeingiem nie będzie łatwa, ale wierzymy,

że technicznie nasz samolot jest najbardziej

konkurencyjny w swojej klasie. Bezpośrednio po

uroczystości azerbejdżańskie linie lotnicze AZAL

podpisały z firmą leasingową IFC memorandum

o możliwym leasingu 10 samolotów MC-21, z 50

jakie IFC wcześniej zamówiła u Irkuta.

Długie kompozytowe skrzydło

Najważniejszym rozwiązaniem, jakie ma zmniejszyć

zużycie paliwa jest wyrafinowana aerodynamika

zupełnie nowego skrzydła o dużym

wydłużeniu 11,5, a tym samym wysokiej doskonałości

aerodynamicznej. Przy prędkości

Ma=0,78 jego doskonałość aerodynamiczna jest

lepsza o 5,1% niż w A320 i 6,0% niż w 737NG;

przy prędkości Ma=0,8 różnica jest jeszcze więk-

32

Lotnictwo Aviation International LIPIEC 2016


IMPREZY LOTNICZE

Babak Taghvaee

z okazji Dnia Sił Zbrojnych

Formacja nr 1 – 3 x F-5F: 3-7174 z 21. TFS z TFB.2 (prowadzący) oraz 3-7159 i 3-7154 z 41. TTS z TFB.4 (prowadzeni).

Fot. Keyvan Tavakkoli

Co roku, z okazji Dnia Sił Zbrojnych, irańskie Siły Lądowe, Siły Powietrzne i Siły Morskie biorą udział

w różnych defiladach na terenie całego kraju. Jednakże ta w Teheranie różni się od przedsięwzięć tego typu

w innych miastach tym, że obejmuje przelot statków powietrznych lotnictwa Sił Lądowych i Sił Powietrznych.

W tym roku Siły Powietrzne wystawiły do przelotu 25 samolotów, lotnictwo Sił Lądowych zaś – 50

śmigłowców, defilada odbyła się 17 kwietnia 2016 r.

Dwumiejscowy samolot szkolno-bojowy F-5F (3-7159) z 41. Taktycznego Dywizjonu Szkolnego ląduje w Mehrabad International

Airport/TFB.1 Lashgari po jednym z lotów treningowych. Fot. Saman Kiarash

Jednomiejscowy samolot bojowy F-5E Saegheh (3-7368) z 23. Taktycznego Dywizjonu Myśliwskiego ląduje w Mehrabad

International Airport. Fot. Saman Kiarash

Z

różnych przyczyn, w tym z powodu prac budowlanych

w Porcie Lotniczym Mehrabad (remont

pasa startowego 29R połączony z wymianą

jego asfaltowej nawierzchni na nowoczesną,

betonową), wielu uczestników nie wzięło w tym

roku udziału w defiladzie. Zakładano, że tylko samoloty

F-5F, Saegheh i MiG-29 będą startowały z Portu

Lotniczego Mehrabad, podczas gdy pozostali

uczestnicy przylecą ze swoich baz macierzystych.

W marcu 2016 r. zastępca dowódcy Sił Powietrznych

ds. operacyjnych wydał dyrektywę dotyczącą

udziału w defiladzie z okazji Dnia Sił Zbrojnych

Iranu. Wśród baz wystawiających samoloty

do pokazu były: 1., 2., 3., 4., 6., 8. i 9. Taktyczna

Baza Lotnicza. Otrzymały one rozkaz przygotowania

samolotów i ich załóg do udziału w defiladzie.

7 kwietnia 2016 r. do 1. Taktycznej Bazy Lotniczej

Lashgari pod Teheranem przybyła pierwsza

grupa samolotów z 2. Taktycznej Bazy Lotniczej

Fakkuri at Tabriz. Były wśród nich dwa F-5F

z 21. Taktycznego Dywizjonu Lotniczego (3-7167

i 3-7174), cztery Saegheh (3-7366 do 3-7369) oraz

pojedynczy Saegheh II (3-7182) z 23. Taktycznego

Dywizjonu Lotniczego, a także MiG-29B (3-6101)

i MiG-29UB (3-6307) z 22. Taktycznego Dywizjonu

Lotniczego.

9 kwietnia 2016 r. do 3. Taktycznej Bazy Lotniczej

w Nojeh (Shahrokhi) pod Hamedan przebazowano

trzy samoloty F-4E (3-6522, 3-6641

i 3-6648) z 61. Taktycznego Dywizjonu Myśliwskiego

6. Taktycznej Bazy Lotniczej Yassini pod

Bushehr. Tego samego dnia dwa F-4E z 91. Taktycznego

Dywizjonu Lotniczego przebazowano z 9.

38 Lotnictwo Aviation International

LIPIEC 2016


SIŁY POWIETRZNE

Ministerstwo Obrony Rosji otrzymało już połowę z 116

zamówionych samolotów myśliwskich Su-30SM,

a łącznie z zamówieniami eksportowymi powstało

już ponad 350 różnych odmian tego myśliwca

i produkcja trwa nadal. Fot. Irkut

Piotr Butowski

Spod

znaku Su.

Najnowsze myśliwce Suchoja

Samolot myśliwski Su-27, będący w służbie od ponad trzydziestu lat, okazał się tak dobrą platformą, że

w zmodernizowanych wersjach Su-30 i Su-35 jeszcze przez kilka dziesięcioleci będzie najliczniejszym rosyjskim

samolotem bojowym.

Na początku kwietnia bieżącego roku Ministerstwo

Obrony Rosji złożyło w korporacji Irkut

zamówienie na 36 samolotów myśliwskich

Su-30SM. To już szósty kontrakt na Su-30SM

w ciągu zaledwie czterech lat, od 23 marca 2012 r.;

łącznie opiewają one na 116 myśliwców. Pierwszy

Su-30SM dla Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji wystartował

21 września 2012 r. i został przekazany do

prób w ośrodku w Achtubinsku. Pierwsze operacyjne

myśliwce trafiły do 120. mieszanego pułku lotniczego

w Domnie koło Czyty przy granicy z Chinami w listopadzie

2013 r. W październiku 2015 r. Su-30SM trafiły

do kolejnej jednostki, 31. pułku lotnictwa myśliwskiego

w Millerowo. Lotnictwo Sił Morskich Rosji dostało

pierwsze trzy myśliwce Su-30SM 19 lipca 2014 r.;

najpierw poszły one do ośrodka szkolenia i przygotowania

bojowego w Jejsku, a w grudniu 2014 r. zostały

rozmieszczone w bazie Saki na Krymie. Latem bieżącego

roku samoloty myśliwskie Su-30SM ma otrzymać

rosyjska grupa akrobacyjna „Russkije Witjazi” z Kubinki,

obecnie latająca na Su-27.

We wrześniu 2015 r. cztery Su-30SM z Domny

zostały przebazowane do Syrii, gdzie służą jako

osłona myśliwska rosyjskiej lotniczej grupy bojowej.

W Syrii Su-30SM wykonują loty uzbrojone

w cztery kierowane pociski rakietowe „powietrze-

-powietrze” średniego zasięgu R-27R i dwa pociski

małego zasięgu R-73.

Su-30 z Irkucka: wyrósł w Indiach,

teraz dla Rosji

Wprowadzenie Su-30SM do służby w Siłach Powietrzno-Kosmicznych

Rosji przebiega płynnie,

zwłaszcza w porównaniu do Su-35S, o którym będzie

dalej mowa. Po latach produkcji dla klientów

zagranicznych samolot jest tak dobrze dopracowany,

że niewielka adaptacja do wymagań rosyjskich

i próby przeszły bez problemów. Do dzisiaj

Ministerstwo Obrony Rosji otrzymało połowę

z zamówionych myśliwców Su-30SM. Gdy wszystkie

kontrakty zostaną zrealizowane, Siły Powietrzno-Kosmiczne

i lotnictwo Sił Morskich Rosji będą

miały 9 eskadr Su-30SM i produkowany w Irkucku

samolot stanie się najliczniejszym myśliwcem

w Rosji. Jest to o tyle zaskakujący zwrot sytuacji, że

oryginalnie samolot ten został zrobiony na eksport

i przez dziesięć lat był produkowany wyłącznie dla

klientów zagranicznych.

Irkucki Su-30 jest także najbardziej rozpowszechnionym

rosyjskim myśliwcem za granicą.

W serii kontraktów (pierwszy podpisano 30 listopada

1996 r., a najnowszy – 24 grudnia 2012 r.)

łączne zamówienie Sił Powietrznych Indii osiągnęło

272 samoloty myśliwskie Su-30MKI. Do początku

2016 r. Indie otrzymały około 225 samolotów,

w tym 50 dostarczonych bezpośrednio z Rosji oraz

175 zmontowanych przez zakład HAL Nasik. Na

początku bieżącego roku Ministerstwo Obrony Indii

rozpoczęło uzgadnianie kolejnego zamówienia,

na jeszcze 40 myśliwców Su-30MKI.

Inni użytkownicy to Malezja, która otrzymała

18 samolotów myśliwskich Su-30MKM w latach

2007-2009 i Algieria, która otrzymała 44 samo-

Blok antenowy systemu radiolokacyjnego RŁSU-30MKI Bars z pasywnym skanowaniem elektronicznym. Antena obraca się

w lewo i w prawo po 25 stopni dla rozszerzenia strefy obserwacji. Fot. Piotr Butowski

42

Lotnictwo Aviation International LIPIEC 2016


SIŁY POWIETRZNE

Modyfikacje i modernizacje

V-22 Osprey

Paweł

Henski

Fot. US Navy

W 2020 r. wielozadaniowe samoloty transportowe pionowego startu i lądowania Bell-Boeing V-22 Osprey

oznaczone jako CMV-22B mają znaleźć się na uzbrojeniu amerykańskich sił morskich. Z kolei V-22 należące

do Korpusu Piechoty Morskiej oraz Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych czekają kolejne modyfikacje

i modernizacje poszerzające ich możliwości operacyjne.

Oblatany w 1989 r. V-22 przeszedł długą

i trudną drogę zanim rozpoczęła się

jego regularna eksploatacja w jednostkach

piechoty morskiej (US Marine Corps,

USMC) oraz jednostkach podległych Dowództwu

Operacji Specjalnych Sił Powietrznych Stanów

Zjednoczonych (Air Force Special Operations Command,

AFSOC). W okresie jego testowania doszło

Zarówno Korpus Piechoty Morskiej, jak i Dowództwo Operacji Specjalnych Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych zainteresowane

są zmodyfikowaniem Osprey’a do wykonywania misji bliskiego wsparcia. Fot. US Navy

do siedmiu katastrof, w których zginęło 36 osób.

Samolot wymagał dopracowania technologicznego

oraz nowych procedur szkolenia załóg uwzględniających

specyfikę pilotażu samolotu z przestawianymi

wirnikami. Niestety od czasu uzyskania zdolności

operacyjnej w 2007 r., doszło do kolejnych czterech

wypadków w których zginęło osiem osób. Podczas

ostatniego wypadku – twardego lądowania, które

miało miejsce 17 maja 2014 r. w bazie Bellows na

wyspie Oahu, zginęło dwóch żołnierzy piechoty

morskiej, a 20 odniosło rany.

Pomimo, że V-22 w znaczący sposób zwiększają

możliwości bojowe USMC oraz jednostek specjalnych,

samoloty te nie miały dobrej prasy, a cały

program często jest poddawany krytyce. Nie pomogły

też Osprey’owi ujawnione w ostatnich latach

informacje o często niewłaściwym serwisowaniu

samolotów w dywizjonach piechoty morskiej oraz

celowym zawyżaniu statystyk dotyczących jego

niezawodności i gotowości bojowej. Pomimo tego

V-22 postanowiły również zakupić Siły Morskie

Stanów Zjednoczonych (US Navy, USN), które

będą wykorzystywać je jako pokładowe samoloty

transportowe. Z kolei piechota morska widzi V-22

w roli latających tankowców i zarówno ta formacja

jak i dowództwo operacji specjalnych chcą uzbroić

V-22 w broń ofensywną, tak aby mogły pełnić

52

Lotnictwo Aviation International LIPIEC 2016


KONFLIKTY ZBROJNE

Bezzałogowy samolot rozpoznania taktycznego Tu-143

z systemu WR-3 Rejs w momencie startu z samobieżnej

wyrzutni. Fot. MO Ukrainy

Marcin Gawęda

systemy

bezzałogowe

WR-2 i WR-3 nad Donbasem

Od chwili rozpoczęcia operacji antyterrorystycznej w Donbasie dużym problemem ukraińskich sił

rządowych jest brak nowoczesnych środków rozpoznania. Z tego powodu w operacji nadal wykorzystuje

się przestarzałe poradzieckie systemy rozpoznania operacyjno-taktycznego i taktycznego WR-2 Striż

i WR-3 Rejs z bezzałogowymi samolotami Tu-141 i Tu-143, których początki sięgają lat siedemdziesiątych

ubiegłego wieku.

W

chwili rozpadu ZSRR, wraz z dużą ilością

samolotów i śmigłowców, Ukraina

odziedziczyła także pewną ilość bezzałogowych

systemów powietrznych.

W 1992 r. w składzie Sił Powietrznych Ukrainy znalazło

się pięć jednostek z systemami WR-2 i WR-3:

379. samodzielny pułk zdalnie kierowanych aparatów

latających z systemami WR-2, 383. samodzielny

pułk zdalnie kierowanych aparatów latających

z systemami WR-3, 94. samodzielna eskadra bezzałogowych

środków rozpoznawczych z systemami

WR-2 (rozformowana w 1994 r.), 321. samodzielna

eskadra bezzałogowych środków rozpoznawczych

z systemami WR-2, oraz 4. samodzielna gwardyjska

eskadra bezzałogowych środków rozpoznawczych

z systemami WR-2.

Zmiany organizacyjne oraz zużywanie się

sprzętu spowodowały, że do interesujących

nas wydarzeń dotrwał tylko 383. samodzielny

pułk zdalnie kierowanych aparatów latających

(Окремий полк дистанційно керованих

літальних апаратів, OP DKLA). Miejsce dyslokacji

Jednostki Wojskowej nr 3808 – miasto Chmielnicki

na zachodniej Ukrainie. W składzie pułku

znalazły się oba typy bezzałogowych systemów

powietrznych. Opracowane przez biuro doświadczalno-konstrukcyjne

Tupolewa przeznaczone

były (są) do rozpoznania fotograficznego, telewizyjnego

i skażeń. Ich cechą charakterystyczną jest

duża masa oraz wysoka prędkość przelotowa, jaką

nadaje turbinowy silnik odrzutowy. Przykładowo

silnik TR-3-117 rozpędza aparat Tu-143 do prędkości

rzędu 950 km/h, a masa startowa aparatu

wynosi 1,4 t (długość 8 m), w przypadku jeszcze

większego Tu-141 prędkość sięga 1100 km/h, przy

masie 5,3 t (długość 14 m).

Ile bezzałogowych systemów rozpoznawczych

pozostało w ukraińskiej służbie trudno określić.

W 2014 r. w składzie 383. pułku było na pewno

znacznie więcej systemów WR-3 niż WR-2 i to

głównie bezzałogowe samoloty Tu-143, wykonywały

loty rozpoznawcze nad zrewoltowanym Donbasem.

Mocno nasycona żołnierzami kontraktowymi

jednostka, jak na standardy ukraińskie, miała

charakter doborowy. Podporządkowana była bezpośrednio

Dowództwu Sił Powietrznych i wykonywała

większość zadań na rzecz ukraińskiego lotnictwa

i obrony przeciwlotniczej. Przed konfliktem do

standardowych zadań jednostki należało: wykorzystywanie

samolotów bezzałogowych w roli celów

dla szkolenia obsług przeciwlotniczych zestawów

rakietowych, wykorzystywanie samolotów

bezzałogowych w tym samym celu do szkolenia

pilotów samolotów myśliwskich, w tym umożliwiając

prowadzenie walki z bliskiej odległości z użyciem

fotokarabinu, prowadzenie oceny skuteczności

bombardowania na poligonie, wykonywanie

zadań taktycznych związanych z prowadzeniem

rozpoznania, wykonywanie zadań taktycznych na

korzyść ćwiczących wojsk radiotechnicznych.

Warto wspomnieć, że w 2011 r. wydzielone siły

i środki 383. pułku wzięły udział w ćwiczeniach

na Krymie „Adekwatne Reagowanie-2011”. Miały

one miejsce na poligonie „Czauda” i uczestniczyło

Bezzałogowy samolot Tu-143 (WR-3 Rejs) w czasie pracy pojazdu transportowo-załadowczego TZM. Zwraca uwagę tryzub.

Fot. MO Ukrainy

56

Lotnictwo Aviation International LIPIEC 2016


SIŁY POWIETRZNE

Paweł Henski

Ostatnie lata służby

A-10C Thunderbolt II

Dwa lata temu Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych postanowiły wycofać ze służby słynne samoloty

szturmowe A-10C Thunderbolt II. Ta kontrowersyjna decyzja spotkała się jednak ze sprzeciwem Kongresu

amerykańskiego, który ostatecznie zezwolił Siłom Powietrznym na rozpoczęcie wycofywania szturmowców

A-10C dopiero w 2018 r. A-10 pozostaną więc w służbie jeszcze co najmniej przez pięć lat, podczas których

przejdą ostatnie modyfikacje podtrzymujące ich możliwości bojowe.

Olbrzymie koszty programu budowy wielozadaniowego

samolotu myśliwskiego

o cechach utrudnionej wykrywalności

F-35 Lightning II zmusiły Siły Powietrzne

Stanów Zjednoczonych (US Air Force, USAF) do

szukania oszczędności. Coraz trudniej było USAF

wygospodarowywać z budżetu fundusze na zakupy

kolejnych transz nowych myśliwców. Teoretycznie

samoloty szturmowe A-10 mają być zastąpione

przez myśliwce F-35A. Najprostszą metodą znalezienia

oszczędności wydawało się więc wycofanie

najbardziej wyeksploatowanych szturmowców

A-10C, a docelowo – całej ich floty. Wycofanie

A-10C, w ciągu pięciu lat, miało przynieść oszczędność

rzędu 4,2 miliarda dolarów. Dodatkowo, zatrzymanie

programu modernizacji skrzydeł A-10,

pozwoliłoby na zaoszczędzenie kolejnych 500 milionów

dolarów. Nawet gdyby USAF zdecydowały

się zatrzymać w służbie 42 A-10C, które przeszły

wymianę poszycia skrzydeł i wycofać resztę samolotów

oszczędności wyniosłyby około 1 miliarda

dolarów. Oprócz uwolnienia środków finansowych,

wycofanie A-10 miało umożliwić również przesunięcie

personelu naziemnego – około 800 najbardziej

doświadczonych techników – do obsługi przyszłej

floty F-35A.

Już na początku 2012 r. USAF zaproponowały

rozwiązanie pięciu dywizjonów Gwardii Narodowej

(Air National Guard, ANG) oraz Dowództwa

Rezerwy Sił Powietrznych (Air Force Reserve Command,

AFRC), co zmniejszyłoby flotę samolotów

A-10 z 348 do 246 egzemplarzy. W 2013 r. Siły

Kongresmani zdecydowali, że USAF będą mogły całkowicie wycofać A-10C dopiero jeśli testy poligonowe wykażą, że F-35A

zdolne są do przejęcia ich zadań. Ewentualne testy porównawcze zaplanowano na 2018 r.

Powietrzne ogłosiły plan wycofania całej floty

A-10.

Batalia w Kongresie

Plan USAF spotkał się z dużym oporem w Kongresie.

Na Kapitolu rozpętała się wielomiesięczna

debata nad sensownością planu Sił Powietrznych,

który uznano za kontrowersyjny szczególnie

w świetle wydatków poniesionych na modernizację

floty A-10 prowadzoną w ostatniej dekadzie.

Ostatecznie, w czerwcu 2014 r. komisja ds. sił

zbrojnych Izby Reprezentantów przegłosowała

poprawkę blokującą wycofanie A-10 w roku budżetowym

2015. Z kolei senacka komisja ds. sił

zbrojnych zaaprobowała przekazanie 320 milionów

dolarów zaoszczędzonych przez USAF na

60

Lotnictwo Aviation International LIPIEC 2016


SZKOLENIE LOTNICZE

Johan Franken,

Frank Van Der Avoort

Czerwone gwiazdy

w „niebieskiej” przestrzeni powietrznej

Pojedynczy kontakt radarowy powoli zbliża się do wschodniej granicy strefy. Dwa samoloty F/A-18 Korpusu

Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych opuszczają przydzielony im rejon patrolowania i kierują się ku

intruzowi po wschodniej stronie strefy. Tuż przed przekroczeniem granicy w radio pojawia się wiadomość

wypowiedziana łamaną angielszczyzną: Czerwona gwiazda ucieka. Ucieka. Nie strzelać!

Piloci dwóch F/A-18 nawiązali teraz kontakt

wzrokowy z MiG-21, pokrytym kamuflażem

i z wymalowanymi na nim czerwonymi gwiazdami,

który wlatuje w przestrzeń powietrzną

państw zachodnich. Zasady użycia siły w tym momencie

zezwalają im na zestrzelenie intruza, ale

obcy pilot wciąż powtarza, że chce uciec na zachód.

Samolot z czerwonymi gwiazdami nie jest

uzbrojony, przenosi jedynie pod kadłubem dodatkowy

zbiornik paliwa. Piloci F/A-18 z Marines widzą

możliwość zdobycia nieuszkodzonego MiG-21, ale

przede wszystkim możliwość przesłuchania jego

pilota. Chociaż jeszcze nie padły żadne strzały,

to jednak napięcie na wschodniej granicy rośnie.

Uciekający pilot może być przydatny w toczącej się

od kilku tygodni wojnie informacyjnej i piloci F/A-

18 widzą już swoje szanse na szybki awans.

Zamiast zestrzelić więc MiG-21, eskortują go

do własnej bazy. Jednakże będąc w odległości kilku

kilometrów od bazy MiG-21 niespodziewanie

przechodzi na ostre wznoszenie. Załogi F/A-18 nie

ryzykują i odpalają teraz swoje kierowane pociski

rakietowe „powietrze-powietrze” AIM-9 Sidewinder.

Jednakże tuż przed trafieniem pilot MiG-21

zwalnia swój dodatkowy zbiornik, który leci w kierunku

bazy. Kiedy MiG-21 znika w kuli ognia, załogi

F/A-18 zaczynają sobie zdawać sobie sprawę, że

tak naprawdę, to nie jest zbiornik, tylko taktyczna

bomba jądrowa RN-28, która za chwilę zdetonuje

w ich bazie.

Dywizjon VMFT-401

Powyższy tekst czyta się jak thriller, ale w istocie

jest to jeden ze scenariuszy wirtualnej wojny

rozgrywanej w trakcie kursu instruktorów taktyki

i uzbrojenia WTI (Weapons and Tactics Instructor

Course) w bazie lotniczej Yuma należącej do Korpusu

Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych (US

Marine Corps, USMC). Cała ta historia jest programem

komputerowym z odpowiednią wizualizacją

z arizońską pustynią w tle. W realnych warunkach

scenariusz jest ćwiczony z użyciem samolotu F-5N

symulującego MiG-21. F-5N należą do dywizjonu

„agresorów”, Marine Fighter Training Squadron

401 (VMFT-401).

VMFT-401 to dywizjon Rezerw Korpusu Piechoty

Morskiej, wyposażony w samoloty F-5N

Tiger II. Znany jako „Snipers”, jest jedynym dywizjonem

„agresorów” USMC. Stacjonuje on w bazie

VMFT-401 „Snipers” to dywizjon Rezerw Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych, wyposażony w samoloty myśliwskie

F-5 Tiger II. Jest jedynym dywizjonem „agresorów” USMC.

64

Lotnictwo Aviation International LIPIEC 2016


KONFLIKTY ZBROJNE

Marcin Gawęda

Rosyjska

interwencja w Syrii.

Śmigłowce nad Palmyrą

Wycofanie części sił Rosyjskiego Kontyngentu Wojskowego

z Syrii odbywało się z wielką pompą. W tle widoczny

śmigłowiec transportowo-bojowy Mi-8AMTSz Terminator.

Fot: MO FR

Chociaż w marcu bieżącego roku Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej zmniejszyło liczbę samolotów

komponentu lotniczego Rosyjskiego Kontyngentu Wojskowego w Syrii, to jednocześnie w tym samym

czasie zwiększyło liczbę śmigłowców. Dotychczasowe zgrupowanie lotnictwa armijnego zostało najpierw

wsparte śmigłowcami szturmowymi Mi-35M, a następnie najnowszymi Mi-28N i Ka-52.

W

ślad za tym doszło do przeniesienia

ciężaru wsparcia lotniczego sił lądowych

z samolotów bombowych

i szturmowych na śmigłowce szturmowe.

Odgrywają one kluczową rolę na froncie pustynnym,

na wschód od Homs, gdzie trwa ofensywa

syryjskich sił rządowych przeciwko bojownikom

z Państwa Islamskiego.

Śmigłowce, w odróżnieniu od samolotów,

działały dotychczas w pewnym medialnym cieniu.

Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej nie

publikowało danych na ten temat, mało było także

materiałów foto i wideo. A jeśli już takie były

publikowane, to często przypadkowo. Nawet po

upływie kilku miesięcy działania Rosyjskiego Kontyngentu

Wojskowego w Syrii trudno jest określić

początkowy stan liczebny śmigłowców komponentu

lotniczego, na który składały się starsze śmigłowce

szturmowe Mi-24P oraz zmodernizowane

transportowo-bojowe Mi-8AMTSz.

Skierowanie do Syrii najnowszych rosyjskich

śmigłowców szturmowych Mi-28N i Ka-52 ma

przede wszystkim na celu zebranie doświadczeń

z ich zastosowania w realnych warunkach bojowych.

Nie bez znaczenia są jednak także kwestie

marketingowe – udane użycie nowych śmigłowców,

zwłaszcza w trudnych bliskowschodnich

warunkach (duże zapylenie, wysokie temperatury,

uboga infrastruktura) może zachęcić do zainteresowania

się nimi przez nowych klientów, w tym

chociażby z bogatych państw arabskich. Już teraz

pojawią się analizy, które mówią, że wartość oczekiwanych

kontraktów może nawet przewyższyć

koszt całej syryjskiej operacji.

Wzmocnienie stanu liczebnego

śmigłowców

Istotnym wzmocnieniem siły uderzeniowej rosyjskich

śmigłowców było przerzucenie do Syrii kilku

maszyn szturmowych Mi-35M. Prawdopodobnie

pierwsze cztery śmigłowce tego typu pojawiły się

w Syrii na początku grudnia 2015 r. Bodaj pierwsza

fotografia Mi-35M w Syrii (numer burtowy 31,

czerwony) pojawiła się w sieci w pierwszej połowie

lutego bieżącego roku. Zdjęcie było wykonane

nieoficjalnie, zapewne przez syryjskiego żołnierza.

Śmigłowiec był pokryty kamuflażem (niebieski od

dołu, zielono-szary na górnych powierzchniach)

z wyraźną czerwoną gwiazdą i napisem „WWS

Rossii”.

14 marca 2016 r. poinformowano, że w związku

z wykonaniem postawionych kontyngentowi zadań

bojowych najwyższy naczelny dowódca Sił Zbrojnych

Federacji Rosyjskiej podjął decyzję o wycofaniu

z dniem 15 marca części uderzeniowej kontyngentu

z Syrii. Na tej podstawie rzeczywiście

rozpoczęto wycofywanie techniki lotniczej z bazy

w Chmejmim. Jako pierwsze na lotnisko Baltimore

w obwodzie woroneskim odleciały samoloty bombowe

Su-34 z samolotem Tu-154, jako liderem.

Jeśli jednak chodzi o śmigłowce, to ich stan

nie został zredukowany, a wręcz przeciwnie – ich

element uderzeniowy uległ wzmocnieniu, przede

wszystkim jakościowemu. O ile przemieszczenie

do Syrii śmigłowców Mi-35M nie wzbudziło zbyt

dużego zainteresowania, o tyle przerzucenie najnowszych

śmigłowców szturmowych Mi-28N i Ka-

52 – już tak. Jak zwykle w przypadku śmigłowców

przerzut ciężkimi samolotami transportowymi An-

124 został przeprowadzony skrycie i pierwsze informacje

na ten temat miały charakter nieoficjalny.

Wiadomo, że 28 marca wycofano z Syrii trzy

rosyjskie śmigłowce szturmowe – 2 Mi-24P i 1 Mi-

-35M. Załadowano je na pokład An-124. Przy okazji

dowódca klucza śmigłowców Mi-24P, kończący

właśnie syryjskie oddelegowanie, wypowiedział się

na temat wykonywanych przez śmigłowce zadań,

które określił następująco:

Lotnictwo armijne na lotnisku Chmejmim zajmowało

się ochroną i obroną przylegających do lotniska

terenów, podejść do niego, osłoną statków powietrznych,

w czasie startu i lądowania na lotnisku, a także

śmigłowców transportowych Mi-8, przewożących

ludzi i ładunki.

Nie podano do wiadomości ile śmigłowców zostało

w sumie z Syrii wycofanych. Szacuje się, że

w ciągu kilku dni drugiej połowy marca wycofano 4

Mi-35M i 4 Mi-24P.

Jednocześnie jednak pozostawiona w Syrii

liczba śmigłowców została powiększona o co najmniej

8 najnowszych śmigłowców szturmowych

– 4 Mi-28N i 4 Ka-52, o znacznie większych moż-

Śmigłowce szturmowe Mi-24P z bazy Chmejmim zabezpieczały starty i lądowania samolotów oraz wykonywały loty patrolowe,

przebazowane później na lotniska operacyjne uczestniczyły także w akcjach bojowych. Fot. MO FR

70

Lotnictwo Aviation International LIPIEC 2016


SIŁY POWIETRZNE

Marek Łaz

w nowej sytuacji

polityczno-militarnej na świecie cz.II

Fot. EMA

28 maja 2015 r. dowódca Sił Lądowych Francji generał Jean-Pierre Bosser zaprezentował nową organizację

tego rodzaju sił zbrojnych. Również w nich są bowiem potrzebne zmiany ze względu na konieczność

dostosowania w większym zakresie Sił Lądowych do nowej sytuacji międzynarodowej.

Lotnictwo Sił Lądowych

Zakłada się, że liczebność sił operacyjnych Sił Lądowych

Francji osiągnie w 2017 r. stan 77 000

oficerów i żołnierzy. W nowej strukturze przyjęto,

że zostanie utworzona m.in. brygada lotnicza.

Będzie ona przeznaczona do wykonywania zadań

w ramach operacji połączonych, transportu taktycznego,

wsparcia bojowego oraz dowodzenia

i kierowania działaniami aeromobilnymi.

Dowództwo Sił Lądowych Francji w ten sposób

naprawiło błąd jaki został popełniony w 2010 r.,

kiedy to rozwiązano jedyną francuską brygadę

aeromobilną – 4 e Brigade Aéromobile (BAM). Brygada

powstała z przeformowania dywizji aeromobilnej

– 4 e Division Aéromobile (DAM). Dywizja

była uważana za czołowy uderzeniowy związek

taktyczny w czasie zimnowojennej rywalizacji

w Europie. Miała ona być pierwszym związkiem

przerzuconym do Europy Centralnej w razie konfliktu

z ZSRR (Układem Warszawskim) w ramach

francuskich sił szybkiego reagowania, obok innych

jednostek Sił Lądowych.

W jej skład wchodziły trzy pułki śmigłowców

bojowych (1 er , 3 e i 5 e RHC) oraz pułk piechoty aeromobilnej

i dwa pułki wsparcia. Pierwszego lipca

1999 r. 4 e DAM w związku z restrukturyzacją Sił

Lądowych Francji stała się 4 e BAM. Z jej struktur

wycofano pułk piechoty aeromobilnej, który

„przesiadł się” na kołowe transportery opancerzone

VAB; w zamian brygada otrzymała czwartą

jednostkę śmigłowców – 6. pułk śmigłowców bojowych

(6 e RHC), który istniał do 2007 r.

W trakcie konferencji 12 lutego 2016 r. dowódca

lotnictwa sił lądowych ALAT (de l’Aviation Légère

de l’Armée de Terre) generał Olivier Gourlez de la

Motte oficjalnie poinformował o utworzeniu brygady

lotniczej 4 e BAC (Brigade Aérocombat), która

rozpocznie swoje funkcjonowanie 1 lipca 2016 r.

Więcej szczegółów generał przekazał w wywiadzie

dla tygodnika „Air et Cosmos”.

Nowa struktura organizacyjna lotnictwa Sił Lądowych

Francji obejmuje:

– dowództwo lotnictwa sił lądowych COMALAT

(Commandement de l’Aviation Légère de l’Armée de

Terre);

– trzy pułki śmigłowców bojowych wchodzące

w skład 4 e BAC z dowództwem w Clermont-Ferrand

(1 er RHC – baza Phalsbourg, 3 e

RHC – baza Etain i 5 e RHC – baza Pau);

– centrum szkolenia EALAT (Ecole de l’Aviation Légère

de l’Armée de Terre) z ośrodkami w Le Cannet-des-Maures

oraz Dax, przeznaczone do

W operacji „Barkhane” prowadzonej w Afryce uczestniczą śmigłowce Caracal pochodzące zarówno z dywizjonu Sił Powietrznych

EH 1/67 „Pyrénées” jak i z pułku lotnictwa Sił Lądowych 4e RHFS. Fot. EMA

76

Lotnictwo Aviation International LIPIEC 2016


KOSMOS

Start rakiety CZ-2F ze statkiem Shenzhou.

Waldemar

Zwierzchlejski

Chińskie

stacje

kosmiczne

wczoraj,

dziś

i jutro

W przyszłym roku minie ćwierć wieku od powzięcia decyzji dotyczącej obecności na orbicie okołoziemskiej

kosmonautów z najludniejszego państwa świata – Chińskiej Republiki Ludowej. 21 września 1992 r. Stały

Komitet Biura Politycznego Komunistycznej Partii Chin zatwierdził trzyetapowy „Projekt 921”, będący

ramowym programem rozwoju pilotowanej kosmonautyki na dziesięciolecia.

W

chwili obecnej ChRL znajduje się

w połowie jego realizacji, a w przyszłym

roku jedną nogą przejdzie już do

jego trzeciej fazy. Warto więc przyjrzeć

się bliżej chińskim dokonaniom i planom w tej

dziedzinie.

Etap pierwszy – Shenzhou

Należy w tym miejscu wspomnieć, że na długo

przed powstaniem „Projektu 921” istniał „Projekt

714”. Jeszcze w 1971 r., podczas opracowywania

satelity rozpoznania optycznego, znanego później

pod nazwą Fanhui Shei Weixing (FSW, eksperymentalny

satelita odzyskiwalny), powstał zamysł

przebudowania go w taki sposób, aby w jego wnętrzu

jeden kosmonauta mógł odbyć lot orbitalny.

Powstał Projekt-714, a statek otrzymał nieoficjalną

nazwę Shuguang-1 (Świt-1). Miał mieć masę

1800 kg, w związku z czym do jego wynoszenia

używano by rakiety Chang Zheng-2 (CZ-2, chiń.

Długi Marsz).

Statek miał być zdolny do pięciodniowego lotu

po orbicie okołoziemskiej, kończonego wodowaniem.

Przeciążenia podczas startu i powrotu miały

być znaczne, sięgałyby odpowiednio g+6-11

i g+8-20. W ramach przygotowań do lotu wybrano

19-osobową grupę kandydatów na kosmonautów

i w listopadzie 1971 r. rozpoczęto ich szkolenie

podstawowe. Pierwszy lot statku zaplanowano na

koniec 1973 r., jednak już w maju 1972 r. zadecydowano

o zakończeniu projektu – rewolucja kulturalna

nie sprzyjała takim inicjatywom.

Jednak zamiar posiadania własnych kosmonautów

i statków kosmicznych nie zaginął, jego

Do stacji przylatuje

statek Shenzhou w celu

wymiany załogi.

szkicowanie zaczęto już kilka lat później. Pierwotnie

„Projekt 921” miał się składać z następujących

trzech faz: 921-1 – statek załogowy, 921-2 – stacja

kosmiczna i 921-3 – wahadłowiec.

Statek załogowy miał być mniej więcej odpowiednikiem

rosyjskiego Sojuza, aczkolwiek ze

znacznie większym i samodzielnym modułem

orbitalnym. Po połączeniu na orbicie kilku takich

modułów, mogłaby z nich powstać niewielka stacja

kosmiczna. Chińczycy jednak dość szybko doszli

do wniosku, że jest to rozwiązanie nieefektywne

i skłonili się ku stacji w koncepcji rosyjskiego Saluta,

tzn. o masie 15-20 t. Jednak do tego celu nie posiadali

wówczas rakiety nośnej o wystarczającym

udźwigu. Projektowana CZ-5 nie istniała jeszcze

choćby na szkicach, a skonstruowanie jej wymagało

niedostępnych wówczas w ChRL technologii

– wystarczy dodać, że termin jej debiutu określano

wtedy na 2012 r., a zatem dzieliły go od niego dwie

dekady. Dość podobnie przedstawiała się sprawa

z promem kosmicznym. Wymagający technologicznych

Himalajów (zwłaszcza w zakresie silników

oraz pokryć termicznych) projekt, ze względu na

olbrzymie koszty, został zarzucony. W tej sytuacji

postanowiono znacząco zmienić zadania poszczególnych

etapów programu.

84

Lotnictwo Aviation International LIPIEC 2016

More magazines by this user
Similar magazines